❤️: 24./25./26.I.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś „grosz”, będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt

boooszeee, chce mi się tak potwornie wręcz płakać teraz… Ja jestem naprawdę jakaś nienormalna chyba…
Przecież ja KOMPLETNIE nie potrafię już „grać tymi kartami”, które otrzymałam, TAAAAK BARDZO CHCIAŁABYM, ABY MNIE KTOŚ PRZYTULIŁ!!!


Moja kochana, BARDZO Ciebie proszę, nie mów tak! Wiesz doskonale, że nie powinnaś tego wszystkiego w sobie tłumić, że powinnaś to/ "się", tak jak mówił, m.in. Simon Sinec „wentylować”! Moja droga, TY MASZ PRZECIEŻ ZDECYDOWANIE ZBYT WIELE do roboty codziennie, jak na swoją głowę!!! 
Zaraz do tego dojdziemy, kochanie, jak "detektywi" 😉, iż to, że tak się właśnie teraz czujesz, wcale nie jest takie jednak BEZPODSTAWNE! Wymienię tutaj tak, tylko szybciutko to, co mam teraz w swojej głowie:
- pierwsze co… to fakt, że w końcu umówiłaś się wczoraj z tym Jakubem na dziś na 12 na język angielski, a ten ponownie się nie pojawił! Napisałaś do niego wtedy dokładnie to:
Hi Jakub, I would like to have English lesson tomorrow with U. Is that possible? I could since 11am. Let me please know, how do you have time tomorrow.
Have nice evening! Monika
On odpisał Tobie już dziś [ŚRODA, 24.I. 2024] o godz. 06:08:
Hi Monika, how about 12:00?
Po czym, pomimo, iż Ty odpisałaś:
Great idea! So we see us at 12
Ten kompletnie [ponownie!] się nie pojawił i nawet nic Ci nie odpisał na pytanie: where are U?
Ahhh, wiesz teraz właśnie do mnie doszło, że on studiuje także psychologię… i jest taki inny, rzekłabym nawet trochę, jak ja…🤦♀️A jak wiadomo, ten kierunek wybierają przede wszystkim osoby, które same także potrzebują pomocy i ogarnięcia siebie… Czego oczywiście w żaden sposób nie oceniam i nie krytykuję! Tylko tak stwierdzam, bo przecież nawet ja sama tak myślałam później także o tym kierunku…, by sobie samej pomóc…😉
Tak naprawdę uważam to wręcz za bardzo mądre, że w momencie, gdy dostrzega się "jakiś problem, czy jakąś trudność", człowiek próbuje sobie jakoś jednak pomóc! Przecież sama świadomość tego już jest niemałym osiągnięciem!

Dlatego, choć oczywistym jest, że to mnie wkurzyło, iż ponownie się do mnie nie zgłosił… To ja już naprawdę nie wiem, co powinnam teraz zrobić, bo wiesz…, choć nawet już przygotowałam…. [i przed chwilką wysłałam!, ok.18] do niego następującą wiadomość:
Hi Jakub, why didn’t you show up for class today? I hope you have some good excuse, and I don’t have to assume it’s because of your lack of culture and good behavior. I mean, I didn’t even mind when you texted me you’d be late.
Dobrze, kochanie, jestem tego świadoma, ile Ty, moja cudna, masz na tej swojej głowie i barkach… Lecz nim przejdziemy do tego, co się TOBIE DZISIAJ UDAŁO, wymienię jeszcze kolejne rzeczy, które także wpłynęły na ten Twój nastrój, tak więc, prócz tej następnej niezaliczonej lekcji angielskiego…. wyliczam dalej:
zepsuty czajnik/nie otrzymałaś FV od KANKU/brak przyjaciela i kogoś normalnego do rozmowy…/ deszczowa pogoda/ nie porobione rzeczy w domu/ nie wysłane FV do BALIAN/ wciąż odczuwany ból kręgosłupa i BARKÓW/ nie utworzone konta internetowe ad. przychodnia świętokrzyska i AFFIDEA/ ciągłe pokazywanie się komunikatu: The disk quota for niesklasyfikowana.wordpress.com is full/ ZBYT WIELE ROBOTY W KUCHNI/ brak czasu na normalny odpoczynek/

To teraz, jeszcze, nim przejdziemy do opowiadania o tych dobrych rzeczach jednak, przyjrzyj się, kochana, tym obrazkom:


Ale ja przecież doskonale o tym wiem, że NIE MUSZĘ CZEKAĆ NA LEPSZY ŚWIAT!!! boooszeee, tylko ja tu samej naprawdę już nie mogę wręcz…. 
Ok. kochana, to w takim razie wypiszmy tutaj wszystko, co dzisiaj się wydarzyło!!!
Zatem, wydaje mi się, że najlepszym będzie, jak przedstawimy tu jeszcze te Twoje komórkowe zapiski:
1:54 – 14 2 22.04 3 (jedno po drugim SAMO) WC
Oooo tak, to tutaj muszę się wprost odnieść jeszcze do tych liczb! Już właściwie dość dawno to zauważyłam… Jednak wciąż jakoś nie miałam za bardzo czasu…/ przestrzeni…, by o tym wspomnieć…
To opowiadaj, kochana, TERAZ WSZYSTKO!

Otóż… boooszeee, chodzi o to, że po podliczeniu tych liczb, ponownie otrzymałam cyfrę 27!
Anielski numer 27
Anielski numer 27 niesie wibracje oraz atrybuty cyfry 2 oraz numeru 7. Anielska dwójka rezonuje z energiami medytacji, kooperacji, dualizmu oraz dwoistości wymiaru w jakim się zwykle znajdujemy (3D), intuicji, odnalezienia balansu oraz równowagi, wrażliwości, bezinteresowności i służby dla innych oraz dążenia do spełnienia swojego wyższego celu życia i misji życiowej. Natomiast numer 7 nawiązuje do zrozumienia, empatii, introspekcji, mistycyzmu, duchowej świadomości, zdolności parapsychicznych oraz empatycznych, przebudzenia i oświecenia duchowego, wytrwałości w dążeniu do celu. Energie obu tych cyfr łączą się w bardzo harmonijny sposób w postaci liczby 27, która jest anielskim numerem o wibracji: harmonii, duchowej intuicji, humanitaryzmu i bezwarunkowej miłości.
Anielski numer 27 niesie ze sobą wiadomość która ma na celu przekazać ci, abyś zaczął wierzyć w siebie oraz swoje możliwości. Szczególnie skup się na swojej wrodzonej intuicji, (która także może być jedną z form przekazu której anioły mogą używać, aby podpowiedzieć ci w momentach kiedy miewasz problem z dokonaniem wyboru). Jednak niech nie wydaje ci się że zdajesz się tylko na anielski osąd, wiedz, że twoja intuicja to głównie twoja zasługa i twój wewnętrzny głos mądrości, który posiadasz naturalnie. Nie wszystko co jest znane twojej duszy, płynie z góry. Ma ona za sobą wiele własnych doświadczeń z życia tego jak i wielu poprzednich. 

https://www.cerestial.pl/anielski-numer-27-jakie-jest-znaczenie-numeru-27-numerologia-anielska/


Ja tu po prostu zaraz zwariuję!!! Tego wszystkiego jest najzwyczajniej w świecie ZBYT WIELE DLA MNIE!!! Ta mnogość tych wiadomości/ informacji wprost mnie "ZABIJA"….
Widzę, kochana to doskonale! Ale spokojnie, razem to uporządkujemy, PAMIĘTAJ, PROSZĘ O TYM, ŻE JESTEM TU Z TOBĄ I BĘDĘ CI POMAGAĆ!

