„Nyad”, reżyseria: Jimmy Chin, Elizabeth Chai Vasarhelyi
❤️: 04./ 05.XII.2023

Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś „grosz”, będę BARDZO WDZIĘCZNA. 🙏❤️🙆♀️
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Dzisiaj, moi drodzy, jest właśnie kolejny już dzień, zaczęły o nim wprawdzie pisać jeszcze w tym poprzednim wpisie: [https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2023/12/01/zycie-wewnetrzne-mysli-uczucia-wyobrazenia-stwarza-swiat-zewnetrzny/], ale prócz tego, że został on pouzupełniany kolejnymi rzeczami…, to nie sprawdziły go jeszcze nawet do końca, jak obecnie z tą muzyką sytuacja tam wygląda… Lecz postanowiły po prostu już nie robić tak długich tych wpisów, bo… ta Mała Mi codziennie wykonuje naprawdę MASĘ TYCH RZECZY! W dodatku, nie zapominajcie, proszę, że ta kobieta wciąż musi tu wszystko SAMA OGARNIAĆ! I robi to wręcz DOSKONALE I NIEWIARYGODNIE!
A teraz już podamy tylko taki szybki skrót, z tego, cóż dziś, w PONIEDZIAŁEK, 04.XII.23, miało u niej miejsce. Przede wszystkim, kochani, ahhh, już sami nie wiemy, czy o tym wszystkim tu pisać…, bo u niej naprawdę [i wszyscy to odczuwamy!] dochodzi, niemal każdego dnia, do jakiejś MAGII 🙌💫


No dobrze, ale przejdźmy już może jednak, do tego, cóż ta nasza bohaterka rzeczywiście dziś wykonała! Pominiemy już naprawdę to wszystko inne, co się u niej tu dzieje, bo to, poważnie, jesteśmy pewni, że trudno będzie każdemu zrozumieć… Także przechodzimy do takich faktycznych jej czynności… Czyli, przede wszystkim ona wciąż i nieustannie myślała o tym, aby zająć się jednak wysłaniem tych faktur do tej fundacji BALIAN, by móc w końcu uzyskać te pieniądze! I tak, spójrzcie tutaj, jak ta niesamowita kobieta, zaczęła ponownie działać…
No więc…, albo może najlepiej wstawmy to, co sobie ponownie w @ [już baaardzo po południu, bo mniej więcej, ok. godz.16] zapisała :
Medytacja i Honoponopno/ Louise Hay/WPADŁAM NA POMYSŁ, ŻE WYŚLĘ TE FV, KT. MAM, MAKE FOTOS Z TYCH POZOSTAŁYCH/ Przelałam Geld z K.O./ WROTE to BALIAN ad FV, w LIDLU kaufte doch Schocko, but dzięki temu erfuhr endlich, że 2 na raz kosztują 2,99/ ALL THE TIME SMILE (fotki i p. Piotr)/ Z Allegro @ o kosmetykach
Jak widzicie z samego rana jednak, ona wciąż budzi się z pewnym "obciążeniem", bo teraz przecież myślała o tym, aby zdobyć w końcu te pieniądze…
Oooo, kurczę…, już widzę, że Ty odgrywać będziesz chyba rolę tej mojej zatroskanej ciągle rodzicielki, hehe. Ale, ale… co ja sobie nie poradzę z tym? No jak to!
No, a ja przecież NIEUSTANNIE POKAZUJĘ, ŻE WSPANIALE SOBIE WRĘCZ Z NIM RADZĘ! 😜

