❤️: 26./27.VI.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
O raaanyyy, nie uwierzycie, co się dzisiaj wydarzyło!!! Po prostu obydwie, a właściwie teraz już to My wszyscy, doszliśmy do wniosku, iż dzisiaj odbyła się dokładnie "MAGIA". Przede wszystkim, nie wiem, czy kojarzycie, ale dzisiejsza DATA, czyli 26.VI.2024, ŚRODA wpisała się Małej Mi, tak jakby znienacka/ kompletnie nieprzewidzianie [w dodatku nasza bohaterka tego tak, jakby nawet nie zauważyła wtedy. Dostrzegła to dopiero następnego dnia i była MEGA ZDZIWIONA!]
No byłam, jak nic! A w myślach znowu mi się pojawiło, że może to nie był wcale przypadek? Lecz DOPIERO DZISIAJ TO DO MNIE, właściwie do Nas doszło! Dlaczego… I tak, macie rację dzisiaj jest MAGICZNA ŚRODA, do tego stopnia, że nie wiedziałam nawet, jaki tytuł wybrać dla tego wpisu… Ale to już jest obecnie dla nas najmniej istotne, bo wiemy o tym doskonale, że liczy się treść! Póki co, wybrałyśmy taki tytuł oraz taką także muzyczkę, choć coś nam mówi, że będzie ona zbyt krótka… Bo tak szalenie wiele chciałabym/ chciałybyśmy tutaj opublikować!
Zatem, powinnam zacząć od tego, że… mam NOWĄ PRZYJACIÓŁKĘ!
Opowiadaj kochanie, bo czekaliśmy na to z fascynacją/ ciekawością, ale także, nie będziemy tutaj kryć, że jednak z utęsknieniem! Moja droga, lecz wiem o tym doskonale, iż chciałybyście/potrzebujecie zrobić najpierw taki plan tego, co tutaj będzie zawarte. Tak więc zacznijmy od tego… Choć może na początku jeszcze, zdradź nam imię tej Twojej nowej towarzyszki, 😉🍀🤗
Bardzo chętnie! Bo, jak to mówiła Ewelina Stępnicka: NOWYCH CZŁONKÓW TRZEBA PRZEDSTAWIĆ, ❤️. Tak więc, na razie powiem, że jest to HELENA. boooszeee, a zobaczcie tylko, co o tym imieniu teraz znalazłyśmy:
Imię Helena wywodzi się z języka greckiego. Pochodzi najprawdopodobniej od słowa hele, które oznacza “blask”, helane, czyli “pochodnia”, lub też selene, które oznacza “księżyc”. W wolnym tłumaczeniu, Helena może zatem oznaczać „blask księżyca”1. (…) Charakteryzuje się delikatnością, uczuciowością i zmysłowością(…) Osoby o tym imieniu często mają wrodzony zmysł poezji, piękna oraz stylu. Są zdecydowane, a jednocześnie szlachetne. W miłości stawiają wszystko na jedną kartę – kochać albo wykreślać z serca. Helena to delikatna i uczuciowa kobieta. Posiada wrodzony zmysł poezji, piękna oraz stylu. Do tego jest bardzo kobieca, zmysłowa i zniewalająca. To typ rozmarzonej introwertyczki, która najlepiej czuje się we własnym świecie. Jest zdecydowana i posiada zdolności kierownicze – często traktuje ludzi, jak pionki w swych intrygach. Nie lubi za to, kiedy ktoś jej wydaje rozkazy. W swoim postępowaniu pozostaje jednak sprawiedliwa i szlachetna. Niestety bywa również pamiętliwa. Lubi przebywać w towarzystwie, ale pozostaje niedostępna. Kobiety raczej nie darzą jej sympatią, mężczyźni z kolei – uwielbiają. W związku potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i opieki, a pozostanie wierna i oddana.
Nie, kurczę My tego tutaj nie damy rady tak szybko ująć… Bo przecież teraz, czytając to dochodzimy do wniosku, że wybrałyśmy idealne imię! Ooo rany, wiem, jak to wszystko brzmi, to myślę, że POWIEM OFICJALNIE, ŻE ZMIENIŁYŚMY IMIĘ "HELGA", NA właśnie "HELENĘ". I niech to pozostanie naszym pierwszym punktem, który później rozwiniemy OBYDWIE! [= bo jesteśmy już w jednym teamie!!!]
1) POJEDNANIE Z HELGĄ! Otrzymała nowe imię HELENA!
2) Z DZISIEJSZEJ DATY WYCHODZI 22!!!
