„Uzdrawianie poprzez myśli. Uwierz. Dowody naukowe i przywrócenie nadziei.” Klaudia Pingot
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby postawić mi symboliczną kawę, będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: buycoffee.to/niesklasyfikowana.com
❤️: 18./ 19./ 20.IX.2023
Nie nadały jeszcze żadnego tytułu, LECZ, ZAUWAŻCIE, ŻE MAŁA MI JUŻ WYBRAŁA WSTĘPNIE I MUZYCZKĘ, A TAKŻE OBRAZEK WYRÓŻNIAJĄCY!
Kochana moja, nawet nie wiesz, jak to mnie cieszy, jak widzę Ciebie w takim nastroju! Wciąż przecież się tak cudnie uśmiechasz! 
No, nie będę w ogóle ukrywała, że ja także jestem niemalże totalnie zaskoczona, jak to wszystko może się odmienić! Hehe,
Boże, znowu mogę powiedzieć, ŻE KOCHAM TO ŻYCIE!!! No i siebie, nade wszystko! Chciałabym tutaj znowu TAAAK WIELE NAPISAĆ!
Wspaniale, kochanie, ale… na spokojnie, zróbmy może taki plan, jak zwykle, 😉. A zaczniemy od dnia dzisiejszego, bo w Twojej pamięci jest on jeszcze świeży! A później będziemy opowiadały o reszcie wydarzeń, a na koniec zajmiesz się jakimś wizualnym obrazem tego, ok?
Tak, masz oczywiście rację! ❤️🤗 Lecz tym samym, przypominasz mi od razu tę niesamowitą kobietę obsługującą dziś w tym NFZ,
.
No dobrze, moja droga, ale może całkowicie od początku, jak ten Twój dzisiejszy PONIEDZIAŁEK, 18.IX.2023 przebiega/-ł.
Jestem teraz TAK PODEKSCYTOWANA TYM WSZYSTKIM….🤗😊🥰, ale ok, najsampierw 😋ten PLAN:
[sekundkę, luknę tylko na te moje komórkowe notatki, hehe,🤣]
- 3 KROTNE WYCHODZENIE Z DOMU I PRZEBIERANIE SIĘ! 🤦♀️(wędrowałam z kijkami)
- ODNALEZIENIE WAPNA (BYŁO W PLECAKU!)
- sms do Piotra z TUTLO
- wizyta w NFZ (odnośnie mojego sanatorium)
- podróż tramwajem (starszy, zabawny gostek: Gdzie Narty?)
- przecudowna obsługująca mnie babeczka!
- ZAŁATWIŁAM TAM WSZYSTKO, CO CHCIAŁAM (wiadomość do Gabi!)
- WSZECHŚWIAT mówi do mnie za pomocą tych piosenek!
- po powrocie: ZAKUPY W LIDLU
- W domu myję naczynia, wstawiam PRANIE!
- uczę się tego kompa i obczajam coraz więcej w nim rzeczy, 😋(
muszę jeszcze dowiedzieć się, jak mogę zmienić tu język, 😉, ALE DO TEGO TAKŻE DOJDĘ!💪)

Ok, to myślę, że na razie to wystarczy, bo teraz napijemy się kawki! A tak w ogóle to ponownie przyświecają mi teraz te słowa Einsteina, które w tej poprzedniej kawaleruni sobie napisałam i nakleiłam na drzwi łazienki! ❤️🥰👍

//////
Wypiły tę kawę, a do niej zjadły dzisiaj loda MAGNUM ALMOND, którego nasza bohaterka zakupiła, będąc w LIDLU, ponieważ dostrzegła, że jego cena to TYLKO [chyba, bo niestety nie zabrała rachunku] ponad 3PLN! Tak więc…, a była dziś[i wciąż jest!] w tak fantastycznym nastroju, że naprawdę, musielibyście ją tutaj zobaczyć,
. To wstawimy ponownie ten jej zapisek komórkowy:
14:05 – 14 2 Kaffee + MAGNUM ALMOND i Uzdrawianie poprzez myśli. Uwierz. Dowody naukowe i przywrócenie nadziei.❤️, 14:28 – 13 0,5 2
Wiesz, co kochanie, wydaje mi się tu najbardziej istotnym teraz, abyś, na bieżąco kontynuowała, co Ty uważasz, jak interpretujesz te pojawiające się Tobie numerki!
Bardzo chętnie…, bo dzisiaj po prostu znowu czuję to, co przedstawiają te obrazki, 💪❤️🥰

Widzę to, kochanie, DOSKONALE! Lecz zacznijmy, proszę, od początku…, bo muszę przyznać, że właśnie z samego rana pomyślałam, że ten WSZECHŚWIAT musi być z Ciebie niezmiernie dumny!
Ahhh, daj spokój, chyba raczej musiał mieć ze mnie niezły ubaw, buhaha, 🤣. Bo jaka inna osoba, wychodzi z domu AŻ 3 RAZY, 🤦♀️?

