JOHANN WOLFGANG VON GOETHE
❤️: 03./04./05./06./07.VII.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt

boooszeee, kochani, nawet sobie nie wyobrażacie, ILE SIĘ U TEJ NASZEJ BOHATERKI DZIEJE! Dzisiaj jest ŚRODA, 03.VII.2024. A Mała Mi zrobiła nam właśnie kawkę, naturalnie +, lecz trzeba tutaj dodać, że u niej akurat ten „+” stanowią zawsze same zdrowe produkty! [teraz, np. jest to resztka kefiru+ kawałek 🍌, kilka🍓, Cornflackes, kilka migdałów i reszta suszonych daktyli] A właśnie przed chwilką chciała jeszcze tylko sprawdzić, czy rzeczywiście to są daktyle, 😉, 🤭 i spójrzcie tylko cóż znalazła:
Suszone daktyle to doskonałe źródło energii, witamin i mikroelementów1. Są bogate w błonnik, który pomaga w poprawie stanu układu pokarmowego23. Daktyle zawierają witaminy A, C oraz witaminy z grupy B, a także spore ilości magnezu, wapnia, żelaza, cynku, manganu, a także przeciwutleniaczy3. Są zdrowym zamiennikiem cukru1. Mogą być wykorzystane jako element nadający ciekawy smak i aromat w domowych wypiekach, dodatek do mięs oraz samodzielna przekąska4. Daktyle wpływają również na poprawę jakości snu i samopoczucia, ponieważ działają podobnie do melatoniny5.
A tak naprawdę to po prostu dziś świętuje swój już dobry dzień! Zaraz napiszemy tutaj więcej, ale póki co, jeszcze wstawiamy tę ilustrację, gdyż obawiamy się, że na tym "obrazku wyróżniającym" chyba cały ten napis nie jest widoczny, zatem proszę: 
No to kochanie, jesteśmy już po kawce, a Ty wciąż najdroższa tak cudownie się uśmiechasz i jesteś w tak wspaniałym nastroju, 🤗. Zatem najlepiej zacznij po prostu opowiadać, dlaczego właściwie?
To powiem tylko, jak jest ze mną "teraz i tu", bo to jest dla mnie obecnie najważniejsze, gdyż wszyscy już z pewnością o tym wiedzą, że w "moim przypadku" z tym nastrojem bywa baaardzo różnie, rzekłabym nawet ekstremalnie, 🤭. Ale… już mówię, co ja czuję… I nie pytajcie mnie skąd to jest, bo ja naprawdę NIE MAM NAJMNIEJSZEGO POJĘCIA, SKĄD TO DO MNIE PRZYSZŁO…,🤷♀️ Lecz ja dziś/ teraz po prostu już to wiem, że będę z tym "MOIM SIMONEM"!

I stworzymy razem przecudowny związek i parę, bo doskonale o tym wiemy już obydwoje, co jest w życiu najważniejsze! I jakie wartości odgrywają w nim priorytetową rolę!

Kochana, wiesz, o czym teraz pomyślałam, że dokładnie chyba jeszcze wczoraj wieczorem mówił o tym sam Simon Sinek w tym podcaście: More Thinking About Thinking
with Brené Brown and Adam Grant, który jeszcze wczoraj późnym wieczorem sobie odsłuchiwałaś:
00:23 – listening SS.i mache GUA SHA I NEUROLOG M.,00:37 =The end of PODCAST OF SS.
Boli kręgosłup i 00:55 – Świetlik do ARCHANGEL MICHAEL
Ahhh… właśnie chciałam również do tego m.in. nawiązać! Gdyż dziś przecież ta biedna Hela znowu…, spójrz tylko na te nasze dalsze zapiski:
4:26 – WC, Ok.8 budzę się znowu etwa w dyskomforcie, bo… odnoszę wrażenie, ŻE praca w home nie ma końca…
Powiem tylko, że ona była wprost przerażona ponownie niemal wszystkim… Lecz obydwie doskonale pamiętałyśmy, co mówiła ta "nasza terapeutka, 😉" Ewelina Stępnicka, żeby NIE UŻYWAĆ TAKICH SŁÓW, więc szybko przekształciłyśmy to zgrabnie na: dyskomfort, 🤭. A tak naprawdę, muszę Ci powiedzieć, że ona wystraszyła się tym, jeszcze wczoraj… Pomijam już to, że położyłyśmy się dopiero dzisiejszego dnia…
To prawda, kochanie, czyli jednak późno! Ale, myślę, że najlepiej przedstaw, w jaki wspaniały wręcz sposób podnosiłaś znowu tę Twoją Helę. Bo wiesz o tym doskonale, że ona wcale nie jest Twoim żadnym wrogiem! Dlatego już zawsze podchodzisz do niej z tą "latarką miłości" i zamiast karcić i krzyczeć, z Twoich ust padają łagodne słowa:
Najdroższa, widzę, że jesteś przerażona, zatem powiedz mi po prostu, co Ciebie trapi i jak mogę Tobie pomóc… A już wiem, że potrafię i nie zawaham się tego zrobić,🤭😉😋, bo przecież jesteśmy w jednym teamie! 
No… jestem już najzwyczajniej wszystkim przerażona…
A czym, kochanie, dokładnie i konkretnie? Rozłóżmy to, proszę, najpierw na tzw. części/ czynniki pierwsze, 🤗.
Choćby tym, że nie zrozumiałam wszystkiego z tego, co jeszcze wczoraj/ tfu, to było przecież już dzisiaj! odsłuchiwałyśmy z tego podcastu, który jeszcze wieczorem się pokazał na LI…
No właśnie, kochana, ale spójrz tylko już sama podkreśliłaś, iż była to jednak zbyt późna h! A poza tym, przecież dobrze wiesz, iż Ty masz zawsze trudności, jeśli słyszysz więcej niż tylko 1 osobę, a tutaj było to w dodatku wszystko W JĘZYKU ANGIELSKIM! Którego jeszcze nie znamy perfekcyjnie, ale wciąż, najdzielniej, jak tylko potrafimy, uczymy się dalej i nie odpuszczamy! To, powiedz mi lepiej, co z tego zapamiętałaś?
boooszeee, no już teraz chyba tylko, że Simon ma wielu tych przyjaciół… I obecnie to nawet nie wiemy przecież, czy ten mężczyzna jest naprawdę wolny…
Owszem, kochanie, nie możemy tego wiedzieć, ale przecież już dawno to obstawiałyśmy, że tak mądry/ dobry/ inteligentny mężczyzna nie może być sam [to po pierwsze!], a po drugie, przecież my obydwie mówiąc "MÓJ/NASZ SIMON" nie miałyśmy dokładnie jego osoby na myśli, a jedynie TAKIEGO MĘŻCZYZNĘ, jak on! Z TAKIMI CECHAMI CHARAKTERU! Lecz wiesz, co przesłałyśmy sobie to nagranie na WhatsApp, więc proponuję nam je jeszcze raz odsłuchać później!
