Rising Higher Meditation ®/ I AM Affirmations: Good Things Are Coming to Me NOW! Everything Is Working Out, Miracles & Blessings
1:01:35
❤️: 12./14./16./17.II.2026
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
~~~//~~~
Poszukajcie proszę od razu tego znaczku: ###, ponieważ, by nie tworzyć większego chaosu, dokładnie pod nim postaramy się napisać/ wyjaśnić więcej.
~~~//~~~
Kochani, to wszystko jest, póki co, „wersją roboczą”, jednak ponieważ Mała Mi dość dawno nic nie publikowała, dlatego uznaliśmy wszyscy, żeby rozpoczęła od tzw. MAŁYCH KROCZKÓW/ SMALL STEPS. 
No dobrze, kochanie, więc rozpoczynamy od dzisiejszego dnia, którym jest TŁUSTY CZWARTEK, 12.II.26. To zacznij nam proszę o dzisiejszym dniu opowiadać.
Oczywiście, że będę… Lecz tak na spokojnie, bo czuję się o tej godzinie już naprawdę zmęczona…
Owszem, najdroższa, widzę to doskonale, ale z pewnością jeszcze bardziej wyczerpujące było dla Ciebie to, czego dziś udało nam się dokonać!
Jasne, zużyłam na to mnóstwo jednak swojej energii, ale jestem z nas niesamowicie dumna! Najpierw jednak, nie byłabym sobą, jakbym nie obliczyła ponownie cyfry wychodzącej z daty tego dnia, hehe,🤭. Bo przecież staram się robić to zawsze w jakieś szczególne/ pozytywne/ wyjątkowe dla mnie dni. A taki też był ten czwartek. Lecz zanim tu się wgłębię, przedstawię to, co udało mi się odnaleźć o liczbie z tego dnia:
Anielski numer 24 jest utworzony z połączenia wibracji cyfry 2 oraz numeru 4. Anielska dwójka nawiązuje do energii balansu, równowagi, harmonii, dwoistości (dualizmu), związków i relacji (nie tylko tych romantycznych), kooperacji i dyplomacji, współpracy oraz twojej misji duchowej i boskiego celu życia. Natomiast anielski numer 4 użycza od siebie wibracje organizacji, praktyczności, szczerości, odpowiedzialności, uczciwości, rzetelności, wewnętrznej mądrości oraz ciężkiej pracy nad budowaniem solidnych fundamentów twojej przyszłości. Energia czwórki nawiązuje także do twojej pasji, którą powinieneś wziąć za priorytet planując swoją przyszłość. Numer ten symbolizuje również Archaniołów. Anielski numer 24 może być także nawiązywać do numeru 6 (2+4=6).
Anielski numer 24 niesie wiadomość, która ma ci przypomnieć, abyś słuchał swojej intuicji i wewnętrznej mądrości. Zaufaj Aniołom, ponieważ one mają za zadanie zapewnić ci wszystko czego potrzebujesz w życiu codziennym, podczas kiedy ty będziesz skupiał się na osiągnięciu twoich najwyższych celów i pragnień. Zachowaj wiarę i zaufanie w anielskie możliwości, pokładaj w Aniołach swoje zmartwienia i lęki, aby przemienić je i uzyskać uzdrowienie. Poproś Anioły o asystowanie i opiekę, kiedy tylko tego potrzebujesz, jeżeli chcesz upewnić cię że są przy tobie, dając ci swoje wsparcie.
To teraz już tak na szybko, tylko to, co wydarzyło się dzisiaj, jak zwykle jej mailowe zapiski, a później ogólne hasła:
1:55 – open window I WC
2:35 (bo LI)
8:03 – ❤️❤️❤️PUBLIKUJĘ (z moim komment🤗) NA LI SS.JAK TOLD O TRUE FRIENDSHIP
Moi drodzy, Mała Mi, jak tylko wyszła w nocy do ubikacji, dostrzegła, iż na YT pojawiło się coś nowego, a był to short z tego nagrania: The Diary Of A CEO Simon Sinek: „Silne mięśnie ud = więcej przyjaciół”, Oto dlaczego nie możesz znaleźć przyjaciół! Opublikowała to oczywiście zaraz na swoim profilu LI, ponieważ to było dla niej niesamowite, że właśnie teraz taki skrót o przyjaźni się pojawił, 😯. Zatem jej komentarz wygląda(ł) tak:
[zapomniałam, 🤭: CZWARTEK,12.II.26]
It’s my dream to have such a friend ♥️
9:30 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to Good Things Are Coming to Me NOW 💫🌟✨️+ schwarzer Tee mit 🍋&🫚, 9:51 – but also checked dojazd
10:23 – z kijkami to tram
12:28 – z okularami, leci ..I InYourBones /AllTheLoveInTheWorld i3gi ✈️/IamWhatIam
≈ 13 wchodzę 🏡i: Love (FACESOUL)
❤️❤️❤️ZMYŁAM ZLEW, BO PO WCZORAJSZYCH GRANULKACH…
13:41 – po callu z mum
❤️❤️❤️ ZAŁATWIŁAM ALLES!!!
ANIOŁ Grażyna wysiadła ze mną i mnie podprowadziła first, dann wyszła a ja przy recepcji spadły mi kijki I…ona podnosi, bo wróciła. Told me, że wyszła I dachte, że nie może mnie samej zostawić 🤗
Zusammen bei r Frau I… okazało się, że ALLE POTRZEBNE DOCKS MAM🙆♀️🙆♀️🙆♀️
Odprowadza mnie na tram, ja nach Hause, ona to FORUM
Asia Optometrystka called, że glasses are ready
13:55 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond I pączek i:5th ELEMENT, 14:31 – Ende of ☕
15:32 ROZPISUJĘ GOOD THINGS ARE COMING TO ME NOW
WhatsApp to Bodzio
DOBRE WIEŚCI:
Twój blog, NIESKLASYFIKOWANA, notuje większy ruch niż zwykle! 36 odwiedzin w ciągu godziny
Gdańskie Centrum Świadczeń Rodzinnych = załatwione i miałam wszystkie potrzebne docks! po drodze poznałam niesamowitą p. Grażynkę= kolejnego mojego Anioła
Glasses ZROBIONE/ ODEBRAŁAM wcześniej pączki w piekarni!!!
/////
Dobrze, kochanie, ale teraz czas na posiłkową przerwę! Pomyśl, co obejrzymy do niej, bo widziałam doskonale, jak do☕ +… wygrał jednak ten film, w którym ostatnio wprost się zakochałaś: The. Fifth. Element. Piąty. element. 1997. Lektor.pl
7:09,53
(…)
Dobrze, moi drodzy, mamy tutaj z Małą Mi trochę jednak roboty. Ale dokonamy tego wszystkiego, ponieważ z naszej bohaterki jest właśnie taka przedzielna wręcz kobieta!
Ale, już bez przydługawych wstępów, uczyńmy tak, jak ona sama lubi- czyli czyste fakty, ☺️, prawda, kochanie?
Oczywiście, że tak! Jednak pozwólcie, że trochę pomyślę, jak to zrobić…🤔.
Najdroższa, ja jestem zdania, że najlepszym będzie zaczęcie od "tu i teraz", czyli dnia dzisiejszego, którym jest CZWARTEK, 14.II.2026. A dopiero wtedy będziemy uzupełniać resztę. Dziś przecież ponownie miało miejsce u Ciebie wiele…, dlatego właśnie zacznijmy od tego!
Tak, wiem, tych zaległości mi się już natworzyło nieźle… Ale… boooszeee i tu już chciałam użyć tych słów, których używa moja rodzicielka…
To może teraz właśnie wklej choćby to, co pisałaś do Asi.
