Pod słońcem Toskanii, (Under the Toscan Sun) w reż. Audrey Wells
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Obecnie mamy oczywiście WTOREK, 16.VII.2024, g. 14:25, a Mała Mi przerwała oglądanie właśnie powyższego filmu, z którego wzięła dla siebie te słowa, stojące jako tytuł tego wpisu.
A, u niej ponownie WIELE się działo, lecz najlepiej przekażemy Wam tutaj, te jej dzisiejsze notatki, które czyni sobie każdego dnia na swoim @:
3:09 – WC/ Szukam "pomocy i wsparcia" u Aniołów
Miała na myśl po prostu to, że odsłuchiwała sobie tych swoich Anielskich medytacji: Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel/ 528Hz Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION. Wprawdzie teraz już nie da sobie "głowy uciąć", czy po tej pierwszej o tym ARCHANIELE MICHALE, tą kolejną była ta wspomniana powyżej… Lecz, z całą pewnością włączyło się jej także to [nie po raz pierwszy, zresztą!]: Connect With Your Divine Aspect of Intuition. Guided Meditation to Initiate Receiving.
8:12 – poprasowałam,co mogłam,a now vor przychodniaGUA SHA I NEUROLOG.M.*/Smaruję się i BetterTogether
Zawsze, gdy wykonuje swój masaż GUA SHĄ, a później ten neurologiczny, to włącza sobie coś, co jej się podoba/ służy. Najczęściej było to, raz o (…) MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION, a dokładnie dzisiaj zaczęła odsłuchiwać ponownie tego: Connect With Your Divine Aspect of Intuition. Guided Meditation to Initiate Receiving. A ponieważ dziś wybrała się, po raz kolejny do przychodni, z tym swoim skierowaniem do psychologa na NFZ.
Gdyż na tej jej kartce zapisane miała 2 daty: 11.VII., kiedy to NIKOGO TAM NIE ZASTAŁA…🤦♀️ [to było dokładnie tego samego dnia, kiedy miał się ukazać ten webinar Simona & Richa,😉]. A drugą zaś, był TEN WTOREK, 16.VII.24! Więc tylko sprawdziła sobie jeszcze wczoraj wieczorem dokładnie godziny przyjmowania tej psycholog, bo przecież najpierw miała się udać właśnie do niej, by zapytać, czy w ogóle zechciałaby ją przyjąć.. I tak w sumie, ponownie się nad wieloma rzeczami zastanawiała… 🤔 Wymienimy tu je tylko w podpunktach, cóż jej przechodziło przez głowę:
- ubiór i jej dobry jednak
wygląd, doskonale już o tym wie, jak to niestety wciąż jest:"JAK CIĘ WIDZĄ, TAK CIĘ PISZĄ"🤦♀️. - Dlatego nasza bohaterka cieszyła się z tego, że ma choć, nie poprawiony ten lakier na paznokciach u stóp, 🤭. Gdyż jest tak ciepło, że wiedziała już, iż uda się tam w sandałach
- tak się jeszcze przez chwilkę tylko zastanawiała, w co ma się ubrać, jak zamierzała pójść z tymi
kijkamiNordic Walking, ostatnio 11.VII. w CZWARTEK, również z nimi była. I wtedy, pamiętając, co jeszcze, dzień wcześniej mówiła jej Angelika, że dla dobrego psychologa nie powinien być ważny wygląd zewnętrzny, dlatego spokojnie ubrała się w te krótkie spodenki i tę czarną koszulkę, którą zakładała zawsze, gdy wychodziła na tę dolinkę - I generalnie, miała jeszcze początkowo taką
"rozkminkę"w głowie, czyzwyczajnaosoba, która jest psychologiem, pojmie/nadąży za wszystkim, co się u niej dzieje/ wydarza…,🤭 Za chwilkę jednak stwierdziła, iż potrzebuje przecież osoby, z którą mogłaby na takie tematy rozmawiać i która również dawałaby jej jakieś wskazówki, jak powinna postępować, zwłaszcza odnośnie swojej rodzicielki… - w rezultacie jednak ubrała się tak samo, jak była jeszcze tego 11.VII., posmarowała się naturalnie wcześniej balsamem od słońca. Przede wszystkim pomyślała, że może
jakieśwskazówki otrzyma od Wszechświata… Lecz nic takiego nie nastąpiło, a doszło do niej dalej, co ma do wykonania, poza tym. - A kochani, Mała Mi tak ma, że jak przecież coś zobaczy, to wtedy jej się dalej przypomina. Wie również, że musi do od razu zapisać, tak więc zanotowała sobie jeszcze tylko, co musi kupić/ czego jej brakuje… I na tej liście, oznaczonej KAUFEN stał m.in. CIF/oraz
spray for wood
[właśnie teraz, godz. ok. 18, kochani, zainstalowała sobie na swojej nowej komórce, kalendarz Google, bo wcześniej miała już wprawdzie jakiś kalendarz, który sama sobie ściągnęła, ten zaś wydaje jej się być lepszym]
9:13 – z kijkami I IstillHaven’tFound (linke słuchawkaRozwalona)SROCZKA,BIEDRAiALotOfButterflys9:52 – wróciłamDoPrzych.iShe’sTheOne/UinMyLife/WithU/MrJones/BetterTogether/OhMyChildIknow, 10:52 – at 🏡
Tutaj zaś powiemy, że jak już doszła do tej przychodni [a była wciąż zmęczona z powodu choćby tego garbu płaczu, który nadal w sobie nosi…+ jeszcze kolejna "wspaniała dla niej wiadomość" = dostrzegła, że ma rozwaloną LEWĄ słuchawkę… (tutaj pojawiło się już, oczywiście, w jej głowie, LEWA = STR. ŻEŃSKA…😉, co to może oznaczać?🤔) Jednak, słuchajcie, co ważniejsze: włożyła ją i tak do ucha, po prostu musiała ją bardziej dociskać, aby się ona w tym uchu trzymała, 😜. I tak właśnie wędrowała dzielnie, pomimo tego!] A będąc już na miejscu, weszła na to 1-sze piętro, gdzie zapukała do drzwi tej, mile wyglądającej dla niej, psycholog. I zaraz niemal usłyszała tylko, że ona już nie przyjmuje dodatkowych osób.
Naszą bohaterkę jednak to zasmuciło i jak zapytała, czy nie może jej choć wpisać na jakąś "listę rezerwową". Ta odpowiedziała jej wówczas, że ona jej nie posiada, gdyż taka lista znajduje się w recepcji. Także nasza dzielna i wytrwała kobietka zeszła jeszcze na parter, gdzie znajdowała się ta recepcja i zapytała o to, tak bez kolejki, by móc wiedzieć, czy ma w niej w ogóle stać… I tam, kochani, usłyszała od kobiety, po pierwsze, że oni żadnej takiej listy nie prowadzą. Mała Mi jednak powiedziała, że jak to? Przed chwilką psycholog, u której była, powiedziała jej co innego… I wtedy ta kobieta rzekła, że zaraz jeszcze o to podpyta. Także nasza bohaterka stała tam wytrwale, po czym usłyszała, iż nawet ta lista jest już pełna…, 🤦♀️🙅♀️
Tak więc Mała Mi podziękowała i po prostu wyszła. Pamiętała jednak, aby zajść jeszcze do apteki tam, by zapytać, czy nie ma czasami rozpoczętej jakiejś recepty. A, gdy okazało się, że nie, również podziękowała i udała się w str. domu. Lecz tak szła i przypomniało jej się znowu, że nie powiedziała, że ma znaczny stopień niepełnosprawności, a podobno osoby z takim stopniem, są wszędzie szybciej przyjmowane.
Zatem, doszło do niej, że przecież wciąż jest właściwie niedaleko tej przychodni, także zaraz zawróciła, by nie móc czasem sobie później pluć w brodę, iż jeszcze tego nie wspomniała. Tak więc, oczywistym dla niej było, że jak jest tu w pobliżu, to zawróci tam. Weszła od razu na piętro, a tam widzi tę psycholog na korytarzu, rozmawiającą z jakąś również pracującą w tej przychodni kobietą. Więc Mała Mi już się ucieszyła, że nie będzie musiała pukać do niej do gabinetu.
I tak z nią rozmawiała i rzekła następującą rzecz: przepraszam, ale zapomniałam tylko wspomnieć o chyba istotnej rzeczy: mam stwierdzony niestety znaczny stopień niepełnosprawności i tak, jestem tego świadoma, że po mnie tego nie widać. [z czego przecież musi się cieszyć!] I dodała także, iż słyszała, że takie osoby, są przyjmowane w pierwszej kolejności [a tak naprawdę usłyszała to po raz pierwszy na tej rehabilitacji, na którą dojeżdżała jeszcze przed świętami] Jednak, jak dowiedziała się od tej psycholog, że ta niestety nic o tym nie wie…
Po czym, usłyszawszy, by najlepiej zapytała o to znowu w tej recepcji… Tak więc, już wtedy właściwie doszło do niej, że najwidoczniej nie miała tam być! I tym sposobem powracając do domu, zaszła jeszcze tylko po ten CIF do tego kerfa. Kupiła także i mleko, Actimel, poskubane/ rozdrobnione kawałeczki łososia, oraz właśnie to awokado, pomimo, że były drogie. To Mała Mi właściwie już znowu sobie pomyślała, no i co niby z tego? Ja chcę się dobrze odżywiać i dbać o siebie oraz własne zdrowie!
A poza tym mi przecież nie będzie brakowało już nigdy pieniędzy, gdyż będę potrafiła na siebie zarabiać! Jednak, jak dotarła do domu, czuła się już niemal skonana znowu wszystkim, co uwidoczniła w tym poniższym zapisku:
Actimel I TOTALNIE WYCZEPANA =NA BETT DO ARCHANGEL MICHAEL…12:00 – 333jakiśGłosFacetaKt.NieMag
12:43 wstajęI:
IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/Don’tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk/BetterTogether/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/Don’tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk/
M.MUSIAŁ(FB)/Michael[Majkel] = Simon[Sajmon,😋🤭]/Ból❤️/rezygnacja z ang./wiele osób czyta moje wpisy/publikacje na LI/idea,co chcę robić na ang./rozwalona lewa słuchawka…🙄/ /checked w aptece, że akurat tam nie mam rozpoczętej recepty i że ACARD jest bez recepty!/ świeże jabłka/ stopery odnalezione!
13:36 – Mittagessen/FrühstückI:UNDER the Toscan sun: NAWET zapach mają… ,🤣, 13:55
Włączyła sobie ponownie OD POCZĄTKU ten film, gdyż ona wprost go uwielbia! Ale właśnie dzisiaj oglądała go, chyba dlatego, że idąc dziś do tej przychodni, ponownie działy się u niej takie jednak nietypowe rzeczy. A mianowicie wpisała to sobie przecież dokładnie w taki sposób: SROCZKA,BIEDRAiALotOfButterflys. I już to wyjaśniamy, dokładniej, jak to było [w każdym razie Mała Mi już wtedy pomyślała sobie, że chyba jest jakąś "wariatką", a już z pewnością osobą, która "nie ma równo pod sufitem",🤪🤣🤭].
No więc, ledwo wyszła z tego mieszkania, wtem dostrzegła lecącą dokładnie w tamtą stronę, w którą ona się udała z kijkami! SROCZKĘ. To było pierwsze zwierzę [teraz z kolei na tej jej latarni ponownie widzi🕊️]. Następną istotą, jaką dostrzegła była chodząca po chodniku biedronka! A dalej, jak już była na prostej drodze/ chodniku w kierunku tej przychodni, to dostrzegała również wiele tych motyli i chyba 3, 4 nawet "TE WŁASNE..."
boooszeee, a teraz weszła jeszcze na LI i kogo tam widzi? Gdyż chciała tylko sprawdzić, czy czasem nie zamieściła tam kiedyś już fotki tego "swojego motyla„, a tam patrzy…, ponownie Simon Sinec. I już ten jego post oczywiście udostępniła na swoim profilu, a później sobie to dokładnie jeszcze przeczyta, 😉. A poniżej to, co opublikowała kiedyś na tym portalu:
A tu, moi drodzy, jeszcze podzielę się kolejnym niesamowitym wręcz zdarzeniem u mnie dzisiaj… Mianowicie ten oto motylek wleciał mi dziś [ponownie, już 2x! do mieszkania], ❤️🤗🙆♀️. Poważnie, kochani, ja czuję to, że u mnie dzieje się "PRAWDZIWA MAGIA", 🤭 ✨🪽🙏
///////
Dokładnie to, postanowiliśmy dzisiaj uczynić, przedstawić to wszystko, co się u niej działo, bez tracenia już czasu na czytanie poprzednich wpisów! Jak ostatnio… W międzyczasie pouzupełniamy, oczywiście, tam, gdzie będzie coś więcej to powiedzenia, 😉.
Dokładnie tak! A też chcemy pokazać, jak jest to niesamowicie dzielna kobieta! Co zresztą nawet widać po tym, gdy ona odczuwa te wszystkie swoje strachy i obawy [a zaraz napiszemy, czym dokładniej i jak zwykle oznaczymy to ***] to wówczas tak bardzo szuka jakiegoś ratunku znowu i nigdy nie zostawia siebie samej!
Choć, musimy Wam tu powiedzieć, że oczywiście miała już w pewnym momencie WSZYSTKIEGO ZNOWU DOŚĆ [lecz ona ma tak bardzo często, niestety….= skutek i wypadku i tych wszystkich kolejnych traum, których doświadczyła🤷♀️] A tu pomyślała zaraz: JAKI NORMALNY CZŁOWIEK TAK CZYNI/ ROBI [medytuje i oddaje wszystko/ ufa/ wierzy tym Aniołom/ Siłom Wyższym?] Ale, robiła to tak długo…, lecz niestety już ponownie nie wierzyła za bardzo w nic… Z pewnością z tego powodu, że wciąż nie czuła jakiejś, choćby nawet minimalnej, poprawy swojego nastroju! 
W dodatku, gdy tak leżałam…, to nieustannie wręcz odczuwałam ból tych swoich przeciążonych barków, nie do końca już wiem, czy to z powodu tego ciężkiego plecaka, który zawsze dźwigam z zakupami, czy jest to najzwyczajniej "obciążenie życiem".
Jesteśmy, kochanie, pewni, że jest to i jedno, jak i drugie! Ale teraz, skoro już tu z nami jesteś, to może powiedz o tej najważniejszej w sumie rzeczy! Że Ty, najdroższa, wciąż myślisz, co masz dziś PRZEDE WSZYSTKIM/ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI DO WYKONANIA,🤗.