[tak jej wtedy Mała Mi rzekła, lecz próbują tego odsłuchać właśnie obecnie, ŚRODA, 03.VII.24, g.: 15:55 i zniechęciły się już obydwie tymi reklamami, bo zbyt wiele mają tu obydwie jeszcze innych rzeczy do zrobienia TERAZ]
No dobrze, to będziemy jeszcze próbować… A tak poza tym, to myślę sobie wciąż o tym, co mamy tu do zrobienia, co nadal nie jest wykonane…
To prawda, jeszcze jest tego wiele… Lecz, kochanie, Ty chyba znowu zapomniałaś, że po pierwsze…, choć, 🤔, hmmm, właściwie to chyba ze wszystkim jest tak, jak z roślinami… [nie pielęgnujemy/ podlewamy ich tylko RAZ/ JEDNORAZOWO NA CAŁE ŻYCIE/ lecz trzeba to robić regularnie!] A po drugie widzę, iż TY naprawdę już nie pamiętasz tego, co MY JUŻ OSIĄGNĘŁYŚMY!
A to był dokładnie jeden z tych punktów, zawarty przez nas w ostatnim wpisie, zatytułowanym: EVERYTHING WILL COME TO YOU IN THE RIGHT TIME, JUST BE PATIENT & AS BRAVE AS SO FAR! Miałam tam wspomnieć, m.in. o tym, jak już zauważam i doceniam, tę naszą wspólną drogę i osiągnięcia na niej!
To teraz je wymienię TYLKO hasłami, kochana, a Ty się do tego odniesiesz, to będzie TWOJE ZADANIE NA DZIŚ, 🤗.
- PÓŁKA W LODÓWCE
- PONOWNE ZAPISANIE SIĘ NA J. ANGIELSKI Z TĄ PRZEMIŁĄ KATARZYNĄ
- WCIĄŻ CZYNIENIE WSPANIAŁYCH NOTATEK NA @
- OTRZYMANIE JUŻ WŁAŚCIWIE DZISIAJ CAŁEGO NOWEGO SPRZĘTU [komórki/ etui/ dodatkowej karty pamięci]
- STARCIE PESTEK AWOKADO i dodanie ich do
sałatki ze szpinaku - CZYNIENIE REGULARNIE MASAŻU GUA SHĄ I NEUROLOGICZNEGO
- ZBIERANIE PLASTIKOWYCH NAKRĘTEK
- ZAPISYWANIE SOBIE I DBANIE O TO, RÓWNIEŻ REGULARNIE, ABY ZAŻYWAĆ ODPOWIEDNIE LEKARSTWA (
"SNAM"/WAPNO + smarowanie dłoni kremem MAXICORTAN) - WCIĄŻ DBANIE O SIEBIE I ROBIENIE DLA SIEBIE TEGO, CO TYLKO MOŻLIWIE NAJLEPSZEGO: wszelkie Guided Meditation/wizualizowanie/słuchanie piosenek/ rozmowy ze Wszechświatem/ Bogiem/ Aniołami/ okłady na oczy+ świetlik krople]
- GIMNASTYKA/ WYJŚCIE DO LIDLA, POMIMO DESZCZOWEJ POGODY!
- WCIĄŻ SPRAWDZANIE PIĘKNIE TYCH WPISÓW
- WYMYŚLANIE RÓŻNYCH KREATYWNYCH POTRAW/ ROBIENIE NIESAMOWITYCH RZECZY Z TEGO/ Z PRODUKTÓW, JAKIE POSIADAMY
- DBANIE O ROŚLINKI/ ROBIENIE OPŁAT/ WYSZUKIWANIE TAŃSZYCH, ZDROWYCH PRODUKTÓW W NECIE
- ZAWSZE KONKRETNE SPRAWDZANIE, JAK/ CO GOTOWAĆ
- DZIELENIE SIĘ CENNYMI FILMAMI/ WIADOMOŚCIAMI Z INNYMI, zwł. na LI
No ok, masz rację, naprawdę WIELE JUŻ WSPÓLNIE ZROBIŁYŚMY I RÓWNIEŻ OSIĄGNĘŁYŚMY! Lecz ponieważ tak o siebie teraz już obydwie dbamy, to po wypiciu kawki, proponuję nam zacząć przygotowywać jakiś obiadek, a bynajmniej wstawmy już może tę kaszę jaglaną, aby się gotowała! 
//////
boooszeee, drogi, Mała Mi właśnie jest w kuchni i zajmuje się niby gotowaniem tego obiadu… Lecz tu wciąż wyskakują jej powiadomienia, że MA ZAINFEKOWANY KOMPUTER WIRUSAMI…
I już chciała płacić, bo myśli sobie, cholera nie chcę, żadnego wirusa w moich danych i jak zobaczyła, że ta cena nie jest AŻ ZNOWU TAKA WIELKA i to za rok rzekomo…
To zaczęła wpisywać tam swoje dane [łącznie z numerem karty bankowej, podaniem adresu, kraju itp.] Jednak, gdy dostrzegła, że jak już miała wykupować właśnie ten rzekomo w promocji program, to otrzymuje kolejny komunikat, iż wykryto coś kolejnego… I tak właściwie bez końca jej się tu coś takiego pojawia do teraz…😵😫😧 A jest wciąż ŚRODA, 03.VII.24. Ona niestety kompletnie się na tym nie zna i dlatego najpierw zadzwoniła do brata, aby o to jeszcze zapytać. Ten nie odbiera, więc zaraz zadzwoniła do swojego kuzyna. Ten zaś, usłyszawszy tylko, że dostaje komunikat, aby wpisać tam NUMER KARTY, natychmiast jej rzekł, aby niczego takiego nie robiła! Dodał, przy okazji, iż zrobiła BARDZO MĄDRZE, ŻE ZGŁOSIŁA TO JEMU! Bo on jeszcze to sprawdzi, lecz również rzekł, że gdyby to nie było jakieś oszustwo, a porządny program, to nie otrzymywałaby, co chwilę komunikatów.
///////
Kochanie, nie wiem, czy Ty również to dostrzegasz, JAK WSPANIALE I NA CZAS ZAREAGOWAŁAŚ! No naprawdę rozpiera mnie wręcz PRAWDZIWA DUMA Z TWOJEJ CZUJNOŚCI I SZYBKIEJ REAKCJI NA POTENCJALNE ZAGROŻENIE! Poza tym, kochana moja, spójrz tylko, jak już Tobie jakby niemal natychmiast, włącza się "lampka ostrożności", gdy tylko widzisz komunikat, że MASZ WPISAĆ NR SWOJEJ KARTY! Więc naprawdę, pięknie, choć to już masz wypracowane, bo zaraz, niemal automatycznie, dzwonisz jeszcze, aby podpytać kogoś, kto się na tym lepiej zna, niż Ty sama!
