❤️: 30.VI./01./02.VII.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
boooszeee, ja już sama nie wiem, od czego by tu zacząć, gdyż odnoszę wrażenie, że u mnie dzieje się wciąż jakaś MAGIA!
Więc już Ci pomagamy, najdroższa, a powiem jedynie, iż my wszyscy mamy tutaj ciarki na ciele. Lecz najpierw tylko napiszemy, że dzisiaj mamy ostatni dzień czerwca, którym jest NIEDZIELA, 30.VI.2024.
To teraz, może choć wstawmy CAŁY TEN OBRAZEK. który umieściłam jako "WYRÓŻNIAJĄCY/ TYTUŁOWY", został niestety ucięty.
[WYJAŚNIENIE POWYŻSZEGO SKREŚLENIA WYJDZIE DALEJ,😉]
A ja np. jestem zdania, aby zamiast całego tego obrazka, wstawić dokładnie TE SŁOWA, KTÓRE NIE ZOSTAŁY POKAZANE! Ponieważ, kochanie, tak na nie patrzę, że już one same budują nam pewien wstęp do tego, o czym będzie tu pisane. Bo spójrz tylko:
TWOIM NAJWIĘKSZYM ATUTEM JEST WYOBRAŹNIA. (…) TY I TWÓJ LOS JESTEŚCIE TYM, CZYM SĄ TWOJE MYŚLI I WYOBRAŻENIA.
O rany, no rzeczywiście… Ale i tak poproszę Ciebie o dalszą pomoc, bo ja, poważnie, nie ogarniam tego własną głową, 😮.
Oczywiście, kochana, po to masz tutaj mnie i w ogóle, że tak powiem, już cały nasz skład, nie zawaham się użyć nawet słowa "TEAM", który, moja droga, właściwie sama pięknie wypracowałaś! Także już tylko pod tym względem chylę czoła i chapeau bas!
Dziękuję, to bardzo miłe z Twojej strony! Lecz, ponieważ ja zawsze wolę mieć jakiś plan działania [by czasem o niczym nie zapomnieć, co jak wiesz, w moim przypadku jest całkiem logiczne i zrozumiałe🤭😋🤣].
No jasne, że tak! A dodać tutaj muszę, że NIE TYLKO TY POWINNAŚ TAK ROBIĆ I NIE JEDYNIE W TYM "TWOIM PRZYPADKU"! Gdyż, to jest CENNA UMIEJĘTNOŚĆ, charakteryzująca wszystkich mądrych/ poukładanych ludzi [a bynajmniej być powinna!] Także już tutaj wszystko wypisuj, co jeszcze pamiętasz, 🤗i naprawdę nie musi być to wcale w żadnej chronologicznej kolejności.
No dobrze, zatem:
- półka w lodówce
- angielski z niesamowitą Katarzyną!
- dzisiejsza [niedzielna]
rozmowa z moim Aniołem, 😮 - publikacja Simona Sinec
- poranne medytacje i wizualizacje
- zauważenie TEGO, co razem z Helą osiągnęłyśmy, zrobiłyśmy i w końcu docenianie siebie, jak i naszej ciężkiej jednak pracy!

- dziś wieczorem [niedziela] 21:05 randa z Klaudią.
= boooszeee, no ja jestem po prostu genialna, hehe, 🤭. Próbowałam odnaleźć ten właśnie obrazek, a wpisywałam róóóżne rzeczy, licząc na to, że może mi on tu wejdzie bez tej kropki obok…, jak było na początku, 🤦♀️.
Najdroższa, BARDZO CIEBIE PROSZĘ, nie rozwalaj tak wszystkiego tutaj, bo my, kochanie tego wpisu nie dokończymy, a już tak nam dobrze szło…
No ok., to już choć to pominę… Ale za to teraz musimy wstawić tą ilustrację tutaj, 😋, ponieważ dokładnie przed chwilką zamieniłam jednak ten wyróżniający obrazek… [stąd tam powyżej widoczne jest przekreślenie,😉] To tutaj podamy go w całości już:
Poza tym, co ja niby za to mogę, że tak się u mnie właśnie dzieje? Jak muszę zajmować się tyloma rzeczami na raz, to później właśnie tak to wygląda niestety…🤷♀️
Tak, najdroższa, doskonale o tym wszyscy tu wiemy, lecz teraz przejdźmy już, proszę do tego, co miało u Ciebie miejsce. Będę wszystko nadzorować, tak, jak mi się tylko uda. Zatem, kochanie, zacznijmy od tego, co się dziś u Ciebie zdarzyło.
Dobrze wiem, że Tobie jest wciąż trudno o tym mówić, więc my wszyscy [🍀🌟❤️ TWÓJ WSPANIAŁY TEAM, jaki SAMA WYPRACOWAŁAŚ!🫶💪🙌 ]przyjdziemy Tobie z pomocą. Tak więc, pamiętamy jedynie, że odpaliłaś ponownie LI [na komórce, lub laptopie] i tam pojawił się znowu filmik Simona Sinec.
A i owszem, powiem tylko, co mi się wtedy wydawało, że tam nie było ŻADNYCH NAPISÓW, jak są teraz…🤭[dzięki nim mogłam jeszcze raz sprawdzić każde słowo w słowniczku,😋] Lecz już wówczas zapamiętałam najważniejsze! Podsumowałabym najprościej, jak mogę…, użyję popularnego i MĄDREGO powiedzonka po polsku, a mianowicie NIE POWINNO OCENIAĆ SIĘ KSIĄŻKI PO OKŁADCE.
Ok., kochanie, ale to chyba nie wszystko… Mogłabyś to proszę bardziej rozwinąć.
Oczywiście, z wielką przyjemnością. Gdyż tu ponownie wiele rzeczy/ słów mnie niemal uderzyło i cholernie wiele myśli pojawiło się w tej mojej głowie, 🤭. Podam je już po prostu tymi hasłami:
– DIFFICULTY IS THE TEST
– boooszeee, wydało mi się, że on mnie tu po prostu czyta, A NAWET JEŚLI NIE, TO WIE RÓWNIEŻ TO, CO JEST NAJBARDZIEJ ISTOTNE W ŻYCIU ZAWODOWYM, JAK I TEŻ OSOBISTYM. Iż…, ooo… teraz może wybrzmi to trochę lepiej! A będzie to znowu raczej długie, to, co tutaj przedstawię, bo wciąż ciężko mi to chyba wyrazić słowami, choć moje❤️ WSZYSTKO ZROZUMIAŁO.
