1:24:45
❤️: 17./18./19./21.XI.2025
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
boooszeee, moi drodzy, sami już nie wiemy nawet, jak i czym rozpocząć ten wpis… Jedyne, do jakiego wniosku doszliśmy, to to, iż jeszcze wczoraj [tak, gdyż pierwotnie myślała Mała Mi, że ten wpis właśnie opublikuje…] i wówczas już sobie pomyślała, że choć muzykę wybrała na wtedy dobrą...
Właśnie, [PIĄTEK, 21.XI.25] zdążyła ją zmienić, na tę, którą widzicie/ słyszycie. Wcześniej był to: Muzyka, Która Rozumie Niewyrażalny Smutek: Emocjonalny Instrumental na Pianino i Wiolonczelę i na tamtą chwilę wspaniale wręcz pasowała. Lecz obecnie i to wcale nie dlatego, że PIĄTEK, TYGODNIA KONIEC I POCZĄTEK, [Liroy – Impreza] 🤭
~~~//~~~
Kochani, boooszeee, spójrzcie, tylko jeszcze na to, na co ona teraz jeszcze natrafiła, gdy obliczyła jaka cyfra wychodzi z dzisiejszej daty i jest to 41, więc oczywiście pomyślała, że 5, czyli "jej cyfra numerologiczna". Jednak Mała Mi już dobrze o tym wie, że te podwójne liczby również istnieją [tak niesamowicie ucieszyło ją to, co tutaj szczególnie jeszcze pogrubiła, 😉]:
Anielskie liczby 41 wyłaniają się jako latarnia morska w naszej podróży, przeplatając duchowość, relacje i nasze dążenia do życia zawodowego. Jest to symbol, który łączy stabilność z nowymi początkami, prowadząc nas w kierunku pozytywnych zmian i osobistego spełnienia. Dodatkowo, Anielskie liczby 41 oznaczają początek znaczącego związku z bliźniaczym płomieniem, podkreślając tematy cierpliwości, wzrostu i transformacji w zależności od etapu związku. (…)
Anielskie liczby 41 niosą duchową częstotliwość, która rezonuje z osobistym rozwojem i manifestacją boskiego królestwa. Jest to latarnia zachęcająca do zaufania swoim zdolnościom i wsparcia planu wszechświata. Liczba ta mówi ci, że twoje myśli i działania są zgodne z twoim wyższym celem i jesteś prowadzony w kierunku wypełnienia swojej życiowej misji.
https://www.anahana.com/pl/angel-numbers/41-angel-number
boooszeee, kochani, ona już tu nie może znowu uwierzyć w to, co tu się dzieje…, gdyż dziś jeszcze obejrzała to nagranie: 6 Invisible Traits of Women with High Spiritual Intelligence | Simon Sinek Powerful Motivation, które po obejrzeniu skomentowała w taki "bezpieczny" oto sposób:
My gooodnesss I still have no idea, who are You [who’s talking this…] I constantly have the feeling that you already know so much about me [I don’t even know where from🤔] or maybe not exactly like that.. 🤭I’m really starting to worry that you’re not a human, but a bot, 🤦♀️🙈🤷♀️But despite my concerns, I still thank you for these words,❤️🙏 and I have to say that you are very persistent because you constantly encourage subscribing to this channel, 🤭😋
/////
(…) Anielski numer 41 zwykle oznacza, że twoje myśli mają bardzo dużą siłę sprawczą i energie do szybkiego manifestowania się w rzeczywistości. Dlatego powinieneś utrzymywać pozytywne spojrzenie na sprawy i optymistyczne podejście do życia. To sprawi, że będziesz przyciągał tylko to co „dobre” to twojego życia. Zaufaj sobie, swojej ciężkiej pracy i determinacji, które przyniosą ci oczekiwane rezultaty. Plany, w które włożysz swoją energie działania przyniosą ci spełnienie i sukces.
Anielski numer 41 niesie ze sobą przekaz o tym, że anioły asystują ci w tym, aby twoje wibracje wyrównały się i dopasowały do misji twojej duszy oraz celu życia. Zaufaj, że praca nad sobą którą wykonujesz teraz, jak i ta którą wykonałeś w przeszłości, zostanie ci wynagrodzona, jeżeli tylko będziesz podążał za swoim boskim celem/przeznaczeniem. Anielski numer 41 sugeruje, że Anioły są tuż obok ciebie, gotowe to tego by cię wspierać w twoich pragnieniach, życzeniach i pozytywnych myślach. Ta anielska wiadomość ma dać ci znak, abyś był bardzo świadomy swoich powtarzających się myśli, gdyż one kreują twoją rzeczywistość. Anioły radzą ci, abyś w tym momencie wybrał znaczące i przemyślane życzenia, które chcesz teraz urzeczywistnić i przyciągnąć do twojego życia. Twoje starania i silna wola oraz energie wsparcia płynące od twoich Aniołów przyniosą ci to, na co tak ciężko pracowałeś. Numer 41 jest także powiązany z anielskim numerem 5 (4+1=5).
https://www.cerestial.pl/anielski-numer-41-co-oznacza-numer-41-w-numerologii-anielskiej/
~~~//~~~
Lecz w rezultacie… Albo postaramy się odtworzyć to, co Mała Mi robiła i jak ten jej PONIEDZIAŁEK, 17.XI.2025, wyglądał:
NIE! Ja obecnie jestem już tak skonana wszystkim, że uważam, iż powinniśmy się tu i teraz zająć moim dzisiejszym dniem! A tamto udostępnimy innym razem.
Kochana moja, jesteś naprawdę niesamowitą kobietą! Która wspaniale wręcz potrafi o siebie zadbać! Bardzo mądrze i świadomie robisz, że chcesz koncentrować się przede wszystkim na swoim obecnym stanie, 🤗. Więc zacznijmy może od tego, co opublikowałaś na LI … Tylko rozpoczniemy chyba od końcówki, a mianowicie tego właśnie:
boooszeee, nie rozumiem tego na prawdę, co tu się dzieje…
Gdyż właśnie przed sekundą skończyłam pisać Asi o swoich smutkach, a dokładnie po tym ukazuje mi się to nagranie…
What I Love You Really Means – Keanu Reeves #shorts #love #relationship #inspiration
Kochanie, widzimy, jaka jesteś zmęczona… Więc pozwól zająć się nam tym za Ciebie, a Ty Skarbie sobie odpocznij… Po pierwsze ta muzyka wyraża przede wszystkim to, jak Ty się teraz czujesz! Ale przechodzimy do tego, o czym pisałaś powyżej, czyli, m.in. do Twojej konwersacji z Asią, której na samym początku wysłałaś to, co również opublikowałaś na LI:
Tajemnica Twojej Duszy: 5 Fundamentalnych Celów Istnienia #wysokiewibracje
////
boooszeeee, kochani, właśnie przed chwilką w to weszła i zaraz napisała do Asi następującą wiadomość:
kochana, doradź mi please, czy miałabym z tego skorzystać… Tu bym miała niby bezterminowo wsparcie, ale JA TAK BARDZO POTRZEBUJĘ FIZYCZNEJ OSOBY
Ale tak naprawdę ważniejsze jest również wszystko to, co działo się u niej do tej pory, tj. do godz. 19:43, dlatego też dzielimy się tą jej konwersacją.
Najpierw jednak jeszcze o godz. 00:41! wysłała koleżance to, co powyżej to o tych duszach [Tajemnica Twojej Duszy: 5 Fundamentalnych Celów Istnienia #wysokiewibracje] dalej było to, co przesłała dokładnie o godz. 13:09:
boooszeee, kochana, jestem przerażona tym, co się ze mną teraz dzieje…Właśnie wzięłam komórkę do ręki i widzę, że to już…13😲 a ja wciąż w Bett bez życia…
O godz. 14:31 Asia zaś jej odpowiedziała:
Może organizm domaga się odpoczynku, Kochana? 😘 Z tego, co piszesz to ciągle działasz, a jak nie działasz, to starasz się stawiać do działania [i samo takie staranie może być obciążające]… choć jak taki stan się przedłuża, to od razu przychodzi pytanie, czy to nie depresja i nie przydałoby się o tym pogadać z Twoją psychiatrą? [choć mówiłaś, że depresji nie masz, ale jednak takie zmęczenie jest jednym z jej objawów 💚
NIE! boooszeee, ale przecież dobrze wiecie, że najpierw miało jeszcze miejsce co innego, bo:
1 – Świetlik to TRUST & FAITH IN THE…
5:27 – open window I WC
5:40 – TRUST & FAITH…
❤️❤️❤️8:20 "UWOLNIŁAM" ZUPKĘ, 🤗
10:32,21
Tu wyjaśnimy, co miała na myśli z tym "uwalnianiem" tej zupy, 🤭. Otóż, wyobraźcie sobie, że chodziło tu o to, iż ta zupa stała cały czas w PLASTIKOWYM POJEMNICZKU [wyjętym z zamrażalnika] i nagle tak strasznie zaczęło ją to męczyć, że dlaczego ona nie pomyślała o tym wcześniej, aby tę zupę przelać z tego plastiku ["uwolnić", właśnie,😉] do jakiegoś garnuszka. I dlatego tak leżała i pomyślała znowu, że skoro może, a nawet powinna! wykonać to od razu, to wstaje teraz i robi to natychmiast!