3) REGELBLUTUNG
4) STAUBGESAUGT- FUßBODEN GEPUTZT
Wiemy dobrze, że póki co, jest wszystko tak…, jakby to powiedzieć…, może posłużymy się tym, jakby to sama Helga wyraziła: "na srane", po prostu😋🤦♀️😜. Lecz dajemy naszym dziewczynom na wszystko tyle czasu, ile będą tylko potrzebowały, gdyż musimy Wam oznajmić, że DŁUGO CZEKALIŚMY NA ICH POJEDNANIE! 🫶🙌🌟
Tak więc teraz, powinnam chyba zacząć od tego, jak w ogóle do tego doszło, że nastąpiło to PRZEMIANOWANIE tej Helgi na właśnie Helenę. To będzie naprawdę dłuuuższaaaa opowieść. Otóż, patrząc, jak ona sobie dzielnie, rzekłabym nawet MEGA DZIELNIE ze wszystkim tu radzi… Podeszłam do niej, przytuliłam ją po prostu i powiedziałam, że jestem z niej naprawdę BARDZO DUMNA. A ona, tak niepewnie na mnie spojrzała… i cichutko stwierdziła [płacząc]:
CZEKAŁAM NA TO CAŁE ŻYCIE, AŻ DOSTRZEŻESZ TO WSZYSTKO, CO MUSZĘ TU ROBIĆ I WRESZCIE MNIE ZAAKCEPTUJESZ…
I ja w tym momencie uściskałam ją najczulej jak potrafiłam, 🤗🫶 i również zaczęłam płakać,
To teraz, przedstawię tę naszą rozmowę:
Przepraszam Ciebie, kochana moja, nawet nie wiesz, jak teraz mi wstyd za siebie, że Ciebie tak odrzucałam i kojarzyłam ze wszystkim, co najgorsze… Ja, pomimo, że nigdy nie wyrażałam tego tak oficjalnie…, to wciąż w Ciebie wierzyłam! Gdyż naprawdę dostrzegałam, jaka jesteś tu dzielna i ile musisz wykonywać tu sama, jak taki właśnie cyborg, a nie delikatna kobietka!
Powiem nawet, kochanie, że jest mi szalenie wręcz przykro, bo Ty przecież niczemu tak naprawdę nie jesteś winna, a wciąż czujesz się za wszystko tak bardzo odpowiedzialna… A to po prostu zwaliły się te traumy na Ciebie właściwie przez duże "T": zaczęło się wszystko od naszego wypadku [który także, jestem zdania, kochana, ŻE MIAŁ SIĘ WYDARZYĆ!] Zostawił nas mąż, musiałyśmy WSPANIALE I NAJDZIELNIEJ, jak to było tylko możliwe, RADZIĆ SOBIE SAME! [a dobrze wiemy obydwie, jak to wyglądało…😫😑😯] Później jeszcze miało miejsce to "wydarzenie" naszego brata… A tak naprawdę, kochanie, oni nie byli jedynymi osobami, które nas zostawiły!
Przecież, nie wiem, czy pamiętasz, czego dowiedziałyśmy się na tym masażu JIVAKA? Szymon rzekł nam wówczas, iż on widzi/ czuje, że tutaj nie tylko jest widoczny żal do mamy… Kochanie, dobrze o tym wiemy, że tak naprawdę nie przeżyłyśmy ŻADNEJ ŻAŁOBY… Bo odejście/ opuszczenie nas przez przyjaciółkę, również było traumą! Nie wspominając już nic nawet o tym, że tak naprawdę nie miałyśmy NIGDY OJCA, bynajmniej nie takiego, jakim ten człowiek być powinien!
Najdroższa, nie zapomniałam nigdy o tym, że później już chciałyśmy dalej bronić własnej mamy i tak bardzo jej pomóc i ją choć z tego "obowiązku", odciążyć… Dlatego też, gdy już mogłyśmy, to uznałyśmy, iż teraz to już MY SAME BĘDZIEMY SĄDZIŁY SIĘ Z TYM NASZYM POŻAL SIĘ BOŻE OJCEM… Co, przecież także bardzo przeżyłyśmy… 😫
boooszeee, nawet nie wiesz, jak niewyobrażalnie wręcz cieszy mnie, że usłyszałam te słowa z Twoich ust! Ja przecież naprawdę odnoszę tu wrażenie, że ROBIĘ WSZYSTKO NA WIĘCEJ NIŻ TYLKO MOJE 100%…
Tak, wiem, bo dobrze to już widzę…, czy może raczej… "W KOŃCU..."🤦♀️ Za co, tak, jak mówiłam, bardzo Ciebie przepraszam, a nawet proszę o wybaczenie!