Ok. kochanie, to przedstaw to proszę tak, jak najlepiej potrafisz:
Zatem… boooszeee, już mi wypadło z głowy to sformułowanie…🤔
To po prostu odtwórz sobie ponownie to nagranie Simona… Bo doskonale tutaj widzimy, jaką to Tobie sprawia przyjemność, jak niesamowicie się uśmiechasz do niego, do tego, co słyszysz, 🤗.
A już wiem! I teraz tak, oczywiście powinniśmy cieszyć się i gratulować z sukcesów, lecz należy pamiętać o tym, że to jest JEDYNIE CZUBEK GÓRY LODOWEJ. boooszeee, nie ja tak dłużej nie mogę! Ja po prostu kocham tego człowieka i to, jaką on posiada wiedzę i mądrość. JA OSOBIŚCIE JUŻ WIEM, ŻE TO, O CZYM ON TUTAJ MÓWI, POWINNO BYĆ CAŁKOWICIE NORMALNE I NIEMAL OCZYWISTE.
Ale przecież doskonale o tym wiemy, że w życiu wcale tak nie jest. Oceniamy jedynie na podstawie "dzieła końcowego", z którego oczywiście zawsze powinniśmy się cieszyć, bo on był naszym, powiedzmy to celem, do tego dążyliśmy. JEDNAK TYLKO MY SAMI WIEMY, ILE PRACY MUSIELIŚMY W TO WŁOŻYĆ, BY GO OSIĄGNĄĆ! 
Kochana moja, to jest wręcz niesamowite znowu, że… on jakby mówił tam dokładnie o Tobie! Ale, ok. już nie przeszkadzamy Tobie, bo dostrzegamy, że wspaniale tu wykonujesz swoją pracę, nawet przy niedzieli, 😉.
Tak więc kontynuuję: Naturalnym jest, że łatwo oceniać ostateczny wynik, który mógł powstać przecież "na bardzo spokojnych wodach", lecz tak, jak on mówi DIFFICULTY IS THE TEST, czyli tak naprawdę "jakość całej załogi/ teamu" możemy oceniać dopiero na tzw. "SUROWYCH WODACH", czyli podczas sztormów i fal. To właśnie wtedy najbardziej istotne jest jak ten team się dogaduje/ działa i jak/co tworzy!
Najdroższa… Wiem już, iż TY także to dostrzegasz. Simon mówi w tym nagraniu: Smooth seas don’t make skillful sailors. The real test comes when the waves get rough 🌊, jakby o tym wszystkim, czego, kochanie, Ty dokonujesz tutaj, niemal każdego dnia,🫶. Pomimo tylu niedogodności, z którymi musisz sobie radzić. Choćby właśnie jedynie ze swoimi trudnościami zdrowotnymi, pewnymi swoimi wciąż ograniczeniami/nieumiejętnościami, osobistymi sprawami u siebie w domu… + teraz, by było jeszcze ciekawiej i atrakcyjniej [jak to, kochanie, zawsze u Ciebie coś jeszcze musi się pojawić/ wyskoczyć,🤦♀️] z kolejną burzą…, nazwijmy ją TWÓJ BYŁY, [nędzny jednak] MĄŻ…
Ale, ja wcale nie chcę się na tym teraz koncentrować! Bo szkoda mi mojego zdrowia i czasu! Znacznie bardziej wolałabym, abyśmy teraz przeszli do tego, co działo się u mnie/ ze mną podczas właśnie tych medytacji…
Nie poznaję tu Ciebie najdroższa! Widać, że wcale nie na darmo ostatnio oglądałaś ten filmik Eweliny Stępnickiej LEKCJA 7: Pozytywne myślenie i neuroplastyczność naszego mózgu #fazula i czyniłaś sobie, jak zwykle zresztą, z tego notatki!
[39:30 / 57:26] TWOJA UWAGA JEST JAK REFLEKTOR I ODKURZACZ W JEDNYM: OŚWIETLA TO, NA CZYM SIĘ SKUPIA, A NASTĘPNIE ZASYSA TO DO TWOJEGO MÓZGU, BY ZMIENIĆ TO NA LEPSZE, LUB GORSZE [w zależności od tego, na czym się koncentruje] POWSZECHNIE SIĘ MAWIA, ŻE
UMYSŁ KSZTAŁTUJE POD WPŁYWEM TEGO, NA CZYM SIĘ KONCENTRUJE
boooszeee, kochani, ILE TA KOBIETA MA TUTAJ RZECZY DO ZROBIENIA!😳 To teraz taki już szybciutki skrót z tego….
Ja mówię zdecydowanie NIE, gdyż to będzie właśnie to "LANIE WODY", o której Mała Mi tu wspominała. Oczywiście, że wszystko jest tu ważne, co ta nasza bohaterka czyni/ robi. Lecz obiecaliśmy jej przecież, że będziemy wyłapywać TYLKO TE NAJISTOTNIEJSZE RZECZY! W przeciwnym razie, bowiem nie napiszemy tu o tym, co tak bardzo wszyscy chcieliśmy.
Także, kochanie, wydaje mi się, że wystarczająco opisaliśmy już tutaj tę Twoją publikację, dotyczącą Simona. To teraz przedstawimy może właśnie to, cóż się u Ciebie dalej odbywało.
