Zwykły wtorek – Jak uważać na słowa, które mają moc? – Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️: 15./16./17.V.2024
10:27 – 22.04 3 13 0,5 2 107* Haferflocken mit
… I ZWYKŁY WTOREK: JAK RADZIĆ SOBIE Z WĄTPLIWOŚCIAMI? *
- * Jak radzić sobie z wątpliwościami? Zwykły wtorek czyli cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
11:51 – 10 101 z kijkamiI We’reGonnaBeOk/BetterTogether/
Optometrystka za free wymieniła mi „noski” w okularach, napisała na karteczce, jaką mam teraz moc soczewek, kupiłam truskawki (nie mogłam zapłacić kartą, so kam od razu do Millennium, bo tam war i ask, co zrobić, bym mogła płacić kartą.
14:06 – 22.04 3 13 0,5 2 107* w
to Brzeźno, bo ubrałam się doch w strój kąpielowy… EAT
, kt. umyłam & nahm. I watched Quantum/boooszeee FeelSoMaxPoparanaStr. 50* Don’tWorryAboutTheThings 


Ta * ze str. 50 dotyczy książki J. Murphy`ego „POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI”, którą ze sobą zabrała. Wyczytała takie słowa:
Po jednym z wykładów na temat praw rządzących umysłem, które wygłaszałem w nowojorskim ratuszu, podszedł do mnie pewien profesor uniwersytetu:
„MOJE ŻYCIE LEGŁO W GRUZACH. STRACIŁEM ZDROWIE, MAJĄTEK, PRZYJACIÓŁ. COKOLWIEK ZROBIĘ OBRACA SIĘ NA MOJĄ NIEKORZYŚĆ” – oznajmił.
Dokładnie te słowa Małą Mi jakby zatrzymały. Pomyślała, że to przecież jak o niej teraz! Ona bowiem, niemal w każdym z tych wszystkich nagrań/ filmików/ medytacjach odnajdywała NIE TYLKO "COŚ" O SOBIE I WŁASNYM ŻYCIU, LECZ ZAWSZE DODAWAŁA "A CO, KUR..., JAK U MNIE MA MIEJSCE WSZYSTKO NA RAZ, A CZASEM NAWET I TO, CO NIEWYMIENIONE...

?"
Ponieważ to ją tak zafrapowało, dlatego była BARDZO ZAINTERESOWANA TYM, cóż sam Murphy odpowiedział temu profesorowi i tak uważnie czytała dalej… [Choć ona oczywiście już zna tę książkę, bo przeczytała ją chyba nawet 2x] Jednak odczuła, że najwidoczniej miała po raz kolejny dokładnie na te słowa trafić i dlatego z ogromnym zaciekawieniem czytała, co znajdzie następnie. A tam:
ODPARŁEM, ŻE WSZYSTKIE JEGO PROBLEMY LOGICZNIE I BEZPOŚREDNIO WYNIKAJĄ Z DESTRUKTYWNEJ PRZESŁANKI.

