❤️: 29./ 30./ 31.VII./ 01./ 02./ 03.VIII.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Kochani, powiemy Wam dokładnie, dlaczego ta niesamowita kobieta, funkcjonująca na tym blogu jako Mała Mi, dlaczego ona przedstawia tak wszystko dokładnie. Ponieważ, moi drodzy, po pierwsze, ona tak bardzo lubi czyste fakty/ NIE TEORIĘ, lecz przede wszystkim DZIAŁANIE.
A po drugie poprzez to, pokazuje również [nie chwaląc się!], ILE ONA TUTAJ WYKONUJE KAŻDEGO DNIA, a wiemy wszyscy, jakie ta kobieta ma trudności… Jeśli nie orientujecie się do końca, to wspomnimy o tylko niektórych, a są to, [pamiętajcie o tym, że MIĘDZY INNYMI,😉]:
- trudności z pamięcią
- szybsze męczenie się jej organizmu
- nie rozumienie takie dobre wszystkiego, a bynajmniej
nie tak szybko i od razu - doświadczyła traum przez DUŻE
"T"i nie miała czasu, by przeżyć jakąkolwiekżałobę! Ani nawet nie przeszła też żadnej terapii psychologicznej! Wszystko, co udało jej się osiągnąć, dokonała przede wszystkim własną pracą/ wytrwałością i zaangażowaniem! - jej
mottemstały się m.in. słowa tego znanego powieściopisarza, dramaturga, eseisty i francuskiego filozofa, nazywającego się: Jean-Paul Charles Aymard Sartre
Ona właśnie poprzez to, jak żyje, pokazuje dokładnie to, co jest oddane w tych zdaniach: 
I tak, np. dzisiaj postanowiłam, już sama! Że, choć póki co, stworzymy nowy wpis, bo w tamtych wciąż mamy taki właśnie bałagan/ nieporządek, a ja strasznie tego nie znoszę… Tak samo, jak i tak wielu niedopowiedzeń… Lecz właśnie dlatego przedstawiam Wam tutaj, co ja [oraz ILE…] każdego dnia robię, te moje zapiski z @. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że ktoś, kto nie jest w mojej sytuacji, a nawet w skórze/ciele/ ani z moim mózgiem i głową, [czyli po prostu: kto nie jest mną, 😋] niekoniecznie może od razu sam na to wpaść. A ponieważ ja naprawdę należę do tych osób, które mówią otwarcie, bo nie chcę nigdy, aby ktoś musiał się sam domyślać. Aczkolwiek, poważnie, na wszystko brakuje mi tu czasu i niemal rąk…, nóg, itp.
Kochana, zapominasz, widzę, o jednej niesamowicie ważnej rzeczy: także, chyba nawet PRZEDE WSZYSTKIM jeszcze jednej głowy!
Gdyż najdroższa, to jak Ty wciąż musisz tu funkcjonować i to wszystko SAMA DOGRYWAĆ/ ORGANIZOWAĆ I PLANOWAĆ, nam wszystkim zapiera tu wręcz dech w piersiach! Gdyż jest przecież oczywistym, iż
Zatem teraz wstawmy to, co się u Ciebie dzisiaj już do teraz działo, a mamy godz. 16:27!
6:41 – Zaparzyłam Kamillentee, Umyłam naczynia, przyniosłamBlume,przemywam Gesicht/6:55 – Świetlik Kamillentee + JADEIT,7:35 – Ende but still liege im Bett &listening this Soul Connection… *
* Soul Connection – 1 hour Healing Angelic Music – Relax Your Body & Mind
Później jednak zauważyła na swoim @ wiadomość o tym:
10 – WEBINAR PARENTING
Tutaj zapisała się na to, akurat na dziś tak chyba przypadkowo, ponieważ całkiem świadomie odbędzie go w dniu jutrzejszym, tj. we WTOREK, 30.VII.24. A ona, wprawdzie sama nie ma jeszcze rodzonych dzieci, lecz odsłuchuje tego z myślą o swoim bratanku i chrześniaku! I w sumie nawet nie zapisała, o której godzinie ten dzisiejszy miał się zaczynać. Lecz robiąc to jeszcze wczoraj wieczorem, przyszło jej przez myśl, że tak może właśnie miało być, że nie ma wcale w tym uczestniczyć, gdyż najbardziej zależało jej na tej jutrzejszej tematyce właśnie.
Lecz dostrzegła, iż pojawił jej się komunikat na @ o tym, więc pomimo to, włączyła go sobie, aby po prostu czegoś jeszcze się dowiedzieć. Jednak wcale, aż tak bardzo to ją nie zainteresowało, ponieważ jej zdaniem były tam mówione rzeczy, które ona już dobrze zna, co przedstawia choćby to zdanie [oczywiście nie tylko to było!]
JEŚLI COŚ JEST POWTARZANE CZĘSTO, STAJE SIĘ TO DLA MÓZGU WAŻNE (…)
///////
UDOSTĘPNIŁAM NA LI, A DANN AUCH NA FB TELEDYSK "POWIEDZ MI JAK"= MEGA PRZESŁANIE
Tutaj jednak dodamy jeszcze, iż jak tylko ujrzała chyba leżąc w łóżku, to dokładnie "zabiły ją" znowu te słowa, które tam usłyszała:
ŻYJ, JAKBY WŁAŚNIE KOŃCZYŁ SIĘ ŚWIAT, GDY DOKONASZ TEGO, POWIEDZ MI JAK (x3) NIE ULEGAJ CYFROWEJ ILUZJI, ALGORYTMY, TO "OPIUM" DLA MAS. ZAMIAST POSTÓW, MIEJ WSPOMNIENIA, ZAMIAST "LAJKÓW", WYBIERZ LAS. TAŃCZ, JAKBY WŁAŚNIE KOŃCZYŁ SIĘ ŚWIAT, GDY DOKONASZ TEGO, POWIEDZ MI JAK. PODRÓŻUJ, NAJLEPIEJ Z KIMŚ, KOGO KOCHASZ. KOCHAJ KOGOŚ, KTO JEST TEGO WART. PSA POGŁASZCZ, ❤️POKAŻ, PRZED LUSTREM BEZ WSTYDU STAŃ. ŚPIEWAJ TAK, JAKBY WŁAŚNIE KOŃCZYŁ SIĘ ŚWIAT, GDY DOKONASZ TEGO, POWIEDZ MI JAK (x3).
MASZ PRAWO NIE WIEDZIEĆ, CZEGO CHCESZ. NIEPEWNOŚĆ JEST CODZIENNOŚCIĄ. RZUĆ MONETĄ: "BYĆ", CZY "MIEĆ". BYĆ NIEŚMIERTELNOŚCIĄ! 
Kochani, po tym, jak to obejrzała, udostępniła zaraz na swoim profilu LI, z takim oto komentarzem:
Niesamowite, dziękuję bardzo i już udostępniam dalej, gdyż uważam, że takimi cennymi przekazami TRZEBA SIĘ DZIELIĆ Z INNYMI ❤️
Za chwilkę pomyślała, że kurczę, coś takiego powinna szczególnie udostępnić na FB! W pierwszej kolejności, zaczęła nawet pisać do kobiety, która to na tej platformie udostępniła, z pytaniem, czy mogłaby ten teledysk jeszcze gdzieś odnaleźć i GDZIE? Za chwilkę jednak do niej doszło, że powinna przede wszystkim zapytać o to "wujka Google" [ps. dosłownie przed chwilką zauważyła, iż na tej platformie LI dokładnie tego sformułowania użył niejaki Tomasz Kozłowski 🏄🏼♀️,🤭] 
Lecz przez jej głowę przeszło jeszcze szalenie wiele tych myśli, m.in. z całą pewnością odezwał się do niej nawet jej wewnętrzny krytyk/ sabotażysta, który oczywiście postawił to pytanie: "A CO, TY ROBISZ, DO CHOLERY, TERAZ Z TYM SWOIM ŻYCIEM?"
10:54 – Müsli z "zamarźlaka"😋 *(chyba Kasza jaglana mit Obst 🍓, 🍌, a for sure: czereśnie i ZW.REAGUJESZ ADEKWATNIE…,11:06 -zjadłam,but immer noch müde watch this weiter
* Reagujesz adekwatnie do rany czy do sytuacji? Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
11:09 – Odpoczywam na leżaku do Soul Connection…*
11:17 – MEET YOUR GUARDIAN ANGEL**
** 528Hz Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION, 11:53
/////
Lecz, teraz spójrzcie tylko, jak wspaniale i szybko zareagowała po otrzymaniu takiego powiadomienia smsem:
Zgodnie z prawem Państwa opóźnienia w spłacie zaległości z tytułu umowy… zostaną odnotowane w BIK-u.
