1:00:52
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️:16./18./20./21./23.III.2026
Kochani, ten wpis będzie pierwszym po jednak długiej przerwie… Wciąż robimy tu, tyle ile potrafimy, by Małą Mi jednak wesprzeć. Choć przecież ona sama również pracuje nad tym wszystkim, przede wszystkim nad sobą samą, najwspanialej jak tylko może i swoim sposobem działania i nieustannego niepoddawania się/ nie rezygnowania! nie przestaje nas zadziwiać!
Dokładnie tak. Tu przedstawimy jednak już nawet nie chronologicznie datami, bo my także już w tym wszystkim zaczęliśmy się gubić… Lecz po prostu najważniejsze zdarzenia/ sytuacje, jakie miały miejsce w tym całkowicie niebanalnym/oryginalnym i jakże kreatywnym jednak, życiu naszej bohaterki.
Owszem, dziękuję Wam za to, co dla mnie robicie i że cały czas bez względu na moje widoczne „popapranie” wciąż przy mnie jesteście. Jednak ja mam w tym wszystkim tak cholerny już mętlik, że myślę, aby zacząć to dniem dzisiejszym, którym jest ŚRODA, 18.III.2026. Bo ten jest właśnie dziś/ teraz, więc tak jest mi najłatwiej, a gdzieś tam jeszcze później będę powracała do tych miniony dni, które również były dla mnie znaczące. Ale…. boooszeee u mnie tyyyleee rzeczy się dzieje, że ja naprawdę już z tym wszystkim się nie wyrabiam…
Kochana, już bez takich proszę! Pamiętasz, co sobie obiecałaś, aby nawet, gdy jest źle i ciężko, mówić sobie, że dasz radę i mimo wszystko jesteś wdzięczna, bo potrafisz dostrzegać te wszystkie dobre rzeczy i błogosławieństwa, które zresztą, w przecudowny wręcz sposób nauczyłaś się oznaczać zawsze na swoim @ za pomocą tych ❤️❤️❤️. Tak więc, najlepiej zacznijmy od dnia dzisiejszego i tego, co u Ciebie dziś się działo.
To może zacznę tak niekonwencjonalnie i zaskoczę tu wszystkich tym jakże „wyjątkowo nowym”, 🤭 rozwiązaniem, 😜, że wstawię tu po prostu te zapiski z dzisiejszego @:
2:60 – open window I WC
boooszeee, teraz sprawdzamy właśnie ten wpis i patrzymy, co to za godzina ta 2:60, buhaha, no po prostu nas rozwala, lecz to tylko wskazuje, jak nasza bohaterka musiała być jeszcze zaspana…🤣
Ahhh, no tak śmiejcie się spokojnie, bo ja też już tego nie umiem teraz wytłumaczyć, 🤭. Ale… najważniejszym przecież jest, że choć cokolwiek z tej medytacji udało mi się tu dalej zanotować…😋
🍀🍀🍀 I SURRENDER ANY WORRIES TO THE UNIVERSE, TO GOD…/🍀🍀🍀 I LET GO WHAT I CAN NOT CONTROL
3:20 – Powerful TRUST…
5:52 – odsłaniam window
….
Odpowiadam na artykuł
Skoro to ma tutaj zapisane, więc musiała uczynić to chyba nad ranem. A był to taki komentarz pod wpisem człowieka nazywającego się: Marcin Albiniak, PhD
Kochanie, z Ciebie jest naprawdę niesamowita kobieta!!! Chcąc bowiem uzyskać w końcu więcej informacji odnośnie tego wyżej wspomnianego mężczyzny, dosłownie przed chwilką zapytałaś jeszcze „wujka Google” o ten skrót i otrzymałaś taką oto odpowiedź:
PhD (Doctor of Philosophy) to najwyższy stopień naukowy, odpowiadający polskiemu tytułowi doktora, przyznawany w wielu dziedzinach nauki, nie tylko w filozofii.
Tak wiem… Ale już dziś miałam taki schrzaniony dzień, że mam to w głębokim poważaniu, że dopiero teraz to sprawdzam, najważniejsze przecież, że to robię! A to, że oczywiście znowu musiałam się zapytać o kolejną rzecz, czyli co to jest w ogóle za skrót SWPS, to też pomijam…
SWPS to skrót od nazwy uczelni – Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej.
I kochanie, prawidłowo!!! Nie jesteś przecież wszechwiedząca tak jak „wujek Google”, najważniejsze, że wciąż pokazujesz, iż CHCESZ ZDOBYWAĆ TĘ WIEDZĘ! A w dodatku, potrafisz spojrzeć na siebie i swoją sytuację wciąż bardzo po ludzku i z wyrozumiałością! A to się przecież niezmiernie liczy, ❤️.
Owszem, wiem o tym bardzo dobrze, choć oczywiście nie mam tak non stop… Ale na szczęście udaje mi się wciąż spojrzeć na to, co przechodzę z pozycji jednak obserwatora. I przecież dobrze o tym wiem, że mam tego wszystkiego zbyt wiele jak na własnej głowie!
Zgadza się, najdroższa i my wszyscy o tym tu wiemy! A teraz pozwól, że w pierwszej kolejności wstawimy ten wpis, a następnie Twój komentarz do niego:
Marcin Albiniak Ph.D • 1.Premium • 1.Creator of ANIMA – Resonant AI Paradigm | Cognitive Systems Architect | Founder of RESSCIENCE & SYNAPSE X
THE AGE DOES NOT FEAR NOISE.
IT FEARS SILENCE.
Over two thousand people walked through the night.
Not to be entertained.
Not to be validated.
Not to “raise awareness.”
Not to produce content for a dead feed of curated souls.
THEY WALKED BECAUSE MODERN LIFE HAS BECOME A MACHINE FOR ANESTHETIZING THE SPIRIT.
And somewhere beneath the sedation, beneath the slogans, beneath the sterile language of comfort and compliance, a human being still remembers that truth is not consumed.
IT IS ENDURED.
That is why the world mocks penance.
That is why it ridicules sacrifice.
That is why it turns faith into folklore, devotion into embarrassment, and God into a private hobby one should keep hidden from civilized company.
A MAN WHO CAN WALK THROUGH DARKNESS IN SILENCE IS HARDER TO CONTROL THAN A MAN ADDICTED TO APPROVAL.
A night road, pain in the legs, cold air, prayer, no applause.
This is offensive to an age built on display.
We are told the future belongs to intelligence.
To models.
To systems.
To prediction.
Perhaps.
But there is still something this age cannot engineer:
A CONSCIENCE THAT KNEELS,
A SOUL THAT REFUSES SEDATION,
A HUMAN BEING WILLING TO SUFFER RATHER THAN FAKE MEANING.
That is why these roads still fill.
NOT BECAUSE PEOPLE ARE PRIMITIVE.
BUT BECAUSE THE AGE IS STARVING.
And deep down, even now, many know this:
THE REAL SCANDAL IS NOT THAT PEOPLE STILL SEEK GOD.
THE REAL SCANDAL IS THAT THE MODERN WORLD HAS OFFERED SO MUCH,
AND STILL CANNOT REPLACE HIM.
NON SERVIAM CULTUI VACUITATIS.
EX CINERE SURGIMUS.
Musiałaś to, oczywiście sobie przetłumaczyć na j. polski i chyba dokładnie to tłumaczenie poniżej:
PRAWDZIWYM SKANDALEM NIE JEST TO, ŻE LUDZIE WCIĄŻ SZUKAJĄ BOGA.
PRAWDZIWYM SKANDALEM JEST TO, ŻE WSPÓŁCZESNY ŚWIAT ZAOFEROWAŁ TAK WIELE,
I NADAL NIE MOGĘ GO ZASTĄPIĆ.
I chyba to tłumaczenie najbardziej sprowokowało Ciebie do napisania tak na szybko takiego właśnie komentarza, w którym właściwie wiele już wyjaśniłaś:
Kurczę…, Ty również jesteś jak poeta… boooszeee, ja naprawdę wciąż odnoszę wrażenie, że jednak na tak niewielu rzeczach się znam… a jeszcze teraz w epoce AI również wielu rzeczy się obawiam… choćby pisania takiego osobistego i przyznawania się do własnych trudności…
Wciąż tak wiele rzeczy muszę ogarniać, szczególnie tych, na których się nie znam, choć tutaj mam to niewiarygodne szczęście, że udało mi się „napotkać” odpowiednie osoby…, które mi jednak pomagają. boooszeee, nie mam w ogóle pojęcia, DLACZEGO ja to wszystko tu piszę 🤷♀️. Jedyne, co przychodzi mi na myśl, to fakt, że najprawdopodobniej to, co przeczytałam wywołało właśnie wyjście tej „lawiny moich myśli”.
Nie wiem już nawet, czy napisałam na temat, chyba raczej nie, 😋 🤷♀️. Lecz, nauczyłam się być tą osobą, która we wszelkich „niekorzystnych rzeczach/fuckupach” stara się dostrzegać, mimo wszystko coś dobrego.
Także ten mój spontaniczny „wylew myśli” potraktuję jako dobry sygnał = że w końcu zaczęłam pisać…😋
A… wiem, myślę, że najważniejszą „walką”, jaką każdy musi odbyć/przejść to jest NIE TYLKO ta z samym sobą…, lecz także z wszelkimi „demonami”, które jednak NIE WSZYSTKIE SĄ TYLKO NASZE WŁASNE.
