„POTĘGA PODŚWIADOMOŚCI” Joseph Murphy
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️: 18./19.V.2024
Kochani, jest dziś piękna i jeszcze słoneczna SOBOTA, 18.V.2024. Teraz my chcielibyśmy opowiedzieć Wam o tej niesamowitej kobiecie, którą jest nasza Mała Mi. Uznaliśmy, że ten poniższy obrazek będzie wręcz idealnym wstępem do tego, co będziemy tu opowiadać.
Ale, proponuję, abyśmy najpierw zrobili taki plan, by nie musieć się obawiać, że coś nam umknęło, 🤗. Tak więc, niekoniecznie będzie to w kolejności chronologicznej, ale podamy tutaj wszystko, co pamiętamy:
- MANI- & PEDICURE
Na poniższych zdjęciach widać jedynie ten Pedicure, który sobie wykonała, lecz uczyniła także Manicure. Ten zaś zrobiła już w takim delikatnym kolorze, mający odcień skóry… Takim sformułowaniem chyba najlepiej to oddamy, 😉.


- GUASHA MASSAGE (ThisIsWhy/Don`tWorryAboutThings) i MASAŻ NEUROLOGICZNY
- LI: jej komment do obrazka otrzymał kolejnych
widzów: Und jetzt höre ich s Lied/ song: THIS IS WHY... - KARMA WRACA
- suncreme
- słuchawka od prysznica
- kubeczek menstruacyjny
- Wäsche
Przede wszystkim musimy napisać, że ponownie zabrała ze sobą książkę J. Murphy`ego i otworzyła się ona jej na str. 242, gdzie jednym z podrozdziałów były dokładnie te słowa, umieszczone w tytule tego wpisu…
Ale, nim cokolwiek więcej będziemy tutaj pisać, powiemy jedynie, że ta nasza bohaterka ma często naprawdę mętlik w głowie, jak choćby dzisiaj z rana… Pomyślała, że ona po prostu potrzebuje kogoś, kto pomógłby jej podejmować te decyzje, choćby to dzisiejsze udanie się na plażę… Wiedziała wprawdzie, że to uczyni, o czym więcej będzie później…
Jednak, kochani, ona nim wyszła z domu, to sprawdzała jeszcze sobie dojazd tramwajami, który ma najkrótszą drogę nad to morze… I sprawdziła wprawdzie, że 3-ka do Brzeźna. Lecz, koniec końców, dostrzegła, jak już była na tym przystanku, że zaraz nadjedzie 2 do Jelitkowa, więc wybrała jednak ten.
No oczywiście! Ale "owijacie", widzę wszystko "w bawełnę", naprawdę gorzej niż ja sama, 🤭. Powiem tylko: tak to prawda, że myślałam sobie, jakie moje życie byłoby prostsze, gdybym miała tu kogoś takiego bardziej zdecydowanego i konkretnego! Bo, ja serio, już czasem BARDZO nie rozumiem tego wszystkiego, co się w moim życiu dzieje…
To prawda, kochanie, ale, co tu trzeba jeszcze powiedzieć, Ty przecież odczuwasz więcej! Już o tym nawet wspominałaś, że nie masz najmniejszego pojęcia, skąd tak masz i dlaczego, ale naprawdę uważamy, że nie bez kozery nazwałaś jeszcze kiedyś ser❤️ce swoim kompasem! Lecz teraz przejdźmy już do tego, cóż się odbywało na tej plaży w Jelitkowie!
No, w końcu się doczekałam! Myślałam, że to Wy będziecie wiedzieć, co tu jest najważniejsze, 😉🤔.

Podoba nam się Twoja stanowczość i musimy tutaj otwarcie rzecz, że robisz postępy i to wcale nie jakieś małe! Ale już przechodzimy do tego, co najważniejsze! A mianowicie, Mała Mi wchodząc na tę plażę… Raaanyyy, ale tu trzeba by było wspomnieć jeszcze o tym epizodzie z tramwaju, które określiliśmy punktem KARMA WRACA.
Rany…, no sami widzicie, że tego mojego życia nie da się wcale opowiedzieć tak łatwo, jak już tylko głupi 1 dzień zajmuje nam tyle czasu!
Wspaniale, kochana, że teraz już Ty sama stałaś się tą osobą, która chce wszystko ukrócić i przejść do jednak konkretów! Powiemy tylko już w takim maksymalnym skrócie, że jadąc tam zauważyłaś 2 kobiety [jak się później dowiedziałaś: mamę i dorosłą córkę] i jej mama miała właśnie skasować bilet. A Ty po prostu rzekłaś [w końcu się przemogłaś], że jedna z nich może nie kasować biletu, ponieważ weźmiesz ją, jako swoją opiekunkę. I ta "mama" się ucieszyła i właśnie powiedziała do Ciebie te słowa: KARMA WRACA!
Ale teraz przechodzimy już do tego, cóż działo się na tej samej plaży! Dopiero dalej będą wszystkie kolejne Twoje zapiski. A obecnie przedstawimy, to co było nam dane zobaczyć! Tak więc, dostrzegliśmy tam kobietę, która kompletnie się siebie nie wstydzi! Ani tego, że ten brzuszek ma jednak wystający, ani też swoich własnych blizn!
