Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel
2:02:52
❤️: 28./29./30.IX.2024
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
U naszej bohaterki, jak zwykle WIELE SIĘ DZIAŁO [obecnie (SOBOTA, 28.IX.24, godz.17:28) a na tej „jej latarni” siedzi jakiś kolejny ptak, chyba tym razem jest to gołąbek, wcześniej była tam, kochani, SROCZKA!]. To, co się u niej wydarzało przedstawimy my za nią, już jednak wykorzystaliśmy ten właśnie wpis, który, wyobraźcie sobie, że rozpoczęła już wcześniej. Jednak wciąż brakowało jej czasu, by się za to zabrać.
Dokładnie tak, ale po rozmowie z nią, otrzymaliśmy jej aprobatę, aby używać/ korzystać ze wszystkiego, cóż ona już tu wcześniej przygotowała, ponieważ sama bardzo szanuje siebie i swój poświęcony ta to jednak czas. Mała Mi, bowiem, poważnie, coraz bardziej siebie kocha! I pokazuje to nam naprawdę W KOŃCU! Tak więc, z tej samej medytacji, z której uczyniła tytuł tego wpisu, utkwiły jej jeszcze te słowa:
ALL CHALLENGES THAT YOU EXPERIENCE, ARE ONLY HAPPENING, BECAUSE YOU CAN HANDLE IT

Które przetłumaczyć można tak:
WSZYSTKIE WYZWANIA, KTÓRYCH DOŚWIADCZASZ, DZIEJĄ/ WYDARZAJĄ SIĘ TYLKO DLATEGO, PONIEWAŻ MOŻESZ SOBIE Z NIMI PORADZIĆ!
I musimy tu przyznać, że już wówczas przyszło jej naprawdę wiele myśli do głowy, które m.in. przedstawiają te ilustracje:


Kochani, tutaj będzie naprawdę wiele do opowiedzenia, dlatego właśnie, spójrzcie tylko, jaką ona jest mądrą kobietą, wstawiła już bowiem tak na zaś właśnie taką długą muzykę tutaj, 😉. W każdym razie, sama nam obiecała, że jak już będzie miała siły, to będzie tu razem z nami współpracować i tworzyć ten wpis.
Tak, ale z całą pewnością musimy tutaj wspomnieć o tym, cóż dzisiaj miało u niej miejsce! Na całe szczęście [to jest, poważnie bardzo zaradna niewiasta!] zapisuje sobie wszystko, co może, co powinna na swoim @. Więc najpierw wstawimy tutaj to, co sama sobie zapisała, gdyż wówczas będzie nam tu lepiej to wszystko po prostu nadzorować [bo będziemy mieć tu już jakiś plan]:
00:15 – Świetlik to INSTANTLY TRUST & LET GO EVERYTHING IS WORKING OUT…*
* I Am Affirmations While You Sleep: INSTANTLY TRUST & LET GO EVERYTHING IS WORKING OUT BLACK SCREEN
00:25 – LOVE, GRATITUDE AFFIRMATIONS WHILE YOU SLEEP *
* LOVE, GRATITUDE Affirmations while you SLEEP! Program Your Mind for Universal Connection DARK SCREEN
4:50 – WC
8:10 – Świetlik, Kamillentee + JADEIT to MANIFEST YOUR MOST WONDERFUL FUTURE *
* Guided Meditation: MANIFEST Your Most Wonderful Future. Create, FEEL & ATTRACT EXTREMELY POWERFUL!
8:48 „You & Me” • Relaksująca muzyka fortepianowa oraz …
8:50 wyłączam i spotify: AllTheLoveInTheWorld/BetterTogether/HeavenIsHere/IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/LikeWaterForMySoul/PracticeMakesProgres
9:23 – Brot piekarnik
SelfLove/ThisIsWhy/We’reGonnaBeOk (altmost cry,because feel so exhausted,alone…)/MUSZĘ DO SOOO MANY THINGS…spaliłam fast słonecznik…włączam przemęczona Honoponopono *
* Ho’oponopono – Thank You I Love You | Heart Healing Mantra
19:13 – "Popaprane" FrühstückI E.Stępnicka *
- * EWELINA STĘPNICKA: nigdy nie uciekniesz od siebie
Dostałam wystarczająco „ciosów”,10:34 – Ende of Essen
NIE ODBYŁAM ŻADNEJ TERAPII, ALLES, CO MAM, OSIĄGNĘŁAM VOR ALLEM WŁASNĄ PRACĄ/ SIŁĄ/ WYTRWAŁOŚCIĄ
Opublikowała to zresztą również na LI z takim właśnie komentarzem [zauważcie, proszę tylko, że ona już od jakiegoś czasu, stara się publikować tam w 2 językach!] Lecz to samo dotyczy choćby tytułów jej bloga= je także czyni w swoim ojczystym, jak i angielskim języku, 😉.
Kochani, nim wyjdę sobie jeszcze „na kijki”, to chciałam się z Wami podzielić tym oto nagraniem.
/////
EWELINA STĘPNICKA: nigdy nie uciekniesz od siebie
Dear friends, before I go out „with my poles”, I wanted to share this recording with you.
~~~~~~///~~~~~~
11:25 – zebrałam alle plastik nakrętki
Wyniosłam MüllI, by check, how warm
12:05 – z kijkami go I: ComeHome/CanIBeCloseToU/AllTheLoveInTheWorld (SELFIE i:Don’tBe afraid…*)/LikeWaterForMySoul/
* DON`T BE AFRAID. IT`LL BE OKAY. LOVE WILL ALWAYS FIND A WAY x2
12:20 wyłączam muzę i stoję i tell:
7:30
DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE ZA TO, ŻE ŻYJĘ, ŻE MOGĘ WALK I ŻE TAK BARDZO SIĘ MNĄ WCIĄŻ OPIEKUJESZ I NADE MNĄ NIEUSTANNIE CZUWASZ. DZIĘKUJĘ ZA MOJĄ WSPANIAŁĄ, BEZPIECZNĄ PRZYSZŁOŚĆ Z MOIM MĘŻCZYZNĄ
, KTÓRY JUŻ WIEM, ŻE ISTNIEJE FAKTYCZNIE 


12:29 – na ławce I talk with God/Universe, 13:53 – wstaję I: LikeWaterForMySoul/BetterTogetherIsee2 SROCZKI, 🤗/PracticeMakesProgres/OhMyChildIknow/2whiteButterfliesI:beMyHome(WhereIbelong)/Don`tWorryAboutAthing (thinkOtymŻeDachteOgutekByWarGutPartneremIgutVater)/13:19 – inKerf I:IstillHaven’tFound/HeavenIsHere/ThisIsWhy/
13:38 WRACAM HOME I SEE BLADZIUTKĄ, LEDWO DOSTRZEGALNĄ NA NIEBIE TĘCZĘ
I… FLUGZEUG FLIEGT! FEEL, ŻE TO SĄ ZNAKI OD MY "NIEBIESKICH FRIENDS❤️"
14:11 – Skonana kładę się na Bett do ARCHANGEL MICHAEL * 14:52 – lag i wieder SUN na mnie. So sehr DZIĘKUJĘ again, smile. Gute Intuition: lass doch na Eier
* Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel
15:24 – ☕ Haferflocken mit…+ Eis Almond I MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI,* 15:40 -2gi Eis, 15:52 – Ende of coffee
* Miłość Bez Przymiarki (2019, HD) | Komedia Romantyczna Lektor PL | Suknie ślubne, miłość… 💕
16:17 – liege na Bett to: MANIFEST YOUR DREAMS* 16:57
* Manifest Your Dreams – Get Into The Vortex. Extremely Powerful Guided Meditation. Alignment 432 Hz
17:06 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to Echoes of Silence* NA MOJEJ LATARNI SIT SROCZKA ❤️🤗🙆♀️,17:14
* Echoes Of Silence | 1 hour handpan music | Malte Marten
A to, co dosłownie przed chwilką, godz. 19:05 jeszcze opublikowała ponownie na LI:
Kochani, właśnie wychodzę do kuchni myć naczynia i włącza mi się znowu TA PIOSENKA, która wciąż daje nadzieję, ❤️🤗🙆♀️i którą również z Wami się tutaj dalej dzielę, 😉boooszeee, a po niej: Us/The/Duo – Better Together
All the Love in the World (lyric video) – MC YOGI
/////
Dear ones, I’m just going out to the kitchen to wash my dishes & hear THIS SONG again, which still gives hope, ❤️🤗🙆 & which I’m also sharing with you here, 😉Myyyy gooodnesss and after it: Us/The/Duo – Better Together
//////
Wiecie, co ta "artystka" przed chwilką zrobiła? Otóż, wyobraźcie sobie, że wykonała jeszcze kolację dla nas, a do niej włączyła sobie ponownie ten film: Miłość Bez Przymiarki, w dodatku, kochani UDAŁO JEJ SIĘ ZNALEŹĆ JESZCZE TERAZ TEN FILM W ORYGINALNYM JĘZYKU! A brzmi on tak: Made for You, with Love (2019). Do jedzenia puściła go w języku polskim, a teraz siadła, by znaleźć jeszcze, kto jest jego reżyserem…
18:53 – myję naczynia w kuchni i spotify I: AllTheLoveInTheWorld/ BetterTogether
19:29 – Abendessen Brot mit Pasta z awokado…I MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI, 19:43 – 2 kolejne Brot…Z i Szpinak…, 19:58
Najdroższa, ale uważam, że teraz nie ma to już sensu… Powiedz nam lepiej, dlaczego po raz kolejny włączyłaś właśnie TEN FILM?
