Zwykły wtorek – Jak szukać sensu w bezsensie? – Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
❤️: 26. /24./25.VI.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Kochana moja, doskonale widzę, jak Ty się czujesz… I jest mi naturalnie szalenie przykro z tego powodu i wiesz, co teraz mi się aż ciśnie na usta. Dokładnie te słowa: 
boooszeee, no ja już naprawdę nie wiem, co mam powiedzieć, po prostu NIE DAJĘ JUŻ SOBIE TUTAJ Z NICZYM RADY…

Moja droga, wiesz dobrze, że ja mam inne zdanie na temat TWOJEJ NIEPORADNOŚCI…
Ale, ja przecież wcale nie powiedziałam, że jestem nieporadna! Po prostu TYLE JUŻ MUSIAŁAM WYKONAĆ, ŻE…. jedyne, o czym teraz marzę… To są te słowa właśnie:
Najdroższa to, jest przecież całkowicie zrozumiałe i oczywiste! Lecz zauważ tylko 1 rzecz, nie zdążyłyśmy jeszcze tego opublikować… A teraz mamy PONIEDZIAŁEK, 24.VI.2024, a Tobie już zmienił się nastrój i postrzeganie siebie, oraz tego wszystkiego tutaj!
////////
Kochani, za tą kobietą nie możemy wprost nadążyć… A dokładniej za tym, jak u niej się to wszystko szybko zmienia!
Przepraszam Was bardzo, ale teraz ja sama chciałabym o tym, "co nieco" opowiedzieć. Przede wszystkim TAK, JEJ NASTRÓJ ZMIENIA SIĘ MEGA SZYBKO! Ale to wcale nie dlatego, że jest teraz przed okresem…😉 Ona po prostu została naprawdę BAAARDZO W TYM ŻYCIU JUŻ "PRZETESTOWANA/DOŚWIADCZONA"! Ale wciąż stawia się najdzielniej do tego życia, jak tylko może! [czyli NIC SAMO SIĘ NIE ZMIENIA, TYLKO ONA BARDZO DOBRZE NAD TYM PRACUJE!] Ale powiem teraz coś jeszcze a propos tej "HELGI”.
Otóż do Małej Mi doszło, właściwie już dawno…, tylko nie chciała chyba tego przyznać, że ta druga kobieta [którą mianowała imieniem Helga] jest BARDZO STRAUMATYZOWANĄ jej częścią! Lecz dzisiaj po obejrzeniu właśnie tego filmiku: #zwyklywtorek Jak radzić sobie z trudnymi wspomnieniami które wracają po latach? [podzieliła się nim zresztą na LI!] z takim oto komentarzem:
ooo, my gooodnesss, nie uwierzycie, co się właśnie wydarzyło? Weszła na LI, aby jeszcze raz sprawdzić i podać tutaj ten swój komentarz, który tam zawarła:
Witajcie, kochani, tak, dobrze o tym wiem, że ten filmik nie jest wcale z rodzaju tych "lekkich/ przyjemnych/wakacyjnych", ale, jak już pewnie zdążyliście się troszkę zorientować, ja raczej nie trzymam się tak stricte „reguł”, 😋. Bo czy WSZYSTKO, CO CENNE I WARTOŚCIOWE MUSI BYĆ LEKKIE I PRZYJEMNE? Oczywiście byłoby fajnie i zapewne najlepiej, ale jak wiemy samo życie nie zawsze takie jest, 🤔. Dlatego dzisiaj niech to będzie DZIEŃ TEGO, CO PO PROSTU PRZYCHODZI, TYCH „POSŁAŃCÓW” BEZ WZGLĘDU NA TO, JAKI JEST ICH „CHARAKTER” [dobry/ zły]. PYTAJMY RACZEJ, JAKA JEST ICH ROLA/ W JAKIM CELU DO NAS [znowu?] WPADAJĄ, itp.
I wtedy, kochani, otwiera tę platformę, a tam… Nikt inny, jak SIMON SINEC, 🤗. I to oczywiście z nagraniem, które zaraz udostępniła dalej na swoim profilu. Ale…. Co ważniejsze, ona po prostu już to znowu czuje, że właśnie na tego człowieka tutaj czekała!
Kochana moja, to może teraz powiedz już otwarcie, po tym, jak wyszłaś jednak z tą HELGĄ, którą teraz już nawet…, jak Ty się do niej obecnie zwracasz?
Mówię do niej z miłością po prostu HELGUNIA, 🤭. Gdyż dobrze wiem, że jest najdzielniejsza, jak tylko może być kobieta po TYYYLU TRAUMACH! Dodajmy wciąż nieprzepracowanych! Lecz, powiem więcej, boooszeee, ile ja mam tu znowu do powiedzenia i iloma obydwie rzeczami chciałybyśmy się tutaj podzielić…
To "głowa mała".
Tak, kochanie, dobrze o tym wiem! Ale obecnie już się skupmy na tym, co miało rzeczywiście miejsce!