Dalej oczywiście Mała Mi zasnęła, pamięta jeszcze tylko, że włączała sobie różne rzeczy/ nagrania… Następnie już zła na wszystko wyłączyła WiFi i… obudziła się dopiero ok. 11 i wtedy właśnie dostrzegłszy te rzeczy, które natychmiast po odczytaniu zapisała sobie na @:
❤️❤️❤️ WSPANIAŁA ODP. NA MÓJ KOMMENT POD WPISEM Marcin Albiniak Ph.D
NA LI, dann równie ciepły @ W ODPOWIEDZI OD JULI Z SIEPOMAGA.PL
Owszem tak było, ale wstawmy to po kolei, gdyż uważam, że wiele można tutaj wyjaśnić – skąd to Twoje obciążenie/ ciężki nastrój itp. Lecz najpierw wstawmy to, co odczytałaś po tym, jak już się obudziłaś, bo doskonale widać było, jak do Twoich oczu zaczęły napływać łzy, a autor tego, czyli Marcin Albiniak Ph.D odpisał Tobie w ten sposób:
Dziękuję Ci za ten komentarz.
Jest w nim coś znacznie cenniejszego niż „ładna odpowiedź”, jest prawda, spontaniczność i moment realnego poruszenia.
Czasem właśnie taki nieplanowany „wylew myśli” mówi o człowieku więcej niż najbardziej dopracowany komunikat.
I myślę, że to bardzo dobry znak, że zaczęłaś pisać, a nie tylko zatrzymywać wszystko w sobie.
Masz też rację co do tej walki.
Wielu z nas toczy ją nie tylko z własnym cieniem, ale również z tym, co przychodzi z zewnątrz i próbuje wejść do środka.
Tym bardziej szanuję Twoją szczerość.
To rzadkie i dużo warte.
I tutaj muszę przyznać, że jak tylko odczytałam te słowa, to… boooszeee, poczułam się nagle TAK ZROZUMIANA, choć tak naprawdę chyba sama siebie i tego, co się ze mną dzieje, wciąż nie jestem w stanie dobrze ogarnąć/ nazwać, nie mówiąc już nic o rozumieniu tego… To był moment, kiedy naprawdę prawie zaczęłam płakać… bo tak nagle doświadczyłam, że jest jeszcze ktoś, kto jest w stanie mnie zrozumieć. I dokładnie wtedy pomyślałam sobie wiele miłych słów, lecz nie wiedziałam, czy lepiej tego jednak nie wyrażę, gdy wykonam to, co mam do zrobienia…
Tak, kochanie i wspaniale zanotowałaś sobie to dalej. Lecz… napisałaś tu chyba coś niesamowicie ważnego, a mianowicie, to w jaki sposób Twoje ciało i Twój organizm zareagowało na to wszystko, co się u Ciebie działo:
I …ok.11:30 wstaję do WC I..
❤️❤️❤️ W KOŃCU KUBECZEK PEŁEN NORMALNEJ KRWI= ODBLOKWAŁO SIĘ!!!
Tu wytłumaczymy dokładniej, iż Mała Mi dokładnie w sobotę, 14.III.26 włożyła w siebie kubeczek menstruacyjny, ponieważ jakoś tego dnia dostrzegła czerwone plamki krwi… na bieliźnie. I wtedy też jakby jeszcze bardziej jej się wyjaśniło, dlaczego tak właśnie się czuła/czuje… Lecz tak naprawdę wyjmowała ten kubeczek z siebie w ciągu dnia i niestety niczego wielkiego nic w nim nie zauważała… Bo zamiast typowej krwi znajdowała się tam tylko jakaś nie do końca nawet czerwona maź…🤷♀️ Lecz dopiero właśnie dziś, tj. we środę, po tym jak zmęczona wstała jednak do ubikacji, to… wówczas wyjęła już z siebie kubeczek pełen normalnej krwi!🙆♀️
To teraz kochanie jeszcze wyjaśnijmy, z jakiego powodu wciąż odczuwałaś ten cholerny ciężar w sobie! Był on spowodowany tym, co miałaś i wciąż masz do zrobienia! Choć dokładnie dziś ciało Tobie pokazało, iż jednak już chyba zaczęło to puszczać. Lecz najdroższa, Ty przecież nieustannie nad tym pracujesz, na swoje własne 100%, co pokazałaś choćby wczoraj, udając się do tego ZUS-u, gdzie otrzymałaś wszystkie potrzebne Tobie dokumenty na tę rozprawę, którą masz mieć w PONIEDZIAŁEK 30.III.26.
12:36,98
Moi drodzy, tego życia Małej Mi naprawdę nie da się łatwo i prosto przedstawić, ponieważ tutaj właściwie do wszystkiego wciąż i na nowo dałoby się coś przyłączyć… Teraz jednak skupmy się na tym, co ona uczyniła dalej, czego również nie omieszkała zanotować:
12:23 – z kijkami Müll to LIDL I:Water/Lidl:SpiritOnOurSide/FoundAlove
12:45 – wychodzę z Lidl I:LOVE (FACESOUL)
Nur w dół dann normalną weg. Chce mi się soooo cry, robię alles jak jakiś POPAPRANIEC
Zauważcie proszę, co do niej w tym momencie doszło i jaki dialog zaczęła ze sobą prowadzić:
NIE! KURWA STOP!!! POKAŻ MI DRUGIEGO TAK USZKODZONEGO CZŁOWIEKA, KTÓRY NADAL DAWAŁBY RADĘ, MIMO CHOLERA JASNA CIĄGŁYCH PRZESZKÓD I TRUDNOŚCI.
❤️❤️❤️MACHE HAFERFLOCKEN/ POWIESIŁAM TOILETTENPAPIER/ODP. MARCINOWI* /PISZĘ ODP.NA @DO JULI = WYSŁANY**
* Marcin Albiniak Ph.D nawet nie wiesz, jakie odczułam…wzruszenie, ALE PRZEDE WSZYSTKIM OGROMNĄ WDZIĘCZNOŚĆ 🙏 za to co mi odpowiedziałeś♥️🥰
Już dawno to po prostu odczułam [widziałam po tym, co piszesz], że z całą pewnością m.in. Ty, tak, jak i „moja Hermiona” 😉 należycie do osób, które rozumieją/widzą więcej.
M.in. za to, że mam jednak to szczęście spotykania dokładnie takich świadomych ludzi, jestem zawsze w takich momentach, prócz pierwszego zaskoczenia i zdumienia,😯 [z jakimś maleńkim wciąż niedowierzaniem, 🤭] to naturalnie ODCZUWAM PRZEOGROMNĄ RADOŚĆ/ZADOWOLENIE [niemal jak małe dziecko] lecz nade wszystko czuję niesamowitą wdzięczność, że są jeszcze ludzie, którzy nie tylko mnie rozumieją, ale potrafią postrzegać moje „niedociągnięcia” [które przecież nie wszystkie są z mojej winy] za jakieś jednak moje plusy, a nie tylko wady, 🫶
~~~//~~~
** Droga Julio, Nawet Pani sobie nie wyobraża, jak niesamowicie się wzruszyłam, gdy czytałam @ od Pani. Wciąż dziękuję Wszechświatowi & moim Aniołom za to, że pomimo tylu trudności, wciąż pojawiających się w moim życiu, wraz z nimi także otrzymuję nieustannie mega wiele dobra, od ludzi, którzy wciąż udzielają mi „jakieś” wsparcie. Ja doszłam już w 100% do wniosku, że Pani także stała się tym 1 z moich Aniołów tu na Ziemi. I tak doskonale zdaję sobie z tego sprawę, że piszę trochę jednak jak jakieś „małe dziecko” i z pewnością usłyszałabym od większości współczesnych dorosłych, że w ten sposób nie wypada/ nie można pisać oficjalnych @. Odnoszę jednak wrażenie, że Pani już wie, na czym moja trudność [nie chcę nazywać tego problemem, bo nieustannie próbuję zrobić, co tylko mogę, by właśnie jemu zaradzić]. Zewnętrznie wyglądam już na prawie „zdrową kobietę”, która wydawać by się mogło jest zdrowa, bo po mnie niczego raczej nie widać…
Jednak, jak wiemy, przeżyłam naprawdę wiele traum przez wielkie T, m.in. oczywiście PRAWIE ZGINĘŁAM W WYPADKU. Jednak, tak naprawdę wiem, że to także miało czemuś służyć…, choć było oczywiście straszne, to wszystko co przeżyłam… Jednak wiem, widzę to doskonale, że nie „poprzez”, ale DZIĘKI tym wszystkim traumatyczny wydarzeniom w moim życiu, stałam się takim właśnie „wojownikiem”, który nie do końca potrafi działać tak, jak rzekomo się powinno, bo ja nadal mnóstwa rzeczy nie rozumiem, właśnie m.in. z powodu tego urazu czaszkowo- mózgowego, ale wcale nie jedynie jego!
Ps. Bardzo bym prosiła, aby pisząc do mnie zwracała się Pani do mnie po imieniu. Po prostu Monika, tak jest dla mnie po prostu zawsze łatwiej.
