❤️: 03./04.VI.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Płacze, bo nie wie już co robić… obudziła się i szuka, jeszcze nim wzięła Sertagen, jakiejś muzyki, która sprawiłaby, że poczuje się bezpieczniej… Wtedy przeszukiwała, co może i weszła także na swój folder, który nazwała "ZDROWIE FIZ. & PSYCH." Tam z kolei znalazła podfolder ANIOŁY I ANIELSKIE NUMERY, w nim zaś jej wzrok przykuł ten napis: ANIOŁY ISTNIEJĄ I MAJĄ ZASADY. Otworzyła go i zaczęła uważnie czytać, w wielu z tych słowach widziała jakby siebie samą… [jakby to ona o tym mówiła/ pisała] Jednak, zaczęła płakać, gdy tylko przeczytała ponownie te słowa:
3) Anioły bardzo rzadko interweniują, kiedy nie zostały poproszone o pomoc. Dzieje się tak w przypadku, kiedy twoje życie jest zagrożone – na przykład w wypadku samochodowym lub strzelaninie. Jeżeli to nie jest twój czas, by odejść – Anioły interweniują bez twojej prośby i ratują ci życie.

111 – UWAŻAJ NA MYŚLI I SŁOWA – MATERIALIZUJĄ
SIĘ. Monitoruj swoje myśli uważnie i upewnij się, że myślisz
tylko o tym, czego chcesz a nie o tym czego nie chcesz. Ta
sekwencja jest znakiem, że są otwarte drzwi do pewnych
możliwości a twoje myśli zamanifestują się w formę
rekordowo szybko. 111 jest jak jasne światło zapalonej
żarówki. To oznacza, że wszechświat właśnie wziął migawkę
z twoich myśli i manifestuje je w formie. Czy jesteś
zadowolony z tego, jakie myśli zostały przechwycone przez
wszechświat? Jeżeli nie, skoryguj swoje myśli (poproś swoich
aniołów, aby pomogli ci w tym, jeżeli masz trudności z
kontrolowaniem lub monitorowaniem własnych myśli).
https://rubikonwings.com/2018/06/17/anioly-maja-zasady/
Read to do: Plejadiańska muzyka 8D | Pamiętaj, że jesteś istotą Światła | Uzdrawianie Wielowymiarowe
Kochani, ona pierwsze, co zrobiła po wstaniu, to zaczęła dalej "walczyć" z tymi mrówami…
boooszeee, ale ja NIE MAM CZASU NA NARZEKANIE, już przecież popłakałam sobie i zaczęłam rozmawiać z tymi Aniołami/ moim Aniołem, który mnie uratował z tego wypadku… A teraz muszę wstać, bo mam do załatwienia znowu trochę spraw… Wciąż będę powtarzać sobie te słowa:
.
//////
To, co widzicie kochani poniżej, przesłała jeszcze o 14:48 do tej dziewczyny z wyżej podanej str. Spójrzcie tylko, cóż Mała Mi jej napisała:
Witaj droga Dario… Nawet nie masz pojęcia, ile rzeczy mogłabym Tobie o sobie napisać… Ale postaram się to jakoś uporządkować, czyli zacząć chyba powinnam od tego, że kiedyś, już dokładnie nie pamiętam niestety kiedy… [po poważnym wypadku samochodowym mam wciąż trudności z pamięcią], ale szacuję, że ok. 2019/2020 r., ponieważ chyba w tym czasie, zaczęły mi wyskakiwać SAME NUMERY, JAK ZAPISYWAŁAM SOBIE COŚ W KALENDARZU KOMÓRKOWYM. I teraz tak myślę, że właśnie wtedy trafiłam na to, że… 15, 11 to Anielskie Liczby i zaczęłam tak dalej szukać… i wtedy natrafiłam, m.in. na Twój blog. A dokładniej na ten artykuł: ANIOŁY ISTNIEJĄ I MAJĄ ZASADY i muszę powiedzieć, że jak to czytałam, to po prostu płakałam… Najbardziej po przeczytaniu tych słów:
3) Anioły bardzo rzadko interweniują, kiedy nie zostały poproszone o pomoc. Dzieje się tak w przypadku, kiedy twoje życie jest zagrożone – na przykład w wypadku samochodowym lub strzelaninie. Jeżeli to nie jest twój czas, by odejść – Anioły interweniują bez twojej prośby i ratują ci życie.

Gdyż musisz wiedzieć, że wydawało mi się, że to jest o mnie…, ponieważ w 2009 r. przeżyłam CUDEM naprawdę BARDZO POWAŻNY WYPADEK SAMOCHODOWY [wypis w załączniku]. Lecz tak na serio…, to jest TYLKO 1 TRAUMA, której doświadczyłam… Bowiem 3 lata po moim wypadku, mój o 3 lata młodszy brat, karateka z czarnym pasem, skoczył do wody na główkę i teraz, [m.in. oczywiście] od pasa w dół w ogóle nie ma czucia… Właściwie większość mojej ciężkiej historii przedstawiłam we wpisie na moim blogu, udało mi się to zrobić w języku angielskim, 💪 i tu zawarłam większość tej mojej historii:
[tu podała ponownie swój wpis: PRACTICE MAKES PERFECT]

Zastanawiasz się zapewne, dlaczego do Ciebie w ogóle piszę… Ponieważ, moja droga, czuję, że zarówno ja, jak i mój brat otrzymaliśmy 2gie życie [Marcin= mój brat nie wierzy w żadne energie i znaki, ale pamiętam, jak opowiadał nam taką historię… nie wiedział, czy to był sen, ale posłuchaj, proszę:
Opowiadał, że był gdzieś zakopany głęboko pod ziemią i było tam pełno starszych osób, które widząc go, jak się odkopuje, pytają [podam tu cały dialog w kolorach, aby było jaśniejsze] Ci starsi Ludzie = kolor czerwony, Marcin (mój brat) = niebieski]
[aby tu się to jednak nie gryzło…, bo przecież ona pisze również kolorem czerwonym. Dosłownie przed chwilką doszło do niej, że do tego "ich głosu", zdecydowanie bardziej pasowałby "kolor pomarańczowy"]:
Co Ty robisz?
Odkopuję się.
Po co? w jakim celu?
Bo chcę wyjść na zewnątrz!
Ale… TAM PRZECIEŻ NIC NIE MA!