8:27 – MEDYTACJA POWROTU DO SIEBIE🙌*
* Medytacja Powrotu do Siebie – na Trudna Czasy, Stres, Niepokój i Codzienną Higienę Umysłu/Małgorzata Mostowska
10- UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA** /Bypassing*** 19:25 – MEDYTACJA POWROTU DO SIEBIE *
** UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA – praca prowadzona, dr Izabela Kopaniszyn
*** Bypassing – UZDRAWIANIE TRAUMY (skuteczna metoda, najlepiej przed zaśnięciem)
Open Eyes erst o…13, 😲
❤️❤️❤️ WYPARZYŁAM KUBECZEK MENSTR.
14 – 1)MEDYTACJA POWROTU DO SIEBIE/DOCH: 2)MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE Umgekehrt, but 14:22 – na leżaku w 🌞 i właśnie now: MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE
Tu, z kolei ponownie czuła się jakby była jakaś "popaprana", gdyż nie bardzo wiedziała, co ma sobie włączyć i czego ma obecnie słuchać, co dałoby jej ulgę… itp. I właściwie wszystko opisała wspaniale powyżej, była pewna, że rozpocznie tą medytacją powrotu do siebie… Jednak za moment przełączyła na tę drugą [miłości i poznania siebie], po czym jednak i tak powróciła do tej pierwszej1), by jednak na koniec spocząć na leżaku, z twarzą w pięknym🌞, "karmiąc/napełniając swój umysł" tę drugą2) właśnie! 🤭
14:41 – wstaję do Essen I☕i:LOVE (FACESOUL)/DearMe (You’ve Got This)/HeavenIsHere/SelfLove [LI]
I zawsze, gdy tylko słyszy te piosenki, czuje, że Wszechświat wciąż poprzez nie z nią rozmawia, 😉
15:05 -☕, Haferflocken I: ŚWIĘTA NA ALASCE, 15:27 – Ende of ☕
❤️❤️❤️ boooszeee wieder I [WW] & SS na LI
MIŁOŚĆ MA SWOJĄ CENĘ/TRZEBA PODJĄĆ RYZYKO/ ODDAJESZ KOMUŚ❤️ I PROSISZ, BY GO STRZEGŁ…./
LOVE HAS ITS PRICE. YOU HAVE TO TAKE RISKS. YOU GIVE YOUR ❤️ TO SOMEONE & ASK THEM TO KEEP IT
ŚWIĘTA NA ALASCE/Christmas in Alaska, Kanada 2024 Reżyser: Dylan Pearce
16:48 – Ende of movie
AllTheLoveInTheWorld/TheUniverseKnows/ShadyGrove/IamWhatIam/Rooted/BetterTogether/PracticeMakesProgres/IloveYou
17:42 – Wrap mit smażoneEi + Szpinak I: JA,KTÓRY JESTEM 17:50 – DOCH:URATUJMY ŚWIĘTA, 18:09 – Ende of Essen
/////
To teraz wstawmy w końcu jeszcze tylko tę Twoją dzisiejszą [WTOREK, 18.XI.25] dalszą konwersację z Asią właśnie:
Kochana, boooszeee, dzielę się tym z Tobą, bo nie bardzo mam komu o tym pisać. A po prostu wiem, że Ty mnie rozumiesz.
A propos tego, co powyżej napisałam, to doskonałe wiem o tym, że wykonuję Masę rzeczy…Ale wciąż przytłacza mnie to, że…NADAL TRUDNO MI WŁASNEJ RODZICIELCE PRZYZNAĆ, ŻE MAM GENERALNIE BURDEL NA CHACIE I WCIĄŻ NIE POROBIONYCH TYYYLEEE THINGS [WAŻNYCH I PRIORYTETOWYCH (zwłaszcza „tzw. biurowych”), z którymi wciąż sobie nie radzę, bo się na tym nie znam, a niestety wiem, że co do niektórych rzeczy ona również…].
A jeszcze gorsze jest to, że wiem, że to ja powinnam jej obecnie pomagać… boooszeee, wiem, że to straszne, ale ja boję się Świąt Bożego Narodzenia teraz, bo wciąż czuję się za tak wiele rzeczy odpowiedzialna. A teraz nawet Kamyk jest niepełnosprawny [choć on oczywiście wciąż coś robi i tak postępuje i "działa", jakby był bardziej sprawny niż ja, 🤦♀️…]
Na święta prawdopodobnie znowu coś wykombinuje, by nie było go w domu, bo on bardzo nie lubi, jak robimy wigilię, czy jakiś dzień świąt u niego. A on sam nie jest w stanie dostać się bez pomocy drugiej osoby do innego mieszkania…
A wiesz, co ja now do? Skończyłam pić ☕i jeść Haferflocken i still watching [nie wiem znowu WHY…] ŚWIĘTA NA ALASCE boooszeee, właśnie SIKORECZKA siadła na poręczy mojego balkonu… Pomimo, że już jest raczej dark… Tak echt, to obudziłam się of course früher…but może uda mi się tym podzielić na blogu
Właściwie już to uczyniłaś!
Wiesz, to jest dla mnie naprawdę STRASZNE, że ja jestem taka zawsze w stosunku do mojej rodzicielki. boooszeee, właśnie przypomniało mi się, że chyba nawet miałam o tym sen… Że try to tell jej [jak zwykle,zresztą 🤦♀] o czymś, czego ona i tak nie jest w stanie zrozumieć… Why ja wciąż to robię? I próbuję wyjaśniać i się tłumaczyć, licząc na to, że ona mnie w końcu zrozumie???
Wiesz, co jest jeszcze dla mnie przerażające? Że ja po prostu widzę, że tak jak i ona sama NIE MAM WŁASNEGO ŻYCIA… Bo ja teraz, kur.. nie potrafię tak działać/postępować i myśleć, jak kiedyś…
Myślę, że Twoja mama bardzo dobrze wie, jak poważny miałaś wypadek i siłą rzeczy rozumie, że nie możesz jej pomagać [chyba nawet się tego nie domaga, nie ma pretensji?]… Inna sprawa, że rodzicom często się wydaje, że dziecko tylko "siedzi i nic nie robi" i to nawet mojej matce całe życie się tak wydaje, że skoro nie mam dzieci na wychowaniu, to pewnie tylko siedzę i oglądam jakieś głupoty na Internecie, a ja cały czas coś robię 😉.
To prawda, że tłumaczenia nic nie dają, często tylko mogą taką rodzicielkę zdenerwować albo zaboleć, a nieważne ile się powie, ona i tak nie zrozumie… za każdym razem jak coś mówiłam mojej matce [czego ona nie mogła pojąć], to potem żałowałam i właśnie chodzi o to, aby samemu dla siebie być rodzicem i SOBIE TO WSZYSTKO MÓWIĆ, nie jej…
Monia, co to właściwie znaczy że "nie masz własnego życia"? Że nie mieszka z Tobą chłop czy że nie masz pracy czy coś jeszcze innego?
Wszystko na raz…+ nie mam nawet żadnych planów na przyszłość… Czuję się jak ostatnia sierota…
Większość ludzi nie ma konkretnych planów na przyszłość, czekają "co przyniesie życie" – taka prawda i to nic złego 🩷
To było jeszcze o 16:57, następną rzecz, jaką napisałaś było o 18:12 to:
boooszeee, teraz oglądam właśnie: URATUJMY ŚWIĘTA… Tak naprawdę czuję się jeszcze z tego powodu nędznie, że…nie potrafię NIC ZAŁATWIĆ, jak na początku, gdy się tu wprowadziłam. Wtedy wszystko pięknie załatwiłam, nawet podstawowe meble, by nie musieć spać na podłodze i szafy na ciuchy, oraz piękne używane, ale MEGA KLIMATYCZNE KOMODY
A teraz wciąż nie mam wszystkich mebli, okna są ogromnie nieszczelne. A ja nie umiem już się tym teraz zająć, 🤦♀️. Nic mi się obecnie nie chce, I choć moja mama wciąż stara mi się pomagać na tyle, ile jest w stanie. To ja naprawdę czuję się wciąż tak cholernie odpowiedzialna za również nią… boooszeee, a wczoraj [chyba] obudziłam się wręcz przerażona i stwierdziłam, że MUSZĘ COŚ Z TYM DO…
Bardzo potrzebuję wyjazdu i tego, by ktoś mi powiedział, że… boooszeee chciałabym TYYYLEEE things napisać… Przede wszystkim potrzebuję kogoś/ partnera, by także się mną "zaopiekował" i podnosił, kiedy upadam i nie mam siły… boooszeee, a wiesz, że jak skończyłam pisać Tobie to pierwsze, to pokazało mi się nagranie z „Keanu Reeves”, a ja to almost crying, opublikowałam na LI…
Widzisz, też się na oknach nie znam, nie umiałabym Ci z oknem pomóc nawet jakbym tam była… oby tylko za zimno nie było i jakoś do wiosny dotrwać, a może jeszcze po drodze trafi się ktoś życzliwy, kto pomoże [nie znam się, a może można taki problem zgłosić w spółdzielni?] 🍀
Mebli masz tyle, ile trzeba do życia Monia – byłam, widziałam, wszystko, co potrzebne to jest 👍 Jeśli skombinujesz ich więcej, to będzie jeszcze lepiej, ale jest zupełnie wystarczająco. Meble często za darmo ludzie oddają na stronie OLX.pl [tylko najgorsze, że często chcą, aby samemu je zabrać i trzeba trafić na osobę, która odda i jeszcze dostarczy].
