❤️: 28.IX./ 01./ 02./03.X.2023
Nadeszła już NIEDZIELA, 01.X.23, zamieniła tę poprzednią muzyczkę: All the Love in the World (lyric video) – MC YOGI, na właśnie tę dłuższą i ponownie bez słów,😉. Mamy godz. 19:27, a Mała Mi po obiadku, zdążyła już wypić 2 kawy [poniżej zostanie wszystko przedstawione,😋]. Póki co, jednak lecimy dalej,
.
Postanowiły, że to, co było już tutaj wcześniej zamieszczone, nadal pozostanie, jedynie może z czasem wstawią jeszcze jakieś obrazki, aby przyjemniej się czytało ten wpis, 
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby postawić mi symboliczną kawę, będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: buycoffee.to/niesklasyfikowana.com
//////
Kochana moja, ale mi się wydaje, że będzie jednak lepiej, jak zaczniemy to opowiadanie od tej dzisiejszej niedzieli! Reszta niech oczywiście zostanie, jak jest. Lecz, moim zdaniem tak będzie dla Ciebie wygodniej, sama dobrze wiesz, dlaczego…,😉 
Tak, tak, chyba masz rację, tak będzie zdecydowanie mi wygodniej i praca powinna pójść jednak sprawniej, [kurczę…, ponownie nie mogę tu wstawiać tych emotków… brrrr…, to w takim razie poradzę sobie w ten sposób 😛 = wczoraj, tj. w niedzielę 01.X. nie mogła tego rzeczywiście uczynić, lecz już dziś: PONIEDZIAŁEK, 02.X.23, ponownie one tu wchodzą! 😋 Najpierw jednak po prostu WSTAWIĘ TE PUNKTY/ HASŁA, bo już tak sobie o tym długo myślałam, że jak je tutaj umieszczę, to będę wprost musiała do nich jeszcze powrócić, bo… nie będę mogła zostawić wtedy tego takiego niedokończonego, jakby wiszącego, hehe, 
Fantastycznie o tym pomyślałaś! Widzisz, jak Ty mądrze/ roztropnie potrafisz zadziałać i myśleć?
No przecież wiem, hehe,
Ale, Ty mnie już teraz lepiej nie rozpraszaj… Tylko daj mi się skupić. Tak więc, skoro mam zacząć od dzisiaj, to lecę z tym moim PLANEM:
NIEDZIELA, 01.X.2023 [z daty wychodzi: 18!]
boooszeee, ja kocham ten numer przecież i uwielbiam wprost, jak on mi się tu pojawia! A ten również wyskakuje mi tutaj sam! Obecnie jednak wychodzi on z dzisiejszej daty!
Kochana, ale wiesz dobrze, że nie możemy tak wszystkiego bardzo dokładnie i szczegółowo opisywać, bo nam tutaj nie starczy na to wszystko czasu!
No ok…, to wstawię jedynie, taką informację o tym, że TO JEST ANIELSKI NUMER
i podam stronę, gdzie każdy będzie mógł sobie dalej sam doczytać [https://www.cerestial.pl/anielski-numer-18-numerologia-numeru-18-anielskie-przeslanie-ukryte-w-liczbach/]
- SROCZKA PRZYWITAŁA MNIE NA PORĘCZY BALKONU! 🤗
- obudziłam się i nie czułam się najlepiej… [lecz było to uzasadnione: (zapomniałam całkiem…), że od 2 dni NIE BRAŁAM W OGÓLE SETALOFT/ fotki PreText/ życzenia urodzinowe & na DZIEŃ chłopaka, w dodatku jakieś przerażenie nie wiadomo skąd mnie ogarnęło…]
- KALTE DUSCHE
- FRÜHSTÜCK
- dodanie moich zdjęć i w końcu podanie dziś mojego imienia i nazwiska pod nimi [Alpaka albo Grupa Teatralna]
- z kijkami to dolinka [talk z mum/ życzenia PO ANGIELSKU DO KUZYNKI!, rozmowa z Kacpuniem]
- powrót home [odpoczynek na leżaku do Ultimate Healing Mantra | Ra Ma Da Sa Sa Say So Hung
] - robię Mittagessen, cały czas słuchając tego, co powyżej, 🙂
- Kaffee (+) i FAZULA
Moja droga…, ale przecież dobrze o tym wiesz…, że nie możesz tutaj aż tak szczegółowo każdego Twojego dnia opisywać…, bo wtedy, kochanie, Ty się z niczym tu nie wyrobisz!!! Tak więc lecimy z tym, CO NAJWAŻNIEJSZE! Pozwól, że teraz ja wstawię te punkty za Ciebie, które sama sobie przecież zapisałaś: 
- SPRAWDZENIE CAŁEGO WPISU: https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2023/09/10/zbieram-na-skrzydla-bo-chce-latac/
- NOWY KUBECZEK MENSTRUACYJNY
- OPUBLIKOWANIE ZDJĘĆ MOJEGO AUTORSTWA PRZEZ Alpaka albo Grupa Teatralna
- KRAN W KUCHNI/FOTOS: ESSEN/ BROTPASTE
- GEBURTSTAGSWÜNSCHE = FB
- @ AD WIT.
- JAK WSZYSTKO SPRZYJA…, TO NAWET IDZIE DOBRZE GOTOWANIE, hehe, istne
FLOW
- EVERY DAY GYMNASTICS/ EXERCISE [notoryczny progres!, lepsze wstawanie, koordynacja/ dłuższe stanie na 1 nodze!]
- EVERY DAY = NORDIC WALKING
- CODZIENNY UŚMIECH I ODCZUWANIE WDZIĘCZNOŚCI!
- WIĘKSZA PEWNOŚĆ SIEBIE I WŁAŚCIWIE JUŻ KOCHANIE SIEBIE KAŻDEGO DNIA, A TAKŻE OKAZYWANIE SOBIE TEGO A NAWET MÓWIENIE TEGO SOBIE DO LUSTRA
Ok, bardzo Ci w takim razie dziękuję, że Ty wciąż się nie zniechęcasz, hehe, 😋 i nieustannie mi pomagasz! [dziś właśnie, we WTOREK, 03.X.23 – zaznaczyłam już wszystko to, o czym, wydaje mi się, że było wspomniane, a zaraz popracuję nad resztą! ;-)] Ale i tak zostawię resztę, jak było, abyście widzieli, jak to u mnie przebiega 😛
A z tym kubeczkiem to na razie jeszcze pominę, bo nie zrobiłam wszystkich fotek, ale za to bardzo chętnie przejdę tutaj do punktu 3, czyli tych zdjęć mojego autorstwa, hehe, bo tutaj już będę mogła rozwinąć więcej,
To najpierw chyba muszę powrócić do tego dnia, kiedy to odbywał się ten spektakl, a był on w PIĄTEK, 29.IX.23. Ooo to tutaj jeszcze wstawię te moje bekowe/odjechane foty z tego EEG, hehe,😆. No serio! padniecie ze śmiechu, jak mnie tylko tu ujrzycie, bo… ja sama lałam niemal, jak siebie na tych zdjęciach oglądałam
To jak… jesteście gotowi? Buhaha,🤣 … nie mówcie tylko, że nie uprzedzałam… Ale, żeby od razu nie wywoływać takiego jednak szoku, hehe, to zacznę od początku tego dnia:
To ja z samego rana, jak jeszcze wyglądałam normalnie 😉 Obudziłam się bowiem, a tutaj jestem już chyba nawet po moim codziennym porannym zabiegu/ rytuale, który wygląda w ten sposób: [poniżej pkt. 1]
Kochanie, ale w takim razie wstaw tutaj już wszystko, bo wtedy będzie to lepiej zrozumiałe, tak sądzę…
No ok. zatem:
5:00 – 22.04 3 WC
CHECK co to jest to EEG/ jak się do niego przygotować itp. [https://www.doz.pl/czytelnia/a15135-EEG__na_czym_polega_elektroencefalografia_Jakie_sa_wskazania_i_jak_przebiega_badanie_EEG]
watched & published amazing performance on FB: Musa’s EMOTIONAL Performance Earns Him BGT’s First EVER Group Golden Buzzer! [https://www.facebook.com/watch/?v=1463139864499152]
Powiem tak, jak to obejrzałam to byłam wprost i zszokowana, ale też i przede wszystkim ZAFASCYNOWANA TYM CHŁOPAKIEM,🥰😍🤩. Po raz kolejny zobaczyłam takiego właśnie pozytywnego wojownika, który mimo utraty nogi, na nic się nie skarży i dalej "biegnie po swoje", najlepiej, jak potrafi! A muszę tu przyznać, że naprawdę oglądając jego występ, odbierało mi wręcz mowę… Ponieważ pomyślałam tutaj, że człowiek BEZ NOGI robi takie rzeczy, które przecież niejednokrotnie wydawać by się mogły niemożliwe! A do tego jeszcze taka piosenka…
Kochana moja, a chciałam tylko zauważyć …, a raczej przypomnieć Tobie, o czym Ty ze swoją mamą dziś rozmawiałaś przez słuchawki, mając je na uszach! Przecież Ty kochanie już wtedy byłaś taka z siebie dumna i opowiadałaś jej, że każdego dnia dostrzegasz już u siebie OGROMNY PROGRES! To ja Tobie powiem, kochana, że ja widzę całe mnóstwo związków/ podobieństw Ciebie i Twojego brata właśnie z tym chłopakiem nazywającym się MUSA MOTHA! Wymienię już je tu od myślników:
- wy obydwoje również jesteście optymistami!
- każde z Was także wykonuje to, co może na swoje 100%! [dobrze wiesz, że często staracie się nawet przekraczać te Wasze własne 100% (zatem, tak jak i ten Musa, czynicie wiele rzeczy, które wydawać by się mogły niemożliwymi, A WY TAKŻE POKAZUJECIE INNYM, ŻE NIEMOŻLIWE NIE ISTNIEJE!