Ok. No więc, jak ona zjadła oglądając ten filmik 2 galaretki z bananem/ truskawkami/ winogronem/ daktylami! do jednej kawy… [bo przecież tyle ich narobiła..🤦♀️, a Angie do niej wcale nie zaszła…, jak początkowo miała…] Zatem…, chciała już pozbyć się tego jedzenia, by móc w końcu umyć i odmrozić lodówkę. Także powiedziałam do niej, ok. rozumiem, że wprawdzie po raz kolejny planowałaś uczynić sobie dzisiejszy poniedz. DNIEM NIEJEDZENIA, lecz dobrze wiem, jak Ty bardzo nie lubisz wyrzucać jedzenia…
Także zaakceptowałam to, iż wchłonęłaś to w siebie [pomimo swojego coraz większego brzuszka…🤪😳😞] Ale jednak nie musiałam z nią wcale długo dyskutować, ponieważ ledwo tylko wspomniałam o tym, iż w takim razie, teraz wybierzemy się jeszcze na kijki, a ona już stała przede mną ubrana w koszulkę i krótkie spodenki, gdyż w tym stroju czuje się naprawdę dobrze,
a brzuszek swój zawsze wciąga!😉
Poza tym, muszę Ci powiedzieć, iż ona już nawet patrząc na inne kobiety… Stwierdza, że wcale AŻ TAK ŹLE Z NIĄ NIE JEST, bo widziała tam i kobiety o brzydszych twarzach, i zdecydowanie grubszych figurach, a przede wszystkim nogach, 🤭. Tak więc pochodziłam ja z nią [czy ona ze mną,😉] bardzo dzielnie. Ale słuchaj teraz, bo to będzie, myślę, najbardziej ważne! Bowiem, siadłyśmy tam na tą ławeczkę, a piękne słonko świeciło! Prosto na nas. I… wyobraź sobie, że obydwie tak siedziałyśmy, jakby "z otwartymi rękoma" rozłożonymi o oparcie tej ławeczki, a byłyśmy tam dokładnie w tych godzinach [wszystko sobie CUDOWNIE wręcz notuje u siebie w @]
16:55 -z kijkami to dolinka ,17:52 – at home
Ale … to, co mówiłyśmy brzmiało w następujący sposób:
DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE, ŻE JESTEM JUŻ Z TAKIM MĄDRYM, ŚWIADOMYM, INTELIGENTNYM I DOBRYM CZŁOWIEKIEM, JAK SIMON! 
Kochana moja, a nie uważasz, że to, co przed chwilką odkryłyście, było znowu takie właśnie magiczne? To, że chciałaś tylko sprawdzić swój komentarz pod tym filmikiem, a tam… przecież NIKT INNY, JAK SIMON SINEC, 🤗!
Ahhh, ja już naprawdę nie jestem tu niczego pewna, JEDYNE CO MOGĘ Z CZYSTĄ PEWNOŚCIĄ TU STWIERDZIĆ, TO PO PROSTU WIEM, ŻE CHCĘ BYĆ WŁAŚNIE Z TAKIM CZŁOWIEKIEM, JAK ON! Ponieważ jego cechy niemal tak bardzo pasują i do tego, jakimi, uważam, że powinien charakteryzować się dobry człowiek, ale też, myślę sobie, iż chyba właśnie, jeśli nie całkowicie, to poniekąd na pewno "REZONUJĄ Z TYM, CO JA UWAŻAM ZA WAŻNE I NAJBARDZIEJ ISTOTNE".
boooszeee, a właśnie w tym nagraniu, mówi jeszcze o emocjach, jakie one są ważne… Ale też przyrównane one zostały do nauki języka, czy kochanie chciałabyś coś tutaj jeszcze dodać? Myślisz, że to znowu przypadek? Ty przecież nawet sobie w duchu mówiłaś, iż Ty musiałaś się już tyyyluuu rzeczy nauczyć od początku, że bardzo chętnie będziesz uczyła się dalej angielskiego, by móc się jeszcze lepiej/ precyzyjniej porozumiewać, 😉.
///////
19:15 – Brot mit Wurst chrzan/ketchup i JAK SZUKAĆ sensu…* ,19:25
* Zwykły wtorek – Jak szukać sensu w bezsensie?
Dobrze, kochanie, właśnie zrobiłaś nam jeszcze po kanapce z razowego chlebka, który przecież rozmroziłaś już wczoraj, do tego włączyłaś nam ponownie to nagranie, z którego słów, uczyniłaś także tytuł tego wpisu. Lecz teraz chciałabym, abyśmy napisały tutaj dokładniej, co u Ciebie przez te dni się działo? Bo, doskonale wiem, że naprawdę WIELE!
Dokładnie tak, ale może, aby nic mi tu nie umknęło, to choć zrobię tutaj najpierw te punkty, przy najmniej to, co jeszcze teraz pamiętam:
1) PRZEDE WSZYSTKIM WYOBRAŻANIE SOBIE "MOJEGO SIMONA„, który mnie także otula, jak leżę i czasami nawet już płaczę… / 2) ROZMOWA Z ANIOŁAMI, WSZECHŚWIATEM/BOGIEM 3) pisanie/ notowanie w @ …. boooszeee już teraz znowu wypadło mi z głowy, co jeszcze mogłabym tutaj dodać…🤷♀️🤔
4) komórka= Kamyk/ 5) POTRZEBA BYCIA Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM/ 6) WCZORAJSZY DZIEŃ OJCA/ 7) ZBYT WIELE PRAC JAK NA 1 POTURBOWANĄ GŁOWĘ!/ 8) ODWAGA MÓWIENIA O TYM, JAK JEST/ 8) WCIĄŻ ODCZUWANIE POTRZEBY ZROBIENIA UŻYTKU Z TEGO, CO PRZEŻYŁAM/ 9) MAGIA LICZB/
[zauważcie tylko, że "jakimś trafem", dokładnie ten punkt, który nazwała "MAGIĄ LICZB" wyszedł jej numerem 9] 
10) Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL!/ I Am Affirmations: MANIFEST Health, Wealth & Happiness While You Sleep! Positive Affirmations.
Nieważne, kochanie, najważniejsze jest to, że w ogóle rozpoczęłaś, a reszta już może przyjdzie do nas w trakcie rozwijania tego! No więc… Zaczynaj od tego NAJWAŻNIEJSZEGO DLA CIEBIE PUNKTU, czyli o tym TWOIM SIMONIE, 😉. Choć, ja muszę Tobie powiedzieć, iż "coś mi mówi", że to chodzi właśnie o TEGO MĘŻCZYZNĘ! Moim zdaniem, najdroższa, dochodzi tu bowiem do zbyt wielu ZBIEGÓW OKOLICZNOŚCI!