A SKĄD TO WIECIE? JA CHCĘ SAM TO SPRAWDZIĆ!
Oczywiście to jest tylko tak mniej więcej, co nam przekazał, jak leżał jeszcze w szpitalu, ale ja miałam wtedy gęsią skórkę… i chciało mi się tak bardzo płakać
, bo to przecież brzmiało, jakby 1 nogą był już "po tamtej stronie..." Moim zdaniem on już wtedy [jego Dusza] pokazał/a, że bez względu na wszystko, chce dalej "zawalczyć" o siebie i swoje życie. A miał dla kogo, gdyż jego ówczesna narzeczona była z nim w ciąży…, a więc wiedział, że oczekuje go JEGO DZIECKO. Ale wiesz, co mnie zastanawia… Te powtarzające się rzeczy/ zdarzenia i w dodatku liczby:
– zarówno ja, jak i Marin w momencie, gdy doszło do naszych "wypadków" mieliśmy po 27 lat!
– ta liczba powtarzała się bardzo często w moim życiu…, bo 27.VI.2009 roku [niecałe 3 miesiące przed moim wypadkiem!🤦♀️] miałam ślub… Mój mąż oczywiście nie dał rady i zostawił mnie już później całkowicie samą…
– 27 to także liczba wychodząca z mojego imienia i imienia mojego cudownego bratanka KACPRA [synka Marcina]= w/g alfabetu numerologicznego
– wspomniałam kiedyś o tym także numerolog, a ta wtedy mi rzekła, iż ta liczba także nie jest "zwyczajną", stwierdziła chyba nawet wtedy, że jest liczbą mocy… Ja sobie naturalnie to zaraz wygooglowałam i m.in. znalazłam to właśnie:
Liczba 27 wyraża miłość i zainteresowanie dobrem ludzkości, a jej posiadacz jest dyplomatyczny i mądry 1. Liczba ta dotyczy braku osądu, współczucia i tolerancji wobec innych i ich przekonań 1. Z jednej strony, liczba 27 daje człowiekowi ponadprzeciętne możliwości intelektualne i doświadczania podróży duchowych, z drugiej strony może oznaczać, że ów człowiek powinien posprawdzać swoje życie pod kątem blokad 2. Liczba 27 jest anielskim numerem o wibracji harmonii, duchowej intuicji, humanitaryzmu i bezwarunkowej miłości 3. Pojawia się u osób, które mają za sobą życie ascetyczne.
A dokładnie dziś i nawet teraz słucham Angelic Sound Waves – 1 Hour, a wcześniej leżałam na łóżku i pytałam Boga/ Wszechświat i Anioły W JAKIM CELU, DOŚWIADCZYŁAM TYLU TRAUMATYCZNYCH WYDARZEŃ, gdyż już naprawdę płakałam, mówiąc, że nie daję sobie z tym dłużej rady…
Pozdrawiam i zdaję sobie sprawę z tego, że jest to wszystko chaotyczne…, tak jak i to moje życie obecnie, niestety… Gdyż ja wciąż szukam swojego miejsca i celu tego życia chyba… 🤷♀️🤦♀️
A to był, tak naprawdę, dopiero środek tego, cóż ona dziś wykonywała… Z samego rana bowiem, ponownie zajrzała na LI. A tam, leżąc jeszcze w łóżku, zauważyła taki post tego człowieka, którego również zaczęła obserwować, gdyż nie ukrywajmy, ale jak przeczytała jeszcze kiedyś jakiś chyba jego post o tym, aby pokazywać kciuk do góry, jeśli widzi jadącą na sygnale karetkę, by w ten sposób poinformować ratowników, że robią kawał dobrej pracy… To ponownie aż łzy jej poleciały, bo pomyślała sobie o tym, że AKURAT ONA I JEJ BRAT BARDZO DOBRZE O TYM WIEDZĄ… A pod tym zaś artykułem [podamy go jedynie w skrócie]:
Karol BączkowskiKarol Bączkowski • 1. • 1.Ratownik MedycznyRatownik Medyczny10 h • 10 godzin temu
Jak dobrze znasz swoje ciało? Ja już jeden znak znam – plamy na twarzy. Wiem, że przegiąłem 😒.
Umiesz czytać znaki, sygnały ostrzegawcze? Zawsze musi być ten pierwszy raz 🤷♂️.
Kilka lat temu zaczęły pojawiać mi się puste placki na twarzy, jak się okazało. 👉 Łysienie plackowate – powód stres.
Kilka zmian: zwolniłem trochę, zrobiłem badania, zadbałem o nawodnienie, poprawiłem sen, zmniejszyłem liczbę godzin w pogotowiu i temat przeszedł do historii.
Kilka dni temu ponowny nawrót – powód? Bardzo trudny kwiecień oraz maj. Ogrom pracy, kiepski sen, mocne treningi i mało jedzenia.
Szkoda, że po czasie człowiek zawsze taki mądry 😒.
Wprowadziłem ponownie kilka zmian i placki znikają 🙂. (…)
Dała właśnie taki komentarz:
Drogi Karolu, to wcale nie jest dla mnie czymś nowym, gdyż uważam, że jesteśmy istotami holistycznymi: czyli NIE MOŻNA ODDZIELIĆ CIAŁA OD NASZEJ PSYCHIKI. W moim życiu naprawdę wydarzyło się co najmniej wiele… I ja wciąż szukam ludzi… kurczę, znowu nawet nie wiem, co mam napisać… Myślę, że najlepszym, co mogę tu zrobić, będzie podanie wpisu po ang., który przedstawia moją dość „bogatą historię”:
Ponownie nie wiedziała za bardzo, jak mogłaby dodać to ze swojej komórki… Dlatego uczyniła to w następnym wpisie. Podała po prostu ponownie ten sam link, co i tej Darii.