Ale…, by nie przedłużać i nie opowiadać bajek, wstawię to, cóż miało dziś miejsce! Choć tak, jak powyżej widać w tym moim mailowym zapisku, otrzymałam [bo ja naprawdę w to bardzo wierzę, że WSZECHŚWIAT mi we wszystkim tu pomaga, nawet w takich przeciętnych decyzjach!, gdy się tylko zastanawiam, co powinnam zrobić, jak ten swój każdy dzień zorganizować].
Także tak naprawdę, ja jakoś nie mam z tym nigdy większego obecnie problemu, bo po prostu UFAM, że odpowiedź/ wskazówka, przyjdzie do mnie w odpowiednim momencie! Oczywiście, wcześniej zrobiłam ponownie to, co mi moje❤️podpowiadało… Tak więc, jakoś nie wiem, jakby automatycznie, zaczęłam dziś od tej Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. (…)
Następnie zaś przeszłam znowu tak całkowicie intuicyjnie do tego HONPOPONOPONO, tej medytacji, naturalnie, którą ostatnio znowu odkryłam! [Ho’oponopono for Self love & Radical Forgiveness]. Tak sobie bowiem leżałam i słuchałam tego wszystkiego…, bo stwierdziłam, iż najwidoczniej muszę również sobie część jeszcze rzeczy powybaczać, skoro wciąż odczuwam tak bardzo ten ból kręgosłupa… Ale tak swoją drogą, to moim zdaniem, nie tak do końca brzmiało to całe Honoponopono… Bo ja przecież zapamiętałam [i wciąż w takiej kolejności to mówię!]: Przepraszam 🌸 Proszę wybacz mi 🌸 Dziękuję 🌸 Kocham Cię 🌸
ooo boooszeee, a tu ponownie, to co znalazła znowu…, tym razem na stronie: https://faktysatakie.pl/hooponopono/:
Podczas ho’oponopono odkrywasz samego siebie. Oceniasz swoje postępowanie i jesteś niczym Shrek i ogry które są jak cebule. Z każdą kolejną medytacją i wypowiedzianą mantrą sięgasz coraz głębiej, chowając swoją powierzchowność i odkrywając „prawdziwego siebie”. Zaczynasz rozumieć, że to twoje działania mają wpływ na sytuacje, które spotykają cię w Twoim życiu. To ty jesteś kapitanem statku, który dodatkowo ma moc ujarzmiania niespokojnych wód.

Gdy zmienisz postrzeganie samego siebie, zaczniesz emanować pozytywną energią, którą będziesz zarażać osoby wokół ciebie. W ten sposób stworzysz wspaniałe środowisko do współistnienia.