Ale już ja się nie wtrącam, tylko opowiadaj Ty sama, cóż, jakie myśli przez Twoją głowę przechodzą SAME! Już o tym rozmawiałyśmy niejednokrotnie, że Ty przecież nie decydujesz się ŚWIADOMIE NA TO, ŻE DOKŁADNIE TAKIE: stwierdzenia/ pojęcia/wątki/ treści/ pomysły chcesz/ będziesz mieć właśnie w swojej "łepetynce", 😉.
No więc, powiem tu jedynie takimi hasłami/ słowami, jakie przez tą moją głowę przechodziły:
– on mnie tu czyta [ooo, właśnie teraz przyszedł mi kolejny punkt do głowy, który już u góry uzupełniam! czyli to będzie od 4-tego!] i… dobrze rozumie! Może jeszcze nie do końca, ale bardzo często w swoich nagraniach to pokazuje, jakim jest człowiekiem! – ma niesamowitą wiedzę, którą zdobywał niejednokrotnie również sam, ale też chyba często poprzez doświadczenie [no to teraz, miałaś rację! Już mi się odblokowało!, 😋]
Zawsze chciałam być z człowiekiem, który prócz tego, że jest mądry i dobry, również w jakiś sposób pomaga innym, a przecież Simon to robi! Co więcej ja już oczami mojej wyobraźni widzę siebie w samolocie lecącą wraz z nim, 🤭. Wiem jednak, że to jest mężczyzna, który może nie NIGDY BY MNIE NIE ZAWIÓDŁ, bo to są przecież emocje, które jak wiemy, każdy może odczuwać na swój własny sposób i ma do tego prawo! Aczkolwiek jestem tego pewna, że z takim mężczyzną, mogłabym zawsze szczerze porozmawiać, gdyż on chciałby po prostu to wiedzieć CO I JAK JA CZUJĘ…/ JAK TO ODBIERAM…
Ale dla mnie jest niemal oczywistym, że nawet gdybym ja się poczuła właśnie w ten sposób, czyli zawiedziona, NIE ZROBIŁBY ON TEGO NIGDY CELOWO! Gdyż przecież tak wrażliwy i czuły mężczyzna NIGDY BY MNIE NIE CHCIAŁ SKRZYWDZIĆ! Ja sobie, zwłaszcza, przed snem, lub wtedy kiedy jest mi z jakiegoś powodu tutaj źle… samotnie… To włączam sobie jakąś muzykę na uspokojenie, ostatnio chyba nawet to: Otrzymuj natychmiastową pomoc od sił boskich • Cuda 1111 Hz, uzdrowienia i całkowitej miłości i wtedy właśnie wyobrażam sobie, że jestem tak czule jego męskimi rękoma obejmowana… 
I spójrz, kochanie, czyli tu było widać, że najważniejszym jest zacząć! Dalej już jakoś pójdzie, 😉. To teraz następne, co byś chciała i co dla Ciebie będzie najwygodniejsze!
W takim razie może zacznę od tego 3 punktu, bo… może to jakoś z niego wyniknie znowu ten 2gi! W każdym razie, chcę tylko powiedzieć, że jestem z tej Małej Mi naprawdę BARDZO DUMNA, jak ona zawsze sobie cudownie radzi! To teraz już "jedziemy" z tymi @mi! Zacznę od dnia dzisiejszego, czyli PONIEDZIAŁEK, 24.VI.24:
Brachte Blume z kitchen/ Powyrzucałam „zasmarkane” chusteczki,😋 / ZAŁOŻYŁAM FB NA HANDY, BO SHOW MI SIĘ ZUFÄLLIG; że jest, so ja schnell do heft i look na nowe hasło/ looked, że gestern Ewa Dz. miała Geburtstag…
8:16 – Chce mi się sooo cry, feel sooo einsam i ŻE marnuję now my Life,bo NIC NIE ROBIĘ, BO NIE WIEM, CO…
Tutaj wspaniale wręcz pokazała/ oddała dokładnie to, jak się czuła… strasznie samotna, w dodatku odnosiła wrażenie, że marnuje właśnie to swoje życie, bo ani nic dobrego dla innych nie robi, ani nawet sobie nie przynosi żadnego pożytku! Lecz, dokładnie wtedy pomyślała i powiedziała do Moni, że przecież obiecywała jej już tyle razy, że jej nie zostawi! Także wzięła do ręki tę GUA SHĘ i zrobiła nią masaż. Następnie zaś zawsze stara się także wykonać ten neurologiczny [zauważcie jaki wykorzystuje do tego skrót, nie chce już tracić czasu na pisanie neurologische, ani Massage, lecz widnieje to dokładnie tak, jak poniżej]
8:21 – GUA SHA I NEUROLOG. M. do … pomoc od Wszechświata…*
* Otrzymuj natychmiastową pomoc od sił boskich • Cuda 1111 Hz, uzdrowienia i całkowitej miłości
Kamyk found mi New handy (Jak gut, ŻE nie bought tamtej!)
Tu z kolei nadmienić musimy, iż jej brat dzwonił już do niej dokładnie o 8:33, a Mała Mi była TOTALNIE ZDZIWIONA, że on już nie śpi, 😮😉. Nawet mu to powiedziała. A on na to, że siedzą razem z Kacprem i rozkminiają, jaka najlepsza byłaby dla niej komórka… I wówczas pomyślała, że jednak dobrze, iż nie zakupiła jeszcze tamtej!
No i…, kochana moja, zobacz tylko, czyli najwidoczniej Marcin wczoraj wieczorem już do Ciebie nawet nie dzwonił, tak, jak Tobie rzekł, gdy Ty zadzwoniłaś do niego o 11:24! Wtedy też odparł do Ciebie, że dopiero wstał razem z Kacprem, więc przemyśli jeszcze tę swoją pierwszą sugestię tej drogiej jednak komórki dla Ciebie i odezwie się wieczorem… Ty wówczas, powiemy już to w skrócie po powrocie z tej dolinki zmęczona i zdegustowana sobą [wspaniale, kochanie, że wszystko zapisujesz sobie w tych @!] po prostu położyłaś się i wyłączyłaś wtedy WI-FI, bo wiesz już jak to zrobić na tej komórce, 🤭. Ale teraz powracamy do tego, co zapisałaś sobie dnia dzisiejszego!
