1:33:35
❤️: 16.VI.2026
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
boooszeee, ja po prostu nie wiem, po co ja to robię??? Wklejam tu, jak i na tym LI, 🙊🙉🙈, niemal wszystko o tym, jak się czuję…
Kochanie, robisz to, bo ewidentnie brakuje tutaj Tobie drugiej osoby, która by Ciebie rozumiała… czyli, jak to napisałaś dziś Asi… no ok, to tylko napisałaś, ale nie wysłałaś… aczkolwiek wstawimy to i tak:
JA POTRZEBUJĘ PO PROSTU DRUGIEGO CZŁOWIEKA, kogoś, kto potrafiłby mnie tak zrozumieć, jak ta para z tego filmu, siebie nawzajem…
To, choć wstawmy o jakim filmie tu była w ogóle mowa… Albo najlepiej tę całą naszą dzisiejszą [a mamy WTOREK, 16.VI.26] rozmowę. O 16:30 wysłałam jej link do tego filmu:
Five Feet Apart [Trzy kroki od siebie], reż. Justin Baldoni, po czym napisałam to:
[16:31, 16.06.2026] boooszeee, właśnie to obejrzałam, ja przysięgam NIC JUŻ Z TEGO NIE ROZUMIEM, CO SIĘ W TYM MOIM ŻYCIU DZIEJE…, ale biorę to choć dla siebie, że po raz pierwszy od nie wiem, jakiego czasu płakałam troszkę dłużej…
A czemu po tym filmie nie rozumiesz co się w Twoim życiu dzieje Monia? Odnosi się do Twojej własnej historii? 🩷[nie oglądałam go nigdy]
raczej do tego, że ja po prostu nie rozumiem tego swojego życia… JA TAK BARDZO MARZĘ O TYM, BY USŁYSZEĆ TAKIE SŁOWA OD „MOJEGO MĘŻCZYZNY”, ale czuję się już maksymalnie „popaprana” ze wszystkim. nic więcej już mi do głowy teraz nie przychodzi, prócz tego, że dziś od rana czułam się właśnie tak, jak się czułam, prawie wszystko relacjonowałam na LI, 🙉🙊🙈 wciąż jestem w piżamie, bo nie chciało mi się w ogóle ubierać, POSTANOWIŁAM DZIŚ NIC NIE JEŚĆ! ale choć „posłałam” łóżko i teraz właśnie na nim siedzę i myślę…
Choć Twój dzisiejszy nastrój i to co się u Ciebie dzieje pozostaje dla mnie zagadką [bo nie wiem, jaki przekaz ma ten film i nagrania jakie dałaś na LI – żadnego nie oglądałam], to mam nadzieję, że jest to jak zawsze tylko tymczasowe. Dbaj o siebie tak jak zawsze to robisz, bo to się zawsze sprawdza ❤️
I tutaj właśnie napisałaś jedynie te słowa, wspomniane wyżej, których jednak NIE WYSŁAŁAŚ:
JA POTRZEBUJĘ PO PROSTU DRUGIEGO CZŁOWIEKA, kogoś, kto potrafiłby (…)
Dobrze, skarbie, ale wstawmy tu jeszcze to, co leżąc w łóżku, zaczęłaś pisać na swoim @.