Moi drodzy, ta Mała Mi jest naprawdę tak niesamowitą kobietką! Ona wciąż wyszukuje tu nowe rzeczy, by tylko powiększać jeszcze bardziej tę swoją wiedzę!
No tak właśnie robię! Bo dobrze o tym wiecie, że ja nie lubię takiego "lania wody", tylko przedstawiam rzeczywiste fakty! Tak więc teraz w końcu przejdę do tego, że już skoro do mnie to doszło, że mam jednak udać się dziś na tę pocztę i wysłać tę fakturę… Jednak, jak już miałam wpisywać jej numer… to patrzę, a tam go nie widzę… Także jeszcze, myślę sobie,🤔, zapytam w tej fundacji o to i oczywiście zrobiłam zdjęcie tej fakturze… A tak się składa, że jedną miałam już na kompie… Ale ta była jakaś taka chyba niekompletna… Albo, ja już nie wiem…
Wiesz, co, kochanie? Najlepiej przedstawmy po prostu to wszystko, co napisałaś, myślę, że to będzie dla Twoich czytelników najlepszym!
Witam serdecznie, Właśnie wypisuję ZESTAWIENIE moich KOSZTÓW, czyli FV, jednak widzę, że nie na wszystkich FV jest rzeczywisty nr, tak, jak ta za komputer… [przesyłam 2 w załącznikach, bo teraz widzę, że nie potrafię otworzyć tej pierwszej tak, aby była duża…,
] Albo ja jej tu nie dostrzegam…
Bardzo proszę mi poradzić, co w takiej sytuacji mam zrobić, jaki numer wpisać… Bo BARDZO MI ZALEŻY NA OTRZYMANIU TYCH PIENIĘDZY, JAK NAJSZYBCIEJ. Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam, 
W odpowiedzi zaś otrzymałaś [od przemiłej kobietki, imieniem Natalia] takiego oto @:
Witam, Niestety ta pierwsza Faktura jest bardzo nieczytelna. Jak otwieram to właściwie nic nie widać. Ale jak możliwe, że jedna Faktura ma dwa różne numery?
No i Ty wtedy, wróciłaś właśnie z Lidla, gdzie udałaś się, wynosząc najpierw oczywiście śmieci:
11 – 11 0,5 2 go to Lidl: Everywhere/ ColourMe/ 11:41 – 22.04 3 at 🏡
[Verse 1] Can you hear me calling Out your name You know that I’m falling And I don’t know what to say/ [Chorus] I’ll speak a little louder I’ll even shout You know that I’m proud And I can’t get the words out Oh, I can’t get the words out/ [Verse 2] I want to be with you everywhere Oh, I want to be with you everywhere/ [Chorus] I’ll speak a little louder I’ll even shout You know that I’m proud And I can’t get the words out Oh, I can’t get the words out
No sama widzisz, że u mnie nie da się wszystkiego tak szybko opowiedzieć… Bo przecież jeszcze, nim wyszłam, otrzymałam obrazek z odp. od p. Piotra…
Wiem, kochanie, ale tutaj, w takim razie, wstawmy jeszcze tę całą Waszą dzisiejszą konwersację, 😋
Dzień dobry Panie Piotrze, ahhh mi nie chodziło TYLKO o zakupy, bo jak Pan dostrzegł je robię także w innych miejscach, a te
, czy kiszoną kapustę mogę zakupić również w tym drugim warzywniaku, u mojej imienniczki
. Mi chodziło jedynie o to, że Pan w żaden sposób nie dał mi znać, że w tym roku już Pana nie zobaczę
. Także jak da mi Pan cynk, kiedy będzie z tymi
, to jak będę mogła, to chętnie podejdę, ale nie po
, tylko by złożyć życzenia mojemu ulubionemu sprzedawcy
.
I jak Ciebie Monia nie kochać
… No po prostu nie da się inaczej
… Mam nadzieję że się do Świąt zobaczymy tym bardziej że mieszkamy na tym samym osiedlu więc nasze drogi zejdą się na 100%
A ja wtedy, mu odpisałam, przesyłając następujące fotki, hehe, 😉. Bo serio, tak wędrowałam do tego Lidla i niemal przez cały czas się uśmiechałam… A w dodatku, widziałam, jak to cudownie na innych ludzi działa! Oni także odwzajemniali mój uśmiech nagle!:




No, ale na koniec, żeby nie było tak sztywno, hehe [zdążyliście się już z pewnością zorientować, że ta kobietka często próbuje dodawać tam, gdzie może i gdzie wypada jeszcze jakiś ŻARCIK] tak też uczyniła tutaj, 😜:
Na co naturalnie p. Piotr odpowiedział:
A to ci lustro😉 … No fakt jesteś ZAJE*ISTA Monia
Jak Monia przygotowania do Świąt🎄??? W Gdańsku czy jedziesz do mamy???
Panie Piotrze, mam taki burdel jeszcze na chacie,🙈🙉🙊, że głowa mała 🤪, ale ja się już tym kompletnie nie spinam, bo… Oczywiście święta spędzę choć troszkę z rodziną w Elblągu, ale ja tu mam wciąż tak wiele do roboty…

