MANIFEST YOUR DREAMS! Reprogram Your Mind While You Sleep To BELIEVE IN YOURSELF! You ARE WORTHY.
1:11:11
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️: 05./06./08./09./10./11./13.XI.2024

Kochani, przed chwilką Mała Mi obliczyła, jaki numer wychodzi z tej dzisiejszej daty. I spójrzcie tylko, co znalazła:
Numer 28 jest utworzony z wibracji i energii numeru 2 oraz numeru 8. Anielska dwójka rezonuje z atrybutami balansu, równowagi oraz harmonii, dyplomacji oraz kooperacji i współpracy, wrażliwości, wnikliwości, umiejętności dostosowywania się, służby dla innych. Numer 2 także nawiązuje do twojego wyższego celu życia oraz misji twojej duszy. Natomiast anielski numer 8 niesie ze sobą energie związane z dobrobytem i obfitością, rozwiązywaniem problemów, przyciąganiem bogactw, stabilnością, uczciwością, integralnością, osiągnięciami i sukcesami, wewnętrzną mądrością i wiedzą. Numer ten także rezonuje z Karmą i Uniwersalnymi Prawami Wszechświata. To wszystko sprawia, że anielski numer 28 jest numerem o energii dwoistości, przywiązania, związków (nie tylko romantycznych), wrażliwości; i jednocześnie niesie on wibracje finansów, bogactwa, autorytetu, przywództwa. Numer ten jest bardzo harmonijny i jest też powiązany z anielskim numerem 1 (2+8=10/1).
Anielski numer 28 niesie wiadomość od twoich Aniołów, chcą one abyś zaczął wierzyć w siebie, zyskał pewność siebie oraz utrzymywał pozytywne myślenie, a to sprawi że w twoim życiu pojawi się dobrobyt. Anioły nakłaniają cię, abyś wykorzystał energie płynące do ciebie teraz w pełni. Zachowaj wdzięczność za zesłane ci błogosławieństwa i pamiętaj, że im więcej posiadasz tym więcej masz do dzielenia się z innymi. Im więcej dajesz tym więcej otrzymujesz.
https:// http://www.cerestial.pl/anielski-numer-28- anielskie przesłanie (…)
Liczba 28 w numerologii symbolizuje równowagę między karierą a życiem osobistym. Może ona przynieść poczucie spokoju i stabilności w obliczu zmian lub trudności. Odpowiednie nastawienie pozwoli Ci osiągnąć ambitne cele finansowe oraz awans w pracy. To liczba sukcesu i bogactwa, ale pamiętaj, że kluczowe jest zachowanie równowagi między życiem zawodowym a osobistym.
https://magialiczb.pl/liczba-28/
Najdroższa, uważam, że to również nie jest przypadek. U Ciebie bowiem, kochana dzieje się masa takich logicznie nie zrozumiałych i dziwnych rzeczy, które nas wszystkich tu zaskakują!
Ale, najważniejsze, abyśmy zaczęły w końcu ten wpis, bo sama wiesz, jak u Ciebie wszystko szybko się zmienia [Twoje zmęczenie/ nastrój, itp.]
Dobrze, dodam tylko, że to już chyba 3 raz, jak próbuję stworzyć ten wpis… Mnie samą także wiele spraw tutaj już teraz chyba mogę powiedzieć przytłacza, bo… zanim przejdę do faktów, do pozwól, że z siebie to w końcu wyrzucę! Przecież od niemal samego rana chciało mi się znowu tak płakać. Bo mam już, cholera jasna, dość tej mojej wędrówki, SAMOTNEJ! 
Kochanie, bardzo dobrze o tym wiem, ale przejdźmy już proszę, po prostu do udostępniania tego, co się u Ciebie rzeczywiście działo/ dzieje, bo inaczej się z tym wszystkim nie wyrobimy. A jutro zapowiedziała Tobie Angelika, że Ciebie odwiedzi.
No tak w sumie mówiła, a właściwie to mi pisała. To może właśnie od tego zaczniemy, to będzie nasz pierwszy punkt! Pomyślałam, że przecież ona bardzo lubi, jak piszę do niej po niemiecku, zatem to wysłałam jej przez Messenger ‚a jeszcze w Czw, 10:51
Hej Angie, wie geht’s dir? Hättest du vielleicht Zeit, zu mir morgen zu kommen? Oder wenn nicht morgen dann am Wochenende? Ich habe nämlich leckere Eis zum Kaffee gekauft
. Außerdem ich möchte, dass du mir mit deinem klugen Kopf bisschen hier hilfst
. So gib mir bitte Bescheid, wann könntest du mich besuchen, ok? Ich freue mich nämlich schon sehr darauf ![]()


Pt, 07:30 Angelika
Hej, dziękuję Ci za zaproszenie
dzisiaj pracuje, a później mam wizytę umówioną, w sobotę spotykam się z przyjaciółką, ale jest jeszcze niedziela i poniedziałek, więc daj znać kiedy byś wolała się zobaczyć ![]()
Pt, 07:46 Ok. kochana, dziękuję, że się odezwałaś
Myślę, że niedziela byłaby idealna na nasze spotkanie
No dobrze, to mamy już choć ten pierwszy punkt, a teraz może przejdziemy już do kolejnych, a z pewnością do tych @, które otrzymałaś od tej sympatycznej dziewczyny.
Owszem. Tak więc, zacznę chyba od tego, co przesłała mi na mojego prywatnego @ ta Asia, podam tutaj wszystko, abyście mogli zrozumieć lepiej, co miało tu miejsce. Zatem ona mi napisała dokładnie to [wszelkie pogrubione, zadania/ słowa/ wyrażenia, zostały dokonane przeze mnie, ponieważ w ten sposób chciałam podkreślić, co zwłaszcza zwróciło moją uwagę w tym jej @]:
Poniżej e-mail jaki wysłałam dnia 6.10.2024 na adres
niezgodnaxyz@outlook.com
[w e-mailu napisałam, że czytam od początku Twojego bloga i że jestem na
lipcu 2019, ale obecnie jestem już/dopiero na kwietniu 2020 i czytam
wpisy z czasów, gdy pojawił się koronawirus ;-)]
Cześć Monika!
[pozwoliłam sobie zwrócić się do Ciebie bezpośrednio po imieniu, bo sama
w swoich wpisach nie raz wspominałaś o tym, że taką formę preferujesz :)]
Mam na imię Asia, jestem od Ciebie 4 lata młodsza [rocznik 1986] i jestem, można powiedzieć, nową czytelniczką Twojego bloga 🙂 [w załączniku do maila dodaję swoją fotkę, abyś widziała z kim rozmawiasz, bo ja Twoich fotek na blogu widziałam już sporo ;)].
NIE jestem na bieżąco, jeśli chodzi o Twoje wpisy i pokrótce historia wygląda tak, że:
– trafiłam na Twój blog latem 2023 w dość ciekawy sposób (ale nie chcę, aby mail wyszedł zbyt długi, więc nie będę rozwijać),
– wtedy, gdy na niego trafiłam, czytałam sobie codziennie losowe wpisy [bo Twój blog mnie zaciekawił i chciałam się upewnić, czy zostanę na dłużej],
– postanowiłam sobie, że przeczytam Twojego bloga w całości, ale wtedy latem 2023 nie miałam na to czasu [mieszkałam w Niemczech razem z chłopakiem, praca fizyczna dawała mi w kość i jakoś co dzień brakowało mi czasu i energii, a wpisy na Twoim blogu są raczej długie :)] i przełożyłam to "na przyszłość",
– w grudniu 2023 uległam wypadkowi [upadek na rowerze prosto na kolano], wydawało się to zwykłym stłuczeniem, ale potem okazało się, że kolano zostało poważnie uszkodzone [niby tylko jedna część ciała, ale konsekwencje praktycznie na całe życie ;)] i konieczna była operacja –
musiałam przeprowadzić się znowu do rodziców do Polski, tu przeszłam operację w maju 2024 i nadal tu przebywam i codziennie intensywnie się rehabilituję, aby móc za kilka miesięcy sprawnie funkcjonować, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Właśnie teraz podczas rehabilitacji moja intuicja coraz bardziej zaczęła mnie popychać do tego, żeby spełnić plan i przeczytać całego Twojego bloga – od niedawna codziennie czytam po trochu i na razie jestem dopiero na końcówce lipca 2019 😉 Kiedy przeczytam wszystkie wpisy, chcę już być na bieżąco i udzielać się na Twoim blogu, komentując Twoje wpisy, dzieląc się spostrzeżeniami, albo doradzając jeśli będziesz potrzebować rad 😉
Czytając Twój blog widziałam wiele podobieństw między nami, jak i wiele różnic, do tego różne ciekawe zbiegi okoliczności zauważałam [nawet ich wszystkich już nie pamiętam, ani nie notowałam na bieżąco] i nie jest przypadkiem, że trafiłam na Twój blog. Dla mnie jednym ze „znaków” był chociażby fakt, że mieszkasz w Gdańsku, czyli mieście, które jest moim wymarzonym miejscem do zamieszkania, chociaż na moment obecny całkowicie nieosiągalnym [zarówno ze względów finansowych jak i teraz zdrowotnych], ale praktycznie codziennie oglądam w Internecie zdjęcia z Gdańska, oglądam to miasto na mapie i znam bardzo dobrze dzielnice czy ulice, czytam newsy z Trójmiasta itd. [aby być na bieżąco i „przyciągnąć” do siebie tę rzeczywistość ;)] Zaczęło się od momentu, gdy w 2011 przyjechałam do Trójmiasta na samotne wakacje i poczułam, że to „moje miejsce” [w sumie byłam w Trójmieście 8 razy], a mieszkam w małym miasteczku na Dolnym Śląsku, więc bardzo daleko.
Początkowo miałam plan, aby przeczytać cały Twój blog i po prostu wtedy zacząć komentować pojawiające się wpisy, ale piszę do Ciebie już teraz [przeczytawszy blog dopiero do momentu, gdy był koniec lipca 2019], bo zauważyłam, że po wejściu na Twój blog przez stronę https://niesklasyfikowana.blog od dłuższego czasu na samej górze widać wpis z 3 lipca 2024… Ja zawsze wchodziłam właśnie przez tę stronę i byłam przekonana, że ostatni raz napisałaś coś na blogu 3 lipca i że od tego czasu nie ma żadnych nowych wpisów, że może porzuciłaś swojego
bloga… Dopiero ostatnio zauważyłam, że jednak nowe wpisy są, ale wchodząc na blog trzeba długo zjeżdżać w dół [i ominąć w ten sposób wszystkie wpisy u górze – oznaczone jako POLECANE i jest ich w sumie aż 41!]. Nowy wpis z 5 października jest dopiero czterdziesty drugi na liście. Nie przeczytałam go jeszcze, ale mignęło mi tam, że obawiasz się, że ktoś może Twoich wpisów nie czytać – faktycznie jeśli ktoś wchodzi na Twojego bloga tak jak ja przez stronę https://niesklasyfikowana.blog, to może w ogóle nie zauważyć, że pojawiają się jakieś nowe wpisy 😦
Zapytałam mojego chłopaka [który ma co nieco doświadczenia z blogami], jak to naprawić i on nie jest do końca pewien, ale mówi, że może to sprawa szablonu [i że może pomogłoby wybranie innego szablonu] albo może na górze bloga jest „blok” z polecanymi wpisami [i trzeba ten „blok”
usunąć, aby na górze pojawiały się nowe wpisy, zamiast tych polecanych]. Ja dzisiaj nawet założyłam na szybko pustego bloga [nigdy nie prowadziłam bloga jakby co :)], żeby samej się zapoznać jak to działa i troszkę to czarna magia dla mnie, ale zaczęłam się "rozglądać" i jakbyś potrzebowała jakiejś pomocy, to mogę trochę „po swojemu” coś podpowiedzieć, choć nie gwarantuję na 100%, że potrafię rozwiązać ten problem 🙂 [ale na pewno mogę próbować do skutku oraz dawać Ci znać jak Twój blog wygląda na moim komputerze i co widać, a co nie 😉].
Na dzisiaj ode mnie to tyle, miłego dnia albo wieczoru 🙂
Pozdrawiam
Asia
Dzień później napisałaś do niej takiego @:
W dniu 06.11.2024 o 08:25, Monika pisze:
Dziękuję kochana Asiu za Twojego @. Nie masz nawet pojęcia, jak on mnie ucieszył! 🤗 Obiecuję napisać więcej, jak tylko ogarnę się tu choć trochę z tym, co mam do zrobienia. Sprawiłaś mi niesamowitą przyjemność. Także, póki co tyle, ale wciąż z ciepłymi wibracjami i dobrą/ pozytywną energią ️🙌✨, bo taką właśnie odczułam w Twojej wiadomości ❤️ Uściski & bis später 😘
Bardzo mi miło, że mail Cię ucieszył 😊 I że odczułaś pozytywną energię [którą ja z kolei czuję czytając Twój blog, 😊] Z niczym się nie spieszy, spokojnie poczekam, ile trzeba – powodzenia z tym wszystkim, co masz do zrobienia!
Bis später! ❤️😘
W dniu 06.11.2024 o 12:29, Monika pisze:
Kochana, zaraz wychodzę, bo świeci przepiękne🌞. Ale wcześniej pytanie do Ciebie: czy mogłabym Twoje @ [bez podania żadnych danych osobowych] zamieścić na moim blogu? To tak szybko mi wpadło do głowy 😉🙆♀️.
Jednak, jak odpisała Tobie dokładnie tego @, to już byłaś nie tylko spokojna, lecz czułaś się jeszcze bardziej: rozumiana/ wspierana… itp.
Super, że taka pogoda w Gdańsku, tutaj na Dolnym Śląsku bardziej mgliście i prawie zimowo dziś, 😊. Mam nadzieję, że spacer się uda 😉. Tak, moje maile możesz bez problemu umieścić na blogu [w końcu to Twój pamiętnik], nie mam nic przeciwko 😊. Możemy się na przyszłość umówić [w przypadku pisania kolejnych maili], że nie musisz o to pytać, jeśli chcesz umieścić coś na blogu, co do Ciebie napisałam, a jeśli będę chciała, aby jakiś fragment nie pojawił się publicznie, to zaznaczę to wyraźnie w kwadratowym nawiasie dużymi literami [W TAKI SPOSÓB TO NAPISZĘ PROSZĄC CIĘ O TO, ŻEBYŚ JAKIEGOŚ KONKRETNEGO FRAGMENTU NIE UPUBLICZNIAŁA]. Sama nie mam nic, co bym chciała chronić przed publikacją, ale piszę na wszelki wypadek, bo nigdy nic nie wiadomo [może być tak, że wspomnę coś osobistego dotyczącego osób trzecich i one mogłyby sobie nie życzyć, aby to się pojawiło w Internecie. 😉
Miłego dnia 😊.
Kochana moja, widzę, że już znowu padasz ze zmęczenia…. Lecz, tak sobie myślę, aby było wszystko autentyczne, tak, jak Ty lubisz, wstawmy najpierw jeszcze to, jak ten Twój dzisiejszy dzień [SOBOTA, 09.XI.24] wyglądał:
4:49 – WC
DREAM wybudza mnie o 7:23 MEEEGA WIEKIE BAGAŻE, PACKE SIĘ Z MUM U OMY… I TO, I TO, I.. NOCH KOLEJNY CIĘŻAR I DANN MAM JUŻ DOŚĆ I OPEN EYES…

BEEN BORN FROM ALL MY EXPERIENCES
8:44 – MANIFEST YOUR MOST WONDERFUL FUTURE
Jakoś grubo po 9 [bo wcześniej odpisuję mum I read LI] WSTAJĘ,ZAŚCIELAM I SPOTIFY: ComeSitByMyGarden/MoreLifeMoreBlesings/EverythingUneedToKnow/Hope/FoundAlove(RobRiccardo)/macheSzpinak:Darling/ I AM/EverythingToMe/WheatherAnyStorm/
10:44 – ZAŁAMANA WYŁĄCZAM MUZĘ I: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL* /włącza się to: ARCHANGEL RAPHAEL** (29:11)
* 528Hz Guided Meditation: MEET YOUR GUARDIAN ANGEL Absolutely Blissful MEDITATION
** Profoundly HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL RAPHAEL Miracle Guided Meditation
Pomyślałam, ŻE SOLL BLUME Z BALKONU
NAHM BLUME I 13:20 – ☕ Haferflocken mit 🥛… I DROGA DO UWOLNIENIA;
≈14:10/13 – siadam endlich do work
Dobrze, najdroższa, to teraz zrobimy sobie jeszcze obiad, bo tego dziś nie jadłyśmy. Pomyślimy, co teraz sobie do jedzenia jeszcze włączyć… Bo z jednej str. nie obejrzałyśmy tego filmu: Droga do uwolnienia do końca, gdyż skończyłyśmy dokładnie na tym czasie: 43:42 / 1:40:27. No, ale zobaczymy, kochanie, 😉.
/////
Najdroższa…, kurczę, ale wolałabym, abyś jednak mówiła tu od siebie… bo wiesz dobrze, że te Twoje zapiski z @ są tylko takie podstawowe, rzekłabym.
boooszeee, ale powiedz mi proszę, o czym ja mam tu opowiadać? Że czuję się cholernie samotna tu ze wszystkim? Czy może lepiej, że: 1) nadal niemal automatycznie spoglądam w okno, jak tylko dostrzegę, że leci jakiś ptak, albo, 2) jak wyjdę na dwór, to … dochodzę do wniosku, iż mam naprawdę "zrytą banię" i jestem "stuknięta", bo wciąż wydaje mi się, że słyszę jak leci jakiś samolot, a wtedy staję i zaczynam go wypatrywać…,🤦♀️3) czy może wreszcie, że marzę o takim człowieku, jak Simon Sinek … lub 4) nadal zdarzają mi się jakieś dziwne sny…
Najdroższa, sama widzisz, ile tego u Ciebie jest! Ale, przede wszystkim, myślę, że powinnyśmy tu zacytować jeszcze coś z LI…
(…)
Mamy właśnie Narodowe Święto Niepodległości, czyli akurat PONIEDZIAŁEK, 11.XI.2024, a w tym dniu przypadają także imieniny Marcina, który jest bratem naszej bohaterki, próbowała się do niego dodzwonić, ale nie odbiera. Zapewne nadal ma u siebie kolegów, bo tak powiedziała wczoraj jej mama, gdy była u niej Angelika. Mała Mi zadzwoniła wtedy do swojej rodzicielki, by poinformować ją, że wyjeżdża jednak do sanatorium.
Celowo uczyniła to dopiero wczoraj, ponieważ w pierwszej kolejności chciała po prostu wiedzieć, jak tam dojedzie. A dobrze zna swoją mamę, która niestety wszystkim się denerwuje i KOMPLETNIE W KWESTII SPOKOJU, WSZELKICH TAKICH ORGANIZACYJNYCH SPRAW, niestety nie potrafi jej wesprzeć…🤦♀️
Ok, kochanie, ale przecież właśnie już poprzez takie Twoje postępowanie, pokazałaś ponownie, że potrafisz sobie poradzić również bez jej pomocy!
To nie było niestety pierwszy raz. Bo ona jest taką właśnie kobietą, która zawsze w pierwszej kolejności widzi trudności. Ale ja już nie chcę o tym tu opowiadać, wolę raczej przekazać moją dzisiejszą rozmowę z Angie przez Messenger’a:
14:12 Hej Angie
właśnie piję 2gą
, jem ciacho + Eis i oglądam weiter THIS MOVIE [Droga do uwolnienia]
A ja właśnie kupuję wszystkie bilety ![]()
Ooo Suuuper
Mam przecudowną babcię
Opowiadałam jej zachwycona Tobą, jak mi pomagasz. A ona już REAGOWAŁA CAŁKOWICIE INACZEJ NIŻ GESTERN MUM
Cieszyła się wraz ze mną![]()
![]()
Super
kochana jest i Cię rozumie I zakłada, że wszystko będzie dobrze
Tak właśnie. ALE TY TEŻ JESTEŚ KOCHANA ![]()
![]()
Rozmawiając z Omą nazwałam CIĘ moim Aniołem ![]()
![]()
![]()

Ale mi miło
ja poproszę super zdjęcia z Twojego pobytu i będę mega szczęśliwa, jak je dostanę i wszystko będzie super ok na miejscu ![]()
![]()
Ja już to kochana CZUJĘ I oma mi told tak jak mówiłam, ŻE PONIEWAŻ NIGDZIE NIE WYJEŻDŻAŁAM, MAM POTRAKTOWAĆ TEN POBYT TAM JAK SWOJE WAKACJE ![]()

14:37 Nie kupiłam tylko powrotnego na pociąg, bo jeszcze nie można, dopiero 30 dni przed, więc kupię Ci pod koniec miesiąca ![]()



Kupiłaś ze zniżką?
Wszystko Ci wyślę na maila i napiszę, co i jak w podsumowaniu. Tak że zniżką
Suuuper
Jesteś, jak zawsze, niezawodna

15:29 Kochana moja, w podziękowaniach za Twoje ogromne
, prześlę Ci kolejne fajne filmy, teraz zacznę od tego: https://www.youtube.com/watch?v=Wmd6qYe2WDI [Z Nurtem Miłości]
15:53 Na mailu masz wszystko w osobnych mailach: cała rozpiska, bilety tam i bilety powrót. Masz gdzie wydrukować? Tu podsumowanie kosztów. Możesz mi blikiem albo przelewem, jak wolisz. Nie musisz dzisiaj, mogę poczekać.
Ooo ranyyy MUCHOS GRAZIAS!![]()
![]()
Zaraz lukam i nie niestety nie mam drukarki… To zrobię to jutro, na spokojnie, bo dzisiaj z kolei boli mnie mocno lewy bark


Z tego placu to jest 10 min na pieszo do sanatorium. Ale zamówić Ci taxi? Bo na powrót to masz z sanatorium podwózkę.
Tak, kochana, zamów mi tę taksę. Bo będzie mi ciężko z tym plecakiem wędrować ![]()
Oki, tak właśnie myślałam
jutro będę dzwonić

To teraz może jeszcze, zanim wstawisz obiadek, to podziel się tym, w jaki sposób Ty, kochana o siebie dzisiaj zadbałaś!
Masz na myśli te 2 wypite kawy +? 
Dobrze wiesz, o czym mówię, 😉.
Ok, ale w takim razie najlepiej chyba będzie, jak przekażę, jak ten mój PONIEDZIAŁEK cały wyglądał, więc najpierw wstawię tylko te moje zapiski z @:
1:10 – Świetlik to MANIFEST YOUR DREAMS Reprogram Your Mind While You Sleep To…*
* MANIFEST YOUR DREAMS! Reprogram Your Mind While You Sleep To BELIEVE IN YOURSELF! You ARE WORTHY.
5:14 – WC
10:51 – Ende of…VORTEX
11:19 – „zaścieliłam”: IstillHaven’tFound/ThisIsWhy, ❤️…/ HeavenIsHere I Left shoulder hurtsI:AllTheLoveInTheWorld
11:59 – na Bett: Świetlik NEUROLOG.M. to 2xUBUNTU *
* czyli: Medytacja wspierająca emocjonalnie – poczuj, że jesteś i odzyskaj spokój w każdej komórce ciała, jak i: 18 minutowa medytacja terapeutyczna, która da Ci wsparcie i ukojenie
Tutaj musimy dodać, że Ty, najdroższa, nie czułaś się jakoś ponownie najlepiej, a później zauważyłaś, że strasznie boli Cię ten LEWY BARK. I Ty ponownie powiązałaś LEWĄ STRONĘ Z ŻEŃSKIM SWOIM RODEM.
Doch ARCHANGEL MICHAEL *
* Powerfully HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL MICHAEL Guided Meditation with your Guardian Angel
Tak właśnie, boooszeee, no ja nie chcę nikogo o nic oskarżać, bo mam tego świadomość, że wszyscy moi przodkowie, zwłaszcza w rodzie kobiet, zrobiły to, co mogły najlepszego i na własną oczywiście świadomość. Tylko tak sobie myślę już dawno, że JA WCALE NIE CHCĘ JUŻ TEGO KONTYNUOWAĆ! O czym zresztą wspomniałam wczoraj mojej mamie, która, cholera jasna, ponownie zaczęła swoje "lamenty"…
13:15 -☕ Haferflocken mit 🥛🍎🍌…okruszki ciasta i DROGA DO UWOLNIENIA, 13:29 – Ende of ☕
call z Omą PO TALK Z OMĄ ODZYSKAŁAM SIŁY (Messenger Z Angie🥰)/ What’s App Z Asią, jak upewniłam się, że for free
13:50 Hej kochana, dziękuję za Twojego @. Nie miałam za bardzo głowy, by się do tego odnieść, BO… pod koniec XI. WYJEŻDŻAM DO SANATORIUM NA prawie 4 TYGODNIE 🙏
14:04 -2ga kawa + Eis Almond +cake i weiter THIS MOVIE , 14:28 – Ende of 2te Coffee
14:35 – ass 🍊 i Z NURTEM MIŁOŚCI
15:30 – sit to "work", schickte Angie this movie
A przed chwilką wysłała właśnie jeszcze tej Asi wiadomość na WhatsAppie. Pierwszą wiadomość napisała jej o 13:50 (to info o wyjeździe do sanatorium, na fioletowo powyżej)
O 17:06 otrzymała zaś od niej taką odpowiedź:
Hej, nie ma problemu, mignęła mi na blogu wzmianka o sanatorium 🙂 w mailu nic pilnego nie ma, więc odniesiesz się, kiedy będziesz mogła, a tymczasem rób to, co jest pilniejsze 😉 Mam nadzieję, że ten wyjazd Ci się uda i przyniesie dużo dobrego, trzymam za to kciuki 🤞🏻😘🌺
😘 Wiesz, co wczoraj pomogła mi [i nadal pomaga w załatwianiu wszystkiego, moja dobra koleżanka]. Zanim jednak przeszłyśmy do naszej „pracy” pogadałyśmy sobie i pokazałam jej również @ od Ciebie i także przyznała, że jesteś MEGA SYMPATYCZNĄ DZIEWCZYNĄ🤗. I nawet stwierdziłyśmy obydwie, że mogę Ciebie o to zapytać [wolę tak, niż później mieć sobie za złe, że tego nie zrobiłam, 😋] Bo może to byłaby możliwość, abyśmy mogły się poznać osobiście… Będę bowiem w tym sanatorium prawie 4 tyg. i KAŻDĄ NIEDZIELĘ będę miała wolną od zajęć, więc jeśli udałoby się Tobie do mnie przyjechać. Byłabym BARDZO SZCZĘŚLIWA. Aczkolwiek patrzyłyśmy, jaka to jest odległość tak mniej więcej między Twoim województwem, a podkarpackim, gdzie ja będę. I to jednak wcale nie jest tak blisko. Oczywiście, uwierz mi, że doskonale zrozumiem, jeśli nie będziesz mogła, z powodu zdrowia/ finansów/ odległości. No ale, ale tak, jak powyżej, wolę napisać, niż później żałować.
Ale i tak postaram się przesyłać Tobie filmy, które z jakiegoś powodu, są, lub były dla mnie ważne. Jeden z ostatnich [oglądałam go już 3x!] i uważam, że to nie mógł być przypadek, że na niego trafiłam [Droga do uwolnienia]
Ale spójrzcie tylko, cóż ta dziewczyna jej odpisała:
Pewnie masz na myśli Angelikę, która pojawia się na blogu praktycznie od początku 🙂. Miło mi bardzo, że tak mnie odebrałyście 💕 Ja jestem pewna, że z czasem na pewno spotkamy się na żywo i fajnie, że o to pytasz 😊 Ale to jeszcze NIE ten moment zdecydowanie – na razie nie jestem sprawna i zwykły spacer to dla mnie, jak wejście na wysoką górę, autem pokonuję tylko krótkie dystanse [a komunikacją bym się bała, bo trzęsie, a ja muszę bardzo uważać by nie zepsuć efektu operacji], potrzebuję być tu u siebie w pokoju [gdzie mam wszystkie potrzebne akcesoria do ćwiczeń], finansowo teraz ciężko [brak dochodu, a oszczędności topnieją], a Podkarpacie jest daleko – prędzej sobie przyjadę kiedyś na odpoczynek do Gdańska [jak jakąś pracę znajdę i jak finanse pozwolą, na co mam cichą nadzieję w 2025 🙏] i wtedy mogłybyśmy się spotkać 🙂 Chyba, że wcześniej byłaby okazja spotkać się gdzie indziej… nie wiem, którędy jedziesz i którędy wracasz. ale jakbyś miała np. jakąś przesiadkę we Wrocławiu, to tam już jestem w stanie dojechać 😉, a jeśli nie, to na pewno przyjdzie czas prędzej czy później 🙂 Dziękuję za film-dopiszę sobie do swojej listy i na pewno obejrzę, tylko nie wiem dokładnie kiedy, bo tak jak Ty, muszę czuć, że to akurat moment na dany film.
Kochanie, to mimo, że jest już wieczór, bo godz. 19:24 może zechciałabyś coś jeszcze od siebie dodać.
No, a co ja mam tu niby powiedzieć? To, że znowu, jak jakaś nawiedzona… trafiam na LI na Simona Sinek? I w dodatku na takie nagrania, na których mi bardzo imponuje?
(…)
Weszliśmy w kolejny dzień, którym jest ŚRODA, 13.XI.2024. Obecnie Mała Mi ponownie odczuwa ogromne szczęście, bo jest po prostu spokojna i zrelaksowana. A zaraz moje dziewczyny powiedzą, dlaczego właściwie.
Oczywiście, o tym opowiem z ogromną chęcią, lecz najpierw kawka z lodem, bo przecież dziś je zakupiłam, do tego włączymy sobie dalej ten film, który moja ręka dziś wybrała do śniadania. Choć może najlepiej wstawię wszystko z dzisiejszego dnia, do teraz:
5:45 – WC
7:13 – ARCHANGEL MICHAEL dann noch jakąś magiczna Angel, bis≈8:40 LI, Open window I spotify: TrueToYourself/IwillWaitForU/ComeSitByMyGarden/MoreLifeMoreBlesings/EverythingUneedToKnow/Hope/FoundAlove/Tausend…/Darling/I AM/HoldYourself/EverythingWithU/…Erase
9:40 – z kijkami to LIDL,first Müll/ inLidl:OnNapewno gdzieś jest (MelodiaUlotna)/Zlidla:SoWieDuBistSelfieI:FLUGZEUG/Wchodzę do 🏡I:WeilIchDichLiebe ❤️/10:41 – pomyłam naczynia i:MelodiaUlotna❤️[again!] /LOVE (FACESOUL)/SoWieDuBist 🤗/Tilikum(Zacytuj)/WhatUbeliveIn(Z2)/NoFixedAbove
11:19 – Haferflocken mit🥛🍌🍎… I DROGA DO SERCA/DOCH: ZAGUBIONE SERCA*, 11:40 – Ende of Essen
* Zagubione serca (2017, HD) | Francja i Piękna Historia Miłosna | Romantyczny z Lektorem PL
Boże jakie ja odczuwam szczęście Unterwegs sah wieder SROCZKI 1)jako to LIDL 1am block, dann wracamI first2 flewW przeciwnym kierunku, but 1or neue fliegt in meine Richtung
11:51 break for …VORTEX in 🌞
13:19 – WC I:DravingWithU/
/////
14:09 Witaj kochana, właśnie wykonałam sobie przed wypiciem kawki 2 medytacje: Medytacja wspierająca emocjonalnie – poczuj, że jesteś i odzyskaj spokój w każdej komórce ciała/ 18 minutowa medytacja terapeutyczna, która da Ci wsparcie i ukojenie
Widzisz, najdroższa, jak Ty wspaniale potrafisz o siebie zadbać!
No… hmmm…, staram się bardzo słuchać po prostu własnego ciała/❤️. Nie potrafię tego do końca określić… Bo to jest trochę tak, jakby tam "KTOŚ" z góry mnie podtrzymywał, no serio, nie wiem już jak to inaczej nazwać, 🤭.
Kochanie, wykonujesz najzwyczajniej to, co czujesz, jakkolwiek to nazwiemy! To teraz jeszcze tylko przedstawmy, co napisałaś dziś do Angie, jak wyszłaś do ubikacji.
15:36 Hallo meine Liebe, wie geht’s dir heute? Ich hoffe der Tag in der Arbeit war/ist ok. Ich habe heute ein unglaublich positiver Tag
Aber es kam nicht von sich selbst = ich habe es wieder verdient = mit meiner eigenen Arbeit früher. Vielleicht später erzähle ich dir davon. Und jetzt will ich dir sagen: Das Geld zahle ich dir morgen zurück. Vielleicht gelingt es mir, sogar bis Mittag zu machen. Ich verspreche es.
Du bist einfach ein Engel ![]()
![]()
echt!
To najdroższa, może teraz zaczniesz troszkę o tej ŚRODZIE, 13.XI.24 opowiadać.
Postaram się tyle, ile tylko dam radę, a wypiłam dziś ponownie 2 kawy…i 2x+… Ale już się za to nie biczuje, bo ile można…
Wspaniale, kochanie, niesamowicie mnie to cieszy, że podchodzisz już do siebie w taki właśnie łagodny sposób.
Ale, myślę, że wstawmy tu jeszcze pozostałe rzecz, tj. przede wszystkim z Twojego @, kochana moja, bo u Ciebie przecież niesamowicie wiele się wydarza! Dlatego może zrobimy jeszcze taki plan, w punktach o najważniejszych rzeczach, o których będziesz chciała tu opowiedzieć. To najpierw te Twoje dalsze zapiski z @:
First 2 medytacje UBUNTU, dann fast zaszło🌞 i wstaję
[1:57 / 9:23] GDY DAJESZ SOBIE UWAGĘ, CAŁY WSZECHŚWIAT DAJE CI UWAGĘ…
Schickte per WhatsApp
TrueToYourself/IwillWaitForU/ComeSitByMyGarden/
14:19 -☕ Eis Almond I ZAGUBIONE SERCA, 14:38 – Ende of coffee
MoreLifeMoreBlesings/
WŁĄCZYŁY SIĘ NAPISY, NIE WIEM, WHY…, 🤷♀️/ chce mi się cryyyy…, bo bin już alles przeciążona… so
14:52 -2te Kaffee + Eis Almond I weiter ZAGUBIONE SERCA ,15:13 – Ende of 2te☕ 15:24 – Ende of movie i 2: HISTORIA MIŁOŚCI /MALOWANE ŚWIĘTA
Ok. ale … boooszeee, ja już naprawdę nie wiem, o czym mam teraz opowiadać…
Kochanie, ale spójrz tylko, jaka ilustracja, a raczej z jakim napisem się Tobie tu jeszcze wstawiła?
boooszeee, najdroższa, a jeśli w ten sposób dostajesz również jakieś komunikaty od Wszechświata? Mam tego świadomość, że Ty już niczego nie rozumiesz, tak, jak i my wszyscy tutaj… Ale, co jakby Bóg/ Wszechświat właśnie mówił tutaj za Ciebie?
I co ja mam niby na to rzec? Tak się właśnie czułam, jak włączałam sobie dalej ten film… Bo jakoś, znowu nie do końca nawet rozumiem, dlaczego właśnie chciałam go obejrzeć do końca…
A może właśnie dlatego, że dzisiejszego dnia tak cudownie sobie wypracowałaś swój dobry nastrój! I właściwie już wiedziałaś, że chcesz obejrzeć coś jednak lżejszego… W dodatku, powiedzmy, iż Ty wciąż potrzebujesz wsparcia i najlepiej właśnie kogoś, kto by był dla Ciebie jak taki przewodnik…
Ja zaraz tu po prostu padnę… Przecież chciałam jeszcze odnaleźć ten film w oryginale, bo wiem, że jest on francuski… Ale, cholera, nie udało mi się, a nie będę wpisywała polskiego tytułu do tłumacza…, bo doskonale wiem, że często nie brzmią one w oryginale tak samo jak po polsku… 🤦♀️Nie, ja już naprawdę nie mogę… Jestem zbyt zmęczona o tej godzinie, a jeszcze jutro muszę się dobrze skupić, bo:
- mam przelać Angie kasę za bilety, które mi kupiła
- zobaczyć, czy będę miała wszystkie leki na ten wyjazd…
- poprasować rzeczy i zacząć się już powoli pakować
Kochana, widzę, że jesteś już naprawdę zmęczona… Dlatego teraz, pomimo tego, że wypiłaś 2 kawy [sama już jednak wiesz, że one na Ciebie wcale nie działają…, tak, jak na innych ludzi] To teraz może włączysz sobie ponownie jakąś medytację?
Tak właśnie uczynię i to prawdopodobnie nie "jakąś", lecz ponownie którąś z tymi Aniołami. Lecz najpierw jeszcze chciałabym tu wstawić @ do mojej lekarki, którego kiedyś wysłałam…
Wspaniale, to wstawmy teraz to:
niedz., 3 lis 2024, 19:45 użytkownik Monika napisał:
Dobry wieczór Pani doktor, Co u Pani i jak się Pani czuje? Mam nadzieję, że wszystko w jak najlepszym porządku. U mnie dziś akurat jest wszystko dobrze i czuję się spokojna = a to, jak wiemy najwyższy poziom szczęścia,😉. Lecz, zauważyłam, że u mnie jest raz tak, a na drugi dzień już wcale nie tak dobrze, ale wciąż siebie nie zostawiam i bez względu na to, jak się czuję, choć nie wróć, zwłaszcza gdy jest mi z jakiegoś powodu źle, to "łapię siebie za rękę" i absolutnie nie najeżdżam na siebie, tylko mówię sobie wciąż, że SIEBIE KOCHAM i że siebie NIGDY NIE ZOSTAWIĘ. A muszę powiedzieć, że choć nie przeszłam żadnej terapii, wychodzi mi to coraz lepiej, zapewne też dzięki lekom, a przede wszystkim takiemu własnemu podejściu do siebie z miłością i czułością, jak do najlepszego przyjaciela, ❤️. I również pomagają mi różnego rodzaju medytacje, których sobie słucham. A także przeróżne podcasty, jak np. ten TOMASZ KAROLAK: z czym się mierzył w drodze do szczęścia. No dobrze, to teraz już przechodzę do rzeczy, a mianowicie ostatnio zrobiłam sobie badanie krwi, wyniki w załączniku. I byłam u kardiolog w przych. Św. Ojca Pio, przekażę Pani, czego tam się dowiedziałam:
FAKTY: waga: 60kg/ wzrost: 175 cm/BMI:19.59 [właśnie jeszcze sprawdziłam, co to właściwie oznacza, hehe i w punkt.3.1. Przedziały BMI, odnalazłam to: 18,5–25,0 – wartość prawidłową, więc z tego mogę się tylko cieszyć]. Moje ❤️ również jest w dobrym stanie!🙆♀️ Lecz, oczywiście, nie wszystko było tak cudnie i pięknie… Jakby to Kamyk rzekł: ŻYCIE…,😝 Otóż powiem już to w skrócie, z tych wyników krwi wyszedł mi podwyższony cholesterol i to prawie, jak rzekła ta kardiolog, 3x .🙊🙉🙈
Więc oczywistym, że wypisała mi tabletki, które od tamtego wieczora muszę przyjmować, . Zaleciła mi jednak także przyjmowanie WIT. B 12, bo podobno wyszło, że mam jej zbyt mało, ale w aptece powiedziano mi, że taką rzeczywistą apteczną dawkę tej witaminy, mogę dostać tylko na receptę, a lekarka wypisała mi jedynie receptę na ROSWERA. Więc BARDZO bym Panią prosiła o podanie mi kodu na tę witaminę, skoro można ją TYLKO NA RECEPTĘ NABYĆ. Choć powiem szczerze, że wydaje mi się, że w tej aptece koło mnie mogłam ją kupić BEZ RECEPTY także. No, ale teraz już nie jestem niczego pewna. Zatem będę wdzięczna, jeśli mi ją Pani także wystawi, może nie tylko pojedynczą, a nawet ze 2 opakowania.
Z góry serdecznie dziękuję i pozdrawiam, życząc miłego wieczoru i dobrej już nocy,🫶🤗
11 lis 2024, 17:18 Dzień dobry p. Moniko. Z wyniku morfologii wynika, że może mieć pani niedobór vit B12 i kw. foliowego, ale anemia nie jest duża. Można wykupić preparat bez RP tylko poprosić o tabl, które mają wyższą dawkę vit. B12. Po 3 miesiącach powtórzyć morfologię, gdyby nie było oprawy doktór powinna dać skierowanie poziom vit B12 we krwi. Pozdrawiam.
wt., 12 lis, 13:22
Dzień dobry Pani doktor, W tej "mojej aptece" okazało się, że nie muszę mieć żadnej recepty na tabletki i wykupiłam dokładnie te widoczne na zdjęciu. Ale, muszę się jeszcze tylko pochwalić, że wyjeżdżam do SANATORIUM …. ! Wprawdzie z przesiadką, ale w niedzielę była u mnie niesamowita koleżanka, która mi wszystko po załatwiała, 🤗 A tu podaję link do tego sanatorium: …
/////
Kochanie, doskonale tu widać, że Tobie potrzebne jest wsparcie, właśnie takiego mądrego człowieka jak Simon Sinek… O czym, zresztą napisałaś oficjalnie na LI. To wstawimy jeszcze tylko tę Twoją publikacje stamtąd i następnie zmykasz do medytacji. Choć może najlepiej tak sobie myślę, wstawimy tutaj wszystko, co na tej platformie publikowałaś, bo widziałam, że jaką ulgę poczułaś, gdy to zrobiłaś! Najdroższa, sama już się także w tym wszystkim gubię, ale zacznijmy od tego:
Moi drodzy, teraz podzielę się z Wami moim kolejnym doświadczeniem. Zacznę od tego, co się u mnie dziś wydarzyło…
Generalnie całą sobotę przesiedziałam w domu [foty:1,2], ale po prostu nie miałam żadnej ochoty [ani też potrzeby!], by z niego wychodzić. Więc, najzwyczajniej w świecie, sobie na to pozwoliłam… , bo nauczyłam się już bardzo dobrze siebie kochać, [powtarzam sobie te słowa MIŁOŚCI I TROSKI zawsze! ❤️ A przede wszystkim wtedy, gdy spoglądam do lusterka w moje smutne oczy i widzę własną twarz, zmęczoną już wszystkim, co przeszłam, czego doświadczyłam…] Mówię do siebie wówczas: NIEWAŻNE KOCHANIE, W JAKIM KIEPSKIM STANIE PSYCHICZNYM JESTEŚ, JA CIEBIE ZAWSZE BĘDĘ KOCHAĆ I NIGDY CIEBIE NIE OPUSZCZĘ! I wówczas dostrzegam, że moja twarz zaczyna się coraz bardziej rozpromieniać, bo ta „Mała Mi”, choć próbuje być taka dzielna, to wiem doskonale o tym, że potrzebuje także wciąż poczucia bezpieczeństwa i tego, że jest ważna, a przede wszystkim WCIĄŻ KOCHANA, 🤗. A naprawdę siebie doskonale poznałam, dlatego tak wiele już o sobie wiem! I dokładnie w ten sposób pokazuję, że jestem dla siebie istotna, o siebie dbam i sobie pomagam tak, jak najlepiej potrafię, 🌞.
A dziś wykonywałam ponownie różne "dziwne rzeczy", 😉, poprzez które podświadomie się po prostu "ratowałam", a były to 2 medytacje z ANIOŁAMI: (…) MEET YOUR GUARDIAN ANGEL oraz: Profoundly HEALING Guided Meditation: ARCHANGEL RAPHAEL.
W końcu zaś, do jedzenia włączyłam sobie po raz kolejny ten film: Droga do uwolnienia, który również tutaj Wam udostępniałam.
I już nawet tego nie analizowałam/ "nie rozkminiałam", dlaczego i z jakiego powodu… Określiłabym to raczej, że chyba robię to, co czuję, co podpowiada mi moje ❤️/ intuicja… Choć nie wiem już nawet, czy nazywam to odpowiednio/ prawidłowo… 🤔🤷♀️
A teraz podzielę się z Wami jeszcze moimi osobistymi zapiskami [uprzedzam, że zapewne wpis będę musiała podzielić na części, jak zwykle, 🤭]. No więc zaczynam:
Oglądając ten powyżej wspomniany film, widziałam siebie naprawdę, w co najmniej kilku postaciach, przedstawianych przez te bohaterki…
Jednak, chyba już to najbardziej pokazałam swoim życiem, że przede wszystkim jestem, jak ta lekarka LANA(?).
Teraz jednak spójrzcie tylko, co moja dłoń ponownie zaczęła notować [sama, jakby bez zastanowienia!], gdy oglądałam ten film:
1:21:16 WIĘKSZOŚĆ RZEK ZACZYNA SWÓJ BIEG W GÓRACH, A KOŃCZY W OCEANACH, KTÓREGOŚ DNIA I JA WYLĄDUJĘ W OCEANIE. ALE DO TEGO CZASU BĘDĘ NA RZECE, NIEZALEŻNIE OD TEGO, JAK WZBURZONA BĘDZIE WODA. NIE CHCĘ IŚĆ NA SKRÓTY [mówi to mężczyzna! w tym filmie Ten Guy] (…)
JEŚLI JEST CHOĆ CIEŃ SZANSY, MUSIMY UTRZYMAĆ TEMPO. (…) DAMY RADĘ. [a to są słowa tej lekarki]
/////
No to teraz kolejna część tego mojego życia…
Tak więc, wstawiam to, co jeszcze dziś sobie tu [na moim @] napisałam:
Moi drodzy, brałam już udział w niejednym warsztacie… [wciąż żadnej terapii!] i właśnie podczas ich wszystkich, zawsze, gdy miałam coś o sobie powiedzieć, to przychodziło mi do głowy, ŻE MAM NA SOBIE WŁAŚCIWIE przynajmniej "ODROBINKĘ" (a czasem zdecydowanie więcej…🤷♀️) z tego, czym niemal każdy uczestnik tych warsztatów wtedy się dzielił… 🙉🙈🙊
Zawsze wówczas, czułam się jakaś jeszcze bardziej "wybrakowana/ niepasująca", 🤦♀️.
Zauważcie jednak, że… Jestem naprawdę odważną osobę, bo w końcu zdecydowałam się tym z Wami tu oficjalnie podzielić. Tak, jak wcześniej o tym donosiłam, życie "sprawdziło mnie" już niejednokrotnie. A ja wciąż, [tak naprawdę, robiłam to chyba bardziej podświadomie, niż świadomie, bo jakoś kompletnie się nad tym nie zastanawiałam, po prostu wykonywałam, to co miałam/ mam do zrobienia…😉] I później, jak na to i na siebie jeszcze raz spojrzałam, to dochodziłam do następującego wniosku: PODNOSIŁAM SIĘ NIEMAL PO KAŻDYM „UPADKU” i z biegiem czasu zaczynałam to dostrzegać, że właściwie te najcięższe i najbardziej traumatyczne wydarzenia w moim życiu najbardziej mnie ukształtowały i pokazały mi, jak silną kobietą jestem, ale też zauważyłam, że potrafię być już zdecydowanie bardziej odporna. A co, wydaje mi się, ważniejsze: w obliczu wielu sytuacji udaje mi się pozostać jednak bardziej zdystansowaną. 🙆♀️ Dlatego obecnie potrafię dostrzec, że nie "PRZEZ TO WSZYSTKO", lecz tak naprawdę "DZIĘKI TEMU" stałam się już z całą pewnością „mądrzejsza”. Jak to nawet kiedyś ta Trixi [moja pracodawczyni w Wiedniu] mnie określiła: ICH BIN NÄMLICH EIN KÄMPFERISCHER TYP. Wówczas z tych słów się jeszcze podśmiewywałam, 🤭. Lecz póóóźniej to wszystko zaczęło mi się powolutku układać w taką jedną całość (która wciąż się układa, lecz widzę to coraz bardziej, że powstanie z tego jakieś jeszcze "fajne dzieło"😉.) Ooo matko, kochani… A teraz właśnie słyszę te słowa:
I BELIEVE MY DREAMS ARE POSSIBLE FOR ME🙆♀️❤️🙌
/////
WSPANIALE JEST MÓC DZIELIĆ SIĘ Z LUDŹMI SWOIMI MYŚLAMI. NIE JESTEM DO TEGO PRZYZWYCZAJONA. MIAŁAM TYLKO 1 OSOBĘ W SWOIM ŻYCIU (…)
Powyższe słowa nie są oczywiście moimi (ja także uważam, że jest to fajne uczucie & tak jak ta Vivien również nie jestem do tego przyzwyczajona. Lecz w tym moim życiu miałam akurat 2osoby, ale obydwie już dawno "zniknęły...🤷♀️") są one cytatem z tego filmu: Droga do uwolnienia, który dziś zaczęłam oglądać wieczorem po raz 3ci. Do mojego 2giego posiłku, obiadokolacji, który jadłam dość późno, bo 19:47 – Wrap mit Käse I Wurst I Szpinak + DROGA DO UWOLNIENIA, 20:15 – Ende of Essen
Lecz, kochani, dziś ponownie miałam wspaniały dzień. I pozwolę się tym z Wami podzielić. Bo… jutro już mogę tak tego nie odczuwać, a z całą pewnością zapomnieć, nie tyle, co zrobiłam [gdyż to akurat staram się notować na komórce, na moim @, oczywiście nie robię tego nigdy szczegółowo, bo brak mi na to czasu…🤷♀️] Lecz jedno wiem na pewno, że jutro nie będę już potrafiła przekazać tego tak dokładnie, co odczuwałam, więc robię to teraz. A obecnie czuję się ponownie ogromne szczęśliwa! Lecz, jak zwykle ten stan jest efektem tego, co udało mi się najpierw zrobić, 🤗. Czyli jednak jakiejś mojej własnej pracy,💪.
boooszeee, właśnie obliczyłam ponownie, jaka cyfra wychodzi z dzisiejszej daty i jest to …29! Co daje oczywiście, po zsumowaniu 11, czyli liczbę mistrzowską:
CHARAKTERYZUJE SIĘ WYJĄTKOWO ROZWINIĘTĄ INTUICJĄ ORAZ DUCHOWYM ZROZUMIENIEM. Posiada wręcz nadprzyrodzone zdolności (objawiające się na różne sposoby), ZWIĘKSZONĄ WRAŻLIWOŚĆ, A TAKŻE EMPATIĘ I NATURALNĄ INTELIGENCJĘ. (…)[https://lnkd.in/dSfbziCd]
Lecz naturalnie nie byłabym sobą,🤭, gdybym również nie sprawdziła jeszcze, co mówi Internet o cyfrze 29 i tam znalazłam ponownie niesamowite słowa:
Anielski numer 29 jest wiadomością od Aniołów, która MA NAKŁONIĆ CIĘ DO PODJĘCIA POZYTYWNEJ AKCJI W KIERUNKU TWOJEGO BOSKIEGO CELU ŻYCIA. POSIADASZ NATURALNE ZDOLNOŚCI, KTÓRE MOGĄ POMÓC INNYM LUDZIOM PRZEJŚĆ PRZEZ ETAP PRZEBUDZENIA. Ludzie jak i świat potrzebują twojej pomocy(…)[https://lnkd.in/dSF-nDEM]
No dobrze, to teraz przejdę do faktów. Otóż pomimo tego, że dziś jest wolna niedziela… Albo najlepiej przedstawię to, co mam zapisane w swoim @, co doskonale może pokazać, że wcale nie czułam się tak fajnie od początku dnia, gdyż:
3:50 – WC
Jak desperatka szukam noch w koszu usuniętych kontaktów, if there is somebody from my rehabilitation…
Dann vor 8 mache lauter komp, bo heare something in English [a tutaj miałam na myśli to: MANIFEST YOUR DREAMS! Reprogram Your Mind While You Sleep To BELIEVE IN YOURSELF! You ARE WORTHY.]
8 alarm clock: BetterTogether
Angie o 14 bei mir
So wstaję, ścielę, ubieram się I:IstillHaven’tFound/ThisIsWhy/Don’tWorryAboutAthing/
STAUBGESAUGT & FUßBODEN GEPUTZT, BADEZIMMER GANZ GEPUTZT/WÄSCHE AUF N BALKON AUFGEHÄNGT
11:17 – vor Bath: BetterTogether/ ThisIsWhy/…I AM/ …IstillHaven’tFound/Ish’sSong/
VERGASS WSTAWIĆ WÄSCHE…🤷♀️
/////
Nie, ale JA MUSZĘ TO NAPISAĆ, BO PRZECIEŻ POSZŁAM JESZCZE MYĆ TE NACZYNIA, a zrobiłam to tylko dlatego, że podgrzewałam sobie jakąś już zaparzoną herbatę [prawdopodobnie to jest ta NA SEN, z Rossmanna…]
Kochanie, no nieistotne, mów, co chciałaś powiedzieć, bo doskonale widziałam, jak stałaś tam nad tymi naczyniami, po prostu totalnie już wszystkim znowu wyczerpana, bo Tobie tak bardzo brakuje kogoś do pary…
WCALE NIE "KOGOŚ", bo ja nie chcę być z kimkolwiek!!!! Nie chodzi mi o jakieś "zapychanie dziury" i bycie z kimś, bo… tak byłoby mi łatwiej… Ja już o tym przecież mówiłam, że JA WCIĄŻ MARZĘ O TYM, ABY STWORZYĆ PARĘ, Z TAKIM MĘŻCZYZNĄ JAK SIMON. boooszeee, ale przecież wiem, że drugiego takiego nie znajdę, bo KAŻDY JEST WYJĄTKOWY I NIEPOWTARZALNY! Więc ja coraz bardziej zdaję sobie z tego sprawę, że właśnie POTRZEBUJĘ JEGO!
A teraz chciałabym się jeszcze odnieść do tego filmu [ZAGUBIONE SERCA ], który dziś moja dłoń jednak wybrała… Oczywiste jest, że JA NIE MAM TAKIEJ WSPANIAŁEJ RODZINY! Jak i… wymienię to chyba od myślników, bo tak będzie sprawniej:
- WCALE NIE CHCIAŁABYM, ABY ON ZE MNĄ ZAMIESZKAŁ TU W POLSCE!
- NIE WYGLĄDAM TAK, JAK VALERIE, ani On jak ten ETHAN, lecz obydwoje jesteśmy tego świadomi, że sam wygląd jest niczym tak naprawdę, bo liczy się przede wszystkim ❤️ oraz to, co wnosimy dla drugiego człowieka!
- Ale, powiem jeszcze, co dla mnie jest takie najważniejsze chyba tu w sumie…
- zatem do sedna: ODKĄD TAKA PRZERAŻONA TĄ SYTUACJĄ Z TYM MOIM BYŁYM MĘŻEM, zaczęłam jeszcze dodawać nasze cyfry numerologiczne i… niemal mnie
zamurowało, jak dostrzegłam, że z naszej wspólnej wychodzi numer 44 oraz to wszystko, co tam przeczytałam:
Numer 44 w numerologii to potężna liczba, ucieleśniająca zarówno ciężką pracę, jak i wielką siłę. Jego charakterystyka wskazuje, że dana osoba ma silne inklinacje i wielką wewnętrzną zdolność zarówno do sukcesu materialnego, jak i duchowego. Liczba 44 jest również związana z intuicją i głęboką świadomością własnych wewnętrznych zasobów. Numerologiczna 44 spotka na swojej drodze zarówno szczęście jak i wyzwania. Jednak dzięki jej silnej energii może to ostatecznie przynieść jej wspaniałe nagrody, gdy wykorzysta swoje zalety mądrze i wytrwale.
[https://www.alehoroskop.pl/…/numerologiczna -44.html]
boooszeee, no i ja tu sobie myślałam, że przecież te powyższe słowa/ zdania (głównie przeze mnie pogrubione). Ale…, tak naprawdę to jeszcze bardziej zaniemówiłam, gdy odczytałam to:
Co symbolizuje więc liczba 44? Z całą pewnością jest to liczba zaufania. Niekoniecznie do innych, raczej do samego siebie. Numerologiczna 44 jest bardzo pewna siebie, wierzy w swoje możliwości i nigdy się nie poddaje. Cokolwiek się wydarzy, ona stanie na wysokości zadania. Posiada bowiem ogromną wiedzę, umiejętności i niespożytą energię. Wszystko, czego potrzebuje, to dobry plan działania. W numerologii liczba 44 oznacza stworzenie solidnego gruntu dla obecnych i przyszłych pokoleń. Jej praca prawie zawsze ma ogromne znaczenie dla wielu ludzi. Liczba ta nie zadowoli się zwyczajnym życiem. Musi mieć misję, z której jest dumna. Tylko wówczas w pełni zaangażuje się w wykonywane zadania.
https://astroweb.pl/numerologiczna-44.php
Przecież… JA JUŻ WIDZIAŁAM NAS RAZEM JAKO WSPÓLNY DUET! Oczywiście Simon z pewnością byłby tą osobą, która zdecydowanie lepiej planuje niż ja sama i również mocniej/ solidniej stąpa po tej Ziemi, poza tym ma większą wiedzę niż ja sama… I to oczywiście nie z mojej własnej winy!
A właśnie to chciałabym się jeszcze tym podzielić, że przecież ja się czuję tak "popaprana", a nawet czasami tak cholernie nieporadna, bo … Albo NIE! Opowiem to w inny sposób: ODKĄD PRZECZYTAŁAM TĘ WZMIANKĘ O TYCH PRZYSZŁYCH POKOLENIACH, TO DOSZŁO DO MNIE, ŻE DOKŁADNIE SIMON SINEK JEST TYM MĘŻCZYZNĄ, KTÓRY POMÓGŁBY MI SIĘ TYM ZAJĄĆ I TO WSZYSTKO W TYM MOIM RODZIE NAPRAWIĆ. Doskonale o tym wiem, że PRZESZŁOŚCI NIE COFNĘ, ale w momencie, gdy pomyślałam jeszcze o Kacperku, synu mojego brata… O tym dziecku, ILE ONO MUSIAŁO JUŻ PRZEJŚĆ i wytrwać!
Ja po prostu to wiem, że z kimś takim, jak z nim, mogłabym podpisać się pod tymi słowami:
.
Kochana moja, dobrze o tym wiem, że Ty tak bardzo marzysz właśnie o nim! I fantastycznie, że to przyznałaś otwarcie, że WCALE NIE O KIMŚ TAKIM, JAK ON! LECZ O NIM SAMYM!

boooszeee, a jeszcze wyczytałam to, przed chwilką, i nie pytaj mnie dlaczego właśnie to publikuję, bo ja naprawdę tego nie wiem… Bo serio, nie mam zielonego pojęcia, czy moja osoba / nasze osoby jest/ są urodzona w tych wibracjach… Ja się kompletnie na tym nie znam, 🤷♀️. Wiem tylko, że wydaje mi się, iż musiałam mieć jednak jakieś ważne te Karmiczne doświadczenia, skoro dokładnie takie traumy było mi dane przejść. Ale, też muszę powiedzieć, że właśnie chyba dzięki temu, potrafię mieć tak wiele współczucia/ zrozumienia dla innych…
(…) Uważa się, że osoby urodzone w tych wibracjach przeszły przez wiele ważnych doświadczeń karmicznych, dzięki którym obecnie znajdują się na ścieżce do osiągnięcia oświecenia. Ich misją jest służba innym oraz pielęgnowanie wysokich zasad moralnych, współczucia i ofiarności wobec wszystkich istot.
WIEM JEDNO, ŻE JA TAK BARDZO CHCIAŁABYM ZBUDOWAĆ WŁAŚNIE TAKI WSPÓLNY TEAM Z SIMONEM SINEK! 
To teraz wstawmy jeszcze to, co na tej platformie LI tam opublikowałaś, ponieważ, kochanie, Ty się właściwie do wszystkiego tam otwarcie przyznałaś. To wstawiamy już dalej:
boooszeee, ja naprawdę zaraz oszaleję, przecież weszłam na ten LI, a tam ponownie coś właśnie jego… Ja już naprawdę nie mam siły na nic więcej, dlatego wstawmy raz, dwa, to, co ja tam opublikowałam i zabieram się za medytację!
C.D.
13:13 – Cornflackes i MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI,13:26 – Ende of Essen, przełożyłam wizytę ANGIE na 15 i now na leżaku: MANIFEST YOUR DREAMS…VORTEX
Dodam tylko, że tak się napracowałam, że po prostu odczułam, iż to jednak nie jest najlepszy pomysł, aby koleżanka, która miała mi pomóc w kilku rzeczach, pojawiła się u mnie o tej 14… Gdyż wiedziałam, że powinnam być "fit" [lecz akurat z nią mam to szczęście, że ona doskonale rozumie, iż to nie jest ode mnie zależne…,🤗] Dlatego zaraz, jak udało mi się to nasze spotkanie przełożyć na godz. później, mogłam już na spokojnie, włączyć sobie coś na "przywrócenie siebie", a tym razem moja ręka wybrała właśnie to: Manifest Your Dreams – Get Into The Vortex (…)
I moi drodzy, jak już przyjechała do mnie, to w tak wielu rzeczach mi pomogła! Oczywiście na początku była kawka, a nawet ciasto i chwilkę porozmawiałyśmy, a potem zabrałyśmy się do pracy! Powiedziałam jej, że wiedząc, iż do mnie przyjedzie, uczyniłam sobie listę rzeczy, o które chciałam ją poprosić, a wyglądało to tak: ANGIE:
– SANATORIUM
– BLOG= @ from Asia
– new konto gmail
– ANTYWIRUS [program]
– PLATZ W CHMURZE/ NA GOOGLE
No więc, już przechodzę do właściwie najważniejszej dla mnie rzeczy, którą był WYJAZD DO TEGO SANATORIUM. Zatem, uświadomiłam sobie to już dawno, że… jestem naprawdę inteligentną i MEGA ZARADNĄ kobietą, ponieważ [znowu wydaje mi się, że to nie jest całkiem "tylko moje"…😉], bo dziś naprawdę prócz tego, że Angie mi wszystko wspaniale posprawdzała, napisałyśmy razem @ do tego sanatorium z pytaniami… Myślałyśmy, że ponieważ jest dzień wolny, to nikt nam dziś nie odpowie. Ale już byłyśmy szczęśliwe, że choć to wysłałyśmy. Lecz, jak tylko, ku naszemu zdziwieniu,😮, pojawiła się odpowiedź na naszego @, więc zaraz również tam zadzwoniłyśmy. Właściwie zrobiła to Angie, podając się za mnie, bo o tej godzinie, mój mózg niestety już tak dobrze znowu nie pracował, 🤦♀️, 🤷♀️. A mam to ogromne szczęście, że właśnie ONA jest taką osobą, która nie dość, że pomogła mi się wszystkiego znakomicie dowiedzieć, to również wyszukała mi tam najlepszy dojazd.[niestety z przesiadką, bo żadnego bezpośredniego w to miejsce nie ma]. Lecz, ja naprawdę potrafię się cieszyć z tego, co już mam! Bo wiem, że to dopiero początek! A czeka mnie NIESAMOWITY WYJAZD, który już wiem, że potraktuję jak moje prawdziwe wakacje, których tak naprawdę od dawna nie miałam. A w tym ekskluzywnie jednak wyglądającym ośrodku, będę miała "wypasiony" pobyt [bo: gotowe posiłki/ dużo zajęć w tygodniu, 1 dzień wolny, na odpoczynek i tak przez prawie cały miesiąc, bo wracam dopiero przed samymi świętami Bożego Narodzenia, czyli 23.XII.24!]
A w tym wpisie, kochani, zamieszczam fotki swojej uśmiechniętej twarzy, oraz tego ostatniego późnego posiłku, który sobie jeszcze wykonałam. Lecz kompletnie BEZ ŻADNYCH WYRZUTÓW SUMIENIA, bo stwierdziłam, że przecież tak się napracowałam… No, a poza tym czeka mnie wspaniały wyjazd, którego już nie mogę się doczekać!!!🤗🙆♀️🥰
/////
Moi kochani, niesamowicie się z tego cieszę, że mogę pozostawać na tej platformie całkowicie autentyczna, bo taką osobą zawsze jestem,😉. Czym mogłabym się tu z Wami podzielić…?🤔. Wiem, że lubicie moje autentyczne zdjęcia, jednak dzisiaj niestety nie mam żadnych aktualnych, a nie chcę tu publikować jakichś staroci. Tak więc, zacznę chyba od tego, że ponownie było dziś u mnie BAAARDZO RÓŻNIE, cały dzień spędziłam w domu, ale nie miałam na nic siły, w dodatku, przestraszyłam się znowu, bo bardzo zaczął mnie boleć LEWY BARK [a jak wiemy lewa str. = żeńska]. Choć oczywiście bardzo prawdopodobne, to był także efekt tego, co robiłam w niedzielę, przed przyjazdem Angie do mnie: odkurzałam i myłam podłogę, WSZYSTKO umyłam w łazience, wyprałam, wyniosłam na balkon suszarkę, by nie psuła nam dobrego nastroju. Bo naprawdę wszystko pięknie przygotowałam na jej przyjazd, nawet znalazłam też świeczki i je pozapalałam, wówczas bowiem zrobiło się przytulniej. Taka bowiem jestem, że jak widzę, że mam jeszcze na coś czas, to natychmiast się za to zabieram, o ile, oczywiście mam siły! A na koniec nawet zdążyłam wziąć kąpiel, którą zakończyłam, jak zwykle lodowatym prysznicem. Ja nie robię tego tylko dla zdrowia fizycznego, bo... [możecie się śmiać, ale ja wciąż odczuwam, że noszę na sobie/ dźwigam jakieś nie własne energie], więc zawsze nim to zrobię, a uwierzcie mi wcale nie jest to dla mnie początkowo, po ciepłej i przyjemnej kąpieli, fajne… Jak jednak już postanowiłam, że będę konsekwentna, to tak też to wykonuję! A teraz już nawet nie muszę "bluzgać", jak wcześniej mi się to zdarzało, 🤣. I obecnie, pomimo, że leci z komórki muza [więc nie musiałabym się obawiać, że słyszą mnie sąsiedzi,🤭], to ja po prostu, jak robię sobie ten lodowaty prysznic, to polewam się tą wodą. I, owszem, wykrzywiam się, 😋😜, to jednak zawsze robię to z taką intencją i wypowiadam to na głos, by wszelkie złe energie ze mnie zlazły [PRECZ/WON! do nich mówię,😝] i nakazuję się im ode mnie odczepić!
Jednak dziś miałam jakieś właśnie koszmary, myślę, że najlepiej zrobię, udostępniając Wam tu moje autentyczne zapiski z tego dnia, choć, szczerze mówiąc, byłam na wpół przytomna, jak stwierdziłam, że może powinnam to uwiecznić… Tak więc, zapisałam tam jedynie główne rzeczy:
3:35 – WC
NIGHTMARE ENDLICH… z Gutek [mój były mąż] i Zalwa [była przyjaciółka] w nim:wciąż się gdzieś przemieszczamChybaAlleSDo jakimTrip…dachte,że verlor HandyGutekWoZaginąĺAjaAllTheTimeDachteCoOnByDoNaMyPlatz)…
Tak to właśnie u mnie na @ wygląda. Powiem tylko, co jeszcze z tego pamiętam, że był to jeden wielki "kocioł"… Na koniec, chyba, mój były mąż gdzieś zniknął, a ja "posiałam" gdzieś swoją komórkę…🤷♀️I zaczęłam sobie myśleć: no ok., ale co by zrobiła ukochana osoba, na moim miejscu [oczywiście, ani on, ani też moja była przyjaciółka] takimi osobami dla mnie już dawno nie są, jednak [taka myśl pojawiła się w mojej głowie]. Następnie obudziła mnie jednak moja komórka, która BYŁA przy moim łóżku. Wytrzymajcie tu, proszę ze mną, 🙏
///////
CD. Gdyż to będzie, jak zwykle zresztą, 🤭 "dłuższa historia". A później [teraz] zaczęły się te puzzle nawet układać…, bo np. OBECNIE JUŻ W OGÓLE NIE ODCZUWAM ŻADNEGO BÓLU LEWEGO BARKU! I nawet czuję się wspaniale, bo jestem już o wiele spokojniejsza! 🥰 Lecz oczywiście ponownie JA SAMA TO WYPRACOWAŁAM, 💪. Tak więc, dalsza część tego mojego dnia:
6:08 – ZAŁAMANA BÓLEM I WCZESNĄ GODZ. WYJAZDU WŁĄCZAM ARCHANGEL MICHAEL/RAPHAEL [w ten sposób ponownie się "ratuję"]. Gdyż ja po prostu to widzę, że "w moim przypadku" potrzeba znacznie głębszej pracy i to nie tylko fizycznej! A mam ku temu naprawdę wiele podstaw i również kilka dowodów. Ponieważ, ja serio, nie wierzę w żadne przypadki, tak więc choćby TEN SAM WIEK MÓJ I MOJEGO BRATA, gdy doszło do tych naszych "wydarzeń"…🙈🙉🙊 Poza tym troszkę wyczytałam, ale też i od numerolog słyszałam o tej właśnie liczbie 27, która tak się składa, że "pojawiała się" w moim życiu jeszcze kilka razy. Ale na teraz to zostawię i przechodzę dalej do tych moich zapisków z tego dnia:
Messenger to Angie
Call z Kamyczkiem [ksywka mojego brata], który do mnie, wprawdzie dzień po swoich imieninach, ale oddzwonił, 😉.
~~~~
To już dodaję specjalnie dla Was, gdyż tego w moim @ nie ma. A chciałam tylko rzec, że ponownie wspaniale mi się z nim rozmawiało i opowiedziałam mu, że POD KONIEC LISTOPADA WYJEŻDŻAM DO SANATORIUM I TO PRAWIE DO SAMYCH ŚWIĄT! I niesamowicie się z tego cieszę. Rozmowa z nim już mnie uspokoiła, bo to jest naprawdę luzak. Opowiadałam mu właśnie o Angie, która mi praktycznie w całym załatwieniu tego wyjazdu pomogła, 🙆♀️. Przesłałam mu również wszystkie bilety, które mi ona wysłała na @, by mógł mi je wydrukować. Lecz właśnie dziś jeszcze leżąc w łóżku do niej napisałam taka przestraszona, najbardziej tą poranną podróżą z przesiadką. Oraz tym wszystkim, co jeszcze powinnam tu przed tym wyjazdem zrobić… A nade wszystko tym odczuwalnym bólem mojego lewego barku…🤦♀️ A jeszcze pod koniec tygodnia, wybieram się do mojej rodziny, by wrócić tu ponownie z naszą mamą w niedzielę, gdyż ta w poniedziałek ma tu okulistę, a jadąc ze mną [jako mój opiekun,🤭] będzie miała zniżkę 95%!
OPEN MINERALWATER WITH TEETH [znowu była tak zamknięta, jak ta poprzednia..]
JUŻ NIE BOLI MNIE BARK! [bolał mnie jeszcze oczywiście, ale postanowiłam, że nie będę już nawet tego wypowiadała, lecz przekonywałam moje ciało, że przestaje mnie boleć!]
– WYSŁAŁAM KAMYKOWI TICKETS I INFO O SANATORIUM
– @ TO LEKARKI,
boooszeee, co chwilę SEE SROCZKĘ LATAJĄCĄ OR SIADAJĄCĄ NA LATARNI
13:45 – DOCH KŁADĘ SIĘ I ŚWIETLIK TO ARCHANGEL MICHAEL/RAPHAEL
[wtedy wciąż mnie ten bark bolał, więc postanowiłam, dalej robić swoje „rapować”😋/ zadziałać tak, jak wciąż podpowiada mi intuicja!] A spójrzcie tylko, co się dalej jeszcze działo:
Boże, Boże SROCZKA FLEW NAD MY WINDOW, THANK U SO MUCH 🙏🤗🙆♀️ Powaga, nawet jak rozmawiałam z bratem, to widziałam te ptaki co chwila…
15:13 – bereite Essen vor I:FoundAlove/Darling/I AM (boooszeee,jak mi się chce cryyyyy…)
//////
To, kochani, cała "trylogia", jak zwykle u mnie, hehe,🤭. Lecz teraz będzie już tylko ciekawiej, 😉. To lecimy z moimi dalszymi zapiskami z @:
15:25 – Essen i DROGA DO UWOLNIENIA od ok. 1:20:00, 15:43 – Ende of Essen
Dodajmy, że właśnie tutaj ponownie odczuła tę MAGIĘ, a dokładniej doszło do niej, że właśnie te, jak to Mała Mi nazwała, "PUZZLE" ZACZĘŁY SIĘ UKŁADAĆ. Ponieważ, zauważcie, iż ten powyższy film ma zaznaczone, że mniej więcej od tego czasu: 1:20:00 / 1:40:27 a to było, gdy TA LEKARKA ZACZĘŁA W KOŃCU MÓWIĆ! A popatrzcie tylko, co mniej więcej w tym momencie się wydarzało:
ODZYWA SIĘ DO MNIE kobieta: Psychoterapeuta, Trener Gestalt i EMDR [wpisałam to przed chwilką] Przez Messenger wysłała mi wiadomość. A jak się okazuje, dobrze przypuszczałam, iż zapewne szukałam wcześniej z nią jakiegoś kontaktu. I tak było! Właśnie sprawdziłam: pierwszą wiadomość wysłałam 30.06.2022, 12:20, a następne zapytanie 1.07.2022, 07:09, było takiej treści:
Witam Pani Marzeno, ja naprawdę potrzebuję bardzo pomocy i wsparcia, ponieważ sama już sobie z tym życiem nie radzę… Bardzo Panią proszę o odzew.
Także tak. Widzicie, jak to "wspaniale działa",🤦♀️Gdyż otrzymałam od niej odpowiedź DOPIERO dzisiaj, j, tj. 12.11.2024, czyli rocznikami: 2 LATA PÓŹNIEJ! A odpisała mi:
Dzień dobry Pani przyjmuję w Gdańsku [tu podała adres], koszt sesji to 220 zł. Mogę się z Panią spotkać na konsultację w czwartek o 13.00 pozdrawiam
Po czym ja jej odpisałam, że dziękuję Pani bardzo, ale teraz wyjeżdżam do sanatorium. [Z czego ponownie bardzo się cieszę. Tzn. ja z samego tego pobytu tam już jestem niezmiernie zadowolona )(założyłam, że czeka mnie tam tylko wszystko, co najlepsze, 🫶), lecz po prostu zaczęłam się obawiać tego rannego przejazdu tam.. + ten mój bolący bark…] = KTÓRY, JAK WSPOMNIAŁAM, JUŻ DAWNO PRZESTAŁ MNIE BOLEĆ!🙆♀️❤️ To teraz lecimy dalej:
16:16 – ☕ deser z cake, Joghurt,Mandeln i ….Różne Smaki Miłości:
W TEJ PRACY TRZEBA WALCZYĆ O SWOJE I PRZEDE WSZYSTKIM SŁUCHAĆ WŁASNEGO GŁOSU❤️
≈16:40 – Ende of coffee I next movie 2do wyboru:Z NURTEM MIŁOŚCI I jakiś noch
[dziś, tj. we ŚRODĘ, 13.XI.24, dostrzegła, że tytuł jego to: HISTORIA MIŁOŚCI],
dachte w nic nie klikam zobaczę, kt.mi open. A TAM…CAŁKIEM INNY, BO Stawiam na miłość/ ALL FOR LOVE i to od ok.48:10
No i oczywiście, kochani na koniec obliczyłam jeszcze, jaki to numer wychodzi z tej dzisiejszej daty i otrzymałam 31! A spójrzcie tylko, cóż o nim wyczytałam:
31 wibracja szczególnego wyłapywania okazji w życiu, a więc WYJĄTKOWO SPRAWNEJ INTUICJI. Wibracja liczby 31 UZALEŻNIA WSZYSTKO, CO CIĘ SPOTYKA OD WŁOŻONEGO WYSIŁKU I PANOWANIA NAD SOBĄ. [mi ono jeszcze wciąż tak dobrze nie wychodzi, aczkolwiek uważam, że już tylko w reakcji na sposób myślenia i podejście do życia, zwłaszcza niektórych osób…, 🤷♀️] Proporcjonalnie do wydatkowanej energii, przyjdzie do nas sukces w każdej dziedzinie o którą zabiegamy w tym także finansowy. (…) 31 szczególne wyłapywanie okazji – Małgorzata Brzoza – Numerolog
(…) Anielski numer 31 ma być znakiem od TWOICH ANIOŁÓW ZAPEWNIAJĄCYCH CIĘ O ICH POMOCY. One pomogą ci w uzyskaniu optymistycznego i pozytywnego spojrzenia na życie. DADZĄ CI SIŁĘ, ABYŚ DALEJ PODĄŻAŁ DROGĄ, KTÓRĄ WYBRAŁEŚ, Z PEWNOŚCIĄ SIEBIE I WDZIĘKIEM. 🤗 BĄDŹ GOTOWY NA WZROST TWOICH DUCHOWYCH DARÓW I POTENCJAŁÓW. STANIE SIĘ TO W NOWY, EKSCYTUJĄCY SPOSÓB.(…) Anielski numer 31 – Numerologia i anielskie znaczenie liczby
Zatem, powiedzcie mi proszę, jak miałabym nie być tu niby zadowolona? Gdy otrzymuję TYLE ZNAKÓW I SYGNAŁÓW, nie tylko już poprzez ptaki i piosenki!
/////
My dears, so now I try something in English… I think I should share it now, so that I don’t regret later that I didn’t mention it at all. And, of course I`ll try do as best as I only can. I started writing this yesterday. When I watched last podcast of Simon Sinek, which I also shared with you here yesterday, I came across exactly this [below]. And I think, it couldn’t happen by accident! My gooodnesss, I really don`t know, what should I write here again… to make it substantive, 🤭. But… you know me, I don’t give up so easily & quickly.
And…. exactly since sunday, I felt again how important it`s to be in society. But you know what? I’m going to do the same thing that the man said in that movie [Love Upstream 46:14 / 1:28:55] when he visited his father with his brother… He said that "the suit was already a beginning..." or something like that…😉 I watched it of course again in my native language, but…
Ok., because Im afraid I won't finish what I wanted. And I mean, in "my case" "THIS SUIT" could be for sure compared to my stay in this sanatorium. So I’d say that this stay there will not only be something like "kill 2 birds with 1 stone" [Being with other people, certainly understanding, also "in need for some reason", because I really haven`t seen anyone yet who choose such a stay for herself when he/ she/ it is fully healthy, 😋, but also exercises on myself, my own recovery & overall my better „fitness”, etc.] And now, comes to me also sth else… I would even compare…, maybe not so much my stay there [but… hmmm… who knows…🤭] But certainly it`ll be the first such brave, almost extreme trip itself, because 1) earlie in the morning, 2) with two different means of transport- first by train and then by bus [&the stop will be in a city that I don’t know so well…] & last but not least my heavy luggage...
My gooodnesss I think I still didn`t write here what I realy wanted,🤭.
Regarding this podcast, [Your Gift To The Universe | Simon Sinek] I think I’ll say it directly: I dream of being with such a wise & aware man as Simon… But… something tells me: IT’S STILL POSSIBLE, TO MEET SUCH A MAN IN MY LIFE ❤️🤗🙆♀️
boooszeee, kochani Mała Mi przed chwilką obliczyła jeszcze, jaka liczba wychodzi z tej dzisiejszej daty, ponieważ próbowała to wszystko jakoś "rozkminić". A mianowicie dziś po prostu:
- w trakcie którejś z porannych medytacji, wciąż
"rozmawiała", a właściwie dziękowała siedząc przy oknie, OP(A)NIOŁOWI, czyli swojemu zmarłemu dziadkowi - od dziś zaczęła przyjmować KWAS FOLIOWY, który usłyszała właśnie po tych badaniach krwi, że powinna przyjmować, a ponieważ MAŁA MI MUSI NIESTETY WCIĄŻ SOBIE KAŻDĄ WZIĘTĄ TABLETKĘ zapisywać, a już tym bardziej godzinowo, tak mniej więcej..
Dobrze, kochana, czy Ty widzisz, iloma rzeczami Ty się musisz zajmować? Naprawdę jestem pewna, że nawet sam Simon Sinek nie musi wykonywać tyle, co i Ty, ale co tu jest jeszcze najtrudniejsze w tym Twoim przypadku, że zostałaś przez to życie już wystarczająco doświadczona! Teraz już wzięłaś [i oczywiście musiałaś to sobie zapisać, wraz z godziną!] i MELATONINĘ oraz ten lek ROSWERA.
Roswera to lek obniżający stężenie cholesterolu we krwi./Roswera jest lekiem zmniejszającym stężenie lipidów we krwi. Stosowanie tego preparatu pozwala kontrolować stężenie cholesterolu i lipoprotein we krwi, a także zapobiega zmianom miażdżycowym.
boooszeee, nie wiem, po co ja to jeszcze teraz na wieczór czytam, jak i tak przecież niewiele z tego rozumiem…
To, najdroższa, teraz już rozścielamy i myślę, że najlepszym będzie już opuszczenie na wieczór/ na noc tej medytacji z Aniołami, a włączysz ją sobie rano, po obudzeniu się,. Tak, jak i dzisiaj! A teraz ponownie włączysz sobie tę, co ostatnio: MANIFEST YOUR DREAMS! Reprogram Your Mind While You Sleep To BELIEVE IN YOURSELF! You ARE WORTHY. I utulisz siebie do spanka!