Domyśliła się już, że chodzi o ten kurs TUTLO, który zakupiła w ratach. Dlatego niemal natychmiast wyszukała jeszcze nr w Internecie [gdyż u siebie w komórce, niestety nie mogła go odnaleźć…] Pomimo, iż udała się osobiście jeszcze kiedyś do oddziału tego Banku w Gdańsku i uzgadniała wszystko z taką miłą kobietą, która jej jasno/ zrozumiale dla niej wyjaśniła wtedy… Lecz teraz niestety wszystko zapomniała… I nawet już nie sprawdzała, czy ma to zapisane w tym "swoim zeszycie", tylko po prostu zapytała dokładnie, o co chodzi, bo ona nie rozumie…
Wtedy właśnie dowiedziałam się, że mam nie spłaconą ratę za ten miesiąc…, 🤦♀️. A ja byłam pewna, że załatwiłam to, iż te raty same schodzą mi z konta… Przecież JA NIGDY OSOBIŚCIE NIE CZYNIŁAM SPŁATY TAKIEJ RATY! Więc jeszcze to muszę wyjaśnić, jak już tam pojadę do tego banku. Bo wiem, gdzie on się już mieści!
Widzisz, moja kochana, jaką Ty jesteś cudowną i wciąż działającą kobietką! Więc nie możesz sobie znowu zarzucać, że Ty niczego tu nie robisz i to życie Tobie tutaj tak po prostu mija/ upływa… Bo Ty najdroższa, robisz o wiele więcej niż inni, a wciąż masz tak wiele trudności… Ty jednak sobie powtarzasz, że… 
Lecz musimy jeszcze dodać, o tym nie zdążyłam tu nawet wspomnieć, co zamierzałam… A chodziło mi o to, że przecież doszło do Ciebie, iż sama możesz najpierw ten teledysk sobie wyszukać, bo musi on gdzieś na YT być! I po tym, gdy go odnalazłaś, od razu udostępniłaś dalej na tym fejsie! Następnie zaś, otrzymałaś powiadomienie, że w tym paczkomacie pojawiła się już kolejna paczka! Więc naturalnie zaraz się ubrałaś, nasmarowałaś balsamem do opalania [gdyż świeciło piękne słonko] i właśnie tam się udałaś, co oczywiście zaraz zapisałaś:
13:25 – z kijkami to AllegroOneBoxI:SelfLove/OnlyLove/Don`tWorryAboutAthing/OhMyChildIknow Packung/zwiewaKarton:We’reGonnaBeOk/BetterTogether/PracticeMakesProgres/CanIBeCloseToU/WhereIbelong/AllTheLoveInTheWorld/IstillHaven’tFound 14:04 – Richtung 🏡I:ComeHome/to LIDL I:ThisIsWhy/HeavenIsHere/Lidl:LikeWaterForMySoul/TheBestThing/, 14:45 – rozebrana at 🏡
Tu zaś trzeba wspomnieć, jak to wszystko, przy tym paczkomacie czyniłaś! Bowiem [wspaniale, że to sobie tak notowałaś, gdyż teraz łatwiej nam o tym opowiadać]. A chodzi tu dokładnie o to, że jak już rozpakowałaś ten karton [który tym razem nawet nie był AŻ taki wielki, jak ten z soboty], lecz ponieważ dziś już wzięłaś mniejszy plecak, zatem i tak rozpakowałaś tę przesyłkę, oraz powyjmowałaś z kartonu wszystkie rzeczy. I jak już pozostało to opakowanie puste, to zwiał go Tobie ten silny dzisiejszy wiatr!
Lecz Ty, kochana, wcale się nie poddałaś, gdyż pomimo, że nie potrafisz jeszcze biegać, to podeszłaś do niego i go jednak szybko złapałaś.
Dalej zaś, odkleiłaś tę naklejkę z Twoimi danymi, porwałaś ją i wszystko umieściłaś/zostawiłaś tam przy najbliższym śmietniku. W dodatku, dalej, skoro teraz nie było to wcale ciężkie, udałaś się, jak to Ty mówisz: "rapować swoje". I choć widzieliśmy, jaka się wtedy czułaś pomieszana… "popaprana", jak to Ty zwykle mówisz w takich sytuacjach, 😉.
Bo tak się przecież czułam, jakbym nie wiedziała czego chcę, co powinnam robić… Lecz, wiem dobrze, iż w dodatku jeszcze fakt, że chciało mi się wciąż tak strasznie płakać, a tak mam zawsze, gdy jestem zmęczona! A dziś przecież jeszcze W KOŃCU POJAWIŁ MI SIĘ OKRES! To znaczy, tak naprawdę, nie było to jakieś wielkie spóźnienie, bo jedynie 2 dni. Lecz, ja pomyślałam, iż w tym paczkomacie będzie także ten kubeczek [a właściwie to zestaw dwóch] kubeczków menstruacyjnych, jakie zakupiłam.
Dobrze, kochanie, ale o tym więcej opowiesz nam w jakimś kolejnym wpisie. Bo przecież zdążyłaś się już uspokoić, gdyż otrzymałaś, będąc jeszcze na tej dolince kolejnego @ z powiadomieniem, iż: Przesyłka w drodze! Zawiera produkt Satisfyer Menstrual Cup Set Transparent. Dlatego udałaś się tam już po prostu jeszcze pochodzić, choć tak bardzo chciało się Tobie płakać z tego zmęczenia właśnie. To, pomimo wszystko, "zrobiłaś swoje". A nawet, najdroższa, więcej, gdyż pamiętasz, co Tobie opowiadała m.in. Angelika, jak ona się czuje w te dni: wszystko ją boli i nawet wygląda wtedy nie najlepiej.
A Ty, najdroższa, pomimo wszystko, udałaś się tam pochodzić i trzeba tu jeszcze powiedzieć o jednej ważnej dla Ciebie rzeczy. Iż czynisz to, nawet z tym swoim większym obecnie brzuszkiem i również nie czujesz się tak dobrze, to jednak i tak wychodzisz, i to czynisz! Ponieważ Ty, właściwie o tym opowiadałaś jeszcze, gdy była u Ciebie Twoja mama wraz z Kacperkiem. Wtedy jej rzekłaś, iż Ty już samą siebie bardzo kochasz i każdego dnia to sobie mówisz.
Wspomniałaś nawet o tym, że jak kiedyś jeszcze rzekłaś temu Osteopacie, że TAK NAPRAWDĘ NIE WSTYDZISZ SIĘ JUŻ ŻADNEJ SWOJEJ BLIZNY, GDYŻ JESTEŚ Z NICH DUMNA.
A ten wtedy do Ciebie, że: ooo, on widzi tutaj dobrą odbytą pracę z jakimś psychologiem/ terapeutą. Ty na to jednak, że nieprawda, Ty sama to wypracowałaś, BEZ ŻADNEJ TERAPII!!! Później jednak wracając z tej dolinki, tak w stronę domu, przez moment jeszcze zastanawiałaś się, co powinnaś uczynić…
Przecież NIE TYLKO WRACAJĄC, ja się przez cały niemal czas biłam z tymi myślami, co mam zrobić! Bo nawet na tej dolince raz stwierdzałam, że jeszcze pochodzę…, za chwilkę doszło do mnie, że to, co, iż znowu nasmarowałam się tym balsamem [w końcu mam 2 po to, by je używać!😋] i założyłam soczewki, by włożyć okulary słoneczne. To i tak, równie dobrze mogę się udać dalej także do sklepu
Tym bardziej, że wsadziłam sobie do kieszeni tych spodenek także tę kartę… A jeszcze przecież w głowie miałam taką rozkminkę, dokąd mam się udać, do jakiego sklepu… Gdyż odkąd p. Piotr tak został potraktowany w tym warzywniaku, to już nawet kompletnie nie chce mi się zasilać tego jego nędznego [byłego już!] szefa tam. Dlatego też, tak rozkminiłam, iż po mleko mogę się udać, wracając z tej dolinki, bo nie będę go kupować w tym warzywniaku, gdzie pana Piotra już nie ma! Tak więc, pomimo, iż miałam na sobie ten mniejszy plecak, to tak sobie obmyśliłam, że przecież, jak zajdę do LIDLA po to mleko, banany, i jeszcze winogrono, to i tak zmieszczę te zakupy w nim.
Kochana moja, czy Ty tego naprawdę nie dostrzegasz? Ile Ty tu robisz? I jak bardzo musisz tą swoją głową jednak pracować, aby wszystko tak pięknie dograć?
Oczywiście, że w końcu to do mnie doszło, że cholera jasna, jestem kimś wyjątkowym, bo ile innych osób, byłoby w stanie znieść i przetrwać tak dzielnie tyle traum, co i ja? Właściwie samej, bez żadnej terapii i nawet wspierających osób!
I już naprawdę nawet dostrzegam coraz więcej niesamowitych rzeczy, które mnie spotykają. Dlatego, jak mam ochotę zjeść sobie jeszcze to coś do kawy, to już się kompletnie tym nie spinam, ani tym bardziej nie biczuję za to! Bo myślę sobie, tak, wiem, że nie jest to całkowicie dobre i zdrowe, ale póki, co inaczej jeszcze nie umiem! 
