Medytacja Miłości i Poznania Siebie z Afirmacjami ❤️/ Małgorzata Mostowska
1:52:30
kontynuacja tytułu,😉: ZAWSZE W TĘ PODRÓŻ ZABIERAJ ŁAGODNOŚĆ DLA SIEBIE I WARTOŚĆ, KTÓRĄ WNOSISZ DO TEGO ŚWIATA./ ALWAYS BRING GENTLENESS FOR YOURSELF AND THE VALUE YOU BRING TO THIS WORLD ALONG ON THIS JOURNEY.
❤️: 03./05./07./08./10.XI.2025
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Kochani… nastał dziś PONIEDZIAŁEK, 03.XI.2025, a u naszej Małej Mi, jak zwykle, niesamowicie wiele się działo… Obecnie jest godz. 18:10 i ona jest już naturalnie zmęczona…
No dobrze, ale przecież doskonale zdajemy sobie z tego sprawę, iż prócz tego, że ona rzeczywiście szybciej się męczy, to uważam, że zdecydowany wpływ na to, ma wciąż to wszystko, co ona sama tu wykonuje. A pracuje mega dzielnie i choć naturalnie wielokrotnie chce jej się płakać, to ona na żadne cuda już nie liczy więcej, bo myśli sobie: ILE MOŻNA? Przecież już jednak, co najmniej "kilka" cudów miało w jej życiu miejsce. Tak więc, najlepiej przedstawmy to, co przed chwilką skończyła pisać tej swojej A-nielicy A-si:
Jeszcze o 13:17 przesłała jej to nagranie: „JA SOBIE POZWALAM NA „NIE WIEM”” – DOROTA SZELĄGOWSKA/ Bliskoznaczni. Sama choć była/ jest tym zachwycona, to jednak nie miała za bardzo czasu na oglądanie tego, ponieważ wiedziała ponownie, że "ma robotę do zrobienia", ale zanim to przekażemy, wstawimy tutaj tę jej dzisiejszą konwersację właśnie, gdyż ona jest zdecydowanie bardziej ważna! Także o 17, napisała do Asi to:
Hej kochana, co u Ciebie? Mogę Ci trochę zabrać wieder Zeit? Dziś "POCZCIARZ", 😋, przyniósł mi duplikat orzeczenia i na nim jest napisane, że jest on NA STAŁE.
Po prostu napisz Monia, o co chodzi, to zobaczymy 🙂 Mam dzisiaj krótki dzień, bo jutro bardzo wcześnie rano wstaję do ginekologa.
Wydaje mi się jednak, że legitymacja OS.NIEPEŁNOSPRAWNEJ już nie jest na stałe…
Legitymację pewnie trzeba co jakiś czas wyrabiać, najważniejsze że orzeczenie jest na stałe. Chodzi o to, że chcesz je wrzucić na siepomaga?
Tak, będę musiała to uzupełnić, ale teraz NIE MAM NA TO SIŁY… Bo wciąż chce mi się płakać.. A tak naprawdę ponownie dziś nie zostawiłam siebie (Małej Moni). Prócz Bypassing’u rano, na przemian z ARCHANGEL RAPHAEL, wykonałam również UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA – praca prowadzona, dr Izabela Kopaniszyn i opublikowałam to także na LI. Gdyż teraz wciąż leżałam w łóżku, więc w związku z tym nic nie jadłam, 😋
I tutaj napisała Małej Mi Asia wszystko, o czym właściwie nasza bohaterka już wiedziała… Albo powoli jej się to wyjaśniało… A nasza bohaterka odpisała tylko, przesyłając jednocześnie fotkę tego:
Wiem kochana, na szczęście se machte takie Notizen
Lecz teraz, tak tu napisała w końcu to, co naprawdę od dawna już chciała, m.in. również dla tego rzekomego "SIMONA", a wyglądało to tak:
Kochana, chce mi się sooo cryyyy, bo przedstawię Ci to noch mal, gdyż już nie wiem, czy so genau o tym Tobie told…,🤷♀️. Zatem ZAWSZE JAK WYKONUJĘ TEN BYPASSING, to widzę ok.2,5 letnią Monię płaczącą w łóżeczku [Kamyk 3 lata ode mnie młodszy, so mniej więcej tyle musiałam mieć…], jak mum war z nim schwanger, a jego piepszony ojciec kam 🏡 betrunken z jakąś Frau. A ja miałam wtedy prawą rączkę! [str.męska] tak zgiętą, jak jakiś miecz. Wiem to, że moje ciałko tak to "zapisało", bo tak w pewnym momencie leżałam z tą "rączką" tak ugiętą na masażu Jivaka.
Ale od mum dowiedziałam się noch, dass JA OD TAMTEJ PORY NIE CHCIAŁAM JUŻ TAM MIESZKAĆ. Więc mama wtedy zaprowadziła mnie do dziadków, gdzie już mieszkałam. Ale co najgorsze, jak mi to rzekła, to nagle przypomniało mi się, że WIDZIAŁAM JĄ ZAŁAMANĄ I PŁACZĄCĄ, JAK chyba wędrowałam z nią do dziadków.
boooszeee, a wiesz, co ja robiłam automatycznie, jak wykonywałam PRZYJMIJ RODZICÓW… To ja po prostu znowu wiedząc, że MUSZĘ MOJĄ MAMĘ CHRONIĆ, to stawałam naprzeciwko niej na wyciągnięcie ręki, by jak ona upadnie, to bym mogła ją podnieść, rozumiesz? Bo…Tak się składa, że ona jak kiedyś zemdlała i wylądowała w szpitalu. A byłam wtedy w podstawówie, for sure w IV KLASIE, bo od wtedy mieszkaliśmy już we własnym Wohnung.
To JA ZAWSZE, jak tylko słyszałam jakieś stuknięcie…, to wystraszona, leciałam do big room, by see, czy to nie ona czasem zemdlała, kumasz? boooszeee, tak małe dziecko zostało już TAK CHOLERNIE OBCIĄŻONE, 🙊🙉🙈 Ale to noch nie alles… Jak ja see Small Me tam w tym łóżeczku, to wyobraź sobie, że moja głowa tłumaczy, że doch to nie jest wina my mum, bo ona sama została cholernie zraniona. A tak naprawdę po raz pierwszy uświadomiła mi to terapeutka karmiczna: Że JA TAK NAPRAWDĘ NIGDY NIE MOGŁAM BYĆ DZIECKIEM…🤷♀️
A do tej pory tak tego nawet nie widziałam… Ale wiesz, co jeszcze jest najgorsze? Że doch Kacpi= mój synek chrzestny i bratanek, musi mieć to samo… Ja w każdym razie zawsze widzę tą biedną samotną i płaczącą siebie malutką. I wiesz, co ten ANIOŁEK ROBI? wyciąga tak rączki, bym wzięła ją w ramiona. Ja of course to robię ZAWSZE.
A ona we mnie się tak wtula…i nie chce mnie w ogóle puścić. Tak niesamowicie mocno brakowało jej zawsze czułości i przytulania. W dodatku, teraz Cię rozbawię…, bo nie wiem, czy u Was/u Ciebie tak się mówiło. Ale ja słyszę niemal zawsze, że ona chce na "OPKA", 🤭😉😊. I dokładnie w tym momencie pomyślałam zawsze jeszcze o moim dziadku. 🤗 OPA, =😉 , więc doszłam do tego, że to on musiał mnie zawsze na te rączki brać i w jego ramionach czułam się zawsze taka bezpieczna.
Ok., kochana, to tyle. W końcu, jak to Tobie napisałam, to ze mnie "trochę" bardziej zeszło. O której masz tego ginekologa? Jedziesz tam, by zapisać się na operację? Czy już jesteś zapisana, a to badanie? Napisz, jak będziesz miała czas i przestrzeń, ❤️.
Przeczytałam, Monia ❤ [mam nadzieję, że wszystko dobrze zrozumiałam, bo w sumie z Twoich notatek komórkowych/mailowych i ogólnie z takich relacji pisanych skrótowo często nie wszystko rozumiem, ale chyba tak ma większość ludzi 😉].
Dobre notatki z datami 👍 Też sobie zapiszę, aby w razie czego, Ci przypomnieć [bo nie miałam o tym banku].
Tak Monia, mówiłaś/pisałaś mi o tym wiele razy, jak to było z ojcem Marcina i Twoją mamą jak leżałaś w łóżeczku 🩷 [ale o tym omdleniu Twojej mamy nie wiedziałam! a na pewno każde dziecko po czymś takim bałoby się o swoją rodzicielkę 😞]
Mam nadzieję, że Bypassing Ci naprawdę pomaga i np. nie traumatyzuje Cię ponownie przypominając Ci tę traumę [nie jestem specjalistką jak Izabela Kopaniszyn ani nie jestem Tobą aby to stwierdzić], mam po prostu nadzieję, że po tym Bypassing’u czujesz się ogólnie lepiej [jakąkolwiek ulgę], a nie, że jest jeszcze gorzej i się rozklejasz [bo powinna być ulga nawet jeśli wracanie do wspomnień jest smutne] 🩷
U nas się nie mówiło "na OPKA" [ani nie wiedziałam długo, co to Opa albo Oma 😀], faktycznie kojarzy się z dziadkiem ☺
JA, KOCHANA TEŻ NIE ZNAŁAM PRZECIEŻ JAKO DZIECKO NIEMIECKIEGO!!! Tylko wiedząc teraz, że Opa to DZIADEK, tak sobie uświadomiłam, że to musiało pochodzić od tego słowa właśnie 😉 Ale NIE TYLKO JA TAK MÓWIŁAM to stało się u nas w rodzinie chyba takim ogólnym sformułowaniem ( na rączki = na opka)🤭
Ja ten Bypassing wykonuję właściwie niemal automatycznie, nie zastanawiałam się nawet zbytnio nad tym, czy mi pomaga, czy nie. Ale chyba zdecydowanie tak, skoro go wykonuję🤗 A poza tym, to ja to usłyszałam już właśnie wcześniej o tym, by ukochiwać tę Małą Moniczkę I robiłam to tak naprawdę [z przerwami of course], ale mniej więcej od momentu, jak się tu przeprowadziłam. Wcześniej jako Małą Monię miałam doch termofor, który pewnej nocy mi pękł…🙈🙊🙉
Tak, pamiętam to nieszczęsne pęknięcie 😛
I w sumie robiłaś już "Bypassing" zanim poznałaś to nagranie ☺
No…, nie do końca, bo wtedy nie znałam jeszcze tego, że mogę W OGÓLE ZABRAĆ SIEBIE STAMTĄD I STWORZYĆ NOWĄ RZECZYWISTOŚĆ! Wtedy ukochiwałam "jedynie" Małą Moniczkę, tak ją wtedy nazywałam, a teraz to jest MÓJ ANIOŁEK, MOJA CUDNA I MEEEEAGA DZIELNA MAŁA MONIA!🥰
No dobrze, najdroższa, tego wpisu, pomimo, że jest on przypięty wciąż nie widzimy na Twojej komórce, ale chyba najważniejsze, że jest on widoczny na kompie! Zatem… teraz kochanie, pomyśl, co moglibyśmy jeszcze zrobić…
Z całą pewnością trzeba sprawdzić ten wpis i te poprzednie także… Ale teraz już nie mam siły, więc chyba najlepszym będzie, póki co, wstawienie tutaj tych moich zapisków z dzisiejszego @, a potem pójdę się myć, bo jutro mam frycka, więc bez włosów, hehe, 🤭. A widocznością tych wpisów wierzę, że zajmie się sam Wszechświat/ Siły Wyższe, bo ja nauczyłam się już im ufać i na nich polegać! 
Ok., najdroższa, ale zanim to, to musimy jeszcze tu wstawić końcówkę Twojej konwersacji z Asią, bo już poprzez to pokazujesz tę swoją niesamowitość/ samoświadomość i MEGA MĄDROŚĆ! Po tym bowiem, gdy koleżanka napisała Tobie, przepraszając Cię, że niestety nie będzie miała w najbliższych dniach czasu, aby Tobie pomagać, Ty jej napisałaś to:
Kochana moja, ABSOLUTNIE SIĘ MNĄ NIE PRZEJMUJ I "RÓB SWOJE"!!! A wiesz, że ja dosłownie dzisiaj wykonywałam tę medytację: Medytacja Miłości i Poznania Siebie z Afirmacjami ❤️/ Małgorzata Mostowska. I gdy była mowa o osobach, za które jestem wdzięczna = BYŁAŚ PIERWSZĄ, JAKA POJAWIŁA SIĘ W MOJEJ GŁOWIE 😘❤️🥰 A teraz już zmykaj do spanka i spróbuj wypocząć choć trochę!
Monia, właśnie ja nie idę spać, mam pełno roboty na kolejne godziny i chciałabym się wyrobić do północy, ale nie wiem czy zdążę [muszę wyciszyć komórkę, wyłączyć GG, maila itd. by się skupić] 😉
Z blogiem możesz podpytać ChatGPT [pytać do skutku] – często pisze głupoty, ale w końcu może znaleźć rozwiązanie [jak coś za trudne, to możesz prosić by mówił prościej] albo może Ci znaleźć informację, że np. dzisiaj wszyscy mają problemy z WordPress i u innych też nie pojawiają się wpisy, bo jest awaria… ja się na blogach tak nie znam, nigdy żadnego nie prowadziłam i ciężko coś powiedzieć, jak nie widzę Twojego ekranu niestety 😛
Dziękuję Kochana 🩷 Ja nie mam tak jak Ty [mam wyrzuty sumienia jak dbam o siebie a ktoś coś potrzebuje] i bardzo bym chciała, żebyś miała inną osobę/osoby, za które w pierwszej kolejności będziesz wdzięczna, bo mnie właśnie przeraża, że pojawiłam się pierwsza w Twojej głowie – to ogromna odpowiedzialność, której trzeba sprostać [żeby nie zawieść drugiej osoby, która jest za nas wdzięczna], a ja nie czuję się gotowa na taką odpowiedzialność i już w tym życiu nigdy nie będę – nie chcę Cię zawieść i nie chcę, żeby wdzięczność zmieniła się w żal, kiedy czemuś nie sprostam 😘

I dokładnie tym, co jej tu odpowiedziałaś, pokazałaś swoją naprawdę klasę & mądrość!