Dodajmy może jeszcze tylko, że ta liczba 27 powtarzała się w Twoim życiu wiele razy…, bo przede wszystkim:
- to był wiek Twój i Twojego brata, kiedy doszło do tych wypadków
- 27.VI.2009 r. BYŁ TWÓJ ŚLUB
Kojarzę, że chyba gdzieś jeszcze się ta cyfra pojawiła, ale teraz tego już nie wiem, a Ty, kochanie również już nie pamiętasz… Także, póki co zostawmy to!
Przejdźmy jednak do tego, co się dalej działo… A mianowicie, oczywiście po tym było jeszcze najpierw co innego… Gdyż do porannego uspokajania się, czy może raczej, chcąc zacząć dobrze swój dzień…, włączyłaś sobie ten swój cudowny, uspokajający głos w tym nagraniu: Befreie dich von negativen Gedanken – Höre das JEDEN TAG! Nie odsłuchałaś tego z rana całego, gdyż doszłaś do wniosku, że teraz włączysz sobie 101 Power Thoughts Louise Hay.
Jej także nie odsłuchałam całej, ponieważ wiedziałam, że I have something to do here..😋 A mianowicie, miałam przecież zamiar zabrać się w końcu za tę moją gimnastykę!🙆♀️💪🍀


9:33 – 22.04 3 GYMNASTIK, 10:00 – 22.04 3
A dodać tu trzeba, kochana moja, że wykonałaś prawie wszystkie ćwiczenia, mega dzielnie, zmniejszyłaś sobie jedynie ilość powtórzeń do tylu, abyś spokojnie dała radę je wykonać!
Bo tak też było! Pomyślałam, że to jest przecież dla mnie sukces, że w ogóle w końcu podniosłam się do tych ćwiczeń!🤭 Ale już kompletnie na siebie za to nie najeżdżałam, tylko po prostu uznałam, że tyle rzeczy miało tu miejsce, jak wiesz z moją mamą… Więc jedyne co, to gratulowałam tej cudnej Moni, że w sumie nie potrzebowała nawet tak dużo czasu, by "dojść do siebie".
Ale… zauważ, że ponownie doszło tutaj do czegoś niesamowitego wręcz… Bo…, jak stałam sobie na tej swojej poduszce, do ćwiczenia równowagi [ponownie nie trzymając się i NIE RUSZAJĄC NAWET ZA BARDZO!] leciała wtedy piosenka I AM WHAT I AM, tylko cholibka, nie zapisałam nawet, kto to śpiewa… A włączyłam sobie tę moją listę BETTER DAY 🌞ze Spotify. Kurczę, teraz mi się to nie wyświetla… Ale w każdym razie, byłam z siebie niezmiernie dumna… w trakcie całej gimnastyki, że tak dzielnie wszystkie ćwiczenia wykonywałam! I aż cyknęłam sobie fotkę w trakcie:

Tak, kochanie, miałam właśnie mówić, jaka Ty jesteś przedzielna i niesamowita! Wiesz, co mi się w Tobie tak niezmiernie podoba? Że Ty kochanie codziennie patrzysz na siebie w lusterko i za każdym razem, nieważne jak się czujesz, i w jakim kiepskim jesteś nastroju! TO I TAK ZAWSZE POWTARZASZ DO SIEBIE, ŻE SIEBIE KOCHASZ I ZAWSZE PRZY SOBIE BĘDZIESZ!

Czyli po raz kolejny pokazałaś, że POTRAFISZ NADAL CUDOWNIE O SIEBIE ZADBAĆ, BO JESTEŚ DLA SIEBIE NAJWAŻNIEJSZA!!!

Następnie przystąpiłaś do śniadanka:
10:27 – 22.04 3 (WSZYSTKIE NA 1) Haferflocken mit 🥛🍎🍌… i Posłuchaj co mówi do Ciebie Twoje ciało – Aja Iskra
A dodajmy jeszcze, że to przesłałaś zaraz swojej mamie, zanim jeszcze umieściłaś to nagranie na fejsie… Gdyż stwierdziłaś, że jest naprawdę cenne, bo ponownie mówi o tym, jak ludzie słabo znają i SŁUCHAJĄ SWOICH CIAŁ! A one przecież od zawsze wiedzą, co im służy i co jest dla nich najlepsze! [Tak naprawdę, kochana, Ty widziałaś/ słyszałaś w tym nagraniu ponownie więcej…, ale póki co, zostawmy to…]
No dobrze…, ale przejdźmy już może do konkretów… Bo przecież inaczej się nie wyrobimy tu z niczym ponownie… A jeszcze tutaj to, co zapisałam sobie na @:
15:08 – 11 0,5 2 22.04 3 (jedno po drugim SAMO) nie kann sleep, choć try… pomimo, iż nie mam śledziony, to moja Kopf immer wos „mieli” 


Tutaj byłam już tak anormalnie zmęczona, że postanowiłam się położyć… Jednak przypomniało mi się zaraz to, co słyszałam w tym filmiku: Posłuchaj co mówi do Ciebie(…) Niesamowicie ciekawe i interesujące nagranie! Ponieważ to jest oczywiste, że CIAŁO DO NAS „MÓWI” językiem ZNAKÓW/ SYGNAŁÓW, a my niestety nie potrafimy tego interpretować… Powiem już to w skrócie, generalnie mówi ta Aja Iskra tu o zasadzie 5-ciu Głównych Organów: WĄTROBA/ NERKI/ ŚLEDZIONA/ SERCE I PŁUCA. To są narządy niezbędne do przetrwania. Jedynie funkcję śledziony mogą przejąć inne organy [a dobrze o tym wiem, ponieważ JA MAM JĄ USUNIĘTĄ!, 😉].
Ok. to przejdę już do tej "najzabawniejszej" dla mnie rzeczy… A mianowicie zacytuję po prostu fragment tego nagrania:
[28:45] A ŚLEDZIONA JEST "CIEKAWA", GDYŻ JEST POWIĄZANA Z "MIELENIEM W GŁOWIE"😋= POWTARZANIEM W KÓŁKO TEGO SAMEGO, ALBO: 1) ZAMARTWIANIEM SIĘ O PRZYSZŁOŚĆ, ALBO 2) ROZPAMIĘTYWANIE TRAUM EMOCJONALNYCH…, STĄD ŚLEDZIONA POWIĄZANA JEST Z BEZSENNOŚCIĄ. IM BARDZIEJ ZABURZONA ŚLEDZIONA, TYM MIELENIE W GŁOWIE JEST MOCNIEJSZE! ŚLEDZIONA TO TAKŻE ODGRYWANIE JAKICHŚ CZARNYCH SCENARIUSZY W GŁOWIE, PRZEJMOWANIE SIĘ BARDZO, ZBYTNIA NADODPOWIEDZIALNOŚĆ.
No serio, to ja w tym momencie pomyślałam sobie, że TO GUT, ŻE MI JĄ WYCIĘLI! buhaha 😋🤭😜
Choć za chwilkę doszło do mnie, że U MNIE TO SIĘ JAKOŚ NIE SPRAWDZA, bo moja głowa nadal mieli…
I nie potrafię spokojnie zasnąć…
Oooo dżizas… a teraz tak na szybko obliczam sobie te liczby… I z nich znowu wychodzi 29, czyli końcowo ponownie 11! A jeszcze chciałam tylko powiedzieć, że ta cyfra 27, to… wydaje mi się, że słyszałam także od numerolog, że jest to CYFRA MOCY, a druga rzecz, iż przecież po zsumowaniu mamy ponownie liczbę 9! 
Dziewiątka (numerologiczna 9) to kwintesencja altruizmu i wrażliwości na cudzą krzywdę. Bardzo emocjonalnie podchodzi do wszystkich aspektów życia. Nastawiona jest przede wszystkim na pomaganie innym.
https://astroweb.pl/numerologiczna-9.php
~~~~~~
Opublikowałam na LI o 1%, Kamyk nie odbiera =nie kann ask, czy for sure ten sam KRS
NIE MATRTW SIĘ NA ZAPAS= ZACYTUJ KALENDER
W moim noworocznym kalendarzu [ROK DOBRYCH MYŚLI, B. Pawlikowska] na górze kartki tego dnia widnieje napis: DZIEŃ NIEMARTWIENIA SIĘ ZMARTWIENIAMI, 🙆♀️. Pod spodem oczywiście dalsza część, a mianowicie coś dla mnie samej, już raczej oczywistego, 😉, czyli słowa:
Zmartwienia przemijają. (…)


~~~~~~
boooszeee, kochana moja, ale to jeszcze nie wszystko, co Ty w ogóle zrobiłaś…
No oczywiście, że nie! Ale Boże drogi, JAK JA MAM TO WSZYSTKO SAMA OGARNIAĆ??? Przecież jeszcze wczoraj, tj. we WTOREK, 23.I.24 wysłałam następującego smsa do tego Osteopaty dr Aleksandra Bieleckiego:
Dzień dobry Panie Aleksandrze, otrzymałam jedynie 1 fakturę, a brałam udział w 3 terapiach u Pana i ja przecież zawsze zgłaszałam na bieżąco, że tych FV potrzebuję (dla mojej fundacji). Także uprzejmie proszę o dosłanie mi tych 2 brakujących. Z góry dziękuję i życzę dobrego tygodnia 🌞Przesyłam moją uśmiechniętą twarz („buźkę”😋)

