a prawdziwą miłość po tym,że nic nie może jej zniszczyć.”/ and true love by the fact that nothing can destroy it.
2:00:00
❤️: 22./23./24.XI.2025
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
boooszeee, kochani, Mała Mi naprawdę tak wielu rzeczy nie rozumie z tego swojego życia, przed chwilką np. sprawdzała muzykę w tych swoich wpisach, bo nie chciała, aby coś się powtarzało i… natknęła się na takie słowa:
W miłosnym związku nie zadowalaj się zwyczajnością.
Wybierz osobę, która widzi cię oczami własnej pełni.
Kogoś, kto ma serce tak otwarte, że jej lub jego miłość nie zna granic. 
Kogoś, kto przynosi szczęście od pierwszej chwili, gdy budzisz się rano.
Wybierz osobę, która widzi Twoje wady jako okazję do świętowania twojej wyjątkowości. 
Kogoś, kto jest naprawdę zainteresowany tym, kim jesteś jako osoba.
Kogoś, kto cię uwielbia i sprawia, że czujesz się najważniejszą osobą na świecie.
Wybierz osobę, która kocha się bawić i śmiać się z Tobą.
Kogoś, kto chwyta Twoją dłoń, by iść razem ulicą. 
Kogoś, kto ma tak zaraźliwy apetyt na życie, że inspiruje cię do nowych życiowych lotów.
Wybierz osobę, dla której największą przyjemnością jest oddać się Tobie w całości.
Kogoś, kto patrzy ci w oczy i widzi świecące gwiazdy.
Kogoś, kto zalewa Twoje serce wdzięcznością, ponieważ może być w twoim życiu.
Wybierz rodzaj miłości, na którą zasługujesz.
Ekstrawagancką miłość.
Głęboką miłość.
Nieskończoną miłość.
Daniel Nielsen
Dobrze, najdroższa, ale może od początku… Obecnie jest SOBOTA, 22.XI.2025. Opowiedz, proszę, cóż dziś się Tobie przydarzyło…
boooszeee, no dochodziło ponownie do niesamowitych rzeczy! Ale może po kolei… Tak więc, najpierw udostępnię te moje zapiski z dzisiejszego @, wtedy będzie mi lepiej tłumaczyć… Liczę także na Waszą pomoc i wsparcie przy tym, 😉. Zatem to, co notowałam dziś na swoim @, wygląda tak:
00:50 – Świetlik to LET GO & TRUST Shift Your Reality*
* I Am Affirmations: LET GO & TRUST Shift Your Reality BLACK SCREEN Everything Is Working Out For You!
Do tej medytacji powróciła chyba jakieś 2 dni temu… Ponieważ słuchając tego, znowu czuła się taka bezpieczna i zaopiekowana. Tak naprawdę wciąż nie ma czasu, by zająć się rozpisaniem tych wszystkich medytacji… Bo ciągle musi coś nowego/innego robić…🤦♀️
5:03 – open window I WC
LI & YT Simon Sinek (but real!) 
Tu, jak tylko wyszłaś do ubikacji, oczywiście zawsze robisz to z telefonem, by móc zapisać sobie godzinę. I wówczas otworzyłaś LI, a następnie jeszcze YT i… dostrzegłaś tym razem już PRAWDZIWEGO SIMONA SINEK na tych 2 platformach!
Tak wiem, i bardzo mnie to znowu zaskoczyło i przesłałam sobie, to nagranie z YT, pt. My Origin Story | Simon Sinek na WhatsApp, bo pomyślałam, że z niego dowiem się o nim zapewne czegoś więcej… i może sobie później obejrzę. Przeszłam jednak do łóżka i włączyłam sobie dalej tę GUIDED MEDITATION i w końcu zasnęłam, 🤗. Choć sami widzieliście, że było mi tak zimno na początku, jak się kładłam, że byłam w tym "kombinezonie do spania" 
Kochanie, widzieliśmy doskonale, iż Ty obecnie zawijasz się w śpiwór, umieszczony pod kołdrą i czasem nawet jeszcze kocem… W dodatku, masz w zwyczaju brać jeszcze ze sobą do pościeli i rękawiczki bez palców, a także i czapkę, której jednak już nie zakładasz, bo w tym kombinezonie masz przecież kaptur, 😜. A robisz tak, ponieważ masz bardzo nieszczelne okna i dlatego boisz się nawet odkręcać kaloryfer, aby nie narosły Tobie zbyt wysokie te opłaty. Jak masz mieć takie wydatki wkrótce…
5:20 – LET GO & TRUST…
9:50 – Świetlik + JADEIT to Bypassing/UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA
≈10:30(!) Wstaję/zaścielam I:AllTheLoveInTheWorld/FoundAlove 🤗/Breathe in love ❤️/…LOVE (FACESOUL)/SelfLove/IloveYou/HeavenIsHere/ReleaseThem/
5:05,75
Zauważcie, moi drodzy, cóż tu znowu się działo… Zacznijmy może od tego wykrzyknika w nawiasie powyżej. To bowiem oznaczało, że Mała Mi cieszy się nawet z najmniejszych postępów! W końcu, ostatnimi dniami wstawała zdecydowanie/ lub troszkę później!🤗
A następnie TE PIOSENKI: NIEMAL W KAŻDEJ JEST PRZECIEŻ WYRAZ "LOVE"!❤️✨🥰
❤️❤️❤️ LEINSAMEN GEGESSEN/GESICHT MIT ZWYKŁY TONIK/ARZNEIMITTEL ROZŁOŻYŁAM I ANGENOMMEN
11:47 – AmFenster: GUA SHA I NEUROLOG.M. to…różne "wspierające" songs| Afirmacje Śpiewane
12:45- z kijkami Müll I to kerf I:PRAYER (daylista)/
STWÓRZ SIEBIE NA NOWO* NA DOLINKĘ DOCH ZASZŁAM
* STWÓRZ SIEBIE NA NOWO – Jedyny film którego potrzebujesz w 2025r. | Joe Dispenza po Polsku
boooszeee, wychodzę z kerfaI:Breathe in love 13:38
Sunshine i:✈️…13:58 – przebrana at 🏡
I powiemy Wam, że tu po powrocie chyba już do domu…, choć widziała, iż pojawił się nowy film z TEGO KANAŁU, gdzie zawsze słyszy głos Simona: What the Universe ONLY Does With Women (…), to jednak stwierdziła, zwłaszcza po ostatnim…, którego włączyła jedynie początek, chyba było to to nagranie: The Queen’s Law: Change THIS ONE Attitude and the Universe Will Obey You | Simon Sinek Motivation. Że nie będzie oglądała nic, co jej nie wzmacnia! Zwłaszcza, że niemal przez całą drogę chciało jej się znowu płakać…
Więc wracając, wkurzona niemal całą drogę, z ciężkim plecakiem(!), 🙈🙉🙊, stwierdziła, że włączy sobie coś, co bardzo lubi. A jeszcze oglądając ostatnio ten film ŚWIĘTA Z BAJKI | Gdy miłość zapukała do drzwi | Świąteczna Komedia Romantyczna Lektor PL | Cały Film, zastanawiała się dość długo, w jakim filmie widziała już tę aktorkę. I chyba następnego dnia, skojarzyła, że to był dokładnie TEN film, który postanowiła oglądać sobie po powrocie, by dodać sobie trochę więcej siły…
14:50 – Essen I RÓŻNE SMAKI MIŁOŚCI , 15:16 – Ende of Essen
A w międzyczasie zaczęła [zła na siebie, że wciąż ma tyyyyle rzeczy do zrobienia…] przygotowywać danie obiadowe, złożone z zupy/ warzyw, które już miała, zakupiła jeszcze również małe rzymskie kapustki [gdyż jeszcze przed wyjściem, ponownie się zdołowała słuchając tego, iż powinno się kupować sezonowe warzywa i owoce, bo… pomidory przecież teraz w ogóle nie smakują jak one powinny…]
8:01,17
No dobrze, najdroższa, LECZ SPÓJRZ, JAK WSPANIALE I MĄDRZE TO JEDNAK ROZEGRAŁAŚ! Połączyłaś bowiem to wszystko, co mogłaś w takie tzw. jednogarnkowe danie! Dobrze pamiętamy, że na początku miałaś ochotę na jakąś zupkę i po tym, jak wyjęłaś resztkę bulionu z zamrażalnika, dokupiłaś do niego także jakąś mieszankę warzyw nazwaną ZUPA WĘGIERSKA, następnie spojrzałaś, że JEST ONA PIKANTNA i rzeczywiście po dodaniu tej przyprawy w saszetce taka była!
A Ty, mądra kobietko, już wpadłaś na pomysł, że po prostu [by móc złagodzić bardziej jej smak], dodasz jeszcze inne składniki i to była właśnie ta kasza, którą miałaś również już zamrożoną oraz te małe kapustki, które także zakupiłaś! Sugerując się tym, że teraz właśnie jest m.in. sezon na Warzywa kapustne. Choć zauważ, iż Ty już pomyślałaś znowu bardziej chyba o swojej rodzicielce, że ona nie może jadać i nie lubi takich pikantnych potraw….
boooszeee, masz rację… Nie pomyślałam o tym w ten sposób! A zdecydowanie mogłam tak uczynić…, wiedząc, że przecież 15.XII. ma tu wizytę u swojego okulisty. Więc już sobie założyłam, że wyjdę z nią ponownie na kawę, a wcześniej zjemy właśnie jakiś obiad w domu, więc może nawet, to!
No właśnie, kochanie, to już to zostawmy, gdyż uczyniłaś wręcz wspaniałą potrawę z tego! A byłam świadkiem tego, jak się napracowałaś, 🤗. I poniżej ponownie z serduszkami to sobie zapisałaś, czyli, najdroższa moja, jednak intuicyjnie wiesz, co robisz dobrze!
❤️❤️❤️ MACHTE MITTAGESSEN [MISCHUNG]
A jednak, kochanie, po tym jak zjadłaś ten swój pierwszy posiłek! To pomyślałaś, że kurczę, "zaryzykujesz" włączenie tego: What the Universe ONLY Does With Women Who Had to Be Strong Alone | Simon Sinek Powerful Motivation i najdroższa dostrzegliśmy, jak Ciebie niemal zatkało... Ponieważ wciąż się Tobie wydaje, że w tych nagraniach mówione jest jakby o Tobie samej… I wówczas znowu tak bardzo Ciebie to dotknęło…, lecz teraz całkowicie pozytywnie! Gdyż zaczęłaś sobie znowu wyobrażać, że tak bardzo chciałabyś mieć tak mądrego partnera!
~~~//~~~
boooszeee, kochani, wiadomość z ostatniej chwili: 🙈🙉🙊 właśnie jest NIEDZIELA, 23.XI.25, a my sprawdzamy ten wpis, uzupełniając go również i już jak chciała się odnieść bardziej do tego właśnie nagrania, więc wpisała sobie jeszcze raz w wyszukiwarkę: What the Universe ONLY Does With Women Who Had to Be Strong Alone | Simon Sinek Powerful Motivation i… teraz trafiła jeszcze na ten kanał: Limitless Drive Nation, a tam dostrzegła, że są również TAKIE SAME TYTUŁY TYCH NAGRAŃ, 🤦♀️😞🤷♀️ Już poprzez to, czuje się obecnie jak totalny głupek… I myśli sobie znowu: WSZECHŚWIECIE, DLACZEGO TO WCIĄŻ MNIE SPOTYKA???
~~~//~~~
A po obejrzeniu już tego taka wciąż zachwycona, powróciłaś do dalszego oglądania tego filmu właśnie. I miałaś już to naprawdę gdzieś, że jest może późno i o tej godzinie tej kawy już nie powinnaś pić, gdyż Ty najdroższa przecież już nie raz piłaś ją naprawdę bardzo późno, a zresztą najlepiej napisałaś o tym jeszcze kiedyś Asi… Nie możemy tego wprawdzie odnaleźć znowu, ale powiedz, choć tak mniej więcej, co jej napisałaś.
No jak to, co? Prawdę, że na mnie ta ☕ nie działa tak, jak na innych! A poza tym dostrzegłam, że jak puszczę intencję, by mi ona, czy cokolwiek innego nie zaszkodziło… To w jakiś magiczny sposób tak się dzieje. 🤭
16:55 -☕, szarlotka jaglana i: RÓŻNE SMAKI MIŁOŚCI, 17:18 – Ende of ☕
Wspaniale, kochanie, ale liczę na to, że wiesz, jak to działa… To nie jest wcale żadna magia, choć oczywiście tak właśnie może się wydawać…. Ja bym tu raczej powiedziała, że działa tu jakoś ta nasza podświadomość… Tak, jak powiedział Tobie kiedyś jakiś mężczyzna: osteopata albo inny "uzdrowiciel"…, iż często jest tak, że jak myślisz, że coś Ci zaszkodzi, to tak będzie! 
Dosłownie jak w tych słowach:
SĄDZISZ, ŻE DASZ RADĘ- TO DASZ RADĘ! UWAŻASZ, ŻE NIE DASZ= TO RÓWNIEŻ MASZ RACJĘ! 
A to odnosi się, jak wiesz już, do wszystkiego, także do zdrowia/ chorób, jak i nawet miłości! Ale teraz przekażmy co się wydarzyło, po zakończeniu tego filmu właśnie:
Po tym włącza się to: Dlaczego Kobiety Żyjące SAMOTNIE są NAJSZCZĘŚLIWSZYMI osobami jakie spotkasz | Joe Dispenza
No ja byłam znowu w szoku… Bo to wszystko ponownie mi się tak składa.. jakby w jedną całość… Choć ja oczywiście nie chcę być sama i samotna!
