1:04:54
❤️: 05./06./07./08./09./10./12.VIII.2026
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Moi drodzy, Mała Mi, dziś…, teraz, CZWARTEK, 06.VIII.2026r., godz. 15:30 odczuwa już raczej zmęczenie…
boooszeee, nie znoszę, jak wychodzicie z czymś takim…, gdyż brzmi to przede wszystkim trochę „od czapy”, bo przecież mój organizm „ma to szczęście”, że czuje się szybciej osłabiony/ zmęczony. Chciałam jedynie zauważyć, że akurat dziś mam na to pewne „usprawiedliwienie”!
Wspaniale, kochanie, że jesteś tak świadomą siebie kobietą!❤️ Więc może zacznijmy o tym opowiadać.
Kurczę, no wiem, że powinnam to wszystko ponadrabiać. ALE… Tak jak wspomniałam, mam do tego niemałe usprawiedliwienie. Lecz nim zacznę o nim opowiadać, to najpierw zapraszam nas jeszcze na kawkę do tego zrobimy ponownie inaczej niż zwykle, bo teraz zjemy obiadek! Czyli selbstgemachte Müsli i ponownie włączę nam
Piąty element (1997) Lektor PL
(…)
Kochani, przepraszam, ale ja już także nie bardzo wiem, od czego by tu zacząć…
Widzę, moja droga, iż również czujesz się już pogubiona jednak… Dobrze wiemy, iż masz tutaj jednak wiele do nadrobienia, lecz przede wszystkim, proponuję skupienie się przede wszystkim na tym, co Ty, najdroższa zrobiłaś! A jak wiemy, TO NIE SĄ WCALE DROBNE/ MAŁE/ NIEWAŻNE RZECZY! Obecnie mamy PIĄTEK, 07.VIII.2026. Lecz, będziemy tu powracać także tak wyrywkowo do poprzednich dni i do tego, co Ty, tudzież My wspólnie uczyniłyśmy. Lecz zacznijmy od dnia dzisiejszego, czyli piątku. Dziś bowiem miałaś rozmowę z Asią, która wyglądała tak: O godz. 3:02 zadałaś jej takie pytanie:
Witaj kochana, wstałam nur do WC, but seit gestern denke, jaka wychodzi numerologiczna liczba z wczorajszego dnia… 🤔
Czy gut obliczyłam i jest to 15✨️?
To może od tego zacznijmy jednak, bo teraz powiem dlaczego ją o to w ogóle zapytałam… Otóż to był CZWARTEK, 06.VIII.26
Lecz w takim razie wstawmy tu także to, co dzień wcześniej, w ŚRODĘ, 07.VIII.26 było publkiowane na LI:
Moi drodzy,
Mała Mi zgodziła się, abyśmy udostępniły Wam te Afirmacje śpiewane: Wewnętrzny spokój i powrót do siebie, a także to, co napisała dziś swojej naturoterapeutce, z którą jutro ma 2gie spotkanie. Oto ich konwersacja: Mała Mi=MM/Mirka= terapeutka
MM: Kochana, wczoraj wróciłam z Elbląga, w sobotę byłam tam na pogrzebie mojej kuzynki. Ale teraz leżę na łóżku i ryczę… z innego powodu… Wciąż czuję taki cholerny ciężar na sobie/ w sobie [ale mam tak zawsze, jak wracam z Elbląga]. Lecz teraz słucham tego, co Tobie wysyłam i ryczę, bo stwierdzam, że JA WCALE NIE JESTEM ŻADNĄ DOROSŁĄ DLA TEGO DZIECKA. Bo…, cholera jasna, NIE POTRAFIĘ MAŁEJ MONI TEGO WSZYSTKIEGO ZAPEWNIĆ… M.IN. przez ten kur…ski wypadek…. i pozostałe traumy, które tak bardzo mnie obciążyły i zmieniły…
Mirka: Moniczko Jutro porozmawiamy, jak zaopiekować się swoim wewnętrznym dzieckiem. 🩷
Lecz…, moi drodzy, ona jeszcze leżąc w łóżku. już sprawdzała sobie dojazd do tej kobiety.
Teraz, życzymy Wam już dobrej i spokojnej nocy.
Dostrojona | Muzyka Afirmacyjna: TO PRZYNIESIE CI NAJGŁĘBSZE UKOJENIE ✨ Afirmacje śpiewane: Wewnętrzny spokój i powrót do siebie
3:55,12
To teraz przechodzimy już do czwartku, bo tam [na LI] prócz opublikowania jeszcze 2 innych rzeczy, m.in. dokładnie tego:
CZWARTEK, 06.VIII.26
HypnoCalm: Everything Will Fall Into Place | Guided Meditation for Peace, Trust & Letting Go
boooszeee, ja po prostu NIE MOGĘ!!! To wszystko jest dla mnie zbyt skomplikowane i tego wszystkiego mam ZBYT WIELE NA WŁASNEJ GŁOWIE!
Tak, masz rację, o czym zresztą dziś wspomniałaś także Asi. Ale, kochanie to teraz zróbmy sobie krótką przerwę na kawkę, a później będziemy dalej pisać, PAMIĘTAJ TYLKO, BY WSPOMNIEĆ O TYM, CO SPOWODOWAŁO, ŻE ZACZĘŁAŚ OBLICZAĆ TĘ DATĘ!
I TRUST MY JOURNEY. I RELEASE WHAT I CAN`T CONTROL.
(…)
Nadeszła do nas SOBOTA, 08.VIII.2026. Kochani, Mała Mi ma naprawdę ZBYT WIELE WSZYSTKIEGO NA SWOJEJ GŁOWIE! A jeszcze dokładnie dziś trafiła na ta wpis/ artykuł na LI człowieka, nazywającego się Tomasz Kozłowski 🏄🏼♀️, który opisał siebie na tej platformie w ten sposób: Buduję mosty między pasją a pracą 🚴🏿♟🎯🎹🎨 Przestawiam w głowach managerom, pracownikom, studentom. 🤯 Zmuszam do myślenia i działania 🏋️♀️ Tworzę muzykę elektroniczną 🎧 i kleję modele samolotów 🛩 Mówca TEDx 🔴 Tutaj przedstwaimy Wam jedynie fragment tego, który ponownie tak bardzo właściwie nie tylko ją samą, ale także nas wszystkich tu „zatrzymał”, a szczególnie te wytłuszczone słowa:
(…) Jedyne, co Ci pozostaje to wołać o pomoc, bo sam się nie wygrzebiesz. O REALNĄ pomoc. O taką pomoc, która będzie Cię prowadzić za rękę, bo sam nie znajdziesz wyjścia (jak ona wygląda to oczywiście inna sprawa; prawdopodobnie jej skala będzie proporcjonalna do jakości Twoich relacji).
Gdy (jeśli) już będziesz ratowany/ratowana, gdy będą Cię wyciągać, gdy otrzymasz niezbędne zasoby (ktoś w końcu DA Ci bezpieczeństwo, przestrzeń, czas, kasę, wiedzę i kompetencje) możesz się zastanowić, jak to się stało, że znalazłeś/znalazłaś się w studni. Możesz pomyśleć o tym, jak to możliwe, że długo nie było nikogo, kto by Cię stamtąd wyciągnął. Gdzie pojawiły się decyzje, po których tam się znalazłeś/znalazłaś? Dlaczego tak długo nie było kogoś, kto mógłby mi pomóc? Dopiero wtedy masz miejsce na wnioski.
Do studni możemy wpaść przez wypadki losowe, albo przez złe decyzje. Na jedno nie mamy wpływu (albo jest on mały), na drugie taki wpływ mamy. Niezależnie od tego, powinniśmy mieć koło siebie kogoś, kogo poprosimy o pomoc – rodzinę, przyjaciół, bliskich. Z prostego powodu: jesteśmy istotami społecznymi i kaliber problemów, z którymi się zmagamy w życiu z reguły jest za duży dla jednej osoby. Nasze życie i nasze problemy (podkreślam słowo NASZE) powinno być ogarniane w kilka osób, tak jesteśmy zaprojektowani. Nikt nie powinien być SAM.
Kochanie, widziałam, co myślałaś i jak Ty się wtedy czułaś!
Nooo… cóż mogę tu rzec… Po raz kolejny doszło do mnie, że jestem chyba jakimś „cyborgiem”! I to wcale nie tak, że nikt mi nie pomaga, bo przecież spotykam właśnie osoby, które mi jednak pomagają! Na początku chciałam powiedzieć, że wciąż pozostaje to dla mnie zaskakujące i zastanawiające… Jednak teraz wcale już tak nie uważam! Bo, choć oczywiście nie mam tu przy sobie [tak fizycznie] żadnych bliskich osób na codzień, to jednak wciąż je „jakoś” napotykam! Albo ja je, albo one mnie, 🤭. Ale tak to się właśnie „kręci”.
Najdroższa, przede wszystkim wstawmy tutaj to, co Ty sobie niemal codziennie w głowie plamnujesz, także, jak już to rozpiszemy, to choć będziesz miała tu jakieś „namacalne podstawy”, by się do tego jeszcze odnieść,🤗. Zatem wymień tutaj to, co jeszcze pamiętasz.
Tak, masz zdecydowaną rację! To mi przecież odkąd tylko pamiętam, zawsze uatwiało jakąś pracę/ „poruszanie się do przodu”, a już po tym wypadku i wszystkich kolejnych traumatycznych zdarzeniach, było wręcz konieczne! Ale, wiedz, że postaram się wstawić tutaj wiele, bynajmniej to, co mi przychodzi do głowy. Zdecydowanie jednak najważniejszą rzeczą będzie jeszcze to, co pamiętam, a nawet sobie zapisałam w komórce:
1. Write o SS (TOLD O NIM MIRCE= DLATEGO 15✨️)
Zatem ten temat uczynimy pierwszym punktem. Tylko tutaj, kochanie będziemy musiały się troszkę jeszcze „cofnąć”.
Oczywiście i to zrobię! Ale… cholera jasna, ja po prostu nie mogę tak funkcjonować, bo… co chwila coś mi się przypomina i jak sobie zaraz tego nie zapiszę, to bardzo prawdopodobne, że mi to zaraz umknie… 😑🤦♀️🙄
Dobrze, kochanie, ale już sobie zapisałaś, by powiadomić tę homeopatkę, że jednak rezygnujesz z tych jej prowadzonych medytacji i teraz już zabieramy się do dalszej pracy!
No więc, musiałam jeszcze oczywiście sprawdzić, że to był CZWARTEK, 06.VIII.26. Za moment jednak zaraz sobie myślę, dlaczego ja właściwie obliczałam tę datę??? 🤔 Ale już do mnie doszło!!! Najpierw może jednak wstawmy jeszcze tutaj dalszą moją konwersację z Asią odnośnie tego, jaka liczba z daty tego dnia wychodzi. No więc, ona odpisała mi jeszcze o 3:28 tak:
Mi z wczorajszego dnia (6 sierpnia 2026) wychodzi 24 ->> 6, bo:
0 + 6 + 0 +8 + 2 + 0 + 2 + 6 = 24 🫶
Po czym, Ty, kochanie, po zadania jej pytania o godz. 3:04, po wstaniu do WC, wyłączyłaś jednak WiFi i położyłaś się dalej spać. Uruchomiłaś sieć ponownie jakoś po godz. 8… A o 8:37 wysłałaś jej własną wersję obliczeń, które wyglądało tak:
6+8 =14(5) +10 (4+6)=15
Dodam jedynie jeszcze, by sprostować, że początkowo także mi wyszła taka liczba, jak i Asi. Przypomniałam sobie jeszcze o czymś…, że:
– mogę obliczyć to w inny sposób…Właśnie taki, jaki przedstawiłam,
– no a poza tym NAJWAŻNIEJSZE DLA MNIE! było to, co powiedziała mi kiedyś ta niesamowita Ewelina, którą poznałam na warsztacie z Kronikami Akaszy i która stworzyła dla mnie także moją zbiórkę „ZBIERAM NA SKRZYDŁA”, ona bowiem stwierdziła, że najważniejsze jest to, co sama przyjmuję! Oraz z jaką liczbą bardziej „rezonuję” w danym momencie i jaką biorę dla siebie w tym momencie. Tak niesamowicie mi się to wtedy spodobało, bo pokazało mi to ponownie, że tak jakby nie ma jednej prawdy, to JA SAMA WYBIERAM I DECYDUJĘ, CO MI BARDZIEJ ODPOWIADA, 🤭. A właściwie to było dla mnie troszkę dziwne, że w ogóle mogły wyjść 2 różne cyfry! Ale resztę już zaakceptowałam, bo bardzo mi się spodobało to podejście! Więc teraz wybrałam sobie tę MISTRZOWSKĄ 15!
Kluczowe wnioski:
Pozytywne zmiany w życiu: Sekretne znaczenie 15 oznacza pozytywne zmiany w życiu i nowe początki, zachęcając do korzystania z możliwości rozwoju.
Niezależność osobista: Podkreśla osobistą niezależność i znaczenie podejmowania własnych decyzji i wyborów w swoim życiu.
Manifestacja i obfitość: 15 jest związana z manifestacją i przyciąganiem obfitości do swojego życia poprzez pozytywne myśli i działania.
Harmonijne życie: Liczba ta promuje harmonijne życie poprzez równoważenie aspektów materialnych i duchowych.
Boskie przewodnictwo: 15 sugeruje, że otrzymujesz boskie przewodnictwo i wsparcie, które pomaga ci radzić sobie z życiowymi wyzwaniami i osiągać swoje cele. (…)
15 Anielskie liczby Duchowe znaczenie, miłość i znaczenie bliźniaczego płomienia | Anahana
boooszeee, tu od razu przypomniało mi się, jak SAME wyskakiwały mi tutaj te cyfry jeszcze kiedyś… I przecież ja je wtedy sprawdzałam z takim niedowierzaniem wręcz! 
