“Pamiętaj, że nie otrzymać tego, czego się chce, to czasem wspaniały łut szczęścia.”
Dalajlama
1:06:15
❤️: 03./04./10./11.VII.2026
Jeśli czytacie mój blog, wiecie, że jestem dzielna. Pierwotnie uczyniłam z niego własną „AUTOTERAPIĘ”. Powiem krótko, bo nie znoszę narzekać i koncentrować się na wszelkich niedomaganiach, gdyż, jak wiemy, to wtedy rośnie… TWORZENIE tego bloga zajmuje mi jednak wiele czasu i kosztuje mnie także sporo wysiłku, ponieważ zawsze staram się wyszukiwać i zamieszczać rzeczy cenne również dla innych. Dlatego, jeśli ktoś z Was uznałby, że jest to przydatne i zechciałby wpłacić na moją zrzutkę jakiś "grosz", będę BARDZO WDZIĘCZNA.
A tutaj podaję link do tego: https://zrzutka.pl/wx9kgt
Kochanie, zanim ostatecznie pomyślimy, jak ten wpis tu dokładnie zredagować, wstawmy proszę to, co działo się u Ciebie póki co, tylko dziś, tj. w PIĄTEK, 03.VII.2026. Mamy już godz. 20:40, ale umieśćmy tu tyle, ile tylko zdołasz/ zechcesz itd. Dodajmy jednak, że obecnie nie możesz siedzieć sobie tak, jakbyś chciała ponieważ Twój komputer został uszkodzony… I aby całkiem się nie rozwalił, boisz się go nawet już zamykać i stoi cały czas na tym stoliku, a Ty go już stąd absolutnie nie przesuwasz, a tym bardziej nie zabierasz na kolana, gdzie zawsze siedząc przy oknie, jeszcze pisałaś.
To prawda! Ale kurczę, jeszcze nawet nie wymyśliłam żadnego tytułu… Ale zaraz to zrobię… W każdym razie chciałam tylko rzec, że m.in. właśnie to był powód, że tak się nędznie ostatnio czułam i nawet, jak przesłałam Kamykowi fotki, jak to wygląda i co ewentualnie mogę uczynić, by tę sytuację „ratować”. Przedstawię teraz dokładnie to, co mu napisałam jeszcze we WTOREK, 30.VI.26
Hej Kamyczku, co u Ciebie?
Ja chciałam jechać w końcu nad morze, ale od wczoraj dostrzegłam, że coś strzyknęło w klapce przy zamykaniu kompa i dzisiaj patrzę, że.. spójrz tylko… [tu przesłałam mu również zdjęcie]
A próbowałaś to z cisnąć delikatnie może wskoczy może na zamkniętym laptopie.
Właśnie zamknęłam kompa…boooszeee, jestem załamana…
I dokładnie uczyniła to, co do niej rzekł, a wtedy… JESZCZE BARDZIEJ TO SIĘ ROZWALIŁO i również zaraz zrobiła tego fotkę, naprawdę już płacząc!
Tak też było, bo nie ukrywam, ale byłam po prostu tym załamana! Wiem, że to jest do cholery TYLKO rzecz, ale dla mnie jest on jednak cenny, zwłaszcza teraz, jak służy mi on do tak wielu rzeczy: odsłuchuję medytacji/podcastów/ piosenek/ oglądam filmy/prowadzę bloga [za którego przecież płacę]= który stanowi dla mnie moją własną AUTOTERAPIĘ/ robię wszelkie opłaty, daje mi możliwość kontaktu z innymi ludźmi…
Widziałam, kochanie, jak zaraz po Twoich słowach zadzwonił do Ciebie Twój brat i powiedział dokładnie to samo, co Ty już przecież wiedziałaś, że TO JEST TYLKO PRZEDMIOT I NIKT CI NIE UMARŁ, jednak w tym momencie komputer stanowi dla Ciebie po prostu takie „okno na świat”. A Marcin na wtedy nie potrafił tego pojąć, bynajmniej nie od razu… Poza tym, wiesz dobrze, że nie masz na nowy pieniędzy! Ale, najdroższa, jak to Ty często… Maksymalnie wkur…czona, ubrałaś się i z taką prawie płaczącą miną, poszłaś wynieść śmieci, a później udałaś się z kijkami na dolinkę. I tak się zastanawiałaś nad tym, co możesz uczynić, aby siebie jednak „ratować”. A doskonale wiedziałaś, że jakaś kwota pieniędzy została jeszcze na Twoim subkoncie w fundacji BALIAN. I zaraz jak wróciłaś z tych kijków, to zaczęłaś znowu „działać”= nie zapominaj, proszę o tym! 
Teraz jednak przechodzę do tego, co udostępniłam przed chwilką na LI, czyli: MYL: Złe nawyki konwersacyjne powodują, że zniechęcasz do siebie ludzi!
(…)
Nadszedł kolejny dzień, którym jest SOBOTA, 04.VII.2026, akurat dzisiejszy dzień dla Małej Mi był naprawdę „ciężki”. A ponieważ jest już godz. 20:33, a ona jutro wyjeżdża do E-ga… Wciąż nie jest spakowana, dlatego przedstawimy Wam te jej zapiski z dzisiejszego @:
2:30 – odsłaniam i open window I WC
4:50
🍀🍀🍀GOD IS HELPING ME RIGHT NOW TO HAVE THE MOST….
🙉🙊🙈 PRZERAŻENIE…PŁACZ I BEZNADZIEJA
7:10 – płaczę…, bo nie mogę… ZNOWU NIE WIDZĘ SENSU ŻYCIA…martwię się WSZYSTKIM…Najbardziej tym, że ciężko mi teraz nawet dostrzegać to, co dobrego w moim życiu…
❤️❤️❤️ KAMYK CALLED, ŻE DZIŚ PRZYJEDZIE KOMP.
