Niebiańska Przepowiednia/ The Celestine Prophecy, reż. Armand Mastroianni
1:01:04
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️: 07./08./09./10.IX.2024

Kochani, u tej Małej Mi naprawdę dzieją się niewiarygodne rzeczy. Dosłownie przed chwilką, gdy mieliśmy tutaj pisać o jej dzisiejszym dniu [SOBOTA, 07.IX.24] Zajrzała tylko na LI, gdyż otrzymała komunikat, że coś nowego tam się pojawiło i jak tylko zobaczyła te słowa, to uznała je za kolejny sygnał, których, moi drodzy ona dzisiejszego dnia miała znowu wiele, ale do tego zaraz przejdziemy!
My goooodnesss, I can’t belive I’ve received such a sign from the universe again ❤️🙏🫶 And I just sat down to write my blog 🌞 Thank U the UNIVERSE 🙏🤗🍀
No więc najlepiej, uczynimy to, co zawsze, czyli podamy to, co ona sama sobie zdążyła zapisywać na swoim @:
00:10 – Świetlik do NATYCHMIASTOWEGO ZAUFANIA…
Kurczę, a tak naprawdę nie ma pojęcia, dlaczego teraz pokazuje jej się to wszystko, automatycznie przetłumaczone na j.polski, w oryginale było to przecież po ang., 🤷♀️A ten świetlik (krople) był oczywiście do tego, co włącza sobie każdej nocy nim zaśnie: (…) INSTANTLY TRUST & LET GO EVERYTHING IS WORKING OUT BLACK SCREEN
Będąc jeszcze w łóżku… wzięła do ręki komórkę, a ponieważ jednak nie najlepiej wciąż się czuła…, bo m.in. myślała o tym, że powinna jeszcze wykorzystać to, że ma zapłacone za to TUTLO, [kobieta w jej banku, rozpisała jej wszystko pięknie i tam jest, że raty będą schodzić z jej konta do IX. 2025!] Tak więc ona bidulka, bardzo nie lubi, aby cokolwiek jej przepadało, a już tym bardziej coś, za co sama płaci! Tak więc, udało jej się wejść w tę aplikację na komórce i pierwszą osobę, jaką dostrzegła był chłopak, o którym wyczytała to:
An experienced tutor with a kind and patient approach developed through years of working with English learners of all ages and proficiency levels. I have a professional background in copywriting and a keen interest in literature, as well as an academic degree in philosophy. Students can therefore expect a mix of creativity and precise logical thinking, and of course full commitment to helping you succeed on the road to mastering the English language!
Lecz, tak naprawdę włączyła sobie również filmik, w jakim się przedstawia i po tym, jak zobaczyła, w jaki sposób mówi, uznała, że zadzwoni, zapytać tylko czy może mieć z nim lekcję o godz. 10. I w tym momencie, zaczęła dalej myśleć, co ma robić… Jak ten dzień sobie dobrze zorganizować… Przede wszystkim, postanowiła, że weźmie sobie ten zimny prysznic… Lecz, spójrzcie tylko, cóż ona tu znowu pisała, co się wydarzało u niej:
9:07 – vorKalteDusche:OnlyLove/Don`tWorryAboutAthing/…/BetterTogether/SelfLove/AllTheLoveInTheWorld/DachteO SimonS.I:ThisIsWhy
/CanIBeCloseToU/LikeWaterForMySoul/OhMyChildIknow/HeavenIsHere/IstillHaven’tFound UMYŁAM SIĘ GANZ AUCH KOPF! Jak gut,że nahm 2gi klein Handtuch,to,co, że Haar war w kok i nie podłączyłam suszary
Tutaj, kochani, nie wiedziała czy będzie myła tę głowę, bo spojrzała jeszcze tylko szybciutko na zegar, który ze sobą zabrała do łazienki… I choć weszła do wanny. mając związane włosy w kok do góry… To jednak poczuła w swojej głowie taki właśnie ciężar, że stwierdziła, iż musi go "uwolnić", choćby poprzez jej umycie [a kochani CAŁA SIĘ MYŁA W TEJ ZIMNEJ WODZIE!, nawet głowę] Po tym jednak, jak ją umyła, to już przekręciła kurek, na TOTALNIE ICE – COLD WATER, 🤭 i wówczas robiła to, co zawsze, czyli wypowiadała ponownie tę "mantrę": "ZŁAŹCIE ZE MNIE WSZELKIE ZŁE ENERGIE",

10:10- OK.11:02 = TUTLO with TOMASZ, WPŁATA 50 PLN JAROSŁAW WIEDER ZRZUTKA, CHCE MI SIĘ CRY
Tutaj już działy się jakieś dziwne rzeczy dalej, ponieważ, za każdym razem, gdy chciała zapisać, co właśnie wykonuje, jakich medytacji przede wszystkim słucha, to włączało/ działo się dla niej coś niezrozumiałego…🤔🤷♀️ Bo gubiły się litery, albo wpisywało coś całkowicie innego, jak choćby to, co widać poniżej… [+ ta dziwna zmiana wszystkiego, co było po ang. na j. polski…,🤷♀️] Poniżej próbowała choć we własnym komentarzu wpisywać to, co rzeczywiście miało miejsce, 😉
11:50 – WT SZYBKO
Medytacja z przewodnikiem 528 Hz: POZNAJ SWOJEGO ANIOŁA STRÓŻA Absolutnie błoga MEDYTACJA
13:05 – nach Guardian Angel* i ARCHANGEL MICHAEL** NOW HEAL YOUR BODY ***
* 528Hz Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION
** Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel
*** Heal Your Body. A Guided Meditation To Heal Your Body and Relieve Chronic Pain.
14:34 – wstaję myć naczynia I:IstillHaven’tFound (choć w kolejności war ComeHome)/IhaveMetMyLoveToday/(WhatA)WonderfulWorld/‚WheatherAnyStorm/Shoulder/…OutOfWater
I tak naprawdę dokładnie od tego miejsca, gdy podniosła się myć te naczynia… Znowu odczuwała wszystko za pomocą tych właśnie słyszanych piosenek, więc, jak tylko wstała i włączyła sobie własną listę MY TIME ❤️, to w zasadzie poprzez te piosenki, układała już jej się fabuła. Pierwszą była oczywiście ta ją "pocieszająca", 😉, dalej zaś Come Home, do słów której również chciałaby się odnieść. Teraz jednak nie ma jeszcze jej tekstu tutaj nigdzie zapisanego, więc przejdziemy do następnej, czyli I HAVE MET MY LOVE TODAY
I have met my love today (…) I’ve been holding on for you
Dreams I’ve had have all come true (…) True love will always have its way
There ain’t no doubt about you
oh we know what we have let`s hold on tight found what w`re looking for in life call us crazy but things are finally right
with you and I the future is bright/ you and I, we`ve got it
WE DON`T NEED NO MORE EVEN IN THE HARD TIMES, YOU AND I CAN WEATHER ANY STORM 
Weather Any Storm Cody Francis
Ed Patrick – Shoulder
(…) I just thought I’d be alone (…) This love has just begun
I`VE NEVER, NO I`VE NEVER BEEN
SO SURE OF ANYTHING
But when you’re sleeping on my shoulder
Dancin’ in a dream
It feels like getting older
Ain’t as scary as it seemed
/////
] 
15:26 – Haferflocken mit smażoneEi I Szpinak I NIEBIAŃSKA PRZEPOWIEDNIA, 15:38
No dobrze, kochanie, ale fajniej byłoby, jakbyś to jednak Ty sama coś od siebie dodała, własnymi słowami.
