Dzisiaj, tj. we WTOREK, 19.IX.2023 stwierdziła Mała Mi, że jednak zdecydowanie lepszym [mniej dekoncentrującym w czytaniu tego jej wpisu] będzie podkład muzyczny bez żadnych słów… Choć ten poprzedni wydawał się być taki jakby adekwatny…, bynajmniej część z tych piosenek taka była [bo oczywiście nie miała czasu, by odsłuchać całego…]. A poza tym jeszcze sam ten tytuł: Songs that makes you feel positive when you listen (…), lecz przemyślała to i postanowiła właśnie ułatwić to czytanie tego wpisu/ jej samej, swoim czytelnikom…, 🤗
🧡: 07./ 08./ 10./ 11./ 12.IX.2023
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś „grosz”, będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Wróciła dziś, NIEDZIELA, 10.IX.2023, z plaży w Jelitkowie i… ahhh…, jak zwykle, u tej naszej Małej Mi wiele się działo. Lecz przede wszystkim postanowiła, że opublikuje tutaj na SWOIM BLOGU właśnie tę WŁASNĄ ZRZUTKĘ! Próbowała wstawiać tu link, bo liczyła na to, że może akurat wejdzie wraz z nim jej zdjęcie, na którym jej Dobra Duszka Ewelina,🙏, przypięła jej Anielskie Skrzydła,
nie udało się niestety… Ale przecież znacie tę naszą bohaterkę, jaka ona jest wytrwała i nigdy się nie poddaje! Tak więc, skoro nie wyszło w ten sposób, to po prostu otworzyła sobie tę zrzutkę u siebie na komputerze, zrobiła fotkę swojemu zdjęciu i tu je wkleiła, 💪.
Wprawdzie nie wiedziała za bardzo, jak mogłaby sprawić [co włączyć/ uruchomić, itp.], by ten jej obrazek [z Anielskimi Skrzydłami,✨] był właśnie taki duży, jak ten poniżej i tak próbowała, i się starała, gdyż bardzo jej na tym zależało, by pokazać/ wstawić tutaj siebie w całej okazałości, 😉. A w duchu sobie cały czas podśpiewywała tę piosenkę: Leszcze – Kombinuj Dziewczyno – YouTube, hehe, 🤣. I w końcu dostrzegła, że pokazuje się ono wprawdzie duże, ale …
Ooo rany spójrz tylko…, chyba teraz mi się udało ominąć tę galerię… I obecnie widnieje tutaj JUŻ JEDYNIE TO MOJE ZDJĘCIE! Ahhh…, no ja jestem po prostu genialna, hehe, 🤭, 🙆♀️. Nieprawdaż???
Przecież doskonale już chyba o tym wiesz. Naprawdę jestem tego po prostu pewna, że niejedna osoba mogła by się tutaj od Ciebie właśnie uczyć: Twojej wytrwałości i nie poddawania się! 
[kochani, przed chwilką, PIĄTEK, 13.X.23, spojrzała jeszcze raz na ten swój wpis, bo… przejrzała go tak szybciutko na LI i właśnie tam dostrzegła…, że JEDNAK brak w nim tego jej zdjęcia, które tak bardzo chciała, aby było widoczne… I spójrzcie tylko, cóż ta ZARADNA kobietka zrobiła! Przesłała sobie zrobiony wcześniej zrzut ekranu (swojej fotki) na pulpit, następnie zaś go dalej sobie przez Messengera, po czym właśnie tu je wkleiła! Moi drodzy, TA KOBIETA JEST NAPRAWDĘ NIEZNISZCZALNA, 😋. W prawdzie nie udaje jej się tego linka własnej zrzutki tu otworzyć, ale ma tego świadomość, że może TYLKO ona nie potrafi… 🤷♀️ Lecz jest pewna (bo właśnie sprawdziła :P), że wystarczy iż każdy z Was wpisze tutaj po prostu tytuł tego wpisu w wyszukiwarkę Zbieram na Skrzydła, bo chcę latać!)
Postanowiła również, że jeśli tutaj nie uda się zrobić od razu podglądu tej zrzutki, to ona sama przepisze jej treść! Tak więc, jest niedziela, dzień odpoczynku, ale bardzo chciała, choć to jeszcze tutaj właśnie dziś opublikować, zatem treść tej jej "ZRZUTKI" wygląda następująco:
Monika vel Niesklasyfikowana oznacza w głównej mierze kobietę SILNĄ, stojącą w ODWADZE i MOCY, choć mierzącą się z wieloma trudnościami. Nie znoszę sama o sobie pisać… No, ale cóż…. Otóż ja, sprawna, ładna i mądra, wykształcona młoda kobieta w 2009 roku uległam bardzo poważnemu wypadkowi samochodowemu, jadąc do pracy w korporacji [niecałe 3 miesiące po moim ślubie…].🤦♀️ Miałam wtedy 27 lat.

Zrzutka została udostępniona: 91 razy, 🥰💪🙏✨
Od wypadku, którego doświadczyłam, każdego dnia moim celem jest utrzymywanie jak największej niezależności w życiu codziennym oraz przybliżanie się do poczucia wewnętrznego szczęścia i spokoju. Wyzwanie niełatwe, gdyż moje Ciało oraz Umysł wciąż szukają drogi ku jak najlepszej współpracy. Myślę, że mój Umysł nie nadąża za tempem bicia mojego Serca i pozostaje nadal w tyle… Choć tak naprawdę i moje Ciało wciąż jeszcze nie potrafi wielu rzeczy. Ważne jest, że nieustannie, jak Fenix, powstaję z popiołów, odradzam się, odbudowuję, staję w gotowości do uzdrawiania siebie na wszystkich poziomach. Mimo wielu przeciwności, nie poddaję się.
KOCHANI, DZIŚ [tj. w CZWARTEK, 31.VIII.23] MEDYTOWAŁAM I DOSZŁO DO MNIE, ŻE PRZECIEŻ NIE WSZYSCY O MNIE WIEDZĄ… TE JEDNAK WAŻNE INFORMACJE, JAK ZE MNĄ BYŁO NA POCZĄTKU. A NIE MOGĘ LICZYĆ NA TO, ŻE BĘDZIECIE POŚWIĘCAĆ SWÓJ CENNY CZAS, na czytanie moich "wywodów" na blogu, 😋. ZATEM, PRÓCZ TEGO, ŻE TO JEST NAPRAWDĘ "CUD", ŻE WCIĄŻ ŻYJĘ [w szpitalu nazywano mnie podobno "śpiącą królewną",🤭, gdyż zewnętrznie prawie niczego po mnie nie było widać, prócz naturalnie blizn, które zostały mi po operacjach ratujących życie]. NIE ZNOSZĘ DO TEGO WRACAĆ [bo doskonale wiem, że powinien być to już zdecydowanie „zamknięty rozdział” = dlatego też, by choć to, wciąż i na nowo nie powracało, potrzebna jest mi ta psychoterapia]. WYMIENIĘ TU JEDYNIE CZĘŚĆ Z NAJBARDZIEJ ISTOTNYCH [w moim mniemaniu = laika] FAKTÓW:
- URAZ WIELOMIEJSCOWY
- URAZ MÓZGOWO – CZASZKOWY
- OBRZĘK MÓZGU
- OGNISKA STŁUCZENIA MÓZGU W PŁACIE CZOŁOWYM
- ZŁAMANIE KŁYKCIA POTYLICZNEGO LEWEGO
- ODMA ŚRÓDPIERSIA
- ODMA OPŁUCNOWA LEWOSTRONNA
- ZŁAMANIE ŻEBER (WSZYSTKICH) PO STR. LEWEJ
- ROZERWANIE ŚLEDZIONY I JEJ USUNIĘCIE
- ZŁAMANIE KOŚCI KRZYŻOWEJ PRAWEJ I KOŚCI ŁONOWEJ LEWEJ
Moim głównym marzeniem jest NIEZALEŻNOŚĆ oraz poczucie, że nic mnie nie ogranicza. Dlatego też zbieram na „Skrzydła, bo chcę latać”, 😉!