Wiesz co mi tu Skarbie przychodzi znowu na myśl…, iż to wszystko, tak jak wspomniałaś układa sie tu w tę jedną niby całość..
boooszeee, wiem co chcesz powiedzieć… Że ten Simon może mógłby być moim partnerem… Jak ja nawet nie wiem, czy on jest wolny!!! I jak ja mam to wszystko rozumieć… Nie! Kończę już, ewentualnie sobie jeszcze odsłucham tego: My Origin Story | Simon Sinek.
O ranyyy, teraz dostrzegłam, że to nagranie ma tylko niecałe 5 min. Także z pewnością zrobię to teraz jeszcze!
/////
Uczyniła tak, jak zapowiadała, a zaraz potem włączyła sobie jeszcze to nagranie: Women Who Look Younger Carry this Rare Spiritual Trait | Simon Sinek Powerful Motivation
////
boooszeee drogi, kochanie, zauważyłaś CO TU SIĘ DZIEJE??? Uważam, że to także nie mógł być przypadek, że trafiłaś dziś właśnie na ten wpis, z którego pochodzą powyższe słowa, wklejone na początku tego wpisu!!! Tu przecież dostrzegłaś jeszcze coś… Widzimy, najdroższa, że jesteś już wręcz tym wszystkim oszołomiona… + o tej godzinie już naprawdę zmęczona. Dlatego my pozwolimy sobie zacytować choć część tego wpisu, na który dziś wpadłaś… Dodamy jedynie, że jest on wciąż w szkicach, a zatytułowany jest AD. WPIS WSZECHŚWIAT…i oto fragmenty z niego:
Naucz się koncentrować uwagę na tym, czego ty chcesz i nie pozwól sobie na zboczenie z tego kierunku. (…) TWOJA WIZJA, TWOJE MARZENIE POWINNO BYĆ KLAROWNE, SILNE I NIEZALEŻNE OD OPINII ZEWNĘTRZNEJ. Każdy z nas jest inny, ma odmienne punkty odniesienia o swoich możliwościach, wyznaje inny system wartości, zawsze będzie więc oglądał twój plan z własnej perspektywy – a PRZECIEŻ TO JEST TWOJE ŻYCIE, ZATEM BROŃ SWOJEGO PRAWA DO JEGO TWORZENIA. KIEDY CZEGOŚ PRAGNIESZ, WZMACNIAJ TO.
MYŚL O TYM, POŚWIĘCAJ TEMU UWAGĘ, POCZUJ TO, NAPISZ O TYM, ZOBACZ "OCZYMA DUSZY", BĄDŹ JUŻ ZA TO WDZIĘCZNY, ZESPÓL SIĘ Z ENERGIĄ UPRAGNIONEJ RZECZY CZY STANU. 
Przecież ja wszystko tak właśnie tu robię, na tym moim blogu 😜. To, co teraz podam, nie będzie [zapewne :P] chronologicznie, tylko wypiszę tutaj to wszystko, co mam w mojej głowie, takimi po prostu hasłami:
- song Michael Patrick Kelly – Blurry Eyes [tutaj woda i pianino]
- wcześniejszy
sen: stojący RÓWNIEŻ W WODZIE! mężczyzna trzymający dwójkę bobasków [bliźniąt] - PIĘKNE OCZY
- nieustanne NAPOTYKANIE przeróżnych BLIŹNIĄT, choćby na samej dolince, lecz nie tylko tam!
- piosenka: Mikromusic – Takiego Chlopaka
- otwarty, szczery, mądry, posiadający WIĘKSZĄ WIEDZĘ NIŻ JA/ inteligentny/ dobry/ wrażliwy/ czuły/ zaradny/ nie oceniający zbyt szybko ludzi/ wytrwały

Kochana moja, tutaj jednak wtrącę pewną BARDZO ISTOTNĄ rzecz, a mianowicie, że Ty, moja cudna, wcale nie jesteś absolutnie nikim głupszym, mniej inteligentnym/ rozgarniętym itp. Co więcej, rzuca mi się tu niemal samoistnie na język, iż po tym wszystkim, co Tobie było dane przeżyć, stałaś się nad wyraz wręcz inteligentną, mądrą, ZARADNĄ, bo przede wszystkim POSIADAJĄCĄ GŁĘBOKIE/ BOGATE DOŚWIADCZENIE, osobą! 

Ale, ja o tym przecież doskonale już wiem! Fakt, że nie zawsze to odczuwam, ale no cóż…, rzekłabym ŻYCIE…😜 Lecz teraz, pozwól mi, że dokończę to, cóż we mnie jednak dojrzało na tyle, że wołało mnie, iż chce ujrzeć światło dzienne w końcu, hehe. 
Naprawdę bardzo dobrze już o tym wiem, kim się stałam i teraz jestem tego świadoma, iż nie tyle "przez", co raczej zdecydowanie rzekłabym: "DZIĘKI" TYM WSZYSTKIM ZDARZENIOM I DOŚWIADCZENIOM stałam się tym, kim obecnie jestem! Przecież właśnie one mnie tak wiele nauczyły! Ale też przede wszystkim tego, by zawsze [nawet w najbardziej pochmurne dni] dostrzegać, lub starać się doszukiwać jakichś pozytywów: 
- baaaardzo podobny sposób myślenia i podchodzenia do życia🤗🙌🙆♀️

- zna co najmniej 2 języki obce
zdrowo wyglądający/ przystojny, PIĘKNE RĘCE I [coraz ładniej] ZBUDOWANE RAMIONA/ BARKI [tu już znowu wyobrażam sobie, że tak mnie właśnie obejmuje/ otula
]- wyższy ode mnie, lub równy z moim wzrostem
- niekonwencjonalny i jednak trochę
inny... [tak, jak i ja🤭]
- prowadzący zdrowy tryb życia, jednak mimo wszystko nie bojący się przyznać do jakichś
gaf…, czy jak to inaczej nazwać, hehe
- rozumiejący doskonale, co w życiu liczy się najbardziej! mający takie same/ podobne priorytety

- ubiera się, po prostu tak, by czuć się w tym najlepiej/ by być sobą i nie trzyma się jakichś strickte standardów, bo doskonale o tym wie, że UBIÓR JEST TYLKO DODATKIEM! (…)
Najzwyczajniej w świecie, boooszeee, nie wiem już, co mam tutaj napisać… Bo jeszcze się jednak boję, że to znowu moja chora głowa ma jakieś takie nierealne te wyobrażenia… A ja taaaak baaaardzo marzę po prostu o tym, by mieć przy sobie takiego mojego fizycznego, rzeczywistego! ANIOŁA/ OPIEKUNA i PRZEWODNIKA w jednej osobie… 
Jest oczywistym, że KAŻDY chciałby mieć wokół siebie wspierające środowisko! Mała Mi niesamowicie jest tego świadoma i TAK BARDZO OBECNIE TEGO WŁAŚNIE POTRZEBUJE, co jest przedstawione na tym oto obrazku: 
CHODZIŁO NAM DOKŁADNIE O TO, CO BĘDZIE TU NAPISANE, CO MAŁA MI SAMA PRZYZNAŁA! Oznaczymy to jeszcze, by od razu było widoczne za pomocą 🍀✨
Naprawdę zdaję sobie z tego sprawę, że nie jest to wcale proste… Napotkanie drugiego człowieka, który ma tak bardzo podobne do mnie podejście do tego życia.. Pragnę jednak dodać jeszcze niesamowicie dla mnie ważną rzecz:
TO ON SAM MNIE TU ODNALAZŁ!!! [🍀✨Tak piszę tu o Simonie Sinek!✨🍀]
Gdyż to były dokładnie te czasy przecież, kiedy ja nie koncentrowałam się na żadnym szukaniu… Skupiałam się przede wszystkim na próbie odnalezienia siebie samej i jakiegoś sensu w tym wszystkim, co mi się przydarzyło… Jeszcze wówczas nie bardzo wiedziałam chyba nawet, że
, jak również wtedy, nie bardzo też wierzyłam w to, iż
(…)
CHCĘ TYLKO JESZCZE OTWARCIE POWIEDZIEĆ, IŻ JA TO PO PROSTU CZUJĘ, ŻE JESTEM W STANIE TWORZYĆ CUDOWNY ZWIĄZEK Z MĘŻCZYZNĄ O PODOBNYCH WIBRACJACH I PRIORYTETACH DO kogoś takiego, jak SIMON! Gdyż marzę wręcz o byciu z kimś, kto potrafiłby zrozumieć to wszystko, co się w moim życiu obecnie wydarza…
Ja wprost marzę o tym, aby być tulona w takich właśnie męsko wyglądających ramionach!
Ja naprawdę potrzebuję KOGOŚ WŁAŚNIE TAKIEGO! Powiem więcej, uważam, że „praca nad związkiem” leży po stronie obojga! I ja jestem do niej jak najbardziej gotowa…, by się o tego mojego człowieka również zatroszczyć, tak jak i on o mnie!


Chciałabym jednak, aby on naprawdę ze mną rezonował i rozumiał tak wiele, jak właśnie ktoś taki, jak ten wyżej wspomniany mężczyzna… Czasem w nocy wyobrażam sobie, że obydwoje tulimy siebie samych wraz z tymi naszymi wewnętrznymi dzieciaczkami! I wtedy też na ustach naszej czwórki pojawiał się TAAAK CUDOWNY UŚMIECH, rozpromieniający wszelkie smutki!


23:32,66
Tak bardzo po prostu potrzebuję kogoś, kto umiałby mi pomagać i również się o mnie zatroszczyć, jak TYLKO TEN "MÓJ CZŁOWIEK" BY POTRAFIŁ! I doskonale o tym wiem, że mogą oczywiście występować pomiędzy nami jakieś różnice zdań, co do pewnych tematów, czy też nawet tworzyć się jakieś obawy/ wątpliwości/ niejasności. Lecz również jestem tego pewna, że moglibyśmy je szybciutko rozwiązywać poprzez właśnie rozmowę.

Czasem może po prostu jakieś dobre słowo, pocałunek, czy też przytulenie! 
Tak bardzo chciałabym móc o nim powiedzieć dokładnie to:

Bo ja naprawdę taaak bardzo marzę o tym, aby ZBUDOWAĆ ZWIĄZEK Z TAK WIELE ROZUMIEJĄCYM i TAK BARDZO ŚWIADOMYM CZŁOWIEKEM! Z nim przecież już taaaak niesamowicie wiele razy miałam jakieś dziwne synchronizacje… No a poza tym napotykałam przede wszystkim SROCZKI [które wciąż widuję!!!], które właśnie kojarzą mi się z
Symbol Yin Yang przypomina nam, że wszystko w życiu zawiera dwa przeciwieństwa i aby zachować równowagę, musimy znaleźć sposób na harmonijną pracę z obiema stronami.
https://www.anahana.com/pl/wellbeing-blog/mindfulness/yin-yang-meaning
Wstawiamy tutaj naprawdę autentycznie fragmenty z tego wpisu! Wprawdzie czasem jest on pourywany, jak choćby w tym fragmencie, lecz i tak to udostępnimy, bo przecież dziś wspomniała o tym nawet na LI:
[…] wypowiadać do lusterka ponownie do siebie: KOCHAM CIĘ I NIESAMOWICIE PODZIWIAM CIEBIE, KOCHANIE, ŻE JESTEŚ TAAAAK DZIELNĄ I WYTRWAŁĄ KOBIETĄ! A poza tym, z takim uśmiechem DZIĘKUJĘ już znowu! WSZECHŚWIATOWI ZA TEN CUDOWNY DZIEŃ, i jak zwykle, pomimo nawet tego, że akurat w tamtym momencie chciało mi się ryczeć, JA I TAK SIĘ UŚMIECHAŁAM I MU TE WŁAŚNIE SŁOWA MÓWIŁAM!!! 
~~~//~~~
A tutaj z kolei to nawiązanie do LI, gdzie był filmik z dziewczynką, udostępniony przez: The Emotional Intelligence NetworkThe Emotional Intelligence Network Dr. Heather Maietta – Coach for Career, zaczynający się tymi słowami:
“Talk to yourself like you would to someone you love.”
który właśnie skomentowała w taki sposób:
It is very important to love yourself always! For example, I have a practice where I say these words to myself every day(!):I LOVE YOU❤️🤗😘, no matter how I feel. And I always notice it when the expression on my face improves and my eyes start to smile on their own, 🤭.
Widziałam, Ty mój Aniołku, jak wspaniale to robisz i póóóźniej już zresztą to dostrzegasz, iż ten dzień taki właśnie też się stał!!! (…) Lecz, kochana moja, teraz już jest 20:44, także zmykaj do spanka, ukochiwania tej swojej cudnej Małej Moniczki, oraz zasypiania z intencją już TERAZ ZNOWU BARDZO KONKRETNĄ i co więcej, Ty przecież dawno to wiesz, że ONA SIĘ ZREALIZUJE! 
27:36,87


Nie, słuchajcie, ona po prostu tu nie wytrzyma… Kolejny znak: podczas przygotowywania śniadania słyszy:
Ich will mich nicht verändern
Um dir zu imponieren
Nicht den ganzen Abend
Probleme diskutieren
Aber eines gebe ich zu:
DAS WAS ICH WILL BIST DU
Ich will nichts garantieren
Was ich nicht halten kann
Will mit dir was erleben
Besser gleich als irgendwann
Und ich gebe offen zu
Das was ich will bist du
Ohne dich schlaf’ ich heut Nacht nicht ein
Ohne dich fahr’ ich heut’ Nacht nicht heim
Ohne dich komm’ ich heut’ nicht zur Ruh
Das was ich will bist du (…) 
Ich will nicht alles sagen
Nicht so viel erklären
Nicht mit so viel Worten
Den Augenblick zerstören
Aber eines gebe ich zu
Das was ich will bist du
Melarima – Ohne dich (schlaf’ ich heut’ Nacht nicht ein )
29:04,58
Kochani, dzieje się naprawdę dalsza magia… Otóż zaczęła konsumować Wrapa, którego sobie dziś przygotowała.