Kochana moja, przecież dobrze o tym wiesz, że to jeszcze nie wszystko…, ale teraz ponownie proponuję nam ten spacer z kijkami… Póki jest jeszcze tak ładnie ciepło. Z całą pewnością będziesz tam chodziła tak, jak i wczoraj z jakąś intencją…
/////
Kochani, wróciła z tych kijków… I po prostu, sami tylko spójrzcie na to, co sobie zanotowała:
18:01 – 22.04 3 13 0,5 2 (od 3) z kijkami to dolinka I: It’llBeAlright (aWarBetterTogether)/Don’tWorryAboutTheThings/BetterTogether/(…)
Tu sprostujemy, iż tak, jak napisała powyżej: początkowo miała lecieć piosenka Better Together, jednak, gdy ona ponownie włączyła ogólnie tę swoją playlistę MY TIME ❤️, pojawiła się dokładnie TA PIOSENKA: It`ll Be Alright. A Mała Mi naprawdę odnosi zawsze wrażenie, że to mówi do niej TEN WSZECHŚWIAT i dokładnie w ten sposób ją uspokaja.🤗
OH MY CHILD I KNOW, YOU`RE HURT AND YOU CAN`T LET GO, IT`S NOT YOUR FAULT AND YOU DON`T DESERVE ALL THE BAD AND HURT/ OHH... I KNOW YOU`VE TRIED SO HARD/ OHH... I KNOW YOU`VE DONE YOUR PART/ IT`S NOT FAIR YOU DID YOUR TIME/ HOW MUCH LONGER WILL YOU SUFFER IN THIS LIFE (…)
It’ll Be Alright – Cody Francis | Lyrics
We’reGonnaBeOk/ThisIsWhyI/OneOfUs(GustavoTrebien)=fastCryJakLeci:WhatIfGodWasOneOfUs/18:33- 22.04 3 13 0,5 2 na Ławeczce/18:44 – 14 2 22.04 3 IstillHaven’tFound/19:07 – 22.04 3 13 0,5 2 at 🏡i cry…
If God had a name, what would it be
And would you call it to His face
If you were faced with him in all his glory
What would you ask if you had just one question (…)
One of Us – Joan Osborne (Gustavo Trebien acoustic cover)
I właśnie słysząc to ostatnie zdanie, zaczęła po prostu płakać, tak jak i teraz… Gdyż ta kobieta naprawdę wciąż zadaje to pytanie: DLACZEGO ONA MUSI NIEŚĆ TYLE TRUDNYCH ZDARZEŃ I DLACZEGO JĄ TO WSZYSTKO SPOTKAŁO???

[A teraz spójrzcie jeszcze tylko, jakie ilustracje Z JAKIMI NAPISAMI jej się tu wstawiły…]
~~~~~~~~~~~~~~~„„~~~~~~~~~~~~~~~
[mamy CZWARTEK, 06.VI.24, Mała Mi sprawdza ten wpis właśnie, ale też zauważyła, iż na jej dzisiejszego @ otrzymała odpowiedź od swojej lekarki – zamieścimy ją już w tym dzisiejszym (czwartkowym) wpisie]
~~~~~~~~~~~~~~~„„~~~~~~~~~~~~~~~
Ona już naprawdę NIC Z TEGO SWOJEGO ŻYCIA NIE ROZUMIE… Musielibyście tylko ją zobaczyć na własne oczy…, jak jeszcze wczoraj, gdy wyszła na te kijki właśnie, nim ta Beata do niej przyszła…, to wiecie z jaką intencją ona tam chodziła…? boooszeee, właściwie znowu przez łzy tam sobie mówiła, że …
Kochanie, ale musimy tutaj powiedzieć wszystko, bo wiem, że Ty tak bardzo potrzebujesz to z siebie w końcu wyrzucić! Dobrze tu wszyscy to widzimy, co Ty robisz i jak się z tym czujesz! 
Ale…, co ja mam tu niby powiedzieć? Że stałam się własną TERRORYSTKĄ? Że nie panuję nad tym wszystkim, co tu robię? Że marzę o tym, aby ktoś mnie pokochał, bo obecnie sama już tego nie potrafię… A jeszcze to wszystko, co się wokół znowu dzieje…
No właśnie, moja droga, to myślę, że powinniśmy zacząć od tego! Po pierwsze, myślisz, że to jest coś dziwnego, że tak się obecnie czujesz? Jak teraz już nawet nie potrafisz logicznie myśleć…, bo wciąż stresujesz się tą sprawą o te alimenty! A podkreślę tutaj to, co Ty kochana, sama napisałaś:
NIE MYŚLAŁAM, ŻE STANIESZ SIĘ MOIM WROGIEM, A WŁAŚNIE SWOIM ZACHOWANIEM TO ROBISZ. PODAROWAŁAM TOBIE TAK NAPRAWDĘ WOLNOŚĆ PRZEZ WIELKIE „W”, BO TO JA WNIOSŁAM SPRAWĘ O ROZWÓD I ABSOLUTNIE NIE CHCIAŁAM OBARCZAĆ CIEBIE ZA TO WINĄ, DLATEGO BYŁO BEZ ŻADNEGO ORZEKANIA O NIEJ. RADZIŁAM SOBIE ZE WSZYSTKIM NAJDZIELNIEJ, JAK MOGŁAM. NAWET SAMA PO TYM, JAK NASZE MIESZKANIE ZOSTAŁO ZABRANE PRZEZ KOMORNIKA I ZNALAZŁEŚ NAM NOWE NA WYNAJEM TO WCIĄŻ STARAŁAM SIĘ "NIE PŁAKAĆ NAD ROZLANYM MLEKIEM" (choć naturalnie jest to bardzo trudny czas DLA KAŻDEGO CZŁOWIEKA, A TYM BARDZIEJ DLA MNIE (kobiety po takich przejściach/obrażeniach) Lecz myślałam, że padnę, gdy Ty po powrocie z Kitesurfingu, rzekłeś do mnie, że któreś z nas musi się wyprowadzić, bo inaczej staniemy się swoimi wrogami… Ja na to, że z pensji na 3/4 etatu (bo już miałam to szczęście, że zostałam zatrudniona w Bayer, właściwie po raz 2gi) nie będzie mnie stać na opłacenie tego mieszkania za 2tyś./m-c +dojazdy. A ty wtedy do mnie, bym szukała sobie, w takim razie czegoś tańszego i najlepiej bliżej pracy. A sam wziąłeś rower i pojechałeś sobie do swoim rodziców… Zostawiłeś mnie z tym wszystkim CAŁKOWICIE SAMĄ (ŻADEN PORZĄDNY/DOBRY CZŁOWIEK TAK NIE POSTĘPUJE! Ok. mogliśmy się rozstać, bo miłości między nami ewidentnie już nie było od momentu mojego powrotu do 🏡 po wypadku, ALE TY ZOSTAWIŁEŚ SAMĄ KOBIETĘ ZE ZNACZNYM STOPNIEM NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI (bardziej psychicznej niż fizycznej, bo mam to "szczęście", że po mnie raczej zewnętrznie tego nie widać, jak po moim młodszym bracie, który musi teraz poruszać się wózkiem inwalidzkim.