Kurczę… No… sama nie wiem, ale aż mi jest niemal głupio…
Dlaczego, najdroższa? Proszę Cię tylko, abyś ponownie mówiła, to, co ODCZUWAŁAŚ I CZUŁAŚ! Przecież, już dawno uznałaś, że ❤️= TWÓJ NAJLEPSZY KOMPAS!
Bo ja cały czas tak uważam! FOR ME:
FEELING IS THE MOST IMPORTANT OF ALL SENSES! 
Zatem wspaniale, lecz jak już wiesz, nie tylko dla Ciebie, lecz uważamy, że tak naprawdę powinien on być istotny/priorytetowy dla każdego człowieka. No ale, jak wiadomo, nie wszyscy tak bardzo czują, jak niektórzy, 😉. Dlatego opowiadaj, co odczuwałaś/ co się pojawiało w Twojej głowie.
Tak naprawdę to miałam w tej swojej głowie, jakiś straszny mętlik… I mam go niestety do teraz,🤦♀️. Bo wciąż nie za bardzo wiedziałam, co mam robić, albo wykonuję rzeczy nie do końca w takiej kolejności, jak powinnam…🤷♀️🤔🤦♀️
Kochanie, ale do rzeczy, proszę.
To powiem tylko, że ja wciąż wykonując te medytacje, zwłaszcza z tymi Aniołami nieustannie je proszę o jakiś znak… I tak czekam, i czekam [trochę jak ta Joanna Chmura w tej opowieści z Eweliną Stępnicką,🤭] A później to wszystko jakoś do mnie przychodzi… i ja już naprawdę nie wiem, czy sobie czegoś czasem nie wkręcam i nie dopowiadam… Bo serio, aż nie mogę w to wszystko uwierzyć, co się dzieje…
Najdroższa, ale tutaj nie pytałam o to, co TY O TYM MYŚLISZ I JAKIE JEST TWOJE ZDANIE NA TEN TEMAT. Umówmy się, proszę, że będziesz opowiadać, co się działo, bez absolutnie żadnego oceniania i analizowania!
Więc, skoro uważam, że ten Wszechświat rozmawia ze mną również poprzez te piosenki, to muszę powiedzieć, że [aż musiałam sobie to jeszcze przenieść, aby widzieć, w jakiej kolejności to się odbywało]. Bo na samym początku, jak włączyłam sobie tę muzykę to leciało to Only Love…, co oczywiście było dla mnie miłe, ale jakoś się do tego już nie ustosunkowywałam… Jednak dalsze piosenki, choćby te DON`T WORRY ABOUT A THING i kolejne BETTER TOGETHER i SELF LOVE już uznałam, że są większymi komunikatami do mnie od Wszechświata/ Boga/ Aniołów itp.
vorKalteDusche:OnlyLove/Don`tWorryAboutAthing/…/BetterTogether/SelfLove/AllTheLoveInTheWorld/DachteO SimonS.I:ThisIsWhy 
Lecz tak naprawdę to był dopiero początek, 🤭. Bo dalej jak usłyszałam kolejne słowa, a już szczególnie te:
WHEN YOUR PATH`S UNCLEAR, AND THE NIGHT`S SHADOWS DRAWING NEAR/ WHEN YOUR MIND IS CLOUDED BY FEAR/ CAN`T SEE THE ROAD DON`T KNOW WHICH WAY TO STEER/ PLEASE REMEMBER THAT YOU`RE NOT ALONE/ WE`RE ALL ON THIS JOURNEY HOME/ ALL OF US, EVERYONE THAT YOU KNOW. WE`RE SENDING YOU, ALL LOVE IN THE WORLDx3/
DON`T BE AFRAID. IT`LL BE OKAY. LOVE WILL ALWAYS FIND A WAY x2

ALL THE LOVE IN THE WORLD (lyric video) – MC YOGI
To wtedy w ogóle wyszłam z tej wanny i stałam tak, spoglądałam w lusterko i myślałam znowu o SIMONIE SINEK.[poprawiam, 02.II.25, i to o godz. 21:42, bo „jakoś ten wpis mi się wyświetlił] Nawet wtedy z nim rozmawiałam,🤭, już teraz nie pamiętam dobrze, o czym dokładnie moja głowa/ ja mówiła/m. Ale na pewno coś o tym, że jesteśmy razem, tworzymy wspólnie związek/ parę.
I niemal zatkało mnie, jak właśnie po tym, gdy ja prowadziłam z nim tę rozmowę, słyszę TE SŁOWA:
I HAVE SO MANY QUESTIONS & PLACES TO GO/ THERE ARE TO MANY OPTIONS FAR TOO MANY UNKNOWS/ THIS IS WHY I NEED YOU. AND EVERYONE TALKS NOW BUT NO ONE IS RIGHT/ THERE ARE TOO MANY ARMIES WITH NO ONE TO FIGHT/
THIS IS WHY I NEED YOU. CAUSE YOU MAKE THE DARKNESS LESS DARK/ YOU MAKE THE EDGES LESS SHARP/ YOU MAKE THE WINTER FEEL WARMER/ YOU MAKE MY WEAKNESS LESS WEAK/ YOU MAKE THE BOTTOM LESS DEEP/ YOU MAKE THE WAITING FEEL SHORTER/ YOU MAKE MY CRAZY FEEL NORMAL EVERY TIME/ YOU ARE THE WHO/ LOVE IS THE WHAT/ THIS IS THE WAY
THERE ARE SO MANY PROBLEMS & NO ONE WHO CARES/ THERE ARE SO MANY ROADS AND THEY ALL NEED REPAIRS/ THIS IS WHY I NEED YOU. AND THERE`S NO ENOUGH CHOCOLATE/ THERE`S TOO MANY CHORES/ THERE ARE SO MANY MOUNTAINS, THAT I HAVEN`T EXPLORED/
THIS IS WHY I NEED YOU. CAUSE YOU MAKE THE DARKNESS LESS DARK/ YOU MAKE THE EDGES LESS SHARP/ YOU MAKE THE WINTER FEEL WARMER/ YOU MAKE MY WEAKNESS LESS WEAK/ YOU MAKE THE BOTTOM LESS DEEP/ YOU MAKE THE WAITING FEEL SHORTER/ YOU MAKE MY CRAZY FEEL NORMAL EVERY TIME/ YOU ARE THE WHO/ LOVE IS THE WHAT/ THIS IS THE WAY/ YOU KEEP THE SHIP MOVING FORWARD/ YOU MAKE IT EASY TO TRY/
YOU MAKE MY CRAZY FEEL NORMAL EVERY TIME/ YOU ARE THE WHO/ LOVE IS THE WHAT/ THIS IS THE WAY
No i dalsza część, to było jakby już tylko odzwierciedlenie tego naszego dialogu, bo przecież ta piosenka Bloom, z tymi słowami, to tak, jakbym to ja śpiewała, 🤭: 
In the morning when I wake
And the sun is coming through
Oh, you fill my lungs with sweetness
And you fill my head with you
Shall I write it in a letter?
