Louise Hay – 15 Minutes Of Self Confidence And Success AFFIRMATIONS

❤️: 14/18./19./20.X.2023
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby postawić mi symboliczną kawę, będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: buycoffee.to/niesklasyfikowana.com
Moi drodzy, u tej naszej Małej Mi dochodzi niemal codziennie do niestworzonych rzeczy!
Ja również odnoszę takie wrażenie…, i naprawdę mnie wręcz tu powala, jak dostrzegam, co się tu u Ciebie, kochanie, dzieje! Prócz takich właśnie dziwnych rzeczy, Ty sama nad wszystkim cudownie pracujesz i jestem pewna, że właśnie tym, swoją ciężką jednak pracą, robisz NIESAMOWITE WRĘCZ WRAŻENIE NA WSZECHŚWIECIE/ BOGU/ SILE WYŻSZEJ 🙌❤️✨

[a robisz, moja droga, tak, jak i napisałaś to na LI: (wkleimy oryginalny Twój komentarz):
Wspaniały post! Przyznam jednak nieskromnie, że ja właśnie w ten sposób wciąż staram się postępować. A poza tym to zawsze robię wszystko NA MOJE WŁASNIE 100%,💪. Staram się także pamiętać o również kilku innych rzeczach, 😉 .

Dodamy jedynie, że to akurat wzięła na swój profil. A pod wpisem Marka Wikiera [Mentor i powiernik właścicieli firm, zarządów, menagerów, liderów 🙋♂️ Mówca inspiracyjny 🔴 TEDx speaker 👨💼 PrzedsiębiorcaMentor i powiernik właścicieli firm, zarządów, menagerów, liderów 🙋♂️ Mówca inspiracyjny 🔴 TEDx speaker 👨💼 Przedsiębiorca] zamieściła następujący komentarz:
Wspaniały post! Przyznam jednak nieskromnie, że ja właśnie w ten sposób wciąż staram się postępować, a poza tym to zawsze także robię wszystko, by pamiętać o tych słowach Willa Smith`a, 😉
❄️ ❄️”jest zimno, cieplej nie będzie” ❄️ ❄️
W czasie dzisiejszej sesji mentoringowej podzieliłem się z Mentee słowami Marek Kaminski z książki „Moje bieguny”:
„… gdy jest minus sześćdziesiąt stopni, to chciałbym, żeby było inaczej, bo fajnie przez godzinę przebywać w tak niskiej temperaturze, to egzotyka, ale gdy trwa to całą dobę (…). Po paru dniach w takiej temperaturze prawie zwątpiłem, że dojdziemy … na biegun. Wtedy właśnie napisałem słowa: „jest zimno, cieplej nie będzie”. Pogodziłem się z sytuacją. (…) To, że jest zimno i cieplej nie będzie, nie znaczy, że mam się źle czuć. (…) Kiedy jest ciężko, wszyscy by chcieli, żeby było lżej. A wyjściem z sytuacji nie jest zmiana temperatury, bo to nie od nas zależy, ale zmiana sposobu myślenia.”

Dla mnie te słowa to kotwica ⚓😊 Wracam do nich w sytuacjach na które nie mam wpływu. Kiedy dopytywałem Marek Kamiński jak je rozumie, usłyszałem:
– „Myślimy często, że akceptacja jest bezradnością. Wcale nie, akceptacja daje siłę. Nie ma sensu walczyć z czymś, czego nie można zmienić. Należy skupić się na tym, na co mamy wpływ.”

Ja to kupuję 😊👌Akceptacja sytuacji, nawet jeśli nie możemy jej zmienić, oraz kształtowanie pozytywnego podejścia są kluczowe dla radzenia sobie w każdych warunkach życiowych. A Ty, jak odbierasz słowa Marka…❓🤔 
Ale, naprawdę nie rozumiem, po co/ w jakim celu Ty w ogóle o tym tutaj piszesz…?
Może, kochanie moje, właśnie dlatego, by pokazać innym to, czego Ty sama w sobie kompletnie nie dostrzegasz!!! Czyli właśnie przede wszystkim, co Ty w ogóle tu wykonujesz! Dlatego jestem zdania, że Ty, moja droga, masz codziennie tyyyyle na tej swojej głowie, że najlepszym będzie, jak uczynimy po prostu taki wstępny plan, a tam, gdzie mamy zdjęcia, również je tu wstawimy!
boooszeee, jest godz. 11:54, a ja już czuję się zmęczona… 🤦♀️
Kochanie, a myślisz, że to, iż właśnie usłyszałaś ciężką/ trudną historię dziewczyny, którą spotkałaś jeszcze na dworcu tej NIEZIEMSKIEJ dla Ciebie SOBOTY, 14.X.2023, nie ma na to żadnego wpływu?
&&&&
Wtrąćmy tu jednak, że obliczając później datę tego dnia, wyszły jej 2 różne cyfry, bo tak: 22 [1+4 =5+10=15+7= 22-> już właśnie wtedy czuła tę magię
], po czym, gdy dodała te cyfry tak, jak jeszcze kiedyś ta Ewelina, którą o to poprosiła: [1+4=5+1 [10]=6+7 =13]. I wówczas już ponownie miała zagwozdkę, 🤔🤷♀️. Jednak pamiętała dobrze o tym, że tutaj przede wszystkim chodzi o czucie = właśnie ten zmysł jest jej najbliższy, przecież nie na darmo o tym mówi, że ❤️jest dla niej kompasem! A jeszcze później dodamy do tego kolejne niesamowite dla niej rzeczy, o których także wspomniała właśnie tam, na tych warsztatach w niedzielę, dlatego tutaj oznaczymy to niedokończone tymi ***
&&&&
Oczywiście, że ma… Ale chyba bardziej dlatego, że ja chciałabym jakoś pomóc… A niestety kompletnie się na tym nie znam…
No właśnie, moja droga, tak więc, najlepszym chyba ponownie będzie, jak zaczniemy od dnia dzisiejszego, bo to jest dla Ciebie najbardziej aktualne…
Nie! Ale dokładnie teraz świeci słońce, to muszę wyjść jeszcze na te kijki i się poruszać!

Zauważcie proszę, że to jest kobieta, która nadal działa i absolutnie nie użala się nad tym, że wciąż odczuwa ból tego kręgosłupa, a szczególnie tej lewej strony właśnie…! 