Tak właśnie… Wiem bowiem, że są przecież rzeczy "ważne i ważniejsze",- jak to mawia mój "wujaszek Miraszek", 😜. A że ja mam wciąż trudności z tą moją pamięcią + jeszcze zbyt wiele zadań tu do wykonania, to naturalnie muszę to sprawdzać w kalendarzu… Bo przecież ostatnio spojrzałam na lodówkę, a tam notatka na kartce: 2 LIPIEC, g. 12:30 HOLTER EKG/ skierowanie/lista leków+ dawki. Naturalnie to przegapiłam…, 🤦♀️. Albo powiem może inaczej, owszem nie dopilnowałam tego, ale aż tak bardzo się tym raczej nie stresowałam… Bo to było przecież w innej przychodni – Kawał drogi ode mnie i musiałabym tam jechać z przesiadką, 🤷♀️. A poza tym, ja naprawdę wierzę w to, że z moim ❤️ jest wszystko w porządku, bynajmniej taką intencję wciąż wysyłam, 😋.
No dobrze, kochani, ale zrobiłam nam właśnie kawkę + ZDROWY DESER. Zatem teraz do jej picia, proponuję kontynuację tego filmu: Pod słońcem Toskanii, (Under the Toscan Sun), 😉.
A tu dalsze jej zapiski:
16:03 -przygotowuję kawę +😉 i We’reGonnaBeOk/WhereIbelong/YellowBrickRoad(Zacytuj)/BetterTogether
I’ve been looking for treasure out there
Somewhere in the deep
I′ve been waiting for my dreams to come true
Wishing in my sleep