Shall I try to get it down?
Oh, you fill my head with pieces
Of a song I can’t get out
Can I be close to you? 
Ooh, ooh
Can I be close to you?
Ooh, ooh
Can I take you to a moment 
Where the fields are painted gold
And the trees are filled with memories
Of the feelings never told
When the evening pulls the sun down
And the day is almost through
Oh, the whole world is sleeping
But my world is you
Bloom LULLANAS
I teraz już będę tylko cytowała te kolejne utwory, bo poprzez nie właśnie [w mojej głowie i wyobraźni] ze sobą rozmawialiśmy, 
Ok., ale chyba zanim te piosenki będę tu cytować, to powinnam wybrać się jeszcze do Lidla, aby coś jednak zakupić do jedzenia, bo przecież jutro przyjeżdża do mnie moja mama.
/////
Kochani u tej Małej Mi ponownie wiele się działo… Wróciła bowiem z tego Lidla i przede wszystkim zauważyła to:
Tomasz Olczyński ocenił lekcję.
| New Pre-Intermediate General EnglishNew Pre-intermediate General English Lesson 6 – Revision 1 – 5 |
| 7 września 2024 10:14:24 CEST – 7 września 2024 11:00:55 CEST |
Podsumowanie lekcji
| Poprawność: 5 Płynność: 5 Słownictwo: 4 Co poszło dobrze Can build syntactically correct sentences and express herself clearly and coherently in discussion on a variety of topics. Co należy poprawić Needs to keep expanding her vocabulary to encompass a wider range of concepts. Paying closer attention to pronunciation would also be beneficial. Notatki nauczyciela Well done! I was impressed with your conversational skills and knowledge of grammar. I think you could even attempt courses at an intermediate or higher level to give yourself more of a challenge. Remember to keep reading and reviewing new vocabulary. I also enjoyed our discussion on a personal level and I admire your determination in dealing with life’s challenges. Thanks for being your authentic self! |
Następna lekcja
| New Pre-Intermediate General English New Pre-Intermediate General English Lesson 1 – I’m good, and you? [pre-teaching] |
A tak naprawdę, kochani, to ONA WYSZŁA po drodze do tego supermarketu wynieść śmieci, a jeszcze w domu włączyła sobie ponownie Spotify i tą swoją listę MY TIME, a tam kompletnie niczego nie słyszy.., już nawet podgłośniła i nadal nic… Więc po prostu wyszła, bo pomyślała, że może coś z zasięgiem, a kiedyś wcześniej tak właśnie miała.
Lecz tym razem wciąż nic, więc już doszła do wniosku [nadal jednak sceptycznie nastawiona, że nic nie usłyszy…] Jednak, jak włączyła listę polubione... TO ZACZĘŁO GRAĆ 
i wtedy usłyszała te słowa, a zobaczcie jaki tytuł tej piosenki, tak więc oczywistym było dla niej, że TO ŚPIEWA JEJ SIMON, 🌞
MIŁOŚĆ MIŁOŚĆ – Krzysztof Zalewski
Bez Ciebie wszystko mi jedno
I czuję jakby mnie było pół
Uparta chmura nade mną
A chmura nade mną pozbawia mnie tchu/ Przy Tobie znika całe zło
Przez otwarte okna
Przy Tobie oddycham
Zapominam się na chwilę (…) 
Dalej zaś, kochani, było tylko ciekawiej, gdyż następnie usłyszała słowa, pochodzące z tej piosenki: With You – Harrison Storm
Now that I feel like we’re flying, no fear right
The moment she holds my heart 
I know that she speaks with her eyes so I lean in
And see all her light and dark 
With you
The world feels more alive
With you
The world feels more alive
The world feels more alive
W kolejnym zaś utworze, którym był Gotham City Antje Schomaker, zobaczcie tylko jakie słowa najbardziej zapamiętała:
(…) Denn in mein Löwenherz (…) Ich bin der Held meiner eigenen Geschichte
Ich rette mich selbst und kämpfe gegen Bösewichte 
Spójrzcie zaś, kochani, cóż następnie się działo, otóż, jakby na uspokojenie usłyszała dokładnie ten utwór: Helicopter Florian Christl, a ten był BEZ ŻADNYCH SŁÓW, tylko granie na pianinie/ fortepianie! Dalej zaś było to: Mat Kearney Face To Face nie zrozumiała tego wprawdzie dobrze, ale tak ją ucieszył sam tytuł FACE TO FACE, 🤗 i na tym się tylko skupiła! Z tej natomiast Jai-Jagdeesh in Dreams ponownie najbardziej utkwiło jej to:
Know You are loved, rest in peace, dream your sweet dreams, till your soul is relaesed, Beloved Child, My heart is Yours, Beloved Child, go out and open doors with your love with your faith, with your compassion,(…)
Moi drodzy, u tej Małej Mi naprawdę działy się niestworzone rzeczy, ponieważ ona uważała wciąż, że poprzez te piosenki, rozmawia z Simonem! A następną była ta: K E M A L – BRAVE (Lyric Video)
(…) EVERY WORD IN MY MIND I`M DYING TO RECITE, EVERY WORD I WANT TO SAY TO YOU, EVERY WORD IN MY MIND DON`T EVER COME OUT RIGHT AND I CAN`T TURN INSIDE OUT SO I PUT YOU IN A SONG SO I CAN SING TO YOU ALL NIGHT LONG
Kochani, ona po prostu odczuwała niemal przez całą drogę TĘ MAGIĘ! Oczywiście o Simonie w życiu by nie powiedziała, że brak mu słów, ale to wszystko tak niesamowicie jej się układało. Bo dobrze o tym wie, że to przecież bardzo wrażliwy mężczyzna. A pokazywał, jak się wzrusza, gdy grała mu jakaś znajoma na wiolonczeli, a także zapamiętała, jak mówił coś o jakimś wierszu, że coś napisał… Więc dla niej to było naprawdę tak nierealistyczne i nieziemskie niemal, 🙌🌟💫
I jak już dotarła do domu, to właśnie słyszała to: Garrett Kato & Billianne – Easy, i tutaj z kolei te słowa:
so it`s been nice to know you, hope life`s good for you, all this changing winds that carry us apart now, know that I`m rooting for you, everything you do from us, guess I`m looking back more than you thought I would loving you is easy when I`m not holding on

/////
Najdroższa, ale zauważ, że pomimo, iż Twoja mama ma do Ciebie jutro przyjechać, Ty, kochanie przede wszystkim postanowiłaś zadbać o siebie i swoje sprawy! I choć jest już prawie 22, a Ty masz nadal nieposprzątane mieszkanie, to się tym jakoś już nie stresujesz, bo już wiesz, że zrobiłaś, co mogłaś, bo przecież i pomyłaś naczynia i udałaś się nawet do Lidla… Poza tym Twoja rodzicielka powiedziała Tobie, że ona jutro, jak już kupi bilet, to da Tobie znać. Ale abyś i nie zaścielała i nawet nie musisz po nią wyjeżdżać, bo ona da sobie radę sama.