- wreszcie wspólny wiek [Musa ma tutaj 27 lat]
- no i oczywiście Wasza 3 wciąż pozostała piękna zewnętrznie, 😉
No, ok, nie odniosę się do tego już w żaden sposób… Dodam jedynie, że uważam go za naprawdę niesamowitego człowieka! A zwłaszcza podobało mi się, jak opowiadał o tym, że on chciałby dotrzeć do jak największej ilości osób, aby ich inspirować! A wcześniej zaś wspomniał jeszcze o tym, że on właściwie od zawsze przygotowywał się do tego występu, hehe, 😛
Kochana moja, prócz tego, że tutaj widzę kolejne podobieństwo i do Ciebie i Twojego brata! A mianowicie ten humorek... i podejście do życia!
To chciałam jeszcze nadmienić, że… nie wiem, czy sobie przypominasz, ale przecież, gdy zaczynałaś tworzyć ten blog, Tobie również przyświecała taka idea! Aby jednak, pokazując siebie i swoje trudności, Z KTÓRYMI CUDOWNIE SOBIE RADZISZ! Aby w ten sposób dodawać innym nadzieję, odwagę, a także przynosić im jakąś inspirację!
Ok, ale jak wiesz, ja zawsze wolałam COŚ jednak robić, 😛 Zatem kontynuuję moją pracę, a mianowicie informuję, że tutaj: 1. widać mnie leżącą jeszcze w łóżku, aczkolwiek… , jak zaczęłam czytać o tym badaniu…, to zrobiło mi się chyba znowu trochę już niedobrze…, hehe


2. Tu ja, jak wędrowałam z tymi kijkami do tej lekarki, a ubrałam się właśnie znowu w te krótkie czerwone spodenki, bo ja kocham moje nogi, 😋

3. A tutaj tę pielęgniarkę, która robiła mi to badanie, poprosiłam o uwiecznienia mnie w tym "kasku" na zdjęciu, hehe,😋. W duchu dziękowałam, że to badanie trwa jednak tylko 15 minut, [a nie tak, jak wyczytałam w necie 30 min do godz.!] Bo było mi TAK NIESAMOWICIE CIASNO W TYM… 🙈🙊🙉 Serio! Podobno, tak miało być…, ale ja po prostu czułam, że to mi niemal miażdżyło tę głowę i brodę… A za Chiny, nie mogłam sobie przypomnieć, czy tak właśnie było za każdym razem, gdy takie badanie mi wykonywano…



[Spójrzcie tylko, JAKI TA KOBIETA MA NIESAMOWITY DYSTANS DO SWOJEGO WYGLĄDU! Poważnie! Byliśmy tam razem z nią, więc wiemy, o czym mówimy! Tu np. była pewna, że ta jej twarz źle wygląda, ALE ONA KOMPLETNIE SIĘ TYM NIE PRZEJĘŁA! Raczej z samej siebie się tam po prostu brechtała i nabijała, hehe, 🤪,🤣,😜]
4. Tu zaś ja już wracająca stamtąd! [jak teraz na te zdjęcia patrzę, to myślę sobie: cholera, jednak udało mi się jeszcze uśmiechać w tej powrotnej drodze, hehe, 😜. ALE, CO WIĘCEJ: NAWET NIE WIDAĆ ŻADNYCH ŚLADÓW NA MOJEJ BRODZIE PO TYM CIASNYM URZĄDZENIU, 💪❤️🤩+ jeszcze oczywiście te moje NIEBANALNE/ PIĘKNE NOGI,😋]


Kochana, ale już jest za 15minut 23! Zatem, moja droga wstajemy do spanka! Bo jutro przecież już rozpoczynasz oficjalnie ten swój kurs angielskiego! A do środy musisz przecież sprawdzić jeszcze, gdzie dokładnie mieści się ta instytucja/ ośrodek Harmonia Monika Żybko. Oczywiście adres już dawno znasz, ale chcesz się dowiedzieć [czyli samej tam pojechać i to sprawdzić!], jak wygląda podróż tam i ile czasu potrzebujesz na dojechanie z domu.
Ale…, kochanie widzę, że Ty wciąż masz siłę jeszcze, by tutaj siedzieć, wzięłaś już wprawdzie MIRTOR… Lecz, w takim razie, opublikujmy to, co Ty przesłałaś Ewelinie właśnie w piątek, po tym, jak wróciłaś z tego przedstawienia PreTekst:
piąt., 21:33
Prześlę Ci teraz foty, jakie tam porobiłam














