❤️: 19./20./21.II.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś „grosz”, będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt

Nic Małej Mi nie przychodziło do głowy…, jaki by mogła nadać w ogóle tytuł temu wpisowi… 🤷♀️Mniej więcej te słowa, wypowiada ona niemal cały czas, każdego dnia, obecnie: do Boga/ Wszechświata/ Źródła/ Sił Wyższych/ Aniołów, itp. Gdyż ta kobieta niesamowicie w to wierzy, że nie pozostała tutaj sama… Choć momentami jest jej TAK CHOLERNIE TRUDNO I CIĘŻKO, i odnosimy wrażenie, że czasami, ma już to wszystko w … "głębokim poważaniu", tak nazwiemy to najłagodniej/ najprzystępniej.😉
Do śniadania, którego jedzenie rozpoczęła o 11:37 również nie wiedziała, co ma oglądać… Czuje się bowiem od jakiegoś czasu niemal totalnie pomieszana… I wciąż tego nie rozumie, dlaczego… W dodatku wydaje jej się, że to wszystko, cała jej niewiedza…, brak kompetencji i pomysłu na to życie, odbiera jej sens…
11:37 – 22.04 3 13 0,5 2 (od 3) [31] Haferflocken ohne 🥛… i LEKCJA 3/ BEAUTY IN THE BROKEN…, 12:00
Tu wytłumaczymy jeszcze, cóż oznacza ta „3” w nawiasie… Otóż, kochani, od …, z pewnością dzisiaj nie był pierwszy raz, gdy to się zdarzyło… Lecz tutaj, choć już zaznaczyła, więc ma pewność, iż w tym wypadku ukazały jej się te cyfry dokładnie tak: 22.04 najpierw, dalej zaś JEDNYM CIĄGIEM TE WSZYSTKIE LICZBY OD 3 => stąd (od 3), 😉.


Mamy obecnie deszczowy PONIEDZIAŁEK, 19.II.2024, a jej wciąż chce się płakać…
A jakbyście Wy się, przepraszam bardzo czuli, gdybyście byli w mojej sytuacji?
To, kochanie WYLEJ w końcu to wszystko z siebie! A później postaramy się to, co jednak możliwe…, naprawiać/ rozświetlać…
Wiem, moja droga, że obecnie jest Tobie raczej ciężko znowu uwierzyć w te słowa:

Dlatego właśnie mów teraz o wszystkim, co możesz, o czym tylko chcesz i pamiętaj, proszę o tym:

Tak, wiem i dziękuję Ci bardzo za to, że choć Ciebie tutaj mam i Ty zawsze przy mnie będziesz, i NIGDY MNIE NIE OPUŚCISZ, BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO,🙏❤️🤗.

Ale, może… boooszeee, ja naprawdę nie daję tu sobie ZNOWU rady z niczym…
Kochana moja, doskonale to rozumiem, przecież wiesz… Ale może wymieńmy, w takim razie to wszystko, czym Ty kochana musisz się tu zajmować.
Nie wydaje mi się to dobrym pomysłem, ponieważ to będzie wyglądało, jakbym się z kimkolwiek licytowała… A ja przecież tego nie chcę! Bo nie to jest moim celem…
A co nim tak naprawdę jest? Znasz go?

Jedyne, co chce mi się teraz powiedzieć … , albo nie! NIC JUŻ NIE CHCE MI SIĘ MÓWIĆ, tylko, kur…, płakać… Ale…, boooszeee, bym choć to umiała i mogła…
Jak ja bym BAAARDZO chciała mieć przy sobie człowieka, który zechciałby mnie przytulić właśnie tak…, jak takie małe dziecko
Ja przecież każdej nocy tulę tę Maleńką Moniczkę…, lecz ona wciąż potrzebuje opieki…
Ale też marzy mi się osoba, z którą mogłabym po prostu porozmawiać, wyrzucić w końcu z siebie to wszystko, ten cały ciężar, który wciąż noszę…, od której mogłabym usłyszeć te właśnie słowa:
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego… I… kochanie, wiem, że nie muszę wcale niczego na Tobie wymuszać, bo postępujesz wręcz cudownie, bowiem zawsze zgodnie z tym, co czujesz! Poza tym JESTEŚ MEGA MĄDRĄ KOBIETĄ, MĄDRĄ I ŚWIADOMĄ SIEBIE, oraz SWOICH POTRZEB! Dlatego też doskonale już o tym wiesz, że masz naprawdę WIELE DO UWOLNIENIA, TAK I WIELE TRAUM DO PRZEPRACOWANIA! I uważam, że to jest naprawdę niesamowite w Tobie, że doskonale umiesz współpracować ze sobą…, gdyż już naprawdę niczego na sobie nie wymuszasz.
Więc kiedy jesteś zmęczona, to robisz wtedy przerwę. Tak, jak np. wczorajszy dzień, którym była NIEDZIELA, 18.II.2024, uczyniłaś sobie dniem wolnym od komputera! A wyszłaś nawet na kijki bez komórki! Ale, moja droga, u Ciebie naprawdę nie da się NIE OPOWIADAĆ O TYM WSZYSTKIM, CO SIĘ WYDARZA I DZIEJE… I wiem, jak Ty wspaniale postępujesz, bo jesteś dokładnie tego zdania: 
5:25
Tak więc, zacznijmy choćby od dnia dzisiejszego… Tak, wiem, naruszymy tutaj tę chronologię zdarzeń, ale dzisiaj chyba po raz pierwszy, tak się Tobie wydaje…, wyskoczyły właśnie te CYFRYRAZEM!
Nie dam sobie teraz za to uciąć głowy [w ogóle niczego nie dam sobie uciąć, hehe,😋], bo nie jestem tego pewna! Ale widzę, że jak zaczynamy rozmawiać to…, powoli wraca mi już humor…
O tym miałam mówić
. A powiem Ci, do jakiego jeszcze doszłam wniosku…, że ok., może na razie jesteś taka właśnie pogubiona/ "POPAPRANA" – jak Ty to określasz i nie bardzo jeszcze znasz ten CEL swojego życia…