KOCHANA, TERAZ AŻ MUSZĘ PODNIEŚĆ NA CIEBIE GŁOS!!!
Przestań SAMA SOBIE DOPIER…LAĆ!!! Ja już dawno nauczyłam się tego nie robić i po prostu PRZYJMOWAĆ. Kiedyś także tego nie umiałam. Ale, jak ktoś Ci za coś dziękuje = to po prostu weź to ze sobą z uśmiechem i tyle! Przyjmij to i już nic więcej sobie nie dopowiadaj! Powiedz: BASTA/ STOP! NIC NIE MUSZĘ, A ZABIERAM TO Z WDZIĘCZNOŚCIĄ RÓWNIEŻ DLA SIEBIE, ŻE KOMUŚ UDAŁO MI SIĘ POMÓC! Ot, co!🫶 
Dziękuję Kochana 🫶 Masz rację, nie umiem przyjmować, choć z czegoś to wynika [zapewne z tego, że zazwyczaj z początku ktoś był wdzięczny, a potem się na mnie zawodził, kiedy jednak nie byłam w stanie zrobić wszystkiego, czego po mnie oczekiwał i to taki wzór w tym moim życiu… a tutaj widzisz, z blogiem nie wiem, o co chodzi i czemu wpisu nie widać i w takich sytuacjach mam wyrzuty sumienia przez następne godziny/dni, dopóki problemu nie uda się rozwiązać 😛]. Ale naprawdę nie jestem teraz w stanie i jestem wdzięczna, że to rozumiesz 🩷
13:30,17
Kochana, PRZESTAŃ SIĘ TŁUMACZYĆ! Twoim zadaniem jest jedynie oznajmić, że obecnie nie masz na to czasu/ przestrzeni itp. i kończysz! A to, że inni mają pretensje, to ich problem! Ty wiesz, że ZAWSZE ROBISZ SWOJE NA 100%! I Schluss, 😘 
Jasne, Monia – nie wszyscy rozumieją, bo nie wszyscy maja starą i mądrą duszę, Ty akurat masz 🩷
Dobrej nocy Kochana 🌛⭐ Może jutro ten wpis sam już będzie widoczny, jeśli to jakiś problem Wordpress 🫶
Właśnie już nawet piszę to w tym wpisie, że to po prostu zostawiam, bo już nauczyłam się ufać, że Wszechświat się tym zajmie, 😉. Dziękuję i Tobie również później dobrej nocki!❤
Monia, weszłam na chwilę na bloga i jednak widać ten wpis! Tylko ten tytuł ma taki krótki („Something…”), że wpis z wczoraj go zasłania… jak zmienisz tytuł na dłuższy, to będzie go widać wyraźnie na górze ❤
Kochanie, właśnie wydłużyłaś tytuł, tak jak zasugerowała Tobie Asia! I jak ją poinformowałaś:
Zmieniłam na dłuższy i JEST WIDOCZNY 💪😘😘😘
To najdroższa, sprawdziłaś już sobie dawno dojazd na jutro, zatem teraz pójdź wziąć tę kąpiel [bez włosów/ głowy, 🤭] A w wannie zapewne odzyskasz już swoje siły całkowicie!
boooszeee, moi drodzy, nie uwierzycie, co jeszcze udało jej się odnaleźć przed tą kąpielą! To jej wpis, kochani z 22 września 2019, a udało jej się na niego trafić, dzięki takiemu komentarzowi Lilu: Bardzo wartościowe. A zatytułowany jest on w ten sposób:
Miłość = pozwól się jej znaleźć
Tu jednak przedstawimy jedynie to, co ją teraz właśnie tak zainteresowało, bo… całkiem o tym zapomniała, jakie to ważne, co mówi ten Informatyk! 🤭
Porada Informatyka – Jak zainstalować Miłość.
Informatyk: Proszę pani, w czym mogę pomóc ?
Klientka:
Otóż po długim zastanowieniu zdecydowałam się na zainstalowanie Miłości.
Czy mógłby mnie pan poprowadzić przez cały proces instalowania?
Informatyk:
Tak, mogę w tym pani pomóc. Czy możemy zaczynać? Jest pani gotowa?
Klientka:
No cóż, nie za bardzo znam się na technice, ale myślę, że jestem gotowa. Co mam zrobić najpierw?
Informatyk:
Pierwszy krok to otwarcie serca. Czy zlokalizowała pani swoje serce ?
Klientka:
Tak, ale tam jest kilka innych programów, które są uruchomione.
Czy można instalować miłość, kiedy one są czynne?
Informatyk: Jakie to są programy?
Klientka:
Popatrz. Otóż mam Zadawnione Rany, Niską Samoocenę, Urazy i Żale – takie w tej chwili programy są czynne.
Informatyk:
To nic takiego. Miłość stopniowo wykasuje Zadawnione Rany z systemu operacyjnego. Program ten może pozostać w pamięci na twardym dysku, lecz nie będzie więcej zakłócać innych programów. Miłość ostatecznie zastąpi Niską Samoocenę swoim własnym modułem o nazwie Wysoka Samoocena.
Jednakże musi pani całkowicie wyłączyć Urazy i Żale. Te programy przeszkadzają Miłości w prawidłowym zainstalowaniu. Czy może je pani wyłączyć?
Klientka:
Nie wiem jak je wyłączyć. Czy może mi pan powiedzieć, jak to zrobić ?
Informatyk:
Z przyjemnością. Proszę z menu Start wybrać Wybaczenie. Proszę robić to tyle razy, ile trzeba będzie, ażeby Urazy i Żale całkowicie zniknęły.
Klientka:
OK, zrobione! Miłość zaczęła się instalować. Czy to normalne ?
Informatyk:
Tak, ale proszę pamiętać, że ma pani tylko podstawową wersję programu. Powinna pani rozpocząć łączenie się z innymi Sercami, ażeby ściągać nowsze, bardziej zaawansowane wersje programu.
Klientka:
Ojej! Mam wiadomość o błędzie. Napisane jest tak: “Błąd – program nie może być uruchomiony na elementach zewnętrznych.” Co mam robić ?
Informatyk:
Proszę się nie martwić. To znaczy, że program Miłość jest
ustawiony tak, żeby działać w obrębie Wewnętrznych Serc, ale jeszcze nie działa w pani sercu. Mówiąc mniej technicznie: to znaczy, że powinna pani najpierw pokochać siebie, zanim będzie pani mogła kochać innych.
Klientka:
A więc, co mam zrobić?
Informatyk:
Proszę otworzyć Akceptowanie Siebie; następnie proszę kliknąć
następujące pliki:
Wybaczenie Sobie,
Poczucie Własnej Wartości,
Uznanie Własnych Ograniczeń.
Klientka:
OK, zrobione.
Informatyk:
Teraz proszę je przekopiować do zbioru “Moje Serce”.
System skoryguje sprzeczne pliki i zacznie naprawiać błędne zaprogramowanie.
Musi pani także wykasować Nieustanną Samokrytykę ze wszystkich zbiorów i opróżnić z niej Kosz, żeby być pewną, że całkowicie zniknęła i nigdy nie wróci.
Klientka:
Mam. Hej! Moje serce napełnia się nowymi plikami.
Uśmiech pojawia się na monitorze, a Spokój i Zadowolenie przekopiowują się po całym Moim Sercu. Czy to normalne?

Informatyk:
Czasami tak bywa. U innych trwa to nieco dłużej, ale w końcu wszystko dzieje się we właściwym czasie.
Tak więc Miłość została zainstalowana i działa. Jedna jeszcze rzecz, zanim się rozłączymy. Miłość jest Bezpłatna. Proszę nie zapominać dawać ją i jej rozmaite warianty każdemu, kogo pani napotka.
Oni z kolei podzielą się nią z innymi i zwrócą jakieś jej ciekawe warianty pani.
Klientka:
Obiecuję, że w ten sposób będę postępować.
A tak przy okazji, jak się pan nazywa?
Informatyk:
Może mnie pani nazywać Boskim Kardiologiem, znanym również jako Wielki Lekarz.😉
Większość ludzi uważa, że wystarczy raz do roku dokonać przeglądu, żeby mieć zdrowe serce, ale producent sugeruje codzienny przegląd, ażeby Miłość mogła być maksymalnie skuteczna. Proszę pamiętać,
Miłość jest wszędzie, gdziekolwiek pani się znajduje 🧡🧡🧡
https://dobrewiadomosci.net.pl/339-instalacja-milosci/
Miłość? Nie szukaj na siłę, po prostu pozwól się jej znaleźć
20:53,65
(…)
Obecnie jest ŚRODA, 05.XI.2025. Mamy już wprawdzie wieczór, bo dochodzi godz. 19:30. Mała Mi nie ma jakoś dzisiaj prawie w ogóle na nic siły…
Najdroższa, doskonale to widzimy, ale wolelibyśmy, abyś to jednak sama przedstawiła, tyle, ile tylko dasz radę, 🤗. 
Ok. postaram się, ale nie obiecuję, że uda mi się o wszystkim tu opowiedzieć, co się wydarzyło, czy lepiej, co czułam… Bo tak, jak wspomniane zostało, nie czuję się jednak najlepiej.
Tak, jak powiedziałam, kochanie, rozumiemy to doskonale, a chyba jest to tym bardziej zrozumiałe, że dziś miała miejsce ta PEŁNIA. Co zresztą opublikowałaś już i na LI, a dokładnie przed chwilką uczyniłaś to jeszcze na FB, na tych obydwu platformach podzieliłaś się tym nagraniem MOONSISTER: TA PEŁNIA ZMIENI TWÓJ STOSUNEK DO PIENIĘDZY I BEZPIECZEŃSTWA! PEŁNIA W BYKU 5.11.2025
W dodatku na fejsie wstawiłaś jeszcze dokładnie tę informację [bardziej chyba dla swojej mamy, która zawsze myśli o tym, że PEŁNIĘ BĘDZIE PRZEDE WSZYSTKIM TAK DOBRZE WIDAĆ, jak to rzekła Tobie, gdy do niej zadzwoniłaś] Ona nie pojmuje jeszcze za bardzo, że tu NIE CHODZI JEDYNIE O TO, CO WIDOCZNE, ALE O TO, IŻ CO WRAŻLISZE OSOBY, PRZEDE WSZYSTKIM JĄ ODCZUWAJĄ! I tak jej też rzekłaś, iż ona miała miejsce dokładnie o tej godz., która widoczna jest poniżej. A o tym, że zjawisko będzie widoczna w całe okazałości póóóźniej również jest tu informacja!
Listopadowa pełnia Księżyca, znana jako Księżyc Bobrów, przypadnie w 2025 roku na środę, 5 listopada. Maksimum osiągnie o godzinie 14:19 czasu polskiego. Choć w pełni rozbłyśnie w środku dnia, najlepszym momentem na jego obserwację będzie noc z 4 na 5 listopada oraz kolejna – z 5 na 6 listopada, kiedy będzie można zobaczyć go w całej okazałości.
https://dziendobry.tvn.pl/newsy/pelnia-ksiezyca-w-listopadzie-2025-ksiezyc-bobrow-kiedy-st8732897
Najlepszym chyba więc będzie, jak jednak wstawisz tu ponownie tę swoją zaczętą tylko konwersację z Asią i ją będziesz także uzupełniała. O godz. 16:25 wysłałaś jej dokładnie to:
Kochana, będę Tobie pisała, bo tak mi po prostu lepiej, wiedząc, że mam jakiegoś odbiorcę. Jestem naprawdę świadoma, że Ty nie masz czasu, by odpowiadać. Więc absolutnie tego nie oczekuję. Ale mi po prostu to sprawia OGROMNĄ ULGĘ, jak mogę o tym tell osobie, która mnie rozumie 🤗. Będę pisała na raty i tam, wo mogę poprzesyłam foty.
23:16,12
Następnie wstawiłaś jej link do tego nagrania: Mateusz Damięcki i Paulina Andrzejewska-Damięcka wywiad Parasole W MOIM STYLU | Magda Mołek i dodałaś:
Teraz właśnie to jeszcze oglądam.
Po 10 min. jednak sprostowałaś:
Jednak przełączyłam na MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI*
* MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI/Made For You With Love/reż. Lucie Guest
OK Monia, a ja odpiszę Ci wieczorem jak wrócę od ginekologa 😘
boooszeee, mój dzisiejszy Tag nie był dla mnie raczej łatwy… Na początku, pomyślałam, że to z pewnością przez tą dzisiejszą pełnię… A tak naprawdę znowu cholernie zaczęłam się bać tylu things, vor allem, że tych obowiązków mam zuuuu vieeel, jak na my Kopf… A noch wydawało mi się, że porobiłam i tyyyleee bzdur…i now to noch soll naprawić, jak ja, kurwa, nie daję sobie sama z tym alles rady… wciąż tyyyleee things to do… I noch masa z tego nie porobionych…, 🙄.