No i sobie… I muszę przyznać, że dopiero jak wychodzę do ludzi, to dostrzegam, że…, cholerka, JESTEM ŁADNA/I AM PRETTY/ ICH BIN GANZ SCHÖN ![]()
Tutaj [poniżej 3 zdjęcia] sefie, jakie sobie Mała Mi wykonała, jadąc tam właśnie… A okazało się, że jednak się przesiadała, na tej 3 fotce widać ją już na drugim przystanku…
Ale ja tu muszę jeszcze coś dopowiedzieć! Jak to było dokładnie, bo wiem, że to jest także ważne! Otóż, jak wróciłam po tym badaniu… to byłam już naprawdę MEGA zmęczona… Jednak wiedziałam i BARDZO CHCIAŁAM tam pójść…, bo już czułam jak cudownie mi to służy, po prostu wyjście do ludzi… Mimo to, nadal jednak odczuwałam OGROMNE ZMĘCZENIE… W dodatku, wciąż zastanawiałam się w ogóle, jak tam dojadę… 🤷♀️
Lecz…, po prostu wiedziałam, że muszę chwilę się położyć i najzwyczajniej w świecie odpocząć. Zwłaszcza po tym, jak wróciwszy z ubikacji, zaczęłam już o tym rozmyślać... A poza tym, muszę powiedzieć, że byłam z siebie naprawdę niesamowicie wręcz dumna, bo ja nie tylko sobie w tych "Internetach" to przeczytałam, ale także zadzwoniłam do tej przychodni, by w ogóle dowiedzieć się, gdzie dokładnie jest przeprowadzane to badanie.
No właśnie, moja kochana, wspaniale, że potrafisz już to sama dostrzegać, jak wiele Ty musisz tu robić! Ale, co więcej, jesteś już nawet tego SAMA, bez niczyjej pomocy! świadoma, że skoro TYLE ZROBIŁAŚ I NIE SPAŁAŚ NAWET DOBRZE, TO MASZ PRZECIEŻ PRAWO, BY TAK SIĘ WŁAŚNIE CZUĆ! A chciałam jeszcze tylko zauważyć, że Ty, kochana, przecież pierwsze co, jak przybyłaś tam jednak wcześniej [a wędrowałaś z kijkami, czyli nieustannie trenujesz swój chód!] to pierwsze co, to zaszłaś jeszcze do apteki po kolejna maść MAXICORTAN, bo stwierdziłaś, że nie tylko jeszcze troszkę jej zastosujesz, aby Twoja skóra na dłoni była [i wyglądała] już całkiem zdrowo. A poza tym pomyślałaś, że przecież dobrze mieć w domu coś takiego, bo to jednak Ciebie ponownie poratowało, 😉
Dokładnie tak było! Wiedziałam po prostu, że TO IŻ JESTEM ZMĘCZONA BYŁO CAŁKOWICIE UZASADNIONE, dlatego położyłam się, by najzwyczajniej w świecie odpocząć… [a mam przecież świadomość, że jestem tą "szczęściarą",🤪, że mój organizm szybciej się męczy… Tak więc, liczyłam na to, że jak odpocznę, to będzie już mi lepiej… Wtedy też przyszedł mi do głowy ten właśnie obrazek:
I tak leżałam, prosiłam nawet Boga/ WSZECHŚWIAT oraz wszelkie SIŁY WYŻSZE o wsparcie…, aby napełniły mnie po prostu potrzebną mi do tego energią/ mocą… Aby podarowały mi tyle siły, abym mogła jednak tam pojechać!




////////
Tutaj już, jak wróciła do domku, przebrała się w piżamkę, nie zdążyła wprawdzie zmyć makijażu, ale bardzo chciała jeszcze uwiecznić swoją piękną buźkę [TAK WŁAŚNIE, ONA OD CO NAJMNIEJ KILKU DNI, DOSTRZEGA JUŻ PONOWNIE, ŻE JEST PO PROSTU PIĘKNA I SPRAWIA JEJ TO TAAAAK OGROMNĄ RADOŚĆ, ❤️🥰🤗= co zresztą widoczne jest w tym jej komentarzu PO ANGIELSKU!]





No i… Te moje zęby, hehe,
. SĄ TAKIE MEGA BIAŁE I ŁADNE. Serio, przyglądam się im i aż nie mogę uwierzyć, że takie naprawdę są, że one są moje, hehe, 🤪
piąt., 22:53
Honey, are you here? Ok, but I just have to tell you what I’ve done, because I came
& I just feel again this "FLOW", hehe ![]()



And this is the result of my work/my Flow![]()
![]()
. I made to the end my bread pasta & I cooked my rot lentil. I also grated the seeds
.
(…)
Kochani, mamy nadzieję, że znacie już tę naszą bohaterkę… I dobrze wiecie, jak ona nie znosi pustego gadania, dlatego, bez żadnego już komentarza, będziemy wstawiać to, co ta niesamowita kobieta każdego dnia robi, [a jej jest niestety wciąż trudno samej o tym mówić i siebie chwalić, a już z pewnością siebie podziwiać, gdyż jej się wciąż wydaje, że ona nie robi NIC WIELKIEGO!]
Także zaczynamy od dzisiejszego dnia, którym jest PONIEDZIAŁEK, O2.X.2023
Jak się obudziła, to przypomniała sobie, że przecież chyba jeszcze wczoraj, albo przedwczoraj [nie jest już ponownie pewna…, bo niestety tego sobie nie zapisała…] Tylko jej się wciąż wydawało, bo ona tak po prostu już ma i niby dobrze o tym wie, że powinna to notować, lecz jakoś wtedy miała głowę zaprzątniętą również innymi sprawami. Dziś już jednak, aby mieć pewność i "czarno na białym",😋 zapisała już to sobie w komórce:
ŚWIETLIK (krople & okłady z Kamillentee, 🌞+ JADEIT) do Louise Hay – 15 Minutes Of Self Confidence And Success AFFIRMATIONS
Następnie, miała zapisane, co powinna także zrobić… I kochani, właśnie od tego zaczęła, gdyż ona zawsze sobie powtarza te słowa, które przejęła chyba od swojego ulubionego wujaszka Miraszka, 😋, a które brzmią następująco: SĄ RZECZY WAŻNE I WAŻNIEJSZE. Tak więc ona spojrzała tylko chwilkę na tę swoją listę "TO DO" i już wiedziała, że w pierwszej kolejności tym się właśnie zajmie…
Ale…, proszę Ciebie, co Ty opowiadasz? Przecież coś chyba jednak zostało tu pominięte, 😋. Nie uważasz? 
Tak, kochana, masz oczywiście rację! Pominęliśmy tutaj tę TĘ TWOJĄ CODZIENNĄ JUŻ GIMNASTYKĘ! Którą przecież, każdego niemal dnia, wykonujesz coraz lepiej! I wszyscy tu dostrzegamy, jak ogromny wręcz progres tu się dzieje! Jak i coraz lepiej wstajesz z tej podłogi, już bez różnicy właściwie dla Ciebie, z której nogi, bo NA OBYDWU JUŻ TOBIE TO PIĘKNIE WYCHODZI! Ale, wiesz, co, kochanie, tym swoim pytaniem, sprawiłaś, że przypomniało mi się od razu, jak wspaniale podeszłaś wtedy do tej sytuacji z publikacją tych zdjęć Twojego autorstwa, hehe, no było to naprawdę UROCZE WPROST!
Dobrze, to za chwilkę to również tutaj wstawimy, tylko może, aby trzymać tu jednak porządek, to dodam tylko te ***
[Zauważcie proszę, co tu się dzieje, jaką Mała Mi stała się już strażniczką tego ładu, 😉.
]
Tak właśnie, coraz bardziej to dostrzegam, że WRACAM DO SIEBIE! Bo akurat to, że ja zawsze lubiłam ten porządek, było przecież wiadomym,😜. W końcu nawet jeszcze jako studentka, by móc utrzymywać się na studiach w Ratyzbonie, to przecież pracowałam, jak ZIMMERMÄDCHEN w hotelu, hehe, 💪🍀🌞. Ahhh, to były cudowne czasy…
Ale też, nie oszukujmy się… przecież to żadna tragedia, jak się czasem coś nie uprzątnie… [tzn. ja niby również tak uważam, aczkolwiek w bałaganie zawsze źle się czuję…, gdyż po prostu NIE LUBIĘ GENERALNIE NIEPORZĄDKU…] Wówczas, mimo wszystko staram się, zachować zimną krew i mówić do siebie już po prostu ironicznie/sarkastycznie,😜:
LECZ powracam już do tego, co chciałam, czyli do tej gimnastyki! Tak bardzo siebie teraz już kocham! Że okazuję to sobie, jak tylko mogę, a już zwłaszcza poprzez to, co mi przecież służy!