Ok., kochanie, to prawda, że mógł się tutaj troszkę uśmiechać, ale raczej dlatego, iż ponownie pokazałaś JAKA TY JESTEŚ WYTRWAŁA! A także, że…, jak już coś postanowiłaś, to zamierzasz to zrealizować!
Uważam, moja droga, że przecudownie wręcz to pokazałaś, że JAK TOBIE NA CZYMŚ ZALEŻY, TO TEGO DOKONASZ! A tak na prawdę, Ty przecież funkcjonujesz tak przez całe swoje życie! 

No, ok. ale teraz już zaczynam od tego, co miałam… A mianowicie, mój pierwszy zapisek wyglądał tak:
9:26 – 22.04 go with tram… Wcześniej przebierałam się 3 x i tyle samo WYCHODZIŁAM Z 🏠, a w tramie see, że doch mogłam go w tych lange Moro Hosen… 🤦♀️🙄
To zaczynam od tego właśnie… Wciąż nie mam najmniejszego pojęcia, co oznaczają te cyfry po godzinie, 🤷♀️. Ale, to już zostawiłam, bo tak niesamowicie się cieszę, że dostaję właściwie już bardziej logiczne dla mnie, 😋, przekazy od WSZECHŚWIATA, za pomocą tych piosenek! Ale także po prostu ludzi, których miałam okazję i szczęście dzisiaj spotkać. W tym tramwaju, jadąc bowiem i siedząc, czytałam sobie, mając na uszach słuchawki, mój ostatni wpis na blogu…
Cholerka, teraz nie wiem JESZCZE, 😉, jak mogłabym go [ostatni wpis!] na tym kompie przedstawić…, w taki sposób, aby w tym linku był widoczny również jego tytuł…. Ale ok, póki co, wstawię tak:…. ooo boooszeee, no ja jestem po prostu genialna! Wcisnęłam tylko 1 przycisk [zobacz wpis] i JUŻ MAM: https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2023/09/10/zbieram-na-skrzydla-bo-chce-latac/
Ja bym tutaj jeszcze dodała takie oto określenie:
No więc…, tak sobie jechałam [a siedziałam na takim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy]. Później słyszę, jak taki mężczyzna siedzący hmmm… nie tak całkiem obok, ale… Kurczę, jak mogłabym to przedstawić, aby czytelnicy wiedzieli dokładnie, o co kaman,🤔?
Powiedzmy po prostu, że są w każdym tramwaju takie 2 siedzenia, umieszczone tyłem do kierunku jazdy, ale tam jest tak dużo przestrzeni, myślę, że tyle wystarczy.
No i wtedy słyszę, jak ten mężczyzna siedzący "obok" [w sensie, nie tak całkiem…, bo przecież tam jest tak dużo miejsca…;-)], zaczepia takiego gostka i się go pyta, czy mu ustąpić. A ten [zaczepiony] wtedy się śmieje i mówi: A co, tak staro wyglądam? No i ja to słyszałam, a muszę przyznać, że po twarzy było widać, że jest już raczej wiekowy, 😋. I w pewnym momencie, wiedząc, że za chwilę wysiadam, odparłam, że będzie mógł zaraz sobie usiąść. Bo rzekłam, uśmiechając się, że słyszałam, jak tamten mężczyzna pytał go o to. Ten do mnie wtedy…
Ok. nie będę cytowała, bo dokładnie nie wiem już jak to było, 
Powiem tylko, co zapamiętałam:
Powiedział mi, że właśnie tak się zdziwił bardzo tym pytaniem, a prócz tego jego stwierdzenia o starości, dodał [czego ja może wtedy nie słyszałam] zapytanie, czy może pomyślał, że jest pijany, buhaha, 🤣. Także widać, że pomimo wieku luzak, jak nic! Ale był zresztą też tak ubrany… Później coś tam stwierdził o tych moich kijkach… i znowu pytanie to które niemal nagminnie tu słyszę od sąsiadów z bloku,😋. Czyli standardzik: GDZIE SĄ MOJE NARTY?
Na co ja [również mój standardzik już]: UKRADLI MI JE… znowu... i dalej zaszalałam z tym dowcipem i mówię: wie Pan…, co chwilę ktoś mi je kradnie, 🤣. A ten, po jakimś czasie do mnie rzecze, że jestem ładna, po czym dodaje, że on jedzie teraz nad morze [nie pamiętam już dokładnie, jakie miejsce docelowe rzekł… ] Tzn. jedno jest pewne, nie Jelitkowo, więc albo Stogi Plaża, albo Dom Zdrojowy Brzeźno i wtedy pyta mnie, czy nie chciałabym się tam z nim wybrać, hehe, 😉.
Ja odpowiadam, że przykro mi, ale ja muszę tu wysiąść…, bo "mam swoje sprawy do załatwienia". A chodziło mi naturalnie o ten NFZ, ale już nie chciało mi się tego tematu dalej rozwijać, więc na tym zakończyłam, 😋.
//////

