„Siła spokoju” (ang. Peaceful Warrior), reż.Victor Salva
20:08
❤️: 28.II.2025
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, gdyż zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Mamy ostatni dzień lutego, którym jest PIĄTEK, 28.II.2025. A Mała Mi jest totalnie załamana znowu… Właściwie zaczęło się od tego, że na LI opublikowała dziś to: Overthinker are probably the best people to date 🌹/ Keanu Reeves #keanureeves #motivational #motivationalvideo #quotes #inspirationalquotes.
Nie mam siły, by teraz o tym opowiadać! Chce mi się, kur…, tak ryczeć i nawet tego nie potrafię! A pomijam już to wszystko, co mam jeszcze tu do zrobienia! Przecież, czy ktoś w ogóle pomyślał o tym, że jestem tu całkiem sama??? I NIE! To wcale nie jest moją siłą!!! Jestem po prostu strasznie samotna i… mam już tego dość! Ja tak bardzo potrzebuję kogoś, kto potrafiłby się mną zaopiekować także! Oraz mi w tym wszystkim również pomagać… boooszeee, ja tu po prostu zaraz umrę… Tak bardzo potrzebuję właśnie takiej BRATNIEJ DUSZY! Pomocy, przecież ja nie mam tu nikogo takiego… 
A tak bardzo chciałabym, mieć kogoś takiego, kto potrafiłby nie tylko powiedzieć mi takie słowa, jakie widoczne są tym obrazku wyróżniającym ten wpis, ale także by tak właśnie czynił!
Dobrze, kochanie, to na tyle już skończmy, bo widziałam już nawet, że spoglądałaś na swój kalendarzyk miesiączkowy, za ile dni powinna ona u Ciebie być… Podejrzewałaś już bowiem, iż to może właśnie z tego powodu się teraz tak nie najlepiej czujesz. Lecz, najdroższa, wiemy tu wszyscy dobrze, że tych powodów jest co najmniej kilka… Lecz obecnie jesteś już znowu wszystkim tak przeciążona… Ale zanim to zostawimy i powrócimy do tego filmu, z którego nadałaś tytuł temu wpisowi [= co również nie mogło być przypadkiem] Najpierw jednak wstawmy to, co w ogóle miało miejsce u Ciebie dzisiaj, bo uważam, że to jest również ważne!
7:24 – check @z esądu, NIC NIE SEE, schickte Damian @
Załamana nie wiem, what to do… siadam am Fenster i włączam: Mistyczne uzdrawianie: Obejmij magię kojącej muzyki dla ciała i duszy – 4K proszę Boga o pomoc, 🙏
boooszeee i alarm clock 8: BetterTogether = doch ja to, kur…, wiem, wozu sagst Du mir das???THANK YOU GOD i bis 9:18 scrolluję po YT i LI… 🤷♀️🤦♀️
DOŚĆ! STOP!!! still can`t cry, so do choć sth good for yourself
DOWIEDZIAŁAM SIĘ, ŻE BRAK NOCH WYROKU Z SĄDU, BO ROZPRAWA ZOSTAŁA ODROCZONA NA NIE WIEM, WANN…
9:51 – nahm Arzneimittel i weiter don’t know what to do…
BOŻE, MOI "NIEBIESCY PRZYJACIELE", PROSZĘ WAS, POMÓŻCIE MI, BO NIE MAM NA NIC SIŁY I NIE WIEM NAWET, ZA CO NIBY TERAZ MIAŁABYM SIĘ ZABRAĆ… JEST MI ZE WSZYSTKIM SAMEJ TAK CHOLERNIE CIĘŻKO… GASZ, MUZA SIĘ WEITER WŁĄCZA I ZNOWU MILCZY… MOŻE TO ZNAK, BYM NOW POSŁUCHAŁA CIEBIE… WIĘC CO MÓWISZ?
❤️❤️❤️
1) ZAŁATWIŁAŚ Z DAMIANEM ROZLICZANIE PITU NA NIEDZIELĘ
2) PRZELAŁAŚ GESTERN BALSAM DO SMALL BUTELKI (robiłaś to pomagając sobie patyczkiem przez lejek, słuchałaś do tego last Erika*)
* DON’T GIVE UP RIGHT BEFORE THE MIRACLE! | A Message For You #amessagemeanttofindyourightnow
– NIE POTRAFIĘ SIĘ SAMA BRONIĆ
– ZAPOMINAM, CZY POSMAROWAŁAM TWARZ TONIKIEM i tyyyleee rzeczy mi umyka/ gubi się/ spada… 🤦♀️
– MAM DO OPŁACENIA OPŁATY, MUSZĘ ZAPISAĆ ALLES W HEFT [w new Heft!]