Do konsumpcji zaś, dziś włączyła sobie w końcu coś, co BAAARDZO ją zainteresowało, a mianowicie jeszcze chyba wczoraj, dodała sobie taki właśnie tytuł, jako coś do obejrzenia. [teraz już nawet nie ma pojęcia, jak na to trafiła,🤷♀️ ]. A był/ jest to: „Sekret Kodu Mojżesza” HD lektor PL. I z takim właśnie zainteresowaniem zaczęła to oglądać. Tak niesamowicie ten film z nią znowu rezonował, że aż z tego wszystkiego, po tym jednym Wrapie, poszła zrobić sobie kolejnego, 🤭, bo tak bardzo on jej również smakował! Uznała bowiem ten film do tego stopnia za interesujący, iż nawet momentami tak bardzo ją wzruszał i naprawdę dogłębnie wręcz poruszał, że w jej pięknych oczach znowu zaczęły pojawiać się łzy… 
[38:21] CZĘSTO ZDARZA SIĘ, ŻE LUDZIE, KTÓRYM CZEGOŚ BRAKUJE, STAJĄ SIĘ WSPANIAŁYMI NARZĘDZIAMI W RĘKACH BOGA. BÓG PRZEMAWIA PRZEZ NICH, BO NIC W TYCH LUDZIACH NIE HAMUJE BOŻEJ MOCY, KTÓRA SIĘ PRZEZ NICH WYRAŻA.
CZĘSTO MYŚLIMY, ŻE Z POWODU WŁASNYCH BRAKÓW, CZY OGRANICZEŃ, NIE MOGLIBYŚMY SŁUŻYĆ BOGU. ALE
BÓG MOŻE WYKORZYSTAĆ TWOJE OGRANICZENIA, ŻEBY PRZEKONAĆ INNYCH DO ZMIANY ŻYCIA 
(…) 30:39,50
DOBRZE JEST ZROZUMIEĆ, DLACZEGO DUSZA WSTĘPUJE W CIAŁO. DUCH OŻYWIA TO, CO FIZYCZNE, ŻEBY NABRAĆ DOŚWIADCZEŃ I WYRAZIĆ SIEBIE W FIZYCZNYM ŚWIECIE, ŻEBY POZNAĆ SIEBIE W DOŚWIADCZENIU (…)
Nie będę tutaj cytowała oczywiście wszystkich tych rzeczy, tego, cóż ci ludzie mówią, bo uważam niezmiernie wiele z nich, jak nie wszystko! za niesamowicie ważne… Jednak to nie miałoby przecież większego sensu takie odtwarzanie czegoś…, dlatego postanowiłam podzielić się tutaj jeszcze tym, cóż mi jakoś tak wpadło dalej do ucha/ uszu 😉:
[41:00] TRUDNOŚĆ POLEGA NA TYM, ŻE JESTEŚMY MIESZANKĄ RÓŻNYCH TOŻSAMOŚCI, KTÓRE WYKSZTAŁCILIŚMY Z RÓŻNYCH POWODÓW. JESTEŚMY MATKAMI, OJCAMI, BRAĆMI, SIOSTRAMI, PRACODAWCAMI I PRACOWNIKAMI. TE TOŻSAMOŚCI CZERPIĄ Z NAS ENERGIĘ, ŻEBY PRZETRWAĆ. JEST JEDNAK CENTRALNA TOŻSAMOŚĆ, PROSTA OBECNOŚĆ JA JESTEM. TO RDZEŃ TOŻSAMOŚCI, NIE PORÓWNYWALNY Z TOŻSAMOŚCIAMI CZĄSTKOWYMI (…) W TYM JESTEŚMY PODOBNI BOGU. TO UNIKALNA KONFIGURACJA NIESKOŃCZONYCH POTENCJAŁU I MOŻLIWOŚCI (…)
(…) Tak, kochana moja, dobrze o tym wiem, że wciąż masz nie podkończanych tutaj całych mnóstwa wydarzeń jeszcze tylko w tym wpisie… I właśnie m.in. dlatego TAK BARDZO CHCIAŁABYŚ BYĆ Z CZŁOWIEKIEM, który mógłby Ciebie, choć minimalnie, w tym wszystkim odciążać!
Nooo… raczej już tyyyleee tu razy o tym mówiłam😜. Lecz…, ja już przecież doskonale o tym wiem, że ON istnieje! I będziemy razem…, lecz nim to jeszcze rozwinę, wyjdę teraz ponownie na tę dolinkę z intencją… I będę poszukiwać dalszych znaków od Wszechświata 
////////
Wróciła, kochani, z tej dolinki ok. 16:39, jej zapisek z tego wygląda tak:
15:39 – 14, 3 okrążenia z uśmiechem i nieustannie DZIĘKUJĘ WSZECHŚWIATOWI ZA ŻYCIE, KTÓRE MI PODAROWAŁ! (…)
Tak właśnie! To był mój niezamierzony cel… Ale teraz już chciałabym przejść raczej do tego mojego nieustannego marzenia = aby w końcu spotkać tę MOJĄ MIŁOŚĆ!
Gdyż ja tak bardzo wierzę w to, że

SROCZKA = symbol Yin i yang
boooszeee, kochani, W TYM [długim jednak] WPISIE znajduje się również to, co wydaje nam się również tutaj istotne:
(…) Gdyż stwierdziła, a właściwie to tylko mi to już potwierdziła, że bywają przecież rodzice jedynie biologiczni, którzy nas "tylko"(?) spłodzili/ wychowali i z którymi możemy jakoś nie odczuwać takiego połączenia strickte "energetycznego” i nie mamy z nimi takiej bliskiej relacji. Co oczywiście nie znaczy, że ich nie kochamy, bo przecież każdy zdrowy/ normalny człowiek wie, że urodzenie i wychowanie nowej istoty również nie bywa wcale proste i także może wiązać się z większymi lub mniejszymi trudnościami! Choć, szczerze mówiąc, dla takiego małego dziecka rodzic jest przecież całym światem, więc ono jeszcze na początku raczej nie wie o tym wszystkim.

Czy może raczej, kompletnie nie jest tego świadomym, że może być w ogóle za coś wdzięczne… Przecież dla takiej małej istotki stanowi to taką normalność, że rodzic jest po to, by nim się opiekować i ten mały człowieczek nie bierze w ogóle niczego innego pod uwagę! Gdyż taki mały bobas
jest niemal całkowicie uzależniony od rodziców, a już szczególnie w pierwszym okresie życia od własnej rodzicielki, u której w brzuchu mieszkał przez 9 miesięcy!
I z całą pewnością takiemu dziecku nie przyszłaby do głowy taka właśnie myśl
, gdyż nawet tak samo raczej nie myśli…. Tzn. w moim przypadku było jednak "trochę" inaczej, ale rozumiesz, co mam tu na myśli?
Musimy jednak pamiętać o tym, że KAŻDY RODZIC/ KAŻDE DZIECKO JEST OSOBNĄ ISTOTKĄ/ ODRĘBNYM CZŁOWIEKIEM. Dlatego też każdy powinien [i ma do tego całkowite prawo!] DECYDOWAĆ SAM O SOBIE i podejmować właśnie takie decyzje, jakie według niego są słuszne. Oczywistym jest, że nim takie dziecko będzie w stanie w ogóle samemu podejmować jakieś bardziej rozsądne decyzje, potrzeba na to czasu! I najlepiej oczywiście dobrych/ odpowiednich wzorów w domu… 
Jasne, że tak! Lecz, jak już wiesz, nie ma idealnych domów i idealnych rodziców… Ta Twoja historia, słoneczko, jest, jak wiadomo, jednak bardziej pogmatwana…
Taaa, tylko nie zapominaj jeszcze o jednej bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie określę ją znowu słowem "zabawnej„…🤦♀️ Bo przecież w tym moim życiu zawsze musi pojawić się jeszcze coś, co choć troszkę pikanterii/ zabawy doda! Tak więc w moim przypadku…, po tym wypadku właśnie, to oczywiście wcale nie było takie proste, o czym myślę, że tutaj już donosiłam… = wielokrotnie bowiem postępowałam, jak niemal dziecko… w ciele dorosłej kobiety! 🤷♀️ I naprawdę to było przecież jeszcze wtedy ode mnie NIEZALEŻNE…
To były dla mnie tak niesamowicie trudne momenty i cholernie ciężki ten czas… Jednak, jak to ja, byłam wciąż i nieustannie ciekawa i głodna nowej wiedzy… Przy czym, teraz jak na to znowu patrzę tak z perspektywy tego minionego czasu, to jest wręcz niesamowite, jaką ja byłam i jestem nadal dzielną istotą! Gdyż, po tym, jak udało mi się już nauczyć/ przypomnieć te wszystkie podstawowe może nie tyle "funkcje", co "czynności” człowieka, to następnie dochodziło do mnie, że ja przecież nieustannie odczuwałam potrzebę jakichś dobrych przykładów/ wzorów… 🤦♀️

Lecz teraz wracam już do dalszej części tej mojej wizyty u tej Anny (BT)… Jak później, pytając mnie jeszcze o ten mój palec… rzekła, że z punktu widzenia Totalnej Biologii, wszelkie choroby skórne związane są zawsze z jakimś brakiem więzi, rozłąką, czy też oddzieleniem… [https://www.totalna-biologia.pl/choroby/skora-problemy, https://www.totalna-biologia.pl/choroby/atopowe-zapalenie-skory-azs] i jak zadała mi to pytanie, z kim odczuwam najbardziej taki brak więzi właśnie? To odparłam czystą prawdę, że przecież z własną mamą/ rodzicielką… Wydało mi się to na wtedy, takim po prostu oczywistym…
A obecnie jeszcze [tu kolejna moja rozkminka] myślę sobie, że… może skoro to jest palec prawej dłoni, a jak wiadomo prawa str. jest męska… To może to przecież wiązać się przede wszystkim z tym, że ja, cholera jasna, NIGDY NIE MIAŁAM TEGO OJCA… tak na poważnie… Prócz naturalnie tego, że wiem, iż on istnieje, to tak naprawdę kompletnie mnie przenigdy nie wspierał. Nie miałam z nim nawet żadnego ludzkiego i ciepłego kontaktu, jak choćby obecnie Kacperek z moim bratem [pomimo tego, że Marcin już dawno nie jest z jego mamą]… boooszeee, ja musiałam z tym moim ojcem sądzić się przecież w sądzie o alimenty🤦♀️
Dobrze o tym wiesz, kochana, że wcale nie musiałaś! Wzięłaś to po prostu na siebie, aby bronić tą swoją mamę! (…)
boooszeee drogi, a spójrzcie tylko jeszcze na to:
(…) To był znowu ten moment, w którym usłyszałam TEN głos, mówiący do mnie następujące rzeczy:
MOJA DROGA, NIE PORÓWNUJ SIEBIE PROSZĘ DO NIKOGO! SAMA PRZECIEŻ DOSKONALE ZDAJESZ JUŻ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ, ŻE TWOJA HISTORIA JEST JEDNAK CAŁKIEM INNA, NIŻ PRZECIĘTNEGO ZDROWEGO CZŁOWIEKA! Jest oczywistym, że KAŻDY MA JAKIEŚ TRAUMY I DZIURY [w sobie] W TYM SWOIM ŻYCIU TUTAJ. LECZ TY, MOJA KOCHANA, PRZESZŁAŚ NAPRAWDĘ NIEJEDNO TUTAJ NA ZIEMII. A MYŚLISZ, ŻE DLACZEGO WŁAŚNIE TY MNIE TAK DOBRZE SŁYSZYSZ? UWAŻASZ, ŻE TO JEST NIBY PRZYPADEK? TY JESTEŚ JUŻ PRZECIEŻ TAAAAK NIESAMOWICIE ŚWIADOMĄ TYLU RZECZY OSOBĄ I DOSKONALE JUŻ TAKŻE O TYM WIESZ, ŻE

ALE, CO WIĘCEJ, TY PRZECIEŻ PRAWIE NIGDY NIE NARZEKASZ, TYLKO WCIĄŻ SIĘ UŚMIECHASZ I NIEMAL NIEUSTANNIE MI JESZCZE DZIĘKUJESZ ZA KOLEJNE TRUDNE ZDARZENIA, KTÓRE CIEBIE RÓWNIEŻ SPOTYKAJĄ, GDYŻ MI UFASZ I JESTEŚ PEWNA, ŻE SKORO ONE WCIĄŻ SIĘ TOBIE PRZYDARZAJĄ, TO Z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ JEST W TYM JAKIŚ JESZCZE SENS I UZNAJESZ, NAJZWYCZAJNIEJ W ŚWIECIE, ŻE NAJWIDOCZNIEJ WCIĄŻ ICH POTRZEBUJESZ… TRAKTUJESZ JE ZATEM JAKO KOLEJNE LEKCJE!


W DODATKU WCIĄŻ, MIMO WSZYSTKO! POTRAFISZ SIĘ UŚMIECHAĆ I MÓWIĆ DO SIEBIE NASTĘPUJĄCE SŁOWA


I tak właśnie tam wędrowałam i poważnie, aż momentami, śmiałam się z tego w głos… Za chwilę jednak doszło do mnie, że no i niby co z tego, iż widoczne są takie różnice między nami? Przecież tak naprawdę każda inność jest piękna i wzbogaca jeszcze to życie, bo czyni je bardziej ciekawym i oryginalnym!