Oczywiście, bardzo chętnie, lecz, jak wiesz musiałam to sobie jeszcze najpierw przypomnieć. Tzn. ja dokładnie wiem, co ja wtedy odczuwałam. Lecz mam tu na myśli to, w jakim momencie, a najbardziej oczywiście do/ podczas czego! Także pozwolę sobie tu wstawić te moje zapiski z @:
00:02 – GUA SHA I NEUROLOG M.do ARCHANGEL MICHAEL/ 00:25 – Świetlik do ARCHANGEL MICHAEL/ Ok. 8:00 endet medytacje ODKRYŁAM INNERE CHILD,dann mache ARCHANGEL MICHAEL/ 8:26 – podgrzewam rumianek/ 9:10 – Świetlik,Kamillentee +JADEIT do Manifest… Bis 11 Ready błogosławieństwo im Bett, but feel sooo tired, ŻE nie mam kraft to do something (TAG fastNIEJEDZENIA)/ mum called me, NIE IDĘ DOCH DO APTEKI, ANI KUPIĆ SE CZEREŚNI, JAK MUM NAROBIŁA MI SMAKA
Dodajmy jednak, że zarówno to zdanie podkreślone z tym słowem „błogosławieństwo”, jak i ta poniższa cyfra 22, nie do końca wie, jak one się tu pojawiły…
22- durch Zufall ta liczba, now 12:0
12:10 – auf m Liegestuhl mache das:528Hz Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION
13:05 – GUA SHA I NEUROLOG M. to Guided Meditation: DEEPLY EMOTIONAL Inner Child Healing. Powerfully Transformative! Change your life
bis 17:07 worked nad blogiem, go to WC i see, że wpisu na komórce wieder nie ma… A jak go to włączyłam sobie… nie „MY TIME”, bo song the Bloom, sondern wybrałam now: polubione, a tam…: Is This Love (Acoustic) Thomas Law
18:02 – burza i leje 18:28 Pietrucha z Tomato,pestki dyni i słonecznika oliwa z oliwek,suchy brot I LEKCJA 7: EMOCJE MITY I PRAWDY #JESIENNEporządki23, 19:15
Ok., kochanie, no to przystępujemy do dzieła, czyli naszej dalszej niedzielnej pracy, gdyż teraz już widzisz, że miało to miejsce o 12:10. Lecz także, co ważniejsze, wydarzyło się to podczas tej medytacji: Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL. Także bardzo proszę przekaż nam tu wszystkim, co miało rzeczywiście miejsce, BEZ ŻADNEGO OCENIANIA!
Ok., to wspomnę jeszcze tylko, iż oczywiście najpierw, jak to ja: "biłam się z myślami",🤭, co mam sobie włączyć… Lecz, jak tylko dostrzegłam te słowa: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL, to stwierdziłam, że EWIDENTNIE CHCĘ SIĘ Z NIM SPOTKAĆ lub przynajmniej spróbować, 😉.
Dodam jeszcze tylko, że ja jestem wprost oczarowana głosem tej kobiety, bo już on sam brzmi dla mnie tak ANIELSKO,✨.
Lecz, o czym tu również należy wspomnieć, iż nasza bohaterka nie trzyma się tak stricte tego, co słyszy, gdyż zawsze zajmuje dla siebie możliwie odpowiednią/ wygodną/ komfortową pozycję. Akurat tę medytację nie wykonała ani na siedząco, ani też na leżąco, lecz właśnie tak, jakby na wpół leżąco, bo na tym swoim leżaku, który sobie do tyłu, wygodnie odchyliła.
Powiem jeszcze tylko, że właśnie przed chwilką odkryłam cały pakiet/ pliczek tych medytacji z ANIOŁAMI! No ok., tak naprawdę są tam jeszcze inne, równie ważne, hehe, 🤭. Lecz już widzę, że tam znajduje się także kolejna przeze mnie powyżej wymieniona, 🫶. [(…)DEEPLY EMOTIONAL Inner Child Healing. Powerfully Transformative! (…)]
No dobrze, to teraz zacznę już, jak to u mnie było… Zdaję sobie z tego sprawę, że prawdopodobnie nie rozumiałam KAŻDEGO SŁÓWKA, ale to było dla mnie w tym momencie najmniej ważne. Bo tak niesamowicie się cieszyłam, że rozumiałam tam prawie wszystko, kontekst, zdania itp. Na początku jednak kilka razy wstawałam [nie mam już pojęcia, po co w ogóle..🤔.] Lecz wiem, że tak czyniłam i wciąż przewijałam to do początku…
Kochanie, proszę Cię DO RZECZY, bez zbędnego komentowania,😉.
boooszeee, znowu gołąbek na tej mojej latarni, 🤗 Nie, ja tak nie mogę, naprawdę…
To napisz tu w takim razie, dokładnie to, jakie myśli się Tobie pojawiały wtedy w głowie.
No więc, udało mi się w końcu to wyobrazić, że zaczęłam wchodzić po tych schodach do góry i naprawdę wszystko poczułam! A to było dla mnie tak niesamowite, gdyż zauważyłam, że po prostu podążam moją wyobraźnią TYLKO za tym anielskim głosem tej kobiety… Czułam się bowiem tak, jakbym była prowadzona po prostu tam w górę tymi schodami do tych Aniołów… I serio, ja już oczami mojej wyobraźni, odczuwałam, że tam naprawdę wchodzę! 
Ooo, rany, a spójrz tylko, cóż jeszcze teraz tu odnalazłam, te niby "moje skrzydła", w które ja tak kiedyś bardzo wątpiłam,😉
[musimy jeszcze dodać, iż Mała Mi nie ma tak naprawdę tych śladów ("SKRZYDEŁ") widocznych wciąż na sobie gdyż…( i to było niemal paranormalne wówczas dla wszystkich tam obecnych, iż praktycznie TYLKO na jej plecach/ barkach wyszło tego AŻ TYLE!), ONE POJAWIŁY JEJ SIĘ NA TYCH WARSZTACH TYLKO, PO POCIERANIU WŁAŚNIE TĄ GUA SHĄ!]
Kochanie, muszę Tobie powiedzieć, że ja np. nie byłam tym aż tak zaskoczona, jak i Ty! Co więcej! Jestem nawet tego pewna, że każdy, kto choć "troszeczkę" poznał tutaj tę Twoją skomplikowaną i zawiłą historię, jest tego samego zdania, co i ja. Iż po prostu to wszystko, co Ty na sobie i swoich barkach dźwigasz, musiało wyjść na wierzch w jakiś sposób! Ale, najdroższa powracamy już do tej medytacji, 😉.