/////
50PLN OD GABI 🫶 = nie wusste, jak zareagować, so schickte jej to, wos höre: auch na LI
[Tu dodamy, że jest to ta sama piosenka, co i w tym wpisie = Healing Song]
11:18 – wstaję
🙏🍀🙏 PRZESTAŁAM SUBSKRYBOWAĆ NEXT KANAŁ SS.=> STATT TALK, SCHRIE DORT 🙊🙉🙈11:39 – Wrap mit SmażoneEi, Rest of Szpinak I SIŁA SPOKOJU since ≈25
//////
boooszeee, ja zaraz umrę naprawdę…
Kochani, właśnie przed chwilką dosłownie skończyła oglądać to, co tu widzicie: A Queen Does Not Beg, She Builds | Simon Sinek Best Motivational Speech
To może, mogłabyś się do tego teraz odnieść, gdyż wydaje mi się to wyśmienitym pomysłem obecnie! Potraktujmy, proszę ten filmik, jako właśnie taki wstęp do tego, o czym, liczę na to, zaraz nam opowiesz.
boooszeee, no wciąż chce mi się szalenie ryczeć… Tzn. chyba nawet lepszym wyrażeniem byłoby nadal niosę ten garb z płaczu, bo ja cholera jasna, wciąż nie umiem płakać!!! 
Tak wiem, najdroższa, ale to miało być przecież o czymś innym… Dlatego, pozwól, że Tobie pomogę, i wstawię choć to, co powinno znaleźć się w tym wpisie.
Nie, uczynię to ja, bo już po prostu nie mogę!!! Włączyłam ten filmik, bo… dostrzegłam go znowu na YT, ale też przede wszystkim ujrzałam, że chyba od jego publikacji nie minęła nawet godzina, więc włączyłam go sobie. A już zwłaszcza, że na początku mówił taki spokojny głos. I tak tego słuchałam i znowu myślę sobie, ALE TO PRZECIEŻ NIE JEST GŁOS SIMONA SINEK! I… okazało się, że miałam rację! Ponieważ ten mówi dokładnie od tego czasu: 6:24 [a propos, teraz kurna nawet nie daje się kopiować tego czasu z tych wszystkich filmików/ piosenek, tylko muszę je sama tu pisać! Wrrr…, 😡]
Powiem, co jednocześnie przyszło mi na myśl, zanim jednak usłyszałam znowu Simona. Po raz kolejny, niestety, mówiącego tak szybko i ponownie prawie, że krzyczącego, 🙈🙉🙊. Co mnie zawsze odstrasza wręcz…,🤷♀️. Byłam wprost pewna, że ktoś z jego teamu [i pomocników, których ma raczej wielu!] już przeczytał to, co napisałam o tym jego krzyku tu! Albo też doszli w końcu do wniosku sami, że on tam jednak PODNOSI TEN GŁOS! [dokładnie, jak ja teraz, bo przecież już wiem, że pisanie drukowanymi literami= krzyk]. Czego, dodam tylko= również wcześniej nie byłam świadoma raczej, tzn. nie wiem, jak to było przed wypadkiem, ale po nim dopiero ktoś zwrócił mi na to uwagę…
W ogóle chciałam tu jeszcze zauważyć, że, kur…, ja wcale nie jestem taka spokojna i mądra… Tzn. co do tej mądrości, to raczej już wiem, że nabyłam ją poprzez własne doświadczenia. Ale, ktoś, kto mnie kompletnie nie zna, nie wie nawet, że po tak cholernie ciężkim tym wypadku, w którym mój układ nerwowy, mózg i głowa, zostały tak poważnie uszkodzone, wymaga to ode mnie zawsze cholernie wiele sił, aby na coś nie reagować tak szybko!