Obecnie mieszkam sama i staram się żyć najlepiej, jak tylko potrafię. Wychodzę do Was, ponieważ głęboko wierzę, że z Waszą pomocą będę mogła zadbać jeszcze lepiej o siebie i swoje Życie. Mam w sobie wystarczająco dużo zasobów i wewnętrznej siły. Jedyne, co mnie ogranicza, to środki finansowe. Najbardziej zależy mi na powrocie do w miarę "normalnego" życia, co wiąże się z kosztowną psychoterapią, która jest dla mnie w tym momencie najważniejsza, a na którą zwyczajnie mnie nie stać. Jednak nie byłabym sobą, gdybym tylko czekała, że sama psychoterapia mi we wszystkim pomoże. Nie, moi drodzy, ja jestem nade wszystko osobą, która stara się coś robić i "jakoś działać". [patrz wpis: https://niesklasyfikowana.com/2023/07/13/mam-supermoce/]. Tak więc logicznym jest, że tu przydałaby się także dobra sprawność fizyczna! Ja wciąż wielu rzeczy nie potrafię, ale nie chcę koncentrować się na tym, czego nie umiem, bo wierzę, że z Waszym, również finansowym wsparciem, będę powoli dochodziła do jak najlepszej sprawności i zdecydowanie poprawię motorykę mojego ciała!
Przydałyby się także sesje z logopedą, lecz taką "wisienką na torcie", prócz naturalnie ważnej dla mnie psychoterapii i rehabilitacji fizycznej, pozostaje wciąż możliwość uczestnictwa w różnego rodzaju warsztatach, pozwalających na zgłębianie/ poszerzanie mojej wiedzy, ale także PRZEDE WSZYSTKIM spotykanie i poznawanie mądrych, świadomych ludzi.
Prowadzę bloga: https://niesklasyfikowana.com, którego utworzyłam sama i z którego jestem bardzo dumna. Serdecznie Was zapraszam do odwiedzania go, a na nim znajdziecie o mnie zdecydowanie więcej niż tutaj, 😉.

Jestem wdzięczna za każde wsparcie. Przytulam Was czule,
Monika
A poniżej wstawiłam jeszcze JA co nieco: 
Ps. dodam jeszcze coś ja od siebie, jako wspierająca przyjaciółka, tę mega dzielną dziewczynę [gdyż ona sama NIGDY SIĘ NA NIC NIE SKARŻY I ZAWSZE WIDZI INNYCH, KTÓRZY MAJĄ ZNACZNIE GORZEJ NIŻ ONA SAMA!] A DOŚWIADCZYŁA ONA JUŻ NAPRAWDĘ WIELE W TYM KRÓTKIM ŻYCIU, DLATEGO, PROSZĘ POZWÓLMY JEJ NA ZAMKNIĘCIE, CHOĆBY JEDNEGO BOLESNEGO ROZDZIAŁU W NIM. Bardzo w to wierzę, że z Waszą pomocą sprawimy, iż właśnie TA "JEJ PODRÓŻ" BĘDZIE MIAŁA SWOJE SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIE, JAK I TA "BAJKA O ŚPIĄCEJ KRÓLEWNIE". Z całego 🧡 jej tego życzę. Pamiętajmy, kochani, że
DOBRO ZAWSZE POWRACA, ✨🧡 🙌
Dobrze, kochana moja, to może tylko wstawmy tutaj to, co Ty jeszcze w CZWARTEK, 07.IX.23 przesłałaś do Klaudii Pingot:
Kochana Klaudio,
Przekazuję tego @ Tobie i Twojemu wspaniałemu Teamowi SUPERQMPLI
. Od samego rana dziś właśnie m.in. tym się zajmowałam, ponieważ, ja zawsze sobie mówię W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI OBOWIĄZKI, DOPIERO PÓŹNIEJ POZWÓL SOBIE NA PRZYJEMNOŚCI,
. Oczywiście daję sobie również na to pozwolenie, gdy… ewidentnie nie mam na coś siły/ ochoty, czy też, w moim przypadku bardziej: TEGO NIE CZUJĘ, to daję sobie do tego również prawo!
Ale tutaj dzielę się z Wami tym dalej:
——– Oryginalna wiadomość ——–
Data: czw., 7 wrz 2023, 14:19
Temat: „WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ OD MALEŃKICH KROCZKÓW”

Witajcie moi drodzy,
Przede wszystkim BARDZO DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY DOKONALI JUŻ JAKIEJŚ WPŁATY [nie zawarłam tego niestety w smsach…,🤷♀️ 🤦♀️]
Lecz dalej przekazuję Wam to, co wysłałam dziś do pozostałych dobrych ludzi, których miałam nr tel… A chodzi tu o moją zrzutkę, którą stworzyłam wraz z moją cudowną znajomą, a poniżej treść tego, co mi się
przydarzyło:Kochani, z wczoraj (ŚRODA, 06.IX.) na dziś (CZWARTEK, 07.IX.23) przyszedł mi do głowy taki oto pomysł:
Otóż pomyślałam, że jakby KAŻDY Z WAS MÓGŁ / ZECHCIAŁ WPŁACIĆ MI NA MOJĄ ZRZUTKĘ „NA SKRZYDŁA” JEDYNIE 10PLN, następnie przekazalibyście ten pomysł / ideę Waszej rodzinie, bliskim, przyjaciołom, znajomym, itp. Jeśli oni także zechcieliby dołożyć
"swoją cegiełkę", to w tym momencie może udałoby mi się w końcu zebrać odpowiednie fundusze, aby móc wreszcie"stanąć na własne nogi"i potrafić samej o siebie zadbać, nie musząc już w ogóle liczyć na nasze"wspaniałe"państwo i NFZ.Poniżej podaję link do tego:
Jeszcze raz 100- krotnie dziękuję wszystkim za wsparcie
Pozdrawiam optymistycznie,
A poniżej jeszcze jej konwersacja z PIĄTKU, 08.IX.2023
piąt., 14:49

Kochana, to ja po rozmowie z lektorem z Tutlo
[kurczę, teraz,13.X.23, widzę, że zniknęło mi to zdjęcie…, wstawiłam je ponownie, ale prawdopodobnie znowu zaraz zniknie…,🤷♀️, ale żeby nie było, CHOĆ PRÓBUJĘ, hehe,😋] Ok. I try to write in English
I AM sooo HAPPY, because I became nice feedback. This Szymon (I talked with him) In English of course, sometimes in Polish. But he told me: I am so open person & don’t give up easily & quickly! And he wants to know my blog I wrote him it. And he told me, he will read it for sure
. DO U know how happy am I now? I think everything will be in my life great again
, because I feel it now![]()
![]()
And tomorrow comes to me my cousin with his girlfriend. He wants to help me with all docks for this future, probable case in court regarding alimony. But I know now, that I don’t want this case in court. Of course I didn’t say that my Ex-husband yet, but I want to write him this, that Being sued for money is another trauma for me

*** 12:24 / 1:02:27 ***
I have no idea, if I used right word as „sądzić się”
. Probably not. But I will learn it with Tutlo
. Have nice day to YOU, my new friend
. I’ve just finish to drink my coffee and I’m sooo excited now![]()
![]()
Hehe, no miałabyś ze mnie bekę, jak nic ![]()
![]()
. Ok. I’ll try to translate it to English. And I have this:
You’d have fun with me, that’s for sure
🤣🤪

Ok. I am finish now, because now I’ll starting continuation with my blog![]()

And I just know, that everything comes to me in the right time![]()
![]()



A tu, z kolei dalsza jej konwersacja, z dnia wczorajszego, którym była NIEDZIELA, 10.IX.2023
niedz., 17:06
Hi Ewelciu, how are you today & where are you now? I am on the beach


niedz., 17:27
Wracałam Barfuß


How is it in English? Ok. I check it.
Hey, it’s similar to German! It’s almost the same: I was walking barefoot![]()