[boooszeee, jaką to sprawia jej radość i frajdę, że już może/ UMIE I WIE, JAK TO ROBIĆ, ABY TE OBRAZKI BYŁY TAKIE DUŻE, hehe,
]
Ok, chciałam tu wstawić jeszcze jakieś foty z tego, ale… już zauważyłam, że je udostępniłam, choć częściowo w tym wpisie: https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2023/09/24/zycie-masz-tylko-jedno-nie-jestes-tu-nadaremno/
Cholibka no…, tego jest po prostu ZBYT WIELE, jak dla mnie… Ale, ok. już nie mam nawet obecnie siły, by tego tu się doszukiwać, zatem wstawiam jeszcze to, bo tutaj pokazuję, że nie tylko powróciłam do gotowania, ale też, że ćwiczę mój angielski dalej, 💪. Tak więc…, teraz… będzie jeszcze trochę z poprzednich dni, hehe:

wt., 18:09 Użytkownik Ewelina odpisał Ci

Oryginalna wiadomość:
Kochana, boooszeee, teraz właśnie napisałam do babeczki, która ZAJMUJE S…(…)
Fantastycznie! Miałam terapię czaszkowo-krzyżową dwa razy i byłam bardzo zadowolona z efektów. TRE też bardzo, bardzo lubię, ale z TRE pracuję sama dla siebie, dość intuicyjnie. Świetnie, że masz konsultację! Cudnie, naprawdę! Trzymam za Ciebie kciuki!
A jak nauka angielskiego? Jesteś zadowolona z tej strony? Tutlo chyba, tak?
śr., 10:24
Witaj kochana, później napiszę Ci z pewnością więcej, a teraz
I’m watching now E. STĘPNICKA Lekcja 7: POZYTYWNE myślenie i neuroplastyczność naszego mózgu. Zaraz będę cytować:
ABY W PEŁNI BYĆ ZE SWOIM UMYSŁEM, NALEŻY Z NIM PRACOWAĆ PRZY PIELĘGNOWANIU TAKICH SIŁ WEWNĘTRZNYCH, JAK: SPOKÓJ I WYGLĄD W SIEBIE, KTÓRE POZWALAJĄ ODCZUWAĆ WSZYSTKIE WŁASNE ODCZUCIA I MIERZYĆ SIĘ, NAWET JEŻELI TO TRUDNE, Z „WEWNĘTRZNY MI UPIORAMI”. W PRZECIWNYM RAZIE, OTWIERANIE SIĘ NA WŁASNE DOŚWIADCZENIE MOŻE PRZYPOMINAĆ URUCHAMIANIE ZAPADNI DO SAMEGO PIEKŁA
It was this, what she read from some ![]()
śr., 13:11
My dear, I still make good things for myself ![]()





How are you today? And good morning
I have a beautiful sunshine & it`s so warm
and it makes me happy ![]()
I didn’t watch this „FAZULA” to the end, because I had to work: It means I washed my washbasin & bath



I watched E. STĘPNICKA during to eating breakfast and it was for me soo great, that I had to make this notice
Then I make some cleaning and here are all the pictures I took.
Well, I’ll try to sort it out a little bit, 😉. [And please note that the order of this is not what it actually was…, hehe,😋, but I don’t have enough time "to play" with this sort of order anymore. But after all, the most important thing is that I did it!, 💪], So:
1. first my food and what I’ve prepared
I will list what you see here [from left]: Wrap with cold cuts, cheese, or the paste I made myself, I don’t remember anymore, hehe, :P/ vegetable broth [2 next pictures ;-)]/2 vegetable pastes from this broth [I also added spinach to the green one, and the brown one is mostly made of these vegetables + seeds. . . . ahhh! and I probably added a piece of banana to it, to both pastes I added avocado, pumpkin seeds, and some grated avocado seeds/last but not least 😉 wrap filled, probably with what was previously 😛 + spinach salad
As you can see I really had a "feeling", hehe, no real flow,







2. then my exercises/gymnastics






and here are some more pictures of my face, which shows me now so incredibly happy and at the end: me on the balcony with coffee and dessert, and I was just listening that song: All the Love in the World (lyric video) – MC YOGI and sharing it with others with this inscription:
Dla Was, kochani 🌞❤🙆♀
Because I was just ascinated by the words of this song… I will try to quote something [some words from that song! that even moved me to the depths. . . me and my heart, which is my compass,❤️] Then I’ll give you here these words that I just felt:
WISHING YOU. ALL THE LOVE IN THE WORLD. x 4 (…) PLEASE REMEMBER THAT YOURE NOT ALLONE. WERE ALL ON THIS JOURNEY HOME (...) DON`T BE AFRAID. IT`LL BE OKAY. LOVE WILL ALWAYS FIND A WAY! 

(…) EVEN AS THE TEARS FALL FROM OUR EYES, FOR YOU AND ME THERE ARE NO GOODBUYES. SO BE BRAVE LOVE, YOU ARE STRONG.
WE ALL MUST MAKE OUR JOURNEY HOME. MAY THE ANGELS GUIDE YOUR EVERY TURN, WE`RE SENDING YOU, ALL THE LOVE IN THE WORLD.
ONA, kochani, nie ukrywa, że zawsze marzyła, by mieć kogoś takiego, kto potrafiłby właśnie w taki sposób ją traktować… I tak, jak taką właśnie boginkę,🤗. Przecież już kiedyś otrzymała takie właśnie REFUGE NAME od samego Lama Ole Nydhal [ale o tym było już tutaj wspomniane!]

//////////




[nie uwierzycie, naprawdę! A może jednak…, hehe, ale boooszeee, ta artystka ONA UŚMIECHA SIĘ DO SIEBIE…, BO WŁAŚNIE DOSTRZEGŁA KOLEJNE ZWIĄZKI… na razie powiemy tylko to, że ona już TO WIE I CZUJE…, DLACZEGO ONA WŁAŚNIE UCZY SIĘ TEGO ANGIELSKIEGO, 🙆♀️]