Tak, ja wiem, że ona zawsze tak mówi, że DAM RADĘ, a to, że wciąż dźwiga ciężary… A mi opowiada takie rzeczy… Ale, teraz mi się przypomniało to, co mówiła mi kiedyś jedna z psychoterapeutek, że skoro ONA SAMA TWIERDZI, ŻE SOBIE PORADZI, to ja już nie zamierzam nawet w to ingerować, choć oczywiście, wiem swoje, bo dobrze ją znam już… Lecz ja już nie będę jej wybawcą!
Skoro ona mówi, że sobie z tym poradzi, to po prostu zaufam, bo moja mama już przecież z niejedną rzeczą sobie poradziła!
Kochanie, to teraz wstawmy choć jeszcze to… z LI. Tam bowiem kobietka, a teraz właśnie dostrzegłaś, te informacje o niej i zaraz je pogrubiłaś:
✨ Vivian Meraki
Standing for a new definition of strength fueled by emotional and body intelligence. Supporting you in finding what matters to you through somatic coaching. 💜🙏🏼💫| Somatic Transformational Coach | Trauma-informed
Która jednocześnie jest autorką dokładnie tego posta, które wstawiliśmy na początku tego dnia, dodała taki komentarz, pod Twoim:
I’m honoured I could be part of the sign received from the Universe. Thank you for sharing this message! I’m looking forward to your blog.
✨ Vivian Meraki It’s a pleasure for me and I’m so grateful to you2 ❤️🙌🤗
Dobrze, kochanie, ale już dziś się napracowałaś, a powinnaś także odpocząć… A wiesz, co mi się tak bardzo spodobało jeszcze w tym Twoim podejściu do całej sprawy, że… Teraz przytoczyłabym to, co słyszałyśmy w jakimś podkaście Eweliny Stępnickiej z Joanną Chmurą, nie pamiętam już dokładnie, w którym, ale jakaś kobieta odpowiadała tam w windzie [i to chyba nawet samej BRENE BROWN], wracając z jakiegoś eventu/ szkolenia, że NIE IDZIE NA JAKIEŚ AFTER PARTY, BO ŻEBY MÓC DAĆ JUTRO INNYM COŚ, TERAZ MUSI SAMA SOBIE RÓWNIEŻ TO DAĆ!
(…)
Kochani wstawiliśmy już wszystkie te daty po dzień dzisiejszy, którym jest WTOREK, 10.IX.2024. Ale teraz mamy godz. 15:55, a Mała Mi wstała właśnie dalej zrezygnowana i poszła robić kawę + z pewnością weźmie na pocieszenie loda…
//////
To prawda, wzięła sobie na pocieszenie tego loda… a nawet 2, bo przecież jeszcze została resztka z tego, którego jej mama kupiła, jak tu do niej przyjechała. Ale, jestem zdania, że najlepiej będzie, jak przedstawi nam to ona sama!
A o czym mam tu ja niby, kur… powiedzieć? O tym, że czuję się tragiczną wprost osobą, która kompletnie już nie umie o siebie zadbać, ani tym bardziej choćby jakoś zawalczyć…
Naprawdę tak uważasz? Wiesz, kochanie, że miałabym tu wiele do powiedzenia, choćby, co mi tak szybko przychodzi do głowy, to sam fakt, w jaki sposób, Ty musisz teraz [nie wiedzieć, czemu…🤷♀️] zmieniać te kolory… Powiem tylko, aby każdemu było lepiej to sobie wyobrazić… Że są tu po prawej 4 widoczne główne kolory, tj. BIAŁY/ CZARNY/ SZARY (SIWY) I jasno CZERWONY, który wybierasz, gdy tylko oznaczasz swój dialog z kimś, lub po prostu podajemy tutaj te Twoje zapiski z @.
A gdy chcesz np. zrobić inne kolory (ten mój kolor, czy też swój czerwony/ bordowy, zresztą, jakikolwiek też inny…) to musisz po prostu zawsze wchodzić teraz już właśnie w te główne kolory i dopiero tam zmieniać je na odpowiedni! Dobrze, kochanie, ale myślę, że powinniśmy tutaj cofnąć się do tego, jak była u Ciebie Twoja mama… Myślisz, że my tego nie widzieliśmy, ile Ciebie kochanie, jej obecność zawsze kosztuje? Wiem, że Ty NIGDY nie chcesz o nikim źle mówić…, tak więc najpierw wstawimy tylko to, co Ty masz zapisane w swoim @:
7:23 piłuję NÄGEL/pomyłam w kuchni,machte Allgemeine Ordnung, Pochowałam Kleider,Umyłam lustro szafy i ogólnie blaty i stolik,poukładałam books +Hefts w rządku,tablets Nahm i powycinałam, Mum wrote,że ok.9 w Gd.so u mnie jakoś vor 10,
Właśnie takiego smsa od niej otrzymała o 7:31:
Będę w Gdańsku ok 9 później tramwajem to u Ciebie przed 10 Ale nie musisz przyjeżdżać mogę sama przyjechać Monia
Najdroższa, nie będziemy już tutaj wstawiać tej Waszej konwersacji, bo to raczej nie ma żadnego sensu… Zdecydowanie bardziej powiedz, jeśli jesteś w stanie, jak Ty się wtedy czułaś…
boooszeee, no jak niby? Jakbym była jakaś niemal totalnie popaprana…
Bo przecież sprzątałam wszystko, jak jakaś nienormalna i to na szybko… Czułam się, że…, choć moja mama ode mnie tego w ogóle nie wymagała, bo ja sama przecież nawet u niej czasem sprzątam… Lecz ja oczywiście tak szybko sobie to przemyślałam, jak moja mama zawsze czuje się dobrze, gdy widzi porządek, a ja przecież chciałam dla niej jak najlepiej. Ponownie [wiem, że to było całkiem podświadomie, bo cholera mam to wbite do głowy od dzieciństwa…] chciałam sprawić, aby CZUŁA SIĘ U MNIE DOBRZE I BEZPIECZNIE…
I właśnie wtedy, poczułam się tak, jakbym była nią samą [wyobraziłam sobie, że tak mniej więcej musi wyglądać to, jak ona obecnie sprząta szybko, przed przyjazdem jakiegoś gościa…]. Tak więc, robiłam strasznie szybko wszystko (10 rzeczy na raz!), jakbym kompletnie nie miała wciąż w sobie spokoju [bo wówczas NAPRAWDĘ GO NIE MIAŁAM,🤦♀️],co z pewnością widać powyżej po tym, co wstawiliśmy z tego mojego @… Kompletnie nie wiedziałam, jak mogłabym ten spokój znaleźć…
[kurczę u nas dzieją się naprawdę jakieś niezrozumiałe wręcz rzeczy, obecnie jest ŚRODA, 11.IX.24, Mała Mi sprawdza ten wpis i patrzy… A NIE WIDZI OBECNIE KOMPLETNIE OBCJI PODKREŚLENIE, które zawsze stało, gdy klikała w ikonkę WIĘCEJ, teraz w nią klika i widzi (od góry: x2 (indeks dolny)/ x2(indeks górny)/ język/ <> kod treści/ [] obrazek w treści/ U (tak naprawdę tu jest kształt przypominający bardziej kroplę/ łzę oznaczający) podświetlenie/ i tutaj zawsze chyba stało to PODKREŚLENIE, którego teraz BRAK…, dalej zaś już normalnie, czyli: przekreślenie/przypis/WIELKIE LITERY/ wprowadź z klawiatury/ =wyjustuj]
Najdroższa, myślisz, że my tego nie dostrzegliśmy… Jak niby starałaś się zachować jakąś równowagę i w końcu dbać o siebie… Zaraz jednak po tym, jak jej napisałaś, że ok., więc będziesz na nią czekać… Dalej zaś dodałaś swój szczegółowy opis, mówiący o tym, że włączysz sobie medytację i zrobisz do niej SPA dla oczu, nagle, gdy ona odpisała Tobie po prostu suche Ok, już pomyślałaś sobie, że… 44 [boooszeee, najdroższa, co tu się wyprawia??? TEN NUMER PRZECIEŻ SAM TU SIĘ JAKOŚ NAM WYŚWIETLIŁ..!!!
