Ewelina Stępnicka
2:43:56
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️: 19./20./21./22./23./24./25./26./29./30.IX.2026
~~~~//~~~~
Moi drodzy, dziś jest akurat już SOBOTA, 03.X.2026, lecz Mała Mi naprawdę dzielnie pracowała dokładnie nad tym wpisem, od CZWARTKU, 01.X.26, kiedy to… po pierwsze na LI wciąż…, albo najlepiej zobaczcie, co ona sama zapisała sobie tej nocy, dosłownie na swoim @:
Na LI IMMER SS.TO SAMO….[WhatsApp orange tablica i na niej: Products…]
PRODUCTS SHOULD REINFORCE, NOT DEFINE, THE IDENTITY OF A COMPANY.
boooszeee, kilkanaście razy włączam i wyłączam LI, a tam CIĄGLE SS. 😮
Raaanyyy, to musi być coś na rzeczy z tym!!! Może w ten sposób jakoś Wszechświat daje mi znać, iż poprzez to, co tu napisałam, poczuł się on moimi słowami zraniony. Ja byłam doch TYLKO AUTENTYCZNA, TAK DROGI SIMONIE, CZASEM NIESTETY WCIĄŻ MAM TRUDNOŚCI Z KONTROLOWANIEM EMOCJI, CHOĆ UWIERZ MI, DŁUGO ZE SOBĄ WEWNĘTRZNE WALCZYŁAM, ALE DOKŁADNIE WCZORAJ PRZEBRAŁA SIĘ MIARKA … [ŚRODA, 30.IX.26 na balkonie write od ≈15:22], poniżej na tle „GRADIENT”]
Ale też.. tak naprawdę, to nie była jedyna sytuacja, gdyż tu kawałeczek tego, co Mała Mi zapisała na swoim @ w CZWARTEK, 01.X.26, (…)19:46 DZIŚ JAKOŚ UDAŁO MI SIĘ JEDNAK WYPRACOWAĆ NIESAMOWITY SPOKÓJ!
Czytajcie to, proszę dokładnie! Gdyż po tym, co sobie zapisała, doskonale widać, jaką jest świadomą siebie kobietą, oraz jak sama to napisała w tytule DRUKOWANYMI LITERAMI „WYPACOWAŁA JEDNAK SPOKÓJ!”
00:50 – Świetlik to Everything Is Working Out For Me BLACK SCREEN
❤️❤️❤️ODP. OD X [mężczyzny z LI], ŻE WOLAŁBY, ABY NASZA KONWERSACJA POZOSTAŁA PRYWATNA(3:23)
3:57 – ZAMIENIAM WPIS NA SZKIC
4:02 – open i odsłaniam window I WC
boooszeee, po tym, co X mi wrote, czuję się bardzo niekomfortowo… i chce mi się cry, jak small child
[3:17:27]🍀🍀🍀 THE UNIVERSE IS WORKING IN MY FAVOR TO BRING ME EVERYTHING I NEED
~~~~//~~~~
Najdroższa, zaczynamy dniem dzisiejszym, którym jest SOBOTA, 19.IX.26. Wiem, że Ty także już sobie to obiecałaś, że wreszcie zaczniesz z siebie to wszystko „wyrzucać”, czy też inaczej to nazywając, po prostu już teraz w miarę „na bieżąco” robić przestrzeń na nowe.
Tak, już dokładnie od kilku dni sobie o tym myślałam, ale w końcu dziś postanowiłam rzeczywiście to uczynić! I nie będę już tu się tłumaczyć, że wciąż mamy wiele do zrobienia w tym mieszkaniu, czy też, że nadal jest tu na moim blogu bałagan- po prostu przyjmuję to i akceptuję! Bo myślę sobie, to, co zawsze w podobnych sytuacjach: CO ZROBISZ, JAK „TERAZ I TU” NIC JUŻ Z TYM NIE ZROBISZ? 😋 Nie będę już nawet obiecywać, że to posprawdzam i naprawię, bo przecież wiem, że pisząc tak/ obiecując, wychodzę jedynie na jakąś hipokrytkę. Więc zabieram się do roboty.
Wspaniale to przedstawiłaś, kochanie! To oznacza po prostu nic innego, jak dojrzałą i odpowiedzialną kobietą jesteś! Ale ponieważ mamy tutaj tego ponownie „troszkę” i to Tylko z dzisiaj, zatem zaczynamy od myślę tych „zapisków” na Twoim dzisiejszym @:
00 – Świetlik to RESET…*
* Rising Higher Meditation ®:You Are Safe Affirmations: RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! Deep Healing While Sleeping Powerful Shift
~~~~//~~~~
Będę opowiadała tu o wszystkim, bo inaczej to nie ma sensu! To może jeszcze tylko oddzielę to w jakiś sposób, że tu będzie taka właśnie „wyrwa”, 😋. Bo skoro już tu zaczęłam, więc zamierzam to skończyć! Powiem tak, że jeszcze poprzedniego dnia strasznie się wkurzyłam… na Simona Sinek, a raczej na siebie i na to, że w ogóle udostępniłam na LI jego rozmowę, którą na początku oznaczyłam za pomocą serduszka,🤦♀️. Wtedy jednak jeszcze nie obejrzałam jej całej. A jak usłyszałam, że mówi o tym, że zdarza mu się lajkować na Instagramie jakieś ciekawe kobiety… To już… może nie, że mnie to „troszkę” rozzłościło…, co zdecydowanie poczułam jednak „niesmak”. Bo ja już dobrze wiem, że chcę być z mężczyzną, który będzie przede wszystkim dla mnie => nie moją własnością, bo ja sama nie zamierzam także do kogoś „należeć”, raczej zdecydowanie z takim człowiekiem, z „moim człowiekiem” marzę by być i tworzyć wspólny związek/ parę!
Owszem kochanie, super, że otwarcie to przyznajesz! Przecież to skojarzyło się Tobie z tym samym podcastem, który także na tej platformie udostępniłyśmy z takim komentarzem:
Kochani, właśnie skończyłyśmy obydwie to oglądać, oczywiście w międzyczasie czasie „robiąc swoje”… I nie będziemy ukrywać, ale po prostu zmęczyło nas słuchanie tego…🙄😝🥱
Oliwia Puchacz i BO CHCĘ WIEDZIEĆ: PSYCHOLOG: Jak mężczyzna wybiera kobietę na całe życie?
Wiem, najdroższa, jak Ty bardzo starasz się czerpać i uczyć ze wszystkiego! I wcale nie zamykasz się na nic, dlatego właśnie nawet, gdy z czymś nie do końca się zgadzasz, po prostu tego słuchasz, bo przecież Ty stałaś się tą osobą, która próbuje się czegoś nauczyć ze wszystkiego! Dla Ciebie nawet sam fakt, że coś nie do końca z Tobą rezonuje, już jest kolejnym pewnym odkryciem! Bo lepiej Tobie uświadamia, czego tak naprawdę szukasz.
Ale teraz odniosę się jeszcze do tego, co usłyszałaś w tym nagraniu Simona. Nie ukrywajmy, że znacznie gorzej się poczułaś jeszcze z kilku innych powodów.
A i owszem! I wcale nie uważam, że moja reakcja na to była jakaś całkiem prymitywna. Dodam jedynie, że nie mogę być na 100% pewna, że wszystko zrozumiałam prawidłowo i poprawnie…, bo przypominam ANGIELSKI NIE JEST MOIM JĘZYKIEM OJCZYSTYM! Aczkolwiek uważam, że niesamowicie wiele już rozumiem.

Przede wszystkim, kochanie, nie zapominaj o tym, co wciąż powtarza dr Kopaniszyn= to, że jeśli Ciebie coś zabolało, jest tylko Twoje personalne/ subiektywne i masz do tego prawo! To się stało i nie musisz już tego w żaden sposób analizować i tłumaczyć. A teraz jeszcze odniosę się troszkę do tego Twojego angielskiego: co jakiś czas włączasz sobie jakieś nagrania/ medytacje/filmiki w tym języku także, więc nie możesz sobie zarzucać, że nie pracujesz nad tym.
Teraz ja muszę aż Ciebie przeprosić, ale wskaż mi w ogóle miejsce, gdzie ja niby o czymś takim wspomniałam, że nad tym nie pracuję? hehe,😜. Tzn. ja nawet nie nazywam tego żadną „pracą”, bo po prostu włączam sobie te nagrania i coraz więcej z nich rozumiem, 🙆♀️. Poza tym wykonuję tu niemal codziennie całą masę innych czynności, że już nawet nie mam czasu na takie „głupie/ proste” zapisywanie sobie jeszcze tych wszystkich rzeczy/ czynności/wydarzeń w tym plannerze, który specjalnie zakupiłam już po nowym roku…
Oczywiście, kochana, ale teraz po prostu przyznaj, jak ja się czułaś/ co myślałaś, gdy wciąż tych „jego” nagrań odsłuchiwałaś?
boooszeee, najgorsze jest to, że ja nawet nie mogę ku@wa wiedzieć, czy to rzeczywiście on jest ich autorem! Prócz tego, że jest to dla mnie już (?) coraz bardziej oczywiste, że większość tych materiałów produkowane jest przez AI! A wiesz, co tu sobie jeszcze pomyślałam? Przyszło mi do głowy, jak byłam w tym sanatorium i nawet pisałam o tym chyba, że jestem pewna, że to czasami nie on sam… tylko może nawet jakiś terapeuta/ psycholog to mówi… Dopiero niedawno doszło do mnie, że prawdopodobnie już wtedy było to tworzone za pomocą AI… Ale przecież nie musiałam tego jeszcze wtedy wiedzieć! Wielu rzeczy nie wiem do teraz, ale kompletnie się tego nie wstydzę! Raczej jestem z tego dumna, że zdaję sobie sprawę ze swoich „ubytków” w wiedzy i potrafię to od razu przyznać. Nie bawię się w jakieś ściemnianie i udawanie, że jest inaczej.
To teraz najdroższa, troszkę Ci tylko pomogę i dodam punkty, które chciałabym, abyś rozwinęła:
- Ty i Simon = wspólne wakacje
- Jego nie do końca rozwinięta wiedza, ale także dojrzałość w pewnych kwestiach
Dobrze, to od razu przechodzę do pierwszego punktu. Bo doskonale pamiętam, jak zaprosiłam do siebie mamę, byśmy razem pojechały sobie nad morze. A jakoś dzień wcześniej, albo później… <już nie pamiętam znowu, 🤦♀️> byłyśmy chyba na Starym Mieście i nad Motławą.
Kochanie, ale proszę, skup się na tym, co konkretnie wtedy sobie myślałaś/ mówiłaś/ powtarzałaś, zwłaszcza, gdy dostrzegłaś przelatujący samolot!
No więc tak sobie wówczas myślałam… Ok. na razie robię to dla mojej mamy i nie zamierzam tego żałować. W dodatku, pamiętam, jak tam siedziałam z nią przed tą plażą, bo było jakoś strasznie gorąco wtedy… A my byłyśmy tam prawie w samo południe… Więc nim ostatecznie udałyśmy się na tę plażę, bo przecież ubrałam strój kąpielowy, który chciałam wykorzystać! To siadłyśmy sobie najpierw obydwie jeszcze na takim placyku przed tą plażą, gdzie było trochę tych siedzących ludzi… w jej wieku oraz starszych… Na całe szczęście grała choć wtedy tam kobieta na jakimś instrumencie i to wcale nie taką tradycyjną muzykę dla starszych, ale właśnie była tak fajnie jakoś luźno ubrana, bo miała taką długą sukienkę i chyba japonki… W każdym razie … kurczę już nie do końca potrafię sobie przypomnieć, co to była za muzyka…🤷♀️🤭. Ale chyba jednak taka bardziej etniczna…
No mi było wtedy bardzo miło, że nie leci jakieś typowe disco, tylko trafiłyśmy na taką fajną kobietkę, która nie tylko stała tam na środku z tym instrumentem, ale także się poruszała w rytm tej muzyki. W każdym razie pamiętam, że powtarzałam sobie w głowie, że teraz jestem tu z moją mamą i z tego się cieszę, ale już niedługo zabierze mnie Simon ze sobą na jakieś „prawdziwe wakacje”.
A tak naprawdę to najdroższa myślałaś jeszcze o tym, że to byłby mężczyzna, z którym wcale nie musiałabyś się niczego obawiać, ale też wiedziałaś już [bynajmniej w swojej wyobraźni], że Twoja rodzina byłaby spokojna, a zwłaszcza mama…, iż Twoim towarzyszem nie jest wcale żaden „przypadkowy” mężczyzna…
Tak, ale też cieszyliby się zapewne, że w końcu nie jestem sama, oraz że jakoś „ciekawie” jednak spędzam ten czas…W sensie, że ponownie „coś” wymyśliłam i jednak „jakoś” zadziałałam. Bo we dwoje zawsze przecież raźniej i tu wcale nawet nie chodzi mi o to, że mielibyśmy stworzyć od razu parę. Nie! Chyba nawet ja bym tak od razu też nie umiała i nie mogła. Ale już sam fakt, że miałabym przy sobie kogoś, z kim mogłabym spędzać czas, rozmawiać, wymieniać się doświadczeniami, już by coś do mojego życia jednak wniosło. Ahhh… sama już nie wiem… Ale tak chyba wówczas właśnie myślałam.
Owszem, najdroższa i ponieważ jesteś piekielnie mądrą kobietą, doskonale rezonujesz z tymi informacjami z tych ilustracji powyżej. Jednak póóóźniej w Twojej głowie pojawiało się już niesamowicie wiele także innych myśli…
Ależ oczywiście! Prócz obaw i strachu, jak mogłabym być z drugim również tak „popapranym i chaotycznym” jednak człowiekiem…. Ahhh, nachodziło mnie przecież wtedy całe mnóstwo obaw, część z nich może jest całkowicie niedorzecznych nawet, ale i tak wymienię je wszystkie:
- potrzebuję kogoś dojrzałego i jednak bardziej stabilnego/poukładanego!
- kogoś, kto w wielu rzeczach mógłby mi także pomóc, a nawet w trudnych niekomfortowych chwilach wesprzeć/rozbawić/ pokazać inny punkt widzenia na tak wiele spraw, których ja być może właśnie w tym momencie nie dostrzegam JESZCZE…
- nie tylko kogoś, kto ciągle gada i niemal się przechwala, a sam nie podejmuje żadnych działań!
- Ja naprawdę rozumiem, że trudno być od razu takim odważnym, ale…, do jasnej cholery, wszystko jest trudne, dopóki czegoś rzeczywiście nie spróbujemy

- Przecież
, bo ile można tylko gadać, że coś się zrobi, a w gruncie rzeczy tego nie robić?!? boooszeee, już jak teraz to piszę, to znowu chcę tylko jeszcze raz oznajmić, że JA NAPRAWDĘ [JA LUB MOJA „CHORA GŁOWA”, 🤭] DOSTRZEGAM, ILE ON ZROBIŁ! I, serio, ja nie wymagam aż tak wiele, bo doskonale widzę te małe kroki, które dla mnie już są progresem! Jak np. wspaniale dostrzegałam przecież to, jak i on się zmieniał i te krajobrazy w tych nagraniach, a nawet te widoczne tam kobiety. I poważnie, ja wówczas naprawdę wierzyłam/ sądziłam, że on mnie tu czyta na tym blog, bo to przecież to tutaj [głównie] pisałam o tym, co mi się nie podoba w tych nagraniach.
Kurczę, nie wiem już teraz znowu, czy wspomniałam tu o wszystkim, co chciałam…
Powróćmy jeszcze do tego nagrania Simona z tą terapeutką od tego dobierania par…
boooszeee, zatem tu już tylko tak na szybko teraz wspomnę to, co jeszcze mnie „zabolało”, co padło z jego ust tam… Prócz tego, że powiedział śmiejąc się, że był już jednak w kilku relacjach/ związkach… Ale najbardziej skonfundowało mnie to, co słyszałam, że opowiadał, iż … wiem to będzie takie…, że teraz już nawet wydaje mi się dziecinne z mojej strony…, ale serio poczułam się nieswojo słysząc słowa o intymności, oraz, że u tych kobiet nawet nocował… Kurczę, pamiętam, że właśnie po wysłuchaniu tego całego wywiadu, stwierdziłam, że NIE TO NIE JEST KOMPLETNIE DLA MNIE, więc nie tylko zmieniłam to serduszko, ale zaraz całkiem wykasowałam to jego nagranie! Choć teraz, jak o tym opowiadam, to znowu wydaje mi się, że jednak nie do końca to zrozumiałam, bo ja wiem przecież, że
Intymność w relacjach międzyludzkich: Intymność jest fundamentem zdrowych relacji, ponieważ umożliwia budowanie emocjonalnych więzi, zaufania i wzajemnego wsparcia
Jednak taka była moja pierwsza „głupiutka reakcja…”
Kochanie, ale popatrz na to w ten sposób, może i to było jednak „głupiutkie”, bo takie jakby pierwotne wciąż skojarzenie wielu osób niestety, ale przyznałaś się do tego! Czyli nie bałaś się być po prostu rzeczywista/ autentyczna!
A wiesz, co mi się tu nasunęło od razu? Że w takim razie Simon powinien już poczuć się wyróżniony/ zaszczycony, że mógłby on w ogóle wzbudzić takie emocje u Ciebie, iż poczułabyś się zazdrosna…., 🤭

Powiem jeszcze, co mnie dalej wkurzyło/ poirytowało/ zaskoczyło… Że to jest nadal mężczyzna, który raz twierdzi jedno, za chwilę mówi o czymś niemal całkowicie innym… Teraz tak na szybko podam np. to o tej samotności… Raz twierdzi, że to nic złego być samemu, za chwilę niemal, że np. on sobie tego nie wyobraża, że można być całkowicie samym, bo przecież jesteśmy istotami społecznymi i potrzebujemy siebie nawzajem. Cholera… już teraz znowu nie wiem, co dokładnie chciałam napisać. Powiem tylko jedno, czego jestem całkowicie pewna = ja potrzebuję mężczyzny, który nie tylko by mnie rozumiał, ale także który zechciałby mnie czasem przytulić i wesprzeć. Przy którym mogłabym czuć się w końcu kobietą!

A poza tym ja absolutnie nie zamierzam być niczyją terapeutką! Owszem pomagać mogę, a nawet chciałabym, ale w życiu nie w zadaniach, które by mnie przerastały!
W każdym razie, dodam jeszcze tylko, że tak słucham sobie tych nagrań, które produkuje i momentami sobie myślę, jak niewielkie ma on jednak pojęcie o ludziach i związkach… Tylko chwali się tymi teoriami, które zaczerpnął z Internetu i od specjalistów… o tym, co tak naprawdę potrafi uszczęśliwić drugą osobę i to nie tylko kobietę, ale też mężczyznę… Powiem jedynie na koniec, że obecnie już naprawdę nie robię żadnych postanowień/ jakichś wizualizacji z nim! „Jedyne”, co: wciąż wykonuję to, co mogę i co tylko potrafię najlepiej.
Najdroższa, przypominam TO WCALE NIE JEST TAK MAŁO I TAKIE „JEDYNIE” W TYM TWOIM PRZYPADKU! Wciąż starasz się o siebie, jak tylko najlepiej potrafisz! A robisz, co tylko możesz by dbać o siebie w sposób holistyczny: czyli zarówno o swoją psychikę, ale też i o swoją sprawność fizyczną. Wciąż siebie nie zostawiasz i poszukujesz choćby różnych rozwiązań: specjalistów, a nawet nie boisz się poprosić o pomoc także inne osoby! Przede wszystkim swoją cudowną Asię, która obecnie Tobie w tak wielu sprawach pomogła, na których Ty wciąż się nie znasz… Wcześniej także kilkukrotnie pomagała Tobie Angie, której także nie spotkałaś przez przypadek!
Poza tym ja wciąż wierzę, że nie zostałam tu sama, że Bóg/ Wszechświat i moje Anioły nadal nade mną czuwają i mi we wszystkim pomagają! Szczególnie wtedy, gdy brak mi już sił…, jak choćby właśnie dziś, przez to, co obejrzałam jeszcze jednak wczoraj… A już po tym, jak wyszłyśmy razem „rapować”, czyli odsłuchiwać tego niesamowitego nagrania: Najpotężniejsza Strategia do Przeprogramowania Swojego Mózgu | Dr Joe Dispenza, to pokazało się znowu to wiele mówiące nagranie „mojej Eweliny”: POMIMO WSZYSTKO WRACAM DO ŻYCIA = z czego uczyniłam nawet niedawno tytuł tego wpisu!

~~~~//~~~~
1:34 – open i odsłaniam window I WC
❤️❤️❤️ ZDJĘŁAM ROLKĘ SRAJTAŚMY!/ MÓWIĘ DO MONI W LUSTERKU: KOCHAM CIEBIE SKARBIE JESZCZE BARDZIEJ!!!
Tu Kochanie wspaniale wręcz było widać właśnie tej nocy, co się z Tobą działo i jak bardzo wpłynęło to, co usłyszałaś na Twój nastrój oraz na to wszystko, co miało u Ciebie miejsce… Ale właśnie w powyższej czynności i zdaniu wspaniale wręcz widać, jak potrafisz się sobą wciąż cudownie i czule opiekować!