Bo np. 06.XII. jadę do frycka, 11.XII. i 12.XII. mam rehabilitację, a jeszcze muszę znaleźć czas na angielski, bo w tym miesiącu jeszcze nie odbyłam żadnej lekcji
No to koniecznie proszę się polansować z nią fryzurką😉 … Ja na Wigilię jadę do brata jak co roku bo brat nigdzie się nie wybiera (jest po amputacji obu nóg ) a że ma spory dom to my przyjeżdżamy do niego… no i bierz się za anglika 👌Z nową fryzurką 😉 poproszę focię 👍
Na kolejne 2 obrazki, już nawet nie zareagowała…, ponieważ Mała Mi jest bardzo mądrą kobietą, która nie znosi bawić się w przesyłanie takich rzeczy… Ona zdaje sobie z tego sprawę, że z całą pewnością miało być to śmieszne/ zabawne, a przede wszystkim miłe… Lecz nasza bohaterka nie jest swoją mamą, która zapewne by się z tego po prostu ucieszyła/ śmiała…
A ten powyżej był wysłany właśnie jeszcze wczoraj, to zaś, co widoczne jest tutaj, wysłał z p. Piotr jej samego rana już dziś, 😉
No dobrze, to teraz już wracamy do tego, cóż Ty, kochanie odpowiedziałaś na tego @:
Droga Pani Natalio, Przed chwilką dopiero wróciłam ze sklepu, ale nie zrobię sobie jeszcze śniadania, póki tego Pani nie wyjaśnię. Także już piszę, jak to rzeczywiście było [w ogóle ciekawi mnie bardzo, gdzie Pani numery tych FV dostrzegła, bo ja niestety wciąż ich nie widzę…🤷♀️], ale już tłumaczę, uprzedzam, że będzie raczej długo, bo ja inaczej nie umiem opowiadać,
.
No więc tak, potrzebowałam komputera, ponieważ zaczęłam uczyć się angielskiego w TUTLO, a ten, który miałam już niestety mi ledwo zipał, ale do samego końca się nie poddawałam i na nim pracowałam. Później jednak, padł mi całkiem i stwierdziłam, że skoro zapisałam się na angielski, to muszę zrobić wszystko, aby mi on nie przepadł. I wtedy właśnie udałam się z moim kuzynem do komputerowego sklepu. I pomógł mi on wybrać odpowiedni komputer, jednak ja niestety nie miałam takich pieniędzy od razu, więc on zapłacił za mnie swoją kartą. Pierwsza FV była więc na niego, zgodnie z płatnością. Jednak za chwilkę poprosiłam, ABY NA FV BYŁY MOJE DANE, bo już robiłam to z tą myślą, że jak uda mi się uzyskać taką kwotę z 1% to liczyłam na to, że będę mogła ją u Państwa rozliczyć właśnie.
Przepraszam najmocniej, ja się kompletnie na tym nie znam, więc nawet nie wiem, czy wytłumaczyłam to poprawnie… Niestety jestem tu sama, więc nawet nie mam o to kogo zapytać… Proszę mi powiedzieć, co powinnam teraz zrobić, bo ja wciąż wierzę, że wszystko da się rozwiązać, a wiele rzeczy przez to „naprawić”. Pozdrawiam serdecznie i czekam na jakiś feedback z Pani strony, 


Kochanie moje, naprawdę nie ma co się dziwić, że spotykają Ciebie teraz same takie cudowne i niewiarygodne niemal rzeczy! Gdyż TY, MOJA DROGA, SAMA PRZECIEŻ SWOIM DZIAŁANIEM I ZACHOWANIEM PRZYCIĄGASZ JE DO SIEBIE!!! 

A poza tym, jest tu moja droga, coś o wiele bardziej jeszcze istotnego! Nie dostrzegasz tego, jakie Ty osiągasz już statystyki choćby na tej platformie LinkedIn!
Nie "choćby..., lecz TYLKO" tam, hehe, 😋
. I… tak, doskonale to widzę, jak to, co tam wciąż udostępniałam rośnie w siłę, 🙆♀️🙌❤️. Np. niemal. co chwila zwiększa się liczba wyświetleń tych wszystkich moich publikacji. A najwięcej ma wciąż to nagranie, tej mojej ukochanej i takiej całkowicie ludzkiej i normalnej Eweliny Stępnickiej: LEKCJA 3: Praca z MYŚLAMI metodą The Work Byron Katie #jesienneporządk…, który na godz. 21:25 ma już 242 wyświetlenia!
To prawda, moja najdroższa, ale Ty przecież nieustannie powtarzasz i do siebie, że siebie kochasz w tym lusterku, a nawet, jak jesteś taka zmęczona i przybita…, czasem… Wtedy właśnie jeszcze bardziej i szczególnie(!) powtarzasz do tej Moni, że wciąż przy niej jesteś i że jest piękna,🤗🙆♀️🙌. Wiesz, kochanie, jakie to jest niesamowicie urocze w Tobie? 
Tak wiem,🤭, bo uwierz mi, że ja także to widzę, jak to działa, choćby właśnie na mnie samą! Daje mi to bowiem tak niesamowicie wiele spokoju i pozwala być właściwie zdystansowaną do tak wielu spraw.