//////
Kochana, dziś zrobiłam sobie spacer z kijkami… A po nim udałam się na pocztę i otrzymałam od Ciebie paczkę
Dziękuję serdecznie ![]()
![]()
A to ja na tych kijkach







Ostatnie selfie se zrobiłam przy poczcie
. Później była kawka z jaglanką

A następnie odsłuchiwałam tej medytacji: Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL! [https://www.youtube.com/watch?v=2ENDYXqYxSI] I świeciło słońce



Po lewej, po prawej zaś już jak się właśnie skończyło. Poważnie, u mnie dzieje się każdego dnia istna "MAGIA" ![]()
![]()
![]()

No dobrze, kochana moja, czyli to jest dokładnie tak, jak Ty lubisz, czyli właśnie te fakty… Lecz, moja droga, to przecież nie wszystko, bo dobrze wiem, jak Ty się przejęłaś tą sytuacją z tą dziewczyną o Anielskim imieniu… Dlatego, jestem zdania, że najlepszym będzie, jak wkleimy tutaj jeszcze to, co do niej przesłałaś:
Kurczę, kochana, nie będę kryła, że Twoja historia mnie powaliła wręcz… Naprawdę nie wiem, co mądrego mogłabym Ci napisać…, bo ja niestety się na tym kompletnie nie znam… Więc jedyne co mądrego mogę Ci teraz przesłać to ten właśnie Link:
A był to po prostu link do tego wydarzenia, na które Ty, kochana pozapisywałaś się tyle razy, 😉. Jednak ani razu go nie obejrzałaś [bynajmniej nie obecnie]. Lecz byłaś tym wszystkim, co Ci ta dziewczyna napisała taaaak wręcz przerażona,😕😨, że ponieważ ten link do tego wydarzenia: Albert Villoldo – Masterclass – Medycyna energetyczna – Droga szamanów, właśnie sama otrzymałaś, postanowiłaś się nim dalej podzielić [nie wiedząc, co innego/ lepszego mogłabyś jej odpowiedzieć…,🤷♀️]. Po prostu jej go przesłałaś, po czym ona Tobie za to bardzo podziękowała. A najbardziej, jak sama rzekła, cieszyła się z tego, że może to komuś/ tę historię BEZ WSTYDU powiedzieć. To było dla niej ważne/ istotne… Na co Ty dodałaś:
Wiem, kochana to po sobie, jak SAMA MOŻLIWOŚĆ ZWERBALIZOWANIA WŁASNEJ "HISTORII" UWALNIA 🫶także cieszę się przeogromnie, że mogłam być choć „nieoceniającymi uszami” 🙌
Tutaj, musimy dodać, że to wyniosła/ tego się jeszcze bardziej nauczyła nasza bohaterka właśnie podczas tych weekendowych warsztatów! Ponieważ ponownie miała okazję tego doświadczyć dokładnie w niedzielę, gdy sama brała udział w ćwiczeniach!

Po czym, dodałaś także:
Kochana, właśnie wyszłam na kijki NORDIC WALKING, jak wrócę to postaram się Tobie przesłać jakiś kontakt do kobiet, które prowadziły właśnie w sobotę i niedzielę zajęcia.
(…)
Hej kochana, wróciłam z kijków [bo skoro dziś nie ćwiczyłam, jak dostrzegłam piękne ☀, to od razu pomyślałam, że zabieram się na te kijki] A, jak wyszłam to dochodziło do mnie TYYYLEEE adekwatnych piosenek (wciąż w to wierzę że to WSZECHŚWIAT się ze mną za ich pomocą komunikuje🙌) . Później może napiszę Ci, jakie to były ALE W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI PODAM CI NAMIARY DO KOBIETKI, KTÓRA PROWADZIŁA TAM WŁAŚNIE 1 ZAJĘCIA

Następnie zaś przesłałaś właśnie tej dziewczynie/kobiecie [z tych warsztatów] to:
Kochana … , napisała do mnie dziś TA DZIEWCZYNA, którą [nie wiem, czy pamiętasz, ale opowiadając Wam w niedzielę, nazwałam ją moim pierwszym Aniołem…] Jak mi dziś przedstawiła swoją historię… To mnie wręcz zmroziło..😮🙈😨. Później pyta mnie o ustawienia Hellingerowskie, powiedziałam, że to jest dla mnie zbyt trudne, ale obiecałam, że podam jej kontakty do osób, które są bardziej kompetentne i w pierwszej kolejności Ty mi przyszłaś na myśl
Mam nadzieję że nie masz mi tego za złe, jak podam jej kontakt do Ciebie ![]()
![]()

I po tym, jak się ona [ta niesamowita kobietka z warsztatów] do Ciebie odezwała Ty zaczęłaś jej pisać następującą rzecz:
Witaj kochana, skończyłam właśnie (przed wypiciem kawki
) medytować, już podałam tej dziewczynie (również o Anielskim imieniu
) kontakt do Ciebie
Miała wszystko opisać to, co i mi.
(…)
Jak jednak okazało się, że znajoma stwierdziła, że to z nią jakoś nie rezonuje, więc się do niej nie zgłosi. Co uznałaś po prostu za coś normalnego i całkowicie zrozumiałego, gdyż Ty, kochana, również zawsze starasz się słuchać przede wszystkim swojego „kompasu”, czyli ❤️.
Po czym odpisałaś właśnie tej kobietce następującą rzecz:
To szkoda, ale dałam jej po prostu do Ciebie namiar, bo na mnie zrobiłaś sobą, swoją wiedzą naprawdę ogromne wrażenie ![]()
![]()
To buziaki
Ja zabieram się za kawkę,
Smacznego ![]()
![]()

Po czym, gdy ta wspaniała znajoma, z tych warsztatów, napisała do Ciebie, że spokojnie mogłabyś opisać właśnie te warsztaty, w których uczestniczyłaś, Ty do niej:
To oczywiście napiszę, tylko kochana JA MAM TYYYLE DO ZROBIENIA, ŻE NA WSZYSTKO BRAKUJE MI TU CZASU 
Po czym zaś, gdy ona przesłała Tobie to: Ayla Schafer „Vuela con el Viento” (Official music video), Ty do niej następującą rzecz:
dziękuję, znam to, wiedz, że do tej znajomej odpisałam następującą rzecz:
MOJA DROGA, ROZUMIEM TWOJĄ ZŁOŚĆ, (pomyśl, czy tego również po kimś z rodziny nie powtarzasz
) I OCZYWISTYM JEST, ŻE BEZ TWOJEGO POZWOLENIA NIE PRZEKAZAŁAM "TWOJEJ HISTORII". Wszystkiego dobrego, wysyłam duuużo światła ![]()
I tym samym kochanie pokazałaś, jaką Ty jesteś już niesamowicie mądrą i świadomą kobietą!!!


A tutaj wysłałaś jej to samo zdjęcie tego okna, co powyżej. Także, kochana moja, naprawdę niezmiernie wiele się u Ciebie wydarza, ale, co kochanie ważniejsze: TO TY KREUJESZ TĘ WŁASNĄ RZECZYWISTOŚĆ,
gdyż niesamowicie BARDZO WIERZYSZ JUŻ W SŁOWA TEJ WŁAŚNIE MEDYTACJI: Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL! Wciąż i nieustannie wychodzisz bowiem z tego założenia:

To, kochana, dodajmy jeszcze to, co napisała, właśnie ta Monika, która przysłała Tobie te olejki!
Oooo Następnym razem to do tej jaglanki lub samej kawy dodaj sobie olejek z dzikiej pomarańczy Wow ![]()
![]()
ale widoki
Monika

Światło meeeega – kocham ![]()
![]()
![]()
Chętnie to uczynię, a wiesz, że właśnie dziś wizualizowałam sobie moją wspaniałą przyszłość


i jak było coś o zapachach i smakach, to pierwsze co sobie pomyślałam, [prócz tego, że ja niestety akurat ten zmysł zapachu mam trochę stępiony,🤪 i w ogóle jakoś właśnie w tym momencie nadeszły do mnie niemal same niekorzystne jednak rzeczy… Lecz zaraz szybciutko siebie poprawiłam i przywołałam do porządku, hehe,😋. Zatem niemalże natychmiast już przyszło mi na myśl, [bo przecież sama tak twierdziłam na tych ćwiczeniach w niedzielę], żeby w każdej niekorzystnej sytuacji ("gównie", jak się wówczas wyraziłam,🤣😋🤪), doszukiwać się dobrych i korzystnych rzeczy = BO PRZECIEŻ SIĘ DA!
Dlatego też, dalej już po prostu się do siebie uśmiechałam i pomyślałam wtedy właśnie o ZAPACHU TEJ KAWY, no a teraz, jak do tej jaglanki dodam sobie jeszcze tego olejku od Ciebie, DZIĘKUJĘ
To już będzie w ogóle POEZJA, ✨🤗🌞