Dodajmy jeszcze tylko, że wczoraj, jak już przyjechała do Ciebie ta Beata i jednak odnalazła Tobie i to aktualne orzeczenie [a było ono dokładnie w tych dokumentach odłożonych w tej teczce, którą podpisałaś sobie właśnie słowem „ALIMENTY”, bo zawsze lubiłaś mieć wszędzie porządek i wiedzieć, gdzie co jest]. A nawet gdybyś zapomniała, to wiedziałaś, że jak już będziesz miała to jasno napisane, to z pewnością tam to znajdziesz!
Bo tak właśnie było…, albo sądziłam jeszcze, że dokładnie tak miałam…
Kochanie, bo tak zawsze było! Tylko zrozum, że obecnie jesteś w takim stresie, że zapominasz już o wszystkim! A liczyłaś na to, że ta Iwona z QUANTUM po prostu to przejrzy swoim okiem, a ją miałaś przecież za taką porządną, bo kiedyś prowadziła własną firmę… Jednak tak naprawdę, Tobie potrzebne było dokładnie takie podejście, jak tej Beaty, ona mówiła, że przejrzy to jeszcze swoim okiem, bo sama doskonale wiedziała, jak to jest. Opowiadała Tobie nawet, jak czasem była już tak zdenerwowana, że w danym momencie już nie widziała nic, jakby…, jak to się ona wyrażała: "DIABEŁ OGONEM NAKRYŁ"…🤭
I w momencie, gdy już tak to przeglądała, a wyjmowała KAŻDĄ KARTKĘ i nagle słyszysz, że BINGO, udało się odnaleźć. To dokładnie było właśnie w tej teczce, podpisanej ALIMENTY, tylko w koszulce, ale pod spodem i tam również znalazła się ta Twoja karta parkingowa! Ty, kochanie, przecież dokładnie wtedy tak jej podziękowałaś i uściskałaś, bo rzekłaś, że poczułaś, jakby spadł Ci kamień z serca!
Ale… boooszeee, i jak tego właśnie dnia chodziłam z intencją, abym była w stanie jeszcze na siebie zarabiać. Bo ja przecież w głębi siebie WIEM, że mam… może nie wiem, czy „wielki”, ale z pewnością jakiś potencjał… Przecież nie jestem całkiem do niczego…
Kochanie, już tyle razy o tym rozmawiałyśmy. A Ty, moja droga jeszcze nieustannie to pokazujesz sobą, jak Ty pięknie powstajesz po każdym upadku i wciąż starasz się robić wszystko najlepiej, jak umiesz! A, moja droga, ja tak Ciebie właśnie wczoraj jeszcze obserwowałam i TAK NIESAMOWICIE WRĘCZ CIEBIE PODZIWIAŁAM, ŻE POMIMO ŻADNEGO WSPARCIA TUTAJ, TY WCIĄŻ TAK PIĘKNIE DAJESZ SOBIE RADĘ, ❤️.
A tak mnie wręcz zachwycałaś tym, że pomimo tego, iż Tobie tak bardzo brakuje tutaj jakiejś podpory/ oparcia w kimś, a nade wszystko miłości, to Ty tak tam wędrowałaś i widziałam, jak się przyglądałaś z taką tęsknotą napotkanym parom i nawet dostrzegałaś, że te kobiety wcale aż takie ładne nie są… i że im również niejednokrotnie jednak wiele brakuje… Bo albo nie mają takiej ładnej twarzy, jak Ty, albo także ich figury pozostawały wiele do życzenia…
Oj przestań takie rzeczy opowiadać, ja przecież obecnie już wszystkiego się w sobie wstydzę,🤦♀️. A najbardziej tego, że mi się wydaje, iż to, co ja na sobie noszę… te wszystkie traumy, doskonale widać na zewnątrz… I tak strasznie mnie to teraz przeraża wprost… A jeszcze, boooszeee, po tym, jak mi napisał ten Psychoterapeuta CBT dziś… te słowa:
Niestety nie znam osobiście nikogo od traum…
Wiesz jak ja się poczułam… No dziś akurat, jak już na te kijki wyszłam to właśnie marzyłam tak bardzo o tym, aby znaleźć takiego człowieka, mojego człowieka, który wcale nie będzie się bał być przy mnie, a nawet będzie potrafił się mną zaopiekować, tak jak dokładnie jak to było w tym filmie: Beauty in the Broken… boooszeee, jak mi się marzy właśnie taki człowiek, jakim stał się ten Doktor David Myers dla tej Pele…
Kochana moja, ale przecież Ty już dawno o tym mówiłaś otwarcie, że Ty potrzebujesz kogoś takiego, kto mógłby być, choćby na razie i na początku jeszcze, kimś takim, jak Twój przewodnik. Sama przecież wspominałaś, że wcale się tego nie wstydzisz!
18:32
Bo to prawda! A czego mam się niby wstydzić? ŚWIADOMOŚCI, że wiem, iż ktoś taki jest mi teraz bardzo potrzebny? Ale przecież ja wcale nie chcę być z mężczyzną, który miałby mnie uzupełniać… Bo dobrze wiem, że nie tak to działa… Tylko tak bardzo chciałabym, aby był on w stanie mi pomagać, kiedy upadam… A ja przecież czyniłabym dla niego to samo! Bo, moim zdaniem właśnie na tym POLEGA MIŁOŚĆ! Że kocha się kogoś, nie jak własność… Czekaj, a tu udostępnię dokładnie to, co wczoraj jeszcze mnie tak pochwyciło znowu, a mianowicie te słowa:
– Kocham Cię, powiedział Mały Książę
– Ja też Cię pragnę, powiedziała róża
– To nie to samo… odpowiedział Mały Książę
… Pragnąć, to wejść w posiadanie czegoś, kogoś. To szukanie w innych tego, co może zaspokoić nasze osobiste potrzeby uczucia, towarzystwa… Pragnienie to poszukiwanie tego, co nie jest nasze, to posiadanie lub pragnienie czegoś, co nas wypełni, ponieważ w pewnym momencie czegoś nam brakuje.