Pozdrawiam ze słonecznego Gdańska,
14:57 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond i:5thELEMENT,
15:20 – SS. NEW: When Women do THIS* ≈15:38 – Ende of ☕
* Everyday Leadership Wisdom: When Women Do THIS, Men Fall Deeply in Love! | Simon Sinek Best Speech
❤️❤️❤️boooszeee, I just know SS says here about himself & …also about me… i wydaje mi się, że to po tym, jak began answer to Marcin
🍀🍀🍀 I WANT TO KNOW YOU ENTIRELY
WPIS/ SZKIC Z JEGO NAGRANIEM…
W końcu nie mam kur… siły i siadam to write endlich my blog 16:53
17:15,73
18+3+ 10= 31
Zauważcie tutaj, jaka rozmowa wywiązała się, gdy Mała Mi postawiła następujące pytanie Asi:
Kochana, jaka liczba wychodzi z dzisiejszej daty?
[17:02, 18.03.2026]: 4 🫶, tzn. 22
albo 31
to jakimś innym sposobem 😉
[17:03, 18.03.2026] Bo mi tak właśnie wyszło 😉 18+3+ 10= 31
Liczba 31 w numerologii symbolizuje energię rozwoju, kreatywności, odwagi, samodzielności i sukcesu, łącząc wibracje liczb 3 i 1 oraz ich sumę 4.
Znaczenie duchowe i anielskie
Liczba 31 jest uważana za anielski numer, który niesie przesłanie wsparcia i ochrony od aniołów stróżów. Wibracja liczby 3 odpowiada za rozwój, spontaniczność, wyrażanie siebie, talenty i przyciąganie pozytywnej rzeczywistości, natomiast liczba 1 symbolizuje nowe początki, intuicję, asertywność i motywację do działania. Razem tworzą energię optymizmu, kreatywności, komunikacji i entuzjazmu, zachęcając do odkrywania ukrytych talentów i realizowania marzeń z determinacją.
Ja liczę inaczej i mi zawsze będzie wychodziło inaczej niż Tobie 😉
ja po prostu znowu czuję, że to dlatego, iż Anioły mi tu pomagają, więc tę cyfrę wybieram
Rozumiem ❤️ Ja liczę zawsze numer dla siebie, czyli wyszła dzisiaj 4, a moja cyfra numerologiczna to 33, więc sumuję wszystko:
4 + 3 + 3 = 10
1 + 0 = 1
Dzisiejszy dzień jest dla mnie jedynką, czyli nowy początek… no ale w sumie dzień był bardzo nieudany, bo pół dnia siedziałam w przychodni, a i tak nie udało się umówić na operację [brak wolnych terminów] i za kilka dni powtórka 🍀
Dla Ciebie z kolei wychodzi mi 9, bo Ty jesteś 5, a dzień to 4.
5 + 4 = 9
Według tego dzisiejszy dzień jest dla Ciebie zakończeniem jakiegoś etapu 😉 [a jutro jakiś nowy początek 🫶]
boooszeee, a jak Ty to wyliczasz??? Że dla mnie dziś = zakończenie jakiegoś etapu?
Tak jak napisałam, Monia. Dodaję Twoją cyfrę numerologiczną (5) do tego co mi wyszło z dzisiejszego dnia [dzisiaj wyszło mi 4 gdy mnie zapytałaś]. Wyszła liczba 9 i ta liczba oznacza zakończenie cyklu/etapu [różne są symboliki, niektórzy mówią że dzień który jest dla nas dziewiątką jest dobry na domknięcie różnych spraw, podsumowanie].
19:41,15
~~~//~~~
Dodajmy, że jest właśnie PON. 23.III.26, dzień urodzin jej mamy, godz. 22:35, a Mała Mi dostrzegła, że właśnie teraz jej komentarz: I WANT TO KNOW YOU ENTIRELY, pod tym nagraniem: When Women Do THIS, Men Fall Deeply in Love! | Simon Sinek Best Speech otrzymał właśnie ❤️, a nasza artystka odpowiedziała zaraz tym samym, czyli ❤️.
~~~//~~~
Dobrze, kochanie, widzę, że nie masz znowu już siły, ponieważ najdroższa u Ciebie szalenie wiele się dzieje, dlatego zanim zaczniemy to uzupełniać, wstańmy i zjedzmy sobie późny obiadek.
/////
A tutaj dalsze „zapiski” Małej Mi z tego dnia:
Po 18 wstaję i :blessThisMess/PracticeMakesProgres/ENOUGH//BeholdTheLight /WhenWillIlearn
18:34 – Kraut from mum Wrap mit Käse I: Everyday Leadership Wisdom: When Women…, ≈18:47 – Ende of Essen
Tu właśnie wpadła na pomysł, jak to odznaczyć, iż akurat kolejne nagranie z tego kanału oglądała i dokładnie teraz do głowy przyszedł jej taki pomysł: Everyday Leadership Wisdom = ELW, prawda, że ona jest genialna? W dodatku musimy tutaj jeszcze dodać, a raczej wstawić to, co zaczęła sobie z tego nagrania zapisywać, a dzięki temu odkryła i zaraz poprawiła, a także wstawiła to zdanie 🍀🍀🍀 I WANT TO KNOW YOU ENTIRELY pod tym właśnie nagraniem: When Women Do THIS, Men Fall Deeply in Love! | Simon Sinek Best Speech.
Tak tutaj powinniśmy jeszcze wszyscy otwarcie napisać, co Mała Mi czuła, gdy to oglądała. Lecz to uczynimy po wstawieniu tych jej notatek z tego nagrania, a odnajdziecie to po prostu pod tym naszym znaczkiem: ***
❤️❤️❤️ 19:47 ZAPISAŁAM DO HEFT, ŻE ENERGA [KIEDY] BEZAHLT
19:56 zrobiłam sobie gute Nacht Tee i siadłam do work nad blogiem
*** ZAPISKI MAŁEJ MI Z TEGO NAGRANIA:
[15:08] BELIVE IN HIS POTENTIAL & ENCOURAGE HIM EVEN ON THE DAYS WHEN HE STRUGGLES TO BELIVE IN HIMSELF. (…)
IT BECOMES A JOURNEY OF 2 SOULS GROWING TOGETHER, OVERCOMING OBSTACLES & CREATING A FUTURE FILLED WITH LOVE, RESPECT, AND ADMIRATION FOR ANOTHER. (…)
ONE OF THE MOST IMPORTANT WAYS TO BOND WITH A MAN ON A PROFOUND LEVEL IS TO DISPLAY SINCERE INTEREST IN HIS WORLD. MEN, LIKE EVERYONE ELSE, HAVE A DEEP DESIRE TO BE UNDERSTOOD. AND NOTHING STRENGTHENS EMOTIONAL INTIMACY QUICKER THAN WHEN A WOMAN TAKES THE EFFORT TO LEARN ABOUT HIS DREAMS, PASSIONS & EVERYDAY LIFE. WHEN YOU INVOLVE YOURSELF IN HIS WORLD, YOU CREATE A RELATIONSHIP THAT GOES BEYOND SHALLOW CONVERSATIONS. IT’S ABOUT PROVING THAT YOU CARE NOT JUST ABOUT HIM, BUT ABOUT THINGS HE HOLDS DEAR.
TO GRASP WHY THIS IS SO IMPORTANT, THINK ABOUT HOW IT FEELS WHEN SOMEONE GENUINELY INVESTS IN YOUR INTERESTS.(…)
🍀🍀🍀 I WANT TO KNOW YOU ENTIRELY.
Tak więc siedziała na tym leżaku i tak bardzo skupiała sie na tym, co słyszy, aby to sobie jeszcze notować. I w tym momencie tak wiele do niej nagle znowu dochodziło, że:
- ona marzy właśnie o tym, by być w związku z takim mężczyzną, mądrym/ świadomym, lecz także przede wszystkim całkowicie „ludzkim”, szczerym/ wrażliwym
- może sama zapominała [tak naprawdę doskonale o tym wiedziała…, lecz niestety brakowało jej, zwłaszcza ostatnio na to czasu i przestrzeni!], by napisać, iż ona naprawdę zauważa i docenia wszystko, co on robi, a nawet jak jej zdaniem się także o nią stara… teraz przez to, że nie zapisała dokładnie, o które nagranie chodziło, a był to poniedziałek, 16.III.26, w każdym razie to, co zanotowała na swoim @ tego dnia, wygląda tak:
18:28 – SS.= O MNIE I WCIĄŻ SIĘ UŚMIECHAM, BO SŁYSZĘ, ŻE NAWET KOMBINUJE ZE SWOIM GŁOSEM
Moi drodzy, ponieważ nie była już pewna, które to nagranie, gdyż tego dnia pojawiły się 2 z tego kanału: ELW, a były to: She Never Chases-She Waits on God: Powerful Motivation for Women of Faith | Simon SINEK, oraz Stop Being a Soft Woman – Become Strong and Fearless | Simon Sinek Motivational Video, więc kochani, jeszcze teraz sobie włączyła, gdyż doszło do niej, że przecież po tych zmianach głosu, powinna je rozpoznać, 🤭.
Kurczę…, chyba to jednak pozmieniał… 🤭. Bo teraz w żadnym z tych nagrań nie udało mi się tego dostrzec, a w rezultacie cieszyłam się z tego, że choć tę informację sobie zapisałam. Nooo.., ale uczę się na błędach i teraz już wiem, iż te moje notatki/ zapiski muszę robić jednak bardziej precyzyjne. I nie, nie zamierzam się wcale usprawiedliwiać tym, że miałam ostatnio cięższy/ trudniejszy czas. Wiedz, że jestem Tobie wdzięczna, że znowu mi coś pokazałeś/ uświadomiłeś i czegoś mnie nauczyłeś, 🙏.