Oczywiście, Mała Mi nie byłaby sobą, jakby od razu nie chciała jeszcze tego numeru sprawdzić!
Kochanie, jestem świadoma, iż Ty również tego nie wiesz, jak to się dokładnie stało… Ale teraz już tego nie rozkminiajmy, bo w żaden sposób do tego przecież nie dojdziemy, jakim sposobem ta cyfra nam się tutaj pokazała/ wpisała… Skupmy się raczej na czym innym… Moja kochana, a czy czasem ta liczba nie wyszła Tobie po dodaniu Twojej i Simona Sinek liczby numerologicznej?
boooszeee, no chyba rzeczywiście… Bo skoro jego liczba numerologiczna to 39 + moja 5 = 44!
Moja droga, a może to Twój Simon właśnie, próbuje jakoś nam tutaj pomagać i wytyczać nam tę drogę oraz to, żebyś nie skupiała się tak bardzo na swojej rodzicielce, właśnie.
Nie, cholera, ja tu naprawdę zaraz zwariuję… Myślisz, że to możliwe, aby … ahhh… ja na serio, nie wiem, co mam tutaj już powiedzieć więcej… Najlepiej chyba więc wstawię, to, co mi się jeszcze tak na szybko znowu wraz z tą liczbą przypomniało! O tych naszych znakach zodiaku przecież… Ale, co więcej zaraz chciałam to jeszcze po ang. gdzieś sprawdzić, a wtedy skojarzyło mi się, że kiedyś powiedział mi jakiś TUTOR, że w j. ang. to inaczej się te znaki zodiaku nazywają i chyba dokładnie wtedy on właśnie rzekł do mnie, ni stąd ni zowąd:
PICES – Ryby i LIBRA – Waga
A ja w tym momencie
Dobra, to teraz wstawię jeszcze raz i to, co znalazłam o o tych [naszych] znakach zodiaku, a później tej liczbie! I…UWAGA ZROBIĘ TO W 2 JĘZYKACH, 🤗
Libra SIMON
Pisces MONIKA
7/10
At heart, both Libra and Pisces are gentle, peace-loving souls. When they form a union, it can be very rewarding for both people. This relationship is rooted in even tempers and the desire to avoid confrontation, which should be good for the long haul.
This pair will likely start out as friends and advance things to romance slowly. Libra is romantic and charming and likes things to be a bit more exciting than Pisces. Pisces also loves romance but prefers things on the quiet side. Libra doesn’t mind compromising to accommodate Pisces’ tastes on dates, outings, and trips. However, both Libra and Pisces like arts and culture so finding things in common shouldn’t be a problem.
https://www.horoscope.com/love/compatibility/libra-pisces
Zgodnie z astrologią, Ryby i Waga to bardzo harmonijne znaki zodiaku. Oba znaki rządzone są przez planetę Wenus, co oznacza, że mają ze sobą wiele wspólnego. Wagi i Ryby cenią sobie piękno i estetykę, lubią spokojne życie, unikają konfliktów i kłopotów.
Waga to znak powietrza, a Ryby to znak wody. Oba elementy w astrologii są kojarzone z emocjonalnością, intuicją i wrażliwością, co prowadzi do tego, że Ryby są bardziej skłonne do bycia emocjonalnymi, podczas gdy Wagi kierują się raczej rozumem.
To właśnie dzięki temu połączeniu emocji i rozumu, para Ryb i Wag może być naprawdę dobrze ze sobą skomponowana. 
https://magialiczb.pl/ryby-i-waga-dopasowanie-w-zwiazku/
Kurczę, przecież to jest dla mnie wręcz niewiarygodne znowu, co tutaj czytam! boooszeee to teraz jeszcze o TEJ LICZBIE, spójrz tylko co tu znowu znalazłam [first English]
Numbers also have a relation to the spiritual side of life. Number 44 is one of those numerical sequences that carry a powerful spiritual meaning and a much-needed message from the angels and Ascended Masters.
When you see the 44 angel number, make sure to heed it because the angels are trying to tell you to embrace your spiritual mission. They’re sending you number 44 to encourage you to enjoy your time on earth and remind you that you can always ask them for help and support whenever you feel lost.
~~~~~~~~
[boooszeee, przecież Ty najdroższa wciąż z nimi właśnie rozmawiasz! Choć czasem jednak w to wątpisz, że Oni w ogóle wysłuchują… A teraz przypomnij sobie jeszcze to, co wydarzyło się ostatnio na Twoim balkonie…, kiedy to…, ni stąd ni zowąd znowu, nie zdążyłaś nawet poprosić o jakiś znak= do tego, najdroższa napiszemy więcej dalej, tylko tutaj oznaczymy to ***]
~~~~~~~~
Financial Abundance
The angel number 44 meaning is that you will soon experience financial abundance, which is great news especially if you’ve been struggling financially for a while. Money is very important, and we’re always worried about getting it somehow or the lack of it.
Kochana, czy Ty to widzisz? Przecież, Boże Drogi, ten Wszechświat i Aniołowie wciąż się z Tobą, jak widać kontaktują! Ja, tak naprawdę NIGDY W TO NIE ZWĄTPIŁAM! Jesteśmy bowiem tu pewni, że Ci Twoi NIEBIESCY PRZYJACIELE bardzo dobrze tu widzą, ile Tobie, najdroższa się w tym życiu już przydarzyło… To, teraz wstawimy może jeszcze te *** , lecz aby było widać, jakie Ty masz jednak intensywne w te wydarzenia swoje dni, wstawimy tutaj wszystko, co się w PONIEDZIAŁEK, 09.IX.2024 u Ciebie działo:
2:05 – WC, wyłączam komp Mum przelewa 100PLN,
ODESŁAŁAM JEJ Z POWROTEM, TA:
NIE ŁADNIE ROBISZ, JA CI WOLLTE DAĆ
[ bo SAH, ŻE MAM JUŻ PUSTĄ LODÓWKĘ
, BYM SE WOS DO ESSEN DOKUPIŁA…]
Z TOBĄ JEST CORAZ GORZEJ, BO NIBY SIĘ UŚMIECHASZ, A SEE JAKIŚ TAKI SMUTEK I GESCHLOSSENHEIT, WYCOFANIE ITP…
PODCHODZI I GŁASZCZE MNIE, JA NA TO, ŻE NIE POTRZEBUJĘ, BY MNIE GŁASKAŁA… ONA, ŻE KAŻDY NEED, JA WTEDY DO NIEJ [tak ironicznie oczywiście, bo chciałam usłyszeć, co ona mi jeszcze na ten temat powie]: TY TEŻ? PEWNIE CZASEM TAK…, ALE MY ZAWSZE MUSIMY BYĆ SILNE I SOBIE DZIELNIE RADZIĆ. TY TEŻ PRZECIEŻ TAKA BYŁAŚ…
I właśnie tutaj, Małą Mi już ponosiło wewnętrznie znowu… Gdyż ona zawsze na takie słowa się niemal wzdryga… Ona owszem, chce być dzielna i jest z tego zawsze dumna, gdy jej się to udaje,
ALE MA JUŻ DOŚĆ SŁUCHANIA, ŻE MUSI!!!