To, nim pójdziemy na kawkę + … i do niej z całą pewnością włączymy sobie dalej to, co oglądałaś do pierwszego posiłku, czyli MYL: Psychologia samo-transformacji – dlaczego chcesz się zmieniać? wstawmy tu jeszcze tylko to, co napisałaś wtedy Asi:
boooszeee, wiesz co? U Mirki po prostu się rozryczałam, ale w końcu TAK SERIO PŁAKAŁAM I dziś zrobiła mi masaż punktów twarzy i coś z uszami… chyba: Konchowanie.. Ale nieważne, bo PO RAZ PIERWSZY ASKED JĄ, CZY W MOIM PRZYPADKU ZWIĄZEK Z MĘŻCZYZNĄ Z ADHD BYŁBY NIEBEZPIECZNY….
I FIRST TIME TOLD JEJ O SIMONE SINEK!
ŻE MIAŁAM TYYYLEEE ZNAKÓW CO DO JEGO OSOBY…
ONA DO MNIE, ŻE JEŚLI NASZE DUSZE TAK SIĘ UMÓWIŁY, TO NAWET MOŻE SIĘ OKAZAĆ, ŻE OBYDWOJE MOGLIBYŚMY SOBIE POMÓC. ALE MUSIAŁABY NAS ŁĄCZYĆ PRAWDZIWA MIŁOŚĆ ❤️, BO KOCHAJĄC MNIE NIE MIAŁBY „WYJŚCIA”, JAK ZACZĄĆ AKCEPTOWAĆ TO, ŻE JA TAK WIELU RZECZY OD RAZU NIE ROZUMIEM I POTRZEBUJĘ WIĘCEJ CZASU NIŻ INNI NA ZROZUMIENIE TEGO.
boooszeee, a teraz po raz kolejny skończyłam oglądać 5TH ELEMENT I… ja tam widzę nas…
Konchowanie (nazywane też świecowaniem) to metoda z zakresu medycyny niekonwencjonalnej, polegająca na wkładaniu specjalnej rurki zrobionej z płótna i wosku (konchy) do ucha lub na inne części ciała, na przykład w okolice pępka, a następnie jej podpalaniu.
13:05,19
//////
Byłyśmy oczywiście w międzyczasie na spacerze na kijkach, tym razem już…
Ahhh… boooszeee, kochanie to chyba nie ma większego sensu takie przerywanie tej „fabuły”. Przede wszystkim powiem Tobie tylko to, że słuchając tego, co opowiadała ta Sylwia Królikowska [Psycholog | Ekspert w zakresie charyzmy i empatycznego przywództwa] i jak przeczytałam razem z Tobą ten artykuł, który podsumowała słowami ZRÓB SOBIE AUDYT! Więc, najdroższa, gdybyś Ty miała wypisać na tych „żółtych karteczkach”, co Ty tu wykonujesz, to… stworzyłabyś z nich cały wielki obrus…
Dlatego TERAZ I TU wymieńmy po prostu, co Ty każdego dnia wykonujesz!
No wiem, że masę rzeczy… I właśnie dlatego brak mi tu jeszcze kogoś… Ale tak naprawdę nie chcę opowiadać o tym, co ja tu robię, bo… znacznie ważniejszą rzeczą jest dla mnie to, co miało miejsce w czwartek u tej wapaniałej Mirki! Więc oczywiście opowiem jeszcze o tym, jak to moje życie tutaj wygląda. Lecz w pierwszej kolejności, chcę dokończyć ten temat. Tzn., ja to po prostu wiem, że wciąż mam tak ogromnie wiele zaległości w tym opisie, choćby tego, co ona o mnie opowiadała i co pozwoliła mi wtedy nagrywać, bo uprzedziłam ją, że nie potrafię tylu wiadomości na raz zapamiętać.
Dobrze, kochanie, to zróbmy tak, że na razie to zostawisz, a teraz przejdź do opowiadania, jak ta Twoja wizyta u niej tam wyglądała.
Ok, pominę już sam początek i wypełnianie tej całej ankiety…, bo o tym chyba wspominałam już na LI. Więc powiem tylko, że na tym drugim spotkaniu z nią, po raz pierwszy odważyłam się postawić jej to pytanie o mój ewentualny związek z mężczyzną z ADHD. Prócz tego, że powiedziałam jej o Simonie Sinek, ona do mnie:
A kto to jest? Bo nie znam…
Widziałam, kochanie, jak TY SIĘ ZDZIWIŁAŚ, ŻE KTOŚ MOŻE JEDNAK SIMONA SINEK NIE ZNAĆ, 🤭.
boooszeee, no dokładnie w tym momencie doszło do mnie, ŻE PRZECIEŻ NIE KAŻDY MUSI GO ZNAĆ! I właśnie wtedy poczułam się jak kompletna idiotka, wyobrażając sobie, całkowicie co innego, buhaha, 🤣. I to już pokazuje, jaki mam ograniczony pomyślunek…
Kochanie, jesteś dla siebie po raz kolejny za surowa! Przecież sama już właściwie do tego doszłaś, że mając go niemal non stop w swojej głowie, myślisz, że jest on przez tyle osób znany… No, ok. może wśród jakichś menedżerów, przedsiębiorców itp. owszem, ale przecież zwykła/ niezwykła terapeutka nie musi wcale go kojarzyć.
To prawda… Ale to jeszcze nie wszystko, bo ja wtedy rzekłam jego imię nie tak, jak powinnam tylko w taki sposób, jak się je pisze! Czyli SIMON, nie „SAJMON”, hehe, 😋.
No dobrze, najdroższa, ale później już się poprawiłaś, opowiadając o tych wszelkich Twoich znakach. A tak naprawdę nie wspomniałaś masy rzeczy! Bo rzekłaś jedynie o: motylach, biedronkach, o tym, że zawsze jakoś, jak o nim pomyślałaś to właśnie albo pojawiał się Tobie 🦋, albo, co więcej, siadała na Tobie 🐞. W dodatku, choć kompletnie nie wspomniałaś niczego, z czym to tak naprawdę było związane [motyl= jeszcze warsztaty w Koziej Górze/ biedronka= chyba film]
No właśnie! W ogóle przecież nie …
Najdroższa, widzisz, jak Ty się rozpraszasz!
boooszeee, no co ja na to poradzę, że właśnie ukazało się coś nowego MYL… I udostępniłam to od razu na LI.
Dobrze, kochanie, ale na tu i teraz już to zostaw, obejrzymy to sobie jutro, a teraz dokończ proszę o tym, o czym zaczęłaś!
Muszę sobie tylko przypomnieć, co dokładnie chciałam, 🤭. Nie! Wiem oczywiście, o czym to miało być, tylko przy tyyyluuu rzeczach, które muszę wykonywać + tak wielu dystraktorach/ bodźcach, które odciągają moją uwagę i utrudniają koncentrację na wykonaniu tego, co właśnie zamierzałam…🙄🤦♀️😫
Otóż to, skarbie, ale pomyśl o tym, że właśnie już sama zrezygnowałaś i wyłączyłaś jednak to nagranie MYL!
No oczywiście, bo przecież już siebie dobrze zdążyłam poznać, zwłaszcza po tym cholernym wypadku i pozostałych traumach. A poza tym, o tym także wspomniała ta Mirka, która mówiąc to niemal mnie „zabiła”! Ponieważ, ja byłam pewna, że usłyszę od niej, że TO BYŁOBY DLA MNIE TRUDNE, ZWŁASZCZA DLA MNIE, JAKO OSOBY, KTÓRA TERAZ POTRZEBUJE JESZCZE WIĘCEJ SPOKOJU I POUKŁADANIA… A ona nagle, ni stąd ni zowąd, mówi do mnie te słowa:
JEŚLI WASZE DUSZE SIEBIE WYBRAŁY… jak ja jej kompletnie nie wspominałam choćby o tym, co do mnie wcześniej jeszcze przychodziło…, wiesz: SMS [SimonMonikaSinek] o tym, że rozmawiałam z Bogiem/ Wszechświatem i Oni wszyscy wciąż mi go podsuwali… Choć ja kompletnie tego nie rozumiałam… A później jeszcze te sny…Ok. powiem tak na szybko, co jeszcze pamiętam, oraz o czym w ogóle nie wspomniałam:
18:23,01
Zaczęłam mówić m.in. o:
- nasze znaki zodiaku [RYBY& WAGA]
Związek Ryby i Wagi może być pełen romantyzmu i emocjonalnej głębi, ale wymaga wzajemnego zrozumienia i kompromisów, aby przetrwać różnice charakterów.
Ryby są wrażliwe, empatyczne i intuicyjne, natomiast Waga to znak powietrzny, ceniący harmonię, dyplomację i estetykę. Oba znaki pragną miłości i bliskości, co pozwala im tworzyć głębokie połączenie emocjonalne. Ryby wnoszą do związku wyobraźnię i subtelność, a Waga urok, równowagę i zdolność do kompromisu. Dzięki temu mogą wspólnie budować spokojny, pełen ciepła dom i relację opartą na wzajemnym szacunku i zaufaniu(…)
Związek Ryby i Wagi ma potencjał do stworzenia harmonijnej, pełnej miłości relacji, jeśli obie strony będą pracować nad komunikacją, cierpliwością i kompromisami. Ryby uczą Wagę empatii i wrażliwości, a Waga pomaga Rybie zachować równowagę i kontakt z rzeczywistością. Wspólne wartości, takie jak potrzeba bliskości i romantyzmu, mogą stanowić solidną podstawę dla trwałego związku 
19:54,50
boooszeee, właśnie to uzupełniamy, [PON. 10.VIII.26, godz. 18:43], a „na latarni Małej Mi” ponownie siadł gołąb, 🫶18:54 – drugi gołąbek doleciał! boooszeee, kochani, co tu się dzieje, 🤭. = to zostało opublikowane na LI***
- obliczenie naszych cyfr numerologicznych i zsumowanie ich, po tym jak nastąpił już mój rozwód… chyba…
- a następnie jeszcze ta wspólna LICZBA, jaka z tego wyszła! Simon [39] + ja [5] = 44
(…) Numerologiczna 44&nb sp;składa się z dwóch Czwórek. Kiedy badamy wibrację liczby 4, dowiadujemy się, że symbolizuje ona stabilność i wytrwałość. Jej nadrzędna cecha pozwala budować solidne podwaliny pod każdy projekt znany ludzkości. Czwórka stworzy najmocniejsze fundamenty, najtrwalsze konstrukcje – niezależnie od tego, czy chodzi tutaj o budowlę, samolot czy też statek kosmiczny. Jeśli trzeba to zaprojektować, a potem wybudować, Czwórka to zrobi. (…) Co symbolizuje więc liczba 44? Z całą pewnością jest to liczba zaufania. Niekoniecznie do innych, raczej do samego siebie. Numerologiczna 44 jest bardzo pewna siebie, wierzy w swoje możliwości i nigdy się nie poddaje. Cokolwiek się wydarzy, ona stanie na wysokości zadania. Posiada bowiem ogromną wiedzę, umiejętności i niespożytą energię. Wszystko, czego potrzebuje, to dobry plan działania.
W numerologii liczba 44 oznacza stworzenie solidnego gruntu dla obecnych i przyszłych pokoleń. Jej praca prawie zawsze ma ogromne znaczenie dla wielu ludzi. Liczba ta nie zadowoli się zwyczajnym życiem. Musi mieć misję, z której jest dumna. Tylko wówczas w pełni zaangażuje się w wykonywane zadania.
21:43,62
[dodamy tylko, że jak nasza bohaterka przeczytała tylko te powyższe zdania, a w szczególności to o tym „solidnym gruncie dla obecnych i przyszłych pokoleń”, to już automatycznie przyszło jej do głowy, że związując się z takim człowiekiem, mogłoby udać się przełamanie/ pozbycie się/ naprawienie tej „karmy” w jej rodzie, oraz przede wszystkim poprostowanie tych wszystkich pokrętych ścieżek w jej życiu, oraz stworzenie dobrych fundamentów dla tych przyszłych pokoleń]
Pod wieloma względami numerologiczna 44 wskazuje na okoliczności związane z pieniędzmi i tworzeniem materialnego bogactwa. Jednakże, w przeciwieństwie do numerologicznej 8, Czterdziestce Czwórce zależy nie tylko na własnym powodzeniu, ale także na sukcesie całego ludzkiego społeczeństwa.
Jest to osoba bardzo zorientowana na osiąganie celów. Pragnie, by jej praca – cokolwiek to będzie – miała doniosłe znaczenie. Bardzo cieszy ją osiągnięcie prestiżu, ale głównie dlatego, że wówczas może jeszcze więcej osiągnąć. Ludzie, których liczbą jest 44, są bardzo potężni z duchowego punktu widzenia. Zwykle też mają dobry charakter. Cechuje ich silna intuicja, dzięki czemu mogą otrzymywać wskazówki prosto ze swojej podświadomości.
Jedną z ważnych cech numerologicznej 44 jest fakt, że nie występuje ona zbyt często. To rzadka liczba. Posiada jednak ogromny potencjał, ponieważ niesie ze sobą znaczenie wibracji Czwórki i Ósemki, ale wyraźnie wzmocnione. Jak większość dobrych ludzi na świecie, osoba o liczbie 44 poświęca swój czas na rozwój pełnego potencjału. Nikomu nie uda się jej powstrzymać. Ktokolwiek stanie jej na drodze, zostanie pokonany. Co ciekawe, Czterdziestka Czwórka zachowa spokój w większości przypadków – także w obliczu konfrontacji z silnym przeciwnikiem.