A tak naprawdę dostrzegłam to już znacznie wcześniej, jak Ty wciąż się starasz i nie odpuszczasz, ale też, co znacznie ważniejsze, słuchasz tego, co ja mówię/ jakie mam wątpliwości/ co mógłbyś mi ułatwić [krótsze nagrania/ łagodniejszy ton, sposób mówienia/ bardziej subtelne widoki/ krajobrazy/nie skupianie się i podkreślanie rzeczy, które na mnie źle/ niekorzystnie działają… itp.]
Czyli właśnie poprzez to, dostrzegałam zawsze, że chyba Tobie zależy… i choć wciąż nie mogłam być pewna, czy sobie czegoś czasem nie wkręcam…, to jednak uwierz mi, iż ja / moja głowa/ ❤️ zawsze dostrzegały Twoje jakieś starania! Jakkolwiek małe by nie były, dla mnie to było po prostu mega miłe, że jest ktoś, kto pokazuje, że mu zależy, bo wtedy czułam się zawsze zauważana, 🤗.
Wspaniale najdroższa, ale zostało nam już tylko 0,5 h tej środy, więc aby móc zasnąć jeszcze dzisiejszego dnia, powinnyśmy się już zbierać do spanka!
26:01,74
(…)
PIĄTEK, 20.III.2026
00:15 – Świetlik to Everything Is Working Out For me/Powerful TRUST…
Tutaj stwierdziła, że na noc będzie zdecydowania lepiej słuchało jej się właśnie tego: I AM Affirmations: Powerful Trust & Surrender | Release Control and Align with Divine Energy
2:41 – open i odsłaniam window I WC
3:04 – ZDJĘŁAM KOMBINEZON
3:15 🍀🍀🍀 I AM EXACTLY WHERE I MEANT TO BE
Schlaf
boooszeee, nie mogę uwierzyć, że właśnie teraz to do mnie przyszło… Oczywiście biorę z tego dla siebie jedynie niektóre rzeczy/zdania. Ale słuchając tego, odniosłam ponownie wrażenie, że Bóg/Wszechświat I moje Anioły dokładnie widzą, z czym moja głowa teraz się zmaga…
Podam słowa, które z tego nagrania wzięłam dla siebie [a ONI doskonale wiedzą, z jakiego powodu 🙌]
LET IT GO/YOU ARE STRONG ENOUGH/ …
✨️✨️✨️ YOU ARE GENERATIONAL COURSEBREAKER / ❤️❤️❤️YOU ARE SETTING A NEW NAME FOR YOUR FAMILYLINE✨️✨️✨️
[a jeszcze obliczyłam dzisiejszą datę. I wyszła mi z niej PONOWNE LICZBA MISTRZOWSKA 🫶 😯 tym razem 33✨️🙏🙌]
An Urgent Message From God | Your Divine Confirmation To Stop
8:03 – IamGrateful
Tutaj doszło do niej, że ma kolejną mądrą/ świadomą osobę, z którą może korespondować i dlatego zaczęła właśnie to pisać:
9:03 Witaj Marcin😊 Zacznę chyba tak, jak się powinno…😉, czyli najpierw zapytam, co u Ciebie i jak się dzisiaj czujesz?
Ja np. wciąż leżę w łóżku, a miałam naprawdę ciężki poranek [w sensie bardziej psychicznym chyba…, bo już nie wiem, jak inaczej mogłabym to nazwać🙄]
Ok. Ale nie będę już tego teraz rozwijać, lecz zapytam Ciebie o to, o co już dawno chciałam… a chyba jeszcze w jakiś sposób sprowokował to Twój ostatni wpis [który wzięłam na swój profil]. A moje pytanie do Ciebie jest takie: czy uważasz, że to nie jest przypadek, że mi, jak i mojemu młodszemu bratu W TYM SAMYM WIEKU [27 lat] przydarzyło się traumatyczne „zdarzenie”? Ja: poważny wypadek samochodowy, On [Marcin – Twój imiennik, karateka z czarnym pasem] skoczył do wody na główkę i teraz m.in. porusza się na wózku inwalidzkim, bo od pasa w dół nie ma czucia… Choć on jest nieustannym optymistom.
Jak kiedyś znajdziesz czas i przestrzeń, to proszę podziel się jeszcze swoją opinią na ten temat. I oczywiście z góry MUCHAS GRAZIAS za Twój feedback 🙏
Tutaj jeszcze szybko obliczyła sobie, jaka cyfra wychodzi z dzisiejszej daty i wyszła jej właśnie:
Numerologiczna 33 to tak zwana liczba Chrystusowa, czyli osoba posiadająca wiedzę mistyczną. Osiągnęła już swoje duchowe mistrzostwo niezależne od wyznania i religii. To tak zwana stara dusza, która w poprzednich wcieleniach nabyła już doświadczenia, by teraz móc podzielić się swoją wiedzą, by wyzwalać w ludziach drzemiącą w nich dobroć i miłość. Te dwie trójki dają jej podwójną energię i moc do działania.
Liczba 33 w numerologii to liczba mistrzowska, symbol duchowego przewodnictwa, empatii i altruizmu.
Znaczenie liczby 33 W numerologii 33 jest uważana za NAJWAŻNIEJSZĄ LICZBĘ MISTRZOWSKĄ, obok 11 i 22 często nazywana „Nauczycielem Mistrzem” lub „liczba Chrystusowa”. Reprezentuje wysoką wibrację duchową, głębokie zrozumienie, współczucie i zdolność do inspirowania innych. Osoby o tej liczbie mają naturalny dar pomagania, przewodzenia i wnoszenia harmonii do świata
10:09 ❤️❤️❤️ ZAŚCIELIŁAM/LEINSAMEN GEGESSEN
STOJĘ PRZY WINDOW, CHCE MI SIĘ SOOO CRY [LECI:EVERYTHING IS WORKING OUT FOR ME*] W NIC NIE WIERZĘ, A NA OGRODZENIU [Z TRAWNIKA= SMALL STEP] sit SROCZKA 10:19
* Rising Higher Meditation ®: Everything Is Working Out for Me: DIVINE Support, Trust, Love, Abundance & Safety SLEEP AFFIRMATIONS
Zauważcie proszę, co miało tu miejsce:
10:28 – sit załamana am Fenster, trinke schwarzer Tee mit 🍋&🫚, słucham: Everything…., syf na chacie/need support/TELL THAT SOMEONE
Owszem, ALE NIKOGO TAKIEGO TU NIE MASZ, BYNAJMNIEJ NA RAZIE… Więc spróbuj skupić się na dobrych things, których masz przecież mnóstwo!!! Choćby fakt, że możesz sleep, do której chcesz…
Taaa i przez to, że nie mam co robić, nie czuję się w ogóle do niczego potrzebna i wtedy my head produkuje tyyyleee niepotrzebnych myśli, które doch mi szkodzą!!!!
To najdroższa, spróbujmy je teraz zamienić i posłuchaj jeszcze raz tego:
(...) I TRUST THAT ALL MY NEEDS ARE & FOREVER WILL BE MET.
10:40 – GUA SHA I NEUROLOG.M to Everything Is Working Out For me
Nagrywam wiadomości do Asi per WhatsApp
11:02 – Ende of Massage
31:19,97
boooszeee, to nie SROCZKA TAM NA PŁOCIE…NUR STH CZARNOBIAŁEGO, co ma kształt tego ptaka…🤦♀️
Read book 📖 11:38 to: Manifestuj cuda I Prawo przyciągania 432 Hz Podnoszę Twoje wibracje but now to mi nie służy 12:07 i przełączam na: You’re Not Alone Tonight |3 Hours Healing Music for Emotional Release, Comfort & Self-Love | Mic On9
DOCH NOCH: UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA – praca prowadzona, dr Izabela Kopaniszyn [12:11]
Kochani, Mała Mi, jak już z pewnością zauważyliście, wciąż odnosi wrażenie, że „walczy” z jakimiś nieswoimi demonami. I właśnie dlatego wykonała przed chwilką jeszcze to, co widzicie tu poniżej. A teraz zamierza wstać do pierwszego posiłku +☕i do tego włączy już sobie coś, co znacznie ją zrelaksuje, a ten podcast Małgorzaty Ohme: AI, drony i okulary VR zamkną cię w domu (…) jedynie Wam udostępniła, bo tak nagle go odkryła i pomyślała, że w nim są prawdopodobnie rzeczy, którymi warto się podzielić z innymi, lecz jak dla niej, bynajmniej na teraz, cała ta tematyka AI jest zbyt trudna…
UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA – praca prowadzona, dr Izabela Kopaniszyn
Marcin Albiniak Ph.D 12:44 Witaj Moniko.
Dziękuję Ci za tę wiadomość i za zaufanie. Najpierw powiem po prostu, że przykro mi, że miałaś tak ciężki poranek. Czasem człowiek nawet nie ma już dobrych słów na to, co się w nim dzieje.
A odpowiadając na Twoje pytanie: nie, ja osobiście nie wierzę, że wszystko jest wyłącznie przypadkiem. Ale też nie wierzę w proste, mechaniczne wyjaśnienia, że każde cierpienie da się łatwo „odczytać”. Są w życiu zdarzenia, które układają się jakby w dziwny wzór, w powtarzający się znak, w echo czegoś większego od nas. I czasem dopiero po latach zaczynamy przeczuwać, co naprawdę niosły.