Otóż to! Zrobię to, lecz jak wiesz było tego chyba „trochę”… Ale tu będzie właściwym wspomnienie jeszcze tego, co wysłałam jej w ŚRODĘ, 11.II.26. Zatem o 10:02 napisałam jej to:
boooszeee, chce mi się wieder sooo cry… Wciąż odzywa się we mnie najwidoczniej ta nieukochana, przerażona Mała dziewczynka…
Kochana, ja nie mam na nic siły… wciąż leżę w Bett i po prostu czuję, że POTRZEBUJĘ POMOCY.
A jeszcze, tekst mojej rodzicielki: DAM RADĘ… kurwa, jak jakaś klątwa… ona ciągle to powtarza, a na moje oburzenie na to. Odparła, że JESTEŚMY SAME, WIĘC MUSIMY SOBIE DAWAĆ RADĘ.
boooszeee, ja, kurwa, to wiem i najgorsze, że ja się tego już boję, że ja rzeczywiście już sama zostanę…
8:49,19
Najdroższa, Ty zajmujesz się tyloma rzeczami na raz…, że naprawdę ciężko się w tym wszystkim połapać… Właśnie weszłaś jeszcze na LI, na którym także często coś publikujesz… A chciałaś znaleźć tam to, co również Asi wysłałaś tego dnia, lecz 5 minut później. Jednak nie udało się Tobie tam tego odnaleźć: Stop Thinking — Start Manifesting (Write It Down) #mindset
Kochane moje, ale przecież to nie jest teraz takie istotne! Najważniejszym jest, iż Mała Mi wreszcie do nas tu powróciła, 🤗.
Raaanyyy teraz przepraszam ja za tę moją jednak pewną niedorzeczność… Masz rację, że powinniśmy się skupiać na mocny stronach i tym, co się jej udało, czyli jakby nie było osiągnięciach, oraz tego, czego jednak dokonała! A robi tego nieustannie wiele, więc skoncentrujmy się teraz na tym właśnie! Także w pierwszej kolejności podamy tę najważniejszą Twoją konwersację z Asią, która o 11:57 napisała do Ciebie:
Nie wiem co Ci napisać Monia 😟 Martwi mnie, że tak jest 🥲
I wygląda to tak, jakbyś przez kontakt ze swoją mamą „cofała się” [„regresowała” jak to mówi Iza Kopaniszyn] do małej bezbronnej dziewczynki… bo przecież na co dzień nie martwisz się na zapas i czujesz wsparcie Wyższych Istot… 🩷🩷🩷
Kochana, a najgorsze jest to, że ona mnie naprawdę nie krzywdzi! Wykonałam jej na koniec dnia (PT.) masaż twarzy i głowy, a na 2gi dzień po powrocie z imprezy urodzinowej babci – ona mi. Tylko ona naprawdę wciąż się martwi o te pieniądze, a mnie to rozwala…Np.na tych urodzinach babci w lokalu, jak mieliśmy zamawiać do obiadu coś do picia, to ona przerażona patrzy, że szklanka wody 10PLN (of course, that is expensive! ) ale wiesz sam fakt, że choć ciocia Ania, która zorganizowała i opłaciła całe te urodziny, told jej, że ona jej opłaci, by się nie stresowała, tylko cieszyła się z tych urodzin…
boooszeee, kochana, ja now oglądam wieder 5th ELEMENT, bo ass 1st posiłek, a wciąż nie mam okresu i jeszcze bardziej chce mi się cry (…) ALE wiesz co jest najgorsze dla mnie i czego ja niestety zawsze NIE MOGĘ POJĄĆ? moja reakcja na kobietę, która mnie urodziła i która NAPRAWDĘ NIE JEST ANI OKRUTNA, ANI ZŁA!!!
Tak bardzo się stara, jednak wciąż niestety tyyyluuu rzeczy nie rozumie, np. Cokolwiek ktoś powie dobrego/ optymistycznego, to ona nieustannie widzi jeszcze tzw. Drugie dno. A wiesz, co mi powiedziała, że ona już naprawdę tyyyleee złych rzeczy przeżyła, że… [no właśnie TO SĄ JEJ DOŚWIADCZENIA I TO, CO JEJ MÓZG ZEBRAŁ do tej pory. + zostawiło ją 2 mężczyzn, prawie straciła 2 swoich dzieci…]
boooszeee, więc po prostu to wiem i poniekąd rozumiem, że ona teraz już nie potrafi inaczej myśleć, bo niemal wszędzie dostrzega jeszcze jakieś zagrożenie, ale jak mi mówi: po prostu jest ostrożna, bo już wie, jak to życie wygląda.
W dodatku, kochana, ja, ona i cała rodzina dobrze to wiedzą, że niestety ja także nie jestem wszystkiego tak dobrze świadoma i czasem postępuję, jak małe dziecko… Ahhhh… mogłabym o tym duuużo opowiadać. Ale naprawdę nie chcę się skupiać na tym, co złe [bo mam akurat tego świadomość, że w tej mojej rodzinie musiało się „coś” zadziać wcześniej/ w przeszłych pokoleniach I… czuję, że po prostu JA ZOSTAŁAM WYZNACZONA DO TEGO, BY TO/ TĘ KARMĘ UZDROWIĆ…]
A teraz jeszcze ze spraw codziennych NIE MAM POJĘCIA, GDZIE MAM MOJE TERAŻNIEJSZE DOKS Z ZUSU, które muszę przedstawić do przygotowanego pisma [przez moją Anielicę z GTBS] ad.dofinansowania do mieszkania.
A tutaj jeszcze o 18:06 przesłałaś jej dalej to samo, co i zamieściłaś na LI: Podczepy energetyczne w ujęciu zasady lustra #wysokiewibracje #zasadalustra, Asia zaś jakieś 20 min. później odpisała Tobie to:
Właśnie większość matek ma dobre intencje i krzywdzi dzieci nieświadomie 😔 Moja matka też ma dobre intencje – poświęca mi dużo czasu [np. teraz jak jestem po operacji to stara się być jak najwięcej w domu, aby mi pomagać w razie potrzeby np. podnieść coś ciężkiego… gotuje obiady, kupuje podarunki, ostatni grosz by mi oddała… ale właśnie sama się przeciąża i jak już ma dość, to wybucha w najmniej oczekiwanym momencie 😬]. Większość matek chce dobrze dla swoich dzieci, a jednak często te dzieci wychodzą z domów z traumami, ranami, nie czują się zrozumiane… matka chciała dobrze, ale nie była w stanie spełnić potrzeb dziecka ❤️
[18:37, 11.02.2026] 16:57 ❤️❤️❤️PRZESZUKAŁAM DOCKS =NIE FOUND Z ZUS…/POWKŁADAŁAM FV/ ODKURZYŁAM WSZĘDZIE/WYCZYŚCIŁAM Z PIACHU SCHUHE / ŁADUJĘ STAUBSAUGER 17:09 i:FoundAlove
[18:45, 11.02.2026] Wiesz co? Mi w ogóle STRASZNIE BRAKUJE PRZYJACIELA, „mojego człowieka”, który byłby w stanie mnie rozumieć i również po prostu ze mną być, jak partner = przyjaciel
14:07,82
Ale…wydaje mi się, że zostałam w tym życiu już tak „pokaleczona”…i czuję to, że dopóki nie zrobię z tym porządku, nie będę potrafiła znaleźć odpowiedniego mężczyzny … nawet nie wiesz, jak marzy mi się aby ktoś zdjął ze mnie ten ciężar odpowiedzialności…
Kurwa, dlaczego ja to w ogóle na siebie wzięłam…
Naprawdę chciałabym żyć, jak każdy inny normalny człowiek… ale nie!
boooszeee, a może to jest przecież dar? Bo do cholery, wiem, że nie każdy wytrzymałby tyle, co i ja!