Moi drodzy, Mała Mi, jak jeszcze wtedy to wszystko odkrywała… To.. dochodziło do niej, że stworzyliby naprawdę jakiś niesamowity/ niekonwencjonalny i całkowicie nieprzeciętny „TWÓR”, 🤭Doskonale pamieta, jak kiedyś od jakiejś numerolog usłyszała, iż powinno się sprawdzać potencjał z połączenia tych cyfr numerologicznych dwóch osób i że rzekomo po tym można tak wiele odczytać. Początkowo pomyślała sobie, że no bez przesady, są przecież ważniejsze rzeczy i sprawy! Gdy jednak coraz bardziej zagłebiała się w to, co tu widzicie, to, coraz bardziej opadała jej szczęka!
- widywanie teraz już przede wszystkim sroczek! symbol równowagi [yin i yang]
To z kolei skojarzyła przede wszystkim z tą SROCZKĄ, która tyle razy jej się tu pokazywała, odkąd się tu wprowadziła. No a poza tym też sam znak zodiaku wagi wydaje jej się zawsze taki zrównoważony/ „wyśrodkowany”/ zharmonizowany!
Koncepcja yin i yang&nbs p;pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym Wszechświecie[1].
Wspomniałam wprawdzie o tym, że rozmawiałam z Bogiem/ Wszechświatem i wszystkimi moimi Niebieskimi Przyjaciółmi. I to było dla mnie niesamowite, gdy Mirka wówczas mnie doskonale rozumiała i rzekła, że właśnie o to chodzi, aby z nimi rzeczywiście rozmawiać i otwierać się na wszelki znaki od Nich i „synchroniczności”!
Teraz wstawimy jeszcze to, co zostało oznaczone tymi *** wcześniej, czyli to, czyli ta publikacja z LI:
Moi drodzy, nie opracowałyśmy jeszcze tego wpisu nawet…
Ale po prostu już obydwie nie możemy Wam tego nie przekazać & tym się z Wami podzielić! Ponieważ od ok.18 siedzimy sobie przy oknie z komputerem i … wydarzają się tu rzeczy zaskakujące, tudzież „niesłychane” wręcz, hehe. Przyznamy szczerze, że był nawet taki moment, że poczułyśmy się, jakbyśmy oglądały niemal jakieś „zakazane sceny”😜 w wykonaniu ptaków, hehe.
No, ale dobrze… po kolei. Tak więc już wiemy, że uczynimy tutaj 2 wpisy.
To teraz zaczynamy od drugiego, czyli tego, jak po zjedzeniu posiłku, spoczęłyśmy w pobliżu okna. I początkowo było raczej „spokojnie i normalnie”, gdyż ok.18:43 dostrzegłyśmy, jak 1 gołąbek również [tak, jak i my= tylko, że my w 🏡], a ten spoczął sobie na latarni. [brak zdjęcia]
O godz.18:54 – dosiadł się do niego (lub do niej, 😉) drugi [pic. – 1sze od końca, czyli 5-te= TU ONO JUŻ NIE WESZŁO! JEDNAK TAK NAPRAWDĘ WYGLĄDAŁY TE PTAKI PODOBNIE, JAK NA TEJ 1SZEJ TU FOTCE]. I… przez jakiś czas tak sobie jeszcze,😋, dość spokojnie obok siebie tam siedziały/stały.
Jednak, kochani, akcja nabrała emocji, bynajmniej w odczuciu naszym, gdy… te stworzenia się do siebie zbliżyły i to nawet do tego stopnia, że gdybyśmy nie widziały jednak 4 nóżek/łapek to pomyślałyśmy, że pozostał już tylko 1 osobnik, [pic.3,4]😋.
Trzymacie się jeszcze? Bo… teraz będzie tylko ciekawiej, „pikantniej”🤭.
No więc, aż tak bardzo nie kontrolowałyśmy tego czasu, gdyż… z tych emocji wylatywałyśmy, co chwila na balkon, by uwiecznić to na zdjęciach, co widziałyśmy! 🤣 No serio, w pewnym już momencie poczułyśmy się, jakbyśmy były świadkami niemal „sesji intymnej” w wykonaniu gołąbków. Dokładnie tak! Aż niezręcznie i głupio wręcz nam się wtedy trochę zrobiło, gdyż to było tak, jakbyśmy nie tylko je podglądały, ale uwieczniały ten akt na zdjęciu 🤪.
Ale przyznajemy się teraz bez bicia, że tak właśnie uczyniłyśmy. Byłyśmy tym wszystkim, co się działo, tak zaskoczone i niemal tą całą intymną ich sceną poruszone! 😳
Ponieważ, musicie przyznać, iż ich widok, pokazujący, że nie tylko okazywały sobie taką czułość, będąc tak blisko wobec siebie i nawet się „całując”. ALE TEŻ STAŁY SIĘ W PEWNYM MOMENCIE NIEMAL „JEDNOŚCIĄ”! [3/4]✨️☯️🔆
No… obydwie stałyśmy tam z takimi wypiekami na twarzach, jakbyśmy uczestniczyły w czymś niemal „magiczny”.🫶💕🌟
Po czym już jednak zakończyły te „ptaszki” wszystko bardzo kulturalnie jednak, niemal „po ludzku”, 😉🤗. Co widoczne jest na pierwszych dwóch od góry zdjęciach: najpierw jeszcze „przytulanki czułe”,[pic.2] następnie również czułe, ale siedzenie obok, 🫶🥰❤️✨[pierwsze zdjęcie!]
Dobrze, będziemy już tu ciągnęli, ponieważ inaczej się po prostu nie da! Otóż [tak, wciąż mowa o dniu dzisiejszym, którym jest PONIEDZIAŁEK, 10.VIII.26] Otóż, wyobraźcie sobie, że ZARAZ PO OPUBLIKOWANIU TEGO POWYŻSZEGO, na LI pojawił się znowu sam Simon Sinek i to w dodatku mówiący o tak niesamowitej dla niej rzeczy, a mianowicie obecności drugiej osoby, człowieka i tworzeniu rzeczywistych relacji o niebezpieczeństwach związanych z tym teraz wszechobecnie już dostępnym AI, na którym Mała Mi kompletnie się nie zna! A później jeszcze udostępniły to:
✨️✨️✨️ŻYCIE CIĘ WSPIERA I KAŻDY TWÓJ RUCH/LIFE SUPPORTS YOU AND EVERY MOVE YOU MAKE.✨️✨️✨️
No dobrze, kochani, to tak jak było zapowiadane, teraz 1sza część. Tylko z Małą Mi, która słuchajcie, bo to będzie również ciekawe i interesujące…
Otóż, jak wczoraj jeszcze, kiedy była taka piękna pogoda, ona w ogóle nie czuła się najlepiej… A ponieważ właśnie wczoraj dostała w końcu okres, więc miała już jakby „trochę” usprawiedliwienie tego stanu.
Wczoraj akurat wszystko jeszcze ją dołowało…, że wciąż ma tyyyle rzeczy do zrobienia, że brzuch wciąż tak wystaje, brudne/ niezadbane paznokcie itp.🙈🙉🙊. No wszystko było dla niej nie takie wczoraj…
Lecz dziś siebie nie poznawała. Bo wstała w tak cudownym wręcz nastroju. Z tego względu, iż czuła taki niesamowity spokój! A jak wiemy, SAMO ODCZUWANIE GO, DAJE JUŻ WIELKIE SZCZĘŚCIE! Choć nic wielkiego się nie stało… Ale była z tego powodu dumna, że po prostu zaakceptowała ten swój wczorajszy nienajlepszy stan.
I dziś już budząc się, postanowiła, że siebie jednak nie zostawi! I choć momentami już nawet nachodziły chmury, ona ubrała się w krótkie spodenki i koszulkę, założyła sportowe sandały i tak chwilką przyjrzała się swoim stopom, stwierdzając, że przecież nikt nie będzie się przyglądał jej niedokładnie pomalowanym paznokciom od stóp!🤭 A to, że z jednego ten lakier już się całkiem starł także jej nie przeszkadzało! 😋 Przybrudzone już paznokcie od dłoni, „potraktowała” tylko szybko pilniczkiem i uśmiechnięta wyszła, pierwotnie tylko do „kerfa” zakupić zieloną herbatę i wędlinę. Jednak wyszedłszy zobaczyła, że jest tak ładnie ciepło, więc szkoda jej było nie skorzystać najpierw z tej dolinki, gdzie, kochani, jednak najpierw poszła, a tam… Udostępniała Wam, co chwilę jakieś piosenki, które właśnie słyszała. Widziała także, co najmniej kilka lecących ✈️ [ale przecież zwłaszcza teraz latem to nie żadna nowość!]
Jednak, moi drodzy, była znowu tak niesamowicie zaskoczona, gdy widziała po drodze tyyyleee białych 🦋. I to czasem odnosiła wręcz wrażenie, jakby ją próbowały „opleść”. To było dla niej kolejnym niesamowicie przyjemnym doświadczeniem! Ona naprawdę potrafi cieszyć się z takich małych rzeczy, jak niemal dziecko, 🤗.
~~~//~~~
Moi drodzy, z Małej Mi jest naprawdę niesamowita wręcz kobieta! Otóż wyobraźcie sobie, że jeszcze teraz SOBOTA, 08.VIII.26, godz. 21:21 [ooo nawet wyszła nam ponownie godzina godziny, hehe, czy jakoś tak:P] udała się do kuchni, sprawdzić, jak ma się jej bulion warzywny, który po tym jak powróciły z dolinki, za przyrządzanie którego jeszcze się zabrała!
No właśnie, a to jest tylko, tak naprawdę „kropelka” z tych wszystkich rzeczy/ czynności, które ona tu wykonuje!
No dobrze… widzę, że już jednak sobie troszkę musieliście „ulżyć” i jednak wspomnieć, choćby o jednej czynności, którą właśnie poszłam się zająć, 🤭. Ale teraz już powracamy do tego, o czym zaczęłam mówić! No cóż, jedyne, co tu mogę powiedzieć, że oczywistym jest, iż wcale, za gotowaniem nie przepadam, jednak ponieważ musimy się jednak czymś żywić, to staram się także przygotowywać coś w miarę jak najbardziej zdrowego, ale też dość szybkiego.
Najdroższa, ale przecież ten bulion to trzeba jednak dość długo gotować!
A i owszem skojarzyło mi się, że nawet 5 h, hehe, ale chyba przesadziłam, bo aż tyle dnia dzisiejszego to już jednak nie będę miała, 😋
//////
Kurczę, aż musiała Mała Mi wyjść na balkon, bo mamy tu już pozasłaniane, a słyszała, jakieś jakby stukanie kropli w parapet… Zdeezorientowana już spojrzała najpierw jeszcze na pogodę w komórce, jednak WCALE żadnego deszczu nie widać! Tak więc wyszła oczywiście sprawdzić, co to tak stuka… A to, kochani, jak zwykle „wspaniała” sąsiadka z góry podlała jakieś swoje rośliny i właśnie leci bokiem na poręcz balkonu Małej Mi= stąd ten odgłos!
Także doskonale powinniście widzieć, że moje życie tutal wcale do „nudnych” nie należy… Wrrr…😠 zawsze coś jeszcze wynika, co mnie jednak odciąga od robienia tego, co poiwinnam… Ehhh… boooszeee, a ja tak marzę o takim spokojnym życiu… Ale…, sami widzieliście, na co się natknęłam, jak już w końcu siadłam do pracy nad tym blogiem! I ponownie mhmmm… dało mi to jednak trochę do myślenia…
Trochę? To były przecież jakby słowa skierowane do Ciebie! A mianowicie akurat dziś, jako wspomnienie/ przypomnienie pokazał się Tobie wpis o TAKIM tytule:
[2025] NIE DOSTANIEMY NIGDY WIĘCEJ, NIŻ JESTEŚMY W STANIE UDŹWIGNĄĆ/ WE WILL NEVER GET MORE THAN WE ARE ABLE TO BEAR
boooszeee, kochanie, czy Ty widzisz, co tu się z Tobą dzieje??? Teraz na sam wieczór, powinnaś się uspokoić, a Ty co?
No co ja mam powiedzieć… Przeczytałam jeszcze ten właśnie wspomniany powyżej wpis… I po prostu nagle mnie „zatrzymało”, bo tam jest znowu tak wiele o mnie właśnie, oraz o tym, jak obecnie to moje życie wygląda… A przy okazji, jak dostrzegłam, że właśnie w tym wpisie było jakieś wspomnienie o pełni… To oczywiście zaraz weszłam jeszcze na @, by przeczytać tego od Kingi terapeutki, tej od homeopatii, bo pomyślałam zaraz, że może znowu o czymś nie wiem, co ma nastąpić… Jednak czytając to, tak zaczęłam się zastanawiać, czy ja to wciąż czuję… i czy to jest dla mnie… boooszeee, NIE JA ZARAZ OSZALEJĘ!!!