[kochani, Mała Mi właśnie napisała do Angeliki, odnośnie…, albo sami zobaczcie:
Hej kochana, przypomnij mi JAK MOGĘ TO ZROBIĆ NA NOWYM KOMPIE,
, by mieć możliwość ROBIENIA ZDJĘĆ NA BLOGA
15:17 Angelika
A w duchu pomyślała sobie, że się po prostu na tym nie zna…, a wtedy do głowy przyszedł jej ten oto obrazek:

Chodzi O narzędzie wycinania, robienie screenów czy o co chodzi?
chyba o to, hehe, znasz mnie, więc wiesz, że wszelkie takie terminy są dla mnie obce, zdecydowanie bardziej wolę przykłady, ![]()
Z tej kobiety, jest naprawdę niesamowita istota, ona wciąż próbuje się czegoś dowiadywać [lecz TYLKO rzeczy, które uznaje teraz właśnie za potrzebne, a dobrze wie, że ta koleżanka pokazała jej kiedyś taką też możliwość]

Dobrze, kochana, ale teraz już widziałam, że odgrzałaś nam obiadek [kaszę jaglaną z warzywami], dlatego nim Angie Tobie odpisze, zjedzmy sobie ten ZDROWY POSIŁEK!
Pewnie!/ Sicher/ surely! A do tego włączymy sobie ponownie "moją starszą siostrę", 😉.
///////
16:20 – 9 0,5 2 Mittagessen i sister, 🥰, 16:31 – 22.04
Jak widzicie, wszystko jest udokumentowane, 😋. Mała Mi wykonała także zdjęcie tego posiłku, ALE, CO NAJWAŻNIEJSZE: WŁAŚNIE W TYM FILMIKU, USŁYSZAŁA TE SŁOWA, KTÓRE ZARAZ UCZYNIŁA TYTUŁEM TEGO WPISU! Moi drodzy, z tej naszej bohaterki naprawdę jest niezwykła wręcz kobieta! A dzisiaj, trzeba to powiedzieć, w końcu to sama odczuwa!
Dobrze, kochana moja, ja naprawdę coraz bardziej to dostrzegam, ILE TY, MOJA DROGA, MUSISZ TU ROBIĆ. I muszę Ci powiedzieć, że jak tak na Ciebie patrzę, to niejednokrotnie, ogarnia MNIE WRĘCZ ZACHWYT TOBĄ!
Lecz, wiem również, że Ty strasznie nie znosisz TYLKO TEORII… Zatem, w pierwszej kolejności wstawmy tutaj to zdjęcie naszego posiłku, który JUŻ SKONSUMOWAŁYŚMY do oglądania tego niesamowicie mądrego filmiku!
Ok., to mamy tutaj te fotki, które zrobiłam [nie wiem tylko, czy one jakoś znowu nie znikną…, bo niestety nie umieściłam ich w żadnej konwersacji…] A właśnie! Przecież mogę to uczynić!!!
Angie… so I tell U something [now English], because tomorrow I will have my first English Lesson with TUTLO
Today I just feel that I LIFE AGAIN! [later/ później/ spaeter dostrzegła, jaki błąd tutaj zrobiła,🤦♀️] What I can see primarily in my "actions". I cook today again with a smile


I made this: on the left [side] is JAGLANKA [I have no idea, how is it in English..,😋] with vegetables, and on the right you can see my salat, which I made for myself, for my dinner/ supper
Musicie sami przyznać, że ta kobieta jest niesamowita, wręcz! 