Dokładnie tak! Zabierało nam niemal dech w piersiach, jak mogliśmy obserwować tak niesamowitą istotę, która naprawdę niczym się już nie przejmowała, a wciąż myślała o tym, czego jej brat nie potrafi… i jak ją jakaś ciężka myśl nachodziła, to przypominała sobie właśnie ludzi, którzy wiele by dali, aby móc być tam gdzie ona i również to robić!
***
Zauważcie tylko, że już tutaj da się podpiąć jeden z punktów, który później wyczytała [ILEKROĆ TWOJA WYOBRAŹNIA ZEJDZIE NA NIEWŁAŚCIWE TORY, PRZYWOŁUJ JĄ DO PORZĄDKU I SKUPIAJ SIĘ NA CELU, DO KTÓREGO ZMIERZASZ]
***
Otóż to! Gdyż, moi drodzy, ta nasza bohaterka, położyła się tak w miarę blisko tego morza, bo już wiedziała, że do niego wejdzie. A usadowiła się niedaleko takich dwóch kobiet, chyba bardziej w wieku jej mamy. I oddała im swoją torebkę, jak już tam weszła do tej wody. Zrobiła to niemal na samym początku, gdyż stwierdziła, że lepiej zacząć "od mokrej roboty", by później już wygrzewać się na słońcu.
W dodatku, słuchajcie ta Mała Mi wchodziła do tej wody z intencjami… Przede wszystkim mówiła: WSZECHŚWIECIE, zabierz proszę ode mnie cały ten ciężar/ balast, który wciąż dźwigam. I tam w dodatku jeszcze popływała, gdyż jak już się zanurzyła, to było dla niej całkiem przyjemnie [pomimo, że prawie nikogo nie było wówczas w morzu!] A myślała tylko o tym, że pływanie żabką jest dla niej jak gimnastyka i rehabilitacja w jednym!
Dlatego jakieś 20 min. dzielnie "czyniła swoje" i pływała! Ale i tak najlepsze było, jak już wyszła z tej wody. Wtedy bowiem, pamiętając o tym, co zapisała sobie jeszcze kiedyś i wiedząc, że [poniżej podamy kilka cytatów z tej wyżej wymienionej książki]:
JEŚLI ZWRÓCISZ SIĘ DO NIESKOŃCZONEJ INTELIGENCJI Z WIARĄ I UFNOŚCIĄ, UZYSKASZ OD NIEJ POMOC [238] STALE POWTARZAJĄC JAKIEŚ MYŚLI LUB CZYNNOŚCI, WPAJAMY PODŚWIADOMOŚCI NAWYKI, DZIĘKI KTÓRYM TE MYŚLI I CZYNNOŚCI STAJĄ SIĘ AUTOMATYCZNE (…) ILEKROĆ TWOJA WYOBRAŹNIA ZEJDZIE NA NIEWŁAŚCIWE TORY, PRZYWOŁUJ JĄ DO PORZĄDKU I SKUPIAJ SIĘ NA CELU, DO KTÓREGO ZMIERZASZ [239]
I tutaj, kochani, Mała Mi, mówiła do siebie, jak taka niemal zahipnotyzowana. Naprawdę już starała się bardzo nawet nie słyszeć ludzi wokół, którzy momentami byli…, serio, głośno. Ona leżała tam z zamkniętymi oczyma i przede wszystkim dziękowała, bo wciąż pamiętała to nagranie Simona właśnie o wdzięczności. Tak więc ona powtarzała:
DZIĘKUJĘ, ŻE: 1. JESTEM JUŻ ZDROWA I SPRAWNA, 2. SPOTKAŁAM SWOJĄ MIŁOŚĆ/ JESTEM Z MOIM CZŁOWIEKEM, KTÓRY TAK BARDZO PRZYPOMINA SIMONA/ SPOTKAŁAM "MOJEGO SIMONA", 3. POTRAFIĘ SAMA NA SIEBIE ZARABIAĆ I TWORZYĆ Z TEGO WSZYSTKIEGO, CZEGO SAMA DOŚWIADCZYŁAM, DOBRO DLA INNYCH.
Na końcu przedstawimy te jej zapiski, które sobie czyniła, 😉. Zanim do tego jednak przejdziemy, to w pierwszej kolejności, ta jej konwersacja, gdyż tu będzie wiele wytłumaczone:
11:35
Dzień dobry kochana Pani Małgosiu, ABSOLUTNIE NIE ZAPOMNIAŁAM o czwartkowych urodzinach mojej najwspanialszej nauczycielki i wychowawczyni jednocześnie. Mam teraz dość trudny psychicznie czas, a bardzo chciałam złożyć tak wyjątkowej kobiecie jakieś jednak oryginalne życzenia. Obecnie wzięłam tę Monię za rękę i właśnie jadę z nią nad morze, bo jutro ma już padać. SO IN DIESEM FALL WÜNSCHE ICH IHNEN, DASS SIE WEITER IHRE TRÄUME ERFÜLLEN
und natürlich ALLES BESTE ![]()
Danke Monika, ich freue mich wirklich sehr, dass Du mich nicht vergessen hast.