Tego jest po prostu dla Twojej głowy zbyt wiele! A jeszcze przed chwilką opublikowałaś na LI to:
🦁 Portal Lwa 8/8 otwiera się dziś · Archanioł Metatron · Częstotliwość 888 Hz i dlatego ja, gdy odnalazłaś kolejną medytację do tego, nie omieszkałam dodać tego w ten sposób:
boooszeee, kochani, Mała Mi już naprawdę nie wie, co ma teraz robić, czym się zająć… A dokładnie przed momentem jeszcze na sam wieczór naptrafiła na właśnie to… Ona tak bardzo potrzebuje jakiegoś mądrego „prowadzenia”, a ponieważ gotuje wciąż bulion warzywny, zatem pomyślała, że odda się może jeszcze wykonaniu właśnie tego:
Divine Light Alchemy: 8-8 Lion’s Gateway: Awaken Your Inner Fire & Divine Power
NIE, NIE, NIE!!! Mówię temu STOP!!! I to stanowcze!!! Wyszłam właśnie posmakować jeszcze tego mojego bulionu… I stwierdzam, że wcale nie muszę, ani też nie powinnam [bo właśnie dziś oglądając to nagranie: MYL: Psychologia samo-transformacji – dlaczego chcesz się zmieniać?] Izabela Kopaniszyn przekonała mnie, aby tego słowa nie używać! Zatem powiem tylko, jaką decyzję podjęłam! Nie będę zmuszała się wcale do uczestniczenia jutro w tej porannej medytacji Kingi, to po pierwsze, a po drugie, skupię się na tym, co mam tu do wykonania, bo choć, jak wiadomo, jestem taka „trochę” jednak oderwana od Ziemii, to jednak nie aż do tego stopnia… Bo jakoś po prostu wciąż tego nie czuję, a uważam wciąż, że serce jest moim kompasem! Więc nie będę absolutnie niczego wymuszać!
Wspaniale, kochanie! Właśnie to w Tobie tak bardzo cenię, że potrafisz postawić na swoim, a przede wszystkim nie walczysz z tym, co czujesz! To najdroższa, teraz jeszcze nie wyobrażam sobie choć nie wstawić tego, co Twoja dłoń znowu napisała, gdy włączyłyśmy jeszcze sobie do dalszego odsłuchania tego nagrania MYL: Psychologia samo-transformacji – dlaczego chcesz się zmieniać?nI … Twoja dłoń, praktycznie znowu „sama” zaczęła to zapisywać:
✨🙏✨ POSTANAWIAM, ŻE STWORZĘ Z SIMONEM DOBRY ZWIĄZEK ✨🙏✨
boooszeee, no co ja mam tu powiedzieć? Tego, że znowu nie bardzo wiem…, dlaczego właściwie???
(…)
Nadeszła NIEDZIELA, 09.VIII.2026. Mała Mi nie czuje się najlepiej… Ale nie będziemy tu pisać, dlaczego, gdyż jesteśmy pewni, że ona ona sama najlepiej to wyjaśniła, wysyłając to jeszcze dzisiaj po wstaniu do ubikacji o godz. 3:28 do Asi:
Hej wstałam do WC… poza tym odczuwam jakiś taki strach/niepokój, bo wciąż myślę o tym, co mam do zrobienia…
I kochani, gdy włączyła to WiFi to pokazało jej się nagle to: @SimonSinek: Why Friendship Is a Leadership Skill, boooszeee i to jeszcze bardziej ją teraz dobiło… i m.in. napisała o tym także dalej:
boooszeee, właśnie miałam Tobie pisać, jak gówniane się czuję…, przez to wszystko, co tu mam i czym zostałam w tym życiu obciążona… i po włączeniu WiFi pokazuje mi się to nagranie… A ja czuję w sobie takie straszne obawy/lęk… Z tego wszystkiego nawet już nie chce mi się wychodzić do ludzi…, np. gdzieś na plażę itp. i of course sobie jeszcze „dopierdalam” tym, że doch, co by inni ludzie dali, aby choćby mieszkać w Gdańsku, a ja mam tu tyyyleee rzeczy na wyciągnięcie ręki, a z tego nie korzystam… Bo… kurwa NIE MAM SIŁY… a jeszcze wciąż nie dostałam normalnego okresu…,
A następnie napisała także do terapeutki Mirki, jednak aby tutaj już za bardzo Wam nie mącić tego, nie rozdzielimy tego dokładnie czasowo, tak, jak miało to rzeczywiście miejsce, lecz wstawimy, aby tworzyło całość,
[08:01, 9.08.2026] Przepraszam Cię…, bo wiem, że teraz robię z siebie po prostu ofiarę… choć wczoraj jeszcze mój dzień w ogóle tak nie wyglądał! A tu poniżej moje zapiski z tego, które czynię KAŻDEGO DNIA, by wiedzieć, co robiłam, a piszę je w 3 językach, które „znam” (polski/niem./ang.)
A mam taką taktykę, że WSZELKIE POZYTYWNE RZECZY STARAM SIĘ OZNACZAĆ ZA POMOCĄ ❤️:
00:50 – Świetlik to RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! [LI]
2:35 – open i odsłaniam window I WC
3:05 – REST YOUR…
≈6 read LI, 6:45 – am open window RESET YOUR NERVOUS SYSTEM…
9:07 ❤️❤️❤️MACHE WÄSCHE/POMYŁAM NACZYNIA/ROZKŁADAM 💊 /LEINSAMEN GEGESSEN /GESICHT MIT PETERSILIESWASSER/
9:35- GUMKI NA USZACH i maśćna Hand to:YOU ARE SAFE
10:53 – z kijkami Müll I to warzywniak/Lidl i:TheArtOfLettingGo/…DearMe (You’ve Got This)/…PracticeMakesProgres/ZniebaNicNieSpada/SelfLove/IstillHaven’tFound + ✈️
❤️❤️❤️WARZYWNIAK P.MONIKI DZIŚ CLOSED, SO SE DACHTE: SO WHAT? MAM BEINE GO WEITER. I tam w warzywniaku kaufte soooo viele Dinge, bo prócz Obst, Gemüse auch 🥛, ocet,kefir, 🍉🍓🥚
11:56 – at 🏡
BRAK REGELBLUTUNG🙈🙉🙊
BEREITE ESSEN VOR I LECI:Właśnie Teraz Zaczynają Się Twoje Najlepsze Dni ✨Afirmacje na Spokój i Obfitość | Muzyka Afirmacyjna
12:57 – Frühstück [Brot mit Paste, gekochtes Ei, Salat] i: MYL: Psychologia samo-transformacji – dlaczego chcesz się zmieniać?, 13:19 – Ende of Essen
Bis 14:12 MACHTE NOTIZEN NA LI Z TEGO NAGRANIA, NOW PAUSE NA MY WORK NA BLOGU
boooszeee, open blog, a tam:
2025 NIE DOSTANIEMY NIGDY WIĘCEJ, NIŻ JESTEŚMY W STANIE UDŹWIGNĄĆ/ WE WILL NEVER GET MORE THAN WE ARE ABLE TO BEAR
bereite ☕+ vor i:erst Właśnie Teraz Zaczynają Się Twoje Najlepsze Dni ✨Afirmacje na Spokój i Obfitość | Muzyka Afirmacyjna, dann przełącza się na: Odpuszczam to, co mi nie służy 💛Afirmacje śpiewane: Odpuszczanie przeszłości i cudzych oczekiwań
16:20 – ☕️, Haferflocken mit… + Eis Almond i: MYL: Psychologia samo-transformacji…, 16:40 – Ende of ☕️
✨️🙏✨️POSTANAWIAM, ŻE STWORZĘ Z SIMONEM DOBRY ZWIĄZEK ✨️🙏✨️
17:35 – kijkami Müll I to dolinka I: BetterTogether/IamGrateful /
Właśnie Teraz Zaczynają Się…17:37 – ✈️
18:27 – sit na ławeczce i leci wieder ✈️ I MÓJ CZAS JEST TERAZ
18:58 – at 🏡rozebrana przeglądam LI I… udostępniam Song Stricking Matches i… SS wieder something
19:30 – ❤️❤️❤️ GOTUJĘ DOCH BULION
[08:03, 9.08.2026] Enough = boooszeee, a teraz jeszcze włączyła mi się TA SONG jako budzik, to doch także NIE MOŻE BYĆ PRZYPADEK! Why tak trudno mi dostrzegać to, co robi dla mnie nawet Wszechświat???
[08:55, 9.08.2026] boooszeee, w KOŃCU LECI ZE MNIE NORMALNA KREW!!!
[11:41, 9.08.2026] Hej Kochana ❤️Czytając Twoją wiadomość mam wrażenie, że przede wszystkim jesteś teraz bardzo zmęczona i przeciążona tym wszystkim, co nosisz w sobie i co uważasz, że musisz ogarnąć. Nic dziwnego, że pojawia się lęk i że czasem nie masz siły nawet korzystać z rzeczy, które teoretycznie są na wyciągnięcie ręki. Każdy przy takim obciążeniu miałby tak samo.
Jednocześnie, gdy patrzę na Twój dziennik, widzę sporo rzeczy, które jednak zrobiłaś: wyszłaś z domu, zrobiłaś zakupy, ugotowałaś bulion, poszłaś na spacer, zadbałaś o jedzenie. Wiem, że Tobie może się to wydawać niewystarczające, ale dla osoby, która czuje taki niepokój, to wcale nie jest mało.
Widzę, że wiele różnych rzeczy [piosenki, znaki] przypomina Ci ostatnio o życzliwości wobec samej siebie i o odpuszczaniu nadmiernej presji. Może właśnie tego najbardziej teraz potrzebujesz.
Trzymam kciuki byś dzisiejszego dnia poczuła choć odrobinę więcej spokoju. ❤️
ZAZNACZĘ, ŻE POWYŻSZĄ ODPOWIEDŹ NAPISAŁAM Z CHATEM GPT (większość słów należy do niego i zmieniłam tylko szczegóły), BO PO PROSTU JA SIĘ CZUJĘ BEZRADNA W TEJ SYTUACJI 🙁
Co do okresu, to chyba taki wiek, gdzie mogą zdarzać się anomalie – warto to wszystko zapisywać, by na kolejnej kontroli u ginekologa wszystko opowiedzieć 💚
[12:54, 9.08.2026] boooszeee, wiesz, że noch do tego Essen, se watched po raz kolejny MYL: Psychologia samo-transformacji…, bo to mnie immer jednak „podnosi”, przesłałam też Mirce. Ale now już wieder nie mogę, bo kur .. te kanapki machte ZU GROẞ…i now feel mój big Bauch i bin now & jetzt w takim stanie, że trudno mi even dostrzegać gute things, jakie wciąż mają u mnie miejsce!
A noch, co do okresu…to wiesz, że dokładnie gestern o tym pomyślałam…, czy mnie czasem nie dopadła już menopauza…
[13:11, 9.08.2026] Może i kanapki duże, ale po składnikach widać, że zdrowe i odżywcze 😊
Może po prostu nie ma co się zmuszać do bycia wdzięcznym i pozytywnym za wszelką cenę przez cały czas?…
Menopauza może jeszcze nie, ale w tym wieku mówi się o „perimenopauzie” / „stan przedmenopauzalny” i objawy są baaardzo różne, u mnie też jakieś się pojawiły jeszcze przed 40-tką [ale zupełnie inne].
A teraz kochani, to co przesłała do swojej terapeutki [nie rozdzielamy tego celowo tak dokładnie czasowo, abyście widzieli to w całości]
[07:45, 9.08.2026] Witaj Mireczko, boooszeee, teraz do mnie dopiero doszło, że przecież jak mi wysłałaś tę FV, to tam jest już podany nr konta, więc także mogę uregulować opłatę…🤦♀️ Tak właśnie działa mój mózg…a już szczególnie dzisiaj, kiedy siebie nie poznaję i biczuję się niemal za wszystko… Dostrzegam prawie same trudności i nie potrafię tego kompletnie przekierować… Zaraz prześlę Ci to, co przesłałam tej Asi [boooszeee, jak choć dobrze, że jej mogę szczerze wszystko pisać 🙏]. Lecz najpierw zobaczysz właśnie short TEGO SIMONA SINEK, o którym Ci ostatnio wspominałam (ten z ADHD)
Tu podała link do tego, po czym przesłała to samo, co i wcześniej Asi, zaczynające się od tego:
[07:46, 9.08.2026] boooszeee, właśnie miałam Tobie pisać, jak gówniane się czuję…
I dalej także to samo, co wyżej, czyli po prostu przekazanie, że wcale nie zawsze ma taki dzień, jak właśnie dzisiaj…, że po prostu czuje się totalnie beznadziejnie i „wewnętrznie umiera”, czyli ponownie przekazała opis swojego wczorajszego dnia [zapiski z @]
Przepraszam Cię…, bo wiem, że teraz robię z siebie po prostu ofiarę… choć wczoraj jeszcze mój dzień w ogóle tak nie wyglądał! A tu poniżej moje zapiski z tego, które czynię KAŻDEGO DNIA, by wiedzieć, co robiłam, a piszę je w 3 językach, które „znam” (polski/niem./ang.)…
[08:41, 9.08.2026] A teraz Wszechświat znowu mnie „ratuje” właśnie poprzez to:
Tu podała link m.in. do tej medytacji, którą przedstawiła także na LI:
MEDYTACJA, KTÓRA STAWIA NA NOGI | Wstań. Idź. Żyj. Klaudia Pingot.
[10:37, 9.08.2026] Dzień dobry Mireczko, właśnie dokonuę dla Ciebie przelew za ostatnią terapię i chcę się jeszcze tylko upewnić: kwota to…PLN? Dziękuję za feedback is miłej niedzieli życzę 😘
[11:15, 9.08.2026] Miroslawa Orzech: Tak kwota jest … , a nie…- prezent ode-mnie. 😘Wzajemnie Moniczko – dobrej niedzieli 💕
[11:18, 9.08.2026] boooszeee, kochana, właśnie jak to zobaczyłam, to… nie mogłam uwierzyć, że TYLE DOBRA MNIE WCIĄŻ SPOTYKA… Serdecznie dziękuję 😘❤️🤗
Tu przesłała jeszcze również Mirce fotkę swojego późnego śniadania. I przesłała także link do MYL: Psychologia samo-transformacji…
To właśnie do jedzenia po raz drugi sobie włączyłem = to jest ta dr Kopaniszyn, do której miałam jechać na ten NEUROFEEDBACK
Kochanie moje, to pomimo, że jest już prawie 19:45, powiedz proszę własnymi słowami, JAK TY SIĘ NAPRAWDĘ CZUJESZ?