Ale wciąż się przecież staram i myślę…, że całkiem niedługo będę mogła podpisać się już pod tym obrazkiem: 
Kochana moja, powiem Tobie, że my nawet już jesteśmy tego pewni, że uda się Tobie to osiągnąć, gdyż Ty, przecież, przede wszystkim, trzymasz się tej zasady:
W dodatku w Twoim życiu, najdroższa przecież nieustannie niemal dochodzi do jakiejś magii! I tak, również my jesteśmy tego samego zdania! Że Wszechświat/ Bóg/ Anioły kontaktują się z Tobą także i poprzez wszelkie istoty, jak motyle, ptaki, a także obecnie za pomocą tych piosenek! A jak powróciłaś do domu, po tym, gdy zakupiłaś w tym Lidlu jednak to, co zamierzałaś to, kochanie, włączyłaś swoją listę na spotify i wówczas przecież znowu usłyszałaś te słowa:
WISHING YOU. ALL LOVE IN THE WORLD.[x...] WHEN YOUR PATH`S UNCLEAR, AND NIGHT`S SHADOWS DRAWING NEAR. WHEN YOUR MIND IS CLOUDED BY FEAR/ CAN`T SEE THE ROAD, DON`T KNOW WHICH WAY TO STEER. / PLEASE REMEMBER THAT YOU`RE NOT ALLONE. WE`RE ALL ON THIS JOURNEY HOME. ALL OF US, EVERYONE THAT YOU KNOW, WE`RE SENDING YOU, ALL LOVE IN THE WORLD.
DON`T BE AFRAID. IT`LL BE OK. LOVE WILL ALWAYS FIND A WAY. x2 / WHEN ITS TIME FOR US TO GO, PLEASE KNOW THAT YOU`RE NOT ALONE/ EVEN AS THE TEARS FALL DOWN FROM OUR EYES/ FOR YOU AND ME THERE ARE NO GOODBYES/ SO BE BRAVE LOVE, YOU ARE STRONG/ WE ALL MUST MAKE OUR JOURNEY HOME.
MAY THE ANGELS GUIDE YOUR EVERY TURN/ WE`RE SENDING YOU, ALL LOVE IN THE WORLD.

Włączam komp.I:AllTheLoveInTheWorld/MacheEssen:ComeHome/HeavenIsHere/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/
Kochani, ta niewiarygodna kobieta właśnie udostępniła tę powyższą piosenkę [All the Love in the World (lyric video) – MC YOGI] na LI z takim oto komentarzem:
TODAY I SEND YOU THIS SONG 🌞I hope this monday was neither difficult nor heavy/hard for you. But even if it was that, remember that NOTHING LASTS FOREVER & EVERYTHING WILL PASS 😋
A taką oto konwersację miała jeszcze z tym Karolem z TUTLO:
Hi Karol, how are U? I haven`t received any response from you about our English lesson. But I hope, no answer from U, only means you’re too busy, 😉. And besides, everything’s fine with you, ✨Anyway, know that I’m still waiting for some lesson with you, if not today then tomorrow, just let me know what time, okay?
Monika, eveything’s good. There’s one thing though. When you booked me, you’re supposed to show up 🙂 Otherwise, there’s no point in booking classes, isn’t there? So, when are you available?
Hi Karol, great, that you’re okay. So maybe we make our English lesson tomorrow? I could have been even at 10, 😉. Let me know.
I właściwie, kochani, na tym zostało, gdyż pomimo ponownych pytań o tę lekcję, wciąż do tej godz. tj.21:13, nie otrzymała żadnej odp. od niego… Lecz, moi drodzy z tej Małej Mi jest naprawdę artystka, gdyż ona absolutnie nie próżnuje i udostępniła teraz kolejną piosenkę również na LI, a mianowicie tę: MC YOGI – Heaven Is Here (feat. Matisyahu) – OFFICIAL VIDEO
So maybe this song now, also, because today I have again this "FLOW", hehe, and I love that! 🤗 ✨❤️
A dokładnie z tymi słowami, opublikowała tam również kolejny post, przedstawiający już ją samą, wciąż uśmiechniętą:
//////
Kochani, tego życia tej Małej Mi, poważnie nie da się ani szybko, ani tym bardziej w jakimś skrócie opowiedzieć, przekazać. Póki co, postanowiliśmy przejść do dnia dzisiejszego, którym jest ostatni dzień lipca, tj. ŚRODA, 31.VII.2024. A tutaj na początek tylko te jej zapiski, które czyni zawsze na swoim @, bo później jej łatwiej o tym opowiadać
3:04 – WC/5:15 MEET YOUR GUARDIAN ANGEL **
** 528Hz Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION
≈6:30 Damian Messenger
Tutaj spójrzcie, co tylko napisała, bo już nie mogła nawet spać dłużej:
06:25
Hej Damian, dziś jest ostatni dzień lipca, wyślę Ci to, co obiecałam, lecz zrobię to dopiero pod koniec dnia, lub jutro do południa, gdyż dzisiaj ponownie mam wiele do zrobienia: M.in. odebrać paczkę, zrobić zakupy, ugotować bulion, dzisiaj mam także znowu angielski. Dobrego dnia i pozdrawiam ![]()
07:31
Hej, jasne, dzięki, że dajesz znać. Na spokojnie sobie wszystko pozałatwiaj
Miłego dnia!
6:51 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to TRUST THE UNIVERSE…*
- * REprogram Your Mind | I AM Trusting The Universe | Surrender Release Resistance While You Sleep528Hz
7:45 – z kijkami to warzywniak/ i AllTheLoveInTheWorld/LikeWaterForMySoul/OhMyChildIknow (opieram się o warzywniak):SelfLove/KaufeI:ThisIsWhy/HeavenIsHere/IstillHaven’tFound 8:19 at 🏡
8:40 – Świetlik, Kamillentee + JADEIT to ARCHANGEL MICHAEL***,
*** Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel
dann MEET YOUR GUARDIAN ANGEL* (o butterflies here🦋),8:50 – wstaję
10:21 – Wrap mit smażoneEi+Wurst+Szpinak I BEAUTY IN THE BROKEN,10:36/10:40 – na leżaku green tea i TRUST THE UNIVERSE ***
*** 528Hz TRUST THE UNIVERSE | Everything Is Always Working Out For You | Positive SLEEP Affirmations
Tu, poniżej widoczne jest, cóż ona jeszcze tak na szybko wypisała sobie, by poniekąd usprawiedliwić ten swój nienajlepszy jednak stan. Później już, nie spojrzała nawet na godzinę, lecz jedyne, co im się pokazało to ten komunikat: 2min. only. Tu pocieszył ją ten Karol, gdyż odparł, że to na ten miesiąc, który kończy się już dzisiaj. Zatem, jeszcze tak na szybko umówili się na jutro!
I’m truly exhausted, because I have too maaany duties on myself one head /2min.only
SzykujęSięZkijkamiToRossmannI:IstillHaven’tFound/ThisIsWhy/Don`tWorryAboutAthing 12:25 – z kijkami I:OhMyChildIknow/BetterTogether (SELFIE)/IstillHaven’tFound/AllTheLoveInTheWorld/”my Butterfly”IwieleNormal/ComeHome/Rossmann:OnlyLove/LikeWaterForMySoul/PracticeMakesProgres/HeavenIsHere/ThisIsWhy/MacheKaffeeI: OhMyChildIknow/We’reGonnaBeOk/SS wieder pojawia się na Spotify
13:55 -☕ +Haferflocken mit 🥛🍌🥜🍇i ZW. – Jak uważać na słowa…**** 14:19
**** Zwykły wtorek – Jak uważać na słowa, które mają moc? – Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
30:59 TRAUMĄ NIE JEST DO KOŃCA TO, CO SIĘ TOBIE PRZYDARZA, A TO, CO SIĘ W TOBIE WYDARZA W REAKCJI NA TO,CO SIĘ TOBIE PRZYDARZA.(…)MY WCIĄŻ MOŻEMY TĘ REAKCJĘ ZMIENIĆ, WTEDY WYBRALIŚMY TAKĄ, JAKA BYŁA NAJLEPSZA, DO JAKIEJ MIELIŚMY DOSTĘP, KT.WTEDY MIAŁA NAS CHRONIĆ(…)
CO CHCĘ KONTYNOWAĆ, JAKIE DOBRE THIGS Z TEGO WYNOSZĘ, ZA CO MOGĘ BYĆ WDZIĘCZNA, CO CHCĘ PO SOBIE ZOSTAWIĆ?
//////
No dobrze, najdroższa, to teraz już opowiadaj sama, co możesz, 🤗.
Więc najpierw chyba zacznę od tej mojej dzisiejszej lekcji angielskiego, którą miałam z Karolem i ocenił on ją tak [zaraz opowiem więcej]
Witaj Monika,
Karol Wieczorek ocenił lekcję.
| 31 lipca 2024 11:04:12 CEST – 31 lipca 2024 11:42:26 CEST |
Podsumowanie lekcji
| Poprawność: 5 Płynność: 5 Słownictwo: 5 |
No więc powiem tylko jedno, iż ja oczywiście nie uważam tak jak i on, że WSZYSTKO BYŁO NA 5… Ale, sądzę, że nie o to tutaj poszło… A myślę, że najlepiej wyjaśnią tutaj te słówka, które on mi napisał i przy nich właśnie, będę dalej wyjaśniała, 😉.