And me in tram. I go
, because I want to publish my "ZRZUTKA" on/in my blog
niedz., 20:19
https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2023/09/10/zbieram-na-skrzydla-bo-chce-latac
(ooo rany, właśnie dziś [CZWARTEK, 14.IX.23] udało się jej ponownie!!!)
Look, what I have done.
I`m soooo proud of IT/ of ME ![]()
![]()
Good night my dear, because I `ve made today a lot
sleep well ![]()
Dobrze, kochana moja, to teraz proponuję nam wypicie sobie kawki! Bo już, moja droga, ponownie dzielnie popracowałaś, a resztą zajmiemy się za chwilkę.
///////
Zrobiły tak, jak zamierzały. A w tym czasie Mała Mi włączyła sobie do odsłuchania 2 niemieckie „filmiki”: 1) Erinnere Dich immer an diese Worte wenn Du unglücklich, besorgt oder traurig bist [Zawsze pamiętaj o tych słowach, gdy jesteś nieszczęśliwy, zmartwiony lub smutny] 2) Die Kraft Deiner Gedanken – Innere Ruhe in schwierigen Zeiten – Ultimative Sammlung von Weisheiten [Siła Twoich myśli – Wewnętrzny spokój w trudnych czasach – Najlepszy zbiór mądrości]
Koooochanie moje, czy Ty to dostrzegasz? To BYŁ/ JEST ponownie TEN GŁOS, który Ty odkryłaś już dawno temu, a który jednocześnie przyrównałaś do GŁOSU WSZECHŚWIATA! 
Noooo…, ja po prostu tutaj znowu nie mogę… Przecież słuchałam tych słów i po raz kolejny doszło do mnie, że to jest PONOWNIE KOMUNIKAT DLA MNIE!
Najlepiej, tak myślę, że to wszystko, co tam słyszałam, mogłabym chyba ująć za pomocą tych słów:


To samo przyszło mi na myśl! Te słyszane słowa były przecież jakby skierowane do Ciebie! Kochanie, ale za niedługo będzie godz. 14 i ma do Ciebie przedzwonić ten dydaktyk ze szkoły Tutlo, ponieważ otrzymałaś wiadomość, że… TWOJA PROŚBA PŁACENIA RATAMI ZOSTAŁA ZAAKCEPTOWANA! 
Niesamowicie się cieszę z tego powodu!!! Ale może dokończmy jeszcze o tej mojej niedzieli. Bo wtedy miałam takie niesamowite FLOW! To podam to…, bo przecież, jak wracałam z tej plaży, to czułam się tak, jakbym naprawdę JUŻ dostała tych skrzydeł, hehe, ✨. Bo wówczas już myślałam sobie, JAK TO DOBRZE, ŻE NIEMAL CODZIENNIE PRZYŚWIECAJĄ MI WŁAŚNIE TE SŁOWA:

A tutaj jeszcze jej rozmowa z młodszą wspaniałą kuzynką:
niedz., 17:52
Hey… Zosia, how are you today? I was on the beach.
[tu wstawiła fotki te same, co powyżej w konwersacji z Eweliną]
And now I am in tram,
[ponownie to, co powyżej, umówmy się, że będziemy stosować tutaj taki właśnie skrót: PATRZ POWYŻEJ = P.P. 😉]
Hey, it’s similar to German, it’s almost the same: I was walking barefoot![]()
I want to practice my English,
, because I began to have in Tutlo ENGLISH LESSONS![]()
*** 17:38 / 1:02:27 ***


and I am in/on this pictures WITHOUT MAKEUP
. Please give me some advices, when I’m not sure, what kind of wort should I use
. Have nice evening
niedz., 18:59
Hi. You look great so don’t worry about your no-makeup look.
I’m happy to hear you’ve had a great day and that you began to take English lessons. I hope you’re enjoying it. ![]()
Oryginalna wiadomość: and I am in/on this pictures WITHOUT MAKEUP![]()
And when we talk about pictures it’s always „in”. ![]()
///////
[Zauważcie tylko, że nasza bohaterka jest tą osobą, która wciąż chce się uczyć! Oczywiście, że nie wszystko ją interesuje. Ale trzeba tutaj dodać, że akurat j. angielski owszem! Poza tym, nie będziemy kryć, że właśnie choćby poprzez to, POKAZUJE, ŻE WCIĄŻ CHCE PODWYŻSZAĆ SWOJE KWALIFIKACJE oraz po raz kolejny, że ONA WCALE NIE JEST GORSZA!!! Nieustannie stara się myśleć, że te słowa nie mogą być nieprawdziwe! 
I…, kochani, musielibyście tylko zobaczyć ją tutaj, hehe: Bowiem tego dnia, tj. w PIĄTEK, 08.IX.23, kiedy miała mieć to "pierwsze spotkanie" online… Chwilkę przed nim spoczęła sobie na swoim leżaku… [gdyż do samej lekcji siadła już oczywiście normalnie/ prosto przy swoim stoliku.] I wyobraźcie sobie, że zaczęła opowiadać o własnej osobie PO ANGIELSKU, tak, jak umiała, a robiła to naprawdę wprost uroczo!
Co również zauważyło tych 2 mężczyzn, którzy ją samą niesamowicie pochwalili i powiedzieli otwarcie, że w takim razie, ją BARDZO PODZIWIAJĄ, ŻE WCIĄŻ NIE STOI W MIEJSCU I STARA SIĘ NIEUSTANNIE COŚ ROBIĆ I JAKOŚ DZIAŁAĆ, poprzez co, "pnie się także do góry"! Oczywiście robi to we własnym tempie, ale wciąż najlepiej jak umie!

A akurat w TUTLO to w ogóle nie przeszkadza!
]
Jednak, kochani, ona jest naprawdę bardzo mądrą/ rezolutną kobietką, gdyż dobrze o tym wiedziała, że „jak Cię widzą, tak Cię piszą”, 😉, a bardzo chciała pokazać się z jak najlepszej strony. Tak więc, nie musiała się wcale długo nad tym zastanawiać [bo miała to przecież "przećwiczone" już wcześniej, gdy odbywała rozmowę online z tym Piotrem Szczerkowskim, 🤭] Zatem ubrała się w ładną, letnią sukienkę, ale też, co najważniejsze, przełożyła wszystkie graty (kartony i niepotrzebne rzeczy na drugą stronę), a sama siadła przy tych swoich pięknych komódkach 
, a odwróciła monitor w ten sposób, by mogła być na ich widoku, 🤗.
///////
thanks I am at home now and I`m just eating my dinner/ super
Enjoy your meal! I’m also eating and watching the news ![]()
Thx,
, so U2. I am eating and I`m just trying to publish my ZRZUTKA on my blog 

niedz., 20:18
https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2023/09/10/zbieram-na-skrzydla-bo-chce-latac/= I MADE IT![]()
Congrats, girl!
Cały czas bowiem ta niesamowita dziewczyna sobie myśli:
Thank U so much![]()

but now I can go sleep and You have to know, that I AM VERY PROUD OF MYSELF
💪🥰Good night & sleep well



Thank you! Sweet dreams! ![]()
*** 21:47/ 1:02:27 ***
///////
Kochani, mamy o tej Małej Mi naprawdę WIELE DO NAPISANIA, powyżej w tej jej konwersacji dokładnie widać, jaka ona była sobą wręcz zachwycona! Co jest OCZYWISTYM, że jak ona sama dostrzega, że coś jej wychodzi, to przecież ten fakt zawsze "buduje" i "wzmacnia", zwłaszcza ją = kobietę, która przez te wszystkie traumatyczne wydarzenia w swoim życiu, zaczęła się już czuć po prostu do niczego…
Lecz POMIMO TO, zawsze chciała pokazać wszystkim, że ONA NIE JEST GORSZA! Dlatego właśnie nigdy nie odpuszczała, no a bynajmniej nie na początku i zawsze walczyła do końca! Jakby to ujęła Ewelina Stępnicka = "STAWIAŁA SIĘ DO ŻYCIA". Choć ono wcale jej nie rozpieszczało! Niesamowicie dobrze pamięta, jak po raz pierwszy ZREZYGNOWAŁA SAMA Z PRACY W KORPORACJI BAYER!
A tego, kochani, nie wiecie, że ona wychodziła ze swoimi kijkami do nordic walking w miejscu, gdzie mieli jeszcze wspólne mieszkanie ze swoim byłym mężem [które oczywiście zabrał im komornik z powodu niepłacenia rat kredytu we frankach, ahhh… boooszeee, już opowiadała o tym takiemu terapeucie, jak udała się jeszcze kiedyś do REHIS…, że tak naprawdę do niemal wszystkiego, o czym ta dziewczyna zaczynała mówić, dałoby się jeszcze dalej podpiąć kolejną historię, 🤷♀️🙉🙈🙊]. A chodząc tak tam, wciąż powtarzała, że ONA JEST WARTA WIELE I SIĘ NIE PODDA [pomimo, że nikt jej wtedy nie rozumiał, no a zwłaszcza jej były mąż miał do niej o to pretensje…]
Ta przedzielna "wojowniczka" wzięła wszystko "na barki", [co, między innym było widoczne na tych warsztatach, w Koziej Górze]
, "na tzw. KLATĘ", jak to się chyba popularnie mówi, 😋. Wciąż jednak tam wędrowała, ćwicząc swój "CHÓD", za każdym razem powtarzając sobie powyższe słowa. Choć było jej oczywiście SZALENIE PRZYKRO I CIĘŻKO, że NAWET jej najbliższa i jedyna przyjaciółka również przyznała tu rację jej byłemu mężowi i rzekła jej wprost, że ONA TEGO TEŻ NIE ROZUMIE, 🤷♀️🤦♀️.
Małej Mi było wtedy STRASZNIE TRUDNO, że takie słowa wyszły także z ust jej byłej przyjaciółki! A wówczas ona absolutnie nie używała nawet jeszcze tego słowa "była", choć naturalnie obydwie miały tego świadomość, że ich relacja już daaawno…, właściwie od momentu wydarzenia się tego wypadku, nie była już zdecydowanie taka, jak wcześniej… Szkoda tylko, że jej "przyjaciółka" nie była tego do końca świadoma, że pewne rzeczy w zachowaniu Małej Mi były niestety OD NIEJ NIEZALEŻNE, gdyż ona w tamtych czasach jeszcze nie miała nad tym kontroli….
Wiedziała wtedy jedynie o tej znanej prawdzie:

Ale "na wtedy" już to zostawiła/ odpuściła i pomimo wszystko wciąż próbowała sobie w duchu mówić:

Tylko, akurat wówczas, gdy, praktycznie w nikim nie miała wsparcia, prócz naturalnie rodziny… = która [tak na marginesie] też nie zawsze ją rozumiała, bo.. TA MĄDRA KOBIETA ZACZYNAŁA JUŻ WTEDY STAWAĆ SIĘ CORAZ BARDZIEJ ŚWIADOMĄ TEGO FAKTU OSOBĄ [gdyż ona przecież wszystkiego "doświadczyła" = zatem, jak zwykle: UCZYŁA SIĘ NA WŁASNYM PRZYKŁADZIE, 😉], ŻE… PRZECIEŻ, tak naprawdę, GDY WYDARZA SIĘ TAKA TRAGEDIA, DOTYKA ONA WSZYSTKICH WOKÓŁ [rodzinę, bliskich, przyjaciół, znajomych…], a nie tylko osobę poszkodowaną… A w związku z tym, niestety nie pozostaje ONA JEDYNĄ OSOBĄ, KTÓRA MUSI SIĘ WSZYSTKIEGO UCZYĆ! Gdyż dobrze to widziała, że jej rodzina/ znajomi także często nie wiedzieli, jak mogliby mądrze na te jej wtedy jeszcze niejednokrotnie niemądre zachowania, reagować… 🤷♀️
/////
Bowiem, pomimo już wtedy takiej wiedzy i świadomości, nie ukrywajmy, ale Małej Mi było jeszcze nadal trudno, zrozumieć tę oczywistą prawdę, gdyż wówczas JEJ MÓZG I GŁOWA nie były chyba jeszcze w stanie tego dobrze pojąć, że

Ale, kochana, nie wiem, czy jesteś tego świadoma, że… ZROZUMIENIE I AKCEPTACJA TEGO PRZEDSTAWIONEGO NA OBRAZKU POWYŻEJ FAKTU, SPRAWIA NADAL TRUDNOŚCI WIELU OSOBOM, A TY, MOJA DROGA, ULEGŁAŚ WTEDY BARDZO POWAŻNEMU URAZOWI GŁOWY I MÓZGU!
Widzę to wciąż niestety, ALE… na pocieszenie dla wszystkich dodam tylko, co OBECNIE JUŻ DOSKONALE, PO SOBIE DOSTRZEGAM!, ŻE MÓZG JEST NEUROPLASTYCZNY! A tutaj wstawię jeszcze to, co oczywiście znalazłam [bo ja strasznie nie lubię opowiadać "PUSTYCH FRAZESÓW" :P]:
Plastyczność mózgu, określana również neuroplastycznością neuronalną, jest zdolnością układu nerwowego do regeneracji neuronów zarówno pod względem anatomicznym, jak i funkcjonalnym, a także możliwością tworzenia zupełnie nowych połączeń. To inaczej umiejętność samoregeneracji i zmian w jego strukturach.
Neuroplastyczność (plastyczność mózgu) – zdolność tkanki nerwowej do tworzenia nowych połączeń, mających na celu ich reorganizację, adaptację, zmienność i samonaprawę oraz procesy uczenia się i pamięci. Jest to powszechna cecha neuronów, występująca na wszystkich piętrach układu nerwowego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Neuroplastyczno%C5%9B%C4%87
/////
To powyżej było oczywiście TYLKO WTRĄCENIEM, 😉
I właśnie wtedy było jej cholernie ciężko, a wówczas jeszcze nie potrafiła sobie powtarzać tych słów:
Gdyż ona przecież uważała, że…
no, ale helloł, tak? Jakie skrzydła???
Wychodzi przecież na to, że mi BRAK NAWET ROZUMU…🤪, "PIĄTEJ KLEPKI",
bo jaka inna mądra, odpowiedzialna, "zdrowa na umyśle/rozumie” osoba, robi coś takiego,🙈🙊🙉??? I rezygnuje dobrowolnie z pracy,
gdy właściwie nie ma jeszcze rozwodu z alimentami i musi wynajmować cholernie drogą kawalerunię…???
Dodajmy tylko…. , której musiała sobie SAMA szukać, gdy jej były mąż wyjechał sobie do swoich rodziców, a ją zostawił całkiem samą ze wszystkim… Naszej bohaterce nie przyszło nawet wtedy przez myśl, aby go o cokolwiek oskarżać, a tym bardziej mieć do niego jakieś pretensje! Ona nie chciała nawet od niego żadnych alimentów!
Wówczas jeszcze, myślała sobie, że:
cholerka, no, cóż… takie życie…, ja absolutnie nie chcę być niczyją utrzymanką!
Więc, choć tak naprawdę, musiała wszystko załatwiać sama, NAWET ROZWÓD, jak zasugerował jej wspaniały ówczesny Team Leader, również Arkadiusz…😉. Później zaś, zaczęła jakby nagle ponownie zdrowo myśleć. Że przecież to ON JĄ ZOSTAWIŁ CAŁKOWICIE SAMĄ! Choć tak naprawdę doskonale o tym wie, że gdyby była całkowicie zdrowa, prawie w ogóle by się tym nie zmartwiła, bo właściwie już dawno nie była widoczna [a tym bardziej odczuwalna] pomiędzy nimi miłość. A ona przecież w życiu jest najważniejsza!


I to był dokładnie ten moment, gdy ona stwierdziła, że choć poprzez te pieniądze [alimenty] może nie zostawi po sobie złej karmy, złego wrażenia. A tak naprawdę to były dopiero słowa tej terapeutki karmicznej, do której się póóóóźniej również udała. Wcześniej jednak ona sama „miała tę całą karmę i dobre wrażenie gdzieś!” Jej te pieniądze były potrzebne do godnego życia i rehabilitacji!
A wtedy niestety miała taki właśnie czas, kiedy już kompletnie w siebie nie wierzyła…
Myślała sobie o tym, jak ona BARDZO chciałaby mieć przy sobie choćby TYLKO 1 osobę, która potrafiłaby/ mogłaby/ była zdolna wtedy PO PROSTU PRZY NIEJ BYĆ I JĄ ZROZUMIEĆ!