Powiem tylko już teraz, że, JA RÓWNIEŻ JESTEM Z SIEBIE DUMNA! Z siebie, a właściwie to z nas, bo wciąż czułam tę moją kochaną Helę, jak ona również niesamowicie dzielnie się stawia do tego życia! Obecnie już nawet nie mogę powiedzieć, co było moją, a co jej zasługą, gdyż właściwie te przeklęte wciąż wyskakujące i pojawiające się nam komunikaty, wciąż zabierały nam spokój i powodowały, że nie mogłyśmy się skupić na tym, co miałyśmy tam zrobić… To jest przygotowaniu tego ciepłego, obiadowego posiłku… Do jedzenia, którego już planowałyśmy oglądać/ słuchać sobie po raz kolejny tego podcastu z rana…
Ale…, koniec końców ODNIOSŁYŚMY KOLEJNY SUKCES, 🤗. A wiesz, co cały czas miałyśmy w głowie? Te słowa Simona, „DIFFICULTY IS THE TEST„! No mówię Ci, w sumie to chyba właśnie tak wtedy działałyśmy, nie dość, że jak zgrany team podczas tego sztormu, to serio dokładnie, jakby Jego słowa nas jeszcze bardziej mobilizowały wtedy, jak to mówi "nasza starsza siostra": spięłyśmy poślady, hehe
Czułyśmy się w tym momencie chyba trochę tak, jakby ktoś nas prowadził, dawał wskazówki, był naszym mentorem/ przewodnikiem! Co było dla nas niesamowicie cenne i za to jesteśmy TAK BARDZO WDZIĘCZNE! 🙏❤️🤗
I PO RAZ KOLEJNY NAM SIĘ UDAŁO!!! Bo nie rozłożyłyśmy rąk i nie zaczęłyśmy płakać i narzekać/ biadolić, tylko rzeczywiście niemalże od razu działać, 💪. Powiem tylko, że nim mój kuzyn oddzwonił, to odezwał się również Kamyk i rzekł od razu, żeby NIGDY NIE PODAWAĆ NR KARTY, JAK KTOŚ CIĘ O COŚ PROSI, w tym wypadku właśnie ten rzekomy program antywirusowy… Tak sobie z nim chwilę rozmawiałam, bo mówię, że no niby o tym wiedziałam…
Lecz, dodałam zaraz, zgodnie z prawdą, iż przecież czasem są takie transakcje, że ten numer jednak potrzeba wpisać. A on wtedy odparł, że owszem może tak się zdarzyć, LECZ chyba TYLKO WTEDY, JAK JA SAMA CHCĘ COŚ NABYĆ/ ZAKUPIĆ JAKIŚ KONKRETNY PRODUKT. Więc mi to już wyjaśnił bardziej… A później zadzwonił do mnie kuzyn właśnie i ten pomógł mi tu powyłączać aplikacje/ powiadomienia/ rzeczy, aby mi się to nie włączało. I w każdym razie, jak to zadziała, a póki co jest dobrze! To znaczy, że nie muszę wcale oddawać kompa do serwisu, 🤗.
A ja teraz wierzę, iż to wystarczyło i teraz będzie już wszystko dobrze, no a bynajmniej z tym kompem u mnie, 😋. Choć, NIE, NIE, NIE! Nie tylko z kompem będzie u mnie dobrze! Bo przecież tak wspaniale dziś obydwie pracowałyśmy, jaki taki, serio, SUPERTEAM!💪I dałyśmy sobie ze wszystkim [znowu] RADĘ, NIE PODDAŁYŚMY SIĘ I `"WALCZYŁYŚMY" DO KOŃCA, STOJĄC WCIĄŻ PO SWOJEJ STRONIE! 🤝
Wspaniale kochanie! Słuchałam tego, co mi opowiadasz, naprawdę z wypiekami na twarzy, gdyż byłam i jestem Wami/ nami wszystkimi tutaj szczerze zachwycona ❤️. Lecz, kochanie, jak wiemy obydwie, to jeszcze nie wszystko, prawda?
Tak właśnie, hehe, 🤭. Ale, może wkleję tutaj resztę tych naszych zapisków z tego dnia:
open window 9- Świetlik i MIRACLE MORNING POSITIV …+ MAXICORTAN/ 9:20 – MEET YOUR GUARDIAN ANGEL/ 11:36 – machte Tee I pochowałam część things /odcinam puste od tablets/ścieram awokadokerne / 12:15 – Szpinak + suchy warme Wrap I ZW: PRZECIĄGANIE PRAWDY *
* PRZECIĄGANIE PRAWDY #zwykływtorek
12:49 – start with work on blog/ checked last wpis change dort music na shorter/ Ok. 13:40 Kurier brachte NEW HANDY! 💪🤗🍀
18:22 – boooszeee poblokowałam,CO mogłam (Thx D.) I now:IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow /SelfLove/ThisIsWhy/Don’tWorry/We’reGonnaBeOk/(…)Shoulder
19 – Abendessen: kasza jaglana, szpinak,fisch,Knoblauch susz.i wyciśnięty,przyprawy.doRosołuI2 kostkiSelbstGemachteBulionWarzywny,1buraczek I PODCAST SS.: [More Thinking About Thinking
with Brené Brown and Adam Grant: Part Two]
CHCE poznać charakter =Najwyższa jakość, jak traktujesz INNYCH „pipul„, 😋/WennWeWereYounger,we made many stupid things/AgeRanking=SS
19:17 – dokładka COMPLIANCE [zgodność/ uległość]/ BEHAVIORS ARE… /CLUE OF CHARACTER (SS.) INTROWERTYK, NIE ZOSTAJE NA AFTERPARTY
Trinkt Tee/obrałam se fasolkę/MartaAsk mnie czy morgen aktuell, Damian WIEDER o docks…for sąd…grandiose/dispondent/reciving 19:47 – MAXICORTAN
DON’T CONFUSE HUMILITY WITH WEAKNESS. HUMILITY IS BEEING OPEN TO THE IDEAS OF OTHERS. I HAVE NO PROBLEM WITH PEOPLE [with huge Ego] THEY HAVE TO KNOW, THEY (…) IF THEY OPEN TO IDEAS OF OTHERS, THEY LOOK BETTER 
I DON`T BELIVE IN STRENGH & WEAKNESSES, I BELIVE IN CHARACTERS & ATTRIBUTES (…) TRICK: WORK ON MY WEAKNESES & BUILDING MY STRENGS (…) CARE FOR EACHOTHER (…) 
Tu powyżej widzicie, że oglądały to po raz drugi jednak,😉 [NIEUGIĘTOŚĆ/ KONSEKWENTNE DĄŻENIE DO CELU/ WYTRWAŁOŚĆ] Lecz zrobiły to, jak były po tym, co osiągnęły [najpierw zajęły się tym "zagrożeniem"] i dopiero o godz. 19, mogły już na spokojnie wysłuchać tego jeszcze raz. Teraz były znacznie spokojniejsze, do tego stopnia nawet, że jak były te reklamy, to wstawały sobie np. gotować wodę na herbatę [bo to zawsze zakłóca ciszę/ spokój]
A one przecież chciały wszystko dobrze usłyszeć. Poza tym, czyniły sobie właściwie zapiski ze wszystkiego, praktycznie tak, jak słyszały, dopiero później sprawdzały w słowniczku i znaczenie, oraz samą pisownię także, 😋. I naturalnie tam, gdzie odnalazły to słówko, to zaraz poprawiały. [Zauważcie, proszę, ich NIESAMOWITĄ ZARADNOŚĆ, JAK I TEŻ WYROZUMIAŁOŚĆ DLA SIEBIE, A TAKŻE DYSTANS DO POPEŁNIANIA BŁĘDÓW!]
Kochanie, ale chciałabym, abyś Ty sama coś jeszcze od siebie na koniec dodała, bo widziałam już Twój uśmiech na Twojej pięknej buzi… Także, proszę, opowiedz tutaj jeszcze o tym co nieco, 😉.