00:15 – Świetlik to Everything Is Working Out For Me
3 – open window I WC
Watch new (?)Leadership Wisdom…
Odsłaniam window I 3:25 – Everything Is
🍀🍀🍀 I ALWAYS HAVE PHYSICAL & …SUPPORT
Nie mogę i ostatecznie: UZDRAWIANIE RODU [LI]
Vieeel na LI….🤦♀️
Boże/ Wszechświecie doszłam do wniosku, że NIE DAŁABYM RADY, BYĆ Z KIMŚ TAKIM JAK SS…Przeraża mnie jego tempo we wszystkim. Ja po prostu WIEM, ŻE POTRZEBUJĘ SPOKOJU/ OPANOWANIA, RÓWNIEŻ WSPARCIA, LECZ TAKŻE KOGOŚ MĄDREGO, KTO PRZEDE WSZYSTKIM SAM JEST POUKŁADANY, OGARNIĘTY … Zastanawiam się, jak taki człowiek [sam mający jednak wciąż w sobie jakieś dziury i ubytki, może stawiać siebie jako „eksperta”, który doradza w dodatku innym kobietom…]
To wstawmy tu jeszcze wszystko, co po tym sobie zapisałaś, nim jeszcze przeszłaś do włączenia sobie jednak tego filmu [dziś już postanowiłaś go właśnie skończyć]
12:45 – wyłączam WIFI
13:41 – ❤️❤️❤️ podniosłam się jednak open window I WC/nahm REMEDIUM/powypisywałam tyyyleee things na LI/ pokasowałam SS. z my WhatsApp/subskrybuję HypnoCalm
NIE MAM NA NIC KRAFT
14:21 ❤️❤️❤️ LEINSAMEN GEGESSEN/GESICHT MIT PETERSILIESWASSER/DOCH POSŁAŁAM BETT/SŁUCHAM HYPNOCALM
Przełącza mi się na: Inner Calm Sounds: Spokojna Muzyka Medytacyjna Zen dla Głębokiego Relaksu i Redukcji Stresu i dazu 14:35 GUA SHA I NEUROLOG.M. + MenthaTee
Pokazało się NEW nagranie z ChYG, ale NIE MAM OCHOTY TYCH JEGO KOLEJNYCH „MĄDROŚCI” NOW OGLĄDAĆ!
14:51 ❤️❤️❤️ UDOSTĘPNIŁAM NA LI MONIKĘ CZERSKĄ I WYWIAD PIOTRA CZERCZUK/BEGANN ORDNUNG NA KOMPIE, BUT NIE KANN FIND FOLDERÓW,
DOCH FOUND!!! MUZA => TO READING💪❤️💪 SO NOW
to: HypnoCalm: You Can Finally Relax Now 💛 | Deep Nervous System Healing Meditation + 528Hz, nie zanotowałam, o której Ende of Massage, but po tym włącza się to: Spa Music for Emotional Healing — Soft Flute and Strings for Grief Relief and 90 Minutes
boooszeee now 15:35 – włączam to: Five Feet Apart Full Movie i…2 birds na my latarni, 🤔😮😑, O CO CHODZI WSZECHŚWIECIE??? 15:37 – OBYDWA ODLECIAŁY
/////
Kochanie moje, dobrze wiemy wszyscy, że masz tu „robotę do zrobienia” przede wszystkim ze sobą samą…Ty, przecież naprawdę nie potrafisz tego zrozumieć…
/////
Naprawdę bardzo dobrze o tym wiem, ale wiesz, co mnie już m.in. w sobie samej zaczyna wkurzać? Że kurwa… o wszystkim tak klepię wciąż, że dobrze wiem, że zdaję sobie z tego sprawę, tylko… teraz pytanie? I co z tym robisz????
Najdroższa, ale nie oszukujmy się robisz przecież najlepsze, co tylko Tobie przychodzi do głowy! A nie możesz się nie zgodzić, bo wszyscy tutaj widzimy, ile Ty kochanie tu rzeczy wciąż sama wykonujesz i ogarniasz, wspaniale wręcz wszystko!
Tak uważasz? Nawet to, jak chodzę wciąż w tych dziurawych skarpetach i jak mam tak zasyfione to mieszkanie: nie umyte okna, wciąż sterta rzeczy nie poprasowanych, nie odkurzone, bałagan w szafkach, nie sprzątnięta łazienka, nie wyniesione rzeczy do piwni…, a teraz nawet nie pomyte naczynia, 🙈🙉🙊. W ogóle wykonuję przecież tak wiele rzeczy nie w takiej kolejności, jak powinnam… idę np. do łazienki, powinnam po drodze zabrać rzeczy, które mogłabym tam, lub np. w przedpokoju zostawić… A potem muszę się wracać 15 razy jeszcze, bo właśnie mi się coś przypomni, czego jednak nie zrobiłam…
A to, że np. musisz kochanie sama wykonywać tyyyle rzeczy, w takiej głupiej tylko kuchni, jak choćby „tylko” przygotowujesz jakiś posiłek. Tam przecież jesteś niczym jakaś maszyna, bo zajmujesz się taaaak wieloma rzeczami, jak np. przy kanapkach, czy Wrapie, robiąc je ze smażonym jajkiem, musisz je rozbić, doprawić, wymieszać widelcem, ostatnio wciskasz do niego także ząbek czosnku, wszystko musisz przygotować …. + podłączyć patelnię, na nią zaś, nim to jajo [lub jak ostatnio robisz: chlebek „namoczony” już w tym jajku], to jeszcze najpierw podprażasz pestki dyni i słonecznika, by dodać je DO SAŁATKI, KTÓRĄ TAKŻE SAMA PRZYGOTOWUJESZ!