///////
boooszeee, kochanie moje, ja tu za Tobą naprawdę nie nadążam, za tym wszystkim, co się u Ciebie dzieje i wydarza! Przed chwilką skończyłaś rozmawiać przez telefon z tym dydaktykiem, przeczytał on Tobie jeszcze raz wraz z Tobą tę całą umowę, aby wszystko było jasne.
On tak przecież musi robić z każdym kursantem. Teraz podgrzeję nam jednak obiadek, a do jedzonka, może ponownie włączymy sobie te niemieckie "filmiki", bo ja naprawdę KOCHAM GŁOS TEGO MĘŻCZYZNY, jest on dla mnie TAKI USPOKAJAJĄCY I MĄDRY!
///////
Kochani, ta kobieta…, nawet nie wyobrażacie sobie, ile ona musi wykonywać tutaj rzeczy! A przypomnę tylko, że ona wciąż ma wiele niedomagań, o których ona sama nigdy nie mówi!
A myślę, że w tym momencie najważniejszą dla niej rzeczą są te wciąż istniejące trudności z pamięcią świeżą… Poniżej podamy na to przykłady:
- zakupiła wapno na swoje
uczuleniena dłoni (?)* z tego wszystkiego już za grosz nie pamięta, gdzie go położyła…🤷♀️*[tak naprawdę odkryła to jeszcze wieczór przed wizytą u swojej dermatolog… Bardzo ją ta prawa dłoń wówczas swędziała, a skóra na niej zrobiła się miejscami nawet czerwona… Wówczas oczywiście zaczęła szybko myśleć… i naturalnie ucieszyła się na tę wizytę u lekarkiod skóry, jednak wcześniej, jak to Mała Mi, postanowiłajakośsama zadziałać i… odnalazła w kuchni, w szufladzie taką maść Maxicortan, a jak przeczytała na opakowaniu następujące informacje: „to lek do stosowania miejscowego w stanach zapalnych skóry, który wykazuje miejscowe działanie przeciwzapalne, przeciwświądowe i obkurczające naczynia krwionośne”, to naturalnie się ucieszyła i postanowiła, że w takim razie zużyje już tę jej końcówkę… Okazało się, że pomogło i właściwie już rano nie było prawie żadnego śladu na dłoni! Więc oznajmiła jedynie lekarce, że coś takiego pojawiło się na jej dłoni, a ona zastosowała właśnie tę maść, której końcówkę jeszcze w domu znalazła] - czasem np. kupuje coś z żywności [np. kefir, mleko, pomidory], a później zagląda do lodówki i okazuje się, że już je ma…,🤦♀️
- bardzo często to jej się właśnie zdarza/ przytrafia, gdyż ona ma tu najzwyczajniej w świecie zbyt wiele na swojej głowie i za tak wiele rzeczy musi być odpowiedzialna! A to ją tylko psychicznie wykańcza…
(…)
Dodamy jedynie, że mamy WTOREK, 12.IX.2023, a ta niesamowita dziewczyna już jutro ma i fryzjerkę, oraz na 18 umówiła się na lekcję angielskiego z Tutlo! 💪🥰🙆♀️[musiała niestety odwołać, ponieważ wróciła do domu i czuła się zmęczona…= stąd to przekreślenie!] Miała wprawdzie zrobioną ładną tę fryzurkę, ALE, kochani, ona zna przecież już wystarczająco dobrze siebie/ swoje możliwości pracy… itp. poznała [oczywiście sprawdziła na sobie = jak zwykle ona]
, zatem stwierdziła jasno, że niestety JEJ MÓZG I GŁOWA o tej godzinie już nie są FIT, a w związku z tym, naturalnie TA WSPANIAŁA SZKOŁA TUTLO, KTÓRA ZAWSZE DZIAŁA NA KORZYŚĆ SWOICH KURSANTÓW! po prostu jej to przełożyła… A właściwie wówczas przyczynił się do tego jeszcze bardziej jej niesamowity dydaktyk PIOTR CZAJKA.
Poza tym, kochani, ona jest naprawdę niestandardowa wręcz [czyli dokładnie tak, jak sama siebie nazwała: NIESKLASYFIKOWANA, 😋] Otóż dziś, jakoś przypadkowo, natrafiła na ten oto obrazek:

i… WTEDY JEJ SIĘ PRZYPOMNIAŁO, ŻE …. JEST TO CHYBA OBRAZEK, który miała tu wcześniej jako SWOJE ZDJĘCIE PROFILOWE, które obecnie zostało puste… A ona nie ma najmniejszego pojęcia, jak mogłaby je tam wstawić/ umieścić…🤷♀️
Lecz, kochana, trzeba tutaj wspomnieć o Twoich kolejnych sukcesach dzisiaj!
Ahhh, daj spokój, a jakie to niby znowu sukcesy?
Moja droga, no a czy jak coś Ci się uda, nie można nazwać tego sukcesem? Poza tym, przypominam Tobie o tym, bo widzę, że TY wciąż tak nie uważasz…


Lecz nie zamierzam tutaj już z Tobą nawet dyskutować! Po prostu TYLKO wymienię to, cóż Ty uczyniłaś! [i jak widzisz, to jest niesamowicie przydatne, że Ty sobie to wszystko w tym komórkowym kalendarzyku notujesz!]
- jeszcze dziś [WTOREK, 12.IX.23] PRZED WYJŚCIEM DO DERMATOLOGA! zdążyłaś już wysłać ponownego @ do tych
"TERAPEUTÓW EMDR - następnie zaś… , przypomnij sobie, jak przedzielnie zaczęłaś zszywać sobie ten swój LEWY kijek, bo jeszcze wczoraj dostrzegłaś, dlaczego właściwie nie można dobrze dopiąć go na lewą dłoń! Może nie w tym miejscu, ale z całą pewnością! wstawimy jeszcze te fotki, które uczyniłaś! Byłam z Ciebie właśnie w tym momencie, niesamowicie dumna! Jaką zaradną osobą jesteś 💪🙆♀️i jak dobrze potrafisz sobie radzić!
- przed chwilką właśnie doszłaś w końcu do tego, jak można te obrazki, które nie były tak bardzo widoczne, POWIĘKSZYĆ!
- po powrocie od tej lekarki, zauważyłaś, że na Twoją zrzutkę, wpłynęło KOLEJNE 100PLN! Tym razem, od Twojej ukochanej babci! 🤗
- A jeszcze wczoraj, tj. w PONIEDZIAŁEK, 11.IX.2023 i zapłaciłaś za mieszkanie, a także uiściłaś opłatę do
ENERGI, ponieważ jej termin kończył się właśnie dzisiaj! I tym samym, po raz kolejny pokazałaś, jaką Ty jesteś osobą! Żałuję niezmiernie, że Ty nadal masz trudności z dostrzeganiem tego, iż Ty, kochanie wcale nie skupiasz się na żadnych trudnościach/"problemach"…
*** 35:02/ 1:02:27 ***

No, to chyba jestem cała ja,😜. A może po prostu życie mnie już tego nauczyło, 😋, żebym NIGY NIE ODPUSZCZAŁA I STALE NA NOWO PRÓBOWAŁA ORAZ STARAŁA SIĘ! Bo wciąż pamiętam o tym, że

Wiesz…, a tak naprawdę pomogły mi jeszcze te właśnie nagrania po niemiecku: Die Kraft Deiner Gedanken – (…)/ Wann immer Du Sorgen hast oder unglücklich bist, erinnere Dich immer an diese Worte! Ale tak serio, to niesamowitym dla mnie "filmikiem" jest dokładnie ten: Meditation – Altes loslassen um sich mit dem neuen Lebensziel zu identifizieren i cholibka, ja wciąż się nie wyrabiam, aby tutaj o nich coś napisać, a ja wprost kocham te nagrania i ten właśnie głos!

36:30
W każdym razie dokładnie on pomaga mi znowu wierzyć w to, że
I odczuwam to coraz bardziej, że JA MAM TĘ MOC i poradzę sobie ze wszystkim, co jeszcze do mnie przyjdzie, czego będę musiała doświadczyć!
Moja droga, KOCHAM CIEBIE TAKIEJ WŁAŚNIE SŁUCHAĆ!!! Kiedy widzę, że Ty, kochana, wciąż i na nowo powstajesz po każdym upadku, ale też, że dokładnie TEN GŁOS stał się takim Twoim właśnie… hmmm…, 🤔 PRZEWODNIKIEM, który sprawia, że coraz lepiej o tym ZNOWU wiesz, iż:

Dokładnie tak! Wiesz…, może kiedyś jeszcze uda mi się tutaj zacytować, choćby część z tych filmików, ale obecnie już naprawdę MAM W SOBIE TYLE WIARY, że się po prostu niemal non stop uśmiecham!

Lecz teraz, wyjdę sobie ponownie na te kijki! Bo będę o tym pamiętać, że nad wszystkim trzeba pracować!