Miłość to pragnienie tego, co najlepsze dla drugiej osoby, nawet jeśli ma ona inne aspiracje niż my. Miłość to pozwolenie drugiej osobie na bycie szczęśliwą, nawet jeśli jej ścieżka różni się od mojej. To bezinteresowne uczucie, które pochodzi z daru z siebie, to dawanie siebie w całości z serca. Kiedy kochamy, dajemy, nie prosząc o nic w zamian, dla prostej i czystej przyjemności dawania. 
Ale jest również pewne, że ten dar z siebie, całkowicie bezinteresowny, daje się tylko wtedy, gdy się o tym wie. Możemy kochać tylko to, co znamy, ponieważ kochać to rzucić się w pustkę, zaufać życiu i duszy. Duszy nie można kupić ani sprzedać. A wiedzieć to wiedzieć wszystko o sobie, o swoich radościach, o swoim spokoju, ale także o swoich rozczarowaniach, zmaganiach, błędach.
Czyli kochanie być takim świadomym siebie, jak i przecież Ty! Sama to podkreślałaś, że TY WIESZ CZEGO CHCESZ I KOGO POTRZEBUJESZ! A to jest przecież OGROMNYM TWOIM PLUSEM, ŻE JUŻ SIEBIE NA TYLE ZDĄŻYŁAŚ POZNAĆ!
Wiesz, ja już nawet nie wiem, czy to ja sama zdążyłam siebie poznać…, bo chyba raczej lepszym określeniem by było, że TO ŻYCIE JUŻ MNIE SPRAWDZIŁO i to wielokrotnie… Już przecież dawno czuję się, jakbym odbywała tu BAAARDZO "BARWNĄ PODRÓŻ" zwaną życiem/ przygodą… POLEGAJĄCĄ NA EKSTREMALNYCH WRĘCZ DOŚWIADCZENIACH, 🙄
Ponieważ miłość wykracza poza kłótnie, zmagania i błędy, miłość nie jest tylko dla chwil radości.
Miłość to absolutne zaufanie, że bez względu na to, co się stanie, zawsze będziesz przy mnie. Nie dlatego, że jesteś mi coś winien, nie z powodu samolubnego posiadania, ale po prostu będąc tam, w cichym towarzystwie. Kochać to wiedzieć, że pogoda niczego nie zmieni, ani burze, ani moje zimy. Kochać to dać komuś miejsce w swoim sercu, zostać ojcem, matką, synem, przyjacielem i wiedzieć, że w jego sercu jest miejsce dla mnie. (…)
Ty mnie rozumiesz, prawda?
Oczywiście, że tak, kochanie… Ale wiesz, co ja Tobie tu powiem…, iż wydaje mi się, że powinnyśmy choćby wspomnieć jeszcze… czekaj, czekaj próbuję to jakoś odnaleźć w tych Twoich komórkowych zapiskach. Ale może, w takim razie, nim to znajdę… to udostępnijmy jeszcze ten Twój zapisek z wczorajszej niedzieli właśnie:
10:32 – 10 101 Haferflocken mit…. I BEAUTY IN THE BROKEN, chce mi się sooo cry, 10:59 – 15 21 (2na1)
17:44 – 14 2 22.04 3 z kijkami to dolinka I18:05 – 14 2 22.04 3 BreathItIn/I’llBeAround(Garrett Kato)/🤳I Easy 🏡i: CanUfeelTheLoveTonight/IstillHaven’tFound/We’reGonnaBeOk/Don’tWorryAboutTheThings/≈19 – 15 21 (2na1) at 🏡
///////
When you love someone, just `cause you do when you say something, it don`t make it true`ll be around when your heart is strong but your mind is weak I`ll be around
well, I`m lost words, but I won`t lose you
yes I know time is cruel, yeah, I`ve been there too so I
[Kochani ona słuchała tych piosenek i naprawdę odnosiła wrażenie, że większość z tego rozumie…, a jeszcze Te słowa, które cytuje w tym wpisie, właśnie znowu jakoś ją przyciągnęły…]
///////
Tu chciałam się jeszcze odnieść tylko do tych numerów, które się Tobie pojawiały, ale nie wszędzie, LECZ DOKŁADNIE, gdy włączałaś sobie TEN FILM: BEAUTY IN THE BROKEN, zauważyłaś? ZA KAŻDYM RAZEM POJAWIAŁY SIĘ TE SAME LICZBY I TO WCALE NIE BYLE JAKIE! BO 10 101, co razem daje, spójrz tylko:
Anielska liczba 111 – co oznacza, kiedy pojawia się w twoim życiu? Czy jest powodem do zmartwień? Z całą pewnością jest to ważna wiadomość od aniołów, która otwiera przed tobą nowe ścieżki rozwoju. Poznaj swoje możliwości dzięki przesłaniu liczb anielskich. Rozszyfrowanie ich znaczenia pomoże ci podejmować bardziej trafne decyzje, a dzięki temu poprawisz swoją sytuację życiową. Sprawdź, co chce przekazać ci Anioł Stróż, komunikując się za pomocą liczby 111.
Anielska liczba 111
Liczba anielska 111 charakteryzuje się bardzo wysoką wibracją. Wskazuje na nowe początki, więc potrzebujesz odwagi. Twoja aktualna sytuacja jest przełomowa – być może niezbyt przyjemna czy wygodna, lecz prowadząca do wielkich przemian.
Pojawia się możliwość rozpoczęcia procesu uzdrawiania i uwalniania ze starych wzorców. Wszelkie dotychczasowe nawyki mogą zostać zastąpione innymi, o ile zdecydujesz się podjąć czekające cię wyzwania.