Ewidentnie przydałaby Ci się jakaś pomoc kogoś, kto by Ci pomagał jakoś ułożyć dzień/prowadzić dzień krok po kroku [żeby robić te rzeczy ważne, które zalegają], ale nie będę Cię namawiać, abyś prosiła np. swoją mamę, by Ci w tym pomagała [bo na pewno tego nie chcesz], najlepiej byłoby mieć partnera życiowego [poznanego już dużo wcześniej], bo im bardziej kogoś POTRZEBUJEMY, tym ciężej zacząć zupełnie nową relację 😟
Kochana, ja naprawdę wiem, jak to działa, że jak uważa się, że kogoś/ czegoś Tobie brakuje, to wtedy jest jeszcze ciężej kogoś znaleźć. Jednak ja dobrze znam swoją wartość i to, na co mnie stać i co potrafię SAMA OSIĄGNĄĆ I ZDOBYĆ. A uważam, że już naprawdę WIELE MI SIĘ UDAŁO. 
21:32,91
Jednak czasem, tak, jak na przykład dziś/teraz potrzebowałabym wsparcia i wcale się tego nie wstydzę, bo przecież to jest CAŁKOWICIE NORMALNE I LUDZKIE. Ja oczywiście sama również bym wspierała, gdybym widziała, że mój partner tego potrzebuje= JUŻ WIEM, ŻE WŁAŚNIE TAKIEGO PARTNERA SZUKAM, KTÓRY PRZEDE WSZYSTKIM POTRAFIŁBY BYĆ MOIM PRZYJACIELEM. 
A jak wiemy [co zresztą napisałam w komentarzu WW] = moja dusza wybrała niemal ekstremalną tę drogę…🙊🙉🙈
Dobrze, najdroższa, to chyba już teraz położymy się jednak spać… Bo pamiętasz, co sobie obiecałaś? Było tego rano dość sporo… lecz przede wszystkim, że:
NIE BĘDZIESZ CHODZIŁA JUŻ TAK PÓŹNO SPAĆ, BY MÓC JEDNAK WCZEŚNIEJ WSTAWAĆ, A NIE ZACZYNAĆ DZIEŃ WŁAŚCIWIE W PORZE OBIADOWEJ! 🤦♀️
A w tym wpisie musimy jeszcze wiele uzupełnić, ponieważ obydwie doskonale o tym wiemy, z jakiego powodu oglądałaś właśnie te filmy, one również nie były żadnym przypadkiem= tego jestem w 100% pewna! A już szczególnie te słowa, które wyłapałaś z tego filmu: ŚWIĘTA NA ALASCE/Christmas in Alaska, Kanada 2024 reż.: Dylan Pearce
MIŁOŚĆ MA SWOJĄ CENĘ/TRZEBA PODJĄĆ RYZYKO/ ODDAJESZ KOMUŚ ❤️ I PROSISZ, BY GO STRZEGŁ…./
LOVE HAS ITS PRICE. YOU HAVE TO TAKE RISKS. YOU GIVE YOUR ❤️ TO SOMEONE & ASK THEM TO KEEP IT
boooszeee, właśnie Asia jej odpisała:
No to po kolei Monia… Spojrzałam na link i rozumiem, że masz na myśli ten pakiet „Zjednoczenie” za 2222 zł – moim zdaniem NIE powinnaś w tej chwili tego kupować [może w innym momencie życia bym Ci poradziła kupić, ale na dzień dzisiejszy nie]. Dlaczego NIE? Tam jest napisane, na czym polega wsparcie na Telegramie [Telegram to coś takiego jak Whatsapp], dziewczyny tam napisały: „2-3 razy w tygodniu będziemy dostępne, by odpowiedzieć bezpośrednio – w formie pisemnej, głosówki lub video – na Twoje konkretne pytanie i pokierować Cię do odpowiednich procesów”. Czyli powiedzmy mogłabyś się odezwać do dziewczyn przykładowo w poniedziałek, środę i piątek [3 razy na tydzień] za każdym razem zadając im JEDNO konkretne pytanie, a one przesłałyby Ci odpowiedź.
Myślę, że dla Ciebie byłoby to za mało. Po drugie Ty przede wszystkim masz na sobie ciężkie traumy i to jest pierwsze co potrzeba byłoby uwolnić/opanować, żeby brać się potem za takie procesy [czytałam Twojego bloga, pamiętam jak pisałaś, że zapisywałaś się na różne kursy/wydarzenia na żywo albo online, szłaś tam z traumami i nie było na to przestrzeni – ludzie np. uczyli się o Kronikach Akaszy albo chcieli spędzić Sylwestra w rytmach tantry, a Ty miałaś potrzebę podzielić się swoją traumą z innymi… na tych wydarzeniach nie było na to miejsca 😟 tutaj też mogłoby być tak, że zapłaciłabyś 2222 zł, zaczęłabyś korzystać i dziewczyny prowadzące proces napisałyby Ci, że niestety nie są w stanie przeprowadzić terapii i mogłyby Ci zalecić równolegle terapię z profesjonalnym terapeutą, tak mi się wydaje].
Kiedyś pisałaś na blogu, że ktoś [psycholog? psychiatra?] poradził Ci grupy wsparcia dla osób z problemami podobnych do Twoich [wypadki, udary, uszkodzenia mózgu], ale Ty mówiłaś, że to nie dla Ciebie i nie chciałaś… a mi się wydaje, że jeśli trafiłabyś na osoby podobne sobie [z podobnymi problemami + koniecznie z podobnymi zainteresowaniami duchowością itp.], to mogłoby Ci to bardzo pomóc…
bo jeśli wybierasz się na wydarzenia duchowe, gdzie wszyscy inni nie mają takich problemów jak Ty, to nie ma tam nikogo, kto tak naprawdę wczuje się w Ciebie, kto zrozumie, z czym się mierzysz i jakie masz ograniczenia [i taka osoba może Ci pomóc na krótki moment, a nie na dłuższą metę].
Warsztaty/procesy duchowe to coś innego niż terapia traumy, po prostu osoby prowadzące takie warsztaty, mimo szczerych chęci, mogą nie dać rady pomóc 😟
Oczywiście, że normalne i ludzkie jest to, że potrzebujesz wsparcia 🩷 Ale również normalne i ludzkie jest to, że mężczyzna to tylko człowiek, że o ile nie jest z wykształcenia terapeutą, to nawet jakby miał najcudowniejszy charakter i chęci pomocy, nie da rady uleczyć Twoich ran, dziur, traum… uważam, że powinnaś jak najbardziej być otwarta na mężczyznę w Twoim życiu skoro tego pragniesz ❤ Ale jednocześnie nie może być on postrzegany jako ratownik, który Cię wyciągnie z dziury, tylko warto szukać innych źródeł wsparcia, żeby potencjalny partner nie poczuł się w pierwszym dniu związku tak obciążony, że uzna, że nie da rady i że oczekiwania wobec niego są zbyt duże ❤
Jeśli masz trochę kasy to może bym Ci poradziła 1 sesję terapeutyczną u kogoś z teamu p. Izy (jedna sesja nie zdziała żadnych cudów, ale może mogliby Cię pokierować, powiedzieć co dla Ciebie byłoby dobre). Oczywiście tylko tak mi się wydaje, bo sama nie korzystałam z ich doradztwa/sesji terapeutycznych (chodzi o kasę).
I teraz zobaczcie, co Mała Mi na to zaczęła odpowiadać.