Tak owszem, kochanie, ale dzisiaj przesłałaś mu ponownie swoje zdjęcie wraz z tym nagraniem: Beautiful Chorus – Abundance (Official Video), gdyż tak bardzo chciałaś udostępnić mu jakieś nagranie z OBFITOŚCIĄ właśnie, 🤗. A teraz już odnalazłaś swoje, Twoim zdaniem lepsze zdjęcie, bo na nim masz rozpuszczone, a nie związane włoski:
Dalej zaś, moja droga, przypomnij sobie tylko, jakie było TWOJE ZDZIWIENIE I ZASKOCZENIE, że Twój wpis na LI miał już dzisiaj AŻ 120 WYŚWIETLEŃ!
Tak, to było dla mnie niesamowite wręcz…
A dotyczyło to dokładnie tego mojego wpisu po angielsku!!! https://niesklasyfikowana.wordpress.com/2024/01/11/practice-makes-perfect/. Opublikowałam ten wpis z takim oto komentarzem:
Wooohooo! Again succeeded, 🙆♀️🙆♀️🙆♀️
and my previously posted comment (because remember: I am a perfectionist 😋):
Dear ones, I know that EVERYONE OF US IS UNIQUE! However, my intuition asks me to explain something else. . . I think the best thing I can do, without unnecessary talking, is just to publish this post:
https://lnkd.in/dBZFmNYd
Ale… boooszeee drogi, ja przecież chciałam jeszcze o tyyyluuu innych rzeczach tu napisać… Przede wszystkim ponownie o tym SIMONIE SINEC! Ponieważ, ja niemal co chwilę umieszczam jakiś jego wpis na swoim profilu… Nie, właściwie przecież nie tylko jego… Tak naprawdę…, serio, gubię się już w tym wszystkim…🤦♀️🤷♀️.
A teraz jeszcze opublikowałam na moim profilu tam to:
Trauma forces us to break apart and shatter into tiny shards of ourselves; It is painful, raw & revealing. When we face our trauma, we realize that we are made up of so many parts, pieces, and elements. However, facing our trauma can be beautiful. There is light within the darkness for ourselves to grow with and also for others to learn from.
The shattered pieces of ourselves, do provide more surfaces for the light to reflect off. Survivors, I am so sorry that you have experienced the pain of trauma. But, I assure you that getting to know the many parts of yourself, as shattered as they may be, are all beautiful and will be a powerful assistance for us to grow and others to learn.
hasztag#notetoself– when the light hits these parts of you, they will magnify your own light. Save this reminder. 

A to zostało zamieszczone przez tego mężczyznę: James Durham.

Kochana moja…, myślę, że powinnyśmy kończyć, gdyż jest już 21:48… A Ty moja droga, wyjątkowo do końca tyg. nie masz żadnych wizyt u lekarzy/ terminów itp… Tak więc zajmijmy się teraz na wieczór jeszcze tą medytacją, co zawsze… Następnie do ukochiwania Moniczki będziesz sobie wizualizować swoją lepszą przyszłość… Bo wiem o tym, że Ty kochanie wciąż wierzysz w te słowa, widoczne na tej ilustracji.

///////
Nie! Boże drogi, ja tu po prostu oszaleję! Wiesz, co jeszcze dostrzegłam???? 
Przecież… od jakiegoś czasu pojawiają mi się także te numery:
13:51 – 10 101, 22.04 3 ☕ i CAKE from mum i Oma [Marta], 13:54 – 14 2 22.04 3 (jedno po drugim SAMO) i LEKCJA 7
Mam tu na myśli oczywiście jedynie te pierwsze podkreślone! Tj. 10 i 101... kurczę, a teraz właśnie dopiero doszło do mnie, że WYCHODZI PRZECIEŻ Z TEGO LICZBA 111!


Liczba 111 oznacza, że otworzyły się drzwi, które szybko wprowadzają twoje myśli w rzeczywistość. Moc tej liczby sprawia, że Twoje przekonania, sposób myślenia i pozytywne, optymistyczne myśli przyciągają do Twojego życia energie obfitości i równowagi.
///////
Znaczenie 111 – liczba anielska, która otwiera przed tobą nową ścieżkę

Liczba anielska 111 charakteryzuje się bardzo wysoką wibracją. Wskazuje na nowe początki, więc potrzebujesz odwagi. Twoja aktualna sytuacja jest przełomowa – być może niezbyt przyjemna czy wygodna, lecz prowadząca do wielkich przemian.

Pojawia się możliwość rozpoczęcia procesu uzdrawiania i uwalniania ze starych wzorców. Wszelkie dotychczasowe nawyki mogą zostać zastąpione innymi, o ile zdecydujesz się podjąć czekające cię wyzwania.

Liczba anielska 111 składa się z dwóch liczb:
Numerologiczna 1 – Jedynka wyciąga z człowieka to, co jest w nim najlepsze. Pobudza do działania i napełnia odwagą. Człowiek, który porozmawia choć przez chwilę z Jedynką, zaczyna bardziej wierzyć we własne siły. Nabiera przekonania, że może przenosić góry. I najprawdopodobniej to właśnie zrobi, kiedy Jedynka poprosi go o wykonanie jakiegoś zadania.

Liczba mistrzowska 11 – Jedenastka (numerologiczna 11) charakteryzuje się wyjątkowo rozwiniętą intuicją oraz duchowym zrozumieniem. Posiada wręcz nadprzyrodzone zdolności (objawiające się na różne sposoby), zwiększoną wrażliwość, a także empatię i naturalną inteligencję.

Anielska liczba 111 to silna liczba, która odnosi się do tego, że twoje myśli i plany mogą stać się rzeczywistością. Dysponujesz teraz ogromną mocą, więc jesteś w stanie dokonać wielkich rzeczy. Strach i negatywne energie zostaną odepchnięte, co pomoże ci w realizacji wszelkich pomysłów. 

Liczba ta jest bardzo znacząca, jeśli chodzi o jasne dostrzeganie nowych trendów oraz okazji do transformacji. Od swoich duchowych opiekunów otrzymujesz teraz ogromną siłę, którą możesz wykorzystać do realizacji marzeń.

Jeśli widzisz anielską liczbę 111, oznacza to, że znajdujesz się w sytuacji, kiedy trzeba radzić sobie z trudnościami. Nie wszystkie doświadczenia okażą się przyjemne, ale z pewnością twoje życie zmieni się na lepsze.

Pozytywne znaczenie 111: inspiracja do podejmowania nowych wyzwań;/ szansa na nowy początek;/ pozytywne myślenie;/ skupienie na najważniejszych rzeczach w twoim życiu.

Negatywne znaczenie 111:
pojawiają się problemy, z którymi trzeba sobie jakoś poradzić;
trudności – w przypadku ludzi, którzy nie są pewni, czego chcą w życiu;
brak stabilizacji w okresie przejściowym;
negatywne myślenie wywołane strachem związanym z dokonującą się transformacją.


Boże/ Wszechświecie, JA WPROST NIE MOGĘ UWIERZYĆ W TO, CO TU SIĘ DZIEJE!!! Choć strasznie wieje teraz wiatr i kłuje mnie znowu ta blizna… 🤦♀️ To ja po prostu to czuję, że tutaj dzieje się jakaś magia, 🙌❤️✨🌟 Teraz już to najzwyczajniej WIEM, że będzie mi się cudownie wizualizowało!!!🙆♀️


(…)

Moja droga…, muszę Ci otwarcie powiedzieć, że ODEBRAŁO MI WRĘCZ MOWĘ, JAK WSPOMNIAŁAŚ JESZCZE O TYM OSTATNIO NOWYM NUMERZE…
A właściwie dwóch, które tworzą właśnie tę ANIELSKĄ LICZBĘ, która otwiera przed tobą nową ścieżkę…
Poważnie mówię: ZATKAŁO MNIE! Ponieważ to był dokładnie kolejny moment, kiedy uświadomiłam sobie, że TY, MOJA KOCHANA, DOSTAJESZ JESZCZE WIĘCEJ ZNAKÓW I SYGNAŁÓW!!! Ale też muszę powiedzieć, że właściwie SAMA NA NIE ZAPRACOWAŁAŚ, NA TO WSZYSTKO, CO SIĘ U CIEBIE, KOCHANIE, OBECNIE WYDARZA. A poza tym jestem po prostu tego pewna, że dzieje się to wszystko za sprawą tego, JAK TY TUTAJ POSTĘPUJESZ I ŻYJESZ!!!
Wszechświat/ Bóg/ Źródło/ ANIOŁOWIE i wszelkie Istoty Boskie muszą być z Ciebie ogromnie dumni. Gdyż Twoje działania zapewne ich wszystkich zachwycają, a nawet zaskakujesz ich, z pewnością, niejednokrotnie, pokazując i swój upór/ nieugiętość, ale też i wytrwałość!


Ty, moja droga, nadal tego nie dostrzegasz…, że Ty już stałaś się inspiracją dla wielu osób! Pokazujesz nieustannie, jak Ty się wciąż podnosisz i stawiasz do tego życia. Niejednokrotnie TO POKAZUJESZ POPRZEZ SWOJE AUTENTYCZNE DZIAŁANIE. Robisz, kochana, niemal dokładnie to, co opowiada ta Ewelina w niejednym swoim filmiku. I choć Ty nie miałaś TAK TRUDNEGO DZIECIŃSTWA, jak ona, bo NIKT CIEBIE PRZECIEŻ NIE BIŁ I NIE MALTRETOWAŁ! Lecz Twoja trudność polegała na czym innym. Ty otrzymałaś takie zadania, wymagające chyba bardziej Twoich zdolności psychicznych/ mentalnych…, bo już nie wiem, jak inaczej mogłabym to nazwać… Tak, z całą pewnością wymagało to od Ciebie wiele wysiłku przede wszystkim psychicznego, ale jak obydwie dobrze o tym wiemy, niejednokrotnie także fizycznego!