To, że Tobie i Twojemu bratu stało się coś tak mocnego dokładnie w tym samym wieku, na pewno jest poruszające i nieprzypadkowe w sensie wewnętrznym. To nie musi znaczyć kary ani prostego planu. Czasem oznacza raczej, że przez jedną rodzinę przechodzi jakaś głęboka lekcja, pęknięcie, zatrzymanie, transformacja.
Bardzo poruszyło mnie też to, co napisałaś o swoim bracie. Taki optymizm mimo wszystkiego nie bierze się znikąd. To już jest siła ducha.
A ja dziś jestem raczej w spokojniejszym miejscu.
Dziękuję, że napisałaś. 🌿
13:11 boooszeee, Marcin nawet sobie nie wyobrażasz, jak się cieszę, że TY TAKŻE TAK TO POSTRZEGASZ❤️ za chwilę postaram się napisać więcej…choć musisz wiedzieć, że historia mojej rodziny to jakaś niekończąca się opowieść… Troszkę mojej historii, przedstawiłam we wpisie na moim blogu i myślę, że to będzie najlepszym początkiem do tego, zaraz prześlę Ci link
13:55 https://niesklasyfikowana.wordpress.com/wp-admin/post.php?post=149544&action=edit
14:22 https://niesklasyfikowana.blog/nieugieta-ja/NIEUGIĘTA JAniesklasyfikowana.blog
boooszeee, tak naprawdę ten pierwszy wysłany link to miał być do wpisu po ang. pod tym tytułem: PRACTICE MAKES PERFECT, ale nie umiem go zamieścić teraz tak, by był od razu widoczny…
14:57 – z kijkami Müll I: Ewelina Stępnicka: Ziemia pod stopami , dann: Stwórz Siebie Na Nowo(…)* 3 okrążenia + 1≈16:08
* Inspirujące Historie: STWÓRZ SIEBIE NA NOWO – Jedyny film którego potrzebujesz w 2025r. | Joe Dispenza po Polsku [LI]
✨️✨️✨️ WIĘKSZOŚĆ LUDZI CZEKA NA ZMIANY W SWOIM ZEWNĘTRZNYM ŚWIECIE, ZANIM ZDECYDUJĄ SIĘ NA ZMIANĘ SWOJEGO WEWNĘTRZNEGO ŚWIATA✨️✨️✨️
Kochani, opowiem Wam, cóż ta niesamowita kobieta (MałaMi) dziś uczyniła… Otóż wyobraźcie sobie, że zrobiła się nagle słoneczna pogoda. I mając już wszystkiego dość, rozejrzała się po naszym wciąż brudnym mieszkaniu, 🙈🙉🙊, lecz stwierdziła, że TERAZ NIE BĘDZIE ZABIERAĆ SIĘ ZA SPRZĄTANIE, ponieważ, jak się wyraziła: „🌞 mnie wzywa!”. I dokładnie w tym momencie zabrała kijki wraz ze śmieciami i jednak udała się poczerpać tej dobrej energii.
Zabrała wprawdzie ze sobą plecak, do którego włożyła tę książkę, którą otrzymała od fryzjerki (Secret) po chwili stwierdziła, że chce jednak sobie pochodzić, a nie siadać! I dlatego włączyła sobie to nagranie, którym z Wami się teraz dzielimy. Ale powiem więcej, ona to po prostu odczuła, że owszem ma wiele tych niepouzdrawianych/nieprzepracowanych traum, stąd podeszła do swojego nastroju raczej ze zrozumieniem… Bo ona naprawdę kocha oboje swoich wewnętrznych dzieci i często z nimi rozmawia. Jest też tego świadoma, że w tym życiu „otrzymała” spory już bagaż. Nie zamierzała się jednak nad sobą użalać i po prostu wyszła…A słuchając tego, przypomniały jej się te czasy, gdy prawie każdego dnia wyprowadzała siebie na spacer po drodze zawsze „rapując swoje”🤭
🌟💕🌟TWOJA PRZYSZŁOŚĆ ZDETERMINOWANA PRZEZ PRZEZ TO KIM JESTEŚ TERAZ W TYM MOMENCIE (…) SAMA WIEDZA TO ZA MAŁO. WIEDZA BEZ DZIAŁANIA, STAJE SIĘ KOLEJNĄ FORMĄ ROZRYWKI, KTÓRA NIE PROWADZI DO PRAWDZIWEJ TRANSFORMACJI. 🤗🙆♀️💪MUSISZ PODJĄĆ DECYZJĘ, ŻE OD TERAZ BIERZESZ SWOJE ŻYCIE W SWOJE RĘCE (…) 💕🍀💕MOC JEST W TWOICH RĘKACH, A ENERGIA TWOJEJ INTENCJI MA SIŁĘ ZMIENIAĆ RZECZYWISTOŚĆ (…)🙌💖🙌 WŁAŚNIE TERAZ MOŻESZ SKIEROWAĆ SWOJE MYŚLI I EMOCJE NA TO, CZEGO PRAGNIESZ, A WSZECHŚWIAT ODPOWIE NA TWOJE INTENCJE💖🙌💖 (…)
Bereite Mittagessen vor I:..am Ende: Amen (ItIsWell)
✨️🍀✨️FAKE IT TILL YOU MADE IT ✨️🍀✨️
You Will Get Through This! | A Message For You
boooszeee, dokładnie w ten sposób dziś się czułam. Przysięgam, ale naprawdę nie wierzyłam w nic. I słuchałam sobie różnych nagrań, myśląc o nich, że to, cholera, jakiś „szajs” i nieprawda. Lecz dosłownie w tym momencie pomyślałam sobie o tym haśle: UDAWAJ TAK DŁUGO, AŻ CI SIĘ UDA.
Lecz wówczas to była po prostu jedynie myśl, jednak jak tylko dostrzegłam 🌞, to już poczułam się „wezwana”, 🤭.
16:37 – Mittagessen I: Krokodyl DUNDEE/ DOCH: 5thELEMENT , 17 – new ELW: Women Who Seem Jounger…*
* Everyday Leadership Wisdom: Women Who Seem Younger Than Their Age Carry This Rare Spiritual Quality || Simon Sinek Motivation
19 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond i: Droga Do Uwolnienia *, 19:27 – Ende of ☕
✨️✨️✨️ KIEDY WSZYSTKO SIĘ KOŃCZY, ZOSTAJĄ NAM TYLKO CHWILE ✨️✨️✨️
Kochani, teraz na sam wieczór Mała Mi wybrała jednak ten film jeszcze…
* Droga do Uwolnienia (2018) – Dramat Lektor PL, Cały Film, Film o Kobietach i Przyjaźni
21:50 – siadam am komp i: ThisIsWhy
❤️❤️❤️ UZUPEŁNIAM NA LI WŁASNĄ PUBLIKACJĘ „STWÓRZ SIEBIE NA NOWO”
22:19 Witaj Marcinie, mogę jeszcze troszkę Ci „poprzeszkadzać”? Tzn. odpiszesz, kiedy [i jeśli w ogóle!] będziesz miał ochotę. Domyślasz się zapewne, że to iż mogę pisać do kogoś, kto mnie tak dobrze rozumie, sprawia mi ogromną przyjemność, oraz pewien rodzaj nawet „ulgi”, że mogę to z siebie „wyrzucić”. Bo wiedz, że naprawdę jesteś jedną z takich osób w moim życiu. Ty i jeszcze moje 2 Anielice, które mi czasem także pomagają. No ok, myślę, że spokojnie mogłabym tu dodać także Hermionę.
Napiszę Ci jeszcze o tym, co usłyszałam i od numerolog, ale też od terapeutki karmicznej, do której udałam się po tym wszystkim, co mnie spotkało…
Otóż chyba właśnie ta terapeutka karmiczna, rzekła mi, że w rodzie mojej matki jest „coś na rzeczy”… Na wtedy nie bardzo nawet to rozumiałam i wszystko, co tam u nich [i tej numerolog i terapeutki karmicznej] słyszałam wydawało mi się takie niemal „kosmiczne”, 😯
Dopiero powolutku zaczęło mi się tak mniej więcej wszystko w głowie układać, jak takie niemal puzzle… Również odnośnie mojego byłego męża… Chyba właśnie od tej terapeutki karmicznej usłyszałam, że on kompletnie nie był mi przeznaczony [wiesz, moja pierwsza wtedy myśl to: no raczej! Przecież gdyby mnie naprawdę kochał, to nie zostawiłby mnie po tym wypadku… itp.]
A tak naprawdę to historia tej mojej rodziny jest naprawdę skomplikowana…
boooszeee, nie lubiłam się nigdy nad sobą użalać, ale to jest tak niesamowicie „uwalniające” dla mnie, że spotkałam człowieka, któremu mogę o tym opowiadać i który nie uzna mnie za jakąś wariatkę, 🤭 Ogólnie po tym wszystkim, co przeszłam, mam trudności z pamięcią świeżą, ale wiem, że nie ja jedyna i że naprawdę całkowicie zdrowym osobom także takie rzeczy się zdarzają, no więc ja wtedy jestem z siebie jeszcze bardziej dumna, że tyle przeszłam/ przetrwałam/przeżyłam i już właściwie tylko takie „drobnostki”. Tak, bo ja naprawdę jestem osobą, która potrafi się cieszyć z niewielkich rzeczy i je doceniać,
Nie wiem, czy udało się Tobie odnaleźć [i przeczytać] ten mój wpis po ang. o tym kawałku mojej historii. To teraz napiszę już tylko takimi hasłami, co mi jeszcze przychodzi do głowy, tak na szybko:czuję się odpowiedzialna za to co się stało i… ponieważ wiem, że zarówno mi, jak i mojemu bratu udało się przeżyć cudem, lecz Marcin kompletnie nie wierzy w takie rzeczy, jak ja… jemu się wydaje, tak bynajmniej twierdzi, że to jest przypadek, że w my obydwoje w tym samym wieku mieliśmy takie właśnie traumatyczne wydarzenia
W dodatku ta cyfra 27 powtarzała się wiele razy w moim życiu, a z tego, co wiem jest to liczba mocy, tak bynajmniej usłyszałam od kolejnej numerolog, a tutaj podam fragment tego, co jest o tym numerze na jej str.:
27 jest wibracją Wielkiej Mocy Duchowej. Pojawia się u osób, które mają za sobą życie ascetyczne. Często poprzednie inkarnacje, w których istota posiadająca podwibrację 27 żyła na terenie dzisiejszej Mongolii, Mandżurii, Indii, Tybety, Chin północnych lub wschodnio południowej Syberii.