Tu zaś piliśmy wraz z tą artystką tę przygotowaną przez nią kawę + ten zdrowy deser, który tym razem, składał się z:
"czekoladowego kremu” [zmiksowane banany, kakao, resztka susz. daktyli, miękkie awokado, które odłożyła właśnie do zmiksowania – początkowo myślała, że zużyje je do jakiejś pasty do Wrapów/ chleba itp.,]- migdały
- kilka winogron/ troszkę płatków [Cornflackes], a do tego dodała także kefir, który również posiadała
16:21 – Kaffee + I UNDER THE TOSCAN SUN ≈31,16:37 , 49:40
No dobrze, kochanie, to powracamy do naszej pracy, 😉, której przecież wcale nie odczuwamy, że nią jest! Prócz tego, że widzimy, ile zawsze musisz poświęcić na to czasu, aby znaleźć jakieś odpowiednie ilustracje… Ale już wracamy do naszej roboty,😜. To, na czym my skończyliśmy, 🤔.
//////
Obecnie, kochani, mamy już godz. 22:19, a Małej Mi teraz włączyła się dokładnie ta muzyka: OTRZYMAJ NATYCHMIASTOWĄ POMOC OD SIŁ BOSKICH • PRZYCIĄGAJ CUDA, ZDROWIE I PEŁNĄ MIŁOŚĆ. Ona,… odkąd wróciła z tej przychodni i położyła się, włączywszy jeszcze sobie to: Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel. To już się niemal przez cały czas uśmiecha, gdyż wreszcie czuje tyle spokoju!
Oczywiście, ponownie sama go wypracowała! A to wciąż jeszcze nie wszystko, gdyż… Tutaj podamy tylko to, co ona sobie dalej jeszcze w tym @ z dzisiejszą datą dalej zapisała:
It’s raining/ TO WC:BetterTogether/Bloom/SelfLove/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/It’llBeAlrigt/
19:28 – Szpinak+chrupkie pieczywo I weiter UNDER THE TOSCAN SUN ,19:41
NieCanOpenLInaHandy*/RoślinkaNaBalkonieMaWłasneBlumen!/poprawiamNaLIswojeKomment/Handy
* dodajmy tylko, że w tym komentarzu o LI, miała na myśli tylko to, że tam nie widzi tych SWOICH publikacji i tego, co udostępniała innym! Pozostałe rzeczy, jednak widzi normalnie, 😉
boooszeee, w WC, ok.21:30 open LI,a tam ZNOWU SIMON i to jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że Z TAKIM MĘŻCZYZNĄ CHCĘ BYĆ🤗
A tutaj, kochani, cóż ona jeszcze napisała o:
21:52 – Hi Carl, U still didn`t write me anything/something… but why don’t you find some time tomorrow for a lesson with me? Please let me know. And, of course, thank you in advance! 🤗
Lecz tu, pomimo jednak późnej już godziny, chcielibyśmy jeszcze wstawić jej kolejny zapisek na @ z NIEDZIELI, która u niej w oryginale wygląda tak:
SUNDAY, 14.VII.24, SNAM/MELATONINA 20:41/ MIRTOR 22:20, Z DATY 20!
[boooszeee, kochani, właśnie dziś(NIEDZIELA, 04.VIII.24) jeszcze raz sprawdza sobie ten wpis, a tak naprawdę szukała dokładnej daty TEJ NIEDZIELI i właśnie obliczyła jej datę, A Z NIEJ WYCHODZI JEDNAK TA 11!!!, a to z tej dzisiejszej ta 20…]
Numerologia 11 – charakterystyka
(…) Jedenastka (numerologiczna 11) charakteryzuje się wyjątkowo rozwiniętą intuicją oraz duchowym zrozumieniem. Posiada wręcz nadprzyrodzone zdolności (objawiające się na różne sposoby), zwiększoną wrażliwość, a także empatię i naturalną inteligencję. Liczba 11 jest symbolem ogromnej mocy – zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Ponadto jest to pierwsza ze wszystkich liczb mistrzowskich. Można powiedzieć, że jest ona ich fundamentem. (…) https://astroweb.pl/numerologiczna-11.php
A podamy już tutaj wszystko, byście mogli dokładnie zobaczyć/ prześledzić, jak ten jej dzień wyglądał…/ czym się charakteryzował, itp. Bo póóóźniej odnosiliśmy wszyscy wrażenie, że dzieje się u niej znowu magia! Ona sama odczuwała to całą sobą, lecz nade wszystko, swoim❤️, które jest przecież JEJ KOMPASEM, 🤗:
00:15 – Świetlik i UKOCHUJĘ SMALL MONIA to ARCHANGEL MICHAEL/ 5:05 – WC/ 6:00 – Świetlik, Kamillentee + JADEIT to ARCHANGEL MICHAEL/ Leżę w Bett I błagam Anioły/Boga o Hilfe/ Feel so do niczego,że statt to live,ask o jakieś stupid things,a ja just scare..,bo…STOP! I LOVE MYSELF & KARMIĘ SIEBIE ONLY GOOD &POSITIVE WORDS! because I really believe that dreams comes true
9 -kolejne japonki "się myją"
9:23 – Ende of GUA SHA MASSAGE/ 10:54 – TRY TO ZSYNCHRONIZOWAĆ MICROSOFT, nie to hasło, so odpuszczam, bo mam doch ważniejsze things to do/ToTheToiletteI:BetterTogether
12:48 – go to the kitchen, cooking LinseI:IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/BetterTogether
SprzątamSofort rozsypaną soczewicę/CIFiSprayToMöbel/Don`tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk/WhereIbelong/Essen fertig/BetterTogether/ WłączaWebinarSS+Rich13:25 – webinar i soczewica,Actimel,🍇🥕,Mandeln & green tea, 13:40 – till: 00:53:15
Spadła mi lampka(fromBalcon)/goToKitchen"rapować swoje" i BetterTogether/CanIBeCloseToU(Bloom)IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/Don`tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk/SammleFotosForLI:YellowBrickRoad/CanIBeCloseToU/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/Don`tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk
17:30 – z kijkami to dolinka I HeavenIsHere,🥰/GiveLove/17:50 -selfieILikeWaterForMySoul👼*
* MC YOGI – Heaven Is Here (feat. Matisyahu) – OFFICIAL VIDEO/ MC YOGI – GIVE LOVE (Yoga Aid Mix)/ MC YOGI & John Pattern – LIKE WATER FOR MY SOUL/
Tutaj wyobraźcie sobie, że po tej ostatniej piosence[MC YOGI & John Pattern – LIKE WATER FOR MY SOUL ], chciała po prostu dodać jakąś uśmiechniętą buźkę/ emotkę, a dokładnie wtedy pojawił się u niej ten ANIOŁEK, 👼.