A teraz trzeba to otwarcie powiedzieć, że to, co Ciebie spotyka i w Twoim życiu się wydarza… spokojnie określić można jednak jako całkowicie niespodziewane, ale też niewyjaśnione/ niewytłumaczalne dla zwykłych [nie tak doświadczonych/ świadomych i duchowo rozwiniętych] ludzi… Lecz przejdźmy już do faktów, czyli do tego, jak ten Twój dzisiejszy dzień, którym jest CZWARTEK, 25.I.2024 wyglądał. Zacznijmy może więc od tych Twoich komórkowych zapisków:
≈7:50 – 22.04 3 Ende of Morning meditation by Louise Hay – No ads, Befreie dich von negativen Gedanken – Höre das JEDEN TAG!
No dobrze! Więc już opowiadam, jak to było… i będę mówiła jedynie to, co z tego jeszcze pamiętam 😉. Otóż… Zaraz sprawdzę tylko, czy czasem nie zapisywałam sobie tego już gdzieś na moim blogu! Nie, cholerka, jednak nie mam tego, a naprawdę szkoda mi już teraz czasu, na pisanie tego od początku, jak jednak zaczęłam…🤦♀️.
Cieszę się, że doszłaś do takiego wniosku! Przecież Ty, kochana moja, co chwila nad czymś tu pracujesz… Więc teraz już proszę, przejdź do tego, co realnie robiłaś!
Z wielką chęcią! Tylko tak sobie właśnie myślę, że może dokładnie te widoczne poniżej ilustracje będą takim dobrym wstępem do tego, co zacznę!
Tak więc, rozpocznę może od tego, że tak słuchałam sobie tej Louise…

A już właściwie wczoraj postanowiłam, że muszę zakupić nowy czajnik, by móc normalnie gotować tę wodę! A ona jeszcze tu mówiła o tym, abyśmy PRZEDE WSZYSTKIM BYLI WDZIĘCZNI ZA TO, CO MAMY!
Oczywistym jest, że ja jestem CODZIENNIE ZA COŚ WDZIĘCZNA!

Ale jak tylko usłyszałam kolejne jej pytanie:
NOW, WHAT ELSE DO YOU HAVE IN YOUR KITCHEN, THAT YOU CAN BLESS WITH LOVE?
Zatem tutaj od razu, niemal automatycznie przyszedł mi na myśl ten czajnik, który POWINNAM ZAKUPIĆ, bo przecież ten stary [swoją drogą chyba nie AŻ TAK BARDZO STARY…] Bo z pewnością TO JUŻ DRUGI, który mieszkając tu musiałam sobie sprawić! No i właśnie wtedy, mój zapisek komórkowy wyglądał następująco:
9:15 – 22.04 3 go i OpenUp/whenUlove/TheMiddle(ZACYTUJ ❤️)/SuchAsimpleThing/Mit Einkäufe i OnHerRadar/Georgia, 11:06 – 22.04 3 at 
A ledwo wychodziłam BEZ KIJKÓW TYM RAZEM, bo padał deszcz… Poza tym tak sobie pomyślałam, że choć zabrałam oczywiście ten mój nowy plecak ze sobą, to przez myśl mi przeszło, że jak już wybiorę się po ten czajnik do CH FORUM i tam go zakupię, to wygodniej mi jednak będzie, jak ten plecak zostanie nadal pusty, bo wtedy będę jeszcze mogła zajść do Lidla zakupić spożywcze rzeczy… I tak też właśnie uczyniłam, ale jak tylko wyszłam z domu i usłyszałam tę piosenkę: Matt Simons – Open Up (Official Lyrics Video), to stwierdziłam, że muszę ją zacytować, bo… ja naprawdę czuję, że ten WSZECHŚWIAT komunikuje się ze mną poprzez te utwory!
(…) come on and open up, open up my love. Why don`t you tell me what really on your mind.... tell me what you need, so we don`t have this fight
I know it`s a front you have been hiding behind/ I know you, want to do that thing you always do
you get in your head
when that door stays shut it puts this space between us
you make it hard to guess

I dlatego od razu po wyjściu pomyślałam sobie, że kurczę…, czy ja wyrażam się tu naprawdę niejasno???🤔 To była właśnie pierwsza myśl! I dokładnie wówczas doszło do mnie, że może rzeczywiście nie mówię tu całkiem wyraźnie, co ja chcę, czego potrzebuję…🤷♀️
Ale moja droga, może i nie jesteś zbyt dobra w mówieniu, lecz, zauważ kochana, że Ty komunikujesz się również w całkiem inny sposób! A mianowicie wciąż coś robisz i jakoś jednak działasz, a poza tym przecież jeszcze sam fakt, w jaki Ty sposób SAMA SIEBIE TRAKTUJESZ! Wciąż z niesamowitą miłością i szacunkiem!!! I jeszcze coś bardzo istotnego! Nie zauważyłaś, jaki masz niesamowicie pozytywny wpływ na innych ludzi? Jak oni, gdy tylko widzą Twoją uśmiechniętą twarz, oddają Tobie ten uśmiech także!
No ok, widzę to serio! I jest mi wtedy niesamowicie oczywiście miło! Ale teraz przechodzę już dalej. I dokładnie w tym momencie chyba najbardziej będą pasowały właśnie te ilustracje!


Gdyż ja właśnie poprzez to, pokazuję, że ja naprawdę nie zamierzam już na nic czekać, tylko wykonuję wciąż co mogę! Co poprawić może jednak to moje życie tutaj… A chciałam jeszcze tylko dodać, że już mi naprawdę nie przeszkadza to, że wciąż mam niesprzątnięte, bo ja robię wszystko NA MOJE WŁASNE 100%! Ale mam też ten niesamowity komfort, że przed nikim nie muszę się tłumaczyć i usprawiedliwiać! Poza tym oczywiście mam wszystko udokumentowane zdjęciami! Tylko boję się, że te nie utrzymają mi się tu znowu dłuuugoooo… 
Ale, jak wiesz, na całe szczęście, nie brakuje mi odwagi, by jednak próbować i z tego też powodu, wciąż je tutaj zamieszczam, by pokazać, jak to moje życie rzeczywiście wygląda!
Dobrze, kochanie moje, ale może w takim razie zacznijmy od początku, kiedy to wykonałaś od rana te właśnie fotki, a wtedy pomyślałaś, że przecież możesz również przesłać je swojej mamie z takimi słowami:
08:53



Dzień dobry
Dobrego dnia ![]()

I tu, kochanie, Twoja mama oczywiście, to co ona lubi najbardziej, hehe
O jaka moja piękna córcia. Masz taką pogodną twarz i piękną cerę. Taką też miej pogodę ducha i radość w sobie Kochana. Szczęśliwego dnia Ci życzę.
Ty oczywiście, jako dorosła i niesamowicie mądra osoba, nie napisałaś w tym momencie nic więcej i wyruszyłaś "wykonywać swoje". Jak już jednak wróciłaś do domu, zjadłaś śniadanie:
12:03 – 11 0,5 2 22.04 3 (jedno po drugim SAMO) Haferflocken mit 🥛🍎🍌… i LEKCJA 7 , ok. 12:30 – 22.04 3 (WSZYSTKIE NA 1)
Kochana moja… ale po spożyciu tego posiłku, popatrz, cóż Ty dalej, jakby automatycznie [wciąż chyba nie do końca wiesz za bardzo skąd… to masz…], ale zawsze w takich chwilach zmęczenia, włączasz sobie tę mantrę: Universal Healing Mantra || RA MA DA SA SA SAY SO HUNG i tak kochanie leżałaś sobie na łóżku, a właśnie TAK CUDOWNIE ŚWIECIŁO SŁONKO! Z którego Ty zawsze czerpiesz energię!
A tak w ogóle, to musimy to dodać, że odkąd zorientowałaś się, jaka liczba wychodzi z tych cyfr, które WCIĄŻ SAME SIĘ TOBIE TU POJAWIAJĄ! To od tej pory spoglądasz już na wszystko całkiem inaczej… Nieprawdaż?
Prawdaż, prawdaż! 🤭 Jestem obecnie już znacznie spokojniejsza o tę moją przyszłość! Bo jakoś te pojawiające się cyfry już mi to wyjaśniły… A ja wciąż zachwycam się rzeczami, które słyszę… I teraz już znowu dokładnie nie pamiętam, jak to było [i już nawet nie wiem też w jakim języku, hehe]…, ale chyba coś o tym, że nie zawsze musi być logiczne…, aby do nas przemawiało…, abyśmy potrafili w końcu zrozumieć…😉. No dobrze, ale przechodź już dalej, bo wiem, że przerwałam Tobie, 😋.
Troszeczkę, kochanie, ale nie przejmuj się! Ja wciąż pamiętam, o czym chciałam dalej mówić/ pisać! Także w tym momencie, gdy tak leżałaś sobie i słuchałaś tej mantry, to jednak… już pojawiła się w Twojej głowie kolejna myśl… A mianowicie, odnośnie wysłania tych FV, które masz do tej FUNDACJI BALIAN, by w końcu otrzymać od nich pieniądze i wówczas, chwilkę tylko pomyślałaś i wysłałaś takiego oto @ do tej swojej ulubionej pani Natalii:
Witam serdecznie Pani Natalio 🌞. Tak mi już niezręcznie po raz kolejny o to prosić… No ale nie mam innego wyjścia
NIE mam po prostu najmniejszego pojęcia, gdzie podział się ten @ od Pani z informacją, jakiej wysokości kwotę udało mi się w tamtym roku zebrać z 1%. Zatem ponawiam to pytanie, bo zamierzam w końcu przesłać wszystkie poprawne FV jeszcze jutro lub na początku przyszłego tygodnia
. Z góry BARDZO DZIĘKUJĘ za informację
Pozdrawiam optymistycznie,
Następnie zaś, jak już jednak się podniosłaś, to przesłałaś w końcu, swojej mamie następujące informacje, bo byłaś z siebie BARDZO DUMNA I ZADOWOLONA!
14:40
Hej mamo, zaraz prześlę Ci moje fotki z dzisiaj= byłam po NOWY CZAJNIK m.in.![]()
![]()
![]()