Tutaj też wkroczyłam z tym moim ulubionym słówkiem, a mianowicie: akceptuję, hehe. Bo ja już naprawdę jestem w stanie zaakceptować tak wiele różnych rzeczy i poważnie, nie oceniam, ani tym bardziej, nie skreślam innych [licząc z ich strony na to samo…]

Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
Za to, że jesteś przy mnie bym nigdy nie czuł się sam
Każdego dnia nadajesz memu życiu nowy sens
Z Tobą mogę iść po jego kres
(…) Bo bez Ciebie życie traci sens jakikolwiek
Bez Ciebie nie mogę nawet w nocy zmrużyć powiek
Każdy dzień i każdą noc chcę być tylko przy Tobie
Jesteś dla mnie najpiękniejszą, najwspanialszą z kobiet
Więc kochaj mnie nie tylko dla przyjemności
Z Tobą chcę być już do końca, aż po sam grób
Ja Tobie oddaję się w całości i zrobię dla Ciebie ile tylko będę mógł (…)
Bo chcę być częścią Ciebie, jak Ty jesteś częścią mnie
Chcę Tobie poświęcić me życie, tylko z Tobą dzielić się
Ja jestem tylko Twój i tylko do Ciebie należę, już na zawsze będę kochał Cię
Twoje gorące ciało mnie rozpala, że aż płonę
Ja uwielbiam kiedy nasze ciała są złączone
Uwielbiam kiedy cały w Twoich objęciach tonę
Bo wiem, że trzymam w moich ramionach mą przyszłą żonę (…)
I kocham Twój delikatny dotyk jak aksamit
Kocham, gdy oddajesz mi w całości się nocami
Kocham kiedy obsypujesz mnie pocałunkami
Nie do opisania jest uczucie między nami
Bo moja miłość do Ciebie nie zna granic
Nigdy Cię nie oddam na Świecie nikomu za nic (joł!)
Ja słucham Twoich rad, dla Ciebie staram pozbyć się wad
Bo wokół Ciebie kręci się cały mój Świat
Mesajah – Każdego Dnia

(…) Moi drodzy, w tym wpisie jest naprawdę niemal kawał historii tej Małej Mi, dlatego udostępniamy kolejne fragmenty:
Ja naprawdę odnoszę już coraz częściej wrażenie, że nie ma tych przypadków, a już zwłaszcza w tym moim życiu… Że tu nieustannie WSZYSTKO DZIEJE SIĘ TAK, JAK MIAŁO WŁAŚNIE BYĆ! Nawet to, że poparzyłam sobie, kurczę, po raz kolejny tę nogę… Tak poza tym, teraz znowu do mnie doszło, że to przecież prawa, więc może, cholera jasna, to jest ponownie związane z tym moim nieszczęsnym ojcem… [albo już po prostu niepotrzebnie sobie cokolwiek jeszcze dalej sama dodaję!] boooszeee, a teraz jeszcze po tych zdjęciach [JAK DOBRZE, ŻE JA JE W OGÓLE ROBIŁAM!!!] dostrzegam, że przecież ta poparzona stopa wtedy… również była po tej stronie mojego ciała… 🤦♀️🤔🙈
Kochanie, tak masz rację PRAWA STRONA = MĘSKA. Ale zastanów się proszę, czy jedynie ten Twój nieszczęsny ojciec był jedynym mężczyzną w tym Twoim życiu?
Oooo boooszeee, nigdy do tej pory tak o tym nie pomyślałam… Oczywistym jest, że nie jedynie on… Przecież był jeszcze i mój były mąż… , a z takich dobrych przykładów to także mój dziadek i brat…
Nie uwierzysz, co mi teraz przeszło na myśl jeszcze….Tak sobie pomyślałam o tym, że przecież tak naprawdę, ich wszystkich w pewnym sensie straciłaś…. Oczywiście brata na całe szczęście nie dosłownie, bo ON WCIĄŻ ŻYJE i jest MEGA WSPANIAŁYM WOJOWNIKIEM, tak, jak i zresztą jego siostra,😉
!
Ale spójrz, przez te wydarzenia, które miały miejsce…: także Twój brat dużo stracił…, bo nie jest on już „taki” sprawny… A to wszystko znowu zaburzyło także ten Twój porządek i w ogóle Twoje życie, w którym przecież już zdążyłaś wystarczająco dostać w kość! Celowo użyłam, opisując Twojego brata, określenie „TAKI sprawny„, gdyż doskonale już obydwie wiemy, jak on podchodzi do tego życia! Dla niego przecież, nigdy nie ma żadnych problemów! Jest on naprawdę niesamowitym wręcz fighterem! 

Boże…., 🤔, rzeczywiście…, właściwie dopiero mi to uświadomiłaś… Tzn. nie mam tu oczywiście na myśli określenia Marcina, bo uważam, że jest niesamowitym PRAWDZIWYM WCIĄŻ KARATEKĄ! On już nie raz przecież pokazał chyba całej rodzinie, to swoje obecne podejście, które myślę, że najlepiej można scharakteryzować po prostu tymi słowami:

Kochana moja, ale przecież Ty również TAKA JESTEŚ! I wszyscy tu o tym wiedzą, że Ty moja droga zostałaś przez to życie naprawdę BAAARDZO doświadczona. Dostałaś już tak niesamowicie wiele razy od życia w kość i po głowie. Lecz Ty kochana, znosiłaś i wciąż znosisz to w sposób wprost niewiarygodny, a doskonale o tym wiemy, że

A Ty, moja najdroższa, potrafisz znieść i wspaniale wręcz przetrwać przecież i jeden, i drugi ból!
Mi się naprawdę cały czas wydaje, że nie jestem nikim nadzwyczajnym, a już tym bardziej kimś wielkim. Powracając jednak do tego, cóż do mnie teraz właśnie doszło… Dziękuję Ci bardzo, bo rzeczywiście, może dokładniej w tym temacie/ kierunku.. powinnam doszukiwać się jeszcze dalej jakichś wyjaśnień tego wszystkiego, co mi się przydarza… Ale choć póki co, to już zostawiam, bo jest tego jednak zbyt wiele, jak na moją głowę…
Tak też i mi się wydaje, moja Ty kochana! Zostaw już to wszystko teraz przed spaniem. A pomyśl sobie raczej, jaka Ty znowu byłaś cholernie dzielna! Ile musiałaś znieść i się nagimnastykować, jak choćby tylko przy: zmienianiu pościeli, suszeniu suszarką tego spania, ponownym chronieniu swojej rodzicielki, próby osuszania jeszcze wczoraj tego śpiwora… Po czym i tak stwierdziłaś, że nie możesz przecież tak długo stać, więc już go zostawiasz, aby sam wysechł… Uczyniłaś przecież wystarczająco dużo! Gdyż nawet zmieniłaś prześcieradło na właśnie czyste i suche…. A robiłaś to, kochana wszystko sama! Nie miałaś tu przecież w nikim pomocy! A tak marzyłaś jeszcze, aby ktoś zaparzył choć Tobie herbatkę…
Ahhh, wiesz, czasem tak już sobie myślę o tym, co przedstawia choćby ten obrazek:

Tak, kochana moja, doskonale o tym wiem, w jaki sposób Ty już się czujesz, z tym wszystkim, co się Tobie przydarza…. Ale teraz pomyśl sobie właśnie o tym, że…. Jesteś naprawdę MEGA DZIELNYM CZŁOWIEKIEM, co więcej powtarzam! KOBIETĄ! Która powinna teoretycznie być taka słaba i nieporadna… A Ty co? Wciąż sobie powtarzasz te słowa…
I tak później, właśnie choćby dziś, jak już ten pęcherz uległ jednak pęknięciu, to również przecież musiałaś się nagimnastykować, aby założyć sobie i ten bandaż wraz z opatrunkami. Ale, kochana moja dokonałaś tego! Po czym tak po 2 godzinach doszłaś do wniosku, że może jednak zrobisz to na noc, a teraz po prostu pozwolisz jeszcze skórze oddychać, by jej czasem nie ukisić…
Tak właśnie postanowiłam! A dodać tylko jeszcze muszę, że właśnie, jak rozmawiałam z moją mamą, to prócz tego, jak już ją uspokoiłam, że tym razem to nawet mogłam spać w skarpetkach, hehe, bo teraz to nie stopa, tylko łydka [a oczywiście jej ŻADNYCH ZDJĘĆ NIE PRZYSYŁAM]. Powiedziałam jedynie, że teraz to jest pęcherz [a ona, jak i Marcin już także dobrze o tym wiedzą, aby SAMEMU ich nie przebijać!] ja jednak rzekłam, że ja również o tym wiem, lecz właśnie stuknęłam nogą o krzesło i po prostu ten sam mi pękł…
No i moja mama wówczas do mnie, coś co przecież już wiem, 🤭. Że no czasem i tak bywa, to teraz trzeba to po prostu zostawić i najzwyczajniej w świecie już tylko odpocząć. Ale wiesz co mi jeszcze rzekła? Że oczywiście, jak będzie taka potrzeba, to ona jak najbardziej jest znowu w gotowości, aby przyjechać do mnie. Ja ją jednak uspokoiłam, bo stwierdziłam, że mam tu przecież obok sąsiadkę, którą mogę prosić o pomoc, jak również powiedziałam, że jest także Ewcia, do której także mogę się zwrócić zawsze, jak będę czegoś potrzebować. A poza tym, to obecnie już mogę sama wstawać i normalnie choć się przemieszczać. A ona wtedy do mnie, no tak… Ale teraz to chyba ten Twój wyjazd do Elbląga będzie także niemożliwy…
I ja tak sobie myślę… 🤔, ale ta komunia Kacperka to dopiero w maju… A ona mi wówczas rzekła, że przecież te święta Wielkanocy teraz będą… A do mnie właśnie doszło, że kurczę, no rzeczywiście! I dokładnie to był dla mnie kolejny znak, że może właśnie dlatego to wszystko się teraz zadziało…
Tak naprawdę jednak nie wspomniałam o tym wcześniej, ale to było właśnie chyba tego dnia, kiedy to miała miejsce ta nasza ok. pół godzinna rozmowa telefoniczna… Wówczas bowiem usłyszałam od mojej mamy, że ona to nie będzie raczej nic takiego na te święta robić, tzn. oczywiście dla mnie i dla Marcina naturalnie coś przygotuje, jednak ona sama nie będzie mogła wtedy przecież jeść, bo zaraz 20.IV. ma mieć ten zabieg /operację usunięcia tych kamieni… I ja wówczas pomyślałam sobie, ooo boooszeee, czyli jednak WSZECHŚWIAT nad nami tu czuwa!
Tak, kochana moja, doskonale wiem, co miałaś na myśli! Bo bynajmniej nie to, że Twoja mama idzie do szpitala na usunięcie tych kamieni! Ty ucieszyłaś się tylko z tego, że nie będzie tych świąt nawet tak wyprawiać…
Dokładnie tak sobie pomyślałam, a później nawet jej to rzekłam, że na całe szczęście…, bo w przeciwnym razie miałabym znowu wyrzuty sumienia, że przyjeżdżam na gotowe i w niczym nie pomagam… A tym bardziej, jak wiem, że ona widzi tylko jednym okiem…
Ale, kochanie tutaj trzeba wspomnieć o jeszcze jednej BARDZO istotnej rzeczy! Otóż tego dnia, jak właśnie dzwoniłaś do swojej mamy, było to chyba jakoś późnym popołudniem już… A zadzwoniłaś po to, by się dowiedzieć, jak było na tym badaniu tarczycy i właśnie wtedy usłyszałaś od niej, iż ona się już także obawiała… A okazało się, że nic tam jej się nie powiększyło i że wszystko jest tak, jak było wcześniej…
Wówczas jej rzekłaś, że przeogromnie się cieszysz, bo właśnie jeszcze tego dnia z rana [naprawdę!] puściłaś do niej POZYTYWNĄ ENERGIĘ i [naprawdę znowu!] prosiłaś WSZECHŚWIAT/ BOGA, aby wysłał jej tę dobrą energię, która zadba o to, aby wszystko było dobrze z jej zdrówkiem! I Twoja rodzicielka wtedy właśnie tak bardzo Ci za to podziękowała! (…)
[09:03, 11.04.2022] Aniu, właśnie ryczę… Doszło do mnie, że to wszystko co się dzieje z moim ciałem DOTYCZY PRAWEJ STRONY… A ta jest przecież MĘSKA, moja mama tak naprawdę ZROBIŁA WSZYSTKO CO MOGŁA, ABY CHRONIĆ WŁASNE DZIECI: mnie i Marcina… boooszeee, ta blizna po wycięciu komórek rakowych TEŻ JEST WŁAŚNIE PO PRAWEJ STRONIE…🤦♀️
Tutaj chciałabym jeszcze odnieść się, co do tej blizny po wycięciu tych "raczków". Otóż właśnie jak o tym jej wspomniałam, jak tam u niej byłam w ten czwartek, 31.III.22, to ona mnie wtedy zapytała, bo skoro stwierdzałam, że nie miałam takiej bliskości z własną mamą, to ona rzekła, że prawdopodobnie objawiło się to właśnie w ten sposób, że na dekolcie wykryto mi te komórki rakowe… A jeszcze wówczas, zapytała też, czy mama karmiła mnie piersią i jak powiedziałam, że chyba tak… To ona wtedy mi rzekła, że być może był to jedyny taki krótki moment, kiedy mogłam czuć tę bliskość.
A tak naprawdę, ja przecież nawet nie wyjaśniłam, jak do tego doszło… Że to był czas, kiedy bardzo chciałam mojemu bratu jeszcze pomóc [a ten był naturalnie już po swoim wypadku…], a ponieważ wtedy miałam wystarczająco dużo hajsu…, więc udałam się do prywatnego dermatologa w Elblągu właśnie, pokazując fotki nóg Marcina… Przy okazji, ponieważ to był Dzień Matki, zatem koniec maja, więc ja poprosiłam, aby także obejrzała również moje ciało… I tak… [tu już skrócę, bo tak naprawdę dokonało się to u onkologa w Gdańsku…] tutaj doszło do wykrycia mi tych komórek rakowych na moim dekolcie… Więc tak naprawdę ja się z tego cieszę, że w ogóle mi je tak wcześnie wykryto, zanim jeszcze cokolwiek gorszego zaczęło się tam robić… A chciałam przecież tylko pomóc bratu, a w ten sposób pomogłam również sobie!