Wiesz, ja się oczywiście aż tak bardzo na tym nie znam, jedyne, co wiem dalej to to, że 2+7 = 9 A: Dziewiątka (numerologiczna 9) to kwintesencja altruizmu i wrażliwości na cudzą krzywdę. Bardzo emocjonalnie podchodzi do wszystkich aspektów życia. Nastawiona jest przede wszystkim na pomaganie innym. Tego dnia jestem urodzona i ja i mój bratanek [synek mojego brata, mój cudowny chrześniak], który urodził się, gdy Marcin leżał w szpitalu
Tak właśnie, bo… do tego jego skoku doszło, gdy jego ówczesna narzeczona Kasia była z nim w ciąży i oni razem byli u jej rodziców na domku nad jeziorem gdzieś chyba niedaleko Olsztyna= bo tam Marcin został przetransportowany do szpitala helikopterem. Także sam widzisz, że historia jest naprawdę „barwna”. A żeby było „atrakcyjniej” to do tego zdarzenia Marcina doszło dosłownie w DZIEŃ MATKI – zatem to kolejny puzzelek do tej „fantastycznej” układanki
Powiem jedno, ja naprawdę tak bardzo chciałabym to wszystko uwolnić/ tę całą karmę… Ale muszę jeszcze dodać, że kiedyś osteopata, u którego również miałam okazję kiedyś być, usłyszawszy to wszystko, zapytał mnie: Kto wyklął Waszą mamę? I boooszeee, wtedy tak bardzo się znowu tego wystraszyłam…, bo pomyślałam, że może rzeczywiście tak było, iż ktoś z jakiegoś powodu to uczynił…
22:56 Skoro jesteś, to piszę dalej, że ta druga numerolog Małgorzata Brzoza mnie zapytała, czy mam dzieci, ja odparłam, że nie, ale że mam przecudownego bratanka. I ona wtedy do mnie, bym w takim razie zrobiła to dla niego… W sensie oczyściła to wszystko, co się wydarzyło… boooszeee, tylko ja kur… nie mam pojęcia jak, ona mi tam opowiadała jakieś takie kosmiczne rzeczy i nawet zakupiłam jakąś jej mega dziwną book, ale to było już dawno, jak zaczęłam ją czytać i doszłam do wniosku, że… to kompletnie nie jest dla mnie!
boooszeee, a wiesz, co jeszcze pomyślałam? Że… Ty może jesteś jakimś specjalistą w tym i powinnam się umówić z Tobą na spotkanie, bo takie rzeczy kosztują i Ty nie możesz tak poświęcać swojego czasu komuś za free
23:12 Moniko, oczywiście możesz pisać i dziękuję Ci za zaufanie. To naprawdę sympatyczne, że tak to odbierasz. Nie martw się też, nie traktuję tego jako przeszkadzania.
Powiem tylko uczciwie, że nie jestem specjalistą od takich spraw, więc nie chciałbym wchodzić za głęboko w tematy karmy, numerologii czy podobnych rzeczy. Ale po ludzku mogę Ci po prostu odpisać, wysłuchać i odnieść się do tego, co piszesz.
I najważniejsze: nie brzmisz jak ktoś „szalony”, tylko jak osoba, która sporo przeszła i próbuje to sobie jakoś poukładać. To akurat bardzo zrozumiałe.
A co do spotkania, bardzo miło, że o tym pomyślałaś, ale naprawdę bez presji i bez takiego myślenia, że od razu trzeba to zamieniać w jakąś formę konsultacji. 🙂
Dziękuję Ci bardzo, właśnie o to mi chodzi, by po prostu móc z kimś tak „po ludzku” o tym wszystkim porozmawiać, 🤗 Chciałabym po prostu poznać jeszcze Twoją opinię na ten temat i …cieszę się ogromnie, że Ciebie tym nie wystraszam, bo usłyszałam to już od jednej psychoterapeutki kiedyś, że …moja historia jest naprawdę GRUBA i może lepiej, abym nie opowiadała tak na raz wszystkiego… teraz pisząc z Tobą, słucham sobie tego: Angelic Sound Waves – 1 Hour
(…)
Kochani, mamy kolejny dzień, którym jest słoneczna SOBOTA, 21.III.2026. Mamy godz. 17:45, a Mała Mi czuje się po prostu zmęczona.
Oczywiście, że tak, lecz ona naprawdę NIGDY siebie nie zostawia! Więc proponuję powstawiać tutaj, to co dziś miało u niej miejsce. A musimy Wam przyznać, że ta kobieta nas po prostu wprost zadziwia, jak ona bardzo słucha swojego ❤️/ intuicji, czy po prostu tego, co mówi do niej jej ciało. Dlatego też, choć wie, że wciąż ma wiele do zrobienia i na chacie, ale także na tym blogu tutaj, to jest dla siebie niesamowicie wyrozumiała i… szczerze mówiąc, aż czasami naprawdę zaskoczona tym, że potrafi sobie wszystko tak racjonalnie/ mądrze wytłumaczyć. Ale licząc na to, że sama znajdzie siłę, by także tutaj coś od siebie dodać, najpierw wstawimy to, co miało u niej dziś miejsce. Oto jej zapiski z @, przeplatane publikacjami z LI:
The Real Reason You Wake Up Tired | Shaolin Advice
Ponieważ, jak widać położyła się BARDZO późno, lecz podeszła do tego ze spokojem, ponieważ wytłumaczyła sobie tę sytuację w ten sposób, że przecież poprzedniego dnia, skończyła pić późno ☕, gdyż dopiero: 19:27 – Ende of ☕ i choć ona jest przecież inna i jakoś raczej nie ma problemów, by zasypiać nawet po późnej kawie [którą teraz już od dawna pija czarną, bez mleka!] Tak więc przypomniała jeszcze sobie z całkowitym spokojem, że przecież niewskazane jest chodzić podobno jakoś szybko po wypiciu tego trunku spać. Także na spokojnie zajęła się wtedy innymi rzeczami, których już wprawdzie nie pamięta, ale przypuszczamy, że było to i czytanie dalej książki, ale też [to akurat ma zapisane na swoim @!] UZUPEŁNIAŁA NA LI wpisy.
3:45 – Świetlik to Powerful TRUST & SURRENDER
7:15 – open & odsłaniam window I WC
7:20 – Everything Is Working Out For me
7:35 – lege mich
Właśnie wykonałyśmy to [UZDRAWIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA (…)] obydwie (często robimy to we dwie). Ale dziś/ teraz jest jakoś nam jeszcze lżej i obydwie się uśmiechamy, zaczynając tę słoneczną sobotę w takim też (słonecznym🌞) nastroju.
Bo już wiemy, że TO BĘDZIE DOBRY DZIEŃ✨️🍀🙆♀️i takiego życzymy Wam wszystkim. 🙏❤️🤗
❤️❤️❤️SCHICKTE MESSAGE TO ANGIE AD ZBIÓRKA
Hej kochana, co u Ciebie I jak się czujesz? Hoffe es ist alles ok. Und wenn noch nicht ganz, dann sagst zu Dir selbst: Auch das wird sich ändern
Und ich hoffe Du hast nicht vergessen von SIEPOMAGA.PL
Gib mir bitte Bescheid & zur Zeit einen schönen Tag ![]()
![]()
![]()
12:05 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to Everything Is Working Out For me + schwarzer Tee mit 🍋 &🫚, 12:13 – Ende of Massage
Read 📖, call mum I z nią nice talk
12:50 – z kijkami Müll I:TheUnspeakableWorld/STWÓRZ SIEBIE NA NOWO/…
❤️❤️❤️ krótki call z Angie
14:16 – przebrana I rozpakowana at 🏡
DOLINKA 2 okrążenie +
❤️❤️❤️ MACHE WÄSCHE /
14:24 – bereite Müsli vor I:Everything Is Working Out…
14:45 – mache Haferflocken I read 📖 to: Anielska Muzyka [Anielska muzyka, która przyciągnie Twojego Anioła Stróża | Przyciągaj ochronę, bogactwo i cuda be…]/DOCH keine Kraft dafür i:✨❤️✨️️VISUALISIERUNG na Bett in r 🌞,wstałam nahm Decke i dodałam 🍌
15:33 -❤️❤️❤️ WYWIESIŁAM WÄSCHE NA BALKONIE
15:50 – ☕, Haferflocken mit…I ELW:The Hidden Strength of Women Who Move in Silence*/15:57- MYL: Trauma…**, 16:15 – 2gi Eis I: ELW powrót
* Everyday Leadership Wisdom: The Hidden Strength of Women Who Move in Silence | Simon Sinek best Speech