8:14 – podnoszę się i KURZ GOŁĄBEK NA MY LATARNI
Schnelles Bad+ Kalte Dusche
Tu wytłumaczymy, iż brat do niej zadzwonił, jak leżała jeszcze w łóżku, a było to chyba ok. 8! Włączyła już swoje Wi-Fi, bo chciała usłyszeć, jaka piosenka jej zagra, jako budzik. No a poza tym weszła także, jak dostrzegła jakieś powiadomienia na LI. I za jakiś czas napisał, a może raczej zadzwonił do niej brat, mówiąc, że już dziś mają przywieźć dla niej nowy komputer, który jej wybrał!
I właśnie wtedy, tak ch… [zapomnieliśmy, co tu miało być…🤷♀️🤷♂️]
/////
❤️❤️❤️Haferflocken przesypałam/POMYŁAM NACZYNIA/PRZESYPAŁAM NEW KAFFEE
Wykonuję alles auf einmal, jak jakiś TOTALNY POPAPRANIEC, 🤦♀️Chce mi się kur… sooo cryyyy wszystko mnie wkurza, nie mam na nic siły…
10:37 – GUA SHA I NEUROLOG.M i leci this song, co na LI. [1 Hour Self Love Meditation Music ✨ Healing Affirmations to Fall in Love With Yourself]..I choose myself + schwarzer Tee mit 🍋 & 🫚
10:45 – ryczę i na latarni GOŁĄBEK, wieder kurz, bo 10:46 – weg, 10:56 – Ende of Massage
11:28 – ❤️❤️❤️WYWIESIŁAM NA BALKONIE RĘCZNIKI = MEGA WIATR!/OPRÓŻNIŁAM NEW ODKURZACZ [musste wieder odklejać taśmę🤦♀️], BO W ŁAŹNI NA PODŁODZE OBOK KARTONÓW SAH WIEDER KURZ…
❤️❤️❤️ PRZESYPAŁAM DATTELN
Zauważcie, jak to jest niesamowicie mądra kobieta…, wszystko widoczne jest w tym, co robi/ wykonuje! A także i w tym, co i jak tu sobie zapisywała!
I LECI:Awenera 1 Hour Self Love Meditation Music✨ Affirmations for Self-Worth & Deep Confidence w kuchni mache selbstgemachte Müsli… Boże/ Wszechświecie/Anioły moje kochane = pomocy!
A ja, kurwa, 12:03 doch MACHE NÄGEL! ALLES to Nagellack Entfernung! 
12:50 -☕, selbstgemachte Müsli i: Naukowy mechanizm uwalniania napięcia z przebodźcowanego ciała. | Zuzanna Ziomecka Power Walk – podcast w ruchu, 13:12 – Ende of ☕
13:35 – Badezimmer I SelfLove…
6:46,45
14:11 – Badewanne / Waschbecken & sogar Waschmaschine oben geputzt, dann ganze suszarka i pół zlewu in r Küche/ Umyłam suszarkę CAŁĄ NAHM DO WANNY I NOW ONA NA RĘCZNIKU NA BALKONIE SIĘ SUSZY
W międzyczasie nagrania z Kingą Homeopath:
blessThisMess/ZniebaNicNieSpada/
15:12 – MYJĘ ZLEW I EVEN OPEN TE „PODKŁADKI” I:ThisIsWhy/(ELW)
Tu słuchajcie, wszystkim już, że tak powiemy obarczona, myje ten zlew, nawet te części, które nazwała „podkładkami’, a były to takie siteczka, które kupiła, by w tym zlewie nie wchodziły jej do rur resztki jedzenia. A ona, moi drodzy, taka na wszystko zła, na siebie znowu najbardziej… za to, że nie potrafi rozsądnie myśleć… Dlatego po tym wszystkim, jak już wstała tak wcześnie i nawet wykonała tę szybką kąpiel, w prawie zimnej wodzie! To postanowiła, że choć zrobi jeszcze dalej tyle dobrego, ile tylko zdoła! I gdy prawie płacząc z tego wszystkiego, z całego wkurzenia na siebie… zaczęła czyścić dokładnie właśnie te siteczka, naprawdę rozłożyła je na części i zaczęła je czyścić patyczkami do uszu, a na koniec użyła nawet wykałaczek! I dokładnie wtedy zaczęła grać ta piosenka: This Is Why...A w tym samym czasie pojawiło się kolejne nagranie z tego kanału Everyday Leadership Wisdom… Lecz, ponieważ wcześniejsze nagranie bardzo ją zdenerwowało, gdyż pomyślała sobie, że cholera jest wciąż oszukiwana!!!
15:29 – UBIERAM SIĘ WYNIEŚĆ MÜLL I:FoundAlove
15:44 – wyniosłam Müll I kam po kijki i na dolinkę 15:56 – Boże proszę, pomóż mi: 3 SROCZKI 2 lecą rechts dann 3cia za nimi, dann 2 wracają links, 2gie kółko SROCZKA FLIEGT RECHTS AM BAUM SELFIE I w Kopf stuknie mnie jakaś small grün kulka z tree [pic.]
Kurwa na leżaku se włączam new ELW(…)* i… ja pierdolę, „on” się kurwa ze mną „bawi”, już nie mogę, mówi tam rzeczy, które on chciałby rzekomo usłyszeć oraz że mężczyzna potrzebuje czuć się „safe” przy kobiecie, ja pierdolę= to kurwa DOCH DZIAŁA W 2 STR.!!!
* Everyday Leadership Wisdom MAN FALL IN LOVE WHEN YOU DO THIS | MATTHEW HUSSEY BEST MOTIVATION SPEECH
boooszeee, dopiero teraz [04.VII.26, g.21:14], zauważyła, że tym razem jest oficjalnie w tytule widoczny MATTHEW HUSSEY
17:13 – at 🏡
17:27 – mache Liste wos zu nehmen
Na LI opublikowałam PowerWalk z Zuzą Ziomecką
18:23 – Chińszczyzna from mum mit kasza pęczak I HypnoCalm:Healing Parts of you...18:40 – Ende of Essen
19:28 – 2ga porcja i ChYG: Why Strong Women Never Give Up | | Simon Sinek Motivation | How Women Rise Again…
19:42 – Ende of Essen, ≈19:53 – Ende of ChYG: Why Strong Women…
❤️❤️❤️ TYTUŁ NA BLOG
[ten, który już widzicie powyżej]
Najdroższa, ale zauważ, iż w tym poprzednim nagraniu, także w tytule widnieje ten sam mężczyzna!