Tak sobie siedziała w tym tramwaju i doskonale wiedziała, jaki obrazek chciała tej swojej byłej wychowawczyni i jednocześnie całkowicie nieprzeciętnej nauczycielce j. niemieckiego wysłać. Dokładnie w tym momencie przypomniało jej się, jak nazywa się ta dziewczyna, której historia również ją zafrapowała… I odnalazła wprawdzie ten obrazek, jednak na swojej komórce dała tylko radę przesłać link do LI:
Ooo maaaj, jetzt habe ich ein entsprechendes Bild für Sie gefunden, aber leider es ist nur auf LINKEDIN zu sehen…
Dzięki, ale jak wiesz, nie otwieram żadnych linków
So wenn ich nach Hause zurückkomme, versuche ich das noch mal zu machen ![]()
***
Tutaj jeszcze raz to, co jest napisane na tym obrazku powyżej:
INTYMNOŚĆ NIGDY NIE OGRANICZA SIĘ DO FIZYCZNOŚCI. KIEDY SPOTKASZ ODPOWIEDNIĄ OSOBĘ, JEJ DUSZA STANIE SIĘ TWOIM MIEJSCEM DO ZAMIESZKANIA. JUŻ NA ZAWSZE. TO DUSZA WYBIERA, KOGO CHCE MIEĆ U SWEGO BOKU JUŻ NA WIEKI.
***
A teraz będzie to, co ona sama sobie notowała:
9:52 – 22.04 3 13 0,5 2 [31]GUA SHA MASSAGE*ThisIsWhyI /Don’tWorryAboutTheThings ❤️/I MASAŻ NEUROLOGICZNY
10:06 – 22.04 3 13 0,5 2 kefir mit 🍓,🍌 i Getrocknete Pflaumen, Nüsse und Cornflakes
Wait na tram: It’llBeAlright/SelfLoveWsiadamIread242*IstillHaven’tFound/dochodzęToPlażaIBreathOfLive
* POWIADAJĄ, ŻE NAJGORSZYM WROGIEM CZŁOWIEKA JEST STRACH. STRACH BYWA PRZYCZYNĄ NIEPOWODZEŃ, CHORÓB I ZŁYCH STOSUNKÓW MIĘDZYLUDZKICH. MILIONY LUDZI BOJĄ SIĘ PRZESZŁOŚCI, PRZYSZŁOŚCI, STAROŚCI, CHOROBY UMYSŁOWEJ I ŚMIERCI. STRACH JEST TYLKO MYŚLĄ. OZNACZA TO, ŻE BOISZ SIĘ WŁASNYCH MYŚLI.(…) ZRÓB TO, CZEGO SIĘ BOISZ, A STRACH MINIE.
12:19 – 15 21 (2na1) on the beach, bis12:39 w meer
13:32 – 10 101 posmarowałam się po raz 2 balsamem do opalania
16:13 – 20 wait na 6,babka w tramie asked, czy 📙fajna: SelfLove
Mała Mi wsiadła najpierw do 2-ki i tam też siadła na przeciw kobietki, którą zapytała, do której godziny otwarty jest "kerf" w soboty, bo strasznie chciało jej się gumy do żucia… Lecz spojrzała także, że na swojej liście ma również czarną i miętową herbatę. I tak sobie właśnie z tą bardzo miłą kobietką rozmawiała [ta jej rzekła, iż o TEJ KSIĄŻCE: Potęga Podświadomości wiele dobrego słyszała]. Nasza bohaterka potwierdziła [pokazując zresztą ilość zakładek, których na niej ma, 🤭 i rzekła w dodatku, iż czytała ją już 2x!] Następnie zaś stwierdziła, że przecież tym tramwajem nie dojedzie do tego "kerfa" i przesiadła się na tramwaj nr 6.
W6:IstillHaven’tFound92SthOprzewodnikuNieKannFindStr.ThisIsWhyI/93/116/BetterTogether /109/159/107/118/119/przeglądamWeiterBookI:don’tGiveUp(It’llBeAlright)/Don’tWorryAboutTheThings/We’reGonnaBeOk/152toCzegoPoszukujeszSzukaU:
inTheGarden/108!/EvenIfTheSkyIsFallingDown/IstillHaven’tFound/ThisIsWhyI/wyszłamZlidla
Tak, kochani, gdyż na koniec stwierdziła, że, po cholerę, w ogóle przesiadła się do tej 6, jak chciało jej się siku i pomyślała, że przecież ten LIDL ma bliżej [tu znowu, czuła się tak szalenie popaprana, bo okazało się, że w tym Lidlu nie było wcale takich gum, jakie ona sobie zawsze kupowała…, więc wzięła takie, jakie były: LIMONKA Z IMBIREM i… W tej 6 siadła w ogóle na przeciwko takiej grubej starszej kobiety, która w dodatku nie wyglądała na taką miłą, jak tamta w 2-ce…, która W OGÓLE nie wydawała jej się miła🤦♀️] I tu znowu pomyślała o sobie bardzo źle, dodała także, że jej, jak widać brakuje kogoś, z kim tylko mogłaby wymienić się opinią… I jest tego pewna, że wtedy doszła by do dobrego wniosku i podjęła słuszną decyzję.
