I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations to Surrender Your Burdens While You Sleep
1:22:13
❤️: 14./15./16./17./18./19./21.VII.2025
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt

Kochana, widzisz przecież, co się z Tobą tu dzieje… Dlatego bardzo Ciebie prosimy [wszyscy!] zacznij w końcu to wszystko z siebie wypuszczać, co wciąż nosisz. 
boooszeee, jak ja naprawdę nie wiem już znowu od czego zacząć. Sama dobrze widzisz, co się u mnie dzieje, ile mam rzeczy do zrobienia… A najgorsze jest to, że wciąż w nikim wsparcia i nawet nie miałam/ nie mam żadnego wyjazdu wakacyjnego wciąż, aby po prostu choć to wszystko odreagować i zacząć najzwyczajniej w końcu żyć… Udało mi się już uzbierać trochę pieniędzy, ale przecież obecnie już boję się wszystkiego…
Kochanie, tak doskonale to widzę… Ale zacznijmy może w końcu od początku, a bynajmniej od najważniejszych rzeczy i zostawmy już to, iż poprzedni wpis jest niedokończony. Nie to jest obecnie najważniejsze! Tak więc proponuję zacząć choćby od tego, że mamy godz. 12:30, a Ty już czujesz się zmęczona i przeciążona wszystkim, co masz tu do zrobienia [+co właściwie musisz wykonywać każdego dnia]. Póki pamiętamy, wypiszmy to tymi hasłami, do których również się odniesiemy:
- POTRZEBA BYCIA Z DRUGIM, ROZUMIEJĄCYM CIEBIE CZŁOWIEKIEM/ Z WŁASNYM PARTNEREM/ MIŁOŚCIĄ SWOJEGO ŻYCIA
- STRACH PRZED SAMOTNOŚCIĄ I TAKIM SWOIM OBCIĄŻENIEM TYMI WSZYSTKIMI TRAUMAMI!
- ODSŁANIANIE/ ZASŁANIANIE ROLET [tutaj o tym wciąż nie mówisz, że za każdym razem, gdy je odsłaniasz, bądź zasłaniasz, musisz trzymać u góry, by w ogóle Tobie one nie spadły…]
Ahhh, daj spokój, to ja powiem Tobie, z czego ja się tu cieszę: A mianowicie, myślę se, cholera nie będę narzekać, bo jestem tak wysoka, że na całe szczęście nie muszę stawać na żaden stołek, aby w ogóle tam sięgnąć, 🤭
- BRAK POMYSŁU NA JAKIŚ WYJAZD, PONIEWAŻ WCIĄŻ STRACH I OBAWY…
- ZBYT WIELE OBOWIĄZKÓW I RZECZY NA TWOJEJ USZKODZONEJ GŁOWIE
- KSIĄŻKA DR DISPENZY = ZA TRUDNA! [ponownie wzięłaś ją do ręki i przypomniało się Tobie, dlaczego jej wówczas nawet nie doczytałaś… = to jest niestety dla Ciebie wciąż zbyt trudne, pomimo, iż czujesz się już naprawdę świadomą i co najmniej
"przebudzoną"kobietą!]
Dokładnie tak! Wiesz wzięłam ją wprawdzie do ręki, bo ucieszyłam się wtedy, gdy obejrzałam to nagranie z tych Wysokich Wibracji. Mój zachwyt trwał jednak tylko chwilę, gdyż otworzyłam ją i zdałam sobie sprawę, że [choć oczywiście bardzo cenię Dr Dispenzę za wszystko, co zrobił i co przeżył] to stwierdziłam jednak, iż to nie jest, jak na mój mózg…, a bynajmniej nie na teraz! Zdecydowanie wolę wszelkie nagrania od trudnych dla mnie książek. Więc ją po prostu odłożyłam. Może jeszcze kiedyś do niej wrócę, bo przecież wszystko się zmienia. Zatem nic nie zakładam, 😉.
- KĄPIELE A PO NICH ZIMNY PRYSZNIC
Tak, zawsze, gdy robię sobie normalną ciepłą kąpiel, to na sam koniec, od razu na ciało puszczam LODOWATĄ WODĘ i wyobrażam sobie, że zmywam z siebie wszelkie negatywne energie! A już teraz nawet nie klnę tak bardzo i na głos, tylko oczywiście na początku, gdy ten pierwszy strumień leci, to sobie tam troszkę pod nosem, coś "pobluzgam", 🤭, ale to trwa tylko serio, chwilkę, 😜. Gdyż później aż sama siebie nie poznaję… Bo moje ciało zaczyna się coraz bardziej do tego przyzwyczajać.

Cholibka…, ja się naprawdę we wszystkim już gubię teraz…. Przysięgam, nie wiem już znowu do czego mam się odnieść…
Najdroższa…, ale pomyśl o tym, iż prócz tego, że masz tak obciążoną wszystkim głowę, w nikim tak naprawdę wsparcia, to… ostatnio wciąż mamy taką ciężką pogodę, ponieważ pomimo, że jest dość ciepło, to bywają ciągle deszcze, a nawet ostatnio burze. A poza tym, może to jest również i z tego powodu, że dziś robisz sobie w końcu DZIEŃ NIEJEDZENIA!
Może i to również…, ale mi się chce wciąż tak płakać i cholera jasna, nadal nie umiem tego zrobić. boooszeee, a jeszcze do tego wpisu dałam taką długą muzykę….
Kochanie, chciałam tylko zauważyć, że Ty obecnie o niemal wszystko masz do siebie pretensje… A może, pamiętasz, jak wykonywałyśmy to kiedyś? Doszukiwałyśmy się plusów i dobrych stron we wszystkim, a nie ukrywajmy u Ciebie jest ich naprawdę wiele! Tylko musimy to jeszcze poodkopywać. Ok. udało się odnaleźć te ilustracje!

/////
Daj mi chwilkę… Spróbuję zaraz do siebie dojść i wtedy będę już potrafiła mówić bardziej racjonalnie… I będę już tej Moni broniła, bo ona jest naprawdę niesamowicie dzielna. Powiem tylko jeszcze teraz tak na szybko, że wstałam i zaparzyłam sobie ponownie grünen Tee, zjadłam resztkę obierków z jabłka… i już troszkę widzę, że zaczynam normalniej/zdrowiej na to wszystko patrzeć. Poza tym włączę sobie chyba jeszcze raz do odsłuchania… dokładnie nie wiem teraz, w czyim podcaście, ale z całą pewnością posłucham tej mega mądrej DR IZABELA KOPANISZYN.
Już właściwie wie, że to będzie jednak to nagranie: DR IZABELA KOPANISZYN: możesz żyć lekko i szczęśliwie, ta kobieta oczywiście u Ani Wendzikowskiej. Kochani spodobało jej się to, co ta dr tam mówi. Przede wszystkim o tej traumie [a MM oglądała to już tak naprawdę wczoraj]:
✨❤️✨TRAUMA JEST SUBIEKTYWNA, NIE MA ŻADNEGO OBIEKTYWNEGO MIERNIKA TWOJEJ TRAUMY! TWOJA TRAUMA JEST TYM, CO CIĘ BOLAŁO, CO BYŁO TRUDNE, CO SPRAWIŁO, ŻE CZUŁEŚ SIĘ ZAWSTYDZONY, ŻE CZUŁEŚ SIĘ NIEWIDZIANY, ŻE CZUŁEŚ SIĘ SFRUSTROWANY I NIE BYŁO PRZY TOBIE NIKOGO, KTO POMÓGŁ BY CI WTEDY COŚ Z TYM ZROBIĆ.✨❤️✨(…)
I CZASAMI TO, CO SIĘ WYDAJE MALUTKIE, JAK SIĘ PRZYJŻYMY, TO MOŻE… OBIEKTYWNIE, NIE BYŁO WIELKIM ZDARZENIEM DRAMATYCZNYM, ALE Z NASZEJ PERSPEKTYWY ZAMKNĘŁO NAS NA JAKIŚ OBSZAR ŻYCIA, SPRAWIŁO, ŻE MY OGRANICZYLIŚMY SIĘ W TYM. MY SIĘ KURCZYMY W TRAUMIE. MY W TRAUMIE MAMY ENERGIĘ DOSŁOWNIE "ZAMROŻONĄ" I UZDRAWIANIE JEJ: CZYLI WIDZENIE TEGO Z TOTALNĄ AKCEPTACJĄ,🤗❤️🤗 "ODMRAŻA" OWĄ ENERGIĘ. I TO SIĘ CZUJE NAWET W CIELE (…)
[26:55] NAJPIERW MASZ OBOWIĄZEK SZANOWAĆ SIEBIE (…) DOKŁADNIE TAK SAMO POTRZEBUJESZ DBAĆ O SZACUNEK DLA SIEBIE. BY BYĆ TRAKTOWANYM Z GODNOŚCIĄ I SAMEMU SIEBIE TRAKTOWAĆ Z GODNOŚCIĄ.(…)
I OD TEJ LEGENDY RYCERSKIEJ, [Tristan i Izolda] ZACZĘLIŚMY WIERZYĆ, ŻE MIŁOŚĆ TO POŚWIĘCENIE, ŻE TO JAKIEŚ TAKIE ODDALANIE SIĘ, A POTEM SPEKTAKULARNE SPOTYKANIE SIĘ(…) [27:55] MY CHCEMY, ŻEBY 1 OSOBA [nasz PARTNER] ZASPOKOIŁ NASZE WSZYSTKIE POTRZEBY WE WSZYSTKICH DZIEDZINACH I SFERACH ŻYCIA (…)

[29:15] GŁÓWNE KOMPONENTY ZDROWEJ/ FAJNEJ RELACJI TO: 1) PARTNERSTWO/ 2) STWORZYĆ BARDZO DOBRĄ DEFINICJĘ ZBIORÓW WSPÓLNYCH & OSOBNYCH [DEFINIUJEMY W OPARCIU O SFERY ŻYCIA, ZAINTERESOWANIA, PASJE, CZAS WOLNY = SZUKAMY TEGO, CO RAZEM NAM SPRAWIA PRZYJEMNOŚĆ, co dotyczy nas z konieczności razem: biznes/ dziecko/ kredyt (…) I BIERZEMY ZA TO ODPOWIEDZIALNOŚĆ RAZEM = w pewnym sensie jest to "na priorytecie" z definicji ten ZBIÓR WSPÓLNY, bo na czymś trzeba relację budować. Ale DOBRA RELACJA TO MOŻE BYĆ DUŻY ZBIÓR WSPÓLNY, JAK RÓWNIEŻ MAŁY ZBIÓR WSPÓLNY= WAŻNA JEST JAKOŚĆ, A NIE ILOŚĆ!]