18:01 – aufRbankWchłaniamDobroI:AjoyfulMan/Grace (Zacytuj, ❤️)/2SROCZKI"karmaWraca"I:TheMomentsOfClarity/3 okrążenia &aufRBank:Breath&LetGo/HeavenIsHere, 🥰(readWhenFrischeApple)/LoveLettersToGod(Zacytuj)/Buddying Trees/≈19 at 🏡 /19:15 – vor Bath 🛀/NachBathSuszęHairI:Medicine/IntoTheWild(Zacytuj)/Grace
Kochanie, to tutaj najlepiej wyjaśnij to Ty sama, PRZEDE WSZYSTKIM to sformułowanie, którego tu użyłaś: „KARMA WRACA”. Wyjaśnij tu, proszę, co dokładnie miałaś na myśli, bo… dostrzegliśmy, że nagle to jakby na Ciebie znowu samo spłynęło…
Bo tak właśnie było… boooszeee, no cały ten dzień przecież był dla mnie dokładnie tak MAGICZNY… Odnosiłam nieustannie wrażenie, że ten Wszechświat/ Bóg/ Anioły nieustannie się ze mną komunikują i wciąż dają mi jakieś znaki/ sygnały…✨ I dokładnie w tym momencie otrzymałam ich aż podwójną ilość: najpierw 2 SROCZKI, a następnie do moich uszu doszła jeszcze ta piosenka: TheMomentsOfClarity i jak spojrzałam na jej tytuł, to TOTALNIE MNIE WTEDY ZATKAŁO,😮, bo… doszło do mnie, że to jest: KOLEJNY PRZEKAZ- DZIĘKUJĘ, 🙏 
No…, naprawdę, NIE MOGŁAM WPROST UWIERZYĆ, CO SIĘ DZIEJE…
I WTEDY ODCZUŁAM, iż RZECZYWIŚCIE nieustannie otrzymuję tę pomoc, że nie zostałam tu jednak całkiem sama… [choć, muszę to przyznać, że ja naprawdę o tym poniekąd wiedziałam, chyba właśnie jakoś podświadomie, czy może raczej nadal na to liczyłam…, że "ONI" TO WSZYSTKO, widzą i wciąż mnie obserwują, a nawet "wkręcałam sobie" (przez myśl mi to nawet przechodziło,😋), że kibicują mi mojego zacięcia/ wytrwałości na TEJ CAŁEJ JAKŻE WYBOISTEJ ŚCIEŻCE… I choć już czasami naprawdę NIE MIAŁAM SIŁY… 
Lecz, jak to "moja terapeutka Ewelina" mówi: nieustannie stawiałam się do tego życia i próbowałam wstawać nawet z podłogi [nie z klęczek, ale już niejednokrotnie "leżąca..."] Jednak wciąż przecież się jakoś podnosiłam i nie dawałam za wygraną, przez co uważam, że pokazałam sobą oraz przede wszystkim tym, jak reaguję i się zachowuję w momentach, gdy pojawiają się trudności, jaką jestem twardą babką i jak trudno mnie całkiem pokonać. I właśnie wtedy tak bardzo to odczułam, a nawet wówczas przez myśl przeszły mi te słowa 
I teraz to, co do mnie dokładnie w tamtej chwili doszło! Że w tym sądzie na tej kolejnej sprawie po prostu powiem Gutkowi, że skoro teraz ma 2kę już dzieci, bo przecież w lipcu [tak mówił na ostatniej…] miało się mu urodzić kolejne. Zatem rzeknę mu tylko, żeby pokazał się swoim dzieciom z jak najlepszej strony i aby nie przekazywał takiego złego obrazu siebie/ tym samym tej negatywnej karmy dalej. I w związku z tym nie obciążał również to, Bogu ducha winne, swoje potomstwo! Bo te dzieci przecież nie będą tego nawet świadome, że na ich barkach spoczął taki ciężar…
A teraz, by to wszystko jakoś odwrócić, czeka ich niestety "kawał ciężkiej roboty", by móc się z tego zła, jak z jakichś kajdanów, uwolnić… Bo ja w to naprawdę wierzę, że KARMA + wszelkie złe uczynki są przekazywane z pokolenia na pokolenie tak długo, aż nie znajdzie się tak dzielna osoba, jak właśnie ja, której udało się tak wiele BEZ ŻADNEJ TERAPII I WŁAŚCIWIE ŻADNEGO SPECJALISTY!
Myślę, że już poprzez to pokazałam i jakim jestem człowiekiem, a przede wszystkim, ILE POTRAFIĘ SAMA DOKONAĆ! Nadal oczywiście marzę o tym MOIM MĘŻCZYŹNIE, a teraz już jestem tego pewna, iż widoczny tu napis przedstawia dokładnie tę naszą charakterystykę:
[boooszeee, a teraz właśnie leci ta piosenka: I STILL HAVEN`T FOUND WHAT I`M LOOKING FOR, a następna piosenka: THIS IS WHY I NEED YOU, ❤️
I dokładnie wtedy poczułam się już taka lekka i wolna. Wtedy też doszło do mnie, że … najwidoczniej własną pracą i swoim zachowaniem/ postępowaniem oraz tym, kim się obecnie stałam, udało mi się JUŻ UWOLNIĆ/ PRZEPRACOWAĆ [a tak naprawdę przecież całkowicie nieświadomie], tę karmę, która była przekazywana w moim rodzie żeńskim, jak słyszałam kiedyś od tej "terapeutki karmicznej".
*** A wówczas jeszcze dokładnie LECIAŁA WTEDY TA PIOSENKA
i pomyślałam [z niedowierzaniem oczywiście, jak to ja, hehe,😋], że, kurczę, przecież na to tak naprawdę czekałam!
Gdyż ten cały, moim zdaniem, wciąż niepotrzebny i nadmiernie mnie obciążający stres, związany z tą kolejną sprawą, że muszę niby coś znowu udowadniać oraz przedstawiać dokumenty, ILE TO MOJE ŻYCIE MNIE TU KOSZTUJE… Plus, "najzabawniejsze" [w sensie chyba najbardziej komiczne/ absurdalnie i śmieszne…] dla mnie samej tutaj okazało się, że także, podać, ile udało mi się już na tej zrzutce zebrać, oraz ile jest na moim koncie oszczędnościowym, 🤦♀️. A dokładnie na nie przecież przelałam tę kwotę, którą zebrała dla mnie kochana Sani z koleżankami w Austrii…
I to mnie do tego stopnia wręcz oburzało, że zamiast cieszyć się tym, co tutaj właściwie ponownie pokazałam, JAKĄ ZARADNĄ OSOBĄ JESTEM… czułam się po prostu już kolejną rzeczą obarczona i obciążona… I to było właśnie powodem tych moich codziennych strachów i lęków, które mieliśmy, jak się nie mylę, zaznaczyć tymi ***… Także, aby było to bardziej widoczne dla wszystkich, wstawimy to jeszcze na początku!
Najdroższa, czyli widzisz JAKĄ TY ROBOTĘ TU JUŻ WYKONAŁAŚ I TO ZNOWU, TAK JAK DODAŁAŚ, NIEMAL CAŁKOWICIE SAMA! Teraz, wiem jednak, że boisz się jeszcze reakcji tej swojej rodzicielki, która sama także niezmiernie boi się o te pieniądze i Twoje dalsze życie tutaj…
Dokładnie tak… Ale, muszę Ci powiedzieć, że chyba jeszcze bardziej się obawiam tego, że miałam do końca tego miesiąca [tak przecież obiecałam mojemu kuzynowi, który mi pomagał w tej sprawie…], że do tego czasu, zbiorę już to wszystko, o co mnie prosił i mi napisał, razem do jednej, że tak powiem, kupy… Tylko teraz tak sobie myślę, że co ja mam niby tu powiedzieć, jemu i mojej mamie? Jak przecież to wszystko pojawiło się TYLKO w mojej głowie… i tak, później również poczułam to i moim kompasem, czyli ❤️.
Lecz, przecież, tak naprawdę, dla ludzkiego/ racjonalnego rozumu, nie posiadam jakichś dowodów na to, że będę miała z czego żyć. Choć ja naprawdę WCIĄŻ W TO WIERZĘ, ŻE SIMON SINEC mnie do siebie zabierze. A wcześniej jeszcze będą jakieś wspólne wakacje, tak, jak przecież słyszałam i w tej medytacji… Oraz…, jak się już nie mylę…, to usłyszałam wtedy TEN GŁOS, który mi to właśnie rzekł… No, ok, ale teraz wstawię dla nas obiadek, bo już pora jeść! A zrobiłam, ponownie, kreatywnie, jak zresztą zawsze, hehe, 😋. Bo My z Moją kochaną Helą, takie właśnie jesteśmy – DZIAŁAMY W JEDNYM TEAMIE I TO PRAWIE JUŻ ZAWSZE PO SWOJEJ STRONIE, 💪🤗🫶
59=14* /zakończenie karmy/Hypnotize (Zacytuj!)/HeavenIsHere 🥰/AjoyfulMan(Agelous,buhaha,)WorldOnFire(Zacytuj)/pioręHandtücher/lampkaDziała/NachtbadRblume/Dżizas,MacheNotizenInThisNewBETTERnotes/21:21aufMliegestuhlToExtremlyPowerful(…)toManifestYourDesire&Dreams*
* Extremely Powerful Guided Meditation to Manifest Your Dreams and Desires./ Manifest Your Dreams – Get Into The Vortex. Extremely Powerful Guided Meditation. Alignment 432 Hz
/////
Na niebie 0,5 KSIĘŻYCA, kt. stopniowo ZNIKA…, NIE,WCALE NIE ZNIKA!!!/NA LI NAZWANA MONIKA F. 🤭 (1 sign,że it will be changed)/GUA SHA I NEUROLOG.M do tej medytacji*🫶✨❤️/Liege na Bett I wait bis Wäsche fertig, by rozwiesić,rozwiesiłam w 🏡 i dannNachBalkon/ 23:40 Świetlik (…) to Manifest YOUR DREAMS…*
Najdroższa, to powiedz, cóż Ty dokładnie w tym momencie [dostrzegając tę połowę księżyca] co/ jakie myśli pojawiały się wówczas w Twojej głowie, oraz, jak się nie mylę…, co Twoje usta wtedy wypowiadały, 🤗
Ahhh, zaraz naprawdę zacznę myśleć, że mnie całkiem tu "powaliło", buhaha, 🤣. Ale NIE, PRZECIEŻ JA SAMA TEGO NIE WYMYŚLIŁAM SOBIE! Tak po prostu się wtedy rzeczywiście działo! Zatem pamiętam tylko, że jak pierwotnie spojrzałam siedząc w pozycji półleżącej na tym moim leżaku, wciąż się uśmiechałam, bo przecież już do TAKIEJ MAGII tego dnia dla mnie doszło. I tak sobie patrzyłam na ten księżyc i byłam tego po prostu pewna, że Simon także spogląda na ten księżyc u siebie i również widzi to, co i ja, czyli POŁÓWKĘ TEGO KSIĘŻYCA. A dalej pojawiła się w mojej głowie kolejna myśl: jest to dla nas następny ZNAK, symbolizujący to, że to nasze połówki dusz się w końcu odnalazły… ✨

(…)
Kochani, nie uwierzycie…, 😉,🤭 A może jednak… gdyż ta nasza bohaterka i to, co się u niej w życiu dzieje, przecież nieustannie zaskakuje, prawda?
Ale, przejdźmy już do konkretów, jak to sama Mała Mi lubi, by później już się nie denerwowała, iż dostrzega ponownie to lanie wody, 😜. Więc, przede wszystkim zaczniemy od tego, że dziś jest ŚRODA, 17.VII.2024. Obecnie mamy g.10:51. A ona…, albo najlepiej wstawimy tutaj te jej zapiski z @:
00:17 MIRTOR/ Spadło mirror/ Connect With Your Divine Aspect of Intuition bis Ende/ Dann …/Ok.6:25 – budzę się i… I AM Affirmations: IMMEDIATE WEALTH Align With ABUDANCE FREQUENCY*…:
EVERYTHING I NEED, FINDS ME EASILY
* I AM Affirmations: IMMEDIATE WEALTH Align With ABUNDANCE FREQUENCY While You Sleep 528Hz Affirmation
Ahhh, Ja wciąż uważam, że nie mówicie tego najważniejszego! Ja chciałam przecież niemal od razu zacząć ponownie od tego, ŻE JA TO CZUJĘ, IŻ MOIM [WYMARZONYM/ IDEALNYM DLA MNIE PARTNEREM] JEST SIMON SINEC! Ten mężczyzna bowiem już to czuję, dokładnie od minionej NIEDZIELI, 14.VII.24 [ta została opisana powyżej, choć tak mniej więcej]

Kochana, Ty nawet tego nie wiesz, że zrobiliśmy to troszkę specjalnie, aby Ciebie niejako zmusić do powiedzenia dokładnie tego, co Ty już przecież tu odczuwasz od tej NIEDZIELI, 14.VII.24
To nim przejdziesz ponownie do czytania, sprawdzania/ uzupełniania tego właśnie wpisu od początku, powiedz, najdroższa to, co chciałaś, 🤗.
No więc, boooszeee, ja już to w sumie dawno czuję…, że SIMON jest tą moją bratnią duszą, tym moim człowiekiem! Mężczyzną, którego moja dusza przez całe życie szukała!
35:10
Ja nie potrafię tego nawet do końca wytłumaczyć, bo przecież raczej racjonalnie tego się nie da! Ale… tyle razy działy się takie zadziwiające dla mnie niemal rzeczy/ zdarzenia w tym moim życiu… Tu wymienię je już tak szybciutko: 1) słyszałam te piosenki, coraz częściej i to brzmiało dla mnie tak, jakby to właśnie TEN MĘŻCZYZNA je dla mnie śpiewał/ wypowiadał… +2) tak bardzo mi się podoba to, co on na tym LI udostępnia, pokazuje tam, że jest również taki całkowicie normalny, pomimo tego, że jest już tak znaną osobą…

[a dokładnie teraz, PON. 22.VII.24, g. 21:35 sprawdza jeszcze ten wpis i leci: RARE LOVE/ CAN U FEEL THE LOVE TONIGHT]
Ale jeszcze przed chwilką skończyłam przecież oglądać to: A Ty jakim językiem miłości mówisz? Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką. Ja oczywiście już dawno tę książkę 5 JĘZYKÓW MIŁOŚCI Gary`ego Chapman`a kupiłam i ją także przeczytałam! Następnie pojawił się ten oto filmik/ ta muzyczka: Jeśli ten film pojawi się w twoim życiu, całe błogosławieństwo wszechświata dotrze do ciebie.