17:41 – 22.04 3 13 0,5 2 at 🏡IBetterTogheter/WhereIbelong/
18:35 – 9 0,5 2 22.04 3 [27] posmarowałam Się BalsamemMacheWäscheILeciSelfLove/(…)IstillHaven’tFound
19:32 – 10 101 kefir + i ZWYKŁY WTOREK…
19:50 – 22.04 3 13 0,5 2 piszemy New wpis
Właśnie była pomyć jeszcze naczynia, choć generalnie powiedziała sobie, że skoro jutro ma nie być tak słonecznie, a nawet pochmurnie i deszczowo.., to ona zajmie się przede wszystkim porządkami i tym wszystkim, co ma do zrobienia w domu… Oczywiście Mała Mi nie beszta już siebie za to, jak czegoś nie zrobi! Doskonale o tym wie, że nie ma tu w nikim pomocy, więc postanowiła, iż również i te domowe prace będzie sobie rozkładała.
(…)
Kochanie, jest NIEDZIELA, 19.V.2024, godz. 16:48 i spójrz tylko dopiero teraz pada! Czyli postąpiłaś wręcz cudownie, po tym, jak się obudziłaś i zobaczyłaś słonko, to udałaś się nad to morze! Spojrzałaś u siebie na prognozę pogody i zauważyłaś tam dzisiaj wprawdzie deszcz, ale w późniejszych godzinach… Moja droga, czyli widzisz jednak postąpiłaś prawidłowo! Lecz widzimy, kochanie, że odczuwasz już zmęczenie. Zatem umówmy się tak, iż najpierw wstawimy te Twoje zapiski, a Ty tam, gdzie dasz radę się do tego odnieść, zabierzesz głos, 😉.
6:37 – 22.04 3 13 0,5 2 Świetlik(krople, 🌞) +JADEIT I WIZUALIZACJA, bo 94*GUIDED MEDITATION (MANIFEST ) ❤️🙌🍀
* NAJŁATWIEJSZYM I NAJSKUTECZNIEJSZYM SPOSOBEM SFORMUŁOWANIA JAKIEGOŚ ZAMYSŁU JEST JEGO WIZUALIZACJA, CZYLI PRZEDSTAWIENIE SOBIE GO TAK OBRAZOWO, JAKBY JUŻ ISTNIAŁ W RZECZYWISTOŚCI.
boooszeee, no co tu dużo mówić, ale przecież już od samego rana czułam się tak strasznie pogubiona w tym wszystkim… A ponieważ otworzyłam tę książkę Murphy`ego na dokładnie tym cytacie o wizualizacji, to taka już niemal zrozpaczona, zaczęłam ją wykonywać. Choć muszę powiedzieć całkiem szczerze, że kompletnie już w nic nie wierzyłam…
ok. 9 GUA SHA MASSAGE & MASAŻ NEUROLOGICZNY
Tu jednak sobie pomyślałam: ok, kochanie, na teraz możesz nie wierzyć, bo, komu, jak komu, ale Tobie naprawdę wiele się w tym życiu "przydarzyło". Ale pamiętaj o tym, że JA NIGDY CIEBIE NIE OPUSZCZĘ! I uśmiechałam się, pomimo wszystko do tego odbicia w lusterku (bo zawsze przy nim wykonuję ten masaż, a od niedawna nawet 2) i powtarzałam właśnie słowa: KOCHAM CIĘ i widziałam jak moja buzia staje się wtedy bardziej promienna! Bo przecież, do jasnej Anielki, jestem w swoim teamie "do ostatniego oddechu". Tak, jak powtarza Ewelina Stępnicka!
To prawda, kochanie! Musimy Tobie powiedzieć, że ZAWSZE jak to robisz: POKAZUJESZ, ŻE KOCHASZ SIEBIE ZAWSZE [nie tylko wtedy, gdy wszystko jest pięknie! I NIEUSTANNIE PODNOSISZ SIEBIE Z ZIEMII, PO NIEMAL KAŻDYM UPADKU!

10:11 – 13 0,5 2 22.04 3 Haferflocken i Kefir, Cornflakes, 🍏, Nüsse und getrocknete Pflaumen i ZWYKŁY WTOREK JAK SZUKAĆ SENSUWBEZSENSIE
Z tego nagrania, również zapisałaś to, co najbardziej do Ciebie przemawiało/ co chciałaś zapamiętać:
/21:37/ KOCHANIE, TO TY JESTEŚ TUTAJ NA CHWILĘ, CZEGO CHCESZ DOŚWIADCZYĆ, CO CHCESZ DAĆ INNYM I CO CHCESZ PO SOBIE ZOSTAWIĆ? /21:57/ NIE WAŻNE, JAK ŻYCIE SIĘ POUKŁADA I JAK BARDZO PO MOJEJ, ALBO NIE PO MOJEJ MYŚLI JEST, TO JA MAM TUTAJ MOC SPRAWCZĄ. /34:50/ TO MI SIĘ PRZYDARZYŁO DLATEGO, ŻEBY LEPIEJ ROZUMIEĆ W OGÓLE LUDZI
boooszeee, no za każdym razem, jak tego słucham, to zaczyna chcieć mi się po prostu płakać, bo myślę sobie: że przecież to moje życie już mnie naprawdę BARDZO DOŚWIADCZYŁO… A ja, do cholery, wciąż nie umiem zrobić z tego użytku…🤦♀️🤷♀️
Kochana, wiesz, o czym teraz pomyślałam? Pamiętasz, jak już po tej Twojej myśli, że jednak nie zmarnujesz tego dnia, na sprzątanie, tym bardziej, że jutro mają być burze… Zatem stwierdziłaś bardzo mądrze, że pojedziesz jeszcze nad to morze. Pomimo tego, że zadzwoniła do Ciebie Twoja mama, i jak to ona, z pytaniem: Dlaczego Ty się nie odzywasz? Ty odpowiedziałaś jej, że właśnie się ubierasz i wychodzisz…