boooszeee, kochani, ta Mała Mi jest naprawdę NIESAMOWITA!!! Przed chwilką bowiem [ciągle mówimy o dzisiejszym PONIEDZIAŁKU, 02.X.23!] miała telefon z TUTLO od tego niesamowitego mężczyzny imieniem Natan [wciąż skutecznie przypomina mu, aby zwracał się do niej po prostu po imieniu…, co powolutku już czyni! hehe]
Kochana moja, czy Ty to także dostrzegasz? Przecież obecnie Ty jesteś tak niesamowicie szczęśliwa i nawet jak jeszcze czasem nachodzą Ciebie jakieś obawy… [a pamiętasz, jak jeszcze dzisiaj w łóżku zaczęłaś sobie myśleć znowu o tym człowieku, że… może Ty zbyt szybko się nim zachwyciłaś… Bo wprawdzie słychać było, że to jest taki luzak/ optymista, ale Ty zdecydowanie bardziej byś potrzebowała, aby to był ktoś jednak bardziej poważny, bo póóóźniej już zaczęłaś sobie myśleć, że może tylko ktoś taki [poważny= poukładany], mógłby / byłby w stanie Ciebie zrozumieć, hehe,😉] A tu taka niespodzianka!
No tak, ale wiesz co dokończymy to po kawce! A mam przecież jeszcze do niej loda, którego wczoraj nie zjadłyśmy! Ok, to teraz już schluss! Ponieważ ja bardzo o siebie dbam [bo wiem jakie to jest niesamowicie ważne, aby ZAWSZE STAĆ PO SWOJEJ STRONIE I TRZYMAĆ SIEBIE ZA RĘKĘ/
kochać i za każdym razem, gdy się upada, czynić to, co powinien robić najlepszy przyjaciel = podnosić!] Tak więc teraz do picia tej kawki przeniosę ten komputer z kuchni do pokoju [na początku napisałam automatycznie niemal słowo "dużego", buhaha,
jakbym miała w ogóle jakieś 2….]
Powiem jeszcze, co doskonale widzę już po sobie i moim życiu, że TO NAPRAWDĘ TAK DZIAŁA, JAK PRZEDSTAWIA TEN OBRAZEK!!!
////////
Wypiły oczywiście tę kawkę:
13:43 – 22.04 3 Kaffee + 🍨i Ultimate Healing Mantra | Ra Ma Da Sa Sa Say So Hung, read na Handy swoje wpisy i looked na LI, 14:16 – 22.04 3
Kochanie, czy Ty to dostrzegasz??? Przecież Ty, moja droga postępujesz dokładnie w ten sam sposób, jak mówiła o tym ta Louise Hay po angielsku, kiedy Ty taka zachwycona, z tym rumiankiem na oczach i kropelkami ze świetlika, jej słuchałaś!
No dobrze, przecież wiem, że ja niemal non stop staram się coś robić/ rozwijać się i działać! I tak, nawet jak nikt tego nie widzi i kompletnie nie docenia. Bo ja po prostu wiem, że robię coś dobrego i nie przeszkadza mi nawet już to, że robię to całkowicie za friko…
Ja naprawdę kocham być w takim stanie!!! Kiedy to jestem tego po prostu pewna, że
No dobrze, ale jak to mawia Ewelina Stępnicka: JEST ROBOTA DO ZROBIENIA (…), także ja już do niej wracam, bo…. już wieczorem dziś o 20 będzie kolejne nagranie "FAZULI"! A ja kocham podejście tej kobiety i serio pewnie ponownie będę robiła sobie z tego notatki, bo to, co ona przedstawia mnie tam wręcz fascynuje! Ale, póki co, MAM TUTAJ ROBOTĘ DO WYKONANIA!
Także lecę dalej z tym, o czym jeszcze nie wspomniałam, a zapowiedziałam przecież, że uczynię 😉.
boooszeee, pomóż mi trochę to ogarnąć znowu…, bo już kompletnie nie pamiętam, 🤷♀️, o czym mówiłam i czy czasem gdzieś nie wspomniałam czegoś z tymi: „***”, bo teraz wydaje mi się, że i owszem…
Kochana, spokojnie proszę, zaraz do wszystkiego dojdziemy, ale pamiętaj o tym, ABY ZACHOWAĆ SPOKÓJ!

Tak wiem, jak to jest, PRZECIEŻ JUŻ MOGĘ OTWARCIE POWIEDZIEĆ, ŻE CORAZ BARDZIEJ/ LEPIEJ MI SIĘ TO UDAJE, 💪❤️🙆♀️, bo…. KONCENTRUJĘ SIĘ NA TYM, CO MI SŁUŻY!!! A resztę puszczam!!!
I czuję się z tym niesamowicie dobrze!!! Ale nim jeszcze przejdę do mojej pracy, to muszę otwarcie powiedzieć, że ja znowu wierzę w te słowa:
Choć… ahhh… nie wiem, czy mam już o tym tu mówić…, ale TAK, UCZYNIĘ TO! Choć może lepszym tu będzie, jak zacytuję tutaj tę Louise… Ok, właśnie teraz dostrzegłam, że to wszystko, co ona mówi, jest także napisane, hehe, więc nie muszę się obawiać, że zrobię jakiś błąd, 😋🙆♀️. To lecę:
OUR THOUGHTS CREATE OUR REALITY, AND BY USING POSITIVE AFFIRMATIONS, WE CAN REPROGRAM OUR MINDS TO CREATE A MORE JOYFUL, LOVING AND ABUNDANT LIFE

Ok, ale na teraz to już zostawię, bo odczuwam, że boli mnie niestety kręgosłup… Zatem…, a przecież DBAM O SIEBIE, BO SIEBIE KOCHAM I JESTEM DLA SIEBIE NAJLEPSZĄ PRZYJACIÓŁKĄ! Tak więc teraz… proponuję nam druga kawkę i przesiadamy się do pokoju, tam gdzie delektowałyśmy się poprzednią, 😉
Oooo Raaanyyy…😮 Właśnie jeszcze teraz dostrzegłam…, że przecież tu poniżej już coś było…

…
[zauważcie, proszę, że nawet tylko po tym doborze tych zdjęć powyżej…, jest widoczne, że nasza bohaterka już siebie więcej nie strofuje, raczej ma po prostu do tego wszystkiego już dystans, a z siebie samej nawet tzw. „bekę" i ubaw, :P]
No, ale trudno! Przecież wciąż i nadal jestem tutaj tylko jedna i prócz Ciebie nie mam żadnej pomocy! Zatem, nie będę absolutnie narzekać! Lecz raczej będę sobie tylko powtarzać poniższe słowa,😋:

/////
15:59 – 15 21 (2na1)2te Kaffee (+) i Ra Ma Da Sa Sa Say So Hung ❤️, 16:13 – 20
Musimy Wam, jednak przyznać, że ta kobietka tak sobie siedziała i od razu niemal pojawiały jej się w głowie SAME, te cytaty z tej FAZULI, hehe, m.in. właśnie TE SŁOWA:
KAŻDA ZMIANA WYMAGA PRACY! Nie zawsze da się to wymedytować na poduszce i wyafirmować z szałwią w ręku
To, jak się możecie domyślić, przyszło jej do głowy, jak sobie słuchały tej właśnie mantry: Ultimate Healing Mantra | Ra Ma Da Sa Sa Say So Hung! Kochani ona jest, na poważnie, BAAARDZO NIETYPOWĄ KOBIETĄ! Po tym, jak wypiły tę kawę, udała się do kuchni, gdzie od razu zaczęła myć naczynia, a w trakcie tak się tylko zastanawiała, czy nie powinna czasem jeszcze wyjść sobie znowu na te kijki! A luknęła na swoją komórkę…, by tylko upewnić się, co ma jutro do zrobienia…
Lecz, słuchajcie, chyba już podjęła tę decyzję! Bo ona przecież myśli sobie, że ona musi coś robić! A przecież wychodząc na zewnątrz, czyni dla samej siebie wiele dobra, bo pokazuje, że wykonuje to, co może najlepiej, a nie tylko gada,🤪. Spogląda też, że wcale nie pada! To jutro dopiero ma być pochmurnie, co przecież również nie oznacza, że będzie w ogóle spadnie jakiś deszcz! A właśnie teraz przyświecają jej znowu te słowa:

Także…, wyszła właśnie na balkon i sprawdziła, że teraz to chyba, jakby udała się znowu w tych krótkich spodenkach…, to nie było by już wcale tak ciepło, hehe, :P… Ale, zaraz przypomniało jej się, że przecież ona tam się rusza, bowiem non stop chodzi! A przecież zakładała ostatnio i normalne kryte buty [adidasy ze skarpetkami] oraz polar! A ponownie czuje, że skoro odczuwa ból w plecach/ kręgosłupie, to przecież najlepszy na to jest zawsze ruch! Postanowiła zatem, że pójdzie to jeszcze rozchodzić! Znając ją, przy okazji zabierze z pewnością także śmieci, hehe,😋. To jest właśnie ta nasza ARTYSTKA!