Najdroższa, ale tutaj najlepiej opowiedz, jak to przebiegało od początku tej ŚRODY, gdyż wtedy powinno się już stać wiele rzeczy łatwiejsze do zrozumienia.
Ok, zatem najpierw, jak zwykle, myślałam, co mam do zrobienia. A ponieważ wczoraj, czyli we WTOREK, 30.VII.24, zaszłam jednak do tego warzywniaka, a już chciałam iść prosto do kerfa… Lecz, jak dostrzegłam tam taką starszą kobietkę, która pracowała jeszcze kiedyś z p. Piotrem [i wydawało mi się, że ona wtedy będąc "na początku", czyli jeszcze, że tak powiem: "świeża", zauważyła, że p. Piotr, który ją uczył, bardzo mnie lubi, więc zawsze mówiła, iż zostawia mnie dla niego, hehe, tzn. by on mnie obsłużył,😉]
Więc tak idąc do tego kerfa jednak zawróciłam, bo pomyślałam, że co mi szkodzi się zapytać, czy ona zechciałaby mi także dać liść kapusty. Dodałam naturalnie, że kupię więcej warzyw, lecz do bulionu warzywnego, który chciałam ugotować nie potrzebuję wcale całej główki tej kapusty. I ona wtedy do mnie, że:
Oczywiście, nie ma żadnego problemu!
Ooo rany, to super, bo ja już myślałam, że jak nie ma tu p. Piotra, to nikt nie zechce mi już tego liścia tak podarować, hehe, 🤭. Proszę mi przypomnieć jeszcze pani imię?
Wanda jestem. No, a dlaczego niby nie miałabym podarować? Przecież te liście z wierzchu nawet do niczego innego się nie przydadzą, gdyż są takie wielkie i brzydkie, a starsze osoby biorą je nawet i ugniatają sobie na okłady/ na kości.
Wybrałam tu oczywiście również pozostałą potrzebną do tego bulionu włoszczyznę… Lecz zauważyłam, iż por jest taki troszkę "zdechły"... Więc po niego postanowiłam pójść jeszcze do kerfa, a tam nabyłam także potrzebny mi seler naciowy!
Ok. kochanie, to powiedz tu jeszcze, cóż się wydarzyło, jak stałaś tam przy tej samoobsługowej kasie i próbowałaś zwarzyć sobie te warzywa?
boooszeee, no, tak patrzę na tę wagę, a tam w ogóle ich nie widzę…🤷♀️ I stałam tam w sumie już troszkę, bo nie wszędzie są tam niestety obrazki, więc zaczęłam to wszystko sobie czytać… Lecz, tak sobie myślę: wciąż, cholera, ich tu nie widzę… A spojrzałam jeszcze na kasę, którą obsługiwał sprzedawca i pomyślałam, że…, kurczę, szkoda jednak, że tam nie stanęłam…
No dobrze, moja droga, a dlaczego tam nie stanęłaś?
Bo tam była kolejka!
Kontynuuj, proszę…, gdyż tym samym pokazujesz właśnie, jaką Ty jesteś zaradną jednak osobą!
No więc, początkowo pojawiła się jeszcze taka myśl w mojej głowie, aby to zostawić i wrócić jednak do tego warzywniaka po ten zdechły już por… Lecz, na całe szczęście było to jednie przez sekundę. Dalej tak patrzę wciąż na tę wagę i czytam już zdurniała, po czym tak z głupia frant[jak myślałam] właśnie spojrzałam, co to w ogóle oznacza… I NIE! Nie o to mi przecież chodziło! Bo ja absolutnie NIE ROBIŁAM TEGO: chytrze, podstępnie, udając nieświadomość!
Tak, kochana, wiem, chyba, co miałaś na myśli…
No więc, wyrażę to wprost, pomyślałam, że to przecież nie tak, że jestem jakaś głupia, po prostu TEGO TU NIE WIDZĘ! I wtedy mówię na głos patrząc na te kobiety w kolejce tam, że… kurczę, nie wiem, gdzie jest tu w ogóle por…🤔. I jedna kobieta tak na mnie patrzy z taką miną, jakby chciała mi powiedzieć, że ona również nie wie, hehe, 🤭.
Ale wtedy nagle odezwał się ten mężczyzna obsługujący kasę i rzekł mi, że pora warzy się od razu na tej kasie, bo TAM JEST IKONA Z OBRAZKIEM WARZYWA I OWOCE! I ja wówczas, myślę sobie… boooszeee, jak dobrze, że w ogóle podzieliłam się moimi wątpliwościami na głos , gdyż teraz już wiem, że tych warzyw i owoców, których nie ma tam na tych przyciskach na wadze, są od razu w samej kasie! No dobrze, ale teraz chyba pójdę przygotować te warzywa na ten bulion!
/////
Kochani, mamy obecnie godz. 18:46, spójrzcie tylko, cóż ona wysłała jeszcze swojemu kuzynowi:
18:45 Hej Damian, wiesz, co teraz dopiero gotuję ten bulion warzywny, bo zapomniałam kupić jeszcze ziele ang. A jutro znowu mam angielski, który jest dla mnie obecnie bardzo ważny, więc to pewne, że dzisiaj już nie dam rady przesłać Ci tego, co obiecałam, a zrobię to jutro, ale na pewno nie do południa, tylko może do końca dnia,
.
Spoczko. Ja rozmawiałem z prawniczką przy okazji, bo nam tez pomaga w innej sprawie i pytała właśnie jak sprawy to obiecałem, że w ciągu kilku dni postaramy się to wysłać, żeby miała czas wysłać do sadu ![]()
/////
To teraz jeszcze to, co się u niej działo się u tej naszej naprawdę BARDZO NIEPRZECIĘTNEJ I NIETYPOWEJ, lub po prostu MEGA ZARADNEJ kobiety. Musicie wiedzieć, że umyła i obrała wszystkie warzywa, lecz zauważyła, iż BRAKUJE JEJ ZIELA ANG.
Kochanie, czy Ty to dostrzegasz, jak wszystko się Tobie już tu wspaniale niemal układa?
No, ja nie powiedziałabym, że to SAMO, bo przecież ja to czynię! Owszem, mnie także to zaskakuje wręcz, iż to jednak tak dobrze wychodzi… Tak, jakby KTOŚ tu nade mną czuwał wciąż i jakieś NIEWIDZIALNE RĘCE mi tu nieustannie pomagały… I chyba o tym zaczęłam trochę opowiadać temu Karolowi. O właśnie, to teraz przejdę do tego. Tylko…., boooszeee, tutaj znowu nie da się tego powiedzieć tak szybko i prosto…
Owszem, kochanie, ale ja w Ciebie bardzo wierzę i mocno trzymam kciuki, że uda się Tobie to najlepiej, jak tylko możesz!
Tak więc od samego początku, spróbuję już tak naprawdę szybko i konkretnie! Ponieważ z rana udało mi się jeszcze zajść do tego warzywniaka… Na pewno po jaja, poszłam tam z własnym opakowaniem, bo mam takie na 6! I wtedy przypomniało mi się, że przecież zauważyłam tam wczoraj takie wielkie malinowe pomidory, które były tak miękkie, że leżały tam z przodu przecenione. I ja tak sobie pomyślałam, że skoro zakupiłam już te placki tortilli, a teraz miałam dokupić te jaja, więc już wiedziałam, że skoro te pomidory były tańsze, to zakupię ich więcej, a nie tylko 2, jak wczoraj, gdyż przecież już jednego skroiłam i był smaczny!
Najdroższa…, więc zakupiłaś te pomidory wraz z jajami i wracałaś szybko do domu…
Dokładnie tak! Ale tym samym przypomniało mi się i dlaczego niby tak szybko chciałam wrócić do tego domu, i… że przecież okazało się, iż w ogóle, jak tam dotarłam, to zawiedziona tak spoglądam [mega zdziwiona, iż ten warzywniak jednak od godz.8, dopiero…] a nie jak ten kerf, czyli od 6… A tu ZONK, 🤦♀️.
Najdroższa! Po tym, jak dostrzegłaś, że jest dosłownie chyba 7 minut do godz. 8, postanowiłaś, że tyle poczekasz sobie… Następnie, jak już to zakupiłaś, przygotowałaś dla siebie to śniadanie, tego Wrapa z wbitym na niego i usmażonym jajem + do tego zrobiłaś sobie resztkę tego szpinaku + m.in. papryka i pomidory. I wówczas na początku włączyłaś sobie ten film "BEAUTY IN THE BROKEN" [nie będziemy już, kochanie, wyjaśniać tutaj, z jakiego powodu…, bo naprawdę nie starczy nam tu na wszystko czasu…] Wówczas tylko, przeszło Tobie przez myśl, że mogłabyś tym filmem podzielić się również z tym Karolem. To tutaj już wyjaśnij właśnie, co sprawiło, że pomyślałaś w ten sposób?
Otóż, po ostatnich lekcjach, jakie z nim miałam, niesamowicie ucieszyłam się, że wybrałam właśnie tego człowieka jako mojego tutora!