JAK JUŻ MAMY TEN "ZBIÓR WSPÓLNY" TO TYM SAMYM DEFINUIJĄ SIĘ "ZBIORY OSOBNE". A w nich mamy to, co my [z konieczności i z wyboru jednocześnie] robimy sami lub z innymi ludźmi, np. mój partner niezbyt lubi chodzić do kina, woli robić inne rzeczy, czy w inny sposób spędzać czas wolny i ja nie mam mu za złe, że on nie lubi chodzić do kina, choć osobiście mogłabym chodzić codziennie, 😉(…)
I TO JUŻ JEST DUŻY PROCENT DOBREJ RELACJI, ŻE MY NIE PRÓBUJEMY ZMIENIAĆ PARTNERA (…) 
Kochani, właśnie to sobie obejrzała, za oknem u niej grzmi dość mocno i się błyska, lecz Mała Mi już odnalazła w sobie spokój, ponieważ wpadła na pomysł, iż podzieli się również tym nagraniem na LI. A spójrzcie tylko, cóż sobie jeszcze dalej na @ z tego zapisała/ przed publikacją akurat tego fragmentu poniżej, na LI dodaliśmy to:
I choć oczywiście jest tego świadoma, że aby móc zażywać wszelkie psychoaktywne substancje musiałaby być całkiem zdrową osobą…
[58] 🍀🍀🍀 PRZECIEŻ SAMA SOBIE WYBRAŁAM TE DOŚWIADCZENIA PO TO, ŻEBY SIĘ CZEGOŚ Z NICH NAUCZYĆ. TO JA NIE UMIEM WIERZYĆ, ŻE TE TRAUMY MNIE NADAL OGRANICZAJĄ.🍀🍀🍀
To, co najdroższa, teraz zrobimy sobie jeszcze kolejną herbatkę, tym razem malinową, bo będziemy mogły dodać do niej troszkę miodu, który również zakupiłaś i nabrawszy już dalej sił, zaczniesz "działać" ponownie, 🤗. Maaatko, jak strasznie grzmi! 😱

//////
Kochani, ponieważ nie zdążyliśmy tego opublikować od razu, to… teraz właśnie już to zrobiła. A mianowicie podzieliła się tym nagraniem również na LI, mniej więcej to samo, co powyżej, 😉.
Najdroższa, to może teraz zaczniemy tu powolutku to odgruzowywanie tego wszystkiego…
Pewnie, lecz powiem tylko jeszcze, że… prócz herbatki malinowej z miodem, którą nam zrobiłam… Otworzyłam także słoik z ogórkami kiszonymi od mamy i właśnie go kończymy, caaały, hehe,😜 dosłownie, tzn. oczywiście chodzi o jego całą zawartość= również z tą zalewą, która jest także zdrowa do picia, 🤗
Wiesz, co najdroższa zauważyłam? Że jak już podarujesz sobie odpowiednią ilość czasu i przestrzeni na własną regenerację [a tym samym pokazujesz zawsze, nie tylko to, iż dobrze siebie znasz, LECZ PRZEDE WSZYSTKIM, ŻE POTRAFISZ ZAWSZE WSPANIALE ZADBAĆ O TĘ MAŁĄ W SOBIE DZIEWCZYNKĘ!] A poprawę Twojego nastroju wówczas, można znowu spokojnie dostrzec w Twoim podejściu do tego życia. 
Ok. LI już w końcu wyłączyłam…, to spróbuję jeszcze zrobić, ile dam radę. Ale od razu mówię, że nic na siłę, bo ja siebie już dawno kocham i szanuję!
/////
Dochodzi już godz. 18, Mała Mi zdążyła wprawdzie, choć częściowo, ale jednak uzupełnić poprzedni wpis: OTWIERAM SIĘ NA ŻYCIE, KTÓRE CHCE MNIE PROWADZIĆ! A teraz biła się jeszcze chwilowo z myślami, czy ma jednak wyjść jeszcze na dwór, bo wyschły jej już i te jej obciskające majciory,🤭i koszulka, którą zakłada do spodenek. Lecz po chwili stwierdziła, że nie ma siły, by chodzić i dlatego postanowiła wynieść sobie na balkon swój leżak.
/////
Kochani, mamy już oczywiście godz. 20:08, a to, co powyżej ponownie nie puściliśmy w świat przed jej wyjściem na balkon, gdzie tym razem… Ooo, ale choć podzieliła się tym na LI:
boooszeee, totalnie zmęczona, wyniosłam sobie leżak na balkon, siadłam na nim I miałam włączyć coś z YT, najprawdopodobniej to, co sobie zawsze odsłuchuję, gdy wychodzę "rapować swoje", a tu… TAKA WIADOMOŚĆ,🤭 🤗YOU’RE GETTING MARRIED!!! [Erika Enriquez]
Kochani, ale tak naprawdę ponownie zadziało się u niej dziś znacznie więcej! Najpierw jeszcze opublikowała to, co powyżej, a tak poważnie Mała Mi ponownie czerpie stąd wiedzę i… dalej dzieli się nią z innymi, na LI właśnie! Prócz tej niesamowicie mądrej rzeczy o tych traumach, co już właściwie wyjaśniło jej wszystko! Uzyskała także cenne informacje o tym, czym charakteryzuje się dobry związek partnerski!
Lecz po tym udała się ze swoim leżakiem na balkon i… była pewna, że jak uruchomi ten YT to tam wybierze któreś z tych nagrań, którymi zawsze napełnia/ karmi swój umysł, gdy wychodzi na te kijki, a tam dokładnie to nagranie Eriki! Ale…, moi drodzy, to jeszcze nie wszystko! Bowiem… dokładnie w tym samym momencie dostrzegła tam, jak Simon Sinek o czymś mówił. Teraz już oczywiście nie pamięta, bo sobie tego nawet nie zapisała… Lecz, kochani, sam fakt…, że właśnie w tym momencie pojawił się ponownie ten mężczyzna…
Ok, kochanie, ale wspomnijmy jeszcze o tym, czego jednak słuchałaś sobie na tym balkonie. Widziałam, jak cudownie w twarz świeciło Tobie 🌞, a Ty zaczęłaś od 107 Afirmacji i jakoś pod rząd włączały się Tobie wszystkie 3 tej "Twojej starszej siostry", bo: 1) Słuchaj codziennie 107 afirmacji. Przyciągaj miłość, obfitość i zbuduj poczucie własnej wartości. 2) Medytacja wspierająca emocjonalnie – poczuj, że jesteś i odzyskaj spokój w każdej komórce ciała i 3) 18 minutowa medytacja terapeutyczna, która da Ci wsparcie i ukojenie

(…)
Weszłyśmy już we WTOREK, 15.VII.25, proponuję, najdroższa, abyśmy skupiły się na tym, co Tobie ewidentnie się udało!
Ok., dobrze, bo nawet przecież stwierdziłam, że już na swoim @ nie będę pisała o jakichś swoich strachach & bolączkach. Choć oczywiście wciąż to samo przez mnie wychodzi...
[A tu podamy na to dowód/przykład z jej poniedziałkowego @:
10:33 – statt KEINE KRAFT zu schreiben, beginne GUA SHA…,10:47 – Ende of Massage]
Aczkolwiek przypomniałam sobie, cóż mówiła choćby Ewelina Stępnicka, że jakaś tam kobieta i to chyba nawet psycholog, postanowiła, iż nie będzie już mówiła, czego się boi, oraz, co jej nie służy… Więc ja postanawiam od początku to właśnie "praktykować" i koncentrować się przede wszystkim NA TYM, CO MI WYCHODZI/ CZEGO DOKONAŁAM, 🙆♀️💪❤️ i W CZYM NAPRAWDĘ JESTEM DOBRA! 
Ponownie, kochana, to samo, wciąż nie mamy posprawdzanych dokładnie poprzednich Twoich wpisów, ale masz rację, trzeba skupiać się na własnych osiągnięciach, a nie wiecznie koncentrować się na brakach!
To najdroższa, lecimy w takim razie. A skupmy się na razie tylko na dniu dzisiejszym…
Ahhh, daj spokój przecież czułam się niemal od samego początku, jak jakiś popapraniec…
Naprawdę tak uważasz? To teraz pozwól, że powiem Ci, kogo ja widziałam! Lecz, aby również tutaj wspomóc to FAKTAMI! Wkleimy te Twoje zapiski z dzisiejszego @:
2:24 – open window, WC i LI
2:29 – MIRACLE LET GO…*
* I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations to Surrender Your Burdens While You Sleep
7:48 – 107 Afirmacji *
* Słuchaj codziennie 107 afirmacji. Przyciągaj miłość, obfitość i zbuduj poczucie własnej wartości.
Jakaś nette medytacja z Małgorzata Mostowska =2różne
- JUŻ POPRZEZ TO POKAZAŁAŚ, BARDZO MĄDRĄ RZECZ: JAK ODCZUWASZ, LUB ZACZYNASZ ODCZUWAĆ, ŻE POTRZEBUJESZ WSPARCIA, NATYCHMIAST ROBISZ, CO TYLKO MOŻESZ I POTRAFISZ, BY SIEBIE JEDNAK
"RATOWAĆ"!
9:42 – GESICHT MIT PETERSILIESWASSER, MYJĘ KÜHLSCHRANK I:Can’tFallOutOfLove/
❤️❤️❤️ 10:08 – boooszeee,przepchałam KühlschrankI:GardenOfMyMind.MacheWeiterSwojeI:.OneDoorOpensWkładamDolnąBigSzufladęI:Areminder…Breathe/
2. WCIĄŻ WIEDZIAŁAŚ, ŻE POWINNAŚ ZAJĄĆ SIĘ TĄ LODÓWKĄ, A PONIEWAŻ WŁAŚNIE BYŁA JUŻ CAŁKOWICIE PUSTA, WIĘC STWIERDZIŁAŚ <BARDZO MĄDRZE!>, IŻ WYKORZYSTASZ WŁAŚNIE TEN MOMENT, CHOĆBY NA UŻYCIE TEGO "DRUCIKA", KTÓRY OTRZYMAŁAŚ OSTATNIO OD PANA RYSIA= ELEKTRYKA Z GTBS.
