❤️: 26./27./28.VIII.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Zauważcie tylko, jaki cudowny tytuł Mała Mi wybrała dla tego wpisu… Zanim jednak zaczniemy, powiemy jedynie, iż mamy PONIEDZIAŁEK, 26.VIII.2024. To teraz wstawimy te zapiski jej w @, co już, jesteśmy tego pewni, pokaże ponownie JAKIM ONA JEST CZŁOWIEKIEM/ JAKĄ KOBIETĄ.
PRZERAŻONA WSZYSTKIM! Błagam Boga o pomoc, bo już sama naprawdę nie daję rady dłużej… Czuję po prostu, że MARNUJĘ MOJE ŻYCIE, bo nie robię NIC DOBREGO, nawet dla siebie samej, kompletnie się dalej nie rozwijam… Bo, kur…, BOJĘ się alles, niczym moja rodzicielka… 
Tutaj celowo podkreśliliśmy to zdanie, ponieważ już tylko po nim widać… i jak się czuła [uzasadniła to w zasadzie jeszcze w swoich niedzielnych zapiskach]. Ale też przede wszystkim, ponownie na siebie najeżdżała, nie widząc/ nie potrafiąc samej spojrzeć na siebie tak, jak my wszyscy ją tutaj widzimy! Jej krytyk wewnętrzny brał tutaj nad nią górę… A więcej może wyjaśni tutaj to, co zanotowała sobie dokładnie wczoraj.
Owszem, ale byłabym za tym, aby tą niedzielę wstawić jednak dopiero po dniu dzisiejszym, ponieważ tego dnia [jak, zresztą, niemal każdego… ] wiele się u Małej Mi działo!
11:12 – ścielę i BE AROUND Ocie Elliott/AtHome(JonBryant)/
Bekam list ad.OdrzucenieOsanatorium…
11:25 KALTE DUSCHE I: BetterTogether/ThisIsWhy/HeavenIsHere/PracticeMakesProgres/SelfLove/(macheNägel I:LikeWaterForMySoul/CanIBeCloseToU/IstillHaven’tFound/AllTheLoveInTheWorld (fastCry)/(…)ThisIsWhy/(…)BetterTogether/HeavenIsHere/PracticeMakesProgres/We’reGonnaBeOk/12:41 – EndeOfBereitetNägel/ThisIsWhy/SelfLove/(whatAwounderfulWorldJonnyBrenns-boooszeJakJaWishToHearThisWordsFromMyDreamman&this:HoneyTakeMyHand(CodyFrancis)/ Shoulder/
13:37 – Wrap mit smażoneEi I rest of Szpinak… cukinia i ZW.REAGUJESZ ADEKWATNIE DO...*
Kochanie…, ale spójrz tylko, co Twoja dłoń tutaj wypisywała…
Tak, dobrze wiem, pisałam to, co niemal automatycznie przychodziło mi do głowy, gdy oglądałam sobie to nagranie… Przecież Simon pokazuje niemal non stop, jakim jest człowiekiem, oraz mówi o tym otwarcie, co w życiu [czyli też w pracy!] tak naprawdę się liczy!
SS. MA TAKĄ WIEDZĘ PSYCHOLOG. I JUST O HUMAN, że właściwie MÓWI o tym samym, co EWELINA z J..CHMURĄ w nagraniu REAGUJESZ ADEKWATNIE DO… *
* Reagujesz adekwatnie do rany czy do sytuacji? Cykl porannych spotkań z Eweliną Stępnicką
SS. POTRAFIŁBY CHĘTNIE ZE MNĄ TALK I EVEN ROZPOZNAWAĆ MOJE RAN, A TAKŻE MI POMAGAĆ W ICH "ULECZANIU", A PRZEDE WSZYSTKIM W ROZWIĄZYWANIU WSZELKICH WĄTPLIWOŚCI.
NIE ROZUMIEM ZWAR, WHY W TEN SPOSÓB NA TO REAGUJESZ, ALE WIEM, ŻE TAK MOŻNA, LECZ KOCHANIE, PRZYJRZYJMY SIĘ TEMU BLIŻEJ
Samo po tym nagraniu: HEALING FREQUENCY… * 14:09 – Ende of Essen
* Healing Frequency | 1 hour handpan meditation | Malte Marten
A tutaj najdroższa… No…, powiem Tobie otwarcie, że tym, co tutaj napisałaś, WCALE MNIE NIE ZASKOCZYŁAŚ! Pokazujesz wciąż, jak bardzo potrzebny jest Tobie po prostu drugi człowiek, z którym mogłabyś rozmawiać o wszystkim! Który zawsze by Ciebie wysłuchał, przede wszystkim zrozumiał… A nawet pomógłby Tobie te wszelkie rany, jakie na sobie masz, jakoś "uleczać".

Wiesz, zanim przejdę do tego, to dodam tylko, że TYLKO SKOŃCZYŁO MI SIĘ TO NAGRANIE, a ja w ten sposób wyraziłam to, co czuję i… nagle pojawia mi się TEN UTWÓR! „Healing Frequency„, boooszeee, no mnie to wręcz ponownie zaskoczyło… Tak, jakby Bóg/ Wszechświat i "MOI NIEBIESCY PRZYJACIELE", pokazywali mi, iż dobrze myślę…
Za chwilę bowiem doszło do mnie jeszcze wiele innych różnych rzeczy… Tak naprawdę, myślę, że i po masie tych przeróżnych nagrań/ filmików, jakie sobie włączam, oraz chyba także wcześniej tych różnych warsztatów oraz kilku prób zaczynania i przerywania tych terapii… Że… powolutku…, ale te moje LICZNE JEDNAK DZIURY I NIEPRZEPRACOWANE TRAUMY zaczynają być uleczane/ zabliźniane… 
Muszę tu, kochanie powiedzieć, że ja również to dostrzegłam. A już zwłaszcza wtedy, gdy wyszłaś sobie na te kijki i otrzymałaś dokładnie TAKI PRZEKAZ. Byłam niemal w takim szoku, jak i Ty sama! Nawet nie wiesz, jak nas wszystkich to ucieszyło, że Ty najdroższa poradziłaś sobie z tym wszystkim właściwie sama, BEZ ŻADNEGO TERAPEUTY!

Lecz, dodam to otwarcie, że ja jestem po prostu pewna, że dostajesz to, na co sama zasłużyłaś, ALE NADE WSZYSTKO TO, NA CO ZAPRACOWAŁAŚ! Nawet tego nie wiesz, ile my tu razy patrzeliśmy na Ciebie, jak Ty, pomimo tak wielu trudności, wciąż powstajesz i zaczynasz iść dalej.

