1:00:03
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️:09.V.2025
Moi drodzy obecnie mamy PIĄTEK, 09.V.202, godz. dokładnie 16:41 [teraz jest już 16:57]. A Mała Mi czuje się jakoś od samego rana ponownie nie najlepiej…
Chyba raczej tragicznie wręcz… boooszeee, czuję się tak cholernie samotna teraz… A jeszcze włączyłam sobie do jedzenia dziś ten film: POD SŁOŃCEM TOSKANII…
Kochanie, a myślisz, że nie masz żadnego powodu by tak się właśnie czuć? To zacznijmy choćby od tego, co Tobie się dzisiaj śniło…
Ja jestem naprawdę chyba jakaś obłąkana… Dobrze wiesz, że teraz już nawet nie pamiętam… Nawet te moje zapiski z dzisiejszego @ wyglądają tak raczej nie za bardzo…🤦♀️No dziś naprawdę czuję się wręcz nędznie…
To jestem za tym, abyśmy wstawiły tutaj to, co sobie dziś zdążyłaś zapisać na tym @. Poza tym, kochanie, pamiętaj, że Twój okres się zbliża! A dobrze wiesz, iż Ty tak zawsze reagujesz, takim jakby anormalnym zmęczeniem przed nim właśnie. Część kobiet czują się strasznie/ źle/ obolała, gdy już im się okres zaczyna, a Ty masz TAK ZAWSZE PRZED!
Ok. to wstawmy te moje dzisiejsze zapiski jednak… Może jakoś będę miała więcej siły, widząc to, by się jeszcze do tego odnieść… Choć wciąż czuję na sobie taaaaki cholerny garb z tego płaczu… boooszeee, ja tak bardzo czuję, że on jest wciąż nieuwolniony… A ja, kur…, nie wiem już obecnie nawet, jak mogłabym sobie z tym pomóc…

Kurczę, kochanie popatrz tylko jaka ilustracja tu się Tobie wstawiła, z jakim napisem… To jakby SAMO znowu do Ciebie przyszło. Więc jestem zdania, że po tym, jak wstawimy tutaj to, co widnieje dziś na Twoim @. Spokojnie możemy zacząć ten temat. Poza tym, Kochanie, ale zauważ, iż możesz kontrolować widoczność tych wpisów również na swojej komórce!
No na całe szczęście, bo przecież ten wpis już puściłam, lecz dostrzegłam, że jednak nie wyświetlił się on jeszcze, więc kliknęłam w statusie, prócz opublikowany, również i przypięty. No dobrze, to teraz to, co zostawiłam na swoim @
3:52 – zdjęłam bluzę,uśmiecham się, słuchając LOVE & ACCEPT YOURSELF
Tutaj trzeba wspomnieć, że nasza bohaterka wciąż śpi w śpiworze i… tak naprawdę na swoją piżamkę nakłada jeszcze bluzę. Lecz zanim to zrobi, sprawdza zawsze jeszcze temperaturę. Poza tym ubiera się tak grubo z kilku powodów, po pierwsze: nadal nie jest jej nocą ciepło, ale też jej się cały czas wydaje, że… ona jakby nosi wciąż tak wiele … Dodatkowo czasem już sobie wyobraża, że może to jest nie do końca ona… Tak, jak ta Klaudia Pingot opowiadała, że ona leżąc tak na podłodze i płacząc, widziała swojego zmarłego już dziadka…
No dobrze, ale zostawmy już to proszę, gdyż przecież obecnie, tak jak mówiła do Ciebie wczoraj ta fryzjerka, u której byłaś, POGODA SIĘ STRASZNIE ZMIENIŁA. I zrobiło się już naprawdę zimowo wręcz! Poza tym, Ty kochana wciąż nie masz tych swoich okien szczelnych…
4- WC/ 4:15, bo doch LI- LOVE & ACCEPT YOURSELF
❤️❤️❤️ DREAM NAPRAWIŁAM SAMA KIBEL = wyjęłam z „wanny” MIMO STRASZNEGO SYFU! ZAJĘŁAM SIĘ TYM
8:05 – alarm clock:BetterTogether 🤗
PO 1 GOŁĄBKU NA KAŻDEJ LATARNI, dann aber still na like,tj."mojej"
10:32 – chce mi się sooo cryyyy, I’ve no idea what to do…god, please help me
10:35 MEET YOUR GUARDIAN ANGEL po tym włącza mi się to: HEART CHAKRA 341.3 Hz Frequency HEALING The Center of LOVE & Pure Positive Energy, Meditation Music
11:11 -take phone ad.PEŁNIA W SKORPIONIE
Ryby – uzdrowienie i spokój
To pełnia, która przynosi Ci wewnętrzny spokój. Po ostatnich zawirowaniach wreszcie znajdziesz odpowiedzi na pytania, które Cię dręczyły. Możesz podjąć ważną decyzję lub otrzymać znak, że jesteś na dobrej drodze. Zadbaj o siebie i zrób przestrzeń na szczęście.