Tak, najdroższa, masz rację, ale już to pokazałaś nie raz, że pomimo wielkiego trudu [bo doskonale o tym wiem, ile Ciebie to zawsze kosztuje!] jednak się Tobie to udaje. A jeszcze wiedząc o tym, że tak naprawdę nie masz tu nikogo, kto by Cię także wspierał, choćby tylko mądrą rozmową! Więc tym bardziej chapeau bas. Gdyż jestem tego po prostu pewna, że niewiele osób całkiem zdrowych [i bez takich traum!] potrafiłoby tak wspaniale to robić, jak i Ty!
To teraz odniosę się jeszcze do tego, że właśnie widziałam i słyszałam, że tu ponownie padło to słówko ASHES. Piszę celowo PONOWNIE, gdyż dobrze o tym wiedziałam, nie wspominałam tego tu jeszcze ani razu [bo…, cholera, miałam tu inne trudności], lecz tak naprawdę nawet chyba w same walentynki oglądałam sobie te jego filmiki i tak czasem, naprawdę myślałam znowu, że one są o mnie, jak nic!…
Tylko muszę jeszcze powiedzieć, że cholernie mnie zawsze drażni on tym, jak mówi o mnie, czy raczej może sądzi, że ja tak wszystko sama i że kurna mam to we krwi! Zawsze wtedy sobie myślę, cholera jasna, czemu pieprzysz takie rzeczy, nie mając nawet pojęcia o tym, co ja muszę tu przechodzić! Albo…, nie czekaj, czekaj, jak już zaczęłam to to dokończę. I owszem ja doskonale to słyszę, o czym on mówi… Lecz chciałam dodać jeszcze, że jest mi zawsze szalenie przykro, bo odnoszę wrażenie, tak, jak i wtedy w tym sanatorium, gdy zobaczyłam na tych filmikach, że tam on jednak jakoś inaczej wygląda.
Że… i tu, cholera jasna, wiecznie to samo: JA NIESTETY WCIĄŻ NIE FUNKCJONUJĘ TAK, JAK WYGLĄDAM, JAKBY WSKAZYWAŁ NA TO MÓJ WYGLĄD. Bo po mnie, dodam po raz 576…[000] raz PO MNIE ZEWNĘTRZNIE NIE WIDAĆ TEGO, CO JA MUSIAŁAM ZNIEŚĆ I PRZEŻYĆ!!! I tak naprawdę czułam się niejednokrotnie, jak choćby mały Kacperek jeszcze… Powiedz mi, jak inaczej mogę wytłumaczyć komuś/ dorosłemu człowiekowi, że ja niestety wciąż czuję się pewnie i bezpiecznie, gdy ktoś powie mi coś jasno, a nie, kur…, że muszę się sama domyślać…
Przecież to jest w tym "moim przypadku" niemal 100x trudniejsze!!!
Tak, masz rację! Ja również uważam, że to wszystko było i jest nie w porządku wobec Ciebie! Choć czasem wydawało nam się, iż on robi to niejako celowo, tak jakby chciał Ciebie, kochana, jeszcze bardziej trenować i za każdym razem zwiększał Tobie tę poprzeczkę. Gdyż uznałyśmy wówczas, że on po prostu chce myśleć o Tobie, iż Ty jesteś całkiem zdrową kobietą. Za jakiś czas, jednak uznałaś [gdyż Ty kochanie tak właśnie masz i to dokładnie po tym urazie płata czołowego…
***
[Tu Mała Mi nie byłaby sobą oczywiście, gdyby nie odszukała tego, co chciała tu jeszcze jako dowód rzeczowy/ fakt, wstawić:
Mózg jest centrum dowodzenia, bez którego życie jest niemożliwe. Płaty czołowe (lobi frontalis) to parzysta część mózgu, zajmująca największą część mózgu ( około 1/3 masy mózgu), warunkująca najważniejsze procesy i czynności życiowe. Można o ich funkcji dużo opowiadać. Najprościej mówiąc, mamy 2 płaty czołowe każdy w jednej półkuli mózgu znajdują się w przedniej części czaszki.
Za co odpowiadają?
-Za to jacy jesteśmy, czyli za osobowość człowieka./-Za pamięć krótkotrwałą, czyli pamiętamy co wczoraj przeczytaliśmy, co jedliśmy na obiad niedzielny itp.,/-Za koncentrację np. nad czytaną książką, wysłuchaniu wykładu itp.,/ -Za zdolność mówienia,/ -Za zdolność przekładania myśli w mowę,/-Za podejmowane decyzji, ocenę sytuacji podejmowanie decyzji, przewidywanie.