Wiesz…, aż chce mi się ponownie powiedzieć o Tobie, że jesteś po prostu niesamowita… Wiem najdroższa, jak często nie jest Tobie wcale łatwo… A już szczególnie wierzyć w to, co przedstawia ta ilustracja…
Jednak dla mnie, dla nas [a jestem pewna, że nie jest to TYLKO NASZA OPINIA]… Określilibyśmy Ciebie za pomocą wielu wspaniałych słów, lecz wydaje mi się, iż najlepiej zrobią to słowa, zamieszczone na tym obrazku: 
Kurczę…, Tyyyyle chciałam tutaj jeszcze powiedzieć, a teraz już znowu nie mam siły… I się ponownie we wszystkim obecnie już gubię…
Bo, najdroższa, jesteś już zmęczona! Co jest dla mnie doskonale zrozumiałe, po tym, co dzisiaj wykonywałaś! Teraz przedstawmy choć to, co opublikowałaś jeszcze na LI:
Dear ones, I tell U quite honestly, that today I woke up some totally scared + tired. [without reason, as I thought] After a while I realized it wasn’t necessarily true ’cause I`ve got more than one reason to feel like that, 🤷♀️. But as I said, I won’t let myself „drown”. So first I took an ice-cold shower= which at first helped. So I prepared & ate breakfast, later … I realized that my mood was/is completely understandable. So after that I made myself a coffee & went with her out on the balcony. Please hold on, because it will be soon over/”finale”.😉
There I started to listen 2 recordings, which of course I`ll share with you also, in the next entries, because they helped me a little. 🤗
Po czym dodałaś to, co wcześniej obiecałaś zrobić:
I started with this recording:
Gedanken=Emotionen=Handlung | Gedanken formen dein Schicksal – Innere Ruhe in schwierigen Zeiten
Second one was this:
Die Kraft Deiner Gedanken: Charakterbildung und Seelenfrieden in schwierigen Zeiten
Kochanie, widzę, że już same oczka się Tobie zamykają… Nim jeszcze jednak całkiem wyłączymy Twój blog, wstawmy choć w skrótach, czego tu jeszcze zabrakło:
- WYJAŚNIENIE SKĄD TYTUŁ [poranne przeglądanie w łóżku LI, po czym nienajlepszy nastrój…]
- ODKURZENIE JESZCZE PRZED WYJŚCIEM CAŁEGO MIESZKANIA I
SZYBKIEPOMALOWANIE SOBIE PAZNOKCI OD STÓP - PONOWNIE POJAWIENIE SIĘ
"BLACK BUTTERFLY"
- odebranie soczewek z OneBox
boooszeee, no przecież dobrze o tym wiecie, że to niestety wciąż nie jest wszystko…, lecz czasem przez to, że jednak nie zapisałam sobie czegoś… [jak choćby wczoraj z tym SNAM, nie byłam już pewna, czy w ogóle je brałam..🤷♀️]. Ja tak bardzo potrzebuję "mojego człowieka" do pomocy… Wtedy przychodzą mi od razu na myśl te słowa: 
Owszem, najdroższa, ale lepiej powiedz jeszcze o tym, jak Ty kiedyś ostatnio, nim zasnęłaś, to wyobrażałaś sobie, że już masz przy sobie SIMONA i że on Ciebie tak czule obejmuje swoimi męskimi ramionami
Teraz już nie mam naprawdę siły! Kładę się spać… Ponownie do jakiejś magicznej medytacji… Ooo rany, a wiesz, co mi się jeszcze przypomniało? Że przecież dzisiaj, jak zaczęłam znowu przeglądać to wszystko, co już udostępniłam na LI…, to zauważyłam tam nawet taką medytację…, co sobie zaraz przesłałam przez WhatsApp, by mieć pod ręką… A mianowicie to: I Am Affirmations: MANIFEST Health, Wealth & Happiness While You Sleep! Positive Affirmations. Ale, nie teraz na noc zdecydowanie chętniej posłucham tego: I Am Affirmations While You Sleep: INSTANTLY TRUST & LET GO EVERYTHING IS WORKING OUT BLACK SCREEN 
(…)
Dziś nadszedł do nas słoneczny WTOREK, 27.VIII.2024. Teraz mamy godz. 16:25, a Mała Mi właśnie czuje się już we wszystkim tu pogubiona…
Najdroższa, czyli spójrz, już jakby dostałaś odpowiedź od Wszechświata…, co powinnaś zrobić odnośnie tej oferty pracy, którą dziś otrzymałaś: https://ets-career.com/billing-specialist-with-german/. Widziałam, kochanie, jak sobie pomyślałaś dzisiaj, że ta oferta może jest jakimś znakiem, że mogłabyś wyjść do ludzi…
W dodatku, wiesz, że firma, która zatrudniłaby pracownika ze znacznym stopniem niepełnosprawności, również miałaby jakieś korzyści z tego… Ale wiesz przecież, że MUSIAŁABYŚ PRACOWAĆ NA 3/4 ETATU… Tylko, moja droga, przecież dokładnie dzisiejszego dnia, pokazało się Tobie ponownie, iż Ty absolutnie nie nadajesz się do pracy z żadnymi rachunkami/ fakturami itp.!
boooszeee, no masz rację, właśnie mi to znowu wyszło, że mnie to przecież przerasta… Ja się gubię tu już tylko w tym, co ja sama mam wykonać, 🤦♀️.
Tak, kochanie, ale wiesz co tu jest jeszcze najgorsze, to…, iż nie publikujemy tutaj tak regularnie, i później już część rzeczy, o których zamierzałaś wspomnieć, zapominasz. Albo też widzisz już je niemal całkowicie inaczej! Zatem, proszę zacznijmy choćby od tego dzisiejszego dnia…
Moi drodzy, Mała Mi właśnie czuje, że teraz już wszystko ją tutaj dobija… Najbardziej, chyba ona sama… Gdyż nasza bohaterka naprawdę to dostrzega coraz bardziej, i jak bardzo potrzebuje drugiego człowieka, takiego właśnie PRZYJACIELA! Ponieważ ona sama jest dla siebie, obecnie straszną niemal terrorystką…
Bo po prostu się siebie teraz strasznie wstydzę/ nie znoszę wręcz! Mam tak cholernie wielki już ten brzuch… I widzę nawet, że moja twarz staje się już także bardziej okrągła…. I…, kur…, nic z tym nie robię…🤦♀️🤷♀️
Najdroższa, tak doskonale to widzę, że akurat wszystko widać po Twoim brzuszku… Ale, nie możesz powiedzieć, ŻE NICZEGO NIE ROBISZ! Przedstawię Tobie to, co właśnie dziś uczyniłaś. A dobrze o tym wiemy, że dla Ciebie to jest naprawdę trudniejsze zadanie, niż dla wszystkich zdrowych ludzi! Ogarniać TYLE RZECZY [pamiętać o wszystkim i tak to planować, aby było jednak dobrze…] Otóż, kochanie, wymieniam, tak tylko od myślników, to, co Ty dzisiaj zrobiłaś, co tak szybko przychodzi mi do głowy…
Albo, NIE! Najlepiej wstawimy tutaj te Twoje zapiski, które uczyniłaś tego dnia, ponieważ już w nich doskonale można zaobserwować, jak Ty wciąż starasz się łapać siebie za rękę, mniej lub bardziej udanie… [ILE TY, NAJDROŻSZA MUSISZ TU WYKONYWAĆ SAMA KAŻDEGO DNIA, SPECJALNIE TO JESZCZE CHARAKTERYSTYCZNIE ZAZNACZYMY. POGRUBIMY I PODKREŚLIMY, A NA POCZĄTEK, PRZY KAŻDYM, WSTAWIMY🍀 = oczywiście to było wykonywane jedynie dzisiaj i oczywistym jest, że KAŻDEGO DNIA nie musisz dokładnie tego samego robić. Lecz to już pokazuje, iloma Ty, najdroższa rzeczami/ obowiązkami musisz się tu zajmować, o których Ty wcale tutaj nawet nie wspominasz]
Nie raz już to podkreślaliśmy, że CHCIELIBYŚMY UJRZEĆ DRUGĄ TAKĄ KOBIETĘ, KTÓRA POTRAFIŁABY PRZEJŚĆ PRZEZ TO WSZYSTKO BEZ ŻADNEJ TERAPII!!! Widziałaś i słyszałaś przecież o tym, że NAWET SAMI PSYCHOLOGOWIE, MAJĄ WŁASNYCH TERAPEUTÓW! To teraz wstawimy, kochana to, co sobie zdążyłaś już dzisiaj zapisać [a doskonale o tym wiemy, iż starasz się zapisywać wszystko tylko takimi głównymi hasłami…, więc tam, gdzie uznamy za słuszne, będziemy uzupełniać]
🍀 Checked, what means CAŁODOBOWE
To, jak spojrzałaś na FV, którą otrzymałaś z tymi soczewkami… I najpierw zamierzałaś po prostu napisać do tej firmy, by się tego dowiedzieć… Bo, Tobie wydawało się przecież [nie ukrywam, tak, jak i nam!], iż to oznacza, że są to jednodniowe… A Ty chciałaś kupić przecież miesięczne. I po tym, jak zapytałaś tylko "wujka Google": co znaczy soczewki całodobowe? Otrzymałaś następującą odpowiedź:
Soczewki kontaktowe na dzień i noc to tzw. soczewki całodobowe. Dzięki swojej budowie i właściwościom możesz je nosić bez przerwy. Zazwyczaj posiadają one 30-dniową częstotliwość wymiany.