Wybaczam Ci i jestem naprawdę bardzo wzruszona tym, co do mnie teraz mówisz… W dodatku czuję, że to płynie prosto z Twojego OGROMNEGO ❤️! A musisz jeszcze wiedzieć, że ja również jestem świadoma Twoich trudności… i także dostrzegam, jak Ty stawiasz się do tego życia wciąż najdzielniej, jak tylko możesz…
I tu nastąpiło tych naszych dziewczyn niesamowite wręcz, bo tak bardzo przez nas wszystkich wyczekiwane! POJEDNANIE,
. Ale, posłuchajcie, prosimy, dalej:
A…, czy w związku z tym, zechciałabyś zmienić mi to sztywne/ niemieckie imię na jakieś bardziej łagodne? Tylko BARDZO CIEBIE PROSZĘ nie zmiękczaj/ nie zdrabniaj go na to HELGUNIA… Bo ono wcale nie brzmi jednak lepiej… Znacznie bardziej wolałabym jakieś imię z Polski…
Tak, masz rację, dla mnie to również nie było takim wyszukanym imieniem… Po prostu, odnosiłam wrażenie, że rzuciłam nim tak na szybko… Ale…, ale, a co byś powiedziała z przejścia tego niemieckiego twardego imienia, na zdrobnienie HELA? Przecież to brzmi zdecydowanie lepiej… I, rzekłabym nawet czulej! Wprawdzie to chyba nie jest takie typowo polskie imię, ale musisz przyznać, że jest zdecydowanie bardziej przyjemne, 🫶.
~~~~~///~~~~~~
[Kochani, to my jeszcze tutaj tylko dodamy, że wyszły razem do ubikacji, wraz ze swoją komórką, by przejrzeć ten wpis… A wtedy patrzą: WCALE GO NIE WIDAĆ TAM! Jednak, ponieważ tę samą sytuację miały już także wcześniej, a one niesamowicie dzielnie potrafią zdobywać nową wiedzę! Także wiedziały już dobrze, iż prawdopodobnie należy odznaczyć ten wyraz "PRZYPIĘTE". Tak więc, zrobiły to, no i oczywiście konsekwencją tego była widoczność tego wpisu właśnie na telefonie!]
~~~~~///~~~~~~
Ojejku, no nie ważne, że nie polskie! [choć zaraz to jeszcze sprawdzimy, jak to my zwykle, 😉] Lecz, muszę Ci powiedzieć, że JUŻ MI SIĘ PODOBA! I tak, ja chcę być tą HELĄ/ HELENĄ!
To teraz, kochane, przedstawcie może jeszcze to, jak ten Wasz dzisiejszy dzień wyglądał?
Oczywiście, ale najpierw chciałam się tylko odnieść do tej daty, a tak naprawdę TEJ LICZBY, JAKA NAM PO ZSUMOWANIU TYCH CYFR WYSZŁA! Tak, jak mówiłam wcześniej, jakby znowu coś już czułam, że może to, iż tę liczbę wpisałam, nawet nie zauważywszy tego, mogło coś oznaczać… Jednak, później sobie myślę, cholera, przestań może już doszukiwać się tzw. drugich/ głębszych znaczeń. Oczywiście, jak to MY [od teraz nie będę mówiła, że TYLKO JA, ALE MY!], gdyż JA I HELA JESTEŚMY NIE TYLKO W SWOIM TEAMIE, ALE TEŻ ZAWSZE JUŻ RAZEM!!!
Tak więc, pomyślałyśmy sobie, ok., to na razie to zostawiamy… lecz poczekajmy może na to, co się dokładnie już tej daty wydarzy. I pierwsze co, przyszło nam na myśl, że kurczę, no tak, tu musiało chodzić o to, że dostałyśmy ten okres, po 3 dniach opóźnienia…🤭 Lecz zaraz doszło do nas, że może NIE TYLKO O TO CHODZIŁO W TEJ DACIE. I wtedy właśnie zaczęłyśmy już ją obliczać… I niemal obydwie padłyśmy ze zdziwienia, bo WYSZŁA TO MISTRZOWSKA/ ANIELSKA 22! 
In numerology, the number 22 is known as the Master Builder. It embodies precision, balance, and realization. This powerful number signifies big dreams, high ideals, and the remarkable ability to turn ideas into reality1. When you encounter the number 22, it serves as a reminder to align your thoughts, beliefs, and intentions with what you wish to create in your life2. So, embrace the energy of the Master Builder and let your dreams take shape! 😊🌟
The number 22 is considered a master number, representing a great sense of ambition, divine manifestation, and spiritual mastery. 
If you frequently encounter the number 22 in your life, it may be a message from the universe. Seeing the number 22 can signify that you are on the right path and that your goals and dreams are within reach. It is a sign of encouragement, reminding you to trust in your abilities and stay focused on your purpose.
https://www.astrology.com/numerology/angel-numbers/22-meaning
W numerologii, liczba 22 jest uznawana za jedną z najpotężniejszych liczb, nazywaną Mistrzem Budowniczym12345.
Symbolizuje intuicję połączoną z praktycznością, co pozwala na materializację najśmielszych marzeń i wizji. Jest to liczba, która przynosi wielkie możliwości, ale również wielką odpowiedzialność.