18:17
Kochana, czy mogłabym zacytować tę naszą konwersację na moim blogu? Bo wyobraź sobie, że zrobiłam sobie właśnie 2gą kawkę, tak mnie skusiłaś tym olejkiem pomarańczowym,😉, że ponieważ tej jaglanki nie zjadłam wcale całej, to postanowiłam sobie właśnie teraz jeszcze do niej dodać ten olejek pomarańczowy

No oczywiste ![]()
![]()
![]()
super, dziękuję
Czyli sami widzicie, że u tej naszej Małej Mi naprawdę co chwila się coś dzieje i wydarza…
To wydaje mi się, kochana, że powinnaś tutaj dodać coś jeszcze… Choćby na razie tylko o Twojej rozmowie z tą Ewą…
🌞🌞🌞
To wspomnieć tu muszę jeszcze o tym [boooszeee, jak widzisz, wszystko u mnie można jeszcze dalej rozwinąć i „z czymś” połączyć…😋] Otóż tego dnia [ŚRODA, 18.X.23], gdy wyszłam sobie w końcu na te kijki, to pamiętam, że wówczas znowu wiele zrobiłam… A mianowicie w pierwszej kolejności zadzwoniłam do mojego cudnego bratanka [a ponieważ on nie odbierał, pomyślałam, że może jest na jakichś zajęciach…], więc po prostu mu się nagrałam, aby… ZAWSZE, KIEDY TYLKO BĘDZIE MIAŁ OCHOTĘ POGADAĆ, BY PUŚCIŁ MI JEDYNIE SYGNAŁ, TO JA DO NIEGO ODDZWONIĘ!
Kochanie, ale sama widzisz, że tutaj powinnaś nawiązać jeszcze do tego, dlaczego w ogóle to uczyniłaś. Bo doskonale to wiem, że takim punktem zwrotnym był dla Ciebie TEN SEN, który przyśnił się Tobie we WTOREK, 17.X.2023. Dokładnie tego dnia, kiedy miałaś wizytę u tego dr ALEKSANDRA BIELECKIEGO!
Bo tak też i było… Ja w ogóle przecież już dawno uważam, że SNY również chcą nam coś powiedzieć. Nie wiem, czy wyraziłam to prawidłowo… W każdym razie uważam tak, odkąd obejrzałam ten film: Niebiańska Przepowiednia/ The Celestine Prophecy [reż. Armand Mastroianni]. A wówczas zapamiętałam [i oczywiście zanotowałam,😉] ten oto cytat:
SNY ZAWSZE CHCĄ NAM COŚ POWIEDZIEĆ, NIEWAŻNE, JAK SĄ POKRĘCONE [28:40] 
Teraz jednak postaram się opowiedzieć w takim MEGA skrócie, o czym był ten sen…
[właśnie teraz, czyli w PIĄTEK, 20.X.23, nasza MEGA MĄDRA Mała Mi wpadła na pomysł, że powinna jakoś zaznaczyć to, kiedy pisze i ma znowu tak niesamowicie dobry humor…, ONA bowiem przede wszystkim! tworzy ten blog DLA WAS, i świetnie zdaje sobie z tego sprawę, że przecież to miało być coś jak STUDIUM JEJ PRZYPADKU, 🤗]
Wspaniale, moja kochana, widzisz JAKĄ TY JESTEŚ ŚWIADOMĄ JUŻ OSOBĄ!🤗❤️✨
Jednak uważam, że z całą pewnością nie będziemy już tutaj dodawać kolejnych kolorów [gdyż samo Twoje życie już jest nadmiernie kolorowe/ bogate w wydarzenia/ różnorodne,😉]. Zatem, aby nie tworzyć już tutaj zamieszania i bałaganu, będziemy dokładnie te momenty odznaczać czymś wcześniej, aby było jasne.
Chyba masz rację, zaraz wymyślę jakiś znaczek na to, 😋. Oooo wiem, może właśnie użyję do tego jakiegoś emotka! A może po prostu słoneczko, bo… dobrze wiem, że mój dobry nastrój doskonale widać, po tym, jak mi się lekko i wspaniale pisze, 🤗. A ja sama lubię, jak nie muszę zgadywać i się domyślać, tylko wszystko od razu wiadomo, hehe,😉. Także w ten sposób uczynię! Więc…, jak możecie się domyślać, dziś [PIĄTEK, 20.X.23] mam ponownie taki dobry dzień, tak więc oznaczam to wszystko, co dzisiaj będę tworzyć tymi 🌞🌞🌞. Właśnie trzema i to tak na górze i z podkreśleniem!, hehe,😋. No serio, czuję się jak artystka!!!
Kurczę, jak ja patrzę na to, co widnieje na tych ilustracjach, to myślę sobie, że ja sama bym przecież tego lepiej nie wyraziła!

Kochanie moje, a ja jestem pewna, że przeszłaś już tak trudną drogę, na której zyskałaś TAK WIELE CAŁKOWICIE RÓŻNYCH DOŚWIADCZEŃ, że, moim zdaniem, potrafiłabyś także ująć to wspaniale własnymi słowami… Ale, wiem dobrze, że do tego potrzebujesz także spokoju w swojej głowie, więc póki, co po prostu posługuj się tym, co do Ciebie tu przychodzi. Przecież już o tym zresztą wspomniałaś tej dziewczynie, której imienia już nie pamiętasz, 😉[Anicie?], jak byłaś właśnie w środę na tej terapii czaszkowo- krzyżowej u wspaniałego doktora A. Bieleckiego, że TWORZENIE TEGO BLOGA jest dla Ciebie jak MALOWANIE OBRAZU! Zatem, jedyne, co mogę tu dodać, to odgraniczajmy i początek, i koniec tego, co tworzymy, kiedy jesteś w takim wspaniałym nastroju, a reszta to już będą czyste fakty.