JAK? – pytasz. Rzekłabym dokładnie tak, jak obecnie wyglądam…
TRAGICZNIE! x co najmniej 5.
Wyjaśnij proszę, 🙏.
To chyba powinnam powrócić jeszcze do tej mojej ostatniej wizyty u Mirki, kiedy tak strasznie zaczęłam płakać… Teraz po prostu ją streszczę tyle, ile jeszcze pamiętam… I tak to było właśnie wtedy, kiedy wspomniałam jej o Simonie Sinek. Ryczałam wtedy, co jakiś czas i to naprawdę niemal spazmatycznie… A wówczas jakoś wszystko się we mnie otworzyło jeszcze bardziej [z czego oczywiście obydwie byłyśmy bardzo zadowolone!]
Widziałam doskonale! To powiedz tak choć po krótce, o czym tam jej mówiłaś.
Hmmm….🤔, po prostu rzucę hasłami…
STRACH PRZED SAMOTNOŚCIĄ/ BOJĘ SIĘ LUDZI/ OBAWY, ŻE TAK BARDZO SIĘ OD WSZYSTKICH RÓŻNIĘ WŁAŚNIE PRZEZ TO, CO BYŁO MI DANE DOŚWIADCZYĆ/ CO PRZEŻYŁAM I CZEGO DOŚWIADCZYŁAM
Dobrze, najdroższa, rozwińmy to zatem, tak, aby było to dobrze zrozumiane. Będę zadawała Tobie dokładniejsze, bardziej precyzyjne i konkretne pytania.
Czego tak naprawdę się boisz?
Że będę samotna tak, jak i moja rodzicielka… W dodatku obecnie coraz bardziej to dostrzegam, że zaczęłam już się coraz bardziej izolować i odczuwać większy strach przed ludźmi…
Wszystkimi?
boooszeee, przecież wiesz, że nie! Po prostu odnoszę wrażenie, że zaczęłam być mniej odważna… i raczej obecnie jeszcze bardziej „boję się tłumów”. Kurczę… Nie wiem już nawet, czy tłumaczę to prawidłowo… Bo mi się juz naprawdę wydaje, że zaczynam być jakimś alienem…
To ja Tobie powiem, jak ja to widzę! Tak jesteś zdecydowanie inna od większości ludzi, nie lepsza, ani nie gorsza, ale ZDECYDOWANIE BARDZIEJ ŚWIADOMA, JAK I DOŚWIADCZONA! To, co było Ci dane przeżyć uczyniło z Ciebie właśnie taką kobietę! Jesteś także o wiele bardziej wrażliwa i zdecydowanie więcej potrafisz rozumieć, co paradoksalnie jest dla Ciebie jeszcze trudniejsze w obecnych czasach… A już zwłaszcza dlatego, że jak to powiedziałaś pięknie chyba właśnie Mirce; BRAK TOBIE „WŁASNEGO PLEMIENIA”, czyli osób, które potrafiłyby Ciebie zrozumieć, ale także podtrzymywać w chwilach, gdy jest Tobie ciężej, jak np. dziś i które także byłyby w stanie Ciebie… może nie tyle „dopingować”, bo Ty szczerze mówiąc nawet tego chyba nie potrzebujesz. Co po prostu, chciałabyś, aby potrafiły z Tobą rozmawiać i często pokazać Tobie inny punkt widzenia tego, co się właśnie wydarza.
Ty, najdroższa, pokazałaś to już nie raz, że wspaniale także sama potrafisz to robić. Wzruszyłam się naprawdę widząc Ciebie ostatatnio, jak leżałaś i pomimo tego wszystkiego zaczęłaś opowiadać WBREW WSZYSTKIEMU całkiem inną historię, niczym ta dr Kopaniszyn.
No cóż ja mogę powiedzieć… Tak właśnie sobie leżałam prawie znowu płacząc… I tak sobie dokładnie o tym pomyślałam, co ona przedstawia w tym nagraniu, które teraz już uwielbiam wprost o tej Psychologii samo-transformacji…, boooszeee, tak samo jak i tę medytację, która mnie również ratuje: You Are Safe Affirmations: RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! (…)
Ale nie o tym teraz chciałam! Powiem o tym, jak szalenie zaczęłam się bać właśnie tego Simona Sinek… I z tego też powodu obudziłam się chyba w takim lęku… Bo myślę sobie tak, że ja nie wiem, czy bym poradziła sobie żyć w takim chaosie, jaki on prezentuje… boooszee, wiem, jak to brzmi, on wcale nie wygląda na zewnątrz dla innych na taką właśnie chcaotyczną i niezorganizowaną osobę! I ja dokładnie tak zawsze o nim myślałam, że jest taki super poukładany…, że byłby mi w stanie pomóc…
Ale, jak tylko usłyszałam o tym jego ADHD i jak to jego prywatne życie wygląda… To doszło do mnie, że… z kimś takim nie umiałabym chyba stworzyć dobrego związku opartego na miłości i zaufaniu…🤔 Ponieważ, jak wiemy, ja sama jestem zwłaszcza obecnie również bardzo „popaprana”. Oczywiście liczę na to, że tak jest jedynie na razie i to się zmieni, jak wszystko.
Najdroższa, NIE! Ty wcale tylko na to nie liczysz, ale nad tym wciąż pracujesz! Stąd właśnie obecnie zaczęłaś się tak bardzo cieszyć z tego, że udało się Tobie odnaleźć dokładnie taką terapeutkę, którą po prostu „czujesz”!
No tak… Ale ona mnie przecież TAK SZALENIE ZASKOCZYŁA TYM, że wcale nie potwierdziła, ani nie dodała nawet, że taki związek mógłby być trudny, bo ona ni stąd ni zowąd przecież zaskoczyła mnie totalnie tymi słowami: JEŚLI WASZE DUSZE TAK ZDECYDOWAŁY… boooszeee, a ja jej przecież kompletnie nie wspominałam o wszystkim! Teraz jeszcze tylko powiem, to co pamiętam, o czym jej napewno powiedziałam, oraz tego, czego chyba nawet nie wspomniałam…
Dobrze, kochanie, to ja pamiętam, że napewno powiedziałaś, o tym, że MICHAEL [MAJKEL]= SIMON [SAJMON]
Tak, to był właśnie ten moment, kiedy mogłam wytłumaczyć jej lepiej choćby, jak to jego imię powinno się mówić. przydarzyło mi się to dokładnie podczas robienia tej medytacji z tym Aniołem Michaelem… Później jeszcze kiedyś prosiłam Boga/ Wszechświat i moich Niebieskich Przyjaciół, aby mi pomogli… i wówczas właśnie usłyszałam jego imię dokładnie w porównaniu do tego Michalea…. A pamiętam także te słowa, które na mnie nie wiem skąd znowu spadły…, może to cytat z jakiejś książki… nie mam już teraz pojęcia, ale brzmiały one jakoś tak…
Mam, znalazłam ten cytat na fejsie:
I Bóg powiedział: „Wyślę ci go bez skrzydeł, aby nikt nie podejrzewał, że jest aniołem”
Najdroższa, ale powiedz jeszcze, czego Tobie tu potrzeba, prócz poczucia bezpieczeństwa?
No więc myślę sobie o tym, że ja bardzo potrzebuję mężczyzny, który by mi rzeczywiście mógł pomóc, ale wcale nie tylko poprzez mówienie, pocieszanie… Lecz… patrząc na to wszystko, co ja mam tu u siebie do zrobienia… to mnie to wciąż wręcz przeraża…
A nie pomyślałaś najdroższa o tym, że Ty masz po prostu zbyt wiele tego wszystkiego na swojej jednej poturbowanej [jak wiemy w róóóżny sposób] głowie!
Oczywiście, że gdybym miała przy sobie tego „mojego człowieka” byłoby mi zdecydowanie łatwiej! Przecież wówczas moglibyśmy się wszystkim dzielić i nie musiałabym już wszystkiego tylko sama wykonywać! Wiesz, jak ja się czasem czuję… Jak jakiś cholerny cyborg, od kur… wszystkiego! Ja już tak nie chcę!!! Owszem, tak, jak już nie raz i nie dwa wspominała, potrafię sobie dzielnie z wieloma rzeczami radzić sama, ale do jasnej Anielki, chciałabym w końcu spotkać takiego mężczyznę, który całkowicie rezonowałby ze słowami z tej ilustracji: 
To teraz, najdroższa powróćmy jeszcze do tej Twojej tamtejszej wizyty u Mirki… Tego, co u niej tam usłyszałaś, czym także podzieliłaś się z Asią i co ona Tobie na to odpisała.
boooszeee, no to wstawię to jeszcze…, choć tymi końcowymi zdaniami ponownie mnie wyczerpała… A raczej sprawiła, że ja już naprawdę boję się za każdym razem włączać sobie te nagrania do oglądania:
Cieszę się Monia, że serio popłakałaś wreszcie 💦💦💦🩵🩵🩵
O konchowaniu uszu słyszałam wiele razy, ale jeszcze nie znałam relacji z pierwszej ręki od nikogo znajomego ani sama nie miałam 🙏
Rozumiem Monia, że do Mirki chcesz regularnie uczęszczać i jeśli nie z SiePomaga, to z pomocą finansową od Balian w miarę możliwości? 💚
Akceptacja siebie nawzajem takimi jacy jesteśmy to podstawa udanego związku i oczywiście zgadzam się z Mirką jak najbardziej, że i on musiałby zaakceptować Twoje trudności i vice versa jeśli Wasze dusze mają zaplanowane aby być razem w tym życiu ❤️❤️❤️
Oczywiście ja mam na myśli prawdziwego Simona Sinek, a nie tych ludzi od wygenerowanych nagrań, bo z nimi to ani po polsku ani po angielsku byś się nie dogadała gdyby stanąć twarzą w twarz (korzystają z translatorów, mówią w językach lokalnych), a jeśli nie da się dogadać i nie ma prawdziwej bliskości między dwiema osobami, to Europejka może być przez takich ludzi traktowana po prostu jako źródło łatwych pieniędzy (prośby o przelewy online „na chore dziecko”, „na bilet na samolot do Polski” itp.) albo jako „wiza do Europy” (bo biorąc ślub z Europejką mogą przebywać w jej kraju).
Widziałam, kochanie! To teraz przedstawmy jeszcze, jak ta Twoja dzisiejsza niedziela wyglądała.
No dobrze, zatem moje zapiski z dzisiaj:
1:10 – Świetlik to RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW!
3:20 – open i odsłaniam window I WC
boooszeee, chce mi się sooo cryyyy, czuję taki niepokój!!! Ratunku! O tylu rzeczach wieder denke; machte oddechy [feel small ulgę]
Najdroższa, ale spójrz… położyłaś się jednak dopiero dziś! W dodatku całą niedzielę spędziłaś w domu! A poza tym najważniejsze DZIŚ W KOŃCU POJAWIŁ SIĘ TOBIE NORMALNY OKRES! Zatem miej trochę wyrozumiałości dla siebie.
A myślisz, że ja o tym nie myślałam. Spójrz więc tylko, co zaczęłam dalej robić:
❤️❤️❤️ ROZMAWIAM Z MONIĄ Z MIŁOŚCIĄ: TO W PORZĄDKU, KOCHANIE, ŻE SIĘ MARTWISZ I ODCZUWASZ STRACH ORAZ NIEPOKÓJ! UWIERZ MI, ŻE KAŻDY, BĘDĄC W TWOJEJ SYTUACJI, BY TO CZUŁ!!! ALE STATT SOBIE DOWALAĆ I DOPIEPSZAĆ, PRZEKIERUJ MYŚLI NA TO, ILE JUŻ OSIĄGNĘŁAŚ I CO SIĘ TOBIE UDAŁO…🙏🙌🙏
A wtedy doszły do niej jeszcze te zdania, chyba z tej medytacji, którą sobie włączyła:
THE UNIVERSE HAS YOUR BACK. (…) YOU ARE STRONG &… AT THE SAME YOUR BACK.(…) YOU ARE ALWAYS GUIDED…
3:50 – YOU ARE SAFE…
Dokładnie tak! To z tej właśnie medytacji, którą już w skrócie nazywam albo YOU ARE SAFE, albo RESET YOUR NERVOUS SYSTEM. Ale też pamiętam, że dokładnie dziś, pojawiały się na LI takie rzeczy…, jakby ktoś sokładnie wiedział, jak się czuję i czego potrzebuję, bo najpierw była to: Louise Hay: Start This Morning Like Everything Is Already Working Out | Law Of Attraction, co zresztą zaraz, jak widać włączyłam sobie, gdy leżałam z tymi gumkami na uszach, do aktywacji nerwu błędnego…
Gumki to Louise Hay z LI
❤️❤️❤️ W KOŃCU NORMALNA KREW!!