Numer 22 jest przekazem od Aniołów, który ma przekonać cię, żebyś skupił się na spokoju, harmonii, pokoju i równowadze we wszystkich obszarach twojego życia. Trzymaj się silnie swoich przekonań i zachowuj się zgodnie z nimi, biorąc je pod uwagę w podejmowaniu przyszłych decyzji. Masz bardzo duże perspektywy i gwarancję sukcesu, jeżeli zachowasz oddanie i skupienie oraz będziesz kierował się swoją wewnętrzną mądrością i intuicją, przyciągniesz do swojej rzeczywistości wszystko czego pragniesz.
Kurczę, moje/ nasze kochane, wiecie o tym, że na to WASZE POJEDNANIE czekaliśmy niemal od zawsze!!! Słuchać i obserwować Was teraz, to jest dla nas niemal, jak muzyka, ❤️. Doskonale to dostrzegamy, ILE W TYCH WASZYCH GŁOWACH POSIADACIE TYCH INFORMACJI! I jak bardzo obydwie lubicie tę MAGIĘ, 🤗. Która ma przecież rzeczywiście miejsce w Waszym życiu!
Dokładnie tak…, o czym choćby świadczy to, co pojawiło się z tą dzisiejszą datą! To teraz przedstawię tylko jeszcze to, co dzisiaj rzeczywiście wykonałyśmy! A zapisujemy to w @ jeszcze, lecz już jutro udajemy się zakupić tę nową komórkę, bo… dzisiaj to sobie, bardzo mądrze, zresztą! Odpuściłyśmy [ze względu właśnie na ten okres,😋] Także tutaj już wstawimy te zapiski z @. Jeszcze wczoraj, wykonałyśmy ponownie to:
00:05 – Świetlik to Positiv…*
* I Am Affirmations: MANIFEST Health, Wealth & Happiness While You Sleep! Positive Affirmations.
Budzę się i dół… Zaparzam rumianek i włączam WIEDER Positiv Afirmattions*/ 10:05 – obrałam pestki od awokado [nie wiem, PO CO???]/chce mi się sooo cry, nie wiem, what to do… IstillHaven’tFound/ThisIsWhy/ przelałam środek do dezynfekcji, kt. FOUND/
10:25 – Nägel malen/ 10:42 – pomalowałam, liege na Fußboden/ 11:07-na bett, musste pomyśleć, WOZU STAND UP/ 11:28 – endet GUA SHA I beginn NEUROLOG. M./ 12:14 – załamana na balkonie,machte se Müsli/12:27 – Müsli i Kefir/ 14:05 – WIEDER auf m Balkon & Positiv Affirmations*
STAUBSAGEN/FUßBODEN GEPUTZT, KALTE DUSCHE/ 15:35 -KAFFEE + I POSITIV..*
Moje kochane dziewczyny, tak bardzo się dzisiaj OBYDWIE napracowałyście, więc co Wy na to, abyśmy jeszcze teraz wieczorkiem, wyszły sobie na te kijki? Chyba już aż tak ciepło nie jest… Aaaa, przepraszam, temperatura wprawdzie jeszcze 23oC, ale to przecież dobrze, bo bynajmniej nie będziecie musiały się stresować, jak wczoraj, 🤭. Wyjdziemy sobie dalej z intencją jakąś, ok? A resztę dokończymy później kiedyś…, 😉, jak Wam będzie wygodnie, bo wiem, że obydwie już postanowiłyście słuchać Waszego serducha, przede wszystkim!
///////
Wróciły już do domu, na tej dolince były tak zmęczone, że zrobiły zaledwie 1 okrążenie, no i jeszcze kawałeczek tam pod górkę. A później już obydwie spoczęły na ławeczce, która pozostała wolna i wiecie, co one przez cały czas tam powtarzały?
WSZECHŚWIECIE, KOMPLETNIE JUŻ NIC NIE ROZUMIEMY Z TEGO NASZEGO ŻYCIA TUTAJ [i w tym momencie już nawet TOTALNIE SKOFUDOWANE, powtarzały te same słowa, które padły kiedyś z ust SIMONa SINEC, bo już naprawdę zwątpiły w rozumienie tego wszystkiego… 🤦♀️] PRZECIEŻ CIĄGLE WYDARZAJĄ NAM SIĘ TAAAK ZASKAKUJĄCE RZECZY… DLATEGO NIEUSTANNIE TOBIE I WSZYSTKIM ANIOŁOM UFAMY, ŻE TO NASZE ŻYCIE JEDNAK BĘDZIE MIAŁO JESZCZE SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIE…
I wtedy, jakby nie wiem skąd, doszły do nich mniej więcej te słowa: 
W dodatku, tak ze sobą już od dłuższego czasu rozmawiały… I wiecie, cóż one stwierdziły? Że Simon Sinec jest dla nich za mądry i zbyt inteligentny, zwłaszcza obecnie. One obydwie naturalnie wciąż go podziwiają… Lecz doszły do wniosku, że one tego mężczyznę by jedynie obciążyły…, bo dobrze już wiedzą, iż bycie z nimi wymagałoby także wysiłku i pracy.