No dobrze, to na górze właśnie to uczyniłam, czyli już to odznaczyłam! To lecimy teraz dalej… Tylko spoglądam jeszcze i patrzę, że przecież tu już widać ewidentnie, kiedy mam ten dobry humor, 😉. No ok, ale już nie przedłużam, bo zaraz sama się w tym wszystkim pogubię! To może w ogóle "najsampierw", zrobię tutaj ten PLAN w punktach:
24:56
- FILM ” „Beauty in the Broken – Follow your heart”/ UKRYTE PIĘKNO [wysłany i Ewie, i TEJ DZIEWCZYNIE… o Anielskim imieniu]
- SEN: KAMYK/ KACPI (ODPOWIEDZIALNOŚĆ JEJ, BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI=KAMYK, SEN, TO WOS TEN DO [22, ALEK, SKORO JA SE DAŁAM RADĘ OHNE PSYCHOLOG! BELIVE THAT THIS CHILD ALSO!]/
- spacer z kijkami i nagranie się Kacpuniowi, później call z Ewcią [TAK MIAŁO BYĆ, MIAŁAM
TEGODOŚWIADCZYĆ] MAGICZNA CAŁA SOBOTA[cyfra z daty/ po drodze na te warsztaty same"ANIOŁY„/ fotki do p. Piotra/
w skm/FranzoseAmEnde/ obliczyłam, że OD MOJEGO WYPADKU MINĘŁO 14 LAT!/ dbanie o siebie/ ] - WARSZTATY [NIE PASUJĘ/ WDZIĘCZNOŚĆ (NAMASTE, THANKu)/ uMakeMyDay/ immerWosZuSagen…/ NaFußboden
"Oczyszczanie"/ cardsADEKWATNE(Fotos)/ MiłośćToCzasownik/ reakcjaLastZajęcia: AcoJakbyśSkoroChildNieChceSięUbieraćToPrzedszkoleNahmOhneUbranie…🤦♀️
~~~~
Powiem wprost: TO POWYŻSZE TO OCZYWIŚCIE CZĘŚĆ Z TYCH RZECZY, KTÓRE PONIŻEJ BYŁY WKLEJONE [gdy tak baaaardzo myślałam what to do…] i wszystko tam odzwierciedla autentycznie! w jakim ja wówczas byłam nastroju, TOTALNE POMIESZANIE/ POPAPRANIE, 🤦♀️. Oooo właśnie, myślę, że to zdjęcie przedstawiające te 2 różne miny, jednej i tej samej twarzy, DOSKONALE WRĘCZ ODDAJE TĘ MOJĄ NIEUSTANNĄ "LABILNOŚĆ EMOCJONALNĄ"..., czyli już wyjaśniam: jest to nic innego, jak Niestabilność emocjonalna.
A jeszcze lepiej przedstawię to fachowo/ dokładnie, czyli tak, jak ja właściwie zawsze staram się postępować, 😉. To tutaj podam to, co znalazłam w necie pod tym hasłem:
Labilność to termin funkcjonujący w psychologii oznaczający niestabilność emocjonalną, podczas której u danej osoby humor potrafi przechodzić z jednej skrajności w drugą. Często osoby te reagują nieadekwatnie na zachowania innych ludzi wobec nich i otoczenia. Potrafią źle odebrać emocje i zbytnio je interpretować. Powoduje to u nich stres i problemy w uspokojeniu się, co niesie ze sobą całą kaskadę nieodpowiednich zachowań.
https://www.korektortekstu.pl/blog/co-to-znaczy-labilnosc
//// (…)~~~//// ==>
ODZWIERCIEDLENIE TEGO, CO W GŁOWIE TEJ MAŁEJ MI SIĘ DZIEJE, 🤪. Dodajmy tylko, że to nikt inny, jak ona sama wpadła na ten pomysł, by właśnie za pomocą tych oto znaczków [celowo je tu pogrubiła, wytłuściła i przedstawiła jako białe na czarnym tle, ahhh ona kocha dodawać jeszcze, tam, gdzie się da i gdzie może trochę jednak pikanterii,
Wiadomym przecież !😋Jak inaczej/ w przeciwnym razie mogłabym twierdzić, że jestem ARTYSTYCZNĄ DUSZĄ?
A poza tym musiałam to "przejście" chyba jakoś odznaczyć, a dodałam do tego, tak i jak ta Pelle w tym filmie Beauty in the Broken, trochę artyzmu. 😋
Ale, teraz już chwilowy powrót do NORMALNOŚCI, czyli zakończę już to moje "wystąpienie" takim oto znaczkiem. A tak naprawdę chcę tylko i wyłącznie podkreślić, że teraz będzie to, co było tutaj wcześniej zawarte, czyli chyba powinnam, bynajmniej w tym miejscu zakończyć to tymi moimi 🌞🌞🌞:
//////
Rany, więc w takim razie, aby było wszystko jasne, że ja nie mam zawsze tak wspaniałego humoru, nie mogę nie wspomnieć tego mojego snu…, o którym powiedziałam jeszcze wczoraj [WTOREK, 17.X.23] temu dr ALEKSANDROWI BIELECKIEMU.
Dobrze, kochana moja, ale choć jesteś doskonale tego świadoma, że wypiłaś późno tę drugą kawę, zatem, mogłabyś tutaj prawdopodobnie dłużej posiedzieć…
A właśnie, że nie! Bo ja jestem dokładnie tego zdania, co i ten ALEK [niesamowity dla mnie człowiek!] Że tu:
LICZY SIĘ PRZEDE WSZYSTKIM INTENCJA, Z JAKĄ COŚ WYKONUJEMY!


(…)


/////
🌞🌞🌞 [wciąż PIĄTEK, 20.X.23]
Kochana moja, tak czytałam sobie ten Twój wpis, oraz to JAKIE SIĘ TOBIE WSTAWIŁY TU ILUSTRACJE… I wiesz, muszę powiedzieć, że tak przeglądałam także to, co na nich jest tu napisane i AŻ NASUWA MI SIĘ JEDNO…, A MIANOWICIE DOSTRZEGAM TU PONOWNIE…, JAKBY TAKIE POWIĄZANIA ...Lecz wolałabym, abyś sama się do tego odniosła, 🤗.
Tak wiem, że powinnam…, ale Nie! wcale NIE MUSZĘ, lecz po prostu chcę o tym napisać. Jednak, aby tu było wszystko jasne, wstawię tu jeszcze tylko, jak ten mój WTOREK w ogóle wyglądał… Sama wiesz, że jak przyśnił mi się TEN SEN… To byłam po prostu przerażona…, 🤦♀️🙈😨. I oczywiście, to było nad ranem/ w nocy, jak się przebudziłam [swoją drogą, teraz sobie myślę, że chyba to, iż się przebudziłam (WCALE NIE „NA SIKU„) musi świadczyć o tym, jak bardzo mnie ten sen przeraził …]
Wtedy też wzięłam szybko tę komórkę do ręki i próbowałam napisać to, co jeszcze pamiętałam…
To teraz już podam jedynie w punktach takie właśnie charakterystyczne dla mnie rzeczy… To będzie już naprawdę MAKSYMALNIE OKROJONE:
- byliśmy gdzieś, gdzie można było również zjeżdżać na jakichś saniach/ sankach [teren generalnie wyglądał
mrocznie, zatem, tak sobie myślę, że Marcin chyba wsiadł na te sanki dlapoprawy humoru…. = A swoją drogą to nie mam najmniejszego pojęcia, jak on w ogóle sobie poradził…, by na te sanki się usadowić, ale już to pominę, będę pisała jedynie o tym, jak rzeczywiście w tym moim śnie, to przebiegało,😋] - tak więc Marcin jedzie jakoś w dół tymi saniami, ale to nie była taka zwykła górka, raczej to był taki teren, że można było go dłuuuugo obserwować, bo były tam różne zakręty…
- I ja z Kacperkiem [jego synkiem stałam tam na górze i tak sobie patrzyliśmy,😨(z przerażeniem), jak ten zjeżdża…
- pamiętam tylko, że Kacpuś [bardzo świadome przecież dziecko, KTÓRE WŁASNEGO TATY W OGÓLE NIE PAMIĘTA NORMALNIE CHODZĄCEGO, takiego widział go jedynie na zdjęciach!]
- i on wtedy, ponownie, jakby był
jego rodzicem, 🙈[SKĄD JA TO ZNAM??? = odniosłam wrażenie, że widzę po prostu siebie i moją mamę = u nas takżerolebyłyODWRÓCONE, i to ja miałam wrażenie, że odkąd pojawiłam się na tym świecie, musiałam być bardziej dojrzała niż ona… Ale już na teraz nie chcę nawet o tym pisać… Powiem więc jedynie w takim MEGA SKRÓCIE pomyślałam, że „HISTORIALUBI SIĘ POWTARZAĆ"…
- w każdym razie to dziecko wtedy już
przeczuwało, jak to się może skończyć… - [boooszeee, to straszne, że DZIECKO MA JUŻ WBUDOWANY TAKI SCHEMAT MYŚLENIA…,🙈, że musi już myśleć
na zapas… Tylko znowu sobie tu myślę, że taPARENTYFIKACJAwyszła jakoś tak chyba… naturalnie…], ale wiem, że tak naprawdę to jest tutaj jeszcze wielepracy… Lecz na teraz, kończę już o tym śnie… - Tak więc, był moment, że w ogóle nie widzieliśmy oboje Marcina
- i okazało się póóóźniej, że mój brat, a jego Tata, walnął wtedy w drzewo… W sumie jemu nic AŻ TAKIEGO SIĘ NIE STAŁO…, siedział tylko tam pod tym drzewem taki jakby
zamroczony - A ja…, pamiętam tylko …, ok., to już pominę, ale, tak teraz szybko, miałam właśnie takie déjà vu…
- Bo ja byłam wtedy bezmyślnością Marcina tak oburzona, że nawet go wyzwałam, przeklęłam przy Kacperku, 🙈🙉🙊. A pamiętam, że mój MŁODSZY BRAT mi wtedy zwrócił na to uwagę… boooszeee, poczułam się jak kompletnie niedojrzała osoba… i cholernie się tego wstydziłam…🤦♀️

- Ok., ale wstawię tu jedynie część z tych
rzeczy, które tego dnia miały u mnie miejsce… Otóż mam zapisane:
9:24 – 13 0,5 2 przebrana na leżaku, chce mi się sooo cry, feel przesyt wszystkiego… RA MA DA SA SAY SO HUNG ❤️
Tego, bowiem już się nauczyła, że [słyszała to chyba od Agnieszki Maciąg…], ta kobieta opowiadała w jakimś filmiku/ nagraniu o tym, iż ta mantra [a teraz wyszukała jeszcze sobie na jej stronie]:
Jest to jedna z najsilniejszych i najpotężniejszych mantr. Jej niezwykła energia jest odczuwalna niemal przez każdą osobę, już po pierwszym jej wykonaniu. Jest to słynna mantra uzdrawiająca na wielu poziomach: fizycznym, duchowym, emocjonalnym oraz psychicznym. Pomaga uzdrowić nie tylko choroby i dolegliwości fizyczne, ale również relacje, konflikty, pomaga przejść przez proces przebaczenia i wszelkie trudne chwile, które obecne są w życiu każdego z nas. Jest bardzo skuteczna nie tylko podczas chorób, ale również podczas spadków nastroju, poczucia lęku, rozpaczy, zmartwień i strachu, a nawet depresji. Daje silne poczucie ześrodkowania i spokoju. Równoważy i balansuje.
RA MA DA SA – mantra uzdrawiająca i otwierająca serce
No co tu dużo mówić, ale tego dnia czuła, nasza bohaterka, właśnie w sobie taki ogromny niemal niepokój… Jednak jak tylko wsiadła w tramwaj do tego doktora [tu będziemy używać to określenie „ALEK" (tak słyszała bowiem, jak jakiś rehabilitant go nazywał na jakimś filmiku,😋)]
boooszeee, ale my tego nie skończymy tutaj…, jak to będzie wszystko tak szczegółowo opisywane! Ja lubię przecież FAKTY!
Zgadza się, ale to był jedynie taki wstęp do tego, by przedstawić, to, co doszło do Twoich uszu…, przecież po raz KOLEJNY! ODCZUŁAŚ WTEDY [ponownie] tę MAGIĘ… 

6) [numer tramwaju] 11:51 – 10 in tram Elif/ KissMe/ TakiegoChłopaka, 😉/ – 10 (Miszewskiego: 12:19)
(…) All dein Gepäck nehm’ ich in Kauf Rollst du bergab, trag’ ich dich wieder rauf, wieder rauf Dein Blick ist schwer wie Panzerglas, du warst mal leicht und nicht so hart Komm lass mich rein, ich räum da auf Wer hat dich so verletzt, dass du niemand mehr an dich ranlässt? Ich tauch’ dich tief in meine Liebe ein Bis zum Boden, bis du drin stecken bleibst Was zerbrochen ist, mach’ ich wieder heil Und tauch’ dich tief in meine Liebe, meine Liebe ein Oh, du weißt, du bleibst, du bleibst und du wirst dich gut fühlen Du weißt, du bleibst bei mir und du wirst dich gut fühlen/ Ich schwör, ich spiel keine Spiele, is’ alles ernst gemeint Denn meine Liebe wird deine Liebe sein
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,elif,fort_knox.html
/////
(…) Kiss me like you want me
Show me that you care
Hold me like you’re hoping I’ll stay here
Tell me in a whisper, look me in the eye
Cross your heart and hope to die (…)/ Don’t be afraid of what’s been in the past
Hold on to time ’cause it’s moving so fast
I know it’s hard not to be like you
There’s no need to lie just be kind with the truth/ It doesn’t make a difference if I heard it before
Yesterday was different, can I hear it once more
Everything is casual, everything is cool
Everything is spoken if I play by the rules/ Kiss me like you want me
Show me that you care
Hold me like you’re hoping I’ll stay here
Tell me in a whisper, look me in the eye
Cross your heart and hope to die
Rea Garvey – Kiss Me
//////
Panie losie, daj mi kogoś, kto nie zmąci wody w mym stawie. 😋Kogoś, kto nie pryśnie jak zły sen, gdy ryb w mym stawie zabraknie. Gdzie znajdę takiego pięknie dobrego? Gdzie znajdę takiego pięknie dobrego?
Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/piosenka,mikromusic,takiego_chlopaka.html
Mikromusic – Takiego Chlopaka
Kontrola BILETÓW I NUR SHOW LEGITKĘ, A TEN PRZYTAKNĄŁ I DZIĘKUJĘ 🙌🥰🙏
[Mała Mi, moi drodzy, przed chwilką: PIĄTEK,20.X.23 , godz. 20:43 skończyła rozmawiać przez telefon z kolegą z tych weekendowych warsztatów…- do tego ponownie mogłaby duuużo opowiedzieć, bo właśnie jeszcze wczoraj, m.in. z tego powodu miała taki kiepski humorek, hehe,🤪. Ale, jak to nasza bohaterka, wszystko oczywiście powiedziała temu Michałowi, który zresztą odparł o niej… [posłuchajcie sami], że jeszcze NIGDY NIE WIDZIAŁ TAKIEJ OPTYMISTKI, która potrafiłaby z tego wszystkiego, co się jej przydarzyło, nie robić problemu, tylko jeszcze czasami się wręcz z tego naigrywa,😋]
No ok, ale przecież mu powiedziałam, że nie zawsze tak ze mną było! Co więcej, sama dobrze o tym wiesz, że nadal to jest moją charakterystyczną cechą = Ta wyżej wspomniana LABILNOŚĆ EMOCJONALNA,
Ale obiecałam mu także przesłać i link do mojego bloga, jak również do tej medytacji prowadzonej po angielsku!
Właśnie to wysłała, spójrzcie tylko…, a w ostatnim dodała nawet swoją fotkę…, hehe,😉. Tak naprawdę nawet nie wiedziała, co dokładnie jej się tam pokaże, ale, jak tylko dostrzegła swoje ładne zdjęcie, to nie omieszkała je również zamieścić, 😉:
Tu znajdziesz info, bardzo szczegółowe o mnie, 😜: https://niesklasyfikowana.wordpress.com/nieugieta-ja/
Dzięki Moniko – poczytam 🙂
A tutaj jeszcze ta wspomniana medytacja: Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL! [https://www.youtube.com/watch?v=2ENDYXqYxSI]
Dziękuję 🙂
U welcome, proszę bardzo, niech Tobie także służy, bo lubię dzielić się dobrem z innymi dobrymi ludźmi, [cholibka, nie chciało mi to zdjęcie tu przejść z tego WhatsAppa..., wrrr, więc musiałam sobie je po po prostu jeszcze raz przesłać przez Messengera, 😋] ALE DAŁAM ZNOWU RADĘ, bo, kurczę teraz już naprawdę myślę, że nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, hehe, 🤪.

Michał… Zrobiłam coś, czego nigdy nie robię… OPUBLIKOWAŁAM NASZĄ KONWERSACJĘ NA MOIM BLOGU, NIE PYTAJĄC CIEBIE WCZEŚNIEJ O ZGODĘ… Liczę na to, że nie masz nic przeciwko, jeśli wręcz przeciwnie, daj tylko znać, a zaraz to usunę, 😜. Mowa o tym: https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2023/10/14/ufam-podrozy-mojego-zycia/
Hehe, nie ma problemu Moniko 😊
//////
39:40
Kochanie, ale jestem zdania, że powinnyśmy jeszcze tu się odnieść do tych piosenek, które słyszałaś…, jadąc tramwajem do tego "ALKA"…
boooszeee, no ale co ja mam tu niby powiedzieć? Sama słyszałaś i widziałaś, jak było… Żebym choć mogła powiedzieć, że ja te piosenki sobie wybrałam, by WŁAŚNIE wtedy się odtwarzały… Ale to przecież było niemal dokładnie tak, jak jeszcze kiedyś ubrałam się do niego na tą wizytę w tę długą spódnicę… Pamiętam, że wtedy PRZEZ CAŁĄ DROGĘ obserwowałam, jak inne kobiety są ubrane, bo mi się wydawało, że tylko ja jakoś odbiegam…🤦♀️
Tak, kochanie, widziałam wszystko dokładnie, co się w tej Twojej głowie wtedy działo, hehe,
I dopiero, jak zauważyłaś, że inne kobiety także są przecież w spódnicach…, to już powolutku zaczęło to z Ciebie schodzić, że… może to jednak nie wygląda tak, jakbyś się specjalnie jakoś wystroiła, 😉.
Bo, co ja miałam niby powiedzieć, przecież dobrze wiesz, jak było… Niemal oniemiałam, jak usłyszałam ten głos i te słowa, by ubrać się może bardziej kobieco, dokładnie tak, jak byłam przecież ubrana spacerując wtedy po plaży z moją mamą… To było dla mnie naprawdę coś niemal paranormalnego! Nigdy do tej pory takiej sytuacji nie miałam!!! Dodam tu jednak, żeby było zabawniej [CHOĆ JA NAPRAWDĘ TEGO NIE WYMYŚLIŁAM!]
Po prostu mówię, co się wtedy działo… A bardzo dobrze to pamiętam, gdyż wiem, że byłam niemalże kompletnie oniemiała, że takie słowa słyszę… Wtedy jednak się jeszcze chwilę musiałam zastanowić, co ja dzisiejszego dnia konkretnie mam zrobić, a nie wiem czemu [tego już teraz dobrze nie mogę powtórzyć, bo już niestety nie pamiętam, jak to było…🤷♀️] Jedyne, co mam jeszcze teraz w głowie, to … jakby… pierwsza moja myśl to było BAYER…
Buhaha,
, nawet nie wiem skąd mój mózg i moja głowa wzięły przywołały to słowo…, przecież ja już od dawna tam nie pracuję! Lecz pamiętam tylko, że właśnie tak zaczęłam się zastanawia i analizować, jak już doszło do mnie, że to raczej niemożliwe, by o to miejsce chodziło… I wtedy właśnie doszło do mnie, że przecież na dziś jestem umówiona do tego specjalisty…, 😋. Ok. , ale teraz już jestem znowu mega zmęczona, bo dziś [SOBOTA, 21.X.23] znowu wiele zrobiłam…
~~~~