9:50 – kładę się na bett do Otrzymuj natychmiastową pomoc od sił boskich… 10:55 – doch GRATITUDE ,11:53 –
Tutaj początkowo włączyła sobie właśnie to, co widzicie, następnie przeszła jednak to tej muzyki, którą zamiesiła również w tym wpisie!
PO BATH wywieszam ręczniki na balkonie
Tu trzeba dodać, iż wspaniale wręcz, że zapisywała tutaj WSZYSTKO, gdyż właśnie poprzez to pokazała najlepiej, co się tu z nią dokładnie działo. Otóż na początku w ogóle była pewna, że dziś zrobi sobie w końcu ten DZIEŃ NIEJEDZENIA… Ogarnęła ją generalnie niemal tak nagle szalona wręcz wściekłość na siebie, za niemal wszystko… [więcej o tym w tym właściwie pierwszym zapisku, bo o 8:16]
Wtedy już naprawdę nie wiedziała znowu, co powinna dalej robić… Bo i przez myśl jej przeszedł ZIMNY PRYSZNIC… Za chwilę jednak powróciła do pokoju, twierdząc, że nie ona nie lubi się przecież do niczego zmuszać, a jakoś wtedy nie czuła tego za bardzo… Koniec końców pamięta jeszcze tylko te piosenki, które leciały jej wtedy z laptopa ze Spotify. Wtedy też zabrała ten komputer jednak ze sobą do łazienki i… nie wiedziała jeszcze wprawdzie do końca, czy tylko kalte Dusche, czy może jednak umyje jeszcze głowę, bo miała już no…. nie ukrywajmy, ale jednak smaluszek, 🤭.
Lecz, jak już weszła do tej wanny, to stwierdziła, że wykąpie się cała, czyli z włosami, a następnie może jeszcze na koniec weźmie ponownie ten ZIMNY PRYSZNIC, tak tylko do spłukania z siebie, także tych wszystkich smutków/ strachów i złych/ obciążających ją energii. I tak też uczyniła! A wcześniej zdążyła się jeszcze tylko zorientować, jak usłyszała od brata, że takie dobre parametry ma także inny tańszy telefon, który można również kupić w sklepie stacjonarnym…
Zatem Mała Mi sprawdziła szybciutko w jakich godzinach jest otwarte to CH FORUM, bo najbliżej od niej… Lecz, jak tylko dostrzegła, że od 11 teraz, to stwierdziła, że nie! dziś jednak nie da rady, by jeszcze tam jechać i to załatwiać, bo ani nie czuła się na siłach, ani jeszcze wtedy [przed kąpielą!] wcale nie wyglądała dobrze, 🤭. Ona bowiem doskonale już o tym wie, że "JAK CIĘ WIDZĄ, TAK CIĘ PISZĄ", a ona chciała zrobić, choćby tylko wyglądem dobre jednak wrażenie.
14:04 – Haferflocken mit Rest of Milk i GRATITUDE ,14:15 – just listening this music i talk z Bogiem/Wszechświatem/Aniołami
I jak widzicie wspaniale wręcz, że ona o wszystkim tak tutaj pisze! Gdyż dokładnie w tym powyższym zapisku widać, że po prostu zjadłszy te płatki z resztką mleka, jakie jej zostało, patrzyła już tylko w okno i próbowała "PROWADZIĆ ROZMOWĘ Z TYMI ANIOŁAMI/ BOGIEM/ WSZECHŚWIATEM". Wtedy też już czuła, że troszkę się uspokoiła. I tak spoglądała w niebo na te chmury… I po prostu wciąż zapytywała o to, co ją trapiło…
15:22 -15:33 -2ga galaretka Kaffee +galaretka i JAK RADZIĆ SOBIE Z TRUDNYMI WSPOMNIENIAMI
PO KAŻDEJ STRACIE TRZEBA PRZEŻYĆ ŻAŁOBĘ/ 15:01 EMOCJE SĄ PO TO, BY PRZYNOSIĆ INFORMACJE Ok16:30 dosypuje ziemię do Blume na balkonie, podlewam i wkładam 2Pałeczki
A to podkreślone zdanie powyżej świadczy o tym, iż ta kobieta naprawdę robi, co może i właśnie nad tym pracuje! Tutaj choćby doszło do niej, że przecież ten kwiat, [który otrzymała od znajomej o imieniu Beata] odstraszający rzekomo wszystkie owady, także mrówki! Nie został przez nią ani razu podlany… A ponieważ zauważyła, że brakuje mu także ziemi, więc pomyślała, że zostało jej jeszcze trochę z tej zakupionej, jak przesadzała ten piękny kwiat od Izuni, z którym tak rozmawia i robi mu raz w tygodniu te "kąpiele nocne".
Tak więc, bez zastanowienie pomyślała, że podratuje także i tego kwiata, by również czuł, że jest zaopiekowany, iż jej na nim zależy, oraz, że jest mu także jest wdzięczna. [zauważcie, jak ta kobieta obchodzi się z tymi roślinami…, właściwie to nie tylko z nimi, ale także ze wszelkimi owadami i ptakami = jakby byli/ były ludźmi/ lub istotami, które tak samo czują!❤️] Zatem naturalnie dosypała mu tej ziemi, właściwie to już ją skończyła z tego worka [ma kolejną torbę na plastik!] Następnie podlała go jeszcze oraz dodała do niego również te 2 pałeczki nawozowe, które także nabyła z myślą o tej pięknej roślinie od Izuni.