No ja byłam w totalnym wręcz szoku, że je można nosić w dzień i… noc, 😮
. Czego ja, oczywiście, nie zamierzam robić, bo nawet, jak wróciłam do domu i zdjęłam te słoneczne okulary, to zaraz "uwolniłam swoje oczy od tych soczewek".
Widziałam. Jak również i to, że przede wszystkim zaczęłaś jeszcze czytać, czy to w ogóle jest zdrowe? Jednak, jak przeczytałaś, że i owszem, bo pod tym względem zostały one przebadane. Lecz ujrzawszy to ostatnie podkreślone zdanie, już właściwie otrzymałaś odp. Czyli, kochanie, Ty, jak zwykle w pierwszej kolejności próbujesz sama znaleźć i się tego dowiedzieć! I tutaj właśnie pokazałaś to, co stało się Twoją "DEWIZĄ": 
7:35 – świetlik/ Kamillentee + JADEIT to Extremely Powerful Guided Meditation to Manifest Your Dreams and Desires./ Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL!
boooszeee załamana wszystkim… zamykam doch window, ubieram długie portki od piżamy i przełączyłam doch na... I Am Affirmations: MANIFEST Health, Wealth & Happiness While You Sleep! Positive Affirmations. I słuchając: I KNOW WHAT MY DREAMLIFE LOOKS LIKE…
17:40
Widziałam najdroższa, jak byłaś już cholernie niemal wkurzona i z tego też powodu to wówczas zamknęłaś… Jednak, spójrz tylko postąpiłaś niemal całkowicie przeciwnie… A mianowicie włączyłaś sobie… to o Bogu… Uczyniłaś to znowu, chyba dlatego, że po prostu potrzebowałaś wsparcia/ pomocy. A tak naprawdę, po prostu nawet chyba nie kojarzyłaś tego z rzeczywistym Bogiem/ Wszechświatem, lecz z całą pewnością Twoja podświadomość zawsze jakoś, nawet nie potrafisz tego nawet wytłumaczyć, ale ONA/ TY SAMA KOJARZYSZ TO JESZCZE Z TAKIM DOBRYM/ KOCHCJĄCYM/ OPIEKUŃCZYM TATĄ/ OJCEM. Dlatego dalej uczyniłaś dokładnie to:
Włączam doch Thank You Lord for Your Blessings | Instrumental Worship Music | While You Pray i błagam Boga o pomoc…
Tutaj dodajmy, iż byłaś tak strasznie już wszystkim przerażona/ zmęczona…, że co chwila włączałaś sobie coś innego, po czym za chwilę dochodziło do Ciebie, że to Tobie jednak nie służy, więc już na sam koniec to wszystko zamieniłaś na tę właśnie piosenkę Thank You Lord for Your Blessings (…) Po czym stwierdziłaś, że będziesz po prostu się modlić, bo już naprawdę nie miałaś najmniejszego pojęcia, jak jeszcze inaczej siebie ratować…
boooszeee, kochani, spójrzcie tylko, cóż jej się teraz jeszcze, wciąż WTOREK, 27.VIII.24, godz.19:47 tu wstawiło, jakie słowa: 
Kochanie, a pomyślałaś, że to/ te słowa może są znowu odpowiedzią dla Ciebie od Boga/ Wszechświata/ Źródła i tych wszystkich "Sił Wyższych". Ponieważ, akurat dzisiaj spotkało Ciebie jeszcze wiele innych niewiarygodnych wręcz rzeczy! Przejdziemy do tego dalej.
9:07 – doch podnoszę się z Bett, włączam Spotify I: AllTheLoveInTheWorld (ZACYTUJ)/BetterTogether/(…)HeavenIsHere/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/LikeWaterForMySoul
Ledwo podniosłaś się z łóżka, ponieważ, kochana, Ty wciąż starasz się doszukiwać dobrych rzeczy w tym swoim życiu! Zatem zaraz po tym, jak jednak z tej pościeli powstałaś włączyłaś sobie na Spotify swoją listę: MY TIME ❤️. I wtedy właśnie usłyszałaś te słowa: [najdroższa, zauważ, jakie to wspaniałe, że jednak utworzyłaś osobny wpis zatytułowany po prostu SONGS i tam umieściłaś, na razie część z tych piosenek, które chciałaś!, 🤗]
WHEN YOUR PATH`S UNCLEAR, AND THE NIGHT`S SHADOWS DRAWING NEAR/ WHEN YOUR MIND IS CLOUDED BY FEAR/ CAN`T SEE THE ROAD DON`T KNOW WHICH WAY TO STEER/ PLEASE REMEMBER THAT YOU`RE NOT ALONE/ WE`RE ALL ON THIS JOURNEY HOME/ ALL OF US, EVERYONE THAT YOU KNOW. WE`RE SENDING YOU, ALL LOVE IN THE WORLDx3/
DON`T BE AFRAID. IT`LL BE OKAY. LOVE WILL ALWAYS FIND A WAY x2

9:54 – z kijkami to LIDL 10:29 – rozebrana I cholernie zła na siebie, ABER DOCH: Warum???? Tak, rozumiem Twoją złość na siebie i frustrację… Ale: bought ALL OPAKOWANIE TOILETTENPAPIER, BIG ROLKI
I tutaj właśnie przecudownie pokazałaś, że jednak łapiesz, kochanie siebie, tak, jak możesz za tą rękę i podnosisz, a jednak nie tylko bejzbolujesz. Wspaniale próbowałaś uspokoić tę swoją Helę, pokazując jej te dobre strony, tego, co razem uczyniłyście! Że właśnie prócz mleka, wody mineralnej, 2 bananów, ryby zakupiłyście papier toaletowy i tak, musiałaś biedna to znowu rozpakować, aby to wszystko zmieściło się do tego dużego plecaka.