[musimy jednak jeszcze tylko dodać, iż wyszła do ubikacji i kochani, tutaj jej notatka z tego:
20:44 WC I noch Blut, so kubeczek zurueck😋
I oczywiście włączyła sobie tylko muzę przed wyjściem, gdyż ona tak bardzo również w to wierzy, że właśnie ten WSZECHŚWIAT/ ANIOŁY komunikują się z nią także za pomocą tych piosenek… I właściwie będąc już pewna, że po tej: I Still Haven`t Found, włączy się jej zaraz ThisIsWhy. Gdyż już to troszkę "obczaiła", że właśnie w takiej kolejności się one pojawiają, więc wówczas już odczuła, iż to JEDNAK NIE JEST MAGIA, 🤦♀️,😞.
BETTERtogether/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/
A dokładnie w tym momencie, zaraz po niej usłyszała, tak, jak widzicie słowa: OhMyChildIknow, czyli piosenkę: It`ll Be Alright. Następnie Self Love i dopiero na końcu ta This Is Why, 😉.
Ok, ale naprawdę BARDZO WAS WSZYSTKICH PROSZĘ! Tak, wiemy bardzo dobrze o tym, że wszystko jest tu ważne, ale naprawdę, jeśli chcemy opublikować jeszcze dziś tę właściwą MAGIĘ, to powinniśmy już teraz powrócić do tematu!
No więc dobrze, kontynuuję tę moją opowieść, lecz postaram się naprawdę bez oceniania… Aczkolwiek, już teraz przyszło mi do głowy, że…
Kochanie moje, umówmy się na jedno. Rozumiem, że jest Tobie trudno, tak właśnie bez dodawania jeszcze "czegoś od siebie".
Tak więc, skoro jest to dla Ciebie ważne, aby o tym także wspomnieć, zrobimy tak: Najpierw skończysz opowiadać tę magiczną dla nas wszystkich historię, a dopiero po tym będziemy dodawać jeszcze jakieś komentarze, ok?
(…)
Jak zauważyliście, z pewnością po wstawionej na górze dacie, nadszedł PIERWSZY DZIEŃ LIPCA, którym jest PONIEDZIAŁEK, 01.VII.2024. Kochani, jest jeszcze w prawdzie jasno, lecz, jakby nie było jest to już późne jednak popołudnie, jak nie wieczór, bo mamy 18:20. Naturalnym jest, iż nasza bohaterka czuje obecnie zmęczenie… Ponieważ dzisiaj, jak co dzień, właściwie zrobiła MEGA WIELE! Byście mogli to ujrzeć na własne oczy, to wstawimy tutaj te jej zapiski, które czyni zawsze u siebie na @.
2:34 – WC/ 9:27 – checked zamówienie, bo doszedł @, wcześniej, noch w bett wrote na handy w komment. pod postem Karola B. etwas o sobie,dann widząc jego komment.:NIE ROZUMIEM,soJa noch explanation
Tu zaś dodamy, iż nasza bohaterka pisała to na komórce i później wyszła jeszcze z nią do WC, spogląda ponownie na LI, i WCALE NIE WIDZI TAM SWOJEGO WYJANIENIA pod tym… Jednak, jak już odpaliła komputer to go ujrzała.
A tutaj już podamy Wam, jak to dokładnie wyglądało, tak więc nasza bohaterka najpierw napisała po prostu to [kompletnie się nie wstydząc, ani tym bardziej bojąc, bo niby czego?] Wstawimy to celowo w innym kolorze, aby aż tak się nie gryzło/ nie zlewało z tymi jej przedstawionymi poniżej zapiskami:
Dziękuję Karol za ten filmik❤ Lecz, powiem więcej słuchając tego, co mówisz o tych objawach udaru…, to ja po moim wypadku, prócz naturalnie tego, iż byłam w śpiączce farmakologicznej prawie 3 miesiące 😶, to, jak już zostałam z niej wybudzona to lekarze porównywarki mój stan, właśnie z obawami udaru. Gdyż taki był niestety mój ówczesny stan,😑. Lecz to było dokładnie na WTEDY, czyli tak mniej więcej do 2015/16r. Obecnie prawie nikt wiedząc mnie, nie powiedziałby, że jestem po TAKICH "doświadczeniach"😵. A tak naprawdę jestem tą „szczęściarą”, że mój poważny wypadek, to tylko 1 trauma, którą przeżyłam. Ale TERAZ już wiem (i wcale NIE "PRZEZ NIE", lecz „DZIĘKI NIM”„), jak silną, zaradną, wytrwałą kobietą jestem❤,🤗😋 Czyli paradoksalnie mogę chyba rzec: NIE MA TEGO ZŁEGO, CO BY…😜 Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim pozytywnego początku tygodnia,🙌
Na co on [tak, jak pisała powyżej]: „trochę nie rozumiem 🥶”. Przeczytawszy to, Mała Mi dodała jeszcze:
Karol Bączkowski, tak wiem, pozwoliłam sobie w tym komentarzu "wylać" z siebie wiele, ale moje życie najkrócej można by określić słowami: „NEVER ENDING STORY”, 😜. A Twoim cennym postem dzielę się dalej.
boooszeee, try whatsapp, ale już tu się wkurzam.. i w sumie zapomniałam, wozu w ogóle w to wlazałam…,🤦♀️. A NOW KNOW, ŻE WOLLTE NUR CHECK, CZY i OD KT. H WARZYWNIAK/Przelałam seife
9:53 GUA SHA & NEUROLOG. M. do Connect With Your Divine Aspect of Intuition. Guided Meditation to Initiate Receiving.