A tu poniżej Twoje zdjęcia dokładnie w odwrotnej kolejności, [od końca] = czyli od momentu jak już wracałaś do domu…



Powyższe fotki: 1-sze od lewej = Mała Mi z zakupami w plecaku wracając z Lidla, dwa obok, jak wracała z pustym plecakiem tramwajem, ALE JUŻ MIAŁA ZAKUPIONY TEN CZAJNIK!!! [w reklamówce!]



Tu zaś nasza bohaterka w czapce w tramwaju jadąc do tego CH FORUM, a na 3cim zdjęciu [w kapturze] czekając na tramwaj tam. Ponieważ przesłała te zdjęcia swojej mamie, zatem poniżej będzie jeszcze to, co jej rodzicielka zaczęła odpowiadać, jak reagować i co jej odpisywać, 😉.

Ok. a co zepsuł się? O taki trochę inny. Fajnie wygląda, oby Ci dobrze służył. Super zdjęcia. Ja też byłam w sklepie. Kupiłam 2 spódnice letnie, bo były przecenione o połowę i w lumpku ażurowe wdzianko.



Dodajmy, że Mała Mi w tym czasie NIC NIE ODPISYWAŁA SWOJEJ RODZICIELCE, choć przeczytała to o tych jej zakupach… Jednak liczyła na to, że ta prześle jej zdjęcia tych rzeczy, by je mogła zobaczyć. Do tego czasu jednak zajęła się przygotowywaniem swojego obiadku, co zobaczycie dalej:
15:12
Piękne mamo!
Dziękuję już przygotowuję się do wiosny![]()
Ja przygotowywałam obiad. A teraz go właśnie jem.

Cóż to jest? Bo wygląda wspaniale, apetycznie. To smacznego Monia![]()
A tutaj już nic nie odpowiedziała, ponieważ ponownie była zajęta:
15:14 – 22.04 3 (WSZYSTKIE NA 1) Mittagessen (Wrap mit SmażoneEi i sałatka ze szpinaku, 🍅🌶️🫒) i LEKCJA 4, 15:33 – 22.04 3
16:52 – 22.04 3 ☕+ (jogurt, Cornflackes, 🍌🍇orzeszki w czekoladzie z Rossmanna) i LEKCJA 4, 17:14 – 22.04 3 13 0,5 2
Z tych ostatnich cyfr powstała mi znowu kolejna nowa liczba…boooszeee, ja tu naprawdę zwariuję zaraz, bo myślałam, że tej liczby 31 nie ma jako takiej…, tylko to jest po prostu 4… A tu patrz, co ja znowu znalazłam:😲😮😵
ANIELSKI NUMER 31 

Anielski numer 31 jest utworzony z wibracji oraz energii numeru 3 oraz cyfry 1. Anielska trójka rezonuje z energiami rozwoju, spontaniczności, wzrostu, odwagi, talentów, wyrażania siebie, umiejętności, asystowania, szerokich horyzontów, otwartego umysłu, przyciągania idealnej rzeczywistości i urzeczywistniania marzeń. Numer 3 również często sugeruje, że towarzyszą ci Niebowstąpieni Mistrzowie. Mogą asystować ci i pomagać, jeżeli tylko o to poprosisz. Mistrzowie pomogą ci skupić się na twojej Boskiej Iskrze oraz pomogą ci dostrzec ją w innych. Będą również pomagać ci w procesie urzeczywistniania twoich pragnień (pomocne w tym będzie również prawo przyciągania). Dzięki nim będziesz w stanie odnaleźć czystość myśli, pokój i miłość tkwiącą w tobie. Anielski numer jeden natomiast przynosi wibracje intuicji, nowych początków, asertywności, instynktu, przewodzenia samemu sobie i świeżego startu. Numer ten także wiąże się z postępem, motywacją i podążaniem do przodu, nie ważne w jakim tempie. 

To wszystko sprawia, że anielski numer 31 jest wypełniony energiami optymizmu, kreatywności, komunikacji, rozwoju i entuzjazmu. Numer 31, także może być powiązany z anielskim numerem 4 (3+1=4).


Anielski numer 31 ma być znakiem od twoich Aniołów zapewniającym cię o ich pomocy. One pomogą ci w uzyskaniu optymistycznego i pozytywnego spojrzenia na życie. Dadzą ci siłę, abyś dalej podążał drogą którą wybrałeś, z pewnością siebie i wdziękiem. Bądź gotowy na wzrost twoich duchowych darów i potencjałów. Stanie się to w nowy, ekscytujący sposób. 
Cholerka no! Jest już 21:16… A ja wciąż nie napisałam do końca o tym, co bym chciała…
Ale, moja kochana, nie przejmuj się takimi pierdołami, proszę! Uwierz mi, że nie mogłam się wprost na Ciebie napatrzeć… Jaka Ty byłaś dzisiaj spokojna i dojrzała wprost!!! W dodatku… te wspaniałe fotki, które wykonałaś sobie, jeszcze leżąc w łóżku…
07:51




Wyglądałaś po prostu wspaniale! A wiesz dlaczego najbardziej?
Oczywiście, że WIEM! Gdyż już niczym tu się nie przejmowałam i cieszyłam się przede wszystkim tym, że jestem szczęśliwa. A jak to mówią: kiedy odczuwasz największe szczęście? GDY MOŻESZ BYĆ SOBĄ, NIE ZAKŁADASZ ŻADNEJ MASKI I NIKOGO NIE UDAJESZ! A ja tak właśnie się czułam!!! Lecz teraz chciałabym rzec jeszcze coś innego… A mianowicie przyznam to, że JA MARZĘ WPROST O TYM, BY MIEĆ TAKIEGO MĄDREGO PARTNERA, JAK TEN SIMON SINEC... "ZAKOCHAŁAM SIĘ" po prostu w tym jego nagraniu, w tym, co on tam mówi i jak męsko, dojrzale i seksownie [dla mnie,🤭] wygląda…

True optimism doesn’t ignore challenges or pretend everything is fine.
It acknowledges our struggles, yet firmly believes the future is bright.
So, are you an optimist? 🌟
boooszeee, jak ja chciałabym spotkać takiego człowieka, który tak właśnie myśli, jak on! Ale również TAK ŻYJE [jak i zresztą ja sama…] Ja przecież także wierzę, że przyszłość jest jasna i dobra! I wcale nie udaję, że wszystko jest w porządku… Raczej, stawiam się codziennie do tego życia i wciąż i nieustannie dzielnie się zmagam z jego wyzwaniami!


Wiesz na teraz już chyba zakończę, bo jestem jednak zmęczona i nic mądrego nie przychodzi mi już do głowy, 🤭.