Jeszcze nie bardzo wiedziałaś dokąd, ale jedno było dla Ciebie pewne, że przy takiej pogodzie musisz wyjść z domu. Tym właśnie chcę tylko nawiązać do tego, cóż Ty zauważyłaś na fejsie, jak weszłaś na ośrodek buddystów. Bo przecież jeszcze chyba w piątek, albo w sobotę zauważyłaś, że są tam (…)
[boooszeee, kochani, Mała Mi właśnie weszła na FB i nagle zobaczyła wspomnienia, a wśród nich był filmik: Choppies – Namibia niesamowity wręcz pokaz kobiet tańczący przede wszystkim rękoma, a do tego leciała piosenka: Nightbirde’s Original Song Makes Simon Cowell Emotional, i właśnie to jeszcze raz odnalazła i płacze po prostu… teraz, bo słuchając tej Jane Nightbirde... od razu oczami przeniosła się swoimi oczami do tego, jak jednak wyruszyła nad to morze… Podkreślone zostało wszystko poniżej! Gdy Mała Mi miała ponownie WYRZUTY SUMIENIA, że po niej nie widać tego, że nie jest w pełni sprawną osobą… i właśnie teraz już zapomniała całkiem, w jakim celu w ogóle na tego FB weszła…🤷♀️]
Rany, przecież miałam tam sprawdzić, po co ja jeszcze rano tam w ogóle weszłam…, 🤦♀️. A chciałam zobaczyć ponownie, o co chodziło w tym wydarzeniu w ośrodku BOM wydarzenia Kurs medytacyjny + urodziny Ośrodka. I tu przecież, jak dostrzegłam, iż nie dość, że wykłady, opowieści, mądrzy ludzie, to jeszcze z okazji urodzin ośrodka, również jakieś jedzonko… Oczywiście za wszystko trzeba zapłacić. Ale dla mnie to już nie było ważne! Ja tak bardzo potrzebowałam… ludzi… A tym bardziej takich mądrych, którzy nie oceniają od razu…
Dobrze, kochanie, ale dokończmy może to, co zaczęłam! A mianowicie o tym, że jak już weszłaś na tę stronę, to, prócz tego, że zauważyłaś, iż dzisiaj są urodziny Lamy Ole Nydhal, to czytając tam wszystkie życzenia, dostrzegłaś właśnie ten cytat:
„Nigdy nie bądź leniwy i nie akceptuj porażki” – Lama Ole Nydahl
A Ty już w tym momencie pomyślałaś znowu negatywnie o sobie…, że Ty przecież tak naprawdę nie robisz nic dalej z tym swoim życiem… I że wychodzi na to, iż TY JESTEŚ LENIWA. To teraz powiem Ci, kochana moja, cóż ja sobie pomyślałam, że WCALE TAK NIE JESTEST. NIE JESTEŚ LENIWA!!! Wskaż mi, proszę, drugiego człowieka tak dzielnego, jak i Ty?! A teraz jeszcze płaczesz, słysząc te słowa:
YOU CAN`T WAIT UNTIL LIFE ISN`T HARD ANYMORE BEFORE YOU DEICDE TO BE HAPPY🙌❤️✨

Oczywiście, że płaczę! Bo wydaje mi się, że ja przecież niczego dobrego z tego mojego życia nie robię… 😭😱😰
Kochanie, NIE ROBISZ, BO NIE POTRAFISZ I NIE WIESZ, W JAKI SPOSÓB BYŚ MOGŁA PRZEROBIĆ TO WSZYSTKO, CZEGO DOŚWIADCZYŁAŚ W DOBRO DLA INNYCH! Tzn. Ty przecież już dawno to czułaś, że powinnaś i CHCESZ być świadkiem/ przykładem tego wszystkiego, co Tobie "było dane" przejść i przetrwać! dla innych osób. I to wcale nie tylko tych, którzy przechodzą takie trudne rzeczy, jak i Ty przeszłaś. A trzeba, moja droga, powiedzieć, że Ty tak naprawdę nie dość, że nie miałaś czasu, by te wszystkie traumy w ogóle przerobić i te swoje żałoby rzeczywiście odbyć, to nie miałaś nawet z kim tego uczynić! Nie miałaś kompletnie wspierającego środowiska.
Wciąż szukasz odpowiedniej osoby, której w ogóle nie przerazi to wszystko, co było dane Tobie znieść! Bo już wiesz, całkiem oficjalnie, że nawet nie wszyscy psychoterapeuci są w stanie Ci pomóc… Słyszałaś już wiele razy, iż najlepiej masz wybrać kogoś innego, np. PSYCHOTRAUMATOLOGA. U którego również byłaś, lecz ta dziewczyna rzekła Tobie niemalże to samo… Po pierwsze nawet jej nie poczułaś, nie nawiązałyście wcale takiej dobrej relacji [a przecież nawet ona sama rzekła do Ciebie, że wzajemna nić porozumienia jest ważna!], co zresztą potwierdziło Tobie już także kilka osób!