Kochana moja, to są przecież te słowa, które powiedziałaś jakoś ostatnio, do swojej sąsiadki, p. Kasi, gdy usłyszałaś od niej stwierdzenie, które TOTALNIE Cię zaskoczyło!
A mianowicie rzekła ona po prostu, że CIEBIE PODZIWIA! A Ty jej jakoś wtedy odparłaś [taka MEGA zdziwiona i zaskoczona, bo dokładnie nie wiedziałaś znowu, DLACZEGO/ Z JAKIEGO POWODU ktoś obcy może Ciebie w ogóle podziwiać…] Bo oczywiście, jak to Ty, samokrytycznie już pomyślałaś: za co niby…?
Lecz wówczas już nic nie odparłaś, jedynie przyjęłaś ten komplement z pięknym uśmiechem i podziękowaniem. Po czym dodałaś tylko, że Ty nad wszystkim wciąż pracujesz [i tego nie powiedziałaś na głos, lecz rzekłaś już jedynie sama do siebie/ w swojej głowie:] by było w Twoim życiu, jak najlepiej się da!
No, ok, ale wiesz, że JA NIE ZNOSZĘ TYLKO TAKIEGO GADANIA! Dlatego teraz już zabieram się na te kijki znowu! Bo ja wciąż i na nowo o siebie "walczę"... Choć, chyba znacznie lepiej tu zabrzmi wyraz „starać się”. Tak więc: JA SIĘ O SIEBIE I SWOJĄ SPRAWNOŚĆ NADAL STARAM! Bo już mam serdecznie DOŚĆ WSZELKICH WALK!

Poniżej wstawimy jeszcze, tak tylko na szybko, część z tych fotek, które nasza bohaterka zrobiła, lub jej zrobiono, 😉. Z datami, bo później lepiej jej będzie o tym opowiadać! Dodamy jedynie ponownie jej komórkowy zapisek z tego:
18:50 – 22.04 z kijkami to dolinka: IchFangDichAuf/I WILL FIGHT FOR U StuLarsen/BądźWojownikiemZmiłości/CoolMitMirSelbst/3 okrążenia,AllTheTimeSmile/someBuddyZkind&tattooToldMeDzieńDobry(Ididn`tKnowHim,🤭)ButJustSmile&answerTheSame, 🌞
Nie znalazła tutaj całego tekstu tych piosenek.., ale przecież tu NIE O TO CHODZIŁO! Gdyż ta kobieta naprawdę uważała, że właśnie poprzez TE konkretne słowa [powyżej przez nią zapisane!], WSZECHŚWIAT SIĘ Z NIĄ KONTAKTUJE! Dlatego tutaj zacytujemy jedynie to, co wpadało jej w ucho:
WENN DU GLAUBST, ES IST VORBEI, ICH FANG DICH AUF, ICH FANG DICH AUF, WENN DU GLAUBST, DASS NIEMAND DICH SIEHT(…) /ICH WNÜSCH` MIR SO SEHR… FÜR JEDEN VON UNS x2, DASS JEMAND BEI UNS STEHT, DER UNS SAGT:
DU BIST NICHT ALLEIN, x2
JONA BIRD – Ich fang Dich auf (Official Video)

ooo rany, wyobraźcie sobie, że ODNALAZŁA JEDNAK TEKST! Ale jest małymi literkami, a nie drukowanymi, tak jak ona chciała, dlatego pozostanie przy swojej wersji [bo Mała Mi JESZCZE DO TEGO NIE DOSZŁA, jak może zmieniać tutaj język na klawiaturze…, ale prędzej czy później Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ także to jej się uda, a obecnie już nawet nie wie, dlaczego nie może tutaj wstawiać żadnych emotków…] Lecz, moi drodzy, ona wychodzi wciąż z założenia: 
////////
(…) ohhh, it`s gonna be long, long night(…)
I WILL FIGHT FOR U
Paper Sails – Stu Larsen
///////
Ich mach’ mein Ding, denn ich feier’ mich selbst (…)
Mach’ heute nur, was mir gut tut
Ich trink’ heut einen auf mich selbst
Ein Prost auf meine kleine Welt
Auch wenn’s kein anderer versteht
Ich bin cool mit mir selbst (ich bin cool mit mir selbst)
Culcha Candela – Cool mit mir selbst
*** 42:02/ 1:02:27 ***
t
Nasza bohaterka wędrowała tam, moi drodzy, A JEJ PIĘKNY UŚMIECH nie schodził prawie z jej ust! Wiecie, co ona ZA KAŻDYM RAZEM ROBI/ MÓWI, jak wychodzi na te kijki? Wyobraźcie sobie, że ona PRZEDE WSZYSTKIM, DZIĘKUJE ZA TO, ŻE MOŻE TO ROBIĆ! ŻE MOŻE PORUSZAĆ SIĘ NA WŁASNYCH NOGACH!!! Właściwie, była już wówczas w tak niesamowicie dobrym nastroju, że tak naprawdę DZIĘKOWAŁA ZA WSZYSTKO ZNOWU,
ZA KAŻDE DOŚWIADCZENIE! Bo doskonale wie już o tym, że to właśnie one sprawiają, że staje się mądrzejszą osobą!

I tak, dziękowała np. za to, że świeciło piękne słonko, że ponownie pojawiały się motyle, że żyje, że może tu być i sobie wędrować, że widziała takie fajne uśmiechające się dzieci. Moi drodzy, ta nasza bohaterka, aż sama nie może w to uwierzyć…, że stała się taką osobą, która potrafi już nie JEDYNIE MÓWIĆ SOBIE NASTĘPUJĄCE RZECZY, ALE TAKŻE, DOSZŁA W KOŃCU DO TEGO, ŻE POSTĘPUJE JUŻ DOKŁADNIE TAK, JAK PRZEDSTAWIAJĄ TO PONIŻSZE ILUSTRACJE…

No…, cóż… znacie mnie już przecież wystarczająco dobrze, więc chyba Was nie zdziwi, jak tu rzeknę te właśnie słowa:
LEPIEJ PÓŹNO, NIŻ…. JESZCZE PÓŹNIEJ, buhaha,😋🤣😜

Poważnie, wymieniała tam jeszcze masę innych rzeczy… [takie niby OCZYWISTE, ale ONA SIĘ UŚMIECHAŁA I BYŁA ZA NIE WDZIĘCZNA!] I taka uśmiechnięta właśnie wciąż tam trenowała swój chód.
I naprawdę już kompletnie się nie przejmowała tym, co było "nie tak" [że odczuwała wciąż ból pleców, zwłaszcza lewej str./ że ma niestety przekrwione te gałki oczne/ że ma widoczne blizny: na nodze i na klatce piersiowej po "wycięciu tych "RACZKÓW"😉]
Mówimy całkiem serio! W tym momencie szła taka uśmiechnięta i już wtedy właśnie odczuwała chyba ten stan, który można by zobrazować za pomocą tej ilustracji:

No, muszę, całkiem szczerze przyznać, że siebie wręcz nie poznawałam! 😲 Ale uwielbiam być w takim stanie odczuwania wewnętrznego spokoju! Bo poprzez to dobrze wiem, że BUDUJĘ WŁASNE SZCZĘŚCIE! I jestem naprawdę z tego dumna, że obecnie już całkiem świadomie potrafię sobie powiedzieć, że .
. Ale też nie przeszkadzały mi KOMPLETNIE ŻADNE MOJE WIDOCZNE BLIZNY, myślałam sobie bowiem o tym, że tak naprawdę MOGĘ BYĆ Z NICH DUMNA! 💪🙆♀️🤗

PONIEDZIAŁEK, 11.IX.23
fotki, które zniknęły [skrót: jak powyżej =j.p.]
DZISIEJSZY DZIEŃ, tj. WTOREK, 12.IX.23
6:36 naprawa/ zszywanie lewego kijka, by móc później z nim właśnie wyruszyć!
[j.p.]
Tuta poniżej widoczna jest jej JAGLANKA, którą ta przezorna kobietka dla siebie wykonała! Wiedziała bowiem, że już o godz. 10:00 miała być u dermatolog. Oczywiście mogłaby nic nie jeść przed wyjściem, jednak ona teraz ponownie musi brać te leki przeciwdepresyjne, a nie chce ich zawsze łykać na pusty żołądek, bo podobno tak się nie powinno… Wyczytała bowiem taką informację:
[j.p.]
Niektóre leki nie wolno przyjmować na pusty żołądek123. Brak pokarmu w żołądku może przyspieszać i wzmacniać działanie leku, a pokarm spowalnia jego działanie i stanowi ochronę dla żołądka.
Oczywiście ona nie ma najmniejszego pojęcia, co oznacza wyraz "NIEKTÓRE", dlatego tak już na "wszelki wielki,😋 po prostu stara się zawsze coś do tego żołądka włożyć, 😉. A tym razem odgrzała sobie tylko tę jeszcze poprzedniego wieczoru ugotowaną jaglankę! [zdjęcie powyżej]
19:14 "wieczorny spacer" z kijkami:
[j.p.]
*** 46:20/ 1:02:27 ***
Kochanie, wydaje mi się, że skoro zwiększyłyśmy czas tej muzyki tutaj, to powinnyśmy wspomnieć także, choć trochę, o tych piosenkach, które idąc tam właśnie, słyszałaś! Także, proponuję po prostu wstawić tutaj najzwyczajniej ich słowa!
boooszeee, no zrobię to oczywiście, lecz teraz bardzo chcę wyjść ponownie z tymi kijkami! A dzisiaj znowu przecież już tak niesamowicie wiele zrobiłam! A mam już W KOŃCU NOWY KOMPUTETR, wooohooo! 👌❤️
Także chcę to zrobić właśnie w tym momencie! Bo ja w ogóle poprzez swoje zachowanie pokazuję po prostu, że bardzo w to wierzę