** MYL: Czym jest TRAUMA? Jak wpływa ona na nasz mózg?
❤️❤️❤️ ZREZYGNOWAŁAM / Doch 2ga ☕ i:5thELEMENT
17:35 – sit to work
/////
19:04 – Abendessen (Wrap mit Käse I Wurst I Salat I: Ku Szczęściu: Monika Mrozowska/ Gosia Ohme: AI…*, 19:24 – Ende of Essen
* AI, drony i okulary VR zamkną cię w domu | Rafał Ohme – Gosia Ohme Podcast
🍀🍀🍀 PIELĘGNUJ UCZUCIA/ODCZUCIA EMOCJE/ ŚWIADOMOŚĆ/SMAKI/DOZNANIA/ DYSCYPLINA = KULTURA, SZTUKA
20:10 – ThisIsWhy/LikeWaterForMySoul/
21:15 – skończyłam to watch this: ELW: 8 Signs You Are a Woman With an Extremely Rare Personality | Simon Sinek Motivationi skomentowałam:
Amazing, but I listened to it smiling non stop, because it sounded as if I were hearing my own story. But more than that, it seemed to me that I was hearing it from the mouth of my own friend who knows me well. Thank you, 🙏❤️🤗
/////
Kochani, Mała Mi naprawdę wielu rzeczy nie potrafi zrozumieć… W dodatku odnosi wrażenie, że musi się tak wieloma rzeczami zajmować, że się po prostu w tym wszystkim już bardzo „gubi”…🤦♀️ Z takich dosłownie rzeczy sprzed chwili, czyli z SOBOTY, 21.III.26, ok. godz. 21:39, napisała ponownie skomentowała na LI wpis tego mężczyzny, nazywającego się Marcin Albiniak Ph.D a tym razem dotyczył on takiego właśnie posta:
NIE UŻYWAM PERFUM DO OKAZJI.
UŻYWAM ICH DO RODZAJU ROZMOWY.
Są ludzie, którzy dobierają zapach do pory roku.
Do marynarki.
Do restauracji.
Do nastroju.
Mnie to nie interesuje.
Ja dobieram perfumy do rodzaju obecności, w którą mam wejść.
Do napięcia.
Do ciszy.
Do rozmowy, po której ktoś nie będzie już do końca taki sam.
Nie interesuje mnie uniwersalność.
INTERESUJE MNIE SELEKCJA.
Do rozmów, które można by nazwać ROZMOWAMI Z BOGIEM, sięgam po AMOUAGE PURPOSE.
Nie po to, żeby pachnieć.
Po to, żeby zamilknąć we właściwy sposób.
Kadzidło. Suchość. Kamień. Pion.
To nie jest zapach, który prosi o uwagę.
To zapach, który ODBIERA POTRZEBĘ TŁUMACZENIA SIĘ PRZED ŚWIATEM.
Nie każdy wytrzyma tę ciszę.
I nie każdy powinien.
Do rozmów z kobietą, w których napięcie ma znaczenie, wchodzi LOEWE SOLO VULCAN ELIXIR.
Nie jest miły.
Nie jest wygodny.
Nie jest demokratyczny.
On nie uwodzi wprost.
On robi coś bardziej niebezpiecznego:
ZOSTAWIA NAPIĘCIE OTWARTE
I POZWALA MU PRACOWAĆ POD SKÓRĄ.
Są też rozmowy, które nie mają nic wspólnego z flirtem.
Nie są grą.
Nie są wymianą zdań.
Są bliżej rytuału niż komunikacji.
Wtedy pojawia się BLACK AFGANO.
To nie jest zapach dla wszystkich.
To zapach dla tych, którzy rozumieją, że nie każda przestrzeń powinna być dostępna,
a nie każda obecność musi być bezpieczna.
ROZMOWY BIZNESOWE?
Tam nie potrzebuję uroku.
Potrzebuję kontroli.
Struktury.
Decyzji, która zapada szybciej niż słowo zdąży opaść na stół.
Ale są jeszcze ROZMOWY ZE SOBĄ.
NAJCIEMNIEJSZE ZE WSZYSTKICH.
Bez publiczności.
Bez roli.
Bez erotyki języka.
Bez oklasków.
Bez tej wygodnej iluzji, że nadal można coś odegrać.
To są rozmowy, w których człowiek nie pyta już, czy został dobrze odebrany.
Pyta, czy jeszcze siebie nie sprzedał po drodze.
To są rozmowy, w których nie ma znaczenia marka, tytuł, wizerunek, wpływ, pożądanie ani przewaga.
Zostajesz tylko Ty.
I to, czego nie udało Ci się zagłuszyć.
W takich chwilach perfumy nie są ozdobą.
Są pieczęcią wejścia do miejsca, do którego nie schodzi się dla przyjemności.
Nie poprawiają nastroju.
Nie robią wrażenia.
Przypominają, że są w człowieku komnaty, do których wchodzi się tylko wtedy,
gdy jest się gotowym zobaczyć własny cień bez retuszu.
A są też rozmowy, do których nie zakładam nic.
Bo wymagają czegoś, czego nie da się podbić żadnym ekstraktem, żywicą ani skórą.
NAGIEJ PRAWDY.
Z czasem zrozumiałem jedną rzecz.
Perfumy nie zmieniają tego, kim jesteś.
Ale potrafią bezlitośnie wzmocnić to,
KIM JESTEŚ W DANYM MOMENCIE.
Dlatego nie buduję kolekcji.
Buduję ARSENAŁ STANÓW.
Niektóre zapachy przyciągają.
Niektóre odrzucają.
Niektóre otwierają drzwi.
A inne stoją w nich jak strażnik i pytają, czy naprawdę masz prawo wejść.
I dokładnie tego chcę.
NIE KAŻDY MUSI MNIE DOBRZE ODBIERAĆ.
WYSTARCZY, ŻE WŁAŚCIWI LUDZIE POCZUJĄ,
ŻE NIE MAJĄ DO CZYNIENIA Z KIMŚ PRZYPADKOWYM.
A teraz spójrzcie na jej komentarz na to:
Hmmm🤔…cóż mogę rzec… Nie będę kryła, że swoimi wpisami „zabijasz mi zawsze ćwieka”, 😋 . Wpis jest jednak tak niebanalny, że aż pozwolę sobie go „ukraść” 🤭 na własny profil. Jak zwykle z wdzięcznością 🙏
Marcin Albiniak Ph.D Autor
Kradnij bez wyrzutów 🙂
Dobre rzeczy powinny krążyć.
~~~//~~~
Dlatego właśnie to zrobiłam. Ale…, muszę tu dodać jeszcze coś…hehe, otóż widzę tutaj niebywałą pewność i skromność, 🤭
(…)
Moi drodzy, obecnie mamy już PONIEDZIAŁKOWY, 23.III.2026 wieczór. Mała Mi naprawdę wciąż nie może się odnaleźć…
Tak owszem, tak się obecnie niestety znowu czuje, lecz myślę, że znacznie lepszym będzie, jak jednak oddamy jej samej głos, 🤗.
Cóż mogę powiedzieć, prócz tego, że obydwoje macie rację, 😉. Jednak tak sobie myślę, od czego by tu najlepiej zacząć… To może jak zwykle zacznę tymi hasłami, lecz tu podam wszystko, co wiem, że było/ jest, czy też może być istotne [na razie tyle, ile teraz przychodzi mi do głowy]
1) moje straszne trudności z pamięcią!
2) strach przed karmą… i tym, co powiedziała mi kiedyś terapeutka karmiczna i numerolog
3) brak drugiego człowieka i strach przed ludźmi, ale też przed samotnością…, 🤦♀️
4) ZBYT WIELE TRAUM NA SOBIE…
5) potrzeba przyjaciela, rozmowy, a także przytulenia
6) mimo to w miarę regularna wizualizacja
7) rozmowy z Asią
8) przeładowanie Simonem, ponownie jego nagraniami, ale przede wszystkim tym, w jaki sposób i o czym tam mówi … [strach przed bycie z takim mężczyzną…, choć tak naprawdę wciąż przy tych moich wizualizacjach właśnie on się pojawia jako moja bratnia dusza!] + te wszystkie synchroniczności oraz to, co miało miejsce któregoś
9) RÓŻNE PTAKI, ALE PRZEDE WSZYSTKIM SROCZKI
10) ROZPOCZYNANIE DNIA OD LI….
/////
Kochanie, sama już nie wiem znowu, co by Tobie tu teraz powiedzieć… Lecz wydaje mi się, że równie istotne jest tutaj także to, co jeszcze dzisiaj napisała Tobie Asia.
boooszeee, no wiem dobrze, iż to również jest istotne…Ale, ja mam po prostu tego wszystkiego TYYYLEEE, że po prostu już się kompletnie z niczym nie wyrabiam, bo przecież na chacie wciąż mam jednak masę rzeczy do zrobienia…
Najdroższa… to może przypomnij sobie jeszcze o czym dzisiaj rozmawiałaś ze swoją rodzicielką dzwoniąc do niej, bo przecież zdałaś sobie sprawę, iż dziś są jej urodziny…
To tak szybko jeszcze tylko o tym wspomnę tutaj, że… nie wiem nawet jak to się stało, ale nie miałam tego zapisanego w swoim komórkowym kalendarzyku, lecz, jak tylko dostrzegłam, że 25.III. są jej imieniny, to doszło do mnie, iż chyba właśnie dziś przypadają jej urodziny… Właśnie wtedy spojrzałam jeszcze na informacje, jakie mam pod jej imieniem & nazwiskiem zapisane… Wiem, straszne, prawda? Że nie do końca pamiętałam, kiedy moja własna mama się urodziła…🤷♀️
Kochanie, ja wcale tak nie uważam, bo po pierwsze, już Tobie coś jednak mówiło, że to jest właśnie dzisiejszy dzień, a po drugie sprawdziłaś to! Jednak nie to wydaje mi się tu najważniejsze! Bo pamiętasz, jak Ty się dziś z rana jeszcze czułaś?