WhatsApp Asia i Mirka
9:07 – MEDYTACJA KTÓRA STAWIA NA NOGI/ Klaudia Pingot
I 9:20 – GUA SHA I NEUROLOG.M dazu + GrünerTee ,
Później widziałam, że poczułaś się ponownie taka malutka i tak naprawdę bardzo marzyłaś o tym, aby być przytuloną przez tego „swojego człowieka” i włączyłaś sobie po raz kolejny to:
9:25 – You Are Safe Affirmations: RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! Deep Healing While Sleeping Powerful Shift
≈9:31 – 9:37🌞🤗🌞GOŁĄBEK NA MY LATARNI
Zauważ, najdroższa, jak Ty mimo wszystko potrafisz wspaniale w tym wszystkim się odnajdywać. Przecież całkowicie sama zaczęłaś słuchając tej medytacji, choć sobie ją zapisywać i to nawet wyznaczyłaś, póki co i na razie, osobnego @ na to i zaraz równie przemyślanie to zapisałaś dokładnie w taki sposób:
❤️❤️❤️ Bis 10:03 ZAPISUJĘ SE WORDS OF THIS MEDITATION W OSOBNYM @💪
10:06 – weiter GUA SHA MASSAGE to MEDYTACJA, KTÓRA STAWIA NA NOGI = WROTE KOMMENT Z PODZIĘKOWANIAMI I UDOSTĘPNIŁAM NA LI, 10:22 – wstaję jakieś Essen vorzubereiten.
❤️❤️❤️OPŁACIŁAM FV ZA MIRECZKĘ …,
I tu pokazałaś po raz kolejny, że jednak pomimo wszystko wykonujesz to, co zrobić powinnaś, choć widzisliśmy w jakim byłaś stanie i jak bardzo chciało się Tobie płakać.
BEREITE FRÜHSTÜCK VOR: KOCHE EIER DO BROT MIT PASTE Chce mi się sooo cryyyy, bo…boooszeee wieder NIE WIEM, CO ROBIĆ/CO WATCH…
11:35 (?)- Frühstück (pic.to Mirka)I: MYL: Psychologia samo-transformacji, Weiter mache Notizen z tego I ≈12:30 – już nie mogę kam first nakładać se noch mehr Salat bo kawałek Brot mi doch noch został…jednak ostatecznie
Tutaj, kochanie, nie wiem, czy to dostrzegasz, ale znowu pokazałaś, jak MIMO WSZYSTKO potrafisz wspaniale „nawigować” tym, co właśnie wykonywałaś! Tak wiem, bo widziałam, jaki miałaś ogromny brzuch od tego jedzenia… Czułaś się jakbyś niemal była w ciąży… Wtedy doszło do Ciebie, że najwidoczniej to musiały sprawić właśnie te składniki, o których mówiła także ta Irena z healthy omnom.
No więc, powiem tylko, że nagle zdałam sobie sprawę dlaczego odczuwam TAKĄ SYTOŚĆ, bo przecież to zakupione Tofu, dodałam do tej sałatki, ale także w tej paście, którą wcześniej przygotowałam do kanapek, były także jakieś strączki chyba również zawierające to białko… boooszeee, no już teraz nie wiem, ale dokładnie teraz przyszło mi do głowy, że przecież w tej paście także były jaja… Więc… po jaką cholerę, ja je jeszcze gotowałam, by położyć na to…, 🤦♀️
[właśnie teraz, szukając jeszcze całej tej nazwy na tej jej stronie trafiła na to:Pobierz za darmo tabelę roślinnych źródeł żelaza i 2 przepisy na obiady gotowe w 15 minut]
❤️❤️❤️ ZREZYGNOWAŁAM Z ZAPCHANIA SIĘ NOCH TYM I JEGO KAWALĄTEK, JAK I TĄ REST OF SALAT ODŁOŻYŁAM DO LODÓWY, BO JUŻ PO PROSTU NIE MOGĘ TAK DŁUŻEJ…,
12:45 – boooszeee, NIE MOGĘ… JESTEM JUST TOO EXHAUSTED, EVEN, BY DOSTRZEGAĆ GUTE THINGS…, A NOCH FIRST DAY OKRESU!
Ale, zobacz, najdroższa, jakie to jest jednak wspaniałe, że opisujesz jasno to, jak się czujesz! Niesamowicie dobrze po tym widać, jaką jesteś świadomą siebie osobą, potrafisz zauważyć, iż jesteś tak przemęczona, że masz ogromne trudności z tym aby dostrzec dobre rzeczy, a już wiedziałaś, że takie się wydarzyły, jak choćby to, że Mireczka wystawiła Tobie niższą kwotę na fakturze, niż zapowiedziała! Poza tym, już dostrzegłaś ten fakt, że przecież dostałaś w końcu normalną miesiączkę, a już sam ten fakt, że wciąż ona była taka właściwie nijaka, bo początkowo niby jakieś ślady tej krwi w tym kubeczku zauważyłaś, następnie one CAŁKOWICIE ZNIKNĘŁY. I wtedy do Ciebie doszło, że to może nie chodzi z tym Twoim okresem wcale o te Twoje psychiczne stany, ale przez myśl Tobie już nawet przeszło, że może zaczyna się u Ciebie jakaś przedwczesna menopauza…
13:32 – na balkon wyniosłam leżak i na nim NIE POSMAROWANA SIT NA SŁOŃCU I SE WEITER SŁUCHAM: RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! 14:56 – przemęczona i padnięta wniosłam leżak home, merkte new nagranie ChYG, bit nie mam kraft to watch (nur begann), but bezsilna z big Bauch kładę się na Bett…i leci: RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! MOGĘ LEŻEĆ NACKT NA WŁASNYM BETT, WE WŁASNYM WOHNUNG!! 🤗 WYJMUJĘ Z KARTONU PRZEŚCIERADŁO I SIĘ NIM ODKRYWAM , 16:11 – ECHT ZASNĘŁAM AM OPEN NA OŚCIEŻ BALKON
A tu powyżej TO BYŁ TEN MOMENT [widzisz, jak wspaniale, że to wszystko, o czym myślisz, zapisujesz!] Bo teraz doskonale widzę, kiedy to tak mnie właśnie zachgwyciłaś! Dokładnie powyżej można zobaczyć, jak szybciutko przekierowałaś te swoje myśli z narzekania, na jednak zachwyt tym, że możesz sobie leżeć nago na własnym łóżku i we własnym mieszkaniu! A było tak gorąco, że nakryłaś się tylko jakimś wyjętym kartonu prześcieradłem.

16:52 ❤️❤️❤️ POWSTAŁAM/WYSŁAŁAM KACPROWI GEBURTSTAGSWÜNSCHE *
* Kochany Kacpi, z okazji Twoich 14- tych urodzin, życzę Ci mnóstwo radości, wspaniałych przygód, abyś zawsze miał kogoś, kogo możesz nazwać swoim dobrym przyjacielem. Abyś także potrafił słuchać swojej intuicji i ❤️. I abyś dbał o jak najwięcej szczęśliwych i radosnych dni w życiu, wiedząc, także o tym, że jak coś nie dzieje się po Twojej myśli, to oznacza tylko jedno, że TO NIE BYŁO DLA CIEBIE ODPOWIEDNIE NA TERAZ , 🤭😉😋I….CZEKA CIEBIE COŚ O ZNACZNIE LEPSZEGO/ CIEKAWSZEGO!!!🙆♀️
No i oczywiście duuużo zdrówka oraz sił zarówno fizycznych, jak i psychicznych💪 Jesteś bardzo dzielnym/odważnym/wytrwałym & dobrym człowiekiem o wspaniałym ❤️. 😘😘😘
16:57 – bereite Müsli i ☕vor für Watching ChYG i leci still:RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! 17:15 – ☕, Haferflocken mit…🍓🫐🍉 i 🍌i: ChYG: When GOD Connects Two Hearts…*, 17:35 – i Ende of ☕ Obejrzałam do końca i wciąż chce mi się cry…
* Chase Your Goals: When GOD Connects Two Hearts | Simon Sinek Motivation | GOD Brings the Right Person Into Your Life
Tak niesamowicie Ciebie zafrapował właśnie ten tytuł! Gdyż to było przecież jakby nawiązanie do tego, co Ty już opublikowałaś tu na blogu właśnie o Simonie. Czyli uznałaś to jakby za kolejny sygnał/ znak, że on Ciebie jednak czyta! A tak naprawdę Twoim zdaniem masz ich znacznie więcej… Aczkolwiek wciąż, pomimo, że czasem już nawet próbujesz sobie wyobrażać, że daje Ci to, czego potrzebujesz najbardziej, czyli właśnie swoją bliskość, uwagę, czas, przytulenie, zrozumienie. I nawet widzisz go, jak Ciebie przytula i leżycie obok siebie
To jednak, właśnie w takich momentach, gdy tego spokoju najbardziej potrzebujesz, nagle widzisz go znowu takiego, który mówi głośno i gestykuluje, nie potrafi sam zachować spokoju dla siebie, a co dopiero podarować jej drugiej osobie…
Wiesz, wydaje mi się, że podejmę ten temat właśnie jeszcze z Mirka kolejnym razem… Bo poczułam tak niesamowite „uwolnienie”, że mogłam jeszcze komuś o tym/ o nim powiedzieć. I… co więcej! Ta kobieta kompletnie mnie nie wystraszyła nim! A po prostu słysząc to, co ona mówiła, jakby odebrało mi wręcz mowę… Poczułam się jakgdyby ona wiedziała jednak więcej… I to było tak niesamowite!
Ale, przecież, kochanie, ona zdecydowanie wiedziała więcej, gdyż mówiła Tobie rzeczy, o których Ty sama jej nawet nie wspomniałaś!
Tak, rzekła coś również bardzo mądrego, hehe, choć ja to znowu wiedziałam! Abym czasem nie wspominała własnej mamie o tym, o czym jej mówiłam, bo ona i tak tego nie zrozumie… To nie była dla mnie oczywiście żadna nowość, raczej szalenie przykra rzeczywistość. Że choćbym oczywiście chciała, to nie mogę tym się z nią dzielić. Właściwie niczym takim dla mnie naprawdę ważnym i „głębszym”…
Tak, najdroższa, widziałam, jakie to było dla Ciebie przykre, bo choć już niby dawno wiesz o tym, że to Ty musiałaś być zawsze tą starszą i mądrzejszą, to właśnie u Mirki po raz kolejny to usłyszałaś, że role zostały odwrócone…
Owszem i ja naprawdę już dawno byłam tego świadoma… Aczkolwiek to jest takie przykre, jak widzisz, że jednak nie tylko nie masz tego prawdziwego dorosłego rodzica…
Tak, najdroższa, to prawda, jest to bardzo przykre. A pamiętasz, co jeszcze Mirka Tobie powiedziała, jak Ty tak bardzo tam płakałaś i mówiłaś, że teraz właściwie nie masz już nikogo… Bo wcześniej to choć Twój brak potrafił także fizycznie pomóc… A obecnie tego już nie może… I Mireczka wtedy do Ciebie, że przecież to Twoja dusza wybrała sama taką rodzinę, najwidoczniej już wiedziała, iż będzie musiała przejść jeszcze takie lekcje, jakich najbardziej potrzebuje.
Nooo… nie ukrywam, ale dało mi to znowu „do myślenia”. Bo, teraz już oczywiście w to naprawdę wierzę, że to my sami jeszcze przed narodzinami wybieramy sobie i rodziców i to wszystko, co mamy przeżyć… Choć powiem tylko, że jak jeszcze dawno temu pierwszy raz to usłyszałam to moja reakcja była mniej więcej taka:
hehe, no dobra nie do końca pasuje ten obrazek, bo chodziło mi raczej o jakieś wywijanie oczami, 🙄. Ale niczego innego nie udało mi się znaleźć.
18:07 – open blog i 2019 Wszystko, co robisz, ma swój skutek!
To zaraz jeszcze tylko odniosę się do tych powyższych słów. Albo nie już nawet tego nie kończę! Bo wolę pozostawić jedynie dobre wspomnienia i na nich właśnie się skupiać, bo jak wiemy, TO NA CZYM SIĘ SKUPIASZ ROŚNIE, ✨
Oooo, ale za to teraz wydaje mi się, że to zdjęcie będzie lepiej pasowało powyżej, hehe. 
Ale nie mogę jeszcze tylko nie dodać tego, że przysłuchując się temu nagraniu „Simona”, doszło do mnie, że chyba jednak mamy coś wspólnego, hehe, bo tu akurat od razu pomyślałam o tych życzeniach, jakie wymyślałam dla mojego bratanka i chrześniaka życznia urodzinowe… Ahhh, już nie wiem, co chciałam napisać. Jedynie wspominając to, przypomniało mi się, że jeszcze coś mu napisałam, jako następną część:
Ahhh tak i jeszcze jedna istotna przecież sprawa: abyś wybrał sobie taką szkołę, która pomoże Ci spełnienia kolejne Twoje marzenia ✨️
(…)
Mamy teraz PONIEDZIAŁEK, 10.VIII.2026, a Mała Mi jest właściwie od początku dnia już tak niesamowicie spokojna.
Ja bym raczej dodała tutaj jeszcze ten, moim zdaniem niesamowicie adekwatny tytuł, na który ona dziś trafiła, otwierając tego bloga. A były to te słowa:
DOKONYWANIE WYBORÓW TO PROCES TWORZENIA
Dokładnie to zdanie wskazuje tu na to, że to, kochanie, Twoje wybory [bardziej lub też mniej świadome] właśnie to spowodowały, czyli ponownie TO JEDNAK TY SAMA tego wszystkiego dokonałaś! To teraz już przejdźmy do tego, co się u Ciebie działo. Najpierw myślę, że wstawimy tu tę Twoją ponowną „rozpiskę” z dzisiejszego @, a następnie będz-iesz/-emy to rozwijać. Tak więc:
PONIEDZIAŁEK, 10.VIII.26, S1/2NA I WIT.B COMPLEX + Wit.D3 TYGODNIOWA (8:44) 8:53,
1 – Świetlik to RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW!