16:55 -z kijkami to dolinka ,17:52 – at home
Tu, już po tym prysznicu i umyciu nawet głowy [+ ogoleniu przede wszystkim pach, 😉] czuła się już naprawdę świeżo i taka uśmiechnięta, oraz także pewna siebie wędrowała dalej z tymi kijkami! I dostrzegała to, jak jej uśmiech jest odwzajemniany tam przez osoby, jakie spotykała po drodze! I to był moment, gdy tak bardzo to odczuła, iż teraz już znowu zaraża innych swoją dobrą energią!
19:15 – Brot mit Wurst chrzan/ketchup i JAK SZUKAĆ sensu…* ,19:25
* Zwykły wtorek – Jak szukać sensu w bezsensie? – Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
//////
Dobrze, kochana, ale na tym już skończmy, bo właśnie otrzymałaś powiadomienie, że DZIŚ JEST NOC NA GRANULKI DO ODPŁYWÓW! A chciałaś przecież także odmrozić tę swoją lodówkę.
/////
Dodajmy, iż właśnie poszła wyłączyć lodówkę, rozłożyła pod nią ręczniki dla zabezpieczenia i dokładnie, gdy tu wróciła, włączyło się to: Ajeet Kaur – Adi Shakti Namo Namo. Oczywiśie, nie byłaby sobą, gdyby zaraz nie chciała sprawdzić, cóż to oznacza… i czy to w ogóle jest jakaś mantra, czy co? A spójrzcie tylko, cóż odnalazła:
The Adi Shakti Mantra holds deep significance in spiritual practices. Let’s explore its meaning:
* Adi Shakti: Literally translates to “the primal, first power.” It represents the divine feminine creative energy—the cosmic force that moves through all of creation.
* Namo Namo: This phrase means “to bow in reverence.” When chanting the mantra, it’s an acknowledgment of surrender and respect.
Benefits of Chanting the Adi Shakti Mantra:
1. Peace and Calm: Regular chanting brings an increased sense of peace and calm.
2. Focus and Concentration: It enhances focus and concentration.
3. Spiritual Awareness: The mantra deepens spiritual awareness.
4. Physical Healing: It contributes to physical well-being.
5. Overcoming Fear and Anxiety: Helps overcome negative emotions.
Remember, this mantra connects you to the primal energy of the Divine Feminine, allowing you to tap into boundless potential. 🌟12
Feel free to incorporate it into your practice for spiritual growth and self-discovery! 🙏🌸
boooszeee, kochani, ją zaskakuje tu obecnie niemal wszystko, gdyż teraz włączyła jej się ta oto mantra
Om Gam Ganapataye Namaha to pozdrowienie skierowane do Ganesha, hinduskiego boga, który jest znany jako niszczyciel przeszkód i otwieracz dróg. Ta potężna mantra pomaga usuwać przeszkody i ułatwia przejście przez trudności życiowe. Możesz powtarzać ten mantrę 108 razy, aby rozwiązać trudności w swoim życiu i otworzyć nowe drogi. Używaj go, gdy podejmujesz trudne zadanie, zakładasz firmę lub potrzebujesz zdrowia i ochrony
Kochana moja, to teraz, liczę już na to sama o tym wiesz, że to także/ te obydwie mantry, które usłyszałaś, nie mogły pojawić się przypadkowo! A teraz spójrz jeszcze tylko na to, co jest napisane na tym wyróżniającym obrazku dla tego wpisu!
WSZYSTKO W ŻYCIU MA SWÓJ SENS… RZECZY, KTÓRE SIĘ ZDARZAJĄ, ZDARZAJĄ SIĘ W JAKIMŚ CELU. 
(…)
Nadszedł do nas piękny, słoneczny WTOREK, 25.VI.2024. A Mała Mi dopiero się zorientowała, iż ona zaczęła nie od tej daty, gdyż od 26.!, który będzie dopiero jutro! Oczywiście już zaznaczyła to, najlepiej, jak mogła, a mianowicie zostawiła tę cyfrę na początku, lecz już ją przekreśliła: 26. Kochani z tej kobietki jest naprawdę BAAARDZO NIEPRZECIĘTNA ISTOTA, 🕊️🌞🌟
Ale, może przejdźmy już do FAKTÓW, gdyż nasza bohaterka PONOWNIE wiele zrobiła i bardzo się napracowała jednak. Tak, więc, kochanie, proszę zacznij o tym opowiadać, cóż tu się u Ciebie działo/ wydarzało?
No więc zacząć powinnam od tego, iż dzisiaj obudziłam się z taką ogromną wręcz wdzięcznością i uśmiechem na mojej buzi! Co, zresztą później opublikowałam nawet na LI, 😉. A tak naprawdę, to … Albo po prostu przejdę od razu do tego, co tam napisałam. Tak więc, bez zbędnego gadania, wstawię po prostu numerki, aby było wiadomo, w jakiej kolejności to było:
1) Witajcie kochani, dzisiaj podzielę się z Wami, czymś, co włączam sobie przed snem, a później rano, ponownie od początku, bo ja wręcz kocham te pozytywne afirmacje, 🌞 . Teraz właśnie skończyłam masaż GUA SHĄ, a dalej masaż neurologiczny, które wykonuję już regularnie każdego dnia! Pokazałabym Wam również, jak po nich cudownie wygląda twarz, lecz, jak nie w tym poście, to postaram się w kolejnych I oczywiście zrobię wszystko, aby podzielić się z Wami także tym oryginalnym masażem neurologicznym, także do następnego razu, ❤️🙌🍀I Am Affirmations: MANIFEST Health, Wealth & Happiness While You Sleep! Positive Affirmations.