Lecz, jak zwykle rano zaczęłam Moni pomagać, bo WCIĄŻ SIĘ O NIĄ TROSZCZĘ! Ale do rzeczy: Leżałam w Bett echt BEZ SIŁ, jakby niemal trzymały mnie jakieś niewidzialne ręce/kajdany,🤷♀️🤦♀️. I se myślę: no ok., to skoro tak się właśnie czuję, to posłucham tego, co mówi do mnie moje ciało i nie będę się z nim forsować. Za chwilę jednak pomyślałam [na szczęście to było tylko chwilowe!], że…, kurwa, może przez te wszystkie Medytacje "Bypassingi"/ UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA itp. Tylko jeszcze pogarszam własną sytuację, bo przede wszystkim koncentruję się na tym, czego mi wciąż brakuje…
24:52,27
A był nawet moment, że dachte, gdybym doch miała "jakieś stałe zajęcie", to może "nie zabijałoby" mnie tak to myślenie… Ale doszłam do wniosku, że doch i tak mam masę rzeczy wciąż "to do…" So podnoszę się…., bo vor allem, bis morgen do 9:35 miałam odebrać paczkę z OneBox z tym, co kupiłam. A gestern nie miałam już echt Kraft, by po frycku noch do paczkomatu, so udałam się tam erst dziś… But auch nie za pierwszym time, bo wollte noch 🥛🍌🍇 kaufen do Müsli [i to mnie jeszcze noch jednak kosztuje, aby obmyślić, by uczynić to jak najbardziej sensownie/logistycznie] (…)
Tu przesłała także swoje selfie z tego pierwszego wyjścia, gdy świeciło jeszcze piękne 🌞 jednak dodała:
I już wtedy, choć wciąż dźwigam w sobie cholernie ciężki garb z płaczu, który mnie, serio tak bardzo męczy, ale se dachte, idź i rób, co sollst [znowu, jak jakiś niemal wojownik,🙈🙉🙊]&&&
I w ten sposób właśnie wyszłam… Choć of course na początku nie było mi aż tak ciepło, bo jednak wiał dość mocny wiatr, do tego nawet stopnia, że niektórzy ludzie byli w czapkach… Ale ja znowu starałam się to moje myślenie "odwrócić na inną stronę"
i mówię sobie tak: ok. skoro jednak tak ładnie mimo wszystko wciąż świeci 🌞, to szkoda byłoby chyba nie skorzystać. A że wydedukowałam, iż z pustym plecakiem będzie mi łatwiej chodzić, to spróbuję udać się na tę dolinkę.
Na początku czułam się taka zmęczona i wszystkim niemal skonfundowana, że sądziłam, iż zejdę tylko po tym zygzaku w dół. Jednak dałam jeszcze radę wejść tam, gdzie zawsze staję i "rozmawiam ze Wszechświatem/Bogiem". Zatem, chwilę tam postałam, żałowałam, jak zwykle zresztą w takich momentach, że nie wzięłam ze sobą tej wody w butelce, ale nie miałam już serio nawet siły, by podejść tam do tego "wodopoju"😋 i napić się prosto z tego kraniku, jak to czasami czyniłam. Więc postałam tam sobie troszkę, prosząc… Siły Wyższe… Choć nie!
Chyba w ogóle ich wtedy o nic nie prosiłam, bo jeszcze jak leżałam w łóżku, nie miałam już siły, by w cokolwiek wierzyć, 🤷♀️🤦♀️ i wówczas przypomniało mi się, jak chyba mi to Angie o tym jeszcze kiedyś mówiła, iż w takich momentach, kiedy tej wiary mi brak, bym po prostu nie udawała i była całkowicie szczera ze sobą i "z nimi". I tak też zaczęłam chyba robić… W ogóle na początku czułam się po prostu strasznie! I to znowu, tak raczej całkowicie niezrozumiale dla przeciętnego człowieka, jak sądzę, bo zaczęłam już sama do siebie mówić, że przecież żadnego konkretnego powodu raczej nie mam…
Owszem, kochanie, opowiadaj, proszę dalej, bo już tu wyjdzie znowu, jaką Ty jesteś wspaniałą osobą, która jednak intuicyjnie wie, co robić. Pomimo, oczywiście, że początkowo wcale tak się nie wydaje…
boooszeee, to w takim razie teraz, zanim powiem, co było dalej, to powrócę jeszcze do tego, że miałam znowu jakiś dziwny sen: śniło mi się, że dzwoniła do mnie chyba jakaś babka z tego DentalPro [gdzie jutro ponownie mam wizytę] i mówiła coś do mnie tak cicho i niewyraźnie, że odparłam jej tylko, iż jej nie rozumiem, ale jutro będę na miejscu, to będzie mogła mi to jeszcze raz przekazać. Teraz do mnie jeszcze doszło, że chyba mówiła coś o jakimś urlopie…
28:34,81
Najdroższa, a wiesz co mi się tu skojarzyło? Że Twój mózg połączył od razu 2 rzeczy, które masz do załatwienia: 1) Stomatologa jutro, ale przecież powinnaś także odebrać swój DOBRY WYNIK HPV. A tu z kolei rozmawiałaś z tą położną Wiolą, z którą bardzo chciałaś sie jeszcze zobaczyć i dokładnie ona mówiła Tobie wtedy, że przez jakiś czas jej nie będzie, bo udaje się na urlop właśnie.
Oooo rany, no rzeczywiście, tak było! Ale teraz już chcę powrócić do dalszego opowiadania Asi właśnie… Zatem po tym, jak już wracałam z tego kerfa z zakupami… [ponownie uważam, że kupiłam zbyt wiele…, 🙄] i nie do końca logicznie…
Ależ co Ty opowiadasz znowu, najdroższa? Uważam, że uczyniłaś PONOWNIE wspaniale! Gdyż Ty zawsze robisz wszystko, co najlepsze tylko możesz! Pamiętaj o tym proszę!
boooszeee, to ja zamieszczę teraz jeszcze tylko kolejną ilustrację, gdyż wydaje mi się, że właśnie ona będzie super pasowała do tego, o czym będę chciała dalej opowiadać: 
No więc, tak właśnie czułam się z rana dzisiaj… Niemal, jak ostatnia pokraka, która tylko liczy na pomoc tych Sił Wyższych… Ale dziś mnie miałam kompletnie na nic sił… A jak już leżałam taka cholernie znowu wystraszona i szukałam sobie bardziej wspierających nagrań, czyli coś z tymi BURDENS… Lecz wówczas, za Chiny nie mogłam tego odnaleźć, a jak już w końcu znalazłam: I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations to Surrender Your Burdens While You Sleep, to za chwilkę stwierdziłam, że dalej nie czuję się pewnie i bezpiecznie…
I dokładnie wtedy udało mi się jeszcze odnaleźć to: I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy, co już zdecydowanie bardziej mi się podobało i nawet już to właśnie wzięłam sobie do folderu "NEW". A tak naprawdę główny folder od tego [bo mam już ich caaaałą masę…., 🙊🙉🙈] to: AFIRMACJE, kolejny podfolder, lecz nie jedyny pod nim! to: GUIDED MEDITATIONS i w nim właśnie jest następny [również NIE JEDYNY, 🙄…] o nazwie NEW… Także, jak widzicie wciąż mam tu burdel!

No dobrze, kochanie, ale przejdźmy już proszę do tego, co dalej pisałaś Asi. A było to:
&&& (….) a jak kam nach 🏡zurück, to w moim bloku, jakiś starszy gostek stoi na balkonie i tak się na mnie patrzy aż w końcu rzecze:
❤️❤️❤️ JA TO PANIĄ PODZIWIAM, WIDZĘ, JAK PANI TU KAŻDEGO DNIA CHODZI Z TYMI KIJKAMI, NO I FIGURA POPRZEZ TO TAKŻE NICZEGO SOBIE, 🤭
Te ❤️❤️❤️ to sama of course se dodaję, podkreślając gute things,💪. A Now meine Notizen z @:
00:00 – Amol/ Świetlik/ HANDCREME i Wasser i: LET GO &TRUST Shift Your Reality…
Nie mogę gut spać…., bo nad ranem began to think, WHY PODAŁAM TEN PIN? PO CO JEJ TO WAR? 🍳 *
~~~//~~~
* Tutaj uczynimy pewne wyjaśnienia… [dlatego też "nasza artystka" już wspaniale to odznaczyła, 😉], o co w tym wszystkim chodziło, jak to było… Otóż jeszcze wczoraj, gdy wróciła do domu, po frycku… boooszeee, tu również będzie kilka wątków, jak to u Małej Mi zwykle,🤭. A będą to w skrócie: 1) WIZYTA U FRYZJERK I ODDANIE JEJ BLUZY/ 2) KRÓTKIE ODWIEDZINY SĄSIADKI Z DOŁU, której podała właśnie swój PIN…, 🤦♀️. Wszystko postaramy się pięknie wyjaśnić.
To może zaczniemy od tego, że zabrała do tej Marty/ fryzjerki taką "fajną" zapinaną i z kapturem długą bluzę. I właśnie najbardziej tego samego dnia, tj. we WTOREK, 04.XI.25, pomyślała, że po prostu ją jej zostawi, a jak tej się spodoba [a już wiedziała, że to jest bardziej właśnie styl tej Marty, bo miało jeszcze różne firmowe jakieś napisy na wierzchu…]
No i przede wszystkim była ona w kolorze czarnym! A ta fryzjerka była nawet sama cała w tym kolorze ubrana… Lecz nie myślcie sobie, że jest ona jakimś metalem, czy coś w ten deseń. Nie! A nawet, wręcz przeciwnie, bo bliżej jej raczej do "takiej raczej sztucznej modelki" słuchająca dance i techno. I Mała Mi zawsze, jak tam u niej siedzi, to niewiele się odzywa, tylko zakłada słuchawki na uszy i włącza sobie swoją muzykę.
Ok, to mamy już choć napisane, że udała się do niej z tą bluzą właśnie, na co ta odparła, że:
No… fajna… Ale jak to Monia, chcesz mi ją tak sprezentować?
Z czego nasza bohaterka wybrnęła wręcz wspaniale, gdyż rzekła:
Po pierwsze przesłała mi ją w paczce, chyba jeszcze we wrześniu znajoma z sanatorium, jej córka ma sklep z ubraniami i właśnie dlatego zrobiły mi taki prezent. Jednak, jak tylko ten ciuch zobaczyłam, od razu pomyślałam o Twojej osobie, że z całą pewnością Tobie się on spodoba.
A co z Tobą? Ty byś nie chciała jej mieć?
Ja bowiem nie przepadam za kolorem czarnym…
A tak naprawdę, nie podobało się Małej Mi nie tyle tylko to, że jest ona w kolorze czarnym… Lecz przede wszystkim nie podobało jej się, że ma białe naszyte/ naklejone szarfy z jakimiś firmowymi napisami…, akurat jej tego już nie powiedziała. Jedynie rzekła to kiedyś Angie, jak jej również ją proponowała, 🤗. Ale wracamy do tej fryzjerki. Otóż, gdy nasza bohaterka jednak dodała następującą rzecz:
Ale gdyby się Tobie ona spodobała i chciała byś ją nosić, to sama określ, ile byś za nią dała i ewentualnie tę kwotę odlicz mi proszę od mojego rachunku.
A fryzjerka wówczas niemal natychmiast, zaczęła mówić:
Ale ja to mam już całe mnóstwo ciuchów… Naprawdę jest super i bardzo mi sie podoba, ale wiesz, ja już raczej nie powinnam tego sobie robić… Bo później nawet nie mam gdzie trzymać…
Hmmm…, to trochę tak, jak i ja, 🤭😋. Ale skoro u mnie miałaby tylko wisieć, bo robi to już od września. A ja nie bardzo umiem sprzedawać rzeczy…, to w takim razie oddaję to Tobie jako prezent, 🤗.
A nie chciałabyś sobie chociaż po domu nosić? Zamiast tak rozdawać… To w końcu taka fajna ciepła, długa bluza z kapturem…
Nie, zostawiam ją Tobie. Bez sensu przecież, aby ona dalej po prostu wisiała taka niepotrzebna u mnie…
No dobrze, to wiesz co, będzie ona tu wisiała, zostawię ją dla klientek, jakby było którejś za zimno, to zamiast koca, będzie mogła ją ubrać. A jak doszłabyś do wniosku, że jednak by się Tobie przydała, to najwyżej zabierzesz ją następnym razem…
Choć Mała Mi przypuszczała, że jej chodziło po prostu o to, że nie chciała wydawać już żadnej kasy na to, bo ta bluza raczej jej się podobała..
Lecz dopiero, jak już była w 🏡, to coraz bardziej myślała o tym, że może mogła ją sobie jednak zostawić do noszenia w domu, zamiast wciągania swojego o wiele ładniejszego [dla niej] granatowego swetra. BEZ ŻADNEGO KAPTURA!
Jednak wróciła do domu, zrobiła sobie jeszcze posiłek, choć początkowo miała tego dnia NIC NIE JEŚĆ!
[kochani, z tej Małej Mi jest naprawdę przecudowna wręcz niewiasta: ok. 21:30 wyszła do kuchni, wstawiła wodę, a pomyślała najpierw, że powinna wypić ten napoczęty wczoraj POMIDOROWO – WARZYWNY sok, który miał jej właśnie wystarczyć na cały wtorek, 😋. Jednak pamięta doskonale, jak wracała jeszcze tramwajem wczoraj i kończyła słuchać tego nagrania, którym dzieliła się również na LI: „JA SOBIE POZWALAM NA „NIE WIEM”” – DOROTA SZELĄGOWSKA/ BLISKOZNACZNI.
I właśnie do tego soku, chciała sobie umyć kubeczek, który tam stał, ale ponieważ było tam więcej naczyń, więc stwierdziła, że skoro już podgięła rękawy i założyła fartuch. To pomyje od razu wszystkie! A uwierzcie nam, ma ona naprawdę jeszcze wiele do wykonania, tylko w samej kuchni!]