Kochana, postaram się odnieść po kolei, do tego, co napisałaś, bo wywołało to u mnie różne odczucia i dlatego będę próbowała się pojedynczo do tego odnosić. Zatem po pierwsze:
Poczułam NIESAMOWITE ZROZUMIENIE Z TWOJEJ STR., że jako osoba widząca to/ mnie bardziej z boku, masz całkowitą rację!
Dokładnie z tego powodu zawsze na wszelkich takich warsztatach czułam się taka właśnie cholernie niepasująca/ "dziurawa" i inna, 🤦♀️
Tak, masz całkowitą rację, że ja potrzebowałabym nie raczej, tylko ZDECYDOWANIE być wśród osób/ludzi, którzy mnie rozumieją, ale wcale nie tylko dlatego, że również mają takie problemy/trudności, ale też widzą, że jesteśmy czymś jednak większym, czyli zdecydowanie wchodziłaby tu w grę również DUCHOWOŚĆ. Bo to, że ktoś mówi TYLKO o swoich problemach i kłopotach/trudnościach, to mnie jeszcze bardziej tylko dołuje.
A u mnie się wciąż wydarzają dla mnie niesamowite rzeczy… I naprawdę mam już to w głębokim poważaniu, że dla innych może wydać się to całkowicie odjechane/nienormalne wręcz i co najmniej dziwne, czy nawet głupie…Ale ja wciąż to czuję, że Wszechświat i Anioły kontaktują się ze mną [teraz już nie za pomocą LICZB, które wyskakiwały mi przez długi czas, gdy coś zapisywałam z godz. i -], teraz non stop za pomocą SROCZEK [dziś ponownie widziałam jedną przez okno, jak wstałam,🤗], ptaków, niedawno jeszcze motyli, ale… PRZEDE WSZYSTKIM ZA POMOCĄ PIOSENEK!
I dlatego wiem, że jestem inna, I właśnie takiego również "innego" mężczyznę chcę mieć I wierzyć, że razem dokonamy czegoś niemożliwego, przesuniemy granicę "normalności" i wyznaczymy nowe standardy poprzez rozumienie siebie na wzajem, wierną miłość i wsparcie!

30:01,42
A co do sesji z terapeutką [kimś od dr Izy], to marzyłabym o tym, ALE NIE ONLINE, bo wiem już Z PRAKTYKI, że te mi także nie wychodzą dobrze. Więc wolałabym z człowiekiem się WIDZIEĆ FACE TO FACE, a nie online…
boooszeee i tu już właściwie sama sobie odpowiedziałam znowu na to, o co Ciebie zapytałam… Wszelkie online kontakty mi nie służą [bez obrazy, Ty jesteś wyjątkiem🙌], ale mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli, ❤️.
Z pewnością pasowałby do Ciebie niekonwencjonalny mężczyzna, Monia ❤
Jeśli nie terapia online, to niestety team pani Izy nie pomoże, bo są w Portugalii, a nikogo innego nie znam, kto wzbudzałby takie moje zaufanie i przyjmował na żywo… Dla mnie nie ma znaczenia, czy na żywo czy online, bo liczy się człowiek, a akurat pani Izie zaufałam i gdybym chciała skorzystać z porady, terapii [np. w sprawie mojej relacji z moją matką], to w pierwszej kolejności spróbowałabym u jej teamu ☺ Myślę, że osoby przez nią wyszkolone mogą prowadzić te sesje w sposób podobny do niej [a w stylu pani Izy podoba mi się to, że ona chce człowieka nauczyć jak samemu sobie pomagać, aby nie uzależniać się od terapeuty i długoletniej terapii – jest nastawiona na możliwie szybką pomoc].
Jeśli trafię kiedyś na grupę osób, które żyją pozytywnie po urazie mózgu [polskojęzyczną, niemieckojęzyczną albo angielskojęzyczną], to dam Ci znać 🩷
Wiem, że nie chcesz gadać o problemach, dolegliwościach, leczeniu, medycynie itp. Bardziej chodzi mi o to, że korzystne byłoby dla Ciebie obcowanie z ludźmi, którzy podobnie jak Ty mają np. problemy z koncentracją itd., ale nie poddają się, żyją pozytywnie, interesują się rozwojem duchowym [a nawet jeśli się nie interesują, to są tak pozytywne jak np. Kamyk]. Nie widziałam takiej grupy póki co, widziałam tylko Kasię Królikowską z Polski, która miała wypadek podobny do Ciebie [2 miesiące śpiączki, 6 miesięcy w szpitalu] i pisze o tym, że obecnie cieszy się życiem, ciągle się rehabilituje, ma faceta, podróżuje itd. Przykładowy jej pozytywny wpis na Facebooku:
https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0xhLaKCjj8mV6SVGN4odGmPyL1QyHLa85MYqfVANr8EKk2satzGSjcc1deMPRriMnl&id=100063481659879
Właśnie mam na myśli, że jakby była jakaś grupka takich właśnie ludzi, to mogłoby Ci to dodać otuchy 🍀
Kochana innym razem wytłumaczę, dlaczego dla mnie ma znaczenie, czy na żywo, czy online, bo teraz już nie mam echt siły. buziaki i śpij dobrze😘
Jasne ☺ Tobie też dobrej nocy ❤🌛
(…)
Mamy ŚRODĘ, 19.XI.25, a dokładniej wieczór, gdyż jest 17:37. Choć, szczerze mówiąc, obecnie robi się tak wcześnie ciemno… Kochani, przed chwilką zapytała jeszcze o to "wujka Google" i ten odparł, że dzisiaj zachód słońca był już o 15:39! Lecz teraz przedstawię Wam to, czym "moje dziewczyny" zdążyły się właśnie pochwalić na LI:
Kochani, z Małą Mi nigdy się nie poddajemy! Takiego team’u, jak my obydwie to… nawet ze świecą nie znajdziecie😜
Kiedyś jeszcze polubiła tu wpis na szarlotkę z kaszy jaglanej i już na drugi dzień zaczęła ją gotować wg. przepisu, jednak nie posiadała mleka kokosowego, ale czy to problem dla tej "artystki"? Użyła naturalnie zwykłego. Ale…, historia, jak zwykle, będzie "bogatsza", więc cierpliwości. Otóż tego dnia nie miała kompletnie już siły i nawet nie przygotowała tych 🍎. Lecz myślicie, że coś jej to sprawiło? [Hat es ihr etwas gemacht/getan?:P]
Prócz oczywiście pierwszego rozczarowania, a nawet złości na siebie samą🤭😋. Jednak później wzięłam ją za rękę i rzekłam do niej: kochanie, no i co niby z tego, że ta kasza już nam niemal "skostniała". Uratujemy ten nasz deser, bo przecież już z tyyylomaaaa rzeczami musiałyśmy sobie w tym życiu poradzić, że akurat to wydaje się po prostu jakimś "pierdnięciem", 😜. I tym sposobem następnego dnia, zakasałyśmy rękawy, dodałyśmy oczywiście jeszcze zakupionego dodatkowego 🥛i zabrałyśmy się do odratowania tego💪. A tu widzicie nasze dzieło🥰
Mała Mi już na wszystko początkowo zła, była pewna, że po prostu zmiesza składniki razem: 🍎 z kaszą i zapieczemy w piekarniku. Bo… , kochani, okazało się, że nie ma nawet okrągłego pojemnika, by móc te produkty w nim umieścić,🤷♀️. Lecz wówczas odkryłyśmy, iż posiadamy takie naczynie na jakąś zapiekankę/ lasagne. Więc postanowiłyśmy je do tego wykorzystać, bo dlaczego niby nie? Używamy to, co mamy!
Od dawna naszym mottem stały się te słowa:
❤️❤️❤️”ZRÓB TO CO MOŻESZ NAJLEPSZEGO, WYKORZYSTUJĄC TO, CO MASZ WŁAŚNIE DO DYSPOZYCJI”❤️❤️❤️ 
Powyżej widać dokładnie etapy przygotowywania tego naszego "dzieła", no i oczywiście na końcowej fotce możecie zobaczyć, jaki bajzel był na początku tej naszej pracy, 😜🤣😋. Lecz, jak już zapewne wiecie: obydwie wstydzimy już się bardzo niewielu rzeczy.
Aha, a te brązowe "glutki" na wierzchu z migdałem na nich, to nasza "domowa czekolada", którą zrobiłyśmy ze zmiksowania resztki suszonych daktyli🍌+ kakao.