2) Tak więc, to moja twarz w całej okazałości, KOCHAM WPROST TEN RELAKS, JAK SOBIE „FUNDUJĘ” KAŻDEGO DNIA, i w ten sposób pokazuję samej sobie, że jestem dla siebie ważna i KOCHAM SIEBIE PONAD WSZYSTKO 🤗 ❤️🙌
3) Kurczę, niestety nie potrafię tego zrobić, bo jedyne co mi tu wchodzi to strona na fejsie tej neurolog Moniki Czerskiej:
https://lnkd.in/dUR7EAyH
Lecz, jak tutaj sobie zjedziecie na filmik, który został opublikowany 20. marca. A widnieje on pod tymi słowami: Metoda ta, trwająca zaledwie 1 minutę, skupia się na stymulacji punktów neurologicznych na skórze, pobudzając naturalne procesy regeneracji i redukując napięcie mięśniowe. To szybkie doświadczenie pomaga poprawić krążenie krwi, zmniejszyć stres i przywrócić promienny wygląd skórze twarzy.
A tutaj już pokazała, niemal zdziwiona sobą i tym, że jednak dokonała tego, 💪🤗🥰
4) Wooohooo, UDAŁO SIĘ, 🤗 Ahhh, pamiętajcie o tym, aby łatwo nie rezygnować i się nie poddawać, hehe, no ja pod tym względem jestem wręcz genialna, ❤️🤭💪
Ale to przecież NIE WSZYSTKO! Gdyż doszło do Ciebie, że jednak powinnaś poprawić trochę swój komentarz, zamieszczony tam pod filmikiem: Jak radzić sobie z trudnymi wspomnieniami które wracają po latach? I poprawiłaś go właśnie na taki:
Witajcie, kochani, tak, dobrze o tym wiem, że ten filmik nie jest wcale z rodzaju tych "lekkich/ przyjemnych/wakacyjnych", ale, jak już pewnie zdążyliście się troszkę zorientować, ja raczej nie trzymam się tak stricte „reguł”, 😋. Bo czy WSZYSTKO, CO CENNE I WARTOŚCIOWE MUSI BYĆ LEKKIE I PRZYJEMNE? Oczywiście byłoby fajnie i zapewne najlepiej, ale jak wiemy samo życie nie zawsze takie jest, 🤔. Dlatego dzisiaj niech to będzie DZIEŃ TEGO, CO PO PROSTU PRZYCHODZI, TYCH „POSŁAŃCÓW” BEZ WZGLĘDU NA TO, JAKI JEST ICH „CHARAKTER” [dobry(pozytywny)/ nieprzyjemny (negatywny)]. PAMIĘTAJMY RACZEJ, o tym, ŻE ŻADNA EMOCJA NIE JEST ZŁA! ROLĄ KAŻDEJ JEST INFORMOWANIE NAS O CZYMŚ. Zatem niech naszym zadaniem na dziś/ od dziś BĘDZIE STAWIANIE PYTAŃ, (z największą wyrozumiałością i zamiast złością, to raczej ciekawością/ zainteresowaniem): W JAKIM W JAKIM CELU DO MNIE [znowu?] WPADASZ, O CZYM CHCESZ MNIE POINFORMOWAĆ TYM RAZEM? itp. Dobrego dnia, 🌞❤️🤗
Dokładnie tak! Po czym, cholera jasna, stwierdziłam, że przecież MIAŁAM ZAJĄĆ SIĘ TĄ LODÓWKĄ, KTÓRA PRZEZ NOC MI SIĘ ROZMROZIŁA… A dokładnie jej myciem i czyszczeniem… 🤷♀️
No dobrze, kochanie, ale tego również DOKONAŁAŚ! I muszę Ci powiedzieć, że byłam/ jestem wciąż z Ciebie niezmiernie dumna, że tak wspaniale przekonywałaś siebie za każdym razem, że i co niby z tego, że generalnie, jak to Ty mówisz OD DUPY STRONY, 🤣. Tak niesamowicie podobało mi się w Tobie to, że wciąż stawałaś za tą Monią! ❤️🙌🍀 A już najbardziej w momencie, gdy okazało się, że tę półkę, która [jak się później okazało,🤦♀️] powinna znajdować się jednak nie na samej górze, lecz dokładnie nad tą dolną szufladą…
No myślałam, że po prostu z siebie wyjdę, a wtedy przypomniał mi się ten filmik: Co zrobić kiedy utkniesz w życiu, albo w szufladzie 😉 i tak sobie mówiłam, niczym Ewelina, iż cholera jasna, skoro weszło tam w to miejsce na górze…, to musi też wyjść… I owszem, dobrze o tym wiem, że gdyby dało się drzwi tej lodówki bardziej otworzyć, gdyby ta ściana, przy której ona stoi uniemożliwiałaby otwarcie jej bardziej na oścież, to nie byłoby problemu… A tak, cholibka! nie dawałam rady…, 😡🤬
/////
Kochani, ile ta Mała Mi musi tu wykonywać czynności/ rzeczy, to Wy nawet sobie tego nie wyobrażacie: właśnie była sprawdzić, ile czasu ma się prać jeszcze to jej pranie: ręczniki przede wszystkim, które wykorzystała również przy myciu, a właściwie suszeniu/ wycieraniu "WNETRZNOŚCI TEJ LODÓWKI" [półek, szuflad]. Właśnie zobaczyła, że jeszcze prawie 30 minut, więc, jak to ona, nie chciała tak bezczynnie stać i postanowiła choć pomyć naczynia w tym czasie. Później zaś umyła przyniesiony z łazienki kubeczek, w którym umieszcza także swoją szczoteczkę do zębów.
//////
Mamy godz. 17:32, a nasza bohaterka czuje się zmęczona… Lecz nie ma w tym absolutnie NIC DZIWNEGO, ponieważ wiele się już dzisiaj znowu u niej działo...
No właśnie, moja kochana, masz prawo, by tak się czuć!
Tak? Że co niby? Jak obecnie znowu nikt, jak własna niemal terrorystka, która zamiast gdzieś wyjechać sobie, to tylko siedzi i pociesza się tym jedzeniem…🤦♀️😫
Kochana moja, przecież to wcale nie prawda, że TY NIC NIE ROBISZ I TYLKO JESZ! Już o tym rozmawiałyśmy niejednokrotnie, pokaż mi drugiego takiego człowieka, tak odpornego na to wszystko, co się u Ciebie dzieje, który potrafiłaby tak pięknie wciąż funkcjonować i STAWIAĆ SIĘ DO TEGO ŻYCIA?