Właśnie przed chwilką, 12.IV.2022, g.13:36, skończyłam ponad 37 minutową rozmowę z moją mamą! Zadzwoniła do mnie, tak, jak mi obiecała, bo chciała się dowiedzieć, co u mnie… Oczywiście na początku nie odebrałam, bo chciałam najpierw skończyć to, co zaczęłam. Przekształcenia w tym wpisie, do których również tu się odniosę (…)
Ok. zatem taki szybki, totalnie tematyczny skrót, najpierw z tych rzeczy, o które ją jeszcze na koniec zapytałam:
- karmiła mnie i Marcina piersią do 3go miesiąca życia! (ponieważ to były czasy, że niemowlę nie leżało jeszcze wraz z mamą po porodzie na sali, tylko było donoszone… A akurat w moim przypadku, zawsze, jak mnie pielęgniarki do niej przyniosły, to ja, jak tylko poczułam jej bliskość i pierś, to podobno nie byłam wcale zainteresowana jedzeniem, 🤭. Lecz od razu, jak czułam ciepło ciała swojej mamy, to niemal natychmiast, zamiast
ciągnąć cycai jeść, to ja smacznie zasypiałam. boooszeee, jak ja to usłyszałam, to wydało mi się to niemal takim wtedy właśnie logicznym, że skupiałam się przede wszystkim na tym, czego tak bardzo mi przecież brakowało! A to jedzenie miałam w głębokim poważaniu wówczas, hehe, 😉. I choć, później pielęgniarki opieprzały moją mamę, że DLACZEGO ONA MNIE NIE KARMI? jak jestem do niej przyniesiona, to mama powiedziała, jak sytuacja wyglądała… I choć naprawdę starała się mnie tamprzebudzić, dotykając części mojej buźki, mojego noska, czy uszka… , to ostatecznie i tak przy jej piersi usypiałam, 🤗. A gdy urodziła Marcina, to nie dość, że położono jej go od razu na brzuchu, to wówczas już donoszono dziecko, wtedy kiedy ono rzeczywiście było głodne i płakało. A nie wymyślano jakichśgłupichteorii, że w danych godzinach niemowlę powinno być karmione…. 🤦♀️) - sama dorastała w stanie wojennym, ale jakoś tego nawet nie odczuła tam, gdzie wówczas mieszkali, gdyż to była wieś
- pytała mnie, jak tam noga, ja do niej, że właśnie wczoraj POSZŁAM JUŻ DO LEKARZA, ta lekarka tam, prócz tego, że przepisała mi ten krem [ARGOSULFAN: https://www.mp.pl/pacjent/leki/lek/100161,Argosulfan-krem, https://portal.abczdrowie.pl/argosulfan-sklad-i-dzialanie-wskazania-przeciwwskazania-dawkowanie, https://www.medicover.pl/leki/argosulfan/%5D, dała mi również skierowanie na jutro, 13.IV.2022 do chirurga
Dobrze, kochana, ale powinnaś jeszcze tutaj dodać, że powiedziałaś jej także, iż doskonale zdajesz sobie z tego sprawę, że przecież po tym Twoim ostatnim incydencie z tą poparzoną stopą, także nikt nie mógł w to uwierzyć, że NIE BYŁAŚ U ŻADNEGO LEKARZA Z TYM! A wówczas z całą pewnością taki zwykły lekarz także dałby Ci jeszcze skierowanie do chirurga, choćby tylko po to, żeby tak się zabezpieczyć.
No tak właśnie, m.in. o tym sobie rozmawiałyśmy, ale ahhh… sama dobrze o tym wiesz, że nie tylko o tym była ta rozmowa…, ale ja naprawdę nie mam na to czasu, bo BARDZO chcę sprostować tutaj jeszcze kilka rzeczy, choćby to, że uważam, iż przedstawiłam jej obraz właśnie tak bardzo niepoprawnie, co między innymi doniosłam również [właśnie wyleciało mi z głowy, co chciałam tutaj rzec…🤷♀️]
W każdym razie póóóźniej do mnie to dopiero doszło, że najwidoczniej przedstawiałam do tej pory ją/ to tak, jakbym miała jakąś nie wiem, jak wyrodną matkę… 🤦♀️🤦♀️🤦♀️ A ona przecież ZAWSZE się nami opiekowała najlepiej jak tylko mogła, no a bynajmniej na jej ówczesną świadomość…


Lecz, przepraszam bardzo, ale raczej w moim pokoleniu nie ma takich dzieci i rodziców, którzy przywiązywali wagę tak bardzo do czułości… i tulenia siebie nawzajem! Ludzie mieli wtedy przecież inne priorytety: zapewnienie jedzenia, dachu nad głową/ szkoły, ubrań itp.(…)
Kochana, moja, ale przecież sobie poradziłaś, w ten sam zresztą sposób, co i idąc do tego lekarza…
No tak, przecież jakoś musiałam sobie z tym, kur…, poradzić! Naprawdę, uwierz mi, że ja zawsze w takich przypadkach myślę sobie o moim dzielnym bracie! I wtedy, ponieważ już miałam ostatnie gaziki to wzięłam po prostu sobie ręcznik papierowy i go właśnie tak przyczepiłam tym plastrem, który na całe szczęście jeszcze miałam! A wyglądało to tak:
Dobrze, kochana moja, widzisz jaka Ty jesteś niesamowicie dzielna i zaradna? Nawet przecież jeszcze dziś usłyszałaś to od swojej mamy, która Ci powiedziała, że ona taaaak niesamowicie się cieszy, że Ty, będąc tu sama, nie płaczesz i nie skarżysz się! Tylko pomimo wszystko, jesteś uśmiechnięta i wciąż coś robisz, oraz jakoś próbujesz działać.
No tak jej nawet już rzekłam, że przykro mi, iż nie będę mogła zobaczyć się z nią przed tym jej zabiegiem usunięcia tych kamieni, bo bardzo chciałam przesłać jej jeszcze tę dobrą energię, ale stwierdziłyśmy obydwie, że mogę tego przecież dokonać tak na odległość. I oczywiście to uczyniłam i będę tak dalej robić!
Lecz również jej odparłam, że jestem tak dzielna, jak i ona. A poza tym powiedziałam jeszcze o czymś otwarcie, że choć czasem mam właśnie takie dni [jak wczorajszy – czego jej już nie określiłam], że jestem po prostu wkurwiona na tak wiele rzeczy, bo wszystko mnie już tu przytłacza…🤦♀️
To jednak ja co? Nie poddaję się temu nastrojowi w ogóle, tylko jeszcze się uśmiecham i już dziękuję WSZECHŚWIATOWI, [tak jak i zresztą w poprzedniej naszej rozmowie jej rzekłam] za ten już cudowny dzień!
No i spójrz, kochana moja, przecież on ponownie taki się stał! I również powiedziałaś to swojej mamie, że znowu tak wspaniale i długo się z nią rozmawiało!(…)
Później jednak jakoś tak mnie znowu coś naszło… i włączyłam sobie po prostu ponownie: Michael Patrick Kelly – Blurry Eyes (Official Video)
Kochana moja, ja bardzo dobrze wiem, z jakiego powodu to uczyniłaś… Ty przecież marzysz o kimś takim…., może nie jak ten piosenkarz…
Ale dokładnie tak sobie myślałam…, szczególnie jakoś w tym dniu, że TAAAK BARDZO BRAK MI TU WSPARCIA… Ale właśnie takiej osoby, o jakiej ten piosenkarz tam śpiewa… Czyli kogoś nie tylko tak wrażliwego i rozumiejącego tak wiele, lecz NADE WSZYSTKO GOTOWEGO FAKTYCZNIE POMÓC. Bo co mi tylko po jakimś gadaniu, przecież takie bajki może każdy opowiadać, jaki to on nie jest, itp./itd.
(…)
Tak sobie wówczas właśnie leżałam i naprawdę podjęłam wizualizację, że tę nogę mam całkiem już zdrową i nawet za to już dziękowałam WSZECHŚWIATOWI, że mi ją znowu tak cudnie wręcz uzdrawia! Poważnie, odczuwałam wówczas już tak niesamowite szczęście, jakby to właśnie już nastąpiło!

I właśnie wtedy pomyślałam w ten sposób o sobie samej

1:05:05,14
Lecz dokładnie w tym momencie przywołałam sobie w pamięci również…, jak to wyglądało… z tą stopą wcześniej… I tu od razu przyszło mi na myśl znowu to, że w grupie siła! I właśnie uznałam, iż potrzebne mi po prostu jeszcze wsparcie! Bo ja naprawdę taaaak bardzo wierzę w to, że jak więcej osób prosi o tę samą rzecz, to później do tego szybciej dochodzi i to też ma większe szanse na realizację! I choć ja tak bardzo nie lubię tego robić… To jednak pomyślałam sobie właśnie o tej sytuacji z tą stopą, kiedy to wcale nie udałam się nawet do żadnego lekarza, tylko prosiłam o te dobre intencje/ wibracje puszczane w moją str. Później zaś sama wyszukiwałam w necie jakichś produktów, którymi mogłabym sobie również jeszcze pomóc tak fizycznie!
Doskonale to widziałam, mój Ty Aniołku, jak z jednej strony, myślałaś sobie znowu, że Ty nie znosisz wręcz o coś prosić, bo wtedy jest Tobie bardzo głupio i właśnie tak niezręcznie się wręcz z tym czujesz… Jednak doszłaś do wniosku, że prosić też trzeba umieć. A poza tym wciąż rozkminiałaś o tych pozytywnych, nadchodzących już konsekwencjach tego! I tym sposobem, odważyłaś się jednak poprosić jeszcze o to wsparcie, a wówczas przesłałaś dokładnie ostatnie zdjęcie, kiedy to leżałaś z tą gołą nogą na łóżku:
I Twój zapisek pod tym:
20:08 – 11 schickte Bitte to „Zajebiści Rejczel” ad. mojej poparzonej Bein
A wyglądało to tak:
[20:03, 11.04.2022] Proszę Was kochani, puszczajcie dobre intencje, aby moja poparzona noga zaczęła się leczyć
I wyłączyłaś następnie to WiFi, by móc dalej już spać… Ponieważ jednak nadal nie mogłaś usnąć, zatem jeszcze sobie tylko zajrzałaś tam i dostrzegłaś zaraz niemal tyyyyleee wsparcia:
[20:04, 11.04.2022] TOMASZ KRAKOWIAK: Leci ❤️ do Ciebie
[20:04, 11.04.2022] Dagmara Warsztaty: Duuużooo miłości kochana ❤❤
[20:10, 11.04.2022] Karolina Warsztaty: O matko! Zdrowiej szybko, wysyłam dobre intencje 💕💕💕
[20:13, 11.04.2022] BOŻENKA warsztaty: Zdrowiej jak najszybciej, jestem z Tobą💙💙💙
Po czym, już po prostu nie mogłaś i im zaraz odpisałaś:
Leżę w łóżku i tak naprawdę ryczę…, bo… Po raz pierwszy czuję się zaopiekowana,🤗 Dziękuję Wam za wsparcie 😘✨🍀
[20:59, 11.04.2022] OLGA ❤️ Warsztaty: Kochana wysyłam moc miłości do Ciebie. Niech nóżka się goi. Uściski ogromne❤️❤️❤️❤️❤️
[21:19, 11.04.2022] Ania Warsztaty: 👐 wspieram ❤️
[21:39, 11.04.2022] Ewa S. Warsztaty: Przesyłam moc 💚💛🧡
20:59 – 15 weiter MEDYTACJA NA SEN 🤗🍀🌟 I UKOCHUJĘ MAŁA MONICZKĘ 🧡
I tu ujrzawszy znowu te pojawiające się teraz cyfry, jakby już wiedziałaś, że dobrze uczyniłaś! Wtedy też taka tym zachęcona…, zaczęłaś jednak znowu działać dalej, a mianowicie, porozsyłałaś także tę prośbę kilku zaufanym osobom przez Messenger’a…
21:56 – 18 schickte weiter Bitte
Naprawdę powalało mnie wręcz to, co widziałam, te cyfry, które przecież za każdym razem inne się ukazywały… Ale, boooszeee, tak doszło do mnie znowu, że przecież każda z nich jest tym ANIELSKIM NUMEREM!
Zatem już wtedy odczuwałam się ponownie TAAAAK BARDZO ZAOPIEKOWANA przez te Siły Wyższe
I tu znowu poczułam się już tak cudownie bezpieczna i utulona. A teraz postaram się wkleić tutaj taki skrót z tego, o czym one mówią:
Numerologia 11 – charakterystyka
Jedenastka (numerologiczna 11) charakteryzuje się wyjątkowo rozwiniętą intuicją oraz duchowym zrozumieniem. Posiada wręcz nadprzyrodzone zdolności (objawiające się na różne sposoby), zwiększoną wrażliwość, a także empatię i naturalną inteligencję. Liczba 11 jest symbolem ogromnej mocy – zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Ponadto jest to pierwsza ze wszystkich liczb mistrzowskich. Można powiedzieć, że jest ona ich fundamentem.
https://astroweb.pl/numerologiczna-11.php
Anielski numer 15
Poprzez numer 15 anioły ślą do ciebie wiadomość, która sygnalizuje, że twoje pomysły i myśli nakierowują cię na to, abyś dokonał potrzebnych zmian w swoim życiu. Twoje anioły nakłaniają cię, żebyś dokonał dobrych, pozytywnych wyborów życiowych. Anioły będą prowadzić cię i wspierać podczas całego procesu obejmującego te bardzo ważne, nadchodzące zmiany. Nie miej żadnych obaw dotyczących tych, mimo wszystko, poważnych zmian. Bardzo szybko okaże się, że przyniosą one duże korzyści, nie tylko dla ciebie ale także innych. Będziesz powoli wyzbywał się starych, złych nawyków i ograniczeń, jedno po drugim robiąc miejsce na to, by coś nowego wkroczyło do twojego życia.