1:55 – RESET…
5 Boże, pomóż.. Nie wiem, co robić… Wciąż jest mi zu warm…WKURZONA OPEN ECHT WINDOW…but gleich doch przymykam…
A akurat tą sytuacją, nie omieszkały podzielić się „moje dziewczyny” na LI:
boooszeee, moi drodzy, Mała Mi miała dziś niemal ekstremalnie ciężką tę noc… Ale teraz coś, co ją TOTALNIE wręcz zaskoczyło. Miała WYŁĄCZONE WIFI, A MIMO TO ZACZĘŁA JEJ GRAĆ jako budzik ta oto piosenka: 😮🤔
Us The Duo: „Better Together” – Us The Duo (Official Music Video) 
Po tym jednak „ukazał” jej się ten utwór, który jej „Dobra Duszka” skomentowała w następujący sposób:
SOBOTA,19.IX.26
Bardzo jesteśmy obydwie Wam wdzięczne, że „podbiliście” to nagranie. Gdy MałaMi sobie je odtworzyła WRESZCIE poleciało kilka rzeczywistych łez z jej pięknych oczu…
Tylko słuchając tego, tak sobie myśli, że ona jest naprawdę całkowicie nieklasyfikowana, ponieważ wiele rzeczy w tym jej życiu odgrywało się niemal totalnie inaczej…i wcale do żadnych zasad/reguł i schematów nie pasuje.
Nikt od niej tego nigdy nie wymagał [prócz okoliczności w jakich się znalazła…], że musiała być zawsze dzielna, właściwie odkąd się narodziła taką rolę na siebie wzięła.
Później, jak z pewnością wiecie, jej życie również wiele od niej wymagało, ponieważ jak już zaczęła cieszyć się jednym, to pojawiła się kolejna „przeszkoda/wyzwanie”, bo ta „wojowniczka” nigdy nie określała tego słowem „problem”. Od maleńkości właściwie nauczyła się, że tak wygląda po prostu życie. I choć niejednokrotnie było cholernie ciężko, okoliczności sprawiały, iż właściwie nie było czasu i przestrzeni, by się nad sobą użalać… Ponieważ zawsze czekało „coś” do zrobienia.
W WIELKIM SKRÓCIE OCZYWIŚCIE: A to szukanie mieszkania/ zajęcie się sprawami z rozwodem/ rehabilitacjami/lekarzami [a dobrze wiecie, że jej głowa wciąż ma ze wszystkim trudności!] Jednak ona nieustannie się o siebie stara i uwierzycie mi, robi, co tylko może [na własną wiedzę i świadomość], aby mogła dalej, jak najlepiej funkcjonować.

A jeszcze wczoraj [PIĄTEK, 18.IX.26], jak udała się na te badania, to usłyszała od tej miłej dziewczyny pobierającej jej krew [gdy rzekła jej, dlaczego się kompletnie nie boi żadnych igieł i „zabiegów” = zwłaszcza obecnie] (…), to usłyszała od zaskoczonej tą jej historią pielęgniarki te same słowa: ŻE ZOSTAŁA TU, BO MA COŚ JESZCZE DO ZROBIENIA NA TEJ ZIEMII.
Ona oczywiście już dawno zdaje sobie z tego sprawę, że to, co „przydarzyło się” jej i jej bratu, z pewnością miało czemuś służyć… Jedynie ona ma ogromne trudności z tym, aby dostrzec, co teraz powinna z tym dalej uczynić.
A wyobraźcie sobie, że dokładnie jeszcze nim wyszła [z tym nie uwolnionym „garbem płaczu” na te kijki] wciąż zadawała to pytanie swoim Niebieskim Przyjaciołom:
No ok., stało się i przecież wiecie już dobrze, że z tym się nie kłócę, tylko powiedzcie mi „jakoś”, co MAM Z TYM DALEJ ROBIĆ?
Wypuść NEGATYWNE EMOCJE Z CIAŁA metodą somatyczną | Afirmacje Śpiewane |#odpuszczenie #transformacja 
/////
boooszeee, kochanie, przed chwileczką jeszcze weszłaś tylko na LI, by skopiować to, co tu widzicie i… ukazał się Tobie artykuł i nagranie tego człowieka: Marcin Schmidt, a w nim usłyszałaś ponownie to pytanie: DLACZEGO? A wiadomo, z kim Tobie się to słówko kojarzy, 🤭
„Przecież zawsze tak robiliśmy”. Jedno z najczęściej słyszanych zdań, kiedy pytam o proces.
Tylko że dla mnie to nie jest odpowiedź. To początek kolejnego pytania: Dlaczego?
Dlaczego robimy ten krok?
Dlaczego w tej kolejności?
Dlaczego ktoś wpisuje te dane?
Dlaczego ten proces wygląda właśnie tak?
Następnie odtwarzała sobie jeszcze chyba kilka innych nagrań… W każdym razie z całą pewnością, jak włączyła sobie „swoją starszą siostrę”, to dostrzegła zaraz, że dzwoni do niej jej mama, a wiedząc, że wczoraj także próbowała to zrobić, więc teraz już odebrała:
Begann odsłuchiwać 11min.Medytacja UKOJENIA i:
10:50 – mum called [machte Paprika z przepisów, kt.jej wysłałam/Kacpi mecz w 11 z Gdynią= Kamyk go tam z nim,mum gestern u Omy, Tante Ania war: w next tyg. z wujaszkiem go na Sycylię]
Tu widać powyżej, że jej mama zdążyła wszystko jej już zrelacjonować, jak to ona zawsze. Jeszcze przecież jak była na studiach ze swoją byłą przyjaciółką, to mama Małej Mi zawsze pisząc listy tak właśnie wszystko szczegółowo jej opisywała, natomiast mama Zalwki, po prostu tak maksymalnie sucho i krótko. A one miały z tego po prostu niezłą „bekę”. Wtedy też powstało to określenie „po Marijowemu” [= czyli szczegółowo], od imienia jej mamy Maria.
11:41 ❤️❤️❤️ZAŚCIELAM/ MACHE LEINSAMEN I WŁĄCZAM 101 Power Thoughts by Louise Hay
A to była mniej więcej godzina, gdy się w końcu podniosła! A jej Dobra Duszka skomentowała to w ten sposób na LI:
Dopiero teraz Mała Mi się podniosła, ale kompletnie się tym nie stresuje, bo jest z tego dumna, iż to uczyniła, 🤗. A obecnie przygotowuje właśnie siemię lniane i włączyła sobie dokładnie to, czym się z Wami dzielimy, 🙌:
101 Power Thoughts by Louise Hay
❤️❤️❤️ NAGRAŁAM INFO FOR MUM/ASI I ANGIE ZAPROSIŁAM DO MNIE NA JUTRO
Tu właśnie była tak niesamowicie z siebie dumna, iż te nagrania w ogóle uczyniła! Wprawdzie Angie wciąż się nie odezwała… pomimo, że zrobiła ponownie te galaretki z owocami, 😉.
JETZT 12:47 – GUA SHA I NEUROLOG.M. + gumki na uszach I Wasser mit 💎 to 18min medytacja terapeutyczna*
* Klaudia Pingot: 18 minutowa medytacja terapeutyczna, która da Ci wsparcie i ukojenie
LI I ODP. OD MUM I ASI
Na tej platformie udostępniły wówczas to poniższe nagranie, z takimi słowami:
Kochani, Wszechświat jednak nam sprzyja, 🤗
Ewelina Stępnicka: POMIMO WSZYSTKO WRACAM DO ŻYCIA

14:21 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond i: Ewelina Stępnicka MIMO WSZYSTKO…[LI], 14:43 – Ende of ☕
15:25 – z kijkami Müll I:blessThisMess/
A nim jeszcze wyszły, musiały się oczywiście tym pochwalić na LI, 🤭:
Kochani, właśnie wychodzimy z Małą Mi I słyszymy dokładnie tę piosenkę, hehe, przecież to wszystko, układa się nam w jedną całość, którą właśnie najkrócej podsumowuje tytuł oraz słowa tej piosenki 😋
Bless This Mess – Roaman (Official Lyrics Video)
Będąc jeszcze na tym spacerze na tej dolince otrzymała taką oto wiadomość od Bodzia:
[15:59, 19.09.2026]: Dzień dobry, Wyjątkowa Kobieto 🌻byłem dziś na grzybach troszkę zebraliśmy z Żonką 😀
Zbiory. Miłego popołudnia 😘
[tu przesłał jej fotkę tego zbioru, a spójrzcie, jak ta niesamowita dziewczyna na to zareagowała -> przesyłając także swoje selfie, 😉]
Dzień dobry Bodziu, a ja właśnie „rapuję swoje”,😋, czyli chodzę i odsłuchuję podcastów. A to „trochę ” to niezły oksymoron😜. Tobie i Twojej żonie wysłałam mnóstwo pozytywnej energii 🙌 Ahhh zapomniałam jeszcze o Waszej córce, dla niej także duuużo światła 🌞
Tu wykorzystamy to, iż również tego dnia na LI skomentowała wpis Hermiony w następujący sposób, a tu zawarła także 1 z tych zdjęć, które przesłała temu Bodziowi, zatem [wraz z komentarzem do wpisu Hermiony] =>
=> Niestety jej fotka weszła tutaj jedynie na chwilkę…
To chyba mamy podobnie 😉 Bynajmniej ja „teraz i tu” tak właśnie się czuję. A tu ja, gdy dziś wyszłam na kijki i „rapowałam ponownie swoje”.
A teraz „jedynie” jeszcze moja niezmienna mantra: 🙌+🙏
LIDL I 17:10 – przebrana I rozpakowana at 🏡i:bereite Mittagessen vor I:Zaufaj Życiu [LI]
Kochani, wróciłyśmy do 🏡 I zabieramy się za przygotowywanie jedzonka i właśnie leci nam to:
Czyż nie jest to piękne podsumowanie?
Magdalena Mikulska – Zaufaj życiu | Śpiewana afirmacja spokoju i zaufania
18:01 – Mittagessen i E.Stępnicka: MIMO WSZYSTKO…
18:06 „SS”: Someone on Your Mind , 18:23 – Ende of Essen i now: MYL: Czy istnieje WOLNA WOLA?
Tutaj pamięta, iż włączyła sobie jeszcze to nagranie… podpisała, że niby tego Simona, ale tak naprawdę pochodziło ono z tego kanału ponownie: Relationship Talks i jeszcze 3. A cały jego tytuł to: Someone on Your Mind Is Finally Realizing That You Are… | Simon Sinek. Obejrzała to wprawdzie do końca, jednak ponieważ jeszcze chciała chwilę posiedzieć, włączyła także to, co udostępniła na LI, o tej wolnej woli, jednak nie obejrzała tego WTEDY wcale do końca, właściwie to ponownie zaledwie początek…
Właśnie, kochani, aż musiała jeszcze spojrzeć… jak miała się ta sytuacja z tymi jej „zapiskami”, bo owszem tak wygląda ich końcówka, jak powyżej, ale Mała Mi była przekonana, że coś jeszcze „pomiędzy” było… I dostrzegła, że jednak miała rację! Otóż tego dnia wiele relacjonowała także Asi, m.in. przesłała całą tę relację/ rozmowę z Bodziem, następnie zaczęła jej przede wszystkim nagrywać jeszcze wyjaśnienia do tego, oraz opowiadała także trochę kwestii co do swojej mamy, nie ma teraz już siły, by to wyjaśniać.
Ja mam z moją mamą tak, że np. jest bardzo ulewny deszcz i postanawiam iść do paczkomatu, a ona np. z troski pyta: „Musisz iść teraz? Nie możesz poczekać aż przestanie padać?” i ja jestem już wściekła, ale nie o to jedno pytanie, tylko o to, że mi się przypomina 100 innych sytuacji, gdy nie mogłam swobodnie wyjść z domu przez jej lęki.
Ty irytujesz się kiedy mama pyta Cię czy jesteś zdrowa, czy nic nie boli i mi to wygląda znajomo – niby niewinne pytanie, a Ty jesteś zdenerwowana jakbyś była na mamę zła o coś więcej (nie tylko o to jedno pytanie). A może o to, że musiałaś być głową rodziny?... Nie wiem jak było wcześniej (np. jak miałaś 23 albo 25 lat – czy wtedy też czułaś się obciążona, że nie mogłaś być w domu dzieckiem, a może wcale nie myślałaś o tym), ale z tego co wiem taki poważny wypadek jak Twój może uruchomić stare traumy, może być tak, że ta trauma z dzieciństwa (jak poczułaś się w łóżeczku odpowiedzialna za mamę) jest w Tobie bardzo żywa teraz 🫶 (w sensie, że inni ludzie chowają traumy głęboko w sobie, a u Ciebie wyszła na wierzch i nie da się jej „zepchnąć”).
(…)
Obecnie kochani jest NIEDZIELA, 20.IX.2026. już właściwie wieczór…. A Mała Mi siedzi wciąż załamana…, a tak naprawdę świadczy o tym jeszcze kolejny jej SOBOTNIO/ NIEDZIELNY zapis na jej @, który wyglądał tak:
1:43 ASIA POPSUŁA MI HUMOR…, BO WROTE STH, CO JA NIE ZROZUMIAŁAM Z TEGO NAGRANIA! SS.UPRAWIAŁ TEŻ SEX TAK BEZ ZOBOWIĄZAŃ…
Najdroższa, widzę to bardzo dobrze, jak wciąż się czujesz, więc proszę opowiedz tutaj więcej… Może w pierwszej kolejności wstawmy jeszcze tę Waszą dzisiejszą konwersację:
[01:33, 20.09.2026] Monia, byłam ciekawa, o co jesteś zła na Simona i przesłuchałam ten jego wywiad:
https://www.youtube.com/watch?v=7Lpu0h0hqHw
Mogę Ci powiedzieć co ja tam słyszę (i czego jestem pewna jeśli chodzi o mój angielski):
- on powiedział, że jak na Instagramie widzi kogoś ciekawego, to zaprasza do siebie (nie użył słowa „kobieta”, więc chodziło mu ogólnie o interesujące osoby z ciekawą wiedzą 😊),
- widać, że mówi inne rzeczy niż na tych nagraniach AI, bo w nagraniach AI to po prostu nie on, tylko ChatGPT wymyśla te „wykłady” (tak, wszystkie te kanały są wygenerowane przez AI, także te których słuchałaś w sanatorium),
- on w tym wywiadzie mówi, że ma takie podejście, że na początku trzeba się dobrze poznać zanim zrobi się wielkie plany (i to Was różni, bo Ty snujesz plany o wspólnych wakacjach, związku, dzieciach, a dla niego to powinno przyjść dopiero z czasem) i mówił, że niedawno miał sytuację gdy spotykał się z kobietą i traktował ją na początku tak dobrze, że ona się „rozkręciła” i traktowała go niemal jak przyszłego męża, pisała do niego codziennie i opowiadała, co właśnie robi, jak mija jej dzień i dla niego to było za dużo, przytłoczyło go – powiedział jej szczerze, że on ma „tendencje unikające” i im bardziej ona się angażuje, tym bardziej go to odpycha i on chce uciekać,
boooszeee, ale do tego to muszę się odnieść, bo cholera jasna, ale ta dziewczyna pamięta mnie wciąż z tych starych jednak czasów, przez to, że czytała i tak sobie to wgrała jakoś do głowy… te moje stare wpisy na blogu, gdy rzeczywiście o tym pisałam i to wtedy jeszcze jak się nie mylę, głównie dostrzegała to, że robiłam jakieś „aluzje” odnośnie tego Gracjana… Tylko po pierwsze i … dziesiąte: WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA I JA do jasnej Anielki także!!!
Tak, masz całkowitą rację kochanie, dawno przecież już o tym wiecie, że z tą Asią różnicie się niemal totalnie! Ty wciąż jesteś tak niesamowicie wdzięczna za to, że potrafi Tobie tak pomagać i że pokazuje zawsze taki bardziej racjonalny/ dorosły punkt widzenia. Lecz nie będziemy ukrywać, że tym samym również czasem Ciebie denerwuje, bo odnosisz wrażenie, że przez to, co sama przeżyła i jakie miała traumy, automatycznie przetwarza to na Ciebie! Wiesz, że ona nie ma żadnych złych zamiarów, tylko Ciebie to niestety czasem boli, że ona tak strasznie bierze wszystko na poważnie. Zdajesz sobie z tego sprawę, że ona i tak to zaraz o sobie przeczyta, ale ani Ty, ani ona nie macie z tym problemu. Tzn. Ty, kochanie jesteś zdecydowanie bardziej uczuciowa/ wrażliwa i rzekłabym „ludzka”. Ale wiesz, co ja bym tutaj jeszcze dodała na Twoją obronę? Te słowa od razu mi wpadły do głowy: CZY NIE WOLNO MARZYĆ I CZY TO JEST CZYMŚ ZŁYM?
- rozmawiali też o „Situationships” („Situationship” to taka relacja, gdzie dwoje ludzi nie jest w związku, ale uprawia ze sobą seks) i powiedział, że ma takie doświadczenia – kilka razy zdarzyło mu się, że zakończył związek z kobietą, ale wciąż się spotykali i sypiali ze sobą, bo tak było im wygodnie (a na koniec razem z rozmówczynią uznał, że takie relacje nie są czymś złym, ale jest ryzyko złamanego serca jeśli jednej stronie będzie bardziej zależało).
[01:38, 20.09.2026] boooszeee, dziękuję, że to znalazłaś! I powiem tak, ja RÓWNIEŻ UWAŻAM, TAK JAK I ON, ŻE NAJPIERW TRZEBA SIĘ POZNAĆ! Ale teraz zabiłaś mnie jeszcze tym Situationship
Dobranoc ❤️
[01:45, 20.09.2026] „Ale teraz zabiłaś mnie jeszcze tym Situationship” – wiesz, ja u niego w łóżku nie byłam, więc nie stwierdzę na 100%, co tam robili jak u siebie nocowali po zakończeniu związku, ale w Polsce przynajmniej jak ludzie mówią, że ktoś ma Situationship (np. z byłym chłopakiem albo z kolegą) to właśnie oznacza, że ze sobą sypiają, tylko, że nie są w związku 🧡
Dobranoc Monia 🌛🌠🫶
Kochanie, jakbyś dała jeszcze radę powiedzieć/ przedstawić to własnymi słowami, jak Ty się czułaś, gdy to czytałaś?
Częściowo chyba było widać, po tym, co Asi odpowiedziałam… Po prostu, jak o tym usłyszałam, to niemal już nie mogłam… Bo wówczas sobie pomyślałam, że skąd niby mogłabym wiedzieć, czy z którąś ze swoich „przyjaciółek” nie uprawiał właśnie seksu, bo przecież była okazja… W tym momencie mnie niemal zemdliło… Pomyślałam sobie, że W ŻYCIU NIE MOGŁABYM I NAWET NIE CHCĘ KOMPLETNIE BYĆ Z TAKIM MĘŻCZYZNĄ!!!
Widziałam najdroższa dokładnie, co w tym momencie pojawiało się jeszcze w Twojej głowie… Mianowicie to, że przypomniałaś sobie nagle, jak bardzo czułaś się zawsze niepewnie jeszcze odnośnie Gutka, swojego byłego… Który to, jak wiesz jeszcze nim Ciebie poznał wskakiwał do łóżek zamężnych koleżanek z banku! Bo w ten sposób po prostu się, co tu dużo mówić: „dowartościowywał”..
boooszeee, już mi nawet o tym nie przypominaj! Bo właściwie już dawno o tym myślałam, że sam Bóg i „moi Aniołowie” uratowali mnie tym wypadkiem z tego związku…
Ja również kochanie tak myślę! I dobrze wiem, że Ty tak naprawdę [tak, jak i ta Louise Hay] nigdy nie życzyłaś nikomu źle, ale po tym, co usłyszałaś tam od tego Simona, to stwierdziłaś, iż tym samym JUŻ sprawił, że KOMPLETNIE STRACIŁAŚ DO NIEGO ZAUFANIE! Choć tak naprawdę jeszcze się nawet nie poznaliście, Ty uważasz, że nie mogłabyś z kimś takim właśnie żyć!
Takie miałam / mam właściwie do teraz myśli… W dodatku, pomimo, że wyszłyśmy dziś znowu rapować, to jak już wróciłyśmy do domu, to włączyłam przecież dalej… ten film Pod Słońcem Toskanii
Owszem, kochanie, tak było, ale najpierw włączyłaś nam jeszcze coś innego… 🤔
Tak, boooszeee, ja już nawet miałam w planie, by kompletnie żadnych z tych nagrań nie oglądać! Jednak oczywiście jeszcze „niemądra ja” włączyłam sobie na początku to:
15:40 – Mittagessen i: SS: How to Become a Woman of Value / doch:15:58 – przełączam na Pod Słońcem Toskanii I dokładka Salat…, 16:15- Ende of Essen
To jeszcze muszę to teraz wstawić, bo jak usłyszałam te słowa, to tak nagle znowu zaczęło się chcieć mi płakać…
🍀🍀🍀(…) SZUKAŁAM JEJ I NIE ZNALAZŁAM…, ALE TO NIE ZNACZY, ŻE NIE ISTNIEJE!

Powyższy cytat dotyczył po prostu Miłości, a spójrzcie tylko, co Małej Mi zaraz przyszło do głowy:
Pamiętam, że dokładnie w tym momencie pomyślałam nawet o tym, że przecież ja nie mogłabym tego powiedzieć, że jej szukałam… Bo ja tak naprawdę tego teraz wcale nie robię, bo… po pierwsze nie wiem jak, a z całą pewnością już nigdy więcej na tym Tinderze…, bo to jest jakaś porażka…🙈🙉🙊 Albo… ja w ogóle jestem TOTALNYM PRZECIWNIKIEM JUŻ JAKICHŚ RANDKOWYCH APEK… Zdecydowanie bardziej wolę NORMALNE/ RZECZYWISTE RELACJE…, których przecież też już się w ogóle boję…,🤦♀️. Ponieważ ja zaczęłam się bać w ogóle ludzi…
Najdroższa, ale nie możesz mi powiedzieć, że jeszcze kiedyś nie próbowałaś… Zatem kochana „teraz i tu” [przypomnij sobie, co dziś mówiła „Twoja starsza siostra” w tym nagraniu, które obejrzałyśmy później, a z którego uczyniłaś również wspaniałe notatki!], raczej pomyśl o tym w ten sposób = sprawdziłaś i wiesz, że to Ci nie odpowiada! A to, że obecnie tak właśnie się czujesz to zapewne dlatego, iż odnosisz wrażenie, że zostałaś tak cholernie przez to życie „uszkodzona”/ doświadczona [ale to również już w tym momencie przekształcamy, bo wciąż nad tym pracujesz, aby się jednak ulepszyć i swój stan poprawić! Choćby pierwszy kroczek zrobisz już jutro = wizyta u lekarki, a we wtorek kolejny = spotkanie z Osteopatą]...