Kochanie, wiem dobrze, że Tobie te numery już wyświetlają się od jakiegoś czasu, lecz zauważ, że właśnie przy tym filmie akurat dokładnie te… I to przecież dzień po dniu, bo raz jeszcze w niedzielę, a tu właśnie dzisiaj [tj. w PONIEDZIAŁEK, 03.VI.2024] i to, jak Ty już znowu dobijałaś się tym jedzeniem sama… i kompletnie nie mogłaś tego zrozumieć, dlaczego to robisz właściwie…
20:32 – 10 101 Abendessen (ten od GASTROPACZKI) I CRY OGLĄDAJĄC BEAUTY IN THE BROKEN OD ≈1:00:00, ok. 20:45
A teraz jeszcze to, co się u Ciebie działo, m.in. dzisiejszego dnia, wcześniej:
10:39 – 14 2 22.04 3 z kijkami to.. I Don’tWorryAboutTheThings/ShowMeTheMeaningOfBeingLonely/kam 🏡boDochZuDickUbranaIchceMiSięSoooCryBoDochNieMamCelu…/sitNaWcNieWiemWhatToDo WhereIbelong…/OhMyChildIknow/ThisIsWhyI/zabieramKijkiI
11:15 – 22.04 3 13 0,5 2 goStojębeiSchockolThisIsTheWhy/OhMyChildIknowSteheWwarzyw.IstillHaven’t/Don’tWorryAboutTheThings (go Z warzywniaka) SelfLove, 12:11 – 13 0,5 2 22.04 3 at 🏡
12:29 – 12 leżę na BETT i BŁAGAM BOGA O POMOC
Ale, ale dokładnie dzisiaj jeszcze odbyło się coś bardzo ważnego!
Oczywiście, że tak, ale ja już naprawdę tego wszystkiego sama nie ogarniam… A jeszcze wciąż słyszę te piosenki, a po zapiskach pokazują mi się te numery… Ja przecież tu zwariuję… Tak bardzo potrzebny jest mi ktoś do pomocy! Ja wciąż i nieustannie staram się, nawet wcale nie ukrywając niczego, tylko przedstawiam ludziom, bynajmniej próbuję to robić na LI, gdzie jest przecież tylu świadomych ludzi…
Moja droga, ale czy Ty widzisz, ile Ty czasu tracisz na to, jak wchodzisz na również takie media społecznościowe jak ten LI? Najdroższa moja, Ty masz codziennie przecież tyle spraw, że nawet z nimi się tu nie wyrabiasz… Zatem zastanów się, czy warto to robić, co robisz?
kochani, przed chwilką właśnie napisała do kolejnej kobiety tam…
A co ja mam niby powiedzieć teraz? Jak ja przecież, wydaje mi się już, że obecnie NICZEGO NIE KONTROLUJĘ… Jakby ogarnęła mnie jakaś niemoc… I właśnie to mnie teraz tak przeraża… Nie mówiąc już nic o tym, że obecnie czuję się naprawdę do niczego, NIC NIE WARTA… boooszeee, a jeszcze jak przypomnę sobie tylko…, że … NIE, NIE MAM JUŻ PO PROSTU SIŁY, BY JESZCZE O TYM PISAĆ… 
A tego dokładnie słuchałam dziś już znowu załamana sobą… Po tym moim popapranym powrocie z tego sklepu…
16:34 – 22.04 3 13 0,5 2 Wrap mit SmażoneEi I Szpinak do Holy moment with Father*
* A HOLY MOMENT WITH THE FATHER – Worship Instrumental Music + 1Moment
(…)
Dzisiaj mamy WTOREK, 04.VI.2024, a tu poniżej to, co przybliży Wam może troszkę bardziej to, jak Mała Mi się obecnie czuje… Jeszcze bowiem leżąc w łóżku przesłała dokładnie to do znajomej:
Witaj kochana, pomogłabyś mi PROSZĘ 🙏, bo ja już naprawdę nie daję sobie rady… Muszę na ten czwartek, na spotkanie z tą moją prawniczką zebrać rachunki i FV jako dowód, by pokazać, ile to życie mnie tu kosztuje, a ja NIE POTRAFIĘ SIĘ W TYM ODNALEŹĆ SAMA… 🙄 🤦♀ Zbyt wiele tego na mojej głowie, potrzebuję kogoś, kto potrafi to wszystko logicznie ogarnąć… Bo ja naprawdę się w tym wszystkim już gubię… BŁAGAM Cię pomóż mi w tym, potrzebuję te dokumenty zebrać… I tak bardzo potrzebuję, kogoś, kto by mi w tym pomógł. Mogłabym Ci nawet prócz poczęstunkiem 🍓, zapłacić nawet jakąś kaską za to…Tylko BARDZO CIĘ PROSZĘ, NIE ZOSTAWIAJ MNIE CHOĆ TY. Beatka pomogła mi bardzo w niedzielę, bo przejrzała jeszcze raz tę teczkę, podpisaną ALIMENTY i tam odnalazła jednak to moje AKTUALNE ORZECZENIE, które myślałam już że gdzieś zgubiłam, 🤷♀️, ale po prostu jestem niestety teraz już w takim stanie, że przeglądam te dokumenty i już w tym stresie nie widzę najważniejszych rzeczy.
To wysłała jeszcze o godz. 8:04, później zaś już się dalej potoczyło, co przedstawią kolejne jej działania:
Witaj … , powiem Tobie, co u mnie dobrego. Otóż w niedzielę przyjechała do mnie ta znajoma Beata i wyobraź sobie, że ODNALAZŁA MI TO MOJE AKTUALNE ORZECZENIE, które BYŁO JEDNAK W TEJ TECZCE PODPISANEJ „ALIMENTY”, lecz było włożone w koszulce tam wraz z jakimś innym dokumentem, jednak ona tak cudownie/wytrwale przeglądała WSZYSTKO, bo sama mówiła, że doskonale wie, jak to jest w nerwach już niczego nie widzieć. 😉 Teraz muszę jeszcze do czwartku zebrać FV i potrzebne rachunki na czwartkowe spotkanie z tą prawniczką. A czy mogłabyś mi wysłać choć nr tel. do tej osoby z… (nie wiem już jak nazywa się ta instytucja… 🤷♀), której podawałaś mój nr i która miała mi tu także pomagać choćby w pilnowaniu tych wszystkich terminów lekarskich. Bo wciąż nikt do mnie stamtąd nie dzwonił, więc postanowiłam, że może ja sama się upomnę. Pozdrawiam 🌞
To super. Ta instytucja to MOPS Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.
A powiedz mi proszę jeszcze, komu konkretnie podawałaś ten mój nr tel.?