Kochana, sama Ciebie już daaawno doskonale rozumiem, że Ty się tutaj z niczym nie wyrabiasz! Co, choćby doskonale widać po tym Twoim dzisiejszym wpisie… Który, nie ukrywajmy, ale nie jest przecież nawet w połowie gotowy! Także jestem naprawdę tego pewna, że Twoi czytelnicy Ciebie tutaj podziwiają!
Zostawmy już, proszę to dla nich, nie mnie to oceniać, 😋. Ja zdecydowanie bardziej wolę działać! To proponuję nam tylko przed tym ponownym wyjściem na te kijki, może zjedzmy już tą kolacyjkę, którą pokazałam Angie na zdjęciu [right/rechts]
boooszeee, kochani, poszła przygotowywać nam tę kolację i leci właśnie:
Ich genieß’ mein Leben in vollen Zügen
Lauf’ durch den Regen in Richtung Süden
Genieß’ mein Leben
Denn die Freiheit ruft meinen Namen
Bloß keine Sorgen, denn bei mir läuft es
Denk’ nicht an morgen, ich lebe heute
Genieß’ mein Leben
Mit dir in meinen Armen
Genieß mein Leben: Culcha Candela
/////
18:31
I LIVE AGAIN
I know, I’m just cool ![]()
, isn’t it? But, as I said, I have to check almost everything on myself
But this way I know that PRACTICE MAKES A CHAMPION / MASTER
/////
Dobrze, kochanie, jest właśnie 18:47. Myślę, moja droga, że jak wyjdziemy tak o 19, będzie najlepiej, ponieważ po tej kolacyjce, sobie jeszcze troszkę odpoczniemy. A i Ty, trzeba przyznać… A może najlepszym będzie, jak wstawimy tutaj to, cóż Ty napisałaś do tego Piotra [od TUTLO]:
Dzień dobry Panie Piotrze, piszę tak z rana leżąc jeszcze w łóżku
. Ale dopiero wczoraj się zorientowałam, że we WTOREK NA 9:30 MAM NEUROLOGA… A nie chciałam absolutnie Panu zakłócać niedzieli, więc piszę teraz,
. W związku z tym jestem zmuszona przełożyć tę moją lekcję na jednak późniejszą godzinę. Czy znalazłby się jakiś wolny/dostępny lektor dla mnie w przedziale czasowym od 12 do 15?
Dziękuję i pozdrawiam,
Dzień dobry Pani Moniko. Dziękuję za informację. Nowy termin lekcji jutro godzina 13:30
Pozdrawiam
Piotr Czajka
Dydaktyk szkoły językowej Tutlo
Fantastycznie, dziękuję 
Kochana moja, zatem spójrz tylko, jak Ty wspaniale taktycznie potrafisz to dla siebie rozegrać!
No, jakby to powiedzieć, PRZECIEŻ O TYM WIEM, buhaha, że, aby moc tutaj w miarę przyzwoicie funkcjonować, muszę wciąż myśleć i nadzorować/ kontrolować niezmiernie wiele tych rzeczy… A poza tym, już jest 19! Także wyjdźmy na te kijki w końcu!
A wciąż będę sobie powtarzać tę rzecz:

//////
19:14 – 22.04 z kijkami to dolinka: IchFangDichAuf/Promises/TeSmakiIzapachy(ZACYTUJ), 1 okrążenie i 19:50 – 22.04 3 at 🏠
19:28





I tu jeszcze nice woman makes me a lot of pictures ![]()
![]()
(…) Oni szli przez las
My lecimy
Ich nie zaproszą drugi raz
My się sami wprosimy
Do przodu dwa
Ewentualnie trzy w górę
Niech żebra pękają
Przecinając skórę (…)
Błażej Król – Te smaki i zapachy
//////
Moi drodzy, sami widzicie, jak to jej życie wygląda…😉. Ale, kochani, ona po prostu w końcu czuje, że żyje!
boooszeee, a przed chwilką dostrzegłam jeszcze ten obrazek:

I już teraz znowu nie wiem, czy go także nie miałam gdzieś umieszczonego…🤔
niedz., 16:24
Ewelko jesteś, mogę zadzwonić? Ja BAAARDZO POTRZEBUJĘ Z KIMŚ TALK
niedz., 20:18
Hej Monia! Niestety, jestem poza zasięgiem. Co u Ciebie? Widziałam, że zbiórka przynosi fajne efekty!
Cudownie!
//////
20:15
Witaj moja kochana, nowa przyjaciółko, wybacz, ale ja teraz nie mam czasu, przed chwilką wróciłam z kijków, lecę się myć, bo jutro na 9 neurolog, 13:30 – ENGLISH LESSON =TUTLO ![]()
(…)
boooszeee, dostrzegam to, jak nic, że ponownie dziś [WTOREK, 19.IX.23] nie daję sobie z tym życiem rady… 
Kochanie, ale super, że o tym otwarcie powiedziałaś! Przecież doskonale powinnaś już wiedzieć, że to NIE JEST BEZPODSTAWNE! Przypomnij sobie tylko, że dziś musiałaś udać się do tej neurolog… i niemal od razu, w momencie, gdy wspomniałaś o tym wszystkim, jak Twoje ciało zareagowało na tę wiadomość od Twojego byłego męża…, to niemal wszystko ponownie powróciło, tak i jak wtedy, gdy wysiadłszy z tramwaju, ledwo doszłaś do domu…
A poza tym, jak ta lekarka [Ty byłaś taka zdziwiona,😲 że ona tak wygląda, bo kojarzyłaś ją jakoś inaczej, bardziej srogo, chyba…], po tym, jak zapytałaś taka zszokowana, czy Ty w ogóle u niej już byłaś??? 🤔 Bo, dodałaś, że wzrokowo jej jakoś nie kojarzysz [a Ty przecież jesteś głównie WZROKOWCEM…] Ta odparła Tobie, że owszem, ale baaardzo dawno temu do niej trafiłaś… Dlatego teraz zadzwoniła jeszcze do recepcji, aby całą wcześniejszą dokumentację jej przyniesiono…
Tak, więc, kochana moja, musiałaś się, chcąc nie chcąc, cofnąć wspomnieniami… A poza tym dała Tobie przecież mnóstwo rzeczy do załatwienia, bo ponownie skierowała Cię i na rezonans magnetyczny, jakoś tydzień przed nim masz wykonać sobie badanie krwi [tam w przychodni]. Ale tam również masz zrobić sobie ponownie EEG, gdyż badając Ciebie rzekła otwarcie, że jest to niestety widoczne w Twoim ciele, iż Twój stan zdrowia się pogorszył… Na dowód tego, zacytujmy tutaj Twoją rozmowę z kuzynem:
[hej …, DZIŚ BYŁAM U NEUROLOG, albo… już czekaj wzięłam tą fotę, którą wysłałam mojej znajomej przez WhatsApp. ooo mam, to jest to, co dzisiaj dostałam od neurolog… boooszeee, tak naprawdę, to samo wspomnienie o tym wszystkim wywołało w moim ciele właśnie taki stan! badała mnie i rzekła, iż PO MOIM CIELE JEST TO WIDOCZNE…, 🙈🙉🙊]
boooszeee, a wiesz co jest w tym wszystkim najgorsze? Że ja to wiem…, że przecież 
Bo to też jest prawdą, kochanie i niezmiernie cieszy mnie, że jesteś tego świadomą, aczkolwiek powinnaś także wiedzieć, że u Ciebie/ w Twoim przypadku jest inaczej… Ty zostałaś, moja droga, doświadczona jeszcze wieloma innymi zdarzeniami, które już otwarcie nazwać możemy TRAUMAMI!
boooszeee, ale po co o tym tutaj mówisz…??? Przecież miałyśmy koncentrować się jedynie na dobrych rzeczach! A nawet je sztucznie same wymyślać…