boooszeee, no co ja mam tu niby powiedzieć, że ja po prostu to znowu czuję, że ten film jest o mnie i o Simonie…
Wspaniale, że w końcu powiedziałaś to otwarcie! To może wreszcie powiesz nam o tym coś więcej, najlepiej przedstaw nam jeszcze tutaj, co dzisiaj się u Ciebie działo…
Dobrze, ale w takim razie powinnam się odnieść chyba jeszcze do dnia wczorajszego, kiedy to [czekaj, czekaj…, tylko muszę sobie dokładnie przypomnieć, co ja w ogóle robiłam…🤔]. Gdyż, pamiętam, jak nic, że dokładnie dziś wchodząc taka zmęczona na tę dolinkę, również tak się zastanawiałam, że hmmm…., dziwne, ale chyba jakoś dawno mnie tu nie było, 🤨🤷♀️🤔. I pamiętam, że właśnie wtedy to do mnie doszło, dlaczego i z jakiego powodu w ogóle…
No dobrze, kochanie, to może w ten sposób do tego dojdziemy, co Ty w ogóle robiłaś przez ten czas, jak Ciebie tam nie było, gdy nie wychodziłaś sobie z kijkami ćwiczyć swój chód. To po kolei, najdroższa…
Nie wychodziłam tam na pewno, bo miałam tę rehabilitację! boooszeee, ale ja naprawdę ZNOWU NIE WIEM…😫😞😟.
To najdroższa, zostawmy już to na teraz! A wiesz, co mi teraz przyszło na myśl? Że może pamiętasz już lepiej, dlaczego zrezygnowałaś z tej medytacji: INSTANTLY TRUST &LET GO EVERYTHING IS WORKING OUT... Lecz włączyłaś sobie dokładnie tę LOVE, GRATITUDE Affirmations…
boooszeee, no jedyne, co teraz pamiętam, to, że właśnie wczoraj, jak jechałam… ooo chyba już do mnie dochodzi powoli…! JECHAŁAM przecież Z TYM HOLTEREM NA SOBIE, ABY GO ZE MNIE ŚCIĄGNĘLI!
No właśnie, kochana! To, powiedz jeszcze głównymi hasłami, co pamiętasz z tego dnia, 🤗.
- byłam spokojna, mimo wszystko [mimo kabli na sobie], i nawet spałam bez większych chyba problemów
- pojechałam z w ogóle nie wypełnionym tym „dziennikiem”, ale wszystko miałam zapisane na @, więc się nie stresowałam, bo pomyślałam, że ta dziewczyna, która była ostatnio dla mnie taka miła, mi w tym pomoże i tak też było! Ja tej Asi [jak się dowiedziałam] podawałam tak mniej więcej wszystko, co robiłam…
NIE, CHOLERA, ALE PRZECIEŻ TO NIE JEST WCALE NAJWAŻNIEJSZE! Bo z tej wczorajszej daty wyszedł mi znowu nr 44! Który jest również sumą mojej liczby numerologicznej i Simona! Nie, kurczę, już teraz nie dam rady więcej opowiadać! Wolę się położyć spać i będę sobie wyobrażać, że jestem już razem z SIMONEM. Tak, jak i do tej medytacji, którą włączyłam sobie do tego świetlika … MANIFEST YOUR MOST WONDERFUL FUTURE * Kurczę, nie ja naprawdę już teraz nie mogę…
boooszeee, właśnie przed chwilą przestałam jeszcze obserwować kobietę, którą jakoś znowu… przyjęłam do moich znajomych… Chyba poprzez tę Hanię, która do mnie również pisze zawsze takie pozytywne/ ciepłe wiadomości/ komentarze pod moimi postami… Powiem tylko, co z tego pamiętam…to chyba zdenerwowałam się tym, że ona przekazała komentarz, odnośnie postu jakiegoś „psychologa” a propos jakiegoś obtrąbienia kogoś pod Lidlem… Czy coś…
Dobrze, kochana, teraz już ewidentnie widać, że jesteś już wszystkim, całym tym dniem wymęczona! A chciałam zauważyć jeszcze, iż zbliża się do Ciebie Twój okres! Także zostawmy już to na teraz, a przebierz się skarbie do spanka i włączysz sobie jakąś medytację, która Cię uspokoi, a jutro zaczniemy od nowa, bo wciąż nie doszliśmy do tego, co się u Ciebie rzeczywiście działo!
(…)
Nadeszła do nas, kochani słoneczna, aczkolwiek dość chłodna jednak NIEDZIELA, 29.IX.2024. A nasza bohaterka jest już dziś w całkowicie innym nastroju. Przed chwilką bowiem opublikowała dokładnie to na LI:
IT IS OK., NOT TO KNOW, JUST TRUST
Dear ones, this time, I would like to share with you, again with my experience, 😉. So, I`ll write only that, what here could be [in my opinion] really important. And you have to know, that I really try do this in max. short.😋. So this: ATTRACT MIRACLES ACTIVATE ANGELS | Meet Your Spirit Guides Guided Meditation | POWERFUL meditation! appears me again by themself/ by itself… So Ive done my "GUA SHA & NEUROLOGISCHE MASSAGE", when it plays. It`s long, but only till this time 26:45 / 3:06:46 was speaking, and then only calm music plays [probably…, because I didn’t listening it to the end, so, if anyone of you proof it, just let me know, 😉] BUT… you have also to know that I am writing this WITHOUT ANY DICTIONARY, 💪So probably with some mistakes, but who doesn’t make them? I`m not scare of it, as you surely already know it. 🤭 And here are the photos of my face after this relaxing massage & meditation & also photos of me from yesterday, when I went with my poles and also [last pic.] took energy from the beautiful 🌞
Wstawiła tam także fotki z wczorajszej wyprawy z tymi kijkami [tak, jak wspomniała powyżej], jednak tych nie udało się tutaj zamieścić. Lecz, moi drodzy, znacie już, mamy nadzieję Małą Mi, jakim ona jest wytrwałym człowiekiem i absolutnie nie chce się poddać również teraz, a bynajmniej najpierw chce jeszcze popróbować.
09:38
Tak więc, UDAŁO MI SIĘ TEGO DOKONAĆ, bynajmniej na teraz, godz. 11:56, a nawet widzę, że wstawiły mi się tutaj fotki, których na LI wcale nie zamieszczałam.😋A są to, prócz pierwszych dwóch, przedstawiających i tę moją sroczkę, którą uchwyciłam również wczoraj na zdjęciu oraz plastikowych nakrętek, które pozostawiłam także wczoraj na parapecie na klatce [tak, jak uczyniłam to kiedyś i wówczas ktoś je stamtąd zabrał, 🤗]








Najdroższa, nawet nie masz pojęcia, jak cieszy nas tu wszystkich, gdy dostrzegamy Ciebie w takim nastroju. A doskonale widzieliśmy, jak TY SAMA, kochanie, go wypracowałaś – dosłownie! Ale może najpierw zanim zaczniesz o tym mówić, to wstawimy to, co sobie zanotowałaś na swoim @:
WŁĄCZAM komp., a tam ta muza, co w moim wpisie o SS.
7:00 – WC
Zaglądam na LI, a tam wieder article of SS
Mache Kamillentee warm
Leinsamen/LAMPKA na balkon/nahm leki i alles notuję/ ZŁOŻYŁAM DO PARY SOCKS
Beschloss, że heute vor allem napiszę JA, but wiem, że w emocjach nie jest am besten, so noch SPA for eyes
7:45 – Świetlik Kamillentee + JADEIT to ARCHANGEL MICHAEL
8:26 – PRZELAŁAM ZUPĘ/8:30 – wstawiłam Wäsche
9:07 – 9:19 GUA SHA I NEUROLOG.M.