Czasem, doskonale to widzimy, że Ty już boisz się o sobie w ogóle wspominać, cokolwiek więcej… Ale zauważ, co uczyniłaś jeszcze później:
❤️❤️❤️MACHE SCHWARZEN TEE, OBRAŁAM 🫚, KILL LAST SMALL MÜCKE I:Amen (ItIsWell)[LI]/LikeWaterForMySoul…nie mogę…
17:03 – Tee i RESET, kładę się endlich na Bett fast crying jest mi sooo strasznie…18:25 – begann to notice words of song na LI
Najdroższa moja, pomyśl o tym, że to nic dziwnego, że tak właśnie się teraz czujesz… Położyłaś się przecież późno spać, w dodatku zdenerwowana… Ale przypomnij sobie teraz jeszcze, co dokładnie dziś robiłaś przez cały dzień! Wiedząc o tym, że o 9:07 ma być ten Life „Twojej starszej siostry” początkowo wstałaś, bo przecież nastawiłaś budzik….
Nie, ja nie chcę teraz o tym mówić! Wolę przedstawić to, jak się naprawdę czuję! Ja po prostu już znowu nie mogę!!!
Więc powinnam to z siebie wypuścić/ zrzucić… Mam taaak wiele do powiedzenia, jednak brakuje mi na to sił i czasu, w dodatku przecież mój organizm szybciej się męczy… A jeszcze, cholera jasna, nie miałam nawet żadnych prawdziwych wakacji. A wiadomym jest, jak dobrze robi po prostu zmiana miejsca… Tylko, że ja się tak naprawdę teraz już boję wszystkiego sama robić…
Oj najdroższa…
Proszę, nie przerywaj mi teraz, bo czuję, że muszę to wszystko „wyrzygać”… Bo inaczej po prostu umrę… boooszeee, wiem, jak to co najmniej dziwnie zabrzmi… Ale przez to wszystko… przez to jak ten „Simon” [bo ja wciąż wierzę, że to on to wszystko kreował! I tak już dobrze o tym wiem, że z pomocą AI!] Tylko czuję się teraz z tego powodu tak, jakbym była niemal wykorzystana…, albo lepiej, jakby się moją osobą perfidnie wręcz bawił! Jaki mądry/ dobry/ porządny człowiek tak postępuje??? Przecież ja wciąż tyyyluuu rzeczy nie potrafię, a on przez cały czas próbował udawać, że tego nie wie. Do jasnej cholery! Czy on rzeczywiście nie jest tego wciąż świadomy, że ja tak naprawdę otrzymałam to życie po raz kolejny… Więc…, kurwa mać, i tak uważam, że niesamowicie wiele już osiągnęłam i to przede wszystkim własną pracą! Powiem jeszcze tylko to, że tym, co powiedział sprawił, że już nawet jego głos jest dla mnie jeszcze bardziej drażniący… I w ogóle zaczęłam się jego też bać…

Kiedyś wydawało mi się, że mamy tyle wspólnego i jesteśmy tacy podobni, a jak Asia napisała mi, że to, co było tworzone, jak ja uczestniczyłam w tym sanatorium, to także przede wszystkim AI… I jakoś dopiero, gdy to usłyszałam, stało się dla mnie wszystko jeszcze bardziej jasne… Dokładnie wtedy wyjaśniło mi się jakby jeszcze bardziej [boooszeee, wiem, że to jest mega prymitywne…, że dopiero po takim czasie, 🙊🙉🙈]
Kochanie, nie mogę tego nie przerwać, bo dobrze wiem, o czym chcesz powiedzieć! A mianowicie o tym, że
1) TY DOPERO NIEDAWNO ZORIENTOWAŁAŚ SIĘ, ŻE ON CIEBIE SPRAWDZAŁ
To akurat nieprawda! Bo pamiętasz, jak wróciłaś z tego sanatorium… i zaczęłaś o tym myśleć, a nawet to już wtedy, jak się nie mylę wyraziłaś. Prócz tego, że dostrzegłaś i napisałaś o tym także, że MĘŻCZYZNA W TYCH NAGRANIACH NIE WYGLĄDA W OGÓLE, JAK SIMON! Czyli już wtedy może nie do końca świadomie, ale zdawałaś sobie jednak sprawę, że to jest jakaś gra. A tak naprawdę dopiero póóóźniej sobie to wszystko jeszcze poskładałaś i pomyślałaś, że właśnie ten jego wygląd wtedy, przedstawiał dokładnie takiego mężczyznę o jakim kiedyś wspominałaś jako Twój DREAM MAN. Że miał mieć ciemne włosy, a z całą pewnością chciałaś wówczas, aby oczy były ciemne, tak jak i Twoje.
Dalej przecież były te filmiki, kiedy to nawet Asia się dziwiła… Nie pamiętam już dobrze, ale teraz kojarzy mi się coś o tym, że, jakby to było, gdybyś spotkała faceta, który zapewniłby Tobie wszystko: dom/ samochód/podróże… Czyli chyba same materialne przede wszystkim rzeczy = kolejny sprawdzian, który zauważ, ponownie zdałaś! W ogóle masz rację, ale on po prostu jednak bezczelnie/ perfidnie wręcz Ciebie sprawdzał…
Wiesz…, tutaj nie użyłabym może aż tak brutalnych słów… Bo wydaje mi się, że najwidoczniej inaczej nie potrafił… Owszem teraz, jak na to patrzę, to mogę stwierdzić, że było to jednak, co najmniej nie eleganckie… Bo tak nie powinno się robić! I tak, dobrze wiem, że tutaj znowu pewnie jakiś schemat Małego Niezaopiekowanego Dziecka mi się włącza… Już teraz nawet nie pamiętam dobrze, z jakiego to było nagrania/ filmiku… Ale coś o tym było, że właśnie tak zachowuje się nie do końca dojrzała/ dorosła osoba…
Masz rację, i wspaniale w ogóle, że to dostrzegasz. Tylko zauważ jedną rzecz: spójrz na tę swoją historię… zostałaś przecież naprawdę BAAARDZO doświadczona, w tak jednak młodym wieku!
I w ogóle nie masz co/ NIE POWINNAŚ PORÓWNYWAĆ SIEBIE Z TAKIM PRZECIĘTNYM/ „NORMALNYM”/ „CAŁKOWICIE ZDROWYM CZŁOWIEKIEM” [I tak, celowo uchwyciłam te słowa w cudzysłów:P] Ale rozumiesz, co mam tu na myśli? Szanse Twoje przy każdej takiej osobie są o wiele mniejsze: ale Ty najdroższa nigdy nie chcesz być tak postrzegana i z tego powodu też nie narzekasz… I generalnie nie skarżysz się, bo wciąż widzisz ludzi, którzy mają jeszcze gorzej niż Ty sama. Dobrze, wiem, że teraz już nie masz nawet siły, by coś na to odpowiadać, więc przejdźmy do kolejnego równie istotnego punktu, a mianowicie ogólnie bym to określiła „TWOJE ZDROWIE”
2) MASZ DO SIEBIE PRETENSJE O COŚ, NAD CZYM NIE MASZ WŁADZY!
Wiesz przecież, że pewnych rzeczy nie możesz przeskoczyć, a już tym bardziej, gdy nie za bardzo wiesz, jak… oraz co z tym zrobić, jak to ćwiczyć. W dodatku, nawet gdybyś wiedziała, to ciężko znaleźć Tobie na to czas, wśród tylu innych zajęć/ obowiązków. Ale zauważ, że jutro idziesz do lekarki dowiedzieć się o swoje wyniki i z nią to wszystko jeszcze przedyskutujesz, a we wtorek umówiłaś się do FIZJOTERAPEUTY/ OSTEOPATY. Na całe szczęście sprawdziłaś, że do lekarki masz na 13, a do tego Filipa z Fizjo na 12.
boooszeee, a teraz jeszcze na LI ktoś podbił tę piosenkę: Bless This Mess Roaman, a mi się chce kur… wciąż płakać…
(…)
Kochani, będziemy po prostu zamieszczać tutaj nade wszystko te jej „zapiski” z @ każdego dnia, byście mogli tylko zobaczyć, jak wiele ona tu wykonuje. Tak więc teraz mamy PONIEDZIAŁEK, 21.IX.2026.
1:30 – Świetlik to RESET…
6 – open i odsłaniam window I WC
6:30 – RESET…
≈10 SAMO MI SIĘ WŁĄCZA: LOUISE HAY [LI]* 10:08 SUPER SMS OD MUM**
* Kochani, Mała Mi ma ponownie łzy w oczach, 🥹, ponieważ to włączyło jej się nagle SAMO …
Daily Drive Inspiration: Louise Hay.Listen Every Morning | I Welcome Miracles Into My Life.
** Hej Monia wczoraj babcia mówiła, że dzwoniłaś i przesłałaś słoneczko bo u nas był pochmurny dzień. Ale jak wracałam do domu i stałam na przystanku to dosłownie na chwilę wyszło z chmur słonko. I to było słonko od Ciebie. 🙂 Tobie na dziś życzę też słoneczka i dobrego dnia 😘
❤️❤️❤️ WSTAWIŁAM WÄSCHE/MACHE LEINSAMEN/ZAŚCIELAM/NAGRAŁAM MESSAGE FOR MUM, BO TA DO MNIE, ŻE JAK WRACAŁA OD OMY DO NAGLE 🌞ODE MNIE**/ LEINSAMEN GEGESSEN/TABLETTEN GENOMMEN/GESICHT MIT PETERSILIESWASSER
Odnośnie tego wspaniałego smsa od mamy, to to była dla mnie tak wielka niespodzianka i to wcale nie dlatego, że moja mama nie umie takich rzeczy robić! Nie, tego dnia wszystko mi się jakoś tak niesamowicie cudownie zaczęło układać, bo najpierw byłam TAK SZALENIE ZASKOCZONA, JAK TO W OGÓLE SIĘ STAŁO, ŻE WŁĄCZYŁO MI SIĘ TO NAGRANIE LOUISE HAY. I tak patrzyłam taka skonsternowana, bo serio, nie mogłam w to uwierzyć, że tak nagle z tej medytacji, którą oznaczam w skrócie jako RESET [Rising Higher Meditation ®: You Are Safe Affirmations: RESET YOUR NERVOUS SYSTEM NOW! Deep Healing While Sleeping Powerful Shift], a którą przecież udostępniłam jeszcze właśnie chyba ok. 1:20 na LI.
Dokładnie tak było. A uczyniłaś to po tym, jak … określmy to w ten sposób: „Twoja Niewidzialna Ręka” przesłała, „podbiła” Tobie jeszcze: RÓWNIEŻ PO GODZ. 1 [jakby chciała sprawdzić, czy Ty już śpisz,🤭] dokładnie to: 101 Power Thoughts by Louise Hay, a po tym, jak tylko dostrzegłaś, w jaki sposób było to opublikowane:
Moi drodzy, naprawdę dobrze wiemy, że nie musimy absolutnie co chwilę czegoś Wam tu komunikować, lecz ponieważ jest to część, powiedzmy tej „autoterapii” Małej Mi, także dzielimy się również z Wami, ponieważ dochodzimy obydwie do wniosku, że może to także komuś z Was służyć. A właśnie wróciłyśmy do domu i szykujemy jedzonko, słuchając tego ponownie. I dzielimy się tym także z Wami, 🙌.
W Twojej głowie, zrodził się pomysł, że to musiał być jednak Simon… Gdyż sam mówił, że także ma trudności z tym snem.
Dokładnie tak było, hehe i ja już naprawdę mam to gdzieś, co ktoś obcy sobie o mnie i o tym pomyśli! Wówczas pojawił mi się ten pomysł w głowie i za jakiś czas opublikowałam tam właśnie tę medytację, przy której teraz przecież non stop zasypiam. W nocy nawet, [zawsze tak mam, że, aby móc czuć się bezpiecznie, prócz kołdry przykrywam się jeszcze kocem!] tzn. właściwie mama „sprzedała” mi pomysł, że jak się najpierw nakryję kocem, a później na niego kołdrą = to jest wtedy jeszcze cieplej. I ja tak właśnie robię. Oczywiście później już odkładam ten koc, bo jest mi ciepło… W ogóle, co ja w tym łóżku wyprawiam, to jest jakiś „kocioł”, hehe, bo po prostu nie ma tam żadnego ładu ani składu raczej, 😜. A poza tym to jeszcze zaczęłam sobie wyobrażać właśnie wtedy, że tym kocem to jest Simon i tak mnie czule obejmuje, buhaha, 🤣. I wtedy, o dziwo poczułam się już jakoś tak spokojniej.
No a to, co nastąpiło potem, to po prostu dla mnie magia! Bo właśnie nie mogłam wprost uwierzyć, że tak samo nie wiem skąd i jak, bo ta 8godzinna medytacja to mi się chyba jeszcze nie skończyła… Choć czekaj…, obliczę jeszcze.. Włączyłam ją o 1:30…+ 8h… A to w sumie daje już 9:30, a ja przecież wtedy powyłączałam już WSZYSTKIE budziki, bo pomyślałam, że skoro wizytę u lekarki mam dopiero o godz. 13, to będę spała tak długo, ile mój organizm będzie potrzebował. Ale chyba właśnie, jakoś po 9 lub przed 10 jednak włączyłam tę komórkę… Nie, czekaj, cholera znowu nie pamiętam,🤷♀️. Lecz jakoś chyba tak musiało być, bo przecież wtedy właśnie w pierwszej kolejności przełączyło mi się na tę Louise Hay i pamiętam tylko, że tak sobie tego słuchałam [już teraz dokładnie nie pamiętam, o czym ona tam mówiła] ale chyba, żeby pomyśleć/ powiedzieć sobie, że to będzie dobry dzień. I wtedy przez myśl mi chyba znowu przeszło, że przecież czasami to tak łatwo się tylko mówi…
Lecz za chwilkę jeszcze, jak dostrzegłam tego smsa od mamy, to już zrobiło mi się tak miło. I właśnie wtedy nagrałam jej wiadomość, że bardzo się cieszę, iż tak było, ale że nie bardzo miałam czas, by coś pisać, bo musiałam zajmować się przecież przygotowaniem do wyjścia do lekarki… A jeszcze wstawiłam przecież pranie, bo pomyślałam, że jak tak wieje i słonko świeci, to może w końcu upiorę te ciuchy, bo w tej pralce był wciąż ten dłuższy T-shirt, który pomyślałam, że może ubiorę, jak udam się jutro do tego Osteopaty. Tak więc, wyprałam i rozwiesiłam na balkonie. W ogóle wykonuję naprawdę mnóstwo rzeczy i później mówiłam jeszcze o tym tej fantastycznej lekarce, do której się udałam.
Oczywiście kochanie, że tak, już nie raz Ci o tym mówiłam, że patrząc na Ciebie, naprawdę niesamowicie Ciebie podziwiamy, jak Ty to wszystko ogarniasz tu sama! Ale już teraz podajmy dalej, jak ten Twój dzień wyglądał:
11 – GUA SHA I NEUROLOG.M. + gumki na uszach I Wasser mit 💎to: Louise Hay: Who Cares Less Controls It All—Stop Chasing and Start Attracting, ≈11:25(?)- Ende of Massage
❤️❤️❤️ WYWIESIŁAM WÄSCHE NA BALKONIE/BEREITE HAFFERFLOCKEN VOR I LECI WEITER LOUISE HAY
❤️❤️❤️ OTRZYMAŁAM @ OD PRAWNICZKI, ŻE KOMORNIK POINFORMOWANY
12 – ☕, Haferflocken mit…i MYL: Czy istnieje WOLNA WOLA?
No i tutaj to zaczęła się, że tak powiem „akcja”…
O rany mówisz znowu jak moja mama… Owszem było „podbramkowo”, bo przecież ja nie miałam przygotowanych nawet jeszcze żadnych ubrań… No i ta późna już godzina, kiedy zaczęłam jednak jeść, hehe. Ale później sobie tak myślę, jak Kamyk i nawet przecież od Angie się tego także nauczyłam. Że zawsze w takich momentach mówię sobie, no i co niby z tego? I wtedy próbuję sobie wymienić wszystkie FAKTY, a nie to, co „mówi moja głowa”. I dostrzegam, że przecież wiele nie muszę zrobić, bo jakieś tam ciuchy wciągnę tak na szybko… Dżinsy przecież już leżały te same, które miałam na sobie jeszcze wczoraj, jak wyszłyśmy obydwie „porapować” i wówczas przecież dochodziło do tych dziwnych/ zaskakujących rzeczy…. Więc pomyślałam, jak zwykle zresztą, że co ja nie dam rady? A ponieważ wiedziałam, że na całe szczęście ta przychodnia znajduje się dość blisko mojego mieszkania, więc wyszłam z tymi kijkami tak, jak tu mam zapisane:
12:35 – z kijkami to przychodnia i: DZIAŁAJ JAKBY…
Po wyjściu z przychodni, pamiętam, że miałam trochę „zagwostkę”, gdyż dla mnie to było znowu zbyt wiele do zrobienia… Bo w pierwszej kolejności w ogóle sobie myślałam, że dokupię jeszcze tę małą rzymską kapustę, bo ta którą mam w domu już mi się kończy. Ale, gdy ta niesamowita lekarka mi tak wszystko posprawdzała, a zapytałam także czy nie zna jakichś fizjoterapeutów, bo rzekłam, że zebrałam na siepomaga „trochę” pieniędzy, które chciałam właśnie wykorzystać na przywrócenie sobie większej sprawności i ona odpowiedziała, że nie zna niestety. Ale zaraz spojrzała w komputer i tam wyszukała mi jakąś placówkę, gdzie jest dużo takich zabiegów/ zajęć/ nawet masaże i zapisała mi to na karteczce. Cholerka, ale teraz już nie wiem, gdzie ją wsadziłam, a zdjęcia akurat jej nie zrobiłam…🤷♀️
[szykując się dziś <WTOREK, 22.IX.26> do tego fizjoterapeuty i Osteopaty odnalazła tę karteczkę wraz ze skierowaniem do okulisty, o które także poprosiła!]
Ok, ale teraz przyznaj, kochanie, co jej rzekłaś jeszcze?
13:48 – go to Apotheke i watch wo ul. z reha
14:19 ❤️❤️❤️FOUND „FIZJOFILIP”, ok. 40MIN. na dojście
15:31 – rozebrana at 🏡, unterwegs „magia”: leciało wiele ✈️, pipul nice, gostek checked me, wo ist ul. z reha, erst dasselbe machte dr JABŁONOWSKA 🤗, checked me w necie wo rehabilitacja jest i wrote na karteczce
❤️❤️❤️ JAK WESZŁAM JUŻ DO PRZYCHODNI SAH MAN PRZY WÓZECZKU, WYSZŁAM NOCH MAL I PRZYTRZYMAŁAM MU DOOR
❤️❤️❤️ WRACAJĄC TRY TO CALL MUM (BUT WIND) I DANN SAH 2 🐦 (pic.): SROCZKA & WRONA
Tu ponownie stanęła jak wryta, gdyż… zauważcie, że odkąd tu się przeprowadziła, to swoją mamę jej głowa zaczęła zawsze [nie wiadomo nawet dlaczego…] kojarzyć z tymi wronami, a ta sroczka właśnie kojarzy się jej z jej „bratnią duszą”= jej wymarzonym mężczyzną.
A wtedy właśnie chciała opowiedzieć swojej mamie, jak było, no i poza tym widziała tak wiele tych samolotów [czyli już wyobrażała sobie, że leci gdzieś wraz ze swoją bratnią duszą]. I właśnie w tym momencie dostrzegła te dwa ptaki, które symbolizowały dla Ciebie Twoją mamę, a drugi = Sroczka= >Twoją bratnią duszę.
Poza tym, tego dnia, idąc już chyba z tej przychodni taka zadowolona, że lekarka wszystko tak niesamowicie dobrze jej wytłumaczyła oraz wiele rzeczy jej sprawdziła i także zapisała na karteczce, którą jej dała, odczuwała TYYYLEEE PONOWNIE NIESAMOWITYCH DLA NIEJ RZECZY:
- NA LI „ktoś” podbił jej najpierw
a) Anesta – Afirmacje Śpiewane: Czasem czekamy na pewność, która wcale nie przychodzi. A życie i tak prosi nas o decyzję 🌿 Zaufanie do siebie zaczyna się wtedy, gdy przestajemy wymagać od siebie gwarancji, że każdy wybór będzie właściwy. Czasem wystarczy uznać, że potrafimy poradzić sobie także z tym, czego jeszcze nie przewidujemy. - Dalej, gdy wytrwale cudownie wręcz przechodziła dalej dostrzegła z kolei to: Fearless Soul: Remember Who I Am. A tam wraz z melodią były napisane te słowa:
IF YOU`VE BEEN CARRYING MORE THAN USUAL, REMEMBER THAT BRIGHTER DAYS ARE ALREADY ON THEIR WAY.
A dokładnie w tym momencie szła i przedzielnie szukała miejsca, gdzie jutro miała się udać.