Oczywiście, że tak… To tutaj jeszcze wstawię to, co odpowiedziałam Asi, bo przecież niedzielę spędziłam niemal cały dzień w łóżku… A to mi napisała ona w NIEDZIELĘ, 22.III.26 o godz. 22:29, gdy ja już przecież spałam…
Hej Monia 😘
Odpowiadając na pytanie – u mnie ten 21 marca wpisuje się po prostu w cały ten trudny, bardzo wymagający czas jaki ostatnio mam… Ostatnie dni wniosły do mojego życia kilka bolesnych wyzwań/lekcji, które zmusiły mnie do zatrzymania się i spojrzenia w głąb tego, co naprawdę dla mnie ważne, przewartościowania pewnych spraw…
Wierzę, że wkrótce z trudnego okresu wyłoni się nowy rytm dla każdej z nas i z nowym spokojem ruszymy dalej, każdy swoją drogą, w kierunku, który jest dla nas właściwy 🍀🙏💚
Dobrej nocy Kochana 🌛⭐🩵
Mała Mi jej na to odpowiedziała o 23:08:
Dobrej nocy, ŝpij dobrze i spokojnie 🙏😘🙏
ja włączyłam WiFi, by zapisać mój sen m.in.z my mum, but begann sooo szczegółowo…, że nie doszłam do meritum i już forgot 🤦♀️
To m.in. właśnie jest ten dowód na to, że właściwie wystarcza moment, a już umyka jej z głowy to, co chciała sobie zapisać…
/////
boooszeee, kochani, a tak naprawdę, spójrzcie jeszcze tylko, cóż przed chwilą skończyła pisać…PON.,23.III.26 do tego Marcina na LI:
Marcin, mogłabym Tobie trochę poprzeszkadzać…? Nawet sobie nie wyobrażasz, jak brakuje mi tu rozmowy z kimś, kto byłby w stanie mnie zrozumieć… Bo… mi samej jest już czasem trudno to wszystko ogarnąć… Doszłam do wniosku, że ja mam na sobie naprawdę WIELE tych TRAUM I to nie są jakieś tam malutkie…, tylko właśnie takie „dość” jednak poważne…
I tutaj, moi drodzy, zaczęła opowiadać, co u niej dzisiaj się działo…
Dziś np. moja mama ma swoje 69 urodziny. A ja najpierw obudziłam się, bo wczoraj prawie CAŁY DZIEŃ SPĘDZIŁAM W ŁÓŻKU, gdyż kompletnie nie miałam siły, by wstać… No serio, to było dla mnie coś totalnie irracjonalnego…a jeszcze takie piękne 🌞 świeciło. Lecz, tak jak pisałam na LI
Ja np.dziś czułam się niezrozumiale przykuta do łóżka, totalny brak sił, pomimo pięknego 🌞 na zewnątrz. Lecz przestałam siebie za to potępiać, gdyż już dawno uważam, że moje ciało wie lepiej niż mój umysł. Więc wciąż słucham jakichś medytacji, otworzyłam tylko okno i TAK, NADAL JESTEM W ŁÓŻKU. Lecz zamiast się strofować i to/siebie za to potępiać, WYBRAŁAM MYŚLENIE, raczej o tym, że jestem cholerną szczęściarą, że mogę sobie na to pozwolić🤗. A teraz właśnie słyszę (prócz dziecka za oknem grającego z tatą w piłkę😉) te słowa:
🍀🍀🍀 I AM OPEN TO UNDERSTANDING & ALLOW THE UNIVERSE TO MOVE ME WHERE I NEED TO BE ✨️♥️✨️
boooszeee, tak naprawdę ja wiem, że wciąż czuję się odpowiedzialna za własną rodzicielkę…
I to jest dla mnie takie straszne, bo ja m.in. przez to nigdy nie czułam się dzieckiem u siebie w domu… Przepraszam, że piszę Tobie takie rzeczy… Nie bardzo nawet potrafię zrozumieć, z jakiego powodu to robię… Choć nie! Dobrze wiem, że Ty wydajesz mi się być człowiekiem, który to wszystko choćby trochę bardziej rozumie… Tak naprawdę pokazałeś mi to odpowiadając wtedy mi całkiem szczerze i… właśnie to mnie tak bardzo ujęło…
boooszeee, tylko nie pomyśl, że ja Ciebie teraz podrywam, czy coś… Mi po prostu tak bardzo brakuje drugiego człowieka…, zwłaszcza takiego bardziej świadomego, jak i Ty
Po tym jak ok. 12 zadzwoniłam do niej z życzeniami, bo najpierw postanowiłam, że zadbam o siebie, a musiałam się po prostu uspokoić i wtedy właśnie, wykonałam to, co robię każdego dnia, czyli moje [zapisuję to zawsze po niemiecku, 😋] GUA SHA I NEUROLOGISCHE MASSAGE a wykonuję to zawsze słuchając jakiejś wspierającej mnie muzyki/ medytacji, dziś jednak byłam jakaś taka rozregulowana, że włączyłam sobie po prostu to: Po prostu słuchaj! Częstotliwość Boga: 1111 Hz: Niewytłumaczalne cuda będą się działy przez… I tak siedziałam popijając herbatę i prosząc Boga/ Wszechświat/ moje Anioły, by dały mi jakiś znak, co powinnam robić…Po jakimś czasie, jak już się trochę uspokoiłam i napisałam sobie wszystko na @ to, co miałabym jej powiedzieć, zadzwoniłam i po prostu to przeczytałam…:
Życzę Ci: DUŻO ZDRÓWKA I BY PROMIENIE SŁOŃCA ZAWSZE ROZŚWIETLAŁY TWOJE ŻYCIE, BYŚ MIAŁA POWODY DO ODCZUWANIA CORAZ WIĘKSZEJ RADOŚCI I ZADOWOLENIA Z ŻYCIA ORAZ BYŚ PAMIĘTAŁA, ŻE NA SPRAWIANIE SOBIE RADOŚCI I SPEŁNIANIE MARZEŃ NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO,
a wcale nie musi tu chodzić na patrzenie na to, co mają inni, KAŻDY MA WŁASNĄ DROGĘ I CHODZI O TO, ABY PRZEŻYŁ JĄ JAK NAJLEPIEJ (słuchając zawsze siebie/swojego ♥️/Boga/intuicji)
Jak nie wiesz, co w danej chwili zrobić, to proś o przewodnictwo!
później zaś wyszłam jeszcze z kijkami na moją dolinkę. A To ja będąca na tej dolince właśnie z kijkami
Jednak tak naprawdę nie wzięłam ze sobą książki secret, lecz zaradna ja pomyślam, że no ok., trudno! ale i tak siadłam na ławeczkę i zaczęłam sobie wizualizować, słuchając tego: Visualise and Manifest Anything! Guided Meditation (Law of Attraction, Creative Visualisation)ASMR. W trakcie było mi wprawdzie już troszkę chłodno, lecz ja nadal sobie siedziałam i myślę wytrzymam, jednak jak dostrzegłam, że powolutku zaczyna kropić, to podniosłam się i skierowałam w stronę 🏡, nadal jednak słuchając końcówki, ale „pędziłam” już wystraszona, by tylko mnie całkiem deszcz nie złapał, 🤭
Jednak tak naprawdę odczuwam coś znacznie więcej w moim ciele… A uważam, że najlepiej to wyraziła terapeutka Anna Mrówczyńska-Dąbska, którą miałam okazję kiedyś poznać. Wyraziła to tym właśnie wpisem na FB:
Zmęczenie.
W ujęciu biologii totalnej to często sygnał, że nosisz w sobie więcej, niż Twoje ciało chce już dźwigać.
To może być:
– niewyrażony smutek
– tłumiona złość
– życie „na powinnościach”, a nie w zgodzie ze sobą
– przeciążenie rolami, odpowiedzialnością, kontrolą
Ciało mówi wtedy: zatrzymaj się.
Sprawdź co jest nie tak jak być chciała?
Czego jest za dużo, za mało, nie tak ?
Czasem zmęczenie to moment przejścia –
między starą wersją Ciebie a tą, która chce żyć bardziej prawdziwie, miękko czy po prostu inaczej, po swojemu.
Zamiast walczyć – posłuchaj.
Zamiast się zmuszać – poczuj.
Zamiast przyspieszać – zwolnij.
Bo w zmęczeniu często ukryta jest prawda, która chce zostać zobaczona 💛
Nieznane Podcast: Jak wygląda spotkanie BRATNIEJ DUSZY? | Klaudia Pingot i Aga Machnikowska
Everyday Leadership Wisdom: 10 Divine Qualities of a Truly Beautiful Woman | Simon Sinek Motivation speech