Dokładnie tak zrobiłam! I muszę powiedzieć, że teraz to widzę, oczywiście z perspektywy czasu, że dokonałam wspaniale! Choć oczywiście wciąż chciało mi się szalenie ryczeć… I nie będę kryła, ale wówczas myślałam o sobie, jak o jakimś totalnym wręcz "popaprańcu",🤦♀️. Lecz później już sobie jednak przetłumaczyłam, że i co niby z tego, że nie miałam za bardzo pojęcia, co robić? Ale wiedziałam I WYKONAŁAM NAJWAŻNIEJSZE! Użyłam tego drucika od p. Rysia do przepchania tej dziury! A to są przecież te tzw. małe kroczki!
Tak, najdroższa!
Ale powiem Tobie coś niesamowitego, co wiem, że Ty także jesteś tego coraz bardziej już świadoma, iż Ty najdroższa zaczynasz wykonywać rzeczy niemal automatycznie, zanim nawet dobrze to sobie przemyślisz. Po czym… na koniec i tak okazuje się zawsze, że postąpiłaś jednak prawidłowo!

Ale pozwól tylko, że skończę choćby tę opowieść z tą lodówką… Ponieważ po drodze wyjęłam jeszcze tę dolną wielką szufladę i przeniosłam ją też do wanny, by tam ją dokładnie umyć. Zabrałam tam także i ostatnią półkę z drzwiczek lodówki, bo przecież inaczej nie dałabym rady wyjąć tej wielkiej szuflady!🤭
Najdroższa, naprawdę spoglądałam na Ciebie i ponownie niezmiernie Cię podziwiałam! Jak w końcu stwierdziłaś, że to chyba nie jest jeszcze czas na rozmrażanie tej lodówy [bo już znowu nie pamiętasz, kiedy to robiłaś,🤷♀️, a nie miałaś już wówczas ochoty i siły, by to jeszcze sprawdzić w tym zeszycie…] I wówczas stwierdziłaś, że nie będziesz ani odłączała całej lodówki od prądu, ani też nie będziesz się bawiła z wyciąganiem z niej wszystkich półek…
Tak właśnie, byłam już znowu tak cholernie wkurzona na to! Więc nalałam po prostu wodę z płynem do miski i najzwyczajniej w świecie poprzecierałam tam i te półki, jak i przestrzenie między nimi,😜. Następnie wzięłam jeszcze do ręki te ręczniki papierowe i zaczęłam później nimi te wszystkie miejsca wycierać/osuszać. Ale sama widziałaś, jaką już miałam bekę z tego dłuuuugiego jednak drucika, gdyż wkładałam go chyba ze 3 lub 4 razy do tego otworu i to wchodził mi on prawie cały, buhaha,🤣, już bałam się nawet, aby mi jednak nie wlazł do końca, 🤭. Ale na szczęście go przecież trzymałam i oczywiście porobiłam również foty tego, jak go wyciągałam i jak był jednak wokół oczerniony zdziebko, 😋
10:33 – GUA SHA & NEUROLOG.M. to this song…now:Surrender…Przełączam na: MIRACLE LET GO & TRUST 10:39
Tu już miała tego znowu dość, bo początkowo, pomyślała: ok. poddam się temu, co płynie… Jednak jak po tej wspaniałej dla niej [i ją uspokajającej jednak] piosence Breath, włączyło się jej to Surrender, to po jakimś czasie stwierdziła, że nie ma jednak ochoty tego słuchać i uruchomiła sobie coś znacznie bardziej wspierającego dla niej!
Boże,Wszechświecie i wszystkie moje Anioły, proszę Was, pomóżcie mi…,10:50 – Ende of Massage I wciąż nie kann weinen…
12:05 ❤️❤️❤️ZAMÓWIŁAM NA JUTRO BLIKIEM BAKALIE
13:26 – z kijkami, wyniosłam Müll I to LIDL
13:22 – boooszeee rozpakowana z Eis Almond…Chce mi się sooo cryyyy I włączam Spotify, a tam:ThisIsWhy/Amen (ItIsWell)/WhenWillIlearn/FoundAlove/OhMyChildIknow
Nie mogę…Na Bett- Medytacja wspierająca emocjonalnie…*
* Medytacja wspierająca emocjonalnie – poczuj, że jesteś i odzyskaj spokój w każdej komórce ciała
14:06 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond I:Klaudia Pingot new…, but 14:11 – Wposzukiwaniu2giejPołówki
14:33 – Ende of ☕ i SEKRET DŁUGOWIECZNOŚCI I ZDROWEGO MÓZGU- dr ADAM Z..*
* SEKRET DŁUGOWIECZNOŚCI I ZDROWEGO MÓZGU? – Jak być SZCZĘŚLIWYM? – dr Adam Zemełka, psychoterapeuta
14:50 – przesiadam się zła na siebie, że… nie umiem w ogóle dbać o siebie…🤦♀️
❤️❤️❤️ Suche masażu Bali- odkryłam, że doch na Szerokiej🙆♀️
machte se Notizen ad masażu na @ i check also dojazd,🤗
To teraz, proszę Cię, spójrz ponownie tylko na to, co Ty sobie, kochanie powyżej zapisałaś, co jednak uczyniłaś i w jaki sposób wciąż się "ratowałaś", 
Noooo… tak właśnie zrobiłam, buhaha, 😜. I teraz już mogę powiedzieć, iż rzeczywiście masz rację! Sama przecież wciąż staram się jednak nie siedzieć i nie narzekać, i beczeć [choć nieustannie czułam wtedy cholerny garb z tego płaczu…]. Lecz, zawsze postępuję tak, jak m.in. mówią i ta dr psycholog IZABELA KOPANISZYN oraz ten dr ADAM ZEMEŁKA, psychoterapeuta, czyli myślę sobie: ok. jest jak jest, ale CO MOGĘ ZROBIĆ, ABY BYŁO CHOĆ TROSZKĘ LEPIEJ? I… jednak to wykonuję, choć oczywiście w pierwszej kolejności czuję się zawsze, jak ostatni popapraniec…
To o czyszczeniu tej lodówy już po krótce przedstawiłam. To teraz przejdę do tego mojego wyjścia jednak…
Ale, najdroższa, przecież nim to jeszcze uczyniłaś, to zaczęłaś sprawdzać i kupować rzeczy przez Allegro!
No tak, masz rację. Zaraz do tego przejdę, ale najpierw jeszcze udam się do kuchni i zrobię nam późny obiadek.
Teraz jednak już możemy dokończyć to, a propos tego paczkomatu. Otóż, wyobraźcie sobie, iż wiedziała, że skoro ma pustą tę lodówkę, to najpierw jeszcze przed wyjściem po świeże produkty spojrzała na swoją listę zakupów i… zaczęła powoli dodawać to, czego potrzebowała. Lecz zorientowawszy się, że pomimo przekroczenia już jednak sumy 40PLN. A do tej pory zawsze ta kwota była warunkiem darmowej dostawy przez Allegro Smart!
Wówczas już skonfundowana🤔😶
, zaczęła jednak pytać jeszcze "wujka Google", ile ma ta przesyłka powinna teraz kosztować, aby dostarczenie jej było wciąż darmowe. I spójrzcie, jakie informacje znalazła?
Minimalna kwota zamówienia od jednego sprzedającego gwarantująca darmową dostawę to:
- 45 zł – dla dostaw do automatów paczkowych i punktów odbioru
- 65 zł – dla dostaw kurierem
Zauważcie tylko, iż tu ponownie wzięła już jednak sprawy w swoje ręce, a dokładniej chciała po prostu wiedzieć, za ile powinna ta przesyłka [od kuriera!] być. Gdyż ona wszelkie cięższe rzeczy [a zamawia z góry zawsze większe opakowania zarówno produktów spożywczych, jak i kosmetycznych, by zaoszczędzić!] A wtedy zauważyła, iż kolejna rzecz podrożała… Bo teraz, gdy coś ma być dostarczona przez 3cią osobę, kosztuje już nie ponad 40 PLN, tylko aż ponad 60!
Widzisz najdroższa, jaką Ty jesteś niesamowicie zaradną kobietą? 
Hmmm… cóż mogę na to rzec? Hehe, rzeczywiście nią jestem!🙆♀️ I… odkąd sobie tylko przypominam zawsze przecież taka byłam, 💪🙆♀️🤗. A to właśnie sprawia, że jestem z siebie niesamowicie dumna! I naprawdę już nieważny jest dla mnie fakt, że dostrzegam to wszystko po czasie! 🤦♀️Ale ja tak przecież obecnie mam… 🤷♀️ I niestety nie pozostało mi nic innego, jak próbować to zaakceptować…

To mój Ty skarbie, teraz możesz w końcu opowiadać, co się działo, gdy jednak wyszłaś z tego domu…
No więc tak… wyszłam z tego 🏡 owszem. Choć, tak naprawdę, jedyne, co czułam to fakt, że muszę wyjść… Zabrałam ze sobą oczywiście śmieci, bo już mi się ich uzbierało… Ale wciąż nie wiedziałam, dokąd dokładnie mam iść, czy po 🍓i🍉do p. Piotra…, czy jednak do Lidla… A jeszcze, aby tego było mało, to wzięłam ze sobą oczywiście buteleczkę z wodą, 🤦♀️Tak naprawdę nie wiem w ogóle, po co ją zawsze biorę…
Najdroższa, zabierasz ją…, bo wiesz dobrze o tym, że trzeba dużo pić! I Ty tak właśnie starasz się postępować każdego dnia. Ale kończ już to, co zaczęłaś.
Zatem pamiętam, jak nic, że po prostu już stałam taka wszystkim załamana… A weszłam już nawet na to zejście na dolinkę…, czyli nie poszłam jednak prosto do warzywniaka. I wciąż błagałam wręcz o jakiś znak… O cokolwiek… Bo czułam się wówczas po prostu strasznie, tak nie mając najmniejszego pojęcia, co powinnam zrobić… Choć wiem, że pierwszą moją myślą było to, że skoro już po drodze wypiłam jednak połowę tej wody z butelki, to udam się tylko na tę dolinkę, do tego urządzenia z wodą, by móc nią napełnić sobie tę butelkę, 🤭.