MacheEssen:ENOUGH/LoveIsOurLegacy/ThisIsWhy/TheUniverseKnows
12:21 – Essen i POD SŁOŃCEM TOSKANII, 12:45 (?) Ende of Essen
❤️❤️❤️ [1:30:53] COKOLWIEK SIĘ STANIE, ZACHOWAJ SWOJĄ DZIECIĘCĄ NIEWINNOŚĆ = TO JEST NAJWAŻNIEJSZE, 😊
13:27 _- z kijkami GTBS,Pepco/Rossmann, wracam zu Fuß, obwohl es siąpi nilaja, chce mi się sooo cryyyy, użyłam w Rossmann próbki fluidu, nie wiem, kurwa po co? I to jeszcze jakiś beż…,14:33 –
❤️❤️❤️ WOHNUNG BEZAHLT 314,98,BO NADPŁATA, SO TOLD ME P.MAGDA Z ADMINISTRACJI
❤️❤️❤️ KAUFTE NEW ŁADOWARKĘ, KT.NOW ŁADUJĘ HANDY
15:22 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond I POD SŁOŃCEM TOSKANII, 16:03 (?)- Ende of ☕
✨✨✨Gdybyśmy pojechali inną drogą, trafiłabym gdzie indziej, byłoby inaczej.
[1:44:50] ALE CZYM SĄ 4 ŚCIANY, WAŻNE JEST TO, CO ZAWIERAJĄ, DOM OCHRANIA MARZĄCĄ OSOBĘ… MOŻE SIĘ WYDARZYĆ TYLE DOBREGO, NAWET BARDZO PÓŹNO… TO TAKIE ZASKAKUJĄCE (…)
Dodajmy jednak kolejną rzecz, którą zdążyła już sobie Mała Mi zapisać, a jest nią:
17:21 – GOŁĄBEK NA MOJEJ LATARNI, boooszeee, ja NIC NIE ROZUMIEM Z TEGO MOJEGO ŻYCIA JUŻ…
Obecnie mamy godz. 17:35, a ten gołąbek nadal tam siedzi, Mała Mi, co jakiś czas spogląda, choć okna wciąż ma brudne…🙊🙈🙉 Raaaanyyy, 17:37 doleciał drugi gołąbek, który po minucie odleciał…😉 I został już tylko 1, to tak jak ta nasza bohaterka obecnie… Ona czuje się już naprawdę przez wszystkich zostawiona… A ostatnio musimy Wam powiedzieć, że miewała naprawdę ciężkie/ trudne te dni… Tzn. tak się właśnie czuła, bo oczywiście nic takiego wielkiego się raczej nie wydarzało… Tzn. ona wciąż tak bardzo to odczuwa, że nosi na sobie wciąż tyyyle nieprzepracowanych tych traum i w żaden sposób nie odbytych żałob…
Kochanie, patrzę, że Ty cały czas tak spoglądasz, czy ten gołąbek tam nadal siedzi…
boooszeee, no siedzi wciąż… Ja chyba naprawdę jestem choć trochę jak ta Frances Mayes z tego filmu…
Kochanie, przecież nawet jak to oglądałyśmy już tyle razy, to nie raz obydwie dochodziłyśmy do podobnych wniosków, że macie wiele wspólnego! Tu podam zaraz, co sobie zapamiętałam:
- przede wszystkim, najdroższa, [Twój gołąbek wciąż siedzi na tej latarni!!!] obydwie wierzycie w znaki! i macie również wiele wspólnego z tymi ptakami
- obydwie zostałyście zdradzone przez własnych mężów
- Ty również czułaś się jak niemal bezdomna!