Cóż mogę powiedzieć, z całą pewnością Hela już się uspokoiła, gdyż w końcu usłyszała, że jednak nie do końca wszystko dobrze zrozumiała… Od razu przyszedł mi na myśl ten film [Pod słońcem Toskanii, (Under the Toscan Sun) w reż. Audrey Wells], a konkretniej scena, gdy ta dziewczyna, mająca na imię Chiara nie zrozumiała dobrze swojego chłopaka, Polaka o imieniu Paweł [1:15:21]. Serio, tak sobie właśnie o tym pomyślałam jeszcze wtedy, gdy obudziła się taka przerażona, 🤭. Tak, jakbym już wtedy czuła, że to wcale nie do końca tak musiało być!
20:33
Jednak, tak naprawdę ucieszyła się niemal, jak notowałyśmy kolejne rzeczy: CLUE OF CHARACTER (SS.) INTROWERTYK, NIE ZOSTAJE NA AFTERPARTY. I wtedy właśnie już osiągnęłyśmy jednak poczucie nie tylko spokoju, ale nawet szczęścia! Ponieważ już nam obydwu przyszło do głowy, że jednak MAMY Z TYM CZŁOWIEKIEM „TROCHĘ" WSPÓLNEGO, 😉. Bo my przecież obydwie również nie jesteśmy jakoś nadmiernie towarzyskie i znacznie bardziej chyba przydzielić nas można do INTROWERTYKÓW! I lepiej też czujemy się zawsze w mniejszym towarzystwie, niż w tłumach… 
(…)
Dziś, tj. w CZWARTEK, 04.VII.2024 obudziła się i słyszy dokładnie to: I AM Affirmations: IMMEDIATE WEALTH Align With ABUNDANCE FREQUENCY While You Sleep 528Hz Affirmation, leżała, słuchając tego i się po prostu uśmiechała. A dzisiaj akurat, kochani, ma jeszcze frycka, jak się wczoraj dowiedziała… A na 18 umówiła się na angielski w TUTLO z tą Katarzyną i już się mega na to spotkanie cieszy, 🤗. Moi drodzy, Mała Mi bowiem, znowu OD SAMEGO RANA CZUJE DZIŚ, ŻE WSZYSTKO UKŁADA SIĘ NA JEJ KORZYŚĆ I WSZECHŚWIAT/ ANIOŁY, czy Kto tam jeszcze,😉 nad nią tu czuwają, 
No dobrze, a teraz, zapraszam Was na śniadanko!
[powyżej przekreśliła, ponieważ ten angielski jednak tego dnia odwołała, (gdyż po powrocie od fryzjerki nie miała już kompletnie siły…), lecz przełożyła sobie na sobotę o 10, lecz spójrzcie tylko jeszcze na ich konwersację:
Dear Kate, I`m sorry, but today at 6pm (18at Poland) I really can`t have English lesson with U, so maybe tomorrow at the same time?
Ok, no problem. Tomorrow I’m fully booked though. Maybe Saturdaymorning or next week?]
I tym sposobem umówiły się właśnie na SOBOTĘ na godz. 10 do południa.
/////
Kochani moi, ta Mała Mi jest…, tak wiem, że się powtarzamy… Lecz ona jest NAPRAWDĘ NIESAMOWITĄ I BARDZO NIEPRZECIĘTNĄ, NIESTANDARDOWĄ KOBIETĄ. Teraz mamy już wprawdzie wieczór…, bo dokładnie jest godz. 19:52, u naszej bohaterki, jak zwykle, WIELE SIĘ DZIAŁO… Lecz, najlepiej wstawimy tutaj to wszystko, co zdążyła sobie dziś [CZWARTEK, 04.VII.24] zanotować na swoim @:
22:59
00:45 – GUA SHA I NEUROLOG M. I ARCHANGEL MICHAEL,00:55/ 1 – Świetlik do ARCHANGEL MICHAEL/ 8:13- włącza jej się I AM AFFIRMATIONS. (Z ABUDANCE FREQUENCY!)/ 8:17 – ŚWIETLIK i MAXICORTAN dazu [do tego samego, co powyżej pogrubione i podkreślone]/10:27- Haferflocken mit Milk,Nuesse, getrocknete Plaumen…do ARCHANGEL MICHAEL Sit na leżaku to MIRACLE LET GO & TRUST / 11:51 – tram/ 12:50 – frycek / Ok.15:14 – inŻEBERKO/ grochówka/16:57 – LIZYNA/ 17:08 – Kaffee +rożek Almond I TRUST… 17:58 – write z Kate z TUTLO & try to start a new mobile phone (earlier my SIMcard falled & I was soooo angry, because I had no idea, where it could be, but finally I found her lying on the floor, by the bike…🙆♀️
[zauważcie tylko, iż powyżej jej dłoń, jakby już automatycznie zaczęła wpisywać wyrazy w j. angielskim!]
/////
Obecnie mamy nadal CZWARTEK, 04.VII.24, a ona nieustannie nie daje za wygraną i wciąż próbuje sobie zainstalować kolejną rzecz na swojej nowej komórce! A teraz po prostu nieustannie stara się jeszcze zamieścić na niej ten swój blog, bo ona tak marzy o tym, by mieć go zawsze pod ręką …
Kochanie moje, ale jest już godz. 20:07, a wydaje mi się tu bardziej istotne, co innego… Pamiętasz jeszcze, co się działo, jak byłaś u tej swojej fryzjerki…
Kurczę, no raczej trudno o tym zapomnieć teraz… Przecież po tym, czego ja/ mój mózg i moja głowa zmuszone były się tam nasłuchać, to już zdesperowana musiałam się w domu do kawy pocieszyć jeszcze lodem…🤦♀️
Lecz, najdroższa, doskonale to rozumiałam, bo myślę, że sama bym tam nie wytrzymała już… Słuchając tego, co one tam opowiadały… Lecz, znacznie bardziej interesuje mnie to, co wówczas pojawiało się w Twojej głowie i myślach… A raczej, kto…
boooszeee, no jak się tak nasłuchałam, jak ta kobieta wciąż narzekała na tego swojego 2giego męża… i jeszcze zaczęła opowiadać, że ona jest z nim tylko dlatego, bo po prostu boi się samotności… 🤦♀️🤷♀️ To ja już sobie myślałam, ja również nie chcę być sama, to oczywiste, ale z TAKIM PASOŻYTEM W ŻYCIU NIE CHCIAŁABYM TWORZYĆ ŻADNEGO ZWIĄZKU! To powiem już tylko tak w skrócie, bo naprawdę już teraz nie mam siły… na nic innego… A przecież wciąż "walczę" z tą nową komórką tutaj…
Ok., to teraz powiedz jeszcze, proszę tylko, cóż poza tym tam się wydarzało… Bo dokładnie widziałam i słyszałam, jak już wtedy wypowiadałaś te słowa [w swojej głowie/ w myślach]:
SIMON, PLEASE, 🙏, TAKE ME FROM HERE AWAY… 
Bo tak się właśnie wtedy czułam… Tak bardzo marzyłam, aby być z takim mężczyzną… By mnie po prostu stamtąd zabrał… I dokładnie w takich chwilach ja już naprawdę się zastanawiam, czy ze mną jest wszystko w porządku… 
Najdroższa, już doszłaś do wniosku, siedząc tam u tej fryzjerki… i słuchając tego, co te kobiety tam wygadywały [o czym + jeszcze sposób, w jaki to czyniły…] świadczył przecież o tym, że z Tobą, moja droga/ z Twoją głową, która została kiedyś RZECZYWIŚCIE poważnie uszkodzona(!), to chyba jest najbardziej w porządku! I jesteś zdecydowanie bardziej normalna...., niż one tam wszystkie… 🤦♀️
boooszeee, ja przecież O NIKIM NIE CHCIAŁAM NIGDY NICZEGO ZŁEGO MÓWIĆ… Jedyne, co to muszę rzec, iż naprawdę czułam się tam po prostu STRASZNIE WŚRÓD NICH! I stwierdziłam, że co mi po tym, że mam ładnie na głowie??? Jak w trakcie tej wizyty, dostały się do jej wnętrza/ środka, zdecydowanie bardziej toksyczne wieści/ informacje... Do tego stopnia, że później już musiałam się jeszcze pocieszać jedzeniem… 😫😵
~~~~~~~~~~~~
Dodajmy jednak, iż nasza bohaterka nie usłyszała tam NICZEGO ZŁEGO POD SWOIM ADRESEM! Aby było jasne, ona po prostu siedziała tam i niestety jej mózg/ uszy/ głowa, musiały chłonąć to wszystko, co było tam mówione o osobach 3cich, gdyż ona biedna jeszcze wtedy nie wzięła ze sobą tej nowej komórki… Zatem nie miała tam również słuchawek, by choć się jakoś odciąć od tego i ewentualnie słuchać sobie po prostu swojej muzyki, 🤷♀️.
~~~~~~~~~~~~
Ale, kochanie, to przecież jeszcze nie wszystko, co się tego dnia zdarzyło… 
No nie…, bo póóóźniej, jak już chyba wracałam do domu tramwajem… to odpalam jeszcze LI na tej komórce Angie, a tam takie słowa od niego [SIMONA SINEK] właśnie. Już teraz dokładnie nie pamiętam, ale to było coś w rodzaju:
I WISH YOU A GOOD 04. JULY…/ WISHING GOOD 04. JULY
boooszeee, a ja TAK ZASKOCZONA ZNOWU, próbuję oczywiście rozkminić, co to jest za dzień i z jakiego powodu on właśnie teraz o tym…,🤔 [kiedy, ku…wa, ja tak bardzo potrzebowałam JEGO WSPARCIA], trafiam tam na takie słowa… Ja nie mogłam w to wprost uwierzyć,
bo to przecież wyglądało [moimi oczami, oczywiście,🤦♀️] tak, jakby On dobrze wiedział, jak ja się tam czułam…
/////
boooszeee, zainstalowałam choć jeszcze ten zegar na komórce, więc teraz włączam stoper i odliczam dalej czas tych moich bazgrołków tutaj…
Kochani, Mała Mi przed chwilką musiała sobie zapisać, że wzięła MELATONINĘ i godz., o której to zrobiła. Ona, tak, moi drodzy, musi tu sobie właśnie wszystko zapisywać… I to już powoli zaczyna ją męczyć, bo… gdyby zresztą tylko takie miała problemy…
*** 29:09/ 57:25 ***
23:11 – W KOŃCU UDAŁO MI SIĘ DODAĆ MÓJ BLOG DO EKRANU GŁÓWNEGO NA KOMÓRCE!!!💪 boooszeee, jak to mnie cieszy! Choć jeszcze przed snem dokonałam czegoś dobrego, 🙆♀️❤️🙆♀️ .
Dokładnie tak, kochanie, ale zrobiłaś dziś znacznie więcej! Dlatego udało się Tobie podążać właściwie za tymi słowami z tej ilustracji wyróżniającej ten wpis!
A teraz, najdroższa zmykamy już do spanka, poprzedzonego jakąś/ którąś z tych Guided Meditations…
(…)
Mała Mi już, kochani, po prostu nie daje sobie rady sama z tym wszystkim… Nadszedł do nas PIĄTEK, 05.VII.2024, a ona już naprawdę nie wie, co ma ze sobą zrobić… Lecz popatrzcie tylko na te jej zapiski w @:
00:10 – Świetlik to MIRACLE LET GO & TRUST / 8:02 – Zaparzam Kamillentee,czuję się w ogóle co najmniej "średnio",wieder sooo viel zu tun…(Handy:Sprache/folders …)/ Wrote na ZETTEL,what to do… / 8:30 – Świetlik, Kamillentee + JADEIT to MIRACLE LET GO & TRUST MAXICORTAN 9:00-/ SMS,że 08.VII.DERMATOLOG/inRtasche,jakGeldToJasiekFoundZettelZtymTermin2/PochowałamPościelDoKartonu/SelfieI:ThisIsWhy/P.Peter odszedł i JUŻ DORT NIE WORK/ WRACAJĄC ZE SKLEPÓW, CALLED MUM I TOLD, ŻE Z NIEDZ./NA PON.GO TO ANGIE/11:30 – załamana ARCHANGEL MICHAEL
30:47
12:50 – Haferflocken mit Milch, getrocknete Pflaumen…+ JAZDA PO SCHEMATACH * 13:04+ Rożek słony karmel,13:19 – Ende of Kaffee
* Dzieci i ryby głosu nie mają #jazdaposchematach
boooszeee,ja nie słyszałam takich brzydkich słów, jak war klein
13:51 – siadam do work, wrote to Damian, że bis Ende VII. zajmę się tym for sure*
31:01 //////
A tutaj jeszcze, kochani, to, co jej tak bardzo spędzało tu sen z powiek... A mianowicie, to, że kuzyn ją tym stresował, iż powinna te dokumenty, które on jej napisał, przedstawić jak najszybciej. Tak on napisał do niej właśnie jeszcze we WTOREK, 25 cze 2024:
Okej Monia. Zależy mi na tym po prostu żeby wysłać jej to względnie szybko żeby ona mogła to wysłać do sądu. Chodzi o to żeby sąd dostał to przed rozprawa kolejna żeby mógł się z tym zapoznać. Będę na spokojnie czekał na wieści od Ciebie.
A tutaj kolejne jego zapytania, które ją właśnie szalenie stresowały:
* 03.VII.24 Śr, 17:21 I jak tam?
I dopiero odczuła pewien rodzaj ulgi, jak choć mu napisała dopiero w piątek, następującą wiadomość:
Pt, 13:47 Hej Damian, do końca VII. zrobię to, bo teraz mam niestety inne ważne sprawy, którymi również muszę się zająć, a póki co, choć nie pokazują mi się te informacje a propos kupna tych programów…
Pt, 14:51 Spoczko. To dobrze, ze się udało te powiadomienia powyłączać. Cieszę się ![]()
UWIERZ MI, JA TEEEŻ BAAAARDZO ![]()
//////
Kochani, tutaj powyżej na żółtym tle widzicie, że bardzo chciała odnaleźć kolejną część tego darmowego projektu Eweliny Stępnickiej… Wczoraj nie udało jej się tego zrobić, także uparcie szukała jeszcze dziś, jak już powróciła i od krawcowej, TAK, BO TEGO NIE ZAWARŁA W TYCH SWOICH ZAPISKACH niestety… Ale postaramy się przedstawić do za chwilkę…
~~~~~~~~~~~~~~
Tutaj właśnie, najlepiej dostrzeżecie, że ta kobieta nie ma czasu na odpoczynek, gdyż ona wciąż myśli o tym, co jeszcze powinna zrobić. Dobrze pamiętała, że zakupiła kiedyś taką łatkę [to te 2 różne po prawej], bo tym kremowym kwiatkiem [z lewej], poratowała się już wcześniej, gdyż dostrzegła na swoich ulubionych jasnych spodniach taką właśnie plamę, której nie dało się uprać. A ponieważ nie zamierzała inwestować pieniędzy w nowe/ kolejne spodnie [te w ogóle zakupiła jeszcze kiedyś, jak już mieszkała właśnie tutaj, w tzw. second-hand`zie], 😉.