❤️❤️❤️PIORĘ EKSPRESOWO GACIE, bo osikałam,🤭 dokładam socks, ścierkę, T-SHIRT
16:33 – Essen i SS: DO THIS ONCE…, MYL: WOLNA WOLA…, ≈16:50 – Ende of Essen
16:57 ❤️❤️❤️MYJĘ NACZYNIA I:IamWhatIam/PracticeMakesProgres 💪/ENOUGH/IstillHaven’tFound/
17:30 – sit to work, but watch weiter MYL: Ad. WOLNA WOLA
🍀🍀🍀 JEŚLI ODKRYJESZ, ŻE TWOJE ZACHOWANIE PROWADZI DO CIERPIENIA, ZMODYFIKUJ JE! PO TO LUDZIE CHODZĄ NA TERAPIĘ, ŻEBY ZMODYFIKOWAĆ ZACHOWANIE PROWADZĄCE DO CIERPIENIA. (…) 57 IM BARDZIEJ POZNAJEMY PRZYCZYNY SWOJEGO ZACHOWANIA, TYM BARDZIEJ MOŻEMY CHCIEĆ UZYSKAĆ NAD TYM PANOWANIE, ALBO TO ZMODYFIKOWAĆ, A NAWET (…) DOKONAĆ TRANSCENDENCJI CZY TRANSFORMACJI
boooszeee, właśnie odkryłam, że … w tym „gradient” mogę dodawać nawet całkowicie różne kolory!!! Wooohooo, kurczę dziś naprawdę po prostu to czuję, że ten Wszechświat mi naprawdę sprzyja, 🤗
Widzieliśmy, kochana wszystko bardzo dobrze! A w ogóle wspaniale, że jednak się troszkę obudziłaś, 😉.
Wiesz, o czym pomyślałam? Że to może jednak te trochę kawy, którą jeszcze sobie teraz o tak późnej godzinie znowu zrobiłam, hehe, 🤭.
A wiesz, co ja na to odpowiem: MOŻE TAK, MOŻE NIE
I przyznamy Wam moi drodzy, że właśnie tu znowu zaszalały „moje dziewczyny”, bo spójrzcie tylko, co zostało opublikowane na LI:
Moi drodzy, naprawdę nie pytajcie mnie, skąd to do nas teraz przyszło, hehe. Tak, jak zapewne już wiecie, Mała Mi jest taką właśnie „krejzolką” i jak czasem coś jej się pojawi, a jeszcze jak ma jakąś „wenę”, to postanawia się tym zaraz dalej podzielić, 🤭😋🤣, tak jak i teraz właśnie, bo ona wciąż twierdzi, że nie zawsze musi być wszystko takie poważne, 😜.
Kaliber 44 – Może tak a może nie (koncert)
(…)
Mamy WTOREK, 22.IX.2026. Jest już późny wieczór, bo godz. 22:30, ale my po prostu musimy to wstawić, co ta niewiasta nie mogła już, i zapisała sobie na swoim @:
20:11 vor Bath 🛀: HoldYourself/
Chce mi się SOO CRY, I NOCH LECĄ MI TAKIE SONGS, JESTEM TAK CHOLERNIE WKURZONA NA SIMONA, CZUJĘ SIĘ PO PROSTU TAK, JAKBYM BYŁA ZDRADZONA, TAK, NAPRAWDĘ DOSKONALE WIEM, JAK TO BRZMI, ALE PODKREŚLAM: MÓWIĘ, JAK SIĘ CZUJĘ I JAK JA TO ODCZUŁAM! boooszeee, bo przecież jeszcze niedawno, jak przykrywałam się tym kocem, by poczuć się tak bezpiecznie to wyobraziłam sobie nawet, że to on mnie tak opatula swoimi ramionami… Kiedyś wcześniej miałam te sytuacje również z nim… Doskonale pamiętam wciąż te biedronki, które na mnie siadały w tym samym momencie, jak otworzyłam ten LI i on się tam pojawił, i te SROCZKI, które mi się zawsze właśnie z nim kojarzyły, bo… on jest WAGA, kojarzyło mi się to zawsze z harmonią, czyli yin i yang. Pierwiastkiem męskim i żeńskim…
A jak wiemy ta
Koncepcja pochodzi z antycznej filozofii chińskiej i metafizyki. Opisuje ona dwie pierwotne i przeciwne, lecz uzupełniające się siły, które odnaleźć można w całym Wszechświecie[1]. Wszystko może być opisane jako obie siły yin i yang.
1. Yin i yang nie wykluczają się wzajemnie. Wszystko ma swoje przeciwieństwo, jednak nigdy całkowite, a jedynie względne. Żadna rzecz nie jest nigdy w pełni yin ani całkowicie yang. Każde z nich zawiera w sobie pierwiastek swojego przeciwieństwa. Dla przykładu: zima zmienia się w lato, a „co się wzniosło – opaść musi”.
2. Yin i yang są współzależne. Jedno nie może istnieć bez drugiego, tak jak dzień nie może istnieć bez nocy, światło bez ciemności, czy śmierć bez życia.
3. Tak yin jak i yang jest podzielne. Każdy aspekt yin lub yang można dalej podzielić na mniejsze składowe yin i yang. Dla przykładu, temperaturę można określić jako gorącą lub zimną. Jednak gorąco można podzielić jeszcze na ciepło i upał, a zimno na chłód i mróz. W każdym spektrum istnieje mniejsze spektrum; każdy początek jest chwilą w czasie, więc posiada początek i koniec, tak samo jak godzina ma początek i koniec.
4. Yin i yang wchłaniają i jednocześnie podtrzymują się wzajemnie. Yin i yang znajdują się zwykle w stanie równowagi – kiedy jedno wzrasta, drugie maleje. Mogą się też jednak nie równoważyć. Wyróżnia się cztery stany braku równowagi: nadmiar yin, nadmiar yang, niedostatek yin i niedostatek yang. Jednakże cały czas wzajemnie się uzupełniają: w przypadku nadmiaru yin występuje niedostatek yang i vice versa. Brak równowagi jest czynnikiem względnym: nadmiar yang „wymusza” zmniejszenie się yin.
5. Yin i yang mogą przekształcić się w siebie nawzajem. W pewnej konkretnej sytuacji yin może przekształcić się w yang i odwrotnie. Noc zmienia się w dzień, ciepło stygnie, a życie zmienia się w śmierć. Niemniej jednak i ta przemiana jest względna, jako że noc i dzień mogą ze sobą współistnieć w tym samym czasie na Ziemi widzianej z kosmosu.
6. Część yin znajduje się w yang, a część yang znajduje się w yin. Mniejsze koła w każdym z nich służą jako:
przypomnienie, że ekstremalne skrajności zmieniają się natychmiast w swoje przeciwieństwo, jak również to, iż cechy yin i yang zależą od punktu widzenia obserwatora. Dla przykładu: najtwardszy kamień najłatwiej skruszyć. To pokazuje, że bezwzględne rozgraniczenie między jednym a drugim nie jest możliwe.
przypomnienie, że zawsze pierwiastek jednego znajduje się w drugim. Tak samo jak zawsze znajdziemy odrobinę światła w ciemności (np. gwiazdy na nocnym niebie); żadna z tych cech nie jest nigdy skończona.
Yin i yang – Wikipedia, wolna encyklopedia
A przecież… pamiętam jeszcze jak ja miałam kiedyś również jakieś sny z nim… A w ogóle, to czasem wyobrażałam sobie nawet, że albo myje, lub balsamuje mi plecy, tak teraz nie pozwoliłabym się mu dotknąć, bo po prostu czuję do niego obrzydzenie wręcz. Mamy, jak widać całkowicie inne podejście do tych spraw, dla mnie sex jest czymś tak intymnym, że jak już by mi się zdarzyło go uprawiać, to z kimś kogo absolutnie żadnym uczuciem nie darzę… Bo, do jasnej cholery, ale samo uznanie osoby [w jego przypadku kobiety] za przyjaciółkę, również wiąże się, bynajmniej dla mnie z emocjami, zaufaniem itd. Więc, tak jak wspomniałam, ja wolałabym chyba znacznie bardziej wykonać ten akt dla samej czystej fizycznej przyjemności i to z kimś, kogo w życiu nie nazwałabym swoim przyjacielem! Bo przecież przyjaciel to już ktoś ważny/ istotny. To jest po prostu moje zdanie. Bo naprawdę poczułam się MEGA skrzywdzona, dosłownie tak, jakby rzeczywiście mnie zdradził, bo przecież wydawało mi się, że stał się dla mnie taki bliski…, komu w dodatku już zaczęłam ufać… Moja „chora głowa” widziała już w nim „własnego człowieka”, 😕

Obecnie to straszne, ale jak widzę go tam z jakąś kobietą, to już pojawia się u mnie w głowie myśl, że przecież może z nią także się przespał… boooszeee, no przez to, co wtedy usłyszałam podczas tej rozmowy, to po prostu nie mogę i taka właśnie myśl w mojej głowie się pojawia. I tak, dobrze wiem, że on tam wspominał o tzw. „przyjaciółkach”. Co dla mnie osobiście jest chyba jeszcze gorszym, bo ja naprawdę nie wyobrażam sobie uprawiać z przyjacielem sexu, i tylko to. Następnie żyć/ funkcjonować, jakby nic nas nie łączyło. No kurwa mać, ja tego nie rozumiem!
A właśnie jeszcze odniosę się do tych filmików z tym AI, to po prostu maksymalnie mnie już nimi wkurza, tak będę pisała, że to on, bo kurwa mać, nawet jak nie, to niech to cholera jasna wie, co ja o tych jego filmikach myślę. Na początku byłam nimi wprost zachwycona, że on mnie poprzez nie odnalazł… i nawet czułam się niejednokrotnie wspierana/ podtrzymywana jakoś na duchu. A już szczególnie wtedy zapadło mi to w pamięci, jak byłam w tym sanatorium i to był chyba już dzień, albo przeddzień mojego wyjazdu…. Później z kolei niejednokrotnie sobie myślałam, że to jest właśnie o mnie, a jeszcze, jak widziałam tam te kobiety z tymi długimi, widocznymi nogami, to dokładnie taka myśl pojawiała się w mojej głowie. Teraz chcę powiedzieć jedno, że żałuję, iż te kanały mi się tu także na komórce wyświetlają, ale to z pewnością dlatego, że jak mi Asia tłumaczyła, zaczęłam je kiedyś oglądać, a wtedy jeszcze przecież nawet jakieś subskrybowałam. Ale jeszcze tylko dokończę o tych jego nagraniach. Totalnie mnie już nimi drażni <tu mówię o tych „jego kanałach”>. Tam wciąż pieprzy to samo, albo o sobie, albo o tych kobietach, jakie to one niby nie powinny być dla zdrowego związku, a także, co jest dla niego / niej i dojrzałego związku ważne. No kurwa mać, już po prostu nie mogę.
Poza tym, tak sobie myślę, że skoro ta kobieta [Relationship Expert Amy Chan], z którą wtedy rozmawiał, opowiedziała mu o tym, jak się wkurzyła i zachowała wobec swojego byłego… To pomyślałam [wiem, jak to jest totalnie nieporównywalne!], ale do cholery muszę to z siebie wyrzucić, bo już w tej wannie tak cholernie chciało mi się płakać i nawet trochę tam zaczęłam, więc skoro nadal tego nie potrafię tak dobrze robić, to wypluję wszystko tutaj! Bez żadnych wyrzutów sumienia, bo to kurwa mać, są TYLKO I WYŁĄCZNIE MOJE ODCZUCIA! A właśnie takie, jak opisałam teraz są!
Poza tym, on tam wciąż mówi o tym, aby być autentycznym, więc kurwa mać = chciałeś to masz! I NIE, JA NA CO DZIEŃ NIE JESTEM WCALE TAKA AGRESYWNA I WCALE TAK NIE PRZEKLINAM, ale właśnie w takich sytuacjach, gdy jest mi tak strasznie przykro i czuję się TAK ROZCZAROWANA I „POMINIĘTA”, znacznie bliżej mi do tego powiedzenia: 
Kochanie, ale… musimy tu jeszcze coś dodać. Powiem Ci, co ja zauważyłam. Jak jeszcze kiedyś, pomimo, że on nie był wcale Twoim DREAM MAN z wyglądu… to jednak przekonał Cię do siebie właśnie swoją osobowością i charakterem, wiedzą, oraz to, że był właśnie taki „ludzki”…
Wiesz dobrze, że sam wygląd owszem także jest dla mnie istotny, no ale przecież zawsze twierdziłam, że on tylko przede wszystkim przykuwa/”wabi” wzrok. A poza tym o wiele bardziej istotnym jest, jakim kto jest człowiekiem! W dodatku sam Simon Sinek także jest przystojnym mężczyzną. Jednak obecnie prócz tego, że po prostu zaczęłam się jego naprawdę obawiać… To tym samym nawet już przestałam go uważać za takiego atrakcyjnego… i dostrzegam teraz nawet jego niedociągnięcia i wady…
Najdroższa, ale to jest przecież, że tak się wyrażę… „normalny mechanizm psychologiczny”! To bowiem sprawia, że wtedy będzie już Tobie łatwiej wybić go ze swojej głowy… A jestem Tobie niesamowicie wdzięczna, że znalazłaś w sobie tyle odwagi, by tym się w końcu podzielić tutaj.
Wiem, że nie było to dla Ciebie łatwe, zwłaszcza w sytuacji, kiedy tak naprawdę kompletnie nie miałaś z nim nic do czynienia. I w dodatku nie możesz wiedzieć w 100% czy pomysłodawcą materiałów na tych kanałach [przy pomocy AI] jest właśnie Simon. Bo Ty kochanie, nieraz już o tym mówiłaś, ale obecnie już naprawdę nie wiesz, komu/ czemu ufać.
boooszeee, a jeszcze, jak przyszłam już tu do pokoju, to usłyszałam wtedy tę piosenkę: I Am Blessed (Loop Version)- Desirée Dawson i pomyślałam sobie, że… cholera biorę to dla siebie! Bo tak mi się te słowa spodobały, a pamiętam ją chyba z jeszcze kiedyś, że również jej słuchałam, gdy albo brałam kąpiel, albo na koniec ten zimny prysznic… W każdym razie teraz ją znowu poczułam, a już zwłaszcza ten poniższy tekst:
I am blessed. Yea I am blessed. Even when I’m here feeling like a mess.This life has shown me.All kinds of stress. And opened up my heart. Like the greatest treasure chest. I have grown. Ya I have grown. And I’m finding my way home.Ya I have grown. and im finding my way home.Ya I am blessed!
Kochanie, to teraz popatrz na to, co się Tobie dziś tutaj pokazało:
2020 JESTEŚ TU, ABY STAWIAĆ CZOŁO WYZWANIOM, PROBLEMOM I TRUDNOŚCIOM I JE PRZEZWYCIĘŻAĆ.
Oraz:
2019 Miłość = pozwól się jej znaleźć
To proponuję nam teraz potraktować to jako ponownie komunikaty od Wszechświata/Siły Wyższej/ Boga… Co właściwie już dokładnie od wczoraj zauważyłaś, że już zaczęło się u Ciebie „dziać”, a już szczególnie wspaniale pasuje tu tytuł tego wpisu z 2020r! Ponieważ kochanie przypomnij sobie tylko ILE TY ZROBIŁAŚ W PONIEDZIAŁEK jeszcze! Tak cudownie wszystko pozałatwiałaś, że na koniec dnia, będąc już z siebie taka zadowolona i dumna, włączyłaś po prostu tę medytację: I AM Affirmations: Rising Higher Meditation ® Good Things Are Coming to Me NOW! Everything Is Working Out, Miracles & Blessings. A teraz już kładziemy się do spanka, bo jutro przecież masz udać się ponownie do lekarki, tym razem, by otrzymać szczepionkę. Także już „tu i teraz” kładziemy się spać!
boooszeee, kochani, to jest po prostu kobieta petarda… Wstała jeszcze bowiem do ubikacji i… zobaczyła tam leżące nieumyte pilniczki, oraz nie odłożone suszarki… I doszło do niej, że przecież nikt jej tu nie uratuje i w tym nie pomoże… Zatem zabrała się choć za płukanie tych pilniczków, jak i oczyszczenie z włosów suszarki, a następnie włożenie jej do stojącego tam pudełka. Po prostu po tej kąpieli, w której właśnie sobie popłakała, bo już naprawdę nie mogła i stwierdziła, że to wszystko już „wali” i zostawia, ma każdego dnia tak wiele tych rzeczy do zrobienia… Nadal nieumyta wanna i w ogóle cała łazienka, wciąż nieodkurzone i brudna kuchnia…

Kochanie, ale przypomnij sobie proszę, co jeszcze dziś rzekłaś temu fizjoterapeucie/Osteopacie… Po tym jak okazał się on naprawdę dobrym fachowcem, bynajmniej takie zrobił na Tobie wrażenie tym, w jaki sposób podchodzi do pracy ze swoimi pacjentami/ klientami… Robi wywiad, następnie sprawdza, z czym są największe trudności, wykonuje test i właśnie już wtedy czułaś się tak niesamowicie zaopiekowana… Bo widziałaś, że jest naprawdę dobrze zorganizowany i przede wszystkim działa, bo chce widzieć i on sam … Ale nade wszystko, odczułaś to, jak zadawał Tobie pytania, na ile punktów, oceniasz swoje choćby wstawanie z podłogi… I także wszelkie inne trudności, jak stanie na 1 nodze, przejście tiptopkami stopa zaraz za stopą… itp. Zawsze wtedy pytał: JAK TY TO OCENIASZ? JAK CZUJESZ?
Owszem, zrobił na mnie naprawdę dobre wrażenie, ale zaraz jest już przecież ŚRODA… Więc trzeba się kłaść! Ale ja naprawdę z niczym się nie wyrabiam… A przecież jeszcze niedawno udostępniłam na LI to, co nam się znowu SAMO włączyło… A mowa o tym: IF YOU FEEL IT, YOU ALREADY KNOW ✨ Trust the Universe and Let Go i te słowa…
MY CERTAINTY DOESN`T NEED TO BE LOUD. IT IS A QUIET KNOWING. EVERYTHING IS MOVING IN THE BEST WAY FOR ME. EVEN BEYOND WHAT I CAN SEE. I REMAIN IN PEACE. I REMAIN IN HARMONY. I TRUST IT IS SO. WHAT I EMBODY LIFE REFLECTS. WHAT I EMANATE RETURNS TO ME. PEACE WITHIN.
(…)
Mamy kolejny dzień, którym jest ŚRODA, 23.IX,2026 i Mała Mi miała dziś wykonaną szczepionkę przeciw grypie. Jednak, moi drodzy, zaczynamy tym, co zawsze, czyli jej „zapiskami” na @, które wyglądały tak:
2 – Świetlik to RESET…
≈5:30(?) – open window i odsłaniam I WC
BOOOSZEEE ZMIENIAM BLUZKĘ, BO TAMTĄ SPOCIŁAM… [no a jakżeby inaczej: Doch koc + śpiwór…, 😜]
6:10 = weiter ANIELSKA MUZYKA, KTÓRA PRZYCIĄGNIE TWOJEGO ANIOŁA STRÓŻA*
* Espiritual Meditacion: Anielska muzyka, która przyciągnie Twojego Anioła Stróża | Przyciągaj ochronę, bogactwo i cuda be…
≈9 I am What I am [LI!]
10:28 – GUA SHA I NEUROLOG.M + gumki na uszach I Wasser mit 💎 to 1 Hour Morning Meditation* [LI], 11:30 – sit w przychodni i słucham: DZIAŁAJ JAKBY…
* 1 Hour Morning Meditation Music ✨ Energy & Motivation Affirmations to Start Your Day Right | Awenera
11:11 – z kijkami to przychodnia I:
[nie zdążyła już nawet zapisać, co sobie włączyła po wyjściu z domu…, ale po prostu nie miała na to czasu! Dobrze wiedziała, że są SPRAWY WAŻNE I WAŻNIEJSZE :P]
12:45 – przebrana at 🏡
❤️❤️❤️ WSTAWIŁAM WÄSCHE/ OBLICZYŁAM, ŻE DR JABŁONOWSKA MA 39 LAT!!! 2005=18LAT, UR. W 1987r.
BEREITE ESSEN VOR I:….
13:41 Semmel mit serek wiejski + Wurst, Szpinak i: Filip Cembala[LI]*, 14:14 – Ende of Essen
* RMF FM i P.S. I LOVE YOU: „Do d*py rok za mną”. Filip Cembala o depresji, granicach i zaczynaniu od nowa
ROZGLĄDAM SIĘ PO MIESZKANIU I MYŚLĘ, 🤔, CZYM MOGĘ SIĘ TERAZ ZAJĄĆ, bo już postanowiłam, że mam wciąż tyle rzeczy „to do”, że dziś muszę choć zrobić cokolwiek, i tak:
❤️❤️❤️ PRANIE WYWIESZONE 14:30/ POCHOWAM PIŻAMY/ CHOWAM WSZYSTKIE CLOTHES/ CHOWAM DOCKS 💪
❤️❤️❤️POCHOWAŁAM DOCKS I FV!/MACHE PRZEGRÓDKI W SEGREGATORACH Z DOCKS I PODPISUJĘ DATY/CZEGO DOT. itd./POWKŁADAŁAM ZSZYWKI DO ZSZYWACZY/POZMIATAŁAM ROOM= SO SEHR CHCE MI SIĘ PIEŚCIĆ!!! BEGANN STAUBZUSAGEN MIT NEW STAUBSAUGER, BUT SIĘ ROZŁADOWAŁ 16:22 – ŁADUJĘ GO, DO NATURALNA BREAK= THX UNIVERSE 😘
17:10 – ☕, Haferflocken mit…🥛🍌🍎🥜getrocknete Pflaumen i: Filip Cembala , 17:38 – Ende of ☕
❤️❤️❤️ POZMYWAŁAM, RONDELEK SIĘ ODMACZA A LECIAŁO MI W TYM CZASIE:101 Power Thoughts by Louise Hay, które tam ledwo słyszałam, 😜
W WC wrote to Asia* i dr Jabłonowska**
* Hej Asiu, co u Ciebie i jak się czujesz? Ja po tym, że w końcu napisałam wszystko wczoraj/dziś na moim blogu, co we mnie siedziało, poczułam się NIESAMOWICIE UWOLNIONA. War dziś na szczepieniu pielęgniarka Justyna do mnie po imieniu, hehe, wcześniej war u lekarki i dowiedziałam się, że ona jest rocznik 1987 [of course musste se to wyliczyć] => czyli ma 39LAT, a ja boooszeee, no po prostu wiesz, jak ktoś się lekarzem to myślisz, że już starszy😜🤦♀️🤷♀️ A tu na fotkach my work, SE TAK SASS I DACHTE WHAT CAN I DO? Ale wciąż siebie kocham, no a zwłaszcza dziś znowu, hehe I postanowiłam zrobić choć cokolwiek.