Tylko jest mi tak przykro, że ja sama nie potrafię sobie pomóc, bo doskonale zdaję se sprawę, że tutaj potrzebna jest jeszcze 2ga osoba [mądry specjalista, jak dr Kopaniszyn]…
Masz rację z tym specjalistą, który jest potrzebny Monia… ktoś kto naprawdę potrafi pomóc drugiej osobie w takiej sytuacji i kto się nie zasmuci słysząc to wszystko, tylko będzie potrafił wyciągnąć drugą osobę do góry ❤️ Bo taki przeciętny, zwykły człowiek może współczuć i życzyć dobrze, ale nie umie pomóc 💔
A teraz czytam noc book Kopaniszyn,
Po czym za jakąś godzinę dodałaś:
Kochana, ja już załamana wszystkim włączyłam se choć ponownie to: You Are Affirmations: Heal Your Inner Child While You Sleep. Deep Healing, Powerful Reprogramming
Mam nadzieję, że jak się prześpisz to będzie lepiej 🩷💚❤️
A jeszcze o 23:20 przesłałaś jej to: Zen Echoes: Shi Heng Yi Wisdom: The REVELATION of a SHAOLIN MASTER: How Writing Shapes Your Destiny. Kolejnego dnia, zaś, którym był CZWARTEK, 12.II.26 zadała Tobie, kochanie, o 10:42 takie właśnie pytanie:
Cześć Kochana, jak się dzisiaj czujesz? 🩷
To teraz najdroższa opowiedz sama, jak to z Tobą było… 🤗
Oczywiście, że to zrobię, ale w swoim czasie… Choć wiem, że generalnie miałam dzisiaj [„ponownie”] nic nie jeść, jednak sama widziałaś, jak mi to wychodzi… Ale, muszę powiedzieć więcej: Ja siebie już absolutnie za to nie biczuję!!! A teraz może zjemy coś jeszcze w ramach obiadokolacji? 🤭
(…)
Także weszliśmy już w kolejny dzień, którym jest PONIEDZIAŁEK, 16.II.2026. I tak, jak oznaczyliśmy to za pomocą tego znaczku ### postaramy się napisać tu, o co nam chodzi, szczegółowiej, 😉.
16:11,52
Chcieliśmy bowiem wyjaśnić, że Mała Mi ma naprawdę pełno rzeczy do robienia, teraz [PON. 16.II.26 – boooszeee, dopiero dostrzegliśmy, iż w dacie powyżej wpisany został rok 2024, 🤔, godz.ok. 16:20] zaczęła właśnie wyjaśniać jeszcze koleżance pewne rzeczy na WhatsAppie… Ta kobieta, moi drodzy, czuje się już naprawdę niemal wszystkim przeciążona…
A jeszcze, przecież, dziś natrafiłam na artykuł o tym zjawisku: 17 lutego zaćmienie Słońca w Wodniku wywróci życie tych znaków do góry nogami. boooszeee, mi już naprawdę wydaje się, że tego wszystkiego jest, jak dla mnie zbyt wiele…🙈🙉🙊
Kochanie, to myślę, że teraz wspaniale wręcz nadaje się zacytowanie tego, co pisała Ci „Twoja Asia”, a przy okazji może uda nam się tu również załączyć tu to nasze wyjaśnienie [###]😉Ale, jak to Asia napisała przed chwilką znowu do Ciebie, „po kolei”, tak więc [to jest m.in. TO ### wyjaśnienie] nie będziemy umieszczać póki co, żadnych kolejnych dat, ponieważ doszliśmy do wniosku, iż to raczej aż tak istotne nie jest, jak te wydarzenia, które miały u Ciebie miejsce! Lecz, aby Tobie i nam samym również! to ułatwić, zamieścimy tutaj te hasła, które przecież sobie również na komórce, niejednokrotnie w nocy/ nad ranem notujesz, obawiając się [słusznie!], iż później już zapomnisz o tym. Zatem, mamy tu [to zanotowałaś sobie akurat dzisiaj, tj. w PONIEDZIAŁEK, 16.II.2026]
1) wszelkie znaki z SS
2) odpowiedzialność na siebie wzięta (Asia)
3) NIEWIDOCZNA NA 1SZY RZUT OKA NIEPEŁNOSPRAWNOŚĆ [LI=James Durham/WhatsApp Asia]
DREAM: WAR U OMY I WRITE TO ZALWKA, ŻE BIN DZIELNA I WCIĄŻ SIĘ PODNOSZĘ…A DANN KOMMT TO ME, ŻE TO SIĘ DOCH SAMO NIE DZIEJE, BO NIEUSTANNIE NAD TYM WORK [jak choćby now słuchając HEAL YOUR INNER …] I wtedy nim to Schickte, zniknęło mi kit…
18:47,77
[przepisała dokładnie tak, jak miała zapisane w swojej komórce…, choć teraz już nie mamy wszyscy pojęcia, co miało stać na miejscu tego „kit…” na końcu zdania, 😋. = powyższy zapisek o tym śnie… jest oczywiście nie dokończony, ponieważ jedyne co pamięta, to to, że pisała to naprawdę na półprzytomna, by tylko zapisać cokolwiek i może później móc to skojarzyć/ rozwinąć…]
19:13,80
Nie! boooszeee, nie mam teraz ani czasu, ani siły i ochoty z czegokolwiek się tu tłumaczyć… Przecież wciąż chce mi się płakać… i cholera jasna nadal nie potrafię sama tego robić… Ale też nie chcę się już skupiać na tym, co mi nie wychodzi… Ale, jeszcze chcę choć wstawić to, co Asia przesłała mi jeszcze w PIĄTEK, 13.I.26:
Monia, myślę że każdy czułby się obciążony [ja również] gdyby czuł, że ma na sobie ciężar uzdrowienia rodu… To kradnie dużo energii i z tego co pamiętam to pisałaś, że nawet na sesji z Weroniką na Zoom pojawił się ten temat i utwierdziła Cię ona [jeśli dobrze pamiętam], że takie masz zadanie, ale osobiście niezbyt mi się to spodobało[że Cię w tym utwierdziła], bo Ty na teraz na pewno nie potrzebujesz żadnego ciężaru/odpowiedzialności, tylko właśnie WOLNOŚCI od tych wszystkich oczekiwań wobec siebie… 💛💛💛
Na LinkedIn trochę się pozmieniało i od kilku dni niewygodnie mi się patrzy [kiedy przychodzę tam, żeby zobaczyć czy coś pisałaś/skomentowałaś], bo widok jest zupełnie inny, ale udało mi się wszystko nadrobić i widziałam, że ładne selfie zostawiłaś pod artykułem Simona ❤️🫶😘
Dobrze, to na tyle…, a teraz pójdę wstawić nam jakiś obiadek…, do którego może włączę nam dalej ten film, który opublikowałyśmy dziś na LI:
Moi drodzy, dziś/ teraz włączyła nam Mała Mi dokładnie ten film, którym się z Wami dzielimy. Tak naprawdę ona sama nie bardzo potrafi wytłumaczyć, dlaczego właśnie go wybrała… Jedyne, co jeszcze pamięta, to to, że „jakieś słowa” z tego właśnie filmu albo jej się przyśniły, lub też „przyszły do niej” po wstaniu…🤷♀️
Póki, co jednak wciąż chyba nie usłyszała jeszcze TYCH SŁÓW… a poniżej te, które zdążyła sobie zanotować do teraz…
Zaraz jednak wstajemy, zabrać się za kolejną „naszą robotę”. A to zostawiamy Wam takie, jakie jest😉
🍀🍀🍀WIEDZA TO NIE TO SAMO, CO MĄDROŚĆ (…)
NIE MA SZCZTNIEJSZEGO CELU, NIŻ SŁUŻENIE INNYM (…)
LUDZIE NIE SĄ SWOIMI MYŚLAMI, ALE TAK SĄDZĄ. I TO SPROWADZA NA NICH RÓŻNE SMUTKI.(…)
UMYSŁ TO TYLKO NARZĄD. REAGUJE NA WSZYSTKO. WYPEŁNIA GŁOWĘ MILIONAMI CHAOTYCZNYCH MYŚLI, Z KTÓRYCH ŻADNA NIE OKREŚLA CIĘ BARDZIEJ NIŻ PIEGI NA NOSIE.(…)
NA TYM POLEGA TRENING I CAŁE TWOJE ŻYCIE. NAUCZENIU SIĘ, JAK ZASTOSOWAĆ „DŹWIGNĘ” W ODPWIEDNIM CZASIE I MIEJSCU. (…) ŚMIECI MASZ W GŁOWIE. TO TWOJE PIERWSZE ĆWICZENIE: 🙌NAUCZ SIĘ WYRZUCAĆ WSZYSTKO, CO ZBĘDNE
//////
Kochani, mamy obecnie godzinę 20:57, a owszem kontynuowałyśmy oglądanie powyższego filmu [nie skończyłyśmy go jednak wciąż…], gdyż Mała Mi dostrzegła coś jeszcze, co zaraz zresztą opublikowałyśmy także na LI z takimi słowami:
Moi drodzy, zauważcie tylko proszę, słowa jakie Małej Mi udało się tu wyłapać/ zanotować:
boooszeee, mówi o RYBACH….