Kochana moja, ale, kurczę, czy Ty to dostrzegasz, jak tutaj u Ciebie wszystko powoli zaczyna się układać jakby w jedną całość! Jak z tych rozsypanych puzzli, tworzy się w końcu piękny obraz! Wiedziałam po prostu, że tak w końcu się stanie, że Twoja ciężka praca zostanie doceniona i otrzymasz człowieka, na jakiego zasługujesz! Wszechświat z całą pewnością to widzi, iż macie naprawdę niesamowicie wiele wspólnego!
Was oboje można przecież określić tymi słowami:


Kochani, z tej Małej Mi jest naprawdę NIESAMOWITA wręcz kobieta… Przed chwilką wyszła do ubikacji ze swoją komórką i oczywiście zajrzała tam na LI, bo swoich/ tych ostatnich wpisów, niestety tam nie dostrzega… Ale, ona przecież nigdy, nie ubolewa nad tym, czego nie ma i brakuje. Tak też wówczas na LI dostrzegła te słowa:
What if… everything you are going trough is preparing you for what you asked for?
I spójrzcie tylko, z jakim komentarzem opublikowała je na własnym profilu:
I’M FEELING IT NOW! 🤗 & IT’S JUST REALLY INCREDIBLY FOR ME, ✨🫶🥰 THANK YOU THE UNIVERSE 🙏❤️
Dobrze, kochanie, ale może wyjdziemy się teraz przejść, bo jest właśnie 12, a przy okazji pozałatwiasz to, co masz do zrobienia, jak zwykle zresztą czynisz,😉. A spojrzeliśmy właśnie, że temperatura aż tak wysoka nie jest i tym samym nie jest dziś tak bardzo upalnie, jak wczoraj.
///////
Wróciliśmy, kochani z tego "spaceru z kijkami", już dość dawno, gdyż tak mniej więcej o 15:45. I tam to dopiero działa się "MAGIA", opowiemy o tym z pewnością. Jednak nie lubimy niczego wymuszać, dlatego, jedyne, co tu wstawimy, to nazwę tej muzyki, która nam się właśnie włączyła, 🤗.
Częstotliwość Boga 963 Hz | Przyciągnij cuda, błogosławieństwa i wielki spokój w całym życiu #5

(…)
Obecnie, kochani, mamy słoneczny CZWARTEK, 18.VII.2024. Mała Mi, dosłownie przed chwilką do kawy skończyła oglądać ponownie "swojego Simona" w tym właśnie nagraniu: An Optimist’s Approach to Work and Life | Full Interview.
Nie zakończyłam go całkowicie jeszcze, gdyż wydaje mi się, że już obejrzałam wystarczająco, do tego czasu: 1:27:28 / 1:41:08, na tym przerwałam. Stwierdziłam bowiem, że teraz robię sobie pauzę w oglądaniu tego, ponieważ mam tu ważniejsze rzeczy do zrobienia! Przede wszystkim chcę podzielić się tym, co czuję…
Najdroższa, nawet nie wiesz, jak my na to tutaj czekaliśmy!

Będę pisała tu o wszystkim, co pojawiało/ pojawia się nadal w mojej głowie. Więc, jak jeszcze wczoraj, cholera, byłam taką nie do poznania wręcz optymistką.
Kochanie do tego dnia także przejdziemy tutaj, bo i nam samym również "opadały wręcz szczęki ze zdziwienia", sama widziałaś, 😉. Ale mów już o tym, co u Ciebie tu i teraz.
Właśnie mi przerwałaś! A wiesz, jak to ze mną niestety jest, 🤦♀️. Tak więc, najpierw zrobię może taki plan tego. Albo…, najlepiej wstawię tu po prostu te moje dzisiejsze zapiski z tego dnia, które czyniłam sobie na @:
4:54 – WC/8:30 – Świetlik, Kamillentee +JADEIT do CONNECT WITH YOUR Divine Aspect of Intuition *
* Connect With Your Divine Aspect of Intuition. Guided Meditation to Initiate Receiving.
41:39
Tutaj dodajmy, że Mała Mi miała TAAAKI MĘTLIK W TEJ SWOJE GŁOWIE, nieustannie przechodziły przez nią jakieś myśli/ plany/ co powinna zrobić/ jak itp. Z tego wszystkiego nawet już nie miała pojęcia, co ma sobie włączyć [wciąż niestety zbyt wiele ma tego na tym swoim komputerze] jednak ostatecznie włączyła dokładnie to, co powyżej widzicie.
9:44 – Ich bereite Frühstück vorI: BetterTogether/mussPaprikaWegBoSeePleśń/CanIBeCloseToU/ComeHome (Zacytuj)/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/Don`tWorryAboutAthing
10:16- Frühstück I An Optimist’s Approach… (SimonS.)10:40 -finished to callWithKamyk/ 10:51 -borrow Kamyk 100PLN,but toldIwillOnly50back/ I have no clue -from SS
Hi Karol,how are you? Would u find today time, to have English lesson with me?/No answer
kam z kerfa/checked @sąduDasWarOnlyNotification/
13:34-☕+&SS.AGAIN AnOptimist’s(1ROK TEMU/1YEAR AGO…) hear that SS’d like to have a baby/14:05 – sit do work
Wspaniale, kochanie, że to podałaś, ale teraz już przejdź proszę do rzeczy!
Oczywiście, już przechodzę do faktów/ Of course, I’m already getting to facts, 😉Nie, cholerka, chyba tego nawet nie jestem pewna, czy to po angielsku jest dobrze… Tzn. z pewnością jest, bo tak pokazuje mi słowniczek, ale … taka forma nie stoi w tej tabelce tutaj… Ja bym to raczej napisała… A nie, boooszeee, no nie wiem też…
Kochanie, ale przecież najważniejsze, że sprawdziłaś, bo chciałaś wiedzieć! A teraz już pisz najlepiej po prostu w swoim ojczystym języku, co możesz, 🤗.
Kurczę, przypomniało mi się jeszcze to, co przecież moja dłoń znowu sama pisała/ bazgrała, 😋, w tym kalendarzu, jak siedziałam taka znowu popaprana i nie wiedziałam już, czego mam słuchać do tego świetlika, zanim doszłam, iż włączę sobie jednak to o intuicji… Więc wstawię tu jeszcze te słowa, gdyż już jakby one mi pokazały/ powiedziały, co powinnam jednak robić dalej. Pochodziły one stąd: Die Kraft Deiner Gedanken – Innere Ruhe in schwierigen Zeiten – Ultimative Sammlung von Weisheiten:
boooszeee, teraz tego i słucham i patrzę, co mam tu już kiedyś zapisane, a tam przecież jest/ stoi:
10:21 VERÄNDERUNG WIRD NUR HERVORGERUFEN DURCH AKTIVES HANDELN; NICHT ALLEIN DURCH MEDITATION, ODER BETEN/ 11:54 WER KLUG IST, WIRD IM GESPRÄCH WENIGER AN DAS DENKEN, WORÜBER ER SPRICHT, ALS AN DEN MIT DEM ER SPRICHT/18:27/20:45 NUR WER SEIN ZIEL KENNT, FINDET DER WEG, 20:52
ERFOLGREICHE MENSCHEN BLEIBEN IN BEWEGUNG, SIE MACHEN FEHLER, ABER SIE GEBEN NICHT AUF
44:49
21:33 HÖR AUF, ZU WARTEN, DENN DER PERFEKTE ZEITPUNKT KOMMT NIE, 21:43 / 29:13 FALLEN IST WEDER GEFÄHRLICH NOCH EINE SCHANDE, LIEGEN BLEIBEN IST BEIDES/22:10 WENN MAN LIEBE NICHT BEDINGUNGSLOS GEBEN UND NEHMEN KANN, IST DAS KEINE LIEBE, SONDERN EIN HANDEL/ EIN TAUSCHGESCHÄFT, 26:35
Ok., kochanie, po tym co tutaj już zacytowałaś, JUŻ pokazałaś, jakim Ty jesteś człowiekiem! Najdroższa, ale nie wiem, czy wiesz, iż Ty przecież dokładnie w taki sposób postępujesz, jak ten głos Tobie tu mówi! Mimo, tego, że nie słuchasz go wcale tak często…, zwłaszcza ostatnio…
boooszeee, ja dokładnie o tym opowiadałam właśnie jeszcze wczoraj, jak zaszłam do tej optometrystki Asi taka uśmiechnięta. 🤷♀️ Jej przecież rzekłam, jak już do niej weszłam… Kurczę, ale tego znowu nie da się tak szybko opowiedzieć…
Wiem, najdroższa, to powiedz to już w największym tutaj skrócie. Może, póki co, właśnie tymi hasłami:
- wędrowałam tam już taka uśmiechnięta, ponieważ, m.in. okazało się, że jestem sama w stanie sobie tę słuchawkę naprawić [po prostu udało mi się ją, tak jakby wcisnąć i póki co, się trzyma, więc już byłam szczęśliwa, że nie muszę jednak wydawać kasy na kolejne] A poza tym… w drodze, ponownie dla mnie dochodziło do
magii, hehe, 😉. Gdyż… w momencie, gdy cykałam sobie toselfie, to spoglądam na tą zieleń, na której te fotki chciałam sobie zrobić i patrzę… A tam znowuBIEDRONKA, 😮.