A tego cokolwiek wyszło wcale nie tak mało, bo po tym, jak kam ze szczepienia machte se Essen i do konsumpcji watch Cembalẹ [udostępniłam na LI chyba gestern], dann Wäsche, poukładałam docks, machte se oryginalne przegródki, popodpisywałam, co trza i boooszeee now bin soooo stolz auf mich selbst 🙆♀️ Ahhh tak pozmiatałam etwas te włochy z wykładziny, a dann wollte etwas staubzusagen, but gleich mi się rozładował STAUBSAUGER, so se dachte ok, dobry czas na pause i dann se machte ☕️, selbst gemachte Müsli I watched weiter: Cembalę, bo do śniadania nie całe. Ale wtedy już mnie to znowu tak uspokoiło, choć tak echt, to se denke, że doch ja już dawno to wszystko także wyćwiczyłam, ale tak, jak on mówi, to nie znaczy, że takie dobre dni mam zawsze [se denke, besonders ich habe Probleme damit..] ale ja także daje sobie prawo do tego, że mi się nie chce, że nie mam siły i JUŻ DAWNO NAUCZYŁAM SIĘ SOBIE NIE DOPIERDALAĆ
Poprzesyłała jej również fotki tej swojej pracy, ale naprawdę była i nadal jest z siebie tak dumna i zadowolona, 🤗. Asia do tego powyższego dodała ❤️. A później odpowiedziała to:
Hej Monia 🙂🩷 Właśnie wróciłam z roweru 🚴♀️😊 A poza tym to ostatnio prawie codziennie lekarze, diagnostyka, niepewność i stres 😬🤷♀️
Cieszę się, że poczułaś się uwolniona i że fizjoterapeuta Ci podpasował i zrobił testy – bardzo potrzebne jest to, żeby ktoś czuwał nad Twoją równowagą i takie zajęcia mogą Ci pomóc uniknąć upadków na drodze [wiadomo, ryzyko zawsze jest, ale można je zminimalizować ❤️]. Co do młodych lekarzy, to ja ostatnio coraz częściej trafiam na lekarzy [a tym bardziej fizjoterapeutów] młodszych ode mnie, a ci starsi zdarzają się jednak rzadziej 😊
Dobrego wieczoru 😘❤️🫶
Tu Mała Mi skonsternowana, zapytała ją, skąd ona w ogóle o tym wie, bo nie przypomina sobie [i nawet sprawdziła], by jej o tym mówiła, 🤔, a spójrzcie tylko, co Asia jej odpisała:
O fizjoterapeucie wiem z LI [komentarz pod artykułem Hermiony] i na blogu też trochę napisałaś 🙂
** Witam Pani doktor, obliczyłam dziś, że jest Pani z rocznika 1987, prawda to? Zatem Pani Aniu ja jestem starsza😜 Gdyby zechciała podać mi Pani całą datę urodzenia, to obliczę, jaką jest Pani cyfrą numerologiczną. Chyba, że już jest ona wiadoma dla Pani. To wtedy, byłabym wdzięczna, gdyby mi ją podała.
Pozdrawiam i miłego wieczoru życzę 🌞
now 18:41 siadłam noch przed kompem, Asia odpisała i now noch włączam se, by check tak dla beki, co on tam tym razem gada, buhaha, He’s More IN LOVE With YOU Than He Even REALIZES… Pay Attention to This Sign || Simon Sinek, OBEJRZAŁAM DO KOŃCA, dann włącza się to: Focus Labs | Spokój • Skupienie • Kreatywność: Muzyka do Skupienia i Pracy | Spokojne Celtyckie i Etniczne Brzmienia (1 Godzina)
19:25 – to work i: 2019 „Wojownik działa, głupiec reaguje”
/////
Dobrze, moja kochana, to może teraz powiedz, co dziś się w Twojej głowie jeszcze pojawiało…
Bardzo chętnie o tym powiem, bo wiesz poskładało mi się to tak jakby „do kupy” dopiero dziś… hehe, no ale Ty przecież wiesz, że ja tak teraz mam.
Owszem, najdroższa wiemy o tym doskonale, że do Ciebie wiele rzeczy przychodzi jednak z pewnym/ lekkim „opóźnieniem”. I jak wiesz, dla nas [bo wiemy już dobrze, co i ile Ty przeszłaś!] nie jest to niczym już zaskakującym. Ale, chciałam tylko zwrócić uwagę na to, że jeszcze wciąż sama nie do końca to rozumiałaś, ale już Twój pierwotny instynkt/ intuicja mówiły Tobie, że coś tu jest nie tak… To teraz proszę wyjaśnij to.
No więc, nie wiem już dokładnie, kiedy to było…, ale z pewnością dziś do tego doszłam!
Moje drogie, wstawcie najlepiej dokładnie to, co zostało dziś opublikowane na LI! Tam jest wyjaśnione właściwie wszystko, bardzo dokładnie.
Jako 2gi budzik zaczęła grać jej ta piosenka...[I Am What I Am – AYKANNA] A nie będę pisała, że tę noc miała ponownie ciężką… Poniekąd taka właśnie dla niej była. Tylko, że Mała Mi postanowiła zmienić perspektywę postrzegania tego!
Zatem w pierwszej kolejności uznała, iż to nagranie, które włączyło jej się ostatnio SAMO potraktuje jako prawdziwy przekaz od Wszechświata! [IF YOU FEEL IT, YOU ALREADY KNOW ✨ Trust the Universe and Let Go]
Pomyślała tak [czytajcie uważnie, bo miała tak niesamowity „wgląd”!, a jeszcze tej nocy włączyła sobie muzykę z Aniołami]. To teraz przedstawię Wam TE myśli, które w jej głowie się pojawiły:
Ok., kompletnie tego NIE ROZUMIEM, ALE wciąż wierzę w to, że „prowadzi” mnie Wyższa Siła, która zdecydowanie wie lepiej niż ja sama. Naprawdę bardzo w to wierzę, że w moim życiu NIC NIE WYDARZYŁO SIĘ BEZCELOWO I „PRZYPADKOWO”. Miałam po prostu tych wszystkich traum doświadczyć. Bo one były tak naprawdę dla mnie nawet nie tylko lekcjami, ale … po obliczeniu, ILE TEGO TAK NAPRAWDĘ BYŁO, to jeszcze daaawno temu na warsztatach określiłam je „zabawnie” jako:
✨️🙏🙌”7 BŁOGOSŁAWIEŃSTW” 🙌🙏✨️
Ale w takim razie powinniśmy jeszcze tu wstawić, dokładnie to, co ukazało nam się SAMO, teraz już naprawdę znowu nie pamiętam, czy to było jeszcze wczoraj, czy już dziś, ale wstawiamy to:
boooszeee, a teraz właśnie przełączyło nam się ponownie SAMO na to! Więc uznajmy, że na tym już zakończymy i potraktujemy to jako kolejny komunikat od Wszechświata. Przecież, spójrzcie tylko na te słowa:
MY CERTAINTY DOESN`T NEED TO BE LOUD. IT IS A QUIET KNOWING. EVERYTHING IS MOVING IN THE BEST WAY FOR ME. EVEN BEYOND WHAT I CAN SEE. I REMAIN IN PEACE. I REMAIN IN HARMONY. I TRUST IT IS SO. WHAT I EMBODY LIFE REFLECTS. WHAT I EMANATE RETURNS TO ME. PEACE WITHIN.
Przysięgam, ponownie odebrało jej wręcz mowę…😮
Także wraz z tym utworem życzymy Wam i sobie samym dobrej i spokojnej nocy, 🙌❤️✨
Zaly Soul: IF YOU FEEL IT, YOU ALREADY KNOW ✨ Trust the Universe and Let Go
Dobrze, kochana, ale przejdźmy w końcu do tego, co faktycznie się u Ciebie działo!
No więc, jeszcze nim się położyłam, to… niemal siebie całkowicie nie poznawałam… Albo inaczej! Dobrze wiedziałam, dlaczego właśnie tak reaguję: ZACZĘŁAM SIĘ NIEMAL WSZYSTKIM OPATULAĆ, ZAŁOŻYŁAM NAWET GRUBE SKARPETY I WLAZŁAM JESZCZE DO ŚPIWORA! A doszło do mnie, że uczyniłam tak, ponieważ tak nagle poczułam się zagrożona… Mam tak przecież niemal odkąd pamiętam, że jak nie czuję się bezpiecznie, to jest mi zimno i dokładnie wtedy zaczynam się tak mocno okrywać. Ale w takim razie wstawmy tu jeszcze to, co napisałaś wcześniej także na LI:
Kochani, dziś / teraz zamiast tego: I AM Affirmations: Good Things Are Coming to Me NOW! Everything Is Working Out, Miracles & Blessings, zdecydowanie bardziej do nastroju Małej Mi pasowałoby to, co tu przedstawiamy. Ponieważ aktualnie, pomimo cudownych zajęć u mądrego fizjoterapeuty, czuje się właśnie tak, że chce jej się znowu płakać, lecz tym razem z całkiem innego powodu…
Rising Higher Meditation ®:I Am Affirmations: MIRACLE LET GO & TRUST Affirmations to Surrender Your Burdens While You Sleep
/////
Najdroższe, czy Wy to dostrzegacie, co tutaj „się wyprawia”? Właściwie to Wy same to robicie…
W takim razie powiedz nam, co mamy na to poradzić, co tu się wydarza?
No dobrze, to wstaw jeszcze ten wpis, ale niech on już będzie ostatnim, ponieważ Mała Mi miała wyrazić to, co chciała, co do niej dziś jeszcze bardziej zrozumiale i logicznie doszło. Zatem to już jest ostatnie, co teraz wstawiamy:
Moi drodzy, siedzimy tu jeszcze z Małą Mi przy kompie i najpierw włączyła sobie do odsłuchania to, co jeszcze wczoraj SAMO nam się włączyło i dzięki czemu właściwie uzyskała już odpowiedź na tak wiele swoich „rozkmin/ pytań”. Mamy tu na myśli oczywiście to [IF YOU FEEL IT, YOU ALREADY KNOW ✨ Trust the Universe and Let Go] A dosłownie przed chwilką przełączyło się nam na to, co Wam teraz udostępniamy i nawet nie byłoby w tym nic szczególnego, bo wiadomo, że jest „ten sam wykonawca”: Zaly Soul. Jednak tutaj musimy dodać coś innego. Mała Mi dostrzegła tutaj tego „swojego 🦋”
Zaly Soul: IF THIS SONG FOUND YOU, YOU’RE READY 🦋 A Journey to Remember What You Are
Ok, to teraz już Mała Mi przedstawia to, co dziś sobie jeszcze bardziej uświadomiła i co wydało jej się już niemal całkiem logiczne… Tak więc, przedstaw to proszę.
No dobrze, jest już dość późna godzina, ale wiem, że jak teraz tego nie uczynię, to do jutra już mi się wszystko „rozmyje”. Zatem, uprzedzę jedynie, że teraz może to już nie być znowu tak całkiem ładnie, składnie, a nawet logicznie. Ale już mówię, co do mnie przyszło. Otóż po pierwsze pomyślałam, że przecież zawsze twierdziłam, że to największe szczęście móc we własnym partnerze mieć przede wszystkim PRZYJACIELA. Więc już z tego powodu doszło do mnie, że ja z kimś takim kto ma przyjaciółki, z którymi uprawia sam sex, nie potrafiłabym i nawet NIE CHCĘ BYĆ. Mamy najwidoczniej inne priorytety, jeśli chodzi o związki. Ja np. wiedząc o nim to, co sam powiedział w tym wywiadzie z tą Relationship Expert Amy Chan, mam tego świadomość, że zawsze wiedząc, że ma spotkanie z którąś z tych swoich przyjaciółek, nie mogłabym być spokojna, że czasem tam „nie zdarzyłoby się” mu mnie nie zdradzić. Zresztą w ogóle doszłam do wniosku, że ja w ogóle nie chcę ładować się w coś takiego! Bo nie wyobrażam sobie, nie móc ufać własnemu partnerowi. A jutro chciałabym odsłuchać jeszcze to, co udostępniłam na LI: MYL: Skąd w tobie chęć zdrady?
Oczywiście kochanie, włączymy to sobie jeszcze jutro, bo przecież tego dnia nic szczególnego nie masz zaplanowane, nie mamy żadnych terminów/ wizyt itp. Także prócz zrobienia dalszych porządków, będziemy spokojnie mogły sobie to właśnie obejrzeć. Ale teraz powiedz o tym, co pojawiło się w Twojej głowie, gdy tylko zobaczyłaś to nagranie, a najbardziej jego tytuł.
Ok. powiem to, choć tak sobie wciąż myślę, że to chyba jednak nie jest o mnie, bo przecież on tam twierdzi po raz kolejny… zacytuję tutaj to, co mnie raczej „zastanawia”:
HAVE YOU EVER CAUGHT HIM WATCHING YOU WHEN HE THOUGHT YOU WEREN`T PAYING ATTENTION? THAT SUBTLE SHIFT IN HIS VOICE WHEN HE SPEAKS DIRECTLY TO YOU.
No, ale skoro on jest takim jednak marzycielem jak ja, to powiem tak, co pojawiło się natychmiast w mojej głowie, jak tylko dostrzegłam ten tytuł: He’s More IN LOVE With YOU Than He Even REALIZES… Pay Attention to This Sign || Simon Sinek. Moja głowa do niego wtedy powiedziała tak:
A może biedaczku będziesz musiał teraz odegrać tę rolę, kiedy to jeszcze daaawno temu w jakimś nagraniu, wyglądając jeszcze jak nie Ty [zmodyfikowana wersja tego mojego mojego niby DREAM MAN, 🤣] tak ubolewałeś, że ta ukochana kobieta, która tak o Ciebie dbała i nawet gotowała Tobie obiadki, rzeczywiście zniknęła z Twojego życia! Bo po prostu miała już dość życia w takiej fikcji?!? Ponieważ wciąż tam się z nią bawisz i nie pojmujesz, że ona wcale tak dobrze wszystkiego od razu nie kuma!
(…)
Kochanie, mamy CZWARTEK, 24.IX.2026, już wieczór, bo godz. prawie 20. Właśnie bardzo się zdenerwowałaś, a właściwie zrobiło się Tobie przykro, dokładnie „tu i teraz” po rozmowie z Asią… Lecz najdroższa, teraz już tego nie „rozkminiajmy”, a zdecydowanie bardziej skupmy się na tym, co dziś robiłaś, bo właśnie, moim skromnym zdaniem, dziś pokazałaś naprawdę klasę! Tak więc na początek przedstawmy tu Twoje zapiski z @ dzisiejszego dnia:
1 – leci RA MA DA SA…*
* Meditative Mind: Universal Healing Mantra || RA MA DA SA SA SAY SO HUNG || Soothing Chants
1:40 – Świetlik to RESET…
4:22 – open i odsłaniam window I WC
4:35 – RESET
boooszeee 9:15 – piszę na @ weiter to co słyszę w tym RESET i… na zdaniu: YOU CAN CREATE… => NA PORĘCZY BALKONU SIADA MI SROCZKA!!!!😮
Po RESET włącza się to: Louise Hay – Positive Morning Affirmations for GRATITUDE and ABUNDANCE [LI]
10:51 – GUA SHA I NEUROLOG.M. + gumki na uszach I Wasser mit 💎 to Morning Meditation
11:03 – chce mi się etwa cry, so po zakończeniu włączam 18min medytacja terapeutyczna I mache NEUROLOG.M., 11:09 – Ende of Massage
❤️❤️❤️Mache 🍎🍏 mit Błonnik, Nüsse, żurawina
12:21 – ☕ , Haferflocken mit… i: MYL: ad. ZDRADA≈13:15(?) Ende of☕14 – z kijkami Müll I to LIDL przez dolinka i: IamGrateful/ForeverWild(Savanne)/BetterTogether/2 SROCZKI NA DWÒCH RÓŻNYCH LATARNIACH/OhMyChildIknow/14:11 DZIAŁAJ JAKBY…14:16 – ✈️, oraz znaków, jakie przekazuje Ci Wszechświat i see 2gi ✈️/ZAUFAJ, ŻE WSZECHŚWIAT …I: ✈️
14:43 – trinke Wasser I ✈️
OTO JAK SPRAWIĆ…* I:✈️
* Inspirujące Historie: Oto jak sprawić aby WSZECHŚWIAT Manifestował Twoje PRAGNIENIA | Joe Dispenza Motywacja
Poczuj, że Twoje marzenia właśnie się realizują i: ✈️
15:03 vor Lidl: WIDZĘ CIĘ, SŁYSZĘ CIĘ = > IDŹ DALEJ I WIEDER ✈️
16 gotuję Reis/ przygotowuję się do pieszczenia siebie i 4 SROCZKI NA BUDOWIE (2 na pic.)
NAZRYWAŁAM🍎 16:19 – WATCHED TO THE END MYL: AD.ZDRADA
18MIN.medytacja terapeutyczna i bereite Essen vor I W OGÓLE DOSZŁAM DO WNIOSKU, ŻE GUT, IŻ KUPIŁAM DOCH NOCH KAPUSTĘ, BO LETZTENDLICH SZPINAK, KT. MIAŁAM WYKORZYSTAŁAM, A PO DODANIU
17:43 Mittagessen i F.Cembala
🍀🍀🍀UWAŻAM, ŻE NIE MA PROSTYCH ROZWIĄZAŃ NA TRUDNE RZECZY, ŻE JEŻELI CHCEMY DOJŚĆ DO MIEJSCA, GDZIE BĘDZIE NAM ZNOWU DOBRZE I WYGODNIE W PRAWDZIE, NO TO TRZEBA ZROBIĆ ROBOTĘ
odsłuchałam nagranie Asi do mnie…
18:50 siadłam do work i:
2023 ŻYCIE MASZ TYLKO JEDNO. NIE JESTEŚ TU NADAREMNO.
ok.20 ❤️❤️❤️ ME[short of Keanu Reavess] & SS [talk z jakąś woman ad chyba związki]
❤️❤️❤️OD ok. 20 rozpisuję noch medytację RESET
(…)
Kochanie, mamy już PIĄTEK, 25.IX.2026 i prócz tego, że oczywiście będziemy sprawdzały ten wpis jeszcze raz [uzupełniając potrzebne informacje/ rzeczy] zajmijmy się proszę tym, co u Ciebie/ nas „tu i teraz”.
Oczywiście, zaraz to zrobimy, ale najpierw może pójdę podgrzać nam to danko, które wczoraj TAK KREATYWNIE PRZYGOTOWAŁYŚMY! Niech już się grzeje, a my będziemy pracować, bo do jego konsumpcji zamierzam włączyć ten film, który, na początku nie do końca wiedziałam, dlaczego i z jakiego powodu, 🤔, moja dłoń wybrała. Później jednak doskonale już sobie uświadomiłam…! A mowa tu o tym filmie: Pod słońcem Toskanii (2003) [Lektor PL] – Under the Tuscan Sun
////////
Kochanie, ponieważ doskonale tu widzimy, ILE TY SAMA ROBISZ, ORAZ ILOMA RZECZAMI MUSISZ SIĘ ZAJMOWAĆ, po czym zresztą szybciej czujesz się wyczerpana [a wiemy o tym dobrze, że Twój organizm i tak nie ma takich „mocy przerobowych”, jak zdrowy człowiek!]. Także chciałam tylko rzec, iż będziemy tutaj Twoją WIELKĄ podporą, a nawet część rzeczy, wykonamy za Ciebie. A Ty, Skarbie, jak znajdziesz siłę, będziesz tutaj uzupełniać. Zacznijmy zatem od tych Twoich dzisiejszych „zapisków” z @:
1:10 – Świetlik to RESET…
3:31- open i odsłaniam window I WC
Boże/Wszechświecie/Moje Anioły BŁAGAM WAS pomóżcie mi🍀
3:53 – RESET…
6:43 – open window I WC
8/9 AllTheLoveInTheWorld [LI]*
* Kochani, Mała Mi tak bardzo w to wierzy, że Wszechświat komunikuje się z nią również poprzez piosenki. A ta zaczęła jej grać właśnie teraz:
All the Love in the World (lyric video) – MC YOGI
❤️❤️❤️ POSTANOWIŁAM WYKONAĆ „ODCIĘCIE I WIRTUALNY/INTENCJONALNY” POGRZEB SIMONA SINEK! 🍀✨🍀I W TYM MOMENCIE POJAWIŁ SIĘ JAKIŚ SHORT FILMIK Z CHYBA JEGO PLATFORMY => A JA WTEDY ZREZYGNOWAŁAM Z JEJ SUBSKRYPCJI 🙏 i leci: Meditative Mind: OM SO HUM – I am the Universe
≈11:20 – natrafiłam na podcast m.in. Deląg a tam see STĘPIŃSKĄ ad. KRONIKI AKASZY*
* EKSPERYMENT: Kroniki Akaszy ✨ Czym są i w jaki sposób łączymy się z naszymi duchowymi przewodnikami?