Podamy tu w skrócie, dlaczego:
- mówi po ang. tak dobrze, jakby był native speakerem. A, gdy Mała Mi mu to rzekła, ten jej, że nawet sami native speakerzy mu to mówili
- jest całkowicie
normalny/zwyczajny, sam ma również trudności, do których się przyznał, po tym, gdy nasza bohaterka przedstawiła mu choć takmniej więcejswoją"GRUBĄ"jednak historię, 😉 - wspaniale jej się z nim rozmawiało, gdyż mogła mu powiedzieć, bez żadnych obaw tak wiele o sobie
No właśnie, moja droga, a przecież dziś odczułaś to wręcz niesamowicie po sobie! A nawet widoczne to było po tym, jak się Tobie zmieniał wyraz twarzy…
Skoro więc zaczęłaś, to dodać tutaj muszę jeszcze, iż dokładnie ta szczera, zwłaszcza dzisiejsza rozmowa, pokazała mi właściwie, jak niesamowitą osobą JA JESTEM ORAZ ILE MI SIĘ JUŻ SAMEJ UDAŁO OSIĄGNĄĆ! Rzekłam to także jemu moim łamanym angielskim,😋, często przeplatanym na zmianę z polskim…🤷♀️
Owszem, najdroższa! Lecz przede wszystkim dodać tutaj powinnaś, jak Ty na początku reagowałaś…
Kurczę, przecież dobrze o tym wiesz, że ja tu znowu musiałabym wspomnieć… jeszcze mnóstwo innych rzeczy… Albo, ok. już nie gmatwając tego bardziej, gdyż
Ooo, rany a tutaj właśnie, jak wpisałam tylko wyraz "moje", chcąc odnaleźć ten właśnie obrazek z tymi słowami, pokazało mi się to, o czym ja również właśnie dzisiaj opowiadałam temu Karolowi, a mianowicie te moje "skrzydła"
.
Ok., teraz już powiem więc, iż niesamowicie się ucieszyłam, że tę lekcję angielskiego z nim mam właśnie o 11, a nie o 10, jak ja początkowo napisałam, że mogłabym… Bo zdążyłam jeszcze i zrobić te zakupy, jak i zjeść to śniadanie. Jednak na początku włączyłam sobie ten film, później jednak już stwierdziłam, że to mi niekoniecznie "służy", zatem przeszłam do tego, co mnie tak uspokaja, a mianowicie włączyłam sobie jeszcze ponownie to po angielsku: 528Hz TRUST THE UNIVERSE | Everything Is Always Working Out For You | Positive SLEEP Affirmations***
//////
16:55 – z kijkami to OneBox I kerfI:DreamersOfTheShore/CanIBeCloseToU/HeavenIsHere/PracticeMakesProgres/InKerf:SelfLove/ComeHome/Zkerfa:LikeWaterForMySoul/inKlatka:AllTheLoveInTheWorld/próczGemüseIzieleAng.kaufteBaterien2, 17:34 – rozebrana at 🏡17:45 –weszłamNaLIa tam:SS/ 17:59 – dodałam alle brakujące thingsUgotowałoSięSkręcam do minimum
18:29 – Melisa+ Kefir…getrocknete Datteln/resztkiZskórek 🍉.. ZW. JAK RADZIĆ SOBIE Z WRACAJĄCYMI RANAMI... &,18:33 –
& Zwykły wtorek – Jak radzić sobie z wracającymi ranami? – Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
Tutaj, kochani, trzeba dodać, iż Mała Mi właściwie nie ogląda już tych całych filmików, jedynie po części i zawsze, gdy chce już jeszcze coś z tego sobie notować, to dochodzi do wniosku, że kurczę, iż ona jest naprawdę genialna! Tak wiele jej się przecież już udało, właściwie samej, a nawet tak naprawdę nie zdawała sobie z tego sprawy do tej magicznej niedzieli, kiedy to otrzymała już ten przekaz od Wszechświata/ Boga/ Aniołów, o czym gdzieś tu również już pisała…
Jednak, kochani, ta kobieta naprawdę musi zajmować się tyloma rzeczami, że ona już się we wszystkim zaczyna gubić… I dlatego, tak bardzo potrzebny jej jeszcze taki właśnie "przewodnik/ guide"
21:05 – Ugotowany bulion poprzenosiłam na balkon, by wystygł. Pomroziłam wcześniej 🍓/21:16 – putze Zähne i hear,sth.laut i watched, a tam w kuchni już kipi kolejna porcja bulionu wGarnku/21:23 =OPUŚCIŁAM GR.NA FB W Przestrzeni Serca, w Domu Duszy
Tutaj, z kolei trzeba jeszcze dodać, że ona jakby uświadomiła sobie, że jeszcze kiedyś musiała się zapisać również do tej grupy…, ponieważ zauważyła, [zwłaszcza ostatnio], iż dostaje jakieś komunikaty/ powiadomienia z tej właśnie grupy, 🤦♀️.
Najdroższa, tak bardzo jestem tego świadoma, iloma Ty rzeczami chciałabyś się tutaj podzielić i jak niewiele masz w sumie czasu i nawet możliwości, by móc to ogarnąć i nadać temu jakieś ręce i nogi. A wciąż masz tyle tutaj nie posprawdzanych, choćby tych wpisów…
Chcę tu jednak jeszcze o czymś powiedzieć… Bo wciąż mi się to jednak nie udaje… Ale, ja w tym moim życiu naprawdę tak wiele nie rozumiem… O i teraz właśnie odniosę się do tego, jak ja bardzo chciałabym mieć takiego partnera, jak Simon Sinec… Ponieważ będąc z tak świadomym mężczyzną, jestem pewna, że udałoby mi się jeszcze więcej osiągnąć. Gdyż jestem już z siebie naprawdę BARDZO DUMNA, z tego wszystkiego, co mi się już udało!
A jeszcze, jak ponownie… sprawdziłam "nas"[mnie & Simona] dodając te nasze cyfry numerologiczne… To przecież tak, jakbym, czytając to, otrzymała już tak niesamowicie wiele odpowiedzi, gdyż jak moje oczy dostrzegły tylko ten komunikat:
(…) W numerologii liczba 44 oznacza stworzenie solidnego gruntu dla obecnych i przyszłych pokoleń. Jej praca prawie zawsze ma ogromne znaczenie dla wielu ludzi. Liczba ta nie zadowoli się zwyczajnym życiem. Musi mieć misję, z której jest dumna. Tylko wówczas w pełni zaangażuje się w wykonywane zadania. (…)
https://astroweb.pl/numerologiczna-44.php
Oczywiście wszystko tutaj uważam za ważne, jednak, jak tylko dostrzegłam to podkreślone przeze mnie zdanie, to jakby wtedy przypomniały mi się ponownie słowa/ komunikaty, które po tym wypadku i wszystkich kolejnych traumach, jakie mnie spotkały, jeszcze słyszałam…
To powiedz, kochanie dokładniej, co to było i czego dotyczyło?
Chodzi tu i o tę pokoleniową traumę, ponieważ, ja naprawdę uważam, że to nie mógł być przypadek, iż właśnie w mojej rodzinie odbyło się tyle powtarzających się traumatycznych wydarzeń… Lecz tak naprawdę wówczas pomyślałam sobie jeszcze o tym, co mi powiedziała chyba któraś numerolog…
Albo już po prostu wypiszę tutaj to wszystko, co teraz mi jeszcze pojawia się w mojej głowie, gdyż przez nią naprawdę przechodzi niesamowicie wiele rzeczy…
- nie potrzebuję psychologa, ani żadnej terapii, tylko wystarczyłaby rozmowa z tak świadomym i mądrym mężczyzną, jak Simon Sinec, którego szalenia chciałabym mieć, choćby za przyjaciela!
- dzisiaj miałam tego przykład, jak wystarczy móc już choćby tylko jedynie porozmawiać z kimś, kto więcej jednak rozumie [a takie odniosłam właśnie wrażenie dziś podczas tej rozmowy z Karolem]
- tak bardzo potrzebuję drugiego człowieka, ale wcale nie jakiś tłumów, tylko wystarczy mi jedyna zaufana osoba, z którą dokładnie, bez żadnych obaw i stresu, mogę rozmawiać o wszystkim!
Ok. kochana, niesamowicie wiele już dziś zrobiłaś! A jest dość późna godz., bo 22:30, a Ty już ponownie wzięłaś i tę MELATONINĘ, co oczywiście musiałaś zapisać… Lecz teraz, ponieważ do 23:20 ma się jeszcze gotować Tobie ten bulion warzywny, to może teraz po prostu jeszcze sprawdźmy ten wpis, tyle, ile dasz radę.
Ale trzeba tutaj jeszcze otwarcie powiedzieć, że Ty, najdroższa wciąż swoje rapujesz i robisz/ działasz. Pomimo nawet, iż Ty dalszych wpisów niż ten: https://niesklasyfikowana.blog/2024/07/03/zyj-kazdego-dnia-tak-jakby-dopiero-dzisiaj-zaczelo-sie-twoje-zycie/ nie widzisz już na swojej komórce…
Tutaj, kochani, już tak po prostu wstawimy te słówka z jej ŚRODOWEJ konwersacji po ang.