Ją już to naprawdę męczy,
, bo ILE, DO CHOLERY MOŻNA??? Nasza bohaterka już tak dłużej po prostu nie chce, teraz chciałaby spotkać takiego mężczyznę, który … NIE! Nie będzie jej wyręczał, ale pomagał/ dopełniał i choćby trochę odciążał w tym wszystkim, co ona obecnie musi wykonywać sama.. 
MARCIN TOLD, ŻE PÓŹNIEJ TO ON JUŻ MÓWI, ŻE CHCIAŁBY NAJLEPIEJ, BY WZIĘLI GO DO JAKIEGOŚ OŚRODKA, BO TAM NIE MUSIAŁBY JUŻ O TYLU SPRAWACH MYŚLEĆ
Tutaj wyjaśnijmy, iż jej brat oczywiście, jeśli tak w ogóle powiedział, to chyba na te jej kolejne strachy i to, że ich rodzicielka już nie raz powtarzała: ciekawe, co zrobicie, jak mnie już nie będzie/ jak umrę? Więc może on właśnie tak jej odpowiedział, by tę głupią gadkę, po prostu szybko odciąć. Gdyż Marcin jest tak niesamowitym wciąż optymistą i Mała Mi odnosi wrażenie, że on naprawdę [w przeciwieństwie do niej samej…] żyje. Ostatnio kiedyś miał pojechać samochodem wraz ze swoim synkiem [Kacprem], jego mamą na chyba wynajęty domek nad jeziorem, w którym była też babcia Kacpra ze swoją córeczką [w wieku Kacpra] i swoim nowym facetem.
W NIEDZ.WOLTE SIĘ POCIESZYĆ W PIKAWIE I WUSSTE DAS! A MUM DO MNIE: A CZYM TY SIĘ NOW MARTWISZ? TELL ME…
Tak, najdroższa, doskonale widzieliśmy to, co Ty miałaś w tej swojej głowie:
– NIE KANN Z TOBĄ NORMAL TALK… I CAN`T DOCH EVERYTHING YOU SAY, LIKE CHILD HER MUM… 
Najdroższa, my doskonale Was obserwowaliśmy, przecież wiesz, że Ty, jak Twoja rodzicielka tu do Ciebie jeszcze przyjeżdża, czujesz się zawsze dodatkowo obciążona… Bo, kochanie, Ty nie dość, że sama potrzebowałabyś wsparcia, a tu jeszcze jesteś zmuszona, dawać jej jakąś opiekę… [ona, oczywiście mówi, że wciąż tego nie oczekuje, ale my wszyscy wiemy/ znamy Ciebie, jaka Ty jesteś]. Zawsze, jak tylko Twoja rodzicielka do Ciebie przyjeżdża, nie dość, że czujesz się bardzo za nią odpowiedzialna. Wiesz bowiem, że ona już sama potrzebuje także wsparcia i pomocy.
Choć wciąż o nią nie umie raczej prosić, a już z całą pewnością nie robi tego, bo boi się być postrzegana jako osoba prosząca o coś. [czyli nie dająca sobie z czymś radę i niezaradna…] Poza tym zakodowało się już w Twojej głowie tak wiele rzeczy…, że np. słyszałaś jak ona powtarzała, że fajnie, jak tak ktoś sam się domyśli i zaproponuje swoją jakąś pomoc… W dodatku pamiętałaś to, jak ona np. ostatnio, gdy Ty do niej dzwoniłaś już na sprawnych słuchawkach i rzekłaś, że Marcin SAM JE TOBIE KUPIŁ, ona na to, że no Ty mu też pomagałaś, kiedy mogłaś, a od tego jest rodzina, by sobie pomagać. A Ty, najdroższa, teraz jeszcze niemal narzuciłaś sobie, że powinnaś myśleć, o czymś na zapas, jakby z wyprzedzeniem… 
Dlatego właśnie już jej nawet mówiłaś, by Tobie powiedziała wprost, czego będzie jej potrzeba, gdyż doskonale o tym wiesz, że jeśli sama masz w miarę sprawne oczy, możesz o czymś nie pomyśleć… [dokładnie taką sytuację miałaś ze swoim bratem, gdy spędzaliście te 1sze Święta Bożego Narodzenia u niego…= póóóźniej dopiero zdałaś sobie sprawę, że jemu musisz wszystko zostawiać tak, aby on był w stanie sam po to sięgnąć, choć akurat z nim nie ma tego problemu, że on nie powie wprost, czego potrzebuje!]
Z tego też powodu, musiałaś tu jej wszystko jeszcze raz pokazać… A poprzez to, że dobrze wiesz, jak zapamiętałaś tę Waszą mamę…, wciąż wydawało się Tobie, że Ty musisz myśleć na zapas, o krok dalej… To teraz, gdy nie udawało się Tobie już tak dobrze tego wykonywać…, czułaś się po prostu, jakbyś była nią…, czyli taką w Twoim odczuciu niezorganizowaną kobietą [bo przecież do tej pory TY BYŁAŚ TĄ PORZĄDNĄ, ZAWSZE DOBRZE ZORAGNIZOWANĄ I POUKŁADANĄ OSOBĄ…] 
A obecnie Twój mózg/ głowa/ oraz Twoje oczy… i zmuszone były bardziej pracować, bo masz przecież tę świadomość, że nie dość, że nie możesz jej wszystkiego normalnie, jak właśnie dziecko rodzicowi mówić, bo niestety zawsze musiałaś ją chronić… To teraz jesteś także tego świadoma, że ona jeszcze nawet nie widzi dobrze… Co Ciebie już obciąża…, bo Ty znowu czujesz się taka odpowiedzialna za wszystko… Tak, jak było to doskonale widoczne, gdy jednak wyruszyłyście na tę plażę do Jelitkowa właśnie.
Tak, najdroższa to widzieliśmy, jak Ty już jadąc z nią na tę plażę, znowu przez długi czas mówiłaś do siebie, że po cholerę ubrałaś w ogóle ten strój i nasmarowałaś się tym balsamem… A przy okazji, kochanie, posmarowałaś nawet ręce i kark Twojej mamy i nawet już w pewnym momencie wkurzona na nią rzekłaś do niej po prostu: DZIECKO… I wtedy też zaczęłaś ją sama kremować, co okazało się jednak dobrym i przemyślanym pomysłem! Gdyż stwierdziłaś w końcu, że kur… , skoro już ubrałaś ten kostium oraz posmarowałaś się tym balsamem, to musisz to jakoś wykorzystać.