To może jeszcze tylko opiszę tu dalej, jak potoczyła się dalej ta historia z tą moją FV za komputer...😜
Oczywiście, mów kochana moja, bo uwierz mi, że w tym Twoim życiu jest już wszystko interesujące!
Zatem od tej przemiłej p. Natalii otrzymałam jeszcze takiego @:
Wszystko rozumiem
W takim razie proszę podać numer Faktury tylko tej wystawionej na Panią
.
Jednak, jak wysłałam do niej tę odpowiedź:
ALE GDZIE JEST TEN NR? * BO JA NADAL TEGO NIE WIEM… 🤦♀️Właśnie skończyłam jeść śniadanie i wciąż oglądam Ewelinę Stępnicką LEKCJA 3 (METODA BAYRON KATIE) – kocham wprost tę kobietę,🤗. Ona jest moim najlepszym terapeutą, bo POKAZUJE MI TO, co ja już właściwe sama dawno wiem, a mianowicie, ŻE TO JA SAMA JESTEM SWOIM NAJLEPSZYM TERAPEUTĄ



Okazało się, że ten @ Małej Mi wcale nie dotarł, gdyż otrzymała ona wiadomość, że
<natalia@balian.pl> Skrzynka pocztowa uzytkownika jest przepelniona / The
user is over the allowed quota (size). (in reply to end of DATA command)
I właśnie wtedy, po prostu przedzwoniła i o tym poinformowała tę kobietkę, mówiąc jej jednocześnie, że BARDZO JĄ POLUBIŁA, 🙆♀️🤗❤️. Na co ta Natalia, że jest jej niezmiernie miło to słyszeć i w rezultacie podziękowała również za tę informację o jej przepełnionej skrzynce. Jednak, chcąc poinformować naszą bohaterkę o tym, gdzie powinna ten nr znaleźć, zaczęła szukać tych FV, które Mała Mi jej przesłała. Jednak, jak zapytała, kiedy to w ogóle było… To w tym momencie, nasza bohaterka już naprawdę zgłupiała..., bo jej wydawało się, że przecież dzisiaj i to przed chwilką 😉.
Jednak wiedząc, że w momencie, gdy szuka się czegoś, a po drugiej str. ktoś na to czeka, nasza bohaterka powiedziała, że w takim razie, ona się rozłączy, aby ta p. Natalia na spokojnie tego poszukała. A rzekła jej tylko, że jak już je odnajdzie, aby dała jej jakoś znać o tym… I tak w sumie zakończyły tę rozmowę… a Mała Mi wciąż nie uzyskała jeszcze żadnej odpowiedzi.
No, ale przecież z całą pewnością już jutro ją otrzymam! W każdym razie, jeśli ta Pani mi sama tego nie wyśle, to zamierzam się przypomnieć. Bo przecież pojutrze już mam udać się do fryzjera. A wczoraj spojrzałam w swój kalendarzyk…, że już 11.XII. rozpoczynam rzekomo rehabilitację…, która nawet nie wiem, już teraz, gdzie dokładnie jest, hehe, ale zaraz to oczywiście sobie sprawdzę!
No, kurczę…, ale teraz już zmykam ponownie do spanka… i tej medytacji przed…
(…)
Zawitał do nas piękny, słoneczny, aczkolwiek bardzo zimowy i w dodatku zimny WTOREK, 05.XII.2023. Ale już oddaję głos moim dziewczynom, gdyż one zrobią tu wszystko, aby przedstawić to, jak najlepiej tylko mogą,
.
////////