- jedyne czego Ty nie miałaś, to właśnie tyle pieniędzy, by móc kupić sobie dom, oraz tak naprawdę żadnych przyjaciół nie masz obecnie, gdyż niestety wszyscy Ciebie zostawili…
- Ty pomimo, że nie miałaś nowego domu, to jednak, przecież w tym obecnym mieszkaniu również musiałaś wszystko sama załatwiać i organizować!
- widziałam doskonale, jak reagowałaś na kilka scen… Przede wszystkim jeszcze kiedyś [bo dziś naprawdę nie byłaś już w stanie…]niemal padałaś ze śmiechu, jak ta Frances pisała kartkę, pozwól, że wstawię tutaj tę notatkę z tego filmu, którą sobie kiedyś zrobiłaś:
[17:05] Pisze kartkę za gostka [poznanego w busie] do jego mamy, buhaha, a używa takich kwiecistych zdań, jak ja na tym blogu, hehe, 😋[18:09] MAMA W ŻYCIU W TO NIE UWIERZY, ŻE TO PRZEZE MNIE NAPISANE, BO JA NIGDY BYM TAK NIE NAPISAŁ, WEŹ JĄ SOBIE: DINDANGDONG….🤭
Widziałam także, jak "zatrzymały" Ciebie te słowa:
[1:38:25] Szukałam jej [MIŁOŚCI] i nie znalazłam, ALE TO NIE ZNACZY, ŻE NIE ISTNIEJE!
Tak właśnie… to była jedna z tych scen, kiedy zachciało mi się znowu płakać… Tzn., tak naprawdę czuję, że wciąż mi się chce… Tylko, cholera jasna, JA NIE POTRAFIĘ TEGO ZROBIĆ/ UCZYNIĆ!!! Bo tu sobie pomyślała, że ja oczywiście również wierzę wciąż w tę miłość… Lecz, chyba ja akurat nie mogłabym się podpisać pod pierwszą częścią tego zdania…, że SZUKAŁAM… Bo ja przecież, kur… wcale nie mogłabym tak tego określić…, bo jak ja niby szukam? boooszeee drogi, a ten gołąbek wciąż na tej latarni sobie siedzi! A jest 18:29…
Tutaj, kochanie, nie do końca bym się zgodziła z tym, że Ty nie szukasz… Bo ok., może nie robisz tego w sposób jak robi to większość singli… Lecz, najdroższa, Ty przecież nie jesteś większością! Masz zdecydowanie większe ambicje…, ale też przede wszystkim szkoda Tobie chyba jednak czasu na coś całkowicie przeciętnego… Może nie do końca jeszcze jesteś pewna, czego chcesz od tego życia, ale uważamy wszyscy, że zrobiłaś już dawno ogromny progres! Sam fakt, że tyle przeżyłaś i przetrwałaś, stawia Ciebie już naprawdę o wiele wyżej niż większość przeciętnych zjadaczy chleba…
/////
Moi drodzy, Mała Mi jest już wszystkim, a przede wszystkim sobą samą załamana wprost! Żebyście tylko mogli jej posłuchać, prócz tego, że non stop chce jej się płakać i wciąż nie potrafi tego robić…
Ona, kochani, kompletnie nie zauważa tego, co udaje jej się tutaj każdego dnia robić! Tylko wciąż widzi to, w czym jeszcze nie jest taka dobra, ale nie dostrzega tego, ILE ONA MA TYCH WSZYSTKICH OBOWIĄZKÓW NA TEJ SWOJEJ JEDNEJ GŁOWIE CODZIENNIE! A jeszcze włączyła sobie jakiś filmik, tego … nieszczęsnego Gracjana, bo przyciągnął ją ten tytuł: Jeżeli czujesz się zagubiony w tym świecie, obejrzyj to! A tak właśnie dzisiaj się czuje ta nasza bohaterka…
Tak właśnie, ale znowu mnie cholernie wkurzył w tym nagraniu, którego zobaczyłam tylko początek… Nie, kur…, aż muszę te jego wspaniałe słowa tu zacytować [i te jego drgające oczywiście ręce.., którymi wciąż gestykuluje, jakby był jakimś wariatem…,. no ja pier…]:
Jeżeli nie możesz rozpoznać klarownie, CO POWINIENEŚ ZROBIĆ/ KIM JESTEŚ DOKŁADNIE, to możesz użyć jako wskazówki 2 rzeczy…(…), które pokażą Ci, kim powinieneś być, jaki jest twój cel w ogóle. JEDNA RZECZ, TO SĄ TWOJE TRAUMY…
I tu mnie, kur…, rozwala tekstem np.: JAK BRAKOWAŁA CI MIŁOŚCI W ŻYCIU… TO TWOJĄ MISJĄ W ŻYCIU JEST BYĆ EKSPERTEM W MIŁOŚCI (….)
