MOŻESZ ZAMIENIĆ JE W RZECZYWISTOŚĆ: TRZEBA PO PROSTU WYTRWAĆ I NIE PRZESTAWAĆ PRÓBOWAĆ, AŻ W KOŃCU OSIĄGNIESZ CEL. JEŚLI ZAJMIE TO KILKA LAT, TO ŚWIETNIE, ALE JEŚLI ZAJMIE TO DZIESIĘĆ ALBO DWADZIEŚCIA LAT, TO TEŻ JEST CZĘŚCIĄ PROCESU. ~NAOMI OSAKA~
Mała Mi czytała te słowa i wprawdzie przed chwilką dopiero, bo ok. 21:30, jeszcze raz obliczyła, ile to już lat trwa u niej właśnie. I…, kochani, pomimo, że pierwsza jej myśl, jaka padła, to „na pewno już ze 20 lat to trwa…” A wzięła do ręki jeszcze kalkulator [bo, kochani, obecnie jest jej właśnie nawet trudno w takich niby prostych i logicznych rzeczach, bo przecież, gdyby te 20 LAT już minęło to byłby 2029!]
❤️: 06./07./08./09.VIII.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Myślę, kochanie, że zaczniemy od tego, cóż Ty wspaniała kobieto, sobie, jak zwykle pisałaś na tym @, bo tylko wtedy pokazujesz siebie rzeczywistą, czyli taką jaka jesteś naprawdę. A muszę Tobie powiedzieć, że dokładnie dzisiaj tym, co robiłaś, po prostu już udowodniłaś, jaką Ty jesteś zaradną i wspaniałą wręcz osobą! Ale, zacznijmy właśnie od tego, co się u Ciebie dzisiaj działo… Wtedy tam gdzie uznamy za stosowne, dodamy jeszcze ewentualnie komentarze/ wyjaśnienia. A z pewnością postaramy się o tym więcej na koniec już napisać.
[mamy teraz g. 20:36 a Mała Mi weszła jeszcze tylko, tak zajrzeć na LI, a tam ponownie co? a raczej KOGO zobaczyła? Oczywiście po raz kolejny SIMONA SINEC,😉]
3:05 – UKOCHUJĘ SMALL MONIA to Heal Unblock & Balance 7 Chakras While You Sleep / Ständig change muzę… Szukam Aniołów, by się uspokoić./ 7:05 -ARCHANGEL MICHAEL/
11:08 – Müsli ohne 🍌🍎…I bo już nie kann dłużej i
12:40 – z kijkami to przych…/
13:38 – w przychodni We’reGonnaBeOk/Pani do mnie,że soll40minWcześniejByćItell…🙄
13:58 – mam zrobione ALLE WYMIARY: CIŚNIENIE: 111/71 ~ WAGA 57 😮 ~ WZROST: 176 ~ TALIA: 70 ~ BMI: 18,4
Wyszłam bez kijków, bo vergass
15:08 sit na przystanku,esse banana, bo bought:LikeWaterForMySoul/kierowcaToldŻeMamWysiąśćAmMannhattanI:AllLoveIn162/262ThisIsWhy/boooszeee, jak gut,że w ogóle ask:IstillHaven’tFound i ryczęJakGutŻeNahmSunglasses/Don`tWorryAboutAthing/BetterTogether (ryczęIdenke:Dziękuję)262:HeavenIsHere/IhaveMetMyLoveToday/I’m DreamingOfU/
16:18 – at 🏡 MEGAnettGostekCheckedMiSoooGenauWoMamWysiąść i dochNaOsJarySeeBlackButterfly/at:🏡 Don’tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk
15:57- Wrap mit SmażoneEi i "salat" z pietruchy i ZW. JAK RADZIĆ SOBIE…
To, najdroższa, opowiadaj Ty sama najlepiej, bo musimy Tobie powiedzieć, że już w tym dzisiejszym dniu, było widać, jak ten Twój proces wyglądał/ jaką Ty, kochanie, jesteś już świadomą siebie osobą, także proszę zacznij.
Wolałabym, abyście Wy jednak o tym opowiadali… A ja będę się przysłuchiwać i może wtedy łatwiej dostrzegę tę kobietę, którą Wy wciąż tak bardzo podziwiacie… Gdyż… wolę być jednak takim własnym tylko obserwatorem 
Oczywiście, przeogromnie chętnie! Lecz zauważ, najdroższa, iż dokładnie w tych słowach powyżej, już widać, że właściwie sama pokazujesz, jakim Ty jesteś mądrym człowiekiem!
Tak więc, jak sobie życzysz, zaczynamy tę opowieść o tej, dla nas niesamowitej wręcz kobiecie, która, musimy Tobie rzec, że właśnie poprzez swoje dzisiejsze zachowanie, uwidoczniła, jesteśmy tego pewni! te słowa, zawarte w tytule tego wpisu:
MOŻESZ ZAMIENIĆ JE W RZECZYWISTOŚĆ: TRZEBA PO PROSTU WYTRWAĆ I NIE PRZESTAWAĆ PRÓBOWAĆ, AŻ W KOŃCU OSIĄGNIESZ CEL. JEŚLI ZAJMIE TO KILKA LAT, TO ŚWIETNIE, ALE JEŚLI ZAJMIE TO DZIESIĘĆ ALBO DWADZIEŚCIA LAT, TO TEŻ JEST CZĘŚCIĄ PROCESU.

Tak więc, zaczynamy. Musimy Tobie powiedzieć, że naprawdę jesteśmy zaszczyceni tym, że możemy Ci przedstawić, kogo tutaj, zwłaszcza dziś, dostrzegliśmy! Ponieważ to było mniej więcej to, jak Ty sama, najdroższa opisałaś kiedyś jakiś swój dzień na LI właśnie, poparty również zdjęciami! Może, jak uda nam się to odnaleźć, to również tutaj wstawimy. Lecz obecnie nie tyle musimy, co chcielibyśmy przedstawić Tobie, kogo my dzisiaj widzieliśmy!
Otóż, pamiętamy, że Mała Mi, tak odkąd dostrzegła na LI właśnie komentarz pewnej kobiety… Po czym, jak tylko zobaczyła, iż jest ona także Terapeutką TRAUM, to od razu ją to jakoś przyciągnęło, [co świadczy o tym, jaką jest niesamowicie świadomą siebie kobietą!] Lecz, ponieważ próbowała również jednocześnie dodzwonić się do tej przychodni i zapytać w ogóle o dojazd tam…, oraz dokładnie jakie dokumenty powinna ze sobą zabrać… Bo jedynie to jeszcze sobie wczoraj przed snem zapisała.
Ale, tak, jak widzisz [wspaniale, że sobie to wszystko zapisuje!], miała generalnie ciężką tę noc, ponieważ ona teraz ponownie martwi się tyloma rzeczami. Szczególnie teraz boi się o własne bezpieczeństwo, ponieważ otrzymała dokładnie takie TOTALNIE nie wspierające ją komunikaty od tej swojej rodzicielki!
//////
Jeszcze niedawno, opublikowała ona sama, zobaczywszy tylko ten napis na LI widoczny tutaj po prawej. Tak naprawdę jej pierwszą myślą, którą zaczęła już nawet pisać w ten sposób: but for some person it isn`t so easy… Zaraz się jednak zatrzymała i spójrzcie tylko, jak to pięknie przeobraziła:
And today I heard another thing that got me thinking again, namely that everyone receives as much [only just/ no more than] as he/she carry it. And that was the moment when I thought, Thank you [Universe/ God etc….] so much for making me such a strong person, 🙏 but don`t forget, that I am ONLY HUMAN, 😋.
Lecz na tym nie zakończyła! Gdyż następnym było to:
BUT I STILL, DESPITE EVERYTHING, TRY TO BELIEVE IN THESE WORDS:
Lecz tak naprawdę trzeba jeszcze powiedzieć, iż Mała Mi ma, poważnie! szalenie wiele do zrobienia tu każdego dnia. Tych obowiązków i tzw. "normalnych czynności", ma niestety zbyt wiele, jak na swoją uszkodzoną kiedyś poważnie głowę+ jeszcze obciążenie kolejnymi traumami. Jednak, moi drodzy, to jest kobieta, która naprawdę należy do ostatnich osób, które by się łatwo poddawały, choć czasami naprawdę opada już z sił. Tego dnia, tak bardzo się nad tym zastanawiała, czy w ogóle powinna pojechać do tego lekarza, bo przecież kojarzyła, że w tej przychodni tam jakoś wcale nie najlepiej się czuła… Zwłaszcza siedząc i czekając na korytarzu.
Jednak za chwilkę niemal przypomniały jej się słowa Eweliny Stępnickiej, kiedy ta opowiadała o jakiejś kobiecie, która nie trzyma się tylko jednej rzeczy, np. duchowości, lecz kiedy trzeba to idzie i do lekarza, psychologa, lecz chyba także i prawnika, po radę. A jeszcze spoglądała na ten obrazek wyróżniający jej poprzedni wpis:
Poza tym wciąż pamiętała o tatuażu swojego brata, który zrobił sobie na szyi: DUM SPIRO, SPERO, co w przetłumaczeniu na j. polski oznacza: póki oddycham, nie tracę nadziei.
Tak więc, kochani, żałujcie tylko, że nie mogliście ujrzeć tego na własne oczy, cóż ona tu wykonywała… Lecz, tak naprawdę ostatecznie jej się wyklarowało, jak usłyszała od tej terapeutki, że ona stacjonarnie pracuje z Warszawy, a resztę klientów przyjmuje po prostu online. Wtedy też już tak, jakby dostała wiadomość, że powinna się jednak zająć w pierwszej kolejności dojazdem do tego lekarza. A zdążyła się tylko jeszcze dowiedzieć, iż to jest przychodnia, w której była jeszcze w maju. Więc, tak pomyślała, iż musi to być ta sama, gdzie dojeżdżała z tą przesiadką. I tak wyszła już [ponownie zawiedziona sobą samą, że próbowała się skontaktować z tą terapeutką m.in. traum i zmarnowała przez to tyle czasu].
Ok., kochanie, ale… przecież doskonale jesteś tego świadoma, w ogóle tak niesamowicie nas niemal przez cały czas zaskakiwałaś tym, co się u Ciebie działo… i jak ten Twój nastrój się ekstremalnie wręcz zmieniał!
Nooo, tak też było! Bo przecież na samym początku czułam się znowu tak niesamowicie popaprana… I tak, ja dobrze wiem, że niestety to wszystko nie jest tylko z mojej winy… [tylko tej pieprzonej sytuacji, w której znowu się znalazłam…] Ale, póki co napiszę, konkrety! Mianowicie, że niesamowicie się cieszyłam, że miałam słoneczne okulary, a tym samym musiałam otworzyć nowe opakowanie soczewek! [co oczywiście ze względu na moje kłopoty/ trudności z pamięcią musiałam znowu sobie zapisać…- z tego oczywistym chyba jest, że wcale się nie cieszyła, gdyż to, do cholery, jest dla mnie zawsze takie obciążające!] A już w samej tej drodze tam spotkało mnie klika zaskakujących [często wcale niekoniecznie niefajnych rzeczy…, albo inaczej: moja głowa w obecnym stanie, tak to właśnie odbierała] Podam to już hasłami, by to wszystko przedstawić w takim skrócie:
- jak wsiadłam do tramwaju, do 4 jadącej do Jelitkowa, to zdążyłam już sprawdzić, że nie ma ona przystanku przy Galerii Bałtyckiej [gdzie jeszcze wtedy przesiadałam się w autobus]. Ale pomyślałam, że jak podjadę do dworca głównego [boooszeee, a teraz jeszcze dostrzegłam, że ON WCALE NIE ZATRZYMUJE SIĘ PRZY DWORCU PKP, tylko z drugiej str. gdzie jest wejście do PKS…]
Najdroższa, ale opowiadaj, CO ROBIŁAŚ NA WTEDY, bo to nas przecież teraz najbardziej interesuje! A popatrz na to w takim razie w ten sposób SAMA POTRAFIŁAŚ DOSTRZEGAĆ, IŻ OBECNIE JUŻ PO PROSTU NIE POTRAFISZ WSZYSTKIEGO NIEMAL, JAK ZAWSZE POSTRZEGAĆ RÓWNIEŻ W TYCH "DOBRYCH/POZYTYWNYCH/OPTYMISTYCZNYCH BARWACH! [Twoja ogromna świadomość!!!]
Ale po to masz nas tutaj, byśmy mogli Tobie, kochana, w tym pomagać!
Mianowicie bowiem, , jak już później wysiadłaś i po prostu wędrowałaś tam i leciały Tobie z oczu łzy, z tej już bezsilności/ bezradności i złości na siebie…
Zatem KOLEJNY PLUS, ŻE NAŁOŻYŁAŚ TE SŁONECZNE OKULARY [a miałaś to szczęście, że i tak przecież świeciło słońce!] Najdroższa, jak spojrzymy teraz już na to wszystko, co się wtedy działo, to można jednak dostrzec, że w sumie wszystko stało się najlepiej, jak tylko mogło być!
Bo, po tym jak usłyszałaś nagle w tym tramwaju od takiej starszej kobietki, iż TERAZ ŻADEN TRAMWAJ NIE DOJEŻDŻA DO GALERI BAŁTYCKIEJ, BO TAM REMONTUJĄ TE TORY! Następnie, jak zaczepiłaś jeszcze kolejną kobietę, i ją właśnie podpytałaś jeszcze raz, jak mogłabyś dojechać, gdzie najlepiej wysiąść, jak chcesz się udać do tej przychodni Św. Ojca Pio. To okazało się, iż ona rzekła Tobie, gdzie dokładnie masz wysiąść i nawet jak dalej iść.
W momencie, gdy ona to Tobie zaczęła tłumaczyć, to stwierdziłaś, że to jest zbyt skomplikowane [gdyż zbyt wiele informacji dla Ciebie – a rzekłaś TYLKO to!] Ona jednak nic nie podejrzewając, z jakiego powodu, po prostu zaczęła pokazywać Ci ręką dokładnie, jak powinnaś iść. Tak było dla Ciebie łatwiej. Póóóźniej, zauważyłaś, iż ona siedzi tam ze swoim synem i jak usłyszałaś, że to jeszcze jednak kawał drogi, więc zapytałaś, czy zechciałby Tobie może ustąpić miejsce, bo powiedziałaś, że posiadasz legitymację os. niepełnosprawnej.
13:56
Co, oczywiście tę kobietę BARDZO ZASKOCZYŁO, gdyż po Tobie, tego kompletnie nie widać i nawet Tobie to rzekła. Dla Ciebie to w ogóle nie było żadną nowością! Nawet otwarcie powiedziałaś, iż jesteś tego świadoma i dobrze o tym wiesz, że powinnaś się tylko z tego cieszyć… Jednak jest Tobie zawsze tak cholernie trudno w tych środkach komunikacji właśnie… Kiedy Ci, co siedzą patrzą na Ciebie, jak na jakąś wariatkę…. A Ty najdroższa przecież sobie tego wszystkiego nie wymyśliłaś! W dodatku, bardzo często tak było, że i tak mimo posiadania tej legitymacji po prostu stałaś, lub ustępowałaś starszym osobom, zwłaszcza o kuli.
Teraz sytuacja wyglądała u Ciebie całkiem inaczej. Czułaś się już wszystkim zmęczona, w dodatku byłaś jeszcze [jak zwykle…] na siebie zła i już ogólnie całym życiem zdenerwowana… Dlatego, uczyniłaś to niesamowicie rozsądnie i mądrze, ponieważ dowiedziałaś się jeszcze, że czeka Ciebie kawał drogi na piechotę. Tak więc, pomimo tego, że miałaś ze sobą te kijki, to zdecydowałaś, że potrzebujesz jednak wcześniej siąść. Tym bardziej, że już dochodziła ta godz. i musiałaś się spieszyć, aby tam w ogóle zdążyć! Więc już wiedziałaś, że po drodze nie będziesz mogła robić sobie przystanków!
[boooszeee, a wiecie, co u mnie teraz jest znowu najgorsze? Że jak, cholera, mam w coś wejść i czegoś poszukać, to ledwo wyjdę z tego wpisu i już znowu zapominam, co miałam konkretnie uczynić/ sprawdzić…🤦♀️]
Tak, najdroższa…, wiem o tym doskonale… Ale Ty sama jesteś tego świadoma, że obecnie jest to spowodowane jeszcze dodatkowym stresem… Lecz teraz skupmy się na tym wszystkim dobrym, co Ciebie tego dnia spotkało!
boooszeee, ja po prostu nie mam na to czasu teraz! Przecież jutro ok. 18 ma przyjechać jeszcze do mnie mój kuzyn i pomóc mi zebrać te wszystkie dok…., a przed chwilką zdążyłam już opłacić mieszkanie! [wcześniej, naturalnie zadzwoniłam jeszcze do księgowości, by się dowiedzieć jaka kwota w tym m-cu] I sprawdzić, albo najlepiej podam to, co właśnie przesłałam do kuzyna:
Damian, to ja mam tę sprawę nie we wrześniu, tylko 10.10.24? Bo właśnie tam weszłam i jeszcze to sprawdzam, bo wczoraj w tej przychodni, powiedziałam, że we wrześniu, jak zapisywała mnie na kolejną wizytę, że chyba wtedy mam sprawę w sądzie. Ale powiedziałam, że jeszcze to sprawdzę, bo nie pamiętałam, którego dokładnie. A teraz patrzę, że w portalu jest napisana ta data tylko: 10.10.24. Przepraszam, jak tylko będziesz miał chwilkę, to mi to potwierdź. Nie teraz oczywiście, bo rozumiem, że masz swoje obowiązki i pracę!!!
po jakimś czasie kuzyn jej odpisał:
Hej, tak wygląda na to, że masz racje i rozprawa jest 10 października o 13:30. Tak jest na portalu sadowym
Dziękuję bardzo,
. Jak widzisz, to wcale nie jest tak, że ja nie pilnuję swoich spraw,![]()

Ale teraz ja po prostu czuję, że muszę jeszcze podzielić się tym, cóż się stało, m.in. przed snem u mnie… Włączyłam sobie jakąś muzykę, tym razem nawet nie żadną Guided Meditation, tylko właśnie miały lecieć spokojne melodie i wtedy pojawiła się reklama znowu o tej kobiecie… Przedstawiał ją jakiś mężczyzna, który również prowadzi jakieś spotkania online… Tak, wiem super to wytłumaczyłam "jakiś mężczyzna"/ "jakieś spotkania online"…🤦♀️
A nie mam tu tego zapisanego niestety… Więc wstawiam to, co sobie jeszcze tylko zapisałam:
00:23 hear when THIS beautiful woman REGAN told about HOW I CAN CHANGE MY LIFE WITH MANIFESTATION & she told she heard it from MAN whose name was SIMON 😮
boooszeee, no nie mogłam w to wprost uwierzyć, że po raz kolejny pojawiło się TO IMIĘ!!! I dokładnie wtedy, pomyślałam znowu, że ja również będę MANIFESTOWAĆ swoją lepszą przyszłość. I będę miała to gdzieś, że moja rodzina będzie o mnie myślała, że jestem jakąś wariatką i żyję marzeniami! A nie widzę realnej rzeczywistości.
Kochanie, dobrze wiesz, że niestety większość osób w Twojej rodzinie, mogłaby tak właśnie pomyśleć…, a już szczególnie Twoja rodzicielka, babcia… Lecz, najdroższa Ty pokazałaś dokładnie wczoraj to, że nie chcesz siedzieć na laurach i tylko marzyć! Ponieważ zaczęłaś rzeczywiście działać! Więc nie możesz sobie teraz zarzucać, że nic nie robisz. Bo przecież Ty wykonujesz, co możesz, by się z tego "wszystkiego, co Ciebie spotkało/ czego doświadczyłaś podnieść i nie stać w miejscu!"
Ale w sumie nie dałaś nam nawet dokończyć, kogo my postrzegaliśmy! Ale dobrze wiem, że ponownie pracowałaś od rana mega dzielnie! A ponieważ dochodzi już 13, a Twój organizm przecież szybciej się męczy. Zatem rozumiem, że teraz potrzebujesz odpoczynku! A tutaj jeszcze wstawimy to, cóż sobie już dzisiejszego dnia dalej zapisałaś. Lecz tak naprawdę już na wieczór, poprawił się Tobie znowu humor, przez to, że miałaś kontakt z takimi "więcej rozumiejącymi" i bardziej świadomymi jednak osobami.
Najpierw zadzwoniła do Ciebie ta Ewcia i mogłaś już choć troszkę z siebie tego wyrzucić. Ona właśnie Tobie już odpowiedziała, że może czasem musisz po prostu odpuścić, głęboko pooddychać i mieć nadzieję, że to wszystko się jakoś rozwiąże… A odczułaś to niesamowicie dobrze, że czujesz się wszystkim przeciążona, gdyż podejmowałaś tak różne te tematy i w nich się wciąż gubiłaś.
Dalej o 19 miałaś to spotkanie online z tą terapeutką. Od niej także usłyszałaś, wiele… I tak naprawdę, Ty kochanie, już to znowu czujesz… A jeszcze zwłaszcza, jak przeczytałaś to, co ona dziś opublikowała na LI o jakiejś swojej klientce / w tym czasie również na fejsie pojawił się life z Eweliną Stępnicką
00:45 – Świetlik I UKOCHUJĘ SMALL MONIA to music leczącą 
8:56 MYJĘ NACZYNIA I: AllTheLoveInTheWorld/
KOLEJNE 50PLN NA ZRZUTCE OD JAROSŁAWA
9:12 – Umyłam naczynia/nahm SNAM i:HeavenIsHere
Teraz jest jednak godz. 13:38, a Mała Mi odczuwa już naprawdę zmęczenie… W dodatku, kochani, przed chwilką chciała jeszcze sobie podgrzać resztkę tego rosołu warzywnego… i zagląda do tego rondelka i na wierzchu widzi jakiś taki podejrzany nalot, więc jeszcze postanowiła tylko spróbować. I wydało jej się, że ta resztka już nie jest niestety dobra… Więc nie zamierzała ryzykować swojego zdrowia i musiała po prostu to wylać…
Teraz jednak, postanowiła się położyć i włączyć sobie znowu którąś z tych "magicznych medytacji!" Z pewnością zacznie od tego: Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL!
//////
Najdrożsi, u tej naszej Małej Mi dzieje się naprawdę dalej MAGIA. Mianowicie dopiero teraz [ok. 18:15] się podniosła. A wyobraźcie sobie, że wykonywała teraz kilka tych Guided Meditation, gdyż po prostu włączyła cały YouTube Mix – Rising Higher Meditation, lecz niesamowicie zaczęła się uśmiechać, gdy doszły do niej słowa stąd: Guided Meditation for MANIFESTATION – Visualise THE NEW YOU (LAW OF ATTRACTION, MANIFESTATION)ASMR.
boooszeee, moi drodzy, jak ona się cudownie uśmiechała, dokładnie chyba wtedy już zaczęła czuć, że… ona będzie ze swoim Simonem! Przecież, jej zdaniem, to wszystko, co się w jej życiu do tej pory wydarzało, to nie mógł być przypadek! Jednak, słuchajcie kolejna już medytacja, jaką dokładnie dziś odkryła, poczuła niemal całą sobą, że to jest o niej: I AM Affirmations For Women | Reprogram For Self Love, Abundance, Health & Beauty While You SLEEP!
Już wie, że będzie dokładnie poprzez to "programować" dzisiejszej nocy swój umysł!🤗 Wypiszemy tutaj te słowa/ zdania/ stwierdzenia, które ją najbardziej przyciągnęły/ z którymi "rezonowała":
(…) I DON`T HAVE TO BE LIKE ANYONE ELSE, TO BE BEAUTIFUL/ I CAN BE ME/ I CAN BE DIFFERENT AND BE EXCEPTIONAL BEAUTIFUL
I dosłownie w tym momencie, od razu skojarzyła to z tym, co udostępniła na LI jeszcze. A mianowicie dokładnie te same ilustracje, co powyżej! Choćby szczególnie ten obrazek z napisem: Nie jestem „wszyscy”... A dalej było już tylko ciekawiej, żałujcie niesamowicie, że nie mogliście ujrzeć jej anielskiego wręcz uśmiechu.
(…) BECAUSE I AM SAFE/ I DON`T NEED TO HOLD ON TO OLD STUF, OLD WAYS OR EXCIES WAIT(?)/ I CAN LET IT GO/I AM LETTING IT GO …. NOW/ I LET GO OF THE PAST & I START THIS DAY ON NEW, KNOWING THAT I AM SAFE & PERFECT RIGHT NOW JUST AS I AM (…) I ENJOY MY LIFE/ I ENJOY WHAT I DO/ IT IS GETTING BETTER & BETTER EVERY YEAR
IT IS AMAZING HOW MUCH I HAVE GROWHEN
*** 22:35/ 1:01:11 ***
(…)
Mamy CZWARTEK, 08.VIII.2024, a Mała Mi oczywiście jest ponownie wszystkim przerażona! Najbardziej chyba tym, że wciąż ma tak niesamowicie wiele rzeczy tu do zrobienia…
Ale, nie ukrywajmy, ona ma tak niemal nieustannie, że coś musi robić i wykonywać tutaj jakieś rzeczy, co jest przecież normalnym… Jak to ostatnio nawet rzekł Tobie ten Karol po ang., że KAŻDY MUSI TO WYKONYWAĆ… A Tobie, kochanie już nie chciało się nawet tego bardziej tłumaczyć [gdyż on wie, iż jesteś niepełnosprawną osobą, w ogóle na nią niewyglądającą…! I ten również to Ci stwierdził…]
+ dodał jeszcze mnóstwo innych pozytywnych zdań, jak np., że jeszcze nie spotkał tak optymistycznej kobiety, która pomimo takiej trudnej historii, potrafiłaby nie tylko się nadal uśmiechać, ale być rzeczywiście taką optymistką…
Tak właśnie, najdroższa wtedy on Tobie to powiedział… Jednak Ty, kochana już dość dawno tu czujesz, iż musi tu chodzić jednak o coś większego…
Dokładnie tak, boooszeee, ja już naprawdę nie mogę tak dłużej i nie daję sobie z tym rady sama… A jeszcze jutro są dokładnie 11 urodziny mojego cudownego bratanka i zarazem chrześniaka… A dostrzegłam właśnie, iż w Gdańsku jest Największa w Europie Wystawa Budowli z Klocków LEGO®Galeria Metropolia, Gdańsk. A wiem przecież, że ten chłopiec jest wręcz wielkim fanem klocków LEGO!
To prawda, kochanie, jest! Więc pomyśl teraz, co mogłabyś zrobić najlepszego?
////////
Przekażemy teraz, kochani, co ona dziś robiła…
3:35 – WC/3:40 – Świetlik i UKOCHUJĘ SMALL MONIA to MANIFEST YOUR…./4:06
[nie ma pojęcia, co ta godzina tutaj oznacza, ani w jakim celu ją wpisała w ogóle]
9:17 – GUA SHA MASSAGE to ARCHANGEL RAPHAEL/ 9:57 – work nad Blog/ 10:42 – wstaję, zaścielam I: ThisIsWhy/11:31 – Kaffee + ten "deser" z Haferflocken mit Milch…i: ZW.REAGUJESZ ADEKWATNIE DO..
12:20 – z kijkami I 12:23 – SelfLove/AllLoveInTheWorldMcYogi/(…)We’reGonnaBeOk/HeavenIsHere/PracticeMakesProgres/
LikeWaterForMySoul/ComeHome/BetterTogether/Don`tWorryAboutAthing (…)sit na bankI:ThisIsWhy/coNajmniex2SahMyButterfly+1SROCZKĘ+odwracamKop =noch2,eat zerwane dort 🍏zTree/IstillHaven’tFound/SayJużWszystkmZałamana:BożePomóżMiProszęBoJużNaprawdęNieDajęTuSamaRady…I OhMyChildIknow (It’llBeAlrigt)
14:47 – wracam🏡I: DreamingOfU/ZWarzywniaka i:Shoulder/SelfieI:HoneyTakeMyHand 15:08 – at 🏡i:CanUfeelTheLoveTonight/boooszeee JUŻ NIE MAM NA NIC KRAFT…
Kochanie, jesteś obecnie już właśnie w takim stanie… Myślimy, że jeszcze lepiej odda tutaj to, co sama przesłałaś tej Angelice:
13:25
Hej kochana, ja jestem już echt wszystkim totalnie wręcz załamana… now Wyszłam na kijki, etwa go, but siadłam na ławce, dziś o 17:40 Damian ma do mnie kommt ze swoją girl, pomóc mi znaleźć te potrzebne w/g niego docks do spr. Tylko, że ja uważam, że nie muss doch alle tak przedstawiać, bo to, że kurwa założyłam sobie tę zrzutkę z pomocą tej znajomej z Tajlandii, to doch świadczy nur o mojej zaradności…Więc ja echt tego nie rozumiem W JAKIM CELU, KURWA, TO NA SPRAWIE O ALIMENTY PRZEDSTAWIAĆ…?
Angie, przepraszam, wiem, że masz dużo work, tylko nie mam komu o tym napisać. Nie musisz of course mi nic odp.! A jeszcze, kurwa, nim wyszłam sms od my mum:
Hej Monia Marcin nie odbiera telefonu bo jest chory. Ma stan zapalny nogi
Najpierw jej mama napisała tylko, że jest chory, lecz na pytanie swojej córki: Co mu jest? Padła właśnie kolejna odp. o tym, że ponownie ma stan zapalny nogi.
Ja na to: Ooo RANY, a kiedy wrócił z Kacprem? Bo byli u Ojca chrzestnego Kacperka, a przyjaciela z karate Marcina, u niego na domku nad jeziorem
Marcina wrócił w niedziele ze szwagrem Zabłosia a Kacper jest u Zabłosia bo tam ma kolegę i jeszcze spędzają czas
boooszeee, więc powinnam się cieszyć, że mój synek chrzestny Kacper, choć fajnie spędzi swoje JUTRZEJSZE 11 URODZINY… Ja już po prostu nie mogę TEGO WSZYSTKIEGO JEST, KURWA, ZBYT WIELE JAK NA MOJĄ KOPF… Wylewam dalej z siebie: Jak kiedyś powiedziałam mojej matce, że MI NIGDY NIE BĘDZIE BRAKOWAŁO PIENIĘDZY, to ta, kurwa, co?
Ahhhh dziecko, gdyby tak było, że każdy dostawał to, o czym marzy… Przecież, gdyby tak się działo, że o czymkolwiek pomyślisz, to się spełni… To każdy by mówił, że chce być zdrowy i bogaty… Rozumiesz? No ja po prostu PIERDOLĘ TO, ale kurwa mać, ona nie dość, że sama nie potrafi wizualizować i wspierać siebie marzeniami, to jeszcze podcina skrzydła mi...
Dobrze, najdroższa, ale widziałam już z iloma Ty się rzeczami tu musisz mierzyć sama, lecz, skoro teraz podgrzałaś ten obiadek, to zróbmy sobie chwilową przerwę! I włączmy coś jednak wspierającego, by móc Ciebie i w sumie nas wszystkich trochę podnieść jednak!
boooszeee, kochani włączyła nam jednak to :Co zrobić kiedy utkniesz w życiu, albo w szufladzie 😉#zwykływtorek i teraz już jest po prostu załamana…
Najdroższa…, doskonale to widzimy, jak Ty się obecnie już czujesz i jak bardzo masz wszystkiego dość… Lecz, kochanie, spróbujmy ponownie, nawet niestety na siłę, ale przedstawić tu jednak jakieś plusy, bo przecież takie były! A mianowicie dokładnie w tym nagraniu usłyszałaś dokładnie o tej kobiecie, chyba Suzy Batiz [nie wiemy, czy tak to się pisze] i u niej właśnie…, cytujemy Ewelinę Stępnicką:
Jak „shit goes down”, to ona mówi: u mnie jak coś się wali to ja idę i do lekarza, do wróżki, do adwokata i do psychologa.
Najdroższa, to przecież Ty to skarbie właśnie przez cały niemal czas robisz! Gdyż spójrz tylko, ale jeszcze wczoraj udałaś się do kardiologa, gdzie wcześniej prócz EKG wykonano Tobie nawet wszystkie pomiary!
Nie mam na nic siły…, a zaraz przyjedzie do mnie jeszcze mój kuzyn z dziewczyną…
*** 29:42/ 1:01:11 ***
Najdrożsi, musimy to jeszcze przedstawić… Choćby tylko te jej dalsze zapiski w @. Tak więc, był u niej kuzyn wraz ze swoją dziewczyną. Właściwie Mała Mi wówczas już nawet sama wcześniej pisała co nieco…
Damian, oczywiście bardzo się cieszę, żebyś sobie znowu nie pomyślał, że od razu nie odpisuję, jestem po prostu już wszystkim zmęczona…
Wiem Monia, jak dobrze pójdzie, a mam nadzieję, że tak będzie to dziś już ostatnie szukanie dokumentów i będzie z głowy.
Jak wróciła już z tych kijków z dolinki, gdzie dzisiaj kilkukrotnie WIDZIAŁA TEGO SWOJEGO MOTYLA… 
boooszeee, no ja już naprawdę nie mam najmniejszego pojęcia, co to ma oznaczać i co mi ten Wszechświat/ Bóg próbują w ten sposób przekazać… Wcześniej to były liczby, z których przecież również niewiele rozumiałam, lecz je choć mogłam sprawdzić w necie…
Kochana, zaraz jeszcze spróbujemy zapytać o to "wujka Google", bo wydaje mi się, że o motylach także coś znajdziemy… Może niekoniecznie o tym "Twoim", ale choćby tak ogólnie o nich…
1:06
Spójrzcie tylko, co się pokazało, gdy wpisała pytanie: co oznacza, jak napotykam motyle?
Motyle budzą w wielu osobach zachwyt swoim pięknym, kolorowym ubarwieniem. Uznawane są za symbol metamorfozy, zwiastujący nadchodzące zmiany. Ich delikatność odzwierciedla to, co nieuchwytne i ponadzmysłowe. Co może oznaczać, gdy usiądzie na nas motyl?
Motyl jest uniwersalnym symbolem zmiany, ponieważ w ciągu swojego życia przechodzi całkowitą metamorfozę /W mitologii greckiej motyl był związany z boginią Psyche, symbolizującą nieśmiertelną duszę/ Z tego powodu w folklorze niekiedy przedstawiano dusze zmarłych jako motyle (…) Kolorowe skrzydła motyla stanowią prawdziwy cud natury: delikatne, ale zdumiewająco mocne, zachwycają swymi barwami i rysunkiem. Nic dziwnego, że tym niezwykłym stworzeniom przypisywana jest bogata symbolika i ukryte znaczenia.

https://www.ofeminin.pl/lifestyle/motyl-co-oznacza-w-symbolice-i-jakie-ma-duchowe-znaczenie/wxf17rh
Co oznacza motyl? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na tak zadane pytanie. Dziś zwierzę to kojarzy się najczęściej z transformacją, czyli długą i ciężką drogą, jaką pokonać musi gąsienica, nim stanie się pięknym, latającym owadem o przepięknych skrzydłach. Wykluwanie się motyli stanowi dla wielu ludzi inspirację i motywację do działania
boooszeee, Najdroższa, spójrz jakie tu cudowne wręcz rzeczy jeszcze znalazłyśmy… Przecież, kochanie, i ostatnio, lecz również właśnie dziś! Widziałaś przelatujące motyle, nie tylko te TWOJE, czyli ciemne, ale również widziałaś także, co najmniej kila tych niebieskich! A popatrz tylko, co one oznaczają:
Niebieski motyl to okazja na wypowiedzenie życzenia, które się spełni. Przynosi on także fortunę oraz pozytywne zmiany w życiu.
Czarny motyl niesie ze sobą złe wieści. Jednak będą to tylko niewielkie przeszkody, które dasz radę pokonać. Symbolizuje on odnowę, odrodzenia lub przejście do nowego etapu życia.
Biały motyl. Znaczenie tego owada to szczęście i dobrobyt.
https://motylarnia-rozewie.pl/motyle-znaczenie-i-symbole-czy-te-zwierzeta-przynosza-szczescie/
Motyle są często postrzegane jako symbol zmiany i transformacji. W wielu kulturach motyl symbolizuje przejście przez różne etapy życia, podobnie jak gąsienica, która przekształca się w pięknego motyla1. W mitologii greckiej motyl był związany z boginią Psyche, która symbolizowała duszę1. W niektórych tradycjach motyle są również uważane za znaki nadchodzących zmian lub nowych początków2.
//////
A po powrocie z tej dolinki napisała jeszcze do kuzyna właśnie:
15:30
Damian, przepraszam Was najmocniej, ale i ja dziś wyglądam tragicznie, i na chacie mam taki bałagan, że wstyd mi totalnie. Lecz właśnie dzisiaj, zanim wyszłam na kijki, bo już nie mogłam siedzieć dłużej w chacie, dostałam smsa od mamy: prześlę po prostu to, co ona mi napisała, JA CELOWO DO NIEJ NIE DZWONIŁAM, BO DOSKONALE TO WIEM, JAKĄ ONA JEST PESYMISTYCZNĄ KOBIETĄ, A I JA RÓWNIEŻ NIE POTRAFIĘ SIĘ W OBECNYM STANIE NIESTETY "BRONIĆ" [w sensie nie brać tak bardzo wszystkiego do siebie…].
I tu dalej wstawiła "przefiltrowane" oczywiście te wiadomości, co wcześniej Angelice.
//////
A po ich wyjściu, była już tak wkurzona… Że po prostu, czuła, że musi pocieszyć się jeszcze jedzeniem… A tak naprawdę zakupiła je specjalnie z myślą o nich, by mieć po prostu, czym poczęstować. Jednak żadne z nich nie chciało nawet spróbować… Więc już na koniec postanowiła, że w takim razie zrobi sobie sama taką "przyjemność"
18:51 – wkurw… Machte se jogurt owocowy,mit 🍌🍓🍇,Mandeln i UNDER THE TOSCAN SUN
RZUCIŁA MNIE ≈1:11:25(?)
boooszeee, wchodzę na LI, tak od czapy wieder, a tam SIMON SINEC again, 19:07
21:33 ODKURZYŁAM GANZ ROOM

Musimy Wam powiedzieć, że Mała Mi naprawdę wprost marzy, aby być z takim człowiekiem, jak Simon Sinec! A jeszcze natrafia na jego jakieś filmiki, nieustannie. I właściwie na każdym z nich pokazuje jej, jakim jest mądrym, wrażliwym, czułym, a przede wszystkim dobrym i odpowiedzialnym oraz niesamowicie świadomym mężczyzną… Ona tak bardzo chciałaby mieć takiego właśnie partnera!
Moi drodzy, lecz dokładnie dzisiaj, teraz, CZWARTEK, 08.VIII.24, g. 23:20, rozścieli [tak, bo dziś specjalnie zaścielała dla swojego kuzyna i jego girl] położy się do spanka i może włączy nawet sobie tę wizualizację i będzie wyobrażała sobie, że Simon ją do siebie zabiera i już razem tam u niego mieszkają!
(…)
Tak, kochani, weszła ta niesamowita kobieta w ten niezwykły dla niej PIĄTEK, 09.VIII.2024 i to wcale NIE TYLKO DLATEGO, że DZIŚ MA URODZINY JEJ BRATENEK I JEDNOCZEŚNIE CHRZEŚNIAK. Tu widzicie to wszystko, co ona dziś wykonywała.
Postanowiliśmy, iż my za nią będziemy tu opowiadać. Gdyż w ten piątek, doszło do naprawdę niebywałych rzeczy!
GUA SHA MASSAGE- 23:57 – 00:03
00:40- Świetlik & UKOCHUJĘ SMALL MONIA to MANIFEST YOUR Dreams *
* MANIFEST YOUR DREAMS! Reprogram Your Mind While You Sleep To BELIEVE IN YOURSELF! You ARE WORTHY.
4:27 – WC
DREAM(?) think til when I could be here/when I have to leave and how I got here, etc.
Tu, np. przebudziła się TAK ZDZIWIONA…, bo odczuwała taki… dziwny [dla niej!] spokój, poczuła się bowiem tak jakoś bezpiecznie… I wtedy pierwsza jej myśl była taka, iż ona była pewna, że jest tu tylko na chwilę, i nagle, zaczęła rozkminiać, jak długo jeszcze może tu być/ do kiedy/ oraz następnie, jak w ogóle się znalazła tutaj… Gdyż zakładała, że musiała gdzieś jednak wyjechać…, bo przecież to było dla niej nowe uczucie…
Lecz jak doszła do tego, że wciąż jest u siebie w domu, 🤭to przypomniało jej się, iż prawdopodobnie odczuwała taki anormalny spokój, z tego powodu, że jeszcze wczoraj był u niej kuzyn i pomógł jej zebrać te wszelkie dokumenty, które miała przygotować na tę sprawę w sądzie… Następnie jednak taka pomieszana, wstała, by wziąć prysznic. A jak spojrzała w lusterko, to przypomniało jej się, że właściwie przydałoby się jeszcze umyć włosy, 😉. Tak więc wzięła całą kąpiel [pomimo braku płynu do niej].
Mała Mi jednak wciąż tak bardzo wierzy, że ten WSZECHŚWIAT przemawia do niej poprzez te piosenki, które właśnie słyszała. Zatem, gdy doszły do niej słowa: Don’t worry about a thing’Cause every little thing gonna be all right[„Three Little Birds (Acoustic)”(originally by Bob Marley)]
/9:15 – vorBath:Don’tWorryAboutAthing/(…)ComeHome/+KALTE DUSCHE am Ende / 10:36 – rozwiesiłam Wäsche i japonki do miski / 10:45 – ARCHANGEL MICHAEL /13:18 – z kijkami I: HeavenIsHere/GiveLove/ThisIsWhy/Blue&dabeiMyButterfly/BetterTogether/SitNaBankWoTreeEtwaNadKopf/13:51 called Kacpi,OmaTryToZabłoś/ White Butterflies 🦋/
A będąc na tej dolince właśnie z kijkami…, wyszła z domu, bo już znowu nie bardzo wiedziała, co ma zrobić, a jedyne co przeszło jej przez myśl, że musi gdzieś wyjść i zaczerpnąć świeżego powietrza… Poza tym próbowała dodzwonić się do swojego przecudnego bratanka, by złożyć mu życzenia urodzinowe. Jednak ten nie odbierał, więc pomyślała, że może, albo nie ma zasięgu, albo jeszcze śpi, choć dzwoniła dopiero tak przed 12.
Lecz, ponieważ postanowiła, [a niezmiernie cieszyła się, że to dziecko, jednak spędzi jakoś w miarę fajnie te swoje urodziny, bo nad jeziorem i to z kolegą!] przelać mu pieniążki na prezent. A dokładnie dziś wpłynęły jej jeszcze alimenty! Zatem tu już ponownie odczuła, że WSZECHŚWIAT JEJ SPRZYJA!🤗 A dziś był właśnie kolejny dzień, kiedy zaczęła to wszystko odczuwać po sobie. Ponieważ na początku, udała się z tymi kijkami na dolinkę… I myśli sobie, cholera, dlaczego nie wybrałam się jednak nad to morze… ?
Początkowo zła na siebie i zawiedziona jednak sobą… z tego powodu, bo przecież ona ma spokój generalnie na co dzień… Ale później już dała sobie w sumie z tym spokój, siadła tam tylko taka smutna na ławkę. A udało jej się w tym słońcu znaleźć choć taką, że miała troszkę tego cienia nad głową, bo tam stało tak właśnie drzewo… A w tym czasie, pomyślała, że będzie próbowała dalej dzwonić do swojego chrześniaka, lecz także zadzwoni do swojej babci, która słyszała od mamy, że się przeziębiła.
Tak więc uczyniła. A od mamy dowiedziała się jeszcze, że Kacper z tym kolegą chyba śpią. "Zabłoś" [przyjaciel jego taty z karate], który jest jednocześnie ojcem chrzestnym chłopca, pojechał gdzieś po tort urodzinowy dla niego!
Mała Mi zadzwoniła do babci, jak już tam siadła, bo do swojego chrześniaka wciąż nie mogła się dodzwonić. Następnie jednak pomyślała, że skoro tak siedzi i jest tam tak cicho, to włączy dobie jakąś medytację może… A zauważyła, że na WhatsApp przesłała sobie jakieś linki… Tak więc weszła w ten jeden i wówczas ukazało się jej to: (…) HEAL A Broken HEART. I choć pomimo wszystko nie słyszała tego tak całkiem dobrze/ wyraźnie, to jednak i tak tego odsłuchiwała…
A wiecie z czym ona to sobie skojarzyła?
15:15 – at 🏡i:Don’tWorryAboutAthing/umyłam japonki/
15:40 – na leżaku do 528Hz Positive I AM Affirmations: HEAL A Broken HEART | Reprogram Your Mind & Heart While You SLEEP
stop by call Zabłoś,ten nie odbierał,so wyłączam Wi-Fi i weiter… Zdjęłam Wäsche I now 15:53 16:31
16:45 Kochany Skarbie, pieniążki już masz przelane ode mnie przez tatę 🌞Baw się dobrze ❤️
17:07 – Szpinak, suchy Wrap i Jak podnieść siebie z upadku
Odkurzam doch okruszki
Powiemy jednak, że Mała Mi dzisiaj po prostu to czuła, że… ona już jest z… wcale nie z takim mężczyzną jak Simon Sinec, ale z nim samym! Ponieważ ona naprawdę to odczuwa, że właśnie ich dusze na siebie czekały! Gdyż ona zawsze chciała być dokładnie z takim człowiekiem jak ten mężczyzna! 
18:00 –Guided Meditation for MANIFESTATION – Visualise THE NEW YOU (LAW OF ATTRACTION, MANIFESTATION)ASMR
liege na Bett do jakiejś spokojnej muzy*/ 18:28 włączam WiFi i wchodzę na LI, A tam of course SIMON 🥰
* Quiet Night — Muzyka Do Głębokiego Snu Z Czarnym Ekranem
//////
- Liczba z dzisiejszej daty = 25
- sprawdzanie dokładnie jakiego koloru jest ten
jej motyl - po jednym gołębiu na każdej latarni!