A kto, przepraszam bardzo porobił już tyle rzeczy? Przede wszystkim Z WCZORAJ NA DZIŚ ROZMROZIŁAŚ LODÓWKĘ, którą dziś UMYŁAŚ!
boooszeee, ale wiesz jaka ja jestem teraz zła na tą półkę…, bo, cholera jasna nie mogę jej za chiny stamtąd wyjąć i przełożyć całkiem na dół… Bo, jak stwierdziłam, że ani tej z góry nie mogę wyjąć, ani ta wolna mi tam nie mieści się w ogóle, 🤦♀️ To już to zostawiłam, a tę wolną odłożyłam na bok… I obecnie NIE MAM ŻADNEJ PÓŁKI TAM NAD TYM POJEMNIKIEM NA WARZYWA… Jak to mnie wkurza… Bo nie mogę teraz tam nic kłaść… Na półce, gdzie było przecież najwięcej miejsca…😫
A jeszcze zanim zrobiłam sobie kawę, na, kur…, pocieszenie do ostatniej galaretki przecież…, którą znowu naładowałam jeszcze i płatkami, migdałami… I oczywiście miałam już NIC NIE KUPOWAĆ DZISIAJ… A ja, kur…, co? Polazłam jeszcze i do kerfa, i warzywniaka, bo… tak bardzo zachciało mi się arbuza jeszcze do kawy… Po czym, jak już tam szłam z tymi kijkami, to przecież jeszcze się zastanawiałam…, czy wszystko mam zakupić u p. Piotra.
45:26
Ostatecznie jednak doszłam do wniosku, że u niego zakupię jedynie tego arbuza, a resztę rzeczy [cytryny, Actimel i kefir w tym kerfie], bo tam jest wszystko taniej… I tak też zrobiłam. Nabyłam to, co mogłam w tym supermarkecie… A na koniec, zobaczywszy, że jakiś facet trzyma 2 banany… To nie wiem, co mnie jeszcze podkusiło, aby je także kupić???
Kochanie, zostawmy już to, iż nabyłaś jeszcze te rzeczy, lecz skupmy się raczej na tym, o czym zaczęłaś mówić… Wspominając tylko o tej kawie, przecież tam chciałaś o czymś innym, prawda?
boooszeee, no tak, i wiesz weszłam nawet na tego fejsa i myślę sobie, PO JAKĄ CHOLERĘ W OGÓLE??? Tak niestety mam, że coś otworzę, zacznę czytać coś innego i już się gubię, bo nie wiem w ogóle w jakim celu ja tam wlazłam…,🤦♀️, ale już wiem po co! Aby móc kontynuować, to, co niby zaczęłam…, ale już teraz mi się cholera nie chce!
A ja uważam, że powinnaś, bo to jest BARDZO WAŻNE, to przecież m.in. z tego powodu wpadłaś znowu w to zajadanie się, prócz oczywiście jeszcze tej półki z lodówki, która jak początkowo pomyślałaś, że na całe szczęście to nie Twoja ręka…, tak, jak tej Eweliny [ale do tego przejdziemy za chwilkę, bo uważam, że to było w Tobie urocze wręcz, ❤️] Lecz teraz wstawmy tutaj tę konwersację Twoją z Twoim kuzynem:
15:01 Hej Monia, co tam u Ciebie? Miałaś może czas żeby zerknąć na te dokumenty dla adwokatki? Albo czy znalazłabyś na to czas w tygodniu?
16:23 Hej Damian, właśnie wróciłam do domu, jestem skonana, przepraszam Cię, ale teraz stresuje się jeszcze tą komórką. Damian, nie będę obiecywała, czy uda mi się to zrobić w tym tygodniu. A poza tym moje kolejne pytanie: DLACZEGO Tobie tak na tym zależy, żeby ta adwokatka JUŻ TERAZ to otrzymała, jak nie wiem, czy zauważyłeś, ale ONA mnie prawie w ogóle nie broni. Pominę już to jej „wspaniałe” pytanie do Ciebie… Jak uda mi się to kiedyś zrobić, to sama dam Ci znać, ok? Pozdrawiam Was
Okej Monia. Zależy mi na tym po prostu, żeby wysłać jej to względnie szybko, żeby ona mogła to wysłać do sądu. Chodzi o to, żeby sąd dostał to przed rozprawą kolejną, żeby mógł się z tym zapoznać. Będę na spokojnie czekał na wieści od Ciebie.
Tutaj, musimy troszkę wyjaśnić: Mała Mi tak bardzo odczuła, że popełniła błąd, iż jednak nie posłuchała swojego ❤️. Ponieważ jakoś od samego początku, nie czuła tej dziewczyny, bo… już pominie jej wiek…, że jest od niej młodsza, gdyż w wieku jej kuzyna. Bo dobrze o tym wie, że nie o to chodzi, ile kto ma lat! Lecz, jak się do sprawy przygotowuje! A ta dziewczyna KOMPLETNIE O NIC SIĘ MAŁEJ MI NIE PYTA, i pozostaje jej niestety kompletnie obca.
A na przeciwko w sądzie stał jej były mąż z tą swoją adwokatką i tam było widać, że ONI RAZEM WSPÓLPRACUJĄ! Gdyż obydwoje wiedzieli dobrze, co mają mówić. A później, gdy jako świadek naszej bohaterki został wezwany jej kuzyn, to już jej pytanie było wręcz od czapy, bo zapytała go, co było z mózgiem Małej Mi….😮😕 boooszeee, no jakby on miał to wiedzieć. Ale wówczas mądra sędzia oddaliła to jakże kompetentne pytanie, gdyż rzekła, że on przecież NIE JEST LEKARZEM! Co również nasza bohaterka, jak widzicie, starała się przedstawić swojemu kuzynowi, bo ten do niej ciągle tekstami: NIE MARTW SIĘ TYM, OD TEGO MASZ SWOJĄ ADWOKAT...