Naprawdę jestem z nas obu niesamowicie dumna, 🥰💪🤗
A teraz właśnie leci jeszcze: This is Why✨️
[tutaj, oczywiście nie dało radę wstawić wszystkich zdjęć, zatem nie dane Wam jest ujrzeć ten MEGA BAŁAGAN, w tej kuchni, 🙊🙉🙈]
Moi drodzy, u Małej Mi oczywiście wiele już się do teraz zmieniło… Jednak ma tego świadomość, że to ponownie nie przyszło do niej samo. Ona nieustannie nad tym wszystkim pracuje! Aby to Wam pokazać, przedstawimy to, jak wyglądała ta jej dzisiejsza środa od początku:
Choć przed chwilą spojrzałyśmy na jej dzisiejszego @, a tam te informacje:
2:46 – open window I WC/ 2:55 – TRUST & FAITH…
I to był moment, gdy przypomniało jej się, że przecież udało jej się to, co sobie tak obiecywała! A mianowicie, że położy się spać jeszcze tego samego dnia, czyli we WTOREK, hehe,😜. Oto, co znalazła w @ tego dnia właśnie:
37:28,53
23:55 – Świetlik to TRUST & FAITH IN THE DIVINE PLAN
A to jest, moi drodzy już kobieta, która ponownie mówi sobie:
No i co niby z tego, że tylko 5 minut do północy? Najważniejsze, że UDAŁO MI SIĘ jednak POŁOŻYĆ jeszcze tego dnia, 😋
W ten sposób, moi drodzy, Mała Mi podchodzi już przede wszystkim teraz do tego życia! Oczywiście obecnie [ponieważ jednak nastrój już ma lepszy] doszło do niej, że tę muzykę może jednak zmieni na jakąś inną.
Najdroższa, naturalnie, że zrobisz, jak uznasz za stosowne, lecz chciałam tylko zauważyć, ile Ty ponownie rzeczy i czynności tu wykonujesz, dlatego wstawmy w końcu na to dowody, czyli te Twoje zapiski z dzisiejszego @:
2:55 – TRUST & FAITH…
🍀🍀🍀I KNOW THAT THE UNIVERSE HAS A WONDERFUL PLAN FOR ME (…)
Przecież, kochana, zauważ, że ponownie nie wiesz nawet dokładnie, dlaczego, jak to wstawałaś. Usłyszałaś te słowa z tej medytacji, które sobie zaraz zapisałaś… A doskonale widzieliśmy, iż dziś ponownie dość ciężko się Tobie wstawało, lecz tym razem już postanowiłaś cieszyć się z najmniejszych kroczków do przodu. A skoro położyłaś się wprawdzie wczoraj jeszcze, ale przecież tylko 5 minut, więc mądra Ty, wiedziałaś, by nie wymagać tyle od siebie na raz. Zaczęłaś przedzielnie, jak zawsze pracować, co zapisałaś sobie pięknie tutaj.
8 – IamGrateful 
[to była piosenka, która zaczęła jej grać jako budzik, i zawsze w takich momentach myśli o tym, aby przekierować jednak uwagę na to, za co może być wdzięczna, 🤗. A jak się domyślacie, ma naprawdę <paradoksalnie> wiele powodów ku temu]
9 MEDYTACJA POWROTU DO SIEBIE
I zostawiłaś sobie po tym po prostu czas, a dostrzegliśmy doskonale, jak wciąż opiekowałaś się tą "Małą Monią" i ją przytulałaś. Lecz, jak już to wykonałaś, to ułożyłaś się jednak prosto, by działać dalej:
10:42 – Świetlik + JADEIT to Bypassing/UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA
A po tym już się nawet ucieszyłaś, że jednak jest jakiś progres, bo to przecież nie 13, a 11!!! 
≈11 – wstaję i:Amen (ItIsWell)…IstillHaven’tFound/WashAway/
❤️❤️❤️ LEINSAMEN GEGESSEN/TABLETTEN ROZŁOŻYŁAM I ANGENOMMEN /GESICHT MIT ZWYKŁY TONIK
❤️❤️❤️UMÓWIŁAM SIĘ NA MORGEN PO WYNIK HPV
A now 12:25 – GUA SHA I NEUROLOG.M.to MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE, 12:45 – Ende of nagranie i Massage
12:57 – bereite Essen vor I:FoundAlove…/PRAYER
13:22 – Essen I MYL: ad. Eneagram,13:50 – Ende of Essen I change doch na SS.10 DIVINE…*
* 10 Divine Qualities That Make a Woman Truly Beautiful – Simon Sinek Motivation
~~~//~~~
A w tym czasie napisała to do Asi:
boooszeee, kochana, now zum Essen watch Izę z Tochter Live o Eneagramie: przypomnij mi please, jakimi Ty jesteś cyframi, bo z tego, co słyszę nie można być chyba tylko 1…
To jest cholernie trudne dla mnie, ale wciąż próbuję się uczyć czegoś new. I tell me, skąd Ty w ogóle to wiesz?
A teraz spójrzcie, o czym dalej pisała [wstawimy tu w ogóle całą ich konwersację, pomimo, że Asia odezwała się po ok.30 min.]
Powiem nur, że dziś nie spałam sooo lange, bo zwar podniosłam się z Bett o 11, ALE ZADZWONIŁAM I TOLD, ŻE MORGEN KOMME ODEBRAĆ MÓJ WYNIK HPV💪
Wyłączyłam doch!
I przeszła do oglądania kolejnego nowego nagrania Z TEGO KANAŁU, 🤭. Lecz tak naprawdę włączała to sobie z przerwami…
Hej Monia 🙂
W Eneagramie można być tylko jednym typem osobowości. Liczb jest 9 [od 1 do 9], typów jest w sumie 18 [2 razy tyle, co liczb].
Nie ma czegoś takiego jak po prostu, że ktoś jest „1” albo „6”, tylko zawsze są 2 numerki, np. „5w4” [czyli ktoś jest Piątką, która ma coś podobnego do Czwórki].
Ja jestem właśnie 5w4 [mój chłopak też], wiem to, bo robiłam kiedyś test w Internecie przed laty [i tam gdzieś poznałam mojego chłopaka], ale pani Izabela z córką nie radzą robić testów w Internecie, bo u większości osób test może wyjść źle, wskazać na fałszywy typ. My z chłopakiem akurat na 100% jesteśmy typem 5w4 [baaaardzo pasujemy do opisu] i to nawet bez testu po nas widać, ale nie mam pojęcia jakim Ty jesteś typem [pasujesz mi do kilku]…
HPV też niedawno odbierałam od ginekologa, akurat to wyszło mi dobrze 😉
[tu Mała Mi sobie pomyślała, no tak, w końcu jestem "NIESKLASYFIKOWANA",😜]
Super, mi właśnie też wyszedł gut! Jutro jadę go odebrać, a już pomyłam naczynia I zaraz zabieram się za BÜGELN.
[stan]
~~~//~~~
14:10 ❤️❤️❤️ KASZĘ JAGLANĄ DO "ZAMARŹLAKA":P/PUTZE GESCHIRRE I:DearMe (You’ve Got This)
14:30 – prasuję i:IloveYou
Call z mum während Bügeln i now15:13 – bereite☕vor i:TheUniverseKnows /PracticeMakesProgres/LOVE (FACESOUL)/Breathe in love/
Tu, kochani, zabrała się za prasowanie i pomyślała, że zadzwoni może do swojej rodzicielki w trakcie, ponieważ tej zawsze tak bardzo brakuje rozmów z nią… W każdym razie wciąż to jej tak przedstawia, że ona się o nią po prostu martwi i takie tam rzeczy. Zatem do Małej Mi doszło, no ok. to choć ja tak tego nie odczuwam, to i tak podaruję jej to, co sobie życzy, a zwłaszcza było jej łatwiej, bo właśnie zabrała się za to prasowanie. Czyli coś robiła, a ona uwielbia właśnie w takich momentach rozmawiać ze swoją rodzicielką.
Wiesz najdroższa, co przyszło mi tu na myśl? Że Ty po prostu wiesz to jakby intuicyjnie, że jak coś robisz jednocześnie, to lepiej Ci to jednak wychodzi. Kochana, nie zauważyłaś, że Ty niemal zawsze tak robisz, jak masz z nią nawet być… Wciąż nie chcesz pozostawać z nią tylko we dwie… Gdyż wtedy po prostu się męczysz… Czyli wykombinowałaś sobie takie właśnie wyjście/ ratunek, by nie musieć tak bardzo poświęcać tylko jej czasu i koncentrować się jedynie na tym, co ona mówi, co Tobie przekazuje…
Gdyż doskonale już ją znasz i wiesz, jakie ona ma zawsze jeszcze te swoje obawy i wciąż próbuje Ciebie nimi karmić. A Ty poniekąd wiedząc o tym, że nie zawsze potrafisz te jej strachy i obawy i te wszelkie czarne scenariusze, tak kulturalnie i mądrze przerwać, jak nie poświęcasz swojej uwagi czemuś jeszcze, dlatego właśnie taki sposób znalazłaś na to! 🤭 Czyli, kochanie jesteś naprawdę mądrą osobą, 
No a poza tym, już pomyślała, o czym również jej wspomni:
- jutro odbiór DOBREGO WYNIKU HPV!