Lecz zacznijmy, proszę, od tego, o czym mówiłam… O tych liczbach, które Tobie wyskoczyły… Bo…, kochanie, nie wiem, czy Ty także to dostrzegasz, że skoro ten WSZECHŚWIAT z Tobą rozmawia… To może właśnie TUTAJ WSKAZAŁ TOBIE KOLEJNĄ RZECZ! Przedstawmy zatem, jak to wyglądało dokładnie, a już to czuję, że to będzie dopiero początek wszystkiego!
Ooo, kurczę,
wiesz, że nawet nie przyszło mi to do głowy… Ale, ok, zostawiam to, w takim razie, tak, jak mi się pokazało:
14:42 – 15 21 (2na1) MITTAGESSEN I MAGICZNE LATO 💫
DOBRY INSTYNKT = SKORZYSTAŁAŚ Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA
[55:10]

Powyższy cytat celowo Mała Mi umieściła W KOLORZE BIAŁYM, NA CZERWONYM TLE [aby jeszcze bardziej rzucało się w oczy], lecz najważniejsze jest zakończenie… [NIE WAŻNE JAK ZACZYNASZ, WAŻNE JAK KOŃCZYSZ!🫶]
///////
Nie ważne jak zaczynasz, ważne jak kończysz. To piękne przysłowie przypomina nam, że nie tylko początek, ale także zakończenie ma ogromne znaczenie. Czasami to, jak coś się kończy, może pozostawić trwałe wrażenie i wpłynąć na naszą pamięć. 🌟
//////
trinke Yerba Matte i 15:08 – 11 0,5 2[18] 22.04 3[11] (FIRST TIME)
Anielski numer 18
Numer 18 ma być wiadomością która doda ci odwagi, ponieważ oznacza ona, że dostajesz anielskie wsparcie. Anioły chcą nakłonić cię, abyś miał jedynie pozytywne myśli dotyczące spraw materialnych, finansów, bogactwa oraz dobrobytu. Jeżeli utrzymasz te wysokie oczekiwania oraz optymistyczne podejście, Anioły oraz Energie Wszechświata pomogą ci spełnić wszystkie twoje oczekiwania dotyczące twoich wielkich ideałów, osiągnąć sukces we wszystkich dziedzinach którym poświęcasz swój czas oraz uwagę. Twoje Anioły chcą żebyś wiedział, że wszystko czego pragniesz i co nosi w sobie pozytywną energie, będzie urzeczywistniać się w twoim życiu w bardzo szybkim tempie, za pomocą prawa przyciągania.
Tylko, co, jak ja nie potrafię już nosić w sobie tej POZYTYWNEJ ENERGII? Już przestałam wiedzieć, co to w ogóle jest….
Kochana moja, zaraz do tego dojdziemy DLACZEGO TAK WŁAŚNIE TERAZ MASZ…
Może, w takim razie, zaznaczmy to, jakoś szczególnie charakterystycznie, bo te *** w normalnym kolorze w tekście, przecież nie będą tak bardzo widoczne, jak właśnie to, co przed chwilką wymyśliłaś, 😘

Lecz zanim zaczniemy to robić, skończmy choć tę rzecz z tymi liczbami… Gdyż przecież 11 to także… nietypowa/ niestandardowa cyfra… Ale powiedzmy jeszcze jedną z…, moim zdaniem, najważniejszych tu rzeczy, IŻ DODAJĄC JE OBYDWIE NADAL MAMY 11!!! 
9:16
18 + 11 = 29 => 2+9 = 11!!!