Moja droga, ja naprawdę, wciąż niesamowicie Ciebie podziwiam za wszystko, co tu kochanie robisz, jaką kobietą się stałaś! Uważam, że jesteś szalenie mądrą/ zaradną i odporną na niesamowicie wiele sytuacji osobą! Która rozumie tak wiele już rzeczy, takich raczej nie oczywistych dla innych ludzi i nie mam tu na myśli, oczywiście żadnej „fachowej wiedzy” , lecz raczej ogólne pojęcie bycia DOBRYM WRAŻLIWYM, ŚWIADOMYM, OTWARTYM NA ZMIANY I MĄDRYM CZŁOWIEKIEM! Ale też akceptującym w końcu siebie z tym wszystkim, co masz i jaka się stałaś!
A nie oszukujmy się, OBYDWIE O TYM DOBRZE WIEMY, ŻE TE DOŚWIADCZENIA, KTÓRE ZDOBYŁAŚ JUŻ W TYM ŻYCIU, SPOKOJNIE PRZEROSŁYBY NIE JEDNĄ OSOBĘ! A Ciebie paradoksalnie wzbogaciły, gdyż przecież niejednokrotnie już słyszałam, jak wypowiadałaś, że DZIĘKUJESZ ZA WSZYSTKO, ZA KAŻDE DOŚWIADCZENIE, KTÓRE CIEBIE SPOTKAŁO…




Moja droga, właśnie poprzez to śmiem twierdzić, że jesteś dokładnie taką osobą, o jakiej opowiada ten Twój "Wszechświat" m.in. w tym nagraniu Befreie dich von negativen Gedanken – Höre das JEDEN TAG!

(…)
Mamy właśnie PIĄTEK, 26.I.2024… A Mała Mi jest już wszystkim szalenie zdołowana… Nie ma kompletnie już na nic siły i wszystko wydaje jej się beznadziejne obecnie…
Kochana moja, wiesz dobrze, o tym, co przedstawia ten powyższy obrazek… WSZYSTKIE EMOCJE SĄ CAŁKOWICIE Normalne, A NAWET POTRZEBNE! I z tego zdajesz sobie doskonale sprawę, bo dobrze wiem, jaką Ty jesteś już mądrą i świadomą osobą! Ale to, że tak właśnie się OBECNIE czujesz jest spowodowane jeszcze czymś innym… I na tym się teraz, proszę, skupmy! Przypomnij sobie tylko kochana, jak Ty się czułaś tuż po obudzeniu? Przecież Twoja pierwsza notatka to:
boooszeee, jak czuję się nędznie… MIAŁAM tyyyleee planów, dzisiaj postanowiłam zająć się w końcu mieszkaniem. A nie mam na nic siły… Właśnie słucham Morning meditation of Louise Hay
I tak myślę sobie, że musiałam już chyba gdzieś robić z tego notatki
, ale, CHOLERA!, nie mogę tego znaleźć… 




Także widzisz już, moja kochana, że to był taki wstępik, a zastanówmy się proszę, czym on był spowodowany?
CZYM – Pytasz???? Moją TOTALNĄ WRĘCZ GŁUPOTĄ!!! 
Kochanie, BARDZO Ciebie proszę, mów jaśniej…, bo…, ja to wszystko naprawdę wiem, ale proszę wyrzuć to w końcu z siebie, tak jak powinnaś to zawsze robić!
No więc…, Boże drogi, zatem zdecydowanie najlepszym będzie zacząć od tego, co wczoraj jeszcze tu napisałam… Zwłaszcza o tym mężczyźnie… [Simon Sinec].
A co niby takiego napisałaś? Przecież dałaś JEDYNIE ZNAĆ, że marzysz o właśnie takim partnerze/ przyjacielu jak on. To wszystko! Aż zacytuję Twoje słowa: JA MARZĘ WPROST O TYM, BY MIEĆ TAKIEGO MĄDREGO PARTNERA, JAK TEN SIMON SINEC...
No niby tak…, ale jak już patrzę na to kolejne moje stwierdzenie…: "ZAKOCHAŁAM SIĘ" po prostu w tym jego nagraniu, w tym co on tam mówi i jak męsko, dojrzale i seksownie [dla mnie] wygląda…
Mam tu, moja droga, niesamowicie wiele do powiedzenia, ale teraz przychodzą mi na myśl dokładnie te słowa:

boooszeee, ja wiem, że może sobie tu po prostu już sama resztę dopowiadam…, bo tak naprawdę NICZEGO ZŁEGO I NIESTOSOWNEGO NIE ZROBIŁAM…
Dokładnie tak! Przecież TY NIE POWIEDZIAŁAŚ, ŻE ZAKOCHAŁAŚ SIĘ W NIM, TYLKO W TYM NAGRANIU oraz JEDYNIE W TYM, CO ON TAM MÓWI I JAK SIĘ PREZENTUJE! A obydwie wiemy, że rzeczywiście ten mężczyzna jest BARDZO MĄDRY, MĘSKI, A JEDNOCZEŚNIE WRAŻLIWY oraz PRZYSTOJNY! A poza tym, moja droga, uważam, że naprawdę to nie ma teraz aż takiego znaczenia… Bo Tobie dzisiaj przydarzyły się jeszcze inne rzeczy… Lecz zacznijmy może całkiem od początku, jak to rzeczywiście było… Jeszcze bowiem ok. 00:30 zmieniłaś muzykę w tym właśnie wpisie na tę: Muzyka Reiki – leczenie wielu płaszczyzn – fizyczna, umysłowa, emocjonalna i duchowa.
No tak, bo tamtą poprzednią miałam włączoną i doszło do mnie, że ta Ajeet Kaur śpiewa tam normalnie całe słowa po angielsku… A ja nie lubię bardzo, jak tak coś rozprasza…
Dobrze, kochana moja, ale uważam, że powinnyśmy to trochę uporządkować… Bo dobrze to widzę, co się u Ciebie dzieje, dlatego moim zdaniem, zacznijmy naprawdę od początku… I mów tutaj wszystko, o czym myślałaś, co zaprzątało Twoją głowę…
Więc dobrze… tylko nie wiem, czy nie będę musiała zmienić tej muzy na jakąś jednak dłuższą… No, ale ok., później o tym pomyślę i będę ewentualnie dalej poprawiać,😋. Tak więc… zaczynam jeszcze tylko od tego, że OBECNIE, JAK COŚ SOBIE ZAPISUJĘ W TEJ KOMÓRCE… TO SAME WSKAKUJĄ MI TUTAJ TERAZ JUŻ NIE TYLKO TE LICZBY: 22.04 3, LECZ ZARAZ PO NICH POJAWIAJĄ SIĘ KOLEJNE…, a mianowicie: 13 0,5 2 Boże ja już naprawdę nie wiem, co mam o tym myśleć…Bo… to wszystko, co tutaj znowu czytam…wydaje mi się obecnie jakąś niemal parodią i kpiną ze mnie…Gdyż przecież AKURAT DZISIAJ TO U MNIE KOMPLETNIE NIE FUNKCJONUJE… 
Anielski numer 31 także może sugerować, abyś zachował pozytywne podejście do życia oraz optymistyczne podejście we wszystkich dziedzinach twojego życia. Pozytywne afirmacje, wizualizacje, modlitwy oraz medytacje, pomogą ci w przyciągnięciu dobrobytu do twojego życia. Zachowaj świetliste, jasne myśli oraz kochające serce i umysł, a będą spotykać cię nowe okazje mające na celu przynieść ci dalsze korzyści w przyszłości. 

*****
boooszeee, a teraz [PIĄTEK, 26.I.24, godz. 23...] jeszcze spojrzałam znowu na tę platformę LI i cholera, ja jestem naprawdę jakaś obłąkana wręcz… 🤦♀️i poważnie niemal śmieszna… Bo… przecież ponownie zobaczyłam tam tego SIMONA, a teraz znowu sobie wkręcam, że to nagranie jest kolejną odpowiedzią dla mnie…
Kochana moja, to powiem Tobie teraz coś jeszcze…, że owszem to jest oczywiście również prawdopodobne, że sobie to dopowiadasz, ale z drugiej strony… Pomyśl, że dlaczego niby nie miałabyś się w ten sposób teraz pobawić? I choć trochę rozrywki sobie dostarczyć! Przecież życie nie zawsze musi być takie sztywne i w ramach… Więc dlaczego niby nie miałybyśmy przyjąć, że to jednak jest ponownie jakaś odpowiedź na to, co Ty tu piszesz, 😋. A poza tym spójrz jeszcze na tę poniższą ilustrację… Powiedz mi proszę, co nam szkodzi, abyśmy zaczęły sobie to jeszcze teraz właśnie wyobrażać, że TEN PRZYSTOJNY I MĄDRY MĘŻCZYZNA zamieszcza w tym nagraniu odpowiedź dla Ciebie? 

*****
Anielski numer 31 niesie wiadomość od twoich Aniołów i Wniebowstąpionych Mistrzów. Twoja przyszłość będzie pełna szczęścia i dostatku. 
Żyj poświęcając czas twojej pasji i utrzymuj entuzjazm. Używaj naturalnych talentów i umiejętności w pełni, aby przyciągnąć szczęście, radość i przyjemność do twojego życia i do życia innych. To co wysyłasz do Wszechświata wraca do ciebie i to z podwójną siłą. Skup się na swoim boskim celu życia z pewnością i wiarą w siebie, w pełni wiedząc, że jesteś na odpowiedniej drodze.
Moja droga, to spójrz teraz jeszcze raz na to i popatrz co ja tam dla Ciebie podkreśliłam! A może jest to właśnie ODPOWIEDNI KOMUNIKAT DLA CIEBIE, BYŚ JEDNAK MIMO WSZYSTKO, WCIĄŻ PRÓBOWAŁA WIERZYĆ, ŻE MASZ TU JEDNAK SWÓJ BOSKI CEL.