Anielski numer 15 – Numerologia. Anielski przekaz ukryty w liczbie 15.
Anielski numer 18
Numer 18 ma być wiadomością która doda ci odwagi, ponieważ oznacza ona, że dostajesz anielskie wsparcie. Anioły chcą nakłonić cię, abyś miał jedynie pozytywne myśli dotyczące spraw materialnych, finansów, bogactwa oraz dobrobytu. Jeżeli utrzymasz te wysokie oczekiwania oraz optymistyczne podejście, Anioły oraz Energie Wszechświata pomogą ci spełnić wszystkie twoje oczekiwania dotyczące twoich wielkich ideałów, osiągnąć sukces we wszystkich dziedzinach którym poświęcasz swój czas oraz uwagę. Twoje Anioły chcą żebyś wiedział, że wszystko czego pragniesz i co nosi w sobie pozytywną energie, będzie urzeczywistniać się w twoim życiu w bardzo szybkim tempie, za pomocą prawa przyciągania.
Anielski numer 18 – Numerologia numeru 18. Anielskie przesłanie ukryte w liczbach.
No dobrze, ale na teraz to chyba już z tym skończę i przebiorę jednak świeżą bluzkę do spania, bo przecież całe dnie od właściwie wczorajszego powrotu od tej lekarki, spędzam w piżamie, 😜. Totalny bałagan na chacie, bo przecież jak się poruszam, to kurna, już teraz ta noga mnie boli, odkąd zaczęłam smarować ją tym kremem…
Ale powiem więcej i pisałam o tym właśnie temu chłopakowi Buddyście, do którego również przesłałam tę prośbę wraz z tym zdjęciem…
No właśnie, kochana, myślę, że akurat jeszcze to powinnaś tu opublikować! Przecież doskonale to widziałam, cóż Ty wtedy odczuwałaś! Tę niesamowitą wręcz magię ponownie 🌟

Tak właśnie, to było dla mnie znowu takie… hmmm… niemal wręcz transcendentalne odczucie… ponownie poczułam się taka zaopiekowana… A to wszystko było tylko dlatego, że on zobaczywszy zdjęcie tej mojej nogi, z taką właśnie prośbą pod nim:
Kochani wysyłajcie proszę
dobre intencje
I pozytywną energię
, aby moja poparzona noga zaczęła się leczyć
W ogóle się nim nie przeraził!!! Tylko napisał mi jeszcze:
Będzie dobrze… na pewno się cudownie zaleczy
dbaj o siebie
ściskam.
Dziękuję
właściwie ja już tyyyleee przeszłam i NIGDY SIĘ NIE PODDAŁAM, więc teraz też jestem dobrej myśli, ale lubię wiedzieć, że mam także wsparcie, choć tak naprawdę wiem o tym doskonale, że WSZECHŚWIAT wciąż nade mną czuwa ![]()
I tutaj już zasnęłam błogo
Jednak, ponieważ tego dnia dużo piłam…, a tu mój kolejny zapisek z tego:
2:52 – 22.04 WC i smaruję ponownie Bein, read Messenger from Przemek…. i … fast zaniemówiłam… boooszeee, jak ja potrzebuję TAKICH SŁÓW, które mi właściwie potwierdzają to, co sobie już dachte
A poniżej to, co on mi przesłał pon., 23:01
Odkąd przyjęłaś schronienie u Lamy Ole wszystko co się wydarza pozytywnego to błogosławieństwo a negatywnego to oczyszczenie negatywnej karmy ![]()
I Ty, będąc jeszcze w tej ubikacji przesłałaś mu to:
Wiem, mój drogi, ale NIESAMOWICIE DZIĘKUJĘ CI ZA TE SŁOWA ![]()
![]()
Wstałam właśnie do kibelka i jak idę, to mnie to boli, ale zaciskam zęby i myślę sobie dokładnie tak, jak Ty mi napisałeś: OCZYSZCZANIE KARMY i smaruję to ponownie tym przepisanym przez lekarkę kremem, a resztę już puszczam.
I nie mogłaś chyba od tej godziny już spać, gdyż tak te słowa Cię poruszyły, iż jeszcze o 03:14 przesłałaś mu następującą wiadomość:
boooszeee, Przemek, nawet nie wiesz, jak Ci dziękuję, że mi to napisałeś!!!
Aż łzy pociekły z moich oczu. Przez cały czas sobie bowiem mówiłam, że to wszystko, co mnie spotyka… Musi mieć jakiś sens… I tak naprawdę ja wciąż to przyjmowałam, choć uwierz mi, czasem mnie to po prostu przerastało, ale ciągle sobie powtarzałam: że skoro się to Tobie przytrafia, to masz najwidoczniej TYYYLE SIŁY, aby to także unieść! 13 (boooszeee ta cyfra znowu SAMA tu wskoczyła…) A musisz wiedzieć, że te wszystkie ekstremalne rzeczy z moim ciałem dzieją się zawsze po jego PRAWEJ STRONIE… Więc to jest str. Męska… Już tak naprawdę dawno mówiłam wcześniejszym pokoleniom, że dziękuję im za wsparcie, ale by już mnie puściły wolno, gdyż jest mi zbyt ciężko, by dźwigać jeszcze ich karmę.. Tylko, boooszeee, do tej pory byłam pewna, że to „wina moich żeńskich przodków”, a ciało pokazuje mi tu coś całkowicie innego… Więc ja już naprawdę głupieję..
Ale może właśnie nie BĘDĘ TEGO AŻ TAK ROZKMINIAŁA, tylko zacznę pochodzić do tego tak, jak Ty mówisz ![]()
Twoje anioły nakłaniają cię, żebyś dokonał dobrych, pozytywnych wyborów życiowych. 
boooszeee, a teraz [SOBOTA, 19.IV.2022] próbuje znaleźć coś również jeszcze o tej kolejnej liczbie, tj. 12-tce i tutaj wygooglowała sobie informacje o tym, na tych właśnie stronach: 1)https://pl.vcf.vn.ua/numer-12-czy-to-takie-przerazajace-jesli-przesladuje-cie-przez-cale-zycie/, 2)https://www.cerestial.pl/anielski-numer-12-jaka-anielska-wiadomosc-niesie-liczba-12-numerologia-anielska/ i właśnie z tej drugiej str. zaczerpnęła dla siebie to:
(…)12, która reprezentuje i symbolizuje odrodzenie twojej wyższej świadomości, wyższą wewnętrzną mądrość, wiedzę, edukację, intelekt, wrażliwość (na wyższe energie), cykl doświadczeń życiowych. „Zdeterminowana” jedynka w połączeniu z „wrażliwą” dwójką sprawia, że liczba 12 jest bardzo dobrze zrównoważona i harmonijna.
/////////
Mój blog, ma być przecież LITERATURĄ FAKTU!!! Nie będę pisała tu jakichś „pitu/ pitu”, a już zwłaszcza doszło to do mnie, jak znowu się przebudziłam, a była to godzina:
14:18 – 18 open eyes
I tu po raz kolejny otrzymałam komunikat od moich Aniołów…
Anielski numer 18
(…) Anioły chcą nakłonić cię, abyś miał jedynie pozytywne myśli dotyczące spraw materialnych, finansów, bogactwa oraz dobrobytu. Jeżeli utrzymasz te wysokie oczekiwania oraz optymistyczne podejście, Anioły oraz Energie Wszechświata pomogą ci spełnić wszystkie twoje oczekiwania dotyczące twoich wielkich ideałów, osiągnąć sukces we wszystkich dziedzinach którym poświęcasz swój czas oraz uwagę.(…)
Numer 1, w tym przypadku użycza od siebie energie inicjatywy, asertywności, motywacji, intuicji, nowego początku, postępu, instynktu, przewodzenia samemu sobie oraz symbolizuje rozpoczęcie nowych projektów. Anielski numer osiem manifestuje wibracje pewności siebie, osiągnięć, wewnętrznej mądrości, dawania i brania, wnikliwości, służby ludzkości, przyciągania dobrobytu i bogactwa. Numer ten także jest numerem symbolizującym prawo Karmy aka prawo przyczyny i skutku. Energia którą wysyłasz do Wszechświata czy to dobra czy zła, zawsze do ciebie wróci. Numer 18 także może nawiązywać do anielskiego numeru 9 (1+8=9).
Zatem tutaj już sobie pomyślałam, aha…🤔, czyli ponownie właśnie choćby ta cyfra, która pojawiła mi się na komórce, gdy tylko otworzyłam oczy:
5:20 – 9 open eyes
była dla mnie właściwym komunikatem, na który ja jednak wciąż nie zareagowałam… A mianowicie chodziło tutaj o to, abym opublikowała ten film: „Sekret Kodu Mojżesza” na LinkedIn! A doszło do mnie, abym zrobiła to z takim właśnie komentarzem:
NIECH TEN MĄDRY FILM STANOWI WIELKANOCNY PREZENT ODE MNIE DLA WAS 🤗. Po prostu go tutaj zostawiam, obejrzyjcie go proszę sobie w chwili spokoju. Bo naprawdę WARTO! 🕊🍀👍
Ale, kochana moja, uczyniłaś to przecież przed chwilką! I spójrz tylko, ma on już 14 wyświetleń… Choć jest przecież oczywistym, iż jeszcze nikt nie zdążył tego poleconego przez Ciebie filmu obejrzeć, to jednak samo to, iż już wzbudził on choć jakieś zainteresowanie przecież buduje. Bo odczuwasz, że właśnie po raz kolejny zrobiłaś coś pożytecznego! Opublikowałaś to, z bardzo miłym stwierdzeniem i już to teraz zostawiłaś!
Czyli, spójrz, moja droga, to jest właśnie nic innego, jak służenie innym 🧡. To teraz, kochanie, podziel się jeszcze tym, co chciałaś.
Już mówię, doszłam do wniosku, że ponieważ, jak widać, pozmieniałam w tej treści tego wpisu tyle rzeczy, zatem ten podany czas w nim, niekoniecznie musi się zgadzać z tym co powpisywałam… 🤦♀️
Tak jest, kochanie… Tu jednak koniecznym jest wprost, abyś napisała ponownie Twoje podejście do tego i to wszystko [no dobrze… to choć część z tych rzeczy/ pomysłów🤭], które w tej Twojej główce non stop się pojawiają i rodzą.
Ponieważ, jak wiadomo, jestem tym jednak fighterem i za grosz się wciąż nie poddaję… To doszłam do wniosku, że w takim razie, skoro te święta spędzam jednak sama w domu [a obecnie, jak wiesz, nie mogę się nawet za bardzo poruszać…], to stwierdziłam, że wykorzystam ten czas na doszlifowanie pięknie tego wpisu właśnie!

Także chyba najpierw jeszcze przedstawię to, co u mnie teraz rzeczywiście… Tak, więc obecnie, po wizycie u tego chirurga mam założony taki właśnie profesjonalny opatrunek:
A ponieważ wcześniej prosiłam przecież różnych ludzi o te dobre intencje i wsparcie, to, jak już wróciłam do domu. A UWAGA! Wracałam na piechotę!!! Wówczas właśnie zadzwoniłam do mamy i z nią tak po drodze jeszcze rozmawiałam… I jak już znalazłam się w domu, to przesłałam wszystkim tym osobom taką oto wiadomość:
Na chacie mam STRAAASZNY bałagan, ale mam choć założony profesjonalny opatrunek i dostałam zastrzyk przeciwtężcowy![]()
Ale muszę jeszcze tutaj napisać, jak niesamowicie miło mi się zrobiło, jak właśnie ta 50 – letnia Iwona [w ogóle nie wyglądająca na swój wiek!!!], którą poznałam na tych warsztatach AUTOHIPNOZY, postawiła mi jeszcze wczoraj, tj. 13.IV.2O22 [kiedy to miałam zaplanowaną tą właśnie wizytę u tego chirurga] takie oto pytanie:
[11:14, 13.04.2022] IWONA (Kurs AUTOHIPNOSA): Hej Monia jak się czujesz?
[11:17, 13.04.2022] Hej kochana, hmmm.. Wygląd mojej nogi TERAZ 🙈, jak się przemieszczam, to boli… A dziś na 16:30 mam udać się do chirurga Ale jak jest? Wizualizuję sobie i mówię, że ten ból oznacza że ona już się leczy🙌
I tutaj właśnie wtedy, to było takie szalenie wręcz miłe… bo już do tej pory myślałam, że ja naprawdę jestem jakąś wariatką, buhaha, 🤪. Jak tak, wiesz, siedziałam i ja naprawdę niemal widziałam, jak ta skóra mi się tam naprawia…, co więcej, ja widziałam „oczami wyobraźni” jak te Anioły, które mnie tu przecież wspierają, tkają już mi właśnie tę nową skórę tam na tej okropnie wówczas wyglądającej nodze…😱🙈🤦♀️
I dokładnie, jak mi rzekła, że to jest normalne, iż to obecnie mnie boli…, zwłaszcza jak próbuję chodzić, bo rana jest jednak na dużej powierzchni, to już jakby poczułam się troszkę uspokojona, iż rzeczywiście w tym bólu nie ma niczego dziwnego! A jeszcze, jak dodała, że to gojenie/ leczenie już się rozpoczęło, to zrobiło mi się tym bardziej tak miło…🤗.