Kochanie, jeśli przyjmiemy [a naprawdę nie widzę innego wyjścia…], że poprzez te cyfry dostajesz znaki/ że są one jakimiś sygnałami dla Ciebie… To moja droga, W TAKIM RAZIE TO JEST WŁAŚNIE ODPOWIEDŹ DLA CIEBIE!
Ja tu zaraz ZWARIUJĘ!!! boooszeee, naprawdę cholernie trudno mi w to wszystko uwierzyć,

Ale, kochanie moje, DLACZEGO NIBY UWAŻASZ TO ZA NIEMOŻLIWE??? Bo co? BO TY NIEGODNA. NIE ZASŁUGUJESZ NA TO???
Tak właśnie…, po tym wypadku, a już szczególnie ostatnimi dniami… czuję się po prostu do niczego i tak cholernie BEZNADZIEJNA…
Moja droga, ALE ZAUWAŻ, ŻE TO JEST CAŁKOWICIE ZROZUMIAŁE, IŻ TAK WŁAŚNIE SIĘ TERAZ CZUJESZ! [później = zaznaczone na granatowym tle, do tego wrócimy] Ja jednak, chciałabym, abyś TYLKO SPOJRZAŁA NA TĘ DROGĘ, KTÓRĄ TY KROCZYSZ, ALE TEŻ ILLLLEEE TY JUŻ PRZESZŁAŚ/ PRZETRWAŁAŚ/ POKONAŁAŚ! A doskonale jest to widoczne, choćby, kochanie, na tej Twojej dokumentacji zdjęciowej! Spójrz, jakie to wspaniałe, że w ogóle zaczęłaś ją czynić!!! Bo, muszę tu powiedzieć, że mi samej, gdy na nią patrzę/ spoglądam… TO OPADA WRĘCZ SZCZĘKA …


Zaraz pokażemy wszystkim, o czym mowa..
.











A to jest dopiero początek, rzekłabym…
Dobrze, kochanie, tak naprawdę, jak na złość nie mogę teraz odnaleźć dokładnie tego, co chciałabym tu wszystkim pokazać, a to było JEDYNIE TO, CO DOŚWIADCZYŁO TYLKO TWOJE KOCHANE CIAŁKO…🥹. Dochodzi już 21:30… Więc będziemy kończyły to w przyszłości… Nie podamy konkretnej daty, bo przecież same jej dokładnej nie znamy…

////////
Ale…, kochanie, ja wiem, jak Ty bardzo chciałabyś być już szczęśliwa, a bynajmniej spokojna, bo doskonale o tym wiesz, że