Następnie jednak stwierdziłam, że nie! Nie mam jednak siły, by tam wędrować, więc po prostu z tym garbem płaczu udałam się tą "polną drogą" do tego Lidla… Kojarzę jednak, że wówczas widziałam chyba nawet jakąś sroczkę… Albo…, już, cholera nie pamiętam, może to był raczej motyl.🤔 O tak, chyba tak właśnie było i wówczas on leciał w inną str., a ja sobie pomyślałam…, czy może nawet uczyniłam to kompletnie nie myśląc, 😋. Ale podążyłam jednak w odwrotnym kierunku!, bo do tego Lidla, coś mi mówiło, że tam choć zakupię tę wodę mineralną, która przecież nie jest aż taka droga…
A jest ona naprawdę dobra [w sensie zawiera jednak dobre składniki…] No ok, powiem to wprost zaczęłam ją kupować po tym, jak jakiś gostek od jedzenia zaczął ją polecać na YT i to właśnie z tego Lidla! Dopiero wtedy zwróciłam na nią tak naprawdę uwagę… Ale… pamiętam, że wiedziałam już, że jak będę w tym sklepie, to z pewnością nie powstrzymam się przed zakupem tej wielkiej paczki lodów [6 sztuk!] za 19.90PLN. Lecz zaraz sobie przypomniałam ten męczący jednak poranek, kiedy kurna zabrałam się po wstaniu za tą robotę, która przecież mnie tyyyyle kosztowała…
Dokładnie tak, kochanie! No muszę przyznać, że widziałam, jak wracałaś z tymi zakupami + lody i wciąż sobie tłumaczyłaś, że ok. jesteś tego świadoma, że teraz nie postępujesz całkowicie prawidłowo… Ale jednak doszłaś do wniosku, że choć w taki sposób, okażesz tej dziewczynce w Tobie tę miłość, szacunek, a przede wszystkim podziw, za to, że była/ jest taka dzielna i zaradna za każdym razem!
A żeby tego było mało, to przecież byłam właśnie po dniu niejedzenia, czym pochwaliłam się zaraz poniżej na LI, 🤭. Tam jednak nic nie wspomniałam nawet o tym, że zakupiłam sobie jednak te lody na dziś właśnie… Lecz już sobie pomyślałam, no i co niby z tego? Przecież ktoś, kto kompletnie nie zna mojej historii, nie zrozumie tego nigdy. A poza tym, dlaczego niby zwyczajny człowiek nie może sobie czasem pozwolić na "troszkę" przyjemności? I tak właśnie zostałam przy swoim! Już się z tego kompletnie nie tłumacząc, bo byłam z siebie naprawdę dumna, że UDAŁO MI SIĘ TEGO "PRAWIE NIEJEDZENIA" wczoraj dokonać!
/////
TWOJE POSTRZEGANIE ŚWIATA, TWORZY TWOJĄ RZECZYWISTOŚĆ

Obecnie mamy godz. 19:20, zjadły już oczywiście późny obiadek, a teraz przypomniało się MM jak w międzyczasie chyba napisała również taki oto komentarz na LI:
A ja, muszę się pochwalić, że staram się jeść właśnie wolno za każdym razem, I m.in z tego też powodu, zawsze notuję sobie czas posiłku, kiedy zaczynam I również, o której godzinie kończę. A wczoraj jeszcze zrobiłam sobie PRAWIE DZIEŃ NIEJEDZENIA [zjadłam tylko cały słoik ogórków kiszonych, który przywiozła mi moja mama], jednak sprostuję: właściwie to CAŁĄ ZAWARTOŚĆ SŁOIKA, 🤭, bo wypiłam również tę "zalewę" z niego, gdyż wiem, że jest bardzo zdrowa🤗🙆♀️💪
Wpis jest tak wartościowy, że aż podzielę się nim dalej na własnym profilu ♥️
Uczyniła to pod wpisem: Paweł Pyzowski• 2.2.Jelita nie dają Ci żyć? Zmieńmy to🔸Dietetyk od jelit🔸Specjalista od probiotyków🔸Uczę jak odżywiać mikrobiotę
~~~//~~~
boooszeee, kochana, spójrz tylko, jaki obrazek tutaj się Tobie wstawił…
Widzę doskonale, ale akurat teraz nie wiem już nawet, czy ten temat mam zaczynać… Bo moja mama…, przecież sama widzisz doskonale, jaką jest jednak "trudną" osobą… I ja mam już naprawdę dość jeszcze jej ratowania ciągle! Choć oczywiście doskonale znam tę prawdę, jaka jest przedstawiona na tej ilustracji…
Lecz, póki co nie chcę już tego nawet komentować.
~~~//~~~
A tutaj dokładnie to, co sobie zapisała:
17:33 – bereite Mittagessen vor i:SelfLove/IstillHaven’tFound/BetterTogether
17:59 – suchy Wrap mit Szpinak, 🍅🌶️Lachs/ Sonnenblumen- & Kürbiskerne…I MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO POLUBIENIA,18:08 – doch:Wposzukiwaniu2giejPołówki, 18:18 – Ende of Essen
Kochanie, ale wyjdź w tej chwili z tego LI! Przecież komentując tam ciągle coś nowego, nie możesz się skupić na własnej pracy tutaj, a mamy już wczesny, ale jakby nie było jednak wieczór…
Tak, masz rację, już wyłączyłam w ogóle tę platformę i skupiam się teraz na tym, co miałam tu napisać… boooszeee, ale teraz już znowu nie wiem, co to miało być…
Najdroższa, widzisz jak to z Tobą jest?
No wiem przecież, ale ja nie mogę nic na to poradzić… A jeszcze przed chwilką usłyszałam powiadomienie z LI, że mój filmik [ten short] o osobach z ADHD obejrzały aż 63 osoby…
boooszeee, a wiesz co ja myślę, że może właśnie stało się to po to, by Ciebie sprowokować/przypomnieć Ci, abyś jednak odniosła się teraz do tego!
No dobrze, to powiem tylko, że jak obejrzałam to…, a dokładniej, jak usłyszałam te słowa:
TO BY WYCHODZIŁO NA TO, ŻE OSOBY Z ADHD MAJĄ TEŻ PROBLEM, ŻEBY BYĆ W STABILNEJ RELACJI./ NO TAK, TAK. NIE, NUDA. TO JEST NIE DO PRZYJĘCIA….
I ja się wtedy tak cholernie wręcz wystraszyłam… Bo myślę sobie, cholera, skoro ten Simon Sinek ma to ADHD… To wcale nie byłby w stanie chyba być takim moim dobrym partnerem i pozostawać ze mną w jakiejś stałej relacji… Tak właśnie wtedy pomyślałam… Później jeszcze dochodziło do mnie wiele innych rzeczy…
boooszeee, a dopiero niedawno dostrzegła, iż TEN JEGO FILMIK SHORT [We are not strong or weak], nie daje się już w ogóle wyświetlić…
(…)
NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO, BY ZACZĄĆ ROBIĆ TO, CO SIĘ KOCHA… 
Dobrze, najdroższa, to już udało się Tobie wspaniale wręcz opracować/ uzupełnić ten wpis. A jest obecnie ŚRODA, 16.VII.2025, co już również zdążyłaś dodać u góry na samym początku. To zanim zaczniemy opisywać, jak ten Twój dzisiejszy dzionek wyglądał, to zaktualizujmy szybciutko jeszcze teraz ten wpis, by zobaczyć, czy dalej rzeczywiście po rozpoczęciu każdego kolejnego dnia w tym wpisie, zwiększa się ilość Twoich czytelników, 😉.
Nie wiem…, ale mnie sam ten fakt jakoś "nie jara..." Znacznie bardziej wolę wykonać swoją robotę, czyli nim podam, co tu dziś rzeczywiście wykonywałam, to akurat teraz sprawdzę jeszcze do końca tylko ten czas… 
No dobrze… już właściwie bym mogła…, gdybym nie czuła takiego zmęczenia…, bo czas już jednak obliczyłam dalej.
Wiesz co najdroższa… To może zacznijmy znowu powolutku od tych maleńkich kroczków…
Obiecuję, że będę Tobie pomagać. Lecz, wydaje mi się, iż będzie bardziej poprawnie/ faktycznie, 🤭, jeśli jednak najpierw wstawimy tutaj te Twoje dzisiejsze zapiski z @, ponieważ już to po prostu czuję, że wówczas nabierzesz jeszcze siły, by choć częściowo się do tego odnieść!
❤️❤️❤️ POPRAWIŁAM WPISY! DODAŁAM NEW MUZĘ DO OBYDWU LAST!!!
Ja osobiście podkreślam jeszcze rzeczy, które RZECZYWIŚCIE ZROBIŁAŚ!!! Bo wciąż zapominasz to przyznawać, iż Ty jednak wcale nie czekasz, aż coś samo się wydarzy! Jesteś zawsze takim właśnie "działaczem", 💪 
1:15 – Świetlik to MIRACLE LET GO & TRUST…
5:24 – open window I WC, wo się przebieram, bo mi warm…
❤️❤️❤️ w WC:bereite listę things "to do" vor, write @ to prawniczki ad. My renty💪
Ponownie to samo: Przecież Ty najdroższa wciąż działasz i coś wykonujesz! Gdyż udałaś się do tej ubikacji i nieustannie myślałaś o tym, co powinnaś zrobić/ co masz jeszcze do wykonania. 
5:50 – MIRACLE LET GO..
🍀🍀🍀I’M CHOOSING TO RELEASE WHAT NO LONGER SERVES ME (…) I CHOOSE TO TRUST/ I CAN LET IT GO/ I SURRENDER & MIRACLES UNFOLD/ I AM FREE FROM THE BURDEN OF THE PAST/ I LET GO & GIVE LOVE TO MYSELF/ I LET GO & ACCEPT MYSELF AS I AM/ I LET GO & ACCEPT OTHERS AS THEY ARE/ I LET GO & ACCEPT EVERYTHING AS IT IS/ I am surrendering to the Natural flow of life/I am releasing old fear and embracing faith/ letting go is my Pathway to Inner Peace/I believe that everything is unfolding as it should/ I recognize that surrendering brings Clarity to my mind/I am open to receiving/ I am letting go of resistance and inviting ease into my life/ I stop fighting/ I stop resisting/ I LET IT GO & TRUST THAT EVERYTHING IS WORKING OUT FOR ME/I’m opening my heart as I surrender to the love of the universe/ acceptance and compassion fill my being/(…) surrender is my strength/ I become more balanced and relaxed the more I Let Go/ I choose to let go because it allows me to be present in this moment/ I believe that surrendering opens the door to infinite possibilities/ I let go of the need to know all the answers right now/ I am surrendering to the beauty of the present moment/ I am letting go & allow myself space to breathe freely and easily/ I release the need to judge myself and others/I know that I am safe and I trust in how life unfolds/ I’m giving myself the gift of surrender/ I let go of resistance and welcome acceptance/ I can accept what is without needing it to be different/ I let go of control and it frees my spirit/I trust in Divine timing/I purposefully release the burden of overthinking/ I let it go/ I AM SURRENDERING AS AN ACT OF SELF-COMPASSION/ I AM LETTING GO OF THE PAST AND STEPPING INTO THE PRESENT/ I AM A COCREATOR WITH GOD THE UNIVERSE AND I TRUST THIS PROCESS/ I AM LETTING GO AND EMBRACING THE UNKNOWN WITH COURAGE AND STRENGTH(…) I LET GO OF ALL PAIN/✨✨✨ I TRUST THAT THE UNIVERSE HAS A PLAN FOR ME ✨✨✨ I LET GO AND FEEL PEACE IN EVERY ASPECT OF MY BEING/ I SURRENDER TO THE UNFOLDING OF MY UNIQUE JOURNEY/
I’M CHOOSING TO LET GO & I’ CREATING MY NEW STORY🙌
8:15 – alarm clock: FoundAlove
9:57 ❤️❤️❤️ ZAŚCIELIŁAM/ NAHM TABLETTEN/ NEW POWYKŁADAŁAM DO PUDEŁECZKA/ LEINSAMEN GEGESSEN/GESICHT MIT PETERSILIESWASSER I słucham new: (…)SELF-LOVE (…)12H!