Mojej przyjaciółce, która podała swojej koleżance, a Ta tam pracuję i miała podać osobie do której należy Twój rejon zamieszkania. Wczoraj było przypomniane
Kurczę…, przepraszam, ale to znowu zabrzmiało trochę, jak "piąta woda po kisielu…" powiedziałam komuś, ten ktoś miał przekazać itp., czyli jednak znowu muszę sama szukać. Ale ok. zaraz zaścielam i biorę dalej odpowiedzialność za swoje życie 
A wcześniej jeszcze otworzyła WhatsApp i tam dostrzegła to oto nagranie: Co zrobić kiedy utkniesz w życiu, albo w szufladzie 😉#zwykływtorek, które zaraz udostępniła na LI, z takim oto komentarzem:
Więc jeszcze dzielę się z Wami tym nagraniem (przed chwilką natrafiłam na nie ponownie i sprawdziłam, że AKURAT TEGO tu jeszcze nie udostępniałam, 🤭) Zatem robię to teraz, 😉:
A o godz. troszkę po godz. 10 wysłała już taką wiadomość, do tej pierwszej znajomej, której początkowo tak się żaliła… Zobaczcie, co napisała, przesyłając jej również swoje zdjęcie uśmiechniętej twarzy:
Właśnie zaścieliłam i wykonałam GUA SHA MASSAGE* I MASAŻ NEUROLOGICZNY 🤗 i wzięłam Monię za rękę i mówię: KOCHANIE, TRZEBA DZIAŁAĆ, a nie użalać się nad sobą 🤗. A ona spojrzała na mnie z uśmiechem i mówi: Tak, to lubię, bo jestem jednak konkretną babką, która bierze odpowiedzialność za swoje życie, które przecież otrzymałam po raz 2gi i nie mogę /nie chcę go zmarnować! ❤ 
No i 20 minut później, dalej znowu "ruszyło", gdyż dokładnie ta znajoma odpisała do niej te słowa:
Cześć Monika, Na kiedy to masz ?
Na ten czwartek, 06.VI.
Może jutro rano. Możemy się spotkać w altance jest taka super pogoda. Weźmiesz wszystko w teczkę lub koszulkę.
Tak to prawda jest piękna pogoda, czekaj daj mi tylko pomyśleć, bo część z tych FV mam niestety wciąż tylko na kompie…
To i tak musisz wydrukować.
31:52
Kochana moja, PRZECUDOWNIE DZIŚ O SIEBIE ZADBAŁAŚ! Gdyż Ty przecież wciąż siebie podnosisz z tych klęczek, co pokazałaś swoim działaniem dzisiaj! Może jutro uda nam się jeszcze to, lub choćby część z tego dokończyć… Albo może jeszcze na sam koniec wstawmy choć w tych podpunktach / hasłach tak szybciutko jeszcze, cóż Ty, kochana dokładnie dziś wykonałaś!
Gdyż, najdroższa, Ty niemal nieustannie pokazujesz właśnie poprzez to, że coś jednak robisz… i jakoś działasz, dokładnie to, co opisane jest na tych ilustracjach:
To teraz już tak naprawdę szybciutko:
- od ok. 14 do ok. 16
pracowałaśz tą Ulą, która przyszła do Ciebie jeszcze dzisiaj! - doszłaś do [bardzo mądrego wniosku], iż masz niestety zbyt wiele innych ważniejszych rzeczy tu do zrobienia, niż odbycie jakiejś online konsultacji z psycholożką…, dlatego też po prostu ją odwołałaś: [a tak naprawdę zrobiłaś to po obejrzeniu tego właśnie nagrania, na które dziś ponownie
natrafiłaśi którym podzieliłaś się także na LI[
Dzień dobry Pani Marianno, Ale niestety nie dam rady dziś się z Panią „spotkać” na tej konsultacji. W ogóle ciężko mi będzie to zrobić niestety do 11.VI. Przepraszam najmocniej, ale to są rzeczy ode mnie niezależne. Pozdrawiam nadal optymistycznie.
| Marianna Mazur | 12:56 (11 godzin temu) | ![]() ![]() ![]() | |
do mnie![]() | |||
Dziękuję za informację
Po tym, jak wyszła od Ciebie już ta znajoma, której proponowałaś i kawę, oraz także truskawki, które pozostały Tobie z wczoraj. Ula jednak napiła się tylko wody, lecz naprawdę pięknie Tobie tu pomogła!
(…)
Kochani, zaczęłyśmy, choć teraz to już właściwie kończymy kolejny dzień, którym jest ŚRODA, 05.VI.2024, bo jest już po godz. 21. Ten dzień był ponownie intensywny, jak zresztą obecnie niemal każdy Małej Mi, a tu te jej zapiski:
7:15 – 22.04 3 13 0,5 2 opened window & try to find peace
8:50 – 22.04 3 13 0,5 2 Nie wiem WHAT TO DO… CHCE MI SIĘ SOOO CRY 🤦♀️ ThisIsWhyI/Don’tWorryAboutTheThings
9:15 (?) BATH 🛀+KALTE DUSCHE🚿 i wychodzęZwannyI: I AM Blessed *EvenWhenI`mfeelinglLike A MESS)/SelfLove/
* I am Blessed (Lyrics) – Desiree Dawson
I AM BLESSED, YEAH, I AM BLESSED, EVEN WHEN I`M HERE FEELING LIKE A MESS/ THIS LIFE HAS SHOWN ME ALL KINDS OF STRESS AND ALSO OPENED UP MY HERAT LIKE A GRATEST TREASURE CHEST I HAVE GROWN, YES I HAVE GROWN AND I`M FINDING MY WAY HOME 
Tu jak najpierw brała kąpiel, a później zimny prysznic, to już wtedy sobie pomyślała: cholerka, ta piosenka znowu jest jak o mnie! A dokładnie jeszcze teraz, gdy ponownie spojrzała na te słowa, to doszło do niej, że chyba uczyni z niej swój hymn 🤭😜
Kochani, przed chwilką dokładnie udostępniła tę piosenkę na LI:
https://lnkd.in/dNQSWNMK This song is like just about me today, 😜,
A dosłownie teraz włączyło się jej to: 963 Hz Częstotliwość Boga | Cuda i nieskończone błogosławieństwa dotrą do twojego życia #11. W dodatku za moment zobaczyła tam kolejny post, o zimnym prysznicu [a przecież ona dokładnie dzisiaj taki również brała!]. Zatem ten post [filmik] tego człowieka: Greg Wells, Ph.D.Greg Wells, Ph.D. • 2. • 2.Physiologist | Keynote Speaker | 5X Bestselling Author |
także skomentowała:
Amazing, but I did it TODAY again, first step I made my "normal" washing/ bath & then I always end up with a cold or actually a maximum icy 🚿 and then I feel like a newborn, 🤗. And just today, after I got out of the tub and finished that icy/cold 🚿, heard this song: I am Blessed (Lyrics) – Desiree Dawson & I decided to make it my next „anthem” hehe, 😜 
11:50 – 22.04 3 13 0,5 2 ThisIsWhyI 12 – 22.04 3 13 0,5 2 wyniosłam Müll i z kijkamiGoI:ThisIsWhyI/IstillHaven’tFound/Futur*(boooszeee, jakJaBymWillSoWasZuHörenToMe)/OhMyChildIknow/(…)ThisIsWhyI/inBiedraBananyI:ThisIsWhyI/13:17 – 15 21 (2na1) at 🏡 i fast cry, weiter nie wiem,WHAT TO DO…14:34 – 22.04 3 13 0,5 2 zaczęłam przygotowywać szybki posiłek/
36:45
Zauważcie tylko, iż tu widać, że te słowa/ TA PIOSENKA: “This is Why I Need You” pojawiała się jej tutaj AŻ 4X!!!