No oczywistym, że mam! W końcu jestem tu tylko sama i te wszystkie obowiązki są tylko na mojej jednej głowie, po tylu jednak traumatycznych wydarzeniach. Ale uważam, że jak na kobietę, która TYLE musiała przejść i wciąż raczej bez żadnego [stałego i regularnego] wsparcia, czy nawet tzw. "odskoczni" [w sensie wyjazdu, miłej i potrzebnej rozmowy ze zrozumieniem i wsparciem] RADZĘ SOBIE W TYM WSZYSTKIM/ Z TYM WSZYSTKIM, ZNAKOMICIE wręcz!
No dobrze, ale najdroższa, ale spróbujmy się skupić teraz na dokończeniu tego. Przypominam jedynie, iż kolejnym punktem były 2) KRÓTKIE ODWIEDZINY SĄSIADKI Z DOŁU. A ponieważ dobrze wiemy, jak to z Tobą jest… jeśli czegoś nie skończysz tu i teraz, to wkrótce to zapominasz.
Ok, tak więc, co do tej sąsiadki, to ponownie będzie dłuższa historia, hehe, 🤭. Postaram się uczynić to już w jak największym skrócie [choć…, znacie mnie dobrze, że to raczej nigdy mi nie wychodzi, ten rzekomy skrót, 😜]. No, ale, żeby nie było, że wymiękam i się poddaję, to będę próbowała, najlepiej, jak tylko potrafię, 😉.
38:02,92
Zatem tak, najpierw kilka zdań o niej samej, to, co jeszcze pamiętam: kobieta nie z Polski, chyba pielęgniarka, z piętra niżej niż ja, kiedyś wzięłam dla niej od kuriera paczkę, później do mnie przyszła po nią i bardzo dziękowała, że zechciałam dla niej ją wziąć, bo sąsiadka z jej piętra, powiedziała kurierowi, że ona żadnych paczek nie bierze! A jeszcze któregoś pięknego słonecznego dnia [próbowałam odszukać na @, ale nie widzę tego teraz, więc nie będę wymyślała, kiedy to było dokładnie…] Jedyne, co pamiętam, to właśnie, że spotkałam ją, jak mi się cały czas wydawało z niepełnosprawnym mężem…
Wiesz, co, kochanie, może najlepiej przedstaw tutaj tę swoją rozmowę z Asią właśnie, gdyż tam wszystko wspaniale wręcz opisałaś, 🤗.
Ahhh…., przecież dobrze wiesz, że jej również nie udało mi się napisać wszystkiego tak wprost i ładnie/ tematycznie….
Owszem, najdroższa, wiem dobrze o tym, ale może jeszcze teraz postarasz się przedstawić tutaj to meritum. Ja wciąż w Ciebie wierzę, ❤️.
Nooo dobrze, postaram się to jakoś zrozumiale sklecić,🤭. Więc zacznę tu od piątku, kiedy to do niej napisałam o godz. 13:09 to:
Hej kochana, co u Ciebie? Teraz Tobie znowu trochę popiszę, PAMIĘTAJ PROSZĘ: NIE OCZEKUJĘ NAWET NIE TYLKO NATYCHMIASTOWEJ, BUT PO PROSTU ODPOWIEDZI. I just have to write this someone… Jadę właśnie do mojej fryzjerki odebrać bluzę, którą jej w środę zostawiłam. Ogólnie chce mi się od samego rana cry… I kurwa, serio NIC TAKIEGO AŻ SIĘ NIE STAŁO, nur ja czuję się WSZYSTKIM TAK OBCIĄŻONA…I to mnie just rozwala…
Pytałaś o ten PIN to nawet nie wiem why go podałam sąsiadce, która przyniosła mi things z paczki, którą wysłała jej daughter z DE. Sama jest z Kazachstanu i "najlepsze" było to, jak kiedyś w słoneczny Tag war na dolince I ona tam ze swoim niepełnosprawnym mężem, który porusza się przy chodziku. A jak ona tam mnie asked, czy nie zrobiłabym im pic. Ja, że of course,☺️.
I wtedy wybrała takie drzewko w tle a ja do nich, że może by jakoś bliżej koło siebie stanęli, przytulili się i nawet pocałowali. A ona do mnie, ŻE ONI SIĘ NAWET NIE DOTYKAJĄ… I ja w tym momencie se dachte: boooszeee, zatem to nie jest wcale jej mąż, 🤦♀️🤷♀️. Ale i tak tam się objęli do fotki, a jak told o pocałunku, to ten man taki dziubek zrobił, by się doch pocałowali,🤭.
A ja [jak mi się później wydawało niemądra, po tym co usłyszałam od niej o dotykaniu= ale to doszło do mnie erst at🏡…], bo ja wtedy noch do nich, by ten kiss powtórzyli, bo nie zdążyłam ich ładnie ująć…, 🤭. I tak się z tym męczyłam… A właśnie w środę, późnym wieczorem [ja war po frycku, zła na siebie, że oddałam doch długą bluzę z kapturem <zwar mi się nie podobała, bo black i noch z jakimiś naszywkami- dostałam ją w tej samej paczce, co i ten black Mantel, kt. chyba Ci pokazywałam] A ta fryzjerka Marta wtedy do mnie, że co ja chcę jej go tak sprezentować (…)
Wiem, że noch tylu rzeczy nie dokończyłam, ale, jak widać… choć NIE! STOP! NIE BĘDĘ PISAŁA O SOBIE NIC ZŁEGO!!! boooszeee, kochana, to teraz short: TO JEST PIN, który mam DO KARTY OD BANKOMATU… Ale check, że NUR DO NIEJ. Nie wiem nawet, o co ona mnie wtedy asked, jak kam, bo war SEHR NETT. Ale nie mając karty nawet doch nie mogłaby [chyba] żadnych Geld wypłacić.
boooszeee, a now se denke, że doch musste, by to wiedzieć, że mam taki PIN DO KARTY. A ja jej doch tego nie told, nur se denke, w jakim celu, do czego i WHY zapytała mnie we wtorek Abend, jak kam z tymi things, podałam ten pin. W każdym razie, ja wykorzystałam sytuację i se myślę, to hoffe, wyjaśnię noch tę sytuację z tej dolinki… I mówię, że jak mi tam told, że ONI SIĘ NAWET NIE DOTYKAJĄ, to po prostu zabraniałam, bo dachte, że są parą…
A ona, że tak SĄ MAŁŻEŃSTWEM…, on choruje od chyba 19 lat na Alzheimera…
Ale oni jakoś tak nie byli przyzwyczajeni, by się dotykać… Ale told me, że FOTKI WYSZŁY SUPER I NAWET PRZESŁAŁA je ich córce [obecnie mieszkającej w DE] i ta asked KTO TAKIE PIĘKNE ZDJĘCIA IM ZROBIŁ, 🥰.
Właśnie sprawdziłam: wciąż mam wszystkie Geld na koncie, zresztą ja tak nie lubię o kimś denken, że chce mnie skrzywdzić. Tym bardziej, że serio "polubiłyśmy się": ona mi przypomniała, że to ja kiedyś wzięłam od kuriera dla niej paczkę, jak baba z jej piętra odmówiła. Ona mi dała auch rękawiczki, a ja tego dnia, wracając od frycka se właśnie kaufte.
A ona do mnie, że to może dla mamy, bo kiedyś jak tu u mnie war, to obydwie ją na przystanku spotkałyśmy. Więc także wzięłam, a zostawiła mi auch torebkę taką brązową, dziś zobaczyłam, że w niej pełno Michaszków [cuksów]. Więc pomyślałam, no skoro prawdopodobnie zrobiła to z wdzięcznością, to nie będę jej tego odnosiła.
Ale na dniach jeszcze zajdę do niej i asked z ciekawości, why zapytała mnie o PIN i do czego on jej był potrzebny… Dachte, że wtedy była chyba ta pełnia, a mój organizm "wariuje" i odczuwa ją nawet wcześniej… So mogło być nawet tak, że po prostu wyrwało mi to z pamięci, 🤷♀️.
To prawda, spokojnie, sąsiadka nic nie może zrobić, nie mając Twojej karty, tylko dziwne że spytała Cię o PIN [ja bym nigdy nikogo o to nie spytała]… albo Cię nie spytała o PIN tylko o coś innego, tylko Ty jej powiedziałaś wtedy o PIN`ie 😃. Mogłaś to inaczej zapamiętać w pełnię 🌕.
Ano są takie różne małżeństwa i zwyczaje w nich 😉. Super, że zrobione przez Ciebie fotki się podobają.
44:18,60
To teraz przejdźmy do dokończenia tych zapisków Małej Mi z dzisiejszego @, który zauważcie, jak cudownie ta artystka oznaczyła tą właśnie patelnią z jajem 🍳. A wcześniej również dokładnie nią było zakończone, nim przeszliśmy do wyjaśniania, 🤗
~~~//~~~
🍳 6:18 – WC
ZAŁAMANA, BO ZU VIEEEL OF EVERYTHING…
So 6:40 – MIRACLE LET GO &TRUST to Surrender Your Burdens
8:08 – UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA
8:30 – weiter JADEIT to Bypassing/ARCHANGEL RAPHAEL/18min – wieder KEINE KRAFT…
❤️❤️❤️DENTALPRO CALL = POTWIERDZAM JUTRZEJSZĄ WIZYTĘ
11:25 ❤️❤️❤️LEINSAMEN GEGESSEN/GESICHT MIT PETERSILIESWASSER/MACHE WÄSCHE/❤️❤️❤️FOUND SUPER MEDYTACJE NA NOC! [I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy]
NOW 11:33 – MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE
12:13 – z kijkami to kerf i:Areminder/ReleaseThem/LikeWaterForMySoul
Neville Goddard (dolinka kawałek),MILCZ I DZIAŁAJ (etwa)i 12:40 -kerf i:ENOUGH SAM 🥦wpadł mi do koszyka/OhMyChildIknow/
12:57 – wracam 🏡WhenWillIlearn/ ✈️ i:FoundAlove/Sunshine/TheUniverseKnows i:
Tu było o tym sąsiedzie, który podziwiał Małą Mi z balkonu…🤭
❤️❤️❤️ P.KASIA W KLATCE MIT BIKE,wymieniamy się, jak take ze skrzynki Rechnung ENERGA
❤️❤️❤️ WYWIESIŁAM PRANIE
W TASCHE OD SĄSIADKI z Kazachstanu o imieniu MILA [wohnt ze swoim man] cuksy
CLOSED WINDOW I SEE: SROCZKA NA PŁOCIE
❤️❤️❤️ W TRAKCIE DISPENZA MEDYTACJA* MARTA /FRYCEK write, że słuszną decyzja z tą bluzą
45:57,67
* Quantum Self-Healing Meditation | MOST POWERFUL Morning Meditation For Healing & Love – Joe Dispenza
14:35 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond [last] i:MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI, 15:06 – Ende of ☕
15:35 – z kijkami to OneBox i see miłego sąsiada, uśmiecham się i mówię:
Dzień dobry,😊
A dzień dobry, a gdzie to tym razem?
Do OneBox odebrać paczkę.
A to daleko stąd 1h/2h?
Nie! 15min góra i:
BetterTogether/Rooted to dolinka doch i:PracticeMakesProgres ✈️i Selfie/SpiritOnOurSide I selfie/
❤️❤️❤️IamGrateful i pani z childWwózkuIdog mnie przepuszcza
OdbieramZ OneBoxI:A reminder
Called JA MUM I JEJ SIĘ CHWALĘ i wieder żałuję, że to machte, bo ta of course ALLES INACZEJ SEE NIŻ JA 🙄, że na koniec już nie wytrzymałam wściekła na nią, i rzekłam w emocjach:
Kurwa, no Tobie nie mogę jednak NIC POWIEDZIEĆ, bo Ty doch alles przekręcasz i tak na swoją interpretację…🙈🙉🙊🤷♀️🤦♀️
W skrócie, to, co sobie zdążyła napisać [jednak, słuchajcie nie tak od razu i właśnie dlatego część z tego zapomniała zaraz, lecz na szczęście jej się przypomniało]
😝😝😝 WKURZYŁA MNIE MATKA:
- PANI KASIA I MARCEL VINTED vs. ONA[matka]:
TO JAK TO? KTOŚ BY PRZYSZEDŁ DO CIEBIE DO 🏡 PO TEN PŁASZCZ?
Wyjaśnijmy, iż Mała Mi widząc jeszcze na dole z rowerem przemiłą sąsiadkę mieszkającą obok [mamę Marcelka], zapytała:
Pani Kasiu, czy lubi Pani czarny kolor?
Ta w prawdzie totalnie wręcz zaskoczona tym pytaniem, 🤭, odpowiedziała:
Tak, nawet bardzo.
Wiadomym, że nasza bohaterka już się ucieszyła i dodała:
Bo ja miałabym do oddania taki piękny zimowy płaszcz, właśnie w tym kolorze.
Pani Moniko, ale gdzie ja, a Pani?
Ale on jest taki naprawdę duży…
boooszeee, póóóźniej do niej doszło, że zabrzmiało to raczej tak, jakby pani Kasia była gruba…, 🤦♀️W każdym razie sąsiadka odpowiedziała jeszcze:
Ale, Pani Moniko, ja ubieram się tak raczej na sportowo, 😉.
I w tym momencie Mała Mi pomyślała, że przecież ten płaszcz wcale nie jest jakiś mega elegancki, jest taki właśnie coś a`la sportowy bardziej. Jak wróciła do domu, to pomyślała, że jak już sąsiadka wejdzie do góry, to ona go jej pokarze. I uczyniła tak, jak zakładała. Usłyszała pod drzwiami jej synka Marcelka i zapytała go, czy mama jest w domu, ten, że owszem. I wtedy pokazała ona pani Kasi ten płaszcz, a ta do niej:
Ale ja to raczej noszę krótsze te kurtki… Jest bardzo ładna, a Pani jej nie chce, Pani Moniko?
Ja już mam jeden płaszcz na zimę…
Ja również mam 2!
Lecz ja niestety nie przepadam za kolorem czarnym… A naprawdę nie mam komu ją oddać.