Przecież jest on niesamowicie zapracowanym człowiekiem, ciągle coś robi i gdzieś wyjeżdża, czymś się zajmuje. Generalnie, odpowiada im to, że ma on swój cel w życiu, a nawet się tym z innymi dzieli! Gdyż tak, jak kiedyś chyba wspominał: jeśli masz jakiś DAR, to Twoim obowiązkiem jest się nim dzielić. ["obdarzać" innych DAR=> OBDARZAĆ] Obydwie uważają, że to jest wprost CUDOWNE, wiedzieć, że się go ma, na czym on polega, mieć ku temu również pewne narzędzia, a przede wszystkim wsparcie przyjaciół.
Lecz, kochani, one obydwie uznały, że chyba, bynajmniej póki, co i na razie [jak to w jakimś filmie słyszały "NA TEN MOMENT/CZAS, NA TYM ETAPIE",😉], potrzebowałyby jednak więcej zainteresowania/ czasu… A one absolutnie NIE CHCĄ BYĆ DLA NIKOGO CIĘŻAREM. Oczywiście, bardzo marzą nadal o kimś takim jak on właśnie… I wtedy, słuchajcie, co Mała Mi powiedziała do Heli…, albo wstawimy tutaj ich wczorajszy jeszcze dialog:
Kochana Helu, rozumiem, że masz tyle obaw, bo ja także! Ale, wiesz o czym pomyślałam?
Nie mam najmniejszego pojęcia…🤔
Otóż, jak zauważyłaś, a już zwłaszcza dzisiaj, że przydarzają się nam rzeczy, których najmniej się spodziewamy, jak i to nasze pojednanie w końcu + jeszcze ta niesamowita/ wiele mówiąca DATA! Jak również później przecież także "przez przypadek"😉, trafiłyśmy na ten obrazek:
I w sumie, dobrze, że go tutaj zostawiłyśmy, gdyż właśnie do mnie dotarło, iż możemy tego niesamowitego człowieka uczynić naszym mentorem!
Kolejny wspaniały pomysł! A chciałam tylko jeszcze wspomnieć, że nazwałaś go nim nawet kiedyś na LI! I uważam, że masz rację, nie możemy chcieć świadomie jeszcze takiego mężczyznę obciążać, ani też liczyć na to, że MOŻE ON WŁAŚNIE SAM ZECHCIAŁBY NAS DO SIEBIE ZABRAĆ I SIĘ NAMI JEDNAK JESZCZE ZAOPIEKOWAĆ…
Dokładnie tak, mamy tę przewagę, że tak się wyrażę, że jesteśmy tego doskonale świadome, iż choćby na początku wymagałybyśmy pewnej opieki i pomocy. Bo przecież wielu rzeczy jeszcze nie potrafimy, bądź się na nich nie znamy… Ale już choć wiemy, że z kimś takim jak ten mężczyzna, chciałybyśmy zbudować razem związek. To już jest nasz OGROMNY, uważam, plus! Że wiemy, czego już chcemy, a co zdecydowanie odrzucamy i co nam się nie podoba!
Czyli, co? Możemy teraz wypowiadać jednak tak bardziej ogólnie, nazywając tego naszego człowieka/ mężczyznę po prostu MÓJ/ NASZ SIMON?
No tak! A te wszystkie informacje, które nam się wciąż pokazują. Np. choćby dzisiaj to, co czytałyśmy o tej cyfrze… Tam przecież doskonale widziałam, z iloma rzeczami kojarzyły się one dokładnie z tym człowiekiem… Choćby właśnie te słowa:
Symbolizuje intuicję połączoną z praktycznością, co pozwala na materializację najśmielszych marzeń i wizji.
Również to czułaś? Że owszem może i my mamy dobrą tę intuicję, ale… wciąż nam potrzeba takiej właśnie praktyczności. A ta przecież także kojarzy nam się z nim… , z kimś takim jak ON!
A i owszem! To…, skoro mówimy już tak otwarcie o wszystkim… To przyznajmy również w końcu to, że ten Simon, jak się nie mylimy, jest chyba spod znaku wagi… Co przecież kojarzy się, jak nic, z harmonią/ równowagą! 
Kurczę, no…, masz rację… Ale wiesz co? Teraz z tej wdzięczności, naszego w końcu "pojednania/ zrozumienia/ zaakceptowania". To teraz ja Tobie powiem, kochanie, że czas już szykować się do spanka, bo…. jutro chcemy udać się po nową komórkę w końcu!