- ze skrzynki wyjęła pismo z ZUS-u i na początku się przestraszyła, po czym dostrzegła, że jest to po prostu informacja o dodatkowych pieniądzach, które już otrzymała
- fotki z tego deseru [szarlotka z kaszą jaglaną]
15:43 – ☕, jaglanka [ten deser który wspólnie odratowałyśmy,😉] i:ŚWIĘTA Z BAJKI, 15:57 – Ende of ☕
❤️❤️❤️ MUM I NA LI fotki z DESER
17:15 – to work i Tee z 🍋🍊🫚 w proszku… [bo całego nie znalazłam…] i:BecomeTheVision ✨️
18:18 WŁĄCZAM AKTUALIZACJĘ I SEE NA HANDY 2 LAST PIC… 2 HANDS TOGETHER I NR 9, przypadek? 
W tym momencie, ponieważ zmuszona była zaktualizować komputer, więc nie mogła go w tym czasie używać. A wówczas chciała jeszcze tylko podejrzeć, jak wygląda ten jej wpis na komórce… i niemal ją "zatkało", jak dostrzegła te poniższe zdjęcia:
[ro]

Dopiero teraz dostrzegła, że zdjęć jest jednak 3, a nie 2, hehe. Lecz, kochani wstawiamy jeszcze to, co miało miejsce dalej:
19:08 – NÓW W SKORPIONIE [MOONSISTER]= LI
❤️❤️❤️ boooszeee wieder I [Moonsister] & SS. AGAIN NA LI
Dobrze, kochani, to zanim poprawimy resztę tego wpisu i może nawet dostosujemy bardziej na teraz odpowiednią muzykę, to najpierw jeszcze chciałaby obejrzeć kolejne nagranie Z TEGO KANAŁU, 🤭, które pokazało się jakąś godzinę temu: You attract EVERYTHING when you THINK like this! The Secret of Queens – Simon Sinek Motivation
////
Kochanie, przecież Ty… ponownie byłaś tym zachwycona i pomyślałaś, że potrzebowałabyś, aby mieć takiego właśnie partnera, który by pomagał Tobie w tym postrzeganiu Ciebie inaczej, choć Ty naturalnie wciąż nie uważasz siebie za jakąś królową… Aczkolwiek dobrze o tym wiesz, że naprawdę osiągnęłaś już co najmniej wiele. I właśnie jesteś z tego dumna, jednak doskonale o tym wiesz, iż taki "przyjaciel= przypominajka" przydałaby się Tobie jeszcze, 😉. Gdyż Ty najdroższa naprawdę marzysz o tym, by w końcu mieć prawdziwego przyjaciela, ❤️.

A taki oto komentarz pod tym "JEGO" nagraniem napisałaś:
Thank you again for this recording. And once again, I don’t really know what to say now… So, maybe as usual I’ll start with what’s actually happening with me, without any judgment. I’ll just say that I still experience "irrational/strange" events, like, for example, feeling that the Universe is talking to me through songs, 🤭. Alright, I’m finishing now, because this isn’t supposed to be any kind of essay ,😜. So one more time, thank you for that & I take it for myself with a lot of gratitude,🙏
/////
boooszeee drogi, kochani, teraz wstawiamy jej dalszą kontynuację…, ponieważ to wciąż nie koniec! Jesteście gotowi? Czytajcie tylko uważnie, 😉:
watch SS again, komment pod tym jego nagraniem: You attract EVERYTHING when you THINK like this! The Secret of Queens – Simon Sinek Motivation,
O tym pisaliśmy powyżej, a zobaczcie co ją dalej przyciągnęło, oraz, jak to skomentowała, ale przede wszystkim jej własne obserwacje na temat tego, co tam dostrzegła,🤭
now watch:The WISDOM of Detachment – Why Mature Women NEVER Seek Closure – Simon Sinek = ten BEZ ŻADNYCH NAPISÓW!
Jej koment:
Oh my god, I feel like this is about me again…
= tu kobieta zwar starsza, i w krótszych włosach, ale jaśniejszych i stoi w morzu i… Kleid nicht sooo lang, hehe
//////
Kochanie, widziałam, że postanowiłaś zostawić górę tego wpisu tak, jak jest, również z tą muzyką.
Dokładnie tak! Gdyż doszło do mnie, że tylko wtedy pokażę najbardziej siebie autentyczną. A dobrze wiemy, jak to niestety ze mną teraz bywa… Ten nastrój i humor zmieniają się u mnie niemal ekstremalnie. I tak, ja doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że jest to konsekwencją tego wszystkiego, czego doświadczyłam. Lecz, ja nie zamierzam absolutnie udawać, że jestem kimś innym, o czym zresztą ten "SIMON" w tych nagraniach również opowiada, że chodzi o to, aby być prawdziwym i absolutnie nie udawać kogoś, kim się nie jest. So here I am, this is exactly who I am, without any masks, 
+++//+++
Zatem tu pokazała, że oczywiście ona się nigdy nie ukrywa i jest jak najbardziej autentyczna, gdyż przecież przekreśliła, czyli zaktualizowała jednak ten wpis i tę muzykę, ponieważ zrobiła tak, jak czuła. A dokładnie teraz jest już właśnie w całkiem innym nastroju, pomimo, że na chacie wciąż syf, 😜.
+++//+++
No dobrze, najdroższa, to co byśmy tu jeszcze mogli napisać, 🤔. Czy może lepiej: co Ty byś tu chciała od siebie dodać?
Dobrze o tym wiecie, że nie potrafię tak od razu…, muszę to jeszcze przemyśleć. Może nawet do jutra, 😉. A teraz postaram się jeszcze ten wpis sprawdzić od początku tyle, ile tylko dam radę, 🤗.
Sprawdziła cały!!!
(…)
Kochani, Małej Mi chce się dziś niemal cały dzień płakać… A mamy teraz PIĄTEK, 21.XI.2025.
Myślę, że najlepszym będzie, jak wstawimy tutaj to wszystko, co ona sobie notowała/ co robiła itd. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że ten wpis jest wciąż wybrakowany, ale teraz chciałabym, abyśmy skupili się na tym, co u Ciebie, kochanie "TU I TERAZ".
Prócz tego, że jest godz. 16:37, a ja siedzę już bez życia… I wszystkim wręcz przerażona… 🙊🙉🙈. Ale, ok., zostawiam Wam głos. Nadmienię jednak, że przecież by móc to razem połączyć sensownie, powinna być zachowana chronologia. Ale, ok. teraz nie mam na to siły, więc będę musiała liczyć na to, że moi czytelnicy sobie z tym poradzą…
Kochana, ale czy Ty to widzisz? Ty wciąż czujesz się tu taka za wszystkich odpowiedzialna…. I przez to sama siebie obciążasz. 
Moje drogie, ale może zacznijmy po prostu od tego, co opublikowałyście na LI niedawno, gdyż wtedy to będzie niejako wstęp i nawiązanie do tego, co tu jeszcze rozwiniemy. Także wstawiamy to:
Moi drodzy, podzielę się z Wami jeszcze tym, co Mała Mi nam włączyła do ☕ i tej "szarlotki jaglanej". Jak twierdzi, uczyniła to, ponieważ ona bardzo lubi uczyć się nowych rzeczy, a tę dr Kopaniszyn darzy szczególnym szacunkiem [pomimo, że jej jeszcze na własne oczy nie widziała!]
Lecz teraz chciałabym Wam tu przekazać, co ona sobie zaczęła notować na swojej komórce podczas oglądania tego:
14:50 – ☕, "jaglanka" I WERONIKA Z IZĄ KOPANISZYN ,≈15:15 – Ende of ☕
A teraz te jej właściwe notatki:
boooszeee, jak ja bym chciała w tym uczestniczyć… ja mam na sobie naprawdę WIELE do pouwalniania. Początkowo zastanawiałam się, wysławszy im mój wypis ze szpitala, czy w ogóle byłaby możliwość w moim przypadku wzięcia udziału w tym Neurofeedbacku [bo, jak wiadomo TEN wypadek nie jest moją jedyną traumą,🙈🙉🙊 …] Lecz, jak 25.IX. otrzymałam od nich taką odp:
„Jeśli chodzi o Neurofeedback, to na podstawie przesłanych informacji możemy wstępnie powiedzieć, że istnieje możliwość wzięcia udziału w treningu. Choć skutki urazu mózgu mogą nie cofnąć się w 100%, Neurofeedback może być bardzo pomocny w pracy nad labilnością emocjonalną, koncentracją oraz pamięcią, wspierając codzienne funkcjonowanie i jakość życia.”
To wprost mnie zamurowało, że nie tylko nie widzą żadnych przeciwwskazań, ale nawet moje zdrowie mogłoby ulec poprawie…
Więc już dawno uważam, iż to byłoby doch, co najmniej niedorzeczne, choćby nie spróbować tego. Zatem teraz "jedyne", co mi zostaje, to zebrać odpowiednią ilość pieniędzy… Ponieważ wierzę w to, że jakby udało mi się je zgromadzić, to z resztą również już sobie jakoś poradzę.