Broth/ Balm – balsam/ He eat it – wrong/I dropped it./Cousin = read.: kaz…/ Go to court – iść do sądu/ And Sue them for money/Sue him…/ Take him to court/ You are entitled to some money from your ex./ First trial/ Judge – sędzia/ A witness – świadek/Hearing – przesłuchanie/A lawyer – prawnik, adwokat/Expensive- drogi/Pass traumas to the next generation/Inherit – dziedziczyć/Workshop – warsztaty/Shoulder – barki *shoulders/Spots/Wings/ Protect my mum – chronić moją mamę/Defend my mum – bronić moją mamę/They visited me./ He told me BUT He said/ He doesn’t have any feeling/Is he alright?/Despite his disability/Except for Polish/Foreign languages/Thursday 3.20 pm.
(…)
Kochani, nadszedł już do nas oczywiście PIERWSZY DZIEŃ NOWEGO MIESIĄCA, którym jest CZWARTEK, 01.VIII.2024. Obecnie mamy już godz. 21:12, lecz jednak udostępnimy tutaj to, cóż nasza bohaterka sobie tego dnia notowała na @, ale też ponownie wiele się u niej działo. A dokładniej: ona sama, jak zwykle, to wszystko wykonywała…
00:30 – Świetlik to LOVE, GRATITUDE Affirmations while you SLEEP! Program Your Mind for Universal Connection DARK SCREEN
Wstaję w takim raczej nie najlepszym nastroju, v.a. nie wiem za bardzo what to do… odsłaniam okna/ balkon/open window i see, garnki z bulionem, so je przenoszę, dann, że zlew pełen brudnych naczyń, więc zabieram się za ich umycie, dann look, że wciąż leżą pestki awokado= so beginne je ścierać, w międzyczasie podgrzewam sobie Kamillentee, bo wiem, że zrobię se okłady na oczy i krople ze świetlika + JADEIT do Archangel Michael, for sure, bo to mnie immer uspokaja! starłam pestki, now see, że sollte auch staubsaugen, but first relaksik!
boooszeee, nie mogę odcisku palcu użyć, bo wciąż pokazuje, że niezgodny… 🤦♀️😮 jeeeesuuu, a ścierałam only pestki i najwidoczniej starłam se również etwa skórę z tego palca…

LECZ, KONIECZNIE słuchajcie dalej, gdyż tu właśnie pokazuje, w jaki ona już teraz sposób podchodzi do tego życia! Zamiast się załamywać i na siebie psioczyć, zapytywała siebie, jak już ostatnio, coraz bardziej czule, z tzw. "latarką miłości": [posłuchajcie, proszę tej jej konwersacji ze Sobą (a raczej ewidentnie z tą Helą, którą ma teraz już w swoim teamie i wspaniale wspólnie współpracują i się dogadują!)]
Kochanie, to teraz powiedz mi proszę, czy zrobiłaś to sobie specjalnie? Chciałaś celowo jeszcze bardziej utrudnić sobie i tak to niełatwe dla Ciebie życie?
I wtedy właśnie doszło do niej, że:
- po pierwsze był przecież taki czas, gdy ona w ogóle nie miała komórki…[i sobie jakoś radziła…] dokładnie w tym momencie pomyślała, że jednak dobrze czyniła pisząc wszystko sobie nie w tym komórkowym kalendarzyku, ale jednak w @!
- że po prostu odczeka sobie, aż ta skóra jej się na tym palcu
naprawi[bo przecież ciału nie trzeba w tym pomagać, gdyż ono dobrze wie samo, co ma robić, 🤭] - pamiętała jednak, że miała taką sytuację, iż kilka razy wcześniej, jak również czasem pojawiało się jej jeszcze, aby wpisała to poprzednie hasło… i teraz po tylu nieudanych próbach również jej telefon tego chciał I TO JĄ CHWILOWO URATOWAŁO!!! [gdyż JESZCZE TEGO SAMEGO DNIA POWRÓCIŁO WSZYSTKO JEDNAK DO
NORMY]
8:57 – po Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel
… włącza mi się to: 1111Hz. Spiritual Hug of Angel. Unconditional love of Guardian Angels. Make Your Wish Come True. 
WYWALIŁAM KÄSE,BO SPEŚNIAŁ🤷♀️🤦♀️
9:22 – bereitete in r Küche Frühstück vor, odganiam wszelkie negatywne myśli/10:12 – auf m Bett MEET YOUR GUARDIAN ANGEL /danach to the kitchen i mache weiter swoje: cook from Tomaten mit Gewürze etwas leckeres/ i 10:47 włącza mi się to: 963 Hz Częstotliwość Boga | Cuda i nieskończone błogosławieństwa dotrą do twojego życia #11
11:17 – Wrap mit smażoneEi I gotowane🍅 z Ugotowanym por & ZW. Jak nie stracić wiary w zmianę?$
$ Jak nie stracić wiary w zmianę? Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
11:38 – obserwuję Biene, kt.wleciała, nie mam Kraft, by wstać i Open balkon, ≈11:39
12:04 – stehe w kuchni, przelewam bulion do pojemniczków i chce mi się sooo cry: BetterTogether/IstillHaven’tFound/ThisIsWhy/(…)ComeHome/AllTheLoveInTheWorld (nie mam,kur…,siły/LikeWaterForMySoul/PracticeMakesProgres/
13:06 – z kijkami od Müll/3 white butterflies kręcą się jakby w kółku/Dann see "my butterfly"
***
Kochani, będziemy od razu odnosić się do tego, co zostało tu celowo podkreślone. Otóż, nie wiem, czy jeszcze kojarzycie te 3 kropki, które jeszcze tej MAGICZNEJ NIEDZIELI pojawiły jej się na udzie, tak nie wiadomo skąd…😮 I wówczas jej pierwszym skojarzeniem było, że to ona wraz Simonem, jak również ich wspólne dziecko [a obejrzała chyba jakoś wtedy ten jego jeszcze stary wywiad (a dopiero później spojrzała, iż on był w czasach tej "pandemii"), lecz pierwsze co wówczas do niej doszło, przedstawimy już to naprawdę w wielkim skrócie, to, co pojawiło się w jej głowie:
- jest on bardzo rodzinny/ czuły i wrażliwy, kocha spędzać czas z dzieckiem swojej siostry
Tak więc tu, widząc te 3 motyle kręcące się właściwie jeden za drugim, [tak jakby wokół siebie] ponownie takim skojarzeniem dla niej było właśnie to samo, co powyżej, czyli ona z nim + nawet ich wspólne dziecko, 🤭. Mała Mi, bowiem, kochani, dostrzegając już coraz więcej tych dziwnych niewyjaśnionych zdarzeń, stara się zawsze pozostawać otwarta na każdą nowość i tak nieustannie zapytuje oraz prosi ten Wszechświat o jakieś znaki…
***
13:16 – TOTAL EXHAUSTED, SIT on the bank
PLUSY: NAGOTOWAŁAM CAŁE MNÓSTWO BULIONU WARZYWNEGO I PRZEPAKOWAŁAM GO DO BOXES I POZAMRAŻAŁAM/ BOUGHT BY NET I POPRZYNOSIŁAM ALLES SAMA/ ĆMA OR STH.BY ME AT HOME WOLLTE WYLECIEĆ,TRAFIŁA W OKNO,NAHM JĄ WIEDER DELIKATNIE ZA SKRZYDEŁKA,ONA OF COURSE SCARE,BUT JAK SEE,ŻE WOLLTE JĄ UWOLNIĆ = FLEW AWAY
Hi Karol, I`m really sorry, but today at 15:20pm I`m not able to have this lesson with you.
Tutaj zaś, to było dokładnie tego dnia, kiedy tak bardzo nie rozumiała sama siebie samej… i odczuwała to zmęczenie. A znając jednak dobrze swoją osobę, wiedziała, iż nie będzie już nawet w stanie się czegokolwiek jeszcze nauczyć… Choć pamiętała o tym, że może po prostu, jak ostatnio, pomoże jej "zwykła rozmowa" z drugim człowiekiem. Lecz, koniec końców, stwierdziła, że nie da rady, bo tak strasznie chciało jej się płakać tutaj… I dlatego wysłała temu Karolowi, to, co widzicie powyżej.