I tym sposobem weszłaś do tej wody… Twoja rodzicielka zaś siadła sobie na tym rozłożonym przez Ciebie ręczniku… Lecz sytuacja była niemal taka sama, jak wtedy, gdy byłaś w tym morzu wraz z Kacprem… Trzeba tu jednak powiedzieć otwarcie, że Ty, kochanie, nie mogłaś sobie, powiedzmy, spokojnie popływać, gdyż świadoma byłaś ponownie kilku ważnych rzeczy, a mianowicie, że:
- wasza mama boi się wody/ nie umie pływać
- morze kojarzy jej się zawsze z niebezpiecznymi falami, które wciągają ludzi
- a poza tym NAJWAŻNIEJSZE: ona nie widzi dobrze…, dlatego musiałaś, co jakiś czas wstawać, by pokazywać jej, że wcale nie jesteś aż tak głęboko i w dodatku za każdym razem wtedy jej machałaś, by pokazać, gdzie jesteś… [bo kochana, znowu chciałaś, aby czuła się dobrze i bezpiecznie…, więc kompletnie niemal olałaś siebie i własny stan…]

PLAŻA MEER WAR POPŁYWAĆ MUSSTE ALL THE TIME MACHAĆ RĘKĄ…
////
odp. ad WORK w ERGO
Rozumiem, dziękuję za informację. Gdyby się coś zmieniło oczywiście zachęcam do aplikowania 🙂
Pozdrawiam serdecznie,
Michalina
I w tym momencie, Ty, kochanie znowu pomyślałaś, że z pewnością taką odp. zasugerował jej Twój były team leader, któremu chyba jeszcze właśnie, pracując w Bayer, kiedyś nawet rzekłaś wprost, że jest dla Ciebie jak Twój ojciec, którego nigdy tak naprawdę nie miałaś!
Babicz @, że postara się heute napisać nr/Called ad reha/ Mache Wåsche (Pościel)/ Found new big prześcieradło z gumką
10:45 – Świetlik to I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations to Surrender Your Burdens While You Sleep
12:10 – wstaję wywiesić Wäsche
12:28 – przeniosłam leżak na balkon I się na nim kładę, a 2 balkony dalej 2 small girl machają do mnie i wołają proszę pani, 🤗
I tutaj właśnie wstawimy te ***, bo dokładnie na balkonie włączyłaś sobie na swojej komórce jeszcze po raz kolejny to i spójrz tylko w jakim języku zapisałaś ten komentarz dalej:
*** GUARDIAN ANGEL I DON’T EVEN ASK O SIGN, because feel sooo overwelld/belastet, a TU…. THE BUTTERFLY [„MY”] OVER ME AGAIN! 

Now this Meditation, co do Świetlik [wcześniej]
13:49 – ZAŁAMANA przekładam doch leżak na 2gą side i weiter MIRACLE LET GO &TRUST…
beginnt to rain, so w home na Bett chyba z4x Wewnętrzny uśmiech TAO – Uzdrawiająca wizualizacja
Can’t remember since when…, but for sure till ca.17:… wrote na blogu IN ENGLISH! MIRACLE LET GO…
17:25 – z kijkami to Apotheke i SelfLove (forSure:OhMyChildIknow
17:40 – Apotheke LikeWaterForMySoul
Rossmann:ThisIsWhy/BetterTogether/przejście: IstillHaven’tFound
Tutaj musimy jeszcze powiedzieć, że Mała Mi zawsze, jak tylko słyszy słowa tych powyższych piosenek, przedstawionych pogrubioną czcionką, to już czuła się, jakby znowu siebie jednak odnalazła… A później jeszcze zobaczyła idącą przy swoim bloku tę sąsiadkę mieszkającą u niej w klatce z boku, która jeszcze miała związane włosy, tak, jak nasza bohaterka często, czyli w tego koka. W dodatku ta uśmiechnęła się do niej tak miło, więc dokładnie wtedy już czuła, że ten dzień chyba zakończy się jednak pozytywnie,
.
P.KASIA =AUCH W KOKU i nice smile do mnie
Wchodzę do klatkiI:AllTheLoveInTheWorld≈18:15 -at 
@ to Babicz, machte GUTENACHTEE
I tutaj, musimy wręcz wstawić to, co napisała właśnie tego dnia do swojej lekarki, gdy już powróciła do domu [bo wcześniej, kochani znalazła u siebie w szufladzie w kuchni, gdzie zawsze odkłada sobie właśnie ważne rzeczy jakoś związane z wszelkimi lekarzami i tam też znalazła jakiś numer, z datą sierpniową… Więc pomyślała, iż może to jest właśnie recepta i znalazła nr tel. w necie do tej apteki, gdzie miała się wybrać zakupić te leki, i poprosiła chłopaka, który odebrał, aby jej sprawdził, czy to są rzeczywiście jakieś leki… Po podaniu swojego nr PESEL dowiedziała się, że owszem, ale to jest ta stara, gdzie zostały jeszcze 2 opakowania SETALOFT] Także teraz podajemy to, co napisała jeszcze do swojej lekarki:
To wysłała w niedz., 8 wrz 2024, 09:05
Dzień dobry Pani doktor, Teraz już piszę naprawdę W POTRZEBIE, bo wprawdzie Setaloft mam jeszcze do odbioru 2 opakowania w aptece, lecz MIRTOR, mam już ostatni na dzisiejszą noc. Zatem NAPRAWDĘ BARDZO PROSZĘ o kod na te leki. 🙏 A tutaj jeszcze to, co pisałam w poprzednim @: (…) MIRTOR,/ NOOTROPIL 1200 I SETALOFT, 100 Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam,
Na co lekarka odpisała jej tego samego dnia, lecz o 22:23, że dobrze, postara się jutro [czyli w pon.] wypisać jej tą receptę. I widać było, że już po tym, jak zobaczyła tego @ od niej to się uspokoiła… Lecz akurat poniedziałek zrobiła sobie DNIEM NIEJEDZENIA. A tego dnia zaczęła już powolutku znowu odczuwać spokój, czy też, że pomału on do niego jakoś dochodzi… Po tym jednak, jak już właśnie w pon. tak sobie spokojnie czekała, jednak wciąż zaglądała na tego swojego @ oczekując na odp. A, ponieważ nadal nic nie było, postanowiła po prostu dalej zadziałać, co najlepiej chyba przedstawi ten jej mail, który wysłała do swojej lekarki 9 wrz 2024, 18:34
Kochana Pani Elu, Rozumiem, że miała Pani (jak zwykle, zresztą, 😉) tyle pacjentów i innych spraw, że umknęło Pani napisanie mi kodu recepty. Lecz, na całe szczęście w aptece, zgodzili mi się wydać MIRTOR BEZ RECEPTY, lecz musiałam dać 60PLN zaliczki. Dlatego mam nadzieję, że teraz już się Pani uda wystawić mi ten kod. Życzę przede wszystkim wiele spokoju i niezmiennego optymizmu. Pozdrawiam i dobrego wieczoru, 🌟
Tego samego dnia, pon., 9 wrz, 21:12 otrzymała takiego oto @:
Kod RP-…. Pamiętałam, ale dopiero mogłam wypisać. Pozdrawiam.