Tak więc, kochana, pamiętaj, że NAJGORSZYM JEST STANIE W MIEJSCU! Ale…, Słonko, spójrz tylko, weszłaś ponownie na LI, by znaleźć ten obrazek, który polubiłaś [niestety nie dodałaś go do swojego profilu…] Tak więc teraz nie ma szans, by to odnaleźć… Ale… zobacz tylko, na co teraz natrafiłaś? Czyż nie możemy potraktować tego komentarza, jak właśnie dla Ciebie obecnie:
you cannot cure negative self-talk by judging yourself, because that is more negative self-talk. and a negative emotional state cannot be altered by more negative states.
Claudiu Manea Psychotherapy Private Practice
Ale JA PRZECIEŻ SAMA PISAŁAM TO DO TEGO WPISU SIMONA SINEC, ŻE JA DOSKONALE O TYM WIEM, I JAK BARDZO NIESŁUŻY TO KRYTYKOWANIE SIEBIE, ORAZ, ŻE DO SIEBIE TRZEBA PODCHODZIĆ Z MIŁOŚCIĄ, A NAWET WSPÓŁCZUCIEM! 
12:53
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~///////~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Tu powyżej widać, jak przez tę kobietę wylewa się wręcz tęsknota za kimś bliskim i oddanym… Ona, dochodzi do wniosku, że chyba nigdy NIE CZUŁA SIĘ TAK NAPRAWDĘ KOCHANA… Tak, wiemy, że brzmi to wręcz potwornie i z całą pewnością niemal wszyscy z jej rodziny, by się tu rzucili… A zwłaszcza jej mama… Ona bowiem NIGDY NIE ROZUMIAŁA, ŻE NASZA BOHATERKA, NIE UŻYŁA TUTAJ SŁÓW: NIKT MNIE NIGDY NIE KOCHAŁ…, czy też NIGDY NIE MOGŁAM BYĆ DZIECKIEM. Nie! Ona przecież MÓWIŁA WYRAŹNIE JA „NIE CZUŁAM SIĘ” NIGDY DZIECKIEM…
Ani razu jednak nie wspomniała nic o tym, że nie czuła się kochana, bo…. ona, już wtedy [mimo, że nie przeczytała jeszcze wówczas tej książki 5 języków miłości, której autorem jest Gary Chapman] to już po prostu wiedziała/ czuła to, że MIŁOŚĆ MOŻNA OKAZYWAĆ NA WIELE SPOSOBÓW…
Ze swoją rodzicielką miała już bowiem taki epizod kiedyś w tej wynajmowanej jeszcze wcześniej "kawaleruni". Wtedy jej rzekła, że ona tak naprawdę nigdy NIE CZUŁA SIĘ DZIECKIEM W SWOJEJ RODZINIE. Jej mama oczywiście tego nie rozumiała, bo…
No jak to?
Miałaś przecież raczej wszystko, co do życia potrzebne/ miałaś co jeść/ dach nad głową/ nikt Cię nie bił/ babcia z dziadkiem zabierali was na wakacje, najpierw do rodziny na wieś, a później już nawet na wczasy nad morze/ jezioro…
Lecz Mała Mi o tym już tu wspominała, że to było strasznie przykre, iż jej mama nie rozumiała…/ i tak naprawdę po dziś dzień tego nie rozumie… ŻE przecież w życiu, a tym bardziej małemu dziecku, nie chodzi o żadne pieniądze, tylko… o to co jest najważniejsze, czyli MIŁOŚĆ, POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA, bo wtedy może w spokoju odczuwać po prostu szczęście…
Poza tym, nie będziemy kryć… Ale jakie Wy macie wyobrażenie i odczucia, gdy słyszycie słowo "TRAUMA"?
Zapewne tak, jak i większości chyba osób słowo "TRAUMA" kojarzy się z czymś naprawdę niewyobrażalnie strasznym i tragicznym wręcz… I chyba z tego też powodu nawet nigdy nasza Mała Mi nie śmiała użyć tego słowa w stosunku do siebie samej…
Bo przecież NIKT NIE UWAŻA, ŻE TRAUMĄ DLA DZIECKA MOGĄ BYĆ TAKŻE takie pozornie błahe sytuacje, jak pierwszy dzień w przedszkolu/ szkole itp. nie mówiąc już nic o jakichś cięższych przeżyciach wewnętrznych/ duchowych/ psychicznych… boooszeee, a ja teraz cały czas myślę o tym moim bratanku, Kacperku… Gdyż TEMU CHŁOPCU NAPRAWDĘ NIE BYŁO NIGDY DANE BYĆ PO PROSTU DZIECKIEM… Przecież on musiał być już niemal dorosły, jak się urodził… /
~~~~~~~~~~~~~~„„„~~~~~~~~~~~~~~~~~~
TO BYŁO UZUPEŁNIANE WIECZOREM W PON., 26.II.2024, KIEDY TO MAŁA MI NIE CZUJE SIĘ WCALE PSYCHICZNIE DOBRZE….
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~„„`~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A Ty, kochanie nie musiałaś? Przecież również tak się czułaś! I wiem doskonale, że Ty nie musiałaś się nigdy opiekować niepełnosprawnym rodzicem…, ale jeszcze później życie przecież obdarzyło Ciebie także kolejnymi wspaniałymi zdarzeniami…