W końcu ze mnie jest "ein kämpferischer Typ😜", który łatwo się nie poddaję, więc skoro udało mi się to wszystko przetrwać i przeżyć, także uważam, że teraz teraz byłoby czystą głupotą z mojej strony, nie wykorzystać tego i po prostu zmarnować taką okazję!
Doskonale o tym wiem, że przeszłości już nie cofnę i, szczerze mówiąc, nawet już nie chcę [bo wiem, że każde zdarzenie, którego doświadczyłam, ukształtowało mnie na tak mądrą, zaradną i "silną" osobę]
. Jednak wiem/ czuję, że otrzymałem to nowe życie po coś/ w jakimś celu… Zatem dzięki temu chcę, po pierwsze: "uzdrowić" najpierw siebie, ale też wykonać tę "pracę" dla moich przyszłych pokoleń, by te nie musiały już dźwigać takich "ciężarów", co i ja. Bardzo chcę to wszystko w końcu oczyścić. Te wszystkie powtarzające się traumy i zdarzenia w mojej rodzinie.
A tu informacja, jaką udało mi się odnaleźć o tej Weronice [siedzącej obok dr Kopaniszyn]:
„Psycholog specjalizacji klinicznej i sądowej, PSYCHOTRAUMATOLOG. W MYL zajmuje się prowadzeniem sesji Skype, terapii grupowej oraz prowadzeniem neurofeedbacku. „
A tu jeszcze kolejna "notatka" Małej Mi, po zakończeniu oglądania tego:
boooszeee erst 107 Afirmacji [końcówka], a now:THANK YOU GOD [MIRACLE MORNING POSITIVE AFFIRMATIONS. Life Changing Blessings Wonderful Day]
Czego możesz oczekiwać po neurofeedbacku? –
To teraz jeszcze się zastanówmy, cóż obecnie tutaj wstawić, czy informacje z @, czy też może Twoją konwersację z Asią…
Zaraz spróbuję ocenić, co będzie najlepsze, daj mi proszę "chwilę",🤭. Mam! Zdecydowanie zaczniemy od moich zapisków na @, ponieważ tam m.in. będzie to, co nagle mi się pokazało i co wtedy sobie też włączyłam:
3:57 – open window I WC
4:30 – bo scrollowanko, 🤷♀️... LET GO & TRUST
8 – LOVE
Zawsze ją tak zaskakuje, jak włącza jej się taki wiele mówiący [dla niej] utwór, w tym przypadku było to LOVE (FACESOUL) i te słowa:
LO…LO….LOVE, ALL YOU NEED IS LO…LO…LOVE…, LOVE ALL YOU NEED IS
8:15 Świetlik + JADEIT to Bypassing/Przyjmij rodziców*/Jesteś I to wystarczy**/UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA
Tak naprawdę to, po tym Bypassing’u, miało być od razu UZDRAWIANIE WEW. DZIECKA, jednak samo przeszło jej do tych rodziców*, a dalej z kolei włączyła się jeszcze [również BEZ REKLAM w przerwie!] od razu ta medytacja **
* Przyjmij rodziców – ogarnij swoje DNA
** Jesteś… i to wystarczy – medytacja
❤️❤️❤️ 30PLN FOR ALLEGRO/UZDROWIENIE DRZEWA RODOWEGO
To tutaj już chyba możemy wstawić to, co przesłała właśnie Asi, ponieważ zaczęła od wysłania linku do tego: Uzdrowienie Drzewa Rodowego | Afirmacje
Śpiewane #afirmacje #drzeworodowe #ród #medytacjaspiewana, a potem zaczęła pisać to:
~~~//~~~
Witaj kochana, jak się czujesz? Ja znowu mam cholerny kryzys… znowu wiele się u mnie działo… w my Kopf vor allem
Ale now przechodzę do raczej dobrych wieści=w skrócie wysłałam: @ do MYL ad. FV, dann 20PLN do szlachetnej paczki na Allegro, bo sah na my @ jak wrote second @ do mojej psychiatry [kt.znowu nie dokończyłam i nie wysłałam 🤦♀] I…po tym pokazała mi się ta song o UZDROWIENIU DRZEWA RODOWEGO…
boooszeee echt nie rozumiem tego, co tu się dzieje. Of course przesłuchałam chyba 2 or 3x, bo immer noch pamiętam, co mi mówiono na tych warsztatach w tej Koziej Górze, gdzie na plecach/barkach wyszły mi te "skrzydła".
Ale słyszałam tam vor allem, że KOBIETY W MOIM RODZIE ZA MNĄ STOJĄ I MNIE WSPIERAJĄ, więc po prostu już tyle razy dziękowałam za to, ale też mówiłam, że już więcej tych traum na siebie nie biorę! A dann endlich SAMA ZADECYDOWAŁAM, co włączę i wtedy m.in.to:

Zrzuć z siebie ciężar przeszłości i przestań martwić się o przyszłość | Afirmacje Śpiewane 4:42
Hej Monia, jakby Ci coś odpisali z MYL i byłyby potrzebne jakieś wyjaśnienia po co ta faktura itp. to daj znać, wtedy Ci pomogę sprecyzować, o co chodzi 😉 Dobrze, że mimo kryzysu wszystko idzie do przodu ❤
Ja jestem chora w dalszym ciągu, katar [całą noc lało się na poduszkę], w ekran ciężko patrzeć bo lecą ciągle łzy, a jutro i pojutrze do pracy w takim stanie 😞 [w tej pracy nie mogę iść na chorobowe, bo to by oznaczało koniec pracowania tam], mam nadzieję że dzisiaj większość „wyleci” i do jutra się polepszy jakoś…
Kochana, rany…, JA RÓWNIEŻ, i pamiętaj o tym, ŻE JA ZAWSZE PRZESYŁAM MOIM ANIOŁOM SAME DOBRE POZYTYWNE WIBRACJE I TAKĄ TEŻ ENERGIĘ🙌❤
Pamiętam Monia i najważniejsze, abyś w swojej intencji wysyłała energię, za innych nie musisz ❤❤❤
~~~//~~~
11:53 ❤️❤️❤️ WYSŁAŁAM @ TO MASTERYL AD.FV/WYSTAWIŁAM OCENĘ PRODUKTÓW NA ALLEGRO
12:07 – AM BETT IN R 🌞GUA SHA I NEUROLOG.M. to MEDYTACJA MIŁOŚCI I POZNANIA SIEBIE + GrünerTee
12:37 – MEDYTACJA POWROTU DO SIEBIE
Tutaj widać, kochanie, że nie bardzo wiedziałaś znowu, jak masz się ratować, czym… Bo już znowu wiedziałaś/ czułaś, że po prostu coś zrobić powinnaś. A po tym, jak dostrzegłaś kolejnego @, że 3…2…1… Startuje Black Week! ❤️, to nagle przypomniało się Tobie, że przecież tyle rzeczy miałaś jeszcze sobie kupić, m.in. porządne kozaki.
Dlatego też zaczęłaś przeglądać jakie są, a bardzo chciałaś, aby teraz były całe… wiadomo, że nie ze skóry, bo takie są drogie, ale w sensie, że w miarę z takiego tworzywa nie materiałowego, aby nie przepuszczał śniegu. I zaczęłaś przeglądać, lecz bardzo chciałaś, aby były jednak brązowe nie czarne. Poświęciłaś na to jednak "trochę" czasu, siedząc nad tym… Ale, kochanie, w końcu ZAKUPIŁAŚ! I wzięłaś je przez Internet, ponieważ pokazywało, że w sklepie, akurat z tych nie było już Twojego rozmiaru = także najdroższa, spójrz tylko, jak wspaniale znowu to załatwiłaś!
13:38 – ❤️❤️❤️ BRĄZOWE KOZAKI DOSTAWA DO DOMU DHL
boooszeee, ale wiesz co, teraz wydaje mi się, że jeszcze powinnam zrzucić z siebie największy jednak obecnie ciężar! A mianowicie ten związany z Simonem… Dlatego chcę udostępnić również to, co przesłałam znowu Asi, ale może teraz właśnie zacznę od tego, co miało miejsce jeszcze w PONIEDZIAŁEK, 17.XI.25. Ja naprawdę nie mam pojęcia, co na tym blogu publikowałam już…
Kochanie, z całą pewnością TEN PON.17. nie był wspominany, gdyż przecież, jak chcieliśmy od niego zacząć, to nam przerwałaś, że chcesz się koncentrować na tu i teraz…, za co ja Ciebie nawet pochwaliłam, 😉. Dlatego wklejaj już tu wszystko z tego dnia.