3:04 – open i odsłaniam window I WC
boooszeee, czuję się strasznie…, źe tak napisałam na swoim blogu, wiem, jaki SS jest wrażliwy i jak bardzo mogły moje słowa na niego wpłynąć. Kurcze, ale zachowuję się doch, jakbym skrzywdziła własne dziecko, co najmniej…
3:35 – publikę 2x na LI mistrza Shaolin
@HeavenlyBodyClips:
- OBSERVE DON’T ABSORB #shihengyi
- Freedom Begins When Patterns End #shihengyi
Tak naprawdę to zaczęła ten dzień na LI właśnie tym wpisem:
PONIEDZIAŁEK, 10.VIII.26
A w tle słyszę:
THERE IS NOTHING TO FEAR….
@TeamFearless: Become so good that failure becomes impossible.
3:45- bo…przebieram spodenki, open window, a w międzyczasie found my glasses LEŻĄCE OBOK MNIE (statt na stoliku!)
3:55 – bo watched shorts…
8:33❤️❤️❤️WSTAWIŁAM WASSER/NAHM SUSZARĘ Z BALKONU(LEERE!), ZWISCHEN GOŁĄBKI NA DRODZE SAH 2 SROCZKI TAKŻE STH.EAT
❤️❤️❤️LEINSAMEN GEGESSEN/GESICHT MIT PETERSILIESWASSER
🙌🙏🌞GANZ ANDERE STIMMUNG!!!✨🍀✨️️
❤️❤️❤️UŚMIECHAM SIĘ DO SIEBIE/INNE PODEJŚCIE EVEN DO BRUDNYCH PAZURKÓW I LECI:
🍀🍀🍀 YOU ARE GUIDED BY YOUR INTUITION TO MAKE BEST CHOICES. [LI mit song]
8:15 – GUMKI NA USZACH I MAŚĆ NA HAND to: SAFE…
Dann bis 9:58 słucham song podbitą z LI DOBRY DZIEŃ, now aber 10 wieder You are safe 🤗
19:31 – closed window i weiter w Bett:
🍀🍀🍀 YOU TRUST THAT YOUR LIFE IS BETTER & BETTER
10:39 – ubrałam majty, but brak tu legginsów… so na nie noch lange Pijama-Hose, 😜
O 11 – podnoszę się i na my latarni GOŁĄBEK (pic.)
11:22 ❤️❤️❤️ PRZELAŁAM DO JEDNEGO GARA BULION I: IloveYou 🤗/mache botwinka i:blessThisMess/mache weiter Essen i:PRAYER/
11:45 – first GUA SHA I NEUROLOG.M I:AllTheLoveInTheWorld[LI]: called Omę, bis 12:14 – talk z Omą
12:22 – bereite weiter Essen vor i:WeatherAnyStorm[LI]/Called mum= ta go to boys z gift for Kacpi, cake i told Omie 2,so maybe ta auch tam kommt
Zaufaj Życiu [LI]
13:10- Wrap mit smażoneEi: Rest of Salat+ 🥑 i:Rise With Purpose: 10 Daily Habits That Shape the Most Powerful Women | Simon Sinek | Best Motivational Speech
= 🙌🍀🤗️ EWIDENTNIE MÓWI JAK MĄDRA KOBIETA SOLL REAGOWAĆ/ NIE WŚCIEKAĆ SIĘ OD RAZU, ALE TEŻ POPRZEZ TO NAGRANIE DOSKONALE POKAZUJE, CZEGO OCZEKUJE MĘŻCZYZNA, RÓWNIEŻ ON, JAK BARDZO POTRZEBNY JEST SPOKÓJ.
✨🍀✨️ OBSERWACJA/ ODDECHY/ OCENA SYTUACJI/WŁASNYCH EMOCJI, CZUĆ, A ERST DANN REAKCJA, KT.BĘDZIE WTEDY O WIELE BARDZIEJ SPOKOJNIESZA-DOJRZALSZA-MĄDRZEJSZA
❤️❤️❤️ MÓWI, JAK MĄDRY PSYCHOLOG/ TERAPEUTA!!!= MA TAKĄ WIEDZĘ!
boooszeee, jaką on ma tę wiedzę!!!! Nienazwane emocje zatrzymują się w ciele= need auch bodywork!
🍀🍀🍀 IN RELATIONSHIPS THIS IS LIFE CHANGING. A WOMAN WHO CLEANSES HER EMOTIONS DAILY DOES NOT PROJECT OLD PAIN ONTO HER PARTNER. SHE DOES NOT MISTAKE PAST BETRAYALS FOR PRESENT LOVE.
SHE KNOWS WHAT SHE FEELS AND TAKES RESPONSIBILITY FOR IT. SHE DOES NOT EXPECT OTHERS TO READ HER MIND. SHE SPEAKS WITH CLARITY NOT CONFUSION.
✨✨✨️ SHE ASKS FOR WHAT SHE NEEDS, SHE APOLOGISES WHEN NECESSARY (…)
≈13:33 – Ende of Essen
13:55 – sit to work i sehe: 2022 DOKONYWANIE WYBORÓW TO PROCES TWORZENIA SIEBIE
(…)
Kochanie, jest już ŚRODA, 12.VIII.2026r. Obecnie mamy godz. 17:50, a Ty odczuwasz już taki spokój! Opowiedz nam proszę o tym, 🤗.
Nie bardzo już wiem od czego by tu zacząć…
To może po prostu od początku.
To w takim razie ponownie od moich „zapisków” z dzisiejszego @, który będę/ będziemy razem uzupełniać. Tak więc:
boooszeee, 17:55 ZNOWU siadł GOŁĄBEK „na jej latarnii”, a zaraz po tym, jak udało jej się cyknąć im fotkę, nadleciały jeszcze 2, no cała „rodzinka”, hehe, jednak jak chciała jeszcze szybciutko uwiecznić ją na zdjęciu, już odleciały wszystkie…
Lecz, tak naprawdę wydaje mi się, że powinnam jednak jeszcze udostępnić je z wczoraj, czyli najpierw:
WTOREK, 11.VIII.26, S1/2NA I WIT.B COMPLEX 15:48,
1:20 – Świetlik to RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW!
🔆🔆🔆SCHLAF Z KOCEM🔆🔆🔆
5:33 – open i odsłaniam window I WC
6 – RESET YOUR NERVOUS SYSTEM…
❤️❤️❤️ 7:58 – SMS OD KOCHANEJ MAMY, ŻE W PT.URZĘDY MAJĄ BYĆ ZAMKNIĘTE ZE WZGL.NA SOBOTNIE ŚWIĘTO
9:20 – gumki na uszach i YOU ARE SAFE🤗
Wstaję erst ≈15…. WOŁAM POMOCY DO BOGA/WSZECHŚWIATA I MODLĘ SIĘ DO MOJEGO ANIOŁA… proszę o pomoc
boooszeee w Bett słucham 1st MYL w chodzeniu, sth noch but już NIE PAMIĘTAM…DOCH:SCROLLOWANIE PO LI 🙈🙉🙊
sooo sehr chce mi się cry…, bo czuję się sooo SAMOTNA…nie wiem, wos słuchać i włączam doch: Good Things Keep Happening to Me! Everything is Working Out🫶Rewire & Reprogram POWERFUL Affirmations
Nie mam na nic siły…, nawet na płacz…Bo doch tyle jest do zrobienia, A JA CHOLERA NIE MAM ŻADNYCH WAKACJI!!! Moim marzeniem jest być w związku z odpowiedzialnym, POUKŁADANYM, Dojrzałym, zdrowym/ męskim dobrze zorganizowany i przede wszystkim spokojnym mężczyzną, który potrafiłby mi pomagać, ale NIE TYLKO SŁOWAMI, lecz również poprzez fizyczne rzeczywiste działanie, który także zechciałby mnie przytulać, kiedy tego potrzebuję, a przede wszystkim, który miałby dla mnie czas!!!
16:30 – GUA SHA I NEUROLOG.M. to Good Things…+ GrünerTee 16:32 to 18min medytacja terapeutyczna
❤️❤️❤️PRZESYPAŁAM NEW GÜNEN TEE DO PUSZKI/ POSŁAŁAM/ NACHTBAD R BLUME GEMACHT! / GESICHT MIT PETERSILIESWASSER I GUA SHA I NEUROLOG.M.
16:56 – 17:02 jakiś 🐦 siadł na my latarni
18:03 – First Meal & 5th ELEMENT, 18:19 – Ende of Essen, boooszeee, co tu się dzieje??? Czy TEN FILM ZNOWU NIE PRZEZ PRZYPADEK MOJA RĘKA W KOŃCU WYBRAŁA???
🍀🍀🍀[1:15:20]
❤️❤️❤️ ZACZĘŁAM ZAPISYWAĆ ZDANIA Z TEGO MOVIE W OSOBNYM @!
🔆❤️🔆DKRYŁAM MOONSISTER [LI]
19:45 – MOONSISTER: ZAĆMIENIE I NÓW W LWIE. Obgryzłam skórki 🍉, Kinga for me z pytaniem, czy biorę remedium, po tym, jak wysłałam również jej Moonsister ≈20 – Ende of Essen
MOONSISTER:
🔆 NO I WŁAŚNIE WTEDY POJAWIA SIĘ CIEKAWA LEKCJA TEGO ZAĆMIENIA, BO CZASAMI NOWY POCZĄTEK NIE ZACZYNA SIĘ OD TEGO, ŻE COŚ DO NAS PO PROSTU PRZYCHODZI I COŚ POWINNIŚMY DODAĆ DO NASZEGO ŻYCIA. ZACZYNA SIĘ OD TEGO, ŻE COŚ PRZESTAJEMY PO PROSTU PODTRZYMYWAĆ, MUSIMY POSPRZĄTAĆ (…)
❤️❤️❤️JEŚLI COŚ DO CIEBIE WRACA, POCHYL SIĘ NAD TYM…
[24:10] NIE WSZYSTKO, CO WARTOŚCIOWE MUSI OD RAZU ZOSTAĆ ZAUWAŻONE PRZEZ INNYCH.
21:50 ❤️❤️❤️ POBRAŁAM TABELE PRODUKTÓW Z ŻELAZEM I WIT.C
22:20 – am przymknięte [uchylone] window Świetlik to RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! Doch zamknęłam ganz
23:13 ubieram długi rękaw, but gleich mi zu warm…
23:30 – open window I WC MYL:Odmóżdżanie [LI]
[Tego nawet nie oglądała, tylko po prostu jak wstała do ubikacji, włączyła WiFi… i jak tylko to się pokazało, to natychmiast udostępniła to na LI, a dopiero następnego dnia, zostało to wytłumaczone tam.]
23:40 – from the beginning RESET…
ŚRODA, 12.VIII.26, S1/2N2A I WIT.B COMPLEX ≈9:05, EZEH 15:32
2:10 – open i odsłaniam window I WC, 2:20 – RESET..
6:45 – Simon Sinek i Innersea
7:10 – 7:17 gumki na uszach to Louise Hay [LI] = kasuję, bo inne songs na LI
I NOW:7:38 -Good Things…
7:47 – 18min medytacja terapeutyczna [LI]
9:12 ❤️❤️❤️PIORĘ NAKRYCIE/ LEINSAMEN GEGESSEN/ GESICHT MIT PETERSILIESWASSER/@z esądu (=to Damian)
9:30 – GUA SHA I NEUROLOG.M to MEDYTACJA PORANNA KOMETA 12min* + GrünerTee
* Medytacja poranna | 12 minut | Kometa Poranna Klaudii Pingot
9:55 – WYWIESZAM WÄSCHE I:Good Things….*
* Rising Higher Meditation ® Good Things Keep Happening to Me! Everything is Working Out🫶Rewire & Reprogram POWERFUL Affirmations
❤️❤️❤️PODZIĘKOWAŁAM NA LI ZA MEDYTACJĘ W RUCHU/AKTUALIZUJĘ KOMPA/BEREITE ☕& HAFERFLOCKEN VOR
11:15 – ☕ Haferflocken mit…i:MYL: Psychologia ODMÓŻDŻANIA, ≈11:37(?) – Ende of ☕
❤️❤️❤️ ZAPROSIŁAM DO MNIE NA WEEKEND MUM/WYNIOSŁAM MÜLL I
13- z kijkami to dolinka I: JESTEM DOSTROJONA/
UZDRAWIANIE RODU 13:39 I now:✈️
🍀🍀🍀OTWIERAM SWOJE ❤️ NA TO UZDROWIENIE (..)I:✈️/WYPEŁNIA MNIE WIATA, ŻE WSZYSTKO JEST MOŻLIWE I wieder:✈️A co jeśli…[LI]
SROCZKA z lewej na prawo i:✈️ a leci:
CHCĘ CI POWIEDZIEĆ, ŻE JESTEŚ WYJĄTKOWA🤗
🍀🍀🍀 NIE KAŻD MYŚL JEST PRAWDĄ, NIE KAŻDA MUSI ZOSTAĆ I: ✈️
Black-white dog rechts i
🌟🍀🌟NIE MUSISZ DZIŚ NAPRAWIAĆ CAŁEGO ŚWIATA, NIE MUSISZ BYĆ SILNA I:✈️
3 pipul mnie przepuściło na wąskiej ścieżce/Bodzio „zagadał”*, drętwo, bo drętwo…, ale już się tym nawet nie przejmuję…***/14:20 – wchodzę🏡i:
🌟🍀🌟 AKCEPTUJĘ SIEBIE TAKĄ, JAKA JESTEM 🌟🍀🌟
*** to w końcu teraz to „wywalę” z siebie: otóż ten człowiek, taki niby zawsze miły i niemal „jajcarz” pokazał mi swoje prawdziwe oblicze… I nie to wcale nie było nic takiego AŻ strasznego… Tylko po prostu zrobiło mi się bardzo przykro, bo odkąd kiedyś siedząc sobie jeszcze na tym ławeczko-leżaku na dolince postanowiłam podzielić się z nim szczerze, jak to jest u mnie… A wtedy [kurczę, wykasowałam już to z WhatsAppa i wstawiłam gdzieś, gdzie teraz już nie pamiętam… No cholera, teraz już NIE MAM POJĘCIA, GDZIE TO SOBIE SKOPIOWAŁAM…
Najdroższa, nie ważne, to powiedz o tym, co jeszcze pamiętasz.