Tak, masz oczywiście rację! Lecz ja chciałam Ci tylko pokazać, że to, jak się dzisiaj czujesz JEST CAŁKOWICIE UZASADNIONE! Muszę Tobie powiedzieć, że ja sama również bym tak się czuła… Widziałam bowiem, jak TY tutaj sobie sama szukałaś, jak tu masz się zarejestrować na ten rezonans, bo usłyszałaś, że na NFZ to tylko w Affidea Gdańsk, a najbliżej Ciebie, dowiedziałaś się, że znajduje się właśnie Madisonie…
*** 21:51/ 1:02:35 ***
boooszeee, a jeszcze co chwila mi się tutaj coś pokazuje… jakiś komunikat na tym komputerze…. A ja się na tym przecież kompletnie nie znam… 🤷♀️A teraz nawet nie mam jeszcze możliwości zrobienia temu fotki…, bo Angelika wciąż NIC MI NIE ODPISAŁA…
Kochanie, ale spójrz tylko, cóż BARDZO ADEKWATNEGO WYNALAZŁAŚ tutaj? Zauważ, moja droga, o tym przecież już sama wspominałaś wcześniej! Przypomnij sobie, zresztą, jak Ty zawsze działałaś. Przecież, Ty, moja cudna, zawsze sobie [w duchu mówiłaś] 

I zobacz, już teraz, właśnie przez to, czy może raczej DZIĘKI TEMU, że koleżanka Tobie tego nie powiedziała, SAMA JEDNAK DO TEGO DOSZŁAŚ! Nie mogę wprost wyjść ze zdumienia [także zachwytu!], gdy dostrzegam, że tak wspaniale do wszystkiego tutaj SAMA DOCHODZISZ! Fakt, że metodą PRÓB I BŁĘDÓW, ale moja droga przecież już dobrze o tym wiesz, [sama tak twierdziłaś Angelice], iż wszystko sama chcesz sprawdzić.

boooszeee, ale popatrz tylko, chyba właśnie przez to, że opisujemy tutaj tak dokładnie [prawie wszystko!] AUTENTYCZNIE WIDAĆ, JAKĄ JA MAM TĄ ZMIENNOŚĆ NASTROJU!
Owszem, kochanie, ale pokazujesz tutaj także, jak zewnętrzne rzeczy jeszcze do tego się przyczyniają. Lecz, pomyśl o tym, że nie tylko Tobie się one zdarzają… KAŻDY TAK MA!

Moja droga, dobrze o tym wszyscy wiemy, że akurat Ty masz jeszcze trudniej w tym życiu, lecz właśnie POPRZEZ SWOJĄ PRAKTYKĘ/ SWOJE POSTĘPOWANIE, dajesz niesamowicie dobry przykład innym i pokazujesz przecież nieustannie, że…

Wiesz…, trudno mi znowu powiedzieć, że to TYLKO JA… bo wciąż niestety w siebie tak bardzo nie wierzę, albo właśnie MAM TAKIE DNI, kiedy całkowicie zapominam o tym…
Tak, moja droga, owszem i jestem pewna, że wszyscy doskonale tutaj to dostrzegają… Ale też POKAZUJESZ WŁAŚNIE TAKŻE POPRZEZ TE SWOJE "SPADKI NASTROJU", ŻE JESTEŚ BYNAJMNIEJ AUTENTYCZNA… I tak, wiesz, że tym samym się także narażasz niejednokrotnie, ale jestem zdania, że dokładnie poprzez to, pokazujesz swoją ODWAGĘ! 