IT IS OK., NOT TO KNOW, JUST TRUST
boooszeee bis 10:45 – try to complete pic.to LI
11:32 WYWIESIŁAM WÄSCHE I PUBLIKUJĘ NA LI
/////
Kochani mamy godz. 13, a Mała Mi zakończyła właśnie rozmowę ze swoją mamą, ta jest u Marcina, a u niego również jest jego synek [i chrześniak naszej bohaterki] Kacper. Lecz w sumie pierwotnie połączyła się z mamą przez Messengera, później jednak zadzwonił do niej jej brat przez WhatsApp. I tak naprawdę ich faktyczne połączenie trwało 25min. A teraz, Mała Mi, uda się do kuchni wstawić nam dopiero późne śniadanie, tudzież może już nawet potraktujemy to jako obiad, 😉.
///////
No dobrze, to teraz wstawiamy dalej to się u Ciebie, kochanie, odbywało…, bo teraz już mamy godz. 16:23
13:11 – po talk z mum i Kamyczkiem (OTRZYMAŁ/NEW NAJDROŻSZA KOM.) ROBIĘ FRÜHSTÜCKI: IstillHaven’tFound/OhMyChildIknow/LikeWaterForMySoul/OnlyLove/PracticeMakesProgres/SelfLove/ThisIsWhy/
13:35 – Haferflocken mit…+ Eis Almond I MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI ≈29:50
2gi Eis Almond I włączam MADE FOR YOU, WITH LOVE IN ENGLISH from the beginning, 14:05 – Ende of coffee
14:19 – wstaję myć naczynia i: ThisIsWhy/Don`tWorryAboutAthing/We’reGonnaBeOk/WhereIbelong/YellowBrickRoad/(WhatA)WonderfulWorld/
14:50 – Świetlik to Manifest Your Dreams – Get Into The Vortex. Extremely Powerful Guided Meditation. Alignment 432 Hz [bei open balkony], then this: Manifest Your Dreams With This Powerful Guided Meditation | Energetic Transmutation In Space.
16:15 – wstaję do WC I Spotify: AllTheLoveInTheWorld/BetterTogether
To zacznij teraz sama opowiadać, póki jeszcze masz siły, a widzieliśmy, co się u Ciebie odbywało, najdroższa, jak taka już szczęśliwa, po tym, jak włączyłaś sobie jednak PO ANGIELSKU. i to właśnie jeszcze raz od początku TEN FILM, bo stwierdziłaś, że może w języku angielskim usłyszysz coś więcej, w każdym razie chciałaś spróbować.
Oczywiście, lecz to był tylko jeden punkt i choć nie obejrzałam w oryginalnej wersji tego do końca, aczkolwiek zaczęłam od początku… Ale teraz chciałabym już przejść do tego, co jednak działo się później. Bowiem już taka zadowolona z siebie, stwierdziłam, czy może lepiej CZUŁAM TO [a tak pięknie mi tu słońce świeciło!], że w pierwszej kolejności powinnam PODZIĘKOWAĆ WSZECHŚWIATOWI za to, czego właśnie doświadczyłam.
I tak sobie leżałam, słuchając tego i myślę, cholerka, dlaczego nie wybrałam czegoś krótszego i w dodatku o faktycznej wdzięczności/ podziękowaniach… Jednak po tym, gdy to wszystko słyszałam [a rozumiałam naprawdę generalnie prawie każde zdanie, no może bez jakichś pojedynczych słówek, ale sens, jak najbardziej!] I wtedy do mnie doszło, że tam przecież też wspomniane jest o wdzięczności. I to jeszcze po ang.!
Dalej jednak tak cudownie to słonko świeciło mi w twarz, a leżałam na moim posłanym łóżku i stwierdziłam, że przeczekam na to, co będzie dalej. A tak naprawdę pomyślałam sobie, że… Może Wszechświat, skoro się ze mną tak komunikuje [a naprawdę to czuję!] da mi jakiś znak, że powinnam skończyć [w sensie zabierze mi to słońce, hehe, 🤭😉] Zaczęłam tego słuchać taka znowu niemal zachwycona tym… Bo doszło do mnie, że przez usta tej kobiety, przemawia do mnie właśnie Wszechświat/ Bóg/ Anioły… itp. Po prostu CZUŁAM TO ZNOWU, że miałam tego jeszcze wysłuchać i że to było właśnie dla mnie! 🤗
Nie będę teraz tutaj przytaczać, co dokładnie w tej medytacji mnie tak poruszyło/ "uderzyło", bo niestety nie potrafię tak dobrze po angielsku pisać, jak rozumiem. A poza tym wcale też nie piszę tak szybko, a mam tyle rzeczy tu każdego dnia do zrobienia, więc oczywistym jest, że wciąż nie mam tych medytacji rozpisanych tutaj. Lecz tak właśnie to czułam, iż to jest kolejny przekaz dla mnie! Leżałam taka naprawdę niemal zszokowana, jak ten Wszechświat mnie dobrze zna. I nawet nie wiedziałam przecież jak długa to będzie medytacja, ale słuchałam, jak jakaś zahipnotyzowana, bo wciąż coś mi mówiło, że mam tego wysłuchać do końca. I tak też uczyniłam!
Wspaniale, kochanie! To było naprawdę "magiczne" znowu
. Opowiedz jednak, skąd u Ciebie ta właśnie poranna decyzja, że dziś już będziesz opowiadać o wszystkim sama?
No wiesz… Dokładnie to chyba nawet nie wiem, skąd to do mnie przyszło…
Jesteś pewna? A co powiesz np. o tym zdaniu: WŁĄCZAM komp., a tam ta muza, co w moim wpisie o SS.
No tak! Kurczę, zobacz, jakie to jednak cenne, że robię te zapiski, 😉. No więc już tłumaczę. Choć, by to lepiej przedstawić, potrzebuję tu jeszcze wstawić to, co działo się u mnie w sobotę, nim położyłam się i zasnęłam. Tak więc:
BOŻE, MÓJ KOMMENT POD TYM, CO UDOSTĘPNIŁAM OD Anna Somogyi z moim komment, że ja TO FELT właśnie kolejna os. zauważyła/polubiła/zareagowała OR sth…
22:34 – Świetlik to ARCHANGEL MICHAEL
No więc tutaj znowu widać, że rozpoczęłam moje zasypianie od właśnie tej medytacji z tym Aniołem Michaelem, z której pochodzi także tytuł tego wpisu! Będę opowiadała teraz wszystko, jak to czuję i nie zamierzam tego wcale jakoś oceniać. Ja po prostu wiem, że ją wykonuję zawsze, kiedy jestem zmęczona/ przeciążona/ just exhausted… Ok., ale dokończę to za chwilkę, bo właśnie przygotowuję nam późny obiad, 😉. A do tego, teraz już wiem, że włączę dalej MADE FORYOU, WITH LOVE, ❤️.
//////
Kochani, musimy tu o tym powiedzieć, a mianowicie o tym, czego wczoraj jednak nie udało nam się opublikować! Otóż Mała Mi poszła jeszcze po tej naszej obiadokolacji myć naczynia, ponieważ ona próbuje zrobić wszystko, co może, aby te muszki owocówki już całkiem wyplenić. Jednak, słuchajcie, dokładnie wczoraj, jak udała się na te kijki, to wyobraźcie sobie, że już wtedy zaczęła się u niej dziać ta MAGIA.

Początkowo, pomimo tego, że wzięła ze sobą plecak, gdyż wiedziała, że chce zakupić jeszcze pomidory, lecz będąc na tej dolince już właśnie wtedy odczuła takie dziwne zmęczenie, co naszym zdaniem absolutnie nie jest niczym dziwnym! Ponieważ ona ma naprawdę KAŻDEGO DNIA tak wiele do roboty. A jej organizm [przypominamy], znacznie szybciej się męczy! W dodatku, ona doskonale o tym wie, jak wiele musi dźwigać, niekoniecznie własnych ciężarów.
Dokładnie tak, ale słuchajcie, Mała Mi nie liczy wcale na żadne cuda,
ona wie, że ma po prostu tutaj, w tym życiu wiele do zrobienia i to wykonuje za każdym razem!