6 Psychological Tricks Men Use When They’re Crazy About You! | Matthew Hussey Motivation
10:10,28
Tak widzę, ale kurwa mać, przecież do tej pory to nie on był (chyba…) autorem tego kanału: Everyday Leadership Wisdom, ja już to po prostu pieprzę, zwłaszcza dzisiaj/ teraz, jak jutro ma przyjechać po mnie Kamyk z kolegą i mają mnie zabrać z kompem do E-ga. Nie ja jeszcze muszę to z siebie wyrzucić! Wtedy byłam tak cholernie zła na tego pier… Simona, bo tak byłam przecież pewna, że to on sam tak się ze mną „zabawia”.. I było mi taaaak cholernie przykro i ciężko, bo myślę sobie, że on zachowuje się przecież tak, jakbym ja była kompletnie zdrową osobą! Lub inaczej, jakby miał po przeciwnej stronie, odbiorcę, co najmniej w takim stanie, jak i on sam jest! I wiesz, ja już naprawdę coraz bardziej czuję się jak ostatnia idiotka… Bo… przecież, do jasnej Anielki!, powinien to wiedzieć, że ja wciąż nie znam się na tak wielu rzeczach, co i on! Poza tym, kurwa, nie lubię tego mielić na nowo i przypominać, ale przecież to są fakty: przeżyłam wiele traum, prawdziwych, przez wielkie T, a on mi tu wyjeżdża z takimi tekstami i mówi, że to kur… nie są żadne gierki…
Super, naprawdę kłaniam się wręcz do stóp, mój drogi, ale przyznać musisz, że to nie jest także wspierające! A już kompletnie nie dla kobiety, która została tak „doświadczona” w tym życiu! I nie mów mi proszę, że mężczyzna, aby mógł się naprawdę zakochać, potrzebuje bezpieczeństwa! A także, iż on nie może być tylko po to, by uleczać traumy tej swojej kobiety. Bo mnie dokładnie, jak dziś już taka wszystkim zmęczona po prawie 2 okrążeniach siadłam sobie na ten ławeczkoleżak i pomyślałam, ok. to odsłucham jeszcze tego… I jak wtedy słyszałam o tym bezpieczeństwie… I że ten mężczyzna tego tak bardzo potrzebuje, nawet nie żadnego seksu, romantycznych kolacji przy świecach, pięknych słówek, tylko właśnie chciałby się poczuć taki bezpieczny przy tej kobiecie, że mógłby właśnie z nią wszystkim się dzielić, bez żadnego skrępowania, wstydu itp., że mógłby być po prostu sobą! I ja tak tam tego słucham i myślę, sobie, no kurwa mać! Ja również o tym przecież marzę, bym mogła także w końcu poczuć się tak bezpiecznie i wiedzieć, że nie muszę już płakać tak tylko dla siebie= CHOĆ, MUSZĘ PRZYZNAĆ, ŻE DZIŚ, AŻ WŁAŚNIE MUSIAŁM TO ZAZNACZYĆ NA SWOIM @, ABYM WIEDZIAŁA, ŻE TO NAPRAWDĘ MIAŁO MIEJSCE!!!
A temat tego @, prócz oznaczenia dnia [jak zwykle] SOBOTA, 04.VII.26, S1/2N2A I WIT.B COMPLEX I LUTEINA + ZEAKSANTYNA 10:09, 🙊🙉🙈 18:43 dodałam także to: 🙊🙉🙈
////
Kochanie moje, widzę, jaka Ty jesteś niesamowita! Mamy już godz. 22:05, a Ty jeszcze udałaś się do kuchni, bo przypomniało się Tobie, że przecież miałaś zmiksować te 🍓z jogurtem. I najdroższa, zrobiłaś to, a także wymieszałaś je z już ugotowanym makaronem i włożyłaś do pudełeczka do zamrażalnika! Rzeczy jeszcze nie spakowałaś, ale już masz je tu wyłożone [bynajmniej te, o których pamiętałaś], a resztę masz zapisaną jeszcze na kartce, więc doszłaś do wniosku, że już naprawdę do siebie jednak „powróciłaś”… A kochanie, zauważ tylko, iż po raz kolejny to Ty sama to „wypracowałaś”, poprzez to, co robiłaś i jak działałaś. No a poza tym jak jutro przyjedzie Marcin wraz z Mateuszem [SIMSONEM], który to ma do Ciebie zajść i pomóc Ci z tymi rzeczami [gdyż oczywistym jest, że Kamyk nie będzie w stanie tu do Ciebie wejść!] to pomyślałaś, że przecież ma on Ciebie poinformować, jak będą wyjeżdżać z Elbląga, to zapewne ok. 1h droga im zajmie, więc Ty zdążysz do tej pory się jeszcze spakować.
14:31,15
Raaanyyy, a jeszcze teraz pokazały mi się te słowa z wpisu z 2019:
„Wszystko, co nas otacza, jest takie, jakie powinno być”
Więc tak już je zostawię, wierząc w to, iż są prawdą! A jedyne, co jeszcze zrobię przed spaniem, to pomaluję choć swoje paznokcie od rąk, 😉.
(…)
boooszeee, ja już naprawdę nie mogę, nie daję, kur… rady…! I niby, cholera wiem, że nie powinnam tak mówić, że czegoś nie potrafię/ nie mogę/ nie umiem itp. Ale jest mi po prostu teraz cholernie ciężko!
Widzimy, kochanie doskonale to, o czym mówisz! I uważam, że wspaniale wręcz, iż zaczęłaś w końcu to wyrażać. Więc zacznij proszę opowiadać to, dlaczego tak właśnie się czujesz/ z jakiego powodu? A myślę, że jak już zaczniesz to mówić, to może w końcu do tego dojdziemy i to „rozgryziemy”.
Cholera, jestem w takim stanie, że… chyba najpierw jeszcze zrobię nam po ☕+ [w końcu dziś znowu kupiłam te lody…], ale nie, cholera, stop! Nie będę siebie za to najeżdżała! Przecież trochę przyjemności również mi się należy, zwłaszcza po tym wszystkim, co przeszłam… A do niej z pewnością coś jeszcze obejrzymy, 😊
/////
Zjadły już oczywiście… Tak, moi drodzy, ponieważ Mała Mi tak się właściwie już przyzwyczaiła, że…
No mów wprost, proszę Cię! Powiedz, jaka ja jestem beznadziejna i nie całkiem normalna nawet, 🤦♀️.

Najdroższa, proszę Cię STOP!!! Zatrzymaj się i już więcej siebie o nic nie oskarżaj! I na własną osobę nie najeżdżaj! Po pierwsze, zauważ, iż zostało jedynie zaczęte zdanie, że Ty się właściwie przyzwyczaiłaś… i nic więcej nie zostało powiedziane, a Ty już zdążyłaś siebie niemal zbesztać!
boooszeee, no wiem…, ale tak się właśnie porypanie dzisiaj/ teraz czuję!!!
To w takim razie, przedstawmy kochanie, jak ten Twój dzisiejszy dzień wyglądał, bo od tego mieliśmy zacząć, nim zaproponowałaś tę kawę. Także wstawiamy:
Dosłownie przed chwilką opisały na LI [dzięki temu, znacznie lepiej zrozumiecie to wszystko, co się z Małą Mi działo…]
Z daty dzisiejszego dnia wychodzi liczba 9, czyli: Liczba 9 w numerologii uznawana jest za jedną z najbardziej duchowych i pełnych znaczenia wartości. Zamyka cykl liczb od 1 do 9, będąc jego ukoronowaniem oraz podsumowaniem. Symbolizuje DOŚWIADCZENIE, DOJRZAŁOŚĆ oraz ZDOLNOŚĆ WYCIĄGANIA WNIOSKÓW Z PRZESZŁOŚCI. Dla numerologa 9 to liczba, która reprezentuje ALTRIUZM, MĄDROŚĆ WYNIKAJĄCĄ Z PRZEŻYĆ, a także GOTOWOŚĆ DO NIESIENIA POMOCY INNYM.
Mała Mi, moi drodzy, wciąż tyyyluuu rzeczy nie rozumie…& niemal we wszystkim czegoś się doszukuje…To teraz pokażemy Wam, co tak naprawdę miało u niej miejsce…dokładnie ostatniego czerwca, we WTOREK, 30.VI.26, dostrzegła, że właśnie jej komputer ostatecznie już zaczął tak wyglądać…🙈🙉🙊 I wyobraźcie sobie, że już zdesperowana zadzwoniła do swojej fundacji BALIAN, by zapytać, ile jeszcze pieniędzy zostało na jej subkoncie [czyli ponownie szukała ratunku i wyjścia i jednak się nie poddała!] 
I jak usłyszała, że „trochę” ich jeszcze ma, to bardzo się ucieszyła. Jednak wiedziała, iż to nie jest wystarczająca kwota, aby mogła sobie zakupić nowy komputer. Zatem postanowiła, iż przeznaczy na to pieniądze, które zbierała także na ten wyjazd, na trening NEUROFEEDBACK, który miał się odbyć już 27.VII.26 & tym sposobem musiała zrezygnować również z tego treningu. Z tego też powodu, jak zapewne dostrzegliście, była w takim nienajlepszym nastroju…, ponieważ to oznacza, że nie odbędzie ŻADNEGO TRENINGU, ani też nigdzie nie wyjedzie🤷♀️
Jednak, kochani właśnie dzisiejszego dnia zadziały się u niej takie znowu dziwne rzeczy…[a od ŚRODY, 08.VII.26, ma już nowy/sprawny komputer u siebie] Ale wracamy do dzisiejszego dnia…Tak więc tu widzicie jej dzisiejsze zapiski z@:
2:35 – open & odsłaniam window I WC
2:39 – ❤️❤️❤️ NEW KOLORY W KALENDARZU KOMÓRKOWYM
2:45 – Everything
6:12 – przebrałam bluzkę na suchą, LI: gostek o injustice I SS. with this dr from par…
First 1 bird na 2giej latarni, jak wracam:2 na my!!! [3cie zdj.]
I… moi drodzy dokładnie wtedy usłyszała te słowa w medytacji, którą sobie przez noc odsłuchiwała [Rising Higher Meditation ®: I Am Affirmations: Everything Is Working Out For Me, Black Screen for Sleep. Thank You, God/Universe]
🍀🌟 GOD WORKS IN MAGICAL WAYS TO HELP ME FULFILL ALL MY DREAMS 🌟🍀
Zauważcie, jak się tutaj czuła… Wszystko opisała, choć naprawdę wciąż o tym pamięta, czy czasem sama sobie przez takie pisanie tego nie szkodzi… Lecz z drugiej strony wie, że wówczas ma to czarno na białym [bo napisane], że takie odczucia miała!
Boże ZNOWU nie mogę się odnaleźć… NIE WIEM, CO MAM ROBIĆ = ZBYT WIELE TEGO WSZYSTKIEGO… Medytacja Powrotu do Siebie…/ stimmt nicht, bo UWALNIANIE WEWNĘTRZNEGO DZIECKA i ryczę…
so now 10:45 noch try: Kuźnia Świadomości – Kasia Bartoszczyk:TECHNIKA UWALNIANIA EMOCJI i bólu | David Hawkins | Medytacja prowadzona, 11:03 – Ende of Massage
20:27,84
11:04 – MYL: Radykalne Uzdrawianie | Medytacja… kurwa, w ogóle tego nie czuję! NIE CZUJĘ SIEBIE
11:44 – wyniosłam Müll I z kijkami to warzywniak i: DearMe (You’ve Got This)
13:09 – przebrana at 🏡, kurwa od 🍓pobrudziła mi się dress, chce mi się wciąż sooo cholernie cryyy
Boże, Anioły, gdzie jesteście I WHY MNIE NIE SŁYSZYCIE???
13:17 – z kijkami i:PRAYER….13:49 – wracam I: Breathe in love , 14:04 – przebrana i rozpakowana at 🏡
❤️❤️❤️ ZWROT
15:05 – Essen Brot mit smażoneEi I Wurst I Salat + ELW:6/Doch Klaudia Pingot/doch Dispenza/DOCH: MYL: Czemu jesteś ZŁYM człowiekiem?/ doch: Instytut Metody Tippinga – Radykalne Wybaczanie i Ogarnij Się i Zacznij Żyć – Totalna Biologia: Biologia Totalna o klątwach: dlaczego działają, nawet gdy w nie nie wierzysz? | Agnieszka Madej-Uhl
15:55 – Ende of Essen i now new movie of ChYG: 4 Golden Rules for Women | Simon Sinek Motivation | Mindset Every Strong Woman Needs
To teraz Kochanie, odniesiesz się może jeszcze do tego powyższego nagrania?
Tak, bardzo chciałabym się do niego odnieść, ale musiałabym go sobie ponownie odtworzyć… więc nie wiem, czy dam to radę jeszcze dzisiaj zrobić… Lecz będę robiła tyle, ile tylko zdołam. Ok, właśnie zamieściłam jeszcze na LI MYL: Patriarchat ISTNIEJE | Podcast z Idą, ale ja przejdę jednak z powrotem do Tego nagrania, które dla mnie jest ważniejsze! Powiem tylko tak, na szybko, co już dostrzegłam: ponownie jest tam kobieta nad morzem, oraz tak czysto z obrazów, później także widać kobietę w sukience, której ponownie widać piękne nogi.
Ale teraz chciałabym przejść do tego, co dla mnie jest tu znacznie ważniejsze… Czyli treści… Mowa tu o kobiecie, która ma ponad 40 lat… I wiesz, co ja w tym momencie znowu poczułam? Pomijam już to, że ja jestem w takim wieku… Ale przecież ostatnio, jak tylko usłyszałam o mojej kuzynce i potem jeszcze, co moja mama wspomniała, że najważniejsze, aby CIESZYĆ SIĘ TYM, CO OBECNIE MAMY… A myślę, że słowa Kamyka brzmiałyby tak: CZERP Z TEGO ŻYCIA TYLE, ILE MOŻESZ, bo nie wiesz, kiedy przyjdzie jego koniec.
Widziałam, kochanie, że to wszystko i cały ten pobyt w Elblągu wymagał od Ciebie ponownie wiele sił…
Tak… Ale wiesz co ja naprawdę ZAWSZE tak się czuję, jak mam tam jechać… boooszeee, to jest dla mnie po prostu STRASZNE… że ja u mojej własnej mamy nie mogę czuć się dobrze i spokojnie…
Wiesz, co kochanie, trochę o tym myślałam… I powiem Tobie, co przyszło mi na myśl, ok?
Wydaje mi się, że to samo, co i mi! Że wciąż czuję się TAK BARDZO ODPOWIEDZIALNA ZA NIĄ I ZA TO WSZYSTKO, CO SIĘ U NIEJ DZIEJE I WYDARZA!
Dokładnie tak! Obserwowałam Ciebie przez cały czas, jak Ty bardzo chciałabyś wszystkim się sama zająć, nawet rzeczami, które są dla Ciebie trudne/ niemożliwe do wykonania.
boooszeee, a wiesz, jak ja to odczuwam? Niby niczego moja mama ode mnie nie oczekuje, lecz ja po prostu wiem, że tak naprawdę jestem jedyną „całkiem sprawną” osobą w tej naszej rodzinie… I zawsze jak tam jadę to chce mi się tak cholernie ryczeć… Poważnie, czuję, że wciąż na sobie wszystko dźwigam! A jeszcze, jak widzę, jak nasza rodzicielka się zachowuje i wszystkim tak bardzo niemalże „służy”…, co oczywiście, nie jest niczym złym, a nawet wręcz przeciwnie! Tylko boooszeee, ja ją zawsze widzę jak taką „sierotkę”, a ona przecież wykonuje tyle dobra i dla swoich dzieci i dla własnej mamy, a mojej babci… I to są właśnie te momenty, gdy ja sama czuję się jak potwór…
Najdroższa… To przeanalizujmy to dokładniej proszę, bo dobrze wiesz, że to NIE TWOJA WINA i masz prawo, by tak właśnie się czuć!
Ale… boooszeee, chyba jednak powrócę jeszcze do tego nagrania Simona… Bo przecież ostatnio jeszcze te nagrania z tego kanału tak komentowałam… Co do tego jednak, to cholera, niech on mi nie mówi, że ja także jestem ważna, bo ja to przecież wiem… Tylko tak cholernie jest to trudne, jak ma się taką, a nie inną przeszłość i… co najważniejsze, NIKOGO/ ŻADNEGO PRZYJACIELA, Z KTÓRYM MOGŁABYM SPEDZAĆ CZAS/ PŁAKAĆ/ POGADAĆ! Dosłownie NIKOGO! A jeszcze tak cholernie się wystraszyłam tym, co powiedziała do mnie moja rodzicielka… Która wiem przecież, że ma rację, [bo cholera o tym również mówi ten „Simon”, a bynajmniej jego głos w tym nagraniu…] Że przecież najważniejsze są relacje. A ja nie mam żadnych! I to mnie teraz najbardziej przeraża, bo ja tak strasznie zaczęłam się bać tego, co mówiła moja matka do mnie…
Kochanie, wstawmy tu w takim razie to, co pisałaś do Asi:, gdyż to będzie najbardziej autentyczne, we WTOREK, 07.VII.26, o:
[02:43, 7.07.2026] Witaj kochana, jestem w Egu i po wstaniu do WC u mum, nie bardzo kann zasnąć… Zwar odebrałam erst gestern new komp od Kamyka i wczoraj też wysłałam już FV wraz z pismem to BALIAN, czuję, że soll mum helfen I choć told jej am Anfang, że zapisałam się na warsztaty (RW) i jak już będę miała new komp.to soll w nich uczestniczyć (nie told, że z nich zrezygnowałam = KOCHANA WCIĄŻ NIE OTRZYMAŁAM ŻADNEGO ZWROTU…) se dachte, że jak @ od nich w pt. to w pon. tak od ok.11 już soll mieć je na koncie, a tu wciąż nie…
Noch dziś mum mi told, że Iwona= kuzynka jest od kilku dni w Hospicjum… Jutro mamy iść to MEGA DZIELNA Oma, tfu… DZIŚ!
A w środę noch początkowo umawiałam się na sesję z tym Damianem, ale akurat bez żadnych wyrzutów sumienia zapytam go, czy moglibyśmy przełożyć ten termin na inny później…
boooszeee, Asiu, wiem, że viel wrote i raczej większego ładu i składu… A noch mum nie daje rady złożyć pionowego odkurzacza tak, by działał. Tried to help her. But auch nie konnte 🤦♀️
Dobra próbuję doch schlafen
[11:04] Hej Monia 🫶 Widzę, że intensywny czas w Elblągu jak zawsze 🩷
Czytałam wczoraj na LI o Twojej kuzynce i na odległość też wysyłam jej jak najlepsze życzenia 🙏🩵
Co do zwrotu to nie mam pojęcia co Ci napisali, ale jeśli dokonali zwrotu w piątek, to może iść 2 dni robocze (czyli powinien dotrzeć dzisiaj). Ważne jest też, abyś zalogowała się na konto, by go zobaczyć (tak jak ze zwrotem zadatku od MYL – nie dostałaś powiadomienia SMS, ale zwrot był już na koncie) ❤️
[11:15, 7.07.2026] Kochana, otrzymałam dokładnie takiego @, jakiego przesłałam Tobie! I tak, masz rację, najpierw muszę sprawdzić jeszcze w moim banku, ale zaraz wychodzę z mamą do mojej kochanej Omy. I oczywiście serdecznie dziękuję za najlepsze życzenia w imieniu Iwony🙏💗
Monia, ja w piątek otrzymałam od Ciebie maila o treści:
„Pani Moniko, oczywiście, proszę się nie martwić, środki zostaną zwrócone. Prosimy o podanie numeru konta do zwrotu.”
Tam nic nie napisali o tym, że kasa już została przelana [chyba, że dostałaś potem kolejnego maila gdzie potwierdzili, że przelali zwrot]. Możliwe, że dopiero mają zamiar ją przelać np. dzisiaj albo za tydzień [nie mam pojęcia jak szybko działają 🤷♀️].
W kolejnym @ wysłałam im nr mojego konta z ogromną WDZIĘCZNOŚCIĄ za taką wiadomość.
Z pewnością zrobią zwrot na Twoje konto [albo zrobili], ale skoro nie potwierdzili że został dokonany, to nie wiadomo kiedy go zrobili/zrobią [według prawa mają na to 14 dni kalendarzowych]. Oczywiście możesz ich w dowolnej chwili zapytać, kiedy zwrot zostanie dokonany 🩷
Tego samego dnia, wieczorem wysłała Asi link do tego nagrania:
Simon Sinek Why We Fall for the Wrong Person | Couples Therapist Dr. Harville Hendrix
Najdroższa, widziałam, jaka załamana już wszystkim zaczęłaś pisać kolejnego dnia, leżąc jeszcze w łóżku tego @ do Instytutu Tippinga:
Witam serdecznie, przyjechałam wczoraj do mojej mamy do Elbląga. Dziś ponownie nie czuję się najlepiej… Wczoraj odwiedziłyśmy mojego również niepełnosprawnego brata i dowiedziałam się także, że moja chorująca na raka kuzynka trafiła do hospicjum…
boooszeee, ale nie chciałam wylewać własnych smutków na Państwa, lecz tylko uprzejmie zapytać, kiedy mogę się spodziewać zwrotu pieniędzy za opłacony warsztat. Przepraszam, ale piszę z komórki, leżąc jeszcze w łóżku, więc trudno mi nawet obecnie wyszukiwać naszą prowadzoną wcześniej korespondencję I fakt, że było mi obiecane, iż w mojej obecnej sytuacji ta dokonana nierozsądnie i zbyt szybko wpłata, 🤦♀️, zostanie mi zwrócona. Podałam także nr mojego konta.
Oni odpisali Tobie kolejnego dnia:
Dzień dobry,
tak, pamiętamy, kwota zostanie zwrócona, tylko mamy okres urlopowy, mam nadzieję, że lada moment się uda:) Spokoju życzymy…
Pozdrawiamy serdecznie
Zespół Instytutu Metody Tippinga
/////
To teraz jeszcze to, co przesłała koleżance dzisiaj, tj. w PIĄTEK, 10.VII.26, o godz. 15:49
boooszeee, kochana, wróciłam właśnie do domu i już przerażona moim życiem… szukałam różnych rzeczy… A tak naprawdę myślałam, by powrócić do book ODWAŻNE DUSZE, a trafiłem teraz na to i zaczęłam oglądać…[w next wiadomości prześlę], ale teraz to, że ja się STRASZNIE OBAWIAM WSZYSTKIEGO, że zostanę samotna, jak moja matka…] A noch dawno temu Osteopata, u którego war, jak usłyszał, że ja i Marcin mieliśmy po 27 lat, to on do mnie: KTO WYKLĄŁ WASZĄ MAMĘ?🙄
A miała tu na myśli to właśnie nagranie: Instytut Metody Tippinga – Radykalne Wybaczanie i Ogarnij Się i Zacznij Żyć – Totalna Biologia: Biologia Totalna o klątwach: dlaczego działają, nawet gdy w nie nie wierzysz? | Agnieszka Madej-Uhl
Masz zamiar zdjąć tę „klątwę” Monia poprzez odprawienie jakiegoś rytuału? ❓
[15:59, 10.07.2026] boooszeee, ja kompletnie NIE WIEM, CO MIAŁABYM ZROBIĆ!!! BO WCZEŚNIEJ W OGÓLE W TO NIE WIERZYŁAM, W JAKIEŚ KLĄTWY/ przekleństwa itp. A TERAZ PO PROSTU ZNOWU SIĘ BOJĘ… ale myślę, że to także dlatego, że wróciłam z Elbląga… Tzn. przywiózł mnie Kamyk z Simsonem, bo new komp doch i ja w ogóle będąc tam u niego/ a potem doch u mamy, czułam się wieder strasznie…
Dla mnie po prostu zbyt wiele tam jest rzeczy, a już z pewnością takich pesymistycznych/ trudnych… Ja np. wszystko odbieram jeszcze bardziej/ głębiej/ dosadniej i zdaję sobie sprawę z tego, że prawdopodobnie przeżywam to jeszcze bardziej właśnie dlatego, że nie mam tu z kim o tym porozmawiać… nie obejrzałam wcale tego do końca, ani też nie podejmę chyba się po raz kolejny czytania tej book, bo nie chcę niczego książkami przywoływać... po prostu dalej się boję… A wiesz co ja robiłam z rana? Czułam się jak totalny POPAPRANIEC, bo… co chwilę na coś innego przełączałam…
A jeszcze „najzabawniejsze” było, jak wjeżdżamy do Gd. a Kamyk mówi do Simsona, że kurczę, fajnie byłoby tu zostać choć na 1 nockę… I ja wtedy, że oczywiście, gdyby był Marcin w stanie wejść, to mogę zaproponować nocleg u mnie, a on wtedy: ŻE ON MIAŁ NA MYŚLI RACZEJ MIASTO, MORZE, ITP. w końcu są wakacje… boooszeee, wiesz jak ja się poczułam??? jak stara baba i właściwie tak się naprawdę teraz czuję… nie mam nawet własnego życia, tzn. oczywistym jest, że je mam bo żyję, ale kurwa, jestem sama/a raczej całkowicie samotna… I tak cholernie się tego boję… nawet stać by mnie było na jakiś wyjazd, tylko po prostu się boję… dziś otrzymałam zwrot z Instytutu Tippinga. Wiesz, że jestem w takim stanie, że już pytam Boga: po co w ogóle ja to wszystko przeżyłam, rozumiesz? co chwila tu ryczę, ja tak bardzo potrzebuję jakiegoś ruchu, by to wszystko móc z siebie powyrzucać. Nie umiem już nawet cieszyć się z tego, co mam
A czego się boisz jeśli chodzi o wyjazd Monia? 1,5 roku temu byłaś daleko od domu w sanatorium i dałaś radę 🩷 Z wakacjami jest tak samo 🩷
[16:21, 10.07.2026] boję się, że NIE DAŁABYM RADY… ahhh… przepraszam, ale nie chce mi się już o tym nic więcej pisać… Bo znowu czuję, że to nie do końca jest kurwa tylko moje! Te strachy mojej matki o mnie, jeszcze bardziej dlatego, że miałam ten uraz mózgowo czaszkowy i teraz już na wiele rzeczy tak szybko/ mądrze/ logicznie nie potrafię reagować… I właśnie dlatego wiem, że musiałabym mieć coś takiego od początku do końca zorganizowanego…
A już z całą pewnością nocleg/ posiłki itp. tylko ja potrzebuję spotkania z ludźmi/ a już z całą pewnością z psychologiem/ terapeutą/ kimś, kto pomógłby mi na to wszystko spojrzeć inaczej…
Znalazłam to na fb i pomyślałam jak bardzo te słowa pasują do Ciebie Monia. Taka właśnie jesteś Kochana. Jestem z Ciebie dumna. Szczęśliwego weekendu.😘❤️
https://www.facebook.com/share/v/1BN9rx7RFd/
Tu wpiszemy jeszcze, co znajdowało się na tej „karteczce”, którą otrzymała:
Dziewczyno, spójrz na siebie. Poradziłaś sobie ze wszystkim, co wydarzyło się w Twoim życiu. Ciężko pracujesz. Jesteś silna. Jesteś ambitna. Potrafisz podnosić się po upadkach. Jesteś prawdziwa i lojalna. Każdy, kto nie docenia tego, co wnosisz do życia innych, nie zasługuje na Ciebie. Jesteś Królową!
boooszeee, a to mi ona dzisiaj przesłała… a najgorsze jest to, że ja wciąż widzę ją jako taką ofiarę… Ma ogromny brzuch, bo poważne problemy z jelitami, nie może nic zrobić, bo do specjalistów czeka się długo…zarejestrowała się chyba na 2029 Ja, choć bym chciała, również nie umiem jej pomóc i to mnie kurwa tak obciąża… Ona biega do babci i jej super we wszystkim pomaga
Była z nią u ogólnej lekarki, ta dała skierowanie do chirurga I mama pojechała do szpitala ją zarejestrować i okazało się, że terminy są odległe… Ostatecznie wróciła do tej dr i mówi jej o tym, a ta, by w takim razie zgłosiła się babcia na SOR
Mum z nią tam pojechała i zrobili jej badanie i wyszło, że zaczyna się w nodze robić chyba jakiś zator, so przepisali jej zastrzyki, które robi sobie sama w brzuch. Przepraszam, nie chce mi się już nic pisać… Miłego dnia
[16:43, 10.07.2026] Jeśli faktycznie CHCESZ jechać na wakacje Monia [i nie jest to jakieś porównywanie się z innymi tylko rzeczywista chęć] i jeśli się zdecydujesz, to znajdą się osoby, które pomogą kupić nocleg, transport [ja, Angie czy Kamyk]. Co do jedzenia, to można wykupić nocleg z posiłkami, jeść w lokalach gastronomicznych, kupić coś w biedronce (…) Nikt za Ciebie nie zdecyduje i tylko od Ciebie zależy czy to się wydarzy czy może co roku będziesz smutna z tego powodu ze nie pojechałaś
Dobrego popołudnia 🩷
(…)
Mamy już prawie godz. 13 kolejnego dnia, jakim jest SOBOTA, 11.VII.26. A zaczął się on w miarę, a nawet zaskakująco wręcz dobrze/ pozytywnie dla Małej Mi.
Dokładnie tak, ale w takim razie, pozwólcie, że najpierw wstawię choćby tę „bazę”, czyli moje zapiski z dzisiejszego @, które wtedy będzie mi łatwiej rozwijać.
Proszę, kochanie, rób tak, aby było najlepiej, bo doskonale to widzę, że już jesteś w o wiele lepszym nastroju! Co dziś nam przecież sama pokazałaś! Ale teraz wstawiamy to, co miało rzeczywiście miejsce:
2:15 – Świetlik to Everything Is Working Out For Me BLACK SCREEN
6:51 – odsłaniam & open window I WC
7:04 – 2 GOŁĄBKI NA MY LATARNI 🤗❤️🙆♀️ = Nie zdążyłam zrobić pic…
❤️❤️❤️ 9:25 – GYMNASTIK i: I Am Affirmations: Everything Is Working Out For Me, Black Screen for Sleep. Thank You, God/Universe
🍀🍀🍀[13:07] MY BODY IS HEALTHY AND STRONG BECAUSE OF MY POSITIVE ATTITUDE ABOUT LIFE 🍀🍀🍀
≈10 – Ende of GYMNASTIK
❤️❤️❤️CALL Z UCZELNI ŚWIADOMEGO TERAPEUTY I NICE TALK
11:05 – Brot mit smażoneEi I Salat I:ChYG: 4 Golden Rules…,11:23 – Ende of Essen
12:07 – ❤️❤️❤️ ROZPISUJĘ MEDYTACJĘ/ SONG TO TYLKO CYFERKI [LI]*
* Dobre Myśli Music: To tylko cyferki | Nie jesteś sumą swoich liczb
36:43,93
To tutaj, kochani, wstawimy już tylko to, co jako ostatnie ze zdjęciami zamieściły na LI:
„Nie jestem tym, co mi się przydarzyło, jestem tym, czym postanowiłem się stać”./ „I am not what happened to me, I am what I choose to become”/„Ich bin nicht das, was mir passiert ist, ich bin das, was ich beschlossen habe zu werden”, 💪🪽🤗 Carl Jung
Moi drodzy, Mała Mi znalazła te powyższe słowa i… doszło do niej, że dokładnie to dziś pokazała! W końcu podniosła do gimnastyki! Wykonywała ją, a na kompie leciało to: Rising Higher Meditation ® I AM AFFIRMATIONS: Everything Is Working Out For Me, Black Screen for Sleep. Thank You, God/Universe… A za moment uwagę jej przykuły te słowa:
[13:07] MY BODY IS HEALTHY AND STRONG BECAUSE OF MY POSITIVE ATTITUDE ABOUT LIFE
I właśnie wtedy zaczęła się do siebie uśmiechać jeszcze bardziej. Własną gimnastykę, dumna z siebie, wykonywała od ok. 9:25 do godz. 10! Po śniadaniu, wyruszyła także z kijkami i spójrzcie, co sobie zapisywała:
14:40 – z kijkami Müll I to dolinka I: STWÓRZ SIEBIE NA NOWO, 14:45 – wchodzę na dolinkę I przełącza się SAMO na: ThisIsWhy/STWÓRZ SIEBIE…❤️❤️❤️FIRST TIME= BLACK WHITE BUTTERFLY!!
SROCZKA/✈️
Po 4 okrążeniach z kijkami siadła na ławeczkoleżak i słuchała sobie pewnego nagrania i tam właśnie dostrzegła niesamowitą odp. od Katarzyny Oracz, spójrzcie tylko:
Monika Gutkowska dziękuję Ci z całego serca za te szczere słowa i udostępnianie mojego wpisu dalej- to dla mnie ogromne wyróżnienie i znak, że moja misja niesienia #WięcejSzczęścia ma sens! 🙏
To, co napisałaś o „przytulaniu siebie”, gdy życie nie jest po naszej stronie to NAJWYŻSZA FORMA DOJRZAŁOŚCI EMOCJONALNEJ. W kursie prof. Brooksa dużo mówiliśmy o tym, że szczęście to nie jest brak cierpienia czy trudności, ale umiejętność radzenia sobie z nimi. Twoja metoda to nic innego jak self-compassion (samowspolczucie), NAUKA POTWIERDZA, ŻE TO JEDEN Z NAJSILNIEJSZYCH FUNDAMENTÓW ODPORNOŚCI PSYCHICZNEJ. 😌
A zdjęcie po ćwiczeniach? Rewelacja! 🤩 Ruch to czysta biologia szczęścia- endorfiny i dopamina które fundujesz sobie w ten sposób, to najlepszy „zastrzyk” energii dla umysłu. Dziękuję za Twój komentarz! ❤️ Pięknego weekendu Ci życzę. 🫶
///////
Mała Mi zaś niesamowicie ucieszona tymi słowami odpowiedziała tak:
Katarzyna Oracz Dziękuję Ci BAAARDZO za Twoje słowa. Przed chwilką zdążyłam wrócić do domu, a tym razem „wyprowadziłam siebie na spacer z kijkami”, staram się robić to każdego dnia. Oczywiście nie zawsze mam na to ochotę I nauczyłam się już słuchać własnego ciała i niczego na sobie nie wymuszać [a uwierz mi, że „trochę” to u mnie trwało😋]
Lecz obecnie jestem z siebie niesamowicie dumna, że udało mi się już opanować tę umiejętność 💪
A tu jeszcze moja fotka, którą zrobiła mi dziś przemiła kobietka. [ostatnie pic.]
Pozdrawiam serdecznie i również dobrego weekendu życzę ❤️
Najdroższa, ale nie wyobrażam sobie nie wstawić tu tego, co rzeczywiście miało miejsce na tej dolince, gdy tak spacerowałaś! To, co widnieje na Twoim @ wygląda dokładnie tak:
Wchodzę pod górkę, leci mój 🦋, dann ✈️I wizualizuję, że lecę gdzieś z Simonem na odpoczynek
39:11,07