10:32 – kończy się Medytacja, a ja erst, że forgot maxicortan, 🙄 sooo machte erst now: 10:33 I listening next HEALING… ARCHANGEL MICHAEL , 10:48 – wstaję i włączam Spotify, a tam: Don’t worry/We’reGonnaBeOk/11:28 – na przystanku zdejmuję bolerko
11:47 – for sure in bank
13:08 – tired na leżaku i trank wapno i think, what to do
Tu powyżej widzicie, iż wróciłam właśnie z apteki* i z banku, jak również (chyba,🤷♀️) z Rossmanna [jeszcze tylko sprawdzam, co mam zapisane w @ pod tytułem: KAUFEN, ale tak! byłam tam i po płyn do mycia naczyń, kupiłam także pastę do zębów i…🤔, cholerka, znowu zapomniałam… Udałam się jeszcze do kibelka i… już wiem, 🤭, bo zobaczyłam na własne oczy, hehe,😋, to był przecież KRET do czyszczenia WC
* W aptece oczywiście wykupiła kończące się już jej leki, ale i wapno! bo na dłoni ponownie wyskoczyły jej jakieś dziwne krostki..🤔. Lecz, słuchajcie, ponieważ miała tu jeszcze niejaki MAXICORTAN, przeczytała szybko, na co on dokładnie jest, czy na blizny [bo przecież ona ma już ich "trochę" na własnym ciele, zwłaszcza na jej prawej łydce widoczna jest wciąż ta po poparzeniu…,🙈],
🍀❤️🍀❤️
Kochani, tutaj będzie, tak naprawdę wtrącenie/ odniesienie, jak widzicie do kolejnych jakichś rzeczy… A to pokazuje znowu AUTENTYCZNIE, co ta nasza bohaterka ma w głowie, ale też i jak ona to postrzega/ jak sobie z tym radzi, dlatego wstawiamy już tutaj wszystko, jak leci, jak BYŁO RZECZYWIŚCIE [a wszelkie takie właśnie przerywniki w tekście, postara się sama Mała Mi, z pewnością jakoś odznaczyć, 😉, z pewnością znacie już jej NIEMAŁĄ KREATYWNOŚĆ, 🙌🌈🫶]
Czego ona się zresztą, absolutnie już nie wstydzi, czym podzieliła się także oficjalnie na LI, takim oto komentarzem:
That`s right! I just believe that having scars on me only shows that I am stronger than what wanted to defeat me,
A opublikowała to dokładnie pod ponownie tymi słowami w grupie Mental Health Change Agents-Advocates-Motivational przez kobietę nazywającą się Anita Soni, której post dotyczył dokładnie tych słów:
YOU ARE NOT DEFINED BY YOUR SCARS, BUT BY THE INCREDIBLE STRENGH IT TOOK TO HEAL THEM
🍀❤️🍀❤️
czy może właśnie na te jej ostatnio także występujące problemy skórne dłoni i jak wyczytała w ulotce:
Maxicortan to lek do stosowania miejscowego w stanach zapalnych skóry, który wykazuje miejscowe działanie przeciwzapalne, przeciwświądowe i obkurczające naczynia krwionośne. Produkt ten jest wskazany dla osób cierpiących na atopowe zapalenie skóry, wyprysk kontaktowy alergiczny, pokrzywkę oraz reakcje występujące po ukąszeniu przez owady. Maxicortan dzięki swojemu wielokierunkowemu, miejscowemu działaniu zwalcza objawy zapalenia takie jak przekrwienie, zaczerwienienie, ból, obrzęk oraz swędzenie, przynosząc skórze szybką ulgę.
Także, przeczytawszy to, już nim właśnie zaczęła sobie wczoraj te dłonie z wierzchu smarować [tam, gdzie te krostki się pojawiły,] I wyobraźcie sobie, że już dzisiaj nie ma po nich PRAWIE W OGÓLE ŚLADU! [+ do tego pije oczywiście jeszcze 1x dziennie to wapno z wit. C, które również zakupiła] = ZARADNOŚĆ JEJ, 🫶. Nie po raz pierwszy, zresztą!
Po czym, ponieważ już miałam i tak zapchany plecak, więc do warzywniaka mojej imienniczki zaszłam jedynie po kiszoną świeżą kapustę i natkę pietruszki, bo zamierzałam zrobić z nich sobie surówkę do rybki i właśnie tej kaszy jaglanej [gdyż dostrzegłam, że jej termin ważności kończy się wcześniej, niż innych produktów]. Lecz widziałam u niej w warzywniaku również takie PIĘKNE wręcz truskawki, także czereśnie, lecz te były już zdecydowanie drogie. Ale… ja już przecież wiem, że PIENIĘDZY NIE BĘDZIE MI NIGDY BRAKOWAĆ, BO BĘDĘ POTRAFIŁA NA SIEBIE ZARABIAĆ!
Zatem wróciłam jeszcze do domu, zostawiłam rzeczy, które miałam zapakowane do plecaka, siadłam chwilkę na leżaku i wtedy właśnie ponownie włączyłam sobie chyba Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel. Po czym wiedziałam, że jeszcze teraz wyjdę, bo lubię mieć wszystko, co potrzeba, pozałatwiane [tak, wiem, że wciąż nie mam poprasowanych rzeczy i sprzątniętego mieszkania, ale choć pomyłam już na wieczór naczynia, a resztą zajmę się jutro, tzn. teraz to już dzisiaj, 😋]
13:41 – go,13:45 – 14:40 – przebrana at 🏡umyłam truskawki, i czereśnie, check jak gotować kaszę jaglaną, włączam spotify, a tam: I`m dreaming of you
Maybe there is a star with your name
One thing I know is that there should be
There is no one who has a heart as pure, no not like yours
Hmm Ooh-ooh-ooh-ooh, ooh-ooh-ooh
Dreaming of you (ooh-ooh-ooh-ooh, ooh-ooh-ooh)/Dreaming of you (x 6)
What if the world had more of your smile?
What if the wind could spread your love?
What if your sweetness could reach everyone? There’d be no wars(…)
////////
[boooszeee, a teraz właśnie jeszcze, PON. 01.VII.24, godz. 23:17, szukałam słów tej piosenki, by móc ją tu zacytować, i jak już ją w końcu odnalazłam, to naturalnie włączyłam. A po niej, co słyszę? This Is Why I Need You, ahhh i te słowa, które mi się tak marzą…, aby ten mój mężczyzna je dla mnie zechciał "zaśpiewać":
‚Cause you make the darkness less dark
You make the edges less sharp
You make the winter feel warmer
And you make my weakness less weak
You make the bottom less deep
You make the waiting feel shorter
You make my crazy feel normal, every time
You are the who, love is the what, and this is the why]
///////
Kochani, właśnie Mała Mi sprawdza jeszcze ten wpis od początku i… włączyło jej się teraz to: Jeśli ten film pojawi się w twoim życiu, całe błogosławieństwo wszechświata dotrze do ciebie.
To, co moja droga, może jeszcze przed spankiem na sam wieczór wyszłybyśmy na te kijki ponownie?