10:12 -❤️❤️❤️ GĄBECZKI W ONEBOX już są!!!
10:15 – GUA SHA & NEUROLOG.M. to SELF-LOVE *
* I AM Affirmations: SELF-LOVE, Confidence, Worthiness, Self-Esteem While You Sleep. Law of Assumption
Schickte mum fotos per Messenger
Notuję, wos tell mum
❤️❤️❤️ SCHICKTE DO PRAWNICZKI @
Ok.11 udałam się po 🍓i 🍉
Wędrowała oczywiście z kijkami, lecz była taka zła na siebie, iż jednak ubrała się zbyt grubo… Tzn. tak naprawdę była zła o to, że założyła długie legginsy i espadryle, zamiast sportowych sandałów… Ale zaszedłszy do p. Piotra, prócz tego, że nie było tam nikogo i spokojnie mogła nabrać sobie tych 🍓…, to na koniec zdjęła również ten polar, który wprawdzie rozpięty i z podwiniętymi rękawami przez całą drogę, ale na sobie miała… Lecz wówczas już znowu wiedziała, iż przełoży go do tego wielkiego plecaka, który także ze sobą zabrała. Ma również zapisany, że leciał właśnie✈️
11:44 – przebrana at🏡i:IstillHaven’tFound/…blessThisMess 😋kroję 🍉/Water/ThingsAreChanging/IamGrateful/SpiritOnOurSide/
12:15 – leje:BeholdTheLight/TheUnspeakableWorld/SelfLove/
12:37- ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond i:Wposzukiwaniu2giejPołówki/ dannSS.:WhatHighly…*
* What Highly Intelligent Women Do Differently Every Morning
Kamyk called me …❤️❤️❤️ ZAKUPIŁ ME NEW SŁUCHAWKI– kommen morgen!13:17
13:20 – Ende of ☕ nie kann gut się skupić na tym movie,a think,that there can be some messages
Przerwałam I zapisałam a now:IAM/ThisIsWhy i powiadomienie,że sth of SS/WhenWillIlearn/TheUniverseKnows
❤️❤️❤️ 14:14 – KURIER BRACHTE PACKUNG
14:50 – @, że słuchawki zakupione przez Kamyczka
Bis ung 16:20 – work nad wpisem, Tomatensuppe się gotuje,😋
WC i:OhMyChildIknow/HeavenIsHere/Areminder, nakładamSuppe
16:35 – Suppe z pietruchy i wieder SS.,16:50 – Ende of Essen, machte se Mentha Tee I weiter watch SS:
O RELATIONSHIPS/STH.O ESSEN/I O TALK TO HERSELF WITH LOVE & COMPASSION/O TYM, ŻE WIE JUŻ, ŻE ROZMOWA TO NIE TYLKO SŁOWA/I AM THE ARCHITECT OF MY OWN LIFE
After SS: 108 TIMES Blissful Relaxation with Gayatri Mantra
18:20 – sit zmęczona am Fenster z kompem i:ŚLUB POD JEDNYM WARUNKIEM …
(…)
Mamy już CZWARTEK, 17.VII.2025. I musimy Wam oznajmić, że nasza bohaterka ma po prostu każdego dnia niezmiernie wiele do zrobienia…
Kochanie, to może zanim cokolwiek tu napiszemy o tym Twoim dzisiejszym dniu, jak on wyglądał, to choć wstawimy tę Twoją konwersację z Asią właśnie. Dodam tylko, że na samym początku, jak wróciłaś z dolinki, gdzie jednak udałaś się po tym, jak tylko [niesamowicie zaradna Ty] zadzwoniłaś jeszcze do tego kuriera, który ma dziś Tobie dostarczyć te słuchawki, jakie ponownie brat Tobie zakupił.
I jak tylko kurier odparł Tobie, że w godz. 15-17 będzie na Twojej ulicy. A wcześniej zdążyłaś jeszcze tylko, zapobiegliwa kobietko! zapytać "WUJKA GOOGLE", w jakich godzinach pracują kurierzy InPost, a tam otrzymałaś odp., że od 9 do 17, więc już spokojnie mogłaś dzwonić. I dokładnie wtedy już wiedziałaś, że po tym, jak wykonałaś swój codzienny rytuał, którym jest: GUA SHA & NEUROLOG. MASSAGE. A tym razem uczyniłaś go do tego, na co chyba jeszcze wczoraj udało się Tobie trafić, a mianowicie to: I AM Affirmations: SELF-LOVE, Confidence, Worthiness, Self-Esteem While You Sleep. Law of Assumption. U siebie na komórce widnieje to oczywiście w skrócie.
/////
Moi drodzy, mamy już godz.16:50 wciąż jest to CZWARTEK, 17.VII.25, a u tej naszej bohaterki naprawdę NIESAMOWICIE wiele się dzieje…
Dobrze kochanie, to tym razem zaczniemy chyba jednak od tego, co opublikowałaś na tym LI, bo to jest przecież również znaczące! Tak więc na tej platformie podałaś następującą informację:
boooszeee, moi drodzy, siadłam sobie ponownie na balkonie, by się choć troszkę zrelaksować w cudownym 🌞 i pomyślałam, że zrobię, co zazwyczaj, czyli odsłuchałam sobie czegoś mądrego, 🤗. A tu… trafiam na filmik [10 Powerful Habits of a Highly Intelligent Woman || Shi Heng Yi Motivation] Z TYMI SAMYMI SŁOWAMI, który zafascynowana wczoraj [z głosem Simona Sinek, 🤦♀️:What Highly Intelligent Women Do Differently Every Morning] sobie do późna jeszcze odsłuchiwałam 2x, by móc wszystko jak najlepiej zrozumieć… A tu taka "kiszka"🙊🙉🙈, gdyż dzisiaj trafiłam ponownie na PRAWIE IDENTYCZNE SŁOWA, tylko "autor" inny… Cholera jasna, ale teraz trzeba naprawdę uważać na ten AI…😲🤪😡
boooszeee, a już byłam taka zadowolona, a teraz włączyłam ponownie ten filmik tego niby "Simona" i słyszę, i widzę, że jednak nie słowo w słowo to samo…🤷♀️
Najdroższa, no ok., może i nie jest to stricte Wortgetreu, [STĄD DODAŁAŚ W KOMENTARZU NA LI SŁOWO „PRAWIE”!], ale jednak kochanie, stawiło to Ciebie ponownie na nogi! Bo przecież dokładnie jest tam wiele powtarzanych rzeczy, które już słyszałaś taka przejęta wręcz jeszcze wczoraj… A poza tym, spójrz tylko, cóż odpowiedziała Tobie znowu na to Asia!
Nie w takim razie, ja muszę tu wkleić całą tę naszą dzisiejszą konwersację! Na początek ja w końcu z siebie to zrzuciłam i powiedziałam jej [bo nie miałam siły pisać, a właśnie wróciłam z tych kijków…], że potrzebuję jej wsparcia. A pomyślałam, że ona jest przecież taką osobą bardzo racjonalną i logiczną, więc może choćby tylko tym, iż by to jakoś jeszcze "nadzorowała", by mi bardziej pomogło… Ona w każdym razie odpisała mi to:
Cześć Monia, przykro mi że tak Ci dzisiaj ciężko 🩷 🥺
Co masz na myśli mówiąc, że chciałabyś, abym była Twoim strażnikiem? Czy chodzi o to, bym przypilnowała, byś znalazła te papiery [odnośnie orzeczenia o niepełnosprawności i renty] i zapamiętała dla Ciebie te informacje, abyś mogła mnie zawsze o to zapytać i kolejny raz tego nie szukać? Jeśli tak, to żaden problem 🙂 Na blogu pisałaś o tym różne rzeczy, ale tyle jest wpisów, że nie jestem w stanie tego znaleźć, widzę tylko, że napisałaś na blogu:
„mam orzeczony ZNACZNY STOPIEŃ NIEPEŁNOSPRAWNOŚCI I STWIERDZONO U MNIE, IŻ JESTEM NIEZDOLNA DO PRACY DO 2027 r.” [we wpisie opublikowanym 8 września 2023]
A jeśli chodziło Ci o coś innego [np. bym potrafiła Cię wyciągnąć ze złego nastroju, "uratować Cię", podnieść z dołka itp.] to szczerze powiem, że NIE POTRAFIĘ tego robić – jestem osobą raczej uległą, dostosowującą się do nastroju innych [jak ktoś jest smutny, to nie potrafię go rozchmurzyć, zmienić nastroju, raczej udziela mi się smutny nastrój], a byłego męża próbowałam uratować – chciał przy mnie odżyć, chciał żebym wyciągnęła go z depresji, żeby zachciało mu się znowu żyć, miałam uzdrowić jego życie i jego traumy… nie dałam rady i sama o mało nie zwariowałam [bo miał do mnie ogromny żal, złość i pretensje] i o mało samej sobie nie zrobiłam krzywdy… nie mam już misji uzdrawiania innych, nie chcę robić z siebie zbawcy i wpływać na życie drugiego człowieka. Nie jestem kimś "lepszym", kto ma kompetencje do tego, aby drugą osobę "ratować". Każdy ma swoje problemy, wyzwania i nie jestem upoważniona do tego, żeby ingerować tam, gdzie i tak nie jestem w stanie pomóc… A tam gdzie umiem to chętnie pomogę 💛💛
Tak kochana, chodzi mi właśnie o to, byś przypilnowała, bym wreszcie zabrała się za szukanie tych papierów. Tylko to, bo ja wciąż ratuję Monię, jak tylko potrafię, a uwierz mi mam obowiązkami przeładowaną wręcz głowę… ALE WCIĄŻ NIE NARZEKAM I ROBIĘ, CO TYLKO MOGĘ, na moje własne często zdecydowanie więcej niż 100%. A po tym, jak w końcu to z siebie wyrzuciłam i poprosiłam Ciebie o pomoc… To, wiedziałam po prostu, że tak będzie = JUŻ TO, ŻE JESZCZE Z KIMŚ SIĘ TYM PODZIELIŁAM, WYSTARCZYŁO, BYM POCZUŁA SIĘ LŻEJ… Włączyłam sobie właśnie do pierwszego posiłku [13:11] ponownie DROGA DO UWOLNIENIA, bo po prostu miałam już dość i potrzebowałam obejrzeć coś "normalnego".