boooszeee, czyli widzisz, że ja się tu z niczym nie wyrabiam! A dzisiaj naprawdę to czułam, że robię wszystko dokładnie w takiej kolejności, jak miało być! Czyli [powstawiam to wszystko, co zapisywałam!]:
5:50 – 22.04 3 Guided Meditation
7:58 – 10 Ende Świetlik (okłady, [w sensie torebki herby, bo zmodyfikowałam to, co miałam tu wcześniej, gdy posiadałam jeszcze również krople, :P]🌞) + JADEIT do Guided Meditation [a wcześniej stało: do AFIRMACJE LOUISE HAY ❤️🙌🍀]
8:50 – 22.04 3 GYMNASTIK i LIKED SONGS🙌: BetterDayComming/SoSollEsBleiben(ZACYTUJ ❤️)/ 9:20 – 9 0,5 2
Ok. powiem tak… tu już nie mam takich iście dzisiejszych/ aktualnych fotek…, bo jedyne, co dziś uwieczniłam na zdjęciu, to te taśmy…
Ale, moja droga, nie ważne, najważniejsze jest, że dostrzegam już KOLOSALNY WRĘCZ PROGRES W MOBILNOŚCI TWOJEGO CIAŁKA! Przecież, kochanie, mi tu niemal szczęka wręcz opada,
każdego dnia, kiedy wstajesz do tych ćwiczeń! Dlatego wstawiaj tu wszystko, co masz!