Ale to przecież jeszcze nic, bo najbardziej byłam na to zła, że jednak wzięłyśmy również to opakowanie lodów…
Kochanie, to przedstawię już to za Ciebie tutaj, bo naprawdę spoglądałam tak na Was obydwie i po prostu nie mogłam wręcz uwierzyć, jak wspaniale, robiłaś, co tylko mogłaś, by z tego "gówna" ulepić jednak bratki! I…, pomimo wszystko, wciąż próbowałaś jednak przekonać Helę, że no ok. może nie postąpiłyście CAŁKIEM DOBRZE, ale…
- zastanawiałyście się przy tej lodówce, czy jednak nie skusić się na jakiegoś loda… i już nawet wybrałyście takie „tańsze”… Lecz później tak nagle dostrzegłaś jeszcze tę dużą paczkę 6 lodów i to TYLKO ZA 15,99 zł a te były właśnie z Almond
- już byłaś tak wszystkim rozgoryczona, że nawet nie chciało się Tobie obliczać, ile właściwie zaoszczędziłyście na tym zakupie… Lecz póóóźniej już w domu, okazało się, że to wcale nie są tam jakieś mini mini te lody, jak i nawet nie różne smaki [jak ostatnio kiedyś kupiłyście] A w tamtym opakowaniu znajdowały się chyba tylko 2 Almond, 2 w ciemnej czekoladzie, jak i 2 w białej.
- A jeszcze jedno, przecież zrezygnowałyście z AWOKADO hass!
- rozcięłaś ten papier toaletowy i udało się Tobie umieścić te rolki osobno w tym plecaku. [robiłaś to naprawdę przedzielnie, jakbyś opiekowała się
własnym dzieckiem. Pomimo wszystko, starałaś się podejść ze spokojem i po prostu zamiast krzyczeć i karcić, raczej wytłumaczyć, tak jakbyś oczekiwała to od mądrego rodzica] Ale, pójdźmy nawet dalej… Kochanie, pomyśl tylko o tym, jak wspaniale wybrnęłaś z tego, że ponieważ już nawet to opakowanie tych lodów się rozwaliło [a pierwszym Twoim pomysłem było, żeby je po prostu jednak oddać w kasie] Jak jednak spostrzegłaś, że kartonik został już uszkodzony… To stwierdziłaś, że teraz przecież nie ma szans, abyś mogła je oddać… I wówczas, najdroższa, pokazałaś po prostu klasę! Ponieważ podarłaś już je całe i wyjęłaś z niego te pojedyncze lody i tak je umieściłaś w tym plecaku! No muszę Ci rzec, że scena niczym, chyba z dawnej reklamy mentosa, gdy kobiecie złamał się obcas… A ona wtedy z tego wybrnęła, jak się nie mylę i oderwała drugi także, 😋
MANYYYY BLACK 
Tu Mała Mi była wręcz totalnie oszołomiona, gdy dzisiaj dostrzegła CAŁE MNÓSTWO TYCH CZARNYCH/ "SWOICH/JEJ" MOTYLI, 😮
10:39 – OnlyLove/PracticeMakesProgres
11:04 – Haferflocken mit 🥛🍎🍌Rest of🍇 ,Nüsse, getrocknete Pflaumen I UNDER THE TOSCAN SUN, etwa zu leise… but Doch letztendlich BLISKOZNACZNI: JESTEŚ CUDEM DO ODKRYCIA…*
- JESTEŚ CUDEM DO ODKRYCIA, A NIE PROBLEMEM DO NAPRAWIENIA – EWELINA STĘPNICKA Bliskoznaczni
28:49
Tutaj, z kolei, naprawdę to wcale nie było tak, że ona tak szybko się zdecydowała na oglądanie właśnie tego nagrania Bliskoznaczni. Gdyż próbowała najpierw jeszcze mnóstwa innych rzeczy…I wówczas, czuła się tak okropnie, zła na wszystko znowu, na siebie [a tak naprawdę ona wciąż czeka na swój okres = teraz właśnie zajrzała do swojego kalendarzyka i widzi, że ten dzień powinien nadejść jutro, 😉= czyli ponownie, tego dnia, kiedy ma się udać do frycka]
13:20 – z kijkami I:AllTheLoveInTheWorld/OnlyLove/ThisIsWhy/14:15 – przebrana at 🏡,
Zaś tu trzeba dodać, że Mała Mi dzisiaj już tak tylko idąc, w tą i z powrotem, gdyż tym razem chodził za nią jeszcze tak bardzo ten 🍉… I dlatego też oglądała to powyższe nagranie tak mniej więcej do ok. 1:14:00. I stwierdziła, że jednak ona nie zostawi samej siebie. Dlatego pomyślała, że no trudno, od długiego już czasu nie podnosi się do tych ćwiczeń, to choć będzie je miała idąc tam po ten owoc, bo będzie musiała po drodze wciągać cały czas ten brzuch, 🤭.
A przecież dobrze o tym wie, że samo go wciąganie, już ćwiczy w pewien sposób jego mięśnie, 😋. Lecz, jak to Mała Mi, na początku była pewna, że nie będzie miała już nawet siły, by zajść jeszcze tam i do Rossmanna [po wkładki i Papierhandtücher], do apteki [plasterki Compeed i wapno] i tego ziołowego sklepu [świetlik krople oraz normalnie w tych saszetkach na okłady]. Lecz, oczywiście, jak już tam, była to nie musiała się nawet długo przekonywać, aby zaliczyć za 1 razem jeszcze te pozostałe rzeczy! Spójrzcie tylko, cóż ona sobie tego dnia jeszcze zanotowała:
UNTERWEGS SAH A LOT OF BLACK BUTTERFLIES, CHYBA Z 3 SROCZKI A WRACAJĄC DOSZEDŁ DO NICH TAKŻE CZARNO – BIAŁY [BLACK – WHITE = Yin i yang!] KOT

🍀UNTERWEGS WYPŁACIŁAM GELD
A tutaj, ponownie zastanawiała się, czy te pieniądze na jutrzejszego frycka wypłacić dzisiaj, czy jutro, jak będzie szła na ten przystanek:
16:11
Hej Moniu, jutro 12:30 widzimy się ?