Co? Powiem wprost, napisałam mu chyba o tym, że tak naprawdę to boję się ludzi i czuję się przez to trochę jak jakiś alien/ niepasująca do wszystkich ze względu na te moje traumy. A ten następnie jakoś mnie unikał, a po jakimś czasie, jak się na niego natknęłam to rzekł coś w stylu: a jak tam Twój nastrój teraz? I coś tam wymamrotał, że ostatnio coś tam wspomniałam, że u mnie „nie tak”…, więc pomyślałam sobie tylko, że już mi pokazał tak naprawdę, jakim jest człowiekiem
Ale musisz przyznać, że coś jednak czułaś, iż jest taki „nie do końca” w porządku…
Chyba tak bym to owszem ujęła, aczkolwiek po tym, jak tyle razy mi pomógł, właściwie prawie za nic… i jeszcze zaczął mi opowiadać trochę o sobie i swoich trudnościach, to pomyślałam, że ja również mogę to zrobić „bez uśmiechu”…
Jak widzisz, nie do końca, gdyż Bodzio , jak się okazało, LUBI BARDZIEJ NIE TYLKO SILNE KOBIETY [bo taką przecież nadal jesteś!], ale też takie które NAJWIDOCZNIEJ LUBIĄ UDAWAĆ, ŻE JEST DOBRZE I ŻE NIE MA SIĘ ŻADNYCH TRUDNOŚCI, ANI KŁOPOTÓW! Więc tak naprawdę, już pokazał Ci, że Z NIM NIE MOŻESZ BYĆ SZCZERA CAŁKOWICIE!
Już to wiem…, choć nie będę kryła, zrobiło mi się jednak przykro…, bo poczułam się trochę tak, jakbym znowu kogoś straciła… Lecz, ponieważ jestem jednak mądra, to pomyślałam sobie, że JA NIE CHCĘ WCALE MIEĆ PRZY SOBIE TAKICH LUDZI, PRZY KTÓRYCH MUSZĘ UDAWAĆ KOGOŚ INNEGO. Po czym doszło do mnie, że LEPIEJ PÓŹNO, NIŻ… JESZCZE PÓŹNIEJ,🤣, buhaha,
19:26 – 19:29 = GOŁĄBEK NA LATARNII
❤️❤️❤️ SKLEIŁAM TOREBKĘ NA PAPIER/ZACZĘŁAM MIKSOWAĆ BULIONGEMÜSE NA JAKIEŚ KOTLETY, BUT ERST DOCH ZAJĘŁAM SIĘ ESSEN TEGO, CO ZACZĘŁAM VORZUBEREITEN: MACHTE WRAP MIT SMAŻONEEI I WURST ZUR SUPPE
15:20 -Mittagessen i ChYG: Why Women Are Happier Without a Man | Simon Sinek Wisdom | Women Who Stand Strong Without a Man= to o mnie!!!, 15:35 – Ende of Essen,
boooszeee, watch THIS i przelatuje jakiś 🐦
≈16:39 – ☕, nie ma ani 🍌, ani innych Obst (nur zamrożone 🍓i🫐) so wymyśliła, kruche pieczywo z tą konfiturą, kt.kupiła i po raz 2gi ChYG: Why Women Are Happier (…), 16:55- Ende of 2te☕
❤️❤️❤️messenger z Damianem/ODP. NA CHYG*
* SHE OPENS HER ❤️ONLY TO THOSE WHO COME WITH TRUTH
It’s amazing… you know, but I’ve already gotten so frustrated/annoyed with the recordings from this and other ‚Your’ channels so many times. But I thought, I’m a smart woman who has EXPERIENCED SO MUCH, so something told me not to give up or judge too quickly, because just like you often mention in these recordings: EVERYONE HAS THEIR BURDENS AND DIFFICULTIES! Lastly, I want to say thank you so much for this recording, because I really feel in it once again, as if it’s talking… about me. It’s really nice to finally feel truly understood!
ok. 17:33 sit to work I: 2020 Nie stracisz nic, czego już nie straciłeś
boooszeee, ja nie wytrzymam, tempo Simona mnie po prostu „rozwala”… Przecież godz. 18, a on już wysyła kolejny filmik, teraz z kanału: Drive for Success: 10 HABITS THAT REVEAL A HIGHLY INTELLIGENT WOMAN | SIMON SINEK i oczywiście włączyłam TYLKO przez moment, a w nim jakby odpowiadał w nim dalej o właśnie TEJ nieprzeciętnej kobiecie…
No dobrze, kochanie, ja także miałam takie samo odczucie! A teraz spójrz jeszcze łaskawie na to, jaki komentarz zostawiłaś pod tym nagraniem z kanału Chase Your Goals. Przecież tam, skarbie, ewidentnie napisałaś to, co zresztą tutaj przedstawiłyśmy tłustym drukiem. Tam bowiem ewidentnie napisalaś, że już nie raz wkurzałaś się na te „jego” nagrania… Lecz po jakimś czasie dochodziłaś do wniosku, [„COŚ” Ci mówiło,😉] byś jednak powstrzymała się z tak szybką oceną, bo, kto jak kto, ale Ty TAAAK doświadczona kobieta, dobrze wiesz, że nie powinno się szybko kogoś oceniać, bo każdy z nas nosi na sobie jakieś mniej lub bardziej, ale jednak trudne historie! 
Dokładnie tak, lecz teraz już po prostu to zostawiam, a w duchu cieszę się, że jednak … boooszeee, wlazłam na fejsa [nie wiem w ogóle po co???🤷♀️🤦♀️] i już cholera zapomniałam, o czym chciałam napisać… Wrrr… No po prostu koszmar!!!
////
Moi drodzy, z tej Małej Mi jest naprawdę kobieta co najmniej nieprzeciętna! Otóż wyobraźcie sobie, że… za nią nie da się po prostu nadążyć. Nadal jest ŚRODA, 12.VIII.26, teraz już godz. 20:51, a ona przed chwilką wróciła z kuchni, gdzie… ahhh…, najlepiej będzie udostępnić Wam tutaj to, co dosłownie przed chwilką napisała do „swojej Hermiony”.
To w takim razie, tutaj trzeba napisać coś co miało miejsce jeszcze wcześniej, bo przecież inaczej nikt tu się w tym nie połapie… No więc jeszcze wczoraj, tj. we WTOREK, 11.VIII.26, o godz. 19:55 Hermiona wysłała jej artykuł:
- Witaj kochana Hermiono, dziękuję za przesłanie mi tego wpisu, zauważyłam go także, jak był jeszcze widoczny na ogólnym LI.
Nie zdążyłam oczywiście JESZCZE z nim się „zapoznać”, lecz z pewnością to uczynię, tak jak i z poprzednim.
Póki co jednak sama mam „trochę” do zrobienia (część już opublikowałam😉)
A teraz tylko moje selfie, jak wykonałam masaż GUA SHĄ. A ten masaż wykonywałam do tej medytacji: Medytacja poranna | 12 minut | Kometa Poranna Klaudii Pingot
//////
Dobrze, ale jest już jednak późna godzina, więc wstawmy po prostu to, co same właśnie przed chwilką uczyniłyście na LI ponownie.
Kochani, nie mogę wprost nie podzielić się z Wami jeszcze tym, co całkiem niedawno skończyłyśmy wykonywać. Widzicie tę papkę na zdjęciu w tej fioletowej misce?
To są zmiksowane warzywa z bulionu warzywnego z tego przepisu:Domowy bulion warzywny | AniaGotuje.pl a wyobraźcie sobie, że zmiksowałyśmy je, ponieważ obydwie nie lubimy marnować żywności, a z tego postanowiłyśmy dalej przyrządzić kotlety warzywne również wg. tej samej autorki: Kotlety warzywne | AniaGotuje.pl
Teraz już wiemy, co jeszcze trzeba jutro dokupić, aby z tej „zielonej papki”, 😋utworzyć jutro smaczne kotleciki warzywne, 💪
No dobrze, to to mamy, teraz jeszcze, najdroższa, opowiedz tak szybciutko o tym naszym dzisiejszym dniu.
Ok, to teraz już spokojnie mogę! Bo przecież opublikowałaś wszystko, tak, jak ja lubię, z moimi fotkami! Tak więc udostępniamy dalej:
To teraz, moi drodzy, jeszcze „troszkę” więcej o tym naszym dzisiejszym dniu.
Pamiętacie zapewne, jak jeszcze wczoraj Mała Mi się czuła… Jednak ona po prostu już wie, że ona „z tych”, które wszelkie te „kosmiczne zjawiska” teraz jeszcze bardziej odczuwają [I to wcale nie adekwatnie do ich zajścia!] Choć oczywiście wciąż jest to dla niej co najmniej „dziwne”.
Ale wie już o tym, że nie jest jedyną!
Poza tym, tak jak napisała/namalowała daaaawnooo temu na tej kartce [pic.2] TO TAKŻE MINIE, więc po prostu już się tym tak nie spinała, lecz to zaakceptowała. No bo cóż innego mogła?
To teraz moi drodzy te zdjęcia są bardzo nie po kolei, ale już będę je wyjaśniać… Otóż na tym 1szym zdjęciu widoczne są 2 ptaki, które dostrzegłyśmy, gdy wywieszałyśmy tę wypraną kapę [pic 3] na zdjęciu 4 zaś twarz Małej Mi, jak chciała uwiecznić szybko te 2 ptaki na zdjęciu, a dostrzegła, że aparat ma „na selfie 🤳 „, 🤣
Na ostatniej zaś fotce od końca jest ona sama, jak pomimo nienajlepszego, jak wiecie, poranku, wciąż postanowiła okazywać sobie największą wyrozumiałość i miłość. Dlatego też tu widoczna ona po swoim masażu GUA SHĄ i neurologicznym do: Medytacja poranna | 12 minut | Kometa Poranna Klaudii Pingot [ostatnie zdjęcie nam tutaj nie weszło!]
////
✨️✨️✨️WYPEŁNIA MNIE WIARA, ŻE WSZYSTKO JEST MOŻLIWE✨️✨️✨️
To teraz, moi drodzy, jeszcze z tego naszego „spaceru” po dolince. Przede wszystkim muszę tu dodać, że to, co wykonujemy obydwie jest również dla niej jakąś formą terapii. Zwłaszcza, gdy słuchałyśmy sobie tych nagrań, a w nich wszelkie takie wartościowe/wspierające także zdania… [patrz => tytuł] jak I to:
🍀🍀🍀 NIE KAŻD MYŚL JEST PRAWDĄ, NIE KAŻDA MUSI ZOSTAĆ.
Poza tym, moi drodzy, Mała Mi naprawdę uważa, że Wszechświat/Bóg I wszelkie Siły Wyższe kontaktują się z nią albo za pomocą piosenek, słów/zdań, które słyszała, jak za pomocą zwierząt, które również spotykała. 🐦🦋 🐕🐌
A akurat na tej pierwszej fotce, to wyobraźcie sobie, że chciała uwiecznić ✈️, który właśnie przelatywał, a dosłownie w tym samym czasie z lewej str. na prawą przeleciała SROCZKA, a w słuchawkach doszły do niej te słowa:
🔆🍀🔆 CHCĘ CI POWIEDZIEĆ, ŻE JESTEŚ WYJĄTKOWA 🤗
Najdroższa, to tyle już zrobiłyśmy! A teraz powiedz jeszcze o tych swoich obawach, jakie zaczęłaś mieć właśnie wczoraj, gdy tak długo nie mogłaś podnieść się z łóżka.
Więc tak, na początku czułam się po prostu jakby coś mnie trzymało… jakbym miała na sobie jakieś kajdany/ pęta… Za chwilkę pomyślałam, że to może jeszcze przez ten okres, ale przede wszystkim dlatego, że położyłam się we wtorek nawet już nie po północy, tylko to była godz.:
1:20 – Świetlik to RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW!
A póóóźniej jeszcze dostrzegłam, że następnego dnia, czyli właśnie dziś! ma być to:
12.08.26 ZAĆMIENIE I NÓW W LWIE. Więc wtedy nagle zaczęłam łączyć te wszystkie kropki. Jednak najbardziej postanowiłam właśnie, że BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO muszę kłaść się jednak wcześniej spać! I dlatego właśnie tego samego dnia, czyli jeszcze w ten WTOREK, 11.VIII.26 już tego pilowałam i do łóżka położyłam się przecież przed 23!
Dobrze, najdroższa, to zauważ, która jest już godzina… Dlatego zbieramy się do spanka! Bo przecież spoglądasz jak zmęczona twarz Simona teraz wygląda i postanowiłaś, że Ty zrobisz wszystko, aby Twoja twarz nie była taka zmęczona! Ale także już jesteś ponownie dalej tą swoją wyobraźnią i… stwierdzasz, że będziesz także jego pilnować!

I don’t know if I already wrote this, but I also didn’t know Simon Sinek 😉 I saw his name for the first time on your blog 😊 I think I don’t know anyone who knows him either. Like you said, his name is familiar among managers, business owners, and coaching enthusiasts. But for „regular people” (like my family) or for people into esoterics and alternative therapy, he is not someone they see every day on the Internet ❤️
PolubieniePolubienie