12:07❤️❤️❤️ ZAPIEKAM TĘ POTRAWĘ Z 🍎 I REIS I USPOKAJAM SIĘ PRZY TYM, CO MI SIĘ DZIŚ SAMO WŁĄCZYŁO, JAK POMYSŁ Z „INTENCJONALNYM POGRZEBEM SIMONA” 🍀
12:14 – GUA SHA I NEUROLOG.M. +gumki na uszach I Wasser mit 💎 to OM SO HUM – I am the Universe*, ≈12:30 – Ende of Massage
* Meditative Mind: OM SO HUM – I am The Universe (3 Hr)
❤️❤️❤️ wyłączam piekarnik/leje/piszę to, co chce przekazać Asi
13:20 – ☕Gericht mit Reis 🍎+ old open Joghurt i 🍌+🍇i: POD SŁOŃCEM TOSKANII, ≈13:30 – dolałam Actimel, 13:42 – Ende of ☕
14:10 – z kijkami Müll I:LikeWaterForMySoul/
14:15 – SONG [LI]
🍀🍀🍀WIERNA SOBIE JESTEM WZOREM DO NAŚLADOWANIA 🍀🍀🍀
❤️❤️❤️ DAŁAM BODZIOWI I NOCH TAKIEMU ROBOTNIKOWI 🍎, MIMO, ŻE ZAJRZAŁAM DO SIATKI I WYDAŁY MI SIĘ LEPSZE OD TYCH LAST
15:37 – at 🏡
❤️❤️❤️16:02 skończyłam pieszczenie siebie a robiłam to wytrwale do tego:
Kobieta Wiatru — Rytm na moment, kiedy znów potrzebujesz oddechu
nie wiem już nawet jak długo to trwało, ale nie chciałam przestać, dopóki nie poczuję „czegoś” [podniecenia]
16:26 = wysyłam życzenia urodzinowe na FB Teresce, bo dostrzegłam, że dziś ma urodziny, jak weszłam na tego fejsa, by luknąć, jaką tym razem babcia tam fotkę wstawiła
16:59 – bereite Mittagessen vor/obieram Knoblauch i:OnlyLove/Sunshine/IloveYou/LOVE (FACESOUL)/Jestem Światłem/BeholdTheLight
17:23 – Mittagessen (kreatives Speise mit Reis, Tomatensauce,warzywa azjatyckie I smażoneEi, Salat) i Pod słońcem Toskanii, 17:38 – Ende of Essen
18:08 – MYJĘ NACZYNIA I…. 18:25 – Machte galaretka i: PRAYER [boooszeee, I feel sooo exhausted with everything!]
ALE STOP!
WYMIEŃ PLUSY I NA NICH SIĘ KONCENTRUJ:

– WYSZŁAM PORAPOWAĆ [mogę chodzić na własnych nogach i słuchać fajnych podcastów!]
– MOGĘ SE GALARETKA MACHEN, sogar mit Obst
– MAM WŁASNY DOM, W KTÓRYM CZUJĘ SIĘ BEZPIECZNIE
– MOGĘ ROBIĆ, CO I KIEDY TYLKO CHCĘ
//////
Kochanie, teraz tak do mnie doszło, że może jednak nie będziemy się tu bawić w jakieś „rozdzielanie” tego, a po prostu opowiesz nam to wszystko tu właśnie na końcu tych swoich „zapisków” z @, bo bardzo nam na tym zależy, abyś wreszcie TO WSZYSTKO Z SIEBIE WYRZUCIŁA, BO WIEMY DOBRZE, ŻE TEN „ZABIEG” SPRAWI, ŻE POCZUJESZ ULGĘ i wcale nie zakładamy tego, lecz dobrze o tym wiemy, bo sama to sprawdziłaś na sobie i dokładnie wtedy tego uczucia doświadczyłaś!
//////
boooszeee, ja już sobie po prostu obecnie z niczym nie radzę…
Kochanie, to wstawmy jeszcze tylko to, co dalej się działo, gdyż tu już niejako otrzymałaś na to odpowiedź.
19:20 – MOONSISTER PEŁNIA KSIĘŻYCA 26.IX.26*
* MOONSISTER: 🌕 26.09.2026 PEŁNIA W BARANIE – MOŻESZ NAGLE ZROZUMIEĆ TO, CO WIEDZIAŁAŚ OD DAWNA!
19:50 Abendessen (ten kawałeczek KETO BROT i rest of Salat) = bo wollte w lodówce umieścić to danie z piekarnika i MOONSISTER, ENDE I: EKSPERYMENT: KRONIKI AKASZY, 20:02 – Ende of Essen, 20:27 – Ende of EKSPERYMENT, włącza się I BELIEVE IN MYSELF
Także, kochanie, sama widzisz, że nawet o tym nie wiedziałaś [lecz najwidoczniej już to czułaś- przykład tego, co zostało opublikowane na LI], że dokładnie jutro ma być ta PEŁNIA!
Właśnie wychodzimy ponownie na kijki, zabieramy oczywiście śmieci po drodze [a propos w TEN PIĄTEK Mała Mi ponownie miała „trochę” wglądów/przebłysków”] i generalnie postanowiła uczynić ten dzień DNIEM INTENCJONALNEGO OCZYSZCZANIA, a dokładnie teraz „przyszło” do nas to nagranie:
Uspokój układ nerwowy i przestań działać z poczucia zagrożenia | Afirmacje Śpiewane | #tryb walki
boooszeee, no rzeczywiście, dokładnie tak o tym też pomyślałam, gdy zaczęłam tę MOONSISTER oglądać. A udostępniłam ją i na LI, a później jeszcze na fejsie…
Dobrze, kochanie, więc już dostałaś odp.! A teraz powiedz jak dasz radę, co tak naprawdę miało miejsce dzisiejszego dnia.
Kurczę… wtedy jeszcze naprawdę nie miałam najmniejszego pojęcia, skąd to do mnie przyszło… Ale już wiedziałam jedno, że chcę pożegnać całego Simona Sinek, bo to wszystko, co z nim związane MI KOMPLETNIE NIE SŁUŻY! Tak naprawdę to pomyślałam sobie, że NIE MOGŁABYM TWORZYĆ ZWIĄZKU Z MĘŻCZYZNĄ, KTÓREMU NIE UFAM. A niestety wiedząc to, co tam powiedział, o tych swoich przyjaciółkach, żyłabym w wiecznym strachu… A z drugiej strony tak sobie pomyślałam, że ja naprawdę NIE CHCIAŁABYM, aby on rezygnował ze swoich przyjaciółek dla mnie! Po pierwsze i nadal tak twierdzę, że ja nie potrafiłabym uprawiać seksu z kimś kto jest „TYLKO” przyjacielem! Bo dla mnie już słowo PRZYJAŹŃ ZAWIERA W SOBIE TAKI OGROM NAJWAŻNIEJSZYCH CECH DLA ISTOTY LUDZKIEJ, choć, jak wiemy ze zwierzętami także można się przyjaźnić, no ale tu nie o zwierzętach! Te informacje znalazłam jeszcze, jakby na potwierdzenie tego, co mówię, w necie:
Każdy z nas potrzebuje kogoś bliskiego w swoim życiu. Kogoś, kto będzie nas rozumiał bez słów, wspierał w trudnych chwilach i dzielił radości. Przyjaźń to jedna z najważniejszych relacji międzyludzkich, która może znacząco wpłynąć na nasze zdrowie psychiczne i jakość życia. Ale czym dokładnie jest prawdziwa przyjaźń i jak rozpoznać, czy dana osoba to rzeczywiście nasz przyjaciel?
Czym jest przyjaźń – definicja i podstawy
Przyjaźń to szczególny rodzaj więzi między ludźmi, oparty na wzajemnej życzliwości, zaufaniu i autentyczności. Przyjacielem nazywamy kogoś, z kim łączą nas serdeczne stosunki, którą lubimy spędzać czas i której możemy powierzyć nasze najgłębsze myśli. To osoba, która akceptuje nas takimi, jakimi jesteśmy, bez prób zmiany czy oceniania. Temat przyjaźni jest szczególnie istotny w kontekście budowania zdrowych relacji międzyludzkich.
Często zadajemy sobie pytanie, czym różni się przyjaźń od innych ważnych relacji w naszym życiu. W porównaniu z miłością romantyczną, przyjaźń zwykle charakteryzuje się mniejszą intensywnością emocjonalną, ale większą stabilnością. Nie obejmuje zazwyczaj fizycznej intymności, koncentruje się natomiast na intelektualnej i emocjonalnej bliskości.
Przyjaźń – czym jest prawdziwa więź między ludźmi
boooszeee, a skończyłam jeszcze to oglądanie o tych Kronikach Akaszy, w których ja przecież kiedyś jeszcze uczestniczyłam, w dodatku miałam także kiedyś jeszcze sesję Online z tą Olgą N. Stępińską [która jest trenerką pracy z podświadomością, numeroterapeutką, założycielką Szkoły Numerologii oraz autorką książek i e-book’ów.] A dziś przecież znowu odczuwam ten ogromnie ciężki garb z tego płaczu, którego wciąż nie potrafię/ nie umiem z siebie wypuścić. I nagle mi się pojawiła dokładnie ta idea, by w końcu poodcinać wszystko to, co mi kompletnie nie służy!
I nawet tak się chwilkę zamyśliłam, dostrzegłszy to, co przedstawia ta ilustracja:
Jednak za moment w mojej głowie pojawiła się kolejna idea, a mianowicie, że przecież NIC SAMO SIĘ NIE DZIEJE: 
A jeszcze tylko przekażę tu to, co mi przesłała Asia, gdy ja taka wręcz zachwycona tym nagraniem „SIMONA”, byłam po prostu pewna, że to on i jeszcze chyba gdzieś tam powyżej się nawet do tego odnosiłam… A później Asia, ponownie spuściła mnie na ziemię…, bo przesłała mi to: Mentis i jeszcze 5: He’s more IN LOVE with YOU than he even REALIZES … Pay attention to this sign | Carl Jung
A wiesz co ja wtedy sobie pomyślałam i w duchu mówiłam, że jednak dobrze, że ona tak bardzo mnie tu śledzi [choć oczywiście zdarzało mi się wcześniej, <może nie od razu, że byłam zła>, ale jednak wydawało mi się to jej zachowanie, co najmniej dziwne.] Wówczas jej po prostu odpowiedziałam to [z MEGA WDZIĘCZNOŚCIĄ, że mnie ratuje!]
boooszeee, dziękuję Ci znowu za to!
Tak, kochana widziałam to bardzo dobrze. Aczkolwiek ta Twoja dzisiejsza konwersacja z nią już wyglądała inaczej.
Owszem, ale tak naprawdę to zaczęło się jeszcze wczoraj… Ale już teraz nie mam znowu siły, by to rozwijać, więc podam jedynie to, co na koniec jej napisałam:
Asiu, przepraszam, jeśli przez moje nieświadome zachowanie sprawiłam Ci przykrość. Wiedz, że nieustannie w Twoją stronę wysyłam armię Aniołów, które podarowały również mi i mojemu bratu to życie. Także nie będę Ci pisała: Bądź dzielna, bo wiem to, że jesteś każdego dnia NA SWOJE WŁASNE 100%. Dobrej nocy, 🙌🙏🫶
Po czym wysłałam jej to samo, co i zamieściłam na LI, mianowicie tę mantrę:
Universal Healing Mantra || RA MA DA SA SA SAY SO HUNG || Soothing Chants, a ona mi po tym odpisała tak:
Nie sprawiłaś mi przykrości Monia, nie martw się o to absolutnie, bo żadnej przykrości nie czuję 🩷
Czuję się dobrze, bo szczerość działa uwalniająco 🩷 [a moje słowa z kolei były świadome, przemyślane i nie miałam takich, które bym powiedziała „niechcący”]
Dziękuję Ci bardzo za dobre intencje i ja również zawsze życzę Ci wszystkiego, co najlepsze ❤️
Dobrej nocy i Tobie 🫶🫶🫶
To teraz przejdźmy do dnia dzisiejszego i tego, co jej wysłałaś przed godz. 12:
Kochana, dziś na to trafiłam, cieszy mnie m.in., że Tobie mogę takie rzeczy wysyłać.
A tu wysłałaś link do tego podcastu EKSPERYMENT [Kroniki Akaszy…] a ona do Ciebie wtedy taką odp.:
Tylko, że ja i tak nie obejrzę Monia 🫶 [jak już mówiłam wiele razy] Nie musisz tych linków wysyłać 😘
Też Ci mogę wysłać co wczoraj oglądałam przed snem, ale wiem, że i tak tego nie będziesz oglądała, więc nie ma sensu 😛 A to oglądałam:
I tu podesłała Tobie link do tego nagrania: Will She Cheat With Our BEST Decoy? | UDY Loyalty Test, a Twoja odpowiedź na to była już stanowcza:
Wyobraź sobie, że właśnie to włączyłam i nawet zaczęłam oglądać, lecz dokładnie to nagranie jeszcze bardziej pokazuje jak cholernie się różnimy, TY NIESTETY NIEMAL ZAWSZE I WSZĘDZIE ZAKŁADASZ NAJGORSZE RZECZY, NAWET JEŚLI TO JEST NESTETY RZECZYWISTOŚĆ. Dla mnie samo takie SPRAWDZANIE KOGOŚ OZNACZA, ŻE SIĘ JEMU/JEJ KOMPLETNIE NIE UFA. Więc moim rozwiązaniem jest po prostu chyba moje CZUCIE/❤️ I po prostu INTUICJA= > DZIŚ MIAŁAM ZNOWU PEWIEN „WGLĄD”, ale teraz nie mam czasu i przestrzeni, by o tym Tobie opowiadać.
Tak naprawdę jednak ponownie „zabiła” Ciebie tym, co tu napisała [choć poniekąd Ty mogłaś już to zakładać, że taką właśnie ona jest osobą] Dodać jednak musimy, iż TY WCALE TEGO NIE KRYTYKUJESZ, LECZ PO PROSTU CAŁKOWICIE Z TYM NIE REZONUJESZ! I moim zdaniem, choć Ty sama ponownie nie byłaś pewna dlaczego, ale TO BYŁ WŁAŚNIE POWÓD WŁĄCZENIA SOBIE TEGO FILMU: Pod słońcem Toskanii (2003) [Lektor PL] – Under the Tuscan Sun. A odp. Asi do Ciebie wyglądała tak:
[12:56, 25.09.2026] Ale ja Ci Monia już pisałam, że nie mam problemów z zazdrością i ze zdradą, żyję w „wolnym związku” i nie mam problemów z tym jeśli mój chłopak chciałby się przespać z kimś innym albo mieć drugą dziewczynę (serio 😊). Tak samo on wie, że ja nie jestem monogamiczna i że może być tak, że będę oprócz niego mieć kogoś jeszcze (ale jestem takim samotnikiem, że pewnie to się nigdy nie zdarzy 😛). Jakby mój chłopak spotkał się z inną osobą i byłoby fajnie, to bym się cieszyła razem z nim 😊
A to video oglądałam dla czystej rozrywki przed spaniem i byłam ciekawa czy dziewczyna przejdzie ten dziwny test, czy nie 😉
[12:59, 25.09.2026] Ciekawostka: był czas kiedy Lama Ole Nydhal żył w związku z 2 kobietami jednocześnie (w trójkącie).
Ty już kochanie totalnie zmęczona tą dyskusją po prostu jej odpowiedziałaś na to ostatnie stwierdzenie a propos Lamy, które Tobie wydawało się, że Asia myśli, że ponownie odkryła jakąś sensację, Ty odpisałaś jedynie:
[13:00, 25.09.2026] Wiem o tym
/////
Ok. ale jest już późna godzina, bo prawie 23, a ja zamierzam się położyć jeszcze dzisiaj spać i to wszystko po prostu odespać/ przetrawić… Bo teraz, z tego wszystkiego rzec bym mogła, że WIEM, ŻE NIC JUŻ NIE WIEM…
(…)
Jest już przedostatni dzień września, którym jest WTOREK, 29.IX.26. Obecnie mamy już wieczór, ponieważ jest godzina 19:35, gdy zaczynamy to pisać. Mała Mi czuje się teraz wręcz bardzo rozluźniona, ponieważ… Ahhh… dużo możnaby tu opowiadać.
Co przecież nas już dawno nie dziwi, że w tym jej życiu tak wiele się wydarza! Dziś nawet przecież rzekłaś temu „FizjoFilipowi”, gdy ten się zdziwił, że z o wiele większą łatwością wychodzi Tobie stanie na jednej nodze, gdy nad głową trzymałaś „5kg talerz”, iż Ty jesteś po prostu „niesklasyfikowana”, 🤭.
Hehe, dokładnie tak było. Wiesz, ja mu na to mówię, iż jest to dla mnie paradoksalnie(?) łatwiejsze, bo wtedy czuję, że coś jeszcze dociska mnie do podłogi, więc o wiele prościej mi wtedy i stać na jednej nodze, a drugą w tym czasie unosić właśnie do góry = gdyż w ten sposób ćwiczyłam równowagę. Choć muszę przyznać, że te fotki, które mi pstryknął na moją prośbę, wyglądają jakbym była nie na jakieś rehabilitacji, lecz po prostu na siłowni gdzieś, 😉. Może uda mi się tu nawet wstawić jakieś zdjęcie, bo wszystkie z nich wysłałam Hermionie w prywatnej wiadomości, ale też jedno dodałam do wpisu, który na LI skomentowałam. Także próbuję, bo a nóż…, a widelec, 😜. No więc tak, pod tą publikacją, którą udostępniłam również na własnym profilu na LI, a propos, dowiedziałam się, że na własnym profilu to jest ON MY OWN PROFILE, a nie IN, jak zdarzało mi się pisałam do tej pory, 🤭, choć coś mi jednak we mnie mówiło, że on brzmi znacznie lepiej, 😝. Zatem najpierw wstawię tu, jak wyglądało to, co następnie skomentowałam:
Gratitude changes what we notice. Count the blessings, not just the burdens. ❤️✨
Gratitude changes what we notice. Count the blessings, not just the burdens. ❤️✨
A mój komentarz wyglądał tak:
Thank you so much for this information 🙏 I really know that, but now I feel exhausted… but probably, because I have every day so much to do… but today I had my second rehabilitation on which I am so proud💪 And in this picture, I see a butterfly that used to appear to me often. This is my photo from today when I was practicing my balance. But this post is so valuable that I will share it with others on my own profile, with gratitude, of course 🙏
To kochanie, opowiedz może jeszcze tylko o tym, jak to było od początku, bo dobrze wiem, że co najmniej „zabawnie”, 🤭.
Oczywiście opowiem z chęcią, ale może najpierw jeszcze przedstawimy na LI i moje podziękowania dla wszystkich, którzy dołożyli swoją kaskę na siepomaga, oraz wstawimy tam także fotki tego jedzonka, które również przygotowałyśmy!
Nie, jednak nie dadzą już rady obecnie tego uczynić. To wstawmy jeszcze choć część tej Twojej konwersacji z Hermioną właśnie:
To teraz Ci powiem, co przede wszystkim tam ćwiczę z tym Filipem, prócz wzmacniania mięśni rąk i nóg…. uczę się także wstawać z podłogi, bo nie potrafię tego robi tak, jak zdrowy człowiek. Zawsze muszę się albo podpierać, albo czegoś trzymać. No serio, widząc mnie, jak to robię, miałabyś niezły ubaw 🤣😜 Ale ja już dawno nauczyłam się nie porównywać do innych, gdyż wiem doskonale, ile musiałam przejść do tej pory…
Więc obecnie jestem z siebie naprawdę niesamowicie dumna💪, najbardziej chyba z tego mojego charakteru, że dobrze o tym już wiem, że wcale nie musi mi się każdego dnia chcieć, oraz że to jest CAŁKOWICIE NORMALNE, że czasem NIE MAM SIŁY = jestem tylko człowiekiem, ale i tak uważam, że niesamowicie odpornym🙆♀️🫶🙌
Dobra, już kończę, bo teraz czas na ☕️i coś fajnego sobie włączę do oglądania… Żeby jeszcze bardziej celebrować mój dobry dzień!😉🙆♀️🥰Buziaki i już nie przeszkadzam 😘😘😘
A przed momentem opublikowały na LI jeszcze to:
✨✨✨ ZAWSZE MOŻNA COŚ POPRAWIĆ ✨✨✨
Moi drodzy, wydaje mi się, iż te piosenki wspaniale wręcz opowiadają tylko o dzisiejszym dniu naszej bohaterki. Otóż wyobraźcie sobie, że brała dziś udział w tej rehabilitacji. I mamy wszyscy świadomość, że wyglądała ona na tych zdjęciach, które robił jej ten „fizjoFilip” [musicie przyznać, że stworzyła genialne połączenie 2 wyrazów!😉], jakby była na jakieś siłowni, a nie uczestniczyła w rehabilitacji, 🤭. Powiem Wam, że ten Filip rzekł jej jeszcze, iż on także pracował przez jakiś czas w tym samym szpitalu, gdzie uratowano życie Małej Mi. Czytał dokładnie jej wypis, który ze sobą zabrała na pierwsze spotkanie/ konsultację, troszkę pytał, ale PRZEDE WSZYSTKIM SPRAWDZIŁ, Z CZYM NA „TU & TERAZ” MA NAJWIĘKSZE TRUDNOŚCI/ PROBLEMY. I naprawdę obydwoje o tym wiedzieli, że to, iż nasza bohaterka zewnętrznie tak dobrze już jednak wygląda, wcale nie świadczy o tym, że wszystko potrafi tak wykonać, jak całkowicie zdrowa osoba. I tu wyobraźcie sobie, że prócz siłowych ćwiczeń mięśni rąk i nóg, by je wzmocnić, ćwiczyli także WSTAWANIE Z PODŁOGI, ponieważ nasza bohaterka nadal nie potrafi tego zrobić, jak większość zdrowych osób, musi się zawsze podpierać lub wstawać przy pomocy czegoś/drugiej osoby.