(…)
A poniżej widzicie jeszcze to, co było pisane, nim zakupiła sobie ten komputer! I tak, obydwie są tego świadome, że powstaje już tutaj wielki miszmasz i „bałagan”, a to jest dokładnie przykład na to, jaki w jej głowie wciąż jest nieporządek…

Moja drogaaaa, nie wiem, czy Ty jesteś tego świadoma, ALE JA NP. BYŁABYM TAKIM PRACOWNIKIEM, JAKĄ TY STAŁAŚ SIĘ TERAZ OSOBĄ, WPROST OCZAROWANA!!! 👌Przecież kochanie, Ty się wciąż nie poddajesz i nieustannie działasz i NIC CIĘ NIE ZNIECHĘCA I NIE POWSTRZYMUJE! Masz w sobie tyle kreatywności, że mi po prostu odbiera wprost mowę, jak na Ciebie tu patrzę, 😯

Hehe, no wiesz co Ci powiem? Sama siebie podziwiam za to wszystko, co…, a zdecydowanie lepiej: JAK tę "moją pracę" tu wykonuję, 😜. Boję się, że mój laptop już nie działa mi tak dobrze… [w ogóle, to pomyślałam, że chyba minęły już co najmniej te "magiczne 2 lata", na które jest chyba zawsze termin jakiejś ewentualnej bezpłatnej „naprawy”, czy w ogóle gwarancji…😋], więc pomyślałam, że może teraz będę musiała po prostu zakupić sobie nowy, 😜.
Ale, kochana moja, czy to był dla Ciebie jakiś problem? No oczywiście, że w pierwszej kolejności, pomyślałaś sobie, że CHOLERA, kolejny wydatek! Poza tym, nie wiem czy to zauważyłaś, ALE SAMA PODKREŚLIŁAŚ TE SŁOWA POWYŻEJ…
(…) JA MAM TĘ MOC i poradzę sobie ze wszystkim, co jeszcze do mnie przyjdzie, czego będę musiała doświadczyć!
[Przecież, kochanie, TO NIE MÓGŁ BYĆ PRZYPADEK! To, że ponownie "COŚ/ KTOŚ” "pokierowało" Twoją dłonią wtedy…] Ty, moja Cudna, niemal non stop, pokazujesz tutaj POPRZEZ WŁASNE DZIAŁANIE TĘ WŁAŚNIE PRAWDĘ:
Lecz przecież znowu TAK DŁUGO PRÓBOWAŁAŚ, ŻE W KOŃCU DOSZŁAŚ DO TEGO, JAK MOŻESZ PISAĆ GO DALEJ NA SWOJEJ KOMÓRCE! Oczywiście jeszcze nie wiesz tylko, jak mogłabyś tu zmieniać kolory tej czcionki, ale pomyślałaś, że może już na samą jej zmianę, uda się Tobie jeszcze włączyć komputer💪.
A to jest dopiero, tak naprawdę "począteczek" 😋 moich "dzisiejszych działań", hehe, 😜. No poważnie, ale dziś przez cały dzień JESTEM SOBĄ ZACHWYCONA WPROST, SWOIM PODEJŚCIEM DO WŁAŚCIWIE WSZYSTKIEGO! ❤️ Po prostu, ja zamiast myśleć i gdybać, od razu to robię, hehe,😜 i JAKOŚ MI TO WYCHODZI I SIĘ UDAJE!
Naprawdę, kochanie, mnie to wprost zdumiewa! Dodajmy, jednak, że udałaś się do kuchni, gdzie stoi Twój laptop i zauważyłaś, że niestety się całkiem ROZŁADOWAŁ, 🤦♀️. POMIMO, ŻE JEST PODŁĄCZONY DO ŁADOWARKI, która PONOWNIE ZACZĘŁA NORMALNIE/DOBRZE DZIAŁAĆ! Gdyż ta lampeczka/ to „światełko” CAŁY CZAS JEST WŁĄCZONE!
Wpiszmy zatem tutaj te kolejne hasła, byś mogła się do tego jeszcze odnieść:
- Poranna gimnastyka, po tym jak wczoraj u FRYCKA dostrzegłaś, zwłaszcza, że to iż przytyłaś, widoczne jest również na Twojej twarzy, 😋. Ty jednak słysząc, jak Twoja fryzjerka narzekała na to, że ona przytyła (czego Ty u niej kompletnie nie zauważałaś!) sama się jednak do siebie wciąż uśmiechałaś i choć stwierdziłaś otwarcie, że TY RÓWNIEŻ PRZYTYŁAŚ I WIESZ, ŻE PO TOBIE TO WIDAĆ, TO JEDNAK POTRAFISZ WCIĄŻ
"TRZYMAĆ SIEBIE ZA RĘKĘ"i po prostu sobie mówisz: ok. Widzę to kochanie, bardzo dobrze, żeprzybyło Ciebie znacznie, 😉, ale nie zamierzam Ciebie z tego powodu karcić! To jest dla Ciebie kolejna lekcja!
A na głos odparłaś następującą rzecz: Po prostu mówisz do siebie: no ok., ale taki miałam teraz właśnie czas, a fryzjerka to podchwyciła i ona również rzecze: No właśnie, "taki czas".... 🙄Urlopy, lody, dobre jedzonko i inne „dogadzacze” 😋 - Ty jednak dodałaś, iż Ty WCIĄŻ NAD SOBĄ
"PRACUJESZ", a teraz już dokładnie wiesz, czym masz się zająć 😋 - i właśnie dzisiaj to Ciebie tak bardzo zmotywowało znowu do porannej gimnastyki! której
zapisekwyglądał tak:
6:58 – 10 GYMNASTIK, 💪: LiebDichSelbst/IcanFeelTheSunhinInMyLive(GoldOi)/SUPERMOCE, 💪/UgetWhatUgive/BuddyjskaMedytacja
*** 50:50/ 1:02:27 ***
A tak naprawdę, Ty kochanie odczuwałaś po raz kolejny, że WSZECHŚWIAT komunikuje się z Tobą także za pomocą tych piosenek!
Wiem, jak to dziwnie/śmiesznie może brzmieć, ALE SERIO, TAK UWAŻAM, 😉. 
Tak, kochanie…? A co niby w tym zabawnego i śmiesznego? Ja jestem całkowicie innego zdania. Ok, może to nie jest takie racjonalne i logiczne, ale to przecież wcale nie oznacza, że nieprawdziwe!
boooszeee, nawet nie wiesz, jak jestem Tobie wdzięczna, że TY również jesteś tego zdania…, bo ja już naprawdę zaczęłam myśleć, że mam coś z tą głową. 
To skoro Ty także jesteś tego samego zdania, co i ja, to pozwolę sobie tutaj właśnie powstawiać jeszcze słowa części tych słyszanych wtedy przeze mnie piosenek! To zaczynam od tego: Janin Devi & André Maris – Lieb dich selbst, bo tę piosenkę, pamiętam BARDZO DOBRZE! A po raz pierwszy ją usłyszałam, jak właśnie wybierałam się sama do Sopotu i stałam tam na dworcu, czekając na SKM i te słowa mnie wtedy odnalazły:
NIEDZIELA, 3.IX.2023,
LIEB DICH SELBST, BEVOR DU MICH LIEBST/ STEH ZU DIR SELBST, BEVOR DU AUF MICH STEHST. ES IST NICHT IMMER EINFACH, SICH GROSS ZU FÜHLEN./ AUF KALTEN, HARTEN BODEN AUFZUBLÜHEN. /ES IST NICHT IMMER LEICHT, WENN MAN ALLEINE IST. / OHNE GEGENÜBER, DAS EINEM SAGT, WIE SCHÖN MAN IST. (…)