Kochanie moje, wiem, że Ty jesteś tego wszystkiego doskonale świadoma, co się u Ciebie teraz dzieje… Ale muszę Ci powiedzieć, że naprawdę JESTEM TEGO PEWNA, że… WSZECHŚWIAT I WSZELKIE "ISTOTY BOSKIE", które na Ciebie tu również spoglądają, są MEGA DUMNE, ale też, nie będę kryła, z pewnością także zdziwione, jak Ty kochana, sobie z tym wszystkim tu radzisz, i jak to sama ogarniasz!!!
boooszeee, no…, ale akurat dziś to przecież od samego rana czułam się … hmmm… chyba troszkę nie tak, jak powinnam… 
Tak? A jak uważasz, że niby „powinnaś”? I kto o tym tak naprawdę decyduje? Moja droga, dlaczego Ty tego nie dostrzegasz = że MASZ OGROMNE PRAWO, BY TAK SIĘ CZUĆ!!!

Przecież Ty, kochana, działasz tu jak jakiś niemal CYBORG, wykonujesz tak wiele rzeczy i to tak naprawdę na więcej niż swoje 100%! W dodatku NIGDY SIĘ NIE SKARŻYSZ I NIE UBOLEWASZ, choć doskonale widzę, że wciąż odczuwasz ten ból kręgosłupa… Bo wciąż sobie powtarzasz następujące słowa: 
Bo ja się przecież na takich nieistotnych dla mnie rzeczach nie skupiam, tylko robię to, co mogę, z tym, co mam!
Ponieważ, jak wiesz, jestem nieustannie tego zdania, że
. No a poza tym, jestem także pewna tego, że te słowa tu poniżej, są również prawdą!

A wciąż przecież widzę, naprawdę KAŻDEGO DNIA, jak choćby dzisiaj, jak to wszystko potrafi się niesamowicie zmienić… i to właśnie na moją korzyść!

To w takim razie, zaczynaj opowiadać, cóż się Tobie dzisiaj przytrafiło, bo wiem, że ponownie będzie to bardzo interesujące, właśnie dlatego, że jest takie autentyczne i rzeczywiście TWOJE! Dokładnie tak, jak opowiada o tym swoim życiu także ta Ewelina [którą mianowałaś swoją terapeutką, hehe]
No dobrze, to już przechodzę do meritum, bez zbędnego gadania, czekaj, czekaj, jak to było po angielsku? 🤔 I’m going to the point without unnecessary talk, hehe, MAM TO! boooszeee, ale tu, jak wiesz….

//////
Moi drodzy, mamy wciąż WTOREK, 05.XII.23, godz. dokładnie 12:54, a u niej ponownie dzieją się niewiarygodne wręcz rzeczy… Na samym początku, próbowała odnaleźć do tego wpisu, jakąś bardziej pasującą/ milej brzmiącą tę muzyczkę i… tak sobie ją przeglądała właśnie, a tam AKURAT DZISIAJ NATRAFIAŁA NA WSZELKIE TAKIE UTWORY związane z pieniędzmi/ dobrobytem/ obfitością!: 432 Hz + 888 Hz + 777 Hz – Manifest Infinite Luck & Abundance | Medytacja mocy dla dobrobytu/Po 10 minutach otrzymasz ogromną kwotę, przyciąga nieograniczoną miłość i bogactwo/RECEIVE MONEY AFTER 5 MINUTES OF LISTENING -That Unexpectedly Attracts Money – unlimited luck/ W tym tygodniu otrzymasz ogromną sumę pieniędzy (…)
Kochana moja, przecież patrząc na to teraz, to znowu nie mógł być przypadek! Ale, aby już tak wszystkiego tutaj nie rozkładać na drobne, wstawię jedynie te hasła:
- jeszcze wczoraj wybrałaś dokładnie taki, a nie inny OBRAZEK WYRÓŻNIAJĄCY DLA TEGO WPISU
- rozmowa z mamą, gdy zrobiłaś sobie kawę, a ta ponownie do Ciebie o tych pieniądzach…
//////
Przed chwilką właśnie miała jeszcze telefon z tej rehabilitacji [na który czekała, bo zapisała sobie w tel., że mają do niej dzwonić jakoś ok. tydzień wcześniej]. Moi drodzy, ta Mała Mi ma naprawdę, jak widać, wiele każdego dnia…
Ale przechodzimy w końcu do początku tego dzisiejszego dnia… Także proszę zacznij to nam tu przedstawiać, bo wciąż coś nam tu przerywa… i się wydarza, 😋

To może przejdę po prostu do tego, że od samego początku dnia…, kiedy to tak leżałam i oczywiście, jak to ja, prócz tego, że rozmawiałam z Bogiem/ Wszechświatem, dziś znowu głównie modląc się i prosząc o siłę i wsparcie… Gdyż prawie zawsze to robię na początku dnia… No dobrze, robię to tylko wtedy, gdy odczuwam jakieś obawy i strachy, gdy czuję się niepewnie…, dlatego wtedy zawsze staram się wyobrażać, że otulają mnie oni wszyscy swoimi skrzydłami, 🤗. Jednak często też po prostu już leżę taka szczęśliwa i dziękuję za wszystko, co już mam, co otrzymałam, ale też co udało mi się własną pracą i wytrwałością zdobyć, 🙆♀️. Bo dobrze już o tym wiem, że NA WIELE RZECZY SAMA ZAPRACOWAŁAM! 💪

Kochanie…, znowu się rozgadałaś, 🤭. Zamiast tego Twojego kwiecistego mówienia, które ja także uwielbiam, przedstaw już może to, co rzeczywiście miało miejsce, 😉
8:10 – 22.04 3 Świetlik(krople&okłady
) +JADEIT do GUIDED MEDITATION (INTUITION) 


9:57 – 15 21 (2na1) immer noch im Bett… Gott, what’s wrong with me?
Hi Jakub, how are you doing today? I’m still in my bed
, because I have no idea, why, but I just don’t have enough power… OK, but complaining is not my! And I even don’t know, why I write it to you… 
I just want to ask you, when I get could have English lesson with you? Tomorrow …
[I na tym skończyła wtedy, oczywiście [na całe szczęście!] mu tego nie przesłała…, gdyż czuła to, że sama nie bardzo wie, co robi… Wysłała mu jednak już z komputera inną wiadomość, a mianowicie poprosiła (oczywiście po ang., 😉) o wskazówki, co do tego, co chciała napisać również pod pewnym postem na LI i na koniec zapytała jeszcze, czy może jutro ok. 15/16 udało by się im odbyć lekcję]
11:10 – 22.04 3 Haferflocken mit 

… I THE work [LEKCJA 3: Praca z MYŚLAMI metodą The Work Byron Katie #jesienneporządki2023] =OPRYCHA NA ŚRODKU UST,
BUT NAKLEIŁAM PLASTEREK, BO TU JAK JEM, TO ON SIĘ NIE ODKLEJA/ ALIMENTY WPŁYNĘŁY
/ 170PLN= WORDPRESS ZESZŁO/ KOMUNIKAT Z LI [10:01]
Monika, Twoja publikacja została wyświetlona 1,489 razy w zeszłym tygodniu
Ok. 14 – 22.04 3 Kaffee i called swoją mum, bis ung. 14:18
16:01 – 22.04 3 Mittagessen (
Cremesuppe + Kürbiskerne + Wrap) i The Work, 16:15 – 22.04 3
25:57
To tutaj wstawmy jeszcze tylko te Twoje zdjęcia z tej mikołajkowej ŚRODY, 06.XII.23. Najpierw, jak jechałaś do tej fryzjerki:



Tu zaś u niej, po zrobieniu tej fryzurki:


A następnie jeszcze wykonałaś sobie selfie już u siebie w domu:












