16:36

Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️: 11./13.I.2025
Kochanie, nie wyobrażam sobie tego, byś dalej gromadziła to wszystko w swojej głowie. Najdroższa, przecież doskonale wiesz o tym, jak ważne jest w końcu "wypuszczanie tego" z siebie, może nie użyłam tu najlepszego sformułowania, ale wiesz dobrze, co mam na myśli.
Tak, rozumiem, chodzi Tobie o zwyczajną rozmowę, by móc dać „ujście” temu, co się wciąż w mojej głowie gromadzi. I tak masz, oczywiście rację, bo tak wiele się tego wszystkiego w tej mojej głowie nagromadziło już… Jednak, ja przecież nieustannie nie znajduję na to czasu, by to zrobić… Jak ja przecież wciąż nie mam uprzątniętego tego mojego mieszkania,
.
Owszem, moja droga, nie masz, ale kochanie ILE TY TUTAJ MUSISZ WYKONYWAĆ SAMA RZECZY! To naprawdę, uwierz mi, jestem tego po prostu pewna, że nie wiele osób, o ile w ogóle ktoś [będąc w Twojej sytuacji!] by to potrafił. Dlatego, choć jeszcze nie nadałaś żadnego tytułu temu wpisowi, ani też muzyki, to przedstawmy tu proszę, co Ty każdego dnia tu wykonujesz.
No dobrze, już nawet wydaje mi się, że gdzieś był ten tytuł, jaki chciałabym nadać temu wpisowi…. boooszeee, ale ja naprawdę na nic już tu nie mam siły…
Najdroższa, ale spójrz tylko, już pięknie zaczęłaś, bo przypięłaś tu i informację o tej Twojej zrzutce, oraz dodałaś dzisiejszą datę, a dzisiaj jest właśnie SOBOTA, 11.I.2025. Także zacznijmy może tylko od tego dnia, bo przecież pamiętasz, że 
No właśnie, cholera, sama widzisz, nawet już nie pamiętam znowu, jak mogłabym tutaj te ilustracje powiększyć… Co ja wtedy robiłam i jak to było… 🤔
Moja cudna, dojdziesz do tego, jak i do wszystkiego, do czego doszłaś! A teraz skupmy się przede wszystkim na tym, czym chciałabyś się podzielić.
boooszeee, no przecież wiesz, że tego jest taaaak wiele, że ja naprawdę nie potrafię już tego ogarnąć…🤦♀️
A co Ty na to, abyśmy zaczęły tymi słowami?
Także, kochanie, proponuję od tego, co wcześniej tu robiłyśmy, nad czym pracowałyśmy tak dzielnie, czyli o opowiadaniu tego, co u Ciebie miało miejsce TYLKO dziś!
2:32 – nach WC watched movie from SS WOMAN WITH NO FAMILY my gooodnesss, again see that’s about me but this time it’s incredible true mine
≈6:10 – ALIGNMENT AFFIRMATIONS:) Boże/Wszechświecie BŁAGAM POMÓŻCIE MI, BO wydaje mi się,że robię, co mogę…, but still not enough
8:21 – odsłaniam Window= see piękny śnieg/ pomyłam naczynia, waga fast 59/Gesicht = PETERSILIEWASSER, esse LEINSAMEN,
❤️❤️✨ BIN STOLZ, DASS ICH NUR 0,5 MIRTOR NAHM!!! ✨❤️❤️❤️
Soll auf r Zettel schreiben my LIST TO DO
Wszechświecie jaka ja doch bin klug:
Gestern po tym „super treffen” wracając tramem home, zaszłam noch do Lidla (trotz keinen Rucksack!)
8:45 – GUA SHA I NEUROLOG MASSAGE.+ Świetlik to ALIGNMENT AFFIRMATIONS:), 9:11 – wstaję
Przepisuję tę medytację/wrote @ to Babicz/
feeling myself up again not only with oxygen but with life force energy
ZNALAZŁAM KAPEĆ I NAKRĘTKĘ OD BLACK KULI
10:08 – statt: PracticeMakesProgres przełącza się na: BeholdTheLight/ Water
Called MUM for Frühstück: told me, że OMAS TAG W STYCZNIU, Kacpi u niej, bo do Marcina wieder SIMSON, mum immer see zagrożenia
10:47 – Müsli I POD SŁOŃCE/ Trinke Calcium
11:21 – Ende call Edytka thanks jej for clothes, ta z man u syna w Warsaw
I am here for a powerful reason
there is intense and tremendous purpose for my life/ everything I am experiencing is helping me to express myself
12:31 – NIE MAM POJĘCIA, WHAT TO DO i:IstillHaven’tFound/
13:11 – Müll I z kijkami I:ComeHome/ 13:21 – staje, by call Angie IstillHaven’tFound
13:42 – at home, IMMER NOCH REGELBLUTUNG, FEEL JAK JAKIŚ CHOLERNY „POPAPRANIEC„.
CALLED ANGIE I TOLD JEJ, ŻE MY OWN MUM AUCH MNIE NERVT
14:15 – Wrap, Szpinak I WOMAN WHO STAY SILENT, ≈14:30 – Ende of Essen
15:13 – szukałam i znalazłam to, WOS wollte *
Tu dodajmy, że Mała Mi najpierw zobaczywszy post na LI Dr. Reza Hafiz, 1.Manager | Jurist | Arzt | Vorstand am Institut für HealthCare Management an der Universität Marburg | Herausgeber von rezahafiz.com skrócimy już to tak, że ten Niemiec, który także jest m.in. lekarzem i prawnikiem w ten sposób zakończył swój wpis tam o tym, jak ocenił w średnim wieku schorowaną kobietę, która przybyła na izbę przyjęć wraz ze swoim synem… A końcówka jego komentarza wyglądała tak:
(…) Inmitten des Schmerzes und der Ungewissheit fand sie noch Worte, die einem anderen Menschen Kraft und Zuversicht gaben: „Du bist stark. Du schaffst das.“
Und ich sah mit meinen eigenen Augen, wie stark Menschen sein können, wenn sie lieben.
Co nasza bohaterka skomentowała takimi oto słowami… , jednak, kochani, ponieważ Mała Mi jest już tak szalenie na wszystko zła, bo… przemęczona! Tak więc, póki co, zostawiamy to.
15:40 – mache
i: SelfLove/ PRAYER
/I AM/BetterTogether
15:54 –
+ i weiter SS., 16:11 – Ende of 
//////
Kochanie, a spójrz tylko, co jeszcze zrobiłaś!
- na LI w swoim wpisie dostrzegłaś ten właśnie cytat i zaraz uczyniłaś z niego tytuł tego wpisu!
- dalej w końcu zobaczyłaś, ile pieniędzy udało się Tobie zebrać w tym roku z 1%, a przecież dzisiaj próbowałaś się tam ponownie dodzwonić, ale w końcu doszłaś do wniosku, że oni chyba pracują w tych godzinach, które słyszałaś, ale od pon. do pt. A Ty, kochanie, pamiętałaś, że dokładnie tak za pomocą serduszek tę informację sobie zapisałaś, tylko już nie pamiętałaś, jakiego dnia… A właśnie to sprawdziłaś, że był to CZWARTEK, 09.I.2025
❤️❤️❤️CALLED BALIAN=6382 ❤️❤️❤️
7:05
(…)
Mamy, kochani, kolejny dzień, którym jest PONIEDZIAŁEK, 13.I.2025. boooszeee, a Mała Mi obliczyła przed chwilką, jaka cyfra wychodzi z dzisiejszej daty i tu mamy 23, w pierwszej kolejności pomyślała, że 2+3= 5, co daje jej numer! Ale przypomniało jej się, że kiedyś chyba wpisała całą tę cyfrę i również taka jej się wyświetliła. A teraz spójrzcie, co pod tym znalazła:
Anielski numer 23 jest stworzony z atrybutów i energii cyfry 2 oraz numeru 3. Anielska dwójka użycza od siebie wibracji równowagi i dwoistości (dualizmu), kooperacji, współpracy i dyplomacji, zaufania oraz nadziei, służby oraz służenia wyższym celom, twojemu przeznaczeniu oraz misji duchowej. Numer trzy z kolei, daje energie rozwoju i wzrostu, radości i optymizmu, wyrażania siebie, wsparcia i asystowania, kreatywności, urzeczywistnia pragnień i przyciągania marzeń. Numer 3 także nawiązuje do Wniebowstąpionych Mistrzów. To wszystko sprawia, że kombinacja cyfr 2 i 3 tworząca anielski numer 23 rezonuje z energiami charyzmy, komunikacji, dwoistości oraz towarzyskości. Numer 23 także może być powiązany z wibracjami anielskiego numeru 5 (2+3=5).
Anielski numer 23 niesie wiadomość która ma nakłonić cię, abyś zaczął korzystać z twoich naturalnych talentów, umiejętności oraz kreatywności, aby wprowadzić radość oraz szczęście do życia innych, ale także i twojego. Zawsze bądź szczery komunikując się z ludźmi w twoim otoczeniu, nie ukrywaj niczego, nie owijaj w bawełnę. Twoja szczerość i rada podczas prowadzenia konwersacji, szczególnie na ważne tematy, będzie zawsze doceniana i dobrze przyjęta. Szczerością i dobrą radą oraz innymi dobrymi uczynkami, staraj się pomagać innym w codziennym życiu. To co dajesz Wszechświatowi każdego dnia wraca do ciebie, więc zachowaj pozytywne podejście i optymistyczne spojrzenie na sprawy, a to sprawi, że twoje życie będzie zawsze pełne harmonii i równowagi.
http://www.cerestial.pl/anielski numer 23…
Najdroższa, spójrz tylko, jest tak, jak myślałaś 2+3 daje także Twoją 5!
Tak, wiem, ale to i tak mnie wcale nie pociesza… Bo wciąż jestem na siebie zła o tyle rzeczy… i jeszcze wciąż ten cholerny bałagan,
.
Ok., kochanie, ale teraz jeszcze raz przeanalizujmy wszystko, co się u Ciebie działo. Najlepiej posłuży chyba temu to, co sobie codziennie zapisujesz na swoim @. Lecz chciała Ci tylko przypomnieć, o tym, co dzisiaj podobno ma nastąpić.
boooszeee, tak, wiem, przecież jeszcze wczoraj [i chyba przedwczoraj] pisałam o tym na LI. Ja się przecież kompletnie na tym nie znam, ale… przecież dobrze o tym wiesz, że ja również to jakoś odczuwam… A jeszcze dziś znowu wyczytałam to:
(…) Pełnia w znaku Raka to wyjątkowy czas, ponieważ Rak, jako znak związany z emocjami, rodziną i bezpieczeństwem, kieruje nas ku wewnętrznej refleksji i głębokim emocjonalnym procesom. Twoje podsumowanie tematów jest bardzo trafne!
Jak czytamy na stronie Moonset Story, 13 stycznia 2025 roku pełnia w Raku przynosi i energię emocjonalną i zachęca do refleksji nad rodziną, emocjami, przeszłością i naszymi wewnętrznymi fundamentami. Co jest dla nas ważne w tym czasie?
Uwalnianie emocji – to dobry moment na oczyszczenie nagromadzonych emocji, np. pisanie o swoich uczuciach, medytację lub wyrażanie ich przez sztukę.
Budowanie poczucia bezpieczeństwa – warto się zastanowić, jakie rzeczy lub rytuały sprawiają, że czujesz się „jak w domu”. Może to być otaczanie się ulubionymi przedmiotami, kontakt z bliskimi osobami, gotowanie domowych posiłków.
Praca z przodkami i rodem: rytuały wdzięczności wobec swoich przodków mogą pomóc w uzdrawianiu relacji rodzinnych i w lepszym zrozumieniu własnych korzeni. Ta pełnia zachęca do introspekcji i powrotu do swojego wewnętrznego „domu”.
No właśnie, najdroższa, to doskonale pokazuje i że masz prawo się tak czuć, ale również, że to jest czas, w którym… hmmm… chyba masz także wiele do zrobienia…
Przecież, cholera jasna, ja mam każdego dnia wiele do zrobienia! Więc już mnie nawet tym nie denerwuj, 😡.
Dobrze, najdroższa, ale cieszę się, że w końcu wypuściłaś choć troszkę z siebie tych emocji! To teraz zajmijmy się tym, co mamy do zrobienia. Proponuję, jak zawsze, abyś zawarła to wszystko, o czym będziemy tu opowiadać w tych punktach/ hasłach. 🤗
No dobrze…, to zacząć chyba powinnam od tego, co jeszcze wcześniej opublikowałam na LI, od tego hasła właśnie zacznę:
- PUBLIKACJA NA LI
- …
boooszeee, ja już naprawdę nie wiem, co mam tu jeszcze wpisać, chce mi się bowiem wciąż tak cholernie płakać…
No właśnie, najdroższa, myślę, że to byłby kolejny dobry punkt! Czyli właśnie:
2. NIEUWOLNIONY PŁACZ
Nie, ja teraz tak nie potrafię i nie mogę! Przecież ja nie jestem taką osobą, która….
Która, co, kochanie? Przecież Ty, Najdroższa, wciąż pokazujesz całą sobą, że Ty nie będziesz na nic czekać, jak choćby dziś…, ale najpierw spróbujmy wstawić to, co opublikowałaś na LI wczoraj..
„NIE DBAJ ZA BARDZO O WYNIK”
Moi drodzy, nie wiem, czy przypominacie sobie to, co wczoraj pisałam o tej PEŁNI KSIĘŻYCA, która wypada wprawdzie dopiero jutro o 23.26… Ale chciałam się z Wami tu podzielić tym,co miało miejsce dziś u mnie. I tak,dobrze o tym wiem,że to są nadal rzeczy, zdecydowanie bardziej nadające się na mój blog. ALE… po miesięcznej przerwie, już mi się „trochę zapomniało”,🤷♀️. Lecz wiem, że jeszcze do tego dojdę,w końcu ja jestem z tych, którzy się łatwo nie poddają,no a bynajmniej nie od razu,😜. A teraz przedstawię Wam mniej więcej,co się u mnie dzisiaj działo. Ponieważ, kochani,znalazłam jednak siły, by „coś” robić. Wprawdzie mój „MORDOR” wciąż nie jest ruszony, 🤦♀️. Ale nie mam już na to spiny, mówię sobie, nieważne, że idziesz powoli,najważniejsze, że wykonujesz te „SMALL STEPS” spójrzcie tylko, co zapisałam sobie na @:
Umyłam naczynia/przesypałam Cornflackes/machte & esse now LEINSAMEN,Gesicht=PETERSILIEWASSER& AUGENCREME
9:25 – GUA SHA I NEUROLOG.M.+ŚWIETLIK to ARCHANGEL MICHAEL… fast 2x, bo przewijam na „odcinanie”, bis 12 -listening das,was kommt [pamiętam,że…., cholera, zapisałam tego tytuły =wszystko było po ang! Wprawdzie były momenty, że leżałam jak niemal zahipnotyzowana, bo po prostu czułam, że w tym wszystkim był jakiś przekaz dla mnie i wpisywałam to, co się pojawiało -te tytuły, a później patrzę, ZNIKNĘŁO MI, 🤷♀️😡. Ale stwierdziłam, że no trudno, najwidoczniej tak też miało się stać.] Doch 12:35 – podnoszę się zBett 12:47-ThisIsWhy(&just Ican’t…)/AllTheLoveInTheWorld/..CanIBeCloseToU/HeavenIsHere/OhMyChildIknow/IstillHaven’tFound/
13:21 – MANIFEST YOUR MOST WONDERFUL FUTURE..12:50 – Ende,inzwischenIn rKüche koche Haferflocken mit 🍎,Nüsse & getrocknete Pflaumen
14:03 -☕Müsli mitKefir&first auf DE:HÖRE DAS JEDEN TAG! – Befreie dich von Sorgen,Angst &Unruhe…,aber Werbung, dlatego przełączam na „sister”,6PRAW WSZECHŚWIATA [tak naprawdę, muszę przyznać, że odkąd w mojej głowie pojawiła się taka idea, iż zrobię, co mogę, to już wiedziałam, że włączę sobie to nagranie!]
✨ ZAUWAŻCIE TYLKO, CO MOJA DŁOŃ ZACZĘŁA ZAPISYWAĆ:✨
≈24:30 PRZYCIĄGAMY PO TO, ŻEBY SIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ
24:27 KIEDY OBCIĄŻASZ RZECZYWISTOŚĆ ZEWNĘTRZNĄ, CZY INNYCH LUDZI, POZBAWIASZ SIĘ ENERGII/ OBNIŻASZ SWOJĄ WIBRACJĘ
24:54 MOŻEMY MIEĆ WSPIERAJĄCE INTENCJE, ALE I TAK, JEDYNĄ RZECZĄ, KTÓRĄ MOŻEMY ZROBIĆ DLA INNYCH, TO ROBIĆ DLA SIEBIE, PODNOSIĆ WŁASNĄ WIBRACJĘ, BO DZIĘKI TEMU, DZIELIMY SIĘ WŁASNĄ WIBRACJĄ, KIEDY PRZEPŁYWA PRZEZ NAS ŚWIADOMOŚĆ ŹRÓDŁA „JA JESTEM”= TO DZIĘKI TEMU PROMIENIUJEMY TEŻ DOBRĄ ENERGIĄ, „ZARAŻAMY” DOBRĄ ENERGIĄ INNYCH🙌 (…)
1) ŻYCIE ZAWSZE PRÓBUJE CIĘ CZEGOŚ NAUCZYĆ = BIERZ LEKCJE OD SWOJEGO ŻYCIA. JEŚLI NIE PRZEPRACUJESZ LEKCJI, WRÓCI (DO CIEBIE) Z JESZCZE WIĘKSZĄ SIŁĄ
KARMA = WIBRACJA, ZMIENIAJĄC WIBRACJĘ, ZMIENIASZ SWOJĄ KARMĘ
DOKŁADNIE TWOJE ŻYCIE JEST TAKIE JAK JE TRAKTUJESZ/ JAK SIEBIE TRAKTUJESZ /
❤️ CO SPRAWI, ŻE W TYM ROKU BĘDĘ BARDZIEJ SPEŁNIONA?/ CO SPRAWI, ŻE W TYM ROKU POCZUJĘ W PEŁNI SIEBIE? ❤️
Najdroższa właśnie tym wpisem pokazałaś już, jakim Ty jesteś człowiekiem! A poniżej to, co opublikowałaś tam jeszcze wcześniej:
boooszeee, moi drodzy, dopiero na to się natknęłam, bo już czułam się, jakbym była jakaś, co najmniej „popaprana”`, 🤦♀️[M.IN. wciąż brak sił na sprzątnięcie chaty i zrobienie czegokolwiek… No po prostu ogólny „marazm”…🤷♀️] Ale… odkąd przeczytałam to, co Wam zacytuję [choć, ja naprawdę nie należę do osób, które zwalają swój nastrój na coś jeszcze, a tym bardziej na takie „nieziemskie rzeczy”!😜] Jednak, jak tylko odnalazłam pewne wyjaśnienie dla mojego stanu, to już zaczęłam być dla siebie bardziej łagodna i wyrozumiała. Na początku pomyślałam, że to może być skutek zmniejszonej dawki tabletki, którą dziś wzięłam przed snem. Lecz teraz właśnie natknęłam się jeszcze na ten artykuł: „Pełnia Księżyca w styczniu to tak zwany Wilczy Księżyc. Pierwsza pełnia w 2025 roku jest naprawdę wyjątkowa. Co się dzieje w czasie pełni? Księżyc w styczniu może mieć olbrzymi wpływ na nasze życie, nastrój, emocje i samopoczucie. Dla wielu osób to czas zmian i rewolucji w życiu, moment zamknięcia przeszłości i podejmowania ważnych decyzji. Wilczy Księżyc przynosi silne napięcia, budzi skrywaną energię. Niektóre znaki zodiaku odczują najmocniej wpływ Pełni Księżyca w styczniu. (…)Ten niezwykły Wilczy Księżyc w pełni będzie najlepiej widoczny 13 stycznia 2023 roku o godz. 23:27(…)” A dalej również te słowa, które już mi właściwie część rzeczy wyjaśniły: „Astrologowie potwierdzają, że pełnia Księżyca symbolizuje punkt zwrotny, kulminację, zakończenie lub przebudzenie, A ENERGIĘ i WPŁYW KSIĘŻYCA W PEŁNI MOŻNA CZUĆ 3 DNI PRZED I 3 DNI PO LUNACJI.” [https://lnkd.in/du3gdd7P]
Ja wiem już, że tak niestety (?) mam, iż wszelkie „niebieskie/ kosmiczne zmiany” odczuwam intensywniej, 🤷♀️. Gdyby się to jeszcze komuś z Was przydało, puszczam dalej:
If this finds you before January 13th, it’s for you 🌟 Full Moon January 2025 Affirmations
Dobrze, najdroższa, to skoro włączyłaś nam ten film: Miłość Bez Przymiarki, z którego właśnie pochodzi poniższy cytat, to teraz proponuję nam zrobienie jakiegoś obiadu i włączenie go sobie dalej, tak, jak i do pierwszego posiłku i tej kawy. A również uważam, że Twoja dłoń wybrała dokładnie ten film, bo go potrzebowałaś! I tak, wiem, że początkowo włączyłaś sobie Ukryte Piękno, za chwilę doszłaś jednak do wniosku, że NIE, to chyba nie jest film jednak na teraz dla Ciebie… I dlatego zmieniłaś na jednak ten, co powyżej.
STWORZYŁAŚ COŚ, MIMO PRZECIWNOŚCI. I TO JEST PIĘKNE!
//////
boooszeee, ja zaraz zwariuję, ten … Simon właśnie ponownie wrzucił ten filmik [SHORT]: Are You Ready to Listen? I oczywiście opowiada znowu o tej swojej przyjaciółce, która … Ahhhh… ja już naprawdę nie mam siły, to jest przecież ten filmik, który chyba kiedyś nazwałam „EIGHT MINUTES”… Ja, kur…, serio, nie rozumiem, po jaką cholerę on to robi?!
Najdroższa, wspaniale, że o tym zaczęłaś, bo myślę, że jest tu coś, co byśmy mogły kontynuować…
Jak ja naprawdę nie wiem już nawet, co mam tutaj mówić…
No właśnie odnośnie tych jego filmików, zacznij coś w końcu…
Ale, co ja mam tu niby powiedzieć?
Wszystko! Kochanie, naprawdę wszystko, co czułaś/ czujesz i jakie myśli temu wszystkiemu towarzyszyły.
Hmmm…🤔 Sama już nie wiem…
To może najlepiej będzie, jak zaczniemy od tego, co Ty sobie notowałaś w tych swoich @, a poza tym, najdroższa zawsze przecież byłaś tego zdania:
Więc, potraktujmy ten dzień, wieczór, jako taki moment "OCZYSZCZANIA" & PORZĄDKÓW choć w swojej duszy i głowie, bo obydwie wiemy, że to jest przecież najważniejsze!
Nie, Boże, ja nawet nie bardzo już wiem, od czego by tu zacząć… Patrzę, cholera w te @, a tam wszystkiego tyyyleee, że teraz to już nawet mi samej trudno się w tym połapać…
To, powiedz, to co sobie po prostu zawsze myślałaś.
Przecież wiesz, że było róóóżnie, bo raz mi bardzo imponował i niezmiernie go podziwiałam za jego wiedzę, a jeszcze to podejście takie psychologiczne, mądre. Czasem jednak oglądałam te jego filmiki [które wychodzą co chwilę z jakiejś inne platformy, czy jak to się nazywa, 🤷♀️] I jak na początku czułam, że on ze mną poprzez te nagrania rozmawia/ komunikuje się [o czym zresztą pisałam nawet otwarcie na LI, podczas tego mojego miesiąca w tym sanatorium], że nawet nimi mnie jakoś zawsze próbuje wesprzeć.
Zgadza się, kochanie, bo ja również takie wrażenie odniosłam. A poza tym tak samo, jak i Ty, pomyślałam o tym, iż ten jego zmieniony wygląd w tych filmikach, był zrobiony specjalnie, abyś mogła odróżnić, które z jego filmików/ nagrań są adresowane specjalnie dla Ciebie, podczas Twojego pobytu w tym sanatorium. Jakby poprzez to próbował Tobie pokazać, że właśnie jest tam z Tobą, że nie zostałaś sama jednak.
No… boooszeee, również takie wrażenie odnosiłam, że uczynił to specjalnie dla mnie, wtedy. Bo szczerze mówiąc nie miałam za bardzo czasu, by to jeszcze jakoś obliczać [choć pierwotnie myślałam, że tak zrobię i wtedy do tego dojdę…] Ale przecież ja nie mam na to czasu! Ale, muszę to w końcu z siebie wyrzucić! Bo… powiem szczerze, że niektórymi nagraniami wręcz mnie zadziwiał, jak choćby tymi [rzucę tak na szybko]: A Woman With No Friends | The Most Powerful Speech By Simon Sinek,…
A już naprawdę urzekło mnie niesamowicie to: A Woman With No Family||”The Most Powerful Speech By Simon Sinek”|| Tu właśnie użył tych stwierdzeń:
rise from the ashes/ It is the kind of strength that comes from facing the harshest storms and learning to dance in the rain
I dokładnie po tym już jakby dał mi znowu znać, że jednak czytał tego mojego bloga. Bo przecież to są jakby słowa stąd wzięte…, to ja tak o sobie na nim pisałam!
Tak, kochanie, dokładnie tymi słowami to ujęłaś:
(…) i tak to chyba już zostało, można mnie przewrócić, poturbować, ale i tak powstaję…, trochę, jak fenix z popiołów ; ) Bo NIE WAŻNE ILE RAZY UPADNIESZ, NAJWAŻNIEJSZE JEST, ILE RAZY BĘDZIESZ W STANIE SIĘ PODNIEŚĆ!
Poza tym, jak się nie mylę, masz tam również gdzieś napisane…
boooszeee, moi drodzy, wiecie do czego tu doszło? Spójrzcie tylko, cóż zapisała sobie dalej dziś w @ [celowo ujmiemy to w innym kolorze, aby się już tutaj bardziej nie gryzło… Więc to będzie po prostu w kolorze zielonym:
SZUKAM WPISU STH. z „TAŃCZYĆ W DESZCZU” I… NATRAFIAM na wpis: PUŚĆ TO, CO CI NIE SŁUŻY! – NIESKLASYFIKOWANA
A w nim o SIMONIE SINEK (C -poprawiłam na K!)
Tutaj już, kochani, to, co w tym wpisie znalazła…😮 To oczywiście się wstawiło, jak próbowała tu wstawić jakiś obrazek przedstawiający zdziwienie, 😉
A tu fragmenty z tego właśnie jej wpisu [dalej w zieleni]
(…) Tak jakby przy kolejnym utworze, otwierały się jakieś kolejne drzwi we mnie… Bo nie wiem już, jak inaczej mogłabym to wyrazić… W każdym razie naprawdę tak bardzo to czułam…, że wysyłamy sobie właśnie z Simonem, jakieś wibracje i energie… To było dla mnie tak niesamowite wręcz…
Poważnie trwało to tak długo… , tych piosenek mam na tej liście bowiem aż 22… I naprawdę wydawało mi się, że przy każdej coś sobie przekazujemy… Z tych, które odczuwałam wówczas najbardziej to: Alexia Chellun | The Power Is Here Now | Official Music Video, Ajeet Kaur – Peace [Official Music Video] – YouTube, Peia Blessed We Are – YouTube, Danit – Naturaleza (Mose Edit) – YouTube, Ayla Schafer „Vuela con el Viento”, Beautiful Chorus – Inner Peace, Wodymidaj – Kwiat Jabłoni, Rising Appalachia – Harmonize (Official Music Video), Mose & Suyana – Raise Your Voice
Nie, ja tu naprawdę zaraz zwariuję!!! Boże/ Wszechświecie, co mi znowu próbujecie powiedzieć? Przecież ja nawet nie dokończyłam tego, co chciałam… Dlatego, pójdę już chyba choć umyć tę wannę, by móc się w końcu w czystej wykąpać..