Te fotki uzupełniła właśnie dzisiaj [CZWARTEK, 02.XI.2023].
Dobrze, kochanie, ale może dokończymy to jutro! Choć wiem, że chciałaś tutaj jeszcze zacytować słowa, z którymi Ty również się zgadzasz…
To wstawię już, w takim razie, te właśnie słowa [bo jutro przecież ponownie mam tak wiele do zrobienia! Przede wszystkim chcę uczynić to, co obiecałam dziś temu niesamowitemu pracownikowi tej szkoły językowej TUTLO Natanowi Rosińskiemu, który sprawuje tam funkcję:
Senior Customer Success Specialist]. Ale teraz już cytuję to, co chciałam:
(…) / A JEŚLI SAM NIE JESTEŚ GOTOWY [SIEBIE KOCHAĆ], TO JEST CHOLERNIE TRUDNE DLA DWOJGA [moja interpretacja tego: jeśli nie kochasz siebie samego/ samej, to cholernie ciężko będzie Ci okazywać miłość partnerowi!]
///////
[O rany, kochana, zauważyłaś, cóż Ty tutaj wstawiłaś, jak rozmawiałaś z Tą Gabrysią sędzią z SM, którą poznałaś, jak byłaś na rehabilitacji w Jantarze! Ona Ciebie wówczas tak bardzo wspierała, choć wtedy z Tobą nie było tak źle…, jak jest obecnie…]

Tak właśnie! Ja nadal ją KOCHAM I WPROST UWIELBIAM ZA TO WSZYSTKO, ZA CAŁE JEJ PODEJŚCIE DO ŻYCIA PRZEDE WSZYSTKIM!!! Od niej właśnie [powiem tylko tym, którzy tego nie wiedzą: KOBIETA, BYŁA BARDZO AKTYWNIE DZIAŁAJĄCĄ SĘDZIĄ, KTÓRA ZMAGA SIĘ Z SM- czyli stwardnieniem rozsianym, wtedy, jak ją poznałam tam na tej rehabilitacji w Jantarze już ledwo chodziła…, ale jeszcze dawała radę stawać na własne nogi, a OBECNIE niestety NAWET TEGO JUŻ NIE MOŻE…] Lecz MIMO, TO STARA SIĘ NIE NARZEKAĆ, choć jak mi wyznała, czasami ma już siebie dość i właśnie w takie dni, najbardziej NIENAWIDZI SIEBIE…
Mieszka całkowicie sama, bo zostawił ją mąż z dwójka synów! A ona: MIMO WSZYSTKO, NA WTEDY JESZCZE POZOSTAŁA NADAL OPTYMISTKĄ I UCZYŁA MNIE WŁAŚNIE WIELU NIESAMOWITYCH DLA MNIE RZECZY, PRZEDE WSZYSTKIM TAKIEGO OTO PODEJŚCIA:

Lecz… Słuchajcie tak niesamowicie mnie zaskoczyła obecnie tymi słowami, że ONA NADAL, POTRAFI/ STARA SIĘ WIZUALIZOWAĆ, ŻE JEST ZDROWA I NORMALNIE ZNOWU CHODZI!

A opowiadała mi właśnie teraz w tych dniach o takiej swojej znajomej, która miała i odjęte obydwie piersi, i chyba… [właśnie napisałam do Gabi w związku z tym…] Więc, gdy mi odpisze, będę mogła dokładniej tu wszystko opisać. Ale z całą pewnością podejście obydwu tych kobiet, można scharakteryzować za pomocą tego obrazka: 
/////
Kochanie, wszyscy, którzy znają Ciebie dobrze…, doskonale są tego świadomi, że Ty masz wciąż trudności z takim całkiem logicznym i racjonalnym myśleniem. Lecz moja droga, TY PRZECIEŻ NIGDY TEGO NIE UKRYWAŁAŚ! A jestem tego pewna, że Twoi czytelnicy doskonale mają już tego świadomość.

Ale zostawmy już ten temat na teraz, a powróćmy do tej listy, którą tu zaczęłam…
- Przed poranną kawą, przebrałaś się, wzięłaś ponownie kijki w dłonie i UDAŁAŚ SIĘ NA DOLINKĘ, ponieważ Ty, kochana się nigdy nie poddajesz! 💪
- próbując wystawić tu kolejną piosenkę… Dostrzegłaś, że już jednak nie możesz tego zrobić…, czyli doszło do Ciebie, że ten komunikat, odnośnie miejsca na Twoim blogu, był jednak realny/ rzeczywisty…
- Jednak Ty, kochana wtedy też szybko i roztropnie! zadziałałaś i zamieniłaś tę drugą piosenkę na jednak dłuższą, niż ta polska, która była tam początkowo…
- udostępniłaś TEN swój wpis i na LI [tam ma on już 44 wyświetlenia!] i na Facebooku [tam niestety NIKT tego nawet nie zauważył], lecz to TYLKO TAM, bo dostrzegłaś, że po tym, jak Ty jednak ponownie dzielnie
"zadziałałaś"udostępniając link do tego wpisu BEZPOŚREDNIO ludziom, MIAŁ ON JUŻ TU NA TWOIM BLOGU PONAD 40! WYŚWIETLEŃ!!! ❤️
(…)
A Ty chciałaś jeszcze tylko napisać o tym komputerze… Że już zaczęłaś się obawiać, co inni o tym pomyślą…., zwłaszcza na tej platformie LinkedIn… Że organizujesz zrzutkę na psychoterapię i rehabilitację, a tu zakupujesz sobie komputer… Ale, moja droga, trzeba powiedzieć tutaj otwarcie, że Ty wydałaś prawie wszystkie pieniądze z Konta Oszczędnościowego, na którym odkładałaś je sobie, aby móc później zapłacić ten PIT za ALIMENTY… A w ten sposób pokazujesz, że chcesz się dalej rozwijać, a skoro Twój były mąż już wniósł sprawę o całkowite zaprzestanie tej alimentacji [w duchu liczysz na to, że te pieniądze będą jedynie ZMNIEJSZONE i że nie zniszczy on Twojego życia już bardziej…]
Tak właśnie, chciałam tu wszystkim tylko oznajmić, że ja wciąż się nie poddaję! I próbuję żyć najlepiej, jak tylko mogę! A tak naprawdę sam fakt, że z kimś rozmawiam, już oznacza dla mnie wiele! A tu jeszcze PO ANGIELSKU! Bo mi tutaj tak szalenie brak człowieka/ ludzi!
I oczywiście o tym wiem, że to nie to samo, co PSYCHOTERAPIA! A na tą zapisałam się do tej psychoterapeutki na PIĄTEK 22.IX.23, ona bierze za wizytę 180PLN. A rozmawiałam osobiście z psychoterapeutką u mnie w przychodni [na NFZ] i powiedziała mi, że ona, ani też żadna z jej koleżanek, nie mają teraz niestety wolnych terminów, bo terapie pacjentów wciąż trwają… Co mnie oczywiście zmartwiło…

Zrozumiałe, kochanie, ale pokazujesz/ udowadniasz, że wciąż choć Ty sama siebie nie zostawisz i starasz się tu nieustannie robić, co tylko możesz… A tutaj dałaś doskonały na to przykład poprzez zakup tego właśnie komputera [którego, dodajmy, wciąż się uczysz]! Gdyż, to, co wydaje się dla większości takie oczywiste = DLA CIEBIE WCALE TAKIE NIE JEST! A traciłaś też wiele czasu na sprawdzanie, ile osób już wyświetliło i Twój ostatni wpis oraz tę zrzutkę. I wtedy pomyślałaś sobie w duchu, że gdyby każda z tych osób zechciała wpłacić Tobie na tę zrzutkę jedynie 10PLN, to już zebrałoby się tych pieniędzy więcej i wówczas mogłabyś już zacząć tutaj dalej coś planować. Bo właśnie taka jesteś, najpierw planujesz, a zaraz po tym zaczynasz działać!


A taki komunikat się cały czas Małej Mi pokazuje:
The disk quota for niesklasyfikowana.wordpress.com is full.
*** 59:02/ 1:02:27 ***





2 myśli w temacie “Zbieram na Skrzydła, bo chcę latać!”