Kroisz warzywa, które masz [a Ty kochasz wręcz świeżą zieloną sałatę, bądź szpinak/ jarmuż], do tego dodajesz także 🍅🌶️, czasem nawet dodasz kiszonej kapusty, lub takiego też ogórka, oraz 🥑, o ile jesteś w ich posiadaniu. A ostatnio przecież zakupiłaś nawet taki serek a`la feta pokrojony już w kostkę i muszę Ci powiedzieć, że to, co przygotowałaś było wręcz majstersztykiem, bo na koniec dodałaś jeszcze troszkę ścinek z łososia. Więc kochana, naprawdę przestań już siebie tak opiepszać właściwie za rzeczy, które powinnaś jednak robić i wykonujesz wszystko na swoje nawet więcej niż własne 100% procent! Kochanie moje, ewidentnie widać, że dziś masz znowu bardziej kiepski dzień, to teraz przypomnij sobie tylko, co jeszcze wczoraj opublikowałaś na LI? Aby Ci przypomnieć, wstawimy to jeszcze raz tutaj:
Kochani, to jeszcze tak na koniec dnia, podzielę się z Wami takimi myślami, które właśnie ze mną DZIŚ wciąż bardzo „rezonują”, 🤗
I teraz już nawet nie wiem, najdroższa, która z tych ilustracji jest najważniejsza?🤔
Chyba wszystkie są tak samo ważne!
Również tak uważam! Ale chciałabym, abyś teraz powiedziała to, co w sobie tak trzymasz i nosisz wciąż…
Zanim to, zdążę siebie jednak pochwalić, choćby tym, że przecież wczoraj, POSZŁAM W KOŃCU WZIĄĆ KĄPIEL! A uczyniłam to po tym, jak już to sobie obiecałam…, ale tak później sobie myślę, ok. to zrób choć cokolwiek, co Cię do tego przybliży… i podłączyłam tam już choć przecież suszarkę, 🤭,

Uważam, że to posunięcie z Twojej strony, było niesamowicie dobre! To przypomina przecież te historie, które słyszałaś już nie raz, jak choćby, aby zaczynać od takich niewielkich kroczków, jak, np. nie jesteś jeszcze w stanie wypowiadać do siebie słów: KOCHAM CIĘ, to przybijasz choćby sobie piątkę w lusterku, czy mówisz tylko, że siebie lubisz. Ty oczywiście już dawno się nauczyłaś tej niesamowitej rzeczy! I powtarzasz to sobie tak często, jak tylko możesz, przy okazji także „karmiąc się” właśnie tym, co udało się już Tobie dokonać. Jak choćby to, o czym wspomniałaś powyżej! Obydwie wiemy, że to wcale nie jest mało, że potrafi się dopatrywać, mimo wszystko nawet takich drobniusieńkich osiągnięć.
To, skoro już przy tym jesteśmy, to dodam także, że przecież to nikt inny, tylko ja sama wciąż sprawdzam te wpisy tutaj i tak np. właśnie wczoraj jeszcze zakończyłam sprawdzanie tego poprzedniego: PRZYZWALAM SOBIE NA TO, BY NIE WIEDZIEĆ WSZYSTKIEGO (…)/I ALLOW MYSELF NOT TO KNOW EVERYTHING.