Jak miałeś pewne traumy, jak brakowało ci czegoś w życiu, to przeciwieństwo tego, to jest twój kierunek prawdopodobnie… Wszedłeś w to życie z pewnym brakiem, żeby ten brak nadał ci kierunku…
Ale teraz będzie "najlepsze":
WIĘC TWOJA TRAUMA, TWÓJ BRAK, TO, CZEGO NIE MASZ. TO, CZEGO CI BRAKUJE, TO JEST TO, W CZYM BĘDZIESZ EKSPERTEM, W CZYM BĘDZIESZ NIESAMOWITY W TYM, BO BĘDZIESZ MIAŁ NAJWIĘCEJ PALIWA, NAJWIĘCEJ OGNIA W SOBIE, ŻEBY IŚĆ W KIERUNKU PRZECIWNYM KIERUNKU OD TEJ TRAUMY…
Ja po prostu tu pierdolę… Nie mogę już tego słuchać, bo sobie myślę, to w którym/ w jakim ja kierunku powinnam niby podążać, skoro tych traum mam na sobie całe mnóstwo???
- brak pieniędzy [właściwie od dziecka, tzn. aby było jasne, miałam dach nad głową, jedzenie i nawet więcej rzeczy… ], tylko ten straszny strach mojej własnej matki o wszystko… Musiałam wziąć to na siebie…Rozumiesz?
- brak bezpieczeństwa i miłości
boooszeee, jak ten człowiek mnie irytuje!
To przestań już go oglądać!
Przecież już przestałam, wyłączyłam od razu po tych słowach, bo już nie chce mi się tego słuchać, jak ktoś mi tu będzie pieprzył, że tak naprawdę widząc te moje traumy, powinnam się cieszyć. No… kurwa mać, a z czego niby? Ok., powiem jeszcze raz jasno i wyraźnie, że JA NIE URODZIŁAM SIĘ przecież od razu z tymi wszystkimi traumami. Zostałam tak zajebiście obdarowana dalej przez to życie i to właściwie jedną traumą po drugiej, nie mając nawet czasu na jakiś odpoczynek, bo ledwo z jednej się "pozbierałam", dopadała mnie kolejna… I tak w kółko. No istna "niekończąca się opowieść" I tak, kur… musiałam sobie powtarzać te słowa, uczyć się niemal tego, bez, cholera jasna, żadnego wsparcia, żadnej terapii! 
Kochana, uwierz mi, że ja doskonale to pamiętam, jak Ty cudownie wręcz wszystko potrafiłaś sama załatwić i chciałam tylko powiedzieć, że przecież nadal to robisz, najdroższa! A myślisz, że ja nie widzę tego i jak udałaś się dziś do GTBS zapytać o tę nadwyżkę, którą otrzymałaś na kartce, w sensie wiedziałaś dobrze, co to oznacza, ale nie miałaś pojęcia, co konkretnie dla Ciebie… I wtedy, pani Magda z księgowości obliczyła Tobie, że obecnie masz do zapłacenia już tylko ponad 300PLN czynszu, a nie jak zawsze = czyli pierwszy plus [oznaczymy pogrubioną czcionką]
Następnie, czy Ty naprawdę przypuszczasz, że ja tego nie dostrzegam, jak Ty nagotowałaś wczoraj tej kaszy jaglanej, bo wiesz, że ona jest taka zdrowa! W dodatku, znowu pomyślałaś o własnej rodzicielce, jak ostatnio u Ciebie była a Ty jej dałaś Wrapa ze smażonym jajkiem + szpinak… A dobrze wiesz, że ona smażonego nie powinna tak jadać… Teraz nagotowałaś już jej tak dużo, że będziesz mogła spokojnie sobie zamrozić do następnego przyjazdu jej tutaj, bo otrzymała ona termin wizyty u okulisty tuta chyba już pod koniec maja… A teraz jeszcze o tych właściwościach tego produktu, który ugotowałaś:
Kasza jaglana ma wiele właściwości zdrowotnych:
Zawiera mało skrobi, dużo białka, lecytynę i krzemionkę./Jest bogata w witaminy z grupy B, żelazo i miedź./Nie zawiera glutenu./Pomaga w niedokrwistości i jest dobra dla alergików./Wspomaga naczynia krwionośne i przemianę materii./Jest lekkostrawna i działa oczyszczająco.