[tu były 2 zdjęcia]
Mała Mi tak naprawdę kocha te sklepy, bo tam ma przynajmniej pewność, że cały Gdańsk/ Polska nie będzie w tym, co ona również chodzić, 😋. Także nie musiała się długo zastanawiać, udała się do pasmanterii zakupić po prostu odpowiednią łatkę i dała ją krawcowej również Moni. A tu powyżej widać i motylka, oraz jeszcze taki również w kolorze pomarańczowym listek. Jednak nie musiała się raczej długo zastanawiać, gdyż praktycznie już jak przyłożyła wiedziała, że wybierze motylka!
~~~~~~~~~~~~~~
34:14
boooszeee, no dziś przecież niemal od samego rana chce mi się taaaak cholernie płakać… A już zwłaszcza, jak słucham tych różnych GUIDED MEDITATION… To czasami już naprawdę myślę sobie… Taaaa, jasneeee, z pewnością u mnie tak jest…
Kochanie, uzupełnimy to za chwilkę, a teraz choć zajmiemy się przygotowaniem tego obiadu, bo jest już przecież prawie 16…
A tutaj po prostu jeszcze dalsze zapiski Małej Mi na @ tego dnia:
16:39 – potarłam wieder Avocado-Kerne Mittagessen &JazdaPoSchematach3SŁOMIANYzapał:gindBohat.(SS)
Tutaj widzicie, kochani, że słysząc to, od razu jako bohater przyszedł do niej ten mężczyzna… Simon Sinek. Nie do końca wprawdzie teraz już wie, co to jest to tutaj u niej "gind"🤔,🤷♀️, jednak obok umieściła z pewnością inicjały tego wartościowego dla niej człowieka. A tu zaś, spójrzcie tylko, cóż ona sobie zapisała z tego właśnie nagrania dalej:
10:06 LUDZIE,KTÓRZY WIERZĄ, ŻE INTELIGENCJA I TALENT, TO COŚ CZEGO MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ, CO MOŻNA W SOBIE WYROBIĆ, TO SĄ ZAZWYCZAJ LUDZIE, KTÓRZY BARDZIEJ SIĘ WYSILAJĄ, MEHR PRACUJĄ I DZIAŁAJĄ, WIĘCEJ X PRÓBUJĄ, NIE DLATEGO, ŻE SĄ LEPSI, LECZ DLATEGO, ŻE SKORO WIERZĄ, ŻE TEGO IDZIE SIĘ NAUCZYĆ, CHOĆ DZIŚ NIE UMIEJĄ KOMPLETNIE, DLA NICH UPADEK NIE BĘDZIE KATASTROFĄ, LECZ JEST KOLEJNYM KROKIEM. (…) CI, KTÓRZY MAJĄ UMYSŁ NASTAWIONY NA STAŁOŚĆ,DENKEN, ŻE INTELIGENCJA I TALENT SĄ WRODZONE,TO SIĘ W OGÓLE NIE STARAJĄ, BO PO CO? (…)
ONI NIGDY SIĘ NIE PODDAJĄ, INSPIRUJE ICH SUKCES INNYCH (…) CHCĄ SIĘ CIĄGLE UCZYĆ/ROZWIAĆ/PRACOWAĆ NAD SOBĄ (…)
26:11 dobrze znaleźć człowieka, ludzi, którzy mają podobne doświadczenia, kt. przeżyli sth.like we.(…) 27:51 ok. Ja będę się uczyć/odkrywać/leczyć siebie, swoją poranioną duszę i swój UMYSŁ do końca moich dni (…) ok.26:42 może zajmie mi to więcej time niż innym, ale ja chcę próbować, otwierać się i POZWOLĘ SOBIE NA UPADKI =to jest PROCES,NIC NIE DZIEJE SIĘ SOFORT,JA BĘDĘ IMMER PO SWOJEJ STR.I TRZYMAŁA SIEBIE ZA RĘKĘ(…) 
„SUKCES TO NIE KWESTIA WRODZONEGO TALENTU, BŁYSKOTLIWEJ INTELIGECJI,ANI SZCZĘŚCIA.SUKCESY ODNOSZĄ LUDZIE PRZEKONANI O TYM, ŻE WCIĄŻ MOGĄ SIĘ WIELE NAUCZYĆ”. – Carol Dweck
JA DECYDUJĘ, ŻE MOGĘ SIĘ WIELE JESZCZE NAUCZYĆ,TO NIE MUSI BYĆ OD RAZU, NASZ MÓZG JEST PLASTYCZNY(…)
W JAKIEJŚ SCHOOL „JESZCZE NIE” UCZNIOWIE DOSTAWALI, JAK IM COŚ NIE WYCHODZIŁO „NOT YET, MAYBE IT’S TOO SOON” (…)DOCENIĆ TO CZYM TA PORAŻKA JEST, A TO DOCH „JESZCZE NIE TERAZ”(…)
(…)
19:35 – z kijkami/ 19:55 – Sit na ławce, frueher stand in r Sonne,wchłanianie dobra i Shoulder /20:11 – SMS to Herr Peter&/ Nie mam kraft,by go…kam nach Hause,nahm plecak i to Lidl/ 21:35 – Przebrana w piżamkę,smutna i zmęczona GUA SHA & NEUROLOG.M. do MEET YOUR GUARDIAN ANGEL* 22:08 – wstaję i rozścielam, close the window/ 22:45 – Świetlik, Kamillentee +JADEIT do I AM Affirmations for CONFIDENCE,ABUDANCE,GUIDANCE, CLARITY &WEALTH Reprogram**
[Na własnej nowej komórce, niestety wciąż nie doszła do tego, jak można mieć na klawiaturze kilka języków, w tym oczywiście ang. i niemiecki, bo czasem bierze te najkrótsze wyrazy właśnie z nich. Z pewnością to zauważyliście, choćby po tym słowie: frueher]
* 528Hz Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION
** 528Hz Affirmations for CONFIDENCE, ABUNDANCE, GUIDANCE, CLARITY & WEALTH. REPROGRAM While You SLEEP!
&A to, kochani napisała właśnie do tego pana Piotra, siedząc na tej dolince na ławeczce:
Kochany Panie Piotrze, dzisiaj zaszłam po jajka i… dowiedziałam się BAAARDZO SMUTNEJ WIADOMOŚCI, ŻE … NIE ZOBACZĘ JUŻ WIĘCEJ w tym warzywniak MOJEGO ULUBIONEGO,NIESAMOWICIE DOWCIPNEGO, WESOŁEGO I MEGA ORYGINALNEGO SPRZEDAWCY😭 i jak wracałam to nawet zaczął padać deszcz. Pomyślałam, że on mi po prostu pomaga… To był, nazwijmy to: "rodzaj żałoby po Panu". Przykro mi się zrobiło, że Pan nawet w żaden sposób się ze mną nie pożegnał. Bo gdybym wiedziała, że Pan już odchodzi stamtąd to z całą pewnością, przyszłabym się z Panem jeszcze choć pożegnać, 😘.