Ponadto, bez sprawnie działających płatów czołowych nie wykonamy ruchu po stronie przeciwnej do uszkodzonego płata. (…) Uszkodzenie płatów czołowych powoduje zmiany osobowości i tzw. charakteropatie.(…)Charakteropatia objawia się zwłaszcza: -LABILNOŚCIĄ EMOCJONALNĄ/ -Zmiennym nastojem, często nieadekwatnym do sytuacji,/-Zaburzoną oceną zachowań, /-Skłonnością do wykonywania czynności, których nigdy wcześniej nie wykonywano (np. kradzieże, wulgaryzmy), -Depresją, -Zaburzeniem płynności mowy.(…) Przyczyn uszkodzenia płatów czołowych może być bardzo wiele. Są to: -Urazy,/-Udary mózgu (krwotoczne, niedokrwienne)
To znalazła na str. zaczynającej się https://zpamiętnikalekarza.pl Dodamy jedynie, że nasza bohaterka miała dokładnie takie objawy, jakby przeszła również jakiś udar mózgu!]
***
Pomimo, że uznałaś wtedy, nie raz przecież o tym pisałaś, będąc jeszcze w tym sanatorium, że dzieje się jakaś magia i nawet ją wtedy opisywałaś. Jednak wciąż pamiętam, jak nie byłaś pewna, czy Ty na 100% prawidłowo te jego nagrania rozumiesz, jak choćby ten, aby nie dzielić się ze wszystkimi tak otwarcie… A później, jak zresztą sama pisałaś, było Tobie niezmiernie miło, że tak jednak o Tobie myśli i Ciebie przedstawia i nawet go chyba wtedy w którymś wpisie przeprosiłaś.
Bo tak też i było! Ale tu powiem jeszcze coś, co również uczyniłam! Otóż, tak sobie pomyślałam, że skoro uznałam, że tamte jego filmiki były właśnie do mnie/ o mnie. To wtedy czułam się wręcz zobowiązana obejrzeć jeszcze chyba ten filmik: HE WILL BE DESPERATE FOR YOU | SIMON SINEK Best Motivational Speech. Gdyż wówczas pomyślałam sobie, że może to jest również o mnie. Ale też do mnie skierowane… boooszeee, wiem, że jeszcze wtedy przesyłałam sobie te jego nagrania na WhatsAppie, by móc później do nich jeszcze wracać…
Ale w pewnym momencie pomyślałam sobie, że przecież te jego filmiki w ogóle mi nie służą! A jeszcze miałam taki straszny żal do niego, że nawet się do mnie w żaden sposób nie odezwał/ nie zagadał mnie w ogóle, tak jak i ten Dr. Reza Hafiz. A przecież wszyscy o tym wiemy, że 

Więc wówczas już pomyślałam nawet, że ja sobie to wszystko UROIŁAM, 🙈🤦♀️🙄. A wiesz, co jest dla mnie jeszcze najgorsze? Że ja cholera teraz / dziś już znowu w nic nie wierzę i nie mam na nic kompletnie już siły… M.in. przez to właśnie, co się wydarzyło jeszcze rano… Ten cholerny mail z tego: Portal Informacyjny Sądów Powszechnych. boooszeee, ja już naprawdę liczyłam na to, że będzie w końcu jakiś wyrok, a jak mi jeszcze Damian napisał:
(…) dodatkowo, adwokatka Arka złożyła jakieś pismo, ale nie wiem co w nim jest.