//////









[A dodajmy jeszcze, że ta nasza Mała Mi potrafi już we wspaniały wręcz sposób wyznaczać sobie priorytety…]
Dobra, cholerka, teraz już nie widzę, gdzie jest ta DZISIAJ [PIĄTEK, 20.X.23] ZROBIONA! fotka tych taśm… Nie, ja już muszę kłaść się spać, bo przecież jutro znowu mam ten angielski, na który się zawsze niesamowicie cieszę! No, a szczególnie z tą Karoliną! 🤗 Ok, zmykam już, bo jutro znowu wiele do zrobienia, a w niedzielę przyjeżdża do mnie moja mama, a ja się w końcu na to spotkanie z nią cieszę!!! [boooszeee, obecnie, SOBOTA, 21.X.23, a ja jestem już cholernie zmęczona i jak jestem w takim stanie, to już nawet przechodzi mi ta radość…]
Kochana moja, to na teraz już to zostaw, idź weź relaksującą kąpiel, bo przecież zakupiłaś sobie te nowe płyny do kąpieli! Dlatego, pójdziesz włączysz sobie jeszcze relaksującą muzyczkę, by następnie położyć się do spanka, a nim zaśniesz włączysz sobie ponownie do odsłuchania: Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future.
(…)
boooszeee, moi kochani, Mała Mi doświadczyła dzisiaj PONOWNIE MAGII, dodamy jedynie, że dzisiaj jest SOBOTA, 14.X.2023, właściwie mamy już teraz wieczór, bo jest dokładnie 19:48
Wszystko ok? Dobrze się bawisz? [12:49]
Kochana, ja dopiero teraz tam jadę… Niczego nie wymuszałam już tylko słuchałam tego, co mówi do mnie moje ciało. Ale bardzo chciałam przed jutrzejszymi ćwiczeniami, pojawić się choć na tym wykładzie o 14 Kochana, zapewne będę tego jeszcze szukać 😜ALE CHOĆ JADĘ JUŻ TRAMWJEM
[18:20] Kochana, DZIĘKUJĘ 😘 ❤ ✨ BYŁO WPROST FANTASTYCZNIE. Teraz czekam na SKM.
(…)
Kochana moja, wiem, że mamy ten wpis nie dokończony, lecz, skoro ma to być autentyczne, a taki przecież był zamysł tego Twojego bloga… To powinnyśmy pisać, co mniej więcej na bieżąco u Ciebie, a sama to dostrzegasz, jak wszystko w ciągu niemal jednej sekundy potrafi się zmienić! To rozpocznijmy, kochanie proszę.
Sekundkę, bo troszkę już ze mnie to straszne zmęczenie schodzi…
To może, poinformujmy jedynie, że opis będzie dotyczył dzisiejszego dnia, którym jest CZWARTEK, 19.X.2023. Pozwól, że w takim razie ja dodam tylko, iż Ty, praktycznie, odkąd wróciłaś z toalety… nie mogłaś za bardzo zasnąć… To na początek wstawmy jedynie ten Twój zapisek z tego:
4:08 – 11 0,5 2 from WC
Powiem tylko, że ja wciąż w to wierzę, że właśnie za pomocą tych pojawiających mi się liczb Wszechświat próbuje mi coś powiedzieć… Nie do końca oczywiście jeszcze wszystko rozszyfrowałam [oczywiście, wiem, że to jest TYLKO moje…] Zatem po prostu już się nawet z tego nie tłumaczę, bo wychodzę z takiego założenia, że skoro TYLKO mi te liczby się pojawiają, to muszą one również coś oznaczać…
Dodam jednak, że po tym, jak Ty tak stwierdziłaś, że ja OD TEJ GODZINY W OGÓLE NIE SPAŁAM… To już, cholerka, nie jestem, pewna, czy w ogóle nie udało mi się zmrużyć nawet oka… Bo… teraz doszło do mnie pytanie/ zastanowienie, czy aby nic mi się nie śniło… Bo to, że tę moją głowę miałam zdecydowanie pracującą… to oczywiście "u mnie/ w moim przypadku" niestety "normalne..."🙈🤦♀️

Kochanie, ale powiedzmy tutaj szczerze…, cóż Ty robiłaś… I jak to z Tobą jest… Moja droga, myślę, że wspaniałym dowodem na to jest, skoro Ty sama nie pamiętasz…, choćby to, co sobie w nocy właśnie notowałaś w swoim @! Przecież to, moja cudna, oddaje m.in. ILE TY MNASZ TYCH RZECZY NA SOBIE/ W SWOJEJ GŁOWIE, ILOMA SPRAWAMI MUSISZ SIĘ TU ZAJMOWAĆ! Dlatego, aby wszystko było jasne, wstawmy tutaj to, o czym powyżej wspomniałam:
NA NIC SIĘ NIE NASTAWIAJ/NICZEGO NIE OCZEKUJ= ZAUFAJ WSZECHŚWIATOWI, ŻE BIST GUT PROWADZONA („zasiałaś” doch ziarenka

!) / 19.X. = ZAMÓWIŁAM PRZEZ ALLEGRO SMART 

/ 14 LAT AFTER 2009 = CHECK!!! /DBANIE O SIEBIE – 22.04 3 W 1SZEJ KOLEJNOŚCI(SYF W WOHNUNG/THINGS DO PIWNI, NIEPOPRASOWANE
itp.)/ -LI – 22.04 3 ALEK [5:30]ALLESpassiertWieEsPassierenSoll (SONGSthisDayAgain!)/ => I need a good organisierte & ZARADNY, but also someone, who could /has enough time, to help me in some… thing! (FV, TECHNIKA usw..)/ GRATITUDE/DANKBARKEIT = DZIĘKUJĘ ZA TEN JUŻ CUDOWNY TAG

/ HerrPeter(fotki &”talk”)/ OSOBNY WPIS – 22.04 3 NEW MEDITATION
/ NIE ŻADEN CYBORG!, LECZ KREATYWNA & MEGA ZARADNA WOMAN!/ –AD. WARSZTATY (NIE PASUJĘ,WDZIĘCZNOŚĆ(NAMASTE /THANKu/uMakeMyDay/immerWosZuSay… NaFußbodenOczyszczanie/ KartsADEKWATNE(Fotos)/ MiłośćToCzasownik/ reakcjaLastZajęcia:AcoJakbyśSkoroChildNieChceSięUbieraćToPrzedszkoleNahmOhneUbranie… 
/ Kijkami po dolince:calledKacpiEwaDannIfeelŻeGenauSoMiałoByćBoMyDuszaSollteMeetTąGirl… WcześniejSchickteTHISmovieBought/ ) 8)/ **magiczny Pon. (unterwegsAngel/
w skm/FranzoseAmEnde)/ – mum (Einladung to sonntg/(4:47)/ 17.X.czakraGardłaTalkZmum,dannCalledOmę/ -KAMYK/KACPI(SEN,ODPOWIEDZIALNOŚĆ JEJ, BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI=KAMYK, SEN, TO WOS TEN DO [22,ALEK,SKORO JA SE DAŁAM RADĘ OHNE PSYCHOLOG! BELIVE THAT THIS CHILD ALSO!]/
-TUTLO (posty/podejściePoAngSelfstoryWhy;1st.FEEDBACKfromTeacher/MUMgeschieden(!) I don’t have timeToMakeEnglishLessonButI’m listening Everyday MeditationInEnglish/ BeiAlekTold that ANITA/Emilia (?) he commes&saidDon’t talk
/blog= „oczyszczanie”/ ALEK(zapisałamSięZASKOCZONAperFB/machte ganze TerapieCzaszk. – krzyż. /ulotka Wife/żona/uwielbiamPanaDotyk…/KREATIVES KOCHEN =FOTY/ JUST BECAUSE I’M LOSING, DOESN’T MEAN I’M LOST
(58:12DROGA ŻYCIA)
KOMMENT TO BASIA RAVENSDALE/ CytatOnormalnościZ@sister/ Write this what U’ve got written in English about yourself on Thursday/ Odważna 0 ~9 I pracowita, kreatywna, dzielna, nie poddaję się łatwo -okazujęToSwoimŻyciemAnieNurGadaniemWiemŻeLiczySięVAwnętrzeMenschToJakimKtoJestCzło-wiekiemButTakżeForSelf
FOTOS ZARADNOŚĆ
LEŻAK/TORTILLE/Uhr/
Nie będę czekała na dobry, piękny dzień, SAMA GO STWORZĘ/WYKREUJĘ


/ JESTEM PROWADZONA PRZEZ MOJĄ INTUICJĘ/

Kabel od zasilacza kompa
/ NIE JESTEM ŻADNYM CYBORGIEM, LECZ NIESAMOWICIE GUT ORGANIZIERTE WOMAN!!! 