No i o to najdroższa właśnie chodzi, by robić to, na co masz ochotę i co sprawia Tobie również radość.
Dobrze, już nawet w żaden sposób tego nie skomentuję… Po prostu uznałam, że to jest moja obecna praca, więc się tym zajmuję… Przy okazji oczywiście zaniedbując inne rzeczy, którymi także powinnam się zająć! 🙊🙉🙈
To teraz, najdroższa, przypomnij sobie jeszcze tylko choćby ten niesamowity i umiejętny dialog, jaki starasz się sama z sobą prowadzić już tyyyleee razy i wykonujesz to wręcz wzorowo, NIE MAJĄC TU PRAWIE NIKOGO, KTO BY CIĘ W TYM WSPIERAŁ/ TOBIE KIBICOWAŁ! A choćby fakt, iż TY SAMA OZNACZASZ SOBIE ZAWSZE TE DOBRE/ POZYTYWNE RZECZY, ZA POMOCĄ TYCH❤️❤️❤️, KTÓRE CODZIENNIE WYKONUJESZ!
Tak właśnie moje „resztki” mądrości nakazują mi robić, 😜, bo wiem przecież, że ROŚNIE TO, NA CZYM SKUPIAM UWAGĘ!
Kochanie, chciałabym jednak, abyśmy zajęły się w tym właśnie wpisie, pokazaniem, ile Ty dobrego wykonujesz!
Wolałabym jednak odnieść się czegoś innego… Może najpierw wstawmy tu jeszcze to, co dziś rzeczywiście dalej zrobiłam i dodam jedynie, że nie będę już po sobie znowu jeździć za to, że jednak dzisiaj ponownie zjadłam… Raczej przekształcę to w coś innego: nie będę na nikogo tego zwalała, ale również odpieprzę się od siebie samej! I powiem tak, no ok. zjadłam te kanapki obtoczone wcześniej w jajku, które następnie sobie usmażyłam, ale chciałam zjeść coś na ciepło! Poza tym zjadłam także resztę tego miksu sałatowego [więc także warzywa!] ALE ZA TO ZREZYGNOWAŁAM DZIŚ Z ☕! To teraz tylko umieszczę jeszcze to, co miało rzeczywiście miejsce:
18:40 – Brot mit smażoneEi I Salat i:ChYG [The Strength of a Woman | Simon Sinek Motivation | The Power of a Strong Woman]..doch: Dr Monika Czerska [Lekarz powinien eksperymentować: dr Monika Czerska, neurolog i specjalistka od medycyny holistycznej] 19:03 – Ende of Essen, doch: Everyday Leadership Wisdom 10 Powerful Habits That Transform Ordinary Women Into Queens | Simon SINEK i tylko to ostatnie obejrzałam chyba w całości i do końca.
To teraz właśnie odnieś się do tego, co już dawno zauważyłaś… Tylko nie bardzo chyba wiedziałaś, jak to wyrazić…
Tak, zaraz to uczynię, ale patrzę, że chyba jednak nie obejrzałam jeszcze do końca tego nagrania z kanału: Everyday Leadership Wisdom, wić pozwól, że to jeszcze zrobię, bo wtedy będę już mogła napisać na ten temat więcej. No, teraz już wiem, że obejrzałam to rzeczywiście do końca, bo… znowu włączyła mi się po tym medytacja: Rising Higher Meditation ®: Guided Meditation for Getting into the Flow (Alignment, Letting Go of Resistence) Może to ponownie nie był przypadek, że to mi się właśnie teraz włączyło… Choć, czekaj, jeszcze tylko przelecę szybko do końca, czyli ostatnie nagranie z tego kanału: Chase Your Goals The Strength of (…), hehe, ale wcale nie! Tam przeszło do kolejnego nagrania dokładnie z tego samego kanału!