To dobrze, że już trochę lżej, najlepiej wszystko z siebie wyrzucić i to już pomaga 🙏
Jest jakiś termin, do kiedy powinnaś te papiery znaleźć? Nie chcę Cię popędzać w momentach, kiedy czujesz się naprawdę bardzo źle i nie masz siły (bo to nie ma sensu, kiedy naprawdę nie jesteś w stanie szukać). Najpierw trzeba się wyprowadzić do trochę lepszego samopoczucia, właśnie "normalny" film to dobry pomysł 😉
A zaraz prześlę Ci moje foty, jak już załamana, siadłam se choć po 1 okrążeniu na ławeczkę I próbowałam tam ze sobą rozmawiać i wszystko jeszcze raz przetłumaczyć, że JESTEM MEGA DZIELNA I DUMNA Z SIEBIE, JAK WSPANIALE UDAJE MI SIĘ WCIĄŻ SAMEJ WSZYSTKO ORGANIZOWAĆ💪🤗🙆♀
[tu wkleiła jej swoje fotki, po czym właściwie dalej wszystko już opisała]
Erst mit Rücksack, bo miałam do odbioru Packung z OneBox, ale i tak z pustym plecakiem ruszyłam jednak na dolinkę, bo było tak cudnie, jak wyszłam, że stwierdziłam, iż skoro nigdzie nie wyjechałam, to choć zrobię tyle dobrego dla siebie. A potem siadłam se na ławeczkę I fast płacząc…stwierdziłam, że choć się trochę poopalam 😋
No właśnie widzę po fotkach, że skorzystałaś ze słońca ☺☀
A co do terminu, to chodzi tylko o to, bym czasem nie przegapiła do kiedy, w ogóle to mam i bym mogła mieć dalej I rentę [czyli kasę] i ważną legitymkę, ale to tylko tyle…
Jasne 🙂 Nooo to wiemy już z bloga, że niezdolność do pracy jest ważna gdzieś do 2027 [a jak znajdziesz papier, to będzie wiadomo, do kiedy konkretnie 🙂]. Czy niezdolność do pracy i renta mają identyczny termin ważności? [chyba tak?]
Właśnie NIE! I to wszystko jeszcze bardziej utrudnia… A tak naprawdę to na mojej liście "TO DO" jest tego wszystkiego duuużo więcej, ale teraz nie mam siły, by o tym pisać
Aha, OK, no to Ci przypomnę o tym, abyś poszukała, żeby wszystko było jasne, tylko po prostu nie teraz/nie dziś 😉🩷
A tu CZĘŚĆ MOJEJ LISTY "TO DO"… [przesłałam fotkę]
Nooo sporo masz na głowie, a samo pisanie bloga dużo czasu i energii pochłania… pewnych rzeczy się nie przeskoczy, robisz i tak wszystko na 200% 🙂
Dziękuję Ci bardzo, Ty stałaś się moim kolejnym 🧚♀👼 jesteś dla mnie OGROMNYM WSPARCIEM, 😘😘😘
😘😘😘
Powiem Ci jeszcze, z czym również mam trudności… Otóż jak otwieram coś np. @, albo FB, to zaraz zaczynam się zastanawiać🤔, co ja w ogóle stamtąd chciałam…🤷♀️
Ja co dzień też tak mam [może rzadziej niż Ty, ale mam tak co najmniej kilka razy na dzień 😉], to wynika z dużej ilości rzeczy do zrobienia/zapamiętania [pamiętam, że jak nie było kiedyś komputerów/telefonów jak byłam dzieckiem czy nastolatką, to mniej było do ogarnięcia i rzadziej zapominałam], ja co chwila coś notuję na karteczkach. Np. idę myć zęby i mam plan żeby po myciu zębów sprawdzić coś na Facebooku, to piszę to sobie na karteczce i kładę na biurku, bo bez tego mogłabym nie pamiętać, co miałam sprawdzić… Tak to jest jak się ma za dużo na głowie…
/////
[16:31] Monia, takie info znalazłam na Twoim blogu [we wpisie opublikowanym 10 września 2022]:
„15.IX.22 odbyło się moje spotkanie z lekarzem ZUS, KTÓRY PRZYZNAŁ MI ZNOWU RENTĘ NA KOLEJNE 5 LAT!”
(…) Ty, kochanie miałaś to spotkanie z tym lekarzem ZUS i… moja droga ORZEKŁ ON TWOJĄ CAŁKOWITĄ NIEZDOLNOŚĆ DO PRACY DO 30.IX.2027r. i w związku z tym, do tego czasu PRZYZNANO TOBIE DALEJ RENTĘ!!!”
[trochę to wygląda jakby te oba terminy /ten dotyczący renty i ten dotyczący niezdolności do pracy/ wypadały albo w jednym dniu, albo bardzo blisko siebie… ale to już trzeba byłoby potwierdzić zerkając w papiery 🙂]
boooszeeee, jak ja Tobie niesamowicie już za to dziękuję😘😘😘 Skończyłam właśnie pić ☕, jeść moje "obiadowe" selbstgemachte Müsli mit… i skończyłam dokładnie już oglądanie do końca filmu Droga do Uwolnienia, bo wcześniej go przerwałam i wyszłam wraz z leżakiem na balkon, ale to opisałam na LI również, co tam odkryłam…🙈🙉🙊
Nie ma za co, dobrze, że tyle informacji zamieszczasz na blogu 😃
Ooo właśnie patrzę na LI i Twoje odkrycie… nawet im się nie chce innego tekstu stworzyć, tylko biorą stary i zmieniają głos, słabo 👎
kochana, czy pozwoliłabyś mi ponownie opublikować choć część z tego?
Tak, może być nawet całość, nie ma tam nic do cenzurowania dzisiaj 😉
😘😘😘
[17:36] Kochana nie mogłam I wyszłam [znowu z leżakiem 😋] na balkon, kurier wciąż nie przyszedł ze słuchawkami, a ja już nie mogłam siedzieć w domu
Ano rozumiem, jak trzeba to trzeba 💛💛💛
/////
Mamy już wieczór, bo godz. 19:30, a Mała Mi czuje się potwornie wręcz zmęczona…
Najdroższa, a to dlatego, że masz przecież codziennie tak wiele na głowie, a poza tym pisała Tobie ta Asia o tym, jak jest…
Nooo właśnie, boooszeee, ja nie wiem, jak się jej za to wszystko odwdzięczę…, co ona dla mnie robi… Tzn., jeszcze jakiś czas temu zapraszałam ją do siebie. A to, co ona mi wówczas odpisała było tak niesamowite dla mnie… Ponieważ była ze mną tak otwarta i szczera, jak najlepsza przyjaciółka i opowiedziała mi, że bardzo chętnie, bo ona przecież kocha Gdańsk, jak i morze, ale wytłumaczyła mi [i wszystko niesamowicie wyjaśniła], dlaczego nie byłaby w stanie u mnie nocować, że musiałaby nocować w jakimś hotelu… I dodam tylko, że to nie miało oczywiście żadnego związku ze mną, ale z jej osobistą traumą z dzieciństwa!