Wiesz…, muszę Ci powiedzieć, co mnie niezmiernie cieszy… I nie, wcale nie to, że POTRZEBUJESZ TEJ PSYCHOTERAPEUTKI! A raczej to, że jesteś tego świadoma…, że masz jeszcze wiele jednak do przepracowania, ale też przecież NIE SIEDZISZ TUTAJ Z ZAŁOŻONYMI RĘKOMA… Gdyż, mając tego świadomość, już zaczęłaś i szukać jakiejś pomocy! Dlatego ogromnie jestem rada, że masz wizytę u tej psychoterapeutki [wiem, że ta opowieść, jak do tego doszło, jest róóównież ciekawa…] ale wiem także, że tak wiele każdego niemal dnia się u Ciebie wydarza! Także myślę najlepszym tu będzie, jak zakończymy jedynie na tym stwierdzeniem, że już w ten PIĄTEK, 22.IX.23 masz u niej tą wizytę!
To jest chyba dla Ciebie charakterystyczne, kochanie! Że Ty nieustannie, jak tylko dostrzegasz, że coś można/ powinno być naprawione/polepszone, to zawsze starasz się coś robić/ jakoś działać. Choć, masz tego świadomość, że może nie zawsze wykonujesz coś prawidłowo, to jednak jesteś ostatnią osobą, która siedziałaby z założonymi rękoma….

Bo, np. tutaj już pokazałaś, że choćby założyłaś tę WŁASNĄ ZRZUTKĘ dokładnie w takim celu, który zresztą otwarcie opisałaś! Wiesz dobrze też, tu udało się wszystko jeszcze lepiej z pomocą tej niesamowitej i niestandardowej Eweliny, która mieszka w obecnie Tajlandii. A tam także cudownie działa, a dokładnie dzisiaj, tj. w ŚRODĘ, 20.IX.23 zobaczyłaś to na fejsie! A tutaj właśnie to, co ona sama napisała na grupie Give Her A Job:
Cześć! ![]()
Dziewczyny,
z Serca pragnę podzielić się z Wami moją Twórczością. Od ponad ośmiu lat jestem połączona z Tajlandią. Ogromną radość sprawia mi dzielenie się Miłością do tego kraju z innymi oraz inspirowanie do odwiedzania wyszukanych miejsc spoza turystycznego szlaku. Przeczesuję Tajlandię z północy na południe, a piękne kolorowe kadry układam w podróżniczy inspirator/alternatywny przewodnik po prowincjach. Jakiś czas temu utraciłam stronę, powoli buduję wszystko od nowa. Będzie mi miło, jeśli do mnie zajrzycie:
https://ewelina.thepphaboot.com