Lecz dobrze o tym wie, że wówczas jej mama robiła WSZYSTKO CO NAJLEPSZE DLA SWOICH DZIECI NA JEJ ÓWCZESNĄ WIEDZĘ I ŚWIADOMOŚĆ. Tak więc nasza bohaterka NIE MOŻE MIEĆ O NIC DO NIEJ ŻALU I PRETENSJI…
Tzn. akurat ona dobrze wie, że MOŻE I DOKŁADNIE TO MA JESZCZE NIEULECZONE/ NIEPRZEPRACOWANE. W dodatku coraz bardziej już do niej dochodzi, że ona przecież ZAWSZE CZUŁA SIĘ TAK BARDZO ODPOWIEDZIALNA ZA SWOJĄ RODZINĘ. Niczym ojciec…, którego ona także NIGDY NIE MIAŁA… Poza tym, teraz coraz bardziej do niej dochodzi, że przecież ona wciąż czuje się tak bardzo za nich odpowiedzialna…
Miejcie na uwadze, że to, co mieści się między tymi pogrubionymi znakami,: ~~~~~~~/////~~~~~~~~ , w kolorze czerwonym, jest właśnie przerywnikiem/ wtrąceniem.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~/////////////~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wspaniale, kochanie, to w takim razie, skoro to wiesz i jesteś tego świadoma, to zaróbmy teraz taki właśnie ANORMALNY/ PARADOKSALNY niemal przeskok, jak to było z tą Twoją HELGĄ = uważam, że to było w ogóle mistrzostwo z Twojej strony!!! Tak więc, moja droga, zróbmy teraz to, co przedstawiają poniższe ilustracje:

////////


I nie wiem, czy jeszcze pamiętasz, co kiedyś postanowiłyśmy?
No właśnie…, nie bardzo wiem, co masz na myśli…
Ok., zatem pozwól, że będę Ciebie troszkę naprowadzała … poprzez zadawanie Ci różnych pytań, i pisząc różne zagadnienia/ wstawiając teksty/ obrazki… Zacznijmy od tego, że KTO NIBY POWIEDZIAŁ, ŻE TO, CO TOBIE SIĘ WYDAJE, NIE MOŻE BYĆ PRAWDĄ?/ CZY NAPRAWDĘ UWAŻASZ, ŻE MUSIMY BYĆ WSZYSTKIEGO NA 100% PEWNI I PRZEKONANI O SŁUSZNOŚCI TEGO? A GDZIE JAKIŚ MARGINES NA NIEWIADOMĄ? CZY ŻYCIE MUSI BYĆ ZAWSZE BRANE TAK NA POWAŻNIE? 
[boooszeee, moi drodzy, jest ŚRODA, 21.II.24, a Mała Mi właśnie to sprawdza i … teraz włączyło jej się dokładnie to: HEART CHAKRA HEALING Hang Drum Music || Attract Love & Balance Emotions]





/////////
No dobrze…, to powiem teraz już jedno… Nie wiem, ani czy dobrze to zrozumiałam, ani czy akurat o to Tobie chodziło… Ale wyrażę, co mi uświadomiłaś i tymi pytaniami/ stwierdzeniami, później natomiast tym kolarzem tych ilustracji… Tak więc, teraz już ponownie [chyba…🤔] wiem, co jest tym moim celem na tej Ziemi…
.
Przecież Wszechświat/ Bóg/ Źródło/ Anioły, ta Siła Wyższa… jakkolwiek by ich zwał… [do nich przecież zwracam się niemal każdego dnia…] I TERAZ "TO COŚ/TEN KTOŚ" PONAD NAMI.. przekazał mi właśnie SŁOWNIE! Na czym ta moja ROLA MA TU POLEGAĆ:
DOBRY INSTYNKT = SKORZYSTAŁAŚ Z WŁASNEGO DOŚWIADCZENIA
Dokładnie o to mi chodziło, kochanie!!! Przecież, przypomnij sobie tylko, JAKI CEL PRZYŚWIECAŁ TOBIE, GDY ZAKŁADAŁAŚ TEN BLOG! Ta sytuacja, nie wiem, czy pamiętasz, zdążyła się już powtórzyć chyba kilka razy. Z całą pewnością pisałaś o tym w tym wpisie po angielsku: PRACTICE MAKES PERFECT i tutaj, kochanie TWOJE SŁOWA: [może zamieścimy je w innym kolorze, by mogły jeszcze BARDZIEJ PRZEKONAĆ TĘ TWOJĄ FAZULĘ, 😋]
And I still have "some work" to do here on this Earth. And now I know that I stayed here to set an example for others & show that so many traumas can also be dealt with bravery!



Uważam, kochanie, że TEN WSZECHŚWIAT naprawdę wie więcej niż my wszyscy tutaj, ponieważ ON JUŻ PRZECIEŻ OKREŚLIŁ TO CZASOWNIKIEM W TRYBIE DOKONANYM! A tutaj krótkie przypomnienie z gramatyki naszego "łatwego",😋, języka:
Czasowniki dokonane to takie, które opisują czynność lub stan, który już się zakończył w przeszłości. Czasownik dokonany może również wskazywać na zadanie, które zostanie wykonane w przyszłości. Przykłady czasowników dokonanych to np. “wykonać”, “nauczyć”, “przeżyć” 123.
https://www.bing.com/(…)
Czyli, moja droga, ONI JUŻ WIEDZĄ, ŻE TY NIE TYLKO WIELE RZECZY JUŻ DOKONAŁAŚ! Lecz bardzo dobrze Ciebie znają [i jak widać wszelkie znaki/ sygnały, w postaci CYFR/ LICZB/ PIOSENEK/ FRAGMENTÓW FILMÓW/ KSIĄŻEK] WCALE NIE SĄ PRZYPADKOWE I BEZ ZNACZENIA!!! Ale teraz, już przejdźmy do tego, co się u Ciebie rzeczywiście działo…