* You’re soft and sweet like rose petals
You help me believe like gold medals
Remind me to breath when the dust settles
You keep the tides level
And mostly you’re soft and sweet like rose petals
You’re tall and strong like a skyscraper
The gift that comes in the nice paper
When I can’t go on, you’re my life-saver
You make me feel braver
And mostly you’re tall and strong like a skyscraper
As soon as we met I knew you were my future
As soon as we met I knew I knew I knew
As soon as we met I knew you were my future
As soon as we met I knew I knew I knew
I knew
Jesse Ruben – Future
Ok.16 – 22.04 3 13 0,5 2 (od 3) wyszłam na balkon z kawą i puddingiem, 16:16 – 22.04 3 13 0,5 2 LasUlotkęLekuIbeschloss,żeNieBędęGoNahm!
18:17 – 15 21 (2na1) BAJZEL NA CHACIE, KEFIR,🍌, NÜSSE I CORNFLAKES do RA MA DA SA SAY SO HUNG ❤️, 18:30 – 22.04 3 13 0,5 2 RA MA DA SA SAY SO HUNG ❤️
19 – 15 21 (2na1) schickte @ to BABICZ*
* Dzień dobry Pani doktor,
Jestem już sobą, swoim stanem psychicznym coraz bardziej załamana… Obecnie boję się już wszystkiego… Jutro mam spotkanie z tą dziewczyną adwokat, która ma mnie reprezentować na tej rozprawie w sądzie 11.VI.
Dziś byłam wykupić SETALOFT, bo już od 01.VI. brałam SERTAGEN, ale wciąż odczuwam ogromny strach, właśnie teraz 18:09 wzięłam 1 tabletkę ALPROX 0,5mg, a jeszcze czytałam dziś na balkonie ulotkę i się wystraszyłam tymi wszystkimi niepożądanymi efektami i powiedziałam, że NIE BĘDĘ GO BRAŁA… Ale już jednak nie mogłam…
Pani doktor, czy przepisała by mi Pani również NOOTROPIL i jakąś maść na skórę dłoni, gdyż ta którą wypisała mi dermatolog, gdzieś mi zniknęła… I teraz już nawet nie pamiętam, jak się nazywała, gdyż prawdopodobnie wykupiłam ją jeszcze tam w aptece w przychodni na Świętokrzyskiej, gdyż udałam się dzisiaj do tej bliżej mnie, gdzie wykupiłam SETALOFT I MIRTOR i farmaceutka powiedziała mi, że wykupowałam jedynie MAXICORTAN, który stosuję już od kilku dni i niestety mi nie pomaga… Więc jedyne, jakie mi tam zapisała na karteczce na receptę edelan/ elitel, ale zobaczyłam po opakowaniu i po cenie, że to chyba była EDELAN krem/ maść. Także bardzo bym prosiła o wypisanie mi także na nią recepty.
A muszę jeszcze powiedzieć, że jak byłam na dzień matki w Elblągu, to gdy z mamą w sobotę byliśmy u mojego brata, a właśnie przyjechała do niego pielęgniarka, która zakładała mu nowe opatrunki, a ja jak zobaczyłam, JAK WYGLĄDAJĄ JEGO NOGI… To się wręcz przeraziłam, 😱
Na co lekarka po mniej więcej 2h jej odpisała:
39:34
Dzień dobry pani Moniko. Wypiszę pani jutro Nootropil. Maść to Edelan. Też wypiszę i prześlę pani kod RP. Pani samopoczucie to wynik stresu- dobrze, że ma pani spotkanie z adwokatem- sama by pani nie dała rady. Pozdrawiam
Na co, oczywiście reakcja Małej Mi:
Dziękuję Pani doktor serdecznie, tak, doskonale sobie zdaję z tego sprawę, że to wynik stresu. Ale nawet te tabletki już mi nie pomagają i to mnie wręcz przeraża… Ja bowiem TAK BARDZO POTRZEBUJĘ LUDZI, RZECZYWISTEGO CZŁOWIEKA… Ale, cholerka, teraz już wydaje mi się, że te moje traumy, które na sobie wciąż noszę, są widoczne na zewnątrz,🤦♀️ i że ja już nimi po prostu odstraszam…, 🙈🙉🙊 Pozdrawiam również i niesamowicie dziękuję za tak szybką odpowiedź!
19:45 – 22.04 3 13 0,5 2 schickte @ to Mecenas* esse Tomatencreme MitWrapWroteWeiterSwójWpis
* Dzień dobry Pani Mecenas, Jestem dziś naprawdę w kiepskim stanie psychicznym, ale ten niestety tak się właśnie u mnie zmienia… Lecz prześlę Pani jeszcze FV, które tutaj znalazłam, mój kuzyn poradził mi, także bym Pani te 2 FV za kurs angielskiego wysłała, aby Pani oceniła, czy warto je pokazywać. Udałam się dziś także do apteki wykupić leki i za to wzięłam oczywiście FV, jednak pytałam, czy mogłabym uzyskać te z ostatnich 3 miesięcy także, [bo niestety nie mam najmniejszego pojęcia, gdzie są moje,🤷♀️], odpowiedziała mi, co jest logicznym, że gdybym miała jeszcze paragony, to nie byłoby problemu. Tak więc na jutro przywiozę jedynie te paragony za jedzenie i chemię i również soczewki kontaktowe, które tu także zgromadziłam.
41:00