Ok. Kochanie, to wstawmy tu jeszcze, cóż Ty dalej jej napisałaś, bo dobrze wiem, jaką jesteś niesamowicie wrażliwą i dobrą osobą…
20:04 boooszeee, jednak obejrzałam te 2 filmy jeszcze raz: What Highly Intelligent Women Do Differently Every Morning/10 Powerful Habits of a Highly Intelligent Woman || Shi Heng Yi Motivation. I… muszę stwierdzić, że chyba jednak nie wszystko jest tam takie samo… Ale, cholera jasna, wystraszyłam się tym, że część słów/ stwierdzeń jest naprawdę powtarzanych…
Też kawałek posłuchałam, są zmienione słowa. Wygląda to jednak tak jakby te 2 kanały na YouTube należały do jednej osoby i jakby ta osoba prosiła AI: "Stwórz 5 tekstów na temat zwyczajów wyjątkowo inteligentnych kobiet, ale zrób tak żeby te teksty nie były identyczne" i sztuczna inteligencja tworzy te teksty, dobiera się też głos i tło. Zawsze jak widzisz nagranie „Simona” to sama możesz na YouTube wpisać jego tytuł (w wyszukiwarkę YouTube) i pooglądać inne o tym samym albo podobnym tytule, by sama stwierdzić, czy coś jest powtarzalne, czy inne. Zaraz Ci prześlę kilka podobnych z głosem Simona. (…)
Pod tym nagraniem, co dziś udostępniłaś na LI ktoś napisał na YouTube w komentarzu:
„Funny how everything is copied from others here on the net, making its own. Thousand of the same message. 😅”
boooszeee, kochana, ja jestem na to wszystko ZBYT GŁUPIA…
Nooo ja też nie czuje się mądra jak na to wszystko patrzę, wariactwo 😃 [i samowolka, że nie ma na YouTube reguł by wszystko jasno oznaczać…]
Lecz właśnie tutaj to, co jej napisałaś i co świadczy o tym, jaką Ty jesteś wspaniałą istotą:
W dodatku teraz mam już wyrzuty sumienia…, że Ty mi TAK POMAGASZ, a ja nawet nie mam jak się odwdzięczyć…, bo mieszkasz tak daleko, że nawet nie mogę Ci przekazać choćby 1 opakowania tych gąbeczki, które odebrałam dziś z OneBox
[wkleiła fotkę tych 5! opakowań]
A ponieważ udało mi się uzbierać trochę jednak kaski, a nigdzie nie wyjeżdżam, więc jutro umówiłam się na masaż… [https://www.balispa.pl/]
Monia, dziękuję, nic nie trzeba – takich gąbeczek mam sporo jeszcze 😃 Dziękuję, że o mnie pomyślałaś, a wyrzuty sumienia niepotrzebne, bo znaleźć informację na blogu to nie jest dla mnie problem 🙂 Też tak jak Ty z powodów finansowych nie mogę obecnie nigdzie wyjechać… A masaż to zawsze fajny i zdrowy sposób na relaks 🩷❤
Ale, ja kochana, tak jak napisałam: udało mi się uzbierać trochę jednak kaski… i wiem, że może to głupie, ale ja tak po prostu to czuję, że to jest nie fair, że ja mogę sobie na coś pozwolić, a Ty nie… A poza tym nie tylko mogłabym tymi gąbeczkami się z Tobą dzielić, nakupowałam również wiele dużych opakowań bakalii … A teraz aż płakać mi się z tego powodu chce…, że nawet nie mam jak się tym z Tobą podzielić…
Ale Monia, u mnie nie jest wcale tak źle finansowo, bo nie mieszkam sama tak jak Ty, tylko z rodzicami i jedzenie/środki czystości tu są… Wszystko mam i żyje mi się dobrze, więc nie musisz myśleć, że coś jest nie fair 😘😘😘 Dobrze i zdrowo jem, nic mi nie brakuje 👍 Po prostu nie mam kasy, żeby wyjechać gdzieś albo samej mieszkać, samej się utrzymać, wyrwać od rodziców (nawet jakbym miała pracę, to ceny wynajmu są zbyt wysokie żeby w pojedynkę się utrzymać). Jednak wszystko, co potrzebuję na co dzień, to mam 🩷 Dziękuję Kochana 😘😘😘
/////
Najdroższa, to skoro już podjęłaś tę decyzję, że jutro o siebie zadbasz, siebie i swoje ciałko… Właśnie na tym masażu, a już rozmawiając z tą niesamowitą optometrystką również Asią [zauważ, że wszystkie najcudowniejsze kobiety, które spotkasz obecnie mają imiona właśnie na literę "A", jak Anioły, 🤗], że Ty już teraz obecnie nie wyjeżdżasz na żadne jakieś warsztaty, typu: te w Koziej Górze, czy też Kroniki Akaszy, bo zauważyłaś, że to Tobie obecnie po prostu nie służy… Asia wówczas rzekła, że sama właśnie wróciła z wakacyjnego wyjazdu z Egiptu, gdzie również była tylko ze swoim znajomym…
boooszeee, ale po co właściwie Ty to teraz mi piszesz… Przecież dobrze o tym wiesz… jak mi jest ostatnio ze wszystkim ciężko i ile mam tu do roboty… każdego dnia, a teraz już nawet zaczęłam bać się po prostu ludzi…
Owszem, kochanie, ale nie dałaś mi nawet dokończyć! Właśnie dlatego, ponieważ może nie tyle, że "boisz się", co Tobie najdroższa zdecydowanie obecnie [po tym wszystkim, co przeszłaś i czego doświadczyłaś!] kompletnie nie służą jakieś tłumy ludzi… Po prostu nie odnajdujesz się w tym wszystkim już, przytłacza Ciebie zbyt wiele tych wiadomości/ głosów…itp./itd.
Ale, spójrz jaka jesteś siebie świadoma= doskonale zdajesz sobie z tego sprawę! Zatem, ponieważ udało się Tobie uzbierać trochę pieniędzy, a choć w łazience nadal brak Tobie mebli i wciąż masz tylko kartony, to Ty absolutnie nie chcesz już wydawać pieniędzy na żadne rzeczy/ meble, zdecydowanie bardziej wolisz coś przeżyć/ czegoś doświadczyć. Ponieważ wiesz, że wszelkie masaże robią Tobie dobrze, dlatego postanowiłaś podarować sobie choć to!
Ale, kochanie nie zapomnij, iż jednak SAMA SOBIE ICH WYSZUKAŁAŚ! A dziś właśnie również tam zadzwoniłaś jeszcze, jak siedziałaś sobie na tej ławeczce na dolince i wciąż błagałaś Wszechświat/ Boga/ Twoje Anioły o jakieś znaki… Najdroższa, Ty przecież zawsze sobie wszystko musisz notować z tych Twoich wypraw… A jak już dotarłaś jednak do 🏡, to bardzo miła Pani stamtąd do Ciebie oddzwoniła i wówczas zapisała Ciebie tak, jak chciałaś!
*** 52:30.93 / 1:22:13 ***
Kochani, mamy już właściwie końcówkę SOBOTY, 19.VII.25, zatem myślę, że wstawimy obecnie po prostu to, czym moje dziewczyny podzieliły się już na LI:
✨✨✨I LET GO & GIVE LOVE TO MYSELF & ACCEPT MYSELF AS I AM/ PUSZCZAM TO I DAJĘ SOBIE MIŁOŚĆ ORAZ AKCEPTUJĘ SIEBIE TAKĄ JAKĄ JESTEM ✨✨✨
Kochani, dzisiaj po prostu muszę napisać Wam dalej o tej niesamowitej kobiecie, jaką jest Mała Mi. Otóż wyobraźcie sobie, że ona wciąż robi, co tylko może i bardzo stara się nie narzekać i zawsze "wykonuje swoją robotę". Nie wiem, czy przypominacie sobie, iż ona obecnie, jak sama zresztą wspomniała kiedyś, boi się już nawet ludzi… Ale dokładnie teraz powiem Wam, czego doświadczyła wczoraj. 
Tak więc, udało jej się uzbierać troszkę kaski, lecz ona pomimo, że wciąż nie ma wszystkich mebli [zwłaszcza w łazience, gdzie prócz pralki stoją nadal tylko kartony, 🤷♀️🤦♀️😋…] Lecz jej to naprawdę nic takiego nie robi, ponieważ ona już dawno stwierdziła, że ma to, co jest jej najbardziej potrzebne. Wszelkie ewentualne pieniądze zdecydowanie woli wydać na jakieś przeżycia/doświadczenia. A ponieważ nigdzie nie wyjeżdżała, gdyż sama raczej się boi to uczynić [nazwijmy to najkrócej: z powodu własnych "obciążeń"…] Dlatego też, postanowiła uczynić dla siebie, co może najlepszego & dokładnie wczoraj wybrała się na masaż! Lecz wcale nie taki "typowy", ponieważ wyszukała sobie to:
Bali SPA w Gdańsku to wyjątkowe miejsce, w którym odnajdziesz harmonię, głęboki relaks & odprężenie. Eleganckie i egzotyczne wnętrze zapewnia niepowtarzalną atmosferę dla osób pragnących uciec od miejskiego życia i natłoku codziennych obowiązków (…) W Bali SPA znajdziesz rozwiązanie, które POMOŻE CI ROZLUŹNIĆ SIĘ & WPROWADZI TWÓJ UMYSŁ W STAN GŁĘBOKIEGO RELAKSU. Zapraszamy do Bali SPA w Gdańsku – miejsca, w którym tradycja spotyka się z nowoczesnością, A KAŻDA CHWILA TO UKOJENIE DLA CIAŁA & UMYSŁU. (…)[https://www.blispa.pl]

55:08.88
I TAK niesamowicie jej się tam spodobało! Mamy tu niezmiernie wiele do opowiedzenia… Także z całą pewnością, dokonamy to w częściach. Powiem jedynie, iż masaż wykonywała jej CUDOWNA dziewczyna o imieniu KIYA pochodząca z Bali, mieszkająca w Polsce od 4-ech lat [jak Kiya rzekła później Małej Mi, potrafiła najlepiej mówić po ang. ze wszystkich swoich koleżanek, które w dodatku uczyła i wciąż uczy (tych właśnie masaży)] A na samym początku, wyobraźcie sobie, że MM miała siąść tam nawet na stołeczku w ich jednorazowej bieliźnie do masażu (tzn.tak naprawdę były to tylko majteczki,😉i kimono, które miała na siebie założyć). Jednak stwierdziła, że nie będzie się nim wcale okrywać, ponieważ nie ma niczego do ukrycia! [tym bardziej, że masaż miała mieć wykonany całego ciała.] A wówczas miała tylko siąść, by KIYA mogła wymyć i przygotować jej stopy, 🤗. Uznała jednak, że absolutnie nie ma się czego wstydzić & postępowała dalej tak, jak czuła! A rozmawiając z tą niesamowitą, drobną masażystką, nawiązała taki wspaniały kontakt & "więź" już na samym początku!
Podzielimy się tutaj jedynie częścią tych zdjęć, jakie wówczas, MEGA szczęśliwa! wykonała, 🤗🥰. To zadowolenie wspaniale maluje się na jej twarzy, widać je nawet po oczach, które pokazują jej niesamowite zaskoczenie i szczęście. Naprawdę odnosiła wówczas wrażenie, że pozwoliła sobie na wyjazd na Bali🤭 Wszystkie zdjęcia, na których jest sama Mała Mi widoczna, wykonane zostały już po masażu [sami widzicie, jakie ma szczęście wypisane na twarzy!] A na pierwszym zdjęciu, uwieczniła także pyszną herbatę, jaką piła przed i po masażu! CDN. ✨❤️✨
//////
CD. ✨❤️✨Powiem Wam tak, iż MM tak naprawdę właściwie nic nie przygotowała sobie dzień wcześniej, czyli we czwartek. Ponieważ stwierdziła, że nie ma już siły zrobić więcej. A najzwyczajniej w świecie była tego pewna, że WSZECHŚWIAT JEJ POMOŻE W TYM DALEJ. Po prostu zaufała [I let go of the need to know all the answers right now/ I am surrendering to the beauty of the present moment(…)] W końcu tyle słucha tych różnych nagrań i "karmi" nimi swój umysł. Więc postanowiła dokładnie tak postąpić teraz. A tak całkiem serio, to nie miała siły na nic ponad to…🤭 Powiem Wam, iż była właściwie pewna, że nie będzie już tam na miejscu więcej powracać do tego wypadku, bo nie chciała już tego w ogóle przywoływać/odgrzebywać, choć wiedziała również, że zwykła rozmowa mogłaby jej troszkę jeszcze pomóc… Lecz na wtedy po prostu zostawiła sobie furtkę, że tak powiem, "otwartą" i niczego nie planowała, i nie zakładała… Jednak, jak tylko usłyszała, że ta Kiya zaczęła mówić do niej po angielsku….To była po prostu niemal zmuszona, by rzec, że ona niestety nie mówi tak dobrze w tym języku. A jest tego świadoma, iż większość osób w jej wieku porozumiewa się już raczej całkiem dobrze po ang. Więc tak naprawdę od tego się zaczęło… Ale też musimy przyznać, że wcale nie robiła tam z siebie żadnej ofiary, ponieważ ona za taką wcale się nie uważa! Opowiadała jedynie fakty, jak było! A gdy ta Kiya [która, nie ukrywajmy, również nie mówiła dobrze po angielsku] jej słuchała, to padało niemal, co chwila z jej ust: o matko/ o Boże! To niesamowite, co Ty przeżyłaś… Itp./itd.,🤭W dodatku ta jej masażystka stwierdziła, iż ona sama chyba nie dała by sobie rady z tym wszystkim [a MM tam leżała na tym łóżku do masażu i przez jej głowę ponownie przechodziła niemal "lawina tych myśli", np. to, że ona opowiedziała jej JEDYNIE o tym swoim wypadku & to nawet nie aż tak dokładnie… tak "z grubsza", by miała świadomość, by była poinformowana] Poza tym, miała wciąż w głowie słowa: WIEMY O SOBIE TYLE, ILE NAS ŻYCIE SPRAWDZIŁO,🥰
I wówczas już czuła ogromną satysfakcję , a nawet pewnego rodzaju wdzięczność, iż już "miała okazję" & jednak "szczęście" zostać taaak doświadczona. Właściwie otrzymała naprawdę wiele & została niemal z każdej strony "sprawdzona",🙆♀️. Rzekła nawet, tak jak umiała najlepiej, że ona nie wstydzi się już dość dawno swoich blizn, a nawet jest z nich coraz bardziej dumna! Gdyż każda z nich pokazuje, iż ona sama jest znacznie silniejsza, niż coś, co chciało ją zniszczyć.