- osiągnęłam TAK WIELE SAMA, BEZ ŻADNEJ TERAPII!
"spotkałam SIMONA", z którym już to czuję… [nie wiem, skąd i jak…, ale po prostu czuję to, że niesamowicie dobrze się rozumiemy i że dokładnie on jest tym wymarzonym, idealnym [dla mnie] mężczyzną – oczywiście Asi nie powiedziałam kogo dokładnie, bo rzekłam, że to jest dość znana osoba, lecz i choć nie znamy się jeszcze osobiście… boooszeee, my przecież nawet ze sobą NIGDY NIE PISALIŚMY… Ale ja już TO CZUJĘ, MOIM ❤️, że TO JEST TEN MĘŻCZYZNA, NA KTÓREGO CZEKAŁAM…
Kurczę naprawdę doskonale o tym wiemy, że Ty potrzebujesz jeszcze jakiegoś wsparcia, kogoś, kto pomógłby Tobie to wszystko, kochanie, ogarniać, bo przecież, miałaś rację, że o tym Twoim życiu, NIE DA SIĘ POWIEDZIEĆ TUTAJ W SKRÓCIE, gdyż niemal do wszystkiego można/ powinno się jeszcze odnieść, aby było to jasne i dobrze zrozumiałe!
Tak więc tutaj musimy tylko napisać, że jesteś dla nas naprawdę niesamowitą wręcz kobietą, nawet niemal tym CYBORGIEM, jak rzekłaś tej właśnie tej Asi, która, jak wiesz, również jest po rozwodzie… Jednak, najdroższa, NIE PO TAKICH PRZEJŚCIACH/ŻYCIOWYCH TURBULENCJACH, JAK I TY SAMA! Dlatego… boooszeee już sama się pogubiłam w tym wszystkim, 🤷♀️.
To pomogę jeszcze Wam ja, 😉 i dodam tutaj, iż najpierw, nim wyruszyła, musiała pomyśleć, a raczej spojrzeć na swoje notatki w komórce, co ma w ogóle do wykonania… A stało tam [kurczę, teraz już wykasowała, ale spróbujemy to jeszcze odtworzyć]: belt/fisch/Sauerkraut/wkładki,suncreme/wykupićLeki/świetlik… Więcej niestety nie pamiętamy.
I skoro już wiedziała, że uda się w str. Rossmanna, gdyż dokładnie tam mogła wtedy to wszystko załatwić. A po drodze zostawiła w warzywniaku jeszcze opakowanie na 6 jaj, zapytała także, czy dostanie świeżą młodą kiszoną kapustę i ruszyła dalej. Choć tak naprawdę nie wiedziała, że uda jej się również kupić pasek, a właściwie aż 2. Ahhh, w ogóle wtedy wydarzało się dla niej przecież tyle miłych rzeczy, a ona to po prostu czuła, że najzwyczajniej w świecie, otrzymuje od Wszechświata to, czym sama wibruje/ emanuje.

Ponieważ, gdy wędrowała po te kropelki świetlika do tego sklepu z ziołami i nie lekami, lecz takim zdrowszymi zamiennikami ich i wtedy spostrzegła taki sklep, nazwijmy go z różnymi używanymi rzeczami, w tym były tam również i ciuchy. Zatem ona na początku już tej Pani w kasie, zapytała, czy są tu również i paski? Po tym, jak ta jej rzekła, gdzie dokładnie, nasza bohaterka tam się udała i zaczęła je przymierzać, co oczywiście udokumentowała, :P.