A Marcelek wtedy do niej, że może sprzedać go na Vinted 🙂 Pani Kasia dodała:
No właśnie! To jest bardzo dobry pomysł, bo ta kurtka/ płaszcz jest bardzo ładna i mogłaby Pani sobie jeszcze zarobić. Ma Pani konto na tej platformie? Bo wystarczyłoby tam wstawić wtedy jedynie zdjęcie tego płaszcza.
No właśnie nie mam konta. I nawet nie umiem go założyć… Pomogłaby mi w tym kiedyś Pani?
Tak, chętnie Pani pomogę, to nie jest wcale trudne. Tylko nie dzisiaj…
Oczywiście, że nie dziś.
A rzekła tak, ponieważ wciąż miała bałagan na chacie, hehe, więc tak naprawdę się ucieszyła z takiej odpowiedzi sąsiadki, 🤭.
~~~//~~~
Jednak, obecnie mamy NIEDZIELĘ, 09.XI.25, a ona właśnie założyła sobie tam sama konto jednak!
~~~//~~~
- MARTA /FRYCEK BLUZA vs ONA[m]:
DOCH TO OCZYWISTE, ŻE NIE CHCIAŁA, SKORO TOLD, ŻE ZOSTAWI TO DLA KLIENTEK… 🙄🙄🙄
[to opisaliśmy dokładniej dalej]&&&
17:04 – Mittagessen I MIŁOŚĆ BEZ PRZYMIARKI
🍀🍀POWINNAŚ SPOJRZEĆ NA SIEBIE TAK, JAK WIDZĄ CIĘ INNI 🍀🍀
21:35 – MYJĘ NACZYNIA I koche WasserI:Don’tWorryAboutAthing…IamGrateful/wróciłam i siadam do work i:FoundAlove ❤️
To wstawmy jeszcze tylko na koniec to, co w końcu odpisała Tobie na to wszystko Asia:
Monia, wszystko czytałam, po prostu wyjechałam do Wrocławia przez 18:00 by się nie spóźnić i miałam mieć wizytę o 19:50, ale doktor przyjął mnie dopiero o 21:30 [dużo pacjentów]. Do domu dotarłam po 23:00 dopiero i od razu musiałam się umawiać przez Internet szybko na [niestety drogie] badanie na piątek [rezonans brzucha].(…) Widziałam dzisiaj z samochodu tę dużą Pełnię, robiła wrażenie 🌕
Piszesz, że z tym Bypassingiem/Uzdrawianiem dziecka pomyślałaś, że może pogarszasz sytuację – ja właśnie nie wiem, bo nie jestem Tobą, tylko się obawiam czy u Ciebie te traumy nie stają się na powrót żywe i czy znów Cię nie ranią, kiedy je sobie wyobrażasz… ja nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale mam nadzieję, że Ty znasz i że czujesz, że jest lepiej po tych medytacjach 🩷
Jakbyś miała "jakieś stałe zajęcie" to myślę, że czułabyś się obciążona takim obowiązkiem [jak każdy człowiek – pracuje się, bo trzeba], a naprawdę masz już wiele na głowie 🩷
Jaki PIN podałaś komuś i po co?
A Ty jedynie jej napisałaś to:
Kochana, przepraszam, ale teraz nie mam siły, a właśnie odkryłam jeszcze to: Praca z wewnętrznym dzieckiem – proces wybaczania
A tak naprawdę to zostało już to wyjaśnione powyżej, 🤗.
(…)
Kochani, mamy już wieczór PIĄTKOWY, 07.XI.25, i naprawdę doskonale jesteśmy tego wszyscy świadomi, jaki mamy już teraz na tym blogu bałagan…😝🤦♀️😖 Lecz, moi drodzy, Małej Mi jest tu naprawdę trudno samej z tym wszystkim. Jednak nie będziemy pisać, iż ona nie daje sobie tu już rady! Bo wykonuje to wciąż jak niesamowity wręcz wojownik, choć upada niejednokrotnie, to wciąż powstaje i dalej robi, co powinna!
boooszeee, choć Wy mnie nie przeceniajcie! Bo czuję się od co najmniej kilku dni taka beznadziejna… Nic mi cholera nie wychodzi, wszystko robię, jak ostatnia niemal sierota… 
Najdroższa, więc myślę, że nadszedł ten czas, Twojej własnej "spowiedzi" i jak zaczniesz wszystko z siebie "wyrzucać" to, co jeszcze pamiętasz, to zobaczysz, iż mamy tu rację, sądząc, że jesteś KIMŚ NAPRAWDĘ WIELKIM!
Kurczę, tylko teraz już znowu nie wiem, czy mam na to siłę…
To zacznijmy po malutku, drobnymi kroczkami, przecież Ty dobrze o tym wiesz, że Rome wasn’t built in a day! A w ogóle to przecież już dawno wpadłyśmy na taki pomysł, aby do tego pudełeczka, które otrzymałaś kiedyś od Angie, abyśmy teraz wymieniły te karteczki w nim na bardziej aktualne, bo właśnie w ten sposób udałoby się nam uczynić choćby to, o czym opowiada ta ilustracja:
Oczywiście, że to byłoby najlepszym sposobem obecnie, gdyż przecież Ty najdroższa niemal zawsze postępowałaś w ten sposób [jak ci inni]:
Więc zacznijmy proszę tu i teraz.
53:26,25
Jedyne, co może teraz dałabym jeszcze radę zrobić, to… opublikować te moje dzisiejsze zapiski z dzisiejszego @[PIĄTEK, 07.XI.25]:
1:07 – open window I WC
1:25 – Powerful TRUST & SURRENDER, Release Control and Align with DIVINE Energy
6:30 – przerażona wszystkim wieder… I noch jakiś strange dream, że war gdzieś na zagranicznej wycieczce z pipul w moim alter i czułam się jak jakiś alien, różne stoiska z jedzeniem z różnych krajów… Ja sass przy generalnie nie aż tak gut tym Essen, but am Ende poszłam się przejść po innych stoiskach i był taki moment, że bym się zgubiła…But for luck see część pipul stamtąd wracając…dźwigam ciężki bag [zakupiony tam also, od którego rączka się oderwała…🤦♀️]
6:50 – first PW*, but mnie męczy,
* POWER WALK
so MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE/ DOCH: 6:54: 18min, bo chcę leżeć skulona [LI ]
Właśnie, jak generalnie często, słucham sobie "mojej starszej sister", 😉, której słowa mnie zawsze "podnoszą", 🤗
18 minutowa medytacja terapeutyczna, która da Ci wsparcie i ukojenie
Po tym zaś Mała Mi wciąż nie czuła się najlepiej i miała nadal ochotę poleżeć sobie tak właśnie "skulona", jak dziecko. Lecz szukając dla siebie ponownie jakiegoś ratunku, wpadła na pomysł, że:
boooszeee, musiałam sobie jeszcze to włączyć, by "moja Erika" mi przypomniała, że przecież już przez tyyyle przeszłam i to wytrwałam, że teraz również dam sobie radę… Dobrze wiem, że moje zachowanie, przypomina teraz małego dzieciaka… Ale, szczerze mówiąc, mam to gdzieś! Po prostu jeszcze tego potrzebowałam i kompletnie się tego nie wstydzę!
You Will Overcome! | A Message For You/ Erika Enriquez
A tak naprawdę to nagranie pokazało się Tobie jeszcze poprzedniego dnia, kiedy ponownie bardzo zmęczona położyłaś się wcześniej, czym również podzieliłaś się na LI:
Nie położyłam się jeszcze spać, choć już jestem w piżamie + mam też właściwie wszystko tu przygotowane i…dokładnie teraz ta wiadomość do mnie "przyszła..."
7:22 – Bypassing/ wybaczanie/ Powerful TRUST &SURRENDER
8:53 – CHCE MI SIĘ SOOO CRY/ na FB udostępniłam Walkiewicza Short: NIE MIESZKAJ Z RODZICAMI I OPUŚCIŁAM GRUPĘ MEDYTACJE KSIĘŻYCOWE or sth like that
9- BeholdTheLight, a ja nie wiem, what to do…
NIE! STOP! NIE WIEM, ALE SIĘ DOWIEM, GLEICH LUKNĘ NA MY KOMÓRKOWĄ LISTĘ "TO DO" I JAK ZWYKLE PODNIOSĘ SIĘ I ZACZNĘ TO ROBIĆ!
❤️❤️❤️ Wstałam/zdjęłam pranie/ODNALAZŁAM ZETTEL Z OPŁATĄ NA LISTOPAD/OPRÓŻNIŁAM POJEMNIK Z ALTES MEHL,KTÓRĄ WYWALIŁAM, by mieć Platz na inne things!/
10:35 – MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE weiter i GUA SHA I NEUROLOG.M. dazu
≈11:20 -☕,Haferflocken mit … i Schocko from Asia i SS.:Sekretne nawyki… *
boooszeee TO NIE JEST ABSOLUTNIE O MNIE "ON" OPOWIADA TU CHYBA O KOBIECIE, KTÓRĄ CHCIAŁBY MIEĆ PRZY SWOIM BOKU, ALE KURWA…, TO NIE JA!!!!
A teraz to check i see po ang. tytuł: The Secret Habits of Highly Intelligent Women | Life-Changing Motivation by Simon Sinek
So przełączam na: RÓŻNE SMAKI MIŁOŚCI*
* RÓŻNE SMAKI MIŁOŚCI (2018 HD) / “Cooking with Love” reż.: Jem Garrard
❤️❤️❤️ wieder 50PLN OD JAROSŁAWA na my zrzutkę
❤️❤️❤️11:51 – skończyłam call z Kamyczkiem = ŻYCZYŁAM MU ALL THE BEST (40lat, mum u niego)
12:08 – WC I:IstillHaven’tFound/
❤️❤️❤️ WRITE TO MARTA/PRIVE:
~~~//~~~
&&&udostępnimy tu wszystko, aby nie było takie wycięte i aby było dobrze zrozumiane:
Śr, 07:26
Hejka Marta, wiesz co jednak uświadomiłaś mi kolejną rzecz: że przecież mogę sobie chodzić po domu w tej ciepłej bluzie, boooszeee why ja sama o tym nie pomyślałam
Także jednak po nią przyjadę I przepraszam za takie zamieszanie ![]()
![]()
![]()
Śr, 13:56 Marta
No i słusznie, fajna bluza, bezsensu rozdawać
Czw., 08:21
Super, że również tak myślisz
A [jak już włączysz WiFi
] to napisz mi please, od której godziny masz dziś otwarte, bo ja na 9:45 mam stomatologa [powtórne leczenie kanałowe ![]()
![]()
![]()
], więc później bym chętnie po tę bluzę przyjechała. Daj proszę znać, bo pamiętam, że w sobotę lecicie do Hiszpanii ![]()
Czw., 22:24 Marta
Sorki, dopiero odczytałam. Mogłaś dzwonić… jutro jestem od 12:30 do 16
Pt, 12:14
Dzięki Marta za feedback, tak właśnie myślałam, że przed wyjazdem nie masz za bardzo czasu, ale w takim razie dziś po tę bluzę przyjadę. Do zobaczenia ![]()
~~~//~~~
TheArtOfLettingGo [LI]*
* Fia – The Art Of Letting Go (studioversion)
12:58 – z kijkami Müll I to PRIVE:13 i:13:04 – w11to Strzyża i BeholdTheLight
58:37,40
Tu Mała Mi przed pójściem na przystanek i dojazdem po tę swoją bluzę, wyniosła jeszcze śmieci. Jednak była już na tym przystanku jakieś 10min. wcześniej, a że dostrzegła, iż za 4 min. będzie inny tramwaj, nr 11, więc pomimo, że ten nie dojeżdża wcale tak blisko tego fryzjera…., postanowiła wsiąść.
A wyobraźcie sobie, że musiała wysiąść aż 5 przystanków wcześniej [wtedy jednak nie zdawała sobie sprawy, ile to tych stacji po drodze jest. Lecz wówczas pomyślała sobie tylko, że kurczę, w końcu jest z kijkami to się przejdzie dla zdrowia, bo już dawno przecież żadnej gimnastyki w domu nie wykonuje, 🤭] A tu, kochani wstawimy jeszcze to, co pisała o tym do swojej Asi:
Ok, kochana, gleich wysiadam, bo wlazłam we wcześniejszy tram, który aż tam nie dojeżdża, bo se dachte, że doch się przejdę z kijkami. A now leci: PRAYER.
Tak naprawdę, kochani, to Mała Mi niemal, co chwilę słyszała właśnie jakąś wspierającą znowu muzykę, jakby to ponownie było jej pokazywane/ mówione/ śpiewane, że jednak dobrze robi… Nie miała jedynie już czasu, by co chwilę stawać i zapisywać, jaka teraz leci piosenka, lecz zapamiętała znowu, iż z całą pewnością były też: Dear Me [You`ve Got This]/ Breathe in Love/ I love You
W dodatku, niemal przez cały czas/ przez całą tę drogę, mówiła do siebie, by doceniała to, co ma:
- ZDROWE I SPRAWNE NOGI
- KIJKI
- PIĘKNE 🌞 NA NIĄ ŚWIECIŁO, choć było bardzo zimno, to jednak ona cieszyła się z tego, że przecież jest w stanie SAMA CHODZIĆ!
Tu zaś z kolei jej dalsze zapiski z piątkowego @, gdy wracała już od tej fryzjerki z tą bluzą:
14:48 – w tramie 6 na Jaśkowej Dolinie…SŁUCHAM new SS. I wciąż chce mi się cry…
boooszeee, try to find, czy 6 kann man to UCK, a kobieta już wysiadła..