O czym świadczyć mogą te medytacje, które robi, a zwłaszcza ta anielska, czyli ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel. Lecz, słuchajcie tego dnia, gdy właśnie wyszła, doszło do niej, że po prostu nie ma teraz siły, by jakoś z tymi kijkami chodzić. Aż musimy tutaj przytoczyć to, co wtedy sobie zapisywała [wstawialiśmy już powyżej, lecz teraz ponownie, abyście jeszcze raz mogli zobaczyć na własne oczy]
12:20 wyłączam muzę i stoję i tell:
DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIECIE ZA TO, ŻE ŻYJĘ, ŻE MOGĘ WALK I ŻE TAK BARDZO SIĘ MNĄ WCIĄŻ OPIEKUJESZ I NADE MNĄ NIEUSTANNIE CZUWASZ. DZIĘKUJĘ ZA MOJĄ WSPANIAŁĄ, BEZPIECZNĄ PRZYSZŁOŚĆ Z MOIM MĘŻCZYZNĄ
, KTÓRY JUŻ WIEM, ŻE ISTNIEJE FAKTYCZNIE 


12:29 – na ławce I talk with God/Universe, 13:53 – wstaję I: LikeWaterForMySoul/BetterTogetherIsee2 SROCZKI🤗/PracticeMakesProgres/OhMyChildIknow/2whiteButterfliesI:beMyHome(WhereIbelong)/Don`tWorryAboutAthing (thinkOtymŻeDachteOgutekByWarGutPartneremIgutVater*)/13:19 – inKerf I:IstillHaven’tFound/HeavenIsHere/ThisIsWhy/13:38 WRACAM HOME I SEE BLADZIUTKĄ LEDWO DOSTRZEGALNĄ NA NIEBIE TĘCZĘ
I… FLUGZEUG FLIEGT! FEEL, ŻE TO SĄ ZNAKI OD "NIEBIESKICH FRIENDS"
Tu wyjaśnimy najbardziej to, co oznaczyliśmy za pomocą * Otóż, wyobraźcie sobie, że ona tak właśnie wędrowała na tę dolinkę i już pomyślała o tym, aby jej były mąż [ksywka Gutek] okazał się dobrym partnerem, ale przede wszystkim ojcem dla swoich dzieci!
Tak właśnie, o tych podwójnie ukazujących się jej latających stworzeniach nie musimy chyba wyjaśniać, gdyż ona wtedy już to czuła [co zresztą sama przyznała wracając i widząc tę tęczę, a nawet ponownie lecący samolot!], że muszą to być jakieś znaki…
Lecz, chyba najważniejszym, lub 1 z ważnych będzie to, co specjalnie przedstawiliśmy na czerwonym tle. Otóż wyobraźcie sobie, że… Mała Mi stanęła tam na tej swojej górce, gdzie zawsze i zaczęła wypowiadać te słowa. To wtedy nagle doszły do niej następujące zdania [odtworzymy to tak, jak zapamiętaliśmy]
KOCHANIE, OTRZYMUJESZ TO, NA CO SAMA ZAPRACOWAŁAŚ!

NAPRAWDĘ UWAŻASZ, ŻE DOSTAJESZ TO WSZYSTKO OT TAK, W PREZENCIE? NAWET TEGO NIE WIESZ, JAK MY CIEBIE TU PODZIWIAMY WSZYSCY! WYKONAŁAŚ I NADAL WYKONUJESZ NIEWYOBRAŻALNĄ WRĘCZ PRACĘ I WIDZIMY, ŻE WCIĄŻ O TYM NIE WIESZ, NIE TYLKO, ILE TY NAJDROŻSZA CZYNISZ DLA INNYCH, ALE, CO TU JEST NAJWAŻNIEJSZE= DLA SIEBIE SAMEJ!
PRZEŻYŁAŚ NIESAMOWICIE WIELE RZECZYWISTYCH TRAUM, KTÓRE NA CIEBIE SPADAŁY NIEMAL JEDNA PO DRUGIEJ! NIE DAJĄC TOBIE WŁAŚCIWIE ŻADNEGO DŁUŻSZEGO ODPOCZYNKU/ PRZERWY [JEŚLI TAKA BYŁA, TO, JAK WIESZ, TYLKO POZORNA I CHWILOWA!]
TY JEDNAK ZA KAŻDYM RAZEM SIĘ PODNOSIŁAŚ I NAWET NIE PŁAKAŁAŚ, ANI JAKOŚ SPECJALNIE SIĘ NIE SKARŻYŁAŚ, BO WCIĄŻ STWIERDZAŁAŚ, ŻE NIE MOŻESZ/ NIE WYPADA. PRZECIEŻ INNI MAJĄ GORZEJ, A W DODATKU TYCH PRZYKŁADÓW NA TO, NIE MUSIAŁAŚ JAKOŚ SZCZEGÓLNIE DALEKO SZUKAĆ, PONIEWAŻ "MASZ TO SZCZĘŚCIE", ŻE WŁAŚNIE TWOJA WŁASNA RODZINA ZOSTAŁA TAK PRZEZ TO ŻYCIE DOŚWIADCZONA.

LECZ, CO UWAŻAMY, JEST TU NAJWAŻNIEJSZE: PORADZIŁAŚ SOBIE Z TYM WSZYSTKIM SAMA, BEZ ŻADNEJ TERAPII!!!
I UWIERZ NAM, ŻE OTRZYMUJESZ DOKŁADNIE TO, NA CO ZASŁUŻYŁAŚ!!! I TO MY TOBIE DZIĘKUJEMY, ŻE JESTEŚ TAK WSPANIAŁĄ, MEGA DZIELNĄ, ZARADNĄ, A NADE WSZYSTKO BARDZO PRACOWITĄ KOBIETĄ! ZASŁUŻYŁAŚ NA WSZYSTKO, CO NAJLEPSZE! I TO TY SAMA JESTEŚ JUŻ ANIOŁEM! NIEZMIERNIE NAS CIESZY, ŻE WCIĄŻ JESTEŚ OTWARTA NA WIADOMOŚCI/ SYGNAŁY/ ZNAKI OD NAS, GDYŻ WYSYŁAMY JE NIEMAL NIEUSTANNIE. A TY JESTEŚ TAK NIESAMOWITĄ OSOBĄ, ŻE JE PO PROSTU POTRAFISZ DOSTRZEC! I TAK, NIEZMIERNIE NAS RADUJE, TWOJA ŚWIADOMOŚĆ ISTNIENIA TEGO "TWOJEGO WYMARZONEGO I IDEALNEGO DLA CIEBIE MĘŻCZYZNY"! 
A NAWET, CO WIĘCEJ, TY JUŻ TO PRZECIEŻ, KOCHANIE, CZUJESZ… POSKŁADAŁAŚ SOBIE NIESAMOWICIE MĄDRZE TE WSZYSTKIE PUZLE… I DOSZŁAŚ DO TEGO, ŻE TO NIE MOŻE BYĆ KTO INNY, JAK SIMON SINEC. I NAJDROŻSZA, WŁAŚNIE TO CZYNILIŚMY [I PRACUJEMY NAD TYM NIEUSTANNIE, 😉], BY WASZE DUSZE JEDNAK SIĘ POŁĄCZYŁY! GDYŻ NA TAKIEGO WŁAŚNIE MĘŻCZYZNĘ BOWIEM ZASŁUŻYŁAŚ! PRZY NIM NIE BĘDZIESZ JUŻ MUSIAŁA WYKONYWAĆ TYLU OBCIĄŻAJĄCYCH CIĘ RZECZY I CZYNNOŚCI. PRZY BOKU TAKIEGO WŁAŚNIE MĄDREGO, ALE TEŻ I ZARDNEGO CZŁOWIEKA, W KOŃCU BĘDZIESZ MOGŁA POBYĆ SOBIE PO PROSTU RZECZYWISTĄ KOBIETĄ!