FB: https://www.facebook.com/ewelina.thepphaboot
Ewelina Thepphaboot jest z Eweliną Thepphaboot w: Tajlandia.
Dzień dobry!
Halo, halo, mam newsa!
Nie przegapcie! ![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Już jutro o godzinie 12:00 w CANAL+ Polska pierwszy odcinek serii „Jakubiak rozgryza Tajlandię i Kambodżę”!
https://www.canalpluskuchnia.pl/jakubiak-rozgryza-tajlandie-i-kambodze
Miałam ogromną przyjemność współpracować z tą wspaniałą Ekipą ze zdjęcia przy produkcji odcinków nagrywanych w Tajlandii. Dorzucając cegiełkę zaangażowania oraz uwielbienia do tego kraju, sama nie mogę się doczekać, aby zobaczyć efekt końcowy Projektu tych niezwykle utalentowanych ludzi.
Kochani! Dziękuję Wam za współpracę, cenne doświadczenie oraz niezapomnianą przygodę! ![]()
![]()
![]()
Gosia Molska
Julia Kotowska
Tomasz Jakubiak Jakubiak Cooking
Wojtek Szwagrzyk
ONES
Paweł Załuska
Mateusz Gnys
Maciej Krajewski
Sea Singhaklangpol
Jaroslaw Bordewicz ![]()
Do zobaczenia w Tajlandii! Dużo Słońca Wam życzę, Ewelina
Instagram: https://www.instagram.com/ewelina.thepphaboot
Jestem fotoreporterką, liderką wypraw oraz przewodniczką po stronicach Kronik Akaszy. Współpracuję z biurami podróży, zdarza mi się być asystentką produkcji (programy telewizyjne/Tajlandia), często wspieram miłośników podróży w organizacji ich samodzielnych wypraw. Wykonuję reportaże okolicznościowe, a także sprzedaję swoje zdjęcia w bankach (głównie Shutterstock). Przez kilka lat współprowadziłam w Tajlandii bar, gdzie tworzyłam ponad 120-centymetrowe koktajle, które niemal w całości można było wypić/zjeść (https://ewelina.thepphaboot.com/praca-moich-marzen…).
Towarzyszę w Podróżach ku Sobie. Robię głębokie wglądy w Kronikach Akaszy, w trakcie których można przyjrzeć się swojemu Życiu z zupełnie innej, nieznanej dotąd perspektywy.
Przekazy z Kronik Akaszy są fantastycznym źródłem inspiracji, pomagają otworzyć się na niezwykłość Życia. W tej wspaniałej Przestrzeni można odnaleźć odpowiedzi na wszystkie nurtujące pytania. Odpowiedzi przybliżające do połączenia z wewnętrzną MOCĄ, co prowadzi do stanięcia w odwadze do zmian, które są potrzebne do zaistnienia najlepszego potencjału Przyszłości. W trakcie robienia odczytów korzystam z (w zależności od potrzeby danej osoby, zgodnie z otrzymanym przekazem z Kronik):
Theta Healing®,
Soul Body Fusion®,
metody EFT, ![]()
narzędzi Recall Healing®/Totalnej Biologii®.
Tutaj można umówić się na odczyt: https://ewelina.thepphaboot.com/umow-sie-na-odczyt
Zapraszam do współpracy (głównie: odczyty z Kronik Akaszy, liderowanie wypraw, organizacja warsztatów/retreatów w Tajlandii/Kambodży).
Słoneczne uściski! ![]()
![]()
Ewelina ![]()
///////

32:10
Już dawno bowiem, nie liczysz, że to samo się jakoś zmieni/ poprawi… Bo dobrze wiesz, że TEN STAN TRWA JUŻ ZDECYDOWANIE ZBYT DŁUGO U CIEBIE! A jesteś też tego świadoma, że im dłużej jest coś nieprzepracowane…, tym większe szkody to przynosi także dla naszego zdrowia fizycznego! Bo… wspaniale i mądrze ujęłaś to u tej neurolog wczoraj! Rzekłaś jej, że doskonale to widzisz, jak bardzo jesteśmy całością…, oraz, jaki psychika ma wpływa na Twoje ciało i to, co się z nim obecnie dzieje… Przecież wspomniałaś o tym, JAKA TY BYŁAŚ PRZERAŻONA WTEDY, GDY Z TEGO TRAMWAJU WYSIADŁAŚ I LEDWO, CO MOGŁAŚ DOJŚĆ DO SWOJEGO MIESZKANIA…
Nooo, boooszeee, przecież sama widziałaś, co się z tym moim ciałem wtedy działo…, to było wręcz dla mnie wtedy PRZERAŻAJĄCE… i jakby nawet NIE MOJE, bo to jest przecież niemal chore, że w taki sposób odzwierciedliło się to w moim ciele…. To, jak moja psychika SIĘ TEGO STWIERDZENIA PRZERAZIŁA…
Tylko… już nie raz tu wspominałyśmy, że Ty, moja droga wciąż uważasz, że nie masz na co narzekać, bo przecież mnóstwo osób ma jeszcze gorzej niż Ty… zawsze wtedy przywołujesz sobie słowa widoczne na tym obrazku:

Bo…, jak widzisz, ja inaczej nie potrafię… A chyba jeszcze bardziej tego powodu, że PRZYKŁADÓW NA TO NIE MUSZĘ jakoś DALEKO SZUKAĆ!
Przecież w mojej najbliższej rodzinie: mama i brat, mam na to potwierdzenia!
Z tego też powodu NIEZMIERNIE CIESZĘ JUŻ NA WIZYTĘ U TEJ PSYCHOLOG/ PSYCHJOTERAPEUTKI! Bardzo bowiem liczę na to, że ona…, albo czekaj, czekaj, jak to słyszałam od "mojej starszej siostry" w tym filmiku, Z KTÓREGO POCHODZI PRZECIEŻ TYTUŁ TEGO WPISU! [„Uzdrawianie poprzez myśli. Uwierz. Dowody naukowe i przywrócenie nadziei.” Klaudia Pingot]. Ooo, mam to, o co mi tutaj dokładnie chodziło…
Tak, kochana widziałam, jak Ty przecudnie tu wszystko sobie notowałaś… Wszystko to, co z Tobą "rezonowało", a było to, tak naprawdę przecież CAŁE TO NAGRANIE! Widziałam, moja droga, jak już sobie w duchu, uczyniłaś z Klaudii swoją terapeutkę/ coacha! Ale teraz wstawmy już tutaj, to, co Ty sama chciałaś:
Wszystko, czego potrzebujesz JEST W TOBIE. 