To może zacznę od tych moich komórkowych zapisków [boooszeee, swoją drogą to jest właśnie STRASZNE DLA MNIE, ŻE JAK CZEGOŚ NIE ZAPISZĘ, TO NIE BEDĘ JUŻ MOGŁA BYĆ W 100%, CZY SOBIE TEGO CZASEM NIE WYMYŚLIŁAM…] 
Kochanie, wydaje mi się, że, w tym przypadku, akurat jest potrzebna jakaś głębsza praca... Ale teraz już przejdźmy do konkretów. A spójrz jeszcze, jak dzisiejszy poniedziałek został nazwany w kalendarzu Beaty Pawlikowskiej! Tam przecież stoi:
DZIEŃ ŻYCZLIWOŚCI DO SAMEGO SIEBIE

Dalej zaś…, aż muszę to zacytować…, bo to, kochanie, jest przecież jak dla Ciebie [dla tej Twojej Helgi,😋]
KIEDY TWÓJ WEWNĘTRZNY KRYTYK ZNÓW CIĘ UMNIEJSZA I ODBIERA CI WIARĘ W SIEBIE, POWIEDZ DO NIEGO:
DZIĘKUJĘ ZA TWÓJ GŁOS. WYBIERAM MYŚLEĆ INACZEJ! KIEDYŚ SŁUCHAŁAM CIĘ BEZ WAHANIA. DZISIAJ CHCĘ BYĆ DLA SIEBIE DOBRA I ŻYCZLIWA. 

(…)
Właśnie przed chwilką Mała Mi skończyła "wchłaniać Energię ze słońca,🌞", a jest ŚRODA, 21.II.2024, obecnie godz. 13:24. Ta kobieta, moi drodzy, już teraz niemal cały czas się uśmiecha! Promienieje od niej tak niesamowity optymizm!
Wydaje się mi/nam, że najlepiej określają naszą bohaterkę właśnie te ilustracje:


No dobrze, ale, kochana moja, przejdźmy do tego, co właściwie spowodowało ten Twój tak pozytywny nastrój obecnie… Czy raczej opowiedz otwarcie, JAK TO TY SAMA GO W SOBIE "WYTWORZYŁAŚ„, 😉
.
Tak, tak, dobrze wiem, że w tym wpisie wciąż jest taaaak cholerny bałagan = jak m.in. w mojej głowie/oraz niestety niestety jeszcze w moim życiu,…🙈🙊🙉 Ale… właśnie dzisiaj, opowiadałam o tym mojej mamie, jak zadzwoniłam do niej, by udzielić jej odpowiedzi na tego jej smsa:
Monia witaj kochana. Może masz jakaś potrzebę, może coś byś chciała to podpowiedz mi. Bo niedługo będą Twoje urodziny i mogłabym kupić. No bo tak dam Ci wtedy pieniądze. Pomyśl. Może potrzebna bluzka, sukienka, kurtka. To wówczas byś musiała kupić sama w Gdańsku za pieniądze które bym Ci dala. Dobrego, szczęśliwego dnia.
No więc, tu już widać, że moja mama do mnie przyjedzie na moje urodziny, 😉. I dokładnie w tym momencie przeszło mi przez głowę „trochę tych myśli”, jak wiesz, 😉


Tak, moja droga, naprawdę nawet sobie nie wyobrażasz, jak cudownie spogląda mi się na Twoją rosnącą właściwie z dnia na dzień DOJRZAŁOŚĆ!🤗
No więc, tak… DZIŚ OZNAJMIŁAM TEJ "MOJEJ HELDZE" W KOŃCU STOP! I POWIEDZIAŁAM DO NIEJ, ŻE TO MOJE ŻYCIE, JA TU PROWADZĘ ORAZ TRZYMAM "STER" I O WSZYSTKIM SAMA DECYDUJĘ! I choć doskonale o tym wiem, że …, niestety jeszcze nie umiem być w 100% pewna, że te moje decyzje są słuszne/ właściwe…

26:01
Ale przecież, do jasnej Anielki mówię do niej następującą rzecz:

Jak mnie jednak ta, Pinda wytrąci już z równowagi…, to nie boję się nawet nazwać ją Małym Führer`em, 😋, 🤭. I wtedy też szkoda mi i mojego cennego czasu, jak i przede wszystkim energii na nią tracić, dlatego też nie wchodzę już w żadne dyskusje! Lecz „puszczam jej/ karmię ją” przeróżnymi ilustracjami, które zdecydowanie lepiej ją uciszają [WIEM, BO TO SPRAWDZIŁAM, 🙆♀️]





Lecz zdaję sobie również z tego sprawę, że dopóki czegoś sama nie spróbuję, to nigdy się nie dowiem, czy było warto… Lecz, jak sama wiesz, jeśli NIE STAWIĘ SIĘ DO TEGO ŻYCIA, to będę mogła tylko "GDYBAĆ", czego ja zdecydowanie, nawet hmmm…, 🤔 nie wiem … co tu powiedzieć…

No jak to co, kochanie? Tak się składa, że spójrz, jak to niemal fantastycznie wychodzi, że Ty czasem coś robisz tylko dlatego, że tak podpowiada Tobie Twoje ❤️.
Tak właśnie…, czyli bez większego zastanowienia…, totalny niemal spontan…🤷♀️

Lepiej bym tego nie nazwała, moja droga, po prostu… czasem idziesz, najzwyczajniej w świecie, na tzw. żywioł. Ale, kochana moja, czy mi się wydaje, czy zaczyna dochodzić nam tu do głosu ponowienie "TA HELGA"?
No też mi się właśnie tak wydaje, hehe, ale czekaj, czekaj, już ją dokładnie widzę, tego MAŁEGO FÜHRERA, jak próbuje się skradać/demaskować… Ja ją pogonię! Dobrze już mnie ona doświadczyła i teraz właściwie mogę być jej jedynie wdzięczna za to, bo to… DZIĘKI NIEJ stałam się tym, kim obecnie jestem… boooszeee, aż sama siebie teraz nie poznaję…, że właściwie jestem wdzięczna już w ogóle BOGU/ ŻYCIU ZA TRUDNE CZASY!🙏