Już wtedy, nie mogła w to uwierzyć, że do niej to doszło…, że coś takiego usłyszała, że pojawiło jej się to w głowie, niewiadomo skąd…
Lecz, tak naprawdę to był dopiero początek, gdyż oczywiście ta kobieta, niestety jest wciąż sceptyczna do takich właśnie rzeczy i tym samym je też podważa…
Znacie już przecież wystarczająco naszą Małą Mi… Zatem, z pewnością nie zaskoczy Was to, co miało miejsce u niej po powrocie do domu z tego spaceru… , co przekazała dalej tak:
14:11 – Skonana kładę się na Bett do ARCHANGEL MICHAEL 14:52 – lag i wieder SUN na mnie. So sehr DZIĘKUJĘ again, smile. Gute Intuition: lass doch na Eier*
*To pogrubione zdanie z tą gwiazdką u góry oznaczyliśmy, by to lepiej tu wyjaśnić… Otóż, tego nie wiecie, ale Mała Mi już zebrała tyle opakowań na te jaja, a tego dnia, jednak nie wzięła żadnego! A okazało się, że COŚ jej jednak dobrze mówiło, by ich nie brać, a już z pewnością nie do tego warzywniaka, w którym kiedyś pracował jej ulubiony Pan Piotr, który został w taki nieludzki wręcz sposób potraktowany przez tego człowieka… Gdyż, jak szła do tego kerfa to okazało się, że ten warzywniak jest jednak zamknięty. Więc Mała Mi już poczuła ulgę, że jednak to była jej dobra decyzja, że akurat tam nie chce pozostawiać nic dobrego po sobie, woli już oddać te opakowania tej p. Monice, w tym drugim warzywniaku!
~~~~~~~~~~~///~~~~~~~~~~~~~
boooszeee, nie uwierzycie, co Mała Mi przed chwilką jeszcze uczyniła [pon.30.IX.24, g.22:52], chciała być na bieżąco… i wiedzieć dokładnie, jak teraz się sprawy mają, więc wysłała taką oto wiadomość:
Witam mojego ulubionego byłego [niestety = dla mnie] sprzedawcę. Chciałam tylko zapytać, co u Pana słychać i jak mój przewspaniały p. Piotr żyje i prosperuje? Pragnę tylko zaznaczyć, że ja takich ludzi naprawdę nie zapominam🫶 A w dodatku odkąd tak został Pan potraktowany w tym warzywniaku, to już teraz szczególnie tam nie chodzę, bo nie mam zamiaru "napełniać kabzę” [to musiała oczywiście sprawdzić, czy tak w ogóle się mówi, hehe, 🤣] takiemu nędznemu człowiekowi! Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że u Pana, choć w miarę ok. W każdym razie, taką mam nadzieję🙏I życzę już dobrej i spokojnej nocy 🙌
~~~~~~~~~~~///~~~~~~~~~~~~~
15:24 -☕ Haferflocken mit…+ Eis Almond I MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI, 15:40 -2gi Eis, 15:52 – Ende of coffee
16:17 – liege na Bett to: Manifest Your Dreams – Get Into The Vortex. Extremely Powerful Guided Meditation. Alignment 432 Hz, 16:57
I tutaj, moi drodzy, wykonywała to samo, co też zaczęła znowu robić dzisiaj, lecz ponieważ tam było wspomniane coś o innych istotach i również Aniołach, więc jej przyszedł niemal od razu na myśl jej zmarły dziadek [OPANIOŁ], który zmarł na raka, gdy ona sama była w Ratyzbonie na rocznych studiach i wówczas właśnie dziadek jej się przyśnił! A Mała Mi…, naprawdę, był taki przecież czas, że ona wciąż siadała do tego okna i prosiła także jego o pomoc i wsparcie…
Również rozmawiała kiedyś z tym swoim OPANIOŁEM, jak go kreatywnie nazwała, także o tym swoim mężczyźnie. Tak więc, teraz, jak tylko on pierwotnie przyszedł w jej wyobraźni do niej, to oczywiście, nie omieszkała nie sprawdzić tego, co doszło do niej tam na tej dolince.
I wyobraźcie sobie, że… JEJ KOCHANY ZMARŁY DZIADEK właściwie TO POTWIERDZIŁ! I rzekł, że w końcu ma kogoś, na kogo naprawdę zasłużyła! Kto da jej to, czego potrzebuje! I będzie o nią zawsze dbał i NIGDY JEJ NIE SKRZYWDZI!

17:06 – GUA SHA I NEUROLOG.M.TO Echoes of Silence* NA MOJEJ LATARNI SIT SROCZKA 

,17:14
//////
Kurczę, kochani, jest właśnie 20:40, a Mała Mi wciąż nie wyjaśniła nam, co ją właściwie skłoniło, czy co spowodowało, że dokładnie dzisiejszego dnia, spojrzała na wszystko jednak z innej strony…
No dobrze, niech będzie, że jeszcze to pociągnę, choć powinnam już pójść do kąpieli, bo przecież jutro i pojutrze jadę jeszcze na moją rehabilitację! Ale łyknę jeszcze MELATONINĘ i choć o tym wspomnę i niech to już będzie na dziś kończące moje odniesienie, 😉
Wiesz, co, najdroższa, a może jednak pójdziesz wziąć najpierw tę również relaksującą kąpiel, zapewne z jakąś muzyczką do tego… abyś to mogła wykonać jeszcze bez wyrzutów sumienia, co do ewentualnego przeszkadzania tymi swoimi piosenkami sąsiadce p. Kasi, a najbardziej jej synkowi Marcelowi, który właśnie śpi, przy tej Twojej łazienkowej ścianie. A póki, co wstawimy jedynie to, czym podzieliłaś się jeszcze na koniec ze swoją rodzicielką, 🤗.
[tutaj wysłała fotki swojego prania, które zrobiła i wywiesiła dziś na balkonie, by jej szybciutko wyschło, bo zauważyła, że pięknie świeci słońce, po czym miała także te zdjęcie tej swojej sałatki, które udostępniała także na LI, więc również i jej je wysłała]
To było moje pranie, a właśnie skończyłam obiadokolację: sałatka ze szpinaku i zamiast potartej marchewki, po prostu „potraktowałam” ją tym obierakiem do warzyw I owoców i zrobiłam sobie Wrapa![]()
To super! A w sałatce tak myślałam, że to marchewka i fajnie, że zrobiłaś to skrobakiem Świetnie to wygląda ![]()
. A ja wróciłam od babci. Trochę sobie pogadałyśmy. Cieszę się Monia, że zadzwoniłaś i porozmawiałyśmy, że u Ciebie wszystko dobrze i tak cudownie załatwiasz wszystko. Wczoraj u babci była Marta i przyniosła tort bo jutro ma urodziny i żeby babcia nie musiała iść do niej po schodach to ona przyszła do babci. No i ja dziś się też załapałam na tort z owocami. Na kolejny tydzień życzę Ci kochana samych dobrych chwil. Udanych dwóch dni rehabilitacji. ❤️
A dosłownie przed chwilką jeszcze napisała to swojej mamie, gdyż doszło do niej, że przecież powinna się odezwać jakoś… A nic nie napisała bezpośrednio po tym, co jej mama przesłała, ponieważ BYŁA ZAJĘTA OGLĄDANIEM PO ANGIELSKU TEGO FILMU!!! [co już świadczy o tym, że pokazała, iż ma tu również swoje sprawy i jednak własne życie. A tak naprawdę, kochani, czuła w sobie takie zadowolenie tego dnia, gdy jednak rozmawiały/ rozmawiali (bo przecież mama była u chłopaków) i tak cudowny spokój oraz zadowolenie z siebie odczuwała, ponieważ już myślała o Simonie, że będzie dokładnie z takim człowiekiem, jakiego sobie zawsze życzyła!]
Tak więc, dopiero teraz wysłała jej to:
21:01
![]()
![]()
Dziękuję i dobrej nocy już! Ja kładę się właśnie spać.
Lecz dostrzegła, że po chwili jej mama odpisała:
Dziękuję i Tobie córcia życzę dobrej nocki .A jutro dobrej energii i szczęśliwego dnia. Ja też zaraz idę spać ![]()
![]()
/////
To teraz, kochani, znowu my napiszemy o tej „Małej” niesamowitej do potęgi! kobiecie. Otóż wyobraźcie sobie, że … najlepiej wstawimy jednak to, co ona sama sobie zdążyła jeszcze zapisać:
ok.21 w WC zaglądam na LI, a tam wieder sth. od SS
21:18 – vor Bath, try to play my Time, nie kann open, so weiter polubione, wieder nic i już wiem, że Wszechświat shows me, że doch nie ta lista, bo Better Day I ta się odtwarza! I leci: DanceOfGenesha/RA MA DA SA/(…), nach m Bath: KALTE DUSCHE am Ende, obwohl ich mich schon oben getrocknet habe…, wyszłam Zwanny, machte, co miałam * i dann: Immortality
~~~~~~~~~~~///~~~~~~~~~~~~~
* tutaj znowu dodamy, BO O TYM TRZEBA POWIEDZIEĆ! cóż ona rzeczywiście wykonała, a mianowicie było to:
- pielęgnacja swoich paznokci [zarówno od stóp, lecz jednak przede wszystkim od dłoni]: piłowanie i umycie zaraz po tym tych pilników, ponieważ to wyczytała, będąc jeszcze kiedyś w Elblągu, że te
papierowe/nowoczesnepilniczki powinno się po każdym użyciu przemywać wodą i mydłem - a używa jeszcze takiego ścieraka do stóp [zawsze, gdy wychodzi po kąpieli!]