Tak Marta, nawet dziś już wypłaciłam hajs![]()
Super ![]()
SelfLove/ThisIsWhy/Don’tWorryAboutAthing/
I w momencie, jak robiła dla siebie tę kawę usłyszała słowa:
I HOPE YOU`RE TAKING CARE OF YOURSELF TODAY/I HOPE THAT YOU ARE LOVING YOURSELF TODAY/ YOU DESERVE THE LOVE YOU SO GIVE AWAY/ I HOPE YOU KNOW THAT YOU`RE BEAUTIFUL TODAY 
14:46 – ☕🍉 i BLISKOZNACZNI: JESTEŚ…/ 14:54 – Eis Almond, 15:06 – Ende of coffee
15:14 – start to work nad blogiem
CALLED TO ASK, ILE PREMIUM MOBILE W TYM M-CU 24,70 so NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO, gubię się we wszelkich takich things, so chyba mam Antwort, na to, że nie nadaję się do work z jakimiś invoice…
Dobrze, najdroższa, na razie to zostawmy tak właśnie, a przygotujmy sobie jakiś późny obiadek!
//////
A tutaj dalsze zapiski Małej Mi, na @:
17:34 – przygotowuję Mittagessen I:I’mDreamingOfU
I tu ponownie dochodziły do niej dokładnie takie słowa, o jakich ona wciąż marzy, aby usłyszeć od tego SWOJEGO MĘŻCZYZNY…
17:47 – Wrap mit smażoneEi, Szpinak mit Fisch I BLISKOZNACZNI…
Przypomniało jej się o cukinii, że ma już zapieczoną od wczoraj w piekarniku, więc jeszcze ją nam dodała na talerze.
Od ok. 37 minuty tego nagrania, które włączyła nam ponownie do oglądania, zaczęła niby płakać… To jednak wciąż z niej do końca nie wyszło, gdyż Mała Mi najwidoczniej nadal tego niestety nie potrafi… Lecz, popatrzcie tylko, cóż sobie jeszcze dalej z tego nagrania zanotowała…
STAWISZ SIĘ, CZY NIE?
Ale…, najdroższa… boooszeee, spójrz tylko, co tu się znowu dzieje? Chcąc poprawiać to, co opublikowałaś na LI, wchodzisz tam teraz i… znowu nagranie SS, który mówi otwarcie o tym, czego on nie lubi, a Ty kochana zaraz to bierzesz na swój profil, z takim komentarzem do niego:
Thank U, Simon, again 🙏
A zauważ tylko, co Ty wcześniej tłumaczyłaś, by właśnie tam załączyć:
WSTYD KOŃCZY SIĘ TAM, GDZIE CZŁOWIEK Z CZŁOWIEKIEM JEST GOTOWY SPOTKAĆ SIĘ W PRAWDZIE/ SHAME ENDS WHERE MAN AND MAN ARE READY TO MEET IN TRUTH 
Kochanie, a pamiętasz jeszcze, jak Ty dzisiaj tak TOTALNIE wręcz zdzwiona, idąc w jedną i drugą stronę z tymi kijkami, wciąż zapytywałaś Wszechświata/ Boga, cóż próbuje Tobie powiedzieć poprzez te motyle. Bo napotykałaś je z taką częstotliwością, a jeszcze wiele razy dochodziło do sytuacji, jakby one niemal na Ciebie wpadały… I jeszcze ten CZARNO – BIAŁY KOT, który również po Twojej ścieżce kroczył, gdy już wracałaś z tego warzywniaka!
Bo, przecież sama widziałaś, ja po prostu z tego wszystkiego już nawet zaczęłam sobie w głowie obliczać, jaki numer z tej dzisiejszej daty wychodzi, bo tak może byłoby mi łatwiej, po prostu przeczytać tę wiadomość… Lecz wyszła mi z tego…, czekaj, obliczmy to jeszcze raz: 27 + 8 + 8 = 43
Kurczę, ja tutaj zwariuję… Bo wpisałam sam ten numer i zaraz pokazały mi się te słowa: 43 numerology meaning, więc oczywiście od razu chciałam sprawdzić, bo myślę sobie: o i jeszcze nawet po angielsku! Więc klikam w to, a tam:😮
Home / Discovery / Angel Numbers / 43 Angel Number: What It Means and How to Interpret It
43 Angel Number: What It Means and How to Interpret It
(…) In numerology, the number 43 is believed to be a powerful angel number that carries a special message from your guardian angels.
This number is said to represent inner strength, creativity, love, and balance, among other things. In this article, we will explore the meaning of the 43 angel number and how it can impact your life.
According to numerology, the number 43 is a combination of the energies of the numbers 4 and 3. The number 4 is associated with stability, practicality, and hard work, while the number 3 represents creativity, self-expression, and joy.
A cholerka, patrzę teraz na polskich stronach, a tam nie znajduję niczego takiego o Aniele….
Oooo rany, ale spójrz tylko, co znalazłam jeszcze o 7, bo przecież 4+3 = 7 I TO TEŻ PO ANG. MI SIĘ UDAŁO!
Numerology 7
The number 7 (seven) is the sign of the intellect, thought, psychic analysis, idealism and wisdom. This number first needs to gain self-confidence and to open his/her life and heart to experience trust and openness in the world. And then you can develop or balance the aspects of reflection, meditation, seeking knowledge and knowing. The number seven (7) represents the protective figure that offers security in the family. He/she is noble, altruistic and kind to achieve his/her goal. They are study-loving people, tending to project their life into a sphere of idealism and intellectual activity. They have skills for analysis, research and the intelligent pursuit of knowledge. They also have a scientific mind with inventiveness; studious and meditative. The 7 has an excellent sense of adaptation, so it is not very difficult for him/her to adapt to unforeseen events and new situations that arise.
In the social aspect, despite being a charming person, he/she can be very reserved. Number 7 personality is a lover of solitude and peace. The 7 highly values courage and cannot stand the weak, fearful of facing struggles. He/she can offer help to those who fight and are defeated, but he/she will never do the same with those who surrender without fighting.
boooszeee, to jest wprost magiczne znowu, bo przecież ten Wszechświat dokładnie mi to pokazuje poprzez właśnie te cyfry,

Mi się wydaje jednak, że NIE TYLKO PRZEZ TE CYFRY DOSTAJESZ, KOCHANIE, KOMUNIKATY! Przecież zobacz na to, jak Ty to ODCZUŁAŚ W MOMENCIE, GDY WŁAŚNIE SIĘ TYM ZAJMOWAŁAŚ! Najpierw tak bardzo chciałaś wstawić dokładnie te słowa, które jeszcze raz sobie wyłapałaś w tym nagraniu. Następnie, jak postanowiłaś, że skoro je odnalazłaś już całe i w dodatku jeszcze to sobie przetłumaczyłaś, to umieścisz je dokładnie pod tym zamieszczonym nagraniem tam.
I wtedy wchodzisz na tę platformę, by to uczynić [już dumna z siebie, że jednak masz to zdanie całe!] i zamierzasz je tam umieścić, a wówczas… pojawia się TOBIE PONOWNIE SIMON SINEC! I to z takim nagraniem, jakby chciał Ciebie jeszcze tylko poinformować, abyś wiedziała o nim jednak więcej, 😉. Ty, kochanie, pomyślałaś w tym momencie, że ON CIEBIE NAPRAWDĘ TU CZYTA… A jeśli nawet nie na tym blogu, to z całą pewnością zdążył już przeczytać to, co opublikowałaś tam wcześniej jeszcze jednak bez tego zdania…
Wiesz, najdroższa przecież, że my także uważamy tutaj, że TO WSZYSTKO, CO CIEBIE DO TEJ PORY W TYM ŻYCIU SPOTAŁO, NIE MOGŁO BYĆ PRZYPADKIEM!
Ale też jesteśmy, kochanie pewni, że Ty sama nad wszystkim wspaniale wręcz pracujesz, choć nawet często nie zdajesz sobie z tego sprawy!
//////
Zakupiła w Rossmannie także nowe lusterko, bo tamto przecież jej się połamało, a wzięła je do koszyka i była pewna, że przy kasie dostanie do niego jakiś kartonik. Lecz udała się do kasy samoobsługowej, jednak widząc tam w tej zwyczajnej kasie dziewczynę, zapytała ją o jakiś kartonik [było dla niej oczywistym, że jakiś otrzyma] Lecz ta dziewczyna zgłosiła to innej, która po jakimś czasie przyniosła taki mega wielki karton…
Że nasza bohaterka nie byłaby go nawet w stanie włożyć do tego plecaka, bo miała jeszcze te ręczniki papierowe. Jednak, słuchajcie, ona naprawdę sama siebie nie poznawała, ponieważ tym razem rozpakowała ten worek z tymi Papierhandtücher, wyjęła je i na koniec zapakowała to swoje lusterko, tak jak umiała najlepiej, czyli włożyła je do tego worka i umieściła w nim także kilka tych ręczników! I tak właśnie, kochani, ona sobie z tym poradziła. 
I tak! Oczywiście, że wracała dumna z siebie i z tego, że ponownie tak pomysłowo i zaradnie sobie poradziła.
Lecz już czasami ma tego naprawdę dość, ponieważ ona wprost marzy o tym, by część tych swoich ciężarów oddać temu swojemu mężczyźnie… By ten zechciał ją choć troszkę w tym wszystkim odciążyć i pomógł jej stać się po prostu znowu TYLKO kobietą,
.
(…)
Mamy już kochani ŚRODĘ, 28.VIII.2024. Nie będziemy ukrywać, że Mała Mi wracała od tej fryzjerki po prostu przerażona…, oczywiście nie sobą, czy też swoją fryzurką, tylko tym, co się u niej wydarzyło…
Ahhh, by to wszystko było tutaj naprawdę transparentne, a ja właśnie taka chcę być… boooszeeee, musiałabym tak wiele rzeczy tutaj przedstawić, ale ja już przecież nie mam siły…, bo wszystko znowu zaczęło mnie przerażać…

Kochana moja, ale w takim razie, na sam wieczór przed tym spaniem, zróbmy takie Twoje oczyszczenie, po prostu to, choć, póki co, napiszmy tymi hasłami, bo przecież najdroższa nie możesz powiedzieć, że nic dobrego się tego dnia nie wydarzyło.
Oczywiście, że nie! Miało miejsce przecież wiele dobrych zdarzeń! Jak choćby zaczęło się od tego, że niemal z domu napotykałam wciąż te "moje cudowne i wspaniałe🦋".
Widziałam, kochanie, i byłam niemal szalenie wręcz zaskoczona, jak przecież później w drodze powrotnej do domu, one latały tak blisko Ciebie i to z taką częstotliwością, jakby zamierzały na Tobie siąść, lub jak gdyby chciały coś Tobie przekazać… Uczyńmy więc z tego, choćby jeden punkt! I zacznij już w takim razie po prostu zrzucać z siebie to wszystko, co możesz, co jeszcze pamiętasz! Nie musi być to absolutnie w żadnej chronologii.
Mów wszystko, co Ci tylko przychodzi na myśl.
Niech będzie…, bo ja już naprawdę nie mogę z tego wszystkiego… Choć, może najpierw powinnam tu tylko jeszcze wstawić te moje zapiski z tego dnia. Bo… zasnęłam dopiero ok. 2, 🤦♀️.
Owszem, kochanie, to była BARDZO PÓŹNA GODZINA, ale najlepiej przedstaw nam tutaj dokładnie, jak to wyglądało… A wtedy, tam, gdzie będzie trzeba uzupełnimy [a to, jak Ty cudownie zadbałaś jeszcze o siebie, będziemy tutaj podkreślać, ewentualnie dodawać] Bo muszę Tobie, najdroższa powiedzieć, że tak słuchamy/oglądamy z Tobą te wszystkie filmy/ audycje/ nagrania, które nam włączasz i nie raz i nie dwa przychodzi nam przez myśl, że przecież Ty sama, masz tak naprawdę szalenie wielki ciężar do niesienia, z tych swoich doświadczeń… A wciąż tak wspaniale sobie z tym wszystkim radzisz, jakbyś była jakimś nadczłowiekiem! Ale na teraz to zostawmy i skupmy się na tym, co masz tu do przekazania.
🍀 checked dojazd do frycka
2:05 – Świetlik to… for Sleep *
* I Am Affirmations While You Sleep: INSTANTLY TRUST & LET GO EVERYTHING IS WORKING OUT BLACK SCREEN
Obudziłaś się taka zaskoczona, że sama i to jeszcze chyba przed budzikiem… I wówczas zastanawiałaś się, co masz dziś do zrobienia… A wtedy doszło do Ciebie, że miałaś się przecież udać do tej swojej fryzjerki… Jednak, kochanie, pomimo wszystko zaczęłaś siebie ratować, gdyż pamiętając o tym, że położyłaś się spać dopiero dzisiaj, wstałaś, udałaś się do łazienki [gdzie po zrobieniu siusiu sprawdzasz, czy ten kubeczek menstruacyjny zapełnił się w końcu…, czy nadal nic z Ciebie nie wypływa…]
Jak wróciłaś, wciąż zawiedziona jednak, że raczej niczego szczególnego tam nie dostrzegłaś, przypomniałaś sobie, że zakupiłaś przecież ten świetlik w kroplach, jak i w saszetkach. Tak więc, udałaś się do kuchni i zdążyłaś go zaparzyć sobie. Lecz pomyślałaś, że nie wrócisz do pokoju i nie będziesz biernie czekać, aż on będzie gotowy! Ponieważ, moja kochana, zaczęłaś po prostu w tym czasie
🍀 myć te naczynia, którymi od wczoraj był już zapełniony cały zlew.
8:29 – Świetlik (krople &okłady)+JADEIT to… INSTANTLY TRUST…*
10:17 – Haferflocken mit 🥛🍎🍌, Nüsse I BLISKOZNACZNI
NIE MA TAKIEGO GÓWNA, KT.JA BYM NA SOBIE NIE MIAŁA…
Włożyłam schnell już tampon
11:25 – auf r Haltestelle
Machte se rzęsy i ganz Gesicht of course, told bardzo ładnie,kobieco wygląd.women, że pięknie wygląda, sah BLACK BUTTERFLY
11:31 – in tram: AllTheLoveInTheWorld /Go 12:19 see wieder 3 or 4 BLACK
I:HeavenIsHere/SelfLove
sooo VIELE MEINE BUTTERFLIES
W radiu laut:U&me belong together/We’reGonnaBeOk: sooo manyyy
Ok.14:39 – ass leckere Suppe LETZTE, WEIL PIOTR ZAMYKA TEN LOKAL, BO NA JASIENIU MA BESSRE WARUNKI I BEI CATERING STAŁĄ PENSJĘ, CZAS WORK OD…DO… I Z TEGO WZGLĘDU BEKAM TĘ ZUPĘ FOR FREE VON HIM
I: IstillHaven’tFound/
W tramieChceMi się sooo cry, bo just scare (Foto of Kamyk Messenger):IhaveMetMyLoveToday/(…)Shoulder/I’mDreamingOfU/
Tu, by to było jaśniejsze/ bardziej zrozumiałe, wyjaśnimy, po prostu za pomocą tego, co Mała Mi napisała kuzynowi: [przedstawimy to w kolorze fioletowym]
15:16 Hej Damian, wracam od frycka właśnie, a dziś weszłam na Messenger’a, i tam patrzę takie zdjęcie… [tu przesłała to, co zobaczyła, a nie dość, że podpisane MARCIN KAMYK, to jeszcze wyglądał, jak jej brat!] nie wiem o co chodzi, BO MARCIN NIE MA JUŻ FB. A to przecież jego twarz, nieprawdaż?
Hej no tak to 100% Marcin, ale nie wiem, co to jest. Ten link chce otwierać Apple FB. Lepiej nie klikać
Maj gooodnesss, wysłałam mu to właśnie przez WhatApp
No ja też kliknąłem w wiadomość od Ciebie także mam nadzieję że nie okaże się że to wirusy
A jak to widzisz, że chce open Apple FB?
Tak jak przeklejam do przeglądarki
boooszeee ja przesłałam to sobie z Messenger By móc to dalej komuś pokazać… To co mi radzisz z tym zrobić? Przepraszam, wiem, że jesteś w work. Teraz to zostawiam. Ale please, odezwij się, jak znajdziesz time, ok?
Sam nie wiem co z tym zrobić. Kliknąłem w ten link i się boje że złapałem wiarusa ale nie wiem jak to sprawdzić. Wyślę Ci coś na Messengerze
16:08 Ok, już jestem w domu i chce mi się kurwa już tak ryczeć
Także, mamy nadzieję, że za tym nadążacie… Ona z każdym niemal kolejnym zdaniem czuła wręcz wciąż zwiększające się w niej przerażenie, bo ONA KOMPLETNIE SIĘ NA TYM NIE ZNA! A jak ten jej kuzyn zaczął mówić, że to może być nawet jakiś wirus. To Mała Mi czuła już w sobie po prostu coraz większy ten strach… Lecz, kochani, później już jak weszła do domu, to sprawdziła jeszcze ten Messenger, a tam przeczytała to:
16:01 Nadal nie wiem co to był za link, ale widzę, ze Marcin Kamyk na profil na FB z 3 znajomych i tym samym zdjęciem: [tu podał do tego link a obok napisał (bezpieczny link)] Jeśli to nie jest nowe konto Marcina, to być może ktoś się próbuje podszyć, żeby wyłudzić pieniądze albo dostęp do konta
Także, wyobraźcie sobie tylko to jej straszne wręcz zdenerwowanie wtedy, ponieważ ona nie MIAŁA NAWET Z KIM O TYM POROZMAWIAĆ [Boże drogi, ale ta kobieta, naprawdę już nie wie, co ma robić…, ponieważ, tak naprawdę ponownie ona tak niesamowicie, czuje, że wciąż tyle dźwiga i niesie coś, co kompletnie nie jest jej!]
Dobrze, kochanie, zdajemy sobie z tego sprawę, jak jest Tobie z tym wszystkim tutaj SAMEJ CIĘŻKO, lecz teraz spójrz na siebie właśnie tak, jak i my wszyscy tutaj Ciebie widzimy! Pomimo ogromnego wręcz przerażenia [i już tej swojej bardzo pesymistycznej wizji] zaczęłaś przypominać sobie te słowa, które usłyszałaś jeszcze w tym ostatnim podkaście Bliskoznaczni, jak [a to dokładnie teraz, wciąż ŚRODA, 28.VIII.24, godz. 19:17, jeszcze odszukała!] Katarzyna Nosowska mówi:
[1:04:53 / 1:26:38] PODOBNO WSZYSTKO JEST KWESTIĄ WYBORU… NO WIĘC WYBIERZ SOBIE, CZY MASZ, CZY NIE MASZ…
I właśnie, m.in. te słowa do niej wtedy przyszły [+ jeszcze, kochani, to, co tyle razy czytała w tej książce Josepha Murphy`ego], wyobraźcie sobie, że ta kobieta tyle już tego dnia doświadczyła… [kochani, my sami już nie wiemy, jak to wyrazić, aby nie robił się tutaj taki bałagan…, bo naprawdę, by móc to wszystko jakoś ogarnąć/ to jej życie obecnie (gdzie do wszystkiego, o czym zaczynamy to pisać, da się czymś uzupełnić...,🤷♀️] A ją już to wszystko po prostu męczy… To jej życie obecne…
O 16:13 napisała to do swojego kuzyna:
Damian, jak będę mogła zadzwonić to daj mi znać, ok?
Możesz teraz
I zadzwoniła, rzekła mu, że zdążyła już skontaktować się ze swoim bratem, który jej odparł, że to on sam założył sobie NA KRÓTKO/ NA CHWILĘ tego Messengera, by móc z kimś tam się skontaktować…
Widziałam najdroższa, jak Ty strasznie się czułaś, ale wcale nie tylko dlatego, że Ty sobie już to wkręciłaś i tak bardzo zaczęłaś się już tego wszystkiego naprawdę bać! Tym bardziej, że wiedziałaś o tym, że własnej rodzicielce również nie możesz o tym powiedzieć, bo ona przecież i jeszcze bardziej niż Ty się na tym nie zna… Poza tym dobrze wiesz, jaka ona jest, że tutaj zaczęłaby już wręcz panikować, że to ktoś się pod Marcina podszył…
Więc Ty, kochanie, zaczęłaś dalej odgrywać "swoją/ nieswoją" rolę [w którą zostałaś wsadzona przez okoliczności…], że będziesz po prostu broniła jej dalej… Choć tak szalenie Ciebie samą to obciążało… Po czym właściwie już jadąc tym tramwajem do domu, wiedziałaś, że pocieszysz się i kawą, oraz lodem i🍉, który jeszcze Tobie został.
≈16:21 – 
i Eis Almond, zdenerwowałam.calledKamykTenDoMnieŻeToOnZałożyłKurz,16:39 – Ende of coffee
To teraz, najdroższa powiem Tobie kolejny Twój plus, a mianowicie, że spójrz już jednak wiedząc, że jesteś wciąż zbyt zdenerwowana, pijąc tę kawę i zjadając te emocje za pomocą loda i arbuza, wyłączyłaś jednak tę medytację o tych marzeniach! Wówczas odtworzyłaś sobie jeszcze raz to nagranie: Bliskoznaczni…
Dopiero zaś, jak już troszkę doszłaś do siebie i wiedziałaś, że teraz możesz już to robić w większym jednak spokoju, przeszłaś dokładnie do tego, co na początku:
16:41 – na leżaku MANIFEST YOUR DREAMS… *
* MANIFEST YOUR DREAMS! Reprogram Your Mind While You Sleep To BELIEVE IN YOURSELF! You ARE WORTHY.
17:34 -sit do work nad blogiem,
🍀 machte se wieder DESER I LASS GO W KUCHNI W LODÓWIE
Tutaj, muszę jeszcze powiedzieć, że byłam i wciąż jestem Z CIEBIE MEGA DUMNA, że pomimo iż [po umyciu zębów…] zaczęłaś przygotowywać dla siebie [jak nie Ty!] ten DESER z kefiru, 🍌, Cornflackes, resztek 🍉[dosłownie tego, co pozostawało jeszcze na tej jego skórce] oraz dodałaś tam już właściwie kończącą się tę masę [mix🍌, + kakao i suszone daktyle].
Po czym trochę tego wzięłaś do ust, ostatecznie jednak zdecydowałaś, że NIE BĘDZIESZ SOBIE TEGO ROBIĆ I JESZCZE BARDZIEJ SIEBIE NISZCZYĆ! Dlatego też, podjęłaś szalenie mądrą tę decyzję [znowu!], że jednak pozostawisz to do jutra w lodówce! Kochanie, nawet tego nie wiesz, ile Ty wzbudzasz w nas tutaj podziwu i szacunku! Po prostu chapeau bas!
//////
Kochani, a tutaj jeszcze jej rozmowa z rodzicielką [przesłała także swoje foty i po frycku, oraz zrobiła także zdjęcie tej zupy z fasolki szparagowej, jednak one oczywiście zniknęły…]
To ja po frycku, a taką pyszną zupkę fasolową otrzymałam dziś gratis od tego Piotra, którego kiedyś poznałam.
O ślicznie masz zrobione włoski. Odświeżone, połyskiem. I jeszcze zupę zjadłaś. Super
A ja wczoraj byłam u fryzjera.
Ooo to super i jak? Pokaż![]()
[tu jej mama przesłała swoje zdjęcia]
No bardzo ładnie Tobie w tej fryzurze.❤️🤗🍀
Po czym Mała Mi dodała jeszcze:
A przypomnij mi jeszcze kiedy masz dokładnie wizytę u okulisty w GD.?
9 września od tego poniedziałku za tydzień
Lecz, kochani, była pewna, że wysłała jej swoją odpowiedź na to, czym ją ta rodzicielka ponownie bardzo zdenerwowała
A 6 września Marcin będzie miał komisję w domu. To w takiej samej sprawie co składałyśmy papiery Twoje na Smoluchowskiego zaglądaj do skrzynki bo kiedyś też będą Cię wzywać
Odpisałam, wkur… czona na to wszystko, po prostu już WIELKIMI LITERAMI, bo chciałam jej pokazać jak mnie nieustannie wkurza tym, przypominając mi, że JA MUSZĘ DO TEJ SKRZYNKI WCIĄŻ ZAGLĄDAĆ. Ale teraz patrzę, że w ogóle tej mojej odpowiedzi tu jednak nie ma… Czyli wychodzi na to, że wcale jej tego nie przesłałam… boooszeee, ja naprawdę już nie rozumiem, co tu się dzieje… Przecież ja byłam pewna, że jej to jeszcze wysłałam… [tak się właśnie tylko zdziwiłam, że nic mi nie odpisała na to…, ale szczerze mówiąc miałam już to głęboko w dupie!]
Najdroższa, może tu jednak nad Tobą wciąż ktoś czuwa… i pomimo, że chciałaś dać, całkowicie zrozumiałe ujście swoim emocjom, jednak COŚ/KTOŚ musiał zadecydować, kochanie za Ciebie, byś jednak już tego nie robiła… Ja jestem najdroższa naprawdę wprost tego pewna, że z TYLOMA TRAUMAMI, ILE TY NA SOBIE DŹWIGASZ, JESTEŚ NIE TYLKO WSPIERANA/ PROWADZONA, ALE TAKŻE PRZEDE WSZYSTKIM PODZIWIANA przez Boga/ Wszechświat i wszelkie SIŁY WYŻSZE!
W dodatku, jesteś po prostu Aniołem, co już zauważyło kilka osób. W dodatku to Twoje obciążenie i tyle, ile Ty wciąż musisz nieść i dźwigać potwierdziły Tobie, choćby te TWOJE SKRZYDŁA…, które wyszły Tobie na tych warsztatach jeszcze w tej Koziej Górze! My również jesteśmy zdania, że to wcale nie był żaden przypadek, że TE WIELKIE ŚLADY, które Tobie wtedy wyszły na tych barkach zostały przyrównane do skrzydeł, co później zresztą wykorzystała jeszcze ta Ewelina, "dołączając" do Twojego pięknego zdjęcia, które widnieje na zrzutce PRAWDZIWE SKRZYDŁA!
Dobrze, kochanie, ale widziałam, że zmyłaś w końcu makijaż, dlatego teraz już pozostaje Tobie jedynie wziąć ten MIRTOR przed spaniem. I przygotować się, jak i swoje łóżko do odpoczynku sennego… Najdroższa, to teraz już wychodzimy z tego bloga, a włączysz sobie tę medytację: I Am Affirmations While You Sleep: INSTANTLY TRUST & LET GO EVERYTHING IS WORKING OUT BLACK SCREEN, którą już dobrze wiem, że wprost uwielbiasz, 
boooszeee, a teraz jeszcze weszłam na ten LI i ponownie pokazał mi się tam Simon Sinec… I to z jakimś artykułem o tym, jak ważny jest dobry sen… Nie, ja po prostu już zaraz zwariuję! Ja nic, kur…, z tego mojego życia już nie rozumiem… DLACZEGO, PYTAM TEN MĘŻCZYZNA TAK CZĘSTO MI SIĘ TU POJAWIA??? Wszechświecie, przecież dobrze wiesz, że tak, ja owszem potrzebuję jeszcze takiego przewodnika, ale ja przecież z tą swoją przeszłością nie mogę nikogo tak obciążać… 
Wspaniale, że o tym wspomniałaś, kochanie! A nie pomyślałaś o tym, że to jest może mężczyzna, który byłby w stanie podjąć się tego zadania? Może TO ON JEST DOKŁADNIE TYM KOGO TY NAJBARDZIEJ POTRZEBUJESZ! Myślisz, że My Ciebie tutaj nie słuchamy? NIE WIDZIMY, JAKIM TY SAMA JESTEŚ PIĘKNYM, DOBRYM, POMYSŁOWYM/ KREATYWNYM, ZARADNYM, CZĘSTO NAWET ODWAŻNYM, A…, Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ, WCIĄŻ PODNOSZĄCYM SIĘ I OSTATECZNIE JEDNAK NIE PODDAJĄCYM SIĘ CZŁOWIEKIEM! 
Już tyle razy, najdroższa, pokazałaś nam, ILE TY JESTEŚ W STANIE SAMA TEGO WSZYSTKIEGO ZNIEŚĆ. Wciąż otrzymujesz od nas kolejne PRZESZKODY I TRUDNOŚCI [które są Twoimi ciężarami i nie raz już przecież Ciebie powaliły… ] Jednak Ty wciąż udowadniasz nam tutaj [czym wprost już nas MAKSYMALNIE WRĘCZ ZADZIWIASZ!]