Ale teraz może jeszcze powiedzmy, że Ty, kochanie, jak tylko wsiadłaś do tego tramwaju jadąc do Brzeźna, bo pierwszy puściłaś, gdyż stwierdziłaś, że w Jelitkowie przecież byłaś wczoraj… Poza tym rozmawiałaś ze swoją rodzicielką, która, niestety, niemal na każde Twoje słowo, widziała jakieś zagrożenie/ niebezpieczeństwo:
- wczoraj nawet pływałam => TYLKO NIE WCHODŹ ZA DALEKO, BO MORZE JEST NIEBEZPIECZNE,🤦♀️
- mam legitymację to muszę ją wykorzystać = UWAŻAJ NA SWÓJ DOWÓD, KTÓRY RÓWNIEŻ JEST WAŻNY, BO ZAWIERA TWOJE DANE
- jest słonecznie, to nie mogę siedzieć w domu = ALE DZIŚ ZAPOWIADAJĄ BURZE…
- ja sprawdzałam i były jakieś opady, ale bardzo chcę wykorzystać to, że mogę chodzić i w moim mieście jest morze!= NO TAK, ALE PRZECIEŻ DO PRZYSTANKU JEST TAM RÓWNIEŻ DALEKO…
- no i co niby z tego, wróciłam się nawet do domu po jeszcze kurtkę deszczową = A JA WIDZIAŁAM W TV POKAZYWALI, ŻE WŁAŚNIE W GDAŃSKU BĘDĄ BURZE…
A Ty, kochana, zadałaś jeszcze swojej rodzicielce pytanie [prawie krzycząc na nią, bo po prostu nie mogłaś już…]
Mamo, boooszeee, a czy Ty w ogóle dostrzegasz, że cokolwiek ja powiem, to Ty zaraz we wszystkim widzisz zagrożenie i to negujesz!
I wsiadłaś, kochanie, do tego tramwaju i praktycznie już, na wstępie czułaś się taka mega obciążona… Lecz tak naprawdę odczułaś to jeszcze bardziej właśnie W TYM TRAMWAJU, tam nawet już momentami, zastanawiałaś się czy w ogóle jak już nad to morze masz jechać… A szczególnie, gdy nie dość, że Tobie było tak niesamowicie tam źle, gdy nagle otoczyły Ciebie osoby, po których zewnętrznie było widać, że są chore… Bo albo miały bardzo zdeformowane twarze, albo prawie ledwo co mówiły… Ujęłaś właściwie wszystko w tym właśnie zapisie:
11:40 – 15 21 (2na1) IstillHaven’tFound/ThisIsWhyI/Tajemnica przewodnictwa165ThisIsWhyI/BetterTogether,boooszeeeAobokSeePipulPoKtWIDAĆichNiepełnospr.🤦♀️/ wysiadającaOmaDoMnie:wPolsceTeMiejscaZarezerSąToOlderPipul, 🤦♀️/WhereIbelong/We’reGonnaBeOk/12:41Brzeźno:We’reGonnaBeOk/IstillHaven’tFound/12:49 – 22.04 3 13 0,5 2 on the beachChceMiSięSoooCry, 13:02 – 22.04 3 13 0,5 2 wyszłamZmeer,
Dodamy jedynie, że Tobie było TAK CHOLERNIE GŁUPIO znowu, że Ty dobrze wyglądasz… I tak naprawdę nie miałaś już żadnej ochoty nad tym morzem wcale być. Jednak po, takim tylko szybkim przemyśleniu, że przecież nie po to wychodziłaś z domu 2 razy. A w dodatku zdążyłaś się posmarować już balsamem, by teraz tylko z tego powodu, że inni ludzie zepsuli Tobie humor, zrezygnować z tej całej plaży! I dokładnie wtedy MI, kochanie, przyszły na myśl te słowa LAMY: „Nigdy nie bądź leniwy i nie akceptuj porażki”. Moja droga, przecież to było jak nic znowu o Tobie!
W dodatku, odnosiłaś ponownie wrażenie, że TEN WSZECHŚWIAT porozumiewa się z Tobą za pomocą tych piosenek! A poza tym widziałam, jak tak leżałaś i znowu prawie tam płakałaś… I już po prostu nie miałaś na nic siły, więc z tego wszystkiego zaczęłaś nawet odmawiać modlitwy, których się kiedyś nauczyłaś… Po jakimś czasie po raz kolejny jednak [kochana, zauważ, że Ty nie tylko mówisz, ale zawsze starasz się też od razu niemal to wykonać!] podniosłaś się! Stwierdziłaś bowiem, że będąc nad morzem, nie możesz po prostu do niego nawet nie wejść i oddać te wszystkie swoje zmartwienia i troski Matce Ziemi/ Wszechświatowi.
Lecz, jak już weszłaś trochę, to dalej postanowiłaś zrobić dla siebie jeszcze tyle dobrego, ile jesteś w stanie! I tym sposobem po raz kolejny przystąpiłaś do pływania żabką. Także najdroższa nie mów mi proszę więcej, że Ty nie jesteś dzielna! Zobacz tylko, ile dobrych rzeczy jednak się pojawiło!