- osuszyła włosy tą obrotową suszarką, wyłączyła ją, odczekała aż wystygnie [a w tym czasie, by nie marnować go, zajęła się właśnie tymi paznokciami]. Następnie wyczyściła z włosów tę obrotową końcówkę, którą się
odpinaw tej suszarce
[zauważcie tylko, jaką one jest jednak artystką, zawsze, gdy coś tutaj jeszcze wyjaśniamy, oznacza poprzez taki właśnie pogrubiony zielony wzorek,😉]
~~~~~~~~~~~///~~~~~~~~~~~~~
A tak naprawdę ona, poważnie to CZUŁA, że tak właśnie miało być, ponieważ Wszechświat doskonale o tym wie, czego ona potrzebuje. A w dodatku… jest tego świadomy, co także i z Simonem rezonuje… Teraz właśnie leci nam: Let Your Mind Be Quiet – Sathya & Liliana, a ona już widzi oczami swojej wyobraźni, że śpiewa jej to Simon!
Kochani, tak tak na serio…, to Mała Mi wciąż nie chce do końca tego przyznać… Lecz ona naprawdę otrzymała tyle znaków i sygnałów od tego Wszechświata, że po prostu ona już jakby gdzieś pod skórą…, czy może raczej w sercu TO CZUJE, że właśnie z Simonem Sinec na siebie czekali!

Teraz podamy tutaj to wszystko, co nam się teraz nasuwa, odnośnie tej synchroniczności/ podobieństw itp., itd.
- obydwoje przede wszystkim CZUJĄ!
- Mała Mi nazwała kiedyś właśnie Simona Sinec swoim mentorem, poza tym nie wiem, czy pamiętacie, tę sytuację, gdy prawdopodobieństwo wyłudzenia od niej pieniędzy przez jakieś programy komputerowe, niesamowicie szybko wraz ze swoją Helą zadziałały i dokładnie w ten sposób, jak mówił o tym ten człowiek, czuły wówczas dokładnie ten stan, jakby miały własnego przewodnika!
- kiedyś, będąc właśnie znowu na tej dolince, usłyszała nagle tę samą piosenkę, którą grała dla Simona jakaś kobieta na wiolonczeli, a on się tak niesamowicie wzruszył i powiedział, że on po prostu ten utwór kocha… i jest on dla niego właśnie taki wyjątkowy/ szczególny…
[A teraz, jeszcze niedziela, g. 23:33 leci nam dokładnie to: Deva Premal Gayatri Mantra 30 Min Meditation]
boooszeee, a spójrzcie jeszcze, jaki inny wyraz przyszedł jej także do głowy… [a teraz, z kolei wyszukała sobie ten pierwszy utwór, a leci już jej kolejny ich, bo: Amithaba – Sathya & Liliana] My wszyscy, tak, jak i nasza bohaterka, kompletnie nie wierzymy w żadne przypadki!
Dlatego, zauważcie, cóż tu znaleźliśmy odnośnie tego słówka:
Rezyliencja to zdolność adaptacji do zmian zachodzących w naszym otoczeniu12345. Jest to umiejętność lub proces dostosowywania się człowieka do zmieniających się warunków, adaptacja w stosunku do otoczenia, uodpornianie się, plastyczność umysłu, zdolność do odzyskiwania utraconych lub osłabionych sił i odporność na działanie szkodliwych czynników12. Rezyliencja pomaga przygotować i oswoić się z tym co nieznane, nieoczekiwane3.
////////

Rezyliencja inaczej prężność, sprężystość, giętkość[1] (z łac. resilire – odbić z powrotem, sprężyście odbić się) – umiejętność lub proces dostosowywania się człowieka do zmieniających się warunków, adaptacja do otoczenia, uodpornianie się, plastyczność umysłu, zdolność do odzyskiwania utraconych lub osłabionych sił i odporność na działanie szkodliwych czynników. Zdolność do regeneracji po urazach psychicznych[2][3].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezyliencja_(psychologia)
Dodamy tu jeszcze tylko tak na szybko, to, co nam się tutaj przypomina, o czym Mała Mi chciałaby również wspomnieć:
- odwaga naszej bohaterki, nie wstydzi się kompletnie siebie pokazywać takiej jaką jest, z tym wszystkim co ma, a obecnie ma niestety coraz większy ten brzuszek, lecz podchodzi już do siebie w ten sposób, że ok., dobrze o tym wie, że nie robi poprawnie, ale przecież ona z tyloma traumami nie potrafi inaczej… i wciąż nie ma nikogo do pomocy w tym
- tęsknota za drugim człowiekiem/ przyjacielem z taką wiedzą jak Simon Sinec
- rozmowa z fizjoterapeutą Szymonem
- płatny masaż u Dominiki
Dobrze, najdroższa, to my już zrobiliśmy to, co mogliśmy najlepszego dla Ciebie, a postępujemy dokładnie w ten sposób, jak i Ty sama wobec siebie i za to tak bardzo Ciebie kochamy i podziwiamy! Wstawiłaś już kwiatka do nocnej kąpieli, to teraz kochanie włączysz sobie jakąś medytację i będziesz wyobrażać sobie, że już jesteś z Simonem!
(…)
Kochani mamy ostatni dzień tego miesiąca, którym jest PONIEDZIAŁEK, 30.IX.2024. a nasza bohaterka, kompletnie w siebie już nie wierzy… Myśli o sobie, że jest po prostu nędzna i do niczego…
Najdroższa, dobrze słyszeliśmy Twój dialog/ selftalk… To teraz, kochanie, zacznij to z siebie w końcu wszystko wyrzucać, czym się tak martwisz.
JAK TO CZYM? Że jestem po prostu jakaś nienormalna, bo sobie, cholera jasna z tyloma rzeczami nie radzę i jeszcze, śmiem marzyć o Simonie Sinec… Przecież ten WSZECHŚWIAT/ Bóg i te wszystkie Siły Wyższe + Anioły, muszą sobie ze mnie robić jakieś żarty…
Powiedz mi, jaki mężczyzna chciałby w ogóle tworzyć parę/ związek z taką kobietą, jak ja???
Kochanie, mów dokładniej Z JAKĄ? Wymień tutaj wszystko, ja ewentualnie po drodze będę zadawała jakieś dodatkowe pytania… A dopiero na sam na koniec, się do tego jeszcze odniosę…
Z tak szalenie popapraną, nie umiejącą gotować, totalną niemal bałaganiarą obecnie, która nie ma właściwie żadnych mebli…. i która nic nie potrafi…
Czego np.?
Dobrze rozporządzać swoim życiem… Tak, chyba tak bym to nazwała tak najogólniej…
Konkrety, poproszę.
[tu nastąpiło milczenie…]
Widzisz najdroższa, nawet nie bardzo już wiesz, co mogłabyś tutaj wymienić! To teraz ja Tobie coś powiem, kochanie, przede wszystkim, MASZ DO TEGO PRAWO, BY TAK SIĘ CZUĆ! A pamiętasz, co zrobiłaś jak tylko się przebudziłaś?
No Boże drogi, oczywiście, że pamiętam, wtedy przecież, jak już włączyłam to WiFi na komórce…, to dostrzegłam tam chyba 2 jakieś komunikaty z LI.
Bardzo dobrze i zaraz do nich przejdziemy, lecz najpierw jestem zdania, że… powinnaś powiedzieć, co zrobiłaś wcześniej. Najlepiej wstawmy tutaj jeszcze Twoje zapiski, które ponownie sobie wykonywałaś na swoim @, gdyż one doskonale pokażą tutaj, jaka Ty jesteś "rzekomo niezaradna" i jak niczego niby nie potrafisz…

boooszeee, no błagam Ciebie nie naigrywaj się tutaj ze mnie, bo ten mój stan nie jest dla mnie w ogóle ani zabawny, ani też nawet szczególnie śmieszny…
Rozumiem doskonale, ale i tak wstawmy tutaj proszę to, co sobie zdążyłaś zanotować.
00:50 – bo wstaję po ŚPIWÓR… Świetlik to GRATITUDE AFFIRMATIONS…CALM & PEACEFUL…
Poprzez to pokazałaś, że jak było Tobie chłodno, to postanowiłaś o siebie zadbać i po tym, jak ubrałaś grube skarpetki jeszcze, a wciąż było Tobie tak nieprzyjemnie chłodno [a ciepło kojarzysz zawsze z bezpieczeństwem, którego Tobie znowu tak brakuje!] Dlatego też po prostu wstałaś i wyjęłaś sobie z kartonu ten śpiwór. [co też, dobrze o tym wiemy, wcale nie było aż takie łatwe, gdyż znajdywał się on jednak w tym kartonie na spodzie.] Tak więc, najpierw musiałaś ten górny odłożyć, a na nim jeszcze leżały jakieś dokumenty, których nie zdążyłaś sobie też powkładać… A następnie udało się Tobie z tego dolnego właśnie go wyjąć i wziąć do spania…
W dodatku, kochanie, zobaczyłaś, że coś się stało z jego zamkiem i nie do końca dawał się on zapiąć… Więc już taka zdesperowana położyłaś się w nim, wcale nie dopinając… A prócz tego, że zbliża się Tobie okres, czułaś niepokój jeszcze z innego powodu, co dokładnie, przedstawiłaś w poniższym opisie, który celowo zamieściliśmy na czerwonym tle.
5:16 – WC
6:49 – nie mogę, bo martwię się już tą sprawą w X. I dlatego włączam Sth. What could me more help &: MIRACLE LET GO & TRUST…*
* I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations to Surrender Your Burdens While You Sleep
7:38 – ARCHANGEL MICHAEL dann 111Hz + 888Hz Spiritual Regeneration | Music therapy Deep healing meditation | Frequency of Angels
i leżę fast cry, bo nie mam Kraft i wieder boję się alles, zu viel zu tun noch, wciąż powtarzam Boże, proszę pomóż mi "stanąć na nogi wieder", because I feel sooo overhelmed… & then I pick up WI-FI in my mobilephone i see 2 powiadomienia z LI: odpisałam Hani na LI
To teraz, kochanie, jeszcze tylko wstawimy, najpierw to, co opublikowała ta Hania właśnie, po czym na koniec Twoje słowa do tego:
Negatywne myśli jako paliwo do pozytywnego myślenia
Dookoła nas wszystko krzyczy "Myśl pozytywnie!" i "Nie poddawaj się!„, w takiej rzeczywistości wydaje się, że negatywne myśli to coś, czego należy się pozbyć.
Ale co, jeśli spojrzymy na nie z innej perspektywy?
Co, jeśli te myśli mają potencjał stać się naszym największym źródłem siły?
🌩️ 🌪️ Negatywne myśli – wróg czy nauczyciel?
Zacznijmy od tego, czym w ogóle są negatywne myśli. To momenty zwątpienia, obawy przed porażką, lęk przed nieznanym, uczucie bycia niewystarczającym. Często traktujemy je jak wroga, coś, co psuje naszą samoocenę i podkopuje pewność siebie.
🪞Negatywne myśli są jak niechciani goście, którzy pojawiają się bez zaproszenia, ale… może to jest klucz do Twojego rozwoju.
Co jeśli te myśli mogą być dla Ciebie jak lustro, w którym odbijają się Twoje największe obawy, ale także Twoje największe pragnienia?
☀️Bo widzisz, negatywne myśli nie muszą być Twoim wrogiem. Mogą być Twoim kompasem, wyzwaniem, paliwem. Wystarczy, że zaczniesz je traktować nie jako przeszkody, ale jako sygnały, które wskazują Ci, gdzie jest pole do działania.
Zamiast z nimi walczyć, zaproś je do współpracy, przekształć te negatywne narracje w konstruktywne pytania:
💭”Dlaczego tak myślę? Co ta myśl próbuje mi powiedzieć?, Gdzie jest mój obszar wzrostu?”.
❤️🩹 Często okazuje się, że w tych chwilach zwątpienia kryje się coś więcej – prawdziwe pragnienie zmiany, obawa przed niewykorzystanym potencjałem czy wewnętrzne poczucie, że możemy osiągnąć więcej.
Moje podejście
👏 Akceptacja – jestem optymistką, jednak nie udaję że nie mam negatywnych myśli. Przyjmuję je z otwartymi ramionami, dodam, że uwielbiam krytyczny feedback i negatywne opinie, to coś z czym lubię pracować.
📈 Wyzwanie do wzrostu – Gdy pojawia się myśl (to u mnie nie częste): „Nie dam rady”, odwracam to i zadaję sobie pytanie: „Co chcę/muszę zrobić, by jednak dać radę?”. Zamiast utknąć w przekonaniu, że jestem bezsilna, zaczynam szukać sposobów, by stać się sprawczą.
🚀 Motywacja do działania – negatywne myśli często rodzą się z poczucia niezadowolenia – dla mnie każda sytuacja, w której czuję się źle powoduje, że zaczynam działać. To szansa, by wprowadzić zmiany, dla mnie to nie jest wyrok, tylko wezwanie do akcji.
🧘 Świadomość swoich wartości – często to, co nas boli, wskazuje na to, co jest dla nas najważniejsze. Zamiast koncentrować się na negatywnych myślach, wykorzystuję je do zrozumienia, co jest dla mnie naprawdę ważne.
Siła jest w Tobie. Odważ się użyć negatywnych myśli jako paliwa do pozytywnego myślenia i zobacz, jak szybko Twoje życie się zmieni ✨🚀 🍀
Dziękuję kochana za ten artykuł, ja naprawdę coraz częściej już biorę siebie za rękę i mówię do siebie z czułością. A także jestem zdania, że ŻADNA NASZA EMOCJA NIE JEST ZŁA, ona jest po prostu zawsze tylko i wyłącznie jakąś informacją dla nas. Ja właśnie w takich chwilach, jak, np. dziś, obejmuję siebie i z miłością wypowiadam również te słowa [choć akurat dziś mam jednak powód, by odczuwać takie zmęczenie,😉]
No i po co mi to niby pokazujesz? Chcesz mi wskazać/ podkreślić, jaka jestem głupia? boooszeee, przecież ja, do cholery jasnej, to wszystko wiem… Tylko tak czytając jeszcze to, co ona napisała w tym swoim wpisie, poważnie wtedy poczułam się tak, jakby ktoś walnął mnie w głowę…
Dlaczego?
Dlatego, że czytając to po kolei, myślę sobie, przecież JA TO WIEM… Ale…, kur… obecnie właśnie z innego powodu [a raczej z całego mnóstwa…] tak mam, co zresztą również w tym moim komentarzu napisałam w tym kwadratowym nawiasie… Cholera jasna, wszystko mnie teraz po prostu przytłacza… boooszeee, a najbardziej właśnie mój taki stan i jeszcze przecież na koniec go sobie poprawiłam tym ostatnim lodem…
10:10 – zrozpaczona, nie wiem, co mam do…, so włączam:
Manifest Your Dreams – Get Into The Vortex. Extremely Powerful Guided Meditation. Alignment 432 Hz
12:56 – Haferflocken mit…Eis Almond + ☕i MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI ,13:20 – Ende of coffee
Dobrze, najdroższa, to zanim to dokończymy weź proszę Helę za rękę i wyjdźmy odebrać z paczkomatu kolejne rzeczy, które dziś jednak doszły!!!
//////
Kochani, u niej naprawdę tak wiele się dzieje… Prócz, naturalnie tego, co ona sama musi tu wykonywać, podamy jeszcze, to, że przed chwilką odezwała się do niej koleżanka z tego wyjazdu z kronikami Akaszy, ta dawno temu proponowała jej darmową sesję metodą ETF.
18:45
Cześć jak się masz ? Miałam sesje mieć z Tobą dlatego tez pisze, może jutro miałabyś ochotę na sesje ?
Hej, a już myślałam, że ze mnie po prostu zrezygnowałaś… Tak, jutro jak najbardziej mi pasuje
Nie kochana przepraszam. Po prostu miałam Urwanie głowy.
Rozumiem Naprawdę (…)
Pierwotnie zaczęła tutaj wklejać całą rozmowę, po czym stwierdziła, że bez sensu traci na to czas, jak pojawiło się w jej głowie znowu tyyyleee wątpliwości…
Kochanie, doskonale to widzę…, że się boisz kontaktów przez Internet, bo wiesz, jak to jest z techniką i odbiorem Ciebie… Najdroższa, ale pomyśl, że może właśnie TAK MIAŁO BYĆ. Pamiętasz jeszcze, jak się dziś obudziłaś w takim właśnie nastroju… A najbardziej widoczne jest, jak próbowałaś siebie jednak jakoś „ratować” poprzez te różne medytacje, które może przyniosłyby Tobie więcej spokoju. A w ogóle już bardzo mądrze, postanowiłaś, że NIE MASZ NA NIC DZIŚ SIŁY I NIE ZAMIERZASZ SIĘ DO NICZEGO ZMUSZAĆ!
Dlatego właśnie napisałaś do tego fizjoterapeuty Szymona [którego bardzo polubiłaś, bo wydał się Tobie naprawdę specjalistą] i o godz. 11:42 wysłała mu takiego właśnie smsa:
Hej Szymon, niestety dziś nie czuję się najlepiej, więc będę musiała zrezygnować z dzisiejszej reha, napisz mi proszę, czy jutro będziesz również po południu, a jeśli nie jutro, to kiedy? Bo bardzo chciałabym się z Tobą zobaczyć, choć na koniec. Pozdrawiam 🌞
Cześć, jutro jestem rano, a po południu znowu w środę i piątek 🙂
Dzięki za info i w takim razie widzimy się w środę 😉
A teraz, kochani, wstawimy Wam jeszcze to, co Mała Mi ponownie wynotowała z tego filmu, który sobie właśnie dziś już chyba 2-gi raz obejrzała, chodzi oczywiście o film MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI/ Made for You, with Love. Na razie wstawimy jedynie to, co jej dłoń sobie zapisywała celowo przedstawimy to w innym kolorze, aby nie zlewało się to tak bardzo z powyższymi jej zapiskami:
[6:37] ABY ZWIĄZEK MÓGŁ TRWAĆ POTRZEBUJE MIŁOŚCI. OTWARCIE SIĘ NA SIEBIE NAWZAJEM WYMAGA POŚWIĘCENIA. ABY WSPÓLNIE IŚĆ PRZEZ ŻYCIE, TRZEBA SOBIE UFAĆ, TRZEBA SIĘ ZAANGAŻOWAĆ (…) [8:25] WSPÓLNE MARZENIA SĄ NIEZWYKLE WAŻNE. NAJWAŻNIEJSZE
[36:44] UWIELBIAM WYZWANIA, A RATOWANIE ŚWIATA TO MOJA ŻYCIOWA MISJA
1:03:26
38:35 PIENIĄDZE ROBI SIĘ DZIĘKI TALENTOWI I PEWNOŚCI SIEBIE. TY MASZ OGROMNY TALENT. MAM NADZIEJĘ, ŻE TEŻ TO WIDZISZ(…) 
[45:48] HEJ, DASZ RADĘ (…) NIGDZIE NIE IDĘ… NIE POZBĘDZIESZ SIĘ MNIE TAK ŁATWO. KTO BĘDZIE CIĘ MOTYWOWAŁ KAWĄ I KIEPSKIMI DOWCIPAMI? (…) NIE MOŻEMY ICH ZAWIEŚĆ. NIE ZAWIEDZIEMY! [57:43] POTRZEBUJĘ ZDJĘĆ, PRAWDZIWEJ CIEBIE (…) POTRZEBUJĘ CZEGOŚ SZCZEREGO, Z WNĘTRZA (…) MUSISZ MNIE WPUŚCIĆ, JEŚLI CHCESZ, BY TO ZADZIAŁAŁO.(…) [58:39] POWIEM CI WSZYSTKO, CO CHCESZ… [59:04] JAK POWSTAŁ TEN SKLEP? MOJE
ZOSTAŁO ZŁAMANE. POSTANOWIŁAM ZROBIĆ TO, CO CHCĘ, A NIE TO, CO POWINNAM (…) POTRZEBUJĘ CZEGOŚ SZCZEREGO, Z WNĘTRZA. NIE TYLKO JESTEŚ WŁAŚCICIELKĄ TEGO MIEJSCA, JESTEŚ NIM. MUSISZ MNIE WPUŚCIĆ, JEŚLI CHCESZ, ŻEBY TO ZADZIAŁAŁO (…) POWIEM CI WSZYSTKO, CO CHCESZ, ZROBISZ ZDJĘCIE, A JA SIĘ PRZED TOBĄ OTWORZĘ.

CZEGO NAJBARDZIEJ ŻAŁUJESZ?
ŻE DAŁEM SIĘ TAK ZRANIĆ PRZEZ ROZWÓD 
[59:27] STWORZYŁAŚ COŚ, MIMO PRZECIWNOŚCI I TO JEST PIĘKNE (…) 
[1:01:39] JAK Z DZIECKIEM. A WSZYSTKO DLA 1GO UŚMIECHU (…) [1:03:45] OTWÓRZ OCZY NA TO, CO CIĘ OTACZA. (…) CHCIAŁBYM POSZERZYĆ TWOJE HORYZONTY. TRZYMAJ SIĘ MNIE, A DOWIESZ SIĘ KILKU RZECZY (…)
[1:12:36] POMAGASZ INNYM, ALE NIKT NIE MOŻE POMÓC TOBIE? TO NIE POWINNA BYĆ ULICA JEDNOKIERUNKOWA….
1:14:… James, CZY ZASTANAWIAŁEŚ SIĘ, CZEGO NAPRAWDĘ SZUKASZ? (…) POMIMO FASADY CHŁODU, JESTEŚ NAPRAWDĘ WRAŻLIWYM FACETEM.ZAWSZE ZATRZYMUJESZ SIĘ PRZY RODZINNYCH ZDJĘCIACH(…) I NIE WRÓCIŁEŚ DO FOTOGRAFOWANIA PRZYRODY PO ROZWODZIE, PRAWDA? (…) JEDZ, AŻ NABIERZESZ ODWAGI.
[1:16:33] MOŻE NIE CHCĘ FOTOGRAFOWAĆ ŚLUBÓW CELEBRYTÓW. PRZEPRASZAM, NIE ZMIENIAJ SIĘ. JESTEŚ DOSKONAŁA. PO ROZWODZIE WCIĄŻ FOTOGRAFOWAŁEM WESELA, WMAWIAJĄC SOBIE, ŻE ROBIĘ TO DLA PIENIĘDZY, ALE TAK NAPRAWDĘ CHODZIŁO O KOCHAJĄCYCH SIĘ LUDZI.I STRACIŁEM TĘ PERSPEKTYWĘ, DO CZASU AŻ POZNAŁEM CIEBIE. POWINNAŚ SPOJRZEĆ NA SIEBIE TAK, JAK WIDZĄ CIĘ INNI (…)
[1:17:39] MYŚLISZ, ŻE JESTEM ZBYT UPARTA, ŻEBY KIEDYKOLWIEK ZNALEŹĆ MIŁOŚĆ?
NIE, ODPOWIEDNI MĘŻCZYZNA CIĘ ZROZUMIE.
JAK MOGĘ BYĆ Z KIMŚ, JEŚLI NIE POTRAFIĘ POMÓC SOBIE?
[1:18:19] TWÓJ UPÓR MNIE INSPIRUJE. ON DAJE NAM NADZIEJĘ (…)
[1:18:39] POTRZEBUJĘ POMOCY
[1:19:22] – cry, jak see, ile girls zwraca suknie, by jej pomóc
Najdroższa, myślę, że najlepszym, co możesz teraz dla siebie zrobić, to przytulić siebie, tę Małą Monię w Tobie i jej powiedzieć, to wszystko, o czym ona tak marzy… A, z pewnością zauważyłaś, że już oglądając ten film i czyniąc z niego te zapiski, JUŻ TWOJA RĘKA NOTOWAŁA DOKŁADNIE TE SŁOWA, KTÓRE TAK BARDZO CHCIAŁABY USŁYSZEĆ! W dodatku zauważ, jak przedstawiłaś tutaj to kolorami, w jaki sposób… Poprzez tę grę kolorów już właściwie podstawiłaś tam postaci… I tak, doskonale o tym wiem, że nie masz tutaj tak naprawdę żadnej naprawdę bliskiej osoby/ przyjaciółki…

Lecz zauważ że to co uznałaś znowu za ważne/ istotne jeszcze w tym kolorze zielonym! Kochana, ale przecież Ty już nawet nie pamiętasz, czy wzięłaś tę MELATONINĘ, czy nie…, bo wcale sobie tego nie zapisałaś…🤷♀️
boooszeee, no sama widzisz, co tu się ze mną dzieje…

Dobrze, kochanie, to już sobie nie "dopierdalaj" sama więcej! Tylko zaopiekuj się sobą najlepiej, jak umiesz! 