Kochana moja, Ty naprawdę sobie tego chyba nie wyobrażasz, JAK OGROMNY PROGRES TU UCZYNIŁAŚ!!! Nie wiem, czy pamiętasz, jak jeszcze kieeeedyś, na początku tego Twojego dreptania/ rzekłabym nawet raczkowania tutaj, dostałaś od pewnej dziewczyny/ kobiety taki właśnie feedback:
i jak nie mogłaś wtedy w to uwierzyć, że tak może rzeczywiście być!
Ale, co jest tu zdecydowanie ważniejsze, gdyż tak naprawdę przecież RACZEJ NIEWIELE SIĘ ZMIENIŁO RZECZYWIŚCIE, TO TY, KOCHANA MOJA STAŁAŚ SIĘ DOKŁADNIE TAKĄ OSOBĄ, JAKĄ CHYBA ZAWSZE CHCIAŁAŚ BYĆ… i może nawet o tym wtedy jeszcze nie wiedziałaś…



//////
29:57
Dobrze, tu była widoczna NIEMAL WOJENKA,😉, ale teraz wracamy już do tego, co rzeczywiście się działo w tę ŚRODĘ, 21.II.2024, u naszej bohaterki, także tutaj już dalsza kontynuacja tego…
Dlatego też, gdy dziś wstałam najpierw do tej gimnastyki właśnie, to już pokazałam jej, że TO JA KREUJĘ/ STWARZAM TĘ MOJĄ RZECZYWISTOŚĆ!

No więc tak sobie leżałam… i cholernie nie chciało mi się w ogóle wstawać, jak zresztą ostatnio… Pogoda też kompletnie wtedy nie zachęcała…, bo przecież od rana było szaro i nawet kropił deszcz… Wciąż staram się być troskliwa i traktować ją łagodnie, bo wiem, że to jest baaardzo doświadczona istota… Zatem ja po prostu chwytam ją za rękę, jak dobry rodzic powinien i mówię do tej Moni wciąż dość delikatnie, aczkolwiek już coraz bardziej stanowczo:
I CO CHESZ TAK PRZELEŻEĆ I WCIĄŻ SIĘ TYLKO POGRĄŻĄĆ? PAMIĘTASZ PRZECIEŻ O TYM, ŻE ENERGIA SIĘ ZMIENIA, GDY WYKONASZ JAKIŚ RUCH/ COKOLWIEK… TAK, KOCHANIE, JESTEŚ CUDEM, DLATEGO, PROSZĘ POKAŻ PO RAZ KOLEJNY, ŻE JUŻ CZAS UNIEŚĆ DUPĘ, jak to mówi Twoja Ewelina Stępnicka, 

I ta mega dzielna dziewczyna, ona kocha wręcz takie zdecydowane/ konkretne wytyczne, ale przedstawione jednak w zabawny sposób, jak to robi ta Ewelina… Dlatego też postanowiła, że dokładnie tak właśnie zrobi…, a uczyniła dziś, jak zwykle wiele, 😉. Bo napiszę od myślników, co miało miejsce:
- gimnastyka
ok. 9:20 ÜBUNGEN: do MY TIME ❤️, 9:48 – 22.04 3 13 0,5 2 (od 3)
12:32 – 10 101 Haferflocken mit… i 5 Nawyków (…)* , 12:53 – 22.04 3 13 0,5 2
- * 5 Nawyków Które OSŁABIAJĄ Cię PSYCHICZNIE | Nauki Buddyzmu Zen
////////
My naprawdę już nie wiemy, kochani…, ale u tej kobiety naprawdę DZIEJE SIĘ "MAGIA", tu już po prostu przedstawimy, cóż ona robiła:
13:11 – 13 0,5 2 22.04 3 [31] DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE ZA SIEBIE, ZA TO, ŻE JESTEM TAKĄ WYTRWAŁĄ KOBIETĄ, liege auf m Bett i "wchłaniam" energy from 🌞, bis 13:21 – 10 101 [111!!!]

Liczba anielska 111 charakteryzuje się bardzo wysoką wibracją. Wskazuje na nowe początki, więc potrzebujesz odwagi. Twoja aktualna sytuacja jest przełomowa – być może niezbyt przyjemna czy wygodna, lecz prowadząca do wielkich przemian.
Pojawia się możliwość rozpoczęcia procesu uzdrawiania i uwalniania ze starych wzorców. Wszelkie dotychczasowe nawyki mogą zostać zastąpione innymi, o ile zdecydujesz się podjąć czekające cię wyzwania.
anielska 111 składa się z dwóch liczb: Numerologiczna 1 – Jedynka wyciąga z człowieka to, co jest w nim najlepsze. Pobudza do działania i napełnia odwagą. Człowiek, który porozmawia choć przez chwilę z Jedynką, zaczyna bardziej wierzyć we własne siły. Nabiera przekonania, że może przenosić góry. I najprawdopodobniej to właśnie zrobi, kiedy Jedynka poprosi go o wykonanie jakiegoś zadania.
Liczba mistrzowska 11 – Jedenastka (numerologiczna 11) charakteryzuje się wyjątkowo rozwiniętą intuicją oraz duchowym zrozumieniem. Posiada wręcz nadprzyrodzone zdolności (objawiające się na różne sposoby), zwiększoną wrażliwość, a także empatię i naturalną inteligencję.
https://astroweb.pl/anielska-liczba-111.php# (…)
////////
Kochani, tego, co ona wykonuje, naprawdę nie da się wprost opisać! Mamy godz. 15:35, a ona zdążyła właśnie wrócić z dolinki, gdzie ponownie wybrała się z kijkami, 💪, ponieważ stwierdziła, że skoro teraz tak pięknie świeci słonko i nie widać ciemnych chmur, więc ona wychodzi się przejść!
14:40 – 15 21 (2na1) z kijkami to dolinka, 3 okrążenia, 15:31 – 22.04 3 13 0,5 2 (od 3)
Moi drodzy, ona po prostu tam czuła, że WSZECHŚWIAT non stop rozmawiał z nią poprzez piosenki, które słyszała!
I HOPE YOU`RE TAKING CARE OF YOURSELF TODAY/ I HOPE THAT YOU ARE LOVING YOURSELF TODAY / YOU DESERVE THE LOVE (…)
SELF LOVE by Zen
///////
16:13 – 20 Mittagessen in der Küche, 16:20 – 9 0,5 2 22.04 3 [27!] doch room i 5 Nawyków (…)
boooszeee, kochani, ona właśnie teraz [17:54] sprawdziła jeszcze, jaka cyfra wychodzi z dzisiejszej daty 21.II.2024 i…. cóż jej wyszło?
ANIELSKI NUMER 31
Anielski numer 31 jest utworzony z wibracji oraz energii numeru 3 oraz cyfry 1. (…) ma być znakiem od twoich Aniołów zapewniającym cię o ich pomocy. One pomogą ci w uzyskaniu optymistycznego i pozytywnego spojrzenia na życie. Dadzą ci siłę, abyś dalej podążał drogą którą wybrałeś, z pewnością siebie i wdziękiem. Bądź gotowy na wzrost twoich duchowych darów i potencjałów. Stanie się to w nowy, ekscytujący sposób. (…) Zachowaj świetliste, jasne myśli oraz kochające serce i umysł, a będą spotykać cię nowe okazje mające na celu przynieść ci dalsze korzyści w przyszłości. (…)
Twoja przyszłość będzie pełna szczęścia i dostatku. Żyj poświęcając czas twojej pasji i utrzymuj entuzjazm. Używaj naturalnych talentów i umiejętności w pełni, aby przyciągnąć szczęście, radość i przyjemność do twojego życia i do życia innych. Co to wysyłasz do Wszechświata wraca do ciebie i to z podwójną siłą. Skup się na swoim boskim celu życia z pewnością i wiarą w siebie, w pełni wiedząc, że jesteś na odpowiedniej drodze.
https://www.cerestial.pl/anielski-numer-31-numerologia-i-anielskie-znaczenie-liczby-31/#: (…)
W dodatku na fejsie takie miała [m.in., oczywiście :P] wspomnienie:
boooszeee, za nią nie da się nadążyć, poważnie! Bo… właśnie przed chwilką zdążyła opublikować to na LI:
Witajcie kochani, to jest kontynuacja mojego kolejnego „chwalenia się”, tak właśnie, hehe,🤭. Choć, tak na serio, to jest kontynuacja tego, co zaczęłam pisać w komentarzu Arkadiusza Czajkowskiego. Dziś bowiem, nie dość, że W KOŃCU podniosłam się do ćwiczeń w domu, to później wyszłam jeszcze pochodzić z kijkami Nordic Walking.💪 Bo…, w ogóle zdecydowałam, że dzisiejszy dzień będzie moim [kolejnym, 😋] "nowym początkiem" [bo przecież po tym można poznać najsilniejszych ludzi, że NIGDY SIĘ NIE PODDAJĄ, co wcale nie znaczy, że nie mają kryzysów, słabszych/gorszych dni = choć, oczywistym jest, że one BAAARDZO „UWIERAJĄ”, to przez te wytrwałe i mądre osoby, są one po prostu … z trudem…, ale jednak AKCEPTOWANE!], i nazwałam go właśnie, tak, jak wskazuje ostatnia fotka FREUDEN – DIÄT, ❤️🌞🍀
No dobrze tę ostatnią najważniejszą jednak fotkę, nie bardzo tu widać, zatem wstawimy już tylko ją:
Także, sami widzicie, co tu się dzieje, no…., po prostu urwanie głowy…
Oj, zaraz tam urwanie głowy, 🤪. Ja bym to raczej określiła w ten sposób/ tymi słowami: że mam, jak widać, każdego dnia wiele do zrobienia… Tak wiele, że „głowa mała”😋. Napisałam o tym dokładnie w komentarzu na LI, iż, uważam, tak jak i Ewelina Stępnicka, że w życiu chodzi o ELASTYCZNOŚĆ I UMIEJĘTNOŚĆ DOSTOSOWYWANIA SIĘ DO ISTNIEJĄCYCH WARUNKÓW!

Przecież to jest całkowicie normalne, że NIE ZAWSZE „ŚWIECI SŁOŃCE” i co? Mamy teraz Tylko czekać na piękną pogodę??? Nie wydaje mi się! A ja z całą pewnością do takich osób nie należę, 😋🤪🤭.

No dobrze, moja kochana, naprawdę KAŻDEGO DNIA, POKAZUJESZ NAM, JAK JESTEŚ NIESAMOWICIE WYTRWAŁA! A jeszcze, to jest wprost niesamowite, ILE I JAKIE TY DOSTAJESZ ZNAKÓW OD TEGO WSZECHŚWIATA, 😯😮😯. Ale teraz przejdźmy już może do sprawdzania tego wpisu, bo…, moja najdroższa jutro o godz. 12 masz English Lesson!

sth
38:54