Wchodzę 🏡ok.15:29 i:ThingsAreChanging
15:55 – Mittagessen I:RÓŻNE SMAKI MIŁOŚCI*,≈16:08 -Ende of Essen
* RÓŻNE SMAKI MIŁOŚCI/ COOKING WITH LOVE, reż. Jem Garrard
Go myć naczynia i:blessThisMess/BetterTogether/ENOUGH/TheUniverseKnows/ThisIsWhy/…Breathe in love
16:44 – ☕ Cornflackes mit Joghurt, etwa 🍌,Nüsse,Mandeln I weiter:RÓŻNE SMAKI MIŁOŚCI…, 17:07 – Ende of ☕


PUKAŁ GOSTEK Z WIOSEK DZIECIĘCYCH I UCIESZYŁ SIĘ JAK TOLD, ŻE BARDZO SIĘ CIESZĘ I ŻE SŁYSZAŁAM… i jak told sth, że stwarzają im takie warunki, by dzieci zaczynały czuć się bezpiecznie mając nawet własnych Eltern i ja tak słucham i mówię, że chętnie bym pomogła, ale bardziej tak jakoś fizycznie [pomyślałam, że bardziej jakoś „obecnością” or pomocą w nauce or sth] ten, że niestety, ale akurat on zajmuje się zbiórką dla nich kasy, of course bezpośrednio na sth dla Kinder, nie dla niego!
Ende of movie I opublikowałam na LI
Now włącza mi się ten movie: She Returned to Her Hometown and Met Her First Love | Full Romance Movie, ale tego nie chce mi się oglądać, choć se dachte znowu coś SAMO PO ANG., 🤭
////
To teraz wstawmy tylko to, co napisałaś właśnie do Asi dziś [PIĄTEK, 07.XI.25] jeszcze o godz. 13:
Hej kochana, co u Ciebie? Teraz Tobie znowu trochę popiszę, PAMIĘTAJ PROSZĘ: NIE OCZEKUJĘ NAWET NIE TYLKO NATYCHMIASTOWEJ, BUT PO PROSTU ODPOWIEDZI. I just have to write this someone…
(…)
Mamy, moi drodzy SOBOTĘ, 08.XI.2025, godz. dokładnie 16:37. I musimy Wam przyznać, że nam samym wciąż nie za bardzo udaje się ogarniać to życie Małej Mi…
Oooo rany, to w takim razie poradzę sobie z tym sama! Doskonale o tym wiem, jak jest ciężko za tym wszystkim nadążać, 😉.
Kochanie, ale nie unoś się proszę tak szybko, gdyż my stwierdzamy jedynie fakty. Dlatego, zanim podamy tutaj, to, cóż dziś wykonywałaś, sprawdźmy najlepiej dokładnie od początku ponownie ten wpis, bo wiemy, że wczoraj robiłaś to przedzielnie, czego zresztą widoczny ślad tutaj zostawiłaś, 🤗.
Kurczę, ale nie wiem, czy to jest sens… [tzn. dobrze o tym wiem, że jest, 🤭], ale czy właśnie teraz, jak wydaje mi się, iż są jednak znacznie ważniejsze rzeczy tutaj! W razie co, wstawię tu po prostu jakąś dłuższą muzę i będę "dziergała" dalej. . Tak mi się bynajmniej na tu i teraz wydaje, lecz jak wiemy THINGS ARE CHANGING, 😜 
ŚWIAT JEST LUSTREM NASZEGO WNĘTRZA
10 Rzeczy Które MUSISZ po cichu WYELIMINOWAĆ ze Swojego Życia | Mądrość Buddyzmu Zen
No dobrze, kochanie, widzimy, że długość muzy już zmieniłaś, zatem zabieraj się proszę za swoje opowiadanie, 🤗.
To teraz i tu, zacznę chyba jednak od tych moich zapisków na dzisiejszym @, a jak tam nie ujęłam wszystkiego, to po prostu zacznę to nadrabiać, 😉.
A nie uważasz, najdroższa, że powinnaś jeszcze od czegoś innego zacząć, a mianowicie od tego filmiku: Why emotionally mature women are irresistible | Simon Sinek, który przecież oglądałaś jeszcze chyba jakoś wczoraj na wieczór/ przed spaniem…
Kochani, Mała Mi jest już niestety zmęczona, a nawet próbowaliśmy znaleźć, kiedy dokładnie oglądała ten właśnie film i w piątkowym jej @ nic tam nie widzimy niestety… Ale w takim razie uzupełnimy to my za nią, bo to będzie niesamowicie istotne dla tego wszystkiego, co się również dziś u niej działo.
Super, że chcecie mi w tym pomóc, ale teraz zapraszam Was na obiad, ponieważ prócz pierwszego późnego jednak posiłku, nic nie jedliśmy jeszcze. Tak więc do jedzonka, chyba ponownie włączę nam ten film, by wiedzieć, że zrobiłam tyle, ile tylko mogłam, aby zrozumieć go najlepiej, 🤗. A później oddaję Wam przede wszystkim "władzę" nad tym wpisem, lecz najpierw jedzonko!
1:04:18,95
/////
Zjedliśmy już, a oto jej kolejne "zapiski" z dzisiaj:
17:39 – mache warm Mittagessen I WC:SelfLove 🤗/IstillHaven’tFound/
17:48(?) Mache Mittagessen I 107 Afirmacji*
* Słuchaj codziennie 107 afirmacji. Przyciągaj miłość, obfitość i zbuduj poczucie własnej wartości.
17:55 – Mittagessen I:SS. Why emotionally… Dokładka of Rest i now pokazuje się next movie SS.:When a Man Hurts…
Jednak stwierdziła, że jedno po drugim to na jej głowę zdecydowanie za dużo i wyszła do ubikacji, a w tym czasie włączyła Spotify i leciało to:
WC i:PRAYER,18:41 sit to work I:Don’tWorryAboutAthing🤗/
Zatem…, moi drodzy proponuję, abyśmy zaczęli od tego jej komentarza, który zostawiła pod tym "filmem" [dodajmy tylko, że właśnie dziś go jeszcze uzupełniła potrzebnymi informacjami🤭]
Hmmm…🤔. This recording stopped me again/ drew me in(?) I don’t even know how else I can express this…🤷♀️. Maybe I’ll just say that here I once again heard words that had also appeared in my life…, like the fact that Lama Ole Nydhal once [when I was still a Buddhist] connected with me only with his head and… some time later gave me a refuge name. Perhaps he didn’t know my whole story at that time, but he certainly knew its most important part. Because after that, I received from him a refuge name that TOTALLY SURPRISED ME, namely Jewel Goddess,😮. Naturally, I NEVER even felt like some kind of Goddess, nor did I ever consider myself one, 🤷♀️
No dobrze, to mamy to! A teraz Wam musimy przyznać, że tak naprawdę ona znowu, wtedy już to czuła [nie potrafi tego nawet jakoś racjonalnie wytłumaczyć skąd…] Lecz najzwyczajniej w świecie słyszała tam wiele słów, które właściwie jej to uświadamiały coraz bardziej, iż to nagranie jest właśnie o niej samej! Np. było m.in. o tym, że sama musiała sobie poradzić z wszelkimi swoimi cieniami, przed którymi jednak nie uciekała [choć wiadomym jest, że było jej przykro/ ciężko, itp./itd.]
W dodatku wciąż o siebie "walczyła" i może nie od razu…, ale dzięki CIĘŻKIEJ pracy nad sobą, jaką wykonała [i nadal wykonuje!] stała się nie tylko własną największą przyjaciółką, która nauczyła się w końcu akceptować siebie taką jaką jest! Ale również nie poprzez to, co jej się przydarzyło, ale właśnie paradoksalnie DZIĘKI TYM WSZYSTKIM niejednokrotnie "trudnym i karkołomnym doświadczeniom",🙊🙉🙈, stała się bardziej empatyczną kobietą. Choć jej się wydaje, że akurat wrażliwa na innych to ona zawsze była. Lecz teraz zdecydowanie więcej się nauczyła o tym życiu/ tego życia, zatem jednocześnie stała się mądrzejsza!
I świadoma siebie, ale także innych. Ona naprawdę czuje więcej niż pozostali! Już dawno zresztą nie tylko to odczuwa, ale też niejednokrotnie WIDZI/ DOSTRZEGA, że jest jakby poziom wyżej… Ale też, tu spokojnie już możemy zacytować choćby jedynie część z tego, o czym tam mówi głos Simona:
TO LOVE HER IS TO STEP INTO A SPACE BUILD ON TRUTH…/ SHE ASK FOR PRESENCE NOT PERFORMANCE/ KNOWS (…)
Kochani, właśnie dostała przypomnienie o tym Webinarze: Pozbądź się zgarbionej sylwetki i wyglądaj pięknie, na który zapisała się wczorajszego wieczora. Zacznie się on o 20, więc zdążyła jeszcze wyskoczyć do ubikacji na siku, 🤭. Właśnie to sobie włączyła… i szczerze mówiąc już po 25minutach wyłączyła, bo stwierdziła, że to nie dla niej [naprawdę z różnych powodów, ale teraz nie ma ani siły, ani czasu, by to wymieniać]
No dobrze, kochanie, to znaczy, że dajesz nam jeszcze wolną rękę i będziemy tutaj pisać za Ciebie, to, co sami dostrzegliśmy, 😉.
Ok, więc dokańczamy to, co powyżej, nie pamiętamy już dobrze w jakim momencie tego nagrania to było, więc przechodzimy do tego:
[6:39] LOVE BECOMES A MEETING OF EQUALS, NOT A HEALING PROJECT.
Nie, przepraszam Was, ale ja już naprawdę nie dam rady, w końcu wczoraj, tfu, to było już przecież dzisiaj! Jak położyłam się spać, 🤦♀️🙈🙉🙊, bo:
2 – Świetlik to Powerful TRUST & SURRENDER…*
* I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy
1:08:57,10
Kochanie, rozumiemy doskonale! A jeszcze jakąś godzinę temu pojawiło się kolejne nagranie: Learn How To Become A Smart Woman With 7 Principles – Simon Sinek Powerful Motivational Speech. A Ty najdroższa nie jesteś po prostu w stanie za nim/ za tym nadążać! I jak np. jeszcze właśnie dziś, jak wyszłaś sobie na te kijki i dostrzegłaś to właśnie jego nagranie [teraz wstawimy dokładny dzisiejszy zapisek z Twojego @]:
13:45 – z kijkami I:BetterTogether/ShadyGrove/dolinka I: STWÓRZ SIEBIE NA NOWO*/4x SROCZKA/2x✈️
* STWÓRZ SIEBIE NA NOWO – Jedyny film którego potrzebujesz w 2025r. | Joe Dispenza po Polsku
kaufte in Lidl alles, was wollte/ ❤️❤️❤️nim wyszłam sah NEW MOVIE OF SS= ZAMIERZAM WATCH DO ☕
Nie, ja naprawdę nie mam już siły… A ten Simon przecież z tym swoim ADHD mnie jeszcze niemal przytłacza… Ja nie potrafię [ale też nie umiem…] tak szybko, jak i on na wszystko reagować,🤦♀️.
Tak, najdroższa, dobrze o tym wiemy. Ale teraz mamy dla Ciebie taką refleksję…. Nie odpowiadaj natychmiast [jakby to z pewnością uczynił Simon,😉]. Lecz po prostu się nad tym na spokojnie zastanów… Damy Ci tu kilka takich niemal autorefleksyjnych zagadnień/ pytań:
- czy taka szybka reakcja na wszystko jest najlepsza? Czy wtedy mogłabyś uważać siebie za taką dojrzałą i mądrą kobietę?
- oczywistym jest, iż Twój organizm, po tym, czego doświadczyłaś, wciąż ma z tym problemy, co pokazałaś już jednak wobec swojej rodzicielki nie raz…, 🤷♀️ Lecz akurat Ty nieustannie nad tym pracujesz i robisz to wciąż sama! Prowadzisz tzw. własną
autoterapię, choćby od momentu, gdy założyłaś ten blog! - i czy wówczas mogłabyś w ogóle podejrzewać, że jesteś kompletna i niczego Tobie nie potrzeba? Przecież Ty nieustannie próbujesz się czegoś uczyć i dopełniać swoje jeszcze jednak
niedociągnięcia i braki, z którymi po części już się pogodziłaś, ooo czekaj to teraz jest wspaniały moment, abyśmy zaczęli cytować to, co sobie od teraz już każdej nocy słuchasz: I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy
No dobrze, może zajmiemy się tym jutro… Lub kiedyś później, bo przecież jutro chciałaś udać się w końcu na ten cmentarz, by zapalić znicz w intencji tych "zagubionych dusz": Twojego ex męża i również byłej przyjaciółki!

1:12:29,01
(…)
Najdroższa wykonałaś już tu NAPRAWDĘ MEGA OGROMNĄ PRACĘ, tylko w tym właśnie wpisie! Wciąż pokazujesz, jaką Ty jesteś niesamowicie dzielną kobietą. Jednak teraz skupmy się na dniu dzisiejszym, którym jest PONIEDZIAŁEK, 10.XI.2025, ponieważ wciąż widzimy, jak Ty się czujesz, zatem zaczniemy opowiadanie najpierw my [licząc na to, iż Ty sama także zabierzesz głos]. Tak więc najlepszym będzie wstawienie tutaj tych Twoich dzisiejszych zapisków z @, które wyglądają tak:
00:25 – Świetlik to TRUST & FAITH IN THE DIVINE PLAN *
* I Am Affirmations: TRUST & FAITH in the Divine Plan! Sleep NOW Everything is Working Out For You!
3:23 – open window I WC
3:50 – TRUST & FAITH…
🍀🍀🍀I AM REALISING MY PAST &…(…)/ I DON’T HAVE TO KNOW EVERYTHING
8:27 – odsłaniam window I WC
9:01 – PracticeMakesProgres, leżę w Bett I słucham still TRUST & FAITH…
10:01 – 18min x2, bo nie mam Kraft i wieder chce mi się cry
10:53 – Powerful TRUST &SURRENDER * (komp się rozładował…)
* I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy
14 (!) Wstaję open window I WC, nędzna Wetter,first Thought:czuję się so, bo doch weekend in Elbląg, BUT STIMMT NICHT!
1:13:44,86
No dobrze, najdroższa, ale spójrz tylko, cóż Ty pomimo wszystko, pomimo tego, że pozostały już tylko 2 dni do Twojego Regelblutung, cóż zaczęłaś wykonywać! Co ponownie oznaczyłaś wspaniale wręcz tymi ❤️❤️❤️
❤️❤️❤️ ROZŁOŻYŁAM ARZNEIMITTEL/POMYŁAM NACZYNIA/LEINSAMEN GEGESSEN/GESICHT MIT PETERSILIESWASSER/ARZNEIMITTEL GENOMMEN/GRÜNERTEE GEMACHT
A zaznaczyć tu jeszcze trzeba istotną rzecz, iż akurat Ty nie masz ŻADNYCH OBJAWÓW W TRAKCIE krwawienia, za to zawsze wcześniej odczuwasz wręcz anormalne zmęczenie, do tego nawet stopnia, że chce się Tobie wówczas płakać, o czym zresztą zdążyłaś poinformować na LI w komentarzu pod publikacją następującej kobiety Malwina Albińska, która udostępniła wpis zatytułowany:
Wiesz, że Twoje myśli mają super moc? ⁉️
To, co mówisz o sobie w myślach, potrafi dodać Ci odwagi – albo Ci ją po prostu odebrać.
Jak często zdarza Ci się pomyśleć, że nie dasz rady, że czegoś nie potrafisz, albo że się nie nadajesz?
A przecież wystarczy jedna dobra myśl żeby zmienić nastawienie albo nawet cały Twój dzień!
A jeśli się Ciebie zapytam:
Gdzie byłeś 5 lat temu, a gdzie jesteś dziś?
Ile razy wątpiłeś, a mimo to robiłeś krok do przodu – bez pewności, że się uda i bez idealnego planu?
I spójrz – gdzie jesteś dzisiaj. 😊
Właśnie tak budujesz wiarę w siebie – nie w wielkich momentach, tylko w codziennych myślach i nastawieniu, które sam wybierasz każdego dnia.
Bo to nie samopoczucie wpływa na Twój sposób myślenia, ale właśnie sposób myślenia wpływa na Twoje samopoczucie.
💡 Badania mówią, że każdego dnia masz od 12 000 do nawet 50 000 myśli.
Aż 80% z nich może mieć negatywny charakter! 😳
Pozwalasz im bulgotać w tle, często nieświadomie.
A przecież te myśli Cię nie definiują.
Przychodzą i odchodzą.
Ale mają super moc. I czas, żebyś zaczął z niej korzystać. 💪
Bo to, jak myślisz o sobie, wpływa na to, jak działasz – w pracy, w rozmowie Twoimi bliskimi, z przyjaciółmi, z dziećmi…
✨ Dlatego dziś mam do Ciebie prośbę:
⚪ Myśl o sobie z taką samą życzliwością, z jaką myślisz o innych.
⚪ Mów do siebie tak, jak do kogoś, komu naprawdę dobrze życzysz.
To naprawdę robi ogromną różnicę – przekonasz się sam.
Bo kiedy zaczynasz myśleć o sobie dobrze, zaczniesz też żyć odważniej, działać pewniej i ufać sobie bardziej.
A co jeśli okaże się, że gotowość i siła, której tak szukasz, od dawna jest w Tobie? 😊
Trzymam za Ciebie kciuki!
hasztag#growth hasztag#trustyourself hasztag#mindset hasztag#leadership hasztag#motivationAktywuj, aby wyświetlić większe zdjęcie,
/////
I Ty, kochana, pokazałaś właśnie już tylko poprzez ten komentarz, jaką Ty jesteś świadomą siebie osobą, która doskonale zdaje sobie z tego sprawę, że nasze myśli/ rozmowa ze sobą samym są tak niesamowicie ważne!
Ja nieustannie nad tym/nad sobą pracuję. Np.sytuacja dosłownie sprzed chwili obudziłam się i chciało mi się strasznie płakać, jednak wzięłam "Monię za rękę" i mówię: Najdroższa, masz również prawo, by tak się czuć! [a już szczególnie teraz, jak zbliża się Tobie okres: przecież zawsze przed nim odczuwasz tak potworne zmęczenie i w związku z tym również chce Ci się płakać 😉]. Jak jej to uświadomiłam, to wtedy już to trochę ją uspokoiło. Następnie wstałyśmy i zabrałyśmy się za to, co robimy właściwie każdego dnia od 23.IX.25, tj. Bypassing i UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA. No a poza tym pomyłyśmy już stertę naczyń,zrobiłyśmy i zjadłyśmy LEINSAMEN… [no ok.było tych czynności jednak więcej 🤭]
Ale najważniejsze: WCIĄŻ DBAMY O WŁASNE MYŚLI i naturalnie również wypowiadamy do siebie wspierające słowa! Nawet wtedy…, a może właśnie PRZEDE WSZYSTKIM W TYCH MOMENTACH, GDY WCALE NIE CZUJEMY SIĘ DOBRZE.
Ponieważ już dawno się nauczyłam, aby być dla siebie zawsze łagodną,wyrozumiałą, a nade wszystko siebie kochać i traktować tak, jak najlepszą przyjaciółkę ♥️
A zamieszczona tu fotka, pochodzi jeszcze z wczorajszego dnia, kiedy to wciąż świeciło u nas piękne 🌞
🌞🥰🌞14:40 Świetlik + JADEIT to Bypassing/UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA
15:29 – bereite Essen vor I:ThisIsWhy/…IstillHaven’tFound i wkładam kaszę do pudełeczek, by zamrozić
WAGA STILL DOESN’T WORK, BUT I MAKE TROZDEM „BARKI EXERCISES”😋
15:58 – Essen gemacht, but I have Lust auf ☕+ now…i:BetterTogether
16:26 -☕+ Haferflocken mit Wasser, BO KEINE 🥛,dazu 🍌🍎, Nüsse + Eis Almond i boooszeee…doch SS.:PRAWDZIWY powód…, 16:51 – Ende of ☕…boooszeee, I really don’t understand, WHY I WATCH THIS…
Teraz właśnie dostrzegła, iż tytuł ponownie widoczny jest po angielsku: The REAL Reason Men FEAR High-Value, High-Standards Women | Simon Sinek
JA NIE CHCĘ BYĆ, CHOLERA, JAKIMŚ „POSŁAŃCEM DOBRYCH WIEŚCI” DLA KOGOŚ, JA SAME NEED LOVE, REAL LOVE
ShadyGrove A MI SIĘ CHCE SOOO CRY/Breathe in love, macheSchwarzer Tee mit Garlic+ 🍋
17:28 – sit to work i: TheArtOfLettingGo/ LI/
❤️❤️❤️boooszeee WIEDER I [song z powyżej] & SS. [ Want to elevate your presentation skills?] na LI
Kochani, ale to, jak zwykle NIE WSZYSTKO, gdyż… Wstawimy to po prostu dalej i to, co zapisała sobie na @, ale również i to, co opublikowała na LI:
boooszeee AGAIN ME [Erika*] i SS. [Most public speaking coaches will tell you NOT to do this one thing.Simon is not like most public speaking coaches.]
A tu właśnie to, co opublikowała na tej platformie:
boooszeee, nie mogę wprost uwierzyć, jak to wszystko pojawia mi się w najbardziej odpowiednim czasie…
It’s Coming!!! | A Message For You/ Erika Enriquez
boooszeee, no cóż tu mogę powiedzieć jeszcze… Ok, będę próbowała od początku tego @, bo uważam, iż w nim zawarłam bardzo ważne informacje, bynajmniej dla mnie samej. A chciałam jeszcze tylko zobaczyć, o której położyłam się spać w niedzielę i… nie widzę tam żadnego zapisu o tym…
Zostaw już to, kochanie, tak jak mówiła Fia w tej piosence, którą udostępniłaś również na LI: Fia – The Art Of Letting Go i skoncentruj się na tym, aby przedstawić to nam najlepiej jak tylko potrafisz.
Kurczę, no dobrze, postaram się znowu, choć nie ukrywam, że mam już dość takie starania się o wszystko samej! No więc, zacznę chyba od tego, że jakoś ostatnio, po tym, gdy urywało mi tę medytację, którą byłam znowu tak zachwycona [I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy], jakoś ponownie wtedy włączyła mi się właśnie ta: I Am Affirmations: TRUST & FAITH in the Divine Plan! Sleep NOW Everything is Working Out For You!, która również bardzo mi się spodobała!
Właściwie to one obydwie są teraz jej ulubionymi! I nawet wczoraj zrobiła "mały kroczek" do tego, by to jakoś jeszcze bardziej uporządkować, a mianowicie w tym podfolderze NEW, dodała kolejny o nazwie TO SLEEP, w którym zamieściła dokładnie te medytacje [na początek]:
- I Am Affirmations: LET GO & TRUST Shift Your Reality BLACK SCREEN Everything Is Working Out For You!
- I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations. BLACK SCREEN While You Sleep
- I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy
- I Am Affirmations: TRUST & FAITH in the Divine Plan! Sleep NOW Everything is Working Out For You!
No dobrze, ale dajmy już jej dalej opowiadać, 🤗.
Tak więc, jak włączyłam sobie ją dalej, po powrocie z ubikacji, to próbowałam zapisywać to, co właśnie tak bardzo do mnie wpadało…, jednak, jak widać nie nadążałam, albo nie miałam już znowu siły, by to zapisywać… A jeszcze, jak się nie mylę chyba właśnie wtedy, jak wyszłam z komórką do ubikacji, to dostrzegłam pod moim ostatnim komentarzem pod którymś filmikiem tego SIMONA, polubienie chyba 5x❤️, pomyślałam sobie raaaanyyy super, ale później jak już wstałam, szukałam jaki to był filmik i dostrzegłam także w innych, u innych osób, taki sam komentarz… Więc wtedy już doszło do mnie, że to nie było wcale TYLKO dla mnie…
[Przed chwilką właśnie dostrzegła, że to wcale nie otrzymała 5 serduszek, tylko tam stoi informacja: użytkownik: @DiveforSucess_5 dodał ❤️…]
boooszeee, ona tu naprawdę nie nadąża wprost! Ten "SIMON" wciąż przesyła tu jakieś nowe filmiki, jakby niemal była tu nieustannie śledzona… I z jednej strony, nawet jej się to zawsze podobało, iż te jego reakcje oznaczałyby przecież, że "on" ją również tu na bieżąco czyta… Jednak, kochani, właściwie tego wszystkiego jest zbyt wiele, jak na jej głowę… Ona przecież nie zdąży nawet czegoś, co już zaczęła, skończyć, a pojawia się wciąż "on"…
Przed chwilką już będąc w ubikacji, dostrzegła [czytając własny TEN wpis], iż ten swój komentarz zostawiła pod tym nagraniem: Why emotionally mature women are irresistible | Simon Sinek, a teraz dostrzegła jeszcze kolejne: 4 Ways God Introduces Every Woman to Her Soulmate | Simon Sinek. W dodatku wciąż chce jej się coś słodkiego… ‚
I choć zaczęła już pić SOK Z BURAKA Z JABŁKIEM, który sobie również kiedyś zakupiła, to nadal ma ochotę… na coś jeszcze… Zrezygnowała wprawdzie z 2giej ☕, bo jedną już piła przecież do pierwszego posiłku, który jadła o godz. 16:26… Lecz, kochani, stwierdziła, że no trudno, ale właśnie teraz do kolejnego loda [na którego ma dużą ochotę!], zrobi sobie kolejną!
/////
Kochani, wypiła właśnie tę kawę, tzn. dokładny i czas, który sobie zapisała, jak i to, co do tego jeszcze sobie włączyła, zapisała ponownie na swoim @
boooszeee, machte se 2☕19:57(!) I leci:AllTheLoveInTheWorld
20- 2ga☕ + Eis Almond i SS. : 4 WAYS…, 20:14 – Ende of ☕
Moi drodzy, włączyła sobie jeszcze to nagranie, bo zawsze próbuje się jeszcze doszukiwać jakichś wskazówek dla siebie z tego, choć ostatnie filmiki z tego kanału, jedynie zaczynała, bo wciąż coś ją tam drażniło/ dołowało itp.
Powiemy Wam jedynie, do jakich wniosków ona doszła po właśnie obejrzeniu dzisiejszego nagrania: że to musi jakiś psycholog/ terapeuta wymyślać, który właśnie także wierzy w Boga i próbuje ich jakoś razem "zeswatać"…, 🤭. Gdyż ona naprawdę nieustannie w tych nagraniach zauważa co najmniej kilka powiązań do niej… Lecz teraz już czuje się naprawdę wyczerpana i ponownie wydaje jej się, że nie do końca jednak rozumiana…
Tak, gdyż… przecież, do cholery, ja naprawdę nie jest całkiem zdrową/ normalną kobietą! Ogromnie wiele przeszłam, lecz niemal KAŻDEGO DNIA PRACUJE NAD SOBĄ nad uzdrawianiem tego wszystkiego…, czym zresztą także podzieliłam się na tym LI, m.in. dokładnie w tym komentarzu z moim zdjęciem na kijkach. Ale teraz już nie mam na nic siły, ponownie czuję się wybita…
Ale… ponieważ wypiłam 2gą ☕tak późno… [choć tak serio, ona chyba na mnie nie działa w ten sposób, jak na wszystkich "zdrowych/ normalnych" ludzi,🤭], bo ja np. już teraz czuję jednak zmęczenie… Lecz, póki co, postaram się choć uczynić tu jeszcze coś pożytecznego na tym blogu. Nie jednak doszłam do wniosku, że chyba powinnam uzupełnić przede wszystkim tu dzisiejszy dzień [poniedziałek, 10.XI.25]…
Albo…, może jednak na dniu wczorajszym, ponieważ … z jego daty wyszła przecież MISTRZOWSKA 11!!!
Numerologiczna 11 to tzw. liczba mistrzowska, która charakteryzuje się wyjątkowo rozwiniętą intuicją oraz duchowym zrozumieniem. Posiada wręcz nadprzyrodzone zdolności (objawiające się na różne sposoby), zwiększoną wrażliwość, a także empatię i naturalną inteligencję. Liczba ta symbolizuje również duchowy rozwój, głęboką inspirację oraz wewnętrzną mądrość. W numerologii, 11 jest uważana za liczbę o wysokiej wibracji, co czyni ją szczególnie znaczącą. Liczba 11 jest symbolem ogromnej mocy – zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Ponadto jest to pierwsza ze wszystkich liczb mistrzowskich. Można powiedzieć, że jest ona ich fundamentem.
https://astroweb.pl/numerologiczna-11.php
boooszeee, jednak, kochani wróciła jeszcze do tego filmiku, który oglądała właśnie do kawy i teraz, jak tylko dostrzegła tych 2 ludzi/ mężczyznę i kobietę stojących do siebie tyłem i… widząc tego mężczyznę z wystającym brzuchem, od razu pomyślała o… sobie, buhaha, 🤭. To była oczywiście jedna z jej myśli, które pojawiły się w jej głowie, kolejna to, że ona zdecydowanie nie chciałaby być z kimś, kto właśnie tak wygląda! Choć oczywiście wygląd nigdy nie był dla niej najważniejszy, jednak myśli sobie, że przecież cholerka, sama stara się o siebie, jak tylko może… No ok, nie zawsze jej to tak dobrze wychodzi, jak choćby dzisiaj, ale…
Właśnie, najdroższa, to, może jednak zacznij dokańczać o tym dzisiejszym dniu, to, czego jednak nie udało się Tobie jeszcze zrobić. Bo powiem Tobie, że ponownie patrzyliśmy na Ciebie niemal z zachwytem, jak Ty cudownie potrafisz słuchać siebie i tego, co mówi do Ciebie ewidentnie Twoje ciało!
Ok, niech będzie, więc kończę to, co tu i teraz, a resztą zajmę się kiedy indziej! Zatem wciąż czułam, że jednak nie mam siły…, co nawet doskonale oznaczyłam zapisując to:
10:01 – 18min x2, bo nie mam Kraft i wieder chce mi się cry
W dodatku tu doskonale pokazałaś ponownie, że dobrze siebie znasz i wiedziałaś już, że nie będziesz miała nawet siły, by przewrócić się na plecy, by móc wykonać ten Bypassing, więc w pierwszej kolejności włączyłaś sobie właśnie swoją starszą sister, 😉. Gdyż dosłownie TA MEDYTACJA i Ciebie bardzo uspokaja i przynosi takie nawet pewne ukojenie/ zrozumienie. Zresztą nawet zawiera ona już to wszystko w swojej nazwie: 18 minutowa medytacja terapeutyczna, która da Ci wsparcie i ukojenie
Tak, ona naprawdę przynosi mi dosłownie wsparcie i ukojenie, do tego nawet stopnia, że włączyłam ją sobie aż chyba 2 razy, bo wciąż czułam w sobie taki anormalny niemal ciężar + chciało mi się strasznie płakać… Następnie jednak włączyłam sobie ponownie to: Powerful TRUST &SURRENDER…, jednak, ponieważ odłączyłam już przedłużacz, to komp mi padł… I jedyne, co pamiętam, że leżałam wtedy i wciąż błagałam Siły Wyższe o pomoc/ wsparcie…
Tak, najdroższa i zasnęłaś jeszcze dalej, jak dziecko…, bo obudziłaś się dopiero ok. godz.14! Jednak pozwoliłaś sobie na to, ponieważ uznałaś, że skoro Monia w Tobie jest tak wyczerpana [wciąż nie bardzo wiedząc skąd…] To już nawet tego nie podważałaś, tylko uznałaś, że tej Małej dziewczynce w Tobie, która już tyyyleee musiała przetrwać, po prostu się należy= zauważ, kochana, iż zachowałaś się już znowu, jak jej dorosły, dojrzały, kochający rodzic!
Owszem, naprawdę bardzo staram się być dla niej/ dla siebie zawsze taka właśnie wyrozumiała. A jak jeszcze tylko dostrzegłam tę nienajlepszą jednak pogodę… To jakoś bardziej się uspokoiłam, jednak wciąż była we mnie taka myśl, że z pewnością tak właśnie się czuję, ponieważ weekend spędziłam w Elblągu… boooszeee, ale za chwilę zdałam sobie sprawę, że przecież nie! Bo całą chyba niedzielę spędziłam w domu…
Tak właśnie było, kochanie! Ale przypomnij sobie tylko, co napisałaś sobie tego dnia w @:
12:07 -❤️❤️❤️ZADZWONIŁAM DO MOJEJ PRZEKOCHANEJ OMY I Z NIĄ TALK FAST 16min, a w tle:1111Hz Spiritual Hug of Angel *
* 1111Hz. Spiritual Hug of Angel. Unconditional love of Guardian Angels. Make Your Wish Come True.
////
Kochani, właśnie zdążyła wrócić z kuchni, gdzie wstawiwszy wodę na herbatkę na noc, zaczęła, jak to ona zwykle, myć naczynia, ponieważ ta kobieta, zawsze stara się robić to, co tylko może, by nie marnować na nic czasu… Oczywiście nie zawsze ma na to ochotę i również daje sobie do tego prawo wtedy! Jednak, moi drodzy, tu ponownie przyszła jej na myśl, jej własna mega dzielna babcia. Do której zadzwoniła właśnie jeszcze dokładnie wczoraj i… szczerze mówiąc była z siebie bardzo dumna ponownie, że tak wspaniale to wyszło! A właściwie ona sama się do tego przygotowała, jak zwykle, zresztą, 🤗.
To najdroższa, najlepiej może opowiedz jeszcze o tym, Ty sama, jak to było właśnie wczoraj, jak wspaniale to zorganizowałaś, 
No więc tak sobie pomyślałam, że już dawno z moją kochaną babcią jednak nie rozmawiałam… Zatem wciąż jeszcze po porannym Bypassing’u powtarzałam sobie, by tylko nie zapomnieć to stwierdzenie "NA OPKA", bo bardzo chciałam jeszcze o tym jej powiedzie, hehe, że tak mnie to rozbawiło, jak sobie o tym przypomniałam. A tak naprawdę, prócz tego, zapisałam sobie jeszcze na karteczce takie hasła:
- gestern 🌞
- dziś prasowanie
- modlitwa
I dalej pomyślałam, że to już może jakoś pójdzie samo… Choć doskonale o tym wiem, że moja babcia nie dosłyszy, a szczególnie, jak ja zaczynam mówić tak szybko… To ona wtedy nawet to słyszę, czy raczej widzę oczami wyobraźni, jak próbuje się długo wsłuchiwać w to, o czym mówię, po czym i tak to przekręca i rozumie, tylko troszkę, 😉. Ale już to po prostu wiem i to zaakceptowałam.
Lecz teraz przejdź może do tego, o czym rzeczywiście rozmawiałyście.
Tak masz rację, zatem powiem tak, wiedziałam, że moja babcia odczuwa ogromny ból nóg, bioder i ledwo może chodzić. Ale byłam również świadoma tego, że jak jej powiem, iż rozmawiałam z Bogiem i Aniołami, prosząc ich, by zabrali od niej jak najwięcej tego bólu i pozostawili jedynie tyle, by była w stanie go znosić.. To pomyślałam, że uzna, tak, jak i moja rodziciela na początku, gdy jej w ten sposób właśnie rzekłam, że chyba jednak z tą moją głową nie do końca jest dobrze, 🤣😜🤭.
Więc już powiedziałam to po ichniemu, czyli, że modliłam się za nią i dalej już powiedziałam wprost, prawie, że to samo, co powyżej, lecz użyłam tu stwierdzenia: prosiłam Boga i Anioły...[a reszta bez zmian] I prócz tego, że babcia jest naprawdę MEGA DZIELNA, bo wciąż robi sama tak wiele, a nawet czasem i wyjdzie sama do kościoła, a nawet i do sklepu. To odpowiedziała mi, że jak jeszcze w piątek nie spała prawie całą noc, bo czuła taki ogromny ból, to właśnie od soboty już czuje się zdecydowanie lepiej, a dziś, czyli w niedzielę właśnie, nawet udała się do kościoła, który ma wprawdzie prawie że pod oknem, ale i tak, by tam dotrzeć, musi przejść dodatkowo po schodach.
A jak jeszcze wspomniałam o tym na opka, to się troszkę pośmiałyśmy, bo powiedziała mi, że tak nawet na wsi mówili, tzn. próbowałam jej wyjaśnić, że to pochodzi od niemieckiego słowa dziadek, czyli Opa właśnie, no ale teraz już nie pamiętam, czy mnie zrozumiała. W każdym razie, czułam się po rozmowie z nią naprawdę wspaniale i odczuwałam, iż ona sama także była ucieszona, że mogła mi trochę poopowiadać, 🤗.
Pamiętam, że jeszcze wysłałam jej to moje zdjęcie z soboty, kiedy byłam taka uśmiechnięta z tymi kijkami
kochani, właśnie weszła na fejsa, by zacytować to, co wysłała do swojej babci i… trafiła [przy okazji] na różne wspomnienia…, m.in.
Nie musisz być idealny, po prostu daj z siebie to, co najlepsze.
Ale też najlepszym dla niej okazało się to, co przeczytała tutaj, o tym jak dzieci postrzegają miłość:
Angela Fashion & Styl
„Zadano pytanie dzieciom w wieku od 4 do 8 lat: „Co oznacza Miłość?”:
„Gdy ktoś Cię kocha, sposób w jaki wypowiada Twoje imię jest inny. Po prostu wiesz, że Twoje imię jest w jego ustach bezpieczne.” Billy –4 lata
„Miłość jest wtedy gdy wychodzicie razem na kolację i oddajesz temu komuś większość swoich frytek bez żądania by oddał Ci swoje.” Chrissy –lat 6
„Miłość to, to co sprawia, że się uśmiechasz gdy jesteś zmęczony.” Terri –4 lata
„Miłość jest wtedy, gdy moja mama robi kawę dla mojego taty i bierze łyka zanim mu ją da, by sprawdzić czy dobrze smakuje.” Danny –lat 7
„Miłość jest gdy mówisz facetowi, że podoba Ci się jego koszulka, a on nosi ją potem codziennie.” Noelle –lat 7
„Gdy moja babcia dostała zapalenia stawów nie mogła więcej się schylać i malować sobie paznokci u nóg. Więc mój dziadek robi to za nią przez cały czas, nawet gdy jego ręce też dostały zapalenia stawów… To jest miłość.” Rebecca –8 lat
„Miłość jest wtedy, gdy pani widzi pana śmierdzącego i spoconego, i wciąż mówi, że jest przystojniejszy niż Brad Pitt.” Chris –lat 7
„Miłość jest wtedy, gdy Twój piesek liże Cię po twarzy nawet jeśli zostawiłeś go na cały dzień samego w domu.” Mary Ann –4 lata
„Miłość jest wtedy, gdy mama widzi tatę na toalecie i nie uważa, że to ohydne.” Mark –lat 6
„Naprawdę nie powinieneś mówić „Kocham Cię” jeśli tak nie myślisz. Ale jeśli tak myślisz, powinieneś mówić to często. Ludzie o tym zapominają.” Jessica –lat 8
Zwycięzcą jest 4-latek, którego sąsiadem jest starszy pan, który niedawno stracił żonę: Widząc jak straszy pan płacze, maluch poszedł do jego ogrodu, wspiął mu się na kolana, i po prostu tam siedział. Gdy jego mama zapytała, co powiedział sąsiadowi, maluch odpowiedział: „Nic, po prostu pomogłem mu płakać.”
~ Autor nieznany
No ok, tych zdjęć nie może tutaj dodać, ale za to wstawimy to, co wraz z nimi przesłała swojej kochanej babci:
Wraz z wczorajszymi fotkami przesyłam Ci moja kochana babciu MNÓÓÓSTWO 🌞i dobrej energii 🙌🙏🙌
boooszeeee, moi drodzy, wejście na tego fejsa… jest niemal jednoznacznie związane po prostu z jakąś niemożliwością wyjścia stamtąd… Ponieważ wciąż coś nowego tam się pojawia, 🤦♀️🙈🤷♀️Jednak, nie! My mówimy STOP! I ponieważ już jest późna jednak godzina, bo 23:15, to my… jeszcze przed spaniem, zabieramy się za jakieś jednak robienie tego, co mamy do zrobienia.
Nie, nie, nie! Już teraz jednak nie dam rady niczego więcej tutaj zrobić. A przecież wystarczająco siebie kocham i szanuję, by jeszcze tu siedzieć dłużej, tym bardziej, że wciąż mam na chacie nie porobionych tyyyluuu rzeczy, 🙈🙉🙊. I miałam niby zamiar, zabrać się za to dokładnie dziś… Ale, jak widać wciąż mi nie wyszło… Jednak wciąż pamiętam o tym, że tak właśnie mam często, iż nagle staję na nogi i robię, co powinnam!😜A poza tym jeszcze, naprawdę nauczyłam się już, nie wymagać od siebie zbyt wiele i dawać sobie do tego prawo, jak mi się coś nie chce, czy jak to akurat w moim przypadku rzeczywiście jest: NIE MAM NA COŚ SIŁY!
[rzym]
[nie]