To już po prostu nie mogłam… I właściwie wtedy zakończyłam już tę rozmowę w ten sposób:
Nie mam już siły… Ale dzięki
/////
Kochani, mamy godz. 17:52, obecnie uznaliśmy wszyscy, że należy również wstawić to, co Mała Mi dalej sobie zapisała na @ tego dnia:
13:41 -☕,Haferflocken mit Joghurt [TERMIN WAŻNOŚCI DO DZIŚ!] ,bo brak 🥛, EIS ALMOND I BEAUTY IN THE BROKEN,14:01 – Ende of coffee
59:40 JUST GO AWAY
17:10- suchy Brot I szparagi ze słoiczka, bo NIC INNEGO NIE MAM …do tego: BEAUTY IN THE BROKEN
1:13:37 W PORZĄDKU. JESTEM W TWOJEJ MOCY (…)
17:30 – Ende of Essen, ass 4 Brotstücken i fast ganz słoiczek tych szparagów…, 🤦♀️🤦♀️🤦♀️
BYŁEŚ INNY, BYŁEŚ DOBRYM FACETEM, KTÓREMU NA MNIE NAPRAWDĘ ZALEŻAŁO, KTÓRY AKCEPTOWAŁ WSZYSTKIE MOJE BŁĘDY I DZIWACTWA! MYŚLAŁAM, ŻE NIGDY NIE POZBIERAM SIĘ DO KUPY, ALE POZNAŁAM CIEBIE! DOPEŁNIASZ MNIE, PRZY TOBIE CZUJĘ SIĘ NORMALNA (…)
boooszeee, mi się nawet tytuł tego wpisu nie podoba! 🤦♀️Wzięłam go z tego mądrego filmu: Siła Spokoju… Ale mi się, cholera jasna nie chce szukać jakiegoś głębszego sensu w tym wszystkim! Ja najzwyczajniej w świecie, nie mam już ani na to ochoty, ani, tym bardziej siły! Przecież ja cały czas tak uważam, że NIC NIE DZIEJE SIĘ PRZEZ PRZYPADEK i nawet już dawno widziałam, iż ten mój wypadek również w jakimś celu się wydarzył. Powiem nawet więcej, że ja przecież już duuużo później, mówiłam nawet sobie, że to sam Bóg/ Wszechświat i Anioły, musiały mnie paradoksalnie "uratować" przed czymś…
Tylko, do cholery, dlaczego nikt nie pomyśli o tym, że ja już naprawdę NIE MAM SIŁY, bo nieustannie jestem jeszcze „atakowana” przez inne rzeczy/ sytuacje. I ja już poważnie sama nie dam rady dłużej tego unosić i z tym "walczyć". Zresztą uważam tak samo, jak i ta Anna Matuszkiewicz [właśnie musiałam jeszcze wejść na LI, by jej odszukać]. Ja mam już serdecznie dość wszelkich walk! I uważam, że one wcale nie są zdrowe! Tylko mi tak bardzo brakuje tutaj jeszcze właśnie kogoś takiego, jak ten Doktor David Myers, w tym oglądanym przeze mnie filmie…
I… już o tym chyba nie raz pisałam, że ta moja historia jest zdecydowanie inna niż Pele Peterson! Choć muszę przyznać, że jak sobie to oglądam…, to zawsze zazdroszczę tej głównej bohaterce, że ona ma choć na kogo to zwalić, na tego ojca, który ją bił i się nad nią znęcał, jak była mała… A ja, kur…, co? Nie mam tak naprawdę na kogo być zła… Bo, co mi z tego, że będę na moją własną rodzicielkę, jak przecież TO NIE JEJ WINA, że ojciec mojego brata wrócił do domu pijany z jakąś kobietą, gdy ta była z nim w ciąży, a ja leżałam wówczas płacząca w łóżeczku u nich. I tak, jak mówiłam, moje ciałko musiało to zapamiętać właśnie w ten sposób, że [trzymając jeszcze tą rączkę tak, jak jakiś miecz, co zresztą wyszło mi na tym masażu jivaka] już wtedy, jako taki bobas, postanowiłam, że nie pozwolę nikomu skrzywdzić naszej mamy!
Kurczę, a teraz widzę, że jeszcze doszedł jakiś nowy filmik tej Eriki, boooszeee, odsłuchuję tego i chce mi się znowu tak cholernie płakać, bo jak mam, kur… zaakceptować, że nawpieprzałam się tyyyleee jeszcze teraz na wieczór. Ja pier.. jak niby mogę teraz powiedzieć, że …
Właśnie, kochani, nie omieszkała podzielić się tym znowu na LI:
boooszeee, kochani, nie pojmuję tego znowu… Gdyż obecnie naprawdę trudno mi uwierzyć w te słowa: „This is a part of the plan (…) but this is something that your soul has chosen for its evolution, 🤦♀️🙄🤷♀️ (…) this is a blessing in disguise (???) (…) something good is going to come out of this experience…🤔(…) Through this experience I am growing I am healing I am evolving (…)”
Soon It Will ALL Make Sense | A Message For You #amessagemeanttofindyourightnow