Dobrze, kochanie, to to już sprawdziłaś, lecz może teraz w końcu przejdź do meritum…
Ok, zatem odniosę się jeszcze tylko do tego, co dziś moja dłoń ponownie zaczęła pisać na tym @! Choć chyba napiszę tutaj wszystko, co mi w głowie jeszcze „siedzi”, tylko musiałam jeszcze wyłączyć całkiem muzykę, bo nie mogłam się dobrze skoncentrować. No właśnie, to może od tego zacznę! Ja przecież wciąż wydaje mi się, że otwarcie o tym piszę, z czym i jakie mam trudności. M.in. z tym, że nie potrafię się na tyyyluuu różnych rzeczach koncentrować, że nie mogę mieć tylu dystraktorów i mój mózg/ moja głowa potrzebuje jednego kierunku, a nie 5, a nawet nie 2 całkowicie różnych, bo ja niestety wciąż mam ogromne trudności na wyłapywaniu tego, co mi służy i co jest dla mnie dobre…
Z tym, najdroższa nie do końca, bym się zgodziła… Bo owszem jest Tobie o wiele trudniej w tej sprawie niż „całkowicie zdrowym” osobom, ale udaje się Tobie te pozytywne i dobre rzeczy dla Ciebie jednak wyłapywać i przecież w końcu podejmujesz decyzję o tym, że coś Ci absolutnie nie służy, sama lub z pomocą Wszechświata i „swoich Niebieskich Przyjaciół”.
Nie będę tego absolutnie kwestionować, bo w końcu tak jednak wychodzi, że mi się to „jakoś” udaje. Ale…, skoro już przy tym jesteśmy, to powiem tylko, że marzę o tym, by mieć w tym takiego właśnie pomocnika. Niekoniecznie „przewodnika”, ale jednak przyjaciela, który pomógłby mi dokonywać odpowiednich wyborów. Oczywistym jest, że nie musielibyśmy się zawsze zgadzać, ale już sam dialog i fakt, że miałabym się z kim dzielić tymi moimi obawami/ wątpliwościami… Już by mi bardzo pomagał. A teraz przejdę do rzeczy, czyli do tego, jak m.in. jeszcze kiedyś moja dłoń napisała w tym @, to wyznanie do niego, że go kocham…
Tak naprawdę, to są dla mnie święte słowa, bo nie rzucam ich raczej ot tak do wszystkich… Z tego też powodu dokładnie kolejnego dnia, chciałam jeszcze prosić o te wskazówki, m.in. w tej książce Murphy`ego, po którą sięgnęłam… Lecz wcześniej przecież „zabiło” mnie znowu to, co się tu rzeczywiście działo, przecież te 2 ptaki jednocześnie na „mojej latarni”, dokładnie w momencie, gdy leciała wtedy chyba ta piosenka: You Can Let Go Now | Arcturian Emotional Release 528Hz | Light Codes for Inner Child Healing. Więc to są te momenty, gdy już naprawdę głupieję… Bo serio, niewiele już z tego wszystkiego rozumiem…
Ale teraz przejdę jeszcze do tego, że ja naprawdę wiele rzeczy potrafię zrozumieć i chyba nawet znacznie więcej niż ogólnie przeciętni ludzie [choć ja nigdy nie uważałam się za kogoś „bardziej”/ za kogoś ,lepszego”/ mądrzejszego od innych!] Tak więc, ja naprawdę jestem w stanie to zrozumieć [tak mi się wydaje… bynajmniej], że osoba z ADHD ma także pewne trudności, a już szczególnie z pomysłami/ zmienianiem tematów, itp. o tym przecież otwarcie mówił nawet sam Simon Sinek. Lecz także trochę o tym jednak czytałam i także słyszałam… Ale teraz dla mnie najważniejsza rzecz: CZY JA POTRAFIŁABYM Z KIMŚ TAK NIESPOKOJNYM STWORZYĆ DOBRY ZWIĄZEK?