Dlatego dziś postanowiłaś ją wykorzystać, robiąc właśnie posiłek jednogarnkowy i dodając do niej warzywa, które miałaś, tj. resztkę szpinaku, kawałek główki kapusty, paprykę, pomidory, gotowane buraczki, które również posiadałaś. Dodałaś do tego jeszcze i cały słoik tej passaty pomidorowej, którą zakupiłaś przez Internet! Kochanie, Ty naprawdę tak niesamowicie wiele rzeczy tu musisz wykonywać każdego dnia, więc już się tak bardzo tym nie przejmuj, że wciąż masz nieposprzątane, ja rzekłabym nie do końca, bo dobrze to widzę, jak Ty starasz się kiedy masz siłę i zmywać te naczynia…
A wczoraj np. poprane rzeczy pozdejmowałaś z tej suszarki na balkonie i jeszcze wieczorem wzięłaś się za ich prasowanie! Najdroższa, a przejdźmy teraz do tego, co Ty sobie zapisujesz zaczynając od tych ❤️❤️❤️ każdego dnia= w ten sposób pokazujesz, jak potrafisz skupiać się na tym, co dobre i to nawet wyolbrzymiać, czyli już nie raz pokazałaś, jak fantastycznie już się nauczyłaś tej zasady: 
boooszeee, ale sama widziałaś/ widzisz, że… od kilku dni, a zwłaszcza dzisiaj…, normalnie jakbym nie była sobą… Kompletnie siebie nie poznaję… Poważnie tak bardzo mam już siebie dość i tego wszystkiego, co wciąż na sobie dźwigam, 🤦♀️.
Kochanie moje, oczywistym jest dla mnie, że Ty potrzebujesz mieć przy sobie mężczyznę, który zechciałby Ciebie wspierać i Tobie pomagać! Uwierz nam, proszę, iż uważamy wszyscy, że dostałaś w tym życiu aż…, co najmniej, nadto! Najdroższa, ile razy mamy Tobie o tym mówić, że naprawdę nie znamy wielu osób, które potrafiłyby z tym wszystkim, co Ty wciąż ze sobą niesiesz, tak cudownie sobie radzić każdego dnia! 
To teraz, na wieczór i dobrą noc, skupmy się już raczej na tym, co Ty już tu zrobiłaś/ wykonałaś, czyli na tych Twoich plusach, czyli tym, co tak cudownie oznaczasz sobie zawsze za pomocą tych❤️, choćby z dzisiaj, było to:
❤️❤️❤️WOHNUNG BEZAHLT 314,98,BO NADPŁATA, SO TOLD ME P.MAGDA Z ADMINISTRACJI❤️❤️❤️KAUFTE NEW ŁADOWARKĘ, KT.NOW ŁADUJĘ HANDY
A przypomnij sobie tylko, jaką czułaś złość, jak oderwała się Tobie końcówka dziś rano od tej ładowarki, którą sobie ostatnio w Pepco przecież zakupiłaś!
Ahhh, daj spokój, jeszcze bardziej podminowana byłam, jak zaczęłam wyjmować wszystko z tej szuflady, w której trzymam właśnie i wszelkie kable/ ładowarki/ słuchawki do telefonu… A szukałam tam przecież [bo byłam pewna, że mam jeszcze tę poprzednią ładowarkę..] Wprawdzie pamiętałam, że ta chyba mi się tylko wygięła wtedy…, A nie, jak ta zakupiona ostatnio, której końcówka całkowicie odpadła…🤦♀️
No tak się stało…, ale dobrze wiesz, że mamy się skupiać na dobrych momentach, których przecież miałaś już kilka, a potrafisz wspaniale wręcz jeszcze je wyolbrzymiać/ uwidoczniać!



A teraz będą jeszcze poprzednie dni i to, co sobie, kochanie zapisywałaś, 🤗
CZWARTEK, 08.V.25 = Z DATY 22!!!