[LI OPIS!]
/ PIETRUSZKOWA WASSER /LEINSAMEN /TOILETTENPAPIER/WRAPS/ZBIERAM PLASTIK. NAKRĘTKI/
Zacytuj swój opis z LI!/ *** = nawiązanie do czwartkowego EMDR / Foto herby: Saw old bein fotki/ Open it-Kamyk zęby/ BILD = POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI/ NEW UMOWA Z VECTRĄ(03.X.)[NETFLIX ZA FREE chyba 1 Monat…]/ NIE PAMIĘTAM, WANN NEXT TUTLO LESSON, NIE UMIEM CHECK/ UMÓWIONA NA LEKCJĘ Z TUTLO= feedback od tego lektora!!!/ boooszeee BOJĘ SIĘ WSZELKICH @/TEORII (today 02.X. sth. Ozrzutce)/ KUBECZEK MENSTRUACYJNY/ Zahnbürsten/Kran w kuchni/ Wünsche NA FB/ @ AD WITAMIN/
EVERY DAY GYMNASTIK – IMMER BESSER 
Länger kann na 1 bei stać, jak drugą podnoszę
WroteAdEnglish…/ PLASTERKI COMPEED/ „MAGIC”/ IamSooHappyThatAtLastIWillHaveSBwithWhomICanSpeek!!!/ HEFT DO ANG./ OmaWpłaciła100PLNheute(12.09.23)/ Honig (FB)/ WRACAM DO SIEBIE
/ nonstop działam:08.09.schickte Iza/ CALL SWOJĄ MUM I TA MI, ŻE ASKED KAMYK O ZRZUTKĘ…/ Gestern @ I smsy/ Look przerażona, że NIE MAM KARTY… 
/KAUFTE PACKUNG SZPINAK, BO VERGASS, ŻE NOCH MI BLIEB ETWA W
/107 AFIRMACJI
SKUPIAM SIĘ NA TYM, CO ISTOTNE I DOBRE POPRZEZ WYOBRAŹNIĘ I WIZJĘ TWORZĘ SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ (24:47) NIECH MOJE ŻYCIE STANIE SIĘ INSPIRACJĄ DLA INNYCH 
DAJĘ SOBIE PRZYZWOLENIE, BY PRZYCIĄGAŁO MNIE TO, CO NAJLEPSZE
/ ŻYJĘ I KAŻDEGO DNIA MOGĘ ZACZYNAĆ OD NOWA
ŻYJĘ, BY DAWAĆ PRZYŁAD/
TO MOJA DROGA I MOJA PRZYGODA 

POZWALAM, BY MOJE TU I TERAZ BYŁO MOMENTEM MOC/
AKCEPTUJĘ, ŻE CZASEM NIE DAJĘ RADY

NIE KONCENTRUJĘ SIĘ NIE NA WALCE ZE STARYM, LECZ NA BUDOWANIU NEW


OD MADZI NA FB/CUD (czasUnieśćDupę/CiałoUmysłDusza)/ Płyta indukcyjna/Damian mit Iza kommen W sobotę/SIEMIĘ lniane/ P. KASIA/ konserwatorLeszek(Barfuß Winter)/ Woda PIETRUSZKOWA/ PRZELEWANIE DO SMALLER POJEMNICZKÓW KOSMETYKI/ MYCIE
/ LEŚNY ODDZIAŁINTENSYWNEJ..a/ Kapsle od plastikowych butelek/ Mycie naczyń/ Kotlety sojowe/ Bulion warzywny/ Spacer z kijkami, POMIMO BÓLU/ Krople świetlika i Kamillentee
/ Afirmacje sister/ Pamiętanie o opłatach/ „Chowanie” bakalii, pestek, żurawina/ MUSZKI OWOCÓWKI/ PILNOWANIE ALLES, CZY JEST TO CO NEED W
/ SEGREGOWANIE MÜLL/UKŁADANIE DOKS/ Lista „TO DO”/PRANIE/PRASOWANIE/ PILNOWANIE OPŁAT, BY BYŁY NA CZAS/ Filmiki i Notizen Z UBUNTU I MOVIES/
I SZUKANIE CYTATÓW/ Jacek Milczarek, Izabela/ Wykipiało
/ Duchowi Single =pryszcz na
, buhaha
/ Wysyłanie @ i smsów! / Doganianie z kijkami pipul/ Tutlo= pt. 13/ KALTE DUSCHE /GYMNASTIK/ Magic: Ładowarka działa/ founded JADEIT 


/ORDNUNG: ZNALAZŁA SIĘ GUMKA DO WŁOSÓW!
Kochanie moje… przecież jestem tego pewna, że jeśli ktoś na to wszystko, co powyżej wstawiłyśmy, TYLKO spojrzy…, to muszę Ci powiedzieć, że już może „rozboleć głowa…🤦♀️🤪🤔 Także uważam, że spokojnie można nazwać Ciebie, co najmniej, SUPERWOMAN!

Powiem Ci jedno, kochanie i JESTEM TEGO PEWNA, ŻE WSZECHŚWIAT TO SAMO MÓGŁBY O TOBIE POWIEDZIEĆ, ŻE TERAZ JUŻ, MOJA DROGA DOSKONALE WIDAĆ, JAK TY WYEWOLUOWAŁAŚ I SIĘ ROZWINĘŁAŚ! ❤️Naprawdę w niesamowity wręcz sposób to wszystko pokazujesz, NA WŁASNYM PRZYKŁADZIE, tak jak zamierzałaś! Najwspanialsze, kochana jest w Tobie to, że Ty masz już do siebie TAAAK OGROMNY DYSTANS, bo wiesz, co w życiu jest najważniejsze!
Owszem…, ale teraz już czuję jednak zmęczenie…, bo dziś przecież, ponownie MEGA WIELE ZROBIŁAM… Ale, ponieważ siebie kocham i jestem dla siebie najważniejsza, więc na teraz już to zostawiam… i szykuję się do spania… boooszeee, nie chce mi się już nawet iść myć, po prostu nie mam siły… Może odsłucham sobie jeszcze tej medytacji.
Ooo jej, chyba jednak nie, bo właśnie zajrzałam na fejsa, a tam… moja starsza sister, 😋zapowiada medytację o 19… A nie, cholerka, to nie do końca tak… Po pierwsze sama Klaudia otwiera/ zaczyna dziś ten kurs… [chyba KOSMICZNA PODRÓŻ…], a na ona dała po prostu taki komunikat:
Idziemy na 19:07 na Fanpage