A już tym bardziej, że mi samej teraz po tych wszystkich moich „przejściach” [ traumatycznych wydarzeniach jednak!] również często ciężko utrzymać mi także samej spokój. Co nie oznacza oczywiście, że nie próbuję, a nawet, że mi się nie udaje, bo przecież już TYLE RAZY BYŁAM Z SIEBIE Z TEGO POWODU DUMNA! Choćby właśnie, że potrafię doszukiwać się nawet takich „maleństw”, z których mogę się jednak cieszyć = i to uważam za swój ogromny sukces! Lecz od razu muszę, całkiem szczerze przyznać [chyba tak, jak i e=te psychoterapeutki w stosunku do mojej osoby, do „mojego przypadku” kiedyś…], że nie wiem, czy z kimś takim potrafiłabym sobie poradzić…
Dodam tylko, że to nie jest tak, że ja się boję wysiłku, NIE! I o tym już pisałam nawet tej Asi, że ja jestem na niego gotowa, bo wiem już doskonale, że nad dobrymi i cennymi rzeczami trzeba pracować. A uważam, że prawdziwa miłość, jakiej wciąż chciałabym móc doświadczyć takiej „pracy” wymaga. I tutaj mam tak naprawdę kolejne „rozkminy”…
Owszem kochanie i uważam, że bardzo dobrze, że je masz! To oznacza tylko i wyłącznie, że podchodzisz do tej sprawy poważnie i absolutnie nie chcesz się już bawić! A to, że Simon raz mówi tak, po czym niemal za chwilę twierdzi coś innego, wiem, iż Ciebie bardzo obciąża. Z tego powodu, że Ty już sama nie bardzo wiesz, w co masz wierzyć, z czym on ma rację i o co mu rzeczywiście chodzi. Mam nadzieję, że o tym wiesz, iż to nie jest nic dziwnego, bo uwierz mi, że każdy, a bynajmniej większość osób miała by z tym problem, widząc/ słysząc, że ktoś nie wyraża stałych poglądów, tylko, co chwila je zmienia. I tak dobrze o tym wiemy obydwie, co on przecież sam tłumaczył właśnie, m.in. w tym nagraniu: Women, How To Know He Truly Loves You | Simon Sinek Motivation i że tam nawet uprzedzał Ciebie o pewnych rzeczach…
Tak i ja pamiętam, że porobiłam sobie z tego świetne notatki! I tak w duchu już mu wtedy dziękowałam przecież za to, że mówi o tym tak otwarcie… Tu zostawię miejsce, oznaczając po mojemu, jakoś oryginalnie, ok, na razie niech to będzie w ten sposób @@@, bo chciałabym również je wstawić, z tymi wszystkimi moimi dodatkowymi zapiskami.
Teraz jednak przejdę jeszcze do nagrania, którym wręcz mnie totalnie wybił i zaskoczył, a dokładniej chodzi mi o to nagranie: When Hearts Connect, Age Doesn’t Matter | Simon Sinek Motivation | Love Beyond Age, Beyond Limits, byłam tak bardzo zaskoczona tym, że on tam w ogóle o tej różnicy wieku… Pomyślałam sobie znowu, boooszeeee [i oczywiście odniosłam to do nas…, że przecież między nami ta różnica wieku nie jest wcale taka straszna, bo … tylko 9 lat] Już nic o tym nie pisałam w tym komentarzu tam, bo jedyne co pod tym napisałam to:
I’ll just say that today, after both recordings [ Chase Your Goals:When Hearts Connect, Age Doesn’t Matter | SIMON SINEK Motivation | Love Beyond Age, Beyond Limits/ as well after that Everyday Leadership Wisdom:5 Powerful Mind Exercises Every Strong Woman Should Know | SIMON SINEK], the same meditation came on for me: Rising Higher Meditation:: 20-Minute Guided Meditation: Initiate Receiving Now! Connect With Your Deep Intuition. 432Hz, which, of course, I immediately made for myself after listening to both recordings,😉
Otrzymałaś taką oto odp:
Thank you for sharing this beautiful experience! ❤️🙏️ It sounds like both recordings inspired a moment of deeper reflection and connection for you. I love that you followed that feeling and took time for meditation right away. 🌷✨ Sometimes a message resonates so strongly that it naturally leads us inward—to a place of clarity, intuition, and peace. The fact that the same meditation came to mind after both recordings suggests that it was exactly what you needed in that moment. 😊 Wishing you continued wisdom, inner calm, and many more meaningful insights on your journey. 🙏❤️✨️