❤️❤️❤️KASZA JAGLANA UGOTOWANA/ SCHNELL OGARNĘŁAM ROOM/ NACZYNIA POZMYWANE
10:57 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to LOVE & ACCEPT YOURSELF,11:08/❤️❤️❤️ODNALAZŁAM SŁOWA MEDYTACJI LOVE… I NA różnych @ i now kopiuję i mache Ordnung damit!
Tutaj dodamy, iż wiedząc, że ma udać się do swojej fryzjerki, pomyślała, że zrobi co może… A ponieważ kompletnie nie miała siły na odkurzanie i sprzątanie, a tym bardziej mycie tych okien… Myślała właśnie nad tym, co by w ogóle sobie zjadła i tak zaczęła gotować tę kaszę jaglaną właśnie [najpierw musiała znowu sprawdzić dokładnie, jak ją się gotuje, choć w zasadzie zauważyła, że pamięta wciąż z tego coraz więcej, no ale jak widać i tak musi jeszcze się upewnić, 😉]
Oczywiście ugotowała sobie tę kaszę, lecz na śniadanie i tak pomyślała, że zrobi sobie jednak swoje ulubione Haferflocken z 🍎🍌nie miała wprawdzie już orzechów włoskich, lecz wciąż posiadała śliwki suszone i daktyle. A tak naprawdę zamówiła sobie te orzechy przez Internet wraz ze śliwkami, bo ona zawsze zamawia większe opakowania, by mieć na zapas! A przez Internet zawsze jest taniej. A z tym Allegro Smart, to nawet przesyłki ma darmowe!
Otrzymawszy jednak wiadomość, że dzisiejszego dnia kurier na do niej przyjechać z tym towarem, ucieszyła się, że jej fryzjerka zapytała ją, czy pasowałoby Małej Mi przybyć 2h później… Nasza bohaterka wtedy już niesamowicie się ucieszyła, bo pomyślała, że może nawet ten kurier zdąży do niej dotrzeć, zanim wyjdzie na tramwaj… Tak się jednak nie stało, ale czy to przeszkodziło Małej Mi w zrobieniu dla siebie smakowitego selbstgemachte Müsli?
Oczywiście, że nie! W tym czasie jednak zaczęła dalej działać, a przedstawiła to w swoich zapiskach:
Mache Kürbiscreme i:SpiritOnOurSide/blessThisMess/OurLoveIsEndless
12:08 – doch ☕, Haferflocken mit… i:Najpotężniejsza Strategia…/KafkaOjelitach,12:31 – Ende of ☕
❤️❤️❤️WŁOŻYŁAM W SIEBIE KUBECZEK*
- kubeczek menstruacyjny oczywiście, co wskazuje już na to, o ilu ona rzeczach musi myśleć!
13:25 – auf r Haltestelle I vergass, że BRAK TU BANKOMATU! Now:SayLove/SitInTramFlugzegFliegt/DeepConnection (wrote ToMarta)/16:48 in tram selfie i:OpenDoors/
//////
Najdroższa, spójrz tylko, jaką TY jesteś wspaniałą organizatorką dla siebie! Wiesz, że potrzebujesz również relaksu,
a najbardziej brakuje Tobie właśnie masażu. I choć wiesz, że masaż jivaka byłby chyba najlepszy dla Ciebie, to ponieważ próbowałaś ten masaż w Gdańsku wyszukać… Lecz póki co, udało się Tobie odnaleźć dobre masaże [tak bynajmniej wygląda ich opis, ale też dostrzegłaś, iż właściwie wszystko wydaje się być tam takie przyjemne…Wraz z atrakcyjną/ całkiem przystępną ceną!] I właśnie już sprawdziłaś sobie tak wstępnie dojazd tam.
Owszem sprawdziłam, co mogłam, ale jutro powinnam jeszcze przecież posprzątać, więc nie wiem, czy uda mi się tam podjechać, czy zadzwonię po prostu się zapytać, czy na niedzielę znalazłoby się dla mnie jakieś miejsce… Ale teraz, kładę się już do spania, licząc na to, że choć ta noc będzie ok. A muszę powiedzieć, iż jeszcze chyba wczoraj, jak tak siedziałam do późna słuchając tej "mojej starszej siostry", to tak bardzo wpadły do mnie znowu jej słowa. I pomyślałam sobie, że ok., ja również w to wierzę, iż to, co się dzieje na zewnątrz, czyli teraz akurat w moim mieszkaniu i ogólnie w tym moim życiu… Jest czegoś odzwierciedleniem…