//////
To dokończymy jeszcze dalej… A co? Jak już utworzyłam [nieopatrznie!] ten bałagan, to biorę to na klatę! I dobrze wiem, że muszę ponieść konsekwencje, [ps. Emotki znowu tu nie wchodzą, ale to zapewne jutro się zmieni, hehe] 😜 [05.X.23 = weszła,😉] Bo ja NAPRAWDĘ ODCZUWAM, ŻE U MNIE DZIEJE SIĘ TA MAGIA, no a już zwłaszcza dziś, ale teraz już powiem o tym, co mi się udało! Otóż zauważyłam, iż przeczytawszy ponownie ten wpis, dostrzegłam, że wspomniałam już o tych „***”!!! A zaraz je tylko jeszcze tutaj odnajdę!
Liczę na to, kochanie! Ale, może…, nim to zrobisz, to wstawmy tu choć jeszcze fotki z Twojego dzisiejszego spaceru z kijkami, bo cały czas Ciebie obserwowałam i nie mogłam się wprost napatrzeć na to, jaką miałaś pięknie uśmiechniętą buźkę! Powiem Ci także, jakie ja odnoszę wrażenie ostatnio… Że Ty, moja droga jesteś chodzącą niemal WDZIĘCZNOŚCIĄ!
A tutaj jeszcze to, co wysłałaś kuzynowi, jak okazało się, że ten Ci coś napisał, jak wędrowałaś z tymi kijkami, CUDOWNIE SIĘ WCIĄŻ UŚMIECHAJĄC!
17:50
Hej Monia, jesteś zajętą czy mógłbym przedzwonić?
Hej, wróciłam właśnie z kijków, daj mi chwilę na ogarnięcie i wtedy będziemy mogli rozmawiać, ok?









jasne, to będę czekał na znak
(…) I ZADZWONIŁAM DO NIEGO, JAK MU OBIECAŁAM, ale teraz nie chce mi się już o tym w ogóle opowiadać! Zdecydowanie bardziej wolę się odnieść teraz do tych gwiazdek, które odnalazłam!!! Dotyczyły one bowiem tych fotek w moim wykonaniu, hehe, 😛
No dobrze, kochanie, ale może w takim razie, wstaw już tutaj po prostu, cóż Ty, moja kreatorko napisałaś tej Ewie Emilii [w takiej kolejności się do niej zwracałaś, gdyż tak zapamiętałaś jej imiona, hehe, mimo, że później dostrzegłaś, iż podpisuje się ona dokładnie odwrotnie;-)]
piąt., 20:56
Emilia ja już jestem w
zabrałam się z taką również Moniką, która podobno pracuje z Michałem. Świetnie graliście, bardzo oryginalny, zabawny spektakl, dzięki za info
////////
[dodamy tylko, że nasza bohaterka wspaniale potrafi o siebie zadbać! Bowiem: wchodząc tam jeszcze i podając swoje imię i nazwisko wpuszczającej dziewczynie z listą, zapytała także [bo weszła niemal w ostatniej chwili], czy jej znajomi już są = chodziło jej oczywiście o tę parkę poznaną w tramwaju (Berkaj i Agnieszka) Jak tam już weszła spojrzała tylko, że oni siedzą na piętrze, stwierdziła, że chodzenie po schodach sprawia jej trudność (oczywiście to nie do końca prawda, ale pomyślała, że skoro nie ma tam żadnej poręczy, to nie będzie robiła żadnego show, gdyż była tego doskonale świadoma, że wtedy by już wszyscy zobaczyli, że ona ma wciąż problemy z wchodzeniem po schodach bez żadnej poręczy…🤷♀️🙈🤦♀️ Dlatego zajęła miejsce na parterze już w 3 rzędzie, bo tam też było wolne! Póóóźniej okazało się, że siadła właśnie obok tej Moniki, która następnie oznajmiła naszej bohaterce, że jadąc do swojego domu, będzie przejeżdżała przez ulicę Małej Mi!]
Tak owszem było! Ale muszę przecież przyznać, że to by się nie zadziało, gdyby nie ja sama… Przecież… ahhh, to aby tego już aż tak bardzo nie rozwijać wstawię jedynie od myślników, to co miało tam miejsce, czego ja sama dokonałam:
- zostałam chwilę po tym spektaklu, oczywiście uściskałam Emilię [koleżankę, od której otrzymałam zaproszenie], następnie zapytałam czy ktoś z nich jedzie w moim kierunku… Taki chłopak powiedział mi, że on za jakieś 20 min. zabiera
całą ekipę, zatem jeśli zechcę poczekać, to będę mogła się z nimi zabrać, jednak on wysadziłby mnie w Gdańsku Głównym [powiedziałam, że ok. niech będzie, w końcu stamtąd mam więcej możliwości transportu…] - w międzyczasie zdążyłam jeszcze właśnie zapytać tę dziewczynę [później w aucie dowiedziałam się, że również Monika]
- ona idąc ze mną do auta, rzekła, że widzi, że stało mi się
cośz nogą, bo nie chodzę tak dobrze…, boooszeee, nie miałam tego świadomości, że to każdy widzi, a nie tylko lekarze, czy specjaliści… Chwilkę jej tylko odparłam, że jestem po bardzo poważnym wypadku, który na całe szczęście wydarzył się już dawno temu, ale otwarcie rzekłam, że to wcale nie jedyna moja trauma… i generalnie już na tym poprzestałam - ona okazało się, że jest ode mnie młodsza, bo miała chyba jakoś ponad 30 lat, czy 37…, w każdy, razie od niej ponownie usłyszałam, że MŁODO WYGLĄDAM, 😉
- wychodząc z nią waśnie do jej auta, spotkałam jeszcze tych moich
znajomych, którzy podziękowali mi za zaproszenie i stwierdzili, że całkowicieniekonwencjonalny i niestandardowyjednak spektakl!
Kochanie, no właśnie! Nawet nie wiesz, jak Ty mnie teraz zdumiewasz, ale też ILE SPRAWIASZ MI RADOŚCI I DUMY! Pokazując to przede wszystkim, jaki człowiek ma sam wpływ na własne życie.

///////
Emilia Ewa

Dziękuję za miłe słowa o obecność
jak znajdziesz chwilę, to napisz opinię na stronce: https://www.facebook.com/profile.php?id=100077265565885, Walczymy o zasięgi.
Porobiłam Wam duuużo fot
[i tu jej zamieściłam, te, co i powyżej, ;-)]
Ale piękne fotki Dziękuję ![]()
U welcome
I to ja dziękuję ![]()
sob., 08:45
Monia, mogę coś wrzucić z Twoich zdjęć na stronę? Jeśli tak, to podałabyś nazwisko?
No pewnie!
Monika Gutkowska ![]()
![]()

//////
Nie może już odnaleźć tych pytań, które również im zadała…
Po prostu ta kobieta nie umiała tego wtedy odnaleźć, LECZ, kochani, dziś, tj. we WTOREK, 03.X.23, udało jej się to odszukać, a nawet ona umie już to, co chce wycinać i robić te PrintScreeny! A tutaj na to dowód:

Pewnie już usunęli, w każdym razie zostało to, co Mała Mi chciała chyba najbardziej... A mianowicie…, choć ona sobie tak właśnie jeszcze o tym później myślała, że przecież choćby poprzez te zdjęcia, również w pewnym sensie będzie mogła zaistnieć. Choć, tak naprawdę, to jakoś chyba w ogóle jej nie o to tam chodziło, bo ona cieszy się po prostu z tego, że mogła również przyczynić się do jakiegoś dobra,

I z całą pewnością by to puściła…, jednak ponieważ okazało się, iż te jej zdjęcia również się podobały. A nawet, co więcej sama uczestniczka całego przedstawienia, zapytała naszą bohaterkę o możliwość publikacji także tych jej zdjęć [co zostało pogrubione i podkreślone powyżej] I właśnie tu w końcu spostrzegła na tej stronie te swoje fotki… A jej pytanie o to było wówczas takie zabawne, bo spójrzcie tylko cóż ta niesamowita kobietka tam opublikowała [pisze to z pamięci…, ale to, co na pewno jeszcze kojarzy] wyglądało mniej więcej tak:
Hmmm… to dziwne…, ale jakbym gdzieś już te zdjęcia widziała, hehe, Żałuję tylko, że nie mogę dopatrzeć się tu nigdzie ich autor-a/-ki… A może to mi się już wszystko wydaje, może po prostu mam jakieś majaki, 😛
I właśnie wtedy dostrzegła takie oto zdanie pod tymi zdjęciami:
Ależ to był wieczór! Do teraz mamy w uszach Wasz aplauz. Do teraz cieszymy się, że przepływ energii i myśli miedzy sceną a widownią był tak jasny i bezpretensjonalny. My bawiliśmy się świetnie na scenie! Dziękujemy za Waszą obecność i wsparcie. Jeżeli dacie radę – piszcie komentarze, lajkujcie, udostępniajcie. I wyglądajcie kolejnych alpaczych wydarzeń. Na pewno macie znajomych, którzy nie widzieli PreTekstu, a mogliby.
Edit: Zdjęcia Monia Gie – Monika Gutkowska – przepraszamy za niedopatrzenie w podaniu autorki fotek! Emocje przyćmiły tak ważną informację – naprawiamy ten błąd!
Widzisz, kochana moja, jak Ty jednak umiesz o siebie zadbać! Wspaniale zadziałałaś! Nie wyszłaś absolutnie z żadnymi pretensjami, tylko w taki cudowny/ humorystyczny sposób do tego podeszłaś!

No ok, ale ja tu naprawdę nie mam już na nic czasu, a dziś zamierzam jeszcze wykonać NACHTBAD DER BLUME, bo przecież wczoraj o tym całkowicie zapomniałam… A poza tym, to ja zamierzam już dzisiaj wysyłać tą energię, bo wierzę w to bardzo, że ten, który mnie dzisiaj [znowu] ODNALAZŁ, tak, ja będę tak twierdziła, że to on mnie, a nie ja jego! A ja naprawdę już coraz bardziej wierzę w tę MAGIĘ i po prostu COŚ mi znowu mówi, że prędzej, czy później on także to poczuje! A ja w ogóle już w to wierzę, bo dobrze to widzę, że mamy chyba jednak podobne priorytety …

Boże! Powiem więcej: BĘDĘ SOBIE DOKŁADNIE TERAZ WYOBRAŻAĆ, ŻE TO ON ŚPIEWA DLA MNIE TĘ PIOSENKĘ! All the Love in the World (lyric video) – MC YOGI W dodatku… maaatko, on jest chyba nawet troszkę do tego wokalisty podobny, hehe
Ahhh, WSZECHŚWIECIE, JA PONOWNIE KOCHAM TO MOJE ŻYCIE!!! I tak, po podlaniu tego mojego pięknego kwiatka, zacznę tu sobie wyobrażać, że właśnie ON TO DLA MNIE JĄ ŚPIEWA, niech MAGIA się dzieje,






*** 44:54/ 1:01:10 ***
(…)
boooszeee, nie uwierzysz wprost! Ale ja po prostu już nie wytrzymuję z podekscytowania i z tego wszystkiego, co się u mnie wydarza/ co się dzieje…
Kochanie, ale przecież dobrze wiesz, że to wszystko nie wydarza i nie dzieje się "SAMO", TO TY STWARZASZ I KREUJESZ!!!
Już dawno, moja droga POKAZUJESZ to, co zostało przedstawione, m.in. na tej właśnie ilustracji!

No niby to wiem…., ale wciąż nie mogę jakoś w to uwierzyć, że to wszystko się tutaj mi wydarza… A dziś, w CZWARTEK, 28.IX.2023, to już naprawdę odczuwam, że dzieje się jakaś istna MAGIA
I zdaję sobie z tego sprawę, że nie wybrałam jeszcze nawet żadnego tytułu, ale już Jestem TAAAK TYM WSZYSTKIM WPROST ZACHWYCONA… I tak, również sobą, swoim zachowaniem i podejściem do tego wszystkiego!!! A potrafię już naprawdę wiele… Zwłaszcza widzę to, jak wykonuję codzienną gimnastykę!❤️💪🍀pal z tym licho!
Dobrze, moja droga, jutro na 12 masz być u siebie w przychodni na badaniu EEG, z kolei na 19 masz pojechać na ten spektakl
PreTekst
. Spotkasz się przecież tam z tą znajomą parką, bo już im również zarezerwowałaś miejsce! A kochanie, nie wiesz nawet jeszcze, jak tam dojedziesz, a wciąż się nie orientujesz, ani gdzie dokładnie odbywać się będzie to Twoje badanie [prócz tego, że w Twojej przychodni], ani też, czy powinnaś się jakoś specjalnie do niego przygotować.
Nooo, nie wiem JESZCZE wielu rzeczy…, ale przecież nie będę się tym martwić na zapas!

Jestem dziś w tak niesamowicie dobrym stanie, że muszę właśnie tak szybciutko wstawić to, co właściwie wydarzyło się całkiem niedawno…, czyli jednak wieczorem, od tego chyba będzie mi najlepiej zacząć, więc, póki co, wstawię jedynie te HASŁA:
- LI = polubiłam pewien filmik, który w dodatku nawet udostępniłam z takim oto komentarzem:
It’s just genial! My goodness, but I dare to say that I see many „similarities” here to my life path…, 😉
NIE WIEM WPRAWDZIE JESZCZE, jak mogłabym ten filmik tu odnaleźć w sieci…, ale na razie tak właśnie zostawiam. Dodam jedynie, że udostępnił go Martin Lindstrom, oraz pochodzi on z GOALCAST.

Ok. kochanie, następne proszę!
To…., boooszeee, ja naprawdę już nie mogę… Spójrz tylko, co się dzieje… Udostępnię tu to, co napisałam Ewelinie przed chwilką:
20:40
kochana umiesz obliczać daty? tzn. powiedz mi proszę, czy z dzisiejszej wychodzi 44? Bo… dziś naprawdę PRZEZ CAŁY DZIEŃ ODCZUWAM, ŻE WYDARZA SIĘ MAGIA, 🪄
Ojjjj, nie potrafię… Niestety ![]()

to proszę ZRÓB TO i oblicz ją dla mnie i powiedz, jaki numer/ cyfra z niej wychodzi
2+8+9+2+0+2+3
Nic poza tym ![]()
no właśnie dodaj to proszę
26 = 2 + 6 = 8 Może być magicznie, jeśli tak czujesz
Niestety, nie znam się na numerologii. A i nie bardzo ze mną rezonuje. Także – nie pomogę…
nie trzeba się na tym znać
Ale wierzę, że jak czujesz magię, to magia jest!
powiedz mi proszę tylko, jaka końcowa liczba wychodzi, bo teraz, z kolei wyszło mi 26, tak jak i Tobie, czyli 8…

Mi też tak wyszło. Dokładnie tak.
a wcześniej zsumowałam 28+9 = 37+ 7 (2023=7) i wyszło mi 44!
Numerologiczna 44 składa się z dwóch Czwórek. Kiedy badamy wibrację liczby 4, dowiadujemy się, że symbolizuje ona stabilność i wytrwałość. Jej nadrzędna cecha pozwala budować solidne podwaliny pod każdy projekt znany ludzkości. Czwórka stworzy najmocniejsze fundamenty, najtrwalsze konstrukcje – niezależnie od tego, czy chodzi tutaj o budowlę, samolot czy też statek kosmiczny. Jeśli trzeba to zaprojektować, a potem wybudować, Czwórka to zrobi.
https://astroweb.pl/numerologiczna-44.php

Jej, Monia! Ile wiedzy! No to niech będzie i 44
Jak taka magia się zadziewa ![]()
boooszeee, kochana, właśnie odkryłam, JAK ZAINSTALOWAĆ KOLEJNE JĘZYKI![]()
Gdzie? Uczysz się kolejnych? ![]()
Na… Moim nowym kompie![]()

boooszeee, dzieje się NAPRAWDĘ MAGIA

No więc, kurczę wstawiłam już w sumie to, co miało być jako punkt 2, czyli… miała być ta data… Ale, cholibka wciąż nie wiem… Choć, może powinnam myśleć tak właśnie, jak pisze mi Ewelina!
Skoro tak mi wyszło, ale też, powiem więcej wyszło i to czuję! A przecież ja już dawno mam dobrą tę INTUICJĘ!!! Tak więc z tego uczynię punkt 2! 
2. Z DZISIEJSZEJ DATY WYCHODZI LICZBA 44!
Co symbolizuje więc liczba 44? Z całą pewnością jest to liczba zaufania. Niekoniecznie do innych, raczej do samego siebie. Numerologiczna 44 jest bardzo pewna siebie, wierzy w swoje możliwości i nigdy się nie poddaje. Cokolwiek się wydarzy, ona stanie na wysokości zadania. Posiada bowiem ogromną wiedzę, umiejętności i niespożytą energię. Wszystko, czego potrzebuje, to dobry plan działania.
boooszeee, to jest przecież jak dzisiaj o Tobie samej właśnie! Jesteś, bynajmniej teraz, pewna siebie! Nie poddajesz się, ale Ty już tak masz, kochana, 🤗 [ooo spójrz emotki już normalnie tu wchodzą teraz…] Czyli, rzekłabym kolejny dowód na to, że ta MAGIA jednak się zadziewa,
Ale…, boooszeee, dla mnie to jest naprawdę jakiś fenomen wręcz…, bo spójrz tylko, co tu jeszcze odnalazłam!
W numerologii liczba 44 oznacza stworzenie solidnego gruntu dla obecnych i przyszłych pokoleń. Jej praca prawie zawsze ma ogromne znaczenie dla wielu ludzi. Liczba ta nie zadowoli się zwyczajnym życiem. Musi mieć misję, z której jest dumna. Tylko wówczas w pełni zaangażuje się w wykonywane zadania.
Mateńko, ta numerologia jest wprost niesamowita! Ja nie jestem wprawdzie żadną numerologiczną 44! No, ale przecież tu nie o to chodzi… Bo ja po prostu widzę [i ponownie to CZUJĘ!], że to jest dla mnie zaadresowane!!!
Kochanie, mi się nie wydaje, JA O TYM WIEM!!! 

To ja teraz odpowiem za pomocą tych obrazków:
Już dawno bowiem to odczuwam, że wszystko, co się w moim życiu wydarzało było po prostu … [nie, cholerka, nie mogę teraz znaleźć tego obrazka…], ale jestem już MEGA ZMĘCZONA… A jeszcze nie wzięłam nawet tabletki na sen…
Kochana, bo to jest już 22! Zmykamy do spania!

//////
Kochanie, to mamy już wtorkowy wieczór… Jestem z Ciebie wciąż niesamowicie dumna!!! Za to, jaką Ty osobą się, kochanie, stałaś! Myślę, moja droga, że na sam koniec już nie będziemy za dużo tutaj zamieszczać, o tym wszystkim zrobimy kolejny wpis! A wiem, że chciałaś coś tylko wspomnieć jeszcze o tytule tego bloga… Także proszę,
.
Pamiętam, że… właśnie nadałam tam te słowa, ale ZA CHINY JUŻ NIE PAMIĘTAŁAM, SKĄD ONE POCHODZĄ…🤷♀️ A to było właśnie w ten PIĄTEK, 29.IX.23, gdy czekałam na autobus na ten spektakl… PreTekst… I wtedy słuchałam sobie, jak zwykle spotify i nagle usłyszałam REKLAMĘ dokładnie z tymi słowami! A wówczas chyba już nawet zmieniłam to drugie zdanie, które również skądś miałam, ale wiedziałam, że z całą pewnością nie z tej reklamy… Co jednak ważniejsze, chyba nie do końca razem pasowały… [choć teraz już oczywiście nawet nie wiem, jakie one były, hehe,;-)]
No, ale jedyne, co mi w głowie zostało, to, że niekoniecznie ze sobą współgrały… [ooo rany, ale teraz pada, leje wręcz…] A mi tak bardzo chce się spać…, że nie mam nawet już siły, by pójść się myć…
Kochanie, to jest całkowicie zrozumiałe, gdyż Ty moja droga, masz tak niesamowicie wiele na tej swojej głowie i barkach. A mimo to, wciąż stawiasz się do tego życia, najdzielniej, jak potrafisz! Odnoszę już jednak wrażenie, że coraz bardziej widoczna jest u Ciebie ta równowaga i harmonia!
I tak, kochana, wiem, że Ty również to wiesz, że choć wstawiłaś te punkty/ hasła, które zarzekałaś się, że przecież jak już je tu umieścisz, to na pewno do nich jeszcze powrócisz. Ale, moja droga, zajmiemy się tym już jutro, lub w najbliższej przyszłości [osobiście również nie lubię takich haseł, typu: wkrótce, w przyszłości, gdyż ja tak samo, jak i Ty wolę konkrety, ale kochanie, wiem, że uczynisz to, jak przyjdzie odpowiedni dla Ciebie moment, Ty sama będziesz wiedziała najlepiej!].
Wiem, że Tobie kochanie, niemal każdego dnia przyświecają te właśnie słowa:
Teraz już jednak, Skarbie, idziemy do spanka, a jutro rozpoczynamy kolejny dzień, który będzie z całą pewnością tak dobry, jak i ten! Twoje podejście do tego życia, przeszło już naprawdę OGROMNĄ WRĘCZ METAMORFOZĘ! Gdyż … większość tych powyższych słów znajdujących się na tych WSZYSTKICH OBRAZKACH mówią i świadczą bowiem o Tobie, mój cudzie!
*** 54:24/ 1:01:10 ***