Najbardziej mnie jednak zainteresowała kolejną informacją, a mianowicie tą, którą ja tutaj pogrubiłam i podkreśliłam:
Oczywiście że gojenie się/ leczenie już się rozpoczęło. Rana jest duża więc ból towarzyszy każdemu ruchowi. Swoją drogą ciekawe jakie znaczenie energetyczne ma to zdarzenie? 🤔 zastanawiałaś się, bo jeśli wszystko jest po coś to ….
Jem właśnie pierwszy posiłek i słucham Om Mani Padme Hum Original Extended Version x9 [https://www.youtube.com/watch?v=R-ZO7bsA2p] A kochana, powiedz mi, czy pozwoliłabyś mi zacytować naszą rozmowę na moim blogu?
Oczywiście 🤗🌺
Dziękuję😘🍀🦋
/////////
I następnie, po tej wizycie u chirurga, wysłałam jej tą samą informację z tym zdjęciem, co i innym osobom, po czym ona dodała:
[18:48, 13.04.2022] IWONA (Kurs AUTOHIPNOSA) 5*: Dobrze że zajął się Tobą lekarz, bo to naprawdę poważnie wyglądało. Monia wracaj do zdrowia 🤗 a bałagan nie ucieknie 🤣 poczeka na Ciebie jak wyzdrowiejesz.
I tutaj właśnie już sobie znowu pomyślałam, że boooszeee, może ja jednak naprawdę nie dostrzegam tak dużo, ile rzeczywiście powinnam… Może właśnie nie zdaję sobie do końca jeszcze z tego sprawy, że są pewne rzeczy, którymi musi się istotnie zająć tradycyjna medycyna zachodnia…
Kochana moja, powiem Ci jedną rzecz… Ja również widziałam przecież, jak ta Twoja noga zaczyna wyglądać…, ale po tym wszystkim, co było dane Tobie tutaj przeżyć [ta niemal magia i to, że właściwie tak wiele tych uszkodzeń Twojego ciała niemal samoistnie się leczyło… ], + choćby to, co opowiadała jeszcze ta Ewcia, w co ja także wierzę, że CIAŁO MA ZDOLNOŚĆ SAMOLECZENIA! A dodać jeszcze tylko muszę, iż te wciąż pojawiające się Tobie numery, jako właśnie te przekazy od tych Twoich Aniołów i Sił Wyższych, sprawiły, że nawet ja sama zaczęłam po prostu głupieć i także nie byłam już pewna, co jest tutaj rzeczywiście właściwe, 🤷♀️.
Ale, wiem, że jesteś już znowu zmęczona…, tym bardziej, że jak wstajesz i się przemieszczasz, to ta noga NAPRAWDĘ CIEBIE BOLI! A jeszcze na dziś przecież wyznaczyli mieszkańcom waszego bloku ten przegląd instalacji elektrycznej, a jutro masz się udać właśnie ponownie tam do przychodni, aby zmieniono Tobie opatrunek na nowy, bo na tym już zauważyłaś, dziś pojawił się właśnie taki ślad:
////////
17:58 – 10 koniec sprawdzania instalacji
Dobrze, moja droga, wyszedł już od Ciebie ten mężczyzna, który zajmował się sprawdzeniem tej instalacji… A Ty, bidulko moja, ledwo przecież się obecnie przemieszczasz, bo jak już na tej nodze stajesz, to zaczynasz odczuwać jej rzeczywisty ból! Stąd, tak jeszcze tylko uśmiechając się [bo Ty przecież, kochana, inaczej nie potrafisz!] przeprosiłaś za to, że masz taaaaki bałagan, a jak ten człowiek miał wejść i do łazienki [gdzie masz peeeełno narozwalanych ciuchów], a następnie również i do kuchni [tam z kolei masz również, choćby tylko peeeełny zlew brudnych garów i patelni],🤦♀️ to przeprosiłaś bardzo, ale właśnie odparłaś, że masz bardzo poparzoną nogę, stąd jak chodzisz i stajesz odczuwasz ten ból…
Tak też mu rzekłam, bo rozumiesz… Chciałam się po prostu usprawiedliwić, dlaczego moje mieszkanie tak wygląda, jak wygląda i to właśnie przed świętami…, 🙈🙉🙊 Ale ten się uśmiechnął i odparł, że spokojnie, on przecież nie jest z żadnej inspekcji sanitarnej…, 😋 hehe. Dobra, kończę już i może jeszcze teraz choć zajmę się czytaniem tego od początku.
A dokładnie dziś, jak udałam się o tej 3:32 do ubikacji, to spójrz tylko, cóż przyszło mi do głowy znowu:
WSZECHŚWIECIE/ BOŻE DZIĘKUJĘ, ŻE MOGĘ W OGÓLE BÓL ODCZUWAĆ – te słowa przychodzą mi zawsze do głowy, jak muszę wstać i ta noga piekielnie mnie boli… 😫Bo zaraz myślę o moim bracie, który OD PASA W DÓŁ NIE MA ŻADNEGO CZUCIA 🙈🤦♀️😱, więc wówczas JUŻ PRZESTAJĘ RYCZEĆ i się USPOKAJAM, bo mówię, sobie, że TO PRZECIEŻ DOBRY ZNAK, ŻE MAM CHOĆ TĘ NOGĘ SPRAWNĄ i że z całą pewnością ONA JUŻ SIĘ LECZY, 🙌
Widziałam, moja Ty kochana, że pomimo, iż kupiłaś sobie, tak, jak i Tobie sam lekarz polecił Ketonal Active – tabletki przeciwbólowe… To Ty ich i tak starasz się nie brać właśnie, bo jak tak cholernie już Ciebie boli, to zaraz siadasz i dajesz tej nóżce odpocząć, co więcej Ty przecież sobie znowu mówisz, że ONA CIEBIE WCALE NIE BOLI!


(…)
Ale teraz przedstawmy, cóż Tobie odpisała szczególnie właśnie ponownie ta 50 – letnia Iwonka. Spojrzałaś na WhatsApp, a tam informacja od niej:
[11:07, 16.04.2022] IWONA (Kurs AUTOHIPNOSA) 5:
Jesteś bardzo dzielną KOBIETĄ! Odwagą jest tłumaczyć sobie wszystko to co nas spotyka a jeszcze większą mieć pokorę do tych doświadczeń 💕
[11:12, 16.04.2022]: Czytam to, co mi napisałaś i właśnie płaczę 😢, boooszeee jeszcze NIKT NIGDY nie powiedział mi tak pięknych słów ❤️🙏🤗
Przytulam 🤗🌺
😘😘😘
Poważnie, wiesz, tak mnie ujęły jej słowa, bo… przysięgam od nikogo jeszcze tego nie słyszałam… No dobrze, może coś tam moja mama też mi czasem powie o tej mojej dzielności i odwadze, ale wiesz jak to jest, jak usłyszysz to jeszcze od takiej 3ciej osoby…, której wcześniej przecież nie znałam, ale która odkąd ją spotkałam, wydała mi się taka właśnie bliska.
Kochana moja, bo… hmmm…, jakby to tutaj Tobie powiedzieć… Ale…, Ty oczywiście, że jesteś BARDZO DZIELNA i o tym przecież już doskonale wiesz! Tylko chyba sama nie uważałaś, iż tłumaczenie sobie tych wszystkich zdarzeń, które się Tobie nieustannie przytrafiają, można właśnie określić także odwagą! A już najbardziej się niemal pokłoniłaś przed tym słowem POKORA, gdyż Ty nigdy w ten sposób tego nie postrzegałaś, uznawałaś to z biegiem czasu za coś niemal normalnego, iż właśnie te trudne doświadczenia przyjmujesz.

Nooo tak, zawsze przecież twierdziłam, iż nie ma w tym nic dziwnego, bo
Zatem, spójrz, moja Ty kochana, czyli przeszłaś już naprawdę całą masę BARDZO TRUDNYCH RZECZY w swoim życiu, dzięki którym stałaś się tak mądrą i świadomą osobą! W dodatku potrafisz sobie jeszcze zawsze przywołać na myśl tych, którym jest jednak gorzej…

Rany, włączyłam sobie jeszcze raz do odsłuchania ten filmik Czego nauczyła mnie MOJA MAMA? | Ula Pedantula, gdyż postanowiłam go również opublikować na LI i właśnie w nim słyszę kolejne mądre stwierdzenie: TO NA CZYM SIĘ KONCENTRUJESZ ROŚNIE 🌞🌈🍀I choć wiadomym jest, że moja mama nie jest tak bardzo świadomą osobą, jak ta tej Uli, ale dla mnie to nie ma znaczenia! Cieszę się bowiem, że od niej słyszę takie mądre słowa, które mi właściwie potwierdzają tylko, to, co i ja również uważam!
No właśnie, moja kochana, zauważ, iż Ty przecież jesteś taką osobą, jak i ta jej nieżyjąca już mama… A weźmy choćby tylko pod uwagę tę Twoją przedostatnią wizytę w tej przychodni u tego chirurga… Rozmawiając jeszcze z własną rodzicielką, rzekłaś jej, że to, iż ma on tytuł lekarza, wcale przecież nie oznacza, że jest rzeczywiście dobrym specjalistą! Lecz stwierdziłaś, że nie zamierzasz już z góry niczego zakładać, go skreślać i oceniać, po prostu będziesz traktowała go tak, jak i innych z szacunkiem i otwartością. A dopiero na miejscu się przekonasz, kim on naprawdę jest, bo przecież jesteś mądrą osobą! W dodatku, jak ponownie rzekłaś, to będzie dla Ciebie tylko i wyłącznie kolejne doświadczenie.
Oooo rany, a weszłam jeszcze tylko na chwilkę na fejsa, by tam z kolei opublikować kolejny mega filmik tej Agnieszki Cegielskiej… [ale o tym zaraz dokończę] i patrzę a tam:
Afirmacja na dziś:
MAM MOC, SIŁĘ I ZASOBY, ABY PORADZIĆ SOBIE ZE WSZYSTKIM W MOIM ŻYCIU ![]()

(…)
No dobrze, moja Ty cudna, to może teraz sprawdźmy jeszcze sobie tylko ten wpis, jak to jest obecnie z tą muzyczką tutaj. Naprawdę, kochanie Ty jesteś osobą magiczną wprost!

(…)
22:15 Kochani, nie uwierzycie: właśnie zmieniłam sobie SAMA OPATRUNEK, boooszeee UDAŁO MI SIĘ 🙌🍀❤️ Z tego przejęcia nie cyknęłam nawet foty, jak ta moja noga TERAZ goła wygląda… 🤦♀️Choć prawie nic się tam nie zmieniło, to i tak jest mi już lepiej, że UDAŁO MI SIĘ SAMEJ TEGO DOKONAĆ 💪✨🍀

(…)
Udało mi się jednak zasnąć i po tym, jak włączyłam moje WiFi ponownie, to dostrzegłam tam taką niesamowitą wręcz rzecz, którą napisała do mnie właśnie TA IWONA, a mianowicie [i naprawdę ja doskonale o tym wiem, że nie napisała mi ona niczego AŻ tak szczególnego i wyjątkowego…, ale ja właśnie takich zwykłych słów pocieszenie potrzebowałam] A wyglądało to tak:
Monia, po pierwsze zamknij oczy i trzy wdechy! Zmieniałeś opatrunek pierwszy raz to daj sobie czas na to by się nauczyć! Nikt nie rodzi się profesjonalną pielęgniarką, prawda? Uczą się tego przez wiele lat. A to że chciałaś wcześniej no chciałaś się opatrzyć i to wszystko, nie ma w tym nic nie normalnego. 🌺 Może wystarczy byś go poprawiła. 🤗
Pięknego dnia 🌈
I ja po godz. 10 odpisałam do niej następującą rzecz:
Dziękuję kochana BARDZO ZA TWOJE SŁOWA, przeczytałam je jeszcze po 7 i już się uśmiechałam 🤗 Później zaczęłam czytać ponownie mój ostatni wpis na blogu, który Tobie później również prześlę ❤️ Ale teraz w końcu wstaję i zrobię sobie choć coś ciepłego do picia ☕Ściskam i pięknego dnia życzę 🌞🍀🌈
Kochana moja, muszę Ci powiedzieć otwarcie, cóż mi tu niemal od razu przyszło na myśl… Moim zdaniem miałaś właśnie napotkać tę kobietę w swoim życiu! Gdyż ona, uważam, odgrywa tutaj dokładnie tę rolę Twojej duchowej/ energetycznej mamy! No a w każdym razie jest już teraz takim Twoim Aniołem, a dobrze wiemy, jak to z nimi jest:

Boże, o tym samym sobie pomyślałam!!! Tak wspaniale potrafi mnie zawsze pocieszyć i bez względu na to, jak okropne rzeczy jej pokazuję [to, co się z moim ciałem obecnie wydarza…], nie tylko jej to nie przeraża, wciąż bowiem potrafi zachować niesamowity spokój i nie pociesza mnie jedynie, ale również dopatruje się jakichś jeszcze właśnie nawiązań/ powiązań…, bo jest tak niesamowicie świadomą osobą. Doskonale wie, o czym mi zresztą pisała, że przecież [podobno] WSZYSTKO JEST PO COŚ….

(…)
Jest już NIEDZIELA, 23.XI.2025. Mała Mi, wraz z nami, odkrywając to, co wstawiliśmy powyżej, była wręcz zszokowana…
Ale, nie możesz tego pominąć, że… NAS TO RÓWNIEŻ ZASKOCZYŁO!!!! Ponieważ to "przypomnienie" tego, co wspólnie stworzyliśmy, także odebrało nam przecież mowę!