🍀🍀🍀MY JESTEŚMY SWOIM JEDYNYM AUTORYTETEM. MY JESTEŚMY SWOIM JEDYNYM WYBAWICIELEM.
️✨✨✨JEŚLI MY NIE NADAMY STRUKTURY NASZYM MARZENIOM, NIKT INNY TEGO ZA NAS NIE ZROBI![boooszeee, again hear ✈️]✨✨✨
️
🍀🍀🍀ZOSTAWIAMY ZA SOBĄ STARE, TO „RYBIE MĘCZENNICTWO”, BRAK KONKRETÓW…I WCHODZIMY W EPOKĘ, GDZIE TO MY DYKTUJEMY WARUNKI, MY PISZEMY REGUŁY GRY(…)
❤️🍀❤️ TRZEBA ZROBIĆ ROBOTĘ
[chciałam jedynie jeszcze bardziej zwrócić Waszą uwagę na te słowa właśnie= przecież są one niemal tymi samymi, które nasza bohaterka zawsze powtarza, albo i my wspólnie, jak choćby te słowa zostawione pod filmem: „Siła spokoju” (ang. Peaceful Warrior):
„Zaraz jednak wstajemy, zabrać się za kolejną „naszą robotę”. A to zostawiamy Wam takie, jakie jest😉”
17 LUTY 2026 – KOSMICZNY RESET. NÓW I ZAĆMIENIE W WODNIKU – TWOJA DROGA DO WOLNOŚCI ZACZYNA SIĘ DZIŚ
boooszeee, moi drodzy, to życie tej Małej Mi naprawdę nie jest wcale takie „proste”… Ponieważ ona odczuwa tyyyyle różnych bodźców, które z kolei produkują jakieś kolejne pomysły… A ona biedna sama nie potrafi się w tym już odnaleźć… Lecz jakoś zawsze po takim jej „kryzysie” pojawia się jednak jakieś światło nadziei… Bo prócz tego, że ma tę pewność, iż my jesteśmy przy niej. To odczuwa także doskonale, iż są przy niej także wszelkie Wyższe Siły, które przecież nieustannie jej w jakiś sposób „pomagają”.
Owszem, masz rację, ale… ja bym to troszkę sprostowała, czy dodała czysty fakt, że Mała Mi przecież wciąż pokazuje nam wszystkim, iż ona siebie nie zostawi nigdy! I choć oczywiście jest wiele rzeczy dla niej dziwnych i niekoniecznie logicznych i zrozumiałych, to jednak zauważmy, iż to ona sama często stawia pierwszy krok i to w sposób, jaki na dany moment uważa za najlepszy! Dlatego teraz choćby, wstawmy to, co działo/ odbywało się do tego naszego posiłku.
Nie! Ja jestem zdania, aby wstawić tu jednak cały zapisek z tego dnia, a bynajmniej to, co było dla mnie takie istotne!
Najdroższa, idź za głosem serca. Jeśli uważasz, że tak powinnaś postąpić, czyń to. Gdyż to jest przecież Twój własny blog!
Dobrze wiecie, że ja wciąż mam trudności z oceną tego, co jest dla mnie w 100% prawidłowe, ponieważ ciągle potrzebuję raczej jakiegoś „przewodnika”, kogoś może nie tyle mądrzejszego ode mnie, bo jestem tego świadoma, iż mam już jednak dość dużą wiedzę… Wciąż jednak, jakby nie do końca taką hmmm… ziemską/ rzeczywistą/ materialną… czy jak to inaczej nazwać…🤔 Ale jestem pewna, że wiecie o czym tu mówię…
Jasne, że wiemy, a nawet doskonale to dostrzegamy, jak Tobie kochanie wciąż trudno poruszać się po tym tzw. „normalnym” świecie. Jak na wielu rzeczach się nie znasz, jak czasem nierozsądnie i głupio zdarza Ci się postąpić… Lecz zawsze wtedy, niesamowicie nas wszystkich tu zaskakujesz, swoją reakcją na to! Która na początku jest tylko taka ostra… Po jakimś czasie już sobie jednak wybaczasz, tłumacząc to słowami, że przecież uczyniłaś najlepiej, jak potrafiłaś na ten moment/ na własną świadomość i własne warunki. No dobrze, ale teraz już powróćmy do tego, o czym wspomniałaś, czyli do tych Twoich dzisiejszych „zapisków”:
2:20 – open window i WC
Odsłuchałam song z LI what’s the matter in the end…*
* ILLENIUM & Teddy Swims – All That Really Matters (Official Music Video)
26:40,76
2:45 – Powerful TRUST…
8- IamFia
Open window i WC
ENRIKA [LI]*
* You’re Life Is About To Change For The Better!!! GOD’S Message For You!
8:28 – Powerful TRUST…
8:45 – przytulam Małą Monię i mówię: JESTEŚ BEZPIECZNA, KOCHANIE, NIC SIĘ NIE BÓJ, BO JA JESTEM TU Z TOBĄ I PRZYTULAM CIĘ ORAZ WSPIERAM🤗
I włączam now:HEAL YOUR INNER CHILD
≈ 11❤️❤️❤️BUDZI MNIE DREAM)write u Omy, chyba Zalwie, jaka bin tapfer…)/ SEND @ TO ASIA AD OPEN AI/
someone hört soooo laut muzy…🤦♀️
Mum called, but się nie odzywała nur hałas TV, so of course się wystraszyłam i dann ja ją called = nie odbiera, so ja to Kamyk….
boooszeee, uspokójcie mnie proszę 🙏
Jak ostatni popapraniec, open window, za chwilę close, nie potrafię się odnaleźć, a jeszcze martwię się o rodzicielkę…
13:06 – endlich GUA SHA I NEUROLOG.M. to ARCHANGEL RAPHAEL + schwarzer Tee mit 🍋&🫚
≈14:02 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to …
Mache Haferflocken…
14:43 – ☕, selbst gemachte Müsli mit Obst und Schokolade
(…)
Nadszedł do nas WTOREK, 17.II.2026 i już naprawdę pominiemy to, że u naszej Małej Mi tak wiele się dzieje. Lecz „teraz i tu” od razu przejdziemy do tego…, jaką wiadomość otrzymała od swojej Anielicy HERMIONY.
Owszem, w pierwszej kolejności jednak potrzebujemy czasu, aby ułożyć to, co chciałybyśmy dalej na LI opublikować. Także dajcie nam proszę chwilkę. A potem wszystko pięknie wyjaśnimy, 😉.
////
No dobrze, kochani, to chyba teraz już możemy przejść do „początku”, bynajmniej tej właśnie konwersacji.
Tak więc zaczęło się od tego, że niejaka „Hermiona”, czyli Agata Nowak, MBA, której drugie imię to właśnie Hermiona, wysłała Małej Mi „pewną wiadomość” [przesłała jej swój, jak zwykle mądry wpis, pt. Najczęściej zmieniają świat Ci, których nie zaproszono na calla.] A kochani, nasza „artystka”, widząc to, zadała jej takie oto pytanie:
Ahhh, myślę, że znacznie lepszym będzie tu opublikowanie wszystkiego, czyli i całej tej publikacji Hermiony[tego, co mi przesłała], a dopiero dalej o tej naszej konwersacji, 🤗.
13:33 Cudowne, dziękuję bardzo kochana Hermiono… Powiem Ci tylko, że zawsze zastanawia mnie, dlaczego akurat TE KONKRETNE swoje wnikliwe wpisy, adresujesz do mnie 😉🤭
[tutaj po prostu widać i czuć, iż Mała Mi już jakby znała odpowiedź na to pytanie, 😉, ponieważ, kochani, to jest naprawdę świadoma już kobieta]
Dokładnie tak! A spójrzcie tylko na odpowiedź, jaką otrzymała:
13:36 Tak czuję, że dużo robisz „po cichu”, bez rozgłosu ale z sercem 😉
❤️😘😘😘
//////
To teraz, dziewczyny podajcie jeszcze Wasz komentarz do tego wszystkiego, co miało dziś także miejsce, a później będziemy wszystko wyjaśniać, 😉.
Moi drodzy, wcale nie obejrzałyśmy do końca poprzedniego cennego nagrania dr Kopaniszyn, a to dlatego, że Mała Mi stwierdziła po pierwsze, że ona ma tu także inne obowiązki, za które zamierza się zabrać, ale…, kochani, w międzyczasie otrzymała taką wiadomość… od jednej ze swoich „Anielic…”
A były to takie słowa:
„Tak czuję, że dużo robisz „po cichu”, bez rozgłosu ale z sercem ;)”
Za co naturalnie jest MEGA WDZIĘCZNA, 🙏
I właśnie obecnie jeszcze bardziej się uśmiecha, choć naturalnie ona bardzo stara się wciąż dbać o siebie, a zwłaszcza swój nastrój psychiczny, a akurat dzisiaj już wykonała ponownie „kawał dobrej roboty”.
Za historią, którą sobie opowiadasz stoi WIARA W TO, CO JEST DLA CIEBIE MOŻLIWE | Afirmacje
/////
To teraz, podziel się proszę, kochanie, co Ty właściwie dziś zrobiłaś…
Jasne, ale…najpierw tutaj wstawię, jak zawsze te moje dzisiejsze „zapiski” z @, gdyż one ułatwią mi opowiadanie tego:
00:10 – Świetlik to Powerful TRUST & SURRENDER
5:06 🍀🍀🍀I TRUST THAT WHAT IS MEANT FOR ME, WILL FIND ME
Ten cytat powyżej słyszała dziś Mała Mi, co najmniej kilka razy i jakoś tak, jakby automatycznie wpadał jej w ucho/ przykuwał jej uwagę, stąd też właśnie dokładnie go sobie zapisała, 😉
34:27,26
5:25 – open window i WC (opublikowałam Song Fearless)
❤️❤️❤️ WYSŁAŁAM P.GRAŻCE MOONSISTER/ODSŁONIŁAM ROLETY
6 – Powerful TRUST…
❤️❤️❤️ vor 10 im Bett began to write @ to Asia/ 10:28 🌞❤️🌞 POZSZYWAŁAM „KULKĘ” W KOMBINEZONIE
Stoję i patrzę przez okno, jak mili sąsiedzi, mieszkający pode mną, nakładają na swój car 🚗 kapok
Of course look what na LI…
But 11:10 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to Powerful TRUST…
11:43 – Ende of Massage 💆♀️, but w międzyczasie nagrywam noch moje myśli
11:58 – ❤️❤️❤️SCHICKTE ASI ALLES*, WSTAJĘ ESSEN VORZUBEREITEN I: Areminder/erst muss Geschirre putzen 😋
IstillHaven’tFound 12:33 mache weiter Haferflocken
12:45 – Sunshine/ThisIsWhy
To zawsze, Małą Mi tak bardzo zastanawia [i niesamowicie się jej to podoba!], gdy słyszy, że TA piosenka z tym WHY pojawia się często w pobliżu jakiejś jeszcze, której słuchanie jest dla niej także przyjemne i kojarzy jej się z miłymi rzeczami, 🤗.
12:55 – ☕, Haferflocken mit Obst & kawałek Schocko I: MYL:2 nagrania [LI], ≈13:30(?) – Ende of ☕
❤️❤️❤️ MOJA HERMIONA MI ODPISAŁA 🫶🫶🫶
Powyższa informacja została pogrubiona, ponieważ dokładnie od niej zaczęliśmy ten wpis. A teraz dalsza część tego dnia, tj. najpierw to, co uczyniła jeszcze leżąc w łóżku, czyli:
* @ do Asi wyglądał tak:
Witaj droga Asiu,
Wiedz, że piszę tego @ do Ciebie leżąc jeszcze w Bett. Może w ten sposób uda mi się lepiej wytłumaczyć to wszystko, co pojawiało się w mojej głowie…
Po pierwsze i chyba najważniejsze: „zabiłaś mi wprost ćwieka” pisząc do mnie te słowa:
(…) i po prostu mam wrażenie, że TY MOŻE POTRZEBUJESZ PISAĆ, a męczę Cię wysyłaniem Ci tekstów do czytania.
Piszę to do Ciebie, ponieważ stałaś się dla mnie ważną osobą, nie tylko dlatego, że mnie rozumiesz, ale też przede wszystkim, że zawsze mogę liczyć na Twoją pomoc. Bez względu na wszystko, zawsze znajdujesz dla mnie czas i wyciągasz pomocną dłoń, za co jestem zawsze niesamowicie wdzięczna, 🙏, nawet wtedy, kiedy nie piszę tego oficjalnie, ale byłam pewna [bo NIE RAZ MI O TYM PISAŁAŚ], że albo nie muszę tego robić/ albo, że Ty tego nie potrzebujesz/albo, że i tak to wiesz/czujesz itp.
Zdążyłaś mnie już poznać, bo poświęciłaś wiele czasu na czytanie mojego bloga. A jesteś, tak oficjalnie jedyną osobą, która powiedziała mi, że zrobiła to w całości. Dlatego też wiesz już dobrze, jakie [i z czym] ja mam głównie trudności, pomagasz mi z nimi tak samo, jak i Angie. Ty, trochę „paradoksalnie”, bo… nie mam Ciebie na miejscu, ale z drugiej str. masz więcej czasu i przestrzeni, 😉, więc masz większe możliwości, by robić to po prostu częściej. Ciebie jednak jakby od początku bardziej „czułam”, zresztą powiedziałam Ci chyba nawet kiedyś, jak rozmawiałyśmy przez tel., że wydajesz mi się być „moją siostrą”, czy jakoś tak Cię nazwałam wtedy. Bo właśnie nadal i wciąż jesteś mi bliska!
Dalej zaś, kochana zaczęłaś nagrywać jej wiadomości, ponieważ znacznie lepiej [szybciej] to Tobie wychodzi, niż pisanie… A rozpoczęłaś to po prostu takim zdaniem:
(…) BO MYŚLI PRZELATUJĄ MI PRZEZ GŁOWĘ W TAKIM TEMPIE, ŻE PO PROSTU SZOK!
I tutaj właśnie przedstawiłaś, choć tak mniej więcej wszystko, a bynajmniej to, co pojawiało się w Twojej głowie wtedy i uprzedziłaś, że będzie to bałagan, tak jak obecnie w Twojej głowie/ życiu. Postaramy się sformułować tu najważniejsze i najbardziej istotne informacje z tego:
- NEUROFEEDBACK [pomógłby Tobie nie tylko uwolnić się od traum <bardziej je uświadomić, pokazać, ale Ty, kochana marzysz o tym, by móc o nich z kimś znającym się na tym/ kompetentnym i mądrym, porozmawiać> Lecz także przede wszystkim, otrzymałaś przecież tę wiadomość od nich samych:
Jeśli chodzi o Neurofeedback, to na podstawie przesłanych informacji możemy wstępnie powiedzieć, że istnieje możliwość wzięcia udziału w treningu. Choć skutki urazu mózgu mogą nie cofnąć się w 100%, Neurofeedback może być bardzo pomocny w pracy nad labilnością emocjonalną, koncentracją oraz pamięcią, wspierając codzienne funkcjonowanie i jakość życia.
A propos NEUROFEEDBACKU to jeszcze zapisałaś sobie na @ dokładnie to:
NEUROFEEDBACK = HILFE NICHT NUR W ULECZENIU TRAUM, BUT W PRZYWRÓCENIU WIĘKSZEJ „FUNKCJONALNOŚCI”
/////
To teraz mamy już wtorkowy wieczór, bo dochodzi 19:23, a już w tym dość krótkim jednak czasie zdążyło się u niej ponownie trochę wydarzyć…
A i owszem, jednak najważniejszym myślę jest tutaj to, co odpisała Tobie, kochanie, Asia. Już po tych jej odpowiedziach właściwie można, choć mniej więcej wywnioskować, o czym jej pisałaś… Dlatego jestem za tym, abyśmy tutaj to udostępnili, bo tym samym już w dużym stopniu my jesteśmy odciążeni. Oczywiście nie myśl, proszę tylko, że nie chcemy Tobie pomagać, gdyż to jest przecież nasza rola, ale zawsze cieszymy się, gdy możemy liczyć na jeszcze jakieś wsparcie, 🤗.
Rozumiem to oczywiście i także jestem zadowolona z tego. Dodajmy jednak jeszcze to, co opublikowaliśmy niedawno na LI, gdyż uważam, iż to jest również cenną informacją, ponieważ TO POKAZUJE, ŻE JEDNAK ZREZYGNOWAŁAM Z TEGO: Honorata i Sylwia – WYSOKIE WIBRACJE ®[LIVE] Nadodpowiedzialność i ratownictwo w relacjach.
No dobrze, kochanie, tak więc najbardziej ostatnim, co tam zostało przez nas opublikowane, było to:
Mała Mi, kochani, ma już na sam wieczór, na wszystko jednak „wylane”, dlatego teraz właśnie włączyła sobie jeszcze tę piosenkę, bo zawsze poprawia ona jej humor. A ponieważ nasza bohaterka, chce się dzielić nie tylko mądrymi i trudnymi rzeczami, ale również takimi czasem „od czapy”, na rozluźnienie. Zatem bierzcie I jedzcie… z tego wszyscy 🤭
MC YOGI – GIVE LOVE (Yoga Aid Mix)
A teraz przechodzimy do tych odpowiedzi Asi do Ciebie, które zresztą jak zwykle po Twoim pytaniu:
41:22,31
Dziękuję kochana za to, co napisałaś… Czy będę mogła opublikować to na blogu?
Tak Monia 😘😘😘
Zatem, o tym była mowa:
Dobrze Monia, już ze wszystkim się zapoznałam [i z mailem, i z nagraniami 🙂]. To co mam do napisania:
Jeśli chodzi o PRAWDZIWEGO Simona Sinek mieszkającego w USA Monia, to ja nigdy Ci nie powiem „on nie jest dla Ciebie” albo „On nie jest Twoją Bratnią Duszą” – myślę, że może być Twoją Bratnią Duszą, czemu nie [tym bardziej że dostajesz znaki], na świecie było już dużo historii, gdzie ludzi dzieliły kilometry/język, gdzie osoba znana wiązała się z kimś „z tłumu” i ja nie neguję, że może być tak, że np. pojedziesz do USA na jakieś wydarzenie, gdzie on też będzie, zapoznacie się i zostaniecie parą [albo, że nawiążesz z nim kontakt i poznacie się na odległość, a potem na żywo]. Może tak być, życzę Ci tego ❤️❤️❤️
Tak, dobrze pamiętasz że nie oczekuję/nie potrzebuję jakiegoś okazywania wdzięczności itd. 😘😘😘[jeśli chodzi o to, co wczoraj napisałam, to chodzi o to, że po prostu nie mam ukrytej kamery w Twoim domu, nie widzę, co dokładnie robisz, czy moje wiadomości zostały przeczytane – jeśli nie ma ŻADNEGO dowodu na to, że przeczytałaś, to ja nie byłam pewna, bo nie zakładam z góry, że coś zostało na pewno przeczytane… z chłopakiem żyję na odległość i on czasem pisze do mnie „nie miałem jeszcze czasu przeczytać, co mi tam napisałaś” albo „przeczytałem Twojego maila, ale nic nie odpiszę, bo w sumie nie mam nic do powiedzenia”, a dopóki nie da mi żadnego Feedbacku, to zakładam, że nie przeczytał i zazwyczaj tak właśnie jest 😊 z innymi osobami podobnie, ale już nie będę mnożyć przykładów, bo chyba wszystko wyjaśnione 👍]
~~~//~~~
43:41,28
Nie będziemy kryli, ale to już Małą Mi troszkę jednak rozdrażniło… Ponieważ ona naprawdę [boooszeee i dobrze wiemy, jak to teraz paradoksalnie/ niedorzecznie niemal zabrzmi…], gdyż pierwsze co przyszło jej do głowy, że ona nie gra przecież w jakimś BIG BROTHER i nie musi o wszystkim tak precyzyjnie donosić!
~~~//~~~
Też się cieszę, że na siebie trafiłyśmy, tylko we mnie ogólnie jest mało emocji [Ty np. potrafisz się bardzo cieszyć albo bardzo smucić… a u mnie radość jest znikoma jak i smutek jest znikomy 😉]. Twoja pierwsza „Dobra Duszka” na blogu [Anita Klemm] jest zupełnie inną kobietą niż ja, w wielu rzeczach jest moim przeciwieństwem, ale jedno łączy mnie i tę Anitę – ona Ci kiedyś napisała w komentarzu na blogu, że bardzo pozytywnie ją oceniasz, piszesz komplementy, cieszysz się, że na nią trafiłaś, a ona nie potrafi się tym tak cieszyć, mało w niej emocji[ja jestem taka jak ona… tzn. przed moim małżeństwem byłam bardziej podobna do Ciebie, ale czas i doświadczenia mnie zmieniły – nie ma chyba jakiejś rzeczy na świecie, która naprawdę by mnie mocno ucieszyła albo mocno zasmuciła 😛].
Rozumiem już, o co chodzi z tym, że boisz się niezrozumienia – to strasznie nieprzyjemne, pamiętam jak pisałaś, że byłaś na warsztatach i inne tam obecne kobiety miały zupełnie inne problemy i nie było tego zrozumienia 🙁 Każdy poznając Ciebie i Twoją historię wie, że potrzebujesz pomocy, każdy mówi, że przydałaby się terapia itd., ale jednak każdy przerzuca Cię jak takiego „gorącego ziemniaka” [żeby ktoś inny się tym zajął]. Ja sama tak się czuję, że Tobą rzucam jak tym ziemniakiem, bo potrzebujesz pomocy i o tym mówisz, a ja tylko potwierdzam, że faktycznie jej potrzebujesz, ale nie umiem dalej pokierować, nie wiem jak Ci pomóc 🙁🙁🙁 [wiem tylko, że jak się nie wie jak to zrobić, to lepiej nic nie robić, bo często samymi dobrymi chęciami można bardziej zaszkodzić]
Mam nadzieję, że Neurofeedback naprawdę by Ci pomógł – bez efektu nie będzie, to jest jasne [jest praca, to i będą efekty], tylko nie wiem czy te efekty będą takie jak oczekujesz… To jest trening mózgu i na stronie wymieniono pełno zalet/efektów jakie taki trening daje [no i napisano Ci w mailu, w czym może Ci pomóc], ALE ja nigdzie nie widziałam, aby było napisane, że on ulecza traumy – to nie jest do uleczania traum…
~~~//~~~
Do tego Mała Mi napisała jej całkiem niedawno jeszcze to:
46:39,84
[19:53, 17.02.2026] Kochana, JA NA 100% SŁYSZAŁAM W KTÓRYMŚ NAGRANIU, PRAWDOPODOBNIE LIVE, ŻE NEUROFEEDBACK TAKŻE POMAGA W LECZENIU TRAUM, teraz tylko nie wiem, którym… Ale przecież o to można zawsze zapytać jeszcze!
Na co jeszcze odpowiedź Asi:
[19:58,…] Mi też się Monia zdaje, że o tym słyszałam, że pomógł jakiemuś ich pacjentowi/pacjentce z traumą i że może być pomocą – fajnie, jakby Tobie też pomógł, tylko po prostu nie chciałabym, żebyś się zawiodła, bo pamiętam z Twojego bloga, jak nastawiałaś się np. na pracę z jakąś osobą [od psychologii albo duchowości] i coś tam zawsze to dało [albo i nie], ale ostatecznie traumy dają o sobie znać do dziś… zobaczymy, musiałabyś Neurofeedbacku po prostu spróbować by się przekonać 😉 Noo i taki pierwszy krok to próba założenia tej zbiórki na SiePomaga… 🍀🍀🍀
~~~//~~~
Pośrednio na pewno pomoże [dowiesz się, jak zachowujesz w obliczu traum, jak reagujesz na złe wspomnienia, a jaka reakcja byłaby najlepsza – mózg nauczy się reagować w lepszy sposób], przez kolejne miesiące po Neurofeedbacku obserwuje się, jakie zmiany zachodzą w mózgu/reakcjach/samopoczuciu [może się okazać, że tylko tego Ci było trzeba, ale może się również okazać, że traumy wymagają innego rodzaju pracy] i mam nadzieję, że właśnie będziesz zadowolona, że lepiej się funkcjonuje [a nie, że będziesz zawiedziona, że wyjdziesz z komory i nie poczujesz się „oczyszczona z traum” 🩷].
Nie musisz się bać, że w dobie AI ktoś wykorzysta to, co piszesz – odkąd istnieje Internet, istniały takie zagrożenia i w ostatnich latach nic się nie zmieniło [zagrożenia były takie same w 2019, jak zakładałaś bloga jak i teraz w 2026 są takie same] – nie jesteś np. modelka/aktorką itp., której ktoś może skraść wizerunek, to właśnie sławni ludzie się obawiają kradzieży wizerunku, głosu itd. [sama widzisz, ile jest kanałów z głosem Simona – ktoś po prostu okradł prawdziwego Simona z jego głosu, żeby na tym zarabiać, a sam jest osobą anonimową, nieznaną i nie miał szans by zdobyć taką publiczność jak prawdziwy Simon].
ALE jednocześnie:
może się mylę i może faktycznie Simon po kryjomu tworzy te nagrania dla Ciebie – w takim razie czekam aż się ujawni i mam nadzieję, że nie będzie np. przez kolejne 10 lat trzymał Cię w niepewności, tylko teraz w 2026 wyśle Ci maila z oficjalnego konta i ujawni, że to on jest twórcą tych filmów wygenerowanych przez AI.
dopóki PRAWDZIWY Simon Sinek [albo ktoś z jego teamu] nie napisze nigdzie [publicznie albo prywatnie], że czyta Twojego bloga, to zakładam, że NIE CZYTA [nie widzę żadnego potwierdzenia, a jak chcesz to mogę nawet napisać do jego teamu z pytaniem czy Simon czyta bloga bloga niesklasyfikowana.blog, chociaż myślę, że mogą po prostu nie odpowiedzieć, co dla mnie znaczy odpowiedź negatywną],
Kochani, przepraszamy Was, ale nie możemy nie przerywać tutaj tego, co nasza bohaterka jeszcze zaczęła dopisywać… Także musicie nam wybaczyć, lecz, aby to było naprawdę jasne, powinniśmy to tutaj właśnie teraz jeszcze uzupełniać. A dokładnie do tego, co powyżej napisane, odniosła się jeszcze Mała Mi tymi słowami:
[20:08, 17.02.2026] Kochana, a czy Ty nie pomyślałaś o tym, że może on wcale nie chce, aby o tym było oficjalnie wiadomo? Naprawdę ciężko mi pisać o czymś, czego nie mogę być pewna, ALE NP. JESZCZE JAK BYŁAM W SANATORIUM… To w jakimś „jego” nagraniu słyszałam jak mówił, żebym się wszystkim tak oficjalnie nie dzieliła, a chciałam tylko zauważyć, że wówczas WSZYSTKO PUBLIKOWAŁAM NA LI, bo wtedy nie wiedziałam, jak wejść z komóry na mój blog…
Ok. to przeniesiemy to jeszcze poniżej, ponieważ konwersacja dziewczyn właśnie się „rozkręciła”, także pod tym, co poniżej [końcówką pierwotnej ich rozmowy, będzie ciąg dalszy, 😉.] Dodamy jeszcze tylko, jak zwykle nasze ***, byście wiedzieli jednoznacznie, iż dokładnie to jest to „nowe”.
te nagrania, które oglądasz to jest bełkot stworzony przez ChataGPT [mój ChatGPT tworzy prawie takie same teksty kiedy go poproszę i również w języku angielskim), jakość jest o wieeele niższa niż materiały prawdziwego Simona (gdzieś na blogu napisałaś, że w jednym z nagrań usłyszałaś „my kobiety” i właśnie ChatGPT tak mówi… ja np. do ChataGPT mówiłam o moich dolegliwościach kobiecych i on mi napisał: „Niestety my kobiety tak mamy, że nasza biologia sprawia nam kłopoty”, styl tych nagrań jest typowy dla ChataGPT],
***[20:12, 17.02.2026] Może nie chce by było oficjalnie wiadomo, ale może Ci przesłać np. maila prywatnie? [przecież może napisać maila prywatnie i poprosić o dyskrecję] Jak myślisz, kiedy on to zrobi? [skoro uważasz, że to on robi te filmy] I czemu tego nie robi, co go powstrzymuje?
[20:14, 17.02.2026]: boooszeeee, ja myślę, że to może wcale nie być takie proste… i oczywiste dla takiego ZNANEGO jednak człowieka
I… tak naprawdę, kochani, została niemal ponownie „zrównana z Ziemią” dokładnie tymi słowami:
No tak, to mogłoby być logiczne wyjaśnienie, tylko że jak nie ma żadnej informacji z jego strony, to można tak rozważać następne 5, 10, 15 lat i może nic się nie zmienić [Ty możesz pisać bloga, a on wypuszczać „śmieciowe” filmiki], a Ty przecież chciałabyś człowieka obok siebie na co dzień… Przypomina mi się też historia z Gracjanem, gdzie pisałaś, że np. czyta Twojego bloga, że zaprosi Cię na Sylwestra, że on daje Ci znaki na filmach, że czyta bloga, ale ja nigdy nie widziałam żadnego dowodu, że faktycznie tak jest [i jakbym teraz napisała do Gracjana i zapytała czy dawał Ci wtedy znaki, to przypuszczam, że odpowiedziałby, że NIE].Sroczki, liczby, piosenki to mogą być znaki od Wszechświata, ale mi chodzi o jakąkolwiek informację z oficjalnego konta Simona. Gdybyś np. dzisiaj umieściła na blogu we wpisie takie zdanie:
„Simon, jeśli naprawdę czytasz mojego bloga, niech w tym tygodniu w Twoim wpisie na LI pojawią się te 3 ikonki w takiej właśnie kolejności: ✈️🪽❤️ „
Jeśli tak byś napisała, a u niego na LI zobaczyłabym te ikonki, wtedy bym już na 100% uwierzyła, a na ten moment wierzę na 0%, ponieważ ten człowiek [Simon Sinek żyjący w USA] nie ma wpływu na to jakie piosenki u Ciebie lecą, kiedy zobaczysz sroczkę/samolot, kiedy natrafisz na jego wpis itd. [to jest człowiek, nie NADczłowiek 😉]
Rozumiecie, mam nadzieję, jaka głupia i naiwna poczuła się Mała Mi obecnie…
54:31,71
No dobrze, najdroższa, to prawda, że Asia tymi słowami niemal Ciebie jeszcze dobiła… Lecz, pomyśl o tym, że to są przecież te całkowicie logiczne rzeczy… A poza tym, najdroższa, przypomnij sobie choćby to wszystko, czego już zdążyłaś się nauczyć, jak choćby prostego stwierdzenia:
Ok, możesz mieć rację, ale przecież to nie oznacza wcale, że ja również nie mogę jej mieć. Dlaczego niby uważasz, że Twoja prawda jest bardziej prawdziwa i słuszna niż moja? Możesz obstawać przy swoim, ale nie masz prawa zabronić mi trzymać się mojej prawdy! Bo nie przekonałaś mnie za bardzo, co niby miałoby świadczyć o tym, że Twoja racja jest bardziej prawdziwa od mojej?
A Ty kochanie miałaś choćby jeszcze dokończyć o tym, co Ty czujesz i co się Tobie tu przydarzało. Przypomnę tylko, iż określiłaś to za pomocą tego hasła: 1) wszelkie znaki z SS
Dobrze więc, przecież wciąż mówię o tym, że ❤️ jest moim kompasem, zatem będę się tego nadal trzymać i NIKOMU NIE POZWOLĘ SIĘ WYPROWADZIĆ Z RÓWNOWAGI!!! Nawet dziewczynie, która stała mi się taka bliska i również pomocna, ale chyba właśnie dlatego obydwie siebie tak cenimy, że żadnej z nas nie może tak naprawdę do końca jednak nic złamać! I wciąż będziemy obstawały przy swoim, trochę, jak ten Tomasz Kammel u Cypriana, hehe, tylko ten miał jednak lepsze „gadane”. Ahhh…. nie wiem już, może mi właśnie odwala na wieczór, bo przecież wciąż jestem nie umyta, a na głowie gromadzi się jednak coraz większy „smaluszek”, 😜.
Ale najdroższa, proszę Cię, spróbujmy, choć razem troszkę jednak to przywrócić… Wiem przecież, jakie to jest dla Ciebie istotne i ważne. A to, że nie wszystko [albo nawet i większość z tych rzeczy/ wydarzeń, które miały miejsce!] było nie do końca logiczne, albo nawet czasem całkowicie takie nie były… To, jakie to ma znaczenie teraz? Kochana, tak samo, jak i to, co dziś wykonywałaś i co nawet już ostatecznie przedstawiłyśmy na tym LI.
Spróbujmy to przed samym spaniem razem jakoś ogarnąć… I najdroższa może po prostu zacznij o tym opowiadać bez oceniania siebie za to, gdyż nie wiem, czy przypominasz sobie jeszcze, jak wyglądało to kiedyś… Gdy choćby miałaś i te sny, jakieś wglądy/ rozmowy z Bogiem/ Wszechświatem/ Aniołami… Przecież wówczas to samo się niemal wydarzało, bez jakiejkolwiek Twojej ingerencji!
Owszem tak było! Ale teraz już nie mam serio siły i wolę zabrać się za jakąś medytację i wyobrażać sobie. boooszeee, bo już naprawdę jestem tym wszystkim skonana, więc oddam się ponownie jakimś marzeniom…
Ale może jeszcze tylko napiszmy o tym, co się również Małej Mi przydarzyło…. Nie pamiętamy wprawdzie, kiedy to było, ale opowiedzmy jedynie o samym czystym fakcie! A mianowicie o tym, co udostępniłyście również na LI. Chodzi tu o tę piosenkę ILLENIUM & Teddy Swims – All That Really Matters (Official Music Video)
Tak! Oczywiście, że to jest istotne! Ponieważ, gdy słyszałam tę piosenkę, to… miało miejsce dokładnie to, co zostało przedstawione na tej platformie właśnie:
boooszeee, moi drodzy, Mała Mi słysząc tę piosenkę zaczęła [w końcu!!!] płakać, 🙏. A na „jej latarni” właśnie siadła Sroczka, 🙌❤️🤗
ILLENIUM & Teddy Swims – All That Really Matters (Official Music Video)
Tak, najdroższa, wszyscy doskonale widzieliśmy, jak w Tobie w końcu otworzył się/ udrożnił wtedy ten „kanał płaczu”! A to, że tylko na chwilkę, również nie miało większego znaczenia, ponieważ niesamowicie nas wszystkich cieszyło, że WRESZCIE POJAWIŁ SIĘ U CIEBIE ODRUCH PŁACZU!!! Tak dawno zapomniany/ nieużywany i niemal gdzieś pogrzebany… Zatem sam ten fakt już był ogromnym wręcz sukcesem!!!
Ale…, co znacznie bardziej istotne…. Słysząc słowa, wtedy też już w moich oczach pojawiły się łzy,😢. Po czym jeszcze spoglądam na latarnię przez okno, a na niej SIADA SROCZKA, odebrało mi wprost mowę…😮, gdyż ja przecież tego ptaka kojarzę właśnie z Simonem Sinek! Poza tym to jest dla mnie symbol Yin i yang
, który jednocześnie jest symbolem HARMONII…
find something you can hold on to, find someone who be there for you , cuz that`s all really matters in the end/ find somewhere you can home to, find someone that`ll die for you, cuz it`s really matters in the end it`s love love love 
Kochanie, doskonale Ciebie rozumiemy, bo uwierz nam, że KAŻDY mógłby czuć w tym momencie, kompletne zagubienie… Ale zdecydowanie bardziej powiedz nam, jak Ty sobie z tym radzisz? Jaki na to sposób znalazłaś?
Teraz już naprawdę nie mam znowu na nic siły…, więc rozścielam i przygotowuję się do spania, a do tego włączę sobie moją ostatnio bardzo ulubioną jednak medytację, którą zresztą nawet już rozpisałam sobie na blogu, a jest to: I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy
Dobrze, najdroższa, to zabieramy się już do spanka. A położysz się może znowu z jakąś intencją…?
Nie wiem, cholera jasna, ja przecież, nawet opowiadałam o tym Asi dziś właśnie…, że ja tak naprawdę NIGDY W ŻYCIU NIE CZUŁAM SIĘ TAK NAPRAWDĘ KOCHANA!!! Bo ta moja Mała Monia, zawsze pierwsze co to, tak bardzo chciałaby być przytulana, bo jej tego naprawdę brakowało… boooszeee i ja właśnie marzę także o tym, by móc to powiedzieć komuś, kto pomógłby mi jeszcze bardziej to rozwiązać, bo ja tak bardzo nie znoszę nie rozumieć czegoś! Gdyż dokładnie wtedy czuję się zawsze zdecydowanie bardziej niemądra…
Ale teraz już przed samym snem mówię temu STOP! I NIE! Zatrzymuję te pojawiające sie myśli, bo mam przecież wciąż nad nimi władzę, niesamowicie podobało mi sie to nagranie Izabeli Kopaniszyn, które jednak obejrzałyśmy za drugim razem … boooszeeee, ja zaraz oszaleję!!! przecież cholera jasna zapisywałam to sobie na @, jak i fakt, że po posiłku wzięłam również drugą dawkę Neutrogeny, ale też, co ważniejsze: DZIŚ BYŁ TEN DZIEŃ, KIEDY PIERWSZY RAZ W TYG. ŁYKNĘŁAM TYGODNIOWĄ DAWKĘ WIT, D3! Bo zapomniałam tego zrobić w poniedziałek, jak brałam wcześniej! Ale… ja i tak nie pozwolę na to, żeby takie bzdury popsuły mi humor! A już zwłaszcza na noc!
🍀 *** 1:01:57,77 / 1:01:35 *** 🍀