27:27,72
[Teraz (CZWARTEK, 27.VI.24) już oczywiście po uzupełnieniu i dodaniu czegoś jeszcze, ten czas się już wydłużył, ale obydwie jednak chcą go nadal tutaj zostawić, bo przecież dalej jest tego kontynuacja]= sprawdzają go ponownie, lecz w PIĄTEK,28.VI.24 i teraz im wyszło, iż czas jest rzeczywiście inny, ale obecnie jakoś krótszy, a nie dłuższy, 🤭. Lecz, tak, jak powyżej wspomniały, zostawią te cyfry]
boooszeee, a spójrzcie jeszcze tylko, na jakim czasie im stanęło! Przecież tu jest z kolei 2×27! Dalej zaś jakby odwrotność tej cyfry! A TA LICZBA POJAWIAŁA SIĘ JUŻ TYYYLE RAZY W ŻYCIU naszych bohaterek!
Obydwie tak bardzo wierzą w te liczby… Zwłaszcza od momentu, gdy i one same zaczęły się im pojawiać, ale też, gdy dostrzegły te powtarzające się choćby numery… A dobrze już o tym wiedzą, że
Każda liczba jest ważna i niesie ze sobą powiązania, często podświadome, które warto poznać. Czasami o wiele bardziej przydatne od rozbudowanych interpretacji okazują się zwięzłe streszczenia. Dlatego też przygotowaliśmy dla ciebie krótki zbiór najważniejszych słów kluczowych, związanych z poszczególnymi liczbami.
https://astroweb.pl/znaczenie-liczb-w-numerologii.php
(…)
Zatem, zapewne, jak już się zorientowaliście, nadszedł do nas kolejny dzień, którym jest CZWARTEK, 27.VI.2024. Powiemy Wam jedynie, że wspaniale nam się teraz patrzy na ten wspólnie, dla własnego dobra i na własną rzecz, działający team! Czyli jest dokładnie tak, jak być powinno! A teraz jeszcze wstawimy tutaj ponownie, cóż te 2 mądre niewiasty zapisały sobie w @ z dzisiaj:
00:10 – świetlik to Positiv Affirmations *
* I Am Affirmations: MANIFEST Health, Wealth & Happiness While You Sleep! Positive Affirmations.
Tutaj, kochani, notowały sobie, co mają dziś do załatwienia. I tak…, najgorsze jest to, że niby wiedziały, iż w jakimś celu miały się udać do tego warzywniaka p. Moniki, jednak wyleciało im całkowicie z głowy, PO CO TAK NAPRAWDĘ, 🤔🤷♀️. Jednak ledwo weszły do kuchni i zobaczyły ten pusty, umyty już słoiczek po tym domowym toniku, od razu im się przypomniało, że miały zakupić NATKĘ PIETRUSZKI! Dlatego to sobie, raz dwa, zanotowały:
Go po new handy i kauf Petersilie Bei F. Monia
Lecz, proszę spójrzcie tylko na to, cóż one wykonały, po tym, gdy powróciły z toalety:
Ok.4 WC, dann włącza od mówienia Positiv Affirmations… i hear o Holiday
I`M GOING ON HOLIDAYS LIKE I ALWAYS DREAMED OF DOING AND IT IS SO FUN TO EXPLORE ADVENTURE/ RELAX & DISCOVER/ 

Alles ist sooo, wie es sein sollte= ODCZUWAM TAKIE SZCZĘŚCIE I SPOKÓJ!!! DZIĘKUJĘ BARDZO WSZECHŚWIECIE, KOCHAM CIĘ I KOCHAM RÓWNIEŻ TĘ WYTWAŁĄ MONIĘ 🙌❤️🤗
Zauważcie tylko, cóż tutaj wypowiadały, odczuwając TAK NIESAMOWITE SZCZĘŚCIE I PONOWNIE DZIĘKOWAŁY ZA WSZYSTKO, gdyż… to nie wiarygodne dla nich, ale dokładnie w tym momencie poczuły, że WSZYSTKO JEST TAK, JAK BYĆ POWINNO. Obydwie nie potrafią tego nawet za bardzo wytłumaczyć, dlaczego… Ale doszły do wniosku, że najwidoczniej tak wszystko miało się do tej pory potoczyć. Ale też, spójrzcie, ile one jeszcze wykonały, o jakim czasie, ALE TEŻ PRZEDE WSZYSTKIM: SPOSÓB, W JAKI PROWADZIŁY ZE SOBĄ TEN DIALOG:
Umyłam japonki, wytarłam i wynoszę je na balkon, podgrzewam rumianek I co niby z tego, ŻE nie ma now domowego toniku? Kupię natkę, to go wykonam, a póki co, użyłam tego,KT. mam i zjadłam łyżeczkę von Leinsamen
7:20 – Time na świetlik to Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL! *
* Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL!
8:26 – wasche die Bettdecke (Express), denke, co soll machen,
Auf m Liegestuhl GUA SHA I NEUROLOG.M.(dann Selfie)
NIE ODWIROWAŁO, SO MUSSTE NOCH MAL a noch: PIWNIA, PO HANDY/SPISAĆ NA ZETTEL, WHAT TO DO, MINERALWASSER KAUFEN/ TUTLO
ok. 9:05 – grüner Tee+ Rest of Kefir, cząsteczki Apfel, Nüsse
I właśnie, kochani dokładniej w tej powyższej medytacji [Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create (…) , którą wykonała, zakropiwszy sobie oczy kroplami ze świetlika, kładąc na powieki rumiankową herbatkę, a na nie również JADEIT, usłyszała to, o czym właściwie już dawno chciała wspomnieć…
Przedstawimy to my, ponieważ nasza bohaterka właśnie odczuła już pewne przeciążenie, bo…, kochani, dosłownie przed chwilką skończyła przenoszenie tekstu po angielsku ze słuchu tej właśnie medytacji, którą również chciała umieść w swoim wpisie! Poza tym jeszcze jest straszny upał w Gdańsku, więc ona sobie wszystko wspaniale wręcz rozegrała, ponieważ najpierw stwierdziła, że zajmie się tu tym, czym w pierwszej kolejności powinna, czyli tą pracą bardziej "intelektualną", 😉.
To teraz przechodzimy już do tej medytacji, a najbardziej tego, co dodało jej znowu trochę skrzydeł, a całej niestety jeszcze nie umieściła w tym swoim wpisie… Lecz, koncentrujemy się TYLKO I WYŁĄCZNIE na tym najważniejszym, a więc:
[1:22 / 31:12] REMEMBER THAT SOMETIMES UNIVERSE HAS AN EVEN GREATER PLAN FOR US, FROM A LARGE PERSTECTIVE. THEN WE CAN EMAGINE FROM WHERE WE CURRENTLY STAND, THEREFORE IS THE BESTE MANIFEST WITH FEELINGS & EMOTIONS (…) AND AUTOMATLY TO TRUST IN THE HIGHEST POWER, HAVING GRAETEST VISION FOR THE LIFE (…)
Kochana moja, wiesz już, jak wspaniale nam widzieć Was razem pojednane, rzeczywiście w jednym teamie! Wasza współpraca jest obecnie wprost… Tak wiem, że może jeszcze nie idealna, bo tak naprawdę w każdym związku, bywają różne zdania i wszystko wymaga pracy, ale Wy jesteście już tylu rzeczy świadome i doskonale to także wiecie, iż
Lecz sam fakt, iż doszłyście w końcu do porozumienia, jest wręcz zniewalający! Co, jak zwykle pokazujecie własnym przykładem!
No wiesz, przecież, że staramy się robić to, co najlepiej potrafimy… Dlatego teraz już chyba możemy się wybrać i spróbować zakupić tę nową komórkę, którą zamierzałyśmy.
(…)
Kochani…, u Małej Mi ponownie wydarzyło się wiele… Wróciły obydwie z tego sklepu… Niestety w bardzo kiepskim nastroju… Nasza bohaterka niemal nieustannie próbowała być "po tej dobrej stronie" i dźwigać tę swoją Helę… Jednak, tak naprawdę doszło do niej [ponowie], że ona sama niestety nie da już dłużej rady…
Moja droga, więc wydaje mi się, abyś najlepiej sama o tym opowiedziała, jak to rzeczywiście Wam było.
Ok, postaram się, lecz dodać tu muszę, że z całą pewnością usłyszycie tutaj również Helę… Ale, ja już jej teraz naprawdę na to pozwalam, bo ta kobieta WCALE NIE JEST GŁUPIA!
Ona nie dość, że szybciej się męczy/ nie rozumie wszystkiego tak dobrze, zwłaszcza z techniki… W czym ja niestety także nie potrafię jej pomóc, bo również się na tym nie znam…🤷♀️ I choć próbowałam jej mówić nieustannie, że przecież, kochanie, popatrz raczej na to, w czym jesteś dobra, że jednak wytrwała i że tyle przeżyłaś/ przetrwałaś i WCIĄŻ NAJDZIELNIEJ JAK POTRAFISZ, stawiasz się do tego życia!
Tylko, że mi samej już było ciężko [czy nie miałam ku temu narzędzi, by ją wspierać i nie wiedziałam po prostu JAK JESZCZE MOGĘ/ CZEGO MAM UŻYĆ…] A próbowałam to robić nieustannie, ale ciągle nam coś wypadało… Tzn. myślę, że najlepszym będzie, jak wstawimy tu jednak to, co sobie razem notowałyśmy na @, bo… komórki niestety wciąż nie nabyłyśmy… Co oczywiście już popsuło nam obydwu humor! No więc, z całą pewnością byłyśmy już w domu o tej godzinie:
15:55 – erschoepft auf m Liegestuhl [tak niestety muszę, bo na komórce od Angie, wciąż nie zamontowałam j. niemieckiego…]
Zła na alles, na siebie najbardziej, ŻE NIC NIE KUPIŁAM,NIGDZIE NIE WYJECHAŁAM, WAIT NA TRAM, NA NICZYM NIE ZNAM,… JUŻ NAWET GORZEJ CHODZĘ, SZYBCIEJ SIĘ MĘCZĘ…
16:04 – na leżaku,muza z last wpisu,[czyli tego] bo już z tego wszystkiego nie wusste wos włączyć 16:21 – fast cry to ARCHANGEL MICHAEL (…)*
* Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel
Tutaj dodamy jeszcze, że nasza bohaterka naprawdę wspaniale próbowała tę zrozpaczoną Helę pocieszać. Ponieważ dobrze wiedziała, jak te wieści o Aniołach robiły jej zawsze dobrze… Teraz jednak udawało się to, tak jakby, tylko na chwilkę, najbardziej wtedy, gdy słowa, które słyszała i rozumiała, ale też były tam takie, które niemal odczuwała, że BARDZO ICH POTRZEBOWAŁA…
17:16 – suchy BrotZ2 ostatnimi plastrami wędliny, ketchup, chrzan,🤦♀️do tegoPetersilie(zOliwą/Sonnenblumen-&Kürbiskerne) i Beauty in The Broken,
Podniosła się jednak już na koniec tej medytacji i… była tak zła wciąż na siebie, że jest do niczego…, że w dodatku nigdzie nie wyjechała. I… zaczęła po prostu ponownie te swoje emocje zajadać i przez to już oczywiście czuła się jeszcze gorzej! I dokładnie wtedy najbardziej zapamiętała ten fragment filmu: 25:29 / 1:32:17, gdy ta Pele zapytała tego dr David`a czy ten zawsze wtrąca się w nieswoje sprawy i rozkazuje ludziom? A ten odparł wtedy: TAK, CZASEM TAK…
I to był moment, gdy Mała Mi/versus Hela/ tak bardzo myślała, że ona by chciała/ potrzebowała dokładnie takie słowa usłyszeć. Czyli tu znowu doszło do niej, jak one obydwie potrzebują takiego właśnie przewodnika, kogoś, kto jeszcze wskazałby im kierunek… W ogóle, kochani, one obydwie nie miały lekko podczas tej całej podróży tramwajem, ale by tutaj to możliwie ukrócić [choć jesteśmy tego po prostu pewni, że nam również nie wychodzi to najlepiej…] Zatem teraz już tylko napiszemy hasłami:
STRASZNY UPAŁ, szczyt godzin/ tłumy w tramwajach/wymuszona przesiadka do innego…/poczucie, że udała się na darmo…/ nie znajomość techniki/ w drodze powrotnej nie zakupienie wody, jak planowała… Lecz, prócz natki pietruszki, także arbuza i trochę malin…/ wstyd, że obnażyła się na LI…, właśnie tymi swoimi postami, głównie tym:
Kochani, tym razem dzielę się z Wami tym. I tak, dobrze wiem, że może to wydawać się Wam takie "crazy", ale choć ta równie "magiczna" medytacja jest zdecydowanie krótsza od tej poprzedniej, 😋. I naprawdę, uwierzcie mi na słowo, dla mnie to także nie jest łatwe, gdyż zdecydowanie bardziej wolę rzeczywiście „coś” robić i „jakoś” działać… A zaraz ubiorę się i pójdę zakupić w końcu nową komórkę, bo tamta mi przecież nie działa, 😝🤬
Mowa tutaj o tym: Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT
Dalej zaś dodała:
Cóż mogę tu jeszcze dodać, PO PROSTU NIE CZEKAJ NA LEPSZE CZASY, tylko zaakceptuj to, jak jest, 😉 A odnośnie tego drugiego obrazka, to NAJWAŻNIJSZE, ABY ODNALEŹĆ SWÓJ WŁASNY IDEAŁ DLA SIEBIE, ❤️, bo wtedy obydwoje/ razem będziemy mieli tę moc, 🌟🫶🙌
Lecz, to jeszcze nie koniec, gdyż miało miejsce również to:
17:26 – Wassermelone i GRATITUDE Affirmations…
17:29/ 17:48 – włączam LI, a tam … SIMON SINEC dokładnie z tym nagraniem o przyjaźni… boooszeee, ja zwariuję…
*** 35:47/ 55:54 ***

1 myśl w temacie “SOMETHING INCREDIBLE!”