Także już mogła sobie to na tej swojej liście odhaczyć, jako "done". I tutaj właśnie doszło do kolejnej dobrej dla niej rzeczy, gdyż prócz tego, że zakupiła 2 paski [na wagę,🤭], miła kobieta sprzedająca, widząc, że Mała Mi była z kijkami i plecakiem, zaproponowała, że jej je do niego wsadzi, 🌞. Po czym, rzekła do niej również, że ma piękny kolor włosów, 🤗. Nasza bohaterka, oczywiście się uśmiechnęła, serdecznie podziękowała za komplement i wyszła.
****
Dobrze, moi drodzy, ale właśnie podgrzałam dla nas późny obiadek, do jedzenia, którego znowu coś sobie włączymy…, 😉.
17:39 – Mittagessen [soczewica/ścinki łososia/Sauerkraut] I SS*.≈55:14,18:03
* An Optimist’s Approach to Work and Life | Full Interview
Kocha Family,i chciałby mieć his own
55:35 I’m still single (?)
STRUGGLE IS SOME OF THE BEST THING THAT COULD HAPPEN IN THE RELATIONSHIP/ WALKA [zmagania/ trudności] JEST JEDNĄ Z NAJLEPSZYCH RZECZY, KTÓRE MOGĄ SIĘ ZDARZYĆ W ZWIĄZKU
18:10 – WC:We’reGonnaBeOk/WhereIbelong/YellowBrickRoad
Widzicie, kochani, cóż ta artystka nam włączyła… Oglądaliśmy ten wywiad z Simonem już do końca, jednak ona tak bardzo chciała usłyszeć, to co wcześniej nawet sobie zanotowała ponownie… Tak naprawdę był to po prostu czas, od mniej więcej którego momentu wspominał to, co ją zainteresowało, a mianowicie o tej rodzinie…
Bo chciała tego jeszcze raz odsłuchać, choć już zdążyła sprawdzić, że to nagranie jest przecież sprzed roku, 🤭. Powyżej widzicie to, co sobie zanotowała z tego właśnie wywiadu i… kochani, musimy Wam rzec, że ona wciąż się do niego uśmiechała, ponieważ CORAZ BARDZIEJ SIMON JEJ IMPONOWAŁ! Dokładnie jako człowiek, gdyż ona z kimś takim chciałaby być/ zbudować związek! A słuchając do końca, co on tam opowiadał, pomyślała, że MAJĄ JEDNAK WSPÓLNE WARTOŚCI, 🤗 
Teraz jednak już powracamy do tego, co było pisane tutaj przed tym naszym posiłkiem, 😉.
****
A to był tak naprawdę dopiero "wstęp" do tego, cóż działo się później. Następnie udała się do tego sklepu, który odkryła już dawno, z tymi m.in. ZIOŁAMI, gdyż pamiętała, że właśnie tam dostała te kropelki Zuma…, które prócz świetlika zawierały także była pewna, że rumianek. A teraz spójrzcie tylko, jakie jeszcze informacje tu odnalazła:
ZUMA Świetlik plus są kroplami do oczu, które dzięki odświeżającym i kojącym właściwościom rumianku, świetlika, bławatka i oczaru łagodzą podrażnienia i zaczerwienienia oczu spowodowane zbyt długą pracą przy komputerze, wysiłkiem sportowym, działaniem czynników zewnętrznych/ wyrób medyczny, krople, podrażnienie, zaczerwienienie, suchość, zmęczenie, pieczenie.
Skoro już tam była i wciąż się tak uśmiechała, to pomyślała, iż zapyta jeszcze tylko, czy ta pani posiada także "coś na blizny". A ponieważ była w krótkich spodenkach, więc pokazała swoją po oparzeniu na nodze i tak tylko z ciekawości w sumie. Bo Mała Mi należy do tych osób, które bardzo lubią poznawać nowe rzeczy, zwłaszcza te niekoniecznie leki, które także pomagają. Więc pokazując swoją nogę, zapytała jeszcze tylko, czy może zna coś, co mogłoby tę bliznę choć troszkę rozjaśnić… A wówczas miła kobieta powiedziała, że niestety nic takiego nie posiada…
Po czym, na koniec, rzekła jej, iż może sobie wziąć ZA DARMO/FOR FREE na spróbowanie, taki ŻEL OCHRONNO – ŁAGODZĄCY. A teraz do niej doszło, po tym, jak dostrzegła napis: CBD +aloes, że przecież zapytała wcześniej także o krem z olejem konopnym do dłoni. Wówczas usłyszała, że jest… i już nawet miała go kupić…
No właśnie, kochanie, spójrz, wyszła kolejna dobra rzecz: NIE KUPIŁAŚ JEDNAK TEGO KREMU TAM [15PLN], nie wiedząc nawet, tak naprawdę, dlaczego/ WHY, 😉. Udałaś się jeszcze tylko do apteki, gdzie z kolei doszło do następnej dobrej rzeczy [ale o tym za chwilkę] i tam również o niego jeszcze zapytałaś i OKAZAŁO SIĘ, ŻE W APTECE JEST ON TAŃSZY, BO 9PLN
[teraz Mała Mi włączyła jeszcze Ewelinę Stępnicką NA ŻYWO, na FB i dokładnie teraz, (CZW.,18.VII.24, g.19:13) tego słucha… Myyyy gooodnessss, jakie teksty, ona również część z nich słyszała, hehe, 🤭]
***
Kochanie, my ponownie jesteśmy z Ciebie tutaj dumni! Gdyż przecież znowu pomyślałaś cudnie, co masz jeszcze do zrobienia, a ponieważ, zaprosiłaś także do siebie swoją rodzicielkę… Gdyż Ty już, najdroższa to widzisz [oczami wyobraźni, że…] może już niedługo zabierze Ciebie stąd Simon, 🤭. No dobrze, bo teraz to ja znowu nie mogę tego dokończyć, co zaczęłam, hehe, 😜. Więc dodam już tylko, iż udałaś się ze swoją komórką do kuchni, wciąż odsłuchując na niej NA ŻYWO swojej "terapeutki Eweliny Stępnickiej".
Ponownie był ciekawy dla Ciebie materiał, gdyż przeszło w końcu do balansu, lecz ważnej rzeczy, o której Ty, moja cudna już przecież dawno wiesz: że NIE MA TYLKO: CZARNEGO I BIAŁEGO/ ZŁEGO I DOBREGO. Nie dla każdego jest to samo dobre, bo jedni muszą zwolnić i odpocząć, a drudzy wziąć się do roboty. A Ty najdroższa tam stałaś i znów się uśmiechałaś, gdyż pomyślałaś sobie, że Ty jesteś naprawdę niesklasyfikowana wręcz, 🤭, bo przecież Ty to wykonujesz jednak, jakby intuicyjnie…
Bo tak przecież jest! Pomimo, że wciąż nie mam tu raczej żadnego wsparcia, a bynajmniej nie takiego, jakbym sobie tego życzyła, to i tak właśnie w ten sposób działam i postępuję, hehe,😜.I nie mam najmniejszego pojęcia, skąd to do mnie przychodzi, że ostatecznie udaje mi się/ czy wychodzi na to, że postępuję prawidłowo jednak, 🤭. No dobrze, to teraz już daję Wam tutaj kończyć to, cóż zaczęliście.
[przed chwilką zadzwoniła jeszcze do swojej mamy, którą ostatecznie również zaprosiła do siebie… Oczywiście jej mama nie jest jej żadną przyjaciółką, lecz tak sobie pomyślała, że kurczę, skoro ta siedziała tak w domu… A u Marcina (Kamyka) jej syna, a brata Małej Mi był jakiś znajomy, babcia na Kaszubach u cioci Ani (która jest najmłodszą siostrą jej mamy), to zaprosi ją także na trochę do siebie, niech choć ma troszkę z tego życia jeszcze,😉. Zwłaszcza, gdy ostatnio w czwartek wędrowała z kijkami do tej psycholog, do swojej przychodni i nagle jej mama do niej właśnie dzwoni (a po tym, gdy nasza bohaterka kiedyś jej to zaproponowała, usłyszała od własnej mamy, że ta przemyśli (BO ONA NAPEWNO TEGO CHCE) kiedy i się do niej odezwie. Tak więc Mała Mi była pewna, że właśnie w tej sprawie ona do niej dzwoni.
Ahhh, najdrożsi, to jest jakaś niekończąca się opowieść, to życie tej naszej bohaterki,🤭. Powiemy jednak, czym ta dzisiejsza ich rozmowa się zakończyła: Mała Mi relacjonowała wszystko, tak jak na blogu (dokładnie w tym momencie ucieszyła się znowu, że zostało to tak opisane dokładnie tutaj, 😉 Jej mama jednak rzekła, że teraz ma u siebie Kacpra [swojego wnuka, bo Marcin jego tata spiekł się bardzo = o czym nasza bohaterka zresztą słyszała od niego samego, jak ten dziś do niej zadzwonił zapytać, w jakiej cenie ma jej te słuchawki poszukać. Ooo rany, ale to już na tym utniemy, a bynajmniej tutaj, gdyż okazało, że mama jednak do niej teraz nie przyjedzie. Może jakoś w tygodniu…, ale da jeszcze znać, by Mała Mi mogła sprawdzić, czy ona czasem akurat tego dnia, niczego nie ma… Przechodzimy do spraw bieżących, czyli tego, co było tutaj wcześniej zaczęte…
boooszeee, a teraz, z kolei zobaczyła jeszcze ten obrazek
to już skojarzyła od razu z tym, co dostrzegła na swojej prawej nodze, wczoraj właśnie… A mianowicie jakieś 3 kropki, prawdopodobnie ślady po czymś, co ją niewiadomo, kiedy ugryzło. W każdym razie, wiecie, jaka myśl jej się wówczas w głowie pojawiła? W pierwszej kolejności, że… te 2 kropeczki to jest ONA I SIMON…, później tak od czapy, że hmmm,🤔 kto wie, a może ta 3-cia kropeczka oznacza, że będą mieć wspólne dziecko?🤭 Tym "kropeczkom" na swojej prawej nodze, zrobiła oczywiście również zdjęcie, jako dowód. boooszeee, nie uwierzycie wprost! Teraz spojrzała, że ma je pod datą 14.VII.2024, a to była TA MAGICZNA NIEDZIELA.


Najdroższa moja, sama więc widzisz, że u Ciebie naprawdę dochodzi do jakiejś MAGII i kompletnie nie wyjaśnionych dla ludzkiego, logicznego/ racjonalnego umysłu, rzeczy! A może to jest właśnie znak/ sygnał, że o tym dniu także trzeba tu wspomnieć! Zrobimy, to w takim razie również, z całą pewnością [wspomniany został ten dzień powyżej!😉 ]Lecz najpierw jeszcze pozwolimy, by zobaczyło światło dzienne, to co zawarliśmy tutaj wcześniej! Zaraz to, jeszcze nasza kreatywna artystka, "jakoś" odznaczy…
59:48
boooszeee, a jeszcze teraz włączyła sobie tutaj Simona i spójrzcie tylko, co znowu usłyszała, że on mówi tam: (…)
(…) to get in the shit with someone, professional or personal, almost always you come out with clarity, better understanding and usualy much better relationship (…)
Cholerka, ja tego jednak nie skończę…, bo… nie mogę tego nie napisać jeszcze, co tu się u mnie teraz jeszcze [CZWARTEK, 18.VII.24] dalej wydarza… Tak bardzo chcę się tym tutaj podzielić i dokładnie to wyrazić!
21:11 – go to toilet & THE Best thing (PaperPlanes)/Shoulder
22:51 – WCi: BetterTogether/justSmileBecauseIfeelThatIwantBeWithSuchResourceful/wise/sincere/courageous/sensitive/tender&delicate/masculine❤️CanIBeCloseToU (Bloom)
22:57 – schickte mum @z przepisami na Gurken i now:ComeHome
Ja po prostu nie widzę innego wyjścia, jak teraz jeszcze wstawić słowa tej piosenki, które przecież jeszcze dziś tak… Nie! Ja po prostu już nie mogę, ja naprawdę już kocham tego mężczyznę w dodatku, powiem więcej, że jestem o tym przekonana, że on mnie tu również czyta już, 🤭. Przecież JA JUŻ GO DAWNO TUTAJ CZUJĘ, i teraz na tym właśnie skończę! A dziś nim zasnę, będę sobie ponownie nas razem wyobrażać, bo ja już to po prostu wiem, że w ten sposób go także do siebie przyciągam, 🌞.