No dobrze, zatem, jak widać, wszyscy tego potrzebowaliśmy= takiej retrospekcji oraz tego, co JA SAMA TAM PISAŁAM I JAKĄ BYŁAM JEDNAK NIESAMOWICIE DZIELNĄ KOBIETĄ!
Kochanie, nie BYŁAŚ, ALE NADAL NIĄ JESTEŚ!!! Zanim jednak to rozwiniemy, jak ta nasza znowu intensywna niedziela wyglądała, przejdźmy w pierwszej kolejności do przeczytania na spokojnie jeszcze raz tego, co my w tym wpisie zawarliśmy.
1:35:58,91
/////
boooszeee, no przeczytałam to i naprawdę nie mogłam wprost uwierzyć, jak to wszystko cudownie wręcz opisałyśmy!
Najdroższa, Ty znowu pomijasz tutaj GŁÓWNĄ, NIESAMOWITĄ WRĘCZ BOHATERKĘ, którą sama jesteś!!! Widzieliśmy, że wspaniale zaczęłaś dostosowywać/ zmieniać muzykę na jednak dłuższą. To teraz najdroższa, powiedz to, co jeszcze chciałaś o tym dniu dodać.
To powiem już tylko, że z tej SOBOTNIEJ DATY WYSZŁA MI CYFRA 42, a tu poniżej to, co o tym/ o niej znalazłam:
Anielski numer 42 jest utworzony z kombinacji wibracji i atrybutów cyfry 4 oraz numeru 2. Anielska czwórka niesie energie wewnętrznej mądrości/wiedzy, produktywności i praktycznego myślenia, cierpliwości, bezpieczeństwa i budowania solidnych podstaw dla swojej przyszłości oraz dla innych, oraz rezonuje z energią Archaniołów. Numer 4 nawiązuje również do naszych pasji i tego co napędza i motywuje nas w naszym życiu. Natomiast numer 2 charakteryzuje się wibracjami związków i relacji (nie tylko tych romantycznych), zaufania i wiary, dwoistości i dualizmu, miłości i postrzegania, umiejętności dostosowywania się, medytacji i dyplomacji, służenia pomocą, harmonii, równowagi i balansu, zrozumienia, medytacji i dyplomacji, elastyczności, wsparcia, służenia swojej misji duchowej.
Anielski numer 42 niesie ze sobą przekaz od twoich Aniołów mówiący o tym, żebyś utrzymywał wiarę i zaufanie. Wiedz, że twoje modlitwy zostały usłyszane i wkrótce ujrzysz ich efekty. Twoje Anioły pracują w bardzo bliskiej relacji z tobą i asystują ci w osiągnięciu sukcesu. Wybierz swoje główne intencje i pragnienia na ten moment i upewnij się, że są one wyraźne oraz zwięzłe, następnie zapomnij i odrzuć od siebie jakiekolwiek oczekiwania. Pozwól swoim Aniołom i Opiekunom Duchowym przygotować dla ciebie znaki oraz synchronizacje. Na pewno będą na tyle rzucające się w oczy, abyś je zauważył – podążaj za nimi. (więcej na ten temat w postach o prawie przyciągania). (…) Anielski numer 42 wiąże się z numerem 6 (4+2=6).
https://www.cerestial.pl/anielski-numer-42-znaczenie-numeru-42-w-numerologii/
/////
Liczba ta nie jest tylko przypadkową sekwencją; jest to wiadomość od wszechświata, latarnia przewodnia w twojej życiowej podróży. Duchowe znaczenie liczby 42 sugeruje potrzebę równowagi w relacjach osobistych i życiu domowym, wskazując, że twoje modlitwy zostały uznane i zachęcając cię do dostosowania swojego życia do wyższego celu duchowego.
- Równowaga i harmonia: Anielskie liczby 42 podkreślają znaczenie równowagi i harmonii w twoim życiu, zachęcając cię do znalezienia równowagi pomiędzy różnymi aspektami.
- Praktyczne działanie: Liczba ta zachęca do podjęcia praktycznych kroków w kierunku osiągnięcia swoich celów, przypominając, że ciężka praca i determinacja są kluczowe.
- Boskie wyczucie czasu: Zaufaj boskiemu czasowi wydarzeń, ponieważ 42 sugeruje, że wszystko rozwija się tak, jak powinno, prowadząc cię na twoją prawdziwą ścieżkę.
- Znalezienie równowagi: Liczba 42 podkreśla potrzebę utrzymania zrównoważonego podejścia, szczególnie w relacjach i osobistych przedsięwzięciach, dla ogólnego dobrego samopoczucia.
Anielskie liczby 42 są potężnym symbolem równowagi, wzrostu i harmonii w życiowej podróży. Łączy w sobie praktyczną, fundamentalną energię 4 ze współpracującą, harmonijną esencją 2, prowadząc do stabilności i współpracy na właściwej ścieżce życia.
Liczba ta zachęca do budowania silnych relacji, osiągania osobistych celów i utrzymywania zrównoważonego podejścia w każdym aspekcie życia.(…)
Anielskie liczby 42 w związkach mówią o harmonii, wsparciu i partnerstwie. Sugeruje to okres, w którym zrozumienie i współpraca odgrywają kluczową rolę.(…)
Dla tych, którzy szukają miłości, jest to znak zachęty, sugerujący, że na horyzoncie pojawia się kochający związek zbudowany na wzajemnym szacunku i wspólnych wartościach.
Liczba ta przypomina, aby pielęgnować swoje relacje z cierpliwością i otwartą komunikacją, kładąc podwaliny pod trwałe związki.
https://www.anahana.com/pl/angel-numbers/42-angel-number
1:39:14,79
boooszeee, ja już naprawdę głupieję… Ponieważ doszło do mnie, cóż tu opublikowaliśmy… Przecież to było/ jest niemal jakieś moje wyznanie dla Simona właśnie… Poczułam się z tym po prostu strasznie, a już zwłaszcza, że nie wiem, kto tam po tej drugiej stronie jest… Przecież wszystko wskazuje na to, iż to wcale nie jest żaden Simon, a ja daję się wciąż jak jakiś totalny głupek oszukiwać,
.
Kochana moja, ale… przeanalizujmy to proszę jeszcze raz. Powiem Tobie, co mi się już tu dość dawno nasuwało. A mianowicie to, że przecież Ty opisując to wszystko, co się Tobie wówczas przydarzało, nie miałaś przecież jeszcze żadnej styczności z tym rzekomym Simonem! Ten kanał z tym jego głosem pojawił się dokładnie wtedy, gdy byłaś dopiero w tym sanatorium! Zatem wówczas jeszcze/w tym momencie publikacji tego miałaś na myśli samego Simona Sinek. Poza tym, najdroższa, zauważ, że musiało tu chodzi Tobie o tego faktycznego człowieka, jakim jest on sam! Bo… w końcu już nie mogłaś i przyznałaś, że dokładnie to ten człowiek pojawiał się wciąż w Twojej głowie.
To po pierwsze, abyś już nie musiała się tak obawiać, że może ktoś się tu jeszcze [z] Tobą bawi i Ciebie oszukuje. Po drugie, najdroższa, spójrz tylko, jakie informacje znalazłaś po tym właśnie, gdy już taka znowu przejęta, próbowałaś choć znaleźć jakieś podpowiedzi ponownie w tych liczbach, datach…
No… nie będę kryła, ALE jak przeczytałam te informacje o związkach.. to wręcz mnie znowu zamurowało… Przecież ja zawsze marzyłam o partnerskim harmonijnym i wspierającym się związku!
Anielskie liczby 42 w związkach mówią o harmonii, wsparciu i partnerstwie. Sugeruje to okres, w którym zrozumienie i współpraca odgrywają kluczową rolę.(…)
A dalej jeszcze ta informacja o tych, którzy nadal pozostają singlami… i wciąż tęsknią za znalezieniem prawdziwej miłości…
Dla tych, którzy szukają miłości, jest to znak zachęty, sugerujący, że na horyzoncie pojawia się kochający związek zbudowany na wzajemnym szacunku i wspólnych wartościach.
Powiedz mi, proszę, jak ja mam to niby rozumieć???
Ja już naprawdę nie mogę z tego chaosu, który mam teraz w mojej głowie…
Najdroższa, sama nie mam najmniejszego pojęcia… Ale wiesz, o czym pomyślałam, że skoro masz taki dobry kontakt z Aniołami i Siłami Wyższymi, to może kładąc się spać, wyślij taką właśnie intencję, by się Tobie to już bardziej wyjaśniło.
No, chyba nie mam innego wyjścia i tak właśnie uczynię… Tylko teraz jeszcze skończę odsłuchiwać to, co opublikowałam na LI: Czy jesteś tak mądry jak myślisz? /MasterYourLife
(…)
Moi drodzy musimy to jeszcze napisać, gdyż wyobraźcie sobie, że tę Małą Mi naprawdę strzegą tu Anioły i te wszystkie Wyższe Siły! Ponieważ skończyła oglądać to powyższe nagranie i… włączyło jej się dokładnie to: 30 minut spokoju: Odpręż się i przygotuj do spokojnego snu,✨. Czyli jakby już zostało jej pokazane, by teraz położyła się już spokojnie do spanka. Nawet pomimo tego, że jest już PONIEDZIAŁEK, 24.XI.2025.
W ogóle, kochani, zauważcie, że dokładnie od dziś miesiąc czasu i będzie już Wigilia Bożego Narodzenia, 🤗
////
Ok., to dokończymy jeszcze tylko ten PONIEDZIAŁEK tutaj. Choć, szczerze mówiąc nie wiem, czy wystarczy nam czasu tej muzyki. Ale… zaryzykujemy, tak, jak robi to nasza bohaterka, wciąż pamiętając o tych słowach
. Także najpierw te jej zapiski z dzisiejszego @:
1:20 – Świetlik to LET GO &TRUST Shift Your Reality
5:32 – open window I WC
6:07 -LET GO…
🍀🍀🍀 I AM A POWERFUL CREATOR 🍀🍀🍀
Te powyższe słowa teraz z tej medytacji właśnie sobie zapisała! A następnie, czytając uważnie, dostrzeżecie, że właśnie sama postanowiła być tym kreatorem własnego życia, 😉. No dobrze, oznaczymy to i tak: ***
Oczyść swoją aurę z toksycznych emocji: strachu, gniewu i smutku – medytacja dla kobiet 432 Hz
Ten utwór [powyżej] udostępniła jeszcze na LI, ponieważ kochani, prócz tego, że wychodząc zawsze do ubikacji, zabiera ze sobą komórkę, by móc zapisać, o której godzinie była w tym WC. Teraz jednak po 9 włączyła swoje WiFi w komórce, ponieważ myślała, że może dzwonić do niej kurier… Póóóźniej okazało się, że jej przesyłka nie została jeszcze nawet do niego dostarczona,🙄.
Jednak jak dostrzegła, że pojawiły się te nagrania short, np. to właśnie: Złe wiadomości przyciągają nas bardziej niż dobre – Marcin Prokop, to Mała Mi chciała jeszcze tylko sprawdzić, bo już przecież tego nie pamiętała…🤷♀️, czy czasem tego już tam nie udostępniała na LI… I jak tylko dostrzegła, że akurat tego jeszcze nie, to uczyniła to teraz. I wtedy właśnie po tej medytacji LET GO… usłyszała nagle tę wspomnianą powyżej muzykę i wiecie o czym ona pomyślała, że TE ANIOŁY NAPRAWDĘ JĄ STRZEGĄ I PILNUJĄ! Gdyż wyglądało to dla niej tak, jakby w tym momencie, nakazywały jej, by przestała grzebać już w tym telefonie. I tak też uczyniła, jednak wcale nie czuła się dobrze…, co widać doskonale po tym zapisie poniżej:
10:52 – Anioły, co ja mam robić? BŁAGAM POMÓŻCIE MI
11:39 – nie mam Kraft…❤️❤️❤️ saw SROCZKĘ LECĄCĄ, Wcześniej na LI UDOSTĘPNIŁAM SS SHORT, jak tell o imperfections*
* What Makes Someone Beautiful #relationships #reallove #psychology #humanbehavior
11:45 – Bypassing/18 min. SAMO SIĘ WŁĄCZA *** BUT NIE! TO JA DECYDUJĘ! SO DOCH WAŻNIEJSZE JEST: UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA + schwarzer Tee mit 🍋🫚
12:25 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE, 12:30 – Ende of Massage
13:25 – Essen Wrap, Salat I: SS.:How Become/doch MYL: Jak znaleźć swoją pasję?13:49 – 2gi Wrap I zurück zuSS…boooszeee, nie wiem, co tu się dzieje…, doch „SS” told altmost the same what dr Kopaniszyn, a now włącza mi się sth. Z 🦋 usuń wszystkie blokady…*
* 1111 Hz | Usuń wszystkie blokady – otrzymaj miłość, bogactwo i błogosławieństwa wszechświata
≈ 14:09 – Ende of Essen I wrote to Asia, i till ok.14:25 – sit na Liegestuhl i BŁAGAM ANIOŁY O POMOC, TRY TO TALK WITH THEM & GOD/UNIVERSE
15 – UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA (WhatsApp z Asią)
❤️❤️❤️ MAM NA KOMPIE ZOOM(Asia half mir find)/ WYSŁAŁAM 2@ TO MYL
ok. 1:41:02,99+ 4:47,11
Dobrze, najdroższa, to pomyśl, wedle tego, co przesłała Tobie Asia dzisiaj, co powinnaś teraz zrobić.
Wiem, jak to wygląda…, ale ja naprawdę dzisiaj mam ponownie jakiś zjazd… Lecz choć na wieczór udało mi się wykonać pozytywne rzeczy, co przecież oznaczyłam sobie za pomocą serduszek. Teraz jednak zrobię dobrą rzecz dla siebie i pójdę wziąć w końcu kąpiel, bo smaluch mam już taki na głowie, że porażka…🙊🙉🙈