13:20 – 9 0,5 2 22.04 3 w 3/172*(IstillHaven’tFound/Don’tWorryAboutTheThings/184*PRZEWODNICTWO=WCALEnieGrünn!!/tłumaczęSięOlderFrauKt.NadeMnąStehtAtaDoMnieŻeSpokojnieNieMamCoSięPrzejmować/ThisIsWhyI/It’llBeAlrightWSZECHŚWIAT/WhereIbelong/SelfLove/Shoulder/TO,CZEGO POSZUKUJESZ, SZUKA CIEBIE152(TakeMeHome)/TheBestsThing/BetterTogether (od1sięPokazało)/I’m DreamingOfU/
No dobrze, to powiem jeszcze tylko otwarcie, że naprawdę miałam już wszystkiego dosyć. I jestem pewna, że gdybym "nie zmarnowała" tego balsamu na siebie, to nie wiem, czy bym po wysiadce nie powróciła do domu… Powiem, że niemal przez całą drogę czułam się strasznie. Gdy siadła obok mnie kobieta, która również tak, jak i ja czytała książkę, to chwilkę jeszcze z nią sobie porozmawiałam… I mówię do niej, że ja doskonale wiem, że po mnie NIE WIDAĆ, ŻE NIE JESTEM W PEŁNI SPRAWNA…, 🤦♀️
Ta wtedy do mnie, że ona też ma problemy z kręgosłupem… A ja wówczas przeprosiłam, mówiąc, że nie wiedziałam…, iż ona również posiada legitymację os. niepełnosprawnej. Ona na to, że nie, ale rzekła mi jeszcze, że jestem bardzo ładna… Ja oczywiście jej za to podziękowałam, ale dodałam również, że mam na sobie wiele traum…
Tak widziałam, kochanie, że chwilkę nawet rozmawiałyście… Z czego Ty niezmiernie się ucieszyłaś. Ale dodajmy teraz wszystko to, co się o tej kobiecie dowiedziałaś: 1) mieszka w Kołobrzegu, a w Gdańsku jest od 2 lat… Nie bardzo wtedy wiedziałaś, dlaczego właściwie w Gdańsku, skoro opowiadała Tobie, iż ona tam [w tym Kołobrzegu] ma blisko do tego morze i dlatego czuje, że po prostu bez niego nie może żyć… A na ten Gdańsk narzekała, że tu jest jej tak nie najlepiej…
Bo tak też było… Wiesz, no dziwiłam się niesłychanie, jak słyszałam, że wciąż powtarzała, że pierwszy i ostatni raz jedzie tym tramwajem! Gdyż trwało to dla niej zbyt długo i było męczące. Stwierdziła, iż następnym razem weźmie auto. I po prostu już tylko jej słuchałam, o te jej traumy nawet nie dopytywałam… Lecz, powiem tylko, że jak usłyszałam, że jej 5-letni wnuczek złamał sobie rączkę i do tego stopnia poważnie, że musi mieć teraz operację. Zatem doszło do mnie, że ona tu mieszka obecnie ze względu na tego malca… A tak naprawdę może i też na jego mamę, o ile ona jest jej córką.
Tak, kochana, słyszałam jednak, jak Ty sobie pomyślałaś: Chciałabym mieć tylko "takie traumy na sobie..." Po czym zaczęłaś mówić już całkiem otwarcie, co Tobie było… I jak powiedziałaś jej to wszystko, to ona była kolejną osobą, która otworzyła usta ze zdziwienia… Na koniec końców jednak po tym, gdy Ty stwierdziłaś, że tak naprawdę wciąż uważasz, że to wszystko, co Ciebie spotkało to są TYLKO lekcje,
lecz zadajesz już Bogu/ Wszechświatowi pytanie: W JAKIM CELU DOŚWIADCZYŁAŚ TYLU OKROPNYCH RZECZY I CZEMU MA TO SŁUŻYĆ? Bo TY naprawdę tego nie rozumiesz…

Kochanie, ale teraz powróćmy już do tych DOBRYCH RZECZY, które miały przecież dziś miejsce! Wymieńmy je proszę, 🙏:
- UDAŁAŚ SIĘ, POMIMO WSZYSTKO NAD TO MORZE [zwalczyłaś wszelkie przeciwności! niewspierające, jak zwykle słowa Twojej mamy, Twoje złe samopoczucie, gdy patrzyłaś na innych, na gorzej niż Ty sama wyglądające
choreosoby] - WESZŁAŚ DO MORZA, POMIMO TO, ŻE AKURAT DZISIAJ AŻ TAK CIEPŁO JUŻ NIE BYŁO
- W POWROTNEJ DRODZE, USŁYSZAŁAŚ OD STARSZEJ, LECZ BARDZO ŁADNIE WYGLĄDAJĄCEJ KOBIETY, ŻE MASZ SIĘ NIE PRZEJMOWAĆ I SIEDZIEĆ SPOKOJNIE, MŁODSI TAKŻE SIEDZĄ I PATRZĄ TYLKO W KOMÓRKI. A dokładnie w momencie, gdy ona Tobie to mówiła, naprzeciwko Ciebie właśnie zwolniło się miejsce, bo siedząca tam kobieta wysiadała! Ty na koniec dodałaś, że bardzo jej dziękujesz za te słowa, bo choć wracasz do domu już w lepszym humorze. A poza tym stwierdziłaś [uśmiechając się], że WSZECHŚWIAT NAJWIDOCZNIEJ TOBIE RÓWNIEŻ SPRZYJA, bo zwolniło się dla niej jednak miejsce na przeciwko Ciebie [choć po tej kobietce zauważyłaś (bo Ty, kochanie jesteś wciąż bacznym obserwatorem), że nie tylko nie było widać, ale ona również nie potrzebowała w ogóle siedzieć. A tu taka niespodzianka Was obie spotkała! Na koniec ona jeszcze życzyła Tobie dużo zdrówka i powodzenia w dalszym życiu, ale też dodała całkiem szczerze, abyś tyloma rzeczami się nie przejmowała, ani nie usprawiedliwiała zawsze! Masz prawo by siedzieć, bo sama wiesz, co przeszłaś✨]
- odnalazłaś jednak tę str. na które wyczytałaś wczoraj o tym
PRZEWODNICTWIE
Dokładnie tak! No niesamowicie mnie wręcz zamurowało,
bo wczoraj przecież byłam pewna, że oznaczyłam to sobie kiedyś kolorem zielonym… I szukałam tego jeszcze w ten sposób, by skupiać się przede wszystkim na tym kolorze… A teraz patrzę, że zaznaczyłam to kolorem pomarańczowym! Ale tak bardzo się z tego ucieszyłam, że udało mi się to wtedy odnaleźć i to jeszcze w takim już fajnym dla mnie momencie,❤️. A w dodatku w słuchawkach ponownie słyszałam tę piosenkę: THIS IS WHY I… Czułam, jakby, że już do siebie powracam, że zaczynam być ponownie na "właściwych torach"! I wówczas dla mnie działa się po prostu ta magia, 🤭.