Bo popatrz tylko, o czym myślałaś jak słuchałaś tej Louise Hay… Przecież słysząc jak ona mówi tam coś o wdzięczności za to, że możesz chodzić i się poruszać, natychmiast się podniosłaś do gimnastyki! Bo ponownie przyszedł Tobie do głowy Twój brat, że przecież gdyby on tylko mógł/ był w stanie…, to z całą pewnością by się za to zabrał! W dodatku, kochanie, na tych swoich selfie po raz kolejny pokazałaś, JAK OGROMNY DYSTANS MASZ DO SIEBIE I DO SWOJEGO WYGLĄDU!



Ale… ja bym jednak jeszcze chciała tylko wspomnieć o tym, jak musiałam wyjść do ubikacji… Tam bowiem ponownie włączyłam to WIFI na komórce, bo chciałam tylko sprawdzić jeszcze pogodę… A później przeszłam również na tę platformę LI, 🤷♀️ i tam zauważyłam kolejny post tego Simona:
Ever find yourself stumbling over the ‘Tell Me About Yourself’ question?🌟 Simon has some game-changing tips to share! Check out our latest article for insights that can transform the way you introduce yourself in professional settings. It’s a quick read with big impact: https://hubs.ly/Q02f-hJN0
I dokładnie, jak wróciłam, to zrobiło mi się tak jakoś przykro… Bo wtedy sobie znowu zaczęłam myśleć, że JA PRZECIEŻ NA TYLE RZECZY NIE MAM TU CZASU… i z tyloma się nie wyrabiam, czy moja głowa ich po prostu nie obejmuje… A jeszcze te wciąż wyskakujące mi PODWÓJNE LICZBY… mącą mi dodatkowo w mojej głowie…🤷♀️🤔🤦♀️Bo jak nie 31, to 27 z tego wychodzi… I ja już naprawdę zaczynam się tego bać…
5:46 – 14 2 22.04 3 kam z WC
Kochanie, boisz się z jednej BARDZO WAŻNEJ PRZYCZYNY= TY TEGO PO PROU NIE ROZUMIESZ…
boooszeee, to jest dla mnie takie cholernie ciężkie…, bo ja naprawdę o tyyyluuu rzeczach tu myślę… i tak wiele chciałabym powiedzieć, ale jakoś nie umiem znaleźć na to odpowiednich słów…

////////
Ok, kochana, ale przejdźmy może do konkretów! Podajmy, że prócz tego, że obudziłaś się taka pogrążona jakoś w tych smutkach… To zaraz po tym, jak zaczęłaś odsłuchiwać tej Louise Hay… I jak doszły do Ciebie te słowa: [26:24] (…) THE POWER THAT CREATED US HAS GIVEN US THE POWER TO CREATE OUR LIFES. THE POWER & CHOISE OF THE THOUGHTS WE THINK. WE HAVE INFINITE CHOICE OF THAT, WHAT WE CAN CHOOSE TO THINK(…)
I dokładnie to mnie wtedy tak zmotywowało, że przecież to ja sama mogę decydować o tym, jakie myśli pozostają w mojej głowie!
*** 1:05:00/ 1:23:59 ***
Gdyż JEST TO MOJĄ ROLĄ/ MOIM ZADANIEM, by kreować tę moją lepszą przyszłość. Przecież mam w sobie tyle mocy i siły, bo

A później jeszcze doszło do mnie to, co powtarza ta Ewelina, czyli Czas Unieść Dupę, 😋 i wtedy właśnie podniosłam się do tej mojej gimnastyki i byłam z siebie TAKA DUMNA znowu, że ją wykonuję!!! A wcześniej jeszcze było to:
9:20 – 9 0,5 2 22.04 3 pomyte naczynia, twarz WODĄ PIETRUSZKOWĄ..+ trinke wapno
Tak, kochanie, a widziałam również, że wtedy też doszło do Ciebie, że przecież gdybyś powypisywała sobie to wszystko, co Ty już porobiłaś i tu osiągnęłaś, i co robisz właściwie KAŻDEGO DNIA… To zdecydowanie miałabyś już CAŁE mnóstwo tych „ciasteczek” tutaj…, którymi mogłabyś "siebie dokarmiać" w takich właśnie kryzysach, jak dzisiaj.
Tak owszem…, ale boooszeee, ja to kiedyś przecież robiłam z tą Angeliką, którą uczyłam niemieckiego… Wtedy też te karteczki wsadziła mi ona do tego kartoniku po tym kubeczku, który mi przywiozła z Rzymu… Tyyylko to jest dla mnie naprawdę takie niemalże prymitywne zajęcie… Wyciąganie tych karteczek i szukanie w nich pocieszenia…
Owszem, kochana, nie jest to może nic wyszukanego, ale pamiętaj proszę o tym, że najprostsze metody bywają najskuteczniejsze!

A poza tym, Ty masz przecież trudności z tą pamięcią… więc to mogłoby się okazać dla Ciebie naprawdę pomocne…i zbawienne wręcz! ❤️ 🍀 ✨
Ahhh… przestań mi już o takich rzeczach opowiadać! Wiesz dobrze, że ja się tutaj naprawdę niemal z niczym nie wyrabiam… A jeszcze dzisiejszy dzień jest w ogóle dla mnie taki męczący…
Ok, moja droga, to kontynuujmy w takim razie tę Twoją opowieść…, bo przecież dobrze o tym wiesz, że to, iż zaczęłaś tak się czuć nie jest całkiem bezpodstawne! Chciałam tylko zauważyć, ŻE TY. MOJA CUDNA, WCIĄŻ SIĘ NIE PODDAJESZ, o czym świadczyć może choćby ta Twoja poranna gimnastyka:
9:35 – 9 0,5 2 22.04 3 GYMNASTIK, 10:18 – 18
A przypomnij sobie jeszcze kochanie, jak CUDOWNIE wręcz wykonałaś te wszystkie ćwiczenia! I nawet, gdy spojrzałaś na swój większy teraz brzuszek, to wciąż byłaś z siebie dumna, bo twierdziłaś, że TY ZNASZ PO PROSTU SWOJĄ HISTORIĘ, WIESZ O TYM NAJLEPIEJ, CO PRZEŻYŁAŚ, CO BYŁO CI DANE PRZEJŚĆ ORAZ ILE CIEBIE TO KOSZTOWAŁO, ILE RAZY MUSIAŁAŚ POWSTAWAĆ PO KAŻDYM UPADKU, BY MÓC STAĆ W TYM MIEJSCU, W KTÓRYM OBECNIE JESTEŚ!!!

Dlatego też potrafisz nadal się do siebie uśmiechać i odczuwać z siebie oraz z tego, co robisz, jak postępujesz = dumę, że wciąż znajdujesz [nie wiem skąd!] na te ćwiczenia siłę i ochotę…
No cóż…, jak wiesz, nie do końca mogłam to zrozumieć, skąd ja to w ogóle mam… Myślałam sobie chyba o tym moim dzielnym bracie [PRAWDZIWYM KARATECE!] , który gdyby tylko był w stanie, to również by te ćwiczenia wykonywał! Jedyne, co przeszło mi przez myśl, to to, że jak będę chodziła z powrotem na tę rehabilitację tam, to z pewnością ponownie odżyję! Ale też wykonując to pierwsze ćwiczenie na zdjęciu poniżej, dopytam dokładnie, jak je powinnam rzeczywiście robić… Bo wciąż nie jestem w 100% pewna, czy te biodra, które unoszę, mają pozostawać non stop nad ziemią /podłogą… i tylko zajmuję się rozszerzaniem nóg z tą gumą/ taśmą…