W każdym razie, Kiya przez cały niemal czas mówiła MM, że jest wielka i mega silna. A nasza bohaterka dziękowała wówczas, ale też dodawała, że po prostu nie miała wyjścia. Poza tym obydwie przyznawały ten fakt:
Nim wyszła z 🏡, zastanawiała się chwilkę, w co ma się ubrać…🤔 Jednak w zasadzie nałożyła na siebie wygodną sportową sukienkę, a nie robiła sobie też żadnego makijażu, bo już wiedziała, że będzie chciała również masaż głowy i twarzy. A w tym wpisie [3cie pic.] widać, jaka szczęśliwa wracała i miała już naprawdę w głębokim poważaniu to, że ma tak roztrzepane te włosy [tak na serio, szybko po tym masażu je związała, bo mając je rozpuszczone wyglądała, jakby wyszła z jakiejś pralki, hehe,😜]
+5:50.96
///////////////////
Kochane, to wspomnimy jeszcze tylko tak szybciutko, co miało miejsce w niedzielę, co tego dnia zostało opublikowane znowu na LI.
✨✨✨I fully accept myself and my journey, embracing every part of who I am/ W pełni akceptuję siebie i swoją drogę, obejmując wszystkie aspekty tego, kim jestem. ✨✨✨
Moi drodzy, to teraz kolejna część o tej naprawdę bardzo nieprzeciętnej kobiecie. Myślę, że przede wszystkim pokażę Wam choćby tylko niewielką część z tego, cóż ta mega dzielna kobieta tu wykonuje. Dodam jeszcze tylko, iż pomimo tak pięknej i słonecznej pogody, ona została w domu, ponieważ po pierwsze, wcale nie miała ochoty jechać nad morze, gdyż ono znajduje się od jej domu jakąś 1h drogi tramwajem. Poza tym, ona naprawdę bardzo rzadko robi coś, co nie do końca "czuje"/ co nie jest zgodne z nią/ z tym jak się czuje itp… A obecnie właśnie kompletnie ani nie ma na to siły, ani też ochoty, aby wybierać się jeszcze nad morze. Ona już dawno nie wykonuje czegoś, tylko dlatego, że tak wypada, czy też, że tak właśnie postępuje większość osób. Ale teraz przejdziemy od razu do tych zamieszczonych fotek. Tak więc, powiem tylko, iż jeszcze kiedyś wciąż zbierała jej się w lodówce w tym małym otworku woda…I w sumie doskonale wiedziała o tym, że co jakiś czas należy ten otwór/ tę "dziurkę" oczyszczać i miała do tego oczywiście odpowiedni "przyrząd" [był już, jak tylko zaopatrzyła się w tę lodówkę]. Jednak poskarżyła się kiedyś na temat tego swojemu bratu, a ten odparł jej, iż ten "sprzęt" [który posiadała] nie bardzo w ogóle pomaga… Marcin rozmawiał o tym z kolegą, który się na tym zna i również u niego w domu także mu to doradził. Jak jeszcze on sam miał zwykłą lodówkę, którą samemu trzeba odmrażać. To pomagał sobie po prostu długopisem, którym ten właśnie cały brud przepychał…
No dobrze, Mała Mi również zaczęła tak robić, skoro brat jej powiedział, a on się na sprzętach raczej zna. Więc pomimo, że nadal próbowała tym długopisem, to ta woda jednak jej się ostatnio coraz bardziej tam "zbierała"… W końcu kiedyś już na wszystko wkurzona, wracała właśnie z kijków & przypadkowo (?) napotkała pana elektryka z GTBS & nie omieszkała się podpytać jego, co w takiej sytuacji może/ powinna zrobić. Prawda, że BARDZO ZARADNA TO KOBIETA? I wówczas tak rozmawiając z panem Rysiem usłyszała, że do tego przydałby się raczej jakiś "dłuższy" drucik. A wtedy, ponownie mądra ona, zapytała tego p. Rysia, czy miałby może pożyczyć jej taki przyrząd, gdyż ona niestety w domu niczego takiego nie posiada.🤷♀️ I… wyobraźcie sobie, że otrzymała go! Wręczył jej bowiem ten widoczny na pierwszej fotce żółty/ giętki/ długi właściwie nie drucik, ale drut🤭.
Nasza bohaterka tak niesamowicie tym ucieszona, że udało jej się ponownie coś uzyskać [a otrzymała go na stałe!] wróciła do domu & tak sobie czekała na odpowiedni moment, by móc go użyć,😜💪. Wszystko stara się zawsze udokumentować fotkami, niestety u siebie na blogu nie potrafi już nowych dodawać, zatem stwierdziła, iż pochwali się tym tutaj. Bo to świadczy tylko o jej MEGA zaradności/ kreatywności/ nieugiętości!🙆♀️Mała Mi bowiem nieustannie pokazuje, z iloma ona już rzeczami potrafi sobie poradzić, 🤗
Tego dnia, tak naprawdę Mała Mi była jeszcze MEGA zaskoczona wpisem "swojej Hermiony", który wyglądał tak:
Agata Nowak, MBA • 1.1.Board Member at LeanApps Sp. z o.o.📱| Owner at Lean Queen 👑 | Lekarz i diagnosta procesów| Przekroczyłam limit 30K obserwujących, nie mogę wysyłać zaproszeń, kliknij „Obserwuj”, aby być na bieżąco ;)ń, kliknij „Obserwuj”, aby być na bieżąco 😉
Nie każdy lider musi być Dumbledorem. Czasem zespół potrzebuje Hermiony.
Nie zliczę, ile razy słyszałam:
👉 „Lider musi inspirować!”
👉 „Musi mieć wizję jak Steve Jobs (albo przynajmniej jak Albus Dumbledore).”
Tyle że nikt nie mówi, kto potem tę wizję ogarnia, dokumentuje, weryfikuje i… robi.
Bo prawda jest taka, że gdyby nie Hermiona:
Harry zginąłby w pierwszym tomie,
Ron pewnie do dziś próbowałby rozwiązać tę szachownicę,
a Voldemort spokojnie rządziłby sobie światem, bo nikt nie sprawdziłby, co to są horkruksy.
W zarządzaniu jest podobnie.
Czasem potrzebujesz Dumbledore’a- mentora, stratega, wielkiej mowy na Slacku.
Ale czasem i to częściej, niż myślisz, potrzebujesz Hermiony.
Liderki/lidera, który zna procedury, pilnuje terminów, pamięta o backupie i wie, co zrobić, gdy system padnie o 2 w nocy.
Nie każdy lider musi mieć brodę do pasa i mówić zagadkami.
Czasem wystarczy, że umie czytać briefy i nie boi się zadawać niewygodnych pytań.
Magia? Nie.
Po prostu kompetencje.
Znasz kogoś, kto uważa się za wielkiego wizjonera, a brakuje mu Excela i empatii?
Oznacz go. Albo nie… wyślij mu sówkę Hedwigę (polska wersja: Jadwiga) 🦉
Prosto z Hogwartu, po podróży z peronu 9 i3/4,
Agata Hermiona Nowak
A spójrzcie tylko jak skomentowała to nasza bohaterka:
Kochana moja Hermiono, nawet nie wyobrażasz sobie, jak się uśmiechnęłam, gdy przeczytałam, że w końcu odkryłaś, iż Ty naprawdę jesteś Hermioną♥️🙆♀️💪 Pozwolę sobie, jak zwykle, 🤭, Twoim genialnym wpisem podzielić się dalej na własnym profilu.
A poniżej zamieszczam również fotkę stadka dzików, które dostrzegłam kilka dni temu pod moim balkonem😲🤭🤪
Całusy ślę dla Ciebie, teraz już nie tylko "moja" Hermiono 😘😘😋
Tutaj zaś to, co odpowiedziała na ten komentarz ta równie niesamowita Agata Hermiona
Monika Twoje słowa sprawiły, że zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie powinnam zaopatrzyć się w różdżkę i książkę "Magizoologia dla początkujących", skoro dziki już maszerują pod Twoim balkonem jak w Zakazanym Lesie! 🐗🌲
Dziękuję za uśmiech i za to, że jak zawsze potrafisz łączyć magię codzienności z humorem 🙂
Na co, z kolei nasza "artystka" przesłała taką właśnie ilustrację:

A tu dalej odp. Hermiony:
Fajne;))) kradnę;)
Lecz to, moi drodzy wcale nie koniec jeszcze, bo Mała Mi, zorientowawszy się, że po tym, co jej przedmówczyni napisała powyżej, nie może już dostrzec tego obrazka, nie omieszkała napisać:
Agata Nowak, MBA Jeśli miałaś na myśli ten obrazek [bo już go tu nie widzę, za Twoją sprawką? "moja <kradziejko> Hermiono", 😜], to niech Ci służy, 🙌❤️