Mi się również, kochanie, wydaje, że to nie mógł być także przypadek, że właśnie TE SŁOWA I TO W TAKIM MOMENCIE do Ciebie znowu przyszły!
Przecież jeszcze, gdy tak bardzo tych słów szukałaś wczoraj! To zapisałaś sobie nawet w ten sposób: OprzewodnikuNieKannFindStr.ThisIsWhyI/

JEŚLI NIE WIESZ, JAK POSTĄPIĆ, PROŚ O PRZEWODNICTWO. PAMIĘTAJ, ŻE NA KAŻDY PROBLEM ISTNIEJE RADA I ŻE JĄ OTRZYMASZ. IDŹ ZA WSKAZÓWKAMI, KTÓRE W SPOKOJU PŁYNĄ Z PODŚWIADOMOŚCI. DUSZA PRZEMAWIA W CISZY.
14:15 – 22.04 3 13 0,5 2 at 🏡RozwieszamThingsNaBalkonieTenBoyObokWiederZaskakujeMnieDZIEŃdobryJaZaChwilkęAsk:WhyUtoldMeGoodM.WeShouldSayHiToEachOther!!On:noWsumieToRzeczywiście…

Kochana moja, dlaczego Ty wciąż nie dostrzegasz tego, jaką Ty jesteś niesamowitą osobą!
Ale ja przecież niczego takiego nie powiedziałam! Owszem, może nie mówię tego otwarcie, ale to chyba raczej z tego powodu, że mam tu codziennie tak wiele do zrobienia… i szczerze mówiąc, już nie mam czasu na to, ani też nawet siły, by jeszcze siebie chwalić.

Ale najdroższa, ja nie mówię tutaj wcale o chwaleniu się! Mi raczej chodzi o to, byś była tego świadoma, ile Ty rzeczy musisz tu wykonywać sama! Oraz, z iloma rzeczami radzisz sobie, rzekłabym, nadprzeciętnie dobrze! Mam tu na myśli po prostu docenienie tego, co udaje się Tobie każdego dnia!

Oczywiście, że ja to dostrzegam! Lecz wiem, że u mnie tyyyyle każdego dnia się wydarza, że muszę to sobie przecież notować, by później móc to w ogóle jakoś ogarniać… A jutro np. o 12 mam mieć ten angielski! Powinnam też zorientować się, na którą godzinę mam się udać do mojej psychiatry… Bo to, że jestem odważna i zaradna, to przecież pokazuję to niemal każdego dnia poprzez to, co robię!
14:26 – 22.04 3 13 0,5 2 WracamZpaczkąI:We’reGonnaBeOk/SelfLove/IstillHaven’tFound, 14:39 – 14 2 22.04 3 z paczkąAt
It’llBeAlright/WłączamNa Komp.:BetterTogether
15 – 22.04 3 13 0,5 2 Świetlik krople+JADEIT do GUIDED MEDITATION ❤️ 15:13 – 20 DŹWIĘK WEWNĘTRZNEGO SPOKOJU,
Dodajmy, że tutaj Mała Mi ponownie nie czuła się wcale dobrze… Bo znowu stwierdzała, że najpierw zdecydowanie bardziej powinna się po prostu uspokoić, a nie już sobie wyobrażać, czego potrzebujesz… Jak do niej znowu dochodziło, a czego niby nie…??? Dlatego stwierdziłaś, że to wykona sobie jeszcze przed snem. Póki co, zaś włączyłaś sobie Dźwięk wewnętrznego spokoju 5 | Relaksująca muzyka do medytacji, zen, jogi i łagodzenia stresu
15:30 – 22.04 3 13 0,5 2 15:44 – 14 2 22.04 3 ☕+ Maślanka, Cornflackes, Nüsse und getrocknete Pflaumen und 🍏 i ZW: JAK SZUKAĆ SENSUWBEZSENSIE,
15:59 – 15 21 (2na1) KAUFTE FOR MUM❤️,bo war napis Monika
*** 29:56/ 31:16 ***