Widzisz moja droga… Jaka Ty jesteś wspaniała! Wciąż, nawet jak Tobie jest ciężko i trudno, to myślisz o tym, aby nie narzekać, tylko nieustannie i we wszystkim doszukujesz się dobra… Ale też, wiesz doskonale o tym, co także powtarzają mądre osoby, a mianowicie, że
. Dlatego trzeba działać, bo zbyt intensywne myślenie, powoduje tylko, że zaczynasz „stwarzać” sama trudności! A poza tym, Ty przecież niemal ciągle za przykład wtedy stawiasz sobie tych, którzy mają jeszcze gorzej niż Ty sama…
A chciałam zauważyć, że po tym jak wykonałaś przedzielnie te swoje ćwiczenia, a do tego włączyłaś sobie ponownie tę listę Better Day 🌞ze Spotify, bo liczyłaś na to, że może uda się Tobie natrafić na tę piosenkę… I AM WHAT I AM…, by móc w końcu zapisać sobie, kto ją śpiewa!
Ale…, jak wiemy nie natrafiłam na nią jednak…
Owszem, ALE ZA TO, moja Ty wspaniała i wytrwała kobietko, stałaś tam tak długo…, że przeleciały chyba 3 całe piosenki… i kawałek… jeszcze jednej…, bo tak bardzo liczyłaś na to, że może jednak prócz tych dla Ciebie także wspaniałych [Only Love, MC YOGI 1:08/ Diamonds InThe Sun 6:00/HoldYourself 2:40/Let YourHeartBeKnown 3:13] usłyszysz jeszcze tę… Lecz tak wcale się nie stało. A Ty, kochanie i tak już sobie dziękowałaś za to, że jesteś dalej od wszystkich tych sprawnych ludzi, którzy wcale się nie ruszają! A spójrz tylko, kochanie, na ten czas, jak długo TY przedzielnie, wciąż uśmiechnięta(!), na tej poduszce stałaś!!!❤️
Nie mam już teraz na wieczór znowu siły…
Kochana moja, bo dobrze o tym powinnaś wiedzieć, że nie ma w tym NIC DZIWNEGO, gdyż ten Twój dzisiejszy dzień, był jednak wywrotowy! Wymienię tu tylko kilka rzeczy, które to udowodnią…:
- wyniesienie śmieci, które Tobie się niejednokrotnie wywaliły na tym przedpokoju, ale Ty i tak je dzielnie pozbierałaś i wzięłaś właściwie wszystko, co dałaś tylko radę WRAZ Z KIJKAMI i już wyniosłaś!
- chciałaś zamówić książki…, najpierw miałaś jeszcze od wczoraj w koszyczku Allegro 2, bo i ponownie tego Josepha Murphy`ego MOC PRZYCIĄGANIA SZCZĘŚCIA…
- Wtedy jednak natrafiłaś również na ciekawą pozycję, bo: Emocje i nastrój. Jak je zrozumieć i kształtować – Daniel Jerzy Żyżniewski
- a w tym koszyku pierwotnie, prócz pozycji Murphego, miałaś tam także: Posłuchaj co mówi do Ciebie Twoje ciało – Aja Iskra
- jak w rezultacie próbowałaś je zakupić, chyba z 5x…, bo wciąż kochanie się Tobie nie udawało potwierdzić opłaty na komórce, bo za każdym razem tę stronę Tobie
"mieliło"



boooszeee, teraz chce mi się już znowu tak strasznie płakać…
Ok, ale ja będę wciąż dokańczała… Bowiem… po śniadaniu, na które dziś, choć zaczęłaś w kuchni przygotowywać swoje Müsli…, to za chwilę doszłaś do wniosku, że je zostawisz lepiej do kawy…, bo skoro Ty jeszcze zawsze coś musisz do niej mieć,🤦♀️ to uznałaś, że to z bananem będzie idealnie pasować. Zatem do konsumpcji na teraz wykonałaś dla siebie wrapa ze smażonym jajkiem i szpinak [czyli to, co wczoraj przesłałaś swojej mamie na zdjęciu jeszcze]
11:05 – 14 2 22.04 3 WRAP mit SmażoneEi, szpinak i LEKCJA 7… Neuroplastyczność
I następnie udałaś się na dolinkę…, gdzie oczywiście po drodze zabrałaś jeszcze te śmieci…
12:45 – 22.04 3 13 0,5 2 z kijkami to dolinka, 3 okrążenia, post, 14:06 – 22.04 3 13 0,5 2 at 🏡
Dolinka z kijkami, dann POST I ZWROT PISMA AD LEGITYMKA…
No właśnie, kochanie, przecież kolejna sytuacja jeszcze z tą pocztą… Ale zaraz o tym opowiemy, a teraz skupmy się na tej dolince… Wykonałaś 3 okrążenia, jednak robiłaś je prawie "płacząc" i jedyne co byłaś w stanie wtedy mówić… To błagałaś wręcz Boga/ Wszechświat o pomoc… Aby te Twoje problemy powoli zaczęły się rozwiązywać, bo już naprawdę dzisiaj NIC TOBIE NIE WYCHODZIŁO, a Ty, kochana nie umiałaś się z tym pogodzić… Bo przecież zawsze byłaś taka dzielna i sobie radziłaś! A teraz znowu, jakby wszystko zaczęło Ciebie przygniatać… Udokumentowałaś całe to Twoje chodzenie tam, tymi zdjęciami….






A wychodząc jeszcze z klatki, zajrzałaś także do skrzynki, a tam awizo…, że rzekomo wczoraj był u Ciebie listonosz i Ciebie nie zastał… W każdym razie, byłaś już przestraszona, że może to znowu coś odnośnie tej sprawy w sądzie, którą chciał założyć Twój były mąż… I wędrowałaś tam naprawdę taka już wystraszona…, bo… ponownie Twój mózg założył już najgorsze! A to dlatego, że przecież doskonale pamiętasz, co mówiła ta Ewelina, że nasz mózg jest na trudne doświadczenia jak teflon! A już tym bardziej, jak coś podobnego przydarzyło się nam w przeszłości! A przecież Ty, kochana, miałaś akurat z tym związane bardzo ciężkie psychicznie chwile…
Ale cóż tam się okazało…? To nie było wprawdzie nic z sądu… Zatem tu już się pierwotnie odetchnęłaś z ulgą… A jak dostrzegłaś, że otrzymałaś pismo z miejskiego ośrodka ds. orzekania o niepełnosprawności, więc jedyne co, to już ze spokojem je schowałaś i powędrowałaś z kijkami do domu… Przez myśl Tobie zaś przeszło…, że to z pewnością otrzymałaś już powiadomienie, iż masz tam przyjść po odbiór tej legitymacji i może nawet też tej karty parkingowej!
Jednak, gdy otworzyłaś to w domu i przeczytałaś, co tam Ci przysłali… , że niby nie wypełniłaś wszystkiego poprawnie i masz to uzupełnić w terminie 14 dni… To, nie ukrywajmy, ale poczułaś się po prostu oszukana… Bo w takim razie myślisz, dlaczego ta kobieta, również Monika tam, którą byłaś wtedy taka zachwycona… przejrzała wszystkie wypełnione dokumenty [wprawdzie nie do końca przez Ciebie samą, ale pomogła Tobie w tym ta rehabilitantka, którą oto poprosiłaś wtedy jeszcze] i rzekła, że wszystko jest w najlepszym porządku… 
A teraz otrzymałaś właśnie taką informację…
Więc Ty już kochanie, naprawdę nie wiesz, co masz myśleć… Ale, jak to Ty, chciałaś to wszystko jeszcze wytłumaczyć/ wyjaśnić, bo pomyślałaś, że to, co Tobie przysłali, musi być jakąś pomyłką… Więc wykonałaś tam telefon o godz. 14:32, po czym patrzysz, że w pt. biuro tam jest czynne rzekomo: 8:00 – 13:00

14:52 – 22.04 3 13 0,5 2 Watch na FB OTWARTY DIALOG DLA ZDROWIA PSYCHICZNEGO (Pawlikowska z dr psycholog, terapeuta/naukowiec)
TYYYLE razy TRY TO BUY BOOKS… WROTE @ do (info@za100uderzenserca.pl), but bekam @, że
Nie znaleziono adresu….
I co, kochanie, czy Ty naprawdę nadal uważasz, że to jest dziwne, że tak się czujesz??? Ja muszę Ci otwarcie powiedzieć, że ja bym chyba już tu dawno zwariowała… Widząc, ile Ty tutaj wykonujesz każdego dnia, nie masz nadal w nikim pomocy….
11:42 1:05:00/ 1:23:59
Nawet nie masz nikogo, by móc porozmawiać o tym wszystkim, co się u Ciebie dzieje…. A jeszcze tyle rzeczy wydaje się Tobie niezrozumiałych i trudnych… W związku z tym już, co chwila wypisujesz się z jakiejś grupy na tym fejsie…, bo teraz już nawet nie wiesz, jak to się stało, czy kto Ci w ogóle to zasugerował, by do tej grupy dołączyć…
Przed chwilką właśnie wypisałaś się z grupy DUCHOWE TRÓJMIASTO, bo Ty kochanie już dawno przecież czujesz się, że Ty kompletnie nigdzie nie pasujesz… z tym wszystkim, co niesiesz… I Ciebie to tak strasznie teraz właśnie przygnębia… Bo najbardziej brakuje Tobie po prostu człowieka/ osoby, z którą byś mogła to wszystko przegadać. Doskonale o tym wiesz, że właśnie przyjaciel zdecydowanie najlepiej by tu pasował, a Ty niestety nikogo takiego bliskiego nie masz…