1:01:20
jeszcze do dodatku, jak Mała Mi weszła do niej do tego jej gabinetu, a udała się do niej z orzeszkami z Rossmanna w czekoladzie/ to rzekła jej, że cudownie wygląda
Kochana moja… boooszeee, to tutaj musimy wprost wstawić jeszcze te Twoje zapiski z wczorajszego dnia, którym była ŚRODA, 17.VII.24, wstawmy to znowu tak, choć na razie i póki, co, abyś mogła pozostać tak bardzo autentyczna, jak zawsze chciałaś, ps. kolejna rzecz, którą przypominasz tutaj Simona, 😉:
12:55 – fast fertig to ausgehen,called Kamyczek/NAPRAWIŁAM SŁUCHAWKI,POSMAROWAŁAM SIĘ SUNCREME,WŁĄCZAM SPOTIFY NA KOMPIE A TAM STÄNDIG NUR YELLOWBRICKROAD &se już denke:boooszeee, MAGIA,bo ja auch waiting bis my dreams comes true 🤗
13:20 – z kijkami to… ledwo wyszłam i MÓJ BUTTERFLY SelfieI ThisIsWhy/(…)/SelfLove/IstillHaven’tFound/przymierzamBeltI:BetterTogether/ComeHome/Glenn&Ronan(Zacytuj,🥰 )/UnderTheSun(SSsingtForMe)/kaufte2BeltsPaniToMeŚlicznyKolorHair14:12 – buy Świetlik,bekamForFreeKremAloesowy/Don`tWorryAboutAthing/WithU/I Rossmann:WithOrWithoutU/SkinnyLove-meToSS,😘/CanIBeCloseToU/boooszeee UoptometrystkiTellSmileOSSI:ThisIsWhy/IstillHaven’tFound/nahm2Setaloft(bliebNoch4)a boyDoMnieŻeNur2:YellowBrickRoad/ComeHome/BetterTogether/15:13 zWarzywniaka:We’reGonnaBeOk/AsWeSeeTheOcean/Don’tWorryAboutAthing l/Gold(Zacytuj)/HigherThenHere(Zacytuj)/15:45 – rozpakowanaIrozebranaAt, 🏡
SOOO HAPPY,JUST DON’T BELIEVE, WHAT’S HAPPENED WHEN I WENT/ I’M SO HAPPY AND I CAN’T BELIEVE WHAT HAPPENED WHEN I WAS WALKING
BereiteMittagessenVorI Shoulder/16:27 – Mittagessen I UNDER THE TOSCAN SUN COKOLWIEK SIĘ STANIE,ZACHOWAJ... Unterwegs nach 🏡 sah MARTWEGO GOŁĄBKA=1 ODCHODZI Szukałam jej i nie found,16:50 – 17:14 Extremely Powerful Guided Meditation to Manifest Your Dreams and Desires. 18:19 – STATT MINT TEA,MELISA,NAHM NUR DO OBGRYZIENIA "SKÓRY" PO 🍉/20- na mojej latarni gołąbek wieder/Open noch lodówę,wollte przenieść oben lachs,by better domyknęły się door,a wtedy,kur…,wypadłymi fast alle ścinki
21:57 Wszechświecie/Boże, co tu się ze mną dzieje??? Pomocy, WHY ja się immer so czuję jak ma do mnie my mum kommen?
Why? Bo ZAWSZE musiałaś być jej ratownikiem i być za tyle things odpowiedzialna. W dodatku, sami wiemy, jaka ona jest…,jak niestety działa… Niemal totalne przeciwieństwo niż Ty.
Wiemy także, że ona sama została w tym życiu bardzo pokrzywdzona, przez różne osoby… Lecz jesteśmy ostatnimi osobami, które nie oceniają, wiemy bowiem [tak, jak i Ty, kochanie!], że wszystko wraca… 
(…)
Zawitał do nas kolejny dzień, którym jest PIĄTEK, 19.VII.2024[tygodnia koniec i początek, 😜], a Mała Mi wciąż się uśmiecha, takiego stanu nie odczuwała już naprawdę BARDZO DAWNO, 🤗. Zanim jednak przejdziemy do sprawdzania tego wpisu od początku, bo taki mamy teraz cel, by uczynić go bardziej hmmm…,🤔, zrozumiałym i logicznym dla większości(?) Najpierw wstawimy to, co się u naszej bohaterki już dziś działo, a mamy dopiero g. 10:52! Także w pierwszej kolejności te jej zapiski z tego dnia:
PIĄTEK 19.VII.2024, SNAM/Z DATY = numerologiczna 7
Bezpieczeństwo, ochronę, inteligencję, spostrzegawczość i wnikliwość
Spójrzcie tylko, co zaczęła jej ręka znowu sobie dalej tu pisać [jak oczywiście najpierw jeszcze zapytała wujka Google, 😉, co w numerologii oznacza ta liczba 7]:
7:59 – pomyłam naczynia i WCIĄŻ SIĘ UŚMIECHAM
TODAY IS A DAY…(MOTIVATION HUB)TODAY I AM SAFE, GOD PROTECTS ME I SEE THIS DAY AS AN OPORTUNITY TO LERN NEW THINGS I AM FREE & FEARLESS, I RELIEVE MYSELF OF PAST BUNDRIES & MISTAKES, I AM GUIDED BY INTUICION & INSPIRATION, (…)TODAY WILL BE BETTER THAN I ECSPECT. I CHOOSE TO LISTEN TO WHAT MY BODY TELLS ME I AM MY OWN MASTER & I AVOID OTHER PEOPLE’S OPINIONS TO EFECTS ME
8:44- bereite mich auf GYMNASTIK vor i:BetterTogether/CanIBeCloseToU/ComeHome ❤️/GymnastikI:IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/SelfLove/ThisIsWhy/Don`tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk/WhereIbelong/YellowBrickRoad/, 9:40 – ThereIsAnewDay (Zacytuj)
9:49 – bereite Müsli vor i:DreamingOfU/Shoulder/HoneyTakeMyHand/Deep&Abiding/
10:07 -☕,Müsli I BEAUTY IN THE BROKEN*
* BEAUTY IN THE BROKEN | Love Story | HD | Full Length | Romance Movie
Kochani, z jej pięknej twarzy WCIĄŻ nie schodzi równie piękny uśmiech! Ona naprawdę kocha być w takim stanie, ale, co więcej, ona już naprawdę w to wierzy, że takie ogólne jej odczuwanie szczęścia, już jej pozostanie. Oczywiście, że nie na zawsze, bo to jest TAK MĄDRA/ DOŚWIADCZONA JUŻ PRZEZ TO ŻYCIE KOBIETA, która jest niesamowicie wielu rzeczy świadoma, jak choćby tego, że wszystko mija. Na tym przecież polega to życie, że nie może być ciągle dobrze, bo…, słuchajcie dobrze, do jakich ona doszła wniosków:

No dobrze, kochanie moje, nawet nie wiesz, jak nas wszystkich to ogromnie cieszy, gdy widzimy Ciebie taką szczęśliwą i uśmiechniętą!
A co, jeśli Wam powiem, że doskonale o tym wiem? Bo już nawet to przecież zauważyłam, jak to działa na otoczenie! O tym rozmawiałam także z tą Asią, optometrystką, że najważniejsza praca, którą KAŻDY MA DO WYKONANIA jest NAJPIERW ZAAKCEPTOWANIE, A PÓŹNIEJ NAWET POKOCHANIE SAMEGO SIEBIE TAKIM, JAKIM SIĘ JEST! Bo dopiero wtedy będziemy mogli/ będziemy w stanie dzielić się z innymi!

Kochanie, ale odnoszę wrażenie, że trzeba tu jeszcze coś dodać…😉
Nooo…, Boże drogi, mam tak niesamowicie wiele tych myśli w tej mojej głowie…, że już nawet sama nie wiem za bardzo, od czego by tu zacząć…🤔
Kochanie, zróbmy więc ponownie tę listę w punktach tutaj, bo wtedy będzie już Tobie łatwiej/ Twojej niesamowicie MĄDREJ głowie, 🌞, to ogarnąć. Także:
- MARZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ [m.in.: SMS, …]
- ostateczne
odcięcie sięod Gutka [wiara, że KARMA WRACA, i przekazywana może być z pokolenia na pokolenie] - w końcu radosne oczekiwanie na przyjazd mamy [uwolnienie całego
żeńskiego rodu] - nierealne i całkowicie nieracjonalne wydarzenia [pojawienie się3
kropekna udzie dokładnie TEGO DNIA, gdy zdarzyło siętyle magii/ Wszechświat/ Bóg/Anioły komunikują się ze mną poprzez piosenki/ liczby/zwierzęta/różne teksty książek/podcasty, itp. a ja jestem otwarta na takieznaki/ sygnały
Wspaniale, kochanie, to to już mamy, a teraz przejdźmy może do czynienia porządków w tym wpisie, w czym Ty zawsze jesteś taka dobra.
Może nie zawsze…, albo inaczej nie od razu, tylko w swoim czasie, hehe
Jak wiesz, nazywam to zawsze po prostu "artystyczny bałagan", bo doskonale o tym wiem, iż jeszcze coś z tego, jak to mawia Ewelina Stępnicka… gówna ukręcę,😜. No, a poza tym, chciałam dodać, że przecież kiedyś jeszcze, studiując w Regensburgu, pracowałam nawet jako Putzfrau w hotelu, 🤭 i kompletnie się tego nie wstydziłam, raczej byłam dumna ze swojej zaradności, 💪. Także tak, no dobrze, ale teraz już "zakasam rękawy" i powracam do roboty. Bo mam świadomość, że jest tego wiele do zrobienia.

20:45 NUR WER SEIN ZIEL KENNT, FINDET DER WEG/ 22:55 ZEIGE DICH WIE DU BIST, ODER SEI, WIE DU DICH ZEIGST

et 