20:50 – to I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST
Babicz wystawiła receptę
Skomentowałam i udostępniłam post SS
22:15 – (…) MIRACLE…
/////
now in our native language: polish
[Kochani, ta kobieta właśnie spakowała się jednak na jutro na tę rehabilitację, ponieważ powiedziała sobie, że ona przecież siebie zawsze kocha i wciąż się nie podda, nie ważne, co jej rodzicielka jej tu opowiadała! I dokładnie teraz znowu pomyślała sobie o tej karmie, a dokładniej o tym, co przekazała na LI!
Zaraz to kochani wstawimy, tylko musimy powiedzieć jeszcze, że nasza bohaterka już się spakowała, nie zna wprawdzie swojego planu tej rehabilitacji, gdyż nie było jej ani tam wczoraj, ani też dzisiaj, ale dziś od godz. 10:28 do 13:48 wciąż próbowała się tam dodzwonić, jednak albo nikt nie odbierał, albo było zajęte… Zatem jutro postanowiła wstać rano i się tam udać! A jeszcze musi sprawdzić:
- od której godz. dokładnie ta rehabilitacja jest tam otwarta, jak i
- znaleźć sobie odpowiedni tramwaj, by tam dojechać]
A tutaj to, co przekazała na LI o tej karmie właśnie:
When you truly understand Karma
then you realize you are responsible
for everything in your Life.
It is incredibly empowering to know
that your future is in your hands…
-Keanu Reeves
Najdroższa moja, czyli widzisz, jak Ty każdego dnia masz tutaj wiele do zrobienia, a wciąż nie mówisz nam tutaj o wszystkim…
Bo ja już naprawdę nie wiem, o czym mam mówić… Przecież jest tego tyyyleee… boooszeee, a jeszcze przed chwilką dokładnie próbowałam ściemnić ekran na kompie i cholerka w ogóle ten pasek mi się nie zmniejszał… Więc wpisałam: jak ściemnić ekran w laptopie, Matko… musiałam to jeszcze raz usłyszeć, jak on mówi tutaj, że mogę to uczynić także w ustawieniach. Co za ciołek ze mnie…🤦♀️
Kochanie moje, umawialiśmy się, że nie będziesz takiego dialogu z sobą prowadzić! To teraz popatrz już, ile Ty kochana zrobiłaś! Choćby właśnie:
- przed chwilką to ściemnianie ekranu
- ustawianie kolorów na tym kompie!
- spakowanie się na rehabilitację na jutro
- a wczoraj jeszcze poświęciłaś czas na rozpisanie sobie po angielsku [I TO PRAWIE BEZBŁEDNIE!] tej GUIDED MEDITATION: I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations to Surrender Your Burdens While You Sleep, którą, kochanie ostatnio właśnie wykonujesz i jak tego słuchasz, wstawimy tutaj, część z tego, co Ty sobie rozpisałaś:
I KNOW THAT SOMETIMES IT FEELS DIFFICULT, TO TRUST & LETING GO AND SURRENDING TO THE UNIVERSE OR GOD (…) WHEN YOU REPEAT THIS AFFIRMATIONS, YOUR MIND HEARS THE WORDS AND THIS HELPS YOU TO CONNECT WITH YOUR COURAGE AND STRENGTH TO LET GO & SURRENDER. ALLOW THIS WORDS TO COMLETELY BECOME YOUR OWN. WHETHER YOU`RE SAYING THEM LAUT OR JUST IN YOUR MIND, FEEL THEM WITHIN YOU AS BEST YOU CAN AND TROUGH REPETION THEY WILL TAKE UP PERMANENT SPACE RESIDENCE WITHIN YOUR BEEING. THEY WILL BECOME A PART OF WHO YOU ARE. SOMEONE WHO CAN LET GO & FIND A PEACE. THIS AFFIRMATTIONS WILL REINFORCE YOUR POSITIVE BELIEFS, ATTITUDES AND BEHAVIORS. IT`S OK. LET IT GO, MY FRIENDS. IT`S OK. TO SURRENDER. THIS IS WHERE WE FIND THE MOST PRESENS, THE MOST PEACE AND THE MOST JOY IN A LIFE (…)

boooszeee, przecież ja tu się z niczym naprawdę już nie wyrabiam… Dziś muszę zrobić w końcu tę NACHTBAD DER BLUME von Izunia…
A cholera nie widzę, od której ta rehabilitacja jest w ogóle otwarta… Pojadę tam tak po prostu, wprawdzie spakowane mam rzeczy… Ale zjem sobie na spokojnie jakieś śniadanie… Bo przecież, cholera jasna, teraz już nawet nie mam żadnych danych w tej swojej nowej komórce, odnośnie tej reha tam… A miałam przecież pozapisywane nawet numery tel. do niektórych rehabilitantek tam…
boooszeeee, kochana a spójrz jeszcze, co znalazłaś, albo to Ciebie na fejsie…, bo chciałaś tam odnaleźć jedną z tych rehabilitantek…. A Twoją uwagę przykuła ta informacja od Aleksandry Murphy:
Stawiaj się w swoim życiu. Codziennie. Padłaś? Ok, normalne, przygniotło Cię. Odpocznij chwilę i wstawaj. Kolejny dzień, wydaje się bezlitosny co? Obowiązki, trud, znowu nie rozumieją, znowu to samo a jednak… jedno DZIŚ nie musi być takie samo, ponieważ Twoja postawa może być lepsza:
Dziś się będę podnosić na duchu. Dziś przyznam się do moich potrzeb, pragnień i marzeń. Dziś znowu uznam, że mam wartość. Dziś znowu uznam, że zasługuję. Dziś znowu sobie przypomnę, że to Bóg mnie chciał po pierwsze przed moimi rodzicami, z którymi to różnie bywa i bywało. Dziś będę szukać rozwiązań a nie potwierdzeń dla mojej bierności. Dziś odczuję ból zamiast udawać, że nie boli i będę się sobą opiekować a nie się dobijać. (…) 
Dziś wybieram życie. Dziś sobie pomogę, zrobię to, co pomaga tak naprawdę i trwale a nie na chwilę. Dziś będę dmuchać sobie w skrzydła, choćby miały to być bardzo słabe dmuchnięcia i bardzo małe jeszcze skrzydełka… (…) Dziś nikt nie musi mnie dostrzec bo ja się widzę, tak jak Bóg, który widzi mnie zawsze, zawsze kocha i nigdy nie odrzuca.

Najdroższa, naprawdę wszyscy widzimy tutaj doskonale, jaką Ty niemal codziennie walkę musisz tu odgrywać.. i o ile rzeczy sama się starać! Dlatego teraz na sam wieczór przekażemy tutaj kochanie, to, co wydarzyło się w tych ostatnich dniach jeszcze u Ciebie…
Nie, nie mam już na nic siły… przecież muszę się kłaść spać, bo jutro chcę w miarę wcześnie tam pojechać… Gdyż, cholerka, ja nie mogę siebie zostawić. Przecież już ten brzuch mam coraz większy i coraz bardziej dostrzegam, że ta rehabilitacja jest mi wciąż potrzebna!
*** 1:01:34 / 1:01:04 ***

1 myśl w temacie “ZOBACZYĆ ŚWIAT TAKIM, JAKI JEST NAPRAWDĘ/ SEE THE WORLD AS IT REALLY IS”