Ja sama i osobiście również potrzebuję od czasu do czasu pomocy czy materiałów, Książek czy treningu od osób trzecich (…)
A tak naprawdę urzekło mnie niemal właśnie TO STWIERDZENIE:
POTRZEBUJEMY TEJ POMOCY NIECO Z ZEWNĄTRZ, ŻEBY PRZYPOMNIEĆ SOBIE, W KTÓRYM KIERUNKU CHCEMY ZMIERZAĆ, NATOMIAST GŁÓWNA MOC I SIŁA JEST W NAS

I ja się z tym naturalnie zgadzam, a właśnie obecnie, mówiłam to także, będąc wczoraj u tej neurolog, że ja potrzebuję to po prostu zwerbalizować, ale nie byle komu, tylko właśnie osobie, która się na tym zna i pomogła by mi to jakoś przepracować… A rzekłam, że niestety muszę przyjmować jeszcze więcej tabletek… i nimi się ratować...🙈🙉🙊Bo przecież, pytałam psycholog tam w przychodni na NFZ, to powiedziała mi, że niestety BRAK IM WSZYSTKIM TERAZ WOLNYCH MIEJSC NA TERAPIĘ…
*** 36:42/ 1:02:35 ***
Lecz, kochanie, nie kończmy proszę tak pesymistycznie jednak tego wpisu… Przypomnij sobie, moja droga, co Ty zawsze do siebie mówiłaś? Zapomniałaś już o tym:
. Dlatego teraz, proszę wyłuskajmy już same plusy, które się Tobie przydarzyły…



Albo…, zostawmy to na jutro…, bo przecież, tak, jak mówiła Tobie Gabi, sen jest najlepszym odpoczynkiem… I tak, kochanie, wiem dobrze o tym, że Ty obecnie już nie możesz spać nawet bez tych tabletek znowu… Ale, pomyśl, że może to jest właśnie ta kobieta [psycholog, którą Ty sama wybrałaś!] będzie właśnie TĄ, która Tobie w tym wszystkim pomoże, wskaże Tobie właściwą drogę i kierunek Twojej pracy, czyli tego…, dokąd powinnaś obecnie podążać i na czym się skupiać! 
Raaanyyy, kochani, właśnie teraz jeszcze Mała Mi "przypadkowo", odkryła, jak robić ten Print Screen…, jak można wycinać rzeczy z ekranu…
Powiem więcej: umiem i już wycinać to, co bym chciała, a także zapisywać, tam, gdzie chcę!!! Raaanyyy, jak mnie to cieszy, każdy taki mój maciupeńki nawet kroczek… Ale mam przecież tego świadomość, że wciąż próbuję/ staram się/podnoszę…
39:08
A co najważniejsze, NIE PODDAJĘ JĘ JEDNAK… I choć czasami nachodzi mnie mnóóóstwo tych wątpliwości… Lecz… po każdym UPADKU robię wszystko, co mogę/ umiem/ potrafię, aby jednak ponownie STANĄĆ NA WŁASNE NOGI. Wtedy też, jak zaczynam dostrzegać jakieś jednak EFEKTY tych moich starań i mojej pracy… To wówczas sprawia mi to taaak niesamowitą radość!!! Wooohooo, no po prostu, serio, ale czuję się wtedy, jakbym naprawdę była jakąś niemal GWIAZDĄ, hehe,

To teraz ja Ci powiem, że uważam naprawdę, KAŻDY TAKI TWÓJ KROCZEK, przybliża Ciebie coraz bardziej, do Twoich marzeń! Kochanie, a to, że się tym cieszysz, to jest przecież całkowicie normalne. Uwierz mi, że zdecydowanie gorzej by było, gdybyś tych swoich nawet maleńkich i maciupeńkich sukcesików nie dostrzegała! A chciałam zauważyć, że znam Ciebie bardzo dobrze i doskonale o tym wiem, że wszelka technika i komputery wcale nie są żadnym Twoim konikiem! Także, kochanie, uwierz mi, że jak ja tutaj patrzę, jak Ty sama w przedzielny sposób, sprawdzając to wszystko na sobie, do tego dochodzisz jednak…
To jest przecież moja technika/ taktyka/ sposób [czy jak to inaczej nazwać,
] Już przecież NIE RAZ O TYM MÓWIŁAM, że, zawsze co tylko mogę, chcę sprawdzić na sobie, bo wiem, że tylko robiąc coś i czegoś doświadczając, możemy nauczyć się najwięcej!
Bo tak też i jest! Wszyscy, mam nadzieję, dobrze rozumieją to, co przedstawiają te obrazki i również się z tym zgadzają…, że
. A Ty, kochana pokazujesz tu naprawdę niemal nieustannie, jak wspaniale już siebie znasz i jak cudownie potrafisz się o siebie troszczyć!