Kochana moja, to teraz już skupmy się jedynie na tych dobrych rzeczach, a już to wszystko inne, po prostu puśćmy/ zostawmy! Także, kochanie, skoncentrujmy się "jedynie" na tym, co Ty dzisiaj wykonałaś! Co mamy już na dziś zaliczone? NA TYM SIĘ KONCENTRUJMY TERAZ, CO UDAŁO SIĘ TOBIE WSPANIALE WRĘCZ ZROBIĆ!
1) ODMROZIŁAŚ LODÓWKĘ I JĄ DZISIAJ UMYŁAŚ? TAK!
2) ZROBIŁAŚ PRANIE I JE WYWIESIŁAŚ? TAK!
3) OBLICZYŁAŚ CZAS JAKI TEN WPIS MA? TAK!
4) ALE PRZEDE WSZYSTKIM POKAZAŁAŚ SIEBIE I TO, CO SIĘ TOBIE KOCHANIE WCIĄŻ UDAJE TU ROBIĆ NA TEJ PLATFORMIE LI!!! Co opublikowaliśmy również i w tym wpisie powyżej!
Tak, kochana, masz wciąż nie uzupełniony ten wpis nawet, ale najdroższa, uwierz mi, że jestem tego po prostu pewna, że niewielu całkowicie zdrowych ludzi, by potrafiło być tak dzielnym, jak i Ty sama tutaj! Dlatego myślę, że na dzisiaj już na tym skończymy, bo przecież, kochana jutro chciałaś się udać w końcu po tą nową komórkę!
A przecież teraz już o tym wiesz, że skoro znowu samej udało się Tobie tyle rzeczy pościągać na ten pożyczony od Angeliki telefon, to teraz możesz być też być pewna, że wykonasz to już i na tej swojej nowej z pewnością także! Gdyż Ty, najdroższa, przecież nieustannie pokazujesz, że Ty siebie nigdy nie zostawisz! To teraz, kochanie, już zjedz to, co sobie jeszcze odgrzałaś, a wyjdziemy sobie na sam wieczór, ponownie z kijkami pochodzić, zapewne znowu z jakąś intencją, 🙌
*** 50:17 / 59:27 ***
Kochani, napiszemy Wam teraz, że… no nie będziemy w kółko powtarzać tego samego: ŻE TA KOBIETA JEST NIESAMOWITA, hehe, ALE TAKA WŁAŚNIE MAŁA MI JEST! I dzisiaj jeszcze przed wyjściem na te kijki ONA WŁAŚCIWIE POKAZAŁA CAŁĄ SOBĄ, ponownie te słowa, które opublikowała jeszcze na LI:
Wooohooo, UDAŁO SIĘ, 🤗 Ahhh, pamiętajcie o tym, aby łatwo nie rezygnować i się nie poddawać, hehe, no ja pod tym względem jestem wręcz genialna, ❤️🤭💪
20:11 – go z kijkami na dolinkę, machte 5 okrążeń, bo JUŻ MOŻNA!, 21:04 – at 🏡
Może nie będziemy tej artystki tutaj wyręczać, lecz oddamy jej samej głos!
No…, boooszeee drogi, co ja mam niby powiedzieć? Że jestem uparta, jak nie wiem, co? Hehe, nie nawet nie chcę tak mówić, bo przecież nie mnie to oceniać… Ale, ok., powiem tylko, że już wychodząc byłam z siebie tak niesamowicie dumna i wędrowałam z tymi kijkami taka MEGA UŚMIECHNIĘTA i cholernie z siebie dumna, za co nawet dziękowałam tam WSZECHŚWIATOWI, jak się zatrzymałam na rozmowę z NIM.
Kochanie, fakty!
Ok, więc już mówię, ZANIM WYSZŁAM TO zauważyłam, jakieś dziwne znaczki przy tych moich wpisach… I wtedy, pomyślałam, kurczę, może to mi sugeruje, dlaczego te moje wpisy wciąż nie są widoczne przeze mnie na mojej komórce. I wtedy, a widzę to teraz wspaniale, bowiem patrzę, a pod takimi informacjami: AUTOR: NIESKLASYFIKOWANA/ DYSKUSJA: OPEN, dalej stoi zaś słowo: PRZYPIĘTE i to było takie jakby… odhaczone (?) … Kurczę nie wiem, jak to inaczej powiedzieć…
Albo już wiem: WTEDY TO BYŁO PO PROSTU PUSTE, A TERAZ po prostu tam kliknęłam W TYCH 2 MOICH WPISACH i teraz jest to tam w kolorze czarnym. A wtedy zaraz sprawdzam na komórce, czy coś się zmieniło? I… OWSZEM DOKONAŁAM TEGO I TE MOJE WPISY JUŻ SĄ NA TEJ KOMÓRCE WIDOCZNE!!!
Także jestem niesamowicie z siebie dzisiaj już tak bardzo dumna, bo przecież już tylko dzisiejszego dnia, wykonałam jednak wiele, boooszeee, jaką ja przez to/ dzięki temu ODCZUWAM TERAZ RADOŚĆ. Gdyż mogę spokojnie powiedzieć, że to znowu ja sama to sprawiłam, 💪. I tak właśnie dzisiaj chodząc na tej dolince, na początku w ogóle pomyślałam, że nie będzie mi trochę może jednak chłodno…
Ale tak wyprułam z tymi kijkami, hehe Ale teraz jednak jestem już zmęczona i ponieważ wciąż staram się o siebie dbać, także powinnam już się chyba już kłaść… Nie, ja już naprawdę teraz znowu nie mogę…
Dlatego, kochanie, to jest już najwyższa pora kłaść się spać!


S