Wszystko, mówisz? Hehe, tylko w takim razie nie wiem, czy nie będę musiała znaleźć jednak dłuższej muzyki do tego, no ale dobra! To zaczynam od @, choć uprzedzam, tu będzie doskonale wręcz widać, to moje ustawiczne niemal "popapranie",🤦♀️🤷♀️….
Najdroższa, czy Ty o tym zapominasz, że wciąż jesteś tu sama i WSZYSTKO MASZ NA SWOJEJ 1 USZKODZONEJ KIEDYŚ GŁOWIE, i ze wszystkim Twój straumatyzowany jednak organizm radzi sobie i tak wręcz wspaniale. Także już mi tego nie oceniaj, tylko dawaj tu te swoje zapiski z PONIEDZIAŁKOWEGO @:
2:30 – Świetlik to TRUST & FAITH IN THE DIVINE PLAN
🍀🍀🍀 I RELEASE MY LIFE IN TO DIVINE 🍀🍀🍀/ I RELEASE CONTROL AND TRUST THAT MY JOURNEY IS UNFOLDING PERFECTLY 🌞🌞🌞/ I KNOW THAT THE UNIVERSE HAS A WONDERFUL PLAN FOR ME (…)🍀🍀🍀I DON’T HAVE TO KNOW EVERYTHING I CAN TRUST.
9:15 – to Bypassing/18min/KOCHAM, CZUJĘ, ŻYJĘ…
Medytacja Powrotu do Siebie: Medytacja Powrotu do Siebie – na Trudna Czasy, Stres, Niepokój i Codzienną Higienę Umysłu
[11:59] 🍀🍀🍀NIE MUSZĘ WSZYSTKIEGO WIEDZIEĆ I KONTROLOWAĆ, WYSTARCZY, ŻE ZROBIĘ DZIŚ TYLE, ILE MOGĘ…
boooszeee 12 wstaję, now 12:18 zaścielam i:Love (FACESOUL)/WhenWillIlearn/IloveYou…boooszeeee,nie MOGĘ…
blessThisMess
12:44 – MM.i ja: Wszechświecie, proszę POMÓŹ MI
[tu sprostujemy, iż to MM powyżej to wcale nie Mała Mi, lecz Małgorzata Mostowska, 😉]
13:18 – z kijkami to kerf I:blessThisMess/ThisIsWhy.../ShadyGrove …AnRkasse:We’reGonnaBeOk
14:03 – przebrana at 🏡i...
NIE! STOP DOŚĆ ŻALENIA SIĘ I NAJEŻDŻANIA NA SIEBIE!~!~!~DOCH ROBIĘ NAJLEPSZE, CO MOGĘ, NA WŁASNĄ ŚWIADOMOŚĆ I OBECNY STAN!!!
PISMO Z ZUS = O DODATKOWYM ŚWIADCZENIU
I NOW WIEDER: :Medytacja Powrotu do Siebie – na Trudna Czasy, Stres, Niepokój i Codzienną Higienę Umysłu
14:57 – Essen I:SS:How Queen…, 15:20 – Ende of Essen
1:08:36,83
15:26 – Ende of movie…słyszałam w nim, jakby wieder to, co postanowiłam "do" po przyjściu: mimo wszystko WIERZYĆ W TO, ŻE BĘDZIE GUT
A tutaj kochani te słowa, które Mała Mi wróciwszy do domu, po przebraniu zaczęła jednak do siebie wypowiadać:
NIE! STOP DOŚĆ ŻALENIA SIĘ I NAJEŻDŻANIA NA SIEBIE!~!~!~DOCH ROBIĘ NAJLEPSZE, CO MOGĘ, NA WŁASNĄ ŚWIADOMOŚĆ I OBECNY STAN!!!
15:28 -107 Afirmacji
MACHE JAGLANĄ SZARLOTKĘ
17:49 -☕ jaglankowa szarlotka i:ŚWIĘTA NA ALASCE,2ga porcja jaglana i:ROZMOWY Z BOGIEM/DOCH SS.How Queen…, 18:38 – Ende of☕
❤️❤️❤️ SKOŃCZYŁAM CHECK LAST WPIS: I KNOW…
Nieee! boooszeee, ja przecież zaczynam coś i wciąż nie kończę tego, co bym chciała, co zapowiadam, że rzekomo będę… A później już mi to umyka…
Powiem Tobie najdroższa, że masz rację! Ale jest coś jeszcze w tym wspanialszego, iż TY JEDNAK ZDAJESZ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ! Dlatego, kochanie, spróbujemy to jeszcze naprawić. Pomogę Ci w tym, bo teraz np. przychodzi mi na myśl coś, co chciałaś napisać o Simonie przecież!
boooszeee, dziękuję Ci tak bardzo, że mi to przypomniałaś! To od razu zacznę tutaj od tej mojej konwersacji z Asią właśnie… Aaaa już teraz mi się przypomniało, dlaczego chciałam zacząć od tego 17., bo wtedy też napisałam tej koleżance dokładnie coś o nim. Zaraz to znajdę i tu wkleję. NIE! Jednak nie mogę tego znaleźć, co chciałam więc przechodzę już "tylko" do tego, co przesłałam jej wczoraj. Był to link do tego nagrania:
Choose Your Seven Humans Wisely with author Fredrik Backman | Simon Sinek
A dalej to, co właśnie jej napisałaś:
Kochana, tu ON MÓWI, ŻE MA GIRLFRIEND, [ok. 35min.]
No tak, nie da się ukryć, że mówi na tym filmie o kłótni ze swoją dziewczyną… choć na 100% nie wiadomo czy mówi o starej kłótni z ówczesną dziewczyną (z którą niekoniecznie teraz jest) czy może o kłótni z obecną dziewczyną [bardziej brzmi jakby mówił o kimś kto obecnie jest w jego życiu, ale na 100% nie wiadomo] 🤷♀
boooszeee, no kładę się jeszcze bardziej przybita… I tak się już czasem zastanawiam, ILE JESZCZE LEKCJI I NAUCZEK BĘDZIE MUSIAŁA OTRZYMAĆ "NIEMĄDRA" MONIA…???🤦♀🤷♀🙉
Nie wiem w sumie jak tam z nim jest, mógłby jaśniej się wyrażać i nie byłoby wątpliwości wtedy 😉
Dobrej nocy Monia ❤❤❤
I tu, kochanie, przesłałaś jej jeszcze swoje selfie z takim oto napisem:
Dobrej nocy
To ja dziś jak wylazłam… boooszeee, ale dokąd w ogóle??? 🤷♀️
I w tym momencie, przerażona wprost musiała jeszcze spojrzeć na swojego @, by móc to dostrzec, i dokończyć dalej:
Doch po wynik HPV. Dżizas, a w ogóle to wysiadłam 2 przystanki dalej, bo kurna przegapiłam tę ulicę, 🤦♀. Więc musste kolejne 2 przystanki tramem zurück. A później…jeszcze ta położna, od której odbierałam wynik, mówi do mnie:
A chciało się pani w ogóle w taką pogodę wychodzić?
A ja na tak, bo doch pani obiecałam, że będę. No comment… Gute Nacht
I po tym wszystkim jeszcze jej i na LI wysłałaś to: MASZ WPŁYW na to, co wybierasz, myślisz i czujesz | Afirmacje Śpiewane | #mamwpływ, jakby pokazując, że Ty jednak nie jesteś taka głupia i sobie poradzisz, choć naturalnie w tym momencie czułaś, że siebie tylko oszukujesz… Ale jednak przyniosło to Tobie troszkę ulgi, w dodatku tam usłyszałaś ponownie kilka słów po ang. i dokładnie wtedy przypomniało się Tobie znowu, jak byłaś w tym sanatorium i wówczas usłyszałaś w radiu piosenkę śpiewaną przez jakąś parę po polsku i ang.
////
Kochani, jeszcze tylko na koniec coś tu dodamy… Powiemy Wam…, że Mała Mi wcale nie ogląda KAŻDEGO FILMIKU z TEGO KANAŁU, na którym mówione jest głosem Simona Sinek. Czasem włącza kawałek, lecz gdy dochodzi do wniosku, że to nagranie jej nie odpowiada, nie ma w tym nic mądrego dla niej, wtedy po prostu z niego rezygnuje. Bez żadnych wyrzutów sumienia! A teraz powiemy Wam, co ona nam przekazała. Oczywiście uważa, że to fantastyczne, jak ktoś mówi o kobiecie/ o Tobie, że jesteś królową. Jednak ona kompletnie się za taką nie uważa! Mało tego: były momenty, że nie tylko nie widziała siebie, ale całkowicie nie odczuwała nawet, że jest jakąś boginką. I szczerze mówiąc "Simon", czy raczej jego głos, 🤭, takimi słowami ją zawsze drażnił.
1:14:18,26 /1:24:45