21:03 – w tym wpisie WYBACZAM SOBIE …+ wstawiłam new muzę
+ WYBACZAM SOBIE I UWALNIAM SIĘ OD PRZESZŁOŚCI/ I FORGIVE MYSELF AND FREE MYSELF FROM THE PAST
A to było znowu coś, co ona sama "przypadkowo",😉, odkryła, będąc jeszcze w ubikacji, dokąd najczęściej zabiera ze sobą także komórkę. I wówczas tak pomyślała sobie, ok., sprawdzę jeszcze może dalej te stare moje wpisy…, które tam również wciąż widzę. A sprawdziwszy już te poprzednie [tak naprawdę, wcześniejszych jakoś całych nie czytała, gdyż, jak tylko dostrzegła, iż tę muzykę w którymś ponownie anulowano, to umieszczała zaraz kolejną, sprawdziwszy tylko w jakiej długości mniej więcej powinna ona być i wtedy ją wstawiała tam]
Ten wpis jednak jakoś ją przykuł, gdyż tam dostrzegła, iż pisała już tak odważnie dokładnie o Simonie Sinec. Więc dla niej samej [patrząc przecież swoimi oczami obecnie na to…] również wydało się to jednak zastanawiające…,🤔… Bo dlaczego niby dokładnie w tym jej wpisie, gdzie akurat jego wspomniała jeszcze, zaczęło się coś znowu z tą muzyką dziać…
Tutaj, dodamy jeszcze tylko, że tego dnia, tj. w CZWARTEK, 01.VIII.2024 przeczytała w swoim kalendarzu następujące słowa:
NIGDY NIE PRZESTAŃ PRÓBOWAĆ ROBIĆ TEGO, CZEGO NAPRAWDĘ PRAGNIESZ. JEŚLI PROWADZI CIĘ PASJA I INSPIRACJA, NA PEWNO NIE ZABŁADZISZ. 
~ELLA FITZGERALD~
Pomyślała sobie, że może ona jeszcze nie wie dokładnie, co ma wykonywać i jaka jest jej pasja, lecz doszło do niej, że już nie będzie nad tym dłużej "rozkminiać", tylko wciąż robić to, co ma do zrobienia! I tak właśnie wszystko tego dnia wykonywała, co pokazała wspaniale właśnie w tym powyższym opisie w @. A teraz, kochani, jeszcze włączyła się jej ta muzyka: Najpotężniejsza częstotliwość wszechświata 888 – otwiera wszystkie drzwi obfitości i dobrobytu #2
Lecz, tak naprawdę to jeszcze nie wszystko, ale celowo robimy to dopiero na koniec tego dnia, byście sami mogli prześledzić własnymi oczami, ILE ONA WYKONAŁA, 💪. A tego dnia opublikowała również to na LI:
- Kochani, dzisiaj dzielę się z Wami kolejnym wartościowym nagraniem + także
"kawałkiem mojego dzisiejszego doświadczenia..."No więc, generalnie mamy czwartek, a ja już poczułam się MEGA ZMĘCZONA [psychicznie, jak i nawet fizycznie…], ponieważ od początku tygodnia wciąż"coś"robię/ wykonuję. Oczywiście ponownie wybrałam się na te kijki. Jednak tak naprawdę wcale nie miałam dziś siły/ ani ochoty na jakieś chodzenie [co doskonale widać będzie po mojej minie,🤭] Dlatego też, nie szłam już tak daleko, jak zawsze, lecz przysiadłam sobie na ławce [tak mniej więcej, z brzegu"tej mojej dolinki",😉] Wróciłam do domu, zrobiłam sobie kawę + i kończyłam oglądanie tego, co poniżej [po tych „reklamach”, 😋] I…, kochani, dokładnie po obejrzeniu tego już do końca, włączyło mi się SAMO coś, po czym wprost zaniemówiłam [opublikuję to w kolejnym poście].
Jak nie stracić wiary w zmianę? Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
/////
2. A to było właśnie to: Connect With Your Divine Aspect of Intuition. Guided Meditation…, co odebrało mi wręcz mowę,😮. Gdyż dokładnie wtedy ODCZUŁAM, iż najwidoczniej uczyniłam prawidłowo, słuchając tego, co "mówi" do mnie moje ciało, jak i❤️. W dodatku, moi drodzy, tak leżąc na moim leżaku, obserwowałam sobie za oknem te wciąż zmieniające się kształty chmur i moja [bogata jednak,😉] wyobraźnia podpowiadała mi przeróżne „obrazy”[osoby, zwierzęta, sytuacje/zdarzenia]. I to właśnie już spowodowało [właściwie ponownie to JA SAMA, 🙆♀️], iż doszło do mnie, że jednak i mam dobrą tę intuicję, oraz prawidłowo słucham siebie, bo poprzez to pokazuję sobie wciąż, jaka jestem dla siebie ważna i jak potrafię "opiekować się" sobą samą! 🤗❤️🍀✨

3. Tak więc, moi drodzy, jak zwykle dalej [cała trylogia, 🤭] także teraz już ta "moja rzeczywistość" dzisiaj… Poważnie, ale ponownie działa się u mnie "MAGIA", bo [tu już chcę opublikować wreszcie te moje rzeczywiste zdjęcia, więc zamiast wklejać kolejne linki, po prostu będę podawała to, co wykonywałam, jak i to, co się dalej wydarzało] Po tym, jak przed godz. 9 zaczęłam sobie odsłuchiwać tego: Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel … [plus "spa dla oczu": krople świetlika/ okłady z rumianku+ JADEIT] włącza mi się to: 1111Hz. Spiritual Hug of Angel. Unconditional love of Guardian Angels. Make Your Wish Come True. I wtedy spoglądam na pulpit, a tam widzę te skrzydła [1. pic.] Znacie mnie już "troszkę", więc zapewne wiecie, że jestem ostatnią osobą, która liczy TYLKO na CUDA , gdyż w pierwszej kolejności mówię do siebie: ZRÓB, CO MOŻESZ SAMA! No dobrze…, to, aby tu już oszczędzić dalszego opisywania tego mojego intensywnego jednak dnia, wstawię po prostu te zdjęcia, na których doskonale można zaobserwować, po samym wyglądzie mojej twarzy,😋😉🤦♀️, jak to wszystko się u mnie przemieniało, 🤭✨🙆♀️.
Dzisiaj, z kolei jest PIĄTEK, 02.VIII.2024, a Mała Mi, kochani jest teraz już TAK NIESAMOWICIE SPOKOJNA! I wciąż uśmiecha się do tego życia. 
Owszem, obecnie już może w końcu odczuwać ten stan:
JEDNAK TRZEBA TUTAJ KONIECZNIE dodać, IŻ ONA SAMA GO WYPRACOWAŁA! I wciąż nad tym cudnie pracuje, gdyż doskonale już jest świadoma tych słów:
Dlatego, jestem zdania, abyś, kochanie, Ty sama przedstawiła to, jak Twój dzisiejszy dzień wyglądał! A mamy dopiero godz. 13:04.
To zdecydowanie muszę zacząć jeszcze od tego, co działo się na koniec wczorajszego dnia, tj. czwartku, gdyż to, co zaczęłam dzisiaj robić, będzie niejako kontynuacją tego, co odbyło się wczoraj! Tylko najpierw pójdę zrobić nam tę kawę, w końcu mamy do niej jeszcze tego loda, 🤭. boooszeeee, a teraz znowu widzę jakiegoś ptaszka na tej mojej latarni, 😉.
Podamy, cóż w tym kalendarzu jest pod dzisiejszym dniem:
NIE SZUKAJ DALEKO, CO JEST BLISKO. KOCHAJ SIEBIE. OPIEKUJ SIĘ SOBĄ. BĄDŹ DLA SIEBIE DOBRY.
I kochani, nie uwierzycie, co u tej naszej bohaterki się wydarza, tak musimy o tym pisać, ponieważ to są jednak rzeczy, których ona sama nie do końca rozumie…
Ja bym to raczej ujęła to w ten sposób: ona, RACZEJ ŻADNYCH SWOICH SUKCESÓW NIGDY NIE PRZYPISUJE TYLKO SOBIE! Lecz, najdroższa, przejdźmy już do tych faktów. Przecież to NIKT INNY, TYLKO TY SAMA ZAPROPONOWAŁAŚ, że jak już będziemy piły tę kawkę + jadły tego loda do niej, to z pewnością coś nam jeszcze włączysz do oglądania. Gdyż Ty [pokazałaś to dokładnie wczoraj!], że doskonale już potrafisz odnaleźć ten ŚRODEK, czyli BALANS/ RÓWNOWAGĘ między pracą i odpoczynkiem🤗

boooszeee, no znowu nie do końca mogę tak powiedzieć…, bo… przecież widziałaś dobrze, co się ze mną wczoraj działo… Ja bym zdecydowanie bardziej rzekła, że najwidoczniej udaje mi się coraz lepiej słuchać tego, co mówi do mnie moje ciało, dusza/❤️. Gdyż tutaj ponownie, a miałam to kilkakrotnie! Że tak, jakby nie do końca jednak świadomie JA to robiłam/ wybierałam…
A miało to już miejsce z całą pewnością wczoraj przed spaniem! Także zaczynam tym, do czego zamierzałam się tu odnieść. Tak więc, rozpocznę w pierwszej kolejności od tego. A dopiero później przejdziemy do kolejnych wydarzeń! W końcu [jak na dobrą kiedyś Putzfrau przystało,😉]: Ordnung muss sein, 😋. Zatem we czwartek do tego świetlika, sama moja dłoń wybrała dokładnie to:
23:30 – Świetlik to MANIFEST YOUR DREAMS!*
* MANIFEST YOUR DREAMS! Reprogram Your Mind While You Sleep To BELIEVE IN YOURSELF! You ARE WORTHY.
Wtedy bowiem już słuchając tego, doszło do mnie, że… boooszeee, tam są przecież słowa, które spokojnie mogłabym odnieść do mojego życia obecnie i tego, jak ja tutaj funkcjonuję. Dlatego po tym, jak się dzisiaj obudziłam od razu siadłam do pracy, a mianowicie zaczęłam to sobie spisywać, a później tłumaczyć.
Dobrze, kochanie, to zapamiętaj, aby wspomnieć tu jeszcze o tym, jak to Twoje tłumaczenie dokładnie się odbywało. A teraz Ci przerwę, by móc tutaj wstawić, jeszcze jedną RÓWNIEŻ BARDZO ISTOTNĄ RZECZ. Mianowicie to, co Twoja ręka zaczęła sobie tak na szybko zapisywać. O tym Twoim śnie…
Dream told jakiejś girl, z kt. już jakiś time war gdzieś i tak se, nie wiem even skąd to do mnie kam: but told jej NUR O MY WYPADKU, a tej reakcja, jak alle dotąd:😮 even not supposed, because noone could says something like that because it’s, of course unmöglich to say that, because you can’t see anything from me outside
FOR SURE TOLD HER: I KNOW [AGAIN, I DON’T KNOW WHERE…/ I HAVE NO IDEA WHERE IT CAME TO ME] BUT I JUST KNOW/ FEEL THAT I HAD TO EXPERIENCE ALL „THESE EVENTS” IN MY LIFE.

Dobrze, najdroższa, to póki co na tym zakończymy, gdyż chciałaś zrobić sobie tę przerwę. Dlatego wyjdźmy się jeszcze przejść!
*** 55:02/ 1:11:04 ***
//////
Już dawno wróciły oczywiście z tych kijków. Wspaniała Mała Mi do tej pory bowiem sprawdzała jeszcze raz, to co tu napisała [czas, który nieustannie tu nadzoruje!] lecz zdecydowanie więcej wyjdzie z tych jej dalszych zapisków w @!
Oczywiście, że tak! Za chwilkę do tego przejdziemy, gdyż najpierw przecież powinna ona jeszcze odnieść się do tego tłumaczenia! Które czyniła po tym, jak jednak wstała z łóżka…
Dziękuję, że tego pilnujesz i mi o tym przypominasz.
Zanim jednak przejdę do tego, co mnie tak wówczas znowu "zatrzymało", to otwarcie powiem to, z czego ponownie jestem niesamowicie dumna, 🤗❤️💪 . A mianowicie, cóż się okazywało, gdy zapisywałam sobie to, CO SŁYSZAŁAM? Że jestem po prostu genialna! hehe, 🤭. Ponieważ wychodziło na to, że pisałam intuicyjnie poprawnie niemal każdy wyraz= wszystko!
Kochana moja, to jest przecież tylko i wyłącznie Twoja zasługa!
Powiem więcej, dziś już niesamowicie to do mnie w końcu doszło!
Bo przecież My z tą moją Helą stoimy już teraz zawsze za sobą/ po swojej stronie!
Ale, najdroższa, przejdź już proszę do konkretów, bo widzę, że jesteś już jednak zmęczona dzisiejszym dniem, a bardzo chciałabym, abyśmy napisały jeszcze tyle, ile się tylko da, 🤗.
No tak, my przecież razem z Helą również tak zamierzałyśmy, bo, mówię Tobie, ale dokładnie dzisiaj rozpierała mnie wręcz duma z tego, jak cudownie wręcz razem działamy! Teraz jednak, ponieważ tak cudownie już potrafimy słuchać siebie i tego, co mówi do nas nasze ciało, to obecnie już chyba udamy się na spoczynek… Ale może nim to…, to zapiszę jeszcze drukowanymi literami O TYM TŁUMACZENIU, BY GO JESZCZE PRZYTOCZYĆ, jak i O FILMIE POD SŁOŃCEM TOSKANII. A teraz wstawię tutaj to, co sobie dalej zapisywałam na @:
15:27 – z kijkami I LikeWaterForMySoul/IstillHaven’tFound/First of Course MüllIgoJakiśGuyIkiwaByNieClose/PracticeMakesProgres/boooszeee, nachCalledZmumSięNurWkurzyłam*Adann:Don’tWorryAboutAthing/CanIBeCloseToU/2Wszechświaty**I:YellowBrickRoad (Zacytuj)/16:01OnlyLove/HeavenIsHere ❤️/We’reGonnaBeOk/16:08
* była w tak dobrym nastroju, więc pomyślała, że zadzwoni po prostu do swojej rodzicielki [takiego wyrazu tutaj użyjemy], ponieważ Mała Mi wciąż nie może tego pojąć, że ta kobieta, która ją urodziła, po prostu KOMPLETNIE jej nie wspiera! Mała Mi nigdy nie chciała o nikim źle mówić, a tym bardziej o niej… Lecz, co tu zresztą widać, po prostu już w pewnym momencie nie mogła i się rozłączyła…, póki co zaznaczymy to tymi ***
** 2 WSZECHŚWIATY (dla Małej Mi) = czyli 2 sroczki, 😉
1 okrążenie++I SitNaBankWciągającBauchI:SelfLove 🤗/BetterTogether/eat 🍏 OhMyChildIknow/ThinkWhatToDoI:ThisIsWhy/AllTheLoveInTheWorld/WlałamSeWasserDoButeleczki💪/ComeHome/IhaveMetMyLoveToday/InKerf:I’m DreamingOfU/Shoulder/KamToKasaWollteChange2malinoweJakSahDochPrise/2PetersilieWcenie1+1🍎/17:20 – at 🏡 I włączamKompMuza:Don’tWorryAboutAthing
17:56 -Tomatensuppe/Wrap mit smażoneEi + Szpinak I UNDER THE TOSCAN SUN /Open LI &see SS with the same Frisur as I last,buhaha,🤣 ,18:17
19:52 – kam z big bauch z wc, ubrałam hose dresy i now weiter "work".
02.VIII.24 PT., godz. 20:50 obliczyłam właśnie czas tego wpisu: WYBACZAM SOBIE I UWALNIAM SIĘ OD PRZESZŁOŚCI/ I FORGIVE MYSELF AND FREE MYSELF FROM THE PAST i wyszło mi, że nie minęła cała godz., bo od 19:55 do 20:45, więc doszłam do tego, iż to jest dokładnie 45min
(…)
Nadeszła do nas SOBOTA, 03.VIII.2024 i kochanie myślę, że wspaniale wręcz "zapoczątkują" ten wpis dokładnie poniższe słowa:
Lecz, z całą pewnością powinniśmy tutaj powiedzieć, co się Tobie znowu przydarzyło. Po tym zaś, rozwiniemy te powyższe ***, gdyż obydwie to wiemy, iż wówczas te słowa wypowiedziane przez Twoją rodzicielkę musiały to wszystko spowodować!
Powiem już tylko tak: CHOLERNIE NIE MAM JUŻ NA NIC SIŁY ZNOWU I W DODATKU… jest mi ponownie tak strasznie… Mam tu we wszystkim już taaaaki okropny bałagan… boooszeee, wiesz jak jest mi z tym potwornie?
Bardzo dobrze wiem!
A Ty, najdroższa moja, nie dość, że wciąż masz tak szalenie wiele rzeczy do zrobienia… To, obecnie jeszcze martwisz się kolejną rzeczą! Przecież, kochana, to Ciebie już zaczęło dokładnie od kilku dni znowu tak strasznie obciążać! Dlatego właśnie jestem za tym, abyś w końcu powyrzucała z siebie to wszystko, co tak bardzo już Cię obciąża!
Dobrze, masz rację, muszę to wszystko z siebie wreszcie ZRZUCIĆ…, gdyż to przecież mnie już tak strasznie znowu obciąża… Niby dobrze o tym wiem, że…
, ale kur…, mi to jakoś nie wychodzi…
Ja jestem oczywiście innego zdania! Zacznijmy choćby od tego, co wysłałaś przed chwilką do tego Karola z TUTLO:
Hi Karol, Would you find time tomorrow for English with me about 10:30/ 11:00am? Because I’ve noticed that every time I talk to you, even when I’m bloody tired and overwhelmed, I still get through it, and that just shows how important it is to talk to someone who doesn’t judge you.
Nie, ja muszę jednak jeszcze wyjść z kijkami pochodzić… Wezmę sobie jakąś intencję i będę z nią tam sobie wędrować, a wiem już jedno: na pewno nie zadzwonię do swojej rodzicielki! boooszeee, nie wiem, w ogóle po co ja do niej wtedy zadzwoniłam…🤦♀️
Kochana, to już zbieramy się do wyjścia raz, raz i nie rozmyślaj już nad tym teraz! Chodź zaczerpniemy jeszcze świeżego powietrza, a popatrz tylko, na latarni ponownie siadł gołąbek! Potraktujmy go jako dobry znak, ❤️
*** 1:01:19/ 1:11:04 ***

I dokładnie wtedy ręka Małej Mi ponownie wybrała ten właśnie film: Under The Toscan Sun.

,