A kontynuacja tego odbyła się już dzisiaj, tj. w SOBOTĘ, 06.VII.2024:
Monia to stało się z dnia na dzień… Mój szef zalegał mi z kasa… Jak się upomniałem o swoje to wyszła scysja 😱, więc powiedziałem, jak będzie dla mnie miał zaległą kasę to ma się do mnie odezwać… Mnie po 10-ciu latach potraktował jak gówniarza… Niestety, ale tak było… To jaka mogła być moja reakcja??? Wiesz co Monia??? Mi najbardziej żal moich stałych klientów, wiernych, z którymi żyłem jak prawie z rodziną… Postawił na „młodość” (Ewę)… Ludzie dzwonią do mnie, piszą co się stało, że Pana nie ma??? Monia jak nie ja to Ewa albo ktoś inny… Pozdrawiam Piotr 🍀
Rozumiem Panie Piotrze, to bardzo przykre i niesamowicie źle świadczy o tym człowieku. P.Ewa nie chciała mi niczego mówić, ale domyślałam się, że musieliście mieć jakąś/o coś scysję. W każdym razie Panie Piotrze moje wspomnienie o Pana cieple zostanie na zawsze w moim ❤️. I to jest w życiu najważniejsze, to, jaki "obraz" i wspomnienie ktoś po sobie zostawia 🤗. Pozdrawiam serdecznie i przesyłam wiele 🌞.
Dziękuję Monia za ❤️… Ta sytuacja mnie bardzo zastanawia i nie do końca ja rozumiem 😱… Jak kiedyś być może osobiście się spotkamy to trochę Tobie naświetlę sytuacje, co teraz się dzieje… Zdziwisz się… Pozdrawiam serdecznie Monia❤️😘
boooszeee, kochani, nasza bohaterka wciąż czuje się po prostu STRASZNIE… A dokładnie teraz jeszcze włączyło jej się to: Posłuchaj tego i przyciągnij: miłość, piękno, pokój, powodzenia i harmonii. Nie macie nawet pojęcia, jak ona się dzisiaj podle wręcz czuje…
To, najdroższa opowiedz nam choć troszkę o tej SOBOCIE, jak to u Ciebie wyglądało…
Pytasz jak? Przecież ja, co chwila tam, nie dawałam sobie rady z tą moją Helą… boooszeee, było mi jej tak szkoda…
Tak, kochanie, doskonale to widziałam. Lecz może opowiedz nam tutaj, jak ten cały Twój dzień wyglądał, bo przecież, aż byłam tak niesamowicie wręcz zdziwiona, że poranek wcale taki nie był, 😯.
To trzeba tutaj powiedzieć, że przecież umówiłam się na ten j. angielski na 10 [więc to wcale nie był taki znowu poranek😋], i choć TAAAK STRASZNIE CHCIAŁO NAM SIĘ WCIĄŻ PŁAKAĆ, bo przecież nosimy w sobie wciąż ten płacz… I z tego powodu/ niepouwalniania tych wszystkich smutków i trosk jest nam obydwu tak smutno i ciężko…
Tak, najdroższa bardzo dobrze to widzę i podziwiam Was niemal każdego dnia! Lecz teraz postaraj się proszę przekazać już to najbardziej treściwie, jak tylko możesz.
(…)
boooszeee, obydwie mamy tak cholernie wiele każdego dnia do zrobienia, że teraz już znowu chce mi się płakać po prostu… Nie! Najpierw musimy się jeszcze zastanowić chwilę, jak ten dzisiejszy dzień, którym jest NIEDZIELA, 07.VII.2024 w ogóle chcemy spędzić…
No właśnie, kochanie, dlatego jestem zdania, że ważne tutaj jest wstawienie choćby tego, jak ten Wasz wczorajszy dzień jeszcze wyglądał.
Nie! Obecnie niestety naprawdę już nie mamy na to siły… A jest dopiero 11:55… 
//////
A tutaj, kochani, wstawimy i już tylko to, co ta niesamowita kobieta robiła, + dalej również jej fotki.
Pomyłam naczynia, podgrzałam Kamillentee,okruszki podłogowe w kuchni zmiotłam/7:15 – Świetlik Kamillentee + JADEIT do Morning Affirmations…/ 7:38 – do CONNECT WITH YOUR DIVIN ASPECT OF INTUICION* bis 9 liege auf m Bett HEAL YOUR BODY (…) & RELIEVE CHRONIC PAIN 9:38 – kładę się na Bett i listening this oben 9:59 – nie wiem what to do…Still leci: Heal Your Body. A Guided Meditation To Heal Your Body and Relieve Chronic Pain.
* Connect With Your Divine Aspect of Intuition. Guided Meditation to Initiate Receiving.
ZDROWE RELACJE TO PODSTAWA SZCZĘŚLIWEGO ŻYCIA
To zapisała tak po prostu, słysząc jak jakiś [boooszeee, właśnie aż musiała sprawdzić, jak ten gruby i kompletnie nieatrakcyjny dla niej koleś, się nazywa… I oczywiście nie wie, po jakiego czorta w to wlazła, przecież ją obecnie nawet strasznie denerwują wszelkie reklamy… A tu jeszcze zobaczyła, że ten …]
~~~~~~~~~~~~~
Kochanie moje, boooszeee drogi, tu naprawdę u Ciebie dzieje się wciąż magia!🪽🪄🌟 Przecież, przed chwilką otrzymałaś najwidoczniej kolejny ZNAK od Wszechświata, aby absolutnie się tym nie zajmować i nie tracić na to swojego czasu, gdyż…, najdroższa o godz. 17 wleciał do TWOJEGO MIESZKANIA ten wspaniały MOTYL [prawdopodobnie to oczywiście wcale nie ten sam, ale już tak go nazwijmy,🤭]
17:00 –
WLECIAŁ JEJ DO MIESZKANIA TEN WSPANIAŁY MOTYL, KTÓRY KIEDYŚ JESZCZE, siadł jej na ramieniu właśnie na tych warsztatach, gdzie pojawiły się/ wyszły jej "TE SKRZYDŁA"

~~~~~~~~~~~~~
10:55 – Haferflocken mit Nuesse,getrocknete Pflaumen i JAZDA PO SCHEMATACH ad.RADOŚĆ (read book of BreneBrown)*,≈11:05
* Nie śmiej się jak głupi do sera #jazdaposchematach
UDAŁO MI SIĘ ZWAR DODAĆ SPRACHE, BUT I’VE NO IDEA,HOW CAN I CHANGE IT
13:09 Muell i z kijkami RareLoveVieleButterflys,wTymBlack,stehe 13:26 i TakeMeHome/Shoulder/I’m DreamingOfU/ThereIsAnewDay/14:08 – na ławeczce Wizualizuję SS.LI/
14:37 – boooszeee, BIEDRONKA SIADA MI NA RAMIENIU , 🤭🍀🌞
15:07 – at 🏡 i I gotU,honey
Tak naprawdę, kochani, to te zdjęcia zaczynają się od dołu…, lecz nim rozwiniemy to dalej, to udamy się jeszcze do kuchni, przygotować nam obiadek, 🤗. A do tego, z pewnością będziemy oglądać dalej tę JAZDĘ PO SCHEMATACH, Eweliny Stępnickiej, ponieważ Mała Mi włączyła nam kolejny odcinek tego, jak przysiedliśmy sobie tam na ławeczce.