Gdy była u niego po raz pierwszy, tydzień temu, wszystko dokładnie SPRAWDZAŁ I PUNKTOWAŁ W SKALI OD 0 DO 10, by móc rzeczywiście wiedzieć, nad czym trzeba pracować, ale nade wszystko pytał ją samą, jak co ocenia.
I tak, prócz tego wstawania z podłogi, Mała Mi ma także trudności z zakładaniem/ zmienianiem spodni/ butów na stojąco, oraz NIE POTRAFI W OGÓLE STAWIAĆ STOPY ZA STOPĄ [chodzić tzw. tiptopkami] BEZ ŻADNEJ TRZYMANKI, stać na jednej nodze, zwłaszcza dłużej, a to jedynie te fizyczne trudności, bo jak wiadomo jej [po tym wszystkim, czego „miała szczęście” doświadczyć] pozostała także cała masa innych „niedociągnięć”, 🙊🙉🙈. M.in. ma je jeszcze z tą swoją pamięcią… Naprawdę, kochani, musiała się nawet wczoraj zastanawiać, czy w ogóle wychodziła z domu, 🤔 i tu zawsze „ratują” ją te jej „zapiski”, które czyni sobie [mądrze!] na @.
Teraz jednak jest już całkowicie zmęczona, a bardzo chciałaby SERDECZNIE PODZIĘKOWAĆ, 🙏😘🙌, nie tylko wszystkim tym [którzy wsparli jej zbiórkę na „siepomaga”], lecz także wszystkim „dobrym duszkom”, które życzyły/ życzą nadal jej dobra/ wysyłają takie też intencje oraz trzymają kciuki z jej progres.
Team Fearless: Top 5 Rap Songs For Gym 🔥 What Did We Miss? 👇🏽
(…)
Najdroższa moja, mamy już ostatni dzień września, którym jest ŚRODA, 30.IX.2026, a Ty jesteś strasznie zmęczona i chce się Tobie znowu płakać… Lecz troszkę to uporządkujmy, na tyle, na ile damy radę. Przede wszystkim, kochanie, okaż sobie więcej zrozumienia i miłości. Nade wszystko, m.in. o tym pisałaś dziś do swojej kuzynki, składając jej dziś takie oto życzenia:
Kochana, przy okazji Twoich 29 urodzin [ale te życzenia nie są jednorazowe!!!] życzę Ci dużo zdrowia, radości, oraz 2 bardzo ważnych rzeczy w życiu: MIŁOŚCI [przede wszystkim do samej siebie, bo od niej się wszystko zaczyna
] oraz SPOKOJU WEWNĘTRZNEGO [bo jak wiemy ten jest akurat najwyższym poziomem szczęścia ![]()
![]()
]. A tu ja wraz ze wspaniałą masażystką o imieniu Kiya. Ponieważ siebie nieustannie kocham, to zafundowałam Moni w niedzielę niesamowity BALIJSKI MASAŻ ![]()
![]()
![]()
***
Tu wysłałaś jej swoje zdjęcie z Kiyą, a następnie przesłałaś jeszcze 6 zdjęć, dodając:
A tu jeszcze ja z wczorajszej reha.
Na co Marta odpisała w następujący sposób:
Hej! Bardzo Ci dziękuję!
I zazdroszczę masażu! Musiało być super
Super też, że ćwiczysz!
Rośnij w siłę!!
boooszeee, no wiem, że właściwie ja sama sobie teraz zaprzeczam…, ale, cholera jasna, tak się właśnie teraz czuję! Jakbym była jakaś kompletnie popaprana, jest mi z tym, ze sobą w tym momencie tak cholernie ciężko/ źle/ niewygodnie!!!! I nie potrafię nawet teraz siebie jakoś „uratować”… 
Kochanie, ale proszę Ciebie bardzo, przeanalizujmy w takim razie Twój dzień, bo po tym, jak zobaczysz, co już wykonałaś, słowa Twojego wewnętrznego krytyka, powinny się zmienić. Dlatego na „tu i teraz” wstawmy te Twoje zapiski z dzisiejszego @:
boooszeee, bis 00:22 – scrollowanie..
00:30 – Świetlik to RESET.. śpiwór/koc/na Hals…
00:46 – UBIERAM NOCH BLUZĘ chce mi się sooo cryyyy
00:50 – RESET
4:15(?) – open i odsłaniam window I WC
4:30 – Everything is Working Out For Me BLACK SCREEN
Na tę medytację sobie zmieniłaś dokładnie wtedy, gdy wyszłaś z ubikacji i postanowiłaś, że teraz posłuchasz właśnie czegoś takiego. A od razu udostępniłaś to także na LI: Rising Higher Meditation ®: I Am Affirmations: Everything Is Working Out For Me, Black Screen for Sleep. Thank You, God/Universe
Wcześniej miało miejsce to:
Mamy ostatni dzień września, którym jest ŚRODA, 30.IX.26.
Jako budzik, zaczęła grać nam ta piosenka:
„Better Together” – Us The Duo (Official Music Video)
A na kompie w medytacji słyszymy te słowa…
🫶✨️🫶UNDER GRACE & IMPERFECT WAYS MOUNTAINS OF LOVE FIND ME🫶✨️🫶
„Przypadek?”😜
10 – GUA SHA I NEUROLOG.M + gumki na uszach I Wasser mit 💎 to Good Things Are Coming to Me NOW!*
* Rising Higher Meditation ®: I AM Affirmations: Good Things Are Coming to Me NOW! Everything Is Working Out, Miracles & Blessings
Właśnie, moi drodzy, Mała Mi wykonuje swój codzienny rytuał [GUA SHA & NEUROLOGISCHE MASSAGE], a własną głowę/ umysł „karmi” właśnie tym nagraniem: Rising Higher Meditation ®: I AM Affirmations: Good Things Are Coming to Me NOW! Everything Is Working Out, Miracles & Blessings
2:07:37,53
❤️❤️❤️ CALL Z OMĄ/NAGRAŁAM ASK DO KURIERA/ WYSŁAŁAM MARCIE UR. ŻYCZENIA*** [powyżej]
11:07 – bolą mnie plecy, bereite Essen vor I: ThingsAreChanging/LOVE (FACESOUL)/
11:24 WC I:ThisIsWhy
11:45 – Ketobrot, Suppe I etwa Salat i:Pod słońcem Toskanii, dann doch SS. [WhatsApp]
❤️❤️❤️ wiadomość to Kamyk, Angie/Marta/Damian/ Asia ad. wygaszania ekranu
12:33 – sit to work i : 2019 Nie oczekuj niczego od życia, a nie będziesz miał nic do stracenia
❤️❤️❤️ ASIA MI POWIEDZIAŁA, CO SOLL TUN I TO MACHTE= now tym bardziej mam wyrzuty sumienia, by publikować to, co miałam do…
Nie, boooszeee, ja muszę się przejść, choćby z tymi śmieciami, bo po prostu zaraz tu zwariuję…
//////
Wróciła już z tego „spaceru”, przewietrzyła swoją głowę, spójrzcie, co sobie zapisała:
13:57- z kijkami Müll I to dolinka…First to LIDL…dann z plecakiem z zakupami noch na górkę [TAK DOKŁADNIE W TAKIEJ POPAPRANEJ KOLEJNOŚCI!😖😟😵] i just don’t know what to do, I beg God, Angels o support
15:06 – fast płacząca na balkonie ze słuchawkami…
15:08 – DZIAŁAJ JAKBY…15:13 – WYŁĄCZAM POTRZEBUJĘ CISZY…
I to był moi drodzy, moment, gdy tak siedziała na tym leżaku i w pewnym momencie [dokładnie od ≈15:22], by nie tracić czasu, zaczęła to pisać [tu celowo umieścimy to w tle „Gradient”, aby się wyróżniało]:
Muszę to z siebie wyrzucić, bo jest mi tak cholernie ciężko… A po to przecież stworzyłam SAMA DLA SIEBIE ten Blog, by sobie pomagać! Zatem po pierwsze o tym Simonie Sinek. Boże, ja już niestety wiem, że z takim mężczyzną NIE POTRAFIŁABYM STWORZYĆ DOBREGO ZWIĄZKU! Już wyjaśniam why:
Po pierwsze i najważniejsze DLA MNIE MÓJ WYMARZONY MĘŻCZYZNA MUSIAŁBY BYĆ W PIERWSZEJ KOLEJNOŚCI MOIM PRZYJACIELEM. A to, z kolei wiąże się m.in. z zaufaniem! A ja, przepraszam bardzo, ale NIE POTRAFIŁABYM WIERZYĆ I UFAĆ CZŁOWIEKOWI, KTÓRY OFICJALNIE OZNAJMIAŁ, ŻE UPRAWIAŁ SEX Z KTÓRĄŚ/ JAKĄŚ SWOJĄ PRZYJACIÓŁKĄ!
Po prostu nie potrafiłabym mu już uwierzyć, że spotykając się z którąś z nich mnie nie zdradzi, bo właśnie „przydarzyła się ku temu okazja”🤮, ALE najważniejsze, nawet gdyby mi obiecywał i przysięgał to, nie potrafiłabym mu niestety już wierzyć. Zatem logicznym jest, że z kimś takim nie mogłabym, ale też już w ogóle NIE CHCIAŁABYM NAWET BYĆ. PONIEWAŻ PRZYJAŹŃ JEST DLA MNIE O WIELE WAŻNEJSZA OD MIŁOŚCI, WIĘC PO PROSTU NIE! 
Gdyż tym samym nie mogłabym i również NIE CHCIAŁA, ABY REZYGNOWAŁ Z TYCH PRZYJAŹNI, PONIEWAŻ TAK, JAK POWYŻEJ RZEKŁAM JEST ONA DLA MNIE NAWET O WIELE BARDZIEJ WARTOŚCIOWA, PONIEWAŻ JA NIE WYOBRAŻAM SOBIE NIE MIEĆ ZAUFANIA DO TAK BLISKIEJ OSOBY, JAKĄ JEST PRZYJACIEL. Więc jak jemu taki „pseudozwiązek” służy, to proszę bardzo. Ale MI TO KOMPLETNIE BY NIE ODPOWIADA I KONIEC TEMATU! 
Poza tym odniosę się jeszcze do tych nagrań z tych różnych kanałów właśnie z Simonem Sinek, które pojawiają się obecnie, jak „grzyby po deszczu”. I to jeszcze z coraz bardziej „chwytliwymi” nazwami. Dodam tylko po raz kolejny JUŻ PRZESTAŁAM JE OGLĄDAĆ DOŚĆ DAWNO! A wyświetlają mi się one, jak wchodzę na tego YT I dokładnie tam dostrzegam tę jakże ciekawą „twórczość głównie AI”. A ja, kurwa mać, tak naiwnie wierzyłam…, nawet powiem więcej, wielokrotnie łudziłam się, że właśnie on jest tytm „moim człowiekiem”. Ale teraz już mówię STOP! WCALE CIEBIE NIE CHCĘ JUŻ W MOIM ŻYCIU! A jak jeszcze sobie tylko przypomnę tego Anioła, którego zakupiłam jeszcze będąc w tym sanatorium, to teraz naprawdę się cieszę niezmiernie, że nie wybrałam z polskim imieniem SZYMON, tylko z napisem PRZYJACIEL...
boooszeee, dziś znowu czuję się tak słabo… i tak wiem, że choćby bolące plecy to efekt mojej wczorajszej intensywnej reha… Ale ja mam naprawdę ZBYT WIELE NA TEJ SWOJEJ GŁOWIE I NIE CHCĘ JUŻ ODGRYWAĆ TAKIEJ DZIELNEJ, BO MAM TEGO, KURWA, DOŚĆ!!! Oczywiście jestem z tego cholernie dumna, że taka jestem, ALE JA JUŻ NIE CHCĘ DALEJ PRZEKAZYWANIA TEGO SCHEMATU! 
I doszłam do wniosku na tym spacerze, gdzie jednak i wyniosłam Müll i…udałam się do Lidla kupić rzeczy, a później jeszcze poszłam na górkę na dolinkę [tak dokładnie takiej kolejności 🙈🙉🙊] i wtedy po prostu już stałam i prosiłam w głowie Boga i moje Anioły o wsparcie/pomoc. A jeszcze tylko muszę się do tego odnieść, że JA WCIĄŻ NIE ROZUMIEM, W JAKIM CELU MIAŁAM TE WSZYSTKIE SYTUACJE, SNY Z SIMONEM??? I jeszcze te SROCZKI, które także z nim kojarzyłam oraz później te samoloty…/biedronki/motyle…, na które wciąż się natykam. A tych ostatnich, które właściwie z nim samym w ogóle mi się nie kojarzą [teraz mogę dodać: na całe szczęście!] spotkałam dziś [ŚRODA, 30.IX.26] także kilka i to takich pięknych żółtych/jasnych. Bo dostrzegłam, że obecnie te SROCZKI, jak również ✈️ wywołują już raczej we mnie po prostu konsternację/ zdziwienie/ niezrozumienie.
Oczywiście nie te ✈️, bo to już raczej stało się dla mnie coraz bardziej normalne, że skoro gdzieś niedaleko mojego mieszkania znajduje się lotnisko, to jest to raczej normą, iż tyle ich tu widzę. Ale o te SROCZKI to będę miała pretensje nadal 😜
Dobrze, moje kochanie, ale skoro już to z siebie wyrzuciłaś, to teraz pójdźmy zrobić sobie☕ z selbst gemachte Müsli i do tego może tym razem uda nam się dokończyć jednak po raz kolejny ten film, w którym tak bardzo widzisz także siebie…Bo najdroższa, jest już prawie 10min. po 16.
///////
16:46 – ☕, Haferflocken mit…+ Eis Almond I:Pod słońcem Toskanii, 17:11 – włączam last SS: Be Silent…, ≈17:25 – Ende of ☕
Ja pierdolę, jakie kurwa mądrości, niech się pieprzy, ten blog stworzyłam przecież przede wszystkim z intencją/zamiarem „wspierania samej siebie”, więc niech mi tu kurwa mać nie mówi, czego nie powinnam robić! On sam jest tak cholernie popaprany w tym wszystkim, a chciałam tylko „delikatnie” zauważyć, że kurwa mać, to ja rzeczywiście co jakiś czas muszę toczyć z czymś jakieś „walki/zmagania”, ponieważ dla KOBIETY PO TYLU I TO TAKICH PRZEJŚCIACH JEST TO JESZCZE WIĘKSZYM WYZWANIEM.
A teraz kontynuacja tego, co dziś miało miejsce:
17:57 – na balkonie/Asia przesłała noch mal instrukcję, buhaha, a doch es reichte, by told me, że ten tytuł wpisuję dalej w wyszukiwarkę [„wujek Google” 😜]
❤️❤️❤️19 KURIER BRACHTE PACKUNG
❤️❤️❤️WYSYŁAM ŻYCZENIA NA DZIEŃ CHŁOPAKA,
❤️❤️❤️ja [MYL:Wyjaśnienie stylu UNIKAJĄCEGO] & SS [sth]
To kochanie, skoro już jednak wykonujesz sobie ten dzień jednak „oczyszczania”, więc proponuję podzielenie się tutaj także tym, @, którego wysłałaś Asi. Poza tym, tak sobie myślę, że Ciebie kochanie wspaniale określa ta ilustracja:
02:20:18,19
To wstawiamy tego autentycznego @, którego wysłała Mała Mi Asi jeszcze w pon., 28 wrz, 20:14,
ODP. NA LAST LAST NAGRANIE:
JESZCZE!!! NIE ZDĄŻYŁAM CI TEGO PRZESŁAĆ, A WCIĄŻ WIDZĘ, ŻE JAK NIE OTRZYMASZ NATCHMIAST FEEDBACKU, TO JESTEŚ „CHORA”. POWTÓRZĘ WIĘC JESZCZE RAZ. DLA MNiE W TAKIM RAZIE TA ZNAJOMOŚĆ RÓWNIEŻ NIE MA WIĘKSZEGO SENSU, BO CIEBIE MĘCZY WŁAŚNIE BRAK FEEDBACKU, A POKAZUESZ MI NIESTETY CORAZ BARDZIEJ, ŻE ZWŁASZCZA JAK NIE ODNIOSĘ SIĘ DO CZEGOŚ NATYCHMIAST. MNIE Z KOLEI POZBAWIA ENERGI TO, ŻE TY ODE MNIE TEGO WYMAGASZ. NIBY RAZ TWIERDZISZ, ŻE NIE CHCESZ NICZEGO NA MNIE WYMUSZAĆ, A NIE WIEM, CZY TO DOSTRZEGŁAŚ, ALE TAKIMI NAGRANIAMI TO ROBISZ.
AŚKA, POWIEM CI CO DOSTRZEGŁAM: TY UWIELBIASZ WPROST TWIERDZIĆ, ŻE WIESZ KTO, CZEGO POTRZBUJE, ZAUWAŻAM NAWET WIĘCEJ: PRZYPISUJESZ MI ROLE I CZYNNOŚCI, KTÓRYCH JA TOBIE WCALE NIE NADAŁAM: CO WIĘCEJ W OSTATNIEJ WIADOMOŚCI POWIEDZIAŁAM WYRAŹNIE, ŻE
NIE ROBIĘ NIE MÓWIĘ TEGO TOBIE PO TO, BYŚ MNIE POCIESZAŁA
PO PROSTU SIĘ TYM Z TOBĄ DZIELĘ OT TAK, BO BYŁ CZAS, ŻE STAŁAŚ SIĘ DLA MNIE NAPRAWDĘ BLISKA/ROZUMIAŁAŚ MNIE.
Oczywistym raczej jest, że chciałabym mieć/ znaleźć w końcu kogoś, kto by traktował mnie z uwagą i rozumiał, a ja starałabym się wtedy czynić to samo oczywiście względem niego.
Po raz kolejny zamiast oznajmiać <po raz kolejny! >, że wysyłanie przeze mnie linków/fotek Ciebie po prostu męczy. Twierdzisz, że wiesz co ja o tym myślę.
Przyjmuję to w takim razie. A odnośnie tego dialogu pomiędzy nami, to nie pomyślałaś o tym, że po prostu ja tego nie robię tak jak Twój chłopak [w ogóle to wciąż mnie dziwi, że nazywasz SWOIM CHŁOPAKIEM MĘŻCZYZNĘ, z którym nie masz nawet fizycznej więzi/bliskości/ nie przytulacie się/nie całujecie/nie kochacie <uprawiacie sexu…>], więc myślę, że tu na spokojnie lepszym określeniem takiej relacji między Wami byłoby gdybyś nazywała go po prostu swoim wiernym i najlepszym przyjacielem. Takie jest moje zdanie.
boooszeee, wiesz co mi naprawdę się wydaje, że tym razem mi coś znowu „wkręcasz”, dodam tylko, że wcześniej to nikt inny JAK TY, TWIERDZIŁAŚ, ŻE POTRZEBUJĘ PSYCHIATRY [ja mam ją! I to wspaniałą lekarkę!] I bardzo Ciebie proszę nie przenoś na mnie swoich traum ze swoim byłym TOTALNIE POPAPRANYM MĘŻEM.
A to, że Tobie nie wspomniałam o tym, że te fotki z KIYĄ wysłałam także Angie, wcale nie oznacza, że tego nie uczyniłam! Zrobiłam to owszem i nawet ona mi powiedziała, że MNIE PODZIWIA, ŻE MAM TAKĄ ŁATWOŚĆ POZNAWANIA NOWYCH LUDZI, [a tym zdaniem wprost mnie „zabiła”] BO JA TAK NIE UMIEM! boooszeee, a ja z kolei o niej nigdy bym tego nie powiedziała, że ona tak nie potrafi… W każdym razie obiecała mi, że w tym tygodniu znajdzie czas, by do mnie wpaść, więc już się cieszę, 🤗
To wracam jeszcze do Twojego dzisiejszego nagrania:
JA NAPRAWDĘ, ILE RAZY MAM TO POWTARZAĆ, NIEEEE JESTEM OD CIEBIE ZALEŻNA I JA NAPRAWDĘ, DO JASNEJ CHOLERY: NIE POTRZEBUJĘ CIEBIE DO TEGO, BY TE WIADOMOŚCI TOBIE WYSYŁAĆ. NIE UZALEŻNIAM SIĘ OD NIKOGO!!!! A TO, ŻE TOBIE TAK RZEKŁAM, TO CHODZIŁO MI RACZEJ O TO, ŻE WIADOMYM JEST, ŻE MOJEJ MAMIE NIE NAPISZĘ O TYM, ŻE MUSIAŁAM TYLE JEDZENIA WYRZUCIĆ. TEGO NP. ANGIE NIE WYSŁAŁAM, ALE JEJ I MOJEJ MAMIE POCHWALIŁAM SIĘ ZA TO, JAK POMIMO, ŻE WRÓCIŁAM Z TEGO BALIMASAŻU, ZJADŁAM, TO JESZCZE MYŚLAŁAM O TYCH NAZBIERANYCH 🍎 I MIMO OGROMNEGO ZMĘCZENIA, JESZCZE SIĘ ZA NIE ZABRAŁAM I PRZESŁAŁAM PICS RONDELKA Z NIMI💪 .
