Chińskie przysłowie
1:34:29
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
❤️: 21.X.2026
Kochanie moje, wiemy doskonale, iż wciąż na tym Twoim blogu jest mnóstwo niepouzupełnianych rzeczy, lecz, najdroższa zaczynamy od dnia dzisiejszego, którym jest ŚRODA, 21.X.2026, a dalej już jakoś będziemy rozwijać/ powracać ewentualnie uzupełniać, co trzeba, ponieważ o tym dniu nie wyobrażam sobie wprost nie opowiedzieć [boooszeee, najdroższa, jak spojrzałyśmy właśnie na zegarek to była 13:13]=> uznajmy to za kolejny znak, których miałaś dziś przecież niesamowicie wiele!
No tak, miałam ich „trochę”, boooszeee, tylko tak niesamowicie głupio mi o nich pisać… Bo przecież nie każdy to zrozumie. A nawet rzekłabym większość!
Tak, niestety to jest bardzo prawdopodobne… Lecz pamiętaj Skarbie proszę Cię o tych słowach:
A teraz przejdźmy do opowiadania o tym, co się u Ciebie działo/ dzieje.
W takim razie dobrze będzie [zauważ: unikam już słowa „powinnam”, 😉], jak zacznę jednak od LI.