Już, cholerka, sama nie wiem, bo jednak jestem zmęczona… Przecież już dzisiaj tyle się nachodziłam… Także daj mi się chwilkę zastanowić… W sumie to wiem, że ruch by mi dobrze zrobił…, bo przecież nawet jeszcze po obiedzie wypiłam tę kawę +…, kurczę nie mam tu wpisanej żadnej godziny, kiedy to było…🤔
To prawda, nie masz, ale pomyśl, że jak jadłaś obiad to oddzwoniłaś w końcu do swojej rodzicielki, bo ta zdążyła już 2 x do Ciebie zadzwonić, kiedy Ty byłaś i jeszcze w drodze, a później gotowałaś sobie właśnie tę kaszę… Co, kochana, już mieliśmy Tobie to tutaj dawno powiedzieć, że jak my tu wszyscy Ciebie obserwujemy, ile Ty musisz tu rzeczy wykonywać i ogarniać sama, to po prostu podziw i respekt!
Ahhh… wiesz, już nawet nie chce mi się przytaczać tej godziny, kiedy jadłam ten PIERWSZY POSIŁEK, tak na prawdę dzisiaj, bo… Ja bym tak bardzo chciała przejść jeszcze i do tych medytacji, oraz tego "MAGICZNEGO SPOTKANIA" jeszcze wczoraj z tym moim Aniołem… Lecz również i tym, co się u mnie właśnie dzisiaj działo!
Tak, fantastycznie, kochanie, że już umiesz tak cudnie pilnować swoich spraw i jednak porządku tutaj!😉
boooszeee, no teraz już znowu nie wiem, o czym mam tu opowiadać/ pisać…
To już Ciebie naprowadzam…, bo nawet mówiłaś o tym po angielsku tej Katarzynie, z którą jeszcze w sobotę miałaś 2 lekcje i również, m.in. o tym rozmawiałyście PO ANGIELSKU!
No tak, ale nie wiem, czy zauważyłaś, że właśnie podjęłaś kolejny wątek, o którym [sprawdziłam przed chwilką,😉] również chciałam wspomnieć i przez to PONOWNIE MNIE WYBIŁAŚ, 🙄. Lecz teraz już wiem, o czym miałam tutaj skończyć! O tej medytacji i rozmowie z tym moim ANIOŁEM!
Kolejny raz: BRAWO TY! To, proszę, kontynuuj tę swoją MAGICZNĄ OPOWIEŚĆ, 🤗, ✨
Ja… ja po prostu naprawdę tego wszystkiego tu nie ogarniam tym swoim ludzkim rozumem… Ale, dobrze opowiadam, a właściwie przekazuję, co tu miało miejsce i jak to wyglądało… Powiem tylko, że jest oczywistym, iż KAŻDY MA SWOJEGO OSOBISTEGO ANIOŁA STRÓŻA, żeby nie wyszło, że ja jestem kimś wyjątkowym! To teraz już powiem tak, że mi wciąż po głowie chodziło imię SIMON. I nie będę mówiła, DLACZEGO? Gdyż, moim zdaniem, było to następstwem tego, iż najpierw przecież na tym LI pojawił się on ze swoim kolejnym mądrym nagraniem/ przekazem!
Ale, ok., już nic nie gdybam i mówię tylko, jak rzeczywiście było i co miało miejsce. Otóż pamiętam tylko, iż słyszałam tam w tej: (…) MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION o tym, iż mój Anioł był ze mną od początku w tym życiu i wielu innych. Była tam mowa o tym, że może chciałabym wysłuchać, jak ON BYŁ ZE MNĄ OD POCZĄTKU I JAK WCIĄŻ MNIE WSPIERAŁ, [o czym ja przecież wiem już dawno, że on to robi i dosłownie czuję, iż tu także jest, 🤗] I wtedy, usłyszałam także, że ON pomagał mi spotykać ludzi, którzy MIELI SIĘ WŁAŚNIE ZNALEŹĆ NA TEJ MOJEJ ŚCIEŻCE.
I…. boooszeee, wtedy miałam zamknięte oczy i moja twarz sama się uśmiechała. A już szczególnie, jak doszły do mnie te słowa:
Kochanie, jesteś dla mnie niesamowicie cenną istotą, która pokazała mi właśnie, jak wiele jest warta [gdyż przeszła i wciąż przechodzi NADZIELNIEJ, JAK TYLKO MOŻE kolejne próby/ zmagania/ trudności życiowe (różnego rodzaju), które już dawno SAMA UZNAŁA, ŻE SĄ ONE JEDYNIE LEKCJAMI].
Dlatego teraz oczekuj już jedynie najlepszych rzeczy i tak, bądź wciąż otwarta… Bo… teraz już otrzymasz ode mnie dobrego, mądrego mężczyznę, na którego z całą pewnością zasługujesz, ale też, co ważniejsze, który bardzo do Ciebie pasuje [gdyż prócz tego, że jest bardzo mądrym człowiekiem, ma również, tak jak i Ty, WIELKIE SERCE i jest wytrwały tak, jak i Ty sama!]
i z którym stworzycie wspaniały związek! Wiem, że chciałabyś już wiedzieć, kim on jest, lecz, póki co, nazywaj go tak po prostu po Twojemu,😉 ="MOIM SIMONEM", ✨❤️🍀🌟🌈
Lecz najpierw jeszcze, najdroższa, zabierze On Ciebie w końcu na jakieś wakacje! Gdzie będziecie siebie najpierw mogli bliżej poznać, gdyż dobrze to wiem, iż Wy obydwoje pozostajecie wciąż ostrożni/ niepewni, bo przecież siebie prawie w ogóle jeszcze nie znacie, no a bynajmniej nie osobiście, 😉 A obydwoje lubicie wszystko sprawdzać/ testować na sobie. Także poprzez ten wyjazd zapewnicie już kolejne doświadczenie= OSOBISTY KONTAKT Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM, KTÓRY JEST PRZECIEŻ BARDZO WAŻNY.
boooszeee, to już znowu niemal "udławiłam się własną śliną!"🤭 A jeszcze potem, jak było coś o poproszeniu o jakikolwiek znak/ sygnał, WLECIAŁ DO MNIE DO POKOJU/ MIESZKANIA [przez otwarty na całą szerokość balkon] CIEMNY MOTYL, czyli niemal taki sam, co siadł mi na ramieniu wtedy na tych warsztatach… A jeszcze przypomniał mi się wówczas ten LIST, który każdy z nas miał do napisania o właśnie czymś, o czym KAŻDY Z NAS MARZY. I ja przecież wtedy pisałam o tym moim wymarzonym i wyśnionym niemal mężczyźnie, z jakim , chciałabym zbudować WSPÓLNĄ przyszłość.
Nie uwierzysz…, ale teraz do mnie doszło, że ja pisałam [nie wiedząc o tym nawet wtedy] o takim mężczyźnie, jak właśnie SIMON SINEC. I…., ja naprawdę NIE MOGŁAM W TO WSZYSTKO UWIERZYĆ… Tzn. owszem przyjęłam do wiadomości, że… Mam tylko mówić o tym MOIM WYMARZONYM MĘŻCZYŹNIE po prostu "MÓJ SIMON".
I dokładnie dzisiaj, tak wędrowałam z tymi kijkami 2x do tych sklepów i wciąż powtarzałam [zgodnie z przekazem,😉, bo jestem pilną/ posłuszną uczennicą😉🫶] te słowa:
WSZECHŚWIECIE DZIĘKUJĘ ZA "MOJEGO CUDOWNEGO SIMONA", Z KTÓRYM JUŻ TWORZĘ WSPANIAŁĄ PARĘ!
boooszeee, bo ja naprawdę widzę już nas razem… że uda nam się utworzyć taką zgraną parę! A nawet powiem więcej, gdziekolwiek ON jest, to ja już wiem, że zabierze mnie stąd do siebie, ze sobą… No dobrze, ale teraz jeszcze… mam robotę do wykonania, bo przecież nagotowałam tyle tej kaszy jaglanej, że część jej pójdę zamrozić, a może nawet, teraz mi przyszło do głowy, zrobię z niej taki deser!
Dodam te piękne truskawki, które dzisiaj zakupiłam u p. Moniki, także wkroję te banany, bo już widziałam, że pomimo brzydkiej skórki na zewnątrz [stąd były tańsze!] w środku wciąż wyglądają normalnie/ zdrowo, 🤗. No to… zadzieram kiecę i lecę, 😉🤭😋. Tylko włączę sobie tutaj jeszcze jakąś muzę!
/////
boooszeee drogi, u tej Małej Mi naprawdę "się dzieje", skończyła właśnie robienie deseru, poprzekładała go także do plastikowych pojemniczków i wtem, słyszy powiadomienie z fejsa, a tam… nikt inny jak ta "jej starsza siostra"😉, którą jeszcze kiedyś mianowała Klaudię Pingot i spójrzcie tylko, jaki tam wpis przeczytała:
Wyginam śmiało ciało, nogę wyciągnę za głowę.
Pośladki zwarte, obstawiam dziś wartę.
Rym na zachętę, a teraz konkret.🙌 Po pierwsze – pod tym postem napisz intencję. Oddeleguj swoją intencję w Pole potencjału na nasz Qrs w Nieznane, jeśli nie masz zamiaru spotkać się z nami osobiście w najbliższą sobotę i niedzielę. Twoja intencja będzie z nami pracować podczas eventu. (…)


Czy w ogóle zauważyliście, że te 2 kobiety, naprawdę coś łączy, przede wszystkim rzuca się nam tutaj ich obydwu dystans do siebie i jeszcze to poczucie humoru, 🤭 Bo… przecież tekst Małej Mi:
No to… zadzieram kiecę i lecę, 😉🤭😋
Po czym "jej siostry":
Wyginam śmiało ciało, nogę wyciągnę za głowę.
Pośladki zwarte, obstawiam dziś wartę.
Oooo raaanyyy, a teraz spójrz, co ja jeszcze znalazłam na tym fejsie, O MIODZIE, a ja go przecież dziś również w końcu zakupiłam!
CZY WIEDZIAŁEŚ![]()
W miodzie znajdują się żywe enzymy.
Miód zawiera substancję, dzięki której Twój mózg pracuje lepiej.
Miód to jeden z rzadkich pokarmów na ziemi, który sam może podtrzymać ludzkie życie.
Jedna łyżeczka miodu wystarczy, aby utrzymać ludzkie życie przez 24 godziny.
Propolia, którą produkują pszczoły, to jeden z najpotężniejszych naturalnych antybiotyków.
Miód nie ma daty ważności.
Ciała wielkich cesarzy świata pochowano w złotych trumnach, a następnie pokryto miodem, aby zapobiec gniciu.
Pojęcie „miesiąc miodowy” wynika z tego, że nowożeńcy spożywali miód na płodność po ślubie.
Pszczoła żyje mniej niż 40 dni, odwiedza co najmniej 1000 kwiatów i wytwarza mniej niż łyżeczkę miodu przez całe życie.
Jedna z pierwszych monet miała na sobie symbol pszczoły. Głęboka wdzięczność dla skromnej PSZCZÓŁKI![]()
![]()
i tekst: Ancestral Health
(…)
Kochani, z tej Małej Mi jest naprawdę nieprzeciętna kobieta! To wręcz niesamowite, lecz obecnie tak patrzymy wszyscy na słowa, które są zawarte na tej właśnie ilustracji:
I dochodzimy do wniosku, że one przecież niesamowicie dobrze odzwierciedlają dokładnie to, jakim ona jest człowiekiem, 🤗.