NA CO ANGIE DO MNIE, ŻE ZE MNIE NAPRAWDĘ JEST „ARTYSTKA” 😜
Wiesz co Asiu, tak słucham tego nagrania jeszcze do końca i tak sobie znowu myślę, jaka Ty jesteś jednak „biedna” myśląc, że ja mam jakieś „ciśnienie”, by się z Tobą takimi rzeczami dzielić. A już serio, Twoje słowa: „Ty nie masz żadnego obowiązku pisać mi, co zjadłaś, czy jedzenie wyszło/ nie wyszło, czy się zepsuło, ani gdzie byłaś/co robiłaś’. To nie będę kryła, ale od razu w tym momencie pojawiło się w mojej głowie pytanie: SERIO, NIE MAM TAKIEGO OBOWIĄZKU I NIE MUSZĘ? 🤪🤣😜
No przysięgam, ale tymi zdaniami naprawdę mnie rozwalasz! Twoje stwierdzenia:” NAPRAWDĘ NIE TRZEBA SIĘ PRZED NIKIM SPOWIADAĆ, RELACJONOWAĆ DNIA..NIE MA TAKIEJ POTRZEBY”
To jeszcze tylko raz dodam, że absolutnie zrozumiem, jeśli w tej sytuacji nie będziesz chciała mi już pomagać, bo ja najbardziej potrzebowałam właśnie często albo, abyś mi coś tak bardziej racjonalnie/krócej napisała/ przeredagowała coś itp. Pomogła w czymś, na czym ja się tak dobrze nie znam/ przedstawiła swój inny punkt widzenia sprawy, itd.
Więc jeśli to także Ciebie wyczerpuje. to chyba będziemy musiały na tym poprzestać. Bo, uwierz mi, że nie jest moją intencją ani odbierać komuś energię, ani tym bardziej pozbawiać się jej samej, gdy wiem, że tak wiele mam jeszcze do zrobienia. Jutro np. po raz drugi widzę się z tym „FizjoFilipem” tak go nazwałam i powiedziałam to przy nim, rzekł, że super pomysł, bo od razu będę wiedziała, o kogo chodzi, 😉.
Przepraszam, że tu jest taki nieporządek, ale zaraz zmykam do kąpieli, bo po tym masażu olejkami, to w ogóle się nie myłam, co także poleciła mi ta niesamowita KIYA.
Ahhhh tak, miałam jeszcze tylko dodać, że TO JA SAMA WPADŁAM NA TAKI WŁAŚNIE POMYSŁ BLOG =AUTOTERAPIA I JESTEM Z NIEGO NAPRAWDĘ DUMNA💪🙆♀️🙏, że tym samym pokazałam, że nie będę się nad sobą użalać, ani płakać, tylko POMOGĘ SOBIE SAMA WŁAŚNIE W TEN SPOSÓB!

MOŻE JA NIE CZUŁAM POTRZEBY DZIELENIA SIĘ BARDZIEJ SZCZEGOŁOWEGO
TY UWAŻASZ SIEBIE ZA NIE MONOGAMICZNĄ = JA TO AKCEPTUJĘ, I JA RÓWNIEŻ NIE LUBIĘ, JAK KTOŚ NA MNIE COŚ WYMUSZA, A GDY TY TWIERDZISZ, ŻE OCZEKUJESZ DIALOGU, JUŻ PRÓBUJESZ, BYM SIĘ DOSTOSOWAŁA DO TEGO, CO TY CHCESZ = A JA Z KOLEI NIE ZNOSZĘ BYĆ DO NICZEGO PRZYMUSZANA.
A propos bloga= UMIESZCZAM tam to, co uznałam, że mogę [a wcześniej uzgodniłyśmy, że, jak nie będziesz sobie czegoś życzyła, to mnie o tym powiafomsz] A ROBISZ TO ZAWSZE WIELKIMI LITERAMI, za co jestem Ci wdzięczna i ja to szanuję, i jeszcze NICZEGO TAKIEGO NIE OPUBLIKOWAŁAM.
Mówiąc o tym, że chciałaś, byśmy się „bliżej” zapoznały, zabrzmiało to dla mnie jakbym znowu MIAŁA JAKIŚ OBOWIĄZEK JESZCZE CZEGOŚ O TOBIE SIĘ DOWIADYWAĆ, NIE POMYŚLAŁAŚ O TYM, ŻE TO, IŻ DZIELIŁAM SIĘ Z TOBĄ TAKIMI JEDNAK INTYMNYMI RZECZAMI [CO NIE BĘDĘ KRYŁA MNIE SAMĄ TO ZADZIWIŁO, ŻE WŁAŚNIE TOBE TO MÓWIĘ] = MOŻE TO „POSZŁO JAKOŚ Z POLA”, BO JA SAMA NIE POTRAFIĘ TEGO WYTŁUMACZYĆ.
Zauważ proszę, że to Ty mnie znalazłaś i sama się do mnie pierwsza odezwałaś. CZYLI TO TY POTRZEBOWAŁAŚ KOGOŚ ZNALEŹĆ, JA NIKOGO NIE SZUKAŁAM, WIĘC BARDZO CIEBIE PROSZĘ NIE WYMUSZAJ NA MNIE WIĘKSZEGO KONTAKTU, BO JUŻ SAM FAKT, ŻE W OGÓLE TOBIE O TYM WSZYSTKIM PISZĘ, DUŻO JEDNAK OSOBISTYCH RZECZY CI MÓWIĘ I OPOWIADAM…GDYŻ PO PROSTU SAMA MÓWIŁAŚ KIEDYŚ, ŻE TO JEST WAŻNE, BY MÓC SIĘ JESZCZE Z KIMŚ PODZIELIĆ.
Naprawdę NIE MOJĄ INTENCJĄ I ZAMIAREM JEST TUTAJ COKOLWIEK WYPOMINAĆ, ALE ZAUWAŻ, ŻE TWOJE SPRAWY / TWOJA SYTUACJA STAŁY/A SIĘ NAWET DLA MNIE DO TEGO STOPNIA WAŻNA, ŻE ZACZERPNĘŁAM TAKŻE W TWOJEJ SPRAWIE INFO OD MIRKI.
No właśnie moja droga, więc sama sobie właściwie odpowiedziałaś: skoro obydwie może nie tak, że nie potrafimy się dogadać, ALE MAMY CAŁKIEM INNE POTRZEBY! O dokładne tego wyrazu szukałam! Więc może po prostu pozostańmy przy tym, jak jest i mogłabym Cię prosić, byś pomogła mi bardziej w obsłudze tego chata GPT. Może, póki co, to jest mój etap….
25.IX.26 PO NOCY:
– SAM FAKT, ŻE DZIELĘ SIĘ Z TOBĄ TAKIMI RZECZAMI OZNACZA, ŻE MAM DO CIEBIE ZAUFANIE I DLA MNIE JEST JUŻ ULGĄ, ŻE „MAM OSOBĘ”, KTÓREJ MOGĘ O TYM NIE TYLKO POWIEDZIEĆ, ALE PO PROSTU MOJA DUSZA CZUJE, ŻE ONA [TY] MNIE ZROZUMIE I SAM FAKT ODCZUCIA TAKIEJ PEWNOŚCI DAJE MI OGROMNE POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA I WCALE NAWET NIE OCZEKUJĘ ŻADNEGO FEEDBACKU (oczywiście jest mi zasze miło, jak przedstawisz mi swój punkt widzenia tego/ ewentualne rady itp.)= ALE TAK, JAK WSPOMNIAŁAM SAM FAKT, ŻE MOGĘ SIĘ Z TOBĄ TYM PODZIELIĆ JUŻ SPRAWIA MI ULGĘ, TYM BARDZIEJ, ŻE NIE MÓWIĘ TEGO „PRZYPADKOWO SPOTKANEJ OSOBIE” = zdążyłyśmy się o sobie już jednak „co nieco” dowiedzieć.
boooszeee, Asiu, Zaczęłam pisać to do Ciebie w czwartek, 24.IX.26, ok. godz. 20:18
Wiedz, że po tym co mi powiedziałaś, a nawet niemal zarzuciłaś w rozmowie, poczułam się teraz po prostu STRASZNIE, jak niemal jakiś potwór. Poczułam się nawet jakbyś mi zarzucała tak wielki brak serca i wrażliwości, zwyczajnego człowieczeństwa, a ja taka naprawdę nie jestem i podobno Ty dobrze o tym wiesz! Sama mi pisałaś kiedyś, że życzysz mi abym znalazła mojego człowieka, który będzie potrafił dać/ zapewnić mi wszystko, czego potrzebuję. To był u mnie naprawdę DŁUGI PROCES, zanim nauczyłam się kochać siebie samą bezwarunkowo, a nawet nie porównywać się do nikogo!
O tym nawet mi mówił ostatnio ten fizjoterapeuta Filip. Mówił mi o czymś, czego ja już raczej jestem świadoma i nawet mu to wtedy powiedziałam. Kurczę, nie mogę już …, bo mogłabym tu wiele napisać, ale jestem już zmęczona … [i pewnie niedługo położę się spać…]
To jeszcze tylko to, co również tu zdążyłam napisać.
Ja naprawdę nie zdawałam sobie sprawy, że Ty…, jakby to powiedzieć, jesteś takim normalnym człowiekiem… Uwierz mi, że to wszystko, co mi do tej pory przedstawiałaś/ mówiłaś o sobie…, oraz sam fakt, jak mi pisałaś/ mówiłaś, że Ty nie potrzebujesz ani tyle bliskości od drugiego człowieka, ani też zainteresowania [np. mówiłaś, że Twój chłopak w ogóle Ciebie nie przytula itp., ja osobiście NIE WYOBRAŻAM BYĆ SOBIE W TAKIM ZWIĄZKU!
] lub jak wspomniałaś, że mogłabyś być sama na bezludnej wyspie…
Ale, jak mi powiedziałaś, że nie możesz wiedzieć, ile czasu Ci jeszcze zostało [prócz tego, że nikt przecież tego nie wie], ale jak wiadomo TWOJA SYTUACJA JEST DUŻO BARDZIEJ POWAŻNA… To doszło do mnie, że boooszeee, znowu mogłoby zabraknąć mi kogoś, Ciebie, osoby, która często była po prostu moim rozumem… W dodatku w tylu rzeczach mi do tej pory pomogła
To, kochanie, skoro już wiesz, m.in. DZIĘKI ASI, jak możesz tu zmieniać muzykę na dłuższą, to wstawmy tu jeszcze to, o czym pisałyście dalej, bo tutaj ponownie okazało się, jaką Ty jesteś wyrozumiałą/ mądrą i dobrą kobietą!
To najpierw może tylko wspomnę, że napisałam do niej to samo, co wcześniej do Angie!
Witaj Asiu, pewnie jeszcze śpisz, ale z Tobą także chciałabym się podzielić czymś… : a dokładnie moją rozmową z Angie, która właśnie dziś się do mnie odezwała [jak dam radę, to udostępnię tu moją całą konwersację z nią, choć nie wiem, czy będę potrafiła zrobić to z jej nagraniami]
UDAŁO MI SIĘ! Oczywiście, przesłać także te nagrania, 🙆♀️😉💪
Oczywiście, ale powiedzmy jeszcze co w nich było… Angie tak bardzo dziękowała Tobie za te fotki i stwierdziła, że CIEBIE MEGA PODZIWIA ZA TO, ŻE TY POMIMO TYCH WSZYSTKICH TRAUM I TRUDNOŚCI,TAK WSPANIALE STAJESZ WCIĄŻ DO ĆWICZEŃ, bo ona jest zdrowa i sprawna, a jej się nie chce, 😉. I Ty dalej do Asi:
Moje emotikowe reakcje na to już pominę, a teraz to, co czym dalej się z nią podzieliłam:
Właśnie się obudziłam, a ponieważ w nocy miałam kolejną zagwostkę, powiedziałam w swojej głowie: ok, nie mam najmniejszego pojęcia, jak to rozwiązać…/co z tym dalej zrobić na tu i teraz, więc zostawiam to Tobie Wszechświecie, ufając, że Ty mi w tym „jakoś” pomożesz![]()
![]()
I… wtedy jako budzik słyszę tę piosenkę:
Bless This Mess – Roaman (Official Lyrics Video) A zaraz za nią kolejna:
Three Little Birds (Acoustic)Tiffany Alvord
boooszeee, więc powiedz mi, że jednak nie jestem wysłuchiwana? Jedyne, co to jeszcze powinnam podpytać dalej właśnie tak świadome osoby, m.in., jak Ciebie o dalszą część… Zaraz spróbuję to przedstawić w największym skrócie, jakim potrafię
[tu przedstawila tę sytuację z tym X]
I of course uszanowałam jego odp. I to właśnie m.in. było tą moją „zagwostką”, ale też zaczęłam sobie zaraz rozkminiać, czy na moim własnym blogu, z którego przecież uczyniłam WŁASNĄ AUTOTERAPIĘ, NIE MOGĘ/ NIE POWINNAM PISAĆ TAK POZOSTAŁYCH RZECZY SZCZERZE I OTWARCIE, oczywiście pod warunkiem, że nikogo przy tym nie ranię, czy też oficjalnie ktoś sobie nie życzy wspominania o nim?
I to były chyba te przekazy poprzez piosenki, które otrzymałam
Ale wolałam jeszcze zapytać o to właśnie Ciebie. Absolutnie teraz się tym nie zajmuj, tylko ważniejszymi rzeczami. Ale choć już czuję ulgę, że pozostawiłam Tobie swoją wiadomość „w polu”
Buziaki i miłego dnia ![]()
Tutaj Asia odpowiedziała Tobie ponownie bardzo wiele, a Ty jej odpisałaś to:
Dziękuję kochana, ale ja to naprawdę wiem, m.in.dlatego w pierwszej kolejności po prostu usunęłam/ zamieniłam na szkic ostatni wpis, bo ja naprawdę szanuję prywatność innych osób i BEZ ŻADNEJ ZGODY NIE CYTUJĘ ICH = tu postąpiłam inaczej, bo erst zacytowałam, a dopiero potem zapytałam, ale już to właśnie naprawiam, bo pomyślałam, że przynajmniej przeczytam ten wpis od początku/uporządkuję go [bo pisałam tam także wiele o Simonie i w dodatku klękam = ale dokładnie tego wieczoru, jak to zrobiłam stało się także „coś ” dziwnego, bo choć wchodziłam i wychodziłam z LI, nawet wyłączałam komórę, a po włączeniu jej na PIERWSZEJ STR. WIDZIAŁAM NON STOP POMARAŃCZOWĄ TABLICĘ SIMONA SINEK I TAK W KÓŁKO!]
Ok, to teraz powiedz mi proszę, czego dowiedziałaś się „w tych różnych placówkach medycznych”?
Myślałam, że o to mnie pytasz Monia, dlatego to napisałam [bo innego pytania tam nie widzę tylko właśnie tę „zagwozdkę” czy na własnym blogu możesz pisać otwarcie i szczerze
] Chyba, że chciałaś zapytać o coś innego i nie zrozumiałam… Ostatnie pytanie świadomie pomijam, bo już wyjaśniałam, dlaczego nie jestem w stanie dzielić się takimi informacjami ![]()
![]()
![]()
Wciąż nie do końca rozumiem…przecież NIC MI JESZCZE NAWET NIE ODPOWIEDZIAŁAŚ NA MY QUESTION, WIĘC MOŻE CHOĆ SPRÓBUJ, DAĆ MI SIĘ EWENTUALNIE DO TEGO USTOSUNKOWAĆ, MOŻE JA TAKŻE BĘDĘ MIAŁA JEDNAK COŚ DO PRZEKAZANIA. Teraz właśnie od razu „zabiłaś” mnie znowu tym swoim sceptyzmem. Powiem tak, jak nie chcesz, to do niczego Ciebie nie mam zamiaru zmuszać! Ale szkoda, że nie pomyślałaś o tym, że teraz TO TY SAMA BLOKUJESZ JAKIŚ PRZEPŁYW ENERGII.
Ale Monia, napisałaś mi długiego maila, gdzie napisałaś wszystko co myślisz. Napisałaś, że „zmuszam Cię do większego kontaktu”, kiedy ja Cię nigdy nie zmuszałam, tylko powtarzałam co jakiś czas, że jesteśmy zupełnie inne i niedobrane. Z Twojego maila wynika, że też to widzisz.
Ja zadawałam Ci różne questions [żeby chociażby dopytać Ciebie na temat tego co do mnie piszesz] i nie zmuszałaś się do odpowiadania mi na siłę, tak samo i ja nie chcę się zmuszać do robienia czegoś, po czym zawsze źle się czuję [człowiek pisze coś do drugiego człowieka, żeby mieć z tego jakąś korzyść, np. w postaci ulgi albo poczucia bycia zrozumianym itp. itd., a ja nic z tego nie mam, tylko poczucie dyskomfortu że potem jacyś obcy ludzie czytają moją medyczną historię na blogu… więc w imię czego mam robić znowu to, po czym czuję się źle].
Choćby tego, że JEŚLI OZNAJMISZ MI, ŻE NIE ŻYCZYSZ SOBIE DALSZEJ PUBLIKACJI TEGO, W OGÓLE TEGO NIE UCZYNIĘ. A swoją drogą sobie myślę, że ja przecież nawet nie z tą myślą o to pytałam! Chciałam po prostu, byś się tym ze mną podzieliła tak, jak i ja z Tobą „moimi rzeczami”. Ot co, BEZ PRZYPISYWANIA ZARAZ JAKIEJŚ HISTORII. ŻYCIE POTRFI NAPRAWDĘ BĆ PROSTE, DOPÓKI SAMI GO SOBIE NIE ZACZNIEMY KOMPLIKOWAĆ/BUDOWAĆ WŁASNYCH CZĘSTO WYIMAGINOWANYCH HISTORII [w skrócie:dopierdalać, 😜] 
Nie mam po prostu siły/głowy do tego, żeby ciągle pilnować tego, co ma iść na blog, a co nie [już prościej dla mnie nic nie pisać]… A poza tym ja nie jestem w Twojej głowie i nie wiem jakie masz zamiary. Zdarzyło się parę razy, że mnie zapytałaś, ja wtedy niczym na spowiedzi wyznałam wszystkie szczegóły […], a Ty na to nic nie odpisałaś, za to potem znalazłam cytat o moim zdrowiu na blogu i poczułam się dziwnie [poczułam, że jestem sama sobie winna i piszę „jak na spowiedzi” takie rzeczy i nic z tego nie mam, a jacyś obcy ludzie sobie to mogą poczytać]. Nie mam zamiaru popełniać w kółko tych samych błędów…
Rozumiem. Najwidoczniej nie napisałaś mi, że tego mam nie publikować. Choć wydaje mi się, że bez zapytania Ciebie o zgodę, bym tego nie uczyniła… No, ale w tej kwestii masz także nade mną przewagę. Więc proponuję Teraz, by każda z nas oddała się temu, czego potrzebuję, zamiast tracić tu czas i energię na taką zbędną dyskusję. ![]()
![]()
![]()
To prawda, czułam się wtedy bardzo źle i zapomniałam wtedy napisać, że masz tego nie publikować. Nie mam siły/głowy tego pilnować za każdym razem. I tak mam dużo obowiązków i nie potrzebuję dodatkowego obowiązku w postaci pilnowania tego, jakie informacje o mnie trafiają na cudzy blog. Jak będę chciała pisać o swojej historii, wtedy sama założę bloga 💚Dobrego popołudnia Monia 🍀💚
🙏🙌🙏
Dalej zapytałaś Asię, czy mogłabyś opublikować tę Waszą konwersację tutaj i wtedy ona odpisała:
Tak, mogłabyś Monia 🍀
😘
A w czwartek jeszcze wysłałaś jej to nagranie Eweliny Stępnickiej:KREACJA ŻYCIA przez łzy z takimi słowami:
Posłuchaj proszę, a już szczególnie tak od ok.44 min.
Monia, dziękuję za link, a możesz powiedzieć do czego odnosi się w Twoim odczuciu nagranie/fragment? [żebym dobrze zrozumiała, co masz na myśli, bo bardzo często właśnie nie rozumiem póki druga osoba nie powie jasno]
[17:11, 1.10.2026] sekundkę odsłuchuję jeszcze raz, by móc dokładniej przekazać. Najlepiej ją zacytuję:
[44:15] NIE WIEM, JAK, NIE WIEM, GDZIE, NIE WIEM NAWET KIEDY, ALE OTWIERAM SIĘ (…) OTWIERAM SIĘ NA TO, ŻE CHOĆ DZIŚ JEST MI TAK CIĘŻKO I NIE MAM SIŁY WYKREOWAĆ I W OGÓLE WYDAJE MI SIĘ, ŻE… (…) I NIE CHCE MI SIĘ NAWET CHCIEĆ (…)
Wiem, że to brzmi tak sztucznie wręcz, ale ja kocham tę Ewelinę, bo ona mówi o wszystkim jak jest! także przeklina i mówi, że czasem ma po prostu wszystko w dupie i ma wszystkiego dość!]A generalnie, jak usłyszałam to, to od razu pomyślałam sobie o Tobie, ponieważ ona mówi o takim niby „prozaicznym”, ale jednak otwieraniu się oraz o tym, że zawsze lepiej jednak pozostać osobą otwartą na życie, bo ok., może sami kompletnie nie mamy ani pomysłu, ani nawet nie widzimy wyjścia z jakiejś sytuacji, ale NIE MOŻEMY WIEDZIEĆ, ŻE MOŻE KTOŚ PRZYPADKIEM BĘDZIE PRÓBOWAŁ NAM JAKOŚ POMÓC I JAK WYKONA JAKIŚ RUCH W NASZĄ STRONĘ, A NASZE DRZWI POZOSTANĄ ZAMKNIĘTE, TO TO I TAK POZOSTANIE POZA „NASZYMI DRZWIAMI” = tylko i aż tyle
OK Monia, dzięki za wyjaśnienie i za filmik 😊❤️ Też cenię sobie szczerość Eweliny, jej prawdziwość i czuć wysokie wibracje zawsze, gdy się jej słucha 👍💛
Dbaj o siebie Monia, jak co dzień i rób wszystko co potrzebujesz, spokojnego wieczoru 🫶💚
*** 2:44:04,73/ 2:43:56 ***

It’s sad to read that you’re feeling so unwell 😔
Looking at it from the outside, it’s clear that you’re confusing the real Simon with the fake Simon.
You judge Simon Sinek not only by his own words but also by words from AI-generated videos with which he has nothing to do…
That man never promised you anything. There was never any contact between the two of you – not a single conversation 😔
PolubieniePolubienie