ABY ODMIENIĆ SWOJE ŻYCIE, MUSI TERAZ STWORZYĆ NOWĄ PRZESŁANKĘ I UPARCIE PRZY NIEJ TRWAĆ W MYŚLACH. MUSI MYŚLEĆ Z NIEZACHWIANYM PRZEKONANIEM, ŻE NIESKOŃCZONA INTELIGENCJA JEGO PODŚWIADOMOŚCI POPROWADZI GO KU POMYŚLNOŚCI DUCHOWEJ, PSYCHICZNEJ I MATERIALNEJ. ZAPEWNIŁEM GO, ŻE GDY NABIERZE TAKIEGO PRZEŚWIADCZENIA, PODŚWIADOMOŚĆ AUTOMATYCZNIE PRZYWRÓCI MU ZDROWIE, POMOŻE ODZYSKAĆ SPOKÓJ DUCHA I POKIERUJE JEGO DECYZJAMI.
Mała Mi, znacie ją już mamy nadzieję, patrzyła na to początkowo sceptycznie, gdyż ona przecież bardzo dobrze już wie, że raczej nic SAMO się nie dzieje i we wszystko trzeba włożyć jakąś pracę.
Lecz za chwilkę przyszło jej na myśl, a może ta moja praca teraz ma właśnie na tym polegać? I tak naprawdę zaraz po tym, pomyślała, że przecież NIE MA NIC DO STRACENIA, a sam fakt obecnie wierzenia i wmawiania sobie tego, także wymagać od niej będzie ogromnego wysiłku! 
Zatem, jak tylko przeczytała te słowa powyżej w odpowiedzi/ zaleceniu. To niemal automatycznie zaczęła sobie właśnie takie same dobre rzeczy wyobrażać i karmić nimi swoją głowę/ umysł. Pomyślała bowiem o tym, że przecież do tej pory wciąż mówiła/ napełniała "swoją studnię" całkowicie inną wodą. Absolutnie nie była ona ani krystaliczna, ani też w ogóle czysta/ zdrowa! Dlatego teraz doszło do niej, że TYLE DZIWNYCH/NIEWIARYGODNYCH I LOGICZNIE NIEZROZUMIAŁYCH RZECZY SIĘ U NIEJ/ W JEJ ŻYCIU OBECNIE, DZIEJE, których ona sama przecież nie rozumie, 🤷♀️ i już z tego wszystkiego zaczyna jej się nawet wydawać, że naprawdę zdurniała/ zgłupiała/ oszalała...🤦♀️


I dlatego miała już to naprawdę w głębokim poważaniu, co ktoś z zewnątrz o tym pomyśli. Nie ma przecież nic do stracenia i moi drodzy, siedziała w tym tramwaju i nagle [odczuwała to bardzo dobrze] jakby zaczęła patrzeć na świat "innymi oczami". Poważnie, tzn. dokładnie w tamtym momencie wyobrażała sobie, że te jej oczy są znowu młode, a spojrzenie promienne, jak dawniej!
I przeczytała jeszcze, jaką przesłankę sformułował ten profesor i pomyślała, że ONA TAKŻE JAKĄŚ DLA SIEBIE UTWORZY/ SKONSTRUUJE. Tu podamy jeszcze tylko, jak to nowe sformułowanie tego człowieka brzmiało:
WE WSZYSTKIM KIERUJE MNĄ NIESKOŃCZONA INTELIGENCJA. CIESZĘ SIĘ DOSKONAŁYM ZDROWIEM, A MOIM CIAŁEM I UMYSŁEM RZĄDZI PRAWO HARMONII. MOIM UDZIAŁEM SĄ PIĘKNO, MIŁOŚĆ, SPOKÓJ I OBFITOŚĆ. CAŁYM MOIM ŻYCIEM RZĄDZĄ ZASADY SŁUSZNEGO POSTĘPOWANIA I PORZĄDEK BOŻY. WIEM, ŻE MOJA PRZESŁANKA OPIERA SIĘ NA PRAWDACH ŻYCIA. WIEM, CZUJĘ I WIERZĘ, ŻE MOJA PODŚWIADOMOŚĆ STOSOWNIE ZAREAGUJE NA TO, CO ŚWIADOMIE MYŚLĘ.
W międzyczasie, nim dojechała do tego Brzeźna… Lecz, zanim tam dotarła…, to też była "niezła akcja" Bowiem, kochani, musielibyście tylko ją zobaczyć na własne oczy, przez głowę tej kobiety przechodzi tak niesamowicie wiele myśli… A jesteśmy tutaj wszyscy pewni, że to z tego powodu, że musi być za TYLE RZECZY/ SPRAWY TU ODPOWIEDZIALNA… W pewnym momencie zastanawiała się już, po jaką cholerę w ogóle zabrała ze sobą te kijki… I tak, raz przeszła na stronę, tramwaju w przeciwnym kierunku, bo pomyślała, że skoro ma te kijki, to udać się raczej powinna do tego parku za pętlą tramwajową, do którego pojechała kiedyś z tą Iwoną z QUANTUM… Za chwilkę jednak przyszła do niej kolejna myśl: nałożyłam przecież na siebie strój kąpielowy i wzięłam także ręcznik, by móc go rozłożyć na piachu 🤔.
Poważnie, musielibyście mnie tylko zobaczyć, cóż wyprawiałam… Czułam się już w pewnym momencie tak, jakbym była rzeczywiście jakaś obłąkana, 🤦♀️
Bo sobie już myślałam po raz kolejny chyba znowu, że jak ktoś mnie widzi, czy po drodze, lub z okna, a nawet z samochodu… To naprawdę musi sobie myśleć, że o rany ona ma jednak, jak nic, coś z głową!
W dodatku jeszcze pomyślałam, że gdybym jednak pojechała jednak tam do parku, to… W ogóle, ale helloł, tak? Już sobie moja głowa założyła, że może ktoś by mnie ogóle o to zapytał…, czy zainteresował się tym, że mam pod sukienką strój kąpielowy buhaha, 🤣. Jestem naprawdę fajna, wiem…

Kochanie, Ty znowu się rozgadałaś tutaj, a przejdźmy już do konkretów! Poniżej widoczne są Twoje zapiski, czyli znak, że próbowałaś doszukiwać się tych dobrych stron!
ZWROT ZA QUANTUM/KANN PAY WITH KARTA/ BESCHLOß SAMA DECYDOWAĆ O TYM, CO PRZYJMUJĘ I HEAR:ThisIsWhyI/ @wOdpAdFVi:IstillHaven’tFound:
Dziękuję za odpowiedź. Tak, rozumiem że to zbyt późno, bo nawet ja już nie dam sobie uciąć głowy, czy tę FV imienną dałoby radę…
Jeszcze raz SERDECZNIE DZIĘKUJĘ I PRZESYŁAM SAME NAJLEPSZE INTENCJE 🌞❤️🙌
14:43 ThisIsWhyI Brzeźno14:48 – 22.04 3 13 0,5 2 107* on the beachReadBook
Książkę miała tę samą, o której wspomniane było powyżej. Teraz jednak położyła się na ten ręcznik tam. A nawet zobaczywszy, że leżą także kobiety w strojach kąpielowych…, więc ona także zdjęła sukienkę… A tam, leżąc powtarzała sobie…, właściwie wcześniej widziała to nagranie w tym nagraniu Simona: Check out the full episode: https://lnkd.in/eHE7f5us 🎧
I stąd właśnie wzięła to, że będzie dziękować już za to, co ma nastąpić, jakby było już pewne. W ten sposób, leżała tam i powtarzała sobie:
DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE, ŻE JESTEM ZDROWA I SPRAWNA, ŻE ODNALAZŁAM MIŁOŚĆ MOJEGO ŻYCIA [lub ona mnie, ❤️], ŻE ZNAM JUŻ CEL MOJEJ PODRÓŻY TU NA ZIEMII, ŻE POTRAFIĘ SAMA NA SIEBIE ZARABIAĆ.
A tak naprawdę przychodziło jej na myśl zawsze, DZIĘKUJĘ, ŻE POZNAŁAM MOJE "WHY", a jeszcze dokładnie ta piosenka jej się ponownie tak często pojawiała… Lecz najbardziej zdziwiona była, gdy po tym, jak wsiadła do tramwaju, usłyszała te słowa: I have Met My Love Today, była tak niesamowicie zaskoczona tymi słowami, że nawet nie zdążyła zapisać, kto to śpiewał…
16:07 na przystani, 16:10 – 22.04 3 13 0,5 2 107* in
I:IhaveMetMyLoveToday/WhereIbelong/It’llBeAlright/(…) BetterTogether/IstillHaven’tFound/ThisIsWhyI/Don’tWorryAboutTheThings/SelfLove
17:03 – 11 0,5 2 22.04 3 [11] at 🏡
17:30 – 22.04 3 13 0,5 2 107* Wrap mit
+Szpinak i ZWYKŁY WTOREK: JakUważaćNaSłowaKt.mająMoc*, 2gi „Wrap” dokładka szpinaku, ≈17:55 – 20
- * Zwykły wtorek – Jak uważać na słowa, które mają moc? – Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
KommtPotwierdomienieRezyg. Z Netflix:
Szanowny Kliencie, Szanowny Kliencie informujemy, ze Twoje zamówienie zostało przyjęte. Dziękujemy za powierzone zaufanie i dokonanie zakupu usług.
Jednak teraz dopiero spojrzała, że tam została jej jednak naliczona opłata za ten NETFLIX, pomimo, że go w ogóle nie używała. Po prostu ona ma tu zbyt wiele na głowie, by pamiętać także o tym, kiedy/ po jakim czasie ewentualnie musiałaby z tego gratisu [w sensie 0PLN] zrezygnować. Tego również nie dopilnowała!
(…)
Kochani, u tej Małej Mi dzieją się naprawdę niewiarygodne wręcz rzeczy… Tzn. takie, których ona sama nie może zrozumieć i wytłumaczyć…🤔 Powiemy jedynie o tym, że… albo najlepiej przekażemy tutaj część z tych najistotniejszych, naszym zdaniem, jej zapisków. Otóż tu będzie to, co ona sama notowała sobie jeszcze w CZWARTEK, 16.V.2024:
2:42 – 15 21 (2na1) WC @Z ESĄDU
4:55 – 20 WC
11- 11 0,5 2 22.04 3 107 * Haferflocken i endlich:JAK szukać sensuWbezsensie, 11:22 – 22.04 3 13 0,5 2 107*
12:15 – 22.04 3 13 0,5 2 107* CIEPLIŃSKA
13:45 – 22.04 3 13 0,5 2 107* wait na tramI:IstillHaven’tFound/Wrote to Maciej Dojczman
15:42 – 15 21 (2na1) in
Don’tWorryAboutTheThings/(…) It’llBeAlright/WriteToMaciejIThisIsWhyI/(…) Now&Then/Run(HarrisonStorm)
(…) With you, I see hope, when before I didn’t care
Now, I know I need you
I need you, I need you
Now, I know I need you (…)
17:04 – 22.04 3 13 0,5 2 107* "wpieprzam" Wrapa,🤦♀️ i ZWYKŁY WTOREK Jak uważać…, 17:14 – 22.04 3 13 0,5 2 107*
Po 17 – Iwona bei mir
19:21 – 10 101 Wrap i Szpinak i ZWYKŁY WTOREK: JAK RADZIĆ SOBIE Z WĄTPLIWOŚCIAMI
LI (PUBLIKACJE!)
Pod właśnie Simona nagraniem, które dopiero później spostrzegła, że miało ono miejsce: Video from WOBI, November 2023, with Chris Stanley napisała dokładnie taki komentarz [udostępniając go na swoim profilu]:
Simon, You don’t even know [again,😋 ]/ you can’t imagine how grateful I am to you for those words. 🙏
BUT… at the end… I will write that I’ll try to find the opposite of my sorrows, because I don’t give up so easily, 😜. After all, in Vienna I was called „ein kämpferischer Typ”💪😏😯

Tu muszę tylko dodać, że to było dla mnie wręcz niesamowite, że w momencie, gdy się tak strasznie czułam, włączyłam ten LI, a tam dokładnie to nagranie Jego… boooszeee, to było wręcz dla mnie zaskakujące.
Gdyż wtedy poczułam nagle [nie wiem skąd!] że ON WIE… Działa się dla mnie naprawdę MAGIA, bo doszło do mnie, iż Simon po prostu wiedział, co ma wstawić, czego mi dokładnie teraz potrzeba!
I, serio, już to było dla mnie na wtedy, najmniej istotne z jaką datą to było i kiedy… Liczyło się dla mnie to, że jakby te jego słowa mnie ponownie odnalazły. Wtedy też poczułam się jakby od nowa scalona, taka trochę zaopiekowana… Prócz tego, że było to dla mnie takie właśnie wręcz MAGICZNE, gdyż po raz kolejny sobie pomyślałam: CZŁOWIEKU, RATUJESZ MNIE! I poczułam TAK OGROMNĄ WDZIĘCZNOŚĆ, 🙏❤️🙌
Lecz, tak naprawdę dalej, ponownie miało miejsce coś dla mnie wręcz niewiarygodnego. A mianowicie ta moja kąpiel… I te wszystkie słowa, które słyszałam… Odnosiłam wówczas wrażenie, że właśnie za pomocą tych piosenek, WSZECHŚWIAT ZE MNĄ ROZMAWIA.
13:09
I tym samym sprawiał, iż ja już mogłam się czuć tak bezpiecznie i taka zaopiekowana, jak zawsze chciałam, 🤗. W dodatku doszło do mnie, że ON JEDNAK MNIE SŁUCHA i wcale mnie tu samej nie zostawił!!! 

BATH
I It’llBeAlright*/Don’tWorryAboutTheThings**/(…) IstillHaven’tFound***/LetTheOlsStory(TrevorHall)/NeedU(Maxiz)/SelfLove/Don’tWorryAboutTheThings**/IstillHaven’tFound***/It’llBeAlright*/ThisIsWhyI/

Powyżej, w tym zapisku o kąpieli…, pozaznaczała za pomocą tych * utwory, które się powtarzały… Naprawdę bardzo ją to urzekło, że TE SŁOWA i to dokładnie w takiej kolejności… I w zasadzie nie umie tego nawet za bardzo wytłumaczyć, dlaczego akurat takie, a nie inne utwory tam się pojawiły.
You could play it out/But all of it’s in your head/Holding on with both two hands/Gotta let go
Is it really you/Knocking at your own door/Always looking for something more/Don’t be a fool
Don’t be a fool
Trevor Hall – the old story
GUA SHA MASSAGE* I just BeSlow/SweetBaby/We’reGonnaBeOk/WroteUaLetter/
Ponieważ już wtedy poczułam się tak bardzo bezpiecznie, niemal jak w ojcowskich ramionach, których ja przecież NIGDY NIE MIAŁAM… I dokładnie wówczas było mi już taaaak dobrze, że stwierdziłam, iż włączę sobie to, co widoczne jest poniżej, gdyż słowa tego, co do mnie dochodziło, były jakieś takie urzekające…
14:42
Może innym razem to zacytuję, ale teraz, już szykuję się do spania, bo dbam o siebie! Gdyż staram się nieustannie jednak być dla siebie przyjaciółką, która siebie kocha


23:32 – 10 101 Świetlik(krople&okłady
) +JADEIT do TRUST THE UNIVERSE*


- * 528Hz TRUST THE UNIVERSE | Everything Is Always Working Out For You | Positive SLEEP Affirmations
Kochani, jak widzicie bardzo dobrze, czwartek tej Małej Mi był naprawdę baaardzo wypełniony. Lecz, moi drodzy, to jeszcze nie wszystko! A tu podamy jeszcze tylko to, o czym ona tu nie wspomniała:
- zrezygnowała z oglądania na FB webinaru pod tytułem: Zmień kod swojego życia!
Zaczęła wprawdzie słuchać tego właśnie do śniadania, jednak niemal zaraz stwierdziła, że to jest dla niej po prostu ZBYT TRUDNE I CIĘŻKIE, JAK NA JEJ GŁOWĘ i choć ona również wierzy w to, że karma może być przekazywana z pokolenia na pokolenie… Lecz doszła do wniosku, że ona obecnie nie ma na to siły, by bawić się w odratowywanie przeszłość i rozwiązywanie tych starych i dawnych problemów.
Ona ma własne tu życie TU I TERAZ, na którym przede wszystkim powinna się koncentrować i z którego musi nauczyć się korzystać… Bo ona, kochani, po prostu to czuje, że ona obecnie naprawdę NIE POTRAFI ŻYĆ i nawet nazwała to, że ona teraz po prostu wegetuje. A ponieważ uznała, iż to nagranie o tych kodach kompletnie jej nie służy, dlatego też włączyła sobie [załamana już] po raz kolejny ten Zwykły wtorek – Jak szukać sensu w bezsensie?
- u lekarki, prócz tego, że otrzymała adnotację o swoim pogarszającym się zdrowiu i psychicznie i w związku z tym fizycznie [co jest przecież normalnym] u niej także się zważyła i, kochani wyszło, że waży boooszeee, teraz znowu nie pamięta…, bo tego nie zapisała sobie, lecz, żeby nie skłamać chyba 58 kg! Usłyszała tam jedynie, po zmierzeniu ciśnienia, że ma niskie
- ale teraz, słuchajcie dobrze… , cóż ona ponownie wyczytała w tej książce, którą również zabrała ponownie ze sobą na tę plażę do Brzeźna…, jeszcze bowiem jadąc tramwajem otworzyło jej się na str. 182, gdzie stało:
BUDUJĘ W UMYŚLE OBRAZ MĘŻCZYZNY, JAKIEGO PRAGNĘ. PRZYCIĄGAM KU SOBIE PARTNERA SILNEGO, WŁADCZEGO, [miała skreślone, a w zamian za to wpisała sobie:] WYTRWAŁEGO, KOCHAJĄCEGO, ODNOSZĄCEGO SUKCESY, UCZCIWEGO, LOJALNEGO I WIERNEGO. (…)
- lecz, to jeszcze nie wszystko…, gdyż wracała już szybko z tej plaży, bo przecież Iwona jej napisała, że będzie u niej tak po 17… Więc ona już była w takim stanie, że wściekła na siebie [co z całą pewnością widać w tym komentarzu:
"wpieprzam"Wrapa…]
I TUTAJ ZACZYNAJĄ SIĘ PONOWNIE TE NIESAMOWITE I NIEWIARYGODNE DLA NIEJ RZECZY…
- jakoś, jak udała się jeszcze wcześniej do ubikacji, gdzie zdjęła swój strój kąpielowy. I tam właśnie zauważyła nagranie Simona Sinec… I wtedy już zaczęła odpisywać na niego w swojej komórce… Jednak doszła do wniosku, że w sumie potrzebuje jeszcze słowniczka na komputerze, dlatego opublikowała to dopiero po wyjściu od niej Iwony
- a zanotowała to sobie właśnie w swoim kalendarzu … i patrzy, że tam właśnie dzisiaj są imieniny SZYMONA… I nawet to podkreśliła…
- później zaś, gdy brała tę kąpiel, to po prostu była wręcz w szoku, bo wówczas, właśnie TE PIOSENKI DOKŁADNIE W TAKIEJ KOLEJNOŚCI, Mała Mi naprawdę to odczuwała, że to WSZECHŚWIAT Z NIĄ
ROZMAWIAPOPRZEZ TE SŁOWA TYCH PIOSENEK:
OH, MY CHILD I KNOW, YOURE HURT AND YOU CANT LET GO/ IT`S NOT YOUR FAULT & YOU DON`T DESERVE/ ALL THE BAD & THE HURT/ OHH... I KNOW YOU`VE TRIED SO HARD/ OHH... I KNOW YOU`VE DONE YOUR PART/ IT`S NOT FAIR YOU DID YOUR TIME/ HOW MUCH LONGER WILL YOU SUFFER IN THIS LIFE/ BUT DON`T GIVE UP/ JUST HOLD ON TIGHT/ IT`LL BE ALRIGHT (…)
boooszeeee, musimy powiedzieć, że Małą Mi to wszystko naprawdę wręcz zamurowywało, co dochodziło do jej uszu… A najbardziej chyba również to, jak to zabrzmiało… Zwłaszcza to zdanie: YOU DID YOUR TIME = I pomyślała sobie w tym momencie, że… kurczę, 😱, przecież ona nie ODSIEDZIAŁA SWOJEGO CZASU W JAKIMŚ WIĘZIENIU… Lecz zaraz do niej doszło, że tak naprawdę to przecież ona doskonale o tym wie, że to wszystko, co się jej przytrafiło, jest jak jakieś niemal więzienie dla niej.
Ponieważ, kochani, ona już TYLE RAZY O TYM MYŚLAŁA i nawet to wypowiadała na głos do tego WSZECHŚWIATA/ BOGA [często także płacząc…], wciąż zadaje to pytanie: NIE „DLACZEGO” MNIE TO WSZYSTKO SPOTKAŁO, LECZ "CZEMU MA TO SŁUŻYĆ"?
(…)
Uzupełniamy, to kochani, w PIĄTEK, 17.V.2024, a dzisiaj ponownie wiele się u tej Małej Mi wydarzyło… I dlatego, pomimo tego, że jest dopiero 14:40, ona już odczuwa zmęczenie…
Ale kochana moja, naprawdę NIE MA W TYM NIC DZIWNEGO! Ty przecież, kochanie obecnie tak już funkcjonujesz… I dobrze wiesz, że w takim stresie jest to całkowicie normalne. Rzekła to Tobie nawet ta optometrystka Asia, która poznała już trochę Twoją historię i nawet sama Tobie odparła, że w stresie jest to CAŁKOWICIE NORMALNE, ŻE ZAPOMINASZ NIEMAL WSZYSTKIEGO, ORAZ, ŻE CZUJESZ SIĘ TAKA BARDZO NIEZORGANIZOWANA, TAKA NIEMAL POGUBIONA i jak Ty to nazywasz POPAPRANA! A dokładnie jeszcze teraz dostrzegłaś, że za 5 dni masz mieć swój okres… Lecz, kochanie przedstawmy jeszcze, cóż się dzisiaj u Ciebie działo:
3:58 – 10 101 (2na1) WC
6:40 – 15 21 (2na1) Świetlik(krople&okłady
) +JADEIT do GUIDED MEDITATION (MANIFEST ) 


MASAŻ NEUROLOGICZNY + GUA SHA MASSAGE*

9:06 – 22.04 3 13 0,5 2 107* GYMNASTIK
, 9:40 – 15 21 (2na1) Machte 50 przysiadów, deskę i wszystkie ćwiczenia!!!, 9:43 – 22.04 3 13 0,5 2 107* bo doch vergaß DEAD BUG 
Zauważcie, po tej notatce, że skończyła wprawdzie dumna z siebie, te ćwiczenia. Jednak… zaraz jak zauważyła, właściwie to dostrzegła to właśnie po zapisywaniu na tej komórce…, że zapomniała o tym ćwiczeniu "DEAD BUG" zatem ponownie [chcąc nie chcąc,🤭] rozłożyła jeszcze tę karimatę i wykonała już tylko to ćwiczenie, 😋.


Po pierwsze, jak zwykle spoglądałam na Ciebie, kochanie, z wielkim szacunkiem! Że Ty, moja droga, wciąż się nie poddajesz! A tak naprawdę odebrało mi wprost mowę, jak Twoja ręka, wybrała dzisiaj do oglądania przy śniadaniu właśnie TEN FILM [PEACEFUL WORRIOR]. Moim zdaniem to także nie mógł być przypadek!
10:27 – 22.04 3 13 0,5 2 107* Haferflocken mit.. I PEACEFUL WORRIOR +
10:47 – 22.04 3 13 0,5 2 107*
NIE MA SZCZYTNIEJSZEGO CELU NIŻ SŁUŻENIE INNYM
A tu jeszcze wstawimy tylko to, cóż napisała do swojej rodzicielki, przesłała jej bowiem filmik o tym masażu neurologicznym, dr Moniki Czerskiej, która na fejsie widnieje jako: Specjalista neurologii i balneologii Programowanie mózgu do przywracania zdrowia Nauka&mindfullness. A poniżej wstawimy Wam po prostu całą konwersację Małej Mi z mamą:
Super masaż.
12:24
A skąd wiesz, że super, próbowałaś? Ja bowiem staram się już go wykonywać codziennie. A tak wygląda moja twarz po nim, a dziś ponownie przystąpiłam do gimnastyki ![]()




No i super Monia, że robisz taki masaż i ćwiczenia. Ja oceniłam tylko z tego co widziałam na filmiku. Ale postaram się też wykonać.![]()
Czyli było dokładnie tak, jak Mała Mi przypuszczała…
Ale dodajmy jeszcze tylko, że właśnie wczoraj czekając na tramwaj nad morze, wyszukała sobie ponownie lektora z angielskiego, bo czuła się po prostu strasznie i stwierdziła, że każda rozmowa z człowiekiem jej dobrze zrobi… Miała tego pewność, że nadal nie potrafi dobrze w tym języku się wyrażać. Lecz właśnie znowu pomyślała o tym, że wciąż nie wie, do kiedy dokładnie będą z jej konta schodzić na pieniądze, więc postanowiła wykorzystać, z tego, tyle, ile może… Bo ona wciąż lubi się uczyć nowych rzeczy…
/////

Wróciła z kijków… i ponownie WIELE SIĘ U NIEJ ZADZIAŁO… Przedstawimy to już w punktach:
- z kijkami na dolince/ wróciła i się przebrała w krótkie spodenki i koszulkę, wzięła plecak i udała się jednak do LIDLA,
- przez całą niemal drogę myślała właśnie o tym wpisie, że w końcu zacznie sama od siebie pisać, to, co czuje/ czuła
- spojrzała jednak na LI i na początku zrobiło jej się miło, że jej komentarz pod publikacją Simona Sinec poleciły już chyba 2 osoby. Jednak wystraszyła się, gdy dostrzegła kolejną… I dokładnie w tym momencie pomyślała, że ona przecież tak naprawdę może zbyt szczerze i otwarcie pisze o sobie w tych
Internetachnie wiedząc o tym…
Dobrze, kochana moja, ale pomyśl, że to, co już uczyniłaś, tego nie wrócisz i nie naprawisz. Ponieważ już jest po 20, dlatego proponuję przeczytanie i sprawdzenie tego wpisu od początku. I pamiętaj, proszę Cię, że ROŚNIE TO, NA CZYM SIĘ KONCENTRUJESZ! 
A chciałam jeszcze tylko zauważyć, że Ty nieustannie pokazujesz to, co przedstawia ten obrazek:
Przecież, kochanie, ledwo to dostrzegłaś, to już zadziałałaś znowu, bo i zmieniłaś ten swój komentarz pod postem Simona, teraz znowu nie możesz go już odnaleźć, ale przypuszczasz, iż napisałaś tam to:
Thank you, Simon, for that wise message.🙏 I’m very grateful to you again for it, 🤗❤️🙌
I, z całą pewnością dodałaś tam ten obrazek:
Na swoim profilu dałaś teraz już TYLKO taki komentarz:
Simon, You don’t even know [again,😋 ]/ you can’t imagine how grateful I am to you for those words. 🙏
BUT… at the end… I will write that I’ll try to find the opposite of my sorrows, because I don’t give up so easily, 😜. After all, in Vienna I was called „ein kämpferischer Typ”💪😏😯
Czyli widzisz moja kochana, jednak wspaniale to wyszło, gdyż oczywiście obydwie nie znamy się na tylu rzeczach, mimo to jednak już swoim dokładnie takim niesamowicie zaradnym zachowaniem, dałaś przykład dokładnie na te słowa, którymi określiła Ciebie jeszcze ta Trixi w Wiedniu! Kochanie, ale teraz już sprawdzamy ten wpis, proszę.

