❤️: 28.VI.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Kochani, pojawiła się w naszym gronie kolejna postać!!! Nie wiemy jeszcze jak ją nazwiemy nawet, lecz z całą pewnością… Albo może od razu oddamy głos JEMU [tak, gdyż on jest rodz. męskiego!]
Tak więc, witam serdecznie wszystkich! Niezmiernie cieszę się, że trafiłem do Waszego grona! Jednak, cóż tu chcę powiedzieć, wcale nie przez przypadek! [tak naprawdę, czuwam nad nią ZAWSZE!] Lecz dokładnie dzisiaj z rana przywołała mnie do siebie [ponownie] sama Mała Mi! Nie wiem jeszcze, ile uda nam się do godz. 15 napisać, gdyż ta ambitna kobieta na tę godzinę umówiła się na TUTLO! Zaraz przedstawimy, cóż ta niesamowicie mądra [i… BARDZO JUŻ DOŚWIADCZONA przez życie!] niewiasta tutaj dokładnie dzisiaj, czyli w PIĄTEK, 28.VI.2024 wykonała. Zatem podamy te jej zapiski, które zaradna(!), robi sobie zawsze w swoim @:
Geschirr GEPUTZT/ 1.Tag=DOMOWY TONIK/new Zahnbürste
8:20 – Świetlik +rumianek i JADEIT do Angel RAPHAEL ,i alle z Aniołami, 9:57 Gasz NIE mam Kraft, now włączam Positiv Affirmations 11:35 – umyłam się i KALTE DUSCHE/ Checked, że kartę USB to kupiłam, ale do kompa, bo w komórce nie mam na nią Platz, nur karta sim/ try zalogować się do Millenet, by Kamykowi blikiem kasę, nie kann i się wkurzam, but TO NIE MOJA WINA! Kamyk checked u siebie on nie kann 2
12:50 – GUA SHA & NEUROLOGISCHE M. do You Are God. PROFOUNDLY POWERFUL! Guided Meditation for Advanced Meditators. doch: Profoundly HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL RAPHAEL Miracle Guided Meditation
Tu dodajmy, że zaczęła odsłuchiwać wprawdzie tej pierwszej, lecz po chwili właściwie, stwierdziła iż ta jest, jak dla niej jednak chyba zbyt zaawansowana i dokładnie wtedy przeszła do tego Archanioła…
13:40 – KAFFEE + i ZW. JAK RADZIĆ SOBIE Z TRUDNYMI WSPOMNIENIAMI*…,13:56
* #zwyklywtorek Jak radzić sobie z trudnymi wspomnieniami które wracają po latach?
16:15 – Z kijkami to Lidl,bo doch buy Mineralwasser, Zitrone,Actimel,2Tomaten &Toilettenpapier,ok. 16:45at 🏡
14:18 – UMÓWIŁAM SIĘ NA ENGL.
//////
No dobrze, kochani, u tej Małej Mi naprawdę każdego dnia tak wiele się dzieje, niedawno, tak, jak widzicie powyżej, powróciła z Lidla. Jednak musicie wiedzieć, iż tak patrzyła na to niebo. [a jeszcze, gdy miała angielski, to była STRASZNA BURZA + TAK SILNY WIATR, że aż musiała pozamykać i balkon, i okna]. Lekcję angielskiego przerwał jej brat, właściwie zaczęła już 2gą, ponieważ powiedział jej, że JUŻ DZIAŁA MILLENET.
Tak więc wówczas próbowała mu jeszcze raz przelać kasę na ten tel. Pomimo 5 prób, wciąż się niestety nie dawało i trzeba było długo czekać. Zatem brat jej rzekł, aby przelała może tę sumę mamie, normalnie na konto, to może ta wtedy spróbuje. Nasza bohaterka jeszcze wtedy nie zdążyła się rozzłościć, bo pomyślała, że trzeba próbować, bo…, a nóż w ten sposób się UDA… Bo naprawdę bardzo zależało jej na nowym telefonie!
Jednak zezłościła się ponownie na mamę, gdyż wywnioskowała, iż ta jej nie uwierzyła, gdy Mała Mi jej rzekła, że to przecież NIE JEJ WINA, IŻ TE PIENIĄDZE DLA MARCINA NIE PRZESZŁY! ONA JUŻ DAWNO UMIE PŁACIĆ TYM BLIKIEM!!! [wcześniej nawet niż nauczyła się tego ich rodzicielka!] A OBECNIE TO BYŁO TYLKO UTRUDNIENIE SIECI BANKOWEJ!
Kochani, to teraz powiem coś JA. Oficjalnie się już przedstawię, jestem po prostu JEJ ANIOŁEM STRÓŻEM / guardian angel. Nie wiem jeszcze, jak mnie nazwiecie, bo mam tego świadomość, że będziecie chciały jakoś uprościć… Powiem Wam, że u tej Małej Mi naprawdę dzieje się niesamowicie dużo i jej samej jest to wszystko cholernie ciężko ogarniać. Ale… właśnie przed chwilką weszła jeszcze na LI… i ponownie zaparło wręcz jej dech, gdyż kogo tam zobaczyła ZNOWU? SIMONA SINEC!
[waśnie leje, tak jak jeszcze podczas tego jej angielskiego, a nawet obecnie już i głośno grzmi, i również się błyska]
Czyli widzisz, kochana, jednak wspaniale, że poszłyście do tego Lidla, ponieważ tego się obawiałaś, że… patrząc na te ciemne chmury, właśnie bardziej z tej Twojej str. [w sensie bloku/ mieszkania] zdecydowałyście, mimo wciąż niepewności, czy może jednak nie ten ROSSMANN…
Tak, wiem, że dobrze jednak uczyniłam, ale teraz oddajmy już głos dalej temu MOJEMU ANIOŁOWI, 🙏. Będzie ON tutaj istniał jako po prostu ANIOŁ! Gdyż ja znowu to czuję, że On ma do przekazania nam ważne wieści/ informacje, 🤗.
Dziękuję, kochana, muszę powiedzieć, iż to mnie wcale nie zaskoczyło, ponieważ już "TROCHĘ" pokazałaś nam, jakim Ty jesteś wrażliwym człowiekiem o WIELKIM ❤️. Lecz, teraz powiem już to tak naprawdę ogólnie, a odniosę się jeszcze do wczorajszego dnia. Musicie bowiem wszyscy tutaj wiedzieć, że Mała Mi, gdybyśmy mieli teraz określić: w czym jest dobra? To oczywiście, że zdecydowanie bardziej w tzw. humanistycznych zajęciach/ sprawach.
Jednak tę kobietę charakteryzuje coś znacznie bardziej ponad przeciętnego! Ponieważ ONA wciąż i na nowo się podnosi, i nie daje łatwo za wygraną, bo nieustannie chce próbować!
Poza tym, kochani, ona już doskonale wie o tym, co przedstawiają te obrazki
I to wcale nie z teorii! Samo życie bowiem ją już tyle razy i to na przeróżne sposoby "wypróbowywało".
A ona wtedy, co? Tam, gdzie już ewidentnie nie dawała rady, to oczywiście odpuszczała [MĄDROŚĆ]. Jednak po tym, gdy stwierdziła, że ok, ale może w takim razie, skoro tak się nie da…, to spróbuję jeszcze inaczej z/od innej strony… I tak właśnie stworzyła to swoje powiedzonko. Próbuję, bo, a nóż…, a widelec,😋. [WYTRWAŁOŚĆ]
Oczywiście wiele rzeczy/ czynności jej nie odpowiada i nie pasuje! Ale robi, co może…, gdyż ona jest ostatnią osobą, która by się szybko poddała. Co zresztą, jesteśmy wszyscy tego pewni, że także to dostrzegliście. Ponieważ ta niewiasta pokazała już to nie raz i nie dwa! Właśnie poprzez to, co robi, czyli swoje rzeczywiste działanie!

Poza tym, ona naprawdę jest, pomimo tego, iż przez to życie została już co najmniej bardzo uszkodzona, wciąż stara się nie poddawać i "walczyć" ze sobą i z tą Helgą, najwspanialej, jak tylko może… Lecz, trzeba tutaj dodać, iż naprawdę nie wszystko jest od niej zależne!
Dokładnie tak, ponieważ Mała Mi teraz już nawet nie jest pewna, czy to tylko po tym wypadku, czy może raczej po tym wszystkim, cóż musiała przeżyć/ przetrwać, ma takie trudności… 
Oczywistym jest, że NA JEJ FUNKCJONOWANIE MIAŁO WPŁYW WSZYSTKO NA RAZ! Kochane, myślałyście, że my z góry nie dostrzegamy, ile ta kobieta musiała już znieść w tym krótkim jednak życiu?
Ja po prostu o tym także WIEDZIAŁAM i wciąż jej to mówię, że WY WSZYSCY o tym dobrze wiecie, gdyż ona przecież sama to wciąż i na nowo pokazuje!
Ale wybaczcie, lecz teraz chciałabym się jeszcze odnieść do tego, cóż dzisiaj ZNOWU miało miejsce! A mianowicie, przecież niemal obecnie za każdym razem, gdy wchodzi ona na tę platformę LI, to… widzi tam jakiś ważny filmik/ przekaz od SIMONA SINEC!
//////
Kochani, to jest naprawdę nieprzeciętna wprost istota, ponieważ właśnie opublikowała tam to:
To jeszcze, kochani podzielę się z Wami tym, co również uważam za niezmiernie istotne!
Także, jak widzicie, Mała Mi, nie potrafi jednak siedzieć w miejscu, gdyż, moi drodzy TO JESZCZE NIE WSZYSTKO PRZECIEŻ, bo koleją rzeczą, którą podzieliła się zaraz z innymi, był filmik, który opublikował Piotr Sarnecki, a to było to:
Takie rzeczy się dzieją na lotnisku WAW.
Szkoda że mnie tam nie było
🎤🎶
Ten filmik zrobił mi dzień i wejście w weekend. Wiem, że to pewnie ustawka, ale tak wspaniale i naturalnie zrobiona, że mi uśmiech nie schodzi z twarzy.
A tu komentarz naszej "gwiazdy" [jak to nazwano ją jeszcze kiedyś na tych warsztatach]:
Co za akcja! 🌟 Ale czad!!! 🫶 COŚ WRĘCZ NIESAMOWITEGO, 😍 🙆♀️👏 Czasami właśnie te niespodziewane i całkowicie spontaniczne rzeczy są najlepsze! Taki małe/ wielkie "PETARDY"👍✨🎆🎉 I tak, oczywiście jestem tego samego zdania, co i Piotr, iż to może być jednak ustawione, ale najważniejsze, że maluje nam wszystkim uśmiech na twarzach!
/////
No dobrze, kochanie, wciąż pokazujesz tutaj wszystkim, iż…, że tak powiem "działasz pełną parą", a robisz to najdroższa wspaniale wręcz! Jednak teraz chciałabym się jeszcze odnieść do tego, co właśnie w Twoim życiu wciąż się wydarza…
Także teraz powiem Tobie ja, co mi się także wydaje niemalże non stop, że przecież wciąż trafiasz na tego właśnie człowieka [SIMONA SINEC], o którym same mówiłyście, iż jest dla Was niesamowitym i mądrym mężczyzną. I właśnie z kimś takim chciałybyście budować parę! 
[ooo, matko dokładnie o 19:18, dostrzegłam na tej mojej latarni ponownie 2 gołąbki… Najpierw 1 odleciał, a teraz już nie ma żadnego,🤭]
Moi drodzy, z całą pewnością to już widzicie, że ta nasza bohaterka, naprawdę nie może "usiedzieć w miejscu", 😉.
No błagam Cię! Nie naigrywaj się tu ze mnie! Przecież robię to, co muszę zrobić, aby tu jakoś funkcjonować! A nie moja wina, że mi wciąż pokazują się te ptaki!
Kochanie, widzę, że nie zrozumiałaś mnie dobrze, gdyż to stwierdzenie było zdecydowanie ironiczne. Moja droga, my wszyscy tu doskonale o tym wiemy, cóż Ty musisz tu wykonywać. A dziś już nawet dostałaś potwierdzenie na to od SWOJEGO ANIOŁA, którego zresztą, również Ty sama dziś przywołałaś! Lecz ja chciałam się jeszcze odnieść do tego, co zaczęłam, a mianowicie o TYM MĘŻCZYŹNIE!
Tak więc, moja droga, ja uważam, iż macie ze sobą naprawdę wiele wspólnego! A w dodatku, spójrz tylko na to wszystko, co tutaj się odbywa…
Proszę Cię…, nie mąć już mi bardziej w głowie… Przecież tłumaczyłam to już nawet swojej Heli, że my owszem BARDZO MARZYMY, ABY BYĆ Z TAKIM CZŁOWIEKIEM, KTÓRY CHARAKTERYZUJE SIĘ TAKIMI CECHAMI, JAK WŁAŚNIE SIMON! Ale już się umówiłyśmy, że jedyne co, to będziemy, jak już coś, to wypowiadały te słowa mój/ nasz SIMON.
Ok. kochanie, rozumiem doskonale… Ale… do tego bym jeszcze tylko dodała, czy to, że wciąż starasz się uczyć tego angielskiego [gdyż dzisiaj nawet ta Paulina, z którą zaczęłaś rozmawiać, bardzo Ciebie na koniec pochwaliła, że Ty mówisz tak naprawdę bardzo ładnie…, ale najważniejsze jest, że wciąż się starasz] A Ty do niej, że słuchasz sobie po prostu po angielsku tych różnych medytacji, 😉.
Bo tak przecież jest! Ja naprawdę z samej gramatyki nie jestem aż taka dobra i wciąż nie znajduję niestety ani siły, ani czasu, by przysiąść choćby do tej gramy… Lecz…., będziesz się ze mnie teraz śmiała, ale ja, chyba jakoś podświadomie znowu wiem, że nie muszę tego robić sama, bo… już wkrótce, pomoże mi w tym i w wielu innych rzeczach ten MÓJ SIMON, 🤭.
Najdroższa, czyli, po raz kolejny to niemal potwierdzasz! Iż Ty już po prostu to wiesz/ bo znowu czujesz! Że dokładnie z mężczyzną z większością takich cech, jak ten człowiek będziesz budować związek!
W końcu powiedziałaś tak, jak mi się to rzeczywiście podoba, a mianowicie, ja nie mówię wcale, że akurat z nim! Lecz, wspaniale to ujęłaś z mężczyzną o w większości taki cechach! I wolałabym, abyśmy właśnie na tym skończyły! Gdyż obydwie z Helą przecież stwierdziłyśmy, że nie jest naszą rolą, bycie dla NIKOGO CIĘŻAREM! A obydwie doskonale o tym wiemy, że na ten czas/ na tym etapie, potrzebowałybyśmy jeszcze dużo wsparcia… i obecności tej drugiej, bliskiej nam osoby…
[kochani…, no cóż możemy tu jeszcze dodać…(sami przecież już dobrze wiecie, jak z nią jest..😉🤭) Otóż przed chwilką przeczytała jeszcze ten post opublikowany przez Antje Heimsoeth a była to opowieść zatytułowana: Der Esel, der Vater und der Sohn i nasza Mała Mi, znająca wspaniale j. niemiecki! Dodała taki oto komentarz pod nim:
Heilige Worte /pure Wahrheit!
Unsere schwierige Aufgabe ist es jedoch, uns selbst treu zu bleiben und vor allem auf das zu hören, was unser ❤️uns sagt, 🤗
A poniżej jeszcze to, co ta artystka opublikowała na własnym profilu, zaraz pod tą powyższą historią:
Kochani, właśnie teraz/ dzisiaj mam naprawdę "flow", hehe i niesamowicie dobrze mi z tym! To, co wyczytałam bowiem w tej historii, niejako zmotywowało mnie, to utworzenia kolejnego postu. A to naprawdę jeszcze nie ten, 🤭. Lecz bądźcie cierpliwy, zaraz on nadejdzie do Was,😉.
I, tak, jak wspomniała dalej:
That`s it! ❤️✨🙆♀️
Kochani, mamy właśnie godz. 20:53, a ona ponownie napisała coś niesamowicie istotnego, otóż zobaczcie sami, cóż odpowiedziała jeszcze mentorowi, którym jest Marek Wikiera:
Dziękuję w każdym razie, że zechciałeś się nad moją historią jednak "pochylić". Powiem Tobie, iż ja również jestem tego zdania, co i Ty, aczkolwiek wiem, że mi także przede wszystkim jeszcze brakuje sprecyzowanego celu w tym życiu, lub może nawet i to nie do końca tak, gdyż ja już chyba podświadomie wiem, co chciałabym robić, nie po to doświadczyłam tych wszystkich traum, by zatrzymywać je tylko dla siebie. Brakuje mi jednak osób, które pomogłyby mi wskazać właściwą drogę, co rzeczywiście mogłabym z tym zrobić (Z TAKIMI JEDNAK DOŚWIADCZENIAMI, 🤔) Ale też przede wszystkim JAK... Lecz, ja obecnie naprawdę jestem już dobrej myśli. I tak, doskonale o tym wiem, że to może się szybko zmienić, bo uwierz mi, ale już miałam okazję „troszkę” mój organizm/ moją psychikę poznać 😉
Czyli, spójrz kochana, jednak tymi słowami pokazałaś, iż Ty bardzo dobrze siebie poznałaś i niesamowicie wielu rzeczy już jesteś świadoma! Ale teraz, najdroższa sprawdźmy jeszcze choć tyle, ile dasz radę ten wpis, 🤗.
A taką informację otrzymała po dzisiejszej lekcji TUTLO:
| 28 czerwca 2024 15:01:56 CEST – 28 czerwca 2024 15:35:47 CEST |
Podsumowanie lekcji
| Poprawność: 5 Płynność: 5 Słownictwo: 5 Co poszło dobrze Good job, you understand well the difference between Present Simple and Present Continous Co należy poprawić Keep on practicing and do the self-study materials |
///////
Poza tym, tak, jak widzicie poniżej ta nasza bohaterka ciągle ma coś tutaj do zrobienia, lecz najgorsze jest dla niej to, że ona musi sobie to wszystko notować, bo inaczej niestety często albo całkowicie nie pamięta, że coś w ogóle wykonała, lub gdzieś była itp. Ostatnio nawet zastanawiała się w jakim celu pomalowała sobie i paznokcie od rąk, i od nóg,😉.
Rozwiesza papier, wniosła Wäsche, kill Fliege
No poważnie, tak właśnie miałam…🤭Choć oczywistym jest, zrobiłam to przecież dla siebie, ale serio, tak to rozkminiałam, czy miałam jakiś w ogóle powód, bo to zawsze kojarzy mi się z jakimś wyjściem dokądś/ załatwianiem czegoś itp.
Tak, jakbym nie mogła sobie pomalować paznokci ot, tak, zwłaszcza, że teraz przecież chodzi się w sandałach
Kochanie, ja przecież dobrze wiem, co tu masz na myśli… Bo zawsze, to jednak lepiej, gdy wychodzisz już tak oficjalnie do ludzi,😋. Lecz, moja droga, dla Ciebie przecież sam wygląd już dawno nie jest taki ważny/ priorytetowy, bo doskonale o tym wiesz, że liczy się wnętrze człowieka!
Dokładnie tak! Tzn., jak wiesz on nie jest dla mnie całkiem nieważny, ale zdecydowanie nie jest priorytetem! Co chyba pokazałam już tu nie raz, publikując moje różne foty… Czy to jak miałam jakieś "defekty" na twarzy, a później przedstawiałam także bez żadnej żenady i otwarcie to, jak wyglądały moje nogi, po tym strasznym poparzeniu, 🙊🙉🙈.
Dobrze, kochanie, ale na tym już skończmy, bo Ty najdroższa ponownie już dziś [SOBOTA, 29.VI.2024] wiele zdążyłaś. Widziałam również, że pozmieniałaś już te muzyki na jednak krótsze, zarówno w tym wpisie, jak i poprzednim: https://niesklasyfikowana.blog/2024/06/26/something-incredible/
Oczywiście, że tak, gdyż przeczytałam przecież te wpisy ponownie, pozmieniałam, co trzeba, po czym jednak stwierdziłam, że skoro same wpisy treściowo zajmują jednak mniej czasu, to i też muzyczki trzeba im "ukrócić", 😋. A w ogóle stwierdziłam, że nie powinnam chyba tworzyć tak długich/ obszernych tych wpisów, gdyż nikt tu ich nie będzie chciał czytać, bo kto by w wakacyjne miesiące, poświęcał jeszcze w ogóle czas na takie siedzenie przed kompem i czytanie jakichś wywodów… Jak przecież można robić tyle innych ciekawszych rzeczy…
Tak, kochanie dobra uwaga, ale myślę, że przede wszystkim dlatego, że tak naprawdę, moja droga, to Twoje życie naprawdę ciężko tu opisać…, gdyż przecież KAŻDEGO DNIA u Ciebie się tyle wydarza, że ciężko to ogarnąć, w każdym razie nam tutaj… Bo to niemalże widać, najdroższa na każdym kroku, iż potrzebny byłby Tobie właśnie taki KTOŚ, kto pomógłby jeszcze Wam/ nam to może nawet nie troszkę lepiej "zobrazować", bo myślę, że Ty/ my akurat to czynimy wspaniale, 🤭.
Ja bym nawet rzekła, iż czasem chyba nawet z tym przesadzamy…, że później zamiast jakiegoś konkretnego przekazu wychodzi takie właśnie "lanie wody". I zdecydowanie już wiem, że potrzebny mi jest właśnie taki przewodnik, o czym zresztą poinformowałam nawet tę fantastyczną Kasię, z którą rozmawiałam dziś [SOBOTA, 29.VI.24] po angielsku na TUTLO!
*** 20:32/ 25:54 ***