Już Wam o wszystkim tutaj opowiadamy, tak, jak to lubi nasza bohaterka, czyli po prostu CZYSTYMI FAKTAMI, 😉. Tak więc, zaczęliśmy dzisiaj kolejny dzień lipca, którym jest WTOREK, 02.VII.2024. A tu poniżej przedstawimy te zapiski, które ona wciąż niesamowicie dzielnie sobie robi na swoim @:
NACHTBAD R BLUME 00:28/ 1:10 – Świetlik do ARCHANGEL MICHAEL/ 5:05 – WC/ 5:42 – Nackt im Bett, świetlik, Kamillentee + JADEIT to Positiv…6- MAXICORTAN Bis ung. 9:25 Read last wpis na blogu, dann LI 9:27 – ARCHANGEL MICHAEL + MAXICORTAN [od. ok 35 zacytuj]
10:36- Gymnastik ,11:08 – Alle Uebungen schoen getan! To GRATITUDE *
* GRATITUDE – Instrumental worship Music + 1Moment
FOUND WHITE PILNIK OD MUM
11:19 – Z kijkami to Lidl, 11:51 – at home
Kochanie, lecz tu powinniśmy chyba pod prawie wszystkimi Twoimi zapiskami coś jeszcze dodawać, by móc to lepiej Twoim czytelnikom tutaj przedstawić…
Wiesz, wydaje mi się, że wówczas wprowadzimy tu jedynie jeszcze większy zamęt/ chaos i bałagan, więc może uczyńmy to dopiero na końcu podania tego, co tu sobie przez cały dzisiejszy dzień zapisuję…
12:22 – Haferflocken mit…I E.Stępnicka Podcinanie…* 12:50 [Pause]
* PODCINANIE SKRZYDEŁ #jazdaposchematach
13:18 – kurier przywiózł mi pokrowiec/ etui na komórkę, więc TERAZ JUŻ TYLKO CZEKAM NA NIĄ WŁAŚNIE, upiii!, 🤗.
//////
Tutaj, kochani, jeszcze kolejne zapiski tej ambitnej niewiasty właśnie z następnego darmowego projektu "jej terapeutki",😉 Eweliny Stępnickiej, pt. PODCINANIE SKRZYDEŁ (…):
TERAZ JEST TEN MOMENT, GDZIE MY DECYDUJEMY, CO POSADZIMY, ALE TEŻ CZYM MY SAMI BĘDZIEMY SIEBIE "PODLEWAĆ" JAKO TE ISTOTY, KTÓRE BYŁY ZASADZONE NA "RÓŻNEJ" GLEBIE…
14:45 – wstaję to kitchen I BETTERtogether/CanIbeCloseToU/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/
29:27 CZŁOWIEK, KT. CHCE ECHT COŚ ZMIENIĆ W SWOIM LIFE, ZWŁ.TE MIEJSCA TRUDNE DO ZMIANY I NIEWYGODNE,MUSI KOCHAĆ TO BARDZIEJ NIŻ SWÓJ BÓL (…) CZY, POMIMO TEGO WSZYSTKIEGO, CO SIĘ WYDARZYŁO, JA BĘDĘ MIAŁA ODWAGĘ SIĘGNĄĆ PO COŚ GŁĘBSZEGO, A TAK ECHT: CZY ODWAŻĘ SIĘ "SIĘGNĄĆ PO SIEBIE", POMIMO TEGO, ŻE TYLE MI SIĘ W ŻYCIU PRZYDARZYŁO…?
15:02 – Mittagessen 15:22 – kończę Essen, KONIEC Eweliny i… WŁĄCZA SIĘ MUZA: HOLY HOLY a w niej am ANFANG WIEDER WORDS TO ME
SO YOU MUST LIVE AS GOD`S OBEDIENT CHILDREN. DON`T SLIP BACK INTO YOUR OLD WAYS OF LIVING TO SATISFY YOUR OWN DESIRES. YOU DIN`T KNOW ANY BETTER THEN.
BUT
NOW YOU MUST BE HOLY IN EVERYTHING YOU DO, JUST AS GOD WHO CHOSE YOU IS HOLY. FOR THE SCRIPTURES SAY, „YOU MUST BE HOLY, BECAUSE I AM HOLY”.
ONE MOMENT WITH GOD CHANGES EVERYTHING.
Ok. 16:47 – Kaffee + i PODCINANIE SKRZYDEŁ…,17:11 – Ende of PODCINANIE…I WIEDER HOLY HOLY 17:35 – MAXICORTAN i listening still this song, bis ung.18
18:05 – siadam do "my work"

//////
Tutaj musimy tylko dodać, iż Mała Mi nie mogła się wprost nie podzielić tym nagraniem jeszcze na LI. Ponieważ ta kobieta jest pierwszą osobą, która KOCHA ZASIEWAĆ DOBRO I NIM WŁAŚNIE SIĘ DALEJ DZIELIĆ. A oto, co łącznie z linkiem do tego nagrania tam napisała:
Kochani, tym razem, dzielę się z Wami tym nagraniem, właśnie skończyłam go/ je (?) oglądać już do jedzenia obiadu, 😉. I tak naprawdę odsłuchajcie sobie całe to nagranie, jeśli znajdziecie na to czas [ja tak zrobiłam, choć tak serio, dla mnie osobiście, najcenniejsze było tak od 12:25/:30]. Myślę jednak, że warto odsłuchać tej całości, pomimo wszystko. Pozdrawiam optymistycznie, wciąż życząc udanego czasu wakacyjnego/ urlopowania itp. 🌟🍀🫶
/////
Kochanie, Ty wciąż i na nowo nas tutaj zadziwiasz! Bowiem ewidentnie zrobiłaś już niesamowity wręcz progres!
Nooo, raczej….,
.
Ja po prostu już sama dostrzegam, że potrafię się uczyć na własnych błędach, bo jak wiesz, początkowo zaczęłyśmy tu obydwie o wszystkim tak dokładnie opowiadać… W końcu ja się wkurzyłam już i po prostu, pomyślałam, cóż jeszcze dziś, choćby na chacie u siebie, mogę wykonać. 
I tym sposobem, zdążyłam już pomyć i pięknie umywalkę oraz wannę w łazience, a nawet to wszystko, co na stało ściągnęłam najpierw, później także umyłam/ przetarłam.
A ponieważ obecnie jest już 21:38, to udam się jeszcze zrelaksować do kąpieli w czystej wannie! W prawdzie nie mam już żadnego płynu do niej, no ale cóż… [jakby to powiedział mój brat: ŻYCIE…] Więc, już nie będę przesadzała, w końcu jakąś królewną nie jestem, a i bez niego, przecież także można się umyć wspaniale, hehe,😋. A zabiorę jeszcze ze sobą tam laptopa i ponownie będę nasłuchiwać tego, co poprzez te słyszane piosenki, mówi do mnie WSZECHŚWIAT I ANIOŁY!🤗 
Widzisz, moja kochana, jak Ty wspaniale potrafisz się tutaj zawsze zorganizować!
*** 45:31/ 58:13 ***