Taaa, foty, które zniknęły…
//////
16:16 – Mittagessen + i JAZDAPOSCHEMATACH (Pępek świata)*już tyle lat NA TERAPII,kochać siebie ZAWSZE,16:30 –
* Pępek świata #jazdaposchematach
Kochanie moje, mam nadzieję, że Ty to dostrzegasz, co się tutaj dzieje… Wiem, że Tobie jest wciąż trudno o tym wszystkim mówić, więc podsumujemy to za Ciebie… No więc tak:
- po raz kolejny usłyszałaś, jak ta
"TWOJA TERAPEUTKA",😉mówiła coś o Brene Brown [a przecież z nią również SIMON SINEK kiedyś rozmawiał] - kochanie przed chwilką jeszcze chciałaś tylko wygooglować, czy poprawnie zapisałaś imię i nazwisko tej kobiety i cóż się Tobie wyświetliło:
The power of vulnerability | Brené Brown | TED
Tu zaś moja droga, CELOWO PODKREŚLIŁAM to TED, gdyż najdroższa moja, przecież ostatnio mając kolejną lekcję angielskiego, zapytał Ciebie o to, czy znasz ten program lektor Karol z TUTLO.
boooszeee, no rzeczywiście, 😯. Ale wiesz, co sama widzisz, jak to u mnie jest, ledwo zaczniemy o czymś mówić, to do tego również da się jeszcze przypiąć kolejną historię… Ale może najpierw skończmy już choć to… Bo przecież siedząc tam na tej ławeczce, w końcu… To weszłam znowu na LI, a tam zauważyłam kolejne nagranie Simona, a póóóźniej jeszcze byłam w kompletnym wręcz szoku, jak na ramieniu SIADŁA MI BIEDRONKA! A to przecież skojarzyło mi się z tym filmem: Pod słońcem Toskanii, (Under the Toscan Sun) w reż. Audrey Wells.
///////
18:04 – ☕mit🥛 +Wassermelone,Cornflakes,Mandeln, Orange i getrocknete… dazu POD SŁOŃCEM TOSKANII ,18:22
WŁAŚNIE ODKRYŁAM,THAT I DON’T HAVE TO CHANGE LANGUAGE, because I just have more letters, jak przytrzymam longer: ßśöóo,🤗🤭
19:30 – z kijkami 19:51 loveMeLikeUdo/20:18 – auf r BankI: MakingAllThingsNew/IsThisLove-Acoustic (Thomas Law)/WaitForU/LetMeLoveU,3 okrążenia +pod górkę, 1talk z gostkiemKtDoMnieCzyZaKaręTakWalk, 🤣20:43 -at 🏡 WithImaginationsEyesSeeThatSingForMeSS ❤️
Kochani nasi, nie uwierzycie wprost, co się u niej wydarza, 🌟. Siadła właśnie jeszcze do kompa, by to tutaj zamieścić, A NA JEJ LATARNI PONOWNIE GOŁĄBEK! Ale wcześniej porobiła sobie foty, taka dumna z siebie, że pomimo, iż tak późno wypiła tę kawę, to ONA I TAK WYJDZIE ZROBIĆ DLA SIEBIE COŚ DOBREGO, GDYŻ PRZECIEŻ ONA SIEBIE KOCHA ZAWSZE! I nie zamierzała już siebie więcej biczować! A tu wstawimy te właśnie fotki:








Lecz skoro zrobiła te foty, taka, jak wspomnieliśmy DUMNA Z SIEBIE, to wyobraźcie sobie, że weszła jeszcze na tego fejsa, by je sobie przesłać. A tam widzi taki oto post w grupie Eweliny Stępnickiej STAW SIĘ DO ŻYCIA i taka tym zachwycona, podzieliła się tym także dalej ze swoim kuzynem, jak i z Angeliką.
boooszeee, kochani, z tej Małej Mi jest naprawdę niesamowita wprost kobieta, gdyż dosłownie przed chwilką, ok. 21:40 opublikowała dokładnie to na LI:
Kochani, jeszcze na wieczór wyszłam sobie z moimi kijkami pochodzić, 💪 I przesyłam sobie swoje foty, które robiłam sama sobie [dumna z siebie!] i ludzie mi, a wtedy wchodzę na fejsa, by je sobie przesłać a tam patrzę… Trafiam na taki właśnie filmik, to jest na prywatnej grupie STAW SIĘ DO ŻYCIA, ale po prostu uważam, że coś wspaniałego! I WSZYSTKIM WAM/ NAM ŻYCZĘ TAKIEGO WŁAŚNIE LUZU I TOTALNEGO DYSTANSU DO SIEBIE, pamiętając o tym, że wiek jest TYLKO METRYKĄ!
Dalej zaś to:
A to, kochani, ja sama, żeby nie było, że "tylko gadam", 🤭😋🪽
boooszeee drogi, kochanie, czy Ty to dostrzegasz, jakim jesteś wspaniałym człowiekiem!!! Przecież dosłownie przed chwilką podzieliłaś się kolejną właśnie rzeczą/ postem na LI:
Wspaniały post, DZIĘKUJĘ 🙏 Udostępniam go oczywiście również i na własnym profilu! A w tle wciąż mi leci muzyczka z tego postu, gdzie ta MEGA STARSZA BABECZKA TAŃCZY, jakby nigdy nic 😍
Nie przeceniaj roli urlopu.
Nie oczekuj bóg wie jakiego naładowania akumulatorów.
hasztag#PrzyszłoCidoGłowy, że urlop jest jak dłuższy weekend? Czekanie na urlop przypomina mi czekanie na weekend, które generalnie uważam w dużej mierze za pomyłkę – bo życie to nie weekendy. Mówię to ja – dziecko poniedziałku.
hasztag#PrzyszłoCidoGłowy, że urlop może Ci się nie udać? Możesz mieć fatalną pogodę, możesz zgubić dokumenty, mogą Cię okraść a ryzyka związane z urlopem z rodziną każdy może sam wymienić.
hasztag#PrzyszłoCidoGłowy, że akumulatory trzeba ładować cyklicznie, codziennie, a nie tylko na urlopie? Profilaktykę „back to work blues” uprawiaj codziennie. Jeśli nie umiesz tego robić – urlop Cię tego nie nauczy.
Szukaj swoich źródełek przypływu w rutynie, a nie w mitologicznej, nierealnej krainie urlopu.
Oczywiście, tak poza tym i tak życzę Wam wspaniałego wypoczynku!
hasztag#PCSB hasztag#WorkLife hasztag#ŻyciewPasji
*** 50:09/ 57:25 ***

1 myśl w temacie “ŻYJ KAŻDEGO DNIA TAK, JAKBY DOPIERO DZISIAJ ZACZĘŁO SIĘ TWOJE ŻYCIE/ LIVE EVERY DAY AS IF YOUR LIFE JUST BEGAN